„Orędzia z Czerwińska nad Wisłą”

15 kwietnia 2002 – 1 czerwca 2007r

mistyczka Maria z Olsztyna i inne siostry ukryte

ze Wspólnoty Królowej Pokoju (Wspólnota Dusz Najmniejszych) - nowa strona wspólnoty: www.skkonsolata.pl

 

Są to Orędzia Jezusa i Maryi, z których może czerpać każdy kto dąży do świętości, a szczególnie mogą w nich znaleźć inspiracje różne grupy modlitewne. Jest również kilka ważnych Orędzi i Wizji dotyczących POLSKI, a nawet ŚWIATA! Oprócz Orędzi, umieszczonych jest kilka słów Założyciela i Moderatora Wspólnoty: Ks. Tadeusza Pawluka, oraz parę świadectw. „Orędzia z Czerwińska nad Wisłą” - jest nazwą potoczną, w tej miejscowości najwięcej otrzymano Orędzi i jak mówi Jezus: „Jest to miejsce, które wybrała Moja Mama, aby jej dzieci tu były umacniane, uzdrawiane, pocieszane.”

Źródło: http://www.krolowapokoju.alleluja.pl/

 

Matka Boża Czerwińska Czerwińsk nad Wisłą

ORĘDZIE MIŁOŚCI SERCA JEZUSOWEGO DO ŚWIATA :: 7/1/2005 (daty publikacji - z początku nie pokrywają się z datą orędzia)

6.06.2002r. JEZUS: „Miłości, pragnę miłości. O, jak cierpię. O, jak bardzo tęsknię za wami, dzieci Moje. O, żebyście wiedzieli, jak bardzo was kocham i jak bardzo za wami tęsknię. Dzieci Moje, pragnę was uratować. Oddajcie Mi się całkowicie. Będę was prowadził bezpiecznie do Mego Serca. Umiłowani Moi, cóż jeszcze mam uczynić, abyście uwierzyli Mojej miłości. Dlaczego wybieracie szatana, zło, dlaczego nie widzicie tego, co Ja wam nieustannie daję. O, dzieci Moje, Moje Serce dłużej już nie zniesie waszej oziębłości, pychy, egoizmu. Czy nie widzicie, że swoim postępowaniem ranicie swego Ojca? Moje miłosierdzie nie ma granic. Przyjdźcie wszyscy i zanurzcie się w Moim miłosierdziu. Czy nie widzicie, że to Ja, kochający was Ojciec czekam, aby wam przebaczyć, przytulić do swego Serca, uleczyć? Ja, który wszystko przebaczam, zapominam i obdarzam wielkimi darami. Dlaczego słuchacie szatana i jego podszeptów. Czas jest krótki. Jeżeli się nie nawrócicie, wszyscy zginiecie. Jam Alfa i Omega, Początek i Koniec. Wasz Bóg Jezus Chrystus.”

Z "Orędzia Jezusa do świata" przekazane mistyczce pozostającej w ukryciu. Słowa Jezusa potwierdzane są łaską postu eucharystycznego

15.09.2004r. JEZUS: Córeczko, bardzo, bardzo was kocham, dzieci Moje, pragnę zjednoczenia z wami. Widzisz, to jest czas Mojego miłosierdzia, widzisz jak wielkie jest ono. W MIŁOSIERDZIU SWOIM PRAGNĘ ŁĄCZYĆ SIĘ I JEDNOCZYĆ Z MOIMI DZIEĆMI, Z GRZESZNIKAMI, MOIM STWORZENIEM. Czy, dziecko widzisz, jak ogromne jest Moje miłosierdzie? ONO NIE TYLKO PRZEBACZA GRZECHY, DAJE SIEBIE NA POKARM WIECZNY, ALE OBECNIE JUŻ TU NA ZIEMI PRAGNIE ZJEDNOCZENIA. Dziecko, nie ma już większego daru, łaski dla człowieka jak życie w zjednoczeniu ze swoim Bogiem. TO JEST NAJWIĘKSZY MÓJ DAR i tylko Święci w Niebie go dostępują. W obecnej chwili tą łaską obdarzam ludzi tu na ziemi (wielu ludzi). MOJE MIŁOSIERDZIE PRZELEWA SIĘ W OBFITOŚCI NA TĘ ZIEMIĘ. Dzieci, nie jesteście godni, nie zdajecie sobie sprawy jak wielki to dar Mojego Miłosierdzia. Córeczko, na tym świecie doznajecie ogromnego działania szatana, ale i też szczególnego, niepojętego wylania Mojego Miłosierdzia. MIŁOŚĆ MIŁOSIERNA – to nie tylko sakrament pokuty, Eucharystia, to ŻYCIE W ZJEDNOCZENIU ZE MNĄ. Widzisz, córeczko, dawniej tylko Święci dostępowali łaski zjednoczenia ze Mną. W obecnym czasie tą łaską obdarzam grzeszników. To jest Moja tajemnica. OBECNY ŚWIAT MOŻE URATOWAĆ TYLKO MIŁOŚĆ, tylko ludzie dotknięci Moją miłością, łaską zjednoczenia zapragną Mnie i zechcą zostawić świat dla Mnie. Córeczko TO SĄ NOWE CZASY CHRZEŚCIJAŃSTWA, nowego chrześcijaństwa, opartego na Miłości Miłosiernej, na życiu w zjednoczeniu ze swoim Bogiem. Moi drodzy kapłani, nie obawiajcie się tego i nie odczytujcie tego jako działanie szatana. Przyglądajcie się swoim wiernym. Wnet zauważycie, że to prowadzi do ich nawrócenia.

POMÓŻCIE MI, DZIECI MOJE! :: 18/1/2005

15.04.2002r. JEZUS: „Kochajcie Mnie dzieci, służcie Mi z pokorą. Potrzebuję wielu do służby, bo świat jest w niebezpieczeństwie. Jak bardzo Moje Serce krwawi, jak bardzo cierpię. Pomóżcie Mi, dzieci Moje, zbawiać ten świat. Pozwólcie Mi się prowadzić. Nie patrzcie na siebie, swoje ograniczenia, pozwólcie Mi przez was działać. Jam Alfa i Omega, Początek i Koniec, Wasz Bóg. Dla Mnie nie ma rzeczy niemożliwych. Wasze „tak” Mi wystarcza. Nic więcej ofiarować Mi nie możecie. Świat ginie, Moje dzieci giną, jak możecie na to spokojnie patrzeć. Wasze serca zimne jak lód, ciągle myślicie tylko o sobie. Moje dary są dla wszystkich, nie przywłaszczajcie ich sobie. Jeżeli będziecie Mi służyć, obdarzę was jeszcze większymi łaskami. Dzieci Moje, potrzebuję was, kocham was i błogosławię, czynię zdolnymi do służby. Wasz Bóg Jezus Chrystus.” (Z "Dzienniczka" mistyczki Marii.)

PRAGNĘ ŻYĆ W BLISKOŚCI MOICH DZIECI :: 18/1/2005

JEZUS: "Córeczko, głównie zwracajcie uwagę na Moją żywą obecność w waszych sercach. Nacisk kładźcie na ciągłe trwanie w Mojej obecności. To nie jest nowość, to tylko Ja w obecnych czasach tak bardzo o tym przypominam. Córeczko, Ja po prostu pragnę żyć w bliskości Moich dzieci. Pragnę pomóc wam wrócić do Mnie. Pragnę zawrócić was z drogi prowadzącej w przepaść. Córeczko, w tym dziele nie są najważniejsze łaski nadzwyczajne, których wam udzielam, lecz oddanie Mi na własność waszego serca, abym mógł w nim działać, poprzez nie ratować inne Moje dzieci. Córeczko, nie trzeba żadnych książek studiować, nauk pobierać, cała Moja mądrość jest w twoim sercu, Moje światło. Gdy należysz do Mnie cała Ja należę do Ciebie, jesteśmy wówczas jedno. Ja ci udzielam potrzebnych łask na daną chwilę, mądrości, roztropności, miłości. Ty należysz do Mnie a Jezus udziela ci wszystkiego. Córeczko zapisz - każdemu dziecku, które Mi się całkowicie odda obiecuję, że udzielę potrzebnych mu łask w danej chwili." (Z "Dzienniczka" mistyczki Marii.)

BĄDŹ PO PROSTU ZE MNĄ :: 19/1/2005

JEZUS: "Jeżeli ofiarowałaś Mi swój czas, to dlaczego zamartwiasz się, że go źle wykorzystujesz? Czas jest Moim darem dla ciebie. Bądź po prostu ze Mną, kontempluj Moje Oblicze. Módl się za wszystkich. Bądź ze Mną za tych wszystkich, którzy nie mają dla Mnie w ogóle czasu. Dziecko Moje, wolą Moją jest, pragnieniem jest, abyś była w ciągłej łączności ze Mną, abyś nie zostawiała Mnie samego w swoim sercu. Każdy dzień przyjmuj jako dar ode Mnie, każdą wolną chwilę wykorzystuj na modlitwę. Nic nie pragnij. Ja znam twoje serce i wiem, co jest dla ciebie najlepsze. Jeżeli będziesz tak czynić, będę ci błogosławił, a pokój jak rzeka zaleje twoje serce. Nie pragnij wielkich rzeczy, tylko kochaj Mnie obecnego w twoim sercu. Nie zasmucaj i ty Mojego Serca. To prawda, że jesteś słaba i nędzna, ale Ja cię umacniam, prowadzę, dla Mnie nie ma rzeczy niemożliwych." (Z "Dzienniczka" mistyczki Marii.)

PRAGNĘ, ABY MOJE DZIECI MNIE KOCHAŁY :: 8/2/2005

 

Z orędzia Jezusa przekazanego przez żyjącą w ukryciu mistyczkę

"Miłości, córeczko, tylko miłości pragnę, miłości aż po krzyż. Często stawajcie pod Moim Krzyżem, z Niego wypływa moc, siła do przezwyciężania waszych słabości. Przytulajcie ten Krzyż do waszych serc, to tak jakbyście przytulali Mnie. Córeczko moja tak bardzo pragnę miłości, pragnę aby Moje dzieci Mnie kochały. Czyż nie zasługuję na waszą miłość? O Ja Król proszę was dzieci o miłość, Ja, który wszystko mogę uczynić ciągle nieustannie żebrzę o okruchy miłości. Ja, który całą swoją Miłość ofiarowałem wam. Chcę ci objawiać Moją Miłość. Córeczko ona jest ogromna. Moja Miłość, dzieci moje, jest niewyczerpana, niepojęta. Moja Miłość może wszystko uczynić dla was, dzieci Moje. Dla tych, którzy Mnie kochają wszystko uczynię. Dzieci Moje tylko miłość niech będzie w waszym sercu, na języku, tylko miłość. Wy tylko kochajcie Mnie, a pozwólcie Mi zająć się wszystkim."

 

NIECH RZEKA MIŁOŚCI POPŁYNIE Z WASZYCH SERC ! :: 9/2/2005

 

Słowa Jezusa przekazane współczesnej Mistyczce

"Miłości pragnę, niczego więcej, miłości, córeczko. Miłość cierpliwa jest, łaskawa, nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą, wszystko przetrzyma. Córeczko, nie wszyscy wiedzą, co to znaczy miłość. Miłość pozwala popełnić błąd, aby wyciągnąć z tego większe dobro. Córeczko, Miłość to Ja. Cała Ewangelia mówi o Miłości. Każdy Mój gest, słowo, postawa, to ukazywanie Miłości Bożej. Tym się dzielcie, rozważajcie, tym się karmicie. Miłości pragnę, niczego więcej. Ponad wszystkie Moje dary przedkładajcie miłość. O nią nieustannie proście. Niech rzeka miłości popłynie z waszych serc. Niech z waszych ust wychodzą słowa wielbiące Boga i darzące miłością drugiego człowieka. Tylko miłość, nic więcej. O nią was, dzieci drogie proszę, tylko miłością można przemienić ten świat."

PODEJMIJCIE POKUTĘ I UMARTWIENIE ! :: 9/2/2005

 

Słowa Jezusa przekazane współczesnej mistyczce

"Zatwardziałość waszych serc nie pozwala Mi wejść z większą łaską. Serce słuchające Mnie to serce słuchające moich słów Ewangelii. Nawróćcie się a Ja obdarzę was Swoim błogosławieństwem, będę prowadził was i zawsze wspomagał, będę usuwał kamienie spod waszych stóp. Córeczko ten Wielki Post przeżyjcie jako czas pokuty i nawrócenia. Podejmijcie pokutę i umartwienia z miłości do Mnie z prośbą o wasze nawrócenie. Córeczko niech każdy podejmie pokutę, umartwienie, niech wasze dzieci wspomagają was w tym dziele. Błogosławię was na czas Wielkiego Postu. Wasz Bóg Jezus Chrystus."

  

MODLITWA ODDANIA SERCA JEZUSOWI :: 10/2/2005

 

Panie Jezu Chryste, jedyny Oblubieńcze mojej duszy, uwielbiam Ciebie za niepojętą miłość Twoją. Nie mogę, nie chcę i nie potrafię pozostawać obojętnym na Twoje wielkie obdarowanie mnie miłością Twoją, dlatego przyjmij moje wyznanie miłości i wierności względem Ciebie. A że dostrzegam nieudolność duszy mej pozwól uczynić mi to wraz z Maryją Matką Twoją i przez jej Niepokalane Serce, które teraz przyzywam w modlitwie mojej. O Maryjo Niepokalana, Najczystsza Panienko, przez Twoje Serce oddaję się dzisiaj całkowicie Jezusowi Oblubieńcowi duszy mojej. Jednocząc swoje serce z Niepokalanym Sercem Twoim oddaję je na wyłączną własność Syna Twojego, a Ciebie proszę, byś ofiarowała je jako najpiękniejszy dar mój Bogu memu. Niech On uczyni je ulubionym miejscem przebywania Swego i ofiarą miłą Sercu Bożemu dla rozlewu miłosiernej miłości w świecie całym. Oblubienico Ducha Świętego, uproś mi potrzebne łaski i pomóż w dniu dzisiejszym w mocy Ducha Bożego przyjąć dar zjednoczenia z Synem Twoim. Jezu, Oblubieńcze i Królu serca mego odtąd moje serce należy tylko do Ciebie, jedynej Miłości mojej. Do końca życia mego trwać pragnę w nieprzerwanej miłości Ciebie, zachowując dozgonną wierność w umyśle, sercu i języku moim. Ufam, że wspomożesz mnie nieskończonym miłosierdziem swoim, i usprawiedliwisz nieudolność moją. Niech Twoja łaska, wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny, Aniołów i Świętych oraz pomoc moich braci i sióstr z dnia na dzień umacnia mnie w dochowaniu tej oblubieńczej, dozgonnej miłości i wierności. Amen.

 

TAKIEMU SERCU NIC NIE ODMAWIAM :: 11/2/2005

 

Z "Dzienniczka" osoby obdarzonej charyzmatem słyszenia Boga w sercu.

"Córeczko, Moje wysłuchanie prośby nie zależy od wielkości i ilości modlitwy, tylko od pełnienia Mojej woli. Jedno twoje westchnienie, córeczko wystarczy a wysłucham cię, gdyż miłą jesteś Mojemu Sercu. Córeczko nie piękne słowa, wzniosłe uczucia są znakiem, iż miłe i wysłuchane są modlitwy, lecz serce całkowicie należące do Mnie. Takiemu sercu nic nie odmawiam. Córeczko wiedz, że miłą Mojemu Sercu jesteś i zawsze wysłuchuję twoje modlitwy, każdego westchnienia."

 

TWÓJ OBLUBIENIEC PUKA, CZEKA, PROSI :: 21/2/2005

 

Z "Dzienniczka" współczesnej mistyczki.

Wielki Post to czas zwrócenia naszych serc ku Bogu, niech zachętą do całkowitego oddania serca Jezusowi będą niniejsze słowa samego Jezusa:

"Córeczko cierpię w sercu... (tej osoby), tak bardzo ociąga się z oddaniem Mi swego serca, a Ja ciągle czekam. Nie chce zaufać Mi. Moja Miłość tak wielka do niej, wybrałem ją Sobie jeszcze przed założeniem świata, upatrzyłem i czekam z utęsknieniem na nią. Pragnę obsypywać ją Swoją Miłością Oblubieńca.

Pójdź, przyjaciółko Moja, nie zwlekaj, bo twój Oblubieniec puka, czeka, prosi. Pozwól Mi się nosić na rękach, tulić w swoim sercu. (NN), stoję u twoich drzwi i kołaczę, proszę otwórz je bo pragnę wejść i uczynić cię Moją oblubienicą, małżonką, pragnę twego szczęścia, twojej rodziny. Oddaj Mi się całkowicie a zobaczysz, co Jezus dla ciebie i twojej rodziny uczyni."

 

JA CIĘ KSZTAŁTUJĘ, PRZEMIENIAM, PRZYOZDABIAM SOBIE :: 24/2/2005

 

Na podstawie "Dzienniczka" współczesnej mistyczki.

JEZUS: Wielu z nas ma ogromne pragnienie w sercu, by w tym czasie nawrócenia i pokuty uczynić jak najwięcej w swoim życiu, a tym samym dokonać czegoś wspaniałego dla Jezusa. Chcielibyśmy własnym wysiłkiem uczynić naszą duszę, serce pięknym miejscem dla przychodzącego do nas Oblubieńca. A tymczasem Jezus nas poucza:

"Czyż możesz sama coś zmienić w swoim postępowaniu, sercu? Córeczko zostaw to Mi. Ja cię kształtuję, przemieniam, przyozdabiam Sobie, ty Mnie tylko kochaj. Twoje serce należy do Mnie, kochaj Mnie i niczego więcej nie pragnij. Pozwól, że twoim sercem zajmę się Ja Sam, twój Oblubieniec Jezus Chrystus."

 

OIAROWANIE SIĘ NA MSZY ŚW. JEST NAJPIĘKNIEJSZE :: 25/2/2005

 

Na podstawie przekazów osoby obdarzonej charyzmatem słyszenia Boga w sercu.

Zastanawiamy się często, pytamy, w jakim czasie najlepiej ofiarować się Jezusowi? Czy to uczynić w tym, czy innym dniu, w tym, czy innym miejscu? Podczas takiego, czy innego nabożeństwa, adoracji, rekolekcji? Przeczytajmy, co Pan Jezus na ten temat mówi współczesnemu Kościołowi:

"Córeczko, ofiarowanie się na Mszy św. jest najpiękniejsze. Skoro się ofiarowujesz na Mszy św. to później możesz wszystko przyjmować, co dzień przyniesie, tak jak Ja na Drodze Krzyżowej.

Tęsknię, tęsknię za takim ofiarowaniem się moich dzieci. O jak wiele bym uczynił gdyby wszyscy ludzie ofiarowywali się w czasie Mszy św. Szybko ten świat przemieniłbym."

 

BY TEN CZAS BYŁ INNYM, RÓŻNIĄCYM SIĘ W CAŁYM ROKU :: 3/3/2005

 

Minął dwudziesty dzień Wielkiego Postu, czyli wchodzimy w drugą połowę tego szczególnego czasu, który przygotowuje nas do owocnego przeżywania Świąt Wielkanocnych. Nasuwają się jednak pytania, czy dobrze realizujemy wezwanie Jezusa do nawrócenia? A może powinniśmy na coś zwrócić uwagę, co pomoże nam i naszym rodzinom lepiej wypełnić zobowiązania wynikające z tego okresu umartwienia i pokuty? Niech nam z pomocą przyjdą słowa samego Jezusa, który do jednej ze współczesnych mistyczek daje takie pouczenie:

"Wielki Post starajcie się przeżyć w refleksji nad Pismem św., Moją Męką. Zachęcaj dzieci właśnie do wspólnego czytania i dzielenia się słowami Pisma św. Z miłością próbuj zachęcić dzieci do drobnych umartwień, aby ten czas był innym, różniącym się w całym roku. Niczego jednak nie narzucaj. Moje słowa z Pisma św. mają wielką moc, zobaczysz jak bardzo poruszą serca twoich dzieci."

Na podstawie słów przekazanych przez Jezusa współczesnej Mistyczce.

 

MÓDLCIE SIĘ O NAWRÓCENIE ŚWIATA :: 4/3/2005

 

Na podstawie "Dzienniczka" współczesnej Mistyczki.

Ostatnie orędzie Królowej Pokoju mobilizuje nas do modlitwy w intencji świata, który postawił Boga na ostatnim miejscu. To od naszego zaangażowania; modlitwy i ofiarowania się Bogu zależy, co dalej stanie się z ludzkością. Włączajmy się w grono osób, które odpowiedziały na wezwanie Matki Najświętszej. Zachętą do takiej postawy duchowej niech będą słowa Jezusa, które obecnie kieruje do świata:

"Tak, córeczko, zbliżają się czasy trudne, wiedz jednak, że to wszystko czynię, by ratować ten świat, was drogie dzieci. Czynię to z miłości, wiedz, że nie ma innej możliwości, wszystkie wyczerpałem. Zło tak daleko wkradło się w ludzkie życie, iż tylko interwencja z Nieba może ten świat uratować. Kocham was moje dzieci błogosławię, prowadzę, ochraniam, bądźcie bardzo spokojne. Jezus."

"Córeczko, na waszą prośbę realizację tego odsunę w czasie. Ufajcie Mi, módlcie się o nawrócenie świata i ofiarujcie się w tej intencji, w intencji ratowania świata. Kocham was drogie dzieci."

 

SŁOWA POKRZEPIENIA DLA CIEBIE :: 27/10/2005

 

Słowa Jezusa do Najmniejszych.

"Nie lękaj się, Jam twój Bóg Jezus Chrystus, wspomagam cię, leczę, prostuję twoje ścieżki. Ufaj Mi, dziecko Moje. Kocham cię, pragnę całego twego serca."

"Ofiaruj Mi wszystkie niepokoje, lęki. Pamiętaj, że zawsze, w każdej chwili jestem z tobą i nie pozwolę, żeby ci się coś stało."

"Umiłowałem cię miłością odwieczną, jesteś Moją własnością – rozważ w swoim sercu te słowa."

"Jestem więźniem twego serca, o ile nawiedzasz Mnie w swoim sercu, modlisz się, rozmawiasz, pamiętasz o Mnie, nawiedzasz Mnie samego w więzieniu."

 

SKĄD W MOIM SERCU NIEPOKÓJ? :: 29/10/2005

 

Słowa Jezusa do Najmniejszych.

"Bo ciągle do końca Mi nie ufasz. Wszystko, co wywołuje niepokój odrzucaj. Wzbudzaj przed każdą pracą intencję i badaj, czy wykonujesz z miłości do Mnie, do bliźniego, a będziesz miała pokój i miłość w sercu.

Gdy czujesz niepokój, od razu wzywaj Mnie na pomoc, kryj się w Moim Sercu, nie pozwól, by trwał w twoim sercu, bo czyni spustoszenie. Córeczko Moja, trwanie we Mnie, to ciągła walka. Pamiętaj, że nieprzyjaciel twój ciągle czyha, aby tylko wzburzyć ten pokój. Bądź bardzo czujna. Nie bój się, w każdej chwili zwracaj się do Mnie. Ja cię obronię.

Widzisz, córeczko Moja, to nieprzyjaciel sprawia, że czujesz lęk, ból. Wtedy zastanawiasz się, co się stało, co zrobiłaś, skąd to się bierze i tracisz czas, zajmujesz się sobą – to egoizm. Nie myślisz już o Mnie, nie modlisz się, nie trwasz we Mnie, tracisz czas. Masz później poczucie winy, wyrzucasz sobie swój egoizm. Zobacz, dziecko Moje, ile spustoszenia w twoim sercu. Gdy tylko prosisz Mnie przychodzę i leczę te rany, które wywołał twój nieprzyjaciel. Dlatego, córeczko Moja, czuwaj i od razu, gdy tylko pojawi się niepokój, lub nieufność, wzywaj Mnie na pomoc, Ja cię obronię."

 

JAKIE SĄ TWOJE PRAGNIENIA, PANIE! :: 30/10/2005

 

Słowa Jezusa do Najmniejszych.

"Chciałbym, abyś ze Mną rozmawiała. Miłe byłoby Mojemu Sercu, gdybyś Mnie zaprosiła do kolejnej czynności, poprosiła o kolejne łaski. Czułbym się wtedy potrzebny w twoim życiu, kochany, bliski twojemu sercu. Chciałbym, abyś właśnie w taki sposób postępowała. Postępuj ze Mną, jak z osobą, którą bardzo kochasz, ufasz, wiesz, że jest najlepsza, najważniejsza i że ci wszystko pomoże zrobić. Nie chcę, abyś rozważała prawdę o Mnie, Moją miłość, tylko abyś żyła ze Mną, dzieliła każdą chwilę, śmiała się razem ze Mną, płakała. Wszystko robiła w Mojej obecności. Ja jestem i tak obecny w twoim sercu, ale żyjąc w ten sposób sprawiasz Mi wielką radość i to będzie najpiękniejszą modlitwą. Bo tylko w miłości można przebywać z daną osobą nieustannie. Ćwicz się w tym. Traktuj Mnie jako żyjącą Osobę, która Jest z tobą cały czas i która ciągle, nieustannie chce cię wspomagać, uczyć kochać. Możesz polecać mi wszystkich ludzi, prosić o potrzebne im łaski. Przychodząc do kochającego Ojca, który swojemu małemu kochającemu dziecku nic nie potrafi odmówić. Bądź bardzo odważna, bo Ojciec na swoje malutkie dziecko patrzy z pobłażaniem, a cieszy się, gdy jego serce jest wrażliwe na potrzeby swoich braci. Nie chciej być dorosła. Taka mała Mi się podobasz. Pamiętaj, że małym dzieciom dużo się wybacza i wielką miłością je otacza. To Ja Twój Bóg Ojciec. Dziecko, Ja cię wprowadzę w życie. Nie lękaj się, zawsze trzymam cię za rękę i cię prowadzę. Im więcej przebywasz ze Mną, tym bardziej napełniasz się Moją miłością i pokojem."

 

JAKIE SĄ TWOJE PRAGNIENIA, PANIE! :: 30/10/2005

 

Słowa Jezusa do Najmniejszych.

"Chciałbym, abyś ze Mną rozmawiała. Miłe byłoby Mojemu Sercu, gdybyś Mnie zaprosiła do kolejnej czynności, poprosiła o kolejne łaski. Czułbym się wtedy potrzebny w twoim życiu, kochany, bliski twojemu sercu. Chciałbym, abyś właśnie w taki sposób postępowała. Postępuj ze Mną, jak z osobą, którą bardzo kochasz, ufasz, wiesz, że jest najlepsza, najważniejsza i że ci wszystko pomoże zrobić. Nie chcę, abyś rozważała prawdę o Mnie, Moją miłość, tylko abyś żyła ze Mną, dzieliła każdą chwilę, śmiała się razem ze Mną, płakała. Wszystko robiła w Mojej obecności. Ja jestem i tak obecny w twoim sercu, ale żyjąc w ten sposób sprawiasz Mi wielką radość i to będzie najpiękniejszą modlitwą. Bo tylko w miłości można przebywać z daną osobą nieustannie. Ćwicz się w tym. Traktuj Mnie jako żyjącą Osobę, która Jest z tobą cały czas i która ciągle, nieustannie chce cię wspomagać, uczyć kochać. Możesz polecać mi wszystkich ludzi, prosić o potrzebne im łaski. Przychodząc do kochającego Ojca, który swojemu małemu kochającemu dziecku nic nie potrafi odmówić. Bądź bardzo odważna, bo Ojciec na swoje malutkie dziecko patrzy z pobłażaniem, a cieszy się, gdy jego serce jest wrażliwe na potrzeby swoich braci. Nie chciej być dorosła. Taka mała Mi się podobasz. Pamiętaj, że małym dzieciom dużo się wybacza i wielką miłością je otacza. To Ja Twój Bóg Ojciec. Dziecko, Ja cię wprowadzę w życie. Nie lękaj się, zawsze trzymam cię za rękę i cię prowadzę. Im więcej przebywasz ze Mną, tym bardziej napełniasz się Moją miłością i pokojem."

 

DLACZEGO PRZYSZEDŁEŚ DO MNIE, PANIE? :: 31/10/2005

 

Słowa Jezusa do Najmniejszych.

"Przyszedłem pomóc ci przyjść do Mnie, bo Mnie o to prosiłaś. Ja wysłuchuję twoich próśb, choć nie zawsze od razu spełniam. Wszystko, cokolwiek robię to dla dobra twojej duszy, bo pragnę mieć cię czystą i piękną jak lilia. Dlatego ukazuję twoje słabości i wady. Twoją główną wadą, córeczko Moja, jest egoizm. Dlatego pokazuję ci go, abyś zobaczyła i Mi go ofiarowała, abym mógł cię uzdrowić, uleczyć ranę twego serca. Cieszę się, że to wszystko przyjmujesz, że stajesz w prawdzie przede Mną. To Mi najbardziej się podoba, dlatego ciągle cię uwalniam od twoich słabości. Jeden akt pokory, uniżenia, przyjęcia prawdy o sobie, bardziej Mi się podoba niż wszystkie twoje uczynki, ofiary, które mogłabyś Mi złożyć. Bardzo, bardzo cię kocham, z radością przebywam w twym sercu.. Jesteś Moją najmniejszą córeczką. Błogosławię cię. Jezus."

 

Jaką wartość dla naszych zmarłych mają odpusty zupełne? :: 31/10/2005

 

W ubiegłym roku podczas oktawy uroczystości Wszystkich Świętych odwiedziłam grób mojej babci. Modląc się w jej intencji zapragnęłam okazać jej miłość. Wyraziłam leżącej w grobie babci wdzięczność za jej dobroć, miłość za to, że tak bardzo opiekowała się i wiele miłości przekazała swojej rodzinie:

- „Może kiedyś będę mogła Cię poznać...”

Idąc przez cmentarz, modląc się poczułam w sercu tak wielkie pragnienie Boga, że aż zatrzymałam się z pytaniem:

- Panie, czy chcesz mi coś powiedzieć?

- Twoja babcia jest w niebie dzięki odpustom zyskanym w tym miesiącu.

Wzruszyły mnie te słowa i napełniły radością moje serce. Jak wielką pomocą są odpusty ofiarowane w intencji naszych zmarłych. Nawet nie pomyślałam, że babcia może być w niebie. Jej życie bowiem bardzo skomplikowało się, mąż odszedł od niej i ona wstąpiła w związek niesakramentalny. Wielkie i niepojęte jest Miłosierdzie Boże. Słowa te uzmysłowiły mi jak wiele możemy pomóc naszym bliskim zmarłym.

 

Jak wielkim darem są Msze św. Gregoriańskie? :: 31/10/2005

 

Pewnego dnia, gdy tylko stanęłam nad grobem pewnej zmarłej osoby usłyszałam w sercu słowa Pana Jezusa, iż ten zmarły potrzebuje pomocy, aby zamówić za niego Mszę św. "Gregoriankę".

Pan Jezus wyjaśniał, jak bardzo wielkim darem są Msze św. Gregoriańskie. Ludzie wydają wielkie pieniądze na kwiaty i wieńce. Pan Jezus poprosił, by ich nie kupować, chyba że symbolicznie, a za kwotę przeznaczoną na kwiaty i wieńce zamówić Msze św. "Gregoriankę". W tym momencie rodzina powinna się umówić i tak postąpić jak prosi Pan Jezus.

Następnie prosił, aby w czasie Mszy św. sprawowanej za zmarłego podczas przeistoczenia ofiarować jego doczesne życie, czyny, pracę, słabości, miłość zmarłego. Taka celebracja Mszy św. sprawi, że Pan Jezus poprzez zjednoczenie z Jego Ofiarą przemieni życie zmarłej osoby i uczyni je pięknym. Nie ma znaczenia, iż ktoś zmarł już dawno. Tak wielkim darem jest Eucharystia i niepojętym dla nas, tak wielką jest ofiara Pana Jezusa. Powyższe słowa Jezusa mogą się wypełnić, gdy uczestniczymy z całym zaangażowaniem i w pełni w tym Sakramencie Miłości, gdy poprosimy Go, by przemienił nasze niedoskonałe czyny i naszą miłość (podczas przeistoczenia i tylko poprzez Jego doskonałą Ofiarę) i włączył w Swoją Ofiarę składaną Bogu Ojcu.

 

Ofiarujmy Bogu cierpienie całej rodziny zmarłej osoby :: 31/10/2005

 

Przed Mszą św. pogrzebową modliłam się, polecając zmarłą osobę Bożemu Miłosierdziu:

- Panie Jezu ofiaruję w tej Mszy św. zmarłą śp. NN i proszę Cię, przemień tą duszyczkę Swoją Ofiarą. Spraw, by mogła Ciebie oglądać, nie przez moją ofiarę, modlitwę, ale przez Twoje niepojęte Miłosierdzie.

W tym momencie usłyszałam słowa:

- Uczynię to dla ciebie, twoja modlitwa jest miła Mojemu sercu.

Przed śpiewem „Niech Aniołowie…” usłyszałam słowa:

- W tym momencie dusza ta została wprowadzona do Raju.

Natomiast po Mszy św. usłyszałam:

- Twoja modlitwa była najpiękniejsza.

Za chwilę czuję ból i słyszę:

- Oni nie ofiarowali Mi swego cierpienia, ale ty Mi je ofiarowałaś.

Całkiem zapomniałam, że w pragnieniu na modlitwie ofiarowałam Bogu cierpienie całej rodziny zmarłej osoby i tak bardzo poprosiłam Matkę Bożą, by zaopiekowała się, przytuliła męża, córkę, rodziców zmarłej gdyż bardzo cierpieli.

- Dziękuję Ci, Panie Jezu za to, iż obdarzyłeś mnie wiarą i zaufaniem.

Czułam, wierzyłam, iż Pan przyjmie ją do Siebie. Dziękuję za Twoje niepojęte Miłosierdzie. Ty to uczyniłeś poprzez Twoją najczystszą Ofiarę. Kocham Cię Jezu., Kocham Cię. Panie, spraw, aby żadna duszyczka w dniu dzisiejszym nie została potępiona.

- Uczynię to jeszcze dzisiaj ze względu na waszą miłość. Proszę cię, zapisz te słowa. Nie takie rzeczy będę jeszcze czynił w tej miłości. Zobaczysz, nie raz się zadziwisz jak wielkie rzeczy czyni Bóg tym, którzy Go miłują.

- Jezu, jesteś taki dobry. Swoją miłością, dobrocią zadziwiasz mnie, bo widzę, że czynisz to nie ze względu na mnie tylko z głębokości swej Miłości. Jaka ona musi być wielka.

 

Szukajmy pomocy u dusz czyśćcowych :: 31/10/2005

  

Gdy modliłam się o pokonanie zaistniałych trudności w prowadzeniu lekcji religii w szkole przyszła mi myśl, by zaprosić do pomocy dusze czyśćcowe, a szczególnie zmarłych z rodzin dzieci obecnych na lekcji. Ponowiłam prośbę, by swoją modlitwą otoczyły te osoby. W tym momencie usłyszałam słowa w swoim sercu:

- Ilekroć prosisz o modlitwę jesteśmy i modlimy się z wielką wdzięcznością.

W tym momencie czułam sercem modlitwę tych dusz, ich wdzięczność i miłość, z jaką to czynią. Ta ich wdzięczność mnie aż zawstydziła:

- Dziękujemy tobie za każdą modlitwę, ona jest wielką pomocą nam. Nasza wdzięczność nie ma granic.

Odczułam niewypowiedzianą wdzięczność dusz czyśćcowych za każde nasze westchnienie:

- Kochamy cię, prosimy o modlitwę i bardzo otaczamy swoją modlitwą.

Te słowa mobilizują mnie do modlitwy za dusze w czyśćcu cierpiące, odczułam sercem ich wdzięczność, jaką mają do nas i z jakim oddaniem przychodzą nam z pomocą. Pewnie każdy z nas by się zawstydził tak jak ja, bo moja modlitwa za nie w stosunku do ich wdzięczności jest niczym.

 

Matka Boża pragnie być pośród nas w czasie śmierci naszych bliskich :: 3/11/2005

 

Gdy rozważaliśmy XIII stację Drogi Krzyżowej słyszałam i czułam sercem pragnienie Maryi, iż chciałaby być pośród nas w czasie śmierci naszych bliskich. Pragnie, by zaprosić Ją do przeżywanego z tego powodu przez rodzinę cierpienia, a tym samym nie pozostawać w osamotnieniu. Matka Boża tak bardzo pragnie nam we wszystkim pomagać, czyli być tą czułą Matką, która pomoże nam wszystko znieść z miłością. Nic, zatem nie powinniśmy czynić sami, lecz do wszystkich sytuacji zapraszać naszą Matkę.

 

BYŁA TO WYJĄTKOWA MSZA ŚWIĘTA :: 1/12/2005

 

Świadectwo uczestniczki Czerwińskich Wieczerników Modlitwy.

"Od samego początku była to wyjątkowa Msza św. W kościele na ołtarzu odczuwałam obecność Trójcy Przenajświętszej. Wokół Boga Wszechmogącego zgromadzeni byli; Matka Boża, wszyscy Święci z Nieba, natomiast wśród wiernych obecne dusze czyśćcowe. Święci włączali się w modlitwę za każdego z nas. Miałam świadomość, że przeżywam tę Mszę św. jak Święci w Niebie. Podczas czytań sercem, duszą czułam ogromną wdzięczność i umiłowanie Słowa Bożego, przyjmowanego z największą czcią jako świętość i wielki dar Boży. Nie przeżywałam natomiast aspektu ofiarowania się Pana Jezusa. Ta Msza św. to jeden niekończący się hymn uwielbienia Boga. Podczas przeistoczenia moje serce śpiewało "Święty, Święty, Święty, Pan Bóg Zastępów..." W sercu doświadczałam niepojętej, nieziemskiej, nie do opisania wdzięczności Bogu za Jego uobecnienie się w Ciele i Krwi na Ołtarzu. Nie potrafię słowami wyrazić wdzięczności i uniżenia Świętych przed Bogiem. Doświadczyłam jak moje ludzkie serce nie potrafi, nie jest zdolne tak dziękować Bogu, być wdzięczne za to, co czyni Bóg podczas Eucharystii, ale i w każdej sekundzie życia. Czułam jak wszystko w moim życiu, na świecie jest wielkim Bożym darem."

 

PRZEDŁUŻYĆ MSZĘ ŚW. NA CAŁE ŻYCIE :: 2/12/2005

 

Świadectwo ze spotkania wspólnoty Czerwińskich Wieczerników Modlitwy.

"Przedłużenie Mszy św. na całe moje życie rozumiem w trzech następujących aspektach tj. ofiarowania się, własnej śmierci i życia w ciągłej adoracji, uwielbieniu Boga, wdzięczności. Ofiarowanie się na Mszy św., to przyjęcie wszystkiego w życiu codziennym, co Opatrzność Boża zsyła w swej dobroci lub dopuszcza każdego dnia w miejscu, gdzie żyję. Śmierć wyraża się w moim pozwoleniu na to, by odtąd tylko Jezus żył w mym sercu i ciele. Po Komunii św. w zjednoczeniu z Męką i śmiercią Pana Jezusa, Jego mocą staram się kochać drugiego człowieka, tego, który mnie rani. W tym momencie muszę umrzeć, aby Pan Jezus obecny w moim sercu, ciele mógł to uczynić. Takie właśnie świadome rozciągnięcie Mszy św. na całe życie przynosi mi wiele radości, szczęścia i pomaga w ciągłym nawracaniu się, a tym samym niesie uzdrowienie moich relacji z bliskimi."

 

WESOŁYCH ŚWIAT :: 24/12/2005

 

"MARYJA: Również dziś błogosławię was wszystkich z moim Synem Jezusem na ręku i niosę wam Tego, który jest Królem Pokoju, by dał wam swój pokój. Dziatki jestem z wami i kocham was wszystkich."

 

WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA

 

BŁOGOSŁAWIĘ WAS :: 31/12/2005

 

"W chwili gdy rok ten dobiega swego kresu błogosławię was w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.”

 

CAŁUJ MOJE RANY :: 6/3/2006

 

Uczestniczka Czerwińskich Wieczerników Modlitwy.

"Ujrzałam Pana Jezusa Ukrzyżowanego, jak odrywa głowę od Krzyża i pochyla się do mnie do ziemi by prosić o pocałunki, o obsypywanie pocałunkami Jego licznych ran. W całkowitym oderwaniu, wielkim pragnieniu obsypywałam pocałunkami Pana Jezusa na Krzyżu. Następnie ujrzałam Jezusa Ukrzyżowanego w swoim sercu, przez całą Adorację Krzyża byłam ze swoim Oblubieńcem w sercu nieustannie Go całując. Nic sama nie czyniłam, byłam jakby widzem i uczestnikiem tego wszystkiego. Zapomniałam o wszystkim, bólu kolan, ludziach, byłam tylko z Jezusem. Były to piękne chwile, które tak szybko minęły."

 

PROROCTWO MATKI :: 22/8/2006

 

Podczas rekolekcji uczestnicy otrzymali proroctwo, które przytaczamy poniżej:

MARYJA: "Drogie Dzieci, jestem z wami, jestem w was, Ja, Matka. Bo tam, gdzie jest Mój Syn, jestem i Ja. O moje umiłowane dzieci, kocham was. Raduję się w waszym sercu, raduję się razem z Moim Synem. Dzieci moje, dziękuję wam, że stałyście się małymi dziećmi, że mogę was wziąć, ja Matka, jak dziecko za jedną rękę, a Mój Syn za drugą. Dzieci moje pamiętajcie o tym, wyciągajcie swoje ręce tylko do nas, nie podawajcie nikomu rąk, nie podajcie rąk światu. (...) Jesteście moimi umiłowanymi dziećmi, dziećmi Mojego Syna, On jest Waszym Ojcem, On jest waszą miłością miłosierną. On was zna, tak jak i Ja, znam każdego po imieniu, znam wasze troski, znam każdy głos i pragnę przytulać każdego z was, jak i Ja tak i Mój Syn. O ukochane dzieci nasze, jak radujemy się w waszych sercach. A i są serca, które mówią, że nie wytrwają w tym. Zawierzcie, zaufajcie, zaufajcie Mi i Mojemu Synowi, że to my jesteśmy drogą, którą chcemy was prowadzić. Ja, Matka, zatroszczę się o każdego z was, o wasze rodziny, o waszych dzieci, wnuków, o wasze prace, tylko zaufajcie mi. Kocham was matczyną miłością, wielką miłością. Pamiętajcie i wy o miłości do Mnie i do Mojego Syna, że jesteśmy waszymi Rodzicami."

 

Dziękuję wam za wieczerniki :: 29/8/2006

 

Proroctwo otrzymane 19 sierpnia br. podczas wieczernika w Gietrzwałdzie:

JEZUS: "Dziękuję wam za podjęty trud, dziękuję wam, dzieci Moje, za waszą pracę w Mojej owczarni. Dziękuję kapłanom, Moim ukochanym synom, pasterzom, za ich wysiłek, oddanie, wierność. Dziękuję za wieczerniki modlitwy. Modlitwa jest mocą Kościoła. Przez modlitwę wchodzicie w nową epokę. Proszę, mnóżcie wieczerniki w tych decydujących czasach. Wieczerniki są schronieniem, otwarciem serc. Moi pasterze, uczcie Moje dzieci otwierać ich serca na dary Ducha Świętego. Akt pokuty, rachunek sumienia otwiera serce, oczyszcza duszę. Niech Moje dzieci stają w prawdzie przed swoimi słabościami i oddają je Mnie. Ja stoję u bramy każdego serca i szybko przyjmuję każde zranienie, pychę, wątpliwość, zniechęcenie, miłość własną i wypełniam Moją Miłością i oblewam duszę oddaną Mi wonią Mojej cnoty. Taka dusza oddana Mi wypełnia z miłością Moją wolę. Taką duszę szybko uświęcam. Błogosławię was, dzieci Moje, błogosławię każde ziarno, które jest w Moim Kłosie."

 

Kochajcie Moją Mamę! :: 30/8/2006

 

Coraz częściej słyszymy o potrzebie poznawania i większego umiłowania Najświętszej Maryi Panny. Oto kolejne słowa Pana Jezusa przekazane w tym miesiącu:

JEZUS: "Dzieci Moje, kochajcie Moją Mamę. Ona jest i waszą Mamą. Ona tak bardzo was kocha, że każdego dnia zstępuje na ziemię i przynosi do was, kochane dzieci, kosz darów. Kto kocha Moją Mamę staje się oblubieńcem Ducha Świętego, który obsypuje was jak kwiatami swoimi darami. Nie będziecie mieć problemu z kochaniem tych, którzy was ranią i nienawidzą. Duch Święty ze swojego skarbca rozdaje skarby jakie potrzebne są dziś wam, drogie dzieci. Ale pamiętajcie, serca wasze muszą być czyste, bo jak możecie przyjąć to wszystko do zabrudzonych serc. Pycha, miłość własna, tym się brzydzę. Bądźcie pokornego serca jak Ja jestem. Pozwólcie, abym to Ja opatrywał swoje kłosy, które należą do Mnie. Pamiętajcie też, drogie dzieci, że bardzo, bardzo, bardzo was kocham. Błogosławię was, dzieci Moje."

 

Miłość jest Matką życia :: 31/8/2006

 

Wiele dzisiaj mówi się o miłości, proponuje różne rozumienie, stąd wiele definicji. Przeczytajmy, co sam Bóg mówi o prawdziwej miłości:

BÓG: "Miłość jest Matką życia, Miłość jest Królową życia. Kto żyje Miłością jest piękny, jego serce jest Moim domem, a Ja w takim domu czuję się dostojnie po królewsku. Miłość jest wszystkim, kto posiada ten dar bramy Nieba są dla niego otwarte. Miłość jest potęgą, Miłość wszystko może, wszystkiego dokona. Serce, które żyje Miłością lśni jak słońce, oświetla mroczną ziemię. Ja pragnę tylko Miłości, bo z Miłości wszystko wypływa i w Miłości wszelkie dobro się dokonuje. Błogosławię was na dzień. Błogosławię was na noc. Moje jesteście, bo nosicie Moje znamię, znamię Miłości, dzieci Moje."

 

Proroctwo przekazane na Wieczerniku 16 września 2006 r. :: 26/9/2006

 

JEZUS: "Moje dzieci zgromadzone w Wieczerniku Modlitwy, ile radości wypływa z waszych serc, ile pokoju i miłości. Tu serca wasze są piękne, Mnie oddane. Tu stajecie się jedno, jakaż to siła i moc. Serca otwarte a Ja przechadzam się pośród was i tulę każdego do Mojego Boskiego Serca. Każde otwarte serce obsypuję Moimi darami. Opatruję wasze rany, Moje dzieci, jestem pośród was, uwierzcie Mi. Znam każde serce, bo każde Moje jest. Przychodźcie do Mnie z odwagą, jestem Bogiem, który was bardzo, bardzo kocha. Troszczę się o was, Moje dzieci, pierwszy wychodzę wam na spotkanie. Ja pierwszy wyciągam do was Moją dłoń. Stoję u waszego boku i ochraniam od zła. Moje dzieci, błogosławię każdą chwilę waszego życia, uwierzcie Mi, szkoda czasu. Zobaczcie jak zmienia się wasze życie, jak zmienia się życie w waszych rodzinach i środowiskach. Czas Mnie poświęcony przynosi owoce, to jest plon tego co siejecie. Dzieci Mnie oddane są szczęśliwe. Dzieci, które słuchają Moich słów i wprowadzają je w życie są radosne, pełne pokoju, żadne przeciwności losu nie są im straszne. Dzieci Moje, Moje kochane dzieci, umacniajcie wasze serca, umacniajcie wasze rodziny, umacniajcie je waszym Bogiem póki jeszcze możecie. Błogosławię was, Moje dzieci i strzegę was. Jezus."

 

Do Narodu Polskiego :: 26/9/2006

 

JEZUS: "Mój umiłowany Narodzie! Ziemia ta świętą jest. Z ziemi tej wyszła iskra, która przygotowuje ludzkość na Moje przyjście. Z ziemi tej rozpala się światło Mojej Miłości i Mojego Miłosierdzia. W was mam upodobanie. Was ukochałem, przygotowałem i powierzam rzeczy wielkie. Was wybrałem i przeznaczyłem dla innych narodów. Jesteście Moim światłem, które postawiłem w centrum na świeczniku, aby oświetlało mroczną ziemię. Mój Narodzie, przyjmij Mnie jako swojego Pana i Króla, pozwól sobie pomóc. To Ja, sam Bóg, będę cię ochraniał. To Ja, ciężar twój, brzemię twoje wezmę w Moje dłonie. To Ja podźwignę cię, pomogę ci się wyprostować. Przyprowadzę do ciebie serca czyste, otwarte. Ochronię to, co jest święte, dobre. Nie pozwolę, aby zło dotykało Mój Naród. Tu króluje Moja Mama, tu jest Jej Tron, to jest Jej Królestwo. To Królestwo rozwinę po wszystkie krańce ziemi. Wywyższę Naród Mój ponad wszystkie narody. Jak niegdyś oddali pokłon królowie małemu Dziecku w Betlejem, tak temu Królestwu inne narody przyjdą z pokłonem. Królewskie dary rozdasz innym, Narodzie Mój. Czyń o co cię proszę, nie czekaj na dobrą chwilę, nie zwlekaj. Umocnisz wiarę, staniesz się silny. Wiara będzie czynić cuda w Narodzie i jego gospodarce. Pragnę, aby Syn Boży w tym Narodzie wywyższony został do godności Królewskiej. Pragnę, aby dzieci Moje żyły po Królewsku, czyli w zdrowiu i szczęściu, pokoju i miłości. Błogosławię ten Naród. Jezus."

 

Co to znaczy mieć otwarte serce? :: 27/9/2006

 

BÓG: "Dziecko Moje, Miłości domem jest serce. Miłości ogrodem jest serce. Miłości wonią jest życie. Pozwól mieszkać Miłości w sercu. Miłość, która zamieszka pielęgnuj ją. Nie pozwól, aby była splamiona, pobrudzona. Nie pozwól jej odejść, musisz o nią dbać. Pozwól jej się rozwijać, z troską ją kształtuj, każdego dnia podlewaj kropelką życia. Każdego dnia z odwagą, otwarcie podchodź do niej, przyjrzyj się co z niej wyrasta. Bardzo, bardzo ostrożnie nastawiaj ucha co potrzebuje, co poprawić, z której strony podlać. Jak przestawić serce aby promienie do niej z każdej strony dochodziły i całą ją oświetlały. Jest bardzo delikatna, nim wzejdzie w sercu trzeba się napracować. To najpiękniejszy dar jaki serce otrzymuje od Stwórcy, warto pracować dla tego daru. Takim darem można się poszczycić, być z niego dumnym. Ten dar dobrze rozwinięty przyobleka serce w szaty Boże utkane w Niebie. W takiej szacie Miłość jest piękna. W takiej szacie Miłość jest dobrze chroniona, jest pewna, że w chwilach trudnych nic się jej nie stanie. Żadne przeciwności życia jej nie zagrażają. Mały, czy duży wiatr z serca jej nie wywieje. Och, tak pielęgnowana swoje ziarno z wiatrem przenosi na inne serce. Tam kiełkuje, rozwija się, z małego ziarna staje się dojrzałą, okazałą rośliną. Taka roślina ma mocne korzenie. Dziecko Moje, takiej rośliny nikt z serca nie wyrwie. Jak szczęśliwe serce, które posiada taką roślinę, tak ukorzenioną. Ja jestem dumny z tak otwartego serca, które pozwoliło się tak ukształtować miłości. Miłość jest wizytówką do Nieba. Miłości nic nie odmówię, bramy Mojego Serca są na oścież otwarte, dla niej otwarte. Miłość otacza Mnie pięknem i chwałą. Błogosławię serca Mnie oddane."

 

Do uczestników Wieczernika :: 10/10/2006

 

JEZUS: "Ukochane dzieci Moje. Dziękuję wam, że tak licznie zgromadziliście się przy Mnie w Wieczerniku na modlitwie. Jest to Wieczernik Mojej Niebieskiej Mamy. Ona tak bardzo modli się za was i nieustannie wstawia się za wami, dzieci Moje. Dziś udzielam wam, waszym rodzinom, waszej Ojczyźnie szczególnych łask, udzielam szczególnego błogosławieństwa. Niech serca wasze powrócą do domów waszych wypełnione radością i pokojem. Niech powrócą wypełnione łaskami jakie tu otrzymaliście. Proszę was, abyście się dobrze posługiwali tym, co tu ode Mnie otrzymaliście. Was wybrałem abyście Moją miłość, Mój pokój nieśli w zakątki mrocznego świata. Rozświetlajcie mroczną ziemię. Wy, dzieci Moje, idźcie pierwsi a Ja Jezus i Moja Mama - Mama Pocieszenia będziemy szli za wami aby wam pomóc. Odsuniemy wszelkie przeszkody. Dzieci Moje, stal w ogniu się hartuje. Bądźcie świadkami Mojej miłości, Mojego pokoju. Świadek nie mówi o miłości, on świadczy miłością, pokojem. Dzieci Moje, każdego z was bez wyjątku indywidualnie pobłogosławiłem, każdego umocniłem. Niech Moje błogosławieństwo spoczywa na was. Niech was ochrania, niech przyniesie obfity plon, Moje ukochane dzieci. Wszyscy Moi jesteście."

 

Do uczestników Triduum Różańcowego w Gietrzwałdzie :: 16/10/2006

 

MARYJA: "Ja wasza Mama Pani Gietrzwałdzka proszę, spójrzcie Mi w oczy, dzieci Moje. Spójrzcie i zobaczcie Oblicze waszej Mamy wołające: Dziecko Moje, dzieci Moje, zaufajcie Mojemu Synowi. Zobaczcie Oblicze wołające: Otwórzcie drzwi waszych serc, niech Mój Syn wejdzie i uzdrawia je. To jest wasza godzina, jaka ona będzie zależy od was, dzieci Moje. Czy jesteście z Bogiem, Moje dzieci? Jeżeli tak, to proszę róbcie to, o co prosi was Mój Syn. On Jezus, Mój ukochany Syn poprowadzi was i wprowadzi was w nowe czasy. Są to czasy pokoju i miłości wolne od jakichkolwiek chorób. Proszę was, pozwólcie się poprowadzić Mojemu Synowi."

 

Świętymi bądźcie :: 16/10/2006

 

BÓG: "Drogie dzieci, świętymi bądźcie tak jak Ja jestem Święty. Słuchajcie słów Moich, wprowadzajcie je w życie i nawracajcie się póki jeszcze możecie. Proszę was, dzieci Moje, przebaczajcie i sami proście o przebaczenie. Jeżeli wy sami domagacie się sprawiedliwości a trwacie w zatwardziałości serca popełniacie grzech. Brak przebaczenia oznacza, że serca wasze nie zaznały skruchy, to brak skruchy uczynił, że są takie. Dzieci Moje, zatwardziałość serca zamyka je na łaski jakimi Ja Bóg pragnę je obsypać. Powiedz, dziecko Moje, powiedz każde z osobna, czy pragniesz nawrócenia? Czy odmawiasz nawrócenia? Jaka jest droga waszej świętości, dzieci Moje? Błogosławię was."

 

Rybakami Moimi jesteście :: 17/10/2006

 

JEZUS: "Rybakami Moimi jesteście, dzieci Moje. Rybacy Moi, jakie są wasze sieci, czy są dobrze utkane, mocne? A wy, rybacy Moi, czy jesteście dobrze przyodziani? Nie wysmaga was wiatr, a wasza łódź nie przewróci się? Czy swoje troski oddaliście swojemu Panu? Wolni bez żadnych obciążeń wypływacie na jezioro? Jaki jest wasz połów? Czy w sieciach jest dużo ryb i czy są one wszelkiego rodzaju? Rybacy Moi, to wszystko jest bardzo ważne. Wszystko razem zebrane dobrze wypełnia sieć. Błogosławię wasz połów. Błogosławię was, rybacy Moi."

 

Korzystaj często z Sakramentu Pokuty :: 17/10/2006

 

JEZUS: "Dziecko Moje, korzystaj często z Sakramentu Pokuty. Czekam na ciebie, czekam abyś oddał Mi swoje słabości i słabości twojej rodziny. Powiesz, dziecko, że na słabości twojej rodziny nie masz wpływu. To się bardzo mylisz, masz bardzo duży wpływ, przecież jesteś Moim apostołem. Przyjdź, pouczę cię, poprowadzę cię, pomożesz rodzinie swojej wyzbyć się słabości, wyzbyć się zła. Przyjdź do Mnie, to Ja twój Bóg pochylam się nad nędzą twoją. Ja czekam, aby brzemię grzechu twojego wziąć na ramiona Moje. Pragnę, abyś był wolny. To z miłości do ciebie przyszedłem na ten świat. To z miłości do ciebie, dziecko Moje, cierpiałem aż po Krzyż, abyś ty, własności Moja, żyła jak przystało na dziecko Boże. Zbliżają się ciężkie czasy, tylko Moja pomoc pomoże ci je przetrwać. Umacniaj swoją wiarę, umacniaj swoją ufność. W Sakramencie Pokuty skryj się pod Moim płaszczem. Dziecko Moje, płaszcz Mój utkany jest z pokoju, miłości i miłosierdzia. Pod Moim płaszczem nikt cię nie dotknie, nic ci się nie stanie. To Ja, twój Zbawiciel, ochraniam cię, osłaniam cię, błogosławię cię."

 

Miłość jest ucztą dla serca :: 17/10/2006

 

BÓG: "Dziecko Moje, nie umiesz posługiwać się miłością, bo nie znasz miłości. Twoje usta mówią o miłości a serce nie żyje miłością, zimne jest. Myślisz, że dobra tego świata przyniosą miłość. Dziecko Moje, to wszystko zgubne jest, wszystko szybko znika. Dobra tego świata doprowadzą Cię, że staniesz się ich niewolnikiem. Dziecko Moje, miłość jest ucztą dla serca. Rozwijaj swoje serce miłością, stanie się ono piękne, gorące, silne. Takie serce wszystko zniesie i wszystko przetrzyma. Tą ucztą karmić będziesz inne głodne serca. Podaj Mi swoją dłoń, zamknij oczy i wyobraź sobie, że idziemy razem w gościnę na ucztę serca. Idziemy do przyjaciela, który cię bardzo kocha, tęskni za tobą a na twój widok rozpłakał się z radości. W najpiękniejszej komnacie przygotował suto zastawiony stół. Ciebie posadził na zaszczytnym miejscu. Bacznie ci się przygląda, wsłuchuje się w twój głos i usługuje ci. Radość rozpiera jego serce, jest taki szczęśliwy. To wszystko co cię otacza, co dzieje się podczas tej gościny pozwoliło ci zapomnieć o twojej nędzy. Ta gościna pozwoliła ci dostrzec piękno tego życia i wartość tego życia. Pozwoliła ci uwierzyć, że masz takiego przyjaciela, u którego czujesz się po królewsku, dostojnie. Twoje serce wypełniło się pokojem i dobrem, które było na stole. Twoje serce jest nasycone, rozpiera je radość. Przychodź na taką ucztę, twój przyjaciel czeka. On tęskni za tobą. On zastawił stół. On cię umocni, zapomnisz o swojej nędzy, twoje serce nasyci miodem. Z twojego serca krople słodyczy popłyną do innych serc. Dziecko Moje, uwierz, że masz takiego przyjaciela. Dziecko Moje, twój przyjaciel czeka. Dziecko Moje, tak bardzo cię proszę wsłuchuj się dokładnie w każde jego słowo. Prowadź z nim dialog, nie rozmawiaj sam ze sobą. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Apostołowie Mojej miłości :: 18/10/2006

 

BÓG: "Drogie dzieci, jesteście apostołami Mojej miłości i Mojego pokoju. Nie lękajcie się, z odwagą nieście światu Moje światło, balsam Mojej miłości. Jesteście Moją trzódką, Moim ogrodem, Moją rozkoszą. U waszego boku odpoczywam i rozkoszuję się waszym widokiem. To do was przychodzę w chwale. Królestwo miłości, sprawiedliwości i pokoju zstępuje do was. To jest druga Pięćdziesiątnica, dzieci Moje, żyjcie w pokorze, milczeniu, miłości na modlitwie. Pozwólcie działać Duchowi Świętemu, który pragnie doprowadzić was do świętości. Bądźcie świętymi, dzieci Moje. Błogosławię was."

 

Gietrzwałd - Wieczernik 21 października :: 22/10/2006

 

JEZUS: "Dzieci Moje, Obdarowuję was dzisiaj tak hojnie. Ja Król czynię was Królewiczami. Wkładam w wasze serca skarb. Zapraszam was do Mojego Królestwa. Ono jest tu w waszych sercach. Uwierz w to. Wystarczy, że wyrazisz takie pragnienie, a Ja uczynię resztę."

 

To jest szczególny czas :: 22/10/2006

 

BÓG: "Szczególnie w tych dniach jestem z wami, dzieci Moje. Umacniam was i pomagam wam przyjmować dary ode Mnie otrzymane. To jest szczególny czas ale i on już się kończy. Dlatego z całą powagą i odpowiedzialnością przeżywajcie ten czas. To co darmo dostaliście darmo rozdawajcie. Moje jesteście, beż żadnego wyjątku, dzieci Moje."

 

Żyjcie świętością i w świętości :: 23/10/2006

 

BÓG: "Dzieci Moje, wzywam was do świętości. To świętość zabierzecie do Królestwa Bożego i tam nią będziecie żyć. Świętość jest pięknem, świętość jest darem a Ja takiego daru wam udzielam i do świętości powołuję. Gdybyście znały co Bóg przygotował dla tych, którzy żyją w świętości żadne z was nawet najmniejszym grzechem nie splamiłoby swojej duszy. Dzieci Moje, wieczność jest piękna i tu na ziemi nie pojmiecie piękna jakie jest dla was przygotowane. Dlatego proszę was, Ja Bóg, żyjcie świętością i w świętości."

 

Kochajcie swoich rodziców :: 24/10/2006

 

BÓG: "Dziecko Moje, tak bardzo cię proszę opiekuj się ojcem swoim, opiekuj się matką swoją. Tobie powierzam ich starość. Spójrz im prosto w oczy a zobaczysz cierpienie, smutek, lęk o następny dzień. Spójrz na ich spracowane ręce. Pozwól im stać się jak dziecko, które wiele nie pamięta, nie potrafi, nie rozumie a wiele ma do powiedzenia i wiele mówi na przekór. Przestań być nauczycielem a zobaczysz piękno u schyłku życia. To jest najpiękniejszy czas w życiu człowieka. Walcząc z ich starością, z ich ułomnością rozbudzasz w nich agresję i smutek. Zatrudniasz Mojego nieprzyjaciela, jemu dajesz pracę a dla Mnie nie ma miejsca. On nie leczy, on nie wprowadza pokoju, dziecko Moje. Największym darem dla rodziny są dzieci i starsi ich szczególnie umiłowałem. Mają dziecięcą duszę, mają duszę pełną ufności. To wasze chore serca czynią, że są oni poniewierani, czują się niepotrzebni, przeszkadzają a w rodzinie nie ma dla nich miejsca. To wy, dzieci Moje, przyczyniacie się, że ich serca są zatwardziałe a twarze kamienne. Pochyl się, dziecko, z miłością tak jak Ja Jezus cię uczę nad każdą chwilą ich życia a zobaczysz zmiany jakie zachodzą w rodzinie. Pochyl się jako ten, który wprowadza pokój, niech żyją pokojem i radością, godnie jak przystało na dziecko Boże. Niech w miłości i z miłością przekroczą próg życia. Niech pełni miłości spotkają swojego Pana a On wprowadzi ich w życie wieczne. Proszę cię, dziecko Moje, nie wstydź się rodziców, ich wyglądu, niedołężności, ułomności. Przyjmij dar, który składam w twoje ręce. Kochaj tak jak Ja kocham. Dotykaj tak jak Ja dotykam. Patrz, dziecko Moje, tak jak Ja patrzę na każdego. Wszyscy Moi jesteście. Wszystkich was błogosławię, dzieci Moje."

 

Dostajesz od swojego Boga królewską, złotą różę :: 24/10/2006

 

BÓG: „Dziś, dziecko Moje, dostajesz od swojego Boga różę. Ona jest samą miłością. Poczuj jej zapach. To woń miłości, która rozlewa się na twoją duszę. To woń jedności, która łączy nas zawsze i wszędzie. To znak przymierza, że zawsze jestem przy tobie, że nie zawiedziesz się na Mnie. To znak, że możesz wypełniać ile tylko pragniesz swoją duszę Moją miłością. To złota róża, królewska róża. Król Pan twojej duszy rozdaje złoto, najcenniejszy dar jaki potrzebny jest tobie, dziecko Moje, do życia w zdrowiu i radości, pokoju i miłości. Dziecko Moje, noś ją zawsze ze sobą, niech złoto, które odbija się od niej rozjaśni każdy zakątek twojej duszy. Ty, dziecko Moje, masz królewską krew, żyj jak przystało na dziedzica z królewskim pochodzeniem. Bądź dumny, z odwagą i podniesioną głową nieś dar ode Mnie otrzymany. Jestem z ciebie dumny, dziecko Moje. Walczysz jak tylko możesz. Pamiętaj, że w każdej walce jestem przy tobie.. Pamiętaj, że ze Mną zawsze zwyciężysz, tylko zawsze o tym pamiętaj i uwierz Mi. Błogosławię cię, dziecko Moje.”

 

Wzywam was do całkowitego nawrócenia :: 26/10/2006

 

BÓG: „Dzieci Moje, wzywam was do całkowitego nawrócenia. Nawracajcie się całym sercem nie częściowo. Serca wasze po części należą do Mnie, po części do Mojego przeciwnika. Dlatego boleję, że pozwalacie aby serca wasze porywane były przez gadulstwo, złośliwość a nawet krzykliwość. Dzieci Moje, jak Ja czysta Miłość mogę mieszkać w sercu, które w pełni nie należy do Mnie? Tak często Mnie wzywacie a Ja mówię: „Oto jestem, dzieci Moje”, i uczestniczę w sporach, docinkach, złośliwościach. Proszę, tak bardzo was proszę, nie rańcie Mnie, bo wszystkie was kocham, dzieci Moje. Błogosławię was, dzieci Moje.”

 

Duszo Moja, błogosławię cię :: 26/10/2006

 

BÓG: „Dziecko Moje, wiedz o tym, że Moje błogosławieństwo spoczywa na tobie. Ono cię ochrania i osłania. Przyjmij tę prawdę, że ścigam cię swoim błogosławieństwem. Duszo Moja, czemu nie przyjmujesz tej prawdy i nią nie żyjesz? Wszystkie dusze błogosławię, na wszystkich spoczywa Moje błogosławieństwo. Nie wszyscy je przyjmują, powiem, że nawet zrzucają je z siebie. Dobrowolnie poddają się Mojemu przeciwnikowi. Bez osłony Mojego błogosławieństwa dusz naga jest. Mój przeciwnik porywa ją, jest na jego usługach, jemu służy. Dniem i nocą cię błogosławię i doglądam, aby Moje błogosławieństwo spoczywało na Tobie, duszo Moja. Ukochałem cię, nawet oziębła dusza Moją jest. Oziębłą duszę też błogosławię jeżeli tylko je przyjmuje. Duszo Moja, błogosławię cię.”

 

Pycha jest matką zła :: 27/10/2006

 

JEZUS: „Pychą, wyniosłością zadajecie Mi ból, dzieci Moje. Cierpię kiedy widzę dzieci Moje zgromadzone wokół Mnie rozgoryczone, zamknięte na przebaczenie. Jak mogę otworzyć serca wasze, jak mam je uzdrawiać? Jak mam wlać w wasze serca balsam miłości Mojej? Wołasz; Panie, uzdrów mnie, a sam nie pozwalasz uleczyć tego, kto jest chory, Ja jego też chcę uleczyć. Kto może cię zranić, dziecko Moje, zdrowy, czy chory? Jeżeli chory to znaczy, że i on potrzebuje pomocy Mojej, lekarstwa Mojego. Jak mogę uzdrowić ciebie, dziecko Moje, jak ty nie potrafisz Mi pomóc uzdrowić potrzebującego? Roztaczasz wokół siebie koło zatwardziałości, tak zgorzkniale zatruwasz innych swoją chorobą. Dziecko Moje, pycha jest matką zła. Ona doprowadza, że tyle Moich dzieci cierpi, cierpisz i ty, dziecko Moje. Czy jest ci z tym dobrze, kiedy wołasz; Panie, wybacz mi ale ja nie przebaczę. Uzdrów mnie, Panie, ale ja nie pomogę innym aby byli zdrowi. Cierpię, bardzo cierpię, bo wszyscy Moi jesteście, dzieci Moje. Wasz umysł nie jest w stanie pojąć jak Ja Bóg ukochałem was. Na Krzyżu wszystkich bez wyjątku odkupiłem. Cierpię, kiedy dzieci Moje czczą Mnie wargami, a serca wasze są daleko ode Mnie. Ileż to dzieci Moich myśli, że wasz nieprzyjaciel jest Moim nieprzyjacielem. Dzieci Moje, jedynym Moim nieprzyjacielem jest szatan, ale jego mnie zostawcie, z nim nie walczcie. Proszę was, tak bardzo was proszę, dzieci Moje, jemu nie ulegajcie. Miejcie serca czyste, umiejące przebaczać, miłujące, pełne pokoju a pozostawi was w spokoju, Ja się o to zatroszczę. Pozwólcie, abym to Ja Jezus porywał serca wasze, je prowadził, nimi kierował, w nich mieszkał. Błogosławię każde zranione serce. Błogosławię was, dzieci Moje. Moje kochane dzieci.”

 

Przez wasz krzyż zstępuje Królestwo Boże na ziemię :: 28/10/2006

 

JEZUS: „Dzieci Moje, dziękuję wam, że przyjęliście Mój Krzyż, nie lękajcie się on nie jest ciężki jeżeli z miłością będziecie go dźwigać. Dzieci, przez Krzyż wchodzi się do Królestwa Niebieskiego. Krzyż uszlachetni waszą duszę, pomoże otworzyć się wam na wiele łask. Krzyż jest darem. Przez Mój Krzyż dokonało się zbawienie. Przez wasz krzyż zstępuje Królestwo Boże na ziemię. Dzieci, powierzyłem wam zadanie i jestem pewny, że nie zawiodę się na Moich ukochanych dzieciach. Królestwo Boże, które zstępuje powierzam Moim wybranym. Błogosławię was i strzegę was.”

 

Namaściłem was olejkiem miłości i jedności :: 29/10/2006

 

JEZUS: „Dziękuję wam, dzieci, za wasze otwarte serca, że na własność oddałyście swoje życie. To bardzo ważne, że tak bardzo dążycie do doskonałości. Dzieci Moje, życie na ziemi to chwila, która szybko umyka a i ona w waszym życiu jest krzyżem. Teraz Ja, dzieci Moje, wyręczę was w niesieniu krzyża, nie lękajcie się, jestem dobrym Pasterzem, dbam o swoją własność, nie pozwolę aby była przemęczona. Pielęgnuję was, namaściłem was olejkiem miłości i jedności, tu jest siła i moc, będę wam często o tym przypominał. Wasze intencje są Moimi, pozwólcie Mi działać w waszym życiu, nie zawiodę was."

 

Abym Ja był w twoich myślach i na twoich ustach :: 30/10/2006

 

BÓG: „Nałóż wodze na swoje usta i swoje myśli, dziecko Moje. Myślisz i mówisz, mówisz i myślisz a tu nie ma jedności. Cóż z tego masz, dziecko Moje? Wiesz dobrze, że wszystko ode Mnie zależy. Twoje życie i to wszystko co cię w życiu spotyka ode Mnie zależy. Im więcej jesteś przy Mnie ochraniam cię, jeżeli odkręcasz się ode Mnie idziesz sam i błądzisz. Twoja śmierć i to, co cię spotyka po śmierci należy do Mnie. Dlatego proszę cię, dziecko Moje abym to Ja był w twoich myślach i na twoich ustach. Błogosławię cię.”

 

W tych dniach Niebo zstępuje na ziemię :: 30/10/2006

 

„Dzieci Moje, w tych dniach Niebo zstępuje na ziemię. Są to szczególne dni, święta waszych patronów, waszych świętych. Oni wiele się za was modlą i wypraszają wam wiele łask. Dzieci Moje, w tych dniach łączcie się z nimi, wspólnie razem wypraszajcie łaski. Łączcie się z Niebem, proszę was razem módlcie się, aby zasiadający na Tronie Ojciec ulitował się nad grzeszną ludzkością. Pokój na świecie jest zagrożony, bardzo zagrożony. Dlatego proszę was, dzieci Moje, szczególnie teraz módlcie się aby to doświadczenie nie dotknęło was zimą, bo wielu nie przeżyje tego. Ja zawsze jestem z wami, was prowadzę, zaufajcie Mi. Tylko Mi zaufajcie a ochronię was, bo w was mam upodobanie, dzieci Moje. Błogosławię was, nie lękajcie się.”

 

Módl się w tych dniach za dusze :: 31/10/2006

 

BÓG OJCIEC: "Dziecko Moje, pochylam się nad tobą, Ja Bóg Ojciec świata wiecznego. Módl się w tych dniach za dusze, które jeszcze nie są ze mną w wieczności. Ja Bóg przyjmę wiele, bardzo wiele dusz. Dziecko Moje, to czas Mojej hojności i czas wielkiego Miłosierdzia. Ofiaruj szczególnie ten czas, ból, każdy trud, cierpienie, modlitwę i miłość do tych, z którymi się będziesz spotykało w tych dniach. Raduj się dziecko, bo to czas wielkiego zwycięstwa nad złem. Dziecko Moje, już w krótkim czasie doświadczysz wielkich łask, w bardzo krótki czas. Dziękuję ci, dziecko Moje."

 

To wszystko twoje jest na zawsze :: 31/10/2006

 

BÓG: "Och, dziecko Moje, czy pamiętasz, że najpiękniejszym kwiatem w życiu człowieka jest miłość? To jest pachnąca róża. Jej zapach z ziemi unosi się do Nieba Co za rozkosz, kiedy zasiadający na Tronie Ojciec, odczuwa jej woń. To jest niepojęte szczęście, kiedy Niebo upaja się tym zapachem. Dziecko Moje, Moje ty szczęście, czy dobrze dbasz o ten kwiat? Czy pozwalasz rozwijać się Mojej róży, którą złożyłem w twoim sercu? Dziecko Moje, to cenny dar. Tak się o niego lękam, jest taki kruchy, delikatny i taki piękny, że dech zapiera. Za oknami widzisz spadające liście, a tu w górze Ja spoglądam na ciebie, dziecko Moje, i raduję się i cieszę się. Tak, dziecko Moje, chciałbym cię chwycić za rękę i pokazać to wszystko, co dla ciebie przygotowałem. Twój dom ukwiecony w zieleni i to nieprzemijające lato i żadna chmura nie zasłania słońca. I ten śpiew Anielski. Dziecko Moje, i to szczęście, które nigdy nie przeminie. To wszystko twoje jest na zawsze, dziecko Moje. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Zadajesz Mi ból swoim lękiem i brakiem ufności :: 1/11/2006

 

JEZUS: „Dziecko Moje, czemu się lękasz przyjść do Mnie? Czemu unikasz spotkania ze Mną? Jestem samą Miłością i Miłosierdziem. Każdego dnia z otwartymi ramionami wyczekuję na ciebie. Pragnę przyoblec cię w szaty jak przystało na dziedzica Królestwa Bożego. Pragnę przyoblec cię w szaty utkane z bieli, czyste, lśniące. Pragnę nałożyć na twoją rękę pierścień. Nogi, dziecko Moje, sam je umyję, ucałuję, namaszczę wonnościami. Przyjdź, a odczujesz wielką radość i pokój. Uwolnię cię, ciężar twojego grzechu, twojego życia wezmę na Moje ramiona. Dziecko Moje, pragnę ci pomóc, bo w wolności i do wolności zostałeś stworzone. Rozciągam Moje ręce na Krzyżu i wołam: dziecko Moje, nie zwlekaj. Moją cierniową koronę wciskam na Moje skronie i wołam: dziecko Moje, niech przez twój czysty umysł oczyści się serce twoje. Wciskam gwoździe na Mych dłoniach i wołam: dziecko Moje, twoje dłonie Moimi są, nikomu ich nie podaj tylko Mnie, pamiętaj. Wciskam gwoździe na Mych stopach i wołam: dziecko Moje, czemu oddalasz się ode Mnie? Proszę, nie chodź krętymi drogami, bo się pogubisz, pobłądzisz. Na krętych drogach, dziecko Moje, czeka na ciebie nieprzyjaciel, on cię porani, pokaleczy. Moje serce otoczone jest cierniową koroną, taką samą jak na głowie, wyjmij tylko jeden cierń a ulżysz Mi, dziecko Moje. Wiszę na Krzyżu nad ziemią, abym cię lepiej dostrzegł. Kiedy idziesz do Mnie Ja z niego schodzę i biegnę ci naprzeciw, obsypuję cię pocałunkami. Twoje ciało całe drży, serce tak ciężko pracuje, a Ja biorę twoją poranioną duszę na Moje ręce i pomagam ci dojść do celu. Ze szczęścia płaczę i choć tyle na ciebie czekałem, to warto było. Komu mam rozdawać Moje miłosierdzie? Kogo mam tulić? Komu ocierać łzy jak ty do Mnie nie przychodzisz, dziecko Moje? Zadajesz Mi ból swoim lękiem i brakiem ufności. Ty, dziecko Moje, im częściej do Mnie przychodzisz, tym częściej Ja twój Jezus schodzę z Krzyża, obcuję z tobą, tulę cię w Moich ramionach i szaleję ze szczęścia. Przychodź do Mnie, okazuj Mi swoją miłość, obsypuj pocałunkami i mów, mów do Mnie, bo lubię słuchać twojego głosu, dziecko Moje. Błogosławię każde spotkanie z tobą. Błogosławię cię, dziecko Moje.”

 

Taki jest twój Przyjaciel :: 2/11/2006

 

BÓG: „Dziecko Moje, zamknij oczy i wyobraź sobie, że jesteś w podróży. Sam z ciężarem na plecach wędrujesz szeroką, innym razem wąską, krętą drogą. Utrudzony, umęczony, wyczerpany z pragnienia napotykasz swojego serdecznego Przyjaciela. Co za radość ogarnęła twoją duszę. Przyjaciel długo cię poszukiwał, a kiedy cię odnalazł uradował się i udzielił pomocy. Napoił cię, nakarmił i przyodział jak przystało na wędrowca. Twój ciężar wziął na swoje ramiona, a że ciało twoje było umęczone, poniósł w swoich dłoniach. Twój Przyjaciel cię bardzo kocha. Twój Przyjaciel, jak wędrowiec przechadza się krętymi drogami, aby cię spotkać. Twój Przyjaciel nosi ze sobą to, co cię umocni. Twój Przyjaciel jest hojny, jest łagodny, cichy. On zawsze na ciebie czeka, bo takim jest twój Przyjaciel! Błogosławię cię, dziecko Moje.”

 

Módlcie się do Ducha Świętego :: 3/11/2006

 

BÓG: „Dzieci Moje, módlcie się do Ducha Świętego, który jest waszym Uświęcicielem. On nauczy was miłości, On nauczy was kochać. Pomoże wam dawać siebie innym, pomoże wam rozwijać dary, które otrzymujecie. Jak Mnie poznają, jeżeli serca wasze na innych zamknięte są. Dzieci Moje, wasz dotyk jest Moim dotykiem. Wasza mowa jest Moją mową. Nazwałem was Moimi apostołami, dzieci Moje. Błogosławię was.”

 

Do uczestników Wieczernika :: 4/11/2006

 

MARYJA: Dziękuję wam, dzieci Moje, przez wasze zaangażowanie w to dzieło mogę realizować Mój plan. To dzieło nie podoba się szatanowi, on bardzo je atakuje, bo dzięki waszym modlitwom, postom wiele dusz odwróciło się od wrót piekła. Wiele dusz, które były daleko od Boga teraz Go uwielbia i dziękują za dar życia. Ale pamiętajcie, nawet największe dzieła w oczach Boga są bez znaczenia jeżeli są samowolne i niezgodne z wolą Bożą. Bądźcie posłuszne kapłanom i nie lękajcie się niczego. Ja wasza Niebieska Mama łączę się z wami, was ochraniam i tulę do Swojego Serca. Błogosławię was Swym Matczynym błogosławieństwem."

 

Przez obraz ten udzielę wiele łask dla dusz :: 5/11/2006

 

JEZUS: „Dziecko Moje, ludzie siebie kochają, o siebie się troszczą. Ludzie zapominają o swoim Stwórcy. Jestem Bogiem zazdrosnym, wy wszyscy Moi jesteście. Na Eucharystii prosiłem cię, nie zaniedbuj słów Moich. Napisz, szafarko Miłości Mojej, to o co cię proszę, co widziałaś. Przez obraz ten udzielę wiele łask dla dusz, wiele oczyszczę, umocnię.”

Z perspektywy kilku miesięcy rozumiem słowa Pana Jezusa jakie kieruje do nas. Jezus mówi o miłości, uczy miłości. Jezus mówi, że tylko miłość się ostoi bo ona jest królową życia. Tak Chrystus jest czystą i samą miłością, kto ją ma, kto posiada ten dar posiada wszystko. Proszę wszystkich, uczmy się miłości, żyjmy miłością, rozdawajmy miłość tam gdzie jej brak abyśmy wszyscy bez wyjątku mogli wyjść czystej pięknej Miłości na spotkanie. Uwierzcie mi, że czasu mamy bardzo mało i że dużo z tych, którzy mają miłość własną zginie na zawsze. Miłość własna zasłoniła przed nami piękno jakie nas otacza. Zasłoniła nam Boga a nawet Go rani. Miłość własna nie pozwala innym przyjść do Boga, ona innych zniewala. Miłość własna to pycha, to przeciwieństwo miłości Bożej. Oddana Chrystusowi na zawsze.

 

WIZJA

Widziałam kulę ziemską. Jedna część globu była ciemna, druga jasna. Na tej ciemnej ukazała się ogromna złota jasność, która oświetliła cały nasz glob. Obie części lśniły złocistym kolorem. Po chwili usłyszałam muzykę. Grały jakby wszystkie instrumenty jednocześnie. Ta potężna muzyka trwała krótką chwilę. Odczułam, że oznajmia ziemi coś bardzo ważnego. Ukazało się wielu Aniołów ubranych w lśniąco-białe szaty, o złocistych włosach i bosych nogach. Pierwsze trzymały potężne trąby, stojące dalej trąby coraz mniejsze. Inne trzymały światło podobne do pochodni jakie znamy, jeszcze inne sypały kwiaty. Całe Niebiosa wypełnione Aniołami śpiewały Bogu chwałę, oddawały pokłon podtrzymując zasłony Królestwa Bożego. Po środku na Niebiosach ukazał się nasz Pan Chrystus Król. Jezus objawił się po królewsku. Na głowie złota korona ozdobiona drogocennymi kamieniami. Purpurowy płaszcz ze złotymi oblamówkami i złotą stójką pod szyją, z lekkim rozcięciem na przedzie. Na płaszczu krótka złota pelerynka. W lewej ręce trzymał berło, prawa ręka była podniesiona do błogosławieństwa. Dziwne uczucie ogarnęło duszę moją. Sama miłość, piękno, prawdziwy cud, że trudno przekazać, co działo się z duszą moją. Ciało pękało z radości, dygotało, w końcu dziwny stan ogarnął mnie całą. W tej chwili szczęścia odczułam w jakim stanie jest dusza moja. Wszystkie moje słabości, mój grzech przesunął mi się jak na filmie. Bardzo wyraźnie odczułam czym zraniłam mojego Pana Króla Niebios. Jestem pewna, że Jezus udzielił mi na tę chwilę szczególnej łaski, bo inaczej nie przeżyłabym. Zrozumiałam gdzie jest moje miejsce. Panie mój, zrozumiałam, że muszę mieć duszę czystą, niczym niesplamioną, abym mogła biec do tej cudownej Miłości jaka ukazała się nam na Niebie. Moją duszę ogarnął żal, smutek rozdzierał serce moje. Tak obolała nie mogłam nic powiedzieć czy też zrobić najmniejszego kroku. Na mojego Pana skierowany był tylko wzrok a i Jemu było ciężko kiedy widział jak mało dusz wyszło Mu na spotkanie. Ogromna rzesza dusz tak jak ja uginała się od bólu i cierpienia. To była chwila dla jednych, czyli tych, którzy byli przygotowani krótka. Dla tych, co byli zaskoczeni trwała długo, to agonia, brakowało powietrza, dusili się. Patrząc zrozumiałam tę chwilę cudu. Wszyscy, którzy swoje serca mieli wypełnione miłością wyszli Miłości na spotkanie; miłość i Miłość zawsze razem miłość Miłości nie lęka się, ci podeszli do Bożego Tronu. Ci, którzy mieli swoje serca wypełnione tylko po części miłością Bożą zmagali się z cierpieniem, agonią tak jak ja. Zaś ci, którzy w ogóle nie mieli miłości, których serca były puste, ciężar bólu przygniótł ich i o śmierć przyprawił.

 

Będę walczył, aż wyrwę cię z rąk Mojego nieprzyjaciela :: 6/11/2006

 

JEZUS: „Będę mówił do ciebie, dziecko Moje tak długo, aż uwierzysz, że to Ja Jezus mówię do ciebie. Będę tak długo o ciebie walczył, aż wyrwę cię z rąk Mojego nieprzyjaciela. Pragnę cię tulić w Swoich ramionach, krok po kroku uczyć miłości i słuchać twojego głosu, bo tak go lubię słuchać, dziecko Moje. Ty jesteś Moją radością, ty jesteś radością Nieba. Dziecko Moje, ty, tak ty, które słuchasz słów Moich, powtórz kilka razy słowa, które kieruję do ciebie, Moje ty dziecko, - Jezus mnie kocha, Jezus mnie kocha – tak długo je powtarzaj, aż uwierzysz, że Ja bardzo ciebie kocham. Poczujesz się szczęśliwy, radosny, a życie nabierze wartości. Poczujesz, że Bóg jest miłością i jest z tobą zawsze i wszędzie, bo taki jest Bóg. Błogosławię cię, dziecko Moje.”

 

Pozwólcie, abym Ja was prowadził :: 7/11/2006

 

BÓG: „Dzieci Moje, pozwólcie abym to Ja prowadził was w tym ziemskim pielgrzymowaniu. Jedność ze Mną daje wam łaskę patrzenia z miłością i kochania innych. Ja jestem Miłością, przez zjednoczenie ze Mną poznajecie prawdziwą miłość, dzieci Moje. Jakie jest zjednoczenie ze źródłem miłości taka jest miłość w was. Dzieci Moje, jeżeli nie macie miłości nie możecie jej rozdawać. Jak można rozdawać coś czego się nie ma? Miłość jest piękna, kto ją posiada jest piękny. Kto rozdaje miłość jeszcze więcej jej otrzymuje niż rozdał. Ja darmo rozdaję, dlatego proszę was, dzieci Moje, darmo ją rozdajcie. Miłość innym rozdana nie przestaje istnieć lecz przynosi obfity plon. Kto potrzebuje waszej miłości? To są ci, których postawiłem na waszej drodze życia, dzieci Moje. To są ci, którzy was prześladują, dokuczają wam, jednym słowem ci, którzy zachodzą wam za skórę. Pamiętajcie! Miłość musi być karmiona waszą świętością, otwartością na źródło miłości. Proszę was, tak bardzo was proszę, napełniajcie wasze serca Moją miłością i wylewajcie ją na potrzebujących, spragnionych, chorych, cierpiących, prześladowanych, uzależnionych, bo wszyscy Moi jesteście. Błogosławię was, dzieci Moje.”

 

Żyj prawdą, bo ona wyzwala :: 8/11/2006

 

BÓG: „Dziecko Moje, żyj prawdą, bo ona wyzwala, leczy każdą duszę. Tam gdzie dusza zaczyna żyć prawdą zło znika a dusza zakwita jak kwiat. Przyjęta prawda wypełnia duszę czystością a czystość wypełnia duszę cichością. Teraz widzisz, dziecko Moje, że są to cnoty Mnie miłe. O te cnoty proszę każdą zbliżającą się do Mnie duszę. O gdybyś żyła tymi cnotami, dziecko Moje, ileż to zagubionych dusz mógłbym przez ciebie przyprowadzić do Mojego źródła. Błogosławię cię, dziecko Moje.”

 

Do tych, co stoją na straży Królestwa Bożego :: 9/11/2006

 

JEZUS: „Dzieci, wasza modlitwa i wasze oddane serca wypraszają całej ziemi wiele łask. Drogie Moje dzieci, dziś uprzedzam was, że wszystko, co zostało wam zapowiedziane przez Proroków i Moją Ukochaną Mamę musi się wypełnić. Dzieci, Królestwo Boże zstępuje dziś do oczyszczonych serc, nie lękajcie się i w pełni odpowiadajcie Bogu TAK. Nie zawiodę was. Otaczam was swoją ojcowską dłonią. Moje jesteście. Jestem waszym Ojcem. Ja was stworzyłem i boleję, że tyle jest zatwardziałych serc. Moje dzieci nie wiedzą co się dzieje i co tracą na zawsze, tak, na zawsze. Teraz nie ma czasu, dzieci Moje. Zło szaleje, nie może znieść Mojego widoku, ognia Mojej miłości, Mojego światła. Porywa co może; zatwardziałe serca, przyrodę, klimat. Ziemia pęka w bólach. Ja wasz Ojciec mówię do tych co są na straży Mojego Królestwa, na straży Miłości i Pokoju. Módlcie się, trwajcie w postanowieniach, jednoczcie się zwłaszcza tam gdzie panuje niezgoda i gdzie panuje grzech nienawiści, który prowadzi do zguby. Błogosławię was, dzieci Moje.”

 

Bo to są żniwa, dziecko Moje :: 9/11/2006

 

Wizja

Jezus trzymając mnie za rękę poprowadził przed siebie. Znaleźliśmy się na polu, na którym zebrane było już zboże, czyli na rżysku. Jezus bardzo poważny, zatrwożony, smutny, lecz pełen miłości, milczy. Tak długo jesteśmy razem a Pan nic nie mówi, nie zadaje pytań, nie ma radości. Weszliśmy razem na wąską miedzę, która oddzielała rżysko od ugoru. Siedliśmy razem w połowie pola na miedzy, która wyraźnie wybrzuszyła się na polecenie Pana, abyśmy mogli wygodnie usiąść i przyglądać się na snopy, które stały przed nami na rżysku. Snopy ustawione były w dziesiątki, bogate duże kłosy opadały w dół, stały na połowie obszaru pola. Jezus bardzo przyglądał się snopom, nie spuszczał z nich swojego wzroku. Do pola, na którym rosły suche rośliny całkiem wypalone, Jezus był odkręcony tyłem. W pewnym momencie ogarnęło mnie dziwne uczucie – co my tu robimy? Dlaczego nie ma tu kwiatów, zieleni? Zapytałam: „Jezu, a to rżysko...?” nie skończyłam. Jezus przerwał i spokojnie powiedział: „Bo to są żniwa, dziecko Moje.” Nie rozumiałam, co Pan mówił. Siedząc odkręciłam głowę ku ugorowi i pomyślałam, jakie dziwne pole. Po chwili zapytałam: „Panie, a to?” Jezus nie odwracając się odpowiedział: „A to pole, które nie przyniosło żadnego plonu”. Tak bardzo kurczowo trzymałam się Pana. Nasze serca były zupełnie zjednoczone. Kiedy otworzyłam oczy wizja skończyła się. „Dziecko Moje, zadałaś pytanie, co oznacza wypalona ziemia, wysuszona słońcem trawa i tak mało zieleni. Otóż powiem ci, dziecko Moje. Wypalona ziemia to Kościół umęczony, udręczony. Wysuszona trawa, to ludzkość, która na skutek swojej pychy, zatwardziałości serc nie kosztowała wody życia, nie nawadniała gleby. Zauważyłaś, Moje dziecko, to oni mieli możliwość kosztować dobrodziejstw najpełniej, w obfitości, bo byli najbliżej Mnie. Te (snopy na rżysku) to Moje dzieci, które po ciężkiej wędrówce życia przybyli. Pokonali drogę, oddając swoje serca na własność i są dziedzicami Mojego Królestwa. Jestem smutny, boleję bo dzieci Moje, które ukochałem do końca, idą na stracenie jak ta trawa wysuszona, która zostanie dokładnie zebrana, związana i spalona.”

 

Gromadźcie się w Wieczernikach Modlitwy :: 10/11/2006

 

JEZUS: „Drogie dzieci, dziś wołam do was stanowczo! Gromadźcie się we wspólnotach, gromadźcie się w Wieczernikach Modlitwy, w których Duch Święty odnawia wasze serca. Dzieci Moje, przez kapłanów, których wam daję przeprowadzę was przez ucisk, którego doznacie, przeprowadzę was przez chwile trudne. Pamiętajcie! Ci, którzy należą do Mnie będą wystawieni na ciężką próbę. Tylko w Moich ramionach i pod Moim płaszczem pozostaniecie Mi wierni. Dlatego wołam do was! Moje dzieci, nadchodzi koniec nieprawości a wy same się pogubicie. Proszę zjednoczcie się ze Mną, w Wieczernikach trwajcie na modlitwie. To zjednoczenie uchroni was od niebezpieczeństwa. Wasi kapłani są Moimi uczniami, oni poprowadzą was w bezpieczne miejsce. Dzieci Moje, zaufajcie Mi! Wam i waszym rodzinom nic się nie stanie. Brakiem zaufania ranicie Mnie. Módlcie się za waszą Ojczyznę, która jest w niebezpieczeństwie. Nie łudźcie się, że same sobie poradzicie. Nie widzicie walki jaka się toczy? Dzieci Moje, to jest wielka walka dobra ze złem. Ja uchronię was i poprowadzę drogą dobra, drogą świętości. Dzieci Moje, to Ja zwyciężyłem śmierć i Ja zwyciężę szatana bo Moje jesteście, a Ja nie oddam was w niewolę zła. Tak bardzo was kocham i raduję się, że tyle Moich dzieci powróciło do Mnie. Błogosławię was i ochraniam was.”

 

Schylam Serce Moje do próśb waszych :: 11/11/2006

 

BÓG: „Dzieci Moje, schylam Serce Moje do próśb waszych. Miłość wasza sprawiła, że nie odmówię wam niczego. Dzieci Moje, ale nie zagadujcie Mnie prośbami waszymi, bo wszystkie je znam i nad nimi mam pieczę Moją i wszystkie je wypełniam według woli Mojej. Nie lękajcie się niczego, osłaniam was przez życie całe. Jestem z wami, błogosławię was, wasze rodziny, wasze środowiska i waszą Ojczyznę, Dzieci Moje.”

 

Sercem miłości jest Moje miłosierdzie :: 12/11/2006

 

JEZUS: „Dzieci Moje, pamiętajcie! Miłujcie się wzajemnie tak jak Ja was umiłowałem. Nie możecie mówić kochamy Cię, Panie, a tego kto jest obok was nie zauważacie i nim gardzicie. Dzieci Moje, nie! Dziecko Moje, zabraniam ci tak postępować. Czy tak cię uczę? Czy Ja Jezus każę ci z niego drwić i mieć go za nic? Czemu to, dziecko Moje, nie rozpoznałeś Mnie w bliźnim, w tym który jest obok ciebie? Przyodziałem szatę ułomnego, biednego, okaleczonego, poranionego człowieka. Nie ucz Mnie co i jak mam robić, bo to nie jest Mi potrzebne. Ty, dziecko Moje, okaż Mi swoją miłość a rozpoznasz Mnie. Odczujesz Mój dotyk, uśmiech. Odczujesz Moją miłość, która jest ponad twoją miłością, bo Ja jestem samą miłością, a sercem miłości jest Moje miłosierdzie. Błogosławię cię, dziecko Moje. Błogosławię was.”

 

Radość wyzwala miłość :: 12/11/2006

 

BÓG: „Tańcz, tańcz, dziecko Moje. Porywaj serce swoje w radość do Boga swojego Stwórcy. Porywaj serce swoje do radości, bo do radości zostałeś stworzone. Radość wyzwala miłość. Radość czysta zakrywa wiele i wiele zasłania, dziecko Moje. Duszy radosnej szatan nic nie zrobi a nawet ci powiem, że się jej boi. Dlatego proszę cię, dziecko Moje, tańcz, niech dusza twoja szaleje z radości o każdej porze, zawsze i wszędzie. Raduj się we wszystkich czynnościach dnia. Dziecko Moje, taka dusza podoba Mi się, pamiętaj! Nie rozmyślaj o smutkach swoich, nie rozmyślaj o kłopotach swoich, dziecko Moje. Wszystko, co cię przytłacza Mnie ofiaruj. Ja to wszystko przemienię w dobro, a duszę twoją obsypię łaskami. Ty, dziecko Moje, raduj się bo ukochałem cię i umiłowałem cię, bo Moje ty jesteś, dziecko Moje. Twój smutek nie pozwala Mi dotrzeć do ciebie. Twoje zmartwienia zatkały uszy twoje i nie słyszysz głosu Mojego, a Ja Bóg wołam do ciebie, dziecko Moje. Posłuchaj Mojego głosu, tak cię proszę, tylko posłuchaj: Dziecko Moje, kocham cię! Dziecko Moje, tak bardzo cię kocham! Czy słyszysz Moje słowa? Czy wierzysz, że to Ja Bóg wołam do ciebie? Ja cię tak kocham, jesteś tylko Moje, na zawsze, na wieki. Błogosławię cię.”

 

Bądźcie dumni, że Bóg powierza wam rzeczy wielkie :: 13/11/2006

 

BÓG: „Dzieci Moje, bądźcie jednego Ducha. Niech z Ducha Miłości wypływa Duch Jedności. W takim Duchu objawia się Moja moc. W takim Duchu, dzieci Moje, to co dla was jest niemożliwe stanie się możliwe. Czy zauważyłyście zmiany jakie zachodzą wokół was, dzieci Moje? Czy zauważyłyście, że miłość, którą rozdajecie swoim bliskim przynosi obfity plon? Dzieci Moje, Królestwo Boże, które złożyłem w sercach waszych kwitnie jak ogrody na wiosnę. Te ogrody całe w bieli i kwiatach są Moją radością, Moim odpocznieniem. Bądźcie dumni, że to właśnie wam Bóg powierza rzeczy wielkie i nad wielkimi was postawił. Jestem samą miłością i samym miłosierdziem i jestem hojny dla otwartych serc. Błogosławię was, dzieci Moje.”

 

Miłość popłynie jak wodospad :: 14/11/2006

 

BÓG: „Dziś pragnę wam powiedzieć, że was bardzo kocham. Dzieci, nie ma większej radości od tej kiedy to dzieci Moje oddają Mi się na własność. To wasze oddanie pozwoli Mi w pełni działać w waszym życiu. To wy będziecie kanałami Moich przesłań, przez was będę leczył serca okaleczone. Miłość popłynie jak wodospad do ludzkich serc i przyniesie obfity plon. Miłością jestem i pragnę ją rozdawać wszystkim. Dlatego cieszę się, że Moje dzieci poniosą ją tam, gdzie panuje nienawiść. Dziękuję wam, Moje dzieci i błogosławię was.”

 

Duch Święty prowadzi cię do krainy szczęścia :: 14/11/2006

 

JEZUS: „To Duch Święty opasał cię całą, dziecko Moje. On jest twoim Nauczycielem i Uświęcicielem. On prowadzi cię do krainy szczęścia, oblubienico Moja, bo ukochałem cię a twoja nagroda wielka jest. Podaj Mi swoją dłoń i siądź u Mego boku, dziecko Moje. Jesteś Moją radością, jestem szczęśliwy u twego boku. Zjednoczenie z tobą pozwala Mi zapominać o zniewagach, jestem pocieszony, Moje Serce nie odczuwa bólu, tu króluję, rozkoszy Moja. Tulę cię do Mojego Serca i błogosławię cię.”

 

Łączę was z Niebiańskim Ogrodem :: 15/11/2006

 

JEZUS: „Dzieci Moje, to Ja wasz Bóg mówię do was i uczę was żyć miłością i czystością. Jesteście Moim ogrodem, którego doglądam. Jesteście Moim kwiatem. Każdy kwiat jest inny, każdy kwiat potrzebuje szczególnej, wyjątkowej opieki. To Niebiański Ogród, kwiaty wszelkich cnót o bogatej barwie, o przepięknej tęczy, ogród świętości. Pielęgnuj go z Moją kochaną Mamą, która kocha ten ogród. Z tego ogrodu rozpala się Moje światło. To ogród piękna, radości, pokoju, jego łączę z ogrodem Raju i stanowicie jedno. Dzieci, Moje ukochane dzieci, kochajcie Mnie i tak jak łączę was z Niebiańskim Ogrodem połączę was na zawsze z Królestwem Ojca i będziecie stanowić jedno na zawsze. Moje dzieci, was formuję, gromadzę we wspólnotach i wieczernikach. Trwajcie w wierze bez udawania. Czuwajcie, czuwajcie, czuwajcie, Moje dzieci. Błogosławię Mój ogród, Moje kwiaty. Błogosławię Moje dzieci.”

 

Proroctwo ze spotkania modlitewnego :: 15/11/2006

 

JEZUS: „Umiłowane Moje dzieci, jestem tutaj wraz z Matką Moją i waszą. Jestem razem z wami w wigilię Jej święta. Pragnę, abyśmy razem spędzili ten czas w radości, miłości, pokoju. Moje ukochane dzieci, wy jesteście naszą wielką miłością, nadzieją. Razem z Matką naszą zamykamy was w swoich Sercach. Kochane Moje dzieci, nie lękajcie się, nie lękajcie się, zaufajcie Mnie i Mojej Matce. Zwracajcie się do Niej o pomoc, o radę, o ratunek. Ona Matka Miłosierdzia zawsze będzie przy was. Moje ukochane dzieci, jesteście Moim ogrodem, jesteście jak te piękne kwiaty, które kwitną, kwiaty pięknie pachnące. Moje kochane dzieci, bardzo was kochamy ale też liczymy na waszą pomoc. Jesteście nam bardzo, bardzo potrzebni. Wasze serca rozpromienione, rozgorzałe, pragnące nam pomagać są dla nas wielką nadzieją. Moje najdroższe, ukochane dzieci, jesteście Mi bardzo potrzebni do zbawienia świata. Moje ukochane dzieci Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Kocham was i błogosławię. Jezus”

 

Chcę cię pouczyć o Moim Królestwie :: 15/11/2006

 

JEZUS: "Umiłowane dziecko Moje, rozkoszy Mego Serca i Niepokalanego Serca Mojej ukochanej Mamy Oblubienicy, prowadzę cię drogą królewską, drogą usłaną różami, chcę cię pouczyć. Otóż Królestwo Moje nie jest z tego świata. Co to znaczy, czy wiesz? To znaczy, nie kieruje się duchem tego świata, prawami tego świata, ciałem. Królestwo Moje to sprawiedliwość, miłość, pokój wypływający ze zjednoczenia ze Mną, z głębokiego życia wewnętrznego. Czy może ono zaistnieć na tym świecie? Ależ tak córeczko, w ludzkich sercach oddanych Mi, Mojej Mamie, ale nie tylko, może zaistnieć we wspólnotach, gdzie gromadzą się ludzie Mi oddani, całych społeczeństwach, państwach."

 

Przygotowuję cię do całkowitego zjednoczenia ze Mną :: 16/11/2006

 

BÓG: "Kocham cię Moje umiłowane dziecko, kocham cię. Przygotowuję do całkowitego zjednoczenia się ze Mną tu jeszcze na ziemi. Oczyszczam twoje serce ze wszystkiego co nie jest Boże tylko ludzkie. To wszystko ci ukazuję byś Mi ofiarowała i pozwoliła wejść z Moją Miłością. Dziecko drogie, mów Mi o wszystkim co odczuwasz w sercu, czego nie rozumiesz, rozmawiaj, przedstawiaj i pozwól Mi na wyjaśnienie, ukazanie Mojego działania. Rozmawiaj ze Mną jak z Osobą, która najbardziej cię ukochała, która zna twoje serce i pomoże pomóc zrozumieć siebie, to co przeżywasz w danej chwili. Jeżeli ze Mną nie rozmawiasz, nie mówisz o tym co cię boli nie pozwalasz Mi ci pomóc. Wiedz, że wówczas bardzo cierpię. Tak postępując odrzucasz Moją Miłość."

 

Ja pragnę wywyższenia człowieka :: 16/11/2006

 

BÓG: "Moje umiłowane dziecko, Ja jestem Miłością i pragnę wywyższenia człowieka. To szatan cię poniża, wytyka twoje słabości, byś nimi się zajmowała a nie Mną. Ja kocham twoje słabości, ciebie, pochylam się nad twoimi słabościami. Duch maleńkości, oto lekarstwo na wszystko co przeżywasz, czego doświadczasz. Niczego nie obawiaj się, Ja sam będę w tobie działał gdy zajdzie taka potrzeba."

 

Zwracaj ciągle uwagę na Mnie :: 17/11/2006

 

BÓG: "Zapisz Moje słowa, wyryj głęboko w sercu, ciągle wracaj do nich. Ciągle nieustannie pobudzaj w sobie zachwyt nad tym co czynię, nade Mną, trwaj w uwielbieniu. Nie dopuszczaj do swego serca żadnego smutku, niezadowolenia z tego, iż nie możesz wytrwać w nieustannym dziewiczym akcie miłości. Mówisz Mi tak na wszystko i to Mi wystarcza. Zwracaj ciągle uwagę na Mnie, zachwycaj się Mną, Moją Miłością, Miłosierdziem."

 

Wieczernik Modlitwy – Gietrzwałd 18 listopada 2006 :: 19/11/2006

 

MARYJA: "Drogie dzieci, to jest Mój Wieczernik, w nim was gromadzę. Dziś Bóg udziela wam, drogie dzieci, szczególnych łask, szczególnych darów. Bóg jest Miłością a wy Jego dziećmi, które tak bardzo ukochał i umiłował. Drogie dzieci, Bóg rozlewa na wszystkich was swoją miłość. Gdybyście wiedziały jaką miłością obdarzył was Bóg serca wasze nie splamiłyby się żadnym, nawet najmniejszym grzechem. Jestem Królową Nieba, Królową każdego ziemskiego serca, waszą Niebieską Mamą. Drogie dzieci, proszę was, tak bardzo was proszę, nie pozwólcie aby ogarnęło was zniechęcenie i lenistwo. Proszę was, zaufajcie Bogu, zaufajcie Mojemu Synowi, żyjcie w pokoju i miłości. Drogie dzieci, nawracajcie się i żyjcie w czystości, żyjcie łaskami, które jak deszcz w dniu dzisiejszym spadły na dusze wasze. Ja wasza Mama błogosławię was, drogie dzieci."

 

Pragnę miłości płonącej jak ogień :: 19/11/2006

 

BÓG: "Drogie dzieci, tak was proszę, nawróćcie się póki jeszcze możecie. Przyjdą czasy, że będziecie żałować za każdą chwilę, która nie należała do Mnie. Tyle tracicie, szkoda, a czas poświęcony Mnie przynosi owoce. Moje dzieci, owoce, które wam teraz rozdaję umacniają was, pamiętajcie. W tym szczególnym czasie Niebo z upodobaniem i zatroskaniem spogląda na was i wam pomaga, dzieci Moje. Niebo jest Ojczyzną, do której zmierzacie a ona przyjmuje tylko Moją własność ukształtowaną w miłości, silną, mężną. Miłość, od której bije blask i oświetla całe sklepienie Niebios. Drogie dzieci, pragnę miłości płonącej jak ogień, która rozpali każde zimne serce, takich was pragnę mieć. Nie lękajcie się, to Ja jestem Panem waszego życia i waszej śmierci i pragnę waszego dobra. Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać a miłość Moja nie odstąpi od was, dzieci Moje. Błogosławię was."

 

Moi Aniołowie adorują Mnie w sercu twoim :: 20/11/2006

 

BÓG: "Twój Król, dziecko Moje, zstępuje do serca twojego. W twoim sercu jest Mój tron, Mój pałac. Moi Aniołowie adorują Mnie w sercu twoim. Dziecko Moje, każdy dzień, każdą noc Niebo przebywa wokół serca twojego. To jest szczególny czas i na ten czas udzielam ci Królewskich Darów. Jak przystało na dziedzica Nieba posługuj się Darem Miłości, Wierności. Dziecko Moje, te Dary zaowocują i same przyniosą do serca twojego Dar; pokoju, radości, opanowania, cierpliwości, łagodności, dobroci. Proszę cię, dziecko Moje, to wszystko ty darmo rozdaj. Mam do ciebie zaufanie. Błogosławię cię."

 

Tyle w tobie świętości ile masz miłości :: 20/11/2006

 

BÓG: "Dziecko Moje, tak bardzo pouczasz innych jak mają żyć miłością, jak mają żyć świętością a Ja pragnę abyś to ty, Moje dziecko, żyło pełnią miłości i świętości. Tyle jest w tobie świętości ile masz w sobie miłości. Miarą jaką mierzę w tobie świętość jest miłość jaką masz w sercu swoim i w jaki sposób się nią posługujesz. Królestwo Niebieskie wypełnione jest miłością. Dziecko Moje, miłość jest językiem Aniołów i Świętych. Pragnę więc żyj miłością czystą, doskonałą, dziecko Moje. Błogosławię cię, miłości Moja."

 

Twój umysł nie ogarnie tego :: 21/11/2006

 

BÓG: "Puk, puk, dziecko Moje, pragnę obcować z tobą. Siądź ze Mną na kanapie i powiedz Mi jaki masz plan na dzień dzisiejszy? Och, a czemu to w twoich planach tak mało czasu przeznaczyłeś dla Mnie? Tak lubię obcować z tobą, dziecko Moje. Tak lubię przyglądać się tobie. Jeszcze bardziej, Moje ty dziecko, lubię patrzeć ci głęboko w oczy. Tam wszystko widzę. Pragnę abyś i ty, dziecko Moje wpatrywało się głęboko w Moje oczy. Nie wstydź się, śmiało zamknij swoje oczy i zobacz Moje oczy. Co widzisz w Moich oczach, dziecko Moje? No śmiało, czytaj to co widzisz? Napisałem wielkimi literami aby ci było lepiej i łatwiej odczytać. Dziecko Moje, pomogę ci bo widzę rumieńce na policzkach twoich. Ja jestem twoim Oblubieńcem, ty oblubienicą Moją. Ja kocham ciebie, ty kochasz Mnie. Ja wprost szaleję za tobą, a ty czy szalejesz za Mną? Ja jestem zawsze przy tobie, pamiętaj. Ty często Mnie szukasz. Ja podaję ci Moją dłoń, ty się jej przytrzymujesz. Ja rozkładam Moje ręce, ty jak małe dziecko biegniesz do Mnie i tulisz się do Mnie. Mogę ci tak pisać do końca twoich dni na tej ziemi, dziecko Moje. Och, Moje ty szczęście, Moje kochanie, Ja ciebie tak kocham, tak strzegę, twój umysł nie ogarnie tego. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Przez twoje dociekanie skąd i jak tyle tracisz :: 21/11/2006

 

BÓG: "Dziecko Moje, twoje niedowierzanie rani Serce Moje. Przez twoje dociekanie skąd i jak tyle tracisz. Twoje grzechy nie ranią Mnie tak, jak twoje ciągłe zadawanie pytań. Dziecko Moje, dusza, która ciągle niedowierza zamknięte ma serce swoje na łaski jakimi ową duszę obsypuję. Tobie, Moje dziecko, radzę rozmawiaj częściej ze swoim spowiednikiem, Ja sam go tobie wybrałem. Pamiętaj przed duszą, która ma zamknięte serce zamknięte są też i bramy Nieba. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

A Mój Duch oplecie nas :: 22/11/2006

 

BÓG: "Drogie dziecko, siądź przy boku Moim. Siądź bo takie mam upodobanie spędzić z tobą tę chwilę dnia, ten czas darmo nam dany. Jesteś Moją oblubienicą a Ja twoim Oblubieńcem. Pozwól, że Moją oblubienicę przyozdobię w klejnoty Moje. Przyozdobię cię w szaty piękne, delikatne, że dech zapiera, oblubienico Moja i rozłożę przed tobą dywan utkany z samej tęczy. Będzie on długi, będzie sięgał do Tronu Mojego i będziemy się po nim przechadzać, Ja i ty, oblubienico Moja. A Mój Duch oplecie nas, umocni nas i rozsieje woń Nieba, kiedy będziemy ze sobą przebywać. Oblubienico Serca Mojego, kocham cię, miłuję cię, Moja ty jesteś na wieki. Błogosławię cię, oblubienico Moja."

 

Duch Święty prowadzi cię ku drugiej Pięćdziesiątnicy :: 22/11/2006

 

BÓG: "Ty jesteś Moim Kościołem, ludu Mój. Ciebie gromadzę wokół siebie i ciebie prowadzę. Tobie daję Mojego Ducha, który udziela ci Mojego światła. Duch Święty rozlewa ogień Mojej miłości i prowadzi cię drogą nawrócenia. Duch Święty pomaga ci kochać Boga miłością czystą i uświęca cię. On, otwiera wasze serca i wlewa w nie odwagę, nadzieję, pokój i wiarę. On, Duch Święty obdarza cię łaską mądrości, ludu Mój. Jest we wszystkich i wszystkim, ludu Mój. Prowadzi cię ku drugiej Pięćdziesiątnicy, Kościele Mój i ludu Mój. Błogosławię cię, ludu Mój."

 

Jak zakochani wyznajmy sobie miłość :: 23/11/2006

 

BÓG: "Siądź przy Mnie, dziecko Moje. Każdą chwilę pragnę spędzać z tobą. Jak zakochani wyznajmy sobie miłość. Jak zakochani, którzy nie widzieli się długo spędźmy tę chwilę. Jestem taki szczęśliwy, dziecko Moje, kiedy jesteś przy boku Moim. Moje Serce płonie z radości i miłości do ciebie, dziecko Moje. Moje Serce płacze z radości, że Moje jesteś, dziecko Moje. Tak cię bardzo kocham, oddaj Mi wszystkie przeciwności twoje. Oddaj Mi wszystko, co przeszkadza ci kochać Mnie miłością czystą, stałą. Ja pomogę ci, dziecko Moje, zaufaj Mi. Moje i twoje serce razem. Rozkoszy Serca Mojego, błogosławię tę chwilę, błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Nie otwierasz Mi drzwi twardej skorupy :: 24/11/2006

 

BÓG: "Drogie dziecko, słyszę wołanie twoje: Panie, uzdrów duszę moją, Panie, uzdrów rodzinę moją. A czy wiesz na co cierpi dusza twoja i rodzina twoja, dziecko Moje? Waszą chorobą jest ta, że nie potraficie wybaczać. W sercach waszych nagromadziło się też wiele zawiści, zazdrości. Jesteś perłą Moją, dziecko Moje. Perła Moja zamknęła się szczelnie w swojej skorupie i trudno Mi się dostać do środka, Moje dziecko. Moje lekarstwo tylko oblewa twardą skorupę i nic nie wpada do środka. Czynię wysiłek i pukam, pukam, ale ty, Moje dziecko, nie słyszysz pukania Mojego i nie otwierasz Mi drzwi twardej skorupy. Jeżeli chcesz być uzdrowiona to otwórz Mi drzwi, pozwól Mi wejść do środka. Najbardziej to ty jesteś chore, Moje dziecko, ciebie pragnę uleczyć. Twoja zdrowa dusza pomoże innym stanąć w prawdzie a prawda uzdrowi całą rodzinę. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Z miłością wszystko wykonasz, nawet najtrudniejsze :: 24/11/2006

 

JEZUS: "Proszę cię, dziecko Moje, siądź u boku Mego i powiedz Mi, co dziś robiłeś? Czy swoje prace wykonywałeś w miłości czy w złości? Proszę, powiedz Mi, czy przyzywałeś Mnie albo Moją Mamę abyśmy ci pomogli? Powiedz, powiedz Mi, dziecko Moje. Czemu tyle niepowodzeń w pracy twojej? Widzę, twoje serce zmęczone, przepracowane, wszystkiego masz dość, czemu to tak, dziecko Moje? Widzę też, że serce twoje jest bardzo zabrudzone pracą twoją. Czemu to praca, którą wykonujesz tak je zaśmieca? Czemu jest tyle złości, tyle przekleństw w sercu twoim? Twoje myśli przerażają Mnie, dziecko Moje. Jeżeli swą pracę wykonujesz ze złością, w przekleństwach, wiedz, że do pomocy zapraszasz Mojego przeciwnika. On ci nie pomaga, on rozwija w twoim sercu ścieżki złości, po których ty, Moje dziecko, i Mój przeciwnik razem chodzicie. Dajecie upust swojej złości, przekleństwom. Dziecko Moje, przeklinasz pracę, ziemię i tych, którzy na tej ziemi żyją, pracują. Przeklinasz otoczenie, w którym żyjesz i tak rozsiewasz zło. A to co siejesz to zbierasz. Pamiętaj, wszystko do ciebie wraca bardziej umocnione i zwiększą siłą. Drogie Moje dziecko, czy Ja Bóg sama Miłość mogę taką pracę błogosławić? Przy takiej pracy dla Mnie nie ma miejsca. Proszę cię, dziecko Moje, wszystko czyń z miłością. Wprowadzaj ją tam, gdzie jesteś, wszystkim ją okazuj. Miłością wszystkiego dokonasz i wszystko naprawisz. Z miłością wszystko wykonasz, nawet najtrudniejsze. Miłość niech będzie ci siostrą, miłość niech będzie ci bratem, dziecko Moje. Błogosławię cię."

 

W Ojczyźnie Ojca jesteś dziedzicem :: 25/11/2006

 

JEZUS: "Moje kochane dziecko, jestem smutny, bo widzę mamonę tego świata w sercu twoim. Moje kochane dziecko, czemu to pozwoliłeś zająć Moje miejsce mamonie? Ona jest ci bogiem, czy tak? Czy ją zabierzesz do Królestwa, które dla ciebie przygotowałem? Drogie Moje dziecko, tam nie trzeba robić sobie wyprawek. Tam wszystko jest przygotowane i czeka na ciebie. Żadne ziemskie piękno nie odda Bożego Królewskiego piękna. Moje ukochane dziecko, tu na ziemi jesteś Moim dzieckiem kochanym, umiłowanym, w Ojczyźnie Ojca jesteś dziedzicem. Moje dziecko, do Królestwa Bożego dusza twoja idzie naga. Ja, Moja Mama i Moi Aniołowie zaraz przy bramie śmierci czekamy na ciebie i przyoblekamy w szaty jakie sobie sam swoim życiem skroiłeś i uszyłeś. Mogą być one piękne, szlachetne wysadzane drogocennymi kamieniami, mogą być też jak wór pokutny. Są i takie przypadki, że żadnej szaty nie potrzeba. Szatan porywa nagą duszę, z niej drwi, nią pogardza. A Ja przeszyty bólem stoję i płaczę, że drapieżnik porwał Moje dziecko i nim gardzi. Moje ukochane dziecko, we wszystkim miej umiar, tak cię proszę, tak bardzo cię proszę. Błogosławię cię."

 

Bądź strażnikiem wybaczania :: 25/11/2006

 

BÓG: "Drogie dziecko, znów pytasz; ile razy mam wybaczać? Tak mi dokuczają, a ja jestem taki biedny. I tak się rozczulasz nad sobą, Moje dziecko. Bądź zawsze przy Mnie, Ja dam ci siłę do pokonania złego. Teraz szatan będzie często cię atakował. Drogie dziecko, ze Mną nic ci nie zrobi, pamiętaj. Wybaczaj zawsze kiedy tylko zachodzi taka potrzeba. Moje dziecko, bądź strażnikiem wybaczania i wybaczaj, wybaczaj, wybaczaj. Módl się za tych, którzy nie umieją wybaczać. Ty, Moje dziecko, ucz ich wybaczać, bo takie cię pragnę mieć. Błogosławię cię, Moje kochane dziecko, nie lękaj się zawsze jestem przy tobie i z tobą."

 

SŁOWO MODERATORA DO WSPÓLNOTY :: 25/11/2006

 

Pozdrawiam całą Wspólnotę dzieląc się kolejną dobrą wiadomością. Otóż w dniu dzisiejszym podczas kolejnego spotkania z Przełożonym zakonnym i rozmowy na temat Wieczerników i oceny otrzymywanych przez nasze siostry słów z Nieba kolejny raz otrzymaliśmy błogosławieństwo do prowadzenia tego dzieła i pozwolenie na udostępnianie przesłań w wymiarze wewnętrznym, to znaczy dla osób włączających się w budowanie Wspólnoty Wieczernika. A zatem z wielkim pokojem w sercu i ogromną radością przekazuję Wam słowa z Nieba i proszę, abyście z podobną otwartością je przyjmowali i byli dumni z bogactwa, które przekazuje nam Bóg. Przy tej okazji dziękuję wszystkim Osobom otwartym na przesłania i wszystkim Prorokom za przykład wiary, ufności i niepojętej miłości do Pana Boga i Jego Matki. Niech Wam Pan błogosławi i hojnie obdarza wszelkimi łaskami.

Z darem modlitwy ks. Tadeusz

 

Proszę, otwórz się na Moją miłość i bądź szczęśliwy :: 26/11/2006

 

BÓG: "Dziecko Moje, miłości Moja, tak dawno nie wyznawałem ci Mojej miłości. Ja wiem, że ty wiesz, że Ja ciebie bardzo, bardzo kocham. Ja wszystko wiem. Ale pozwól, Moje dziecko, wyznam ci miłość jaką ciebie darzę. Kiedy wyznaję ci miłość Moje Serce przyobleka się w słońce i jaśnieje, rozpala wiele Moich dzieci. Tyś Moim cudem, dziecko Moje. Tyś czystym stworzeniem, dziecko Moje. Tyś ukochanym dzieckiem Moim. Tobie daję Moje prawo, ciebie formuję, ciebie kształtuję do doskonałej miłości. Ciebie przyoblekam w Moje szaty. Ciebie przyoblekam w Moje słońce. Ciebie kocham, kocham, tak bardzo cię kocham. Proszę, otwórz się na Moją miłość i bądź szczęśliwy, bo do szczęścia cię powołałem. Jestem ci Matką, Jestem ci Ojcem i tak bardzo cię kocham, pamiętaj! Błogosławię Moje kochane dziecko."

 

Jesteś panem swoich myśli i swojej mowy :: 26/11/2006

 

BÓG: "Drogie dziecko, ty wiesz, że przede Mną nic się nie ukryje, nic nie schowasz w sercu i myślach swoich. Znam cię, znam imię twoje, znam zamiary twoje, znam myśli twoje, dziecko Moje. Proszę cię pracuj nad czystością myśli twoich. Ich nikt nie widzi, zakryte są przed innymi a właśnie tam rodzi się dobro, ale rodzi się też i zło. Dziecko Moje, jakie są myśli twoje taka jest i mowa twoja. Pracuj, aby myśli twoje były czyste. Pracuj, aby mowa była czysta, bo ty jesteś panem swoich myśli i swojej mowy. Drogie dziecko, jakie myśli twoje takie i uczynki twoje i całe życie twoje. Błogosławię cię, dziecko Moje"

 

Dobro idzie z tobą dalej :: 27/11/2006

 

JEZUS: "Drogie dziecko, dziś pytam ciebie jakie są uczynki twoje? Czy są one dobre czy złe? Pamiętaj, wszystko przemija a dobro idzie z tobą dalej. Dobro zabierasz do Ojczyzny, gdzie Ja Jezus czekam na ciebie. W parze z dobrem, Moje dziecko, idzie miłość bo miłość jest nierozłącznie związana z dobrem. Są to cnoty nad cnotami, pamiętaj i rozwijaj je. Moje dziecko, one są słodyczą Moją. Błogosławię cię, drogie dziecko."

 

Niosę cię w miejsce bezpieczne :: 27/11/2006

 

Wizja

Spacerowałam po zielonej łące a kilka metrów ode mnie spacerował mój Pan. Wszędzie gdzie ja byłam, był i mój Pan. Z zatroskaniem i lekkim uśmiechem spoglądał na mnie. Twarz mojego Pana była piękna, pełna miłości. W dali krążył czarny ogromny pies. To psisko wzrokiem pożerało mnie. Wystarczy, że pies lekko zbliżył się do mnie a mój Pan ruchem ręki zawracał go na miejsce. Mój Pan tak bardzo pilnował i strzegł mnie. Taka byłam szczęśliwa.

 

JEZUS: "Miła Moja, owieczko Moja, tulę cię do Serca Mojego. Kocham cię, z upodobaniem spoglądam na każdy czyn twój. Ale widzę u owieczki Mojej tyle ran. Kto cię dotykał, kto cię tak poranił, owieczko Moja? Serce twoje jest takie przestraszone a w oczach widzę ból, cierpienie. Owieczko Serca Mojego, biorę cię na ramiona Moje i niosę cię w miejsce bezpieczne. Czy słyszysz śpiew Aniołów? One wyśpiewują pieśń radości boś w ramionach Moich, owieczko Moja. Nie lękaj się, twoje rany oczyszczę, opatrzę. Twoje serce przytulę do Serca Mojego i już zawsze będziemy razem. U boku Mego nic ci się nie stanie a drapieżne zwierzę sam odpędzę od ciebie, sam przed nim będę cię ochraniał. Ja jestem Dobrym Pasterzem, owieczko Moja. Nie zajmuj się swoimi ranami, nimi Ja sam się zajmę tak jak i twoim przeciwnikiem. Teraz zaśpiewam ci pieśń, zaśnij i odpocznij w ramionach Moich. Czy słyszysz śpiew i wołanie Moje? Tak cię kocham, owieczko Moja. Ja i ty razem, raduj się bo odnalazłem cię, tak długo cię szukałem. Teraz jesteś w ramionach Moich a Ja płonę ze szczęścia, z radości bo Moja owieczka, Moja własność jest przy Mnie. Moje usta wyśpiewują nieustanną miłość i wierność, owieczko Moja. Bardzo, bardzo cię kocham i błogosławię cię, owieczko Moja."

 

Ochraniam was od zła i złego :: 28/11/2006

 

BÓG: "Moje dzieci, Moje kochane owieczki, jesteście zmęczone a serca wasze są zatrwożone. Mówię do każdego kto słucha słów Moich i przyjmuje je. Dzieci Moje, biorę każdego z was za dłonie i prowadzę do świata, w którym nie ma lęku, zmartwień, płaczu, zmęczenia, nienawiści, chorób, zazdrości. Biorę za dłonie i ochraniam od zła i złego. Biorę za dłonie i wyciskam na nich Moje znamię, znamię krzyża. To znamię wyciskam na czole bo tak, Moje dzieci, znaczę Moją własność. Przyjmijcie z radością Moje znamię a odczujecie wielką radość i przynależność do Mnie. Dzieci Moje, każde oddane Mi serce okrywa Mnie chwałą a Ja takie serce okrywam płaszczem Mojej opieki, szczególnej opieki. Dzieci Moje tak oznaczone doznają pocieszenia Mojego, ojcowskiego i braterskiego utulenia. Ochraniam was i błogosławię was, wasz Pan i wasz Bóg."

 

Do radości życia każdy z was został stworzony :: 29/11/2006

 

JEZUS: "Dzieci Moje, cierpienie Mnie ofiarowane przyprowadza do zdroju życia wiele Moich zagubionych dzieci. Dziękuję wam, dzieci Moje, że ofiarujecie Mi swoje cierpienie za innych, ono przynosi plon. Proszę mówcie, aby szczególnie teraz wszystko Mi ofiarować. Jestem Panem waszego życia, dzieci Moje. Ofiarujcie Mi doświadczenia bolesne. Ofiarujcie Mi doświadczenia radosne, bo cieszę się kiedy Moje dzieci są radosne, bo do radości życia każdy z was został stworzony. Błogosławię was i wasze doświadczenia."

 

To jest, dziecko, Czas Czasów :: 29/11/2006

 

JEZUS: "Tak, dziecko Moje, pragnę aby jak najwięcej Moich ukochanych dzieci uczestniczyło w Wieczernikach Modlitwy. Duch Święty, wasz Uświęciciel otwiera zamknięte serca. To jest, uwierz dziecko, czas który nie powróci. Teraz Moje dzieci opowiadają się czy są ze Mną czy przeciw Mnie. Duch Święty umacnia otwarte na Mnie serca, wylewa ogrom łask i udziela szczególnych darów. Duch Święty umacnia Mój Kościół. On jest dawcą charyzmatów. To jest, dziecko, Czas Czasów zapowiadany przez Proroków. Dobrze go wykorzystajcie. Jezus."

 

Jak tylko możesz przytul się do Mnie :: 29/11/2006

 

BÓG: "Przytul się do Mnie, dziecko Moje, przytul i pozostań przy Mnie na zawsze. Doznasz rozkoszy, bo Serce Moje hojne jest, nie lękaj się, przy Mnie będzie ci dobrze. Dziecko Moje, twoja nędza niczym jest i oddaj ją Mi, Ja się nią zajmę. Ja cię umocnię na czasy trudne. To Ja twój Bóg ścigam cię swoją miłością, pragnę ci pomóc bo widzę jak się męczysz, jak się zadręczasz. Ukochałem cię, pragnę twojego szczęścia, szczęścia życia wiecznego. Pragnę obsypać cię dobrodziejstwem Nieba i pragnę doprowadzić cię do domu Ojca, który przygotowałem wyłącznie dla ciebie. Przytul się tak mocno jak tylko możesz i pozostań a będziesz mieć siłę pochodzącą z Serca Mojego. Przytul się a użyczę ci swojego wzroku, tak dziecko Moje, patrz na innych Moimi oczami, bo każdego odkupiłem własną Krwią. Przytul się do Mnie, a Ja użyczę ci swoich dłoni, tul innych do swojego serca jak Ja tulę Moje dzieci. Dziecko Moje, przyjdź do Mnie i jak tylko możesz przytul się do Mnie a użyczę ci swoich stóp, które poprowadzą cię tam, gdzie nie potrafisz pójść, lub gdzie nie chcesz pójść, nie lękaj się pójść, gdzie cię posyłam. Pragnę przygotować cię do drogi, bardzo trudnej drogi. Ja, dziecko Moje, idę z tobą, będę ci szeptał do ucha abyś nie zbaczał z drogi. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Jesteście żywą pochodnią miłości :: 29/11/2006

 

BÓG: "Dziecko Moje, miłości Moja, dziś powiem ci, że wszystko na ziemi czynię nowe. Wszystko nasycone Moją miłością. Och, jak się cieszę, że serca Moich dzieci otwierają się na miłość, tak, a Ja wlewam w serca Moich dzieci Moją miłość. Mam jej wiele a przez Moje dzieci czynię ziemię odnowioną. Ziemia jest podnóżkiem Nieba i pragnę aby była czysta, nieskalana. Płomień Mojej miłości rozpala serca i wiele serc płonie czystą, piękną miłością Nieba i jest żywą pochodnią miłości, a pośród tych serc Ja wasz Bóg. Dzieci Moje, Mnie oddane przynoszą Mi ulgę i są Moją rozkoszą, dziecko Moje. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Pragnę, abyście już za życia wszystkie były święte :: 29/11/2006

 

JEZUS: "Moje dzieci, Moje kochane dzieci! Jesteście Moim skarbem, Moją perłą, którą oczyszczam i uszlachetniam. Och, jak się cieszę, że dzieci Moje idą za Mną i Mnie naśladują, że otwierają się na Moje prowadzenie. Moje dzieci prowadzę drogą świętości, tak, dzieci Moje, pragnę abyście już za życia wszystkie były święte. Świętość to Niebo, kosztujcie już tu na ziemi dobrodziejstw Nieba. Świętość to pokora, świętość to miłość, która usprawiedliwia a nie oskarża. Proszę, Moje dzieci, abyście nie szemrały, bo to przeszkadza wam w drodze do świętości. Czy wiecie, Moje dzieci, że ci którzy wędrowali z Mojżeszem przez pustynię a szemrali nie weszli do Ziemi Obiecanej? Wy, Moje dzieci, jesteście w takiej samej sytuacji jak wasi przodkowie. Wędrujecie po pustyni życia aby wejść do Ziemi Obiecanej, do Ziemi tak bardzo upragnionej, przez wieki oczekiwanej. Powiem wam, dzieci Moje, pamiętajcie do tej Ziemi wejdą Moi o czystym sercu, pokorni, Mnie oddani bez szemrania. Ćwiczcie się w cnotach Nieba, ćwiczcie się w pokorze, ćwiczcie się w miłości. Mnie naśladujcie, dzieci Moje, a Ziemia Obiecana będzie wasza. Wielu pragnie wejść, ale żyją zatwardziałością serca. Porzućcie stare szaty i przyobleczcie się w nowe a są to szaty czystości, pokory i miłości. Ta szata jest koloru tęczy, lśni jak gwiazdy, które przyozdabiają Mój Tron. Moja kochana Mama ma wieniec z gwiazd, który oświetla Niebo. Porzućcie starego, gnuśnego człowieka, który nie potrafi żyć radością życia, wy, dzieci Moje, żyjcie radością, radością bo nadchodzi czas przez was tak bardzo oczekiwany. To piękny czas, czas pokoju i miłości. Jeden Pasterz i jedna owczarnia i miłość bez obłudy, czysta, piękna. Powiedziałem wam, że was wprowadzę do ziemi mlekiem i miodem płynącej, uwierzcie swojemu Bogu, który ukochał was miłością odwieczną. Dziękuję wam, dzieci Moje, za każdy gest dobroci, za każdą wyciągniętą dłoń do bliźniego, za miłość jaką okazujecie innym, bo to wszystko Mi czynicie. Tak bardzo was kocham i błogosławię was, wasz Bóg."

 

Do uczestników Wieczernika w Tolkmicku :: 30/11/2006

 

MARYJA: "Drogie dzieci, zgromadziłam was w Moim Wieczerniku Modlitwy. Jesteście Moimi kochanymi dziećmi. Was wybrałam bo serca wasze są piękne. Drogie dzieci, wzywam was do pracy w Winnicy Pańskiej. Czynię was apostołami miłości. Drogie dzieci, to wielki zaszczyt, że to właśnie was wybieram do tak trudnego ale i pięknego dzieła. Jestem pewna, że na was, Moje dzieci, się nie zawiodę. W sercach waszych składam narzędzia pracy a są nimi Boże dary. One są i w dłoniach waszych, Moje dzieci. Nie lękajcie się, otwórzcie tylko serca wasze a Ja sama będę was prowadzić, będę wam podpowiadać co macie robić i jak macie robić. Zaufajcie swojej Niebieskiej Mamie, ze Mną wszystkiego dokonacie. Przez wasze zaangażowanie, przez wasze: „Tak Maryjo”, odnowię Kościół Mojego Syna, który jest okaleczony. Miłość płynie jak rzeka a dla szatana nie będzie w nim miejsca. Dziękuję wam, że poruszyły się serca wasze tak jak dzieciątko w łonie Mojej kuzynki Elżbiety kiedy to poszłam do niej z posługą. Jesteście Moje, strzegę was i Moim matczynym płaszczem ochraniam was. Ja i Mój umiłowany Syn błogosławimy was."

 

Wieczernik Modlitwy i pożegnanie ks. Józefa :: 2/12/2006

 

BÓG: "Moje kochane dzieci, nie smućcie się bo to jest czas świętowania, czas radości. Niebo świętuje bo przybył nam wielki Święty. Tak jak Ja jestem i będę pośród was tak i on, dzieci Moje, będzie pośród was. Niepojętej rozkoszy i szczęścia doznaje dusza jego. Pamiętajcie, Bóg swych wybrańców pragnie mieć blisko siebie. Moje dzieci, dziś Niebo jest pośród was. Pomaga wam w tej ciężkiej i trudnej dla was chwili. Ja błogosławię wam tę chwilę i ten czas."

 

Zapewnienie Anioła Stróża :: 2/12/2006

 

"Ksiądz Józef jest już w Niebie. To jego najszczęśliwszy czas. Dla nas jest to czas wesela. Nowy święty przybył nam w Niebie. Więc raduj się i ciesz. Wielbij Boga za Jego Miłość. Gdy Święty wstępuje do Nieba, Niebo spuszcza deszcz łask na ziemię. Tym bardziej, gdy Świętym jest kapłan. Dlatego tych łask będzie mnóstwo. Radujcie się i cieszcie."

 

Dobrze przeżyjcie ten czas :: 3/12/2006

 

JEZUS: "Moje dzieci, rozpoczynacie czas Adwentu, czas przygotowania i oczekiwania Mojego Narodzenia. Bez Mojego Narodzenia nie byłoby Mojego Zmartwychwstania. Proszę was, dobrze przeżyjcie ten czas. Swoje serca skierujcie ku świętości bo do świętości was powołałem. Troski życia oddajcie Mnie bo one wam bardzo przeszkadzają w tej drodze. Pochylcie głowy, błogosławię was, Moje dzieci."

 

Ja pragnę tylko miłości, miłości, miłości :: 3/12/2006

 

JEZUS: "Moje dzieci, pragnę byście zawsze kierowali się miłością. Nigdy nie czyńcie nic co by miało zburzyć miłość, zniszczyć jedność. Miłość jest pokorna, nic nie czyńcie na siłę. Proszę was, ponad wszystko niech będzie Moja Miłość. A Moja Miłość pragnie byście zdawali się tylko na Mnie, nic (samemu) nie czyniąc. Gdy będziecie tak postępowali będę wam nieustannie błogosławił.

Dzieci Moje, macie być świadectwem Mojej Miłości, macie być miłością. Ach, jak nie rozumiecie jeszcze tego dzieła. Chcecie czynić, działać, wszystko dla Mnie, a Ja pragnę tylko miłości, miłości, miłości. "Hymn o miłości" (1Kor 13), czytajcie go. Nie dzieła, działanie tylko miłość na pierwszym miejscu. Ja będę działał, będę czynił cuda, wy tylko kochajcie Mnie, kochajcie każdego człowieka, którego stawiam na waszej drodze. Błogosławię was. Jezus Chrystus."

 

Bez Mojego potwierdzenia nic nie czyńcie :: 3/12/2006

 

JEZUS: "Pisz, dziecko Moje, że zawsze potwierdzę Moją wolę przez ciebie odnośnie tego dzieła, szczególnie rzeczy ważnych. Dziecko, szatan nie śpi, czyha nieustannie dniem i nocą by to dzieło zniszczyć. Bez Mojego potwierdzenia nic nie czyńcie. Bądźcie spokojni i mocno trwajcie w wierze i ufności. Jam zwyciężył świat, Jam zwyciężył śmierć, Jam zwyciężył szatana. Dziecko Moje, niczego nie lękajcie się, trwajcie w pokoju i miłości, jeżeli nie macie Mojego potwierdzenia nic nie czyńcie nowego tylko trwajcie w miłości. Błogosławię was. Jezus Chrystus."

 

Jesteś Moje, czy Mojego przeciwnika? :: 4/12/2006

 

BÓG: "Idę obok ciebie i zadaję sobie pytanie; czy to idziesz ty, Moje dziecko, czy dziecko Mojego przeciwnika? Serduszko twoje wypełnione jest złością jak balon. Moje dziecko, musiałem je opuścić, nie dało się w nim mieszkać. Idę i rozmyślam co mam jeszcze zrobić, żebyś na Mnie zwróciło uwagę. Moje dziecko, jestem przy tobie ale tylko przy tobie, tu jest Moje miejsce a Ja pragnę mieszkać w sercu twoim. Czy idąc obok ciebie mogę ci pomóc?, czy mogę uzdrowić serce twoje? Bardzo się o ciebie lękam, Moje dziecko, bez Mojej pomocy będzie ci ciężko a Mój przeciwnik tylko czeka abyś osłabło. On cię porwie i cię zniszczy, Moje dziecko. Nie zasmucaj Serca Mojego, pozwól sobie pomóc bo ty jesteś dziecko Moje i tylko Moje. Błogosławię cię."

 

Jesteś Moje, a Ja twój :: 4/12/2006

 

BÓG: "Kochanie Moje, jestem szczęśliwy bo widzę ciebie, Moje dziecko, szczęśliwe. Twoje łzy szczęścia, twoja radość, to że wierzysz czynią i Mnie radosnym. Moje dziecko, Serce Moje od ciebie doznaje pocieszenia, ty okazujesz Mi miłość. Ty pamiętasz o Mnie, jednoczysz się ze Mną. Moje dziecko, tak cię kocham, tak bardzo cię kocham. Powiedz Mi, proszę powiedz, głośno powiedz, czy ze Mną jest ci dobrze? Czy jesteś szczęśliwe? Jestem zawsze przy tobie, błogosławię ciebie, twoją rodzinę, każdą czynność, którą wykonujesz, tych z którymi się spotykasz, każdy dzień i każdą noc. Moje dziecko, odprowadzam cię do pracy, ocieram łzy szczęścia i sam się wzruszam kiedy widzę cię takie szczęśliwe. Jesteś Moje, a Ja twój, Moje dziecko, błogosławię cię."

 

Oddaj Mi swój plecak :: 5/12/2006

 

BÓG: "Dziecko Moje, zaczekaj, zaczekaj, proszę cię. Powiedz Mi dokąd idziesz? Dokąd tak się śpieszysz, Moje dziecko? Widzę, że jesteś bardzo zmęczone, bardzo utrudzone a na plecach masz ogromny plecak. Co w nim niesiesz, Moje dziecko? Czy mogę do niego zajrzeć? Czy mogę zobaczyć, nad czym się tak trudzisz? Moje kochane dziecko, a ty wiesz co się w nim znajduje? Powiem ci. W plecaku twoim jest pycha, matka grzechu, ona jest bardzo ciężka, widzę zazdrość, egoizm, miłość własną. Moje dziecko, jak możesz nieść taki ciężar? Nie pozwolę ci. Oddaj Mi swój plecak i bez żadnych obciążeń idź przez życie swoje. Proszę cię, nigdy po niego nie wracaj. Moje dziecko, ciesz się i raduj się, bo Moje jesteś a Ja Mojej własności pomagam, tylko nie uciekaj przede Mną. Błogosławię cię."

 

Jak zakochani spędźmy ten czas :: 5/12/2006

 

BÓG: "Mam dość pouczania ciebie co masz robić, czego nie, Moje dziecko. Moje kochanie, porywam duszę twoją i jak zakochani spędźmy ten czas. Wiesz jak Ja cię bardzo kocham? Przez cały czas rozmyślam o tobie, Moje dziecko. Moje kochanie, pozwól, że będę bardzo blisko ciebie. Pozwól, że się przytulę do serca twojego. Tak lubię słuchać jak ono pracuje. Ja tak cię kocham, kocham. Cały świat wiruje z miłością naszą, on się nam kłania, on cieszy się szczęściem Moim. W ramionach Moich Moje dziecko, Moje kochane, umiłowane dziecko. Proszę cię kochaj Mnie tak jak Ja cię kocham. Tęsknij za Mną tak jak Ja za tobą tęsknię. Każdą chwilę spędzaj ze Mną tak jak Ja z tobą spędzam. Zapraszaj Mnie do swojego życia. Kiedy jestem z tobą zapominam nawet o Niebie, bo ty, Moje dziecko, jesteś dla Mnie Niebem. Błogosławię cię, kochanie Moje."

 

Czy jestem Bogiem żywych czy umarłych? :: 6/12/2006

 

JEZUS: "Dziś pragnę wypić z tobą kawę, Moje dziecko. Czy mogę? Dlaczego nie możesz uwierzyć, że cię o to proszę? Czy jestem Bogiem żywych czy umarłych, Moje dziecko? Tak często mówię do ciebie, że jestem przy tobie, że cię ochraniam. Dlaczego w tobie jest tak mała wiara? Nie syp cukru, pozwól Mi wypić gorzką kawę, Moje dziecko. Widzę wątpliwości w sercu twoim. Dlaczego zadajesz sobie pytanie; czemu to właśnie do mnie ma mówić Jezus? Przy kawie powiem ci, Moje dziecko, posłuchaj. Bardzo, bardzo, bardzo cię kocham i błogosławię cię."

 

Dziękuję ci, dziecko Moje :: 7/12/2006

 

BÓG: "Moje dziecko, rozkoszy Serca Mojego, kocham cię. Dziękuję ci, że pozwalasz Mi się kochać. Dziękuję ci, że w swoje życie wprowadzasz Moją naukę. Dziękuję, że pracujesz nad czystością serca swojego, Moje dziecko. Dziękuję ci za modlitwę, z której wypływa tyle miłości i ufności. Dziękuję ci, że kochasz bliźniego bez fałszu, bez obłudy, tak jak cię uczę abyś kochało. Dziękuję ci, Moje dziecko, że pozwalasz Mi porywać serce swoje. Dziękuję ci, Moje dziecko za słowa, z których wypływa tyle miłości, tyle ufności, tyle dobra. Dziękuję ci, Moje dziecko, że bardzo jednoczysz się ze Mną. Ja ciebie tak kocham, kocham i błogosławię cię."

 

Czy ty się modlisz? :: 7/12/2006

 

BÓG: "Wzywasz Mnie i oto jestem, Moje dziecko. Czy ty się modlisz? Moje kochane dziecko, powiedz Mi, czym dla ciebie jest modlitwa? Przyglądam się tobie i widzę jak się męczysz, twoje serce jest roztargnione. Moje dziecko, podczas modlitwy zajmujesz się sprawami, które cię rozpraszają. One nie powinny mieć miejsca. Wszystko załatwiasz, obmyślasz, ty jesteś myślicielem, Moje dziecko. Twoje usta wypowiadają słowa, których nawet nie pamiętasz. To rutyna, Moje dziecko. Twoje usta są daleko ode Mnie a serce jeszcze dalej. Ty nawet nie wiesz co mówisz. Moje kochane dziecko, taką modlitwę porywa szatan, wiąże w snopy i ją spala. On się wyśmiewa z ciebie i ze Mnie, Moje dziecko. Na modlitwie zjednocz się ze Mną. Ja ją poprowadzę, będzie ona czysta, piękna. Pragnę obcować z tobą, pragnę rozmawiać z tobą, dziecko Moje. Błogosławię cię."

 

Bądźcie ze Mną, bądźcie przy Mnie :: 7/12/2006

 

Dotyczy jutrzejszej Uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP:

MARYJA: "Drogie dzieci, Ja wasza Mama proszę was, bądźcie ze Mną, bądźcie przy Mnie. Będę was prowadzić, będę wam pomagać abyście nie utraciły tego co do tej pory w waszych sercach złożył Mój ukochany Syn. Pragnę was zgromadzić w Moje Święto Niepokalanego Poczęcia w godzinie łask. Moje dzieci, niech wasze serca będą otwarte, a przede wszystkim niech będą czyste abyście mogły przyjąć dary jakimi Trójca Święta pragnie was obdarzyć. Pamiętajcie, to jest szczególny czas. Bądźcie zgromadzone ze Mną u stóp Mojego Syna. Błogosławię was Moim matczynym błogosławieństwem."

 

Takie cię pragnę mieć zawsze :: 8/12/2006

 

BÓG: "Na duszę twoją nakładam piękną białą szatę, Moje dziecko. Och, jak pięknie w niej wyglądasz, jestem zachwycony jej wyglądem. Moje dziecko, a na stopy nakładam złote buciki. Do bieli pasuje złoty kolor. One będą cię niosły po ścieżkach trudnych. Moje dziecko, w nich lekko ci będzie, poniosą i zaprowadzą cię tam, gdzie samo byś nie poszło. Na drodze tyle przeszkód a ty, Moje dziecko masz na sobie białą szatę. Co będzie jak ktoś ci ją pobrudzi? Pobrudzoną oczyszczę, ale jak ktoś ją rozerwie i trzeba będzie cerować? Moje dziecko, uważaj bo zostanie ślad, on będzie widoczny. Zaczekaj, niech się tobą nacieszę, tak ślicznie wyglądasz. Policzki lekko zarumienione i ten uśmiech dodaje tyle piękna. Takie cię pragnę mieć zawsze, zawsze, Moje dziecko. Błogosławię cię."

 

Nie wiem jak mogę im pomóc? :: 9/12/2006

 

JEZUS: "Moje dziecko, twój uśmiech, zadowolenie, twoja radość wyjmuje kolce z korony jaką nałożyli Mi smutni, niezadowoleni, ciągle narzekający ludzie na Serce Moje. Przed tobą się wyżalę, nie wiem jak mogę im pomóc, jak mogę ich pocieszyć? Oni narzekają, oskarżają, nienawidzą, zazdroszczą. Moje dziecko, oni żyją kłamstwem, a kłamstwo rani Serce Moje. Ich ciało żyje w dostatku a duch w ubóstwie. Moje dziecko, Mnie wyrzucili ze swojego życia a bogactwo obrali za boga. Moje Serce jest przeszyte mieczem boleści. Jestem smutny, utrudzony, obolały. Ciebie proszę, Moje dziecko, pocieszaj Serce Moje."

 

Czym dla ciebie jest Eucharystia? :: 9/12/2006

 

JEZUS: "Moje dziecko, proś Moją Mamę, aby przygotowała cię do dobrego uczestnictwa w Eucharystii. Przychodzisz nieprzygotowane i bardzo zmęczone. Dla ciebie, Moje dziecko Eucharystia jest miejscem odpoczynku. Nie słuchasz, rozmyślasz nad wieloma sprawami. Tak mocno zajmujesz się sobą, nawet Moi Aniołowie nie mogą doprowadzić ciebie do porządku. Moje dziecko, ty Mnie bardzo ranisz. Nie zachowuj się tak, kontroluj się a na myśli swoje nałóż wodze. Czym dla ciebie jest Eucharystia, jeżeli ty tak się zachowujesz? Pamiątka śmierci i zmartwychwstania twojego Pana jest przez ciebie, Moje dziecko, lekceważona. Całe Niebo w uniżeniu oddaje Mi Bogu cześć i składa hołd Królowi królów. Dziękują Bogu, że pozwala im uczestniczyć w cudzie nad cudami. Moje dziecko, opamiętaj się i nie grzesz. Ja cię tak bardzo kocham i przytulam do Serca Mojego. Błogosławię cię."

 

Ciebie wybrałem, Mój synu :: 10/12/2006

 

BÓG: "Dlaczego masz Mnie za proroka, synu Mój? Czy Ja jestem prorokiem? Ciebie wybrałem i wokół ciebie gromadzę dzieci Moje. One słuchają twojego głosu, synu Mój, ale to jest Mój głos. To Ja daję tchnienie każdemu słowu, które wychodzi z ust twoich. Mój Duch porywa Moje dzieci, otwiera ich serca a Ja składam w nich Moje ziarno, które szybko kiełkuje, wyrasta z niego piękny owoc. Ten owoc rodzi wiele nasion. Tak bardzo cię kocham. Tak bardzo cię strzegę. Synu Mój, błogosławię cię."

 

Jestem Panem waszego życia :: 10/12/2006

 

JEZUS: "Moje dzieci, jestem źródłem życia i świętości. Przychodźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i umęczeni jesteście. Ja wam pomogę, uleczę, umocnię, pocieszę was. Moje dzieci, nakarmię was, pamiętajcie, że to Ja Jezus jestem Panem waszego życia. Dam wam Słowo życia, Ono jest i zawsze będzie najcenniejszym dobrodziejstwem. Ono pomoże wam odróżnić dobro od zła. Moje dzieci, z waszych serc zniknie wątpliwość, która wam przeszkadza w drodze, na której jesteście. Błogosławię was, Moje dzieci."

 

Pozwól sobie pomóc i posłuchaj Mnie :: 11/12/2006

 

JEZUS: "Moje dziecko, nie zasmucaj Serca Mojego i nie obrażaj się. Szatan tylko na to czeka, on doprowadza cię do tego i podszeptuje abyś się nie dawało i postanawiało na swoim. Moje dziecko, nie pozwól aby to on tobie podpowiadał. On cię rani a stare rany rozgrzebuje i nimi się bawi. Jeżeli Mnie atakował to i ciebie też atakuje, pamiętaj. Pozwól sobie pomóc i posłuchaj Mnie. Musisz samo przed sobą stanąć w prawdzie. Zadaj sobie pytanie, Moje dziecko, co w tobie jest chore? Tą chorobę wyleczysz prawdą. Ja ci w tym pomogę. Ja uczę cię tylko prawdy bo jestem Prawdą. Moje dziecko, czy wiesz, że prawda jest pokorą. Pokornej duszy szatan nic nie zrobi, on ją omija, on się jej boi. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Tak się męczysz a Ja boleję :: 12/12/2006

 

JEZUS: "Twoje serce jest takie zamknięte, Moje dziecko. Dlaczego przede Mną tak szczelnie je zamknęłoś. Nie mogę go uzdrowić bo nie mogę dostać się do środka. Jesteś takie chore, nieszczęśliwe bo samo nie umiesz kochać i innym nie pozwolisz się kochać. Uciekasz ode Mnie, nie przyjmujesz darów, a przecież darmo ci pragnę je dać. Nie lękaj się, nie domagam się od ciebie żadnej zapłaty. Moje dziecko, dla ciebie zstępuję z Nieba i żebrzę o otwarcie serca twojego. Tak się męczysz a Ja boleję, że nie mogę ci pomóc. W ręku trzymam balsam, lekarstwo na duszę twoją i kołaczę, kołaczę. Moje dziecko, proszę posłuchaj głosu Mojego i otwórz Mi. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Proszę, powiedz nie zwlekaj :: 13/12/2006

 

JEZUS: "Jesteśmy tylko my, Moje dziecko. Nie wstydź się i powiedz Mi, co się stało? Powiedz Mi do ucha tak cichutko, Moje dziecko. Proszę, powiedz nie zwlekaj, pragnę szybko uleczyć duszę twoją. Pragnę ci pomóc, tylko powiedz, nie duś w sobie, nie trzymaj tego w sobie. Moje dziecko, rozboli cię serduszko a dusza twoja będzie smutna. Ona się rozchoruje, a Ja żeby ci pomóc muszę usłyszeć od ciebie kto cię okaleczył, Moje dziecko? Tulę cię do Serca Mojego, obsypuję pocałunkami. Moje dziecko, pozwól, że wezmę cię w ramiona Moje. Moje dziecko, to Mój przeciwnik wlewa wstyd do serca twego i dlatego widzę, że masz takie trudności. Ja go odsunę i już nikt nie będzie nam przeszkadzał, tak cię kocham, tak się raduje Serce Moje. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

To skarb Nieba, który tobie powierzam :: 14/12/2006

 

BÓG: "Moje dziecko, najpiękniejszą cnotą jest miłość. Ją składam do serca twojego. Posługuj się tą cnotą, dziecko Moje. To jest cnota nad cnotami, to skarb Nieba, który tobie powierzam. Inne cnoty upiększa, nadaje kształtu, daje siłę. Moje dziecko, to co jest martwe ożywia, a zło nie ma do niej dostępu. O tę cnotę będę się upominał, pamiętaj. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Słowa Matki Bożej z Wieczernika Modlitwy :: 18/12/2006

 

MARYJA: "Moje kochane dzieci, wasz widok napełnia radością Serce Moje. Jestem waszą Niebieską Mamą i gromadzę was pod Swym Matczynym Płaszczem. Moje dzieci, wasze serca są okaleczone i obolałe a Ja pragnę wam pomóc. Pragnę nauczyć was miłości, czystości, pragnę nauczyć was Modlitwy a przede wszystkim, Moje dzieci, wytrwałości w modlitwie. Prawdziwa modlitwa prowadzi do zjednoczenia z Moim Synem a On szybko przemieni wasze życie i życie w waszych rodzinach. Odczujecie radość i smak życia, Moje dzieci. Was wybrałam, ukochałam. Tak, Moje dzieci, każde z was bardzo kocham, pamiętajcie o tym. Ja, wasza Mama błogosławię was."

 

Wprowadź Mnie do swojego życia :: 18/12/2006

 

JEZUS: "Moje dziecko, tak bardzo rozczulasz się nad sobą, nad swoimi słabościami, że nie dostrzegasz Mnie. Moje dziecko, Ja stoję przy tobie i wołam; wprowadź Mnie do swojego życia, do swojego serca. Pragnę ci pomóc, oddaj Mi wszystko z czym nie możesz sobie poradzić, co jest dla ciebie trudne. Moje dziecko, oddaj Mi swoje słabości, oddaj Mi swoje pragnienia. Przez życie nie idź samo, dalej idźmy razem. Moje dziecko, razem ze Mną pokonasz każdą przeszkodę. Ze Mną nie będzie ci smutno, Ja osłodzę życie twoje, bo to Ja je poprowadzę. Moje dziecko, zapominasz, że to Ja jestem Panem twojego życia. Błogosławię życie twoje, Moje dziecko."

 

Jezus tworzy armię miłości :: 19/12/2006

 

MARYJA: "Córeczko Moja, wsłuchuj się w słowa Mojego Syna, wypełniaj je bardzo dokładnie. Nadchodzi trudny czas dla Polski. Nie, nie lękaj się. Ty masz modlić się i trwać w miłości. To przecież stale powtarza ci Mój Syn. Szatan atakuje, chce zniszczyć dzieło Mojego Syna. Jest jednak coraz więcej serc oddanych Jezusowi. Jezus tworzy armię miłości. Nie lękaj się."

Ponieważ czułam niepokój, zaczęłam modlić się na różańcu. Miałam przed oczami obraz Matki Bożej w szacie błękitno-białej oraz słowa:

"Ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę."

Matka Boża uśmiechała się bardzo czule i serdecznie. Usłyszałam:

"Jam jest Niepokalane Poczęcie."

Po chwili:

"Córeczko Moja. Nie lękaj się. Pamiętaj, że Mój Syn jest cały Miłością, cały Dobrocią i Miłosierdziem. Jakżeby mógł skrzywdzić swoje umiłowane dziecko. Mój Syn wybrał cię, ukochał, obdarza tyloma łaskami. On nigdy nie cofa obietnic, ani danych łask. Pamiętaj, musisz modlić się, modlić się, modlić się. Trwać na modlitwie stale. Nie kończyć jej z chwilą uczynienia znaku krzyża. Tylko ciągła modlitwa, ciągła miłość da zwycięstwo. Błogosławię cię córeczko Moja. Przytulam do Serca."

 

Słuchaj słów, które do ciebie kieruję i zaufaj Mi :: 19/12/2006

 

JEZUS: "Moje dziecko, wokół siebie rozsiewasz wątpliwości. Szatan tylko na to czeka aby mógł je rozgrzebywać. Bardzo cię proszę, słuchaj słów, które do ciebie kieruję i zaufaj Mi. Kontempluj Moje słowa, nimi żyj i wprowadzaj je w czyn. Niech każde Moje słowo będzie małym nasionkiem złożonym w sercu twoim. Pozwól mu zakiełkować, pozwól aby z niego wyrosła dorodna, piękna roślina, którą inni zauważą i się nią zachwycą. Proszę cię, niech Moje słowa nie przechodzą obok ciebie tak, jakby nie do ciebie były kierowane. Moje dziecko, Ja pragnę twojego nawrócenia. Pragnę, abyś to ty żyło w świętości. Błogosławię cię."

 

Naucz się Mnie słuchać :: 20/12/2006

 

"Stop mowie, stop myślom twoim, Moje dziecko. Kiedy tylko usłyszysz ciszę w sercu swoim zamknij oczy i pozwól Mi się porwać. Moje dziecko, pragnę obcować z tobą. Ja pragnę rozmawiać z tobą. Moje dziecko, tak pracując nad sobą szybko doszłobyś do świętości. Sam bym cię pouczał, pocieszał, prowadził. Ja jestem dobrym Nauczycielem, bo znam Moje dzieci i wiem czego potrzebują. Moje dziecko, naucz się Mnie słuchać, wyciszaj swoją mowę i swoje myśli a szybko wyniosę cię na wyżyny świętości. Pamiętaj, że powołałem cię do świętości i tę maleńką świętość w twoim sercu błogosławię aby przyniosła obfity plon."

 

Gadulstwo wprowadza w twoje życie miłość własną :: 21/12/2006

 

"Moje dziecko, twoje gadulstwo Mnie męczy, bardzo męczy. Ty nie potrafisz słuchać Mnie i innych też nie słuchasz a szkoda, bo mają ci tyle do powiedzenia. Moje dziecko, przez twoje gadulstwo marnujesz tyle czasu i wyzwalasz w sobie, Moje dziecko, tyle pychy. Ona zasłoniła przed tobą potrzeby bliźniego, a może nawet swoim gadulstwem innych ranisz. Moje dziecko, Ja znam twoje serce i wiem do czego zmierza, jakie ono jest. Przez swoje gadulstwo wprowadzasz w swoje życie miłość własną. Jak możesz usłyszeć Moje słowa jak ty ciągle mówisz, mówisz i mowie nie ma końca. Moje dziecko, przy tobie jestem bardzo zmęczony. Ja pragnę ciszy, Ja pragnę wypocząć u boku twego. Błogosławię cię, Moje dziecko, bo Moje jesteś."

 

Radość jest wartością, bez której trudno człowiekowi żyć :: 21/12/2006

 

"Moje dziecko, tak bardzo cię kocham, tak bardzo pragnę, abyś i ty Mnie tak kochało jak Ja ciebie. Ty jesteś Moją radością a radość, Moje dziecko jest wartością, bez której trudno człowiekowi żyć. Ona ożywia codzienność, wyzwala uśmiech, wyzwala inne cnoty. Radość jest pięknem. Moje dziecko, człowiek, który ma w sobie radość ma w sobie i pokój. Te cnoty chodzą w parze, one się nawzajem uzupełniają, pamiętaj! Błogosławię cię, radości Moja."

 

Mama boleje nad utratą dzieci :: 22/12/2006

 

"Jestem dziś bardzo smutny. Odeszły ode Mnie dzieci bez pojednania ze Mną. Módl się. Umieszczam cię w Moim Sercu. Kochaj i pocieszaj Mnie. Módl się za tych, którzy jeszcze mogą się nawrócić. Moja Mama też płacze. Jak każda mama boleje nad utratą dzieci. Ale ty módl się i pocieszaj te dwa zbolałe Serca."

Pan Jezus pouczał mnie, że najpiękniejsza modlitwa to ta, kiedy trwam w Nim i kocham.

"Wtedy Moja Miłość łączy się w jedno z twoją, Moja Pokora łączy się z twoją, Mój Pokój łączy się z twoim. Wtedy już nie odróżnisz dwóch. Jesteśmy jedno."

 

Jezus potrzebuje was, Moje maleńkie :: 22/12/2006

 

MARYJA: "Serca Moje oddane Mi są połowicznie. Kochają, ale połowicznie. Otwierają się, ale zostawiają dla siebie część. Jezus potrzebuje serc oddanych do końca, bez reszty. Potrzebuje miłości do końca, aż po krzyż. Potrzebuje was, Moje maleńkie. Uczyńcie ten wysiłek. Otwórzcie się na rodzącego się Króla. Niech Mój Syn odrodzi w was miłość boską, ufność nieograniczoną, czystość anielską. Pozwólcie się prowadzić. W czasie świąt powiedzcie Mojemu Synowi "tak" na wszystko, oddajcie Mu pokłon jako Królowi, Władcy Wszechświata. Uznajcie siebie jako Jego służebnice. Bądźcie Mu oddane, uległe. Niech On w was wypełnia swoją wolę. Błogosławię was Moje maleńkie Moim Matczynym błogosławieństwem i wszystkie zamykam w Moim Sercu tuż obok Mojego Syna."

 

Dlaczego odrzucasz tak cenny dar? :: 22/12/2006

 

"Moje dziecko, czym dla ciebie jest miłość? Moim nawoływaniem ciebie do miłości Mojej jesteś zmęczone. Dlaczego odrzucasz tak cenny dar, który pomógłby ci w życiu? Już tu na ziemi, Moje dziecko, żyłobyś w przedsionku Nieba. Twoja dusza kosztowałaby dóbr Nieba. Ona by żyła szczęściem i radością Nieba. Dusza, która zasmakuje Nieba żyje w pokorze, miłości i pełnym zjednoczeniu ze Mną, Moje dziecko. Ja taką duszę prowadzę przez życie całe, a skarby Nieba są dla niej otwarte. Sam ją przyoblekam w klejnoty i kosztowności i szaty Nieba. Taką duszę adorują Aniołowie Moi. Moje dziecko, nie zniechęcaj się, zbierz wszystkie siły i walcz. Ja ci pomogę, będę u boku twego, będę cię wspierał, będę ci pomagał. Proszę cię, nie poddaj się. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Pomóżcie innym żyć miłością :: 23/12/2006

 

"Moje dzieci, to Ja was wybrałem. Rzucam was w ciemności tego świata. Niech światło, które pali się w sercach waszych oświetla go. Pamiętajcie, świętość waszych serc ma się odbijać i świecić jak słońce na sklepieniu nieba. Cnotą miłości porywajcie Moje poranione i chore dzieci. Niech światło waszych serc rozpali każde mroczne serce. Jak gwiazdy oświetlają noc, tak wy, Moje dzieci, świętością oświetlajcie miejsca w których żyjecie. Miłość nie może być ukryta, odsłońcie ją tak aby inni mogli ją dostrzec i nią się zachwycić. Pomóżcie innym żyć miłością, pomóżcie aby miłość oświetliła wszystkie krańce ziemi. Błogosławię was, Moje dzieci."

 

Moje słowa czytasz jak gazetę :: 28/12/2006

 

"Moje dziecko, dziś pouczę cię, bo widzę, że Moje słowa czytasz jak gazetę. Im więcej przeczytasz tym mniej pamiętasz. Moje słowa zlewają się w sercu twoim. Wszystkim się zachwycasz i na tym się kończy. Moje dziecko, pragnę aby pozostał ślad po Moich słowach w sercu twoim. Ty masz wzrastać w świętości i to są, Moje dziecko, wskazówki do życia w świętości. Dzień rozpocznij modlitwą. Proś Ducha Świętego aby ci go uświęcił, aby ci pomógł. On jest twoim Uświęcicielem, w chwilach trudnych wstawia się za tobą i za ciebie się modli. Współpracuj z Duchem Świętym, współpracuj z Niebem, Oni ci pomogą. Twoje życie będzie wypełnione świętością. Moje dziecko, słowa Moje niech będą przez ciebie kontemplowane. One pomogą ci bardziej uwrażliwić sumienie. One przygotują cię na spotkanie ze Mną w Eucharystii. Na zakończenie dnia zadaj sobie pytanie, co dziś mówił do mnie Mój Pan, jak wyglądał mój dzień? Ile było w nim dobrego a ile złego? Błogosławię cię, Moje kochane dziecko."

 

Do uczestników Wieczernika w Tolkmicku :: 28/12/2006

 

MARYJA: "To miłość sprawiła, że przychodzę do was, Moje dzieci. Z miłości do was kieruje Moje słowa i wołam: Kocham was i pragnę abyście kochali Mojego Syna, którego wam przyniosłam i składam do waszych serc. On jest maleńki. On potrzebuje ciepła. On potrzebuje miłości. On potrzebuje pokoju. Tam, gdzie Mój Syn, jestem i Ja. Moje dzieci, was wybrałam i do was kieruje Moje wołanie. Przyjmijcie do swoich serc Mojego Syna a już tu na ziemi będziecie szczęśliwe. Otwórzcie wasze serca na Jego naukę i Jego wołanie. Będziemy wam pomagać, tylko zaufajcie Mi i Mojemu Synowi. Ja, wasza Mama, z Dzieciątkiem na ręku błogosławimy was."

 

Aby całe twoje serce, nie po części, należało do Mnie :: 29/12/2006

 

"Moje dziecko, nie żądam od ciebie rzeczy ponad twoje siły, twoje możliwości. Pragnę jedynie, aby całe twoje serce, nie po części, należało do Mnie. Przez cały dzień pamiętaj o Mnie. O wszystkim Mi mów i często rozmawiaj ze Mną. Swoje ułomności, cierpienie, ból i radości Mi ofiaruj. Tak postępując twoje serce będzie miłym mieszkaniem dla Mnie.. Moje dziecko, a twoja mowa niech będzie jak woń lilii. Taką woń kocham i się jej wsłuchuję. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Pamiętajcie, zwycięży dobro, sprawiedliwość i miłość :: 30/12/2006

 

"Nie lękajcie się niczego, Moje dzieci. To Ja was gromadzę wokół siebie. Strzegę was i ochraniam was. To jest walka, wielka walka, bez Mojej i Mojej Mamy pomocy byłoby wam bardzo ciężko. Moje dzieci, w każdym dniu waszego życia widzicie małe i wielkie znaki. Te znaki daję wam abyście uwierzyli i całym sercem zbliżyli się do Mnie. Proszę was, nawróćcie się wy, którzy jesteście daleko ode Mnie, póki jeszcze możecie abym was schronił pod swym Ojcowskim płaszczem. Moje dzieci, pamiętajcie, zwycięży dobro, sprawiedliwość i miłość, Ja, który jestem Dobrem, Sprawiedliwością i Miłością błogosławię was."

 

Słowa naszej Niebieskiej Mamy :: 31/12/2006

 

Noc Sylwestrowa - Nowy Rok 2007

MARYJA: "Drogie dzieci, oddajcie Mi wasze serca, niech w pełni należą do Mnie. Serca Mi oddane przeprowadzę przez chwile trudne i ciężkie. Pod Moim Matczynym Płaszczem was ukryję a wzrok przeciwnika Nieba nie dostrzeże was. Mój Płaszcz oślepia go. Jego woń jak płatki róż na wietrze unosi się w powietrzu. Ten zapach doprowadza go do wściekłości. Moje dzieci, nie żyjcie sensacjami, swoje serca zajmijcie nawróceniem. Mówicie: przyjdą trudne czasy. O nie, Moje dzieci, one już są, wy tego nie widzicie. Moje dzieci żyją w grzechu, grzech dla wielu stał się chlebem powszednim. Moi ukochani synowie są opluwani, deptana jest ich godność. Wielu swoje powołanie traktuje jak pracę, wielu jest letnich. Serce Moje jest obolałe a łzy same wypływają Mi z oczu przyglądając się na Moje ukochane dzieci, które żyją tak, jakby Boga nie było. Dlatego dziś w tę noc wołam i przynaglam was, gromadźcie się wokół swojej Niebieskiej Mamy. Gromadźcie się wokół Mojego Nowonarodzonego Syna abyście były silne Jego siłą i Jego mocą. Ja, wasza Mama z Dzieciątkiem na ręku błogosławimy was. Tak bardzo was kocham, Moje dzieci."

 

Zły człowiek Moimi cnotami się męczy :: 2/1/2007

 

JEZUS: "Z obfitości serca mówią usta twoje. Moje dziecko, jeżeli źródło jest zabrudzone, czy może z niego wypływać czysta woda? Trudno złemu człowiekowi udawać dobrego. Temu, który nie ma miłości udawać, że ją posiada. Trudno też człowiekowi krzykliwemu udawać człowieka łagodnego, pełnego pokoju. Zły człowiek Moimi cnotami się męczy, on przed nimi ucieka, nie ufa im. Moje dziecko, zaufaj Mi, wprowadź Mnie w swoje życie, uczynię cię szczęśliwym. Nie pozwól aby to szatan był twoim nauczycielem. On cię upokarza, cię zniewala i bawi się twoim grzechem. Moje dziecko, on nie umie kochać, on nienawidzi i tego ciebie uczy. Kiedy ty cierpisz on z tego się cieszy. Gdy stoisz nad przepaścią nie poda ci ręki, on cię do niej popchnie. Moje dziecko, nie pozwól aby to on był panem twojego życia. Przyjmij Moje błogosławieństwo, nie zrzucaj go z siebie. Kocham cię i błogosławię cię."

 

Jak mam ujarzmić serce i usta twoje? :: 3/1/2007

 

"W twoim sercu, dziecko Moje, nie ma pokory. Przyglądam się tobie i nie wiem jak mam ujarzmić serce i usta twoje? Ty wszystko wiesz, każdego poprawisz a z twoich ust, Moje kochanie, wypływają jak rzeka rozkazy, nakazy. Za głowę się łapię, bo nawet miłość ucieka od ciebie. Moje kochane dziecko, widzę że zajmujesz czasami Moje miejsce. To wyniosłość twojego serca pozwala abyś tak postępowało. Moje dziecko, najbardziej Mnie ranią Moi wybrani, Moje wybrane dzieci. Ty jesteś w Mojej winnicy. Ty jesteś Moim Apostołem. Ty jesteś Moim ukochanym, umiłowanym dzieckiem abyś innym niosło Moją miłość. Aby przez ciebie inne Moje zagubione dzieci poznały Mnie Boga Miłującego, Miłosiernego. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

To zależy od czystości serca i myśli :: 3/1/2007

 

"Dziecko Moje, nie możesz wątpić. Rzeczywistość Boża otacza cię. Im bardziej się otwierasz, tym bardziej jej doświadczasz. Gdy zamykasz serce, wtedy jej nie dostrzegasz. Niektórzy święci stale chodzili, poruszali się w tej rzeczywistości. To zależy od czystości serca i myśli. Nie mów nic. Niech nasza miłość przelewa się z serca do serca. Trwajmy. Daj się ponieść Duchowi św. Bóg chce z tobą tańczyć. Bóg chce się tobą zachwycić. Otwórz swoje serce jeszcze szerzej. Napełniam cię swoją Mocą, Miłością i Pokojem. Trwaj przeniknięta Moim Duchem. Daję ci siłę trwania w nieustającej miłości."

 

Ja jestem twoim Oblubieńcem :: 4/1/2007

 

"Miła Moja. Miłości Moja. Piękna Moja. Ja jestem twoim Oblubieńcem, ty jesteś Moją oblubienicą. Jesteś Moją Miłością. Jesteś Moją pieśnią. Jesteś Miłością Mojego Serca. Twoim jest Moje Królestwo. Moi Aniołowie posługują Mi i pomagają tobie. Rozpalam w tobie żar Mojej Miłości. Chcę, abyś płonęła Moją Miłością. Miłością czystą, dziewiczą. Drżę z niecierpliwości, gdy spóźniasz się choć minutę na spotkania ze Mną. Czekam z utęsknieniem w czasie Mszy św. na moment zjednoczenia z tobą. Pragnę ciebie. Chcę, abyś cała należała do Mnie. Oddaj Mi swoje myśli, duszę, serce. Całą ciebie pragnę. Wołam cię przyjaciółko Moja. Przyjdź do Mnie! Nie zwlekaj."

 

Świat Duchowy jest bardzo realny :: 4/1/2007

 

MARYJA: "Córeczko, nie lękaj się. Bóg pragnie obdarzać cię wieloma łaskami. Przyjmuj je z pokorą, z wdzięcznością. Pozwól przemawiać Mu do twego serca. Nie lękaj się. Świat Duchowy jest bardziej realny niż ludziom się wydaje. Jeśli dusza jest otwarta, Bóg pozwala doświadczać jej tego Świata. Dlatego w swoim sercu słyszysz Boga i Mnie. Bóg pozwala świętym mówić do ciebie. Nie lękaj się tego. To służy twemu uświęceniu. Poprzez ciebie Bóg udziela łask innym i również ich uświęca."

 

Zło nie może znieść płomienia Mojej Miłości :: 5/1/2007

 

JEZUS: "Dzieci Moje. Zło zaatakuje jeszcze mocniej. Uzbrójcie swoje serca w Miłość. Trwajcie na modlitwie dzień i noc. Zjednoczcie się ze Mną - waszą Mocą, Twierdzą, Opoką, abyście się nie zachwiały. Módlcie się. Trzymajcie się razem. Niech Moja Miłość będzie waszą bronią i tarczą. Tylko Miłość! Strzeżcie swoich serc, aby nie wkradła się złość lub nienawiść. Mocni Miłością, czystością serc przetrwacie trudny czas. A potem zajaśnieje Słońce. Błogosławię was Moje dzieci."

"Córeczko Moja. Zło szaleje. Nie może znieść płomienia Mojej Miłości. Pamiętaj, tylko Miłość! Tylko Ona jest w stanie zwyciężyć. Kochaj wszędzie: w domu, rodzinie, w pracy. Bądź miłością w Moim Sercu. Bądź samą miłością. Zapomnij całkowicie o sobie, o swoich pragnieniach, żalach, pretensjach, marzeniach. Bądź miłością! Skieruj wszystkie swoje siły na miłość."

 

Podczas wieczornej Mszy św. Pan Jezus był bardzo smutny, a z oczu płynęły łzy:

 

Dni skupienia :: 6/1/2007

 

"Moje dzieci, przez wasze serca idzie potężnym krokiem Triumf Mojej Niebieskiej Mamy. Moi przyjaciele, tak was nazywam. Bardzo was kocham, jesteście rozkoszą Serca Mojego. Wasza miłość, wasze zaufanie przyczynia się do zbawiania dusz a Mnie otacza chwałą. Umocnieni Moją siłą pomagacie Moim zagubionym dzieciom. Moi przyjaciele, złe duchy odczuwają lęk i strach z powodu owej wielkiej siły jaka wypływa z serc Mnie posłusznych i Mnie oddanych. Tych serc jest wiele, wiele. Pamiętajcie, zjednoczenie ze Mną, zjednoczeni sami ze sobą, kiedy to stajecie się jednym sercem i jedną duszą najszybciej odsuwa Mojego nieprzyjaciela. Moi przyjaciele, błogosławię was."

 

Wieczernik, Czerwińsk n. Wisłą :: 6/1/2007

 

"Moje dzieci, w serca czyste, Mi posłuszne wlewam nieustanny akt miłości; "Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze." To akt zjednoczenia ze Mną. To akt, który zakrywa wiele zniewag Mi wyrządzonych i ratuje dusze od wiecznego potępienia. Moje dzieci, od was zależy ile dusz wyrwiecie z rąk Mojego nieprzyjaciela. Tyle jest serc czystych, pięknych, pełnych miłości, Mi ufających. Wszystkie razem wznieście potężny okrzyk. To szturm, którego Niebo teraz tak bardzo potrzebuje. Ten akt miłości pełnego zjednoczenia ze Mną bardzo kocham. Wiele Moich dzieci prosiłem, aby w nim trwały, teraz wołam do was wszystkich, Moje dzieci. Żyjcie aktem miłości a on przyniesie błogosławiony plon. Każde otwarte serce na Moje wołanie i przynaglenie błogosławię."

 

Dlaczego Jezus daje mi tyle pouczeń? :: 11/1/2007

 

"Moje dziecko, odpowiem ci na pytanie, które widzę w sercu twoim. Pytasz dlaczego Jezus daje mi tyle pouczeń? Moje dziecko, przyjdą chwile że sercem twoim zawładnie zwątpienie we wszystko to coś słyszało i czego cię nauczałem. Będziesz wątpiło, czy Ja naprawdę jestem. Dlatego, Moje dziecko, tak bardzo cię umacniam. Krok po kroku uczę cię tego co sprawi, że staniesz się silne i mężne. Jeżeli daję ci swoje pouczenie to oznacza, że ty go potrzebujesz. Dokładnie i bacznie wsłuchuj się w Moje słowa i wprowadzaj je w życie. Wprowadzaj pokój, wprowadzaj miłość, niech one staną się silne w sercu twoim. Mając te cnoty nigdy nie zwątpisz. Twoja wiara będzie niezachwiana, nawet wtedy, kiedy będzie wystawiana na próbę. Ja zawsze będę z tobą, Moje dziecko. Nigdy nie zwątpisz ty i innym nie pozwolisz zwątpić. Dlatego, proszę cię, Moje słowa wprowadzaj w życie, one są darem dla ciebie. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Ja bardzo cierpię, kiedy jestem sam :: 11/1/2007

 

"Moje dziecko, czy może być tak, abyś robiło sobie przerwy w zjednoczeniu ze Mną. Robisz przerwy w modlitwie, opuszczasz Eucharystię. To jest droga, która prowadzi do oziębłości, za nią jest świat, który Mną pogardza. Moje dziecko, nieustannie pracuj nad sercem swoim i pamiętaj, nie pozostawiaj Mnie samego. Ja bardzo cierpię, kiedy jestem sam. Cierpię, kiedy widzę cię, Moje dziecko, jak odsuwasz się ode Mnie i zajmujesz się sprawami tego świata. Wszystko należy do Mnie, więc pozwól, abym to Ja zajął się wszystkim, ty się nie rozpraszaj, o to cię proszę. Moje dziecko, powróć do Mnie, zjednocz się ze Mną tak jak Mi obiecałeś. Takie zjednoczenie przyniesie tobie i światu najwięcej korzyści. Przez takie zjednoczenie z tobą wylewam na ciebie, twoje otoczenie i całą ziemię ogrom łask."

 

Wieczernik w Różanymstoku :: 14/1/2007

 

"Dzieci Moje, kocham was, tak bardzo was kocham. Zabiegacie o miłość najbliższych wam osób i jej nie doświadczacie. Zabiegacie o miłość waszych dzieci i też doznajecie rozczarowania. W waszym życiu jest tyle bólu, cierpienia, tyle różnych uzależnień i doświadczeń życiowych, a to wszystko was, Moje dzieci, przerasta. Do was wołam, głośno wołam, Moje dzieci, źle szukacie. Podnieście w górę wasze głowy, podnieście swój wzrok i skierujcie na Moją Niebieską Mamę, popatrzcie na Mnie, z miłości do was Nowonarodzonego. Moje dzieci, zapomniałyście o prawdziwej miłości, o źródle miłości. To źródło was nie zawiedzie, ono z utęsknieniem czeka na was. Pragnę tulić Moje dzieci, pragnę wam pomagać i prowadzić po drodze życia. Pragnę, aby serca wasze były Mi oddane, bo tylko takie serca mogę przemieniać i wlewać w nie Moją miłość. Pragnę, abyście już tu na ziemi były szczęśliwe. Powołałem was do miłości, więc pozwólcie aby serca wasze były porwane przez miłość. Zaufajcie Mi i już dziś głośno zawołajcie wszyscy razem i każdy z osobna, wyznajcie swoje tak, swoje zaufanie. Zobaczycie zmiany jakie zachodzą w waszym życiu. Moje dzieci, to jest czas darmo wam dany, czas łaski, w którym Niebo pochyla się nad dziećmi zniewolonymi przez zło. Tu jest Moja siła i Moja moc. Tu stajecie się jednym ciałem i jedną duszą. Moje dzieci, przed takim oddaniem i zjednoczeniem drży piekło. Błogosławię was, Moje kochane dzieci."

 

Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! :: 14/1/2007

 

"Moje dziecko, masz chore serce, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Masz chore ciało, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Masz problemy w domu, rodzinie, pracy, szkole, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Jest ci dobrze, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Prosi cię ktoś o pomoc, o modlitwę, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Obiecałeś innym modlitwę, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Jesteś w podróży, masz dużo czasu, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Wykonujesz czynności dnia powszedniego, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! W różnych okolicznościach, przy różnych okazjach, dniem i nocą wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Takim wołaniem, Moje dziecko, wymieciesz zło z każdego ciemnego kącika serca swojego. Moje dziecko, takim wołaniem przepędzisz z ziemi szatana, nigdzie nie będzie dla niego miejsca. Błogosławię cię, serce Moje."

 

To Mój kapłan. Ukochany kapłan :: 15/1/2007

 

Podczas Mszy św. czytany był list biskupów. W sercu miałam obraz Jezusa. Jego oczy były bardzo smutne. Potem pojawiło się Serce. "Szatan zawładnął światem. Zbiera ogromne żniwo. Chcę, żebyś zrozumiała, jak ważny jest twój ślub. Jak ważny jest szczególnie teraz nieustający akt miłości. Nie zmarnuj ani jednego. Proszę dusze mi oddane, aby wszystkie siły skierowały na miłość. Żyjcie tym aktem. Poświęćcie swoje życie, aby ratować dusze. Jest ich tak wiele, tak wiele. Tyle idzie na zatracenie! Wasze oddanie, poświęcenie, miłość pomoże szybciej zatriumfować Mojej Miłości. Spójrz na Moją Mamę. Ona cała jest aktem miłości. Dlatego Jej trzeba powierzać wszystkie dusze. Błogosławię was dusze Mi oddane na waszą drogę w miłości, na wasz trud i poświęcenie, na wasze wyrzeczenie się siebie i całkowite powierzenie się Mnie - Królowi Miłości, Królowi Świata. Nie lękajcie się niczego. Zło was nie dosięgnie. Moja Mama ma was w swojej macierzyńskiej opiece. Kocham was Moi maleńcy!"

"To Mój kapłan. Ukochany kapłan. Teraz przechodzi czyściec, który go uświęci. Módl się za niego. Zło szaleje. Rozproszy owce z Mojej owczarni. Módl się, aby Moje owce nie uległy i nie rozbiegły się."

 

Pozwólcie sercom waszym zająć się tą pieśnią :: 16/1/2007

 

"Moje dzieci, nieustannie wypowiadany akt miłości przeradza się w pieśń. Serce samo bez angażowania ust śpiewa tę pieśń miłości. Pozwólcie, Moje dzieci, aby serca wasze były porwane ku Mnie i Mojej Mamie. Pozwólcie sercom waszym zająć się tą pieśnią. Nie zaśmiecajcie serc waszych. Wyciszcie je, tylko serca wyciszone, pełne pokoju i radości będą umiały śpiewać tę pieśń. To zjednoczenie dusz. To zjednoczenie Boga z człowiekiem. To pieśń oblubienicy do swojego Oblubieńca. To wyznanie miłości Mi i Mojej Mamie, obsypanie naszych Serc wonnymi płatkami kwiatów. W pieśni serca należą tylko do siebie. Przed taką pieśnią i takim zjednoczeniem serc drży szatan i całe piekło. Po drugiej stronie serca, Moje dzieci, Ja i Moja Mama Królowa wszystkich serc w tym momencie łączymy się z ową duszą i ją upiększamy, przyozdabiamy, czynimy ją delikatną jak motyl, jak kielich kwiatów wypełniony słodkim nektarem. Nasz śpiew jest błogosławieństwem, tańcem, żarliwym spotkaniem, ogniem miłości, który spala wszystko to co jest nieczyste i rozpala zimne serca ku Nam. Błogosławię was, Moje dzieci."

 

Na tej drodze są Moje znaki :: 17/1/2007

 

"Moje królewskie ślady zaprowadzą na drogę, którą dla ciebie, Moje dziecko wybrałem i dla ciebie przeznaczyłem. Na tej drodze są Moje znaki, spoglądaj na nie i z nich korzystaj. Moje dziecko, nimi są: - pierwszy znak, to cisza i pokój serca, - drugi znak, to radość serca, - trzeci znak, to otwartość i ufność serca, - czwarty znak, to wierność i miłość serca. Są też wszystkie obietnice jakie Mi złożyłeś, Moje dziecko. Ja o wszystkim pamiętam i czekam, kiedy wprowadzisz je w życie. To droga piękna, przyozdobiona złotem, na którą pozwalam wejść tylko tym, na których się nie zawiodę. Niech ona będzie dla ciebie radością. Ja ci tę drogę oświecę, abyś nie błądziło, nieustannie będę cię wspierał, abyś nie upadło. Na końcu wędrówki po drodze życia wyjdę ci naprzeciw. Z otwartymi ramionami przywitam cię i udręczone, umęczone wezmę w dłonie i poniosę do Mojego Królestwa. Błogosławię cię, Moje królewskie dziecię."

 

Z obfitości serca mówią usta twoje :: 18/1/2007

 

"Moje dziecko, nie dałem ci takiego prawa abyś innych rozliczało i oskarżało. Rozliczasz według tego co słyszysz i czym wypełnione jest serce twoje. Moje dziecko, jeżeli serce twoje wypełnione jest miłością połączysz prawdę z miłością i spojrzysz na innych tak jak Ja patrzę. Jeżeli serce twoje wypełnione będzie złością, zazdrością, nienawiścią i kłamstwem czy możesz na innych popatrzeć inaczej? Do ciebie wołam, Moje dziecko; z obfitości serca mówią usta twoje. Nie oskarżaj, nie potępiaj abym i Ja nie przyjrzał się słabościom twoim. Wystarczy, że zdejmę płaszcz ze słabości twoich a ujrzą one światło tego świata. Moje dziecko, sprawy, które należą do Mnie pozostaw i uważaj, od nadgorliwości wielu wpadło w przepaść."

 

Gietrzwałd – dni skupienia :: 21/1/2007

 

"Raduje się Serce Moje, raduje się Moja Mama, że serca wasze są tak Mi oddane. Moje dzieci, jesteście Moim ogrodem, po którym się przechadzam. Jesteście Moim odpocznieniem, Moim skarbem, w którym mam upodobanie. Rozkoszy Serca Mojego, śpiewie anielski, Moje gołąbeczki, dla was świeci słońce, dla was czynię małe i wielkie cuda, dla was otwarte są skarby Mojego Serca. Dla was pozostawiam Niebo, jestem z wami bo tęsknię za wami. Bez was, Moje dzieci nie mogę żyć. Jesteście Moim westchnieniem, Moim oddechem. W was króluję, was pragnie Serce Moje. Moje dzieci, Moje Serce was błogosławi i strzeże."

 

Gietrzwałd – Wieczernik :: 21/1/2007

 

MARYJA: "Zjednoczenie serc przez akt miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze, jest najpiękniejszą drogą, na którą was, tu zgromadzone Moje dzieci, zapraszam. Moje dzieci, teraz nie rozumiecie Mojej prośby. Nie znacie tej drogi i dla wielu wydawać się będzie trudna. Moje dzieci, nie zdajecie sobie sprawy, jak ważna to droga dla was i dla świata. Pamiętajcie, was niewiele może zdziałać wiele. Tą drogą dokonacie bardzo, bardzo wiele. Serca zimne jak lód roztopią się. Serca letnie staną się gorące. Ogień Miłości rozpali serca, które nie znają miłości. On zgubione, utrudzone, poranione przyprowadzi do jednej owczarni. Przez akt miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze, stajecie się jednym ciałem i jedną duszą. Jego składam do waszych serc. Niech on będzie we wszystkich waszych czynnościach. Niech usta wyśpiewują nieustannie pieśń zjednoczenia. To wielki dar Nieba. To dar, który wiele zła zakrywa przed Obliczem Boga. Moje kochane dzieci, akt miłości oczyszcza duszę i przyozdabia ją najpiękniejszymi cnotami. Dusza staje się delikatna, szlachetna, jej wonią zachwyca się Niebo. Moje dzieci, wołajcie, nieustannie wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Was, wasze rodziny, parafie okrywam swoim Matczynym płaszczem i błogosławię."

 

Podaj Mi swoją dłoń, twoja Miłość jest przy tobie :: 22/1/2007

 

JEZUS: "Widzę, że spacerujesz, Moje dziecko. Czemu to ciągle rozmawiasz samo ze sobą? Twoje serce wypełnione jest złością, a ty, Moje dziecko obmyślasz atak na osobę, która dotyka cię prawdą. Pozwól, że choć chwilę pospaceruję z tobą. Pozwól, aby Moje i twoje serce razem spotkały się. Bardzo się męczysz, szkoda Mi ciebie, Moje dziecko. Ja ciebie bardzo, bardzo kocham. Tyle razy cię prosiłem, przychodź do Mnie, ze Mną załatwiaj swoje sprawy, ze Mną rozwiązuj problemy jakie cię dotykają. Teraz rozumiesz, dlaczego jest ci tak bardzo ciężko. Moje dziecko, podaj Mi swoją dłoń. Niech twoje serce ogarnie pokój, twoja Miłość jest przy tobie. Ona zdejmuje ciężar z serca twojego. Ona w serce twoje wlewa ukojenie. Ona cały twój ciężar bierze na ramiona swoje, bo taka jest twoja Miłość. Poczułeś się lekko, widzę maleńki uśmiech na ustach twoich, Moje dziecko. Teraz mogę cię prosić, abyś Mi o wszystkim opowiedziało. Nie obrażaj się i jak Ja ciebie uczę stań w prawdzie. Prawda ci pomoże, ona cię wyzwoli. Prawda naprawi wyrządzoną krzywdę. Kłamstwem się nie zajmuj. Moje dziecko, kłamstwem nie powinieneś się smucić. Pamiętaj! Prawda ma siłę, wcześniej czy później ujrzy światło. Ona sama się obroni, nie potrzebuje pomocy, a ty będziesz dumne bo cierpienie, które ciebie dotykało Mi ofiarowałeś, ono przyniosło plon. Przychodź do Mnie, Ja czekam na ciebie, Ja tęsknię za tobą. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Nie traktuj obojętnie Moich słów :: 22/1/2007

 

"Puk, puk. Czy mogę siąść przy tobie, Moje dziecko? Widzę, że czytasz słowa, które do ciebie skierowałem. Czemu To, Moje dziecko, odpowiadasz, że one nie są do ciebie? No dobrze, zatem odpowiedz Mi, czytając te słowa poruszyło się serce twoje? czy poruszyły się myśli twoje? a co najważniejsze, czy poruszyło się sumienie twoje? Jeżeli tak, jeżeli coś zostało w tobie poruszone to oznacza, że do ciebie, Moje dziecko, je skierowałem i zaadresowałem. Słowa te mają Moją siłę, moc i Moje błogosławieństwo. Czy zauważyłeś jak otwiera się serce twoje? Nie okłamuj się, że jesteś takie dobre, święte, że to inni potrzebują uzdrowienia. Twoje usta mogą być blisko Mnie, a serce twoje może być daleko, bardzo daleko ode Mnie. Pamiętaj, czas łaski, który tak często podkreślam, w którym to przyszło ci żyć, czas, w którym Niebo pochyla się nad każdą twoją słabością, dobrze wykorzystaj. Moje dziecko, od ciebie zależy, czy potrafisz stanąć w prawdzie, jej się prowadzić i aby to ona ciebie kształtowała. Komu oddajesz serce swoje ten je porywa. Nie traktuj obojętnie Moich słów. One są darem Nieba. One są lekarstwem na twoją chorą duszę, na twoje chore serce. Ja przypominam ci jedynie o tym, o czym ty, Moje dziecko, zapomniałeś. Błogosławię cię."

 

Dlatego płaczę. Ból przeszywa Mnie :: 23/1/2007

 

MARYJA: "Córeczko Moja, Moje Serce jest smutne, bardzo smutne. Serca ludzkie są zamknięte. Tak bardzo zamknięte na Mojego Syna. Odwracają się od Niego. Są zimne, zdominowało je zło. Dlatego płaczę. Ból przeszywa Mnie. Ja Matka cierpię, bo Moje dzieci odrzucają to, co jest najważniejsze dla ich życia. Wybierają śmierć. Są dusze i serca Mi oddane, ale Mój Syn chce wszystkich serc. Każde serce jest Mu drogie. Każde dziecko Jego, które idzie na zatracenie oblewa łzami i okupuje straszliwym bólem. Oddaj swoje serce do końca Mojemu Synowi. Niech serce twoje już nie należy do ciebie. Niech naprawdę będzie własnością Mojego Syna. Powierzaj się Mu nieustannie. Nieustannie! Szatan chce zniszczyć to dzieło. Będzie stale próbował. Dlatego trzeba zatopić się w Miłości, zapomnieć o sobie, odrzucić wszystkie wątpliwości, umrzeć dla swoich pragnień, marzeń, ambicji, planów. To wszystko odsunąć, a stać nieustająco na kolanach w Miłości Mojego Syna. Zatopić w Nim każdą sekundę. I tak sekunda po sekundzie kochać i przyjmować Miłość."

 

Łono Ojca Niebieskiego kształtuje cię :: 23/1/2007

 

BÓG: "Będąc w łonie matki myślałeś, jak mi jest tu dobrze. Mama tuli mnie, nakarmi, tu jestem złączony z jej sercem, czy może być życie, gdzie jest tak słodko i pięknie? Kiedy dorosłeś i musiałeś opuścić jej łono żyłeś w lęku, trwogą wypełnione było serce twoje. Myśli przenikały serce twoje, bo jak będzie wyglądało życie twoje, jak dalej przyjdzie ci żyć. Moje dziecko, po narodzinach zobaczyłeś jak wiele przed tobą było zakryte. Zobaczyłeś życie swobodne, piękne i też słodkie. Łono Ojca przejęło duszę i ciało twoje. Moje dziecko, zobaczyłeś, że teraz łono Ojca Niebieskiego kształtuje cię. Teraz od ciebie zależy, czy pozwolisz, aby to On cię tulił, karmił prowadził, wspierał i formował. Nie wiesz, co cię czeka, jaki cię spotka los. Zadajesz sobie pytanie, co dalej? dokąd doprowadzi cię droga życia? i co będzie na końcu tej drogi? Moje dziecko, jeszcze wiele, bardzo wiele jest zakryte przed tobą. Powiem ci, że ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, co Ojciec Niebieski przygotował dla tych, którzy Go kochają. Teraz nie jesteś w stanie znieść zakrytego dobra, nie jesteś w stanie doświadczyć przygotowanego dla ciebie szczęścia. Twoje serce nie jest w stanie pojąć tego wszystkiego, co jest dla ciebie przygotowane. Tego nie można porównać do żadnego piękna. Dom dla ciebie przygotowany nie można porównać ani do łona matki, ani do łona Ojca. Moje dziecko, to przekracza pojęcie ludzkie, dlatego jest przed tobą zakryte. Moje ukochane dziecko, błogosławię cię."

 

Bóg oczekuje od ludzi tylko miłości :: 23/1/2007

 

MARYJA: "Córeczko. Dzisiaj Mój Syn upoważnił Mnie, abym ciebie prowadziła i pokazywała to, co jest najważniejsze. Najważniejsza jest miłość. Po prostu kochaj." Zdziwiona powiedziałam, że wiem, bo tak mówi Jezus. "Tak. Mówi o tym cały czas. Ale ludzie nie do końca wierzą. Chcą działać. Myślą, że jak coś robią, czynią, to wtedy uświęcają się sami. Tak nie jest. Zobacz. Bóg oczekuje od ludzi tylko miłości. Zna ludzką słabość i nie wkłada na ludzkie ramiona ciężarów nie do zniesienia. On prosi tylko o miłość. Resztą sam się zajmie. Prosi o tak niewiele. Postaraj się dzisiaj pamiętać o miłości w każdej sekundzie dnia. Przepajaj miłością każdą chwilę, myśl, słowo, działanie." Maryja mówiła z ogromną czułością i dobrocią. Chwilę rozmawiałyśmy. Zapytałam o modlitwę w intencji innych osób. "Wystarczy, że wspomnisz mi o tej osobie, a potem już tylko: Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze! Nie musisz stale myśleć i wspominać Mi o niej. Ja pamiętam, myślę, wstawiam się. A Bóg decyduje o czasie zesłania łaski na tę osobę. Tylko On wie, jaka ma być droga uświęcenia tego człowieka, co musi przejść, aby zostać oczyszczonym. Twój sposób myślenia jest inny niż Boga. Trzeba Mu zaufać, bo to On jest tym, który wszystko wie. Ludzie tylko snują domysły, poszlaki i to najczęściej błędne."

 

Masz wolną wolę, Moje dziecko :: 24/1/2007

 

JEZUS: "Masz wolną wolę, Moje dziecko. Możesz być blisko Mnie i być szczęśliwe, albo odwrócone ode Mnie, zastraszone i nieszczęśliwe. Zło nie daje szczęścia, czyni serce zatwardziałe, uparte. Zło nie umie kochać, nie umie wybaczać. Zło człowieka upadla a świat, Moje dziecko, często wybiera zło. Człowiek poddany złu z nikim się nie liczy, innych upadla bo i sam jest upadlany. Pracuj, Moje dziecko, aby serce twoje było przepełnione miłością. Abym to Ja, twój Pan i Bóg, je uzdrawiał i prowadził po drodze, na której są wszystkie cnoty, Moje błogosławieństwo i Moja łaska. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Powiesz górze aby przesunęła się a góra przesunie się :: 24/1/2007

 

"Córko, świat pogrąża się coraz bardziej w grzechu." Co mogę zrobić? "Chcę dusz oddanych, gotowych na wszystko z miłości do Mnie. Pragnę miłości aż po krzyż. Córeczko, kochaj Mnie, tul w swoich dłoniach, pocieszaj. Wypowiadaj słowa miłości, które będą koić Mój ból. Adoruj! Adoruj! Adoruj Mnie cierpiącego!" Jak mogą pomóc moje słowa, słowa osoby tak słabej, stale wątpiącej i upadającej? "Same słowa - nic. Ale, jeśli w każde słowo przelejesz całą miłość swego serca, to będzie miało wielką moc. Uwierz w to, a powiesz górze aby przesunęła się a góra przesunie się. Bo z wiarą i miłością wypowiadane słowa dosięgają Nieba, zniewalają Ojca, łączą się z Jego Miłością i Miłosierdziem i spadają na ziemię zwielokrotnione w postaci rozlicznych łask. To jedno słowo Miłości wypowiedziane z wiarą, może dokonać cudu. Nawróci wielu i wielu ocali od potępienia. Miłości potrzeba i wiary, córeczko."

 

Czym dla ciebie jest prawda? :: 25/1/2007

 

"Moje dziecko, czym dla ciebie jest prawda? Czy ty, Moje dziecko, potrafisz żyć prawdą? Prawda jest piękną, szlachetną cnotą. Ona jest drogą prowadzącą do Mnie. Prawda kruszy potęgę pychy. Moje dziecko, prawda pomaga dobrze odczytać Moją wolę i nią żyć. Teraz ci powiem, prawdą jest to, że ty jesteś Moim kochanym dzieckiem. Ciebie kocham, szaleję za tobą, jesteś pieszczotą Serca Mojego. Prawdą jest, że pragnę abyś Mnie kochało miłością dziecięcą, pełną czułości, serdeczności i było ze Mną zjednoczone. Przez prawdę, miłość i zjednoczenie ze Mną wejdziesz na drogę poufałości, na którą Ja, który jestem Prawdą, ci pozwalam. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Wieczernik w Tolkmicku 25.01.2007 :: 27/1/2007

 

"Moje dzieci, przez miłość odradza się Kościół Mój. Przez miłość odradza się wasza parafia, wasza rodzina, odradza się serce wasze. Wołam do was, Moje dzieci, pozwólcie się rozwijać miłości. W waszych sercach róbcie jak najwięcej miejsca. Niech ona wypełni całe wasze życie. Z nią będziecie szczęśliwe. Dziś serca wasze zanurzam w źródle miłości. Drogie Moje dzieci, zanurzam was w Sercu Moim i Sercu Mojej Mamy. Wielu z was nie zna miłości, nie rozumie czym jest miłość czysta bez skazy. Miłość, która przynosi sercu radość a życiu nadaje sens i cel. Moje dzieci, niech te maleńkie ziarnko miłości, jakie dziś złożyłem w sercach waszych zaowocuje, niech się rozwija. Niech wasze serca staną się jedno. Niech będą zjednoczone ze Mną po wszystkie dni życia waszego. Błogosławię was, wasze rodziny, dzieci Moje."

 

Pamiętaj! Umysł, usta i serce stanowią jedno :: 28/1/2007

 

"Drogie dziecko, wołasz: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! a serce twoje jest daleko od wyznawanej Nam miłości. Akt miłości przeplatasz ze sprawami tego świata, które w sercu twoim nie mogą mieć miejsca. One brudzą serce twoje, one brudzą duszę twoją. Moje dziecko, w wyznawanym akcie miłości umysł, usta i serce stanowią jedno. Pamiętaj, w tak wyznawanej miłości jest piękno. Umysł i usta doznają oczyszczenia a serce jaśnieje, ono się zmienia, żyje miłością, ją rozdaje, dąży do świętości. Tak zjednoczone samo ze sobą, skupione na nas wołaj; Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze. Moje kochane dziecko, taką miłością wołaj; Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze. Takie zjednoczenie tobie i całej ziemi przyniesie ogrom łask. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Zawieram z tobą przymierze nowe :: 28/1/2007

 

"Wyprowadzam cię z niewoli grzechu i wprowadzam na drogę nowego przymierza. Moje dziecko, zawieram z tobą przymierze nowe dla ciebie przygotowane od założenia świata. Przymierze zjednoczenia serc pomiędzy tobą a Mną, Bogiem Żywym, który mieszka w sercu twoim. Ono jest na te czasy siłą i oczyszczeniem Kościoła. Czy odpowiesz swemu Bogu tak?: Odpowiedz Mi, czy jesteś gotowe tak zawołać, tak oddać Mi siebie całego? Jestem Bogiem wiernym, nie lękaj się. Będę cię prowadził, strzegł, ochraniał. Będę ci błogosławił."

 

Tobie ufam, Tobie oddaję umysł mój, Tobie oddaję mowę moją, Tobie oddaję duszę moją, Tobie oddaję ciało moje, Tobie oddaję serce moje i wszystko, czym jest ono wypełnione, Tobie oddaję rodzinę moją. Przymierzem Nowym jednoczę się z Tobą do końca moich dni. Cały należę do Ciebie. Akt miłości: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” jest pieczęcią w sercu moim. On usunął wszystko z serca mojego. Jemu zrobiłem tron i Jego na ten tron wprowadziłem. On jest drogą mojego życia.

 

Często stoję u boku twego i po ludzku płaczę :: 29/1/2007

 

"Moje dziecko, nie wymawiaj się tym, że musisz więcej pracować, ty nie chcesz być blisko Mnie. Moja łaska na tyle wypełnia serce twoje na ile opróżnisz je z samego siebie. Moje dziecko, Ja ciebie wzywam; porzuć swoje nawyki, porzuć przyzwyczajenia, pozwól abym to Ja prowadził cię przez życie, którego tak mało ci zostało. Idziesz swoją drogą, nie słuchasz Mnie. Dar Nieba, który każdego dnia zsyłam do serca twojego nie jest przyjmowany. Moje dziecko, ty go odrzucasz. Ranią Mnie serca pełne pychy i miłości własnej. Ranią Mnie serca, które nieustannie się obrażają i serca leniwe, a takich jest wiele. Co mam zrobić, abym mógł dotrzeć do serca twojego? Ono jest takie zamknięte. Ja pukam, wołam, kołaczę. Powiem ci, często stoję u boku twego i po ludzku płaczę. Dlaczego Mnie tak ranisz?, powiedz."

 

Bądź jak niemowlę w ramionach matki :: 29/1/2007

 

"Córeczko, nie bój się. Nie musisz wiedzieć, co dzieje się z twoim sercem i z twoją duszą. Bóg cię prowadzi sobie wiadomą drogą. Ty nie musisz jej znać, ani rozumieć. Bądź posłuszna. Idź potulnie za swoim Pasterzem. Stale dziękuj. Wyznawaj swoją miłość, ufność i wiarę. Zostaw niepotrzebne myśli. Zapomnij o sobie. Naprawdę nie potrzebna jest ci do szczęścia wiedza. Do szczęścia potrzebna jest miłość. Cóż to byłaby za wiara, gdybyś wszystko wiedziała, umiała wytłumaczyć. A tak, okazujesz Bogu ufność polegając całkowicie na Jego Słowie. Moje dziecko, pamiętaj. Bądź jak niemowlę w ramionach matki- szczęśliwe, bezpieczne. Z radością przytulaj się do Ojca i nie myśl o niczym, tylko kochaj. Twój Ojciec chce poczuć, jak z ufnością obejmujesz Go swoimi rękami, chce poczuć twoją twarz przy swoim policzku. Pocałuj go, to Go rozraduje! Uśmiechaj się! To Go rozpromieni! Ufaj córeczko! Ufaj i kochaj!"

 

Zjednoczone serce jest kwiatem :: 30/1/2007

 

"Zjednoczone serce jest kwiatem, którym Moja Niebieska Mama przyozdabia Tron Ojca. Płatki z tego kwiatu rozsypuje po Niebie. One przyozdabiają Mamy koronę. Rozsypane pachną, a woń zapachu zachwyca Niebo. Tą rozkoszą płatków pragną opiekować się Święci. Moje dziecko, ten kwiat jest strzeżony i otoczony szczególną opieką. Ja doglądam go aby nikt go nie zniszczył, nie skrzywdził, jest taki piękny i delikatny. Wielu Świętych tym kwiatem przyozdabia swoje szaty. Błogosławię cię i strzegę cię, Moje dziecko."

 

Moje dziecko, wróć :: 30/1/2007

 

"Oblubienico Serca Mojego, dokąd zmierzasz? Jeszcze niedawno usta twoje wypowiadały słowa; Ty jesteś moim Panem, moim Pasterzem, moim Przyjacielem, moim Oblubieńcem. Oblubienico Serca Mojego, co się stało? Czy Ja twój Oblubieniec zbyt mało cię kocham? Powiedz, powiedz Mi do ucha bo zranione jest Serce Moje. Czy zawiodłem twoją przyjaźń? Czy nie dałem ci tyle miłości ile pragnęłaś? Oblubienico Serca Mojego, tuliłem cię w ramionach Moich. Moje Serce było zawsze przy twoim sercu. Moje dziecko, jeżeli ze Mną nie byłeś szczęśliwe, to kto inny może ci dać szczęście? Proszę cię, nie szukaj tam szczęścia bo doznasz rozczarowania. To wszystko jest bardzo zgubne. Oblubienico Moja, nie idź tam bo zostaniesz zranione. Wróć, Moje dziecko, całym sercem. Otwórz Mi drzwi abym Ja wszedł do serca twojego i rozpalił je. Aby było gorące, nie letnie, bo tego nie znoszę. Pamiętaj, że Ja nigdy nie zawiodłem przyjaciela. Moje dziecko, Oblubienico Serca Mojego, jeżeli twoja przyjaźń się zachwiała, to znaczy, że ty nigdy nie traktowałaś Mnie jako swojego Przyjaciela. Byłem dla ciebie obcy, nieznany i dlatego doszło do takiej chwili. Moje dziecko, wróć."

 

Zjednocz się ze Mną, proszę :: 30/1/2007

 

"Miłe Moje, kocham cię! Ja twój Jezus jestem przy tobie tak blisko, że trudno jest ci uwierzyć jak blisko. Powiedz Mi, miłe Moje, otwierasz serce swoje na wołanie Moje, na miłość Moją? Jeszcze jedno zadam ci pytanie. Czy serce twoje jest zjednoczone z Moim Sercem? Miłe Moje, Ja pragnę miłości. Ja pragnę aby serce twoje było wypełnione miłością nie wiedzą. Pragnę zjednoczenia z tobą. Miłe Moje, twoje serce jest Moim a Ja ukochałem je. Wleje w nie zrozumienie, mądrość jakiej nie mają wielcy tego świata. Twój umysł będzie jaśniał mądrością, tylko zjednocz się ze Mną i bądź Mi wierne. Pragnę twojego dobra, pragnę szczęścia twojego, dlatego wołam, wołam i czekam. Miłe Moje, tego czego Ja ciebie nauczę zabierzesz do Domu Ojca. Tego, czego nauczy cię świat zostawisz, bo to do świata należy. Miłe Moje, zjednocz się ze Mną, proszę. Błogosławię cię, Miłe Moje."

 

Dość wędrowania po pustyni :: 31/1/2007

 

"Moje dziecko, dość wędrowania po pustyni. Chodzisz wokół siebie, widzę jak ci jest ciężko i nie możesz sobie poradzić. Podaj Mi rękę, wyprowadzę cię na drogę opływającą w mleko i miód. Nie lękaj się, ciebie kocham, Moje dziecko. Cierpię kiedy ty cierpisz. A tym, że Mi nie ufasz, nie jesteś Mi posłuszne, oddane, ranisz Mnie. Będę cię strzegł i prowadził przez życie całe. Będę cię błogosławił. Z twojego serca zniknie ból i cierpienie. W twoje serce wleję pokój i miłość. Sercu twojemu oddam Moje klejnoty, tylko ręka twoja ma być w dłoniach Moich, nie zabieraj jej ode Mnie. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Jesteś najpiękniejszym kwiatem w Moim ogrodzie :: 31/1/2007

 

"Jesteś Moim kwiatem. Najpiękniejszym kwiatem w Moim ogrodzie. Sypię wokół ciebie i ścielę pod stopy twoje różne kwiatki. Miła Moja. Kwiatku Mój. Moja Miłość jak Słońce będzie cię ogrzewać. Moja Miłość jak delikatny zefirek będzie cię orzeźwiać. Moja Miłość otulać cię będzie i chronić przed chłodem. Miła Moja. Tulić będę delikatnie płatki twoje. Jaki piękny zapach. Delikatnie rozchylać będę twoje płatki, aby podziwiać piękno twoje. Ochronię cię przed palącym Słońcem. Zadbam o to, by chwasty cię nie zagłuszyły. Twój zapach unosi się do Nieba jak pieśń miłości oblubieńczej. Kwiatku Mój. Miłości Moja. Jak delikatnym jesteś kwiatkiem. Jakże pięknym. Uniosę twoją duszę do Nieba i posadzę między świętymi. Miła Moja."

 

To chwila jakiej pragnę i na jaką czekam :: 1/2/2007

 

"Moje dziecko, do ciebie wołam; pocieszaj Serce Moje. Pytasz: jak mam Cię pocieszać? Moje dziecko, bądź przy Mnie, zamknij oczy i pozwól, abym porwał duszę twoją. Pozwól, niech ją utulę w ramionach Moich. Tulę ją do Serca Mojego. Moje dziecko, widzę rumieńce na policzkach twoich, a to znak, że zbyt mało ze Mną obcujesz. Twoją duszę przyoblekę w szatę na tę chwilę przygotowaną. Moi Aniołowie przyozdobią ten strój. To szata stosowna do tej chwili. Teraz całe w bieli jak lilia płyniesz nad ziemią. Wyglądasz tak pięknie, rozkoszy Serca Mojego. Skowroneczku Mój, dzwoneczku Mój. Trzymaj się Mnie mocno. Oblubienico Serca Mojego. To chwila jakiej pragnę i na jaką czekam. Moje Serce jest pocieszone. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Dni skupienia :: Czerwińsk, 2 luty :: 3/2/2007

 

"Do was wołam, Moje dzieci. Macie jednego Ojca a zatem i jednego Ducha. Dzieci Moje, bądźcie więc jednego Ducha. Ducha pokoju, jedności, pokory, miłości. Bądźcie zespoleni przez miłość. W czynieniu dobra wyprzedzajcie się. Usprawiedliwiajcie a nie oskarżajcie. Bądźcie zjednoczone ze Mną w czystości serca. Moje dzieci, serce zajęte przez pychę i złość nie może zjednoczyć się ze Mną. Zniewolone, umęczone nie może poddać się Mojemu prowadzeniu. Moje kochane dzieci, chcę mieć was ciągle przy sobie, wami się opiekować i was prowadzić. Radości Serca Mojego, Ja prowadzę was do świętości. Moja świętość waszą świętością. Moja dobroć, łagodność waszą dobrocią i łagodnością. Moja cierpliwość waszą cierpliwością. Moja wierność waszą wiernością. Moje opanowanie waszym opanowaniem. Moja miłość i pokój waszą miłością i waszym pokojem. I radość, radość, Moje dzieci, Moja radość waszą radością. Moje jesteście na zawsze. Kocham was, radości Serca Mojego i błogosławię was i wam błogosławię."

 

Wieczernik w Czerwińsku :: 3/2/2007

 

"Moje dzieci, pragnę serc, które wołają: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Pragnę serc, które wyśpiewują pieśń: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Pragnę serc wypełnionych aktem miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Pragnę serc zjednoczonych ze Mną przez: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Przymierze nowe daję wam, tym przymierzem: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! pieczętuje serca wasze. Moje dzieci, jeden akt miłości, jedna pieśń miłości wynagradza tysiące zniewag jakimi Ja i Moja Niebieska Mama jesteśmy obrażani. Nasze Imiona niewdzięczni ludzie nadużywają w haniebny sposób. Moje Serce, na którym jest tyle ran tym wołaniem, śpiewem goi się. Załóżcie wodze na myśli i usta swoje. Moje kochane dzieci, proszę niech wasze serca będą skierowane na Moje wołanie. Aktem miłości jednoczcie się ze Mną. Moje dzieci, szybko zobaczycie zmiany jakie zachodzą w was a przez was w rodzinach waszych. Zobaczycie zmiany jakie zachodzą w Ojczyźnie waszej. Zjednoczonym sercom nie odmówię niczego. To Ja będę uprzedzał was swoimi łaskami. Tu jest Moja siła i Moja moc. Tak bardzo was proszę uwierzcie i wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Błogosławię was i wam błogosławię."

 

Ta pieśń obejmie świat cały! :: 3/2/2007

 

"Miłości Moja! Szaleję z miłości do ciebie! Oplatam twoje serce najpiękniejszymi różami. Unoszę twoją duszę i kołyszę ją pośród śpiewu ptaków. Moje Serce razem z twoim wyśpiewuje pieśń miłości. Kocham cię, miłości Moja! Tańczyć chcę z tobą z radości! Porywam cię w ramiona swoje i tulę! tulę! Nie trwóż się, ptaszku Mój! Pisklaczku Mój najdroższy! W Moich dłoniach będzie ci tak, jak w gniazdku! Znajdziesz w nich pokój, miłość i wierność. Na wieczność! Ja cię nie zawiodę! Ja cię nie zostawię! Moim jesteś, ptaszku Mój. Wyśpiewuj najpiękniejsze trele na cześć Pana swego, ile sił starczy ci w piersiach! Nie ustawaj! Niech pieśń miłości dosięgnie Nieba! A Bóg połączy się z twą pieśnią! Ta pieśń obejmie świat cały! Wszystkie serca będą ją wyśpiewywać zgodnym chórem! Nastanie wtedy jeden Pasterz i jedna owczarnia. Ziemia będzie jednym pastwiskiem bogatym w zioła i kwiaty, a aniołowie przechadzać się będą z ludem Bożym pod rękę. Duch Pański unosić się będzie nad wszystkimi. Nastanie pokój i miłość. Ptaszku Mój! Nie ustawaj w swoim śpiewie miłości! Zabieram twój śpiew do Nieba! Jest miłym dla uszu Moich. Słuchać go będę i zsyłać na biedne serca ludzkie deszcz łask. Śpiewaj Mój ptaszku! Błogosławię cię."

 

To droga życia twojego :: 5/2/2007

 

"Moje dziecko, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Niech twoje myśli będą skierowane na: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Niech usta wyśpiewują pieśń zjednoczenia: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! A na serce niech spłynie balsam miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!. To droga życia twojego, po której się przechadzam. Moje dziecko, na niej Mnie zawsze spotkasz. Na niej Ja na ciebie czekam aby cię umocnić, abyś nigdy nie zwątpiło, że ze Mną wszystko pokonasz i wszystkiego dokonasz. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Żyj tym dniem tak jakby to był twój ostatni dzień :: 5/2/2007

 

"Moje dziecko, każdy twój dzień jest Moim, każdy należy do Mnie. Żyj nim tak jakby to był twój pierwszy dzień na drodze do świętości. Pomyśl jak go upiększyć aby twój duch był bogaty. Pomyśl co zrobić aby twoje serce było pełne miłości. Pomyśl o uczynkach, o dobrym słowie do bliźniego. Otwórz serce swoje na dobro. Od tego pierwszego dnia wiele zależy. Moje dziecko, do dnia pierwszego dodam dzień ostatni. Żyj tym dniem tak jakby to był twój ostatni dzień. Teraz znów cię proszę, zastanów się dobrze, co w tym dniu musisz naprawić? Czy w sercu twoim jest miłość? A czyny, czy one są? Jaka jest twoja wiara? Moje dziecko, a Ja, czy o Mnie pamiętałeś? Pamiętaj, każdy dzień w twoim życiu ma być wyjątkowy. Ma być pierwszy a zarazem ostatni. Ten jeden jedyny niepowtarzalny, który do ciebie już nigdy nie powróci. Będzie tylko żyło dobro w tym dniu wypracowane. Będzie żyła miłość z tego dnia przez serce twoje ukształtowana. Każdy dzień jest krokiem zbliżającym się do Domu Ojca. Nigdy nie wiesz, ile tych kroków w życiu twoim pozostało? Ile musisz iść, i w którym dniu przerwę ci ową wędrówkę i powiem, Moje dziecko, ona już się skończyła, odpocznij sobie. Błogosławię każdy twój dzień, Moje dziecko."

 

Moje dziecko, takie chwile kocham :: 5/2/2007

 

"Moje dziecko, twoje serce płonie z radości. Radość wyzwoliła miłość i obie cnoty szaleją. A Ja przyglądam się tobie i cieszę się. Takie cię lubię, kiedy do szaleństwa jesteś szczęśliwe, do szaleństwa kochasz. Moje dziecko, twoja szalona miłość porwała i Mnie i Ja też ze szczęścia szaleję. Moje dziecko, dziś świat wiruje wokół nas. Czy widzisz jak wszystko oddaje nam pokłon?. Moje dziecko, takie chwile kocham, takich pragnę. Kiedy Ja jestem szczęśliwy Oblicze Mojej Mamy jest radosne. Ona jest taka dobra. Ona cieszy się jak widzi swoje dzieci szczęśliwe. Jestem rozkochany do szaleństwa w tobie, Moje dziecko, Moja gołąbeczko. Ta chwila niech trwa do końca dni twoich, Miła Moja. Niech trwa na zawsze. Moje dziecko, błogosławię cię."

 

Przyjaciółko Moja, przyjdź! :: 6/2/2007

 

"Zalewam cię Miłością Moją. Zatapiam cię w Miłości Mojej. Wypełniam cię Miłością Moją. O, miła Moja! Biegnij! Biegnij do Pana swego. On czeka! Czeka z niecierpliwością na ciebie! Otwiera ramiona swoje i woła, krzyczy: kocham cię! Przyjaciółko Moja, przyjdź! Przyjdź! Rozkoszy Mego Serca, przyjdź! Radości Mojej duszy, przyjdź! Słodyczy Moja! Przyjdź! Nie zwlekaj! Nie ociągaj się! Zostaw wszystko za sobą! Przyjdź! Ja drżę z niecierpliwości! Ja pragnę! Ja tęsknię! Ja płaczę! Przyjdź! Spalam się w miłości do ciebie! Przyjdź! Płonę ogniem najczystszym, przyjdź! Czekam na ciebie. Przyjdź! Przyozdobię cię królewskimi klejnotami, przyjdź! Na głowę włożę koronę czystości. Przyjdź! Na ramiona narzucę szatę godową. Przyjdź! Na palec włożę ci pierścień miłości. Przyjdź! Ucztować będziemy pośród aniołów. Przyjdź! A serca nasze połączą się jedną pieśnią, pieśnią miłości. Przyjdź! Miła Moja! Przyjaciółko Moja! Ja Oblubieniec czekam na ciebie, przyjdź!"

 

Najważniejszym pokarmem dla duszy jest Eucharystia :: 6/2/2007

 

"Gdzie ty weszłaś, Moje dziecko? Tak bardzo wysoko, że Mój wzrok nie dosięga ciebie. Jak mogę ci pomóc? Proszę, szybko zejdź, bo swojej duszy wyrządziłeś straszną krzywdę. Czy nie widzisz jak jest przestraszona? Ona ze strachu omdlewa. Wiatr życia jaki jest wokół ciebie bardzo ją smaga, jeszcze trochę a ją stracisz. Ona nie chce takiego życia. Ona nie chce tak żyć, proszę zejdź i pomóż jej. Ona chce abyś o nią dbało, aby była silna. Moje dziecko, najważniejszym pokarmem dla twojej chorej i wystraszonej duszy jest Eucharystia. Przyjdź, Ja czekam na ciebie. Przed drzwiami kościoła pozostaw wir pracy jaki jest wokół ciebie. Pełne pokoju, lekkie bez żadnych niepotrzebnych myśli wejdź do domu Mojego. Tam oddaj Mi wszystko, wszystko, całe swoje życie. To co jest trudne, z czym nie możesz sobie poradzić i to co jest dobre i piękne. Wsłuchaj się w każde słowo jakie do Ciebie skieruję i pozwól abym mógł je złożyć w sercu twoim. Pozwól, niech one poprowadzą cię przez życie. Moje dziecko, szybko zejdziesz z wysoka i będziesz umiało mocno stąpać po ziemi. Moje dziecko, chodząc górą nałapiesz tylko do swoich rąk lekkiego piasku i kurzu. Czy z tym chcesz stanąć przed Obliczem Moim? Zapomniałem ci powiedzieć, abyś się nie spóźniało. Przychodź wcześniej, abyś miało czas ze Mną porozmawiać, wszystko Mi ofiarować i się wyciszyć. Pamiętaj, Ja bardzo cię kocham i błogosławię."

 

Żarty zabrudzają serce twoje :: 7/2/2007

 

"Moje dziecko, dość żartom. One nie są takie wesołe, a niektóre ranią Mnie. Moje dziecko wiele z nich zabrudza serce twoje. Czy aby się rozweselić musisz plamić duszę swoją? Wiele Moich dzieci nie pochwala tego. Stawiasz ich w niezręcznej sytuacji. Moje kochane dziecko, oni wstydzą się za ciebie, czy tego nie dostrzegasz?. Masz piękne serce, dlatego cię proszę, zaprzestań. Niech serce twoje będzie pełne pokoju, a pokój przyprowadzi do serca twojego radość. Pokój i radość odsunie zło, które cię dotyka a Ja, Moje ukochane dziecko, zamieszkam w sercu twoim. Wiesz jak będzie nam razem dobrze? Będziemy się radować, rozmawiać, tańczyć. Będę cię tulił w ramionach Moich. Ze Mną doznasz szczęścia i tylko Mnie będziesz pragnąć. Błogosławię serce twoje, Moje dziecko."

 

Kochaj Krzyż, córko Moja! Kochaj Moje cierpienie! :: 7/2/2007

 

"Kiedy dusza oddaje mi się bez zastrzeżeń, wtedy raduję się i Moje Serce doznaje pocieszenia. Kiedy dusza wyznaje Mi swoją miłość, to też Mnie pociesza. Gdy dusza towarzyszy Mi w Mojej Męce, gdy adoruje Mój Krzyż, o wtedy przynosi Mi ukojenie największe. Wtedy niewymowna słodycz zalewa Serce Moje, a ciało choć udręczone doznaje ulgi. Ludzie rzadko adorują Moją Mękę. Boją się cierpienia. Wolą nie patrzeć na nie i nie myśleć o nim. A przecież cierpienie jest codziennym towarzyszem drogi. Przyjęte z radością staje się błogosławieństwem, staje się Panią Słodyczy zalewającą duszę, staje się samą słodyczą serca. Oh, gdyby dusze wiedziały, ile szczęścia może przynieść adoracja Mego Krzyża, nie wstawałyby z kolan ani w dzień, ani w nocy! Z Krzyża płynie tyle łask! Tyle łask! Kochaj Krzyż, córko Moja! Kochaj Moje cierpienie! Kochaj Moje rany. Adoruj Mnie nieustannie w sercu swoim, a Miłość Moja stale spływać będzie na ciebie i orzeźwiać duszę twoją. Będzie dodawać tobie sił, przynosić radość i pokój, a w twoim życiu nastanie ład i porządek. Sama się zdziwisz, gdy wszystko samo się poukłada, a drogi twoje się wyprostują. Adoruj Krzyż, córeczko Moja! Błogosławię cię, miła Moja."

 

Czy przyjmiesz Mój dar? :: 7/2/2007

 

"Czy przyjmiesz Mój dar? Przygotuję cię do tego. Odmawiaj nieustający akt miłości - stale. Oddawaj mi siebie - stale. Powierzaj się Maryi - stale. To będzie wielki dar. Nie każdy go otrzymuje. Da ci wielkie szczęście. Cała oddawaj się Mnie. Cała! Cała! Moja Miłość cię ochroni. Moja Miłość cię otuli. Moja Miłość cię wypełni. Nie będzie granicy między Mną, a tobą. Uniosę cię. Twój duch zjednoczy się z Moim. Ciało nie będzie cię ograniczać. Będzie biło jedno serce, będzie jedna wola, jedno rozumienie. Poznasz Moje plany w stosunku do ciebie. Będziesz pełnić Moją wolę w sposób doskonały."

 

Chory duch ma chore ciało :: 7/2/2007

 

"Twój stan majątkowy jest bardzo okazały, Moje dziecko. Dziś dokładnie przyjrzałem się dobrom twoim. I gdybyś tak miało pięknego, bogatego ducha radowałbym się. Twoje dobro nie idzie w parze z bogactwem twojego ducha. On jest taki biedny, chory, okaleczony. Moje dziecko, on prawie nie żyje. Dobra materialne przysłoniły dobra twojego ducha. One są takie mizerne. Czy ty o tym wiesz, że chory duch ma chore ciało? Tak naprawdę to ty jesteś bardzo biedne. Swoim życiem szyjesz szatę dla swojej zmęczonej duszy. Moje dziecko, może być ona cała ze złota. Może być skromniejsza, lub bardzo skromna, uboga. Moje dziecko, posłuchaj i zapamiętaj. Może być i tak, że twoje życie o niej zapomniało i jej nie uszyło. W co ubierzesz chorą, smutną do łez duszę? Czy chcesz aby ona chodziła nago? A wiesz, że to życie jest jedną maleńką chwilą, zaś tam gdzie zmierzasz, jest wieczne? Siądź u boku Mego i zastanów się nad życiem swoim. Czy tak naprawdę dobra tego świata przynoszą ci radość, dają szczęście? Co musisz naprawić w życiu swoim? Jak poprawić zdrowie i stan duszy twojej? Czym ją karmisz i czym poprawisz jej stan, aby nie był taki nędzny? Bogactwa tego świata pozostawisz. Stan duszy zabierzesz. Błogosławię cię Moje dziecko."

 

I tylko jedno zdanie: :: 8/2/2007

 

"Dlaczego wątpisz? Czy za mało dla ciebie uczyniłem? Czy śmierć na Krzyżu nie wystarczy? Słowa, obrazy w sercu - czy to nie dowód Mojej obecności i opieki nad tobą? Twoje myśli pełne wątpliwości tak bardzo Mnie ranią. Odrzuć wszystkie. Od tej pory odrzuć wszystkie myśli. Niech pozostanie tylko jedna myśl - Jezus. I tylko jedno zdanie w sercu - Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze! Czy widzisz Mnie i słyszysz, czy też nie - tylko ta jedna myśl - Jezus. I tylko jedno zdanie: Jezu Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze! Zaufaj Mi."

 

Zjednoczenie jest łaską, na którą musisz się otworzyć :: 8/2/2007

 

"Moje dziecko, zjednoczenie jest procesem, tak jak i miłość jest procesem. Nie można powiedzieć; wczoraj nie byłem zjednoczone a dziś już jestem. O nie, Moje dziecko, zjednoczenie jest łaską, na którą musisz się otworzyć. Musisz otworzyć serce swoje. Więc do dzieła, zaczynaj, pomogę ci. Podstawą do zjednoczenia jest: - czystość myśli, - czystość mowy, - czystość serca. Dlatego podałem ci akt miłości, jego cię uczę i przez niego dokonasz pięknego ze Mną i Moją Niebieską Mamą, Królową ludzkich serc, zjednoczenia. W akcie miłości, Moje dziecko, bardzo ważne jest abyś zaangażowało serce. Przed takim sercem staję i z takim sercem obcuję. Kocham cię, Moje dziecko i błogosławię cię."

 

Wieczernik w Różanymstoku, 10 lutego :: 11/2/2007

 

"Moje dzieci, dziś do waszych serc wlewam Moją miłość. Wasze serca potrzebują miłości. One są takie okaleczone, poranione. One są takie uzależnione. Moje drogie dzieci, Moje kochane dzieci, czy takie serca mogą być szczęśliwe? Czy takie serca, które nie znają miłości, mogą być radosne, pełne pokoju? Dzieci Moje, takie serca są bardzo biedne i bardzo smutne, one żyją w rozpaczy. Proszę was, otwórzcie swoje serca i pozwólcie abym je w pełni mógł wypełnić Moją miłością. A kiedy pójdziecie do domów Moja miłość będzie w was, ona będzie wam pomagać, ona będzie waszą siłą. Pozwólcie się porwać Mojej miłości. Pozwólcie, aby to ona kierowała waszym życiem. Podaję wam Moją rękę a jest nią akt miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Niech on rozwija się w sercach waszych. On doda wam odwagi w czynieniu dobra. Odsunie zło, które zamieszkało w domach waszych, tylko wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Nie wdawajcie się w żadne spory, w żadne kłótnie, tylko wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Jest lekarstwem na wszystkie uzależnienia, na choroby ducha, a jak zdrowy duch zdrowe ciało, tylko wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Moje dzieci, szybko powróci do waszych serc radosne życie dzieci Bożych. Błogosławię was i wam błogosławię."

 

Serce musi być silne i mężne :: 11/2/2007

 

"Moje dziecko, jeżeli miłujesz Boga i serce twoje jest pokorne – jesteś wielkie w oczach Moich. Jeżeli pozwalasz, aby serce twoje jednoczyło się z Sercem Moim i aby serce twoje wypełniała głębia ciszy i pokój, który gruntuje ducha – Niebo oddaje ci pokłon. Moje dziecko, tyś jest mieszkaniem Moim. Niczego się nie lękaj, twoi przeciwnicy na tyle ci szkodzić będą na ile Ja im pozwolę. Wszelkie przeszkody bardziej umocnią serce twoje. Twoje serce, a mieszkanie Moje musi być silne i mężne. Takiego serca potrzebuję. Z takim sercem zjednoczenie jest trwałe. Moje dziecko, przez zjednoczenie jesteś bardziej podobne do Mnie. Przez miłość inni bardziej rozpoznają Mnie w tobie. Słowa Moje z pilnością rozważaj w sercu swoim, a Ja, który w nim mieszkam dam ci zrozumienie. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Zjednoczenie potrzebuje ciszy :: 12/2/2007

 

"Na drodze, którą idziecie są Moje znaki, spoglądajcie na nie i z nich korzystajcie. Pierwszy znak, to cisza i pokój serca, Moje dzieci, zjednoczenie ze Mną i Moją Mamą, Królową serc potrzebuje ciszy: - ciszy myśli, - ciszy mowy, - ciszy serca. Pozwólcie, niech was prowadzi cisza. Pozwólcie, niech was formuje cisza. Ona niesie zwycięstwo. Ona wprowadza ład i porządek w życie wasze. Ona jest matką, która najlepiej wie co wam potrzeba. Ona daje opanowanie. Prostuje wasze drogi i na nie wprowadza radość i pokój serca. Serca wyciszone, zakochane nie muszą ze sobą rozmawiać. One bez słów się rozumieją. One pragną ze sobą przebywać w ciszy. Zjednoczone ciszą tańczą taniec miłości. Ten taniec okrywa chwałą Ojca Niebieskiego. Błogosławię was, Moje dzieci."

 

Sen - "To wojna! Księże, to wojna!" :: 12/2/2007

 

Byłam w mieszkaniu na dziesiątym piętrze. Ściany zewnętrzne budynku były całe ze szkła. Pomieszczenia w jego wnętrzu oddzielały ściany z cegły. W pokoju, gdzie się znajdowałam przy oknie siedział smutny kapłan i przyglądał się zachodzącemu słońcu. Nagle zobaczyłam, że od tej strony (zachodniej) zbliża się do nas wiele różnych samochodów, samochodów przedziwnych, a nawet samochodów-potworów, nie widziałam takich w jakichkolwiek fantastycznych filmach. Te samochody płynęły w górze, uderzały o siebie, wywracały się i koziołkowały w tumanie kurzu. One płynęły wszystkie prosto na nas. Przerażający widok – tego było tak dużo i tak szybko zbliżały się do naszego okna. Do tego pokoju wpadł jeszcze jeden kapłan i wołał: „To wojna! Księże, to wojna! Księże, gdzie są pozostali kapłani?, gdzie oni są?, co się z nimi stanie? Proszę, niech przyjdą do nas, abyśmy razem trwając na modlitwie schowali się przed wojną. W pojedynkę połapią ich. W pojedynkę się nie uchronią.” Zaczęliśmy się modlić – modlitwa tak głęboka, tak zjednoczona z Panem, że rozbolało mnie serce. Kiedy podniosłam głowę do góry zobaczyłam czyste niebo i piękny zachód słońca. Wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi. Dziękowaliśmy Bogu, że wszystko już się skończyło.

 

Drugi znak to radość serca! :: 12/2/2007

 

"Niech w twoim sercu gości radość, Moje dziecko. Ona jest świadectwem, że Ja mieszkam w sercu twoim. Czy mogę mieszkać w sercu próżnym, złośliwym, niegodziwym i takim, które ciągle narzeka? – nie! Pragnę, aby twoje serce było pogodne, pełne miłości. Z takiego serca wypływa radość. Ona innych przyciąga do serca twojego, Moje dziecko. Pozwól, niech radość uniesie w górę serce twoje, niech uniesie wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Niech obsypie kwiatami tak piękną, doskonałą miłość, która woła: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! A miłość cudowna, cudowna jej woń płynie nad Sercem Moim i Sercem Mojej Mamy i oplata nas. To uniesienie jest uwielbieniem Serc Naszych. Niebo łączy się z ziemią i stają się jedno, dziecko Moje. Tak bardzo, bardzo cię kocham i błogosławię."

 

Otwórz swoje serce na akt miłości :: 12/2/2007

 

"Moje dziecko, otwórz swoje serce na modlitwę, otwórz swoje serce na akt miłości. Zaangażuj swoje serce, aby usta i myśli, wszystko razem stanowiło jedno. Nie może być tak, że serce sobie, usta sobie, a myśli nie wiadomo gdzie są. To nie modlitwa. Ja nie wiem, czy mam być przy sercu twoim, czy przy ustach, a może przy myślach? Taka modlitwa rani Serce Moje. Jeżeli trwasz w akcie miłości twoje serce ma być zjednoczone ze Mną i Moją ukochaną Mamą.

1) Jeżeli wypowiadasz: Jezu, całe twoje serce klęka przede Mną, okazuje Mi swoją miłość, a piękna, cudowna miłość unosi nasze serca.

2) Jeżeli wypowiadasz: Maryjo, całe twoje serce jest przed Moją Mamą, przed Jej Obliczem, które jest takie dobre. Przynosisz Jej w darze swoje serce, które jest wypełnione miłością i ukwiecone całe, i składasz je u stóp drogiej, kochanej Mamy.

3) Kiedy wypowiadasz: kocham Was, to twoje serce podaje dłoń Mi i Mojej Mamie. Miłość tańczy. Taniec miłości splótł serca nasze. Aniołowie oddają pokłon cudownej miłości i kołyszą ją. A zjednoczone w tej miłości, uczestnicząc w tym cudzie nad cudami, oddaj pokłon Ojcu Niebieskiemu.

4) Drogie dziecko, kiedy wypowiadasz: ratujcie dusze, to Ja i Moja Mama uprzedzamy cię łaskami i już nie musisz mówić jakie dusze mamy ratować. Wszystko, czym wypełnione jest serce twoje, wszystkie prośby Naszymi są. Błogosławimy tobie, udzielamy zdrowia duchowego i fizycznego tym, którzy są w potrzebie. Otwartym sercom udzielamy łask, udzielamy pokoju i radości.

Przez zjednoczenie na modlitwie, przez zjednoczenie aktem miłości ziemia odradza się w miłości a ludzkość odzyskuje pokój i szczęście. Drogie dziecko, błogosławię cię."

 

Przeciwności jakie cię dotykają umocnią cię :: 13/2/2007

 

"Czemu się smucisz, dziecko Moje? Czemu cię dręczą niepotrzebne myśli? Czemu w sercu twoim gości niepokój? Przeciwności jakie cię dotykają umocnią cię. To jest Moje dzieło. Czy Ja pozwolę, aby było zniszczone? Szatan wciska się do tego dzieła aby je zniszczyć, ale nie lękaj się, nic mu nie zrobi. Dlatego podaję ci Moją rękę, którą jest akt miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Czystość myśli, one zajęte tylko przez: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Podaję ci drugą rękę, a jest nią trwanie w czystości mowy: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Nic niepotrzebnego niech nie wychodzi z ust twoich, nie poddawaj się próżnym dyskusjom, nawet gdy będziesz prowokowane do rozmowy. Niech usta twoje wyśpiewują pieśń miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Moje Serce twoim jest, a serce twoje Moim jest. Pozwól, niech są zjednoczone. Moje dziecko, aktem miłości wyznajesz Mi miłość. Pieśnią miłości wyśpiewujesz Mi miłość. W takim sercu, które zajęte jest tylko miłością mieszkam zjednoczony doskonałą miłością. Moje dziecko, szatan jak lew krąży, aby je pożreć. Ja, który mieszkam w sercu twoim, Ja, który jestem z tobą zjednoczony taką miłością nie pozwolę mu na to. Nigdy nie osłabniesz, będziesz silne, żadne wątpliwości nie dostaną się do serca twojego, tylko wołaj, nieustannie wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Aktem miłości zamykasz drzwi do serca swojego i żadne zło, ani zły nie dostanie się do niego; Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Jeżeli jest inaczej, Moje dziecko, to znak, że twoje zjednoczenie ze Mną jest słabe, albo w ogóle nie jesteś ze Mną zjednoczone; Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Cały świat budzi się ze snu :: 13/2/2007

 

"Każde uderzenie serduszka twojego Moim jest. Nim się upajam, nim się rozkoszuję. O dziecko Moje, słoneczko Moje, radości Moja, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Ja wołam razem z tobą: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Z nami woła nasza Niebieska Mama: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Wsłuchaj się w pracę serca swojego i co słyszysz, Moje dziecko? Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Posłuchaj, wszystko wokół nas śpiewa tę pieśń: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Wszystkie kwiaty wołają: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Posłuchaj jak śpiewają ptaszki: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! I cała przyroda wyśpiewuje: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Podaj Mi dłonie, Moje dziecko, razem posłuchajmy jak cały świat budzi się ze snu i woła: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!"

 

Sen – Czy Ty mi dałeś taki obowiązek...? :: 13/2/2007

 

Z wnętrza ślicznego domku wyszłam na zewnątrz. Zachwyciło mnie piękno przyrody; drzewa, trawa, soczysta zieleń. Domek ten był ogrodzony, ok. 3 m od niego znajdowała się bramka wejściowa. Do niej prowadził wąski chodniczek. Z prawej strony chodniczka znajdował się ogródek kwiatowy. W nim roślinki rozmieszczone geometrycznie, bardzo dobrane i dopasowane jak w bajce. Lecz po lewej stronie przeraził mnie widok ogromnego dołu; bardzo szerokiego, bardzo długiego i głębokiego jakby na 10 pięter. Ten dół pojawił się niespodziewanie po środku bardzo zadbanego trawnika. Stojąc przerażona przy bramce rozmyślałam, kto zrobił mi taki dół? Gdzie jest piasek z tego dołu, bo nigdzie go nie widać? Zrozumiałam, że muszę tu pozostać i pilnować, aby nikt nie wpadł do niego. Wystarczy przecież chwila nieuwagi i ktoś może stracić życie! Zaczęłam rozmawiać z Panem: Panie Jezu, komu do głowy przyszło zrobić tak ogromny dół w moim ogródku, pod moim domem? Popatrz, przecież nie będę mogła dać kroku od bramki. Czy to Ty dałeś mi taki obowiązek...? Ja nigdzie nie mogę się ruszyć. Wystarczy mała nieuwaga, wystarczy mała chwila, a ktoś kto wpadnie utraci życie.

 

Naciesz swoje oczy bogactwem dla was przygotowanym :: 13/2/2007

 

"Podaj Mi dłonie, Moje dziecko. Pozwól, że dziś poprowadzę cię do królewskich ogrodów, które twoimi są. Uważaj, aby nie zdeptać żadnej roślinki. Połóż głowę na Moim ramieniu. Odpocznij sobie, Ja będę cię prowadził, tam gdzie trzeba przeniosę cię. Gołąbeczko Moja, Moje ty serce, czy twoje oczy widziały takie cuda? Czy słyszały ten słodki śpiew ptaków? Serce staje z wrażenia na piękno, jakie widzi. Te alejki wysypane kwiatami, to wszystko dla ciebie, a te kwiaty, krzewy i drzewa, wszystko, wszystko dla ciebie jest. Zobacz, gołąbeczko Moja i te ścieżki tak kolorowe jak tęcza. Gołąbeczko Moja, ta ławeczka naszą jest. Odpocznijmy razem, naciesz swoje oczy bogactwem dla ciebie, dla was przygotowanym. A te pałace, czy widzisz? To królewskie dzieci w nich mieszkają. O tam, Moje dziecko, widzisz ten to pałac, on twoim jest. Cały ze złota, przyozdobiony drogocennymi kamieniami, czy kiedykolwiek widziałaś coś podobnego? Powiedz, no powiedz. - Nie, bo jak ziemia szeroka i długa nie ma czegoś podobnego. - Gołąbeczko Moja, masz rację, to Raj, do którego ciebie i wszystkie Moje dzieci prowadzę. To Ziemia Obiecana. To Ziemia Królewska dla królewskich dzieci. Widzisz, ile ich jest? Czy widzisz, ile dobra, ile piękna czeka na ciebie? Czy czegoś jeszcze twoje serce może pragnąć? Czy czegoś jeszcze twoje serce może łaknąć? Nie, o nie, bo twój umysł nie jest w stanie pojąć bogactwa i całego przepychu dla ciebie przygotowanego. Gołąbeczko Moja, tęsknij za tą chwilą, kiedy już na zawsze pozostaniesz ze Mną. Ale póki nie jesteś w Ojczyźnie wróć i powiedz Moim dzieciom, że wszystko dla nich przygotowałem, że bardzo je kocham i że warto jest dać z siebie dużo, bo dużo dostaną. Tak Mi dobrze u boku twojego, tak Mi dobrze być z tobą, serce ty Moje. Gołąbeczko Moja, błogosławię cię."

 

Jeden rytm i jedna pieśń :: 14/2/2007

 

"Dlaczego się chowasz przede Mną, Moje dziecko? Nie wstydź się, proszę cię i pokaż się Mnie. Twoje obite dłonie, serce zranione i całe jesteś obolałe. Ty nie masz siły samo iść. Jesteś wyczerpanie, bezsilne, Moje dziecko. Kto cię tak okaleczył, kto doprowadził do takiego stanu? To agonia, Moje dziecko. Pozwól Mi być przy tobie, niech opatrzę rany twoje. Serce wysmaruję balsamem i nim je wypełnię. Moje dziecko, przeniosę cię w bezpieczne miejsce, aby drapieżne wilki nie dopadły cię. Tulę cię w ramionach Moich i za ciebie śpiewam pieśń jakiej cię nauczyłem. Moje dziecko, twoje serce ją kocha, ale w walce jaką toczyłeś uszła ci z pamięci. Ja ci ją przypomnę i na ile będziesz mogło śpiewaj razem ze Mną: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Nie bój się, jestem przy tobie, nie pozostawię cię same, aż będziesz silne. Pozwól, niech Moją głowę położę na sercu twoim. Pozwól, niech Moja miłość ogarnie cię całe. Moje kochane dziecko, trwajmy w ciszy. Czy słyszysz jak pracują serca nasze? Jeden rytm i jedna pieśń: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Śpiewajmy ją razem: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Moi Aniołowie śpiewają ją razem z nami: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Kochanie Moje, miłości Moja, ty czujesz się lepiej, jak się cieszę. Śpiewaj, śpiewaj, śpiewaj, skowroneczku Mój: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Błogosławię tę pieśń, błogosławię każde serce zajęte przez tę pieśń, błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Nie jestem potrzebny Moim dzieciom :: 14/2/2007

 

"Rozkoszy Serca Mojego, jestem smutny kiedy nie masz dla Mnie czasu, kiedy muszę długo na ciebie czekać. Jestem szczodry dla serca twojego. Jestem łaskawy, kochający cię do szaleństwa, Moje dziecko. Gołąbeczko Moja, każdego dnia pozostawiam Mój Tron, pozostawiam Niebo całe aby być blisko ciebie, aby być blisko dzieci Moich. Pragnę, pragnę każde Moje dziecko tulić w ramionach Moich. Rozkoszy Serca Mojego, przekaż dzieciom Moim, że czekam na nie. Jestem Miłością samą, lekarstwem dla serca, lekarstwem dla ciała. Przekaż, że rozdaję Moją miłość, leczę rany, głębokie rany. Tobie się poskarżę, wiele Moich dzieci nie zna Mnie, wiele ode Mnie ucieka. Nie przychodzą do Mnie, same leczą swoje choroby, swoje uzależnienia. Same leczą swoje rany i blizny po ranach. Ból pogłębia ból, rany bardziej się otwierają a blizny są bardziej widoczne. Nie jestem potrzebny Moim dzieciom. One proszą o pomoc nie tam gdzie trzeba. Moje dziecko, one nie proszą Mnie o pomoc. Dlaczego życie Moich dzieci jest drogą na Golgotę?, jest tak ukrzyżowane? Znam tę drogę, znam ból Krzyża, dlatego tak bardzo cierpię. Gołąbeczko Moja, Krzyż jaki włożyli Mi na ramiona niewdzięczni ludzie odkupił z niewoli grzechu Moje dzieci i otworzył Niebo. Zaś to, co nakładają na ramiona, na życie swoje Moje dzieci prowadzi ich dusze do zguby. Wiele Moich dzieci przeklina takie życie. Wiele używa życia, żyje w rozwiązłości a Ja do nich nie mam dostępu, nie chcą Mnie znać. Na rany i dolegliwości takiego życia jako lekarstwo wprowadzają uzależnienie. Cierpienie rodzi następne cierpienie. Grzech rodzi grzech a Ja boleję, bo to są Moje dzieci. Błogosławię Cię, Moje dziecko."

 

Lenistwo zadaje wielki ból sercu twojemu :: 15/2/2007

 

"Pokaż Mi swoje dłonie, Moje dziecko. One są takie puste, dlaczego? Dlaczego serce twoje jest takie puste? Moje dziecko, jeżeli Mnie nie zapraszasz do serca swojego to Mój przeciwnik bez żadnego zaproszenia wejdzie do niego i w nim zamieszka. On taki jest, on nie potrzebuje zaproszenia, on doprowadza serce twoje do lenistwa aby mieć możliwość je zająć. Moje dziecko, jestem smutny kiedy widzę serce leniwe. Ja boleję nad takim sercem bo wszystko co Moje odrzuca a co Mojego przeciwnika przyjmuje. Mój przeciwnik poszukuje takich serc a jak je znajduje zamieszkuje je i innych swoich zaprasza do serca takiego. Wszyscy razem doprowadzają takie serce do wyczerpania i rozpaczy. Oni czynią wszystko to co jest przeciwnością miłości. Oni Mnie nienawidzą. Uczą zazdrości, kłamstwa, pogardy, pychy, nienawiści, miłości własnej, nieposłuszeństwa, wywyższania się. To jest ich nauka. Moje dziecko, nie pozwalaj sobie na lenistwo, nie pozwalaj aby serce twoje było tak zajęte i tak spustoszone. Takie zniewolenie doprowadzi twoje serce do strasznego cierpienia. A Ja kiedy widzę cię, Moje dziecko, tak cierpiące i obolałe, kiedy błądzisz i nie możesz znaleźć do Mnie drogi wychodzę ci naprzeciw i wołam; przyjdź, przyjdź w ramiona Moje. Moje dziecko, lenistwo zadaje wielki ból sercu twojemu i choć Ja je opatruję pozostają blizny widoczne do końca dni twoich. Przyjmij Moje błogosławieństwo, dziecko Moje."

 

Słuchaj co do ciebie mówię :: 15/2/2007

 

"Powiedz, czytasz Biblię, Moje dziecko? Powiedz, czytasz słowa jakie każdego dnia do ciebie kieruję? Powiedz, znasz Mnie, kim Ja dla ciebie jestem? Jeżeli czytasz Biblię, w której o wszystkim ci powiedziałem, jeżeli czytasz Moje słowa, które ci przypominają jak masz żyć, co powinno być dla ciebie wartością i celem życia, to dlaczego serce twoje jest tak ociężałe, leniwe i tak szybko poddaje się złu? Moje dziecko, nie możesz służyć dwom panom. Łapiąc wszystko szybko się zniechęcasz, zmęczone stajesz się letnie. Czy leniwe możesz być ze Mną zjednoczone? Jeżeli łapiesz wszystko, Moje dziecko, z nadmiaru to co było pierwsze w sercu twoim umyka, pozostaje kurz a i on opada i ślad zakrywa. Moje dziecko, czy serce letnie ostoi się jak będzie wystawione na silny wiatr? A jak pogodzisz służbę dwom panom? Obaj o ciebie walczą, za którym się opowiesz? Moje kochane dziecko, przestań błądzić jak ślepiec, podaj dłoń, słuchaj co do ciebie mówię, słuchaj jak cię wołam, bądź odpowiedzialne za życie swoje. Bądź dojrzałe i przestań się bawić w miłość i zjednoczenie, bo czasu masz mało. Błogosławię cię, Moje jesteś, kochane dziecko i nie oddam cię nikomu."

 

To źródło nigdy nie wysycha :: 15/2/2007

 

"Jestem spragniony czystych myśli twoich, Moje dziecko, bo w nich pragnę przebywać. Jestem spragniony czystej mowy twojej, Moje dziecko, bo to Ja pragnę mówić za ciebie. Jestem spragniony czystego serca twojego, Moje dziecko, bo właśnie w nim pragnę mieszkać do końca dni twoich. Ciebie pragnę, twojej miłości, bo ukochałem cię, dziecię Moje. Twoje serce nie jest w stanie pojąć miłości jaką darzę serce twoje. Je przyoblekam w szatę pokory, ta zaś pozwala Mi w sercu twoim mieszkać po królewsku. Miłości Moja, jestem Miłością samą, jestem źródłem miłości i proszę, czerp jak najwięcej ze źródła Mojego, które twoim jest. Czerp ze źródła doskonałości a życie twoje stanie się Niebem już tu na ziemi. To źródło nigdy nie wysycha, nikt go też nie wyczerpie. Nikt nie jest w stanie go zakopać, ani go zasłonić, czy też zniszczyć. Moje dziecko, miłość jest silna, potężna i choć ją rozdajesz to więcej jej przybywa, staje się jak ocean w sercu twoim. Ona nigdy nie ustaje i nie kończy się. Błogosławię cię, miłości Moja."

 

Zachęcam was do podjęcia trudu tej podróży :: 15/2/2007

 

"Miłe Moje Maleńkie, z czułością i troską patrzę na was razem z Moją ukochaną Mamą. Stoicie na początku drogi. To droga prosta i łatwa dla tych, którzy Mi zaufają. To droga bezpieczna dla tych, którzy chcą ją przejść razem ze Mną, słuchając Moich wskazówek. Początek każdej drogi jest trudny. Trudno zdecydować się na podjęcie podróży, trzeba najpierw zobaczyć jej sens, trzeba jasno widzieć gdzie się zmierza. Droga, na której wy stajecie prowadzi wprost do Mnie, do Mojego Serca, dlatego zachęcam was do podjęcia trudu tej podróży. Proszę, podajcie Mi swoje ręce, pozwólcie ująć się pod paszki – jak mama ujmuje swoje zaczynające dopiero chodzić dziecko i zacznijcie stawiać razem z Nami swoje pierwsze kroczki. Zaufajcie Mi i Mojej Mamie. My będziemy was prowadzić, będziemy stale czuwać nad wami, ani na chwilę nie spuścimy was z oczu. Z Nami jesteście bezpieczne, nic wam nie grozi. Proszę was, tylko zaufajcie, proszę, bądźcie posłuszne, pozwólcie się prowadzić. Niech nic nie będzie dla was pokusą, by dalej pójść samemu. Same zginiecie. Tę drogę możemy przebyć tylko razem, w zaufaniu i z miłością. Na tej drodze jesteśmy sobie wzajemnie bardzo potrzebni. To prosta zależność. Moje Serce jest pełne miłości. Potrzebuję was, aby obdarzać was Moją miłością, a wy potrzebujecie tej miłości, aby żyć. Dlatego nie ociągajcie się, chodźmy razem nie oglądając się na nic, ani na nikogo. Na tej drodze my sami sobie wystarczymy. Bądźcie cierpliwe. Najpierw małe, drobne kroczki i miłość, miłość coraz większa i zaufanie coraz większe i tęsknota coraz większa i pragnienie spotkania, zjednoczenia coraz większe. Czy widzisz, czy czujesz to ciepło, ten żar? To Moja Miłość, to tęsknota Mojego Serca, które czeka na ciebie, które pragnie spotkania z Tobą, zjednoczenia z tobą. Kocham was, maleńkie Moje i czekam na was, na waszą gotowość, błogosławię wam."

 

Do groty, dzieci, Matka woła :: 15/2/2007

 

Do groty, dzieci, Matka woła, Każdy przy sobie ma Archanioła. Śpieszcie się, dzieci, już nadszedł czas, Ojciec i Matka wzywają was! Do groty, biegiem, cicho już wszędzie I z trąbą Anioł zaraz przybędzie. Ogłosi światu koniec istnienia, Grota więc dla was – dom ocalenia. Ma resztko mała, dzieci Me drogie, Ja wasza Matka tu was wspomogę. Gdy zło będzie zbierać swe żniwa, Ty, Moja resztko, będziesz szczęśliwa. Pomogę przetrwać wam czasy trudne, Nie dam żyć życiem, które jest złudne. Wraz z Moim Synem dam ocalenie, W was, Moja resztko, przetrwa istnienie. A gdy Bóg Ojciec w otchłań strąci złego, Będzie szczęśliwość dla świata całego. Ziemia i Niebo wspólnie istnieć będzie, A miłość oraz pokój zapanuje wszędzie.

 

Ważne!!! Prośba Jezusa i Maryi :: 15/2/2007

 

"Pragnę opisać, to co wydarzyło się po południu. Podczas wykonywania swoich obowiązków na moment je przerwałam i adorowałam Serce Jezusa i Maryi. Jezus powiedział, że są bardzo cierpiące, zbolałe, przeszyte mieczem boleści. Patrząc na Jezusa i Maryję odnosiłam wrażenie, że są bardzo smutni, że coś się dzieje. Zapytałam o to. Pan Jezus powiedział mi: Poprosiłam Ducha Świętego, Aniołów, Świętych o pomoc. Rozpoczęłam "walkę". Staram się non stop adorować. Słyszałam też prośbę, aby jutro podjąć post."

Nowy atak zła. Dzieci przygotujcie się. Módlcie się. Cały czas zanurzajcie się w Naszych Sercach. Tam ukryte przeżyjecie te trudne chwile. Wy nie musicie się niczego obawiać. Ale módlcie się ukryte w Naszych Sercach za dusze, które ulegną, które dadzą się omotać. Ach, jak słabe są te dusze. Są jak marionetki, za których sznurki pociąga szatan. Módlcie się dzieci, zanurzajcie te dusze w Moim Miłosierdziu, aby te sznurki zostały zerwane, aby Moje dzieci wróciły do Mnie. Och, jak cierpię. To cierpienie wzmaga się. Wzmaga się! Córko. Nie trać dzisiaj ani jednej sekundy. Proszę! Niech każda sekunda będzie aktem nieustającym ofiarowanym Mnie.

 

Czym dla ciebie są Moje słowa? :: 16/2/2007

 

"Moje dziecko, czym dla ciebie są Moje słowa? Zrobiłeś ze Mnie pisarza, Moje dziecko. Moje słowa czytasz jak lekturę, nie zagłębiasz się w słowa, które do ciebie kieruję. Drogie dziecko, pochylam się nad nędzą twoją. To z miłości do ciebie czynię to wszystko. To z miłości do ciebie każdego dnia jestem przy tobie i wołam: Moje słowa rozważaj, kontempluj i nimi żyj. Powracaj do nich, aby je dobrze złożyć i ugruntować w sercu swoim, aby one przyniosły plon. Dziękuj za każde i żadnego nie zmarnuj. Pracuj tak, aby one cię budowały, abyś było silne. To jest szczególny czas, Moje dziecko. To jest czas czasów, pamiętaj. Błogosławię cię."

 

Was stawiam przed Tronem Ojca zagniewanego :: 16/2/2007

 

O Moja Mateczko, kłaniam Ci się. Z tymi, którzy teraz trwają na modlitwie, kłaniam Ci się. Z tymi, którzy wołają: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!, kłaniam Ci się. Z tymi, którzy na oścież otworzyli serca swoje, pozwalają się porwać Twojej miłości i Twojemu prowadzeniu, kłaniam Ci się. Przynoszę Ci kwiaty, które lubisz i składam u Tronu Twego. Przynoszę i zawierzam każde serce, którego Ty jesteś Matką. Przynoszę i zawierzam każde Twoje dziecko. Przynoszę i zawierzam dzieci Twoje, które nie znają Ciebie i Twojego Syna. Przynoszę i składam w Sercu Twoim te dzieci, które zadają Ci ból, przez które łzy same wypływają Ci z oczu. Broń nas, chroń nas, bo wszystkie Twoje jesteśmy, Mateczko nasza. Prowadź nas drogą do Twojego Syna. Kocham, kocham, kocham Cię, Mateczko moja. Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!

"Kwiecie Mój, nie pozwolę, abyście błądziły. Dzieci Moje, tulę was w ramionach Moich. Was stawiam przed Tronem Ojca zagniewanego. Wy jesteście Moją ochłodą. Niech Moje Matczyne błogosławieństwo spoczywa w sercach waszych, Moje dzieci."

 

To światło ma moc uzdrawiającą :: 17/2/2007

 

"Moje królewskie dzieci, wasz Król i Pan, Władca Wszechświata schodzi z Tronu, aby swoją własność wziąć w ramiona swoje, aby ją utulić. Aby swoją własność okryć jasnością samą. Czy widzicie Moje dzieci tę jasność? Jasność Króla Niebieskiego powita miłością samą. Ta jasność oświeca ziemię. Ta jasność oświeca Moje królewskie dzieci. Wiele Moich dzieci kryje się przed tą jasnością. Wiele unika tego światła. Dlaczego nie otwierają swoich serc na to światło? Dlaczego ci, którzy chodzą w ciemności nie chcą być oświeceni przez światło, które z Nieba przybywa. Ono przybywa aby pomóc Mojej własności. To światło ma moc uzdrawiającą. Ono uzdrowi każde otwarte serce na tę jasność. Tak pragnę aby moje Królewskie dzieci chodziły w królewskiej jasności, aby były przyozdobione Królewskimi darami i klejnotami. Aby Moje dzieci żyły zjednoczone Królewską miłością ze Mną i same ze sobą. Błogosławię was i wam błogosławię."

 

Dni Skupienia, Gietrzwałd :: 17/2/2007

 

"Drogie dzieci, proszę was dzisiejszego wieczoru zjednoczcie się z Miłością waszą. Zjednoczcie się ciszą serca, ciszą ust, ciszą myśli. Ja będę pośród was. Będę w każdej chwili waszego bycia tutaj, u Mojej Mamy. To zjednoczenie przyniesie wam ogrom łask. Odczujecie Moją obecność, żywą obecność w sercu waszym. Miłość, miłość wylewać się będzie z serca waszego. Tą miłość, Moje dzieci, zaniesiecie do domów, będziecie silne Moją siłą i mocne Moją mocą. Będziecie kochać tak jak Ja kocham, wasze serca wypełnię radością i pokojem. Drogie dzieci z nadmiaru tego, co tu otrzymacie rozboli was serce. One nie pomieszczą dóbr ode Mnie tu otrzymanych. Z każdym z was dzisiejszego wieczoru będę spacerował. Każde będę tulił, każdemu wyznam Moją miłość i będę każdemu śpiewał pieśń miłości. Pozwólcie się porwać waszej miłości, pozwólcie się jej prowadzić. Ciszy, ciszy pragnie Serce Moje. Miłości, miłości pragnie dusza Moja. Otwórzcie na oścież serca wasze, wasz Król pragnie się po nich przechadzać i je błogosławić."

 

Wieczernik w Gietrzwałdzie. :: 17/2/2007

 

"Drogie dzieci, przez wasze tak, wasze zaangażowanie, miliony ludzi będą należeć do Wspólnoty która woła: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” To piękna Wspólnota, która żyje duchem miłości, która woła: „Jezu,, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Od was zależy kiedy to się stanie, od waszego wołania: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” To wołanie oczyszcza wasze serca, wasze usta i myśli wasze. Drogie Moje dzieci, tak oczyszczone serca w pełni jednoczą się ze Mną. Dlatego wołam o takie serca, aby jak najszybciej rozwijała się ta Wspólnota zjednoczonych serc. Aby jak najszybciej rozwijało się to tak piękne, cudowne dzieło. Takim sercom wychodzę naprzeciw z łaskami Moimi. Serca Mnie oddane nie udźwigną łask jakimi je obsypię. To tryumf Serca Mojego i Mojej Dobrej Mamy. Moje dzieci, dziś szczególnie wołajcie: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Ja zajmę się waszymi sprawami, one do Mnie należą, wy wołajcie: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Błogosławię was i wam błogosławię Moje dobre dzieci."

 

Kochajcie tych, którzy was nie kochają :: 18/2/2007

 

"Moje dzieci, życie bez miłości jest niemożliwe. Bez miłości jesteście jak kwiat bez wody. Niepodlewany nie może żyć. Opadają z niego najpierw kwiaty potem zielone liście i pozostaje sam badyl, który swoim wyglądem straszy innych. Tak i wy, Moje dzieci, bez miłości zostajecie sami. Inni od was uciekają bo życie z człowiekiem odartym z miłości jest ciężarem. Tam gdzie nie ma miłości są uzależnienia. Moje dzieci człowiek bez miłości wpada w rozpacz a rozpacz doprowadza go do depresji ta zaś do chorób psychicznych. Was proszę, żyjcie miłością. Kochajcie tych, którzy was nie kochają, od których doznajecie wiele przykrości. Miłość jest królową i matką życia i to co wydaje się wam niemożliwe, nieosiągalne, właśnie nią dokonacie. Błogosławię was miłości Moja."

 

Moje dziecko, ile będę pukał? :: 18/2/2007

 

"Puk, puk, pukam do serca twojego Moje dziecko. Pozwól Mi w nim zamieszkać. Pozwól Mi je przemieniać. Pozwól niech je wypełnię Moją miłością. Ja odsunę wszystko czym zajęte jest serce twoje. Odsunę próżności serca twojego. Odsunę lenistwo, które czyni wielkie spustoszenie w sercu twoim. To spustoszenie doprowadziło, że w twoim sercu powstała pustka. Moje dziecko jeżeli Ja nie wypełnię ci tej pustki moim słowem, Moją miłością zajmie się nią ktoś inny. Zajmie się ten, który Mnie nie kocha, który walczy ze Mną. On doprowadzi, że pustka będzie wypełniona złem a zło doprowadzi twoją duszę do dramatu. Moje dziecko ile będę pukał? Proszę pozwól Mi zamieszkać w sercu twoim tak bardzo cię proszę."

 

Świadectwo: :: 18/2/2007

 

Mój mąż często siada za kierownicę ciężarówki (TIRA), ilekroć wyrusza w trasę polecam go Bogu i Jego Matce. Gdy poznałam na Wieczerniku pieśń miłości: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” prosiłam męża, by zapamiętał te słowa – przecież obraca się wśród tylu niebezpieczeństw zagrażających na drogach – i często powtarzał będąc za kółkiem. Przyjął tę łaskę i doświadczył wielkiej Bożej pomocy. Otóż, gdy podczas kolejnej trasy jechał pokrytą lodem i śniegiem jezdnią, jego samochód nagle zaczął tracić przyczepność. Jak mówił; przestraszył się, był bezradny, nie mógł zapanować nad potężnym pojazdem, który odmówił posłuszeństwa w prowadzeniu, myślał o najgorszym. I w tym momencie przypomniały mu się słowa, których go nauczyłam. Gdy tylko zaczął modlić się słowami: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” jakby prąd przeszedł przez niego. Zniknął strach, został napełniony dziwną mocą, wielkim opanowaniem i spokojnie wykonywał następny manewr kierownicą, który doprowadził samochód do bezpiecznego zatrzymania się. Czy to nie cud? Jakże jesteśmy z mężem wdzięczni Bogu, że dał nam tak skuteczną modlitwę pieśnią miłości. Zachęcam was wszystkich, korzystajmy z tego wspaniałego daru i uczmy go naszych bliskich. Uczestniczka Wieczernika w Gietrzwałdzie.

 

Przebaczenie jest kluczem :: 19/2/2007

 

"Przebaczenie jest uzdrowieniem duszy i ciała, Moje dziecko. Przebaczenie jest kluczem, który otwiera drzwi serca zatwardziałego. On otwiera je na Boga i na bliźniego. Serce, które przebacza otwiera się na łaski jakimi Ja Bóg pragnę je obsypać. Takie serce staje się czyste, takie serce Ja wypełniam swoją obecnością. Serce czyste, niczym nie zniewolone potrafi przyjąć dużo łask, nimi żyć i je rozdawać. One owocują a Ja raduję się, że mogę mieszkać w sercu oddanym Mnie i Mojej Mamie. Moje dziecko, jeżeli zaś nie ma przebaczenia, nie ma uzdrowienia. Na próżno wołanie o łaski i dary. Drzwi do takiego serca są zamknięte, to serce nie należy do Mnie ani do Mojej mamy. Zapalczywość, brak przebaczenia wyrządza sercu najwięcej szkód. Takiemu sercu i Ja wybaczyć nie mogę i idzie ono na zatracenie. Moje Serce przeszyte jest bólem kiedy przyglądam się na takie serce."

 

Potrzebuję was, dusze Moje wybrane :: 19/2/2007

 

"Dusze Moje wybrane! Wołam was. Przyzywam! Potrzebuję was. Chcę się na was oprzeć. Dusze Moje! Zrezygnujcie z siebie, z własnej pychy. Oddajcie Mi swoje życie, całe życie wraz z waszymi rodzinami, pracą, waszymi bliskimi, waszymi sprawami. Gromadźcie się wspólnie, trwajcie na modlitwie! Zanurzajcie się w Moim Miłosierdziu! Chcę, abyście ze Mną uczestniczyły w dziele Zbawienia. Potrzebuję was, dusze Moje wybrane. Zlewam na was Moją Miłość. Szczególną Miłość! Tej Miłości nie dostępują inne dusze. Ona jest przeznaczona tylko dla was. Miłości Moje, radości Serca Mojego! Kocham was! Przyjdźcie do Mnie i trwajcie we Mnie! Trwajcie w Mojej Męce i Moim Cierpieniu. Rozważajcie je. Czerpcie z nich siłę i moc. Zanurzone we Mnie, będziecie silne i nie ulegniecie. Dusze Moje wybrane, przyzywam was! Zjednoczcie się! To taki ważny czas! To trudny czas! Dlatego was przyzywam. Kocham was. Błogosławię znacząc was krzyżem na czole, ustach i sercu. Trwajcie we Mnie. Nie zrażajcie się niczym! Wasz Oblubieniec."

 

Wprowadzę cię na drogę piękną :: 20/2/2007

 

"Wszystkie Moje dzieci prowadzę drogą tylko Mi wiadomą. Prowadzę i ciebie Moje dziecko. Pozwól, że wprowadzę cię na drogę piękną, którą będziesz miało siłę przebyć te ziemskie pielgrzymowanie. Życie tu na ziemi jest jedną małą chwilą. Każda jest tą jedną, jedyną niepowtarzalną dobrą lub bardzo bolesną chwilą. Ona już nigdy do ciebie nie powróci Moje dziecko. Pozwól niech droga na którą ciebie wprowadzam będzie drogą pełnego i całkowitego zaufania, drogą nawrócenia i zjednoczenia ze Mną. Bądź czujne, uważaj, bardzo uważaj. Na drodze, na którą ciebie wprowadzam jestem i Ja. Czy zastanę cię na niej pracującego nad sercem swoim, nad swoimi słabościami. A kiedy ci powiem; skończyła się twoja chwila, twoja wędrówka, co Mi powiesz? Czy nie będziesz zaskoczone, że to już? A jak cię zapytam; jak przeżyłoś tę jedną maleńką chwilę, co Mi odpowiesz? Pamiętaj, zapytam cię też o uczynki twoje, które w tej małej chwili muszą iść w parze z tobą. Błogosławię twoją drogę i tę maleńką chwilę twoją na tej drodze, Moje dziecko."

 

Twoje serce i twoja dusza mają należeć do Mnie :: 20/2/2007

 

"Miła Moja, bądź radosna, uśmiechaj się do Mnie. Jestem z tobą. Miła Moja maleńka, Ja tęsknię za tobą, Ja czekam na ciebie i będę ci się przypominał. Ty sama zapragniesz być blisko Mnie, ty sama przybiegniesz by rzucić się w Moje ramiona, Ja o tym wiem, czekam. Zacznijmy wszystko od nowa. Podaj Mi rękę, do przodu, nie oglądaj się za siebie, tego co było już nie ma, teraz tylko my. Razem krok po kroku. Z miłością, z zaufaniem, bez lęku i obaw. Razem damy radę. Niech nic cię nie przeraża. Ufaj Mi! Twoje ciało ma służyć temu światu, tak jakby Mi służyło; z miłością, oddaniem, najlepiej jak potrafi, na ile sił wystarczy, nie ociągając się, nie oszczędzając, ale twoje serce i twoja dusza mają należeć do Mnie. Są Moją własnością, Moim skarbem, Moją radością."

 

Całe stworzenie wyśpiewuje tę pieśń :: 20/2/2007

 

"Drogie dzieci, dzieci miłości, wołajcie:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Nie bójcie się niczego wołajcie:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Miłość wszystko przetrzyma i wszystkiego dokona wołajcie:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Ona zawsze zwycięży więc wołajcie:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Ona jest najlepszą matką więc wołajcie:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Ona wie co wam potrzeba więc jej zaufaj:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Ona tuli was w ramionach swoich:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Ona jest silna, mężna i potężna:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Ona jest delikatna, piękna jak kwiat:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” W jej delikatności jest Moja moc:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Całe stworzenie oddaje jej pokłon:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Całe stworzenie wyśpiewuje tę pieśń:

„Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Drogie dzieci błogosławię was."

 

Przychodźcie pod Mój Święty Krzyż :: 21/2/2007

 

"Ludzkość żyje w grzechu, Moje dzieci. Ludzkość żyje tak, jakby Boga nie było. Obrażają Mnie i Mój Święty Krzyż, który jest zbawieniem ludzkości. Dlaczego ludzie odrzucają Mój Krzyż? Dlaczego ludzkość odrzuca Mnie? Boleść przeszywa Serce Moje. Kolce cierniowej korony wbijają Mi się do środka. Moje Serce krwawi. Przychodźcie pod Mój Święty Krzyż, Moje dzieci. Przychodźcie i adorujcie Go. Otoczcie Go miłością. Z niego płyną łaski dla was i świata całego. Kochajcie za tych, którzy przeklinają Krzyż, którzy drwią z Krzyża. Oni nie wiedzą co czynią, Moje dzieci, dlatego was proszę swój krzyż łączcie z Moim Krzyżem a otrzymacie siłę do dźwigania go. Ze swoim krzyżem adorujcie Mój Krzyż, abym mógł na niego zesłać Moje łaski i błogosławić go, aby nie był dla was takim ciężarem. Pod Mój Krzyż przychodźcie z aktem miłości, on wyjmuje kolce z Serca Mojego. Błogosławię was, Moje dzieci."

 

Jesteś Mi potrzebny, Narodzie Mój! :: 21/2/2007

 

"Porywam twoje serce, Narodzie Mój. Gdziekolwiek jesteś, ciebie porywam i do ciebie wołam, Narodzie Mój. Ciebie ukochałem i umiłowałem, Narodzie Mój. Nie zwlekaj, wyjdź naprzeciw wołaniom Moim. Odsuń od siebie próżności tego świata, które prowadzą do nikąd. Jesteś Mi potrzebny, teraz jesteś Mi bardzo potrzebny abyś wołał: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Tym wołaniem opleciesz całą ziemię, więc wołaj: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” A miłość jak para wód uniesie się nad powierzchnią ziemi, więc wołaj: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Z rąk nieprzyjaciela wyrwiesz Moje dzieci, więc proszę, proszę cię wołaj: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Temu wołaniu niech towarzyszy miłość, pokój i radość. Wołaj, wołaj, Narodzie Mój: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Porywaj inne narody wołaniem: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” One oddadzą ci pokłon, boś Mój, więc wołaj: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Wołaj dniem, wołaj nocą: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Błogosławię cię, Narodzie Mój."

 

Niech pragnienie twojego serca kieruje nim :: 22/2/2007

 

"Niech pragnienie twojego serca kieruje nim. Niech ono je porywa, jemu się poddaj. Moje dziecko, jeżeli w twoim sercu rodzi się pragnienie modlitwy ustnej - taką odmawiaj. Jeżeli w twoim sercu rodzi się pragnienie modlitwy sercem - takiej się poddaj, niech ona cię prowadzi. Moje drogie dziecko, jeżeli pragniesz trwać w akcie miłości, trwaj i wołaj: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” To Ja kieruję twoim pragnieniem. Na ile ukształtowane jest serce twoje, na ile Ja mogę w nim mieszkać, na tyle w nim mieszkam i je prowadzę. W pragnieniu jestem Ja i Moja wola. Błogosławię twoje serce, które do Mnie należy."

 

Wieczernik w Tolkmicku :: 23/2/2007

 

"Moje kochane dzieci, miłość jest piękna, cudowna. To Królowa życia, dlatego dziś wołam do was; zdejmijcie z niej koronę i umieśćcie ją na krzyżu waszego życia, aby przypominała wam, że cierpienie wtedy ma znaczenie jeżeli przyjmiecie je z miłością. Jeżeli przeklinacie swoje cierpienie, swój krzyż wyrządzacie sobie wielką krzywdę. Tak postępując to co święte w proch się obraca. Dziś, Moje dzieci, daję wam Moją strzałę, a jest nią akt miłości: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” On dokona oczyszczenia waszych serc, On uzdrowi rodziny wasze. Całym sercem wołajcie: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Stawajcie przede Mną w cichości i pokorze serca i wołajcie, a zło odsunie się od was. Zasmakujecie życia w zgodzie szczęściu i zdrowiu. Moje dzieci miłość naprawi wiele krzywd wyrządzonych bliźniemu. Z miłością przyjmijcie też przebaczenie. To miłość jest tym mostem, który łączy ziemię z Niebem i odwrotnie. Akt miłości nauczy was otwierać serca na dobro i piękno tego życia. Z miłością wszystko uniesiecie i wszystko przetrzymacie. Kochajcie a nie złorzeczcie. Jeżeli kochacie i Ja was kocham. Jeżeli wybaczacie i Ja wam wybaczam. Drogie dzieci, niech wasze serca ogarnie miłość, pokój i radość, bo tych cnót dziś szczególnie wam udzielam i nimi błogosławię."

 

Tego wołania potrzeba światu :: 23/2/2007

 

"Dziś błogosławię ciebie i twój krzyż, Moje dziecko. Proszę, otocz swój krzyż aktem miłości: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Tym aktem się podpieraj jak pasterz laską: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” To wołanie pomoże pokonać ci udręki i słabości twojego krzyża. Moje dobre dziecko, całuj swój krzyż, on daje zbawienie tobie i twoim bliskim. Teraz nie rozumiesz swojego krzyża. Teraz się buntujesz Ja ciebie, Moje dziecko, rozumiem ale kocham cię, tak, Moje jesteś i pragnę abyś wiedziało, że cierpienie jest znakiem, że jestem z tobą. Nigdy nie jesteś samo i kiedy wołasz: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” pomagasz bliźnim, zakrywasz ich bluźnierstwa a Ja wychodzę ci naprzeciw ze swoimi łaskami. Moje dziecko, wołaj, wołaj, bo tego wołania potrzeba światu: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!”"

 

DROGA KRZYŻOWA - Stacja I :: 23/2/2007

 

"Popatrz. Jeszcze Mnie nie skazano. Jeszcze nie podjęto decyzji, a już żołnierze Mnie katowali. Całą złość, nienawiść wylali na Mnie. Wszystkie swoje żale i pretensje do życia wyrzucali z siebie wraz z biciem, kopaniem i torturami. Ucałowałem kolumnę, do której Mnie przywiązano podczas biczowania, bo choć zimna, była Moją jedyną podporą w cierpieniu. Potem już tylko mogłem modlić się za oprawców. Związali Moje ręce, mogli związać całe ciało, ale serca nie. Pozostało wolne i kochające nawet własnych katów." "Dziecko Moje. Przyjmuj pokornie i ze spokojem oceny innych, słowa gniewu, złości, zniewagi. Wtedy będziesz jednoczyć się ze Mną w Męce."

Przed Piłatem: "Widziałem jego serce. Było w nim wahanie. Nie widział we Mnie winy. Słowa jego żony niepokoiły go. Gdzieś w głębi czuł, że stoi przed nim Ktoś a nie zwykły człowiek. Bał się jednocześnie opinii innych. Czuł się przymuszony. Aby uspokoić swoje sumienie, a jednocześnie zaspokoić żądania faryzeuszy i tłumu, wydał Mnie na początek na ubiczowanie. Wzrok jego żony ścigał go. Ona widziała we śnie wydarzenia z Mojego życia. Serce jej czuło, że jestem kimś niezwykłym. Prosiła męża o uwolnienie Mnie. Przeważył strach. Stłumił swoje niepokoje sumienia. Kazał Mnie ukrzyżować!

A co ty wybierasz? Opinię innych, czy Mnie? Boisz się, co o tobie powiedzą inni? Tak zależy ci na ich opinii? Aż tak potrzebujesz ich akceptacji? Czy to jest miłość? Czy oni dają ci miłość? Czy Oni dadzą ci pokój w sercu? Czy dadzą ci radość wewnętrzną? Pomyśl. Musisz zadowolić ich żądania a w zamian, co masz?...Poczucie, że znowu przegrałeś siebie. Jesteś niezadowolony sam z siebie. Jest ci źle z samym sobą.

Gdy dojdziesz już do takiego stanu, że nie będziesz już mógł znieść siebie, popatrz na Mnie. Napotkasz miłujące oczy pełne czułości. Ja ciebie takiego kocham. Ja ciebie takiego przyjmę. Nie będę stawiał żądań, jak inni, tylko przytulę. Przyjdź do Mnie! Proszę, przyjdź. Zgódź się na to, że jesteś słaby i przyjdź. Ja kocham ciebie takiego słabego. Przyjdź! Zgódź się na to, że jesteś przegrany w oczach innych. Przyjdź, ja kocham ciebie takiego przegranego. W moich oczach jesteś piękny, drogi Mi. Jesteś Moim umiłowanym synem, umiłowaną córką. Cokolwiek mówiliby inni, cokolwiek ty sądzisz o sobie, dla Mnie jesteś najdroższy, najukochańszy. Przyjdź. Czekam na ciebie. Jezus."

 

On jest złotą strzałą na złego :: 25/2/2007

 

"Drogie dzieci, czy ze Mną jesteście szczęśliwe? Czy będąc przy Mnie, zmienia się życie wasze? A wasze rodziny, czy zakiełkowało to maleńkie ziarenko miłości i wypuściło zielone listki? O tak, Moje dzieci, Ja to widzę. Wasze serca są inne, wasze rodziny też się zmieniają. Wszyscy zaczynacie nad sobą pracować i choć jest w was tyle ran i tyle blizn, to zaczynacie przynosić owoce. To, że poświęcacie Mi, swój czas, że otwieracie swoje serca na Moje prośby i Moje wołanie, pozwalacie rosnąć tej maleńkiej zielonej roślince. Drogie dzieci, teraz tym bardziej zło będzie was atakować, dlatego, że was traci. Daję wam broń na ataki, nią jest akt miłości: "Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!" Wołajcie zanim was zacznie atakować. Wołajcie, zawsze wołajcie: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” On jest złotą strzałą na złego. Moje dzieci, z aktem miłości szatan nie walczy. Akt miłości spala zło i złego spala. Błogosławię was i wam błogosławię."

 

Jak ten czas szybko umyka :: 26/2/2007

 

"Tyle twoich bliskich odchodzi z tego świata do domu Ojca. Widzisz Moje dziecko jak ten czas szybko umyka. Ludzie nie umieją kochać i nie chcą się nauczyć kochać. Dla wielu miłość jest nieznana i nie wiedzą o tym, że właśnie ją zabierają ze sobą. Tyle Moich dzieci opowiada się, że są wierzącymi ale niepraktykującymi. Nie przyjmują Mojej nauki, nie korzystają z sakramentów św. przeze Mnie ustanowionych. O sakramencie pokuty nie chcą słyszeć a ich upór rani Serce Moje bo niedowierzają Mojej miłości i podważają Moje Miłosierdzie. Ich serca wypełnione są ich wolą. Ich upór w niedostrzeganiu Mojego przebaczenia prowadzi ich duszę na zatracenie. Moje drogie dziecko, te dusze idą na wieczne zatracenie. co za ból ogarnia duszę Moją. Oni nie wiedzą co czynią, oni nie wiedzą, Moje dziecko, co tracą. Niech w twoim sercu gości pokój, bo tam dostają się te dusze, które niedowierzają i świadomie odkręcają się ode Mnie. Błogosławię serce twoje Moje dziecko."

 

Proszę cię, nie czyń tak więcej :: 27/2/2007

 

"Moje dziecko, dlaczego nadużywasz Imienia Mojego? Dlaczego nadużywasz Imienia Ojca Niebieskiego i Mojej ukochanej Mamy? W różnych dyskusjach, w rozmowach, żartach, kłótniach w złościach i przekleństwach. Moje dziecko, to co święte łączysz z tym co powszednie i co grzeszne. Niewdzięczni ludzie nadużywają Imię Boże i strzelają nim jak woźnica biczem. Moje dziecko, kiedy przywołujesz Moje Imię Ja jestem, a tak postępując wbijasz Mi miecz do Serca Mojego. Ono i tak jest obolałe i zakrwawione. Pomyśl, jak można łączyć z tym co nie jest święte i grzeszne? Jak można łączyć miłość z nienawiścią? Jak można łączyć Niebo z piekłem? To szatan doprowadził do tego aby ludzkość tak postępowała, aby to co święte połączyć z tym co jest zaprzeczeniem świętości. Kiedy obcujesz ze Mną w miłości, kiedy żyjesz miłością Ja bez twojego wołania jestem przy tobie. Moje dziecko, Miłość jest zawsze przy swojej miłości. Błogosławię cię i proszę cię, nie czyń tak więcej."

 

Czy możemy być obojętni? :: 27/2/2007

 

"Moje dziecko, do ciebie wołam: wprowadź akt miłości w życie swoje. Mówisz, że jest ci bardzo trudno, bardzo ciężko. Moje drogie dziecko, dziś zacznij od jednego aktu. Powiedz go z taką miłością, z takim zaangażowaniem swojego serca, że zapragnie taką miłością zawołać raz jeszcze. Jeżeli będzie takie pragnienie w sercu twoim to wołaj, wołaj. Na drugi dzień poświęć znów chwilę i swój umysł, usta, serce skieruj na Nas, czyli na Mnie i Moją Mamę i znów jak tylko możesz z całym zaangażowaniem wołaj, wołaj, wołaj. Moje dziecko, zobaczysz, trzeci dzień będzie łatwiejszy. W czwartym, piątym i kolejnym będzie ci łatwo. Następne dni będą już wypełnione aktem miłości, bo on odsunie z serca twojego, Moje dobre dziecko, wszystko to co ci je zaśmiecało i nie przynosiło pocieszenia. Jeżeli ty wyznajesz nam swoją miłość czy możemy być obojętni na wołanie twoje? Pocieszymy twoje serce o stokroć bardziej. Doznasz pięknej miłości a twoja dusza dojdzie do szczytu świętości."

 

Poświęć dużo czasu aktowi miłości :: 27/2/2007

 

"Akt miłości otocz miłością samą, dziecię Moje. Proszę, poświęć mu dużo czasu. On jest taki piękny, słodki. Ja go tak kocham. Zaśpiewaj go, dziecię Moje: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Obsyp go pocałunkami. Obsyp kwiatami, o tak do tego piękna dodaj woń kwiatów. Tul go do piersi swojej. Tul go w ramionach swoich. To królewski dar więc proszę zrób mu stałe miejsce w sercu swoim. Zbuduj mu tron, a tron, dziecię Moje, wyłóż drogocennym aksamitem. Do aksamitu dodaj kosztowności, dodaj królewskie kamienie. Po środku tronu go umieść. Rozłóż go tak jak rozkłada się małe bezbronne dziecko. Zabezpiecz go, bo jest bardzo kruchy. Dostrzeż też, że bardzo potrzebuje twojej pomocy, abyś o niego dbało, aby nawet na chwilę nie pozostał sam. Często go śpiewaj, abyś był pewny, że Go znasz i że o nim pamiętasz. I delikatnie tul w ramionach swoich, bo to skarb nad skarby, dziecię Moje. Błogosławię cię."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja II :: 27/2/2007

 

Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

 

"Dziecko Moje. Niesiesz na sobie taki ciężar. Twoje przyzwyczajenia, nawyki, przyjemności, wady, pragnienia, słabości, cierpienia. One cię przygniatają. Proszę, oddaj mi je. Ja chcę wziąć ciężar twoich spraw na siebie. Moja Miłość jest tak wielka, tak ogromna, że pragnę ulżyć każdemu Mojemu dziecku w niesieniu jego krzyża.

Pytasz jak? Jak masz Mi oddać swoje ciężary? Ucałuj je. Ucałuj swoje cierpienia. Pogódź się z tym, że jesteś słaby. Uznaj, że masz wady. Przyznaj się do tego, że nie potrafisz wielu rzeczy. Przyjmij do swojej świadomości, że tak naprawdę sam nie radzisz sobie z niczym, a twoje życie jest dla ciebie samego za trudne. Kiedy już to zrobisz i w sercu pogodzisz się z tym, spójrz na Mnie. Popatrz w Moje oczy. Zobaczysz w nich Miłość. Miłość jakiej nigdzie indziej nie spotkasz.

Wtedy przejmę cały twój ciężar. A ciebie wezmę za rękę. Tak, jak czynił to twój tata i twoja mama. Czułeś się wtedy bezpiecznie. Prawda? Czułeś się szczęśliwy idąc z tatą za rękę. Twoja mała, dziecięca rączka w tej dużej, silnej dłoni. Tak może być i teraz.

Przyjmij w swoim sercu, że jesteś dzieckiem, Moim dzieckiem, dzieckiem Boga, dzieckiem upragnionym, dzieckiem oczekiwanym. Dzieckiem wobec, którego Ojciec już ma swoje plany. Tym planem jest szczęście własnego dziecka. Chcę, pragnę, abyś był szczęśliwy. Chcę ci to dać. Czy przyjmiesz Moją dłoń? Podaj Mi swoją. Pójdziemy dalej razem. Jezus." Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

 

Akt miłości jest pieczęcią w sercu moim :: 28/2/2007

 

"Wyprowadzam cię z niewoli grzechu i wprowadzam na drogę nowego przymierza. Moje dziecko, zawieram z tobą przymierze nowe, dla ciebie przygotowane od założenia świata. Przymierze zjednoczenia serc pomiędzy tobą a Mną, Bogiem Żywym, który mieszka w sercu twoim. One jest na te czasy siłą i oczyszczeniem Kościoła. Czy odpowiesz swemu Bogu tak? Tobie ufam, Tobie oddaję umysł mój, Tobie oddaję mowę moją, Tobie oddaje duszę moją, Tobie oddaję ciało moje, Tobie oddaję serce moje i wszystko czym jest ono wypełnione, Tobie oddaję rodzinę moją. Przymierzem Nowym jednoczę się z Tobą do końca moich dni. Cały należę do Ciebie. Akt miłości :"Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!" jest pieczęcią w sercu moim. On usunął wszystko z serca mojego Jemu zrobiłem tron: Jego na ten tron wprowadziłem. On jest drogą mojego życia. Odpowiedz Mi, czy jesteś gotowe tak zawołać, tak oddać Mi siebie całego? Jestem Bogiem wiernym, nie lękaj się. Będę cię prowadził, strzegł, ochraniał. Będę ci błogosławił."

 

Dzień rozpoczynaj przytuleniem się do Mojego Krzyża :: 28/2/2007

 

"Drogie dziecko każdy dzień rozpoczynaj przytuleniem się do Mojego Krzyża. Zwłaszcza teraz w tym Świętym czasie, czasie postu. Przychodź, Moje dziecko, pod Mój Krzyż, z którego płyną łaski na ciebie i na twój krzyż. Przychodź i proś, abym błogosławił ci ten dzień, ciebie i ciężar krzyża twojego. Proś często, abym błogosławił twój krzyż, abyś go nie odrzucał. Wpatruj się, a zrozumiesz, że krzyż jest wielką wartością w życiu twoim i każdego człowieka. Z Krzyża płynie zrozumienie. Z Krzyża płynie miłość. Z Krzyża płynie Miłosierdzie. Z Krzyża płynie cierpliwość i pokora. Błogosławię cię, drogie dziecko, błogosławię twój krzyż."

 

Proś często, abym błogosławił twój krzyż :: 1/3/2007

 

"Weź swój krzyż i przyjdź do Mnie. Chcę pobłogosławić twój krzyż, Moje dziecko. Proś często, abym błogosławił twój krzyż. Moje błogosławieństwo da ci siłę do uniesienia go. Z Moim błogosławieństwem, Moje dziecko, sobie poradzisz. On cię uświęci, zobaczysz będziesz silne i mężne. Otocz swój krzyż miłością. Bez miłości to nie krzyż a utrapienie. Miłość nada mu piękna i go uszlachetni. Miłość spowoduje, że łaski jak strumień wody wypłyną z niego. Z miłością będziesz odważne a po każdym upadku szybciej się podniesiesz. Naśladuj Mnie, nie rozpowiadaj jaki jest ciężki, nie uskarżaj się i nie użalaj się. Ja zawsze, pamiętaj, zawsze jestem z tobą. Nie wymagam od ciebie, Moje dziecko, dużo bo widzę jak ci jest ciężko. Nauczę cię aktu miłości, nim się wspieraj: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Dźwigając swój krzyż życia i wołając: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!”, Mój krzyż otaczasz chwałą. Błogosławię cię, Moje dobre dziecko."

 

Jak można wołać nieustannie w kółko to samo? :: 1/3/2007

 

"Nie bądź leniwe, jeszcze raz wołam, nie bądź leniwe Moje dziecko. Przez to lenistwo zaniedbujesz akt miłości. A każdy utracony akt to wielka strata. Mówisz, Panie, on jest trudny dla mnie. Jak można przez cały czas myśleć o nim i wołać nieustannie w kółko to samo: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Moje drogie dziecko, to co Ja podaję twemu sercu to miłość. Mówisz, miłość jest piękna. Kiedy kocham jestem szczęśliwe. Więc uczę cię miłości, uczę cię kochania. Ja pragnę abyś było już tu na ziemi szczęśliwe, dlatego powróć do źródła miłości. Powróć do Mnie a odkryjesz piękno życia. Akt miłości oczyszcza twój zaśmiecony umysł, oczyszcza twoje zabrudzone usta, które mówią, mówią, a czasami to nie wiedzą co mówią. Akt miłości oczyszcza serce twoje, bo serce powinno być zajęte i wypełnione tym pięknem jaką jest miłość. Dlatego, że człowiek odszedł od źródła miłości stał się nieszczęśliwy i pozwala, aby jego dusza obumierała. Czy na pustyni możesz żyć bez źródła wody? Nie! Dojdziesz do wyczerpania i śmierci. Moje dziecko, życie bez miłości jest śmiercią, dlatego pozwól się porwać miłości. Odsuń wszystko to co zaśmieca cię całe, a twoje życie nabierze rumieńców i będziesz radosne i szczęśliwe. Pamiętaj, beze Mnie jesteś jak ptak bez wody na pustyni. Błogosławię cię, drogie dziecko i tulę do Serca Mojego."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja III :: 1/3/2007

                 

Pierwszy upadek pod krzyżem

 

"Gdy upadłem, żołnierze rozwścieczeni bili Mnie pejczami. Z całej siły kopali, gdzie popadnie. Wcześniej naruszone żebra, teraz pękały. Odbili Mi nerki. Kopali w brzuch. Głowy nie oszczędzali. Kopniakami wbijali jeszcze głębiej ciernie. Rany na ciele otwierały się i mocniej sączyła się z nich Krew. Całą swą nienawiść włożyli w znęcanie się nade Mną. Żaden nie pomyślał, żeby pomóc Mi wstać. Oni chcieli Mnie zabić. Tłum przyglądał się. Niektórzy krzyczeli machając pięściami i dopingując żołnierzy. Faryzeusze zaczęli wołać, aby przestali. Myślisz, że zrobiło im się Mnie żal? Nie. Oni koniecznie chcieli, abym umarł przez ukrzyżowanie. Chcieli Mojego pohańbienia.

Dzieci Moje. Upadam pod ciężarem waszej pychy, miłości własnej, egoizmu, lenistwa.

Wszystkie te cechy zwracają waszą uwagę na was. Odwracają, odciągają ode Mnie. Są jak kamienie, którymi dzieci rzucały we Mnie podczas Drogi Krzyżowej. To przez nie upadam. A ciężar Krzyża jeszcze mnie przygniata. Gdy tak leżę i nie mogę wstać, to wołam. Wołam Was, Moje dusze.

Wołam Moje wybrane dusze. Niestety wy nie słyszycie. Bo zajęte jesteście przez własną pychę i egoizm swoimi myślami. Jakże wtedy cierpię. Jakże jestem samotny. Jakże okrutnego bólu wtedy zaznaję. A żołnierze biją, kopią. Są wściekli, jak psy, jak wilki. Gdyby mogli - zagryźli by Mnie na śmierć.

Dziecko Moje. Duszo Moja wybrana, poślubiona! Odrzuć myśli swoje! Nie zajmuj się sobą! Pozostaw pychę! Pomóż Mi wstać! Podaj Mi swoją rękę, swoje ramię, abym mógł oprzeć się. Twoje wybranie polega na tym, że masz wspierać swego Boga. Cóż za piękne powołanie! Cóż za wyróżnienie! Sam Mój dotyk, gdy na tobie się opieram, zlewa na ciebie całą Moją chwałę, świętość, czystość. Pozwól, że się oprę na tobie. Duszo Moja wybrana, umiłowana, poślubiona! Miłuję ciebie bez granic i po wieczność! Twój Oblubieniec." Pierwszy upadek pod krzyżem

 

Nie zabieraj się za osądzanie bliźniego :: 2/3/2007

 

"Drogie dziecko, jeżeli widzisz wady u bliźniego swego a swoich nie dostrzegasz żyjesz w zakłamaniu i nie ma w tobie miłości. Jeżeli jego wadom poświęcasz czas a swoje pozostawiasz, nie ma w tobie miłości. I jeżeli bliźniego swego rozliczasz z jego wad a swoje przed nim kryjesz, nie ma w tobie miłości. Zostaw bliźniego swego, bo coraz więcej uwagi poświęcam tobie i twoim słabościom przyglądam się. Nie zabieraj się za osądzanie bliźniego swego, drogie dziecko, bo nie znasz jego serca i kto tym sercem kieruje. Odstąp od zatwardziałości swojej, bo wyrządzasz sobie krzywdę. Spójrz z miłością na bliźniego swego a wówczas będziesz go usprawiedliwiał, nie oskarżał. Kocham cię i błogosławię cię, drogie dziecko."

 

Dni skupienia w Czerwińsku :: 3/3/2007

 

"Drogie dzieci, ten święty czas niech jest dla was szczególnym bodźcem do przemiany serc. Żyjcie czystością serca, żyjcie miłością i pokojem. Żyjcie zaufaniem do swojego Boga, który prowadzi was za rękę i strzeże. I choć czasami daleko ode Mnie są serca wasze Ja jestem przy was i wam błogosławię, bo Moje jesteście. Daję wam obraz z Ogrójca w którym modlę się za was, abyście nie ulegały pokusom, abyście były silne, abyście nigdy nie zwątpiły, abyście miały do Mnie zaufanie i w zaufaniu pozwoliły się prowadzić. Szatan krążył wokół Mnie, zadawał pytania: po co?, na co?, czy Ja jeden mogę udźwignąć brzemię grzechu całej ludzkości? Poddawał Sercu Mojemu zwątpienie i wyśmiewał się ze Mnie. Pamiętajcie, jeżeli Mnie to czynił, czy wam nie będzie czynił tego samego? Drogie dzieci nawet wtedy gdy wokół was będą się działy rzeczy straszne, wy bądźcie silne. Bądźcie przy Mnie i Mnie ufajcie. Wystarczy, żeby ze swoim pytaniem wpuścić złego, a on zrobi spustoszenie w sercach waszych. On kroplę nieufności wpuszcza na skałę a ta ją drąży i kruszy. Szczególnie teraz kiedy serca wasze są przy Mnie pozwólcie abym je umocnił, aby były silne Moją dobrocią, miłością i Moim zaufaniem. Tak was kocham, tak bardzo was kocham, że serca wasze nie są w stanie pojąć miłości jaką Ja Bóg darzę dzieci swoje, was darzę. Błogosławię was i wam błogosławię. Błogosławiony niech będzie wieczór w którym Ja szczególnie jestem z wami."

 

Wieczernik w Czerwińsku :: 3/3/2007

 

"Drogie dzieci, dziś tulę wasze serca do Serca Mojego. Wasze serca Moimi są. One tak pięknie wołają: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” One są pełne miłości. One są pachnące jak kwiaty w ogrodzie. Wonią waszych serc zachwyca się Niebo cale. One tak słodko wołają: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Z tym wołaniem przychodźcie pod Mój Święty Krzyż. Tym wołaniem adorujcie Mój Święty Krzyż. Pod Krzyżem jest Moja Niebieska Mama. Ona wołaniem: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!”, zachwyca się i raduje się. Serca zjednoczone ze Mną i Moją Niebieską Mamą są naszą radością i naszym odpocznieniem. Drogie dzieci, wasze serca otaczam szczególna opieką. Noszę w ramionach Moich kiedy są obolałe. W tym Świętym czasie, czasie postu wołam do was: tulcie do serca swój krzyż, który was uświęca. Nie odsuwajcie od siebie swojego krzyża, bo jak możecie iść za Mną nie niosąc swojego. Im bardziej z nim walczycie tym bardziej staje się wam cięższy i nie do udźwignięcia. Jeżeli swój krzyż weźmiecie chętnie w swoje dłonie stanie się lżejszy a kiedy upadniecie to on was podźwignie. To on prowadzi was drogą do Królestwa Bożego. On wam tę drogę rozjaśnia, oświeca, abyście mogły bezpiecznie dojść do celu. Pod ciężarem swojego krzyża wołajcie tak jak wołacie adorując Mój Święty Krzyż: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Ja błogosławię was i wasz krzyż, tylko wołajcie: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Moje błogosławieństwo sprawi, że wasz krzyż stanie się i lekki i słodki i nie będziecie myśleć o zmianie na inny, bo lękam się abyście nie wybrały większego i bardziej cięższego."

 

Dlaczego boisz się spowiedzi? :: 4/3/2007

 

"Pozwól zmartwychwstać swojej duszy, Moje dziecko. Ona jest ukrzyżowana twoim grzechem. Sakrament Pojednania pomoże jej. Dlaczego boisz się spowiedzi? Dlaczego boisz się Mnie, Boga Miłosiernego, który nieustannie czeka na ciebie, aby od ciebie zabrać to co przeszkadza ci żyć w łasce? Dlaczego boisz się Mnie Boga, który pragnie przyodziać cię nową szatą, szatą świętości? Ta, którą masz jest porozrywana w strzępy. Wyglądasz jak żebrak, a nie godzi się, żeby królewskie dziecko tak chodziło. Pomyśl co tracisz i ze skruszonym sercem przyjdź, proszę, przyjdź. Rozkładam Moje dłonie i wołam przyjdź. Moje kochane dziecko, przyjdź! Ja czekam."

 

Zaakceptuj bliźniego swego takim jakim jest :: 5/3/2007

 

"Drogie dziecko, zaakceptuj bliźniego swego takim jakim jest. Jeżeli ciągle poprawiasz, pouczasz wyzwalasz w nim bunt. Jego serce doprowadzasz do zatwardziałości a i twoje staje się pyszne i też zatwardziałe. Wszelkie wady, skłonności, nawyki dostrzeżone i napomniane bez miłości rozwijają się i stają się silne. Jeżeli otoczysz je miłością szybko zostaną usunięte i zapomniane. Miłością wszystkiego dokonasz. Miłością wszystko naprawisz. Drogie dziecko, strzeż swoje serce przed pychą, zapalczywością i zatwardziałością, takie serce do Mnie nie należy, takiemu sercu nie błogosławię."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja IV :: 5/3/2007

 

Pan Jezus spotyka swoją Matkę

 

To spotkanie dwóch Serc. To sama Miłość. Jedno Serce udręczone, umęczone, zakrwawione. Drugie przebite mieczem boleści, krwawiące. Ile miłości rozsiewają wokół! Ta miłość, ta Krew spływa na ludzi przyglądających się tej scenie, na żołnierzy, na niosących narzędzia męki. Spływa, ale czy zdoła ich przemienić? Czy przemieni twoje serce? Dwa miłujące się Serca razem! Spotęgowana Miłość! Spotęgowane Cierpienie! I szept wyrywający się z Serc: Synu Mój! Matko Moja!

Czy słyszysz ten szept w swojej duszy?: "Synu Mój! Córko Moja! Dziecko umiłowane!"

Czy czujesz tę miłość pochylającą się nad tobą? Nad tobą właśnie: "Synu Mój! Córko Moja! Dziecko umiłowane!"

Czy słyszysz w głosie swej Matki ból?: "Synu Mój! Córko Moja! Dziecko umiłowane!"

Czy słyszysz ten szloch rozrywający piersi?: "Synu Mój! Córko Moja! Dziecko umiłowane!"

Czy czujesz tę miłość zalewającą twoje zbolałe serce?: "Synu Mój! Córko Moja! Dziecko umiłowane!"

Sama Miłość pochyla się teraz nad tobą i z ogromną czułością, tkliwością obejmuje twoje poranione, zalęknione serce. I mówi: "Synu Mój! Córko Moja! Dziecko umiłowane!"

 

I ty masz być miłosierne :: 5/3/2007

 

"Kochane Moje dziecko, kolejny znak na naszej drodze to „MIŁOSIERDZIE.” Ja jestem Miłosierdziem. Jestem Miłosierny i daję Miłosierdzie i ty masz być miłosierne. Twoje serce ma być wrażliwe, czułe, pełne wyrozumiałości i dobroci, cierpliwości i pokory. Twoje ręce mają być zawsze chętne do pomocy potrzebującym. Twoje usta mają nieść pocieszenie smutnym. Twoje uszy mają cierpliwie wysłuchać tych, którzy tego potrzebują. Zapomnij o sobie, myśl o innych, nieś im miłosierdzie. Tobą Ja się zatroszczę. Dziecko Moje, niezawodną pomocą, ratunkiem, tarczą i mieczem, hymnem i pieśnią na naszej drodze jest dla ciebie akt miłości „JEZU, MARYJO KOCHAM WAS, RATUJCIE DUSZE!” To najpotężniejszy oręż, przed którym pierzcha wszelkie zło, to niezawodny klucz do Mojego Serca, to najwspanialsza pieśń miłości jaką możesz Mi i Mojej ukochanej Mamie zaśpiewać, to najpiękniejszy dar dla dusz. Błogosławię cię."

 

Grzech takiego serca nie dotyka :: 6/3/2007

 

"Drogie dziecko, w sercu w którym jest grzech nie ma miłości. Grzech powoduje, że miłość nie może w nim zamieszkać i się rozwijać. Jest pod ciężarem, a ciężar grzechu choć by był mały dla miłości staje się ciężki i nie do zniesienia. I tak grzech sam wypycha miłość a miłość delikatna, wrażliwa nie ma siły walczyć z ciężarem grzechu. Drogie dziecko tak też jest z miłością w sercu. Miłość rozlewa się na całe serce, a że jest piękna, szlachetna, dobra, łagodna, gdy tylko pojawia się grzech od razu też znika. Jest mu bardzo źle, nie może znieść piękna i balsamu, który od niej bije. A, że serce zalane jest miłością nigdzie nie może się przyczepić aby spocząć. I że przy rozdawaniu stokroć jej przybywa, powiększona zabiera ze sobą grzech i wyrzuca na zewnątrz. Moje dziecko miłość jest najpiękniejszym darem. To jest cud złożony w każdym sercu, tylko nie każdy tym cudem chce się zachwycać i go rozwijać. W sercu złożone małe ziarenko, dobrze pielęgnowane szybko się rozrasta i przynosi obfity plon. Grzech takiego serca nie dotyka, bo miłość mu na to nie pozwoli. Błogosławię cię, drogie dziecko."

 

Krzyż umocni twoją miłość :: 6/3/2007

 

"Miłe Moje, drogie Moje, ukochane Moje, tulę cię w ramionach Moich. Tulę cię wraz z krzyżem twoim. On taki ciężki jest, znam ciężar jego. Miłe Moje, ale on cię umocni, umocni twoją miłość, która taka słaba jest. Ale choć jest to maleńka iskierka stanie się wielka i potężna jak płomień. Twój krzyż to sprawi, bo go nie odrzucasz, a przyjmujesz. Miłe Moje, krzyż jest siłą. Krzyż jest wartością, którą trzeba dostrzec. On przynosi wiele bólu, wiele cierpienia, zadaje wiele ran, pozostawia blizny, ale jego ciężar kształtuje serce twoje. Ono dobrze się umacnia. Od dźwigania ciężaru staje się silne i mężne. A miłość która mieszka w sercu samym rozwija się. Jest mądra, opanowana, łagodna, dobra, cicha i pokorna i w tym jest jej siła i potęga. Błogosławię cię ukochane dziecię Moje."

 

Jak osiągnąć pokój serca? :: 7/3/2007

 

"Pytasz Mnie, jak osiągnąć pokój serca? Moje dziecko, nie zabiegaj abyś miało dużo. Miej raczej mniej, a z tego mniej większą korzyść mieć będziesz. Pomagaj innym, bądź im w potrzebie. Pomagaj im odczytać Moją wolę i nią żyć. Nie wywyższaj się. Zaszczytne miejsca oddaj innym. Z pokorą przyjmij pouczenia i wymagania innych. Nie okazuj swojego niezadowolenia. Nie wchodź w dyskusje. Bądź ciche, a cisza niech będzie ci matką. Bądź ufne, a ufność we Mnie zacumuj. Kochaj serca proste i takim sercom okazuj szacunek. Moje dziecko i módl się, pamiętaj módl się, abyś poddało się woli Bożej, aby to ona ciebie prowadziła. Tak postępując twoje serce będzie wypełnione i pokojem i radością."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja V :: 7/3/2007

 

Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi

 

Dziecko, tak bardzo jestem słaby. Uszło ze Mnie tyle Krwi. Bolą Mnie rany, bolą Mnie ręce i nogi. Każdy oddech to ból popękanych żeber. Odbite nerki, poobijane wnętrzności. I głowa - ból rozsadza Mi czaszkę. Słabnę, a przecież dojść muszę na sam szczyt cierpienia.

Czy pomożesz Mi?

Czy Mój widok tak bardzo ciebie odraża, przeraża? Proszę, pomóż Mi. Potrzebuję dusz czułych, wrażliwych, które ze Mną będą sercem współcierpiały.

Wystarczy, że będą przy Mnie. Wystarczy, że powiedzą kilka słów miłości. To już doda Mi sił. Wystarczy, że spojrzą z miłością na swojego cierpiącego Boga.

Ja potrafię się odwdzięczyć.

Doznał Mojej wdzięczności Szymon i Jego rodzina. Doznasz i ty. Ja Bóg proszę, pomóż Mi! Bądź przy Mnie! Kochaj! To wystarczy!" Szymon z Cyreny pomaga dźwigać krzyż Jezusowi

 

Z tych kolorowych domów usunięto Mnie :: 8/3/2007

 

"Dzwoneczku Mój, jak dobrze jest nam razem. Jest piękny słoneczny dzień a my wyznajemy sobie miłość. Popatrz za okno, drzewa i wszystko wokoło oplata słońce. Słońce oplata kolorowe domy, które na zewnątrz są takie piękne. Dzwoneczku Mój, ale tylko na zewnątrz są tak kolorowe a w środku domów często jest rozpacz, jest szaro, ponuro. Z tych kolorowych domów usunięto Mnie, Ja im przeszkadzałem. Nowoczesne wnętrza nie potrzebują Jezusa. Na Moje miejsce obrali sobie innego boga, którym jest pieniądz, którym jest mieć, jak najwięcej za wszelką cenę mieć. I sprzedają swoje dusze aby mieć, mieć i jeszcze raz mieć. Dzwoneczku Mój, czy Ja im zabraniam mieć? O stokroć więcej by otrzymali gdybym był Panem w tych domach. Nie musieli by tracić swoich dusz. Przy tym co mają mieliby jeszcze to co najważniejsze a jest nią dusza, o którą trzeba dbać. Trzeba ją pielęgnować i rozwijać. Trzeba ją umacniać i kształtować. Trzeba ją przyoblec w szatę miłości. Bez tej szaty żadna dusza nie wejdzie do Królestwa Bożego a zatracona ma już otwarte bramy piekła, które na nią czekają."

 

To Ja was znalazłem i wybrałem :: 8/3/2007

 

"Dzieci Moje, to Ja sam wybrałem sobie was spośród wielu Moich dzieci. To Ja przyprowadziłem was tu, do tej Wspólnoty. Moją wolą i pragnieniem Mojej Mamy jest, byście się tu gromadzili na modlitwie. Różnymi drogami was sprowadziłem z różnych stron, różnych parafii. Różne formacje przeszliście do tej pory szukając Mnie, poznając Mnie ale także poznając swoje wnętrze. Do tej pory to wy szukaliście. Teraz to Ja was znalazłem i wybrałem. Już nie musicie szukać. Teraz tylko musicie zaufać i pozwolić się prowadzić. Musicie zaufać Miłości. Wszystko musicie postawić na Miłość. To miłość Moja i Mojej Mamy buduje to dzieło. To miłość stała i wierna. Ona trwa i będzie trwać wiecznie. To Miłość, która zatroszczy się o wszystko, o wasze serca i dusze ale także o wasze ciało i życie materialne. To Miłość, która może wszystko i która pragnie dać wam wszystko. Ta Miłość pragnie tylko waszej miłości i zaufania. Pozwólcie się poprowadzić tej Miłości. Wspólnota, którą wam dałem, do której was powołałem, to Wspólnota Miłości. Tu nie tylko otrzymacie Miłość, tu także macie się nauczyć miłości, tu macie się nauczyć rozdawać miłość. Z waszych serc miłość ma popłynąć jak rzeka na cały świat. Pragnę, byście napełnieni Moją miłością nieśli ją innym, byście się nią dzielili i uczyli innych kochać. Pragnę uczynić was apostołami Mojej miłości. Mówcie o Miłości i dawajcie miłość, Ja jestem Miłością. Kochane Moje dzieci, potraktujcie poważnie to wezwanie. To nie jest wezwanie na jeden dzień, miesiąc czy rok, to nie jest wezwanie na kilka spotkań. To jest wezwanie na całe życie. Tu nie chodzi tylko o was, o wasze serca i dusze, o wasze życie. Tu chodzi o cały świat. Macie zatroszczyć się nie o siebie i swoich najbliższych ale o cały świat. O was i wasze rodziny Ja sam się zatroszczę. Was pragnę posłać do innych. Oni was potrzebują. Ja was potrzebuję. Błogosławię was."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja VI :: 8/3/2007

 

Weronika ociera twarz Jezusowi

 

O, dziecko Moje. Jak ciężko Mi iść. Krew i pot zalewają Mi oczy. Ból całego ciała, jak ogień pali Mnie. W ustach sucho. Jak bardzo chce Mi się pić.

Dziecko, do ciebie mówię.

Chociaż spójrz na Mnie. Wiem, że widok nie jest przyjemny. Nie jesteś przyzwyczajony do takiego widoku. Wolisz to, co czyste i ładne, uśmiechnięte i radosne. Jak długo jeszcze? Jak długo jeszcze będziesz udawał, że w twoim życiu nie ma bólu, nie ma cierpienia? Zdejmij z siebie tę nieprawdziwą powłokę. Spójrz w głąb swego serca. Zajrzyj tam. Jeszcze głębiej. Słyszysz? To płacze twoja dusza! Zepchnąłeś ją gdzieś w głębiny swego jestestwa. Żyjesz sam, sam! Czy słyszysz? Żyjesz sam! Beze Mnie! Spójrz głębiej. Tam czai się lęk. O przyszłość, o rodzinę, o dzieci, o zdrowie. Oo, teraz narasta. To dobrze.

W końcu pozwoliłeś swojej duszy dojść do głosu. Usłysz jej wołanie. Dziecko! Zagubiłeś się tak bardzo! Wróć! Pozwól, że teraz Ja przetrę twoje oczy, twoje serce, twoją duszę Moją Krwią. Obmyję ciebie całego. Pozwól Mi na to. Jak bardzo sam siebie okaleczyłeś! Dziecko Moje! Patrzę na ciebie i mam łzy w oczach. Moje ukochane dziecko! Dziecko Króla wygląda jak nędzarz, jak schorowany starzec, jak trędowaty w ostatnim stadium choroby, gdy ciało odpada, gnije i śmierdzi.

O Moje ukochane, umiłowane dziecko, jakże kocham ciebie. Przytul się do Mnie. Ja opatrzę twoje rany. Zaleję je balsamem Mojej Miłości. Będę całował chore miejsca. Uzdrowię cię. A na koniec dam ci nowe, swoje serce, abyś już nigdy tak nie cierpiał. Dziecko moje, kocham ciebie. Jezus."

 

Wieczernik w Różanymstoku :: 11/3/2007

 

"Drogie dzieci, dziś tulę was do serca Mojego i wołam: Na początku tego świętego czasu zastanówcie się nad swoimi słabościami. Nie przyglądajcie się na słabości bliźnich, ale na swoje popatrzcie. Tylko kiedy staniecie w prawdzie i zobaczycie swoje błędy będę mógł wam pomóc. Prawda otworzy wasze serca, a serca otwarte Moimi są. W takich sercach mogę działać i tylko przez takie serca mogę działać. Na nic wasze umartwienia i wory pokutne kiedy wasze serca będą żyły w zakłamaniu. Zakłamanie jest grzechem. Zakłamanym sercem kieruje Mój przeciwnik. Proszę was, proszę każdego z osobna aby ze skruchą z całego serca zawołał: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Ratujcie i mnie i pomóżcie mi zobaczyć słabości moje, abym mógł się ich wyzbyć. Wołaj, Moje dziecko, wołaj każdy indywidualnie: Jezu, Maryjo kocham Was ratujcie dusze! Ratujcie i mnie i pomóżcie mi stanąć w prawdzie niech prawda wyzwoli mnie. Wołaj, niech twoje serce, drogie dziecko, klęknie przed Obliczem Naszym. Nie pozwól, aby coś je rozpraszało, porusz je i w skupieniu i uniżeniu zawołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Ratujcie i mnie i moją rodzinę, w której jest tyle bólu i cierpienia. W której nie ma zrozumienia i nie ma miłości. Pomóżcie mi przyjąć to co jest dla mnie trudne i ciężkie. Wołaj jak tylko może wołać serce twoje: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Ratujcie i mnie i pomóżcie mi żyć tak, jak żyją dzieci Wasze przepełnione miłością i pokojem. Pomóżcie mi otworzyć moje serce na Wasze działanie, aby przez moje serce do moich bliźnich płynęła Wasza miłość i Wasz pokój i aby moje serce było też wypełnione tymi cnotami, tą słodyczą Waszą. Moje drogie dzieci teraz wszystkie razem zawołajcie tak, aż z pokoju, którego dziś wam udzielam rozboli was serce wasze. Wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! I pamiętajcie, że zawsze, zawsze jesteśmy z wami. Błogosławię was i cierpienie wasze. Moje drogie i kochane dzieci."

 

Ja właśnie tak prowadzę Moje dzieci :: 11/3/2007

 

"Moje dziecko, jeżeli cię ranią Moje słowa oznacza to, że dotykają tego co jest chore w sercu twoim. Na co musisz zwrócić uwagę i nad czym musisz popracować. Moje słowa, drogie dziecko, mówią o miłości do ciebie, one też pokazują twoje słabości. To dobrze, że tak reagujesz, oznacza to, że jesteś bardzo wrażliwe i żyjesz prawdą. Ja właśnie tak prowadzę Moje dzieci, tulę do serca, ocieram łzy, mówię o miłości, o błędach i błędy pokazuję. Bo jak Moje dzieci mogą wejść na drogę nawrócenia, jeżeli Ja im o tym wszystkim nie powiem? Jeżeli Ja im tego, co robią źle, nie pokażę? Jak Moje dzieci mogą zejść ze złej drogi i wejść na drogę prawdy, która leczy, wyzwala, zrzuca kajdany z kłamstwa i która porusza sumienie? Moje dziecko, z miłości do ciebie to czynię, bo cię ukochałem, umiłowałem i pragnę, abyś na zawsze pozostało ze Mną. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

To miasto Moje od Ojca Mnie dane :: 12/3/2007

 

"To Jeruzalem, Moje dziecko, Miasto Święte przez pogan deptane. Miasto, nad którym wylewam łzy Moje. To miasto Króla nad Królami i Pana nad Panami. To Moje miasto ukochane. W Sercu wyryte i w Sercu na zawsze złożone, boś Moje. Miasto, do którego powracam, boś Moje. Miasto, po którym się przechadzam i je błogosławię, boś Moje. Jeruzalem, czemu takie jesteś? Czemu w tobie tyle złości i czemu tak zatwardziałe jesteś? Czemu nad tobą tak ubolewam? Czemu wylewam tyle łez? Czemu Moje Serce krwawi na twój widok? Tyś Moje, nie odtrącaj Mnie. Nie pozwalam, aby cię opluwano, deptano i tobą gardzono. Czemu nie przyjmujesz tego, co Królewskie, co dobre i święte? Czemu nie przyjmujesz Króla samego, który na wygnaniu jest? Króla, który nieustannie woła: pozwól Mi przyjść do ciebie, pozwól Mi do ciebie powrócić. Król z tęsknoty cały obolały jest. O Jeruzalem od wieków Moje. Od wieków na własność Mnie oddane. Czemu tak opłakany twój los? Czemu masz tyle smutku i tyle cierpienia. To miasto Moje od Ojca Mnie dane na własność na zawsze."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja VII :: 12/3/2007

 

Drugi upadek pod krzyżem

 

Dziecko Moje. Mówisz Mi: Dość! Więcej nie zniosę. Więcej nie wytrzymam. I gdzie pójdziesz? Pomyśl, dokąd pójdziesz? Czy znajdziesz kogoś, kto za ciebie umrze? Czy znajdziesz kogoś innego, kto przyjmie na siebie twoje winy? Kto będzie chciał przyznać się za ciebie do tego, co zrobiłeś? Kto pochyli się nad tobą, gdy kolejny raz upadniesz? Kto wybaczy ci wbite ciernie w serce? Kto z czułością opatrywać będzie twoje rany? Kto przytuli cię, pomimo bólu, jaki mu zadasz? Kto będzie patrzył na ciebie z taką miłością? Kto ze łzami w oczach będzie wypatrywał twego powrotu? Kto kochać cię będzie bez stawiania warunków i targowania się o swoje? Kto zgodzi się przybić własne ciało do krzyża, abyś mógł nadal żyć? Kto odda ci własną Matkę, aby tobą się opiekowała, mimo, że straciła Syna z twojego powodu?

Pomyśl dziecko! Poszukaj! A potem wróć do Mnie! Ja z niecierpliwością będę czekał na ciebie. Ja spojrzę ci w oczy i wyczytam z nich twój ból. Ja wezmę twoje serce i opatrzę twoje rany. Ja dotknę twojej duszy i uzdrowię ją. Ja z czułością matczyną przytulę cię i szepnę wprost do serca: Dziecko Moje. Jak dobrze, że wróciłeś. Tak długo czekałem na ciebie. Ty szlochać będziesz na Moim ramieniu, a wraz ze łzami wylejesz na Mnie swe cierpienie. Ja wezmę twoje łzy i umieszczę w Sercu swoim. Zamienię je w zdroje Miłosierdzia, które spłynie na ciebie i jak balsam leczyć będzie duszę twoją.

Dziecko Moje. Jak dobrze, że wróciłeś. Kocham ciebie. Jezus."

 

Proroctwo ze spotkania modlitewnego :: 12/3/2007

 

"Dziecko Moje. Córeczko Moja. Synku Mój. Spójrz na Krzyż. Przytul się do Krzyża. Przylgnij do tego Krzyża. Z Krzyża płyną na ciebie łaski. Wiem, boisz się i lękasz Krzyża. To ludzkie lękać się cierpienia. Ja w Ogrójcu jako człowiek też się bałem. Spróbuj się przełamać. Spójrz na Mnie. Spójrz na Mnie, na Moją twarz. Spójrz na Moje oczy. Zobaczysz w nich miłość. Ja też cierpię, że dopuszczam cierpienie twoje. Ale uwierz Mi. Tylko w ten sposób może dokonać się zbawienie. Dlatego córeczko, synku, przytul się do Krzyża. Kocham cię tak bardzo. Kiedy się przytulisz do Mojego Krzyża, to twoje cierpienie przejdzie na Mnie, a Moje miłosierdzie na ciebie. Ja przejmę twój ból, ty przejmiesz Mój pokój. Wypłacz swoje cierpienie przytulając się do Krzyża. Ja dam ci miłość. Dam ci siłę. Wtedy zobaczysz, że ten Krzyż był dla ciebie błogosławieństwem. Że ten Krzyż jest święty. Zaufaj Mi dziecko. Zgódź się na swój Krzyż. Kocham cię córeczko. Kocham cię synku. Nie pozwolę, żebyś tak bardzo cierpiał. Przyjdź, przytul się. Ja przejmę twój Krzyż. Błogosławię cię. Błogosławię twoje dni z Krzyżem i twoje noce z Krzyżem. Wiem o wszystkim. Wiem, bo widzę ciebie cały czas. Każdą sekundę twojego życia widzę. Widzę twój ból, twój lęk i płacz. Wtedy tak szczególnie jestem przy tobie. Potraktuj Mnie jak Przyjaciela. Właśnie przy Mnie, w Moich ramionach możesz się wypłakać. Właśnie Mnie możesz powierzyć wszystko i już nie lękać się. Moje dziecko, przyjdź, przytul się do Krzyża. Przylgnij do niego. Uczyń to teraz. Ponieważ Ja jestem tu teraz. Przytul się, a Ja błogosławię tobie i teraz tutaj daję tobie pokój serca. Daję tobie miłość. Daję tobie siłę i nadzieję. Kocham cię tak bardzo. Błogosławię ciebie Moje dziecko."

 

Przebaczenie jest kluczem :: 13/3/2007

 

"Przebaczenie jest uzdrowieniem duszy i ciała, Moje dziecko. Przebaczenie jest kluczem, który otwiera drzwi serca zatwardziałego. On otwiera je na Boga i na bliźniego. Serce, które przebacza otwiera się na łaski jakimi Ja Bóg pragnę je obsypać. Takie serce staje się czyste, takie serce Ja wypełniam swoją obecnością. Serce czyste, niczym nie zniewolone potrafi przyjąć dużo łask, nimi żyć i je rozdawać. One owocują a Ja raduję się, że mogę mieszkać w sercu oddanym Mnie i Mojej Mamie. Moje dziecko, jeżeli zaś nie ma przebaczenia, nie ma uzdrowienia. Na próżno wołanie o łaski i dary. Drzwi do takiego serca są zamknięte, to serce nie należy do Mnie ani do Mojej mamy. Zapalczywość, brak przebaczenia wyrządza sercu najwięcej szkód. Takiemu sercu i Ja wybaczyć nie mogę i idzie ono na zatracenie. Moje Serce przeszyte jest bólem kiedy przyglądam się na takie serce."

 

Moje dzieci zaczynają dostrzegać piękno tego życia :: 13/3/2007

 

"O, drogie dziecko czy ty wiesz, ile serc już porwałem przez twoje "tak" przez to, że wołasz: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze? Moje dzieci zaczynają dostrzegać piękno tego życia. W ich życie wchodzi pokój, wchodzi miłość. Ja już dostrzegam promyk radości w ich sercach. To takie piękne. Moje dziecko, tak się cieszę, największą mam radość w Sercu Moim kiedy dzieci Moje żyją miłością w miłości. To dla tej miłości wziąłem Krzyż na Moje ramiona. To dla tej miłości zaniosłem go na Golgotę i pozwoliłem, aby Mnie na nim ukrzyżowano. To dla miłości pozostałem z wami po wszystkie dni życia waszego. Po wszystkie dni do końca świata. To miłość sprawiła, że tak ukochałem Moje dzieci. Ukochałem te które są blisko Mnie i te które Mnie nie znają są daleko ode Mnie. Kocham każde serce, które miłuje, te które jest pełne miłości i kocham każde serce te które nie miłuje, bo nie umie miłować, bo nie ma miłości."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja VIII :: 13/3/2007

 

Pan Jezus napomina płaczące niewiasty

 

Ogarnia cię wzruszenie na Mój widok? A może żal ci Mnie? To chwila, dwie. Potem odwrócisz się i pójdziesz swoją drogą. Zapomnisz o Mnie, by wieźć swoje małe, nędzne życie. Czy rzeczywiście jest ci w nim dobrze? Może wygodnie, ale czy jesteś naprawdę szczęśliwy? Gdy poczujesz, że już dłużej nie wytrzymasz sam ze sobą, wróć do Mnie. Ja przyjmę cię z otwartymi ramionami. W moich ramionach wypłaczesz się, bo Ja jestem twoim Przyjacielem. W Moich ramionach możesz się wyżalić.

Ja przyjmę wszystko. I twój smutek i radość i pragnienia. Jesteś nieszczęśliwy. Widzę twoje serce. To nie nade Mną trzeba płakać. To nad tobą trzeba ronić łzy. Jak bardzo zaplątałeś się w swoim życiu!

Co zrobiłeś ze swoją duszą? Dziecko! Dałem ci taką czystą i niewinną! Jak bardzo ją zbrukałeś! Moje szaty zakrwawione i zabłocone lśnią czystością w porównaniu z twoją duszą. Dziecko, przyjdź! Podejdź bliżej! Posłuchaj uważnie. Ja Bóg, Stwórca i Władca zniżam się do ciebie, pochylam się nad tobą i mówię czule do ciebie:

Dziecko Moje, dzieciątko najukochańsze, maleństwo Moje - kocham cię! Biorę ciebie tak zbrukanego i tulę. Tulę. Całuję. Nie lękaj się już. Moja Krew cię oczyści. Mój Krzyż da ci zbawienie. Wyrzuć z siebie wszystko, co ci przeszkadza, co ci zawadza, co ciebie gnębi, co czyni cię nieszczęśliwym. Ja wszystko przyjmę. Ja ciebie zrozumiem. Ja ciebie kocham. Pomogę ci. Nie jesteś sam. Masz Przyjaciela. Potężnego Przyjaciela - Boga.

Więc czego się jeszcze lękasz? Zaufaj Mi! Czekam na ciebie. Przyjdź!

 

To jest czas Mojego miłosierdzia :: 14/3/2007

 

"Bardzo, bardzo was kocham, dzieci Moje, pragnę zjednoczenia z wami. To jest czas Mojego miłosierdzia, widzicie jak wielkie jest ono. W miłosierdziu swoim pragnę łączyć się i jednoczyć z Moimi dziećmi, z grzesznikami, Moim stworzeniem. Czy widzicie, jak ogromne jest Moje miłosierdzie? Ono nie tylko przebacza grzechy, daje siebie na Pokarm wieczny, ale obecnie już tu na ziemi pragnie zjednoczenia. Dzieci, nie ma już większego daru, łaski dla człowieka jak życie w zjednoczeniu ze swoim Bogiem. To jest największy Mój dar i tylko Święci w Niebie go dostępują. W obecnej chwili tą łaską obdarzam ludzi tu na ziemi (wielu ludzi). Moje miłosierdzie przelewa się w obfitości na tę ziemię. Dzieci, nie jesteście godni, nie zdajecie sobie sprawy jak wielki to dar Mojego Miłosierdzia. Dzieci, na tym świecie doznajecie ogromnego działania szatana ale i też szczególnego, niepojętego wylania Mojego Miłosierdzia. Miłość Miłosierna - to nie tylko Sakrament Pokuty, Eucharystia, to życie w zjednoczeniu ze Mną. Widzicie dzieci, dawniej tylko Święci dostępowali łaski zjednoczenia ze Mną. W obecnym czasie tą łaską obdarzam grzeszników. To jest Moja tajemnica. Obecny świat może uratować tylko miłość, tylko ludzie dotknięci Moją miłością, łaską zjednoczenia zapragną Mnie i zechcą zostawić świat dla Mnie. Dzieci, to są nowe czasy chrześcijaństwa, nowego chrześcijaństwa, opartego na Miłości Miłosiernej, na życiu w zjednoczeniu ze swoim Bogiem."

"Moi drodzy kapłani, nie obawiajcie się tego i nie odczytujcie tego jako działanie szatana. Przyglądajcie się swoim wiernym. Wnet zauważycie, że to prowadzi do ich nawrócenia."

 

Przestań mówić o sprawach strasznych :: 15/3/2007

 

"Moje dziecko przestań mówić o sprawach strasznych z których wypływa lęk. To czyniąc wprowadzasz zamęt i strach. W zamęcie nie ma zaufania i nie ma miłości i łatwo podać rękę złu. Szatan na to czeka abyś mówiło o strachu bo wtedy mówisz o nim i jemu poświęcasz czas. Z serca samo usuwa się zaufanie. Moje dziecko, do serca wprowadź miłość. Miłość, która wprowadza pokój a pokój wprowadza zaufanie i nie będą ci straszne żadne pogłoski. Czy Ja, który jestem Miłością samą mogę skrzywdzić miłość Moją. Czy Ja, który jestem pokojem mogę ci go zburzyć. Czy Ja, który jestem zaufaniem mogę ci te zaufanie odebrać. Każde serce, które się do Mnie zbliża wypełniam i miłością i pokojem i zaufaniem. Błogosławię cię Moje dziecko."

 

Taka miłość jest silna, silniejsza jak świat cały :: 15/3/2007

 

"Dzieci Moje pamiętajcie, im więcej jest miłości w was, szatan od was odstępuje. On boi się miłości. On boi się zaczepiać miłości czystej i pięknej, pięknej i żarliwej. Taka miłość jest silna, silniejsza jak świat cały. Taka miłość dokona wszystkiego. Taka miłość góry przenosi. Dla takiej miłości nie ma żadnej trudności. Dla takiej miłości otwarte jest Serce Moje. Sam ją karmię i Sam ją poję bo jest skarbem Moim. Taka miłość swoje przeciwności spala jak spala się mgła w promieniach słońca. Zanim ją dotkną wyparują i ślad po nich zaginie. Samo ciepło, które z niej wypływa to uczyni bo taka jest miłość żarliwa. Błogosławię was dzieci Moje."

 

Miłość wszystko znosi :: 15/3/2007

 

"Drogie dzieci, miłość nigdy nie ustaje ale się rozwija. A rozwija się przy jej rozdawaniu bo jak może się rozwijać, jeżeli inni jej nie widzą, a jeszcze gorzej, jak jest ukryta. Drogie dzieci miłość wszystko znosi, więc do dzieła. Rozwijajcie miłość nawet wtedy gdy, macie trudności. Właśnie w trudnościach staje się mężna, staje się silna. Niech nie zniechęcają was przeciwności życia waszego. Skupcie się na niej i wszędzie, gdzie jest jej promyk, gdzie ziarenko małe, pielęgnujcie a zbierzecie obfity plon. Bądźcie cierpliwi, bądźcie łaskawi, bądźcie dobrzy, pokorni bo miłość tego wymaga tego potrzebuje. Błogosławię was."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja IX :: 15/3/2007

 

Trzeci upadek pod krzyżem

 

Dziecko Moje, jakże spragniony jestem dusz. Dziecko Moje, czy słyszysz Moje wołanie? Wołam resztkami sił. Uchodzi ze Mnie życie. Krew naznaczyła całą drogę. Serce chwilami pompuje tylko powietrze. Połamane żebra bolą przy każdym oddechu. Ale Ja wołam do ciebie: dziecko, przyjdź! Pragnę cię. Te otwarte, rozdarte rany to dla ciebie. Dziecko, przyjdź! Jeśli wołam za cicho, niech widok Moich ran poruszy ciebie. Dziecko, przyjdź! Kocham ciebie!

Dusze Moje szczególnie umiłowane! Jakże dużo cierpliwości ode Mnie wymagacie. Jakże bardzo mało Mi ufacie. Wasze lęki i obawy wynikają z braku ufności. Duszo Moja! Dlaczego mi nie wierzysz? Czemu lękasz się, że cię zostawię? Czyż matka może zostawić swoje maleństwo? A ty właśnie jesteś Moim maleństwem! Nigdy cię nie zostawię! Nigdy cię nie opuszczę! Zawsze będę z tobą. O duszo Moja ukochana! Czego się jeszcze trwożysz? Czy ta trwoga, to nie miłość własna? Czy to nie jest przypadkiem lęk o własną dumę? Zbadaj serce swoje Moja duszo najmilsza. Ja będę stał przy tobie i podtrzymywał ciebie, abyś nie upadła widząc nędzę swoją.

Ale ja tę nędzę twoją kocham. Właśnie ze względu na tę nędzę twoją cię wybrałem. Ze względu na wielką słabość twoją powołałem cię. Będąc tak słabą nie jesteś w stanie iść sama. Dlatego oprzyj się na Mnie. Po każdym upadku wołaj Mnie, duszo Moja najmilsza. Ja od razu podniosę cię, jak matka swoje maleństwo, które upadło. I jak matka ucałuję bolące miejsca, przytulę. I kochać będę jeszcze więcej!

Duszo Moja oddana! Nie licz swoich upadków i nie rozmyślaj nad nimi. Nie zajmuj się sobą! Popatrz na Pana swego. Spójrz na rany Moje i ucałuj je. A potem przylgnij cała do tych ran i czerp z nich siłę do dalszej drogi. A Ja błogosławić ci będę i zsyłać łaski wspierające cię na twoim krzyżu. Kocham cię Miłości Moja, duszo Moja zaślubiona. Twój Oblubieniec.

 

Dni Skupienia w Gietrzwałdzie. :: 18/3/2007

 

"Moje drogie dzieci. Dziękuję wam, że tak licznie zgromadziłyście się wokół Mnie w tym pięknym i świętym czasie. Jakaż to radość przyglądać się na dzieci Mnie oddane i Mnie posłuszne. Szczęście ogarnia Serce Moje kiedy słyszę wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! I choć w sercach waszych jest jeszcze tyle słabości to wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! przybliża Mnie do waszych serc. Moje dzieci oddajcie Mnie słabości swoje. Ja otoczę was miłością, wypełnię wasze serca miłością a znikną słabości wasze. Ja otoczę was pokojem, wypełnię wasze serca pokojem a na słabości nie będzie miejsca. Smutnych pocieszę, obolałym opatrzę rany. Sercom głośnym, krzykliwym wyjdę naprzeciw i wleję w nie pokój i opanowanie. Abyście umocnione miłością, żyły miłością i rozdawały ją tam gdzie jest złość, nienawiść, kłamstwo i grzech. Wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! pomoże wam. Wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! odsunie od was słabości wasze, a w miejsce słabości wejdzie i zamieszka miłość sama. Wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! pomoże rodzinom waszym i tym, do których Ja Sam was poślę. Błogosławię was Moje drogie dzieci."

 

Wieczernik w Gietrzwałdzie. :: 18/3/2007

 

"Wspólnota Zjednoczonych Serc. Jest w was jeden Duch, Duch miłości, pokoju i radości. To jest Mój Duch, który uczy was i otwiera wasze serca na działanie Moje. W was jest Moja siła, przez was okazuję Moją moc. Wołam do was, dzieci Moje. Pod Mój Święty Krzyż przyjdźcie ze swoim krzyżem. Niech każde z was weźmie w ramiona swój krzyż, niech przytuli do serca swojego. Proszę was, abyście pod Moim Krzyżem otworzyły serca swoje. Dziś z Mojego Krzyża do waszych serc popłynie miłość i pokój Mój. Dziś wasz krzyż obleję Moją miłością. Dziś szczególnie umacniam was Moją miłością, Moim pokojem. Dziś szczególnie pomagam wam, aby wasz krzyż mógł zmartwychwstać. Moje dzieci, bo kiedy zmartwychwstanie to, co was przytłacza, co was przygniata, co was boli, co przynosi wam cierpienie, odczujecie radość wielką. Będziecie szczęśliwe bo to, co było bólem stanie się słodyczą samą, to co było ciężarem stanie się lekkie i piękne. To co było smutkiem stanie się radością samą. Odczujecie miłość, pokój, że już tu na ziemi będziecie mogły powiedzieć: jesteśmy w Niebie i żyjemy w Niebie. Błogosławię was dzieci Moje."

 

Błogosławię cię, ludu Mój :: 19/3/2007

 

"Wyprowadzam cię na drogę, która jest miłością samą, ludu Mój. Wyprowadzam cię na drogę mlekiem i miodem płynącą. Sam tej drogi strzegę, doglądam. Wysyłam na tą drogę Moich Aniołów aby odpędzały drapieżne wilki, które chcą się na nią dostać. Lud Mój radosny, pełen pokoju wędruje tą drogą i woła: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Lud Mój jest pełen miłości i z miłości woła: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Lud Mój jest miłością samą bo miłością się karmi i woła: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Mlekiem go napoję i miodem nakarmię bo to jest Mój lud ukochany. Błogosławię cię, ludu Mój."

 

Aby wszystkie Moje dzieci miały dziecięce serce :: 19/3/2007

 

"Kocham cię kiedy masz dziecięce serce, Moje jesteś. Drogie dziecko, pragnę abyś zawsze miało dziecięce serce. Takie serce ufa, ufa, ufa. Takie serce się nie unosi, nie wynosi, nie wywyższa. Takie serce jest proste i z całą prostotą z całą otwartością idzie przez życie swoje. Jest ciche jest pokorne. Takie serce przyjmuje moją naukę, Moje słowa i wprowadza je w czyn. Tak, drogie dziecko, pragnę aby wszystkie Moje dzieci miały dziecięce serce. W dziecięcych sercach szybko rozwija się miłość. To miłość jest piękna, szlachetna. To miłość jest dobra a dobro tej miłości przykleja się do innych serc. To dobro porywa inne Moje dzieci. To dobro pomaga im aby zaufały Mnie przy Mnie były i przy Mnie pozostały. Dziecięce serce jest lekkie, bo nie obciążone żadnym grzechem, takie serce jest czyste a Ja takie serce noszę w sercu Moim. Błogosławię cię Moje dziecko."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja X :: 20/3/2007

 

Obnażenie na Golgocie

 

Dzieci Moje, wasze myśli nieskromne! Jak one Mnie bolą! Jak one Mnie ranią! Tyle zła czynią one waszym duszom! Tak wielkie spustoszenie! Czy wiesz jak wygląda twoja dusza wtedy? Jak zburzone miasto w ruinach po bombardowaniu. Jesteś wtedy zniszczone totalnie! Trudno ci powstać. O, jak trudno wtedy powstać. Jak trudno wśród tych ruin znaleźć drogę. Jest przysypana. Wydaje się, że jej nie ma.

Spojrzyj wtedy w Niebo. Nad tobą nadal jest jasne, błękitne niebo. Wprawdzie leżysz sromotnie pokonany wśród ruin, ale w górze jaśnieje słońce. Zwróć swą twarz ku słońcu. Pozwól ogrzać się promieniom słonecznym. Wyciągnij ręce swoje i módl się. Ja odbuduję duszę twoją. Podniosę ją. Będzie jeszcze piękniejsza niż przedtem. Oczyszczę ją. Zbliż się do Mnie. Przytul się. Niech Moja czystość przejdzie na ciebie. Niech Moja świętość ciebie uświęci. Niech poprzez to przylgnięcie w tobie zapłonie ogień czystej miłości.

I nie patrz, nigdy więcej nie patrz na obrazy, które rujnują twoją duszę. Nigdy więcej nie słuchaj słów, które rujnują twoją duszę. Nigdy więcej nie pozwól na myśli, które rujnują twoją duszę.

W chwilach trudnych uciekaj szybko pod skrzydła Tej, która od zarania była Czysta i Niepokalana. Ona nie pozwoli na zbrukanie twego serca. Ona pomoże ci przezwyciężyć pokusy. W Jej ramionach jesteś bezpieczny. Kocham cię, dziecko Moje. Jezus.

 

Oczyszczę cię, umyje cię, nałożę suknię nową :: 20/3/2007

 

"Moje dziecko widzę, że dźwigasz krzyż swój. I widzę, że jesteś całe obolałe od ciężaru jego. Moje dziecko odpocznij sobie boś zmęczone bardzo, utrudzone bardzo i samotne bardzo. Powiedz kto ci na ramiona nałożył ciężar taki. Jesteś umęczone, udręczone i pełne złości. Żal Mi ciebie, przed tobą jeszcze daleka droga a i ona jest bardzo kamienista. A ty, Moje dziecko masz bose nogi, jak dojdziesz do celu, jak sobie dasz radę? Pozwól, że ci pomogę a to, że się złościsz inni od ciebie uciekają. I to żeś całe brudne toś nie do rozpoznania. Nawet twoi bliscy nie poznają ciebie. Opowiedz Mi o wszystkim, powiedz o krzyżu swoim i powiedz Mi, dziecko, dlaczego on stał się taki długi i taki ciężki? Oczyszczę cię, umyje cię, nałożę suknię nową i zaproszę do stołu Mojego. Moje dziecko i już przez wszystkich zostaniesz zauważone, rozpoznane i wszyscy Moi pomogą ci. Już nie będziesz samo. Kamienistą drogę wysypię piaskiem samym i będziesz szczęśliwe. I krzyż nie będzie taki długi i taki ciężki. Moje dziecko, dla ciebie też świeci słońce i ty te słońce też dostrzeżesz i będziesz się nim radować i dziękować Mi za to wszystko coś ode Mnie otrzymało. Błogosławię cię Moje dobre dziecko."

 

Człowiek, który czuje się kochany inaczej funkcjonuje :: 20/3/2007

 

"Moje kochane i drogie dziecko, widzę, że jesteś bardzo szczęśliwe, pełne radości boś przeczytało ode Mnie słowa, które brzmią: "Ja ciebie kocham, tak bardzo cię kocham". Piękne to słowa, bo mówią o miłości Mojej do ciebie. Tak, drogie dziecko, to prawda, prawda i jeszcze raz prawda i jeszcze raz ci powiem, że to prawda, bo Ja ciebie naprawdę kocham. I miło usłyszeć ci słowa Moje tak piękne i tak znaczące w życiu twoim. Człowiek, który czuje się kochany inaczej funkcjonuje, tak jak i ty, Moje dziecko, kiedy to słuchasz twoja dusza szaleje ze szczęścia. Dlatego ciebie proszę, taką radością i miłością jaką Ja ciebie obdarzam, obdarzaj innych. Wszyscy bez wyjątku muszą wiedzieć, że Ja ich kocham. Każdy jest dla Mnie wyjątkowy. Każdy ten jeden, jedyny, niepowtarzalny. Każdego kocham i kochać nie przestanę. Za każdego, który był, jest i będzie dźwigałem Krzyż i za każdego zaniosłem go na Golgotę. Tak cię kocham. Moje kochane i drogie dziecko i błogosławię cię."

 

To jest piękno nad pięknem i piękno samo :: 20/3/2007

 

"Do zmartwychwstania prowadzę was, dzieci Moje. Do życia pięknego, że umysł ludzki nie ogarnie tego. To jest dobro nad dobrem. To jest piękno nad pięknem i piękno samo. To jest miłość sama, tam jest wasze miejsce. Tam ogrody Raju, tam zieleni wiele, tam kwiaty czerwone wam nieznane, tam złota bez liku. To Niebo Moje, Niebo ukochane. Tam chóry Aniołów i Aniołów śpiewanie. Tam Święci i Świętych obcowanie. Tam miłość i miłość i tylko miłość być musi, bo takie jest, Moje dzieci, Niebo Moje ukochane. I grzech nie jest tam znany, on tam nie ma miejsca. Tam miłość miłości rękę podaje. Tam miłość miłości się kłania. Tam miłość z miłością rozmawia bo tam zmartwychwstanie wasze. Tam Raj utracony. Tam ogrody wasze i pastwiska i łąki i domów w nadmiarze. Tam ogarniam wszystkich, bo wszyscy pragną tego, bo wszyscy są Moi, drodzy i ukochani Moi. Wszyscy błogosławieni i Moi."

 

Wieczernik w Tolkmicku :: 31/3/2007

 

"Drogie dzieci, to Moja miłość sprawiła, że dzisiejszego wieczoru przychodzę do was, to Moja miłość sprawiła, że odpowiadam na wołanie wasze i jestem pośród was. To Moja miłość dotyka serca wasze i je przemienia, one stają się inne, one stają się miłością samą. One z miłością wołają: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Tym wołaniem: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! poruszacie Niebo całe. Ono przychodzi wam z pomocą, ono odsuwa od was złego. Czy widzicie, Moje dzieci, jak zło szaleje wokół was? Zło, które widzi koniec panowania swojego wpada w konwulsje. Moje dzieci, nie przyglądajcie się złu i nie słuchajcie złego. Nie wchodźcie w żadne dyskusje i żadne spory ze złem. Niech was niczym nie zwodzi i nie pozwólcie, by was zło dotykało. Moje dzieci, jesteście zbyt słabe, aby z nim walczyć. Nim Ja sam się zajmę. Wy bądźcie przy Mnie i Mi podajcie rękę, przez Serce Mojej kochanej Mamy Mnie się ofiarujcie. Bądźcie Mi posłuszne, pozwólcie abym was wszystkich zamknął i nosił w Sercu swoim. Niech wasze serca, wasze usta, wasze myśli będą wypełnione miłością Moją, miłością samą. Niech będą wypełnione wołaniem: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! W poranek Wielkiej Nocy pragnę gościć w domach waszych, pragnę aby serca wasze były przygotowane na spotkanie ze Mną. Pragnę, aby wasze rodziny żyły miłością Moją, kiedy do was przyjdę. Moje dzieci, wierzcie Mi i dobrze przygotujcie się na to spotkanie. Kocham serca ciche, pokorne, do takich serc przychodzę, takie serca nawiedzam, takie też zauważą Moją obecność. Błogosławię was. Dzieci Moje."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja XI :: 31/3/2007

 

Jezus przybity do krzyża

 

Dziecko Moje. Nieludzkie cierpienie przeszywało Moje ciało. Najpierw prawa ręka. Potem lewa, a dalej stopy. Ból nie do wytrzymania. Tak miało się stać. Nie mogło być inaczej. Zdecydowałem się na Krzyż. Wytrwałem do końca. Dla ciebie. Z miłości, której nie potrafisz pojąć.

Mogłem zrezygnować, nie przyjąć tego cierpienia. Ale jakie byłyby konsekwencje? Ciągły ból i cierpienie kolejnych dusz.

Pomyśl dziecko nad swoim krzyżem. Czy wiesz, skąd bierze się twoje cierpienie? Czy wiesz, skąd bierze się tyle zła w twoim życiu? Nie przyjmujesz swojego krzyża. Odrzucasz go. Stąd twoje cierpienie, ból, złość, zdenerwowanie, bunt, płacz, niepokój. Nie przyjąłeś swojego krzyża.

Zgódź się na swój Krzyż. Pierwszą rzeczą, jaką doświadczysz, jeśli zgodzisz się na krzyż, będzie uczucie ulgi i pokoju. Przestaniesz z nim walczyć. Przyjmij swój krzyż. Odczujesz radość z faktu, że się zgodziłeś. Okaże się, że ten krzyż nie jest taki ciężki. Poczujesz Moją bliskość i zdasz sobie sprawę, że tak naprawdę to za ciebie ten krzyż niosę Ja. Twoje serce zaleje miłość i wdzięczność. Z ogromną radością będziesz podejmował kolejny trud.

Wiem, najtrudniej zgodzić się na cierpienie. Najtrudniej dać swoje ręce i stopy, aby je przybito do krzyża. Ja to znam. Bardzo dobrze to znam. Ale w momencie, gdy się na to zgodzisz, to Ja dam swoje ciało na przybicie za ciebie. To w Moje ciało będą się wdzierać gwoździe, łamać Moje kości, rozrywać tkanki i żyły. To Moja krew będzie zalewać oprawców.

Więc nie bój się wziąć swój krzyż. Nie jesteś sam. Ja twój krzyż wezmę na swoje ramiona, razem z tobą. Bo kocham cię, dziecię Moje. Jezus.

 

Wieczernik w Czerwińsku :: 2/4/2007

 

"Drogie dzieci, dziś serca wasze są palmami Moimi, którymi porywam serca ludzkie. To jest wielkie poruszenie serc. Moje dzieci, obejrzyjcie się wokoło - Ja tryumfuję. Tak, drogie dzieci, świat doczekał się miłości, której tak pragnął i choć jest ona okupiona cierpieniem, bólem to warto, aby to co Boże budziło się do życia, aby tylko to co Boże, co Święte istniało i żyło. Dziękuję wam, że wasze serca pozwalają, aby przez nie płynęła Moja miłość do innych serc. Aby wasze serca otwierały swoją miłością serca zamknięte. Tak was kocham, dzieci Moje. Tak bardzo was kocham. Wasza nagroda wielka jest, bo wielkie rzeczy dzieją się za waszym pośrednictwem, za tym, że powiedziałyście Mnie i Mojej Manie "tak". Wiem, że w tych dniach będziecie blisko Mnie. Raduje się Serce Moje, że kiedy złożą Mnie do grobu wy będziecie przy Mnie trwać i czekać na Mnie, abym kiedy Zmartwychwstanę wziął was w ramiona swoje. Raduje się Serce Moje, że zabierzecie Mnie do domów waszych, abym z wami mógł spożyć posiłek w tym Świętym Dniu. Waszą miłością umocnię się, waszym pokojem nakarmię się, waszą pokorą napoję się. Drogie dzieci, to jest szczególny czas, dlatego proszę niech wasze serca będą skierowane na Mnie, a odczujecie radość wielką jakiej nie mieliście nigdy dotąd. Każde z was błogosławię, każde tulę do serca Mojego i proszę was niech wasze serca będą wypełnione, a nawet przepełnione Moją miłością, pokojem i radością. Tak się cieszę kiedy radosne jesteście, dzieci Moje."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja XII :: 2/4/2007

 

Jezus umiera na krzyżu

 

Dzieci Moje umiłowane! Obudźcie się. Obudźcie się z letargu! Obudź się synu Mój, córko Moja! Twój Bóg kona! Jego cierpienie dobiega końca. Och, jak w chwili śmierci wszystko boli! Oddałem ci wszystko, co miałem. Spójrz. Ręce rozciągnięte, wyrwane ze stawów, przebite - dla ciebie! Nogi. One też są rozciągnięte. Żołnierze nie mogli sobie z nimi poradzić, to siłą wyrwali nogi ze stawów, aby dopasować Moje ciało do Krzyża. Serce Moje oplecione cierniem i przebite. Dla ciebie. Myślisz, że w środku jestem cały? Nie. Odbite nerki, połamane żebra, pęknięte organy wewnętrzne. Zgodziłem się na to dla ciebie. Skóra cała pocięta i porozrywana przez pręty, bicze i pejcze. Dla ciebie! Sińce od uderzeń i kopnięć. Spójrz na twarz. Zapuchnięte powieki, zaczerwienione oczy ledwo patrzą spod obrzmiałych powiek. Usta wyschnięte, popękane, zakrwawione. Policzki poranione. Głowa w ranach. Wszędzie krew i pot.

Tak wygląda twój Bóg. Zgodził się na to dla ciebie! Oddałem ci wszystko. Moje życie! A ty śpisz! Ty ciągle śpisz! Nie widzisz, nie czujesz, jak wokół ciebie krąży zło! Jak zasłania ci widok twojego Boga! Powoli zabiera ci czucie, zmysły duszy! Przestajesz Mnie widzieć!

O dziecko! Spójrz na Mnie! Spójrz mi w oczy! Moje oczy powiedzą ci wszystko: Miłuję cię nad życie. Kocham cię miłością boską. Tęsknię za tobą i płaczę, gdy ty się odwracasz. Pragnę twej obecności przy Mnie. Wisząc na krzyżu ofiarowuję ci zbawienie i proszę cię o twoją miłość. Ja Bóg żebrzę u swego stworzenia o miłość. Obudź się dziecko Moje! Abyś zdążył przed twoim zaśnięciem na wieki. Abym to Ja towarzyszył ci w twojej drodze życia i na koniec, abym to Ja wprowadził cię do twojego ostatecznego celu podróży!

Dziecko Moje! Obudź się! Tak bardzo cierpię, bo widzę, jak lekceważysz Moje wołanie! Czasu masz niewiele! Nie mów, że jeszcze zdążysz, że potem. Nie! Dziecko! Teraz! Teraz przyjmij Moją miłość! Teraz klęknij pod Krzyżem i proś o zmiłowanie! Teraz wyznaj, żeś słaby i nic sam nie jesteś w stanie zrobić! Teraz przytul się do Krzyża i wraz ze łzami wylej z siebie wszystko to, co nie pozwala ci iść za Mną! Teraz dziecko! Teraz jest czas! A Ja tulić cię będę w ramionach, jak matka swoje płaczące dziecko. Moje Serce jest wielkie. Wszystko przyjmie, wszystko pomieści. Tylko obudź się! Moje dziecko! Kocham cię. Jezus.

 

W miłości wszystko może być odbudowane i uratowane :: 3/4/2007

 

"Czy czytacie Pismo św., Moje dzieci? Czy czytacie Moje słowa, które do was kieruję i czy wprowadzacie je w czyn? Moje dzieci, czy wy się modlicie? Pamiętajcie, jest to szczególny czas, w którym przyszło wam żyć, ale i on może się szybko skończyć. Dobrze wykorzystajcie każdą chwilę tego szczególnego czasu. Otwórzcie swoje serca na Moje działanie. Otwarte serce to takie, które słucha słów Moich i wprowadza je w czyn. Pomóżcie też innym otworzyć swoje serca. Zobaczcie, ile wokół was jest Moich dzieci chorych, cierpiących, okaleczonych. Okażcie im Moją miłość, bo tylko miłością możecie dokonać tego, co umysł wasz dokonać nie może. Moje dzieci, wasze rodziny uratujecie miłością, wasze środowiska, w których żyjecie uratujecie miłością, waszą Ojczyznę uratujecie miłością i świat cały możecie uratować tylko miłością. Miłość oczyszcza wszystko, uszlachetnia wszystko. Miłość oczyści nawet zabrudzony i zawirowany klimat. Moje dzieci, bo z miłości wszystko zostało stworzone, a więc w miłości wszystko może być odbudowane i uratowane."

 

Z powodu nieodwzajemnionej miłości cierpię :: 3/4/2007

 

"Od wieków jestem ten sam Jezus. Ten sam, który kocha, miłuje, który opiekuje się każdym sercem, jeżeli Mi na to pozwoli, jeżeli tylko tego pragnie. Jestem samą Miłością i Miłosierdziem samym. A z powodu nieodwzajemnionej miłości cierpię ból. I choć Bogiem jestem, boleść z powodu utraty tylu Moich dzieci wyciska łzy z oczu Moich. Moje dzieci nie pojmują, czym jest nie przyjęcie Mojej miłości i czym pogarda tą miłością. Moje dzieci nie wiedzą, co czynią i odrzucają to, co święte i to, co im zapewnia życie wieczne. Boleję, że same wybierają i same idą na wieczne potępienie. To nie chwila, to nie miesiąc czy rok, to wieczność. To cierpienie straszne, że umysł nie jest w stanie pojąć cierpienia tego, do którego idą Moje kochane dzieci i skąd nie ma powrotu. Dzieci Moje, Ja widzę cierpienie tych, którzy się tam dostali. Te jęki, krzyki, pogarda, strach, nieustanny ogień, który męczy każdą duszę, doprowadza Serce Moje do rozpaczy. Proszę was, nie zaprzedajcie dusz swoich, nie traćcie ich. Przyjdźcie do Mnie a pomogę wam. W Sakramencie Pokuty czekam na was. Wszystkiemu można jeszcze zaradzić. Nie ma takiej nędzy, która by przewyższała Miłosierdzie Moje. Moje dzieci, wszystkie wasze grzechy, wasze słabości są Mi znane, nie lękajcie się. To szatan wam podpowiada, że wam nie wybaczę. Wybaczę, proszę przekonajcie się. Im większa nędza wasza tym Ja bardziej was kocham. Kocham was, dzieci Moje. Ja za was oddałem życie swoje. Uwierzcie miłości. Uwierzcie miłości, która daje życie wieczne w szczęściu, radości i miłości samej."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja XIII :: 3/4/2007

 

Jezus zdjęty z krzyża i złożony w ramiona Matki

 

Co za ulga. W końcu jestem w objęciach Matki. W objęciach tej, która najbardziej ukochała. Jaka cisza i pokój. Matko, nie płacz. Dokonało się. Twój Syn już nie cierpi. Już nic więcej nie mogą Mi zrobić. Nadchodzi Zbawienie. Poprzez Moją Mękę i Twoje Współcierpienie nadchodzi Odrodzenie dla Świata. Jakże jestem szczęśliwy.

Kocham cię Mój ludu!

Choć błądzisz i zadajesz Mi wiecznie ból, kocham ciebie.

Choć stale odwracasz się ode Mnie i odtrącasz Moją Miłość, kocham ciebie.

Choć zamykasz się w sobie i swoim świecie iluzji, kocham ciebie.

Choć ranisz Mnie stale, obrażasz Mnie i Moją Matkę, Ja kocham ciebie.

Choć udajesz, że nic ciebie nie obchodzę, kocham ciebie.

Choć tkwisz uparcie w swojej nędzy, to kocham ciebie!

Spójrz na otwarte ramiona mej Matki, na oczy pełne łez!

Usłysz Jej szloch!

Ona nadal cierpi!

Ona cierpi podwójnie.

Cierpi, bo Mnie stale krzyżujesz!

Cierpi, bo kocha ciebie tak, jak Ja i widzi, jak pogrążasz się w otchłani piekła. Widzi i pragnie ci pomóc! Pozwól Jej wziąć się na ręce! Pozwól, by tak, jak Mnie, teraz przytuliła ciebie. Pozwól, by przybliżyła swoją twarz do twej twarzy. Pozwól, by pocałunkami zbierała z twego serca twój ból i twoje cierpienie.

Usłysz w sercu Jej głos: "Dziecko Moje! Tak długo czekałam! Jesteś takie poranione. Ja uleczę twoje rany i poproszę Syna o Miłosierdzie dla ciebie. Razem będziemy błagać, aby udzielił ci swego Miłosierdzia."

Ja wtedy z radością pochylę się nad tobą i zleję na ciebie zdroje całe. A potem czystego umieszczę na wieki w Sercu swoim.

Czekam z niecierpliwością na tę chwilę. Dziecko Moje, kocham ciebie. Jezus.

 

Niech Wieczerniki Modlitwy opaszą cały wasz Kraj :: 4/4/2007

 

"Moje dzieci, wołaniem: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! otwieracie serca, które są zamknięte. Te serca nie poznały Mojej miłości. Te serca żyją w grzechu, a grzech, Moje dzieci, prowadzi duszę na zatracenie. Proszę was, każde serce otoczcie wołaniem: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Niech Moja miłość przemienia serca, które są daleko ode Mnie. Drogie Moje, dzieci czy widzicie te cuda, które dzieją się na oczach waszych, czy widzicie ile już Mi pomogłyście wyrwać dzieci Moich z rąk Mojego nieprzyjaciela? Jak wołaniem: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! zostały poruszone serca? Ile Moich dzieci weszło na drogę świętości? Pragnę, abyście gromadziły się w Wieczernikach Modlitwy, tam Duch Święty otwiera najbardziej zamknięte serca. Niech Wieczerniki Modlitwy opaszą cały wasz Kraj. Bądźcie silne na tej drodze, na którą was zaprosiłem i na której już jesteście. Wielu z was nie rozumie znaczenia tej drogi, i tego czasu i wołania: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Wielu z was nie rozumie Mojego przekazu i próśb Moich. Moje dzieci, wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! proszę was, wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Z czystym sercem, z całą pokorą i w uniżeniu wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Wielkie rzeczy dokonują się na oczach waszych. Jesteście świadkami wylewu Mojej wielkiej miłości na ziemię całą, ale jesteście też świadkami wylewu wielkiego Mojego Miłosierdzia. Moja Miłość tuli całą ziemię a Moje Miłosierdzie całą ją dotyka."

 

Moje dzieci, tam się dzieją cuda ogromne :: 4/4/2007

 

"Moje dzieci, Wieczerniki Modlitwy są darem jakim Ja was obdarzam. To wielki skarb od Nieba wam dany. Pielęgnujcie go i chrońcie go. Moje dzieci, a przede wszystkim korzystajcie z tego daru, ze skarbu Nieba samego. W Wieczerniku Modlitwy wszyscy stajecie się jedno. Jesteście jednego Ducha, Ducha Miłości, pokoju i radości. Duch Święty unosi się nad wami odsuwa wszystko to co, was rozprasza, wprowadza w modlitwę, na której spotykacie Mnie, Króla samego. Duch Święty wypełnia wasze serca miłością, pokojem i Ja zajmuję serca wasze. Duch Święty odsuwa wasze niepotrzebne myśli, roztargnienia, to miejsce zajmuję Ja Jezus. Duch Święty oczyszcza wasze usta, aby z nich wypływała miłość sama, a tam gdzie miłość sama jestem Ja Jezus. Moje dzieci i wszystko wokół was zostaje porwane przez miłość samą, miłość czystą, miłość doskonałą. Powiedz, Moje dziecko, powiedzcie, dzieci Moje, czy możecie zrozumieć i pojąć co się dzieje, co się unosi i co szaleje. W takiej miłości serca połączone docierają do Ojca samego i przed Jego tronem pokłon oddają. Jego wywyższają i w wokół Mu samą miłość śpiewają. Powiedzcie, dzieci Moje, czy Ojciec Niebieski może być głuchy na wołanie wasze, na prośby i dziękczynienie jakie Mu składacie. Czy nie weźmie was w obronę i nie wysłucha próśb waszych? Moje dzieci, tak jest, tak się dzieje, tak was ubogaca, że wasze serca ze szczęścia szaleją. Moje dzieci, tam się dzieją cuda ogromne. Cuda, że ludzki rozum nie ogarnie tego. To są sprawy Boże, wy tego nie widzicie. To Niebo zstępuje na ziemię i ją zamieszkuje. Ją uzdrawia i w miłości pielęgnuje. Miłość się rozlewa i miłością wszystko uzdrawia. Moje dzieci, bo Miłość jest taka. To więcej jak cuda. To samo Niebo Wieczerniki prowadzi i Wieczernikom się kłania."

 

DROGA KRZYŻOWA - stacja XIV :: 4/4/2007

 

Ciało Jezusa złożone w grobie

 

Dziecko Moje. To koniec. Wszystko się już dokonało. Tak myślisz? Tak myśleli ci, co chowali Mnie do grobu i rozpaczali. Jedynie Matka Moja wiedziała, czuła sercem, że to początek. Początek nowego życia. Dla ciebie, dla innych.

Tak, teraz wraz z Moją Męką, śmiercią i zmartwychwstaniem otrzymałeś Nowe Życie. Tym Życiem jest Moje Ciało i Moja Krew. Przebóstwione, otoczone chwałą. Eucharystia. Cud, cudów. Nowe Życie dla ciebie okupione nieludzką męką.

Co z Nim zrobisz?

Oddaję się znowu w twoje ręce. Oddaję się w ręce kapłana. Jestem znowu całkowicie bezbronny. Wystawiony na ołtarzu. Mały, biały opłatek - Chleb.

Czy widzisz w Nim Boga?

Czy widzisz w Nim Mnie?

W tej małej Hostii jestem cały Ja - Jezus Chrystus.

Jest Moja Męka, Mój Krzyż, Moje Cierpienie, Moja śmierć i zmartwychwstanie. Jest Krew, jest ból, osamotnienie, odrzucenie, wyszydzenie. Spójrz na Hostię.

Czy widzisz w Niej Mnie - swojego Boga, Stwórcę, Zbawiciela?

Czy wierzysz, że w tym małym opłatku jestem cały Ja wraz ze swoją Mocą, Potęgą, Siłą?

Czy rzeczywiście wierzysz w to?

Jeśli wierzysz. Jeśli naprawdę wierzysz, to przyjmij Mnie z wiarą. Z wiarą, że przyjmujesz samego Boga. Wraz z Nim wszystko, co ze sobą niesie - całą Boskość, Świętość, Czystość, Miłość.

Czy twoje serce oczekuje Mnie?

Czy czeka na Mnie z utęsknieniem?

Czy Mnie pragnie twoje serce?

Czy w twoim sercu znajdę miłość?

Czy w twoim sercu zaznam pokoju?

Nawet nie wiesz, jak często przyjmujesz Mnie zimnym sercem. Nie oczekujesz Mnie. Nie tęsknisz. Nie wołasz. Wtedy twoje serce jest puste. Jestem w nim bardzo samotny. Wtedy czuję, że znowu składasz Mnie do grobu i zastawiasz wejście kamieniem. To ma być przyjęcie Gościa? Ach, jak Ja wtedy płaczę w tej twojej zimnej samotni! Zaprosiłeś Mnie i porzuciłeś! A Ja przyniosłem ci to, co jest ci naprawdę potrzebne: miłość. Dziecko Moje. Tak bardzo cię kocham. Czy przyjmiesz Mnie? Jezus

 

TRIDUUM PASCHALNE - Wielki Czwartek :: 5/4/2007

 

Zapraszam was, abyście razem ze Mną spożyli Wieczerzę!

 

Drogie dzieci, dziś zapraszam was, abyście razem ze Mną spożyli Wieczerzę. Tak pragnę ją spożyć z wami, Moje dzieci, z Moimi świadkami, z Moimi apostołami. Z wami, którzy poprzez Eucharystię poznaliście Mnie. Z wami, którzy poprzez Moje słowo poznaliście Mnie. Z wami, którzy wierni jesteście Mnie, którzy oddaliście się Mnie. Z wami, którzy wyzbyliście się ducha świata, a żyjecie Moim Duchem. Z wami, którzy Mnie uwierzyliście i pozwalacie Mi się kochać i Mnie się prowadzić.

Drogie dzieci, dziś zapraszam wszystkich, którzy otworzyli swoje serca na Moją miłość. Dziś zapraszam szczególnie Moje dzieci, bo z Moimi dziećmi pragnę spędzić ten Święty Czas. Zapraszam każde otwarte serce, bo każde bez wyjątku wypełnię Moją miłością. Bo miłości pragnę, bo miłość i tylko miłość żyć będzie, ona będzie kwitnąć a jej kwiat nigdy nie zwiędnie, ona zawsze będzie kwitnąć."

 

TRIDUUM PASCHALNE - Wielki Piątek :: 5/4/2007

 

Dziś pragnę spotkać się z wami w Ogrodzie Oliwnym!

 

Drogie dzieci, bądźcie ze Mną w Ogrodzie Oliwnym. Poznajcie Mój ból, Moje cierpienie. Poznajcie Mój strach, Mój lęk. Tu poznacie Moją naturę ludzką, która się odezwała, tu dała o sobie znać, ale z miłości do was odezwała się natura Boska. Z miłości do was przezwyciężyła wszystko, co było związane z bólem. To miłość ogromna, potężna jak góra sprawiła, że nabrałem tyle siły i tyle odwagi i to, że nie słuchałem podszeptów szatana, który krążył wokół Mnie i szyderczo drwił ze Mnie. To Moja miłość sprawiła, że w Ogrodzie Oliwnym odczułem pokój i radość z niesienia krzyża, na którym były wasze słabości. Drogie dzieci, wasze serca są piękne, pełne miłości i pragnę, pragnę, pragnę, aby Moja miłość, którą ukształtowałem była ze Mną, była przy Mnie. To wielka radość, że będziecie przy Mnie. Moja miłości, tak was kocham. Czyż nie warto było o was myśleć dwa tysiące lat temu. Ja was tam widziałem dlatego byłem silny waszą miłością do Mnie. Kocham Was, Moje dzieci, dziś pragnę spotkać się z wami w Ogrodzie Oliwnym. Drogie dzieci, nie zwracajcie uwagi na żołnierzy Mojego przeciwnika, oni wam nic nie zrobią. Bądźcie pełne pokoju, jedności, a nie zaczepią was. Kochane Moje, błogosławię was."

 

TRIDUUM PASCHALNE - Wielka Sobota :: 6/4/2007

 

Bądźcie przy Mnie, kiedy Moi Aniołowie odsuną kamień!

 

"Drogie Moje dzieci, dziękuję wam, że byłyście ze Mną przez te chwile trudne, kiedy to Mnie pojmano i jak zbójcę zaprowadzono przed Piłata i ten tłum, gdyby nie wy jak Ja bym to wszystko zniósł, w samotności pękłoby Mi Serce. Drogie dzieci, Golgota z wami nie była taka straszna, przyglądając się na wasze serca Moje Serce wołało: pragnę więcej cierpieć z miłości do tak pięknych i otwartych serc. To Mój kwiat, to wiara Kościoła, to Moi świadkowie, Moi apostołowie. Dziś złożą Mnie do grobu, drogie dzieci, bądźcie przy Mnie, bądźcie, kiedy Moi Aniołowie odsuną kamień, bo was pierwszych pragnę powitać. Was pragnę wziąć w ramiona Moje, was pragnę pobłogosławić i z wami pragnę spędzić ten czas zaraz po Zmartwychwstaniu. Błogosławię was, drogie dzieci."

 

WIELKANOC 2007 :: 7/4/2007

 

Alleluja! Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!

 

"W ten poranek Wielkiej Nocy błogosławię was, Moje dzieci. Błogosławię i dziękuję, że byliście ze Mną w tych dniach tak ważnych dla całej ludzkości. Dziękuję, że byliście przy Mnie, bo łatwiej jest znosić ciężar i ból cierpienia, kiedy ma się obok siebie przyjaciół swoich. Dziękuję wam, Moje dzieci, że pozwoliliście Mi przyjść do was i być pośród was. Dziękuje, że pozwalacie Mi, abym was mógł kochać. Dziękuję wam, że otwieracie swoje serca na Moją miłość. Dziękuję, że pozwalacie, aby wasze serca kształtował Mój Duch. Dziękuje, że pozwoliliście, aby zmartwychpowstał duch Izajasza i duch Ezechiela. Moje dzieci, pielęgnujcie to, co ode Mnie otrzymaliście. Pielęgnujcie i strzeżcie tego, co jest pośród was, co żyje, co jest mocne i święte. Nie pozwólcie aby duch Izajasza i duch Ezechiela obumarł. To co święte Zmartwychwstaje, a co nie święte, co grzeszne umiera na wieki."

 

W Święta Zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa składam Wam płynące z serca życzenia zapraszając Was wszystkich, Umiłowani przez Jezusa i Maryję, do dalszej kontynuacji tej drogi, którą z dnia na dzień coraz bardziej przenika Duch Boży – Duch Miłości i Mocy, i którą nieustannie ubogaca wlewaną przez Niego w nasze otwarte serca ową zadziwiającą swoją prostotą, a zarazem niezwykłą skutecznością Pieśń Miłości. Ta „Nowa Pieśń” to szansa dla każdego z nas, dla naszych rodzin, naszej Ojczyzny i całego świata. Z żarem tej „Pieśni” w sercach, umysłach i na ustach rozniecajmy niegasnący Boży ogień, niech ogarnie on wszystkie serca, wszelkie stworzenie i przyśpieszy obecny już pośród nas Triumf Niepokalanego Serca NMP. Niech każde: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!”, będzie świadomym wyrazem skutecznej walki o przyjście Królestwa Bożego na ziemię - Królestwa miłości, pokoju i sprawiedliwości.

 

To czas Mojego zwycięstwa :: 9/4/2007

 

"Wylewam na świat cały miłość miłosierną, miłosierdzie Moje. Och, ludzkości, jakże Ja kocham ciebie! A ty, jakże często odpychasz Mnie! Wtedy cierpię, płaczę i wstawiam się za tobą, ludu Mój, u Mojego Ojca. Ale ten czas, Czas Wielkiej Łaski, jaki nastał na ziemi, to czas, gdy objawi się Moja miłość, Moje miłosierdzie. To czas Mojego zwycięstwa, Mojego królowania. Już niedługo, dzieci Moje. Już czas jest tak krótki. Patrzcie w Niebo. Wznoście swoje ręce ku Niebu! Oto Matka Moja z Sercem na dłoni schodzi do was. Jej Serce w triumfalnym pochodzie obejmuje ziemię całą i tuli w swoich ramionach. Ona przygotowuje nadejście Moje. Ona już króluje w sercach wielu. Ona ze swoją matczyną miłością, z delikatnością i czułością kształtuje serca i dusze wasze, abyście potrafili przyjąć Mnie, Króla, Zbawiciela. Och, dzieci Moje! Czekajcie z radością przyjścia Mojego! Bo drogi są już przygotowane! Bo serca czekają z niecierpliwością! Bo aniołowie już ścielą kwiaty pod stopy swego Króla! Bo Niebo już otwarte jest nad wami, a ogrom łask, jaki temu towarzyszy przewyższa wszystkie dotychczasowe czasy! Trwajcie w uwielbieniu, w miłosnym oczekiwaniu na Króla Czasów! Ja jestem."

 

To wołanie kruszy skały :: 10/4/2007

 

"Wołaj, wołaj, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Do bólu wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Wołaj, aż usłyszy cię Niebo całe: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Aż przyjdzie ci z pomocą. Moje dziecko, nie raz, nie dwa, dziesięć, tysiąc, ty wołaj do skutku, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! To wołanie odsuwa choroby: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! To wołanie kruszy skały: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! To wołanie w każdej sytuacji przychodzi z pomocą, więc proszę cię, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Moje dziecko, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Jeszcze raz cię proszę wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Bo to jest czas na to wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!"

 

Ja nigdy cię nie zawiodę :: 10/4/2007

 

"Nie użalaj się nad sobą, Moje dziecko, że jesteś samo a przez to uważasz się niekochane. Zauważ Moją obecność przy sobie a będzie łatwiej ci żyć. Otwórz swoje serce na wołanie Moje. Otwórz je a zobaczysz co będzie się działo z tobą. Dostrzeżesz Moją miłość. Dostrzeżesz Moje prowadzenie cię po drodze życia twojego. Bardzo cię kocham i pragnę abyś dostrzegł, że Moją wolą jest abyś było dla Mnie, abym Ja mógł przebywać z tobą. Pragnę obcować z tobą, pragnę rozmawiać z tobą. Jak mogę to czynić jak twoje serce zajęte jest tym światem? Jak mogę obcować z tobą kiedy twoje serce obcuje z tymi którzy cię ranią i nie są twoimi przyjaciółmi? Jak mogę rozmawiać z tobą jak ty nie słyszysz głosu Mojego? Ja jestem wiernym przyjacielem. Moja miłość jest ponad miłością ludzką. Ja nigdy cię nie zawiodę, Moje dziecko, dobrze szukaj przyjaźni a nigdy nie będziesz samo. Błogosławię cię."

 

Ojcze nasz... :: 10/4/2007

 

Ojcze nasz, któryś jest w niebie...

"A który zstępuje do twojego serca."

Święć się imię Twoje...

"Które dałem tobie."

Przyjdź Królestwo Twoje...

"Niech zatriumfuje Miłość Moja na ziemi."

Bądź wola Twoja...

"Niech wypełni się w tobie."

Jako w Niebie, tak i na Ziemi...

"Niech wola Moja wypełni cały świat."

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj...

"Niech Moje Ciało uświęca cię codziennie."

I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom i nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego.

"Otaczam was murem aniołów, aby szatan nie miał dostępu do was."

Amen.

"To co powiedziałem, niech się stanie."

 

Koronka do Bożego Miłosierdzia :: 10/4/2007

 

"Dzisiaj tę koronkę odmawiaj z Krzyża. Umieszczam cię na nim. Będziesz w Moim ciele wisieć na Krzyżu."

I dziesiątka - Znalazłam się na Krzyżu. Pode mną żołnierze i faryzeusze, którzy obrażali i krzyczeli. Jezus jednoczył mnie ze swoją męką.

II dziesiątka - "Córeczko, nadal jesteś na Krzyżu. Spójrz na Matką Moją. Przyjmij cierpienia Jej i Moje."

III dziesiątka - "Teraz miłości Moja - przebaczenie i miłosierdzie. Przyjmij na siebie całe zło dobrego łotra i wprowadź go do raju."

IV dziesiątka - "Spójrz na tłum. Nieszczęśni, biedni ludzie. Biedacy. Owce wydane na pożarcie wilkom. Jakże wielka jest ich nędza. Jakże potrzebują Mego miłosierdzia. Ofiaruj się za nich, a w zamian ja dam im miłosierdzie."

V dziesiątka - "Teraz weź na Krzyż wszystkie dusze ofiarne, oddane i poślubione. Ofiaruj je Ojcu."

Na koniec Koronki: "Córeczko. Dziękuję, że trwałaś ze mną na Krzyżu. Będę częściej zapraszał cię na Krzyż, abyś razem ze Mną wypraszała Miłosierdzie Boże dla świata."

 

Modlitwa duszy udręczonej cierpieniem :: 11/4/2007

 

Jezu mój, jestem Ci posłuszna wstaję z łóżka i choć chora jestem w rękę pióro łapię w rękę je chwytam i Ciebie mój Jezu wysłuchuję, Twoje słowa zapisuję. Widzę, że jesteś taki samotny, Panie ukochany, taki opuszczony przez Twoje dzieci pozostawiony. I wołania: Jezu, Maryjo kocham was, ratujcie dusze! mało słyszysz, tak mało jest teraz wołania, tego wołania, które kochasz, które jest miłością samą. Jezu Mój, tak wpatrzona w Twoje Święte rany, Twój bok przebity i koronę na głowie, widzę jak jesteś smutny, cały zakrwawiony. Mój Jezu, stoję pod Twym Świętym Krzyżem, tulę się do niego, aby Ci troszkę pomóc, aby Cię pocieszyć, porozmawiać z Tobą, aby było Ci raźniej, abyś nie czuł się taki osamotniony. Spójrz Panie w serce Moje, ono Twoje jest, ono z boleści ledwie pracuje, ale z miłości do Ciebie bólu nie czuje. Ono, jest Twoje, w nim tron Ci zrobiłam, w nim Ciebie na zawsze na tym tronie posadziłam. Ono jest Króla mieszkaniem. Król z całym Niebem w mym sercu przebywa. Jak nam dobrze, jak blisko do Ciebie, kiedy tylko zapragnę idę i już jestem u Ciebie. Z Tobą rozmawiam, z Tobą sobie na żarty pozwalam, z Tobą obcuję, Tobie też, mój Jezu, się żalę kiedy jest Mi źle, kiedy przy sobie nie czuję Cię wcale. O Moja Ty Miłości, słodkie ukojenie, nogi też Mi przebiłeś dla Twojej ochłody, abym zawsze przy Tobie była, abym Tobą się zajmowała i jak najwięcej Tobie miłość wyznawała. Jezu Mój, Ty widzisz te moje boleści, Ty widzisz jak się męczę, nie mogę spać wcale, jest mi tak ciężko, że wołam do Ciebie, mój Miły, moje Ty kochanie, bądź przy mnie, bądź ze mną, bo myślę, że to jest moje konanie. To z miłości omdlewam, bo miłość moją do Ciebie wyznaje, a że jest gorąca serce mocno wali, ono mnie z bólu przewraca, w bólach mnie trzyma, i w bólach, Mój Jezu, Ciebie przy mnie czuję. To miłość, miłość mnie dotyka sama, ona mi rękę podaje, ona moje serce chwyta, je podnosi do góry i w ramionach swoich mnie tuli. To jest szczęście moje, moje uzdrowienie, bo Ty, Mój Jezu, mnie pocieszasz, do krzyża swojego prowadzisz, Ty mnie z krzyża przytulasz i łask z niego mi udzielasz. Ty miłością swoją wypełniasz. Ty miłością swoja wypełniasz serce moje, a co w nim znajdujesz uzdrawiasz i każde serce zamknięte w sercu moim uzdrawiasz i pociechę dajesz. Sam rad udzielasz. Sam każde napotkane tam serce swoją miłością oblewasz. O, Miłości Moja, Miłości ukochana, podaj mi dłoń swoją, szepcz do ucha czule, szepcz i prowadź do łóżka samego, tyś mnie Panie wysłuchał, tyś mnie błogosławił, Ty jesteś przy mnie, Ty mnie swoją miłością strzeżesz, ochraniasz i mnie, moja Miłości pielęgnujesz.

 

To Moja miłość zmienia was :: 11/4/2007

 

"Moje dzieci, raduję się kiedy widzę wasze serca skierowane na Mnie, na Moją naukę, na Moją miłość. Wasze serca się zmieniają, wasze rodziny się zmieniają, zmienia się też otoczenie w którym żyjecie. To Moja miłość zmienia was. Wasze serca stały się kanałami Mojej miłości. Moja miłość jak rzeka płynie do otwartych serc i przyciąga je do Mnie. Świat okaleczony potrzebuje Mojej miłości, dlatego też kiedy się pojawia zostaje szybko porwana. Świat umęczony, udręczony wie, że tylko Moja miłość może dać mu szczęście i uratować go od nieszczęścia. Miłość jest piękna. Piękno miłości zachwyca serca ludzkie i je przemienia. Dlaczego tak wiele Moich dzieci ociąga się z przyjęciem Mojej miłości? Dlaczego światu tak trudno jest przyjąć Mnie, Moją Miłość? Dlaczego podaje rękę złu i pozwala, aby zło kierowało światem? Moje dzieci, cały świat, wszystko to, co w górze jest, i co na dole jest, Moim jest i do Mnie należy. Czyż może odebrać Mi ktoś Moją własność, coś co do Mnie należy? Czy Ja pozwolę mu na to? Błogosławię was, dzieci Moje."

 

Na tym polega wiara :: 11/4/2007

 

"Moje dziecko, powiedz Mi czy wierzysz, że Ja każdego dnia kieruję do ciebie Moje słowa? Czy wierzysz, że Ja tak bardzo ciebie kocham, że jestem przy tobie w każdej chwili twojego życia? Że obsypuję cię Moimi łaskami, udzielam ci potrzebnych darów? Powiedz Mi, czy ty wierzysz, czy masz wątpliwości? Jeżeli wierzysz, to ci teraz powiem, że jestem z ciebie dumny, Moje dziecko jest wierzące. Na tym polega wiara, że Moje słowa przyjmujesz i wprowadzasz je w czyn. Wtedy mogę ci pomagać, nie błądzisz i odczuwasz Moją obecność i Moją Miłość w życiu swoim. Jeżeli zaś nie wierzysz, to zastanów się, Moje dziecko, czy Ojciec może bez opieki pozostawić swoje dziecko? Czy bez ojcowskiej dłoni poradzi sobie? A jeżeli ucieka przed opieką Ojca, czy nie błądzi, a życie nie jest utrapieniem? Ciągle żyje w ukryciu, a tam są ciemności, które bardzo ją ranią. One wielką krzywdę wyrządzają sercu. Serce jest wątłe, słabe, obolałe, ciągle uciekając staje się wyczerpane z sił. Takie serce jest letnie, bo kto ma je ogrzać. Takie serce jest leniwe, a to dlatego, że po co mu w ciemnościach siły. W ciemnościach wystarczy to co ma, a ma ból, cierpienie, czuje się niekochane, nikomu niepotrzebne,. powiem więcej, czy serce, które wypełnione jest wątpliwościami nie wątpi też, że istnieje Niebo, że tam jest jego Ojczyzna?"

 

Powołałem was do spraw wielkich :: 12/4/2007

 

"Od was, dusze Moje umiłowane, zależy wiele. Ten tydzień niech będzie dla was tygodniem ofiarowania się za grzeszników. Niech będzie czasem wypraszania dla nich miłosierdzia Mojego. Do modlitwy dołączajcie drobne wyrzeczenia, ofiary z samych siebie, ze swoich przyjemności, przyzwyczajeń. Ten tydzień! Dusze Moje, jakże on jest ważny! Weźcie to sobie do serca. Niech przejmie się tym każde Moje serce umiłowane i niech modli się pieśnią miłości, niech śpiewa, adoruje i trwa we Mnie, Panu swoim. Miłuję was, Moje maleństwa, Moi pomocnicy, Moi święci na ziemi. Powołałem was do spraw wielkich i wśród wielkich w niebie was posadzę. Trwajcie we Mnie, a Ja będę trwał w was. Jezus."

 

Wy bądźcie Moim przedłużeniem :: 12/4/2007

 

"O duszo Moja. Jakże dusze nie znają oblicza Mojego. Jakże to smutne. Ich wyobrażenia o Mnie. Co za skrzywiony obraz noszą w sercach swoich. A Ja miłością jestem, miłość rozdaję, miłością przebaczam i o miłość proszę. O dusze Moje oddane, zaślubione! Wy bądźcie Moim przedłużeniem, Moimi latoroślami - kwitnącymi i wydającymi owoce miłości Boskiej. Przez was na ziemię niech płynie rzeka Mej miłości i przez was niech rozlewa się Moje miłosierdzie. Niech zaleje cały świat. Błogosławię wam, Moje umiłowane, wybrane, zaślubione dusze. Oczekujcie Mojego przyjścia. Wasz Oblubieniec."

 

Pragnę was zgromadzić w Święto Miłosierdzia :: 12/4/2007

 

"Jestem Królem Miłosierdzia. Moje królewskie dzieci, wasz Król pragnie was zgromadzić w Święto Miłosierdzia, w godzinie łask u Boku Swojego. Pragnę was mieć przy Sobie, pragnę was tulić, pragnę na serca wasze nakładać białe szaty. Niech wasze serca otoczą Miłosierdzie Moje. W tej godzinie wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Dla Jego bolesnej męki miej Miłosierdzie dla nas i świata całego. Niech wasze serca adorują Moje Miłosierdzie w pokorze i miłości. Przyprowadźcie do Mnie całą ludzkość. W morzu Mojego Miłosierdzia zanurzajcie dusze kapłańskie i zakonne, dusze pobożne, dusze wierne, dusze ciche, dusze pokorne, dusze Mnie oddane, dusze dzieci, dusze dzieci w łonach matek, dusze młodzieży uzależnionej i dusze tych, które żyją w grzechu śmiertelnym, dusze które zaprzedały swoją duszę, dusze chorych, cierpiących, dusze zrozpaczone, dusze poranione, dusze heretyków i tych które walczą ze Mną. Dusze pogan. Dusze, które nie poznały Mojej miłości, dusze oziębłe, letnie, dusze leniwe, dusze czyśćcowe, dusze w agonii. Dusze, które są oddane Mnie, dusze, które są oddane Mojej Mamie, Mamie Miłosierdzia. Moje dzieci, przyprowadźcie do Mnie dusze uzależnione. One potrzebują Mojego Miłosierdzia. W tej godzinie jak przez kanał spłynie na wszystkich Miłosierdzie Moje. Miła Mi jest dusza, która ufa, która wierzy, jej daję wszystko o co prosi. Błogosławię tę godzinę. Błogosławię was, Moje dzieci."

 

Bardzo potrzebna jest „armia” modlących się :: 12/4/2007

 

"Módl się w intencji wszystkich dusz, które jeszcze nie przyjęły Zmartwychwstałego Jezusa. W intencji dusz, które są obojętne na Jego miłość, niby wierzą, ale nie przyjmują sercem Jego miłosierdzia. Modlić się będę razem z tobą. Są z nami aniołowie i święci. Wypraszać będą potrzebne łaski. W tych czasach bardzo potrzebna jest „armia” modlących się. Bo to czasy, gdy światem chce zawładnąć szatan i poczynił już ogromne spustoszenia. Dlatego potrzeba modlitwy. Wielkiej modlitwy, ciągłej modlitwy, ufnej modlitwy i z wielką miłością. Módl się, córeczko."

 

Wieczernik w Różanymstoku :: 15/4/2007

 

"Moje dzieci, wielu z was nie zna Mnie. Dlatego z ostrożnością przychodzicie do Mnie. Wasze okaleczone i poranione serca są zamknięte. I choć słuchacie słów Moich to trudno jest wam Mi zaufać i Mnie przyjąć. Wielu z was słucha Mnie z zamkniętym sercem. Serce zamknięte nie wyda żadnych owoców. Moje dzieci, człowiek grzechu służy grzechowi. Grzech go upadla, zniewala. Serce zniewolone przez grzech jest słabe. Serce upodlone wpada w uzależnienie. Serce upodlone bluźni, krzyczy. Serce upodlone nie zaznaje pokoju, radości, miłości. Moje dzieci, człowiek Boga służy Bogu. Bóg jest miłością, więc pragnie aby jego dzieci żyły miłością. Bóg jest pokojem, więc pragnie aby jego dzieci żyły pokojem, Bóg jest jednością, więc pragnie aby Jego dzieci żyły w jedności z Nim i same ze sobą. Poznajcie Mnie, dzieci Moje. Zaufajcie Mi, dzieci Moje. Moje dzieci nie są niczym zniewolone. Moje dzieci żyją wolnością już tu na ziemi i smakują dobrodziejstw Nieba. O Moją własność dbam. Moją własność ochraniam. Moją własność obsypuję łaskami Moimi. Moje dzieci wołają: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!, a Ja i Moja Niebieska Mama pośpieszamy z pomocą Mojej własności, Moim dzieciom. Błogosławię was, Moje dzieci."

 

Wizja i słowa dotyczące Wieczernika Różanostockiego :: 15/4/2007

 

Oczyma duszy widziałam nad miejscowością szeroki słup zlewających się łask z Nieba oraz Ducha Świętego, który otacza, unosi się i przenika wszystko:

"Otaczam swoim Duchem Różanystok i okolice. Na czas dni skupienia i Wieczernika otwieram Niebo i zlewam morze łask na jego uczestników. Mój Duch unosić się będzie i przenikać wszystkich i wszystko. Wypełniać będzie świątynię i miejsca pobytu uczestników. Dotykać serc ludzkich będzie, otwierać je i napełniać miłością. Dusze doznają licznych uzdrowień. Ja, Chrystus Król, nadchodzę w pełni swojej Chwały, a Mój Duch przygotowuje was do tego przyjścia. Ja Jestem."

Pan Jezus poprosił mnie o modlitwę.

"Módl się cały dzień z radością i dziękczynieniem, bo wielki to czas i święty."

 

Czas Wielkiej Odnowy Kościoła :: 16/4/2007

 

DUCH ŚWIĘTY: "Jam Duch Chrystusa i Boga Ojca. Zapisz, co będę do ciebie mówił. Okalam cały świat. Unoszę się ponad wodami, osłaniam górskie szczyty, schodzę do głębin, wypełniam doliny. Potęga Moja przenika wszechświat, ziemię i kosmos. Wszędzie Ja Jestem. Duch Boży, Duch Miłości, Duch Stwórczy, Duch Mocy. Ja stworzyłem świat. Ja tchnąłem życie w pierwszego człowieka. Ja powołuję proroków. Ja dotykam serc i przemieniam je. Ja prowadzę świętych. Ja Duch Chrystusa zstąpiłem w Dniu Pięćdziesiątnicy i napełniłem mocą strwożone serca apostołów. Ja napełniłem ich Mocą z wysoka. Przemawiałem ich ustami. Uzdrawiałem ich rękami. Wypędzałem złe moce z dusz, których dotykali. Ja Moc, Potęga, Siła. Ja Miłość, Dobro i Pokój. Ja zlewam teraz na świat Miłosierdzie swoje. Ten czas łaski, choć już krótki, to Czas Czasów. Czas Wielkiej Odnowy Kościoła. Wielkiej Odnowy serc ludzkich, Czas Odrodzenia Miłości Bożej w Kościele. Ja Duch Chrystusa przygotowuję was na Jego przyjście. Napełniam was swoją Mocą. Trwajcie na modlitwie. Wznoście oczy ku górze i oczekujcie swego Zbawiciela. Weźcie dary, które składam w waszych sercach. Służcie nimi. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie chlubcie się nimi. Chwalcie Boga za Jego łaskawość i życzliwość, hojność i dobroć. Wysławiajcie Go za miłość niepojętą i miłosierdzie niezgłębione. Oczekujcie Mnie - Ducha Chrystusa, który był, który jest i który nadchodzi. Czas dopełnia się. Czas jest krótki. Oczekujcie z radością, skruchą i miłością. Pomagajcie sobie nawzajem. Służcie jeden drugiemu. Niech nikt nie wynosi się ponad drugimi. Przychodzą czasy, gdy ten najmniejszy, będzie pierwszy. Gdy małość stanowi o sile. Gdy to, co śmieciem w oczach ludzkich - skarbem jest u Boga. Wasze skarby w sercu chowajcie i tylko przed Bogiem wyjawiajcie. Błogosławię was. Duch Jezusa. Duch Święty. Trójca Święta."

 

Era pokoju zbliża się do was :: 16/4/2007

 

"Drogie dzieci, dobrze wykorzystajcie czas, w którym żyjecie. Ten czas zostanie wam wkrótce zabrany. Dlatego całym nowym sercem, które wam dałem bądźcie zjednoczone ze Mną i same z sobą. Nie lękajcie się, Ja jestem z wami. Ja jestem z wami i pośród was. Ja jestem pośród was i w was jestem. Czy możecie się lękać, kiedy Ja jestem pośród was i w was jestem? Nie! Walka dobiega końca. Zboże zebrane. Moi Aniołowie pozbierali każdy kłos. Ten słaby podnieśli, umocnili. Ten silny pomaga słabym. Między silnym a słabym kłosem postawiłem pomost, aby silne umacniało to co jest słabe. Niech wasze serca ogarnie pokój. Pozwólcie, aby pokój przyprowadził radość. Dzieci miłości, nie wchodźcie w spory, w dyskusje ze złem. Wiecie, ze chwast wyrósł ponad kłosy wasze i często was zagłuszał ale nie poginęłyście, bo Moja ręka spoczywała na was i spoczywa na was. Chwast jest zagrożony, dlatego szaleje przed spaleniem. Era pokoju zbliża się do was. Moje drogie dzieci, błogosławię was."

 

Miłość porwie na obłoki swoją miłość :: 16/4/2007

 

"Moje dzieci, na ziemi ukryto wiele zła, że gdybym pozwolił aby wszystko zostało uruchomione po ziemi nie pozostałby ślad. Dlatego was proszę, abyście nigdy nie mówili, gdzie jest Bóg, dlaczego na to pozwolił? To ludzkość w wolności źle rozumianej przygotowała dla siebie samych ten miecz boleści. Kto mieczem wojuje ten od miecza ginie, czyż nie wiecie o tym? Ten, kto uzbroił się w nienawiść od nienawiści zginie. Ten, kto uzbroił się w pychę od pychy zginie. Tez zaś, kto uzbroił się w miłość przez Miłość zostanie porwany, przez Miłość utulony i ochroniony. Miłość osłoni go, Miłość porwie w górę, aby nic nie zanieczyściło serca wypełnionego miłością. Miłość porwie na obłoki swoją miłość, aby nie widziała, nie słyszała jęku i bólu jaki ogarnie ziemię całą. Moja miłość nie zniosłaby tego. Moja miłość jest wrażliwa, delikatna. Moja miłość jest Moim kwiatem, który ukochałem i umiłowałem. Dlatego będzie zawsze przy Mnie i we Mnie. Moje Serce nosić będzie Moją miłość."

 

Mój plan się wypełnił, żniwo dobiegło końca :: 16/4/2007

 

"Nie liczcie czasu według swojego czasu. Ja liczę według tego, co się wypełniło, lub tego co się wypełnia. Jeżeli Mój plan wypełnia się przez 100 czy 1000 lat, tak się wypełnia. Życie w wieczności jest poza czasem. Na ziemi potrzebny jest czas, aby było wiadomo kiedy jest sianie i kiedy zbieranie. Moje dzieci, Mój plan się wypełnił, żniwo dobiegło końca. Smutek ogarnia Serce Moje, że tak mało snopów zostało zebranych. Zebrane snopy są piękne. Kłosy bogate, pełne ziarna. Ziarno tłuste, dobrze ukształtowane. Ziarno silne, mocne. Słońce i woda nadały ziarnu piękny kolor. Z zachwytem przyglądam się na każdy snop, każdy kłos, każde ziarno. Ja sam strzegę zbiorów Moich. Ja błogosławię Moje zbiory."

 

Ty wykorzystaj moc, siłę, potęgę Mojej Krwi! :: 17/4/2007

 

"Dzieci. Nadchodzą czasy, kiedy trzeba będzie zdecydować, za kim się idzie. Czasy, gdy trzeba wybrać: Bóg, czy szatan.

Dziecko, czy pójdziesz za Mną?

Dziecko, czy kochasz Mnie?

Dziecko, czy kochasz Mój Krzyż?

Dziecko, pójdź za Mną. Nie lękaj się. Ci, co wybierają Mnie nie muszą się lękać. Tych osłaniać będzie Moje miłosierdzie. Daję ci Krew Moją. Ona będzie waszym znakiem na was i nikt was nie ruszy. Bo to Krew Baranka. Krew Nowego Przymierza. To Krew Zbawienia i Odkupienia. To Krew Boga samego. Ta Krew stanowi wielką moc. Och, gdybyż ludzkość wiedziała, jaką potęgą dysponuje w tym Kielichu na ołtarzu! Gdybyż wiedzieli! Gdybyż ufali! Gdybyż wierzyli! Ty wykorzystaj moc, siłę, potęgę Mojej Krwi! Ty wykorzystaj miłosierdzie płynące wraz z Moją Krwią. Moja Krew tak znieważana przez oprawców, przez wiele dusz, będzie im sędzią w dniu Ostatecznym. Dla tych, którzy czcić Ją będą, będzie Bramą otwartą do Nieba. Będzie szatą lśniącą, białą, znakiem świętości na sercu i czole. Tych aniołowie Moi wpuszczą do Królestwa Mojego."

 

Módl się, abyś był oszczędzony, Narodzie Mój! :: 17/4/2007

 

"Upadnij na kolana, Narodzie Mój. Upadnij na kolana i módl się, abyś był oszczędzony. Aby nie dotknęła cię Moja sprawiedliwość. Jeszcze nigdy w dziejach ludzkości nie drwiono ze Mnie jak czynią to teraz ci, których odkupiłem Swoją Krwią. Tyle kpin ze Mnie. Tyle naśmiewania się ze Mnie. I gdyby nie Moje wybrane dzieci i ich miłość, całą ziemię obróciłbym w popiół. Moje dzieci słuchają głosu Mojego. Moje dzieci są Mi oddane. Moje dzieci są pełne miłości. Ich miłość rozjaśnia mroczną ziemię. Moje dzieci są radością Moją. One przynoszą ulgę Sercu Mojemu. One przynoszą pociechę Sercu Mojemu. One pozwalają Mi przebywać pośród nich. Dlatego tam gdzie są Moje dzieci, Moja własność zostanie oszczędzona ziemia, która drży przed tym co nadejdzie."

 

Ja jestem w Eucharystii najlepszym Lekarzem :: 18/4/2007

 

"Drogie dziecko, całą Eucharystię czekałem na ciebie. Wyglądałem kiedy Moje kochane dziecko przybędzie. Moi Aniołowie przygotowali dla ciebie wygodne miejsce w ławce. Dusze czyśćcowe przyozdobiły ławkę. Każde miejsce, na którym miały stanąć twoje stopy wysypały płatkami kwiatów. Przy ławce we flakonie stały czerwone róże. Chóry Anielskie ćwiczyły pieśni na tę wyjątkową chwilę. Święci rozstawili różnego rodzaju instrumenty a, że lubisz słuchać skrzypiec, ich było najwięcej. Całe zastępy Świętych grały. Chóry Anielskie śpiewały. Anioł Stróż przygotował złotą misę, aby w niej mógł zanieść twoje intencje na ołtarz. Moje Serce oplatała radość jak miód na myśl, że nasze serca połączą się, że ta chwila będzie należała do nas, że razem z sercem twoim stanę przed Ojcem w Cudzie Eucharystii. Drogie dziecko, radość przemieniła się w smutek. Moje Serce zostało przebite mieczem boleści, bo na próżno cię wypatrywałem. I nawet nie dlatego, że nie mogłeś przyjść, to jeszcze bym zrozumiał, ale ty po prostu z lenistwa nie przyszedłeś. Drogie dziecko, co za ból, co za cierpienie. Dlaczego Mnie samego zostawiasz? Wiesz jak Ja cię kocham? Czy wiesz, Moje dziecko, jak Ja tęsknię za tobą? Wtedy kiedy przyjdziesz, a nie dostrzegasz tego piękna, tego że Ja jestem, to cierpię. Kiedy pozwalasz, aby twoje myśli były ponad tym co dzieje się, aby były ponad cudem nad cudami Ja cierpię. Drogie dziecko, jeszcze bardziej Mnie ranisz. Przyglądając się tobie wolałbym, abyś nie przyszedł w ogóle. Tak, wiem, że nie przychodzisz z lenistwa, a przychodząc i nie uczestnicząc w Eucharystii ty po prostu u stóp ołtarza sobie drwisz. Wyobraź sobie, całe Niebo, wszystkie dusze czyśćcowe w wielkim uniżeniu są wokół ołtarza, na którym jestem Ja i wokół ołtarza twoje serce rozmyśla o zakupach, co będzie robić jak powróci do domu, co pozostało ci jeszcze do załatwienia, dlaczego zabrakło ci pieniędzy, skąd je wziąć, dlaczego twoje dziecko nie jest posłuszne i tak całą Eucharystię myślisz i myślisz. Moi Aniołowie odsuwają od ciebie niepotrzebne myśli, ale kiedy odsuną jedne, ty przywołujesz inne i tak nawet Moim Aniołom nie dajesz trwać w pokłonie. Drogie dziecko, przyjdź, Ja czekam. Nie jesteś w stanie pojąć, jak bardzo Ja na ciebie czekam. Proszę cię też, abyś swoje troski i kłopoty zostawił w domu. Ja pragnę ci pomóc, Ja pragnę zająć się twoimi problemami, ale pozwól Mi, niech Ja mam do nich dostęp. Ja cię uzdrowię, Ja cię umocnię, ale to Ja to uczynię. Rozmawiając samo z sobą nie dokonasz niczego. Przez lenistwo pogrążasz się w cierpienie i smutek. Drogie dziecko, nie rozglądaj się. Kontempluj każde słowo wypowiadane przez kapłana. Adoruj Mnie, kochaj Mnie. Z całą ufnością i otwartością serca składaj hołd. Przepraszaj za swoje słabości i słabości tych, którzy nie znają Mnie. Tak uczestnicząc szybko uzdrowisz swoje serce, swoją duszę i wszystko co jest chore w tobie i wiele wyprosisz dla siebie i swoich bliskich. Pamiętaj, Eucharystia uzdrawia. Ona jest najlepszym lekarstwem na chorą duszę i chore ciało, a Ja jestem w Eucharystii najlepszym lekarzem. Błogosławię cię, kiedy jesteś przy Mnie. Błogosławię cię, kiedy jesteś daleko ode Mnie. Moje dziecko, Ja ciebie zawsze kocham! Pamiętaj."

 

Głos niewinnych woła o pomstę do Nieba :: 18/4/2007

 

"Moje dzieci, zabranie padliny z Kraju waszego nie będzie tak bolesne jak w krajach, gdzie wyrzucono Boga za drzwi i nie ma dla Niego miejsca – one znikną z powierzchni globu. I tak jak płakałem nad Jerozolimą, bo nie przyjęła Mnie, tak płaczę nad tymi krajami, które dokonują aborcji i eutanazji. Moje dzieci, każdego dnia dokonuje się mordu na wielką skalę. Głos niewinnych woła. Głos niewinnych woła o pomstę do Nieba. Głos niewinnych woła jak umęczony, udręczony Naród Izraelski w niewoli egipskiej. Gdzie jest Bóg, wołają niewinne dzieci. Woła kwiat życia. Woła życie samo. Gdzie jest Bóg? Gdzie jesteś, Panie, że tyle męczenników w tak haniebny sposób traci swoje życie? Starcom odbiera się radość życia. Są poniewierani. Na starców się patrzy jak na cuchnące zwierzę. Zamyka się w odosobnieniu aby nie zatruwali powietrza. Moje dzieci, Ja który jestem Miłością samą czy mogę przyglądać się złu, które tak sponiewiera to co święte? Czy mogę przyglądać się na młodych ludzi, którzy jeszcze nie weszli w dorosłe życie a już współżyją? Kielich łona, gdzie rodzi się człowiek do nowego życia jest splamiony. Między dobrem a złem nie ma różnicy. Dobro i zło wymieszało się razem. Trudno jest odróżnić dobro od zła. To co jest dobre uważa się za złe, a złe uważa się za dobre."

 

Duch Święty unosi się nad chorą, obolałą ziemią :: 18/4/2007

 

"Moje dzieci nie szanują ziemi. Ziemia jest podnóżkiem Boga samego. Jest święta, bo sam Święty ją stworzył. Święty, Święty, Święty, tylko On ma do niej prawo. On umieścił na ziemi człowieka i wszystko w koło podporządkował człowiekowi. Człowiek w nieposłuszeństwie doprowadzi ją do cierpienia. Zanieczyszczona jęczy cała w bólach. Zmieniły się pory roku. Ziemia wydaje zatrute owoce, zatrute plony. Nie ma poszanowania dla tego co święte i Boże. Ziemia stała się wysypiskiem śmieci. Duch Święty unosi się nad chorą, obolałą ziemią. Jak pomóc ziemi nękanej plagami, nawałnicami? Aby oczyścić ziemię musi być zabrane zło. Musi być zabrany zły, który rozpanoszył się na ziemi i stał jej panem. Drwiąc poczyna sobie wiele. Doprowadził do ucisku, doprowadził do cierpienia ziemię i tych, którzy ją zamieszkują. Moje dzieci, czy Ja mam być obojętny, nieczuły na to wszystko, co dzieje się na ziemi?"

 

UWAGA!!! DO PIELGRZYMÓW wyjeżdżających do Medjugorje! :: 18/4/2007

 

To jest szczególna pielgrzymka

"Drogie dzieci to jest czas wam dany i dla was przeznaczony. Błogosławię tę Wspólnotę. Błogosławię każdą osobę pielgrzymującą w te święte miejsce. Oczyśćcie wasze serca. Wyciszcie wasze serca. To jest szczególna pielgrzymka. I każdy kto w niej uczestniczy jest dla Mnie wyjątkowy. Dla każdego mam Swój plan. Dlatego przeżyjcie ją w cichości w milczeniu. Jestem pośród was. Do każdego pragnę mówić. Dlatego niech wasze serca będą rozmodlone, wyciszone abyście usłyszały Mój głos. Przyobleczcie wasze serca w pokorę. Wasz wzrok Moim wzrokiem. Wasza dłoń Moją dłonią. Wasz dotyk Moim dotykiem. Wasza delikatność, wrażliwość Moją delikatnością, wrażliwością. Niech to będzie czas poznania wielkiej miłości. Czas otwarcia serc na wielką miłość, którą wasza Mama w Godzinie Łask wyprosiła dla was. Dlatego przyjmijcie ten dar w prostocie serca i z pokorą. Błogosławię was."

 

Synu Mój, dnia pierwszego miesiąca piątego po wieczornych modlitwach wyprowadź Moje dzieci na Górę Objawień. Moja Niebieska Mama Królowa Polski, Królowa waszych serc wraz z Moim ukochanym opiekunem Świętym Józefem nawiedzi dzieci swoje. Razem z Moją Mamą będę Ja, będzie Niebo całe. Moje dzieci, niech wasze serca będą czyste, bo tylko czyste ujrzą Dar Nieba. To jest święty czas, wielki czas i wielkie rzeczy się dzieją. Pomagajcie sobie nawzajem, abyście dobrze były przygotowane na tą chwilę, na ten czas.

 

Tam wam przygotowałem miejsce - oazę :: 18/4/2007

 

"Prowadzę swój lud przez rajskie ogrody. Prowadzę przez urodzajne ziemie. Ale czas urodzaju dobiega końca. Nasyceni, wyprowadzeni będziecie na pustynię. Tam Ja was pokrzepiać będę. Ten czas pustyni wbrew pozorom będzie najbardziej owocnym czasem. Więc idźcie śmiało. Tam Mnie spotkacie. Tam wam przygotowałem miejsce - oazę. Miejsce święte, dotknięte stopą Moją. Tam mówić do was będę i pouczać. Tam też dokonam uzdrowień. Wielu się nawróci dopiero tam. Tam Mój Duch poruszać będzie serca wasze, a Matka Moja objawiać wam będzie wolę Moją. Tam Ja Pan będę swój lud karmił i pouczał. Tam Ja Pan będę swój lud prowadził. Tam poznacie Mnie i Moje Oblicze. To miejsce, to miejsce przemiany. To Góra Tabor waszych dusz i serc. To mówi Pan. Jezus Chrystus, wasz Król."

 

Przyjdź Duchu Święty, przyjdź! :: 18/4/2007

 

Modlitwa do Ducha Świętego:

 

"O, Duchu Wszechrzeczy, Duchu Mocy, Potęgi i Siły. Duchu Stworzycielu, Władco Wszechświata. Udziel mi swojej łaski. Otwórz serce moje i napełnij je swoim tchnieniem. Ożyw duszę moją i rozpal ją płomieniem swoim. Otwórz umysł mój i wypełnij myślami swoimi. Wypełnij mnie całego i uczyń swoim narzędziem. Przyjdź Duchu Święty, przyjdź. Przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi, Twojej Umiłowanej Oblubienicy."

 

We Mnie to wszystko znajdziesz :: 18/4/2007

 

"Dzieci Moje. Ku życiu w radości was powołałem, tą radością was obdarzam i do radości was prowadzę. Mali jesteście, jako dzieci Moje. Dlatego też jak dzieci was traktować będę. Nosić was będę w ramionach swoich. Tulić i kołysać będę. Śpiewać wam będę o miłości Mojej wprost do serc waszych. Tak spragnione macie serca wasze. Ja to widzę i czuję. Niektóre są tak zbolałe. Niektóre zamknięte. Jak to dobrze, że przyszłyście dzieci Moje. Jestem lekarzem dusz, serc i ciał. Pokaż mi dziecko, co ciebie boli. Ja obejrzę, opatrzę i znajdę lekarstwo. Spójrz na ołtarz. Tam jest twoje lekarstwo. Tam twoje zdrowie i zdrowie twojej rodziny. Przyjdź do ołtarza Mojego. Przyjdź dziecino Moja i posil się. Daję ci moc, siłę, zdrowie. We Mnie to wszystko znajdziesz. Ja wezmę twoje smutki. Nie martw się rodziną, pracą, trudną sytuacją twoją. Ja tym już się zająłem. Ty przyjmij Mnie. Ciebie chcę dotknąć Moim uzdrowieniem. Ciebie chcę przytulić do serca Mojego. Przyjdź dziecię moje. Przyjdź. Podejdź bliżej. Nie lękaj się. Ja cię przytulę, ja utulę cię w płaczu twoim. Och, już dobrze. Zaraz poczujesz ulgę. Delikatnie zajmę się sercem twoim, wzmocnię je i napełnię miłością. Ja Ojciec, Ja Syn, Ja Duch Święty Ja Jestem."

 

Anioł Odnowy Kościoła. Duch Czasu Czasów :: 18/4/2007

 

"Jestem Duchem tych czasów. Aniołem Dzieła Odnowy Kościoła. Bóg chce, abyś przekazała osobom prowadzącym to dzieło na ziemi, że mają zwracać się do Mnie z prośbami i pytaniami. Ja to Dzieło otaczam, ochraniam i w imieniu Chrystusa Króla przeprowadzam przez wiry, niepokoje i burze. Wszelkie trudności możecie powierzać Mnie. Ja będę się nimi zajmować. Cokolwiek burzyć będzie pokój tego Dzieła - Ja tym zajmować się będę. Wszystkim, co wiąże się z tym Dziełem, Ja troszczyć się będę. Teraz troską swą otaczam Wieczerniki i wybór nowego Inspektora. Waszym zadaniem powołane dusze, jest modlitwa, nieustająca modlitwa w całkowitym oddaniu się Jezusowi Chrystusowi, Królowi Świata i całkowitym zawierzeniu się Jego Matce Królowej Pokoju. To Dzieło prowadzi Bóg. Wy jesteście Jego narzędziami. Poddajcie się Jego woli. Bądźcie całkowicie ulegli i posłuszni. Czyńcie tylko to, co wam mówi. Nic od siebie nie róbcie. Tylko to, co mówi Bóg. Anioł Odnowy Kościoła. Duch Czasu Czasów."

 

Wieczernik w Tolkmicku :: 20/4/2007

 

"Mój Duch unosi się nad wami, dzieci. Czy pozwolicie, aby zstąpił nas was, na serca wasze? Moje dzieci, to jest czas Mojego Ducha. To On, Mój Duch, was tu przyprowadził. Otwórzcie serca wasze i pozwólcie, aby On zamieszkał w was. Mój Duch umacnia was. Dlatego wołam do was: wznieście głowy do góry, wznieście głowy do tego, co święte, abyście sami byli święci. Przyjmijcie Jego dary, Jego moc. Przyjmijcie Jego miłość, Jego pokój. Umocnieni darami Nieba, umocnieni Moim Duchem prostujcie ścieżki wasze, drogi wasze. Pomóżcie tym, którzy Mnie szukają. Pomóżcie tym, którzy Moimi są. Nie lękajcie się, z wołaniem na ustach: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze posyłam was, abyście o Mnie mówili. Wołaniem: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze przepraszajcie za zniewagi, jakimi Jesteśmy obrażani. To jest święty czas. Czas łaski, który zstępuje przez Mojego Ducha. Bez Mojego Ducha nie poradzicie sobie. Mój Duch błogosławi was."

 

Dni skupienia w Gietrzwałdzie :: 21/4/2007

 

"Moje dzieci, z zaangażowaniem serca przeżywajcie ten czas, który jest wam dany. Niech każda chwila tego czasu przyniesie dla waszych serc obfitość łask. Otwórzcie serca swoje na Moje dary. Otwórzcie się i uwierzcie, że jestem pośród was. Ze Mną jest Niebo całe. Ono adoruje serca wasze, które Ja Swoją Mocą przemieniam i kształtuję w dobro. Kształtuję, aby były piękne, a ich piękno jaśniało kiedy nastanie ciemność. Nie lękajcie się, Moje dzieci, Ja jestem z wami zawsze. Ja jestem w was. Jeżeli jest inaczej, jeżeli trwożą się serca wasze oznacza to, że jest w nich zbyt mało Mojej miłości. Serce, które jest wypełnione Moją miłością jest ufne. Ufność niczego się nie boi. Czy nie doświadczyliście, że Ja naprawdę was prowadzę, że was ochraniam, strzegę. Moje dzieci, otwórzcie swoje serca a przez otwarte serca zobaczycie Mnie stojącego na czele, prowadzącego was. Jeszcze raz powtarzam wam, nie lękajcie się, niech wasze serca będą pełne pokoju, radości i miłości samej. Niech miłość kwitnie jak te drzewa za oknem. Niech miłość i tylko miłość przynosi owoce. Niech ona wyda stokrotny plon. Błogosławię was. Moje dzieci, kocham was! Co mam jeszcze uczynić, abyście uwierzyły, że Ja, Początek i Koniec, Alfa i Omega, jestem i żyję pośród was i w was?"

 

Wieczernik w Gietrzwałdzie :: 21/4/2007

 

"Daję wam Mojego Ducha. Duch Miłości oplata serca wasze. Moje dzieci, otwórzcie serca wasze na Mojego Ducha, który otwiera serca wasze, abyście umiały miłować, abyście umiały miłością żyć i miłość rozdawać. Miłość jest matką wszelkich cnót. Mając miłość macie wszystko. Mając miłość w sercach zmieni się życie wasze i życie rodzin waszych. Matka miłości nauczy was jak rozdawać ten piękny dar, aby wszędzie, gdzie będziecie przebywać, kwitł. Aby Moja miłość, kwiat życia, miłość wam dana, zebrała wokół Mnie rzesze tych, którzy nie znają Mojej Miłości. Moje dzieci, Mój Duch nauczy was wszystkiego. Mój Duch umocni was. Będziecie silne. Mój Duch odnawia Kościół Mój. Mój Duch umacnia to, co jest święte. To co słabe podnosi, pomaga powstać, oczyszcza i wprowadza na właściwą drogę. To jest czas Ducha Świętego, Ducha Bożego, który przemienia serca wasze i odmienia oblicze waszej ziemi."

 

Kolejne słowa Anioła Dzieła Odnowy Kościoła :: 22/4/2007

 

"Ja Duch Czasu Czasów, Anioł Dzieła Odnowy Kościoła błogosławię Wieczernikowi i jego uczestnikom. Trwajcie zjednoczeni na modlitwie. Przyjmujcie dary Stwórcy swego. Otwórzcie serca i nastawcie dłonie. Z Nieba otwartego nad wami Bóg zlewa ogrom łask. Dostępujecie wyróżnienia. To wylew miłosierdzia Bożego na was. Dzieci. Nie wiecie, nie zdajecie sobie sprawy, jak ważny to czas i jak wiele otrzymujecie. Dziękujcie Bogu, wysławiajcie Go, wielbijcie Go, wychwalajcie Go, śpiewajcie Mu. Niech każde serce rozraduje się w Panu, Bogu swoim. Niech każde serce wyśpiewuje hymn pochwalny na Jego cześć. Niech każde serce wyśpiewuje pieśń miłości, a Niebo całe towarzyszyć wam będzie w tym śpiewie. Aniołowie i święci już radują się na Święto Uwielbienia Boga. Radujcie się, śpiewajcie, tańczcie i klaszczcie w dłonie. Dusze wasze niesione uwielbieniem złączą się ze świętymi i aniołami. I wszyscy zgodnym chórem śpiewać będą Bogu. On zaś rozlewać będzie Ducha swego na wszystkie dusze i rozdawać każdemu siebie wedle ich czystości. Udzielać się będzie duszom i prowadzić ku świętości. Dzieci. Jakże ważny to czas. Jakże święty to czas! On jeszcze trwa. Dzieci, on jeszcze trwa! Póki trwa - uwierz, zaufaj, ukorz się przed Bogiem, pokochaj i przyjmij sercem. A szczęście zagości w duszy twojej. Ja wypraszać będę te łaski u tronu Ojca w Niebie. Wy na ziemi módlcie się o to nieustannie. Przekazuję wam błogosławieństwo Boga samego. Niech spocznie ono na was, przeniknie was i prowadzi. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Anioł Dzieła Odnowy Kościoła."

 

Jeszcze do Pielgrzymów wyjeżdżających do Medjugorje :: 22/4/2007

 

"Jakże ważny to czas dla was. Odciśnie on swoje piętno na waszym życiu. Będzie to znamię Mej miłości. Będzie ono w waszych sercach. Będziecie dziećmi Moimi. Ludem Moim wybranym. Poprzez was inni, których w sercach przyprowadzicie do Mnie na Górę Objawień doświadczą wielu łask. Przyprowadźcie tam wszystkich. Łask swych chcę udzielać wszystkim. Poprzez was będę błogosławił całemu światu. O ludu Mój! Przyjdź do Mnie Pana swego, bo Pan twój chce z tobą rozmawiać. Bo Pan twój chce z tobą obcować. Bo Pan twój dotykać będzie serca twego i leczyć rany twoje. Bo Pan będzie objawiać ci siebie i miłość swoją. Bo Pan chce uchylić ci Nieba, ludu Mój."

 

Podnoszę was do godności królewskiej :: 22/4/2007

 

"Każdemu z was nakładam Moją koronę. Czynię was Moimi dziedzicami. Jesteście ważnymi dla Mnie. Podnoszę was do godności królewskiej, bo dziećmi Króla jesteście. W serca wasze składam skarb najcenniejszy - miłość miłosierną - atrybut królewski. Według niej sądzić będę z miłości i miłosierdzia. Tych, którzy odrzucą ten skarb, Ja też traktować będę zmuszony bez miłosierdzia, a jedynie ze sprawiedliwością. Córeczko Moja. Ciesz się, bo to czas ogromnej radości. Porywać będę dusze wasze do tańca miłości. Serca wasze porywać będę do pieśni miłości. Unosić was będę. Całe Niebo poruszone będzie tą pieśnią. Wspólnie wyśpiewywać będziecie chwałę Bogu swemu. To czas wspólnego przebywania Boga z człowiekiem. To czas napełniania dusz Moim Duchem. To czas, w którym szatanowi związuję ręce. Nic nie będzie mógł czynić. Bo Ja Bóg ten czas uświęciłem i przeznaczyłem dla was. Otwórzcie serca, otwórzcie dusze, otwórzcie oczy i uszy waszych serc i dusz. Patrzcie na Mnie, słuchajcie Mnie. Każdy z was, jeśli chce, może doświadczyć Mojej obecności w sobie. Bo Ja udzielać się będę każdej duszy oddanej, cichej, pokornej, duszy miłującej. O dusze Moje umiłowane! O dzieci Moje! Królewicze Moi! Królestwo Moje czeka na was! Królestwo Moje do was przychodzi! Królestwo Moje już w was jest. Miłe Moje! Oddajcie cześć Królowi swojemu! Oddajcie Mu chwałę i złóżcie hołdy swoje. To Święto, wielkie Święto Miłości. Ja Król nadchodzę w pełni chwały swojej. Ja Król już jestem pośród was. O dzieci Moje! Dziedzicami Moimi jesteście. Moja chwała i miłość mieszka w was. Wasz Król, Jezus Chrystus."

 

Narodzie Mój, Obudź się! :: 22/4/2007

 

"Narodzie Mój! Jak długo jeszcze będziesz się ociągał? Jak długo jeszcze będziesz zwlekał? Jak długo spać będziesz, Narodzie Mój? Czy nie widzisz, jak giną dzieci twoje? Czy nie widzisz, jak kolejne dusze niewinne są deprawowane? Czy nie widzisz, jak to, co cenne zatracasz w materialnych rzeczach? Narodzie Mój! Obudź się! O, jakie ciężkie są twoje powieki! Jakże śmiertelny sen cię zmorzył! A diabeł zbiera żniwo! Tracisz Narodzie Mój swoją duszę, bo ci ją kradną. Mamią cię, okłamują, ciągają, mówią fałszywie, obrażają Boga twego, znieważają Matkę twoją, a ty śpisz! A ty milczysz! Sługi Moje opluwają! Owce Moje rozpraszają, a ty w letargu śmiertelnym nawet nie wiesz co się dzieje! Dajesz się wciągać w to, co szatańskie! Ludu Mój! Obudź się! Powstań! Rzuć się na kolana przed Bogiem swoim! Przyznaj żeś zbłądził! A potem przyjmij Mnie na swego Króla! Matkę Moją uczyń rzeczywistą Królową. Chcemy królować w sercach waszych, nie tylko w kościołach! Chcemy wyjść z kościołów, a wejść do serc waszych, do domów waszych, do rodzin waszych. Ja, Chrystus Król, chcę królować w sercach Narodu Mojego. Moja Matka, Królowa wasza, niech będzie rzeczywistą Królową serc waszych. Uczyńcie tron w waszych sercach. Przygotujcie tron w waszych sercach i obierzcie Nas na Króla i Królową Serc Narodu Polskiego! Póki jeszcze jest czas! Póki jeszcze jest czas miłosierdzia! Póki jeszcze ręce mej Matki wzniesione ku Ojcu nie mdleją z wyczerpania! Narodzie Mój! Nie zadawaj więcej bólu i cierpień Matce swojej i Mnie, twojemu Królowi! Amen"

 

Mój bicz jest przygotowany na was! :: 22/4/2007

 

"Mówię do tych, którzy walczą ze Mną. Do tych, którzy dokuczają Moim dzieciom. Mówię do tych, którzy podają rękę złu. Do tych, którzy dobra tego świata obrali sobie za boga i ze Mnie drwią. Mówię do tych, którzy zabijają dzieci w swoich łonach, którzy mówią, że to jest ich własność i mogą robić ze swoim łonem co chcą. Czemu dokuczacie Mnie? Czemu dokuczacie dzieciom Moim, Mnie oddanym, posłusznym? Czemu największą wartością dla was jest mieć jak najwięcej, mieć kosztem tych, którzy cierpią z powodu waszego złego postępowania? Czemu dziecko noszone w łonie matki przeżywa trwogę konania nie poznając jeszcze życia, staje się męczennikiem? Czemu starcy są w pogardzie u was. Biada wam, już Mój bicz jest przygotowany na was. I choć Moje jesteście nie oszczędzę was. Musicie poznać cierpienie, aby odwrócić się od zła. A co niektórzy oddali swoje serca złu, jemu służą, nazywają się dziećmi zła, będziecie przez złego bronione, chronione tak, jak Ja chronię dzieci Mnie oddane. Szatan pozyskuje dusze, aby mu służyły, a kiedy są w piekle przeżywają ogromne męki. Nie ma na świecie nic do czego mógłbym porównać ogień cierpienia. Jest on spotęgowany do nieskończoności. To co wyprawia z duszami, to co wyprawiają jego żołnierze, jego cała armia z duszą przechodzi ludzkie pojęcie. Dlatego nie myślcie, że gotujecie sobie los, gdzie zawsze będą się was bać. To szatan po części nauczył was takiego postępowania. Jemu nie potrzeba w piekle nikogo do pomocy, bo on już ma swoich. Wy potrzebni jesteście jemu, aby miał się kim bawić i z kogo drwić, na kim by wyładował swoją złość, nienawiść, całą swoją cuchnącą ohydę. Póki żyjesz możesz pozostawić zło i złego. Kiedy przekroczysz próg śmierci. Ja już ci nic pomóc nie mogę. Twoja dusza już ani do Mnie nie należy ani do ciebie, ona ma już swojego pana, a jest on dla niej bardzo, bardzo okrutny."

 

PIEKŁO: Ten widok doprowadza Mnie do boleści :: 23/4/2007

 

"Krzyk, jęk dusz, które idą na wieczne potępienie nakłada na Moje Serce cierniową koronę. Dusze wystraszone omdlewają z bólu świadome, co jeszcze je czeka. Przez Mojego nieprzyjaciela są wyśmiane. Szydzi z nich. Stoją przed nim nagie, a on ze swoim wojskiem jak tylko może katuje je i upadla. Ja stoję bezradny przyglądam się tym torturom. Przyglądam się jak ogień nienawiści spala je. A one umęczone nie są w stanie głowy skierować w Moją stronę, abym mógł im pomóc powstać z tego cuchnącego błota. Czy jest im tam dobrze? Och, Moje dziecko, gdyby były szczęśliwe czy jęczały by i krzyczały? Czy pluto by na nie i szydzono z nich? Czy ogień przerażałby je? Żadna z nich nie wiedziała, że dostaje się w to przerażające cierpienie. I gdybym pokazał choćby jednej z nich dokąd zmierza poddając się pod władzę zła, nie uwierzyłaby, że tak diabelsko będzie traktowana. Ten widok przeraża Serce Moje. Ten widok doprowadza Mnie do boleści. Tu widzę cierpienie Moje na próżno przelane. Płaczę nad uporem dusz, które nie chcą Mnie poznać, które ode Mnie odchodzą, które żyją w uzależnieniu, którymi szatan steruje, którym on podał rękę i je prowadzi."

 

Ufaj Królowi swojemu :: 23/4/2007

 

"Powiedz dziecko, czy ja jestem twoim Królem? Jeżeli tak, to czy twój Król ma tron w sercu twoim? Moje dziecko, jeżeli mam tron w sercu twoim to Ja Król mieszkam w sercu twoim. Nie zamartwiaj się niczym. Ufaj Mnie. Ufaj Królowi swojemu, bo On pragnie twojego dobra. Król sam troszczy się o serce twoje. Prowadzi cię. Ochrania cię od złego. Król troszczy się o twoją rodzinę. Zaufaj swojemu Królowi. Królowi pozwól działać. Ty przyoblecz swoje serce w pokorę i miłość. Niech twoje serce będzie ciche, delikatne jak kwiat lilii. Uważaj, aby nie opadł pyłek z kielicha, który podkreśla jego kolor. Niech Król, który mieszka w sercu twoim poczuje, że jest Panem serca twojego, że naprawdę Go kochasz, że z miłości do swojego Króla uczynisz wszystko, aby twojemu Królowi żyło się dostojnie, po królewsku."

 

Eucharystia niech będzie najważniejszą częścią dnia :: 23/4/2007

 

"Moje dziecko, Eucharystia w twoim życiu niech będzie najważniejszą częścią dnia. Czekam na ciebie w tej, tak ważnej części dnia. Niech ci nie będzie obojętna ta chwila, kiedy w twoim kościele biją dzwony zapraszając cię na spotkanie w tej świętej chwili. A kiedy już przyjdziesz, bądź świadome i z całym zaangażowaniem przeżywaj Eucharystię. W Eucharystii obsypuję cię Moimi łaskami. W Eucharystii oczyszczam twoje serce i uzdrawiam je. W Eucharystii uzdrawiam ciało twoje dlatego bądź zawsze w stanie łaski, abyś mógł przyjąć dary Nieba, uzdrowienie i bogactwo stołu Eucharystycznego. Tam dokonuje się cud nad cudami. Tam miłość, niepojęta miłość dotyka serce twoje. Moje dziecko, odsuń od siebie niepotrzebne myśli a zauważysz piękno. Dostrzeżesz te wielkie i niepojęte cuda."

 

Pielgrzymka do Medjugorje :: 23/4/2007

 

Wczoraj podczas modlitwy Pan Jezus mówił o pielgrzymce:

"Pragnę, abyście Mszą św. w Czerwińsku rozpoczęli swoiste rekolekcje. Ja udzielać się będę wam już od tego momentu. Zachowujcie milczenie serca, słów i myśli. Trwajcie we Mnie od tego momentu. Podróż też może was ubogacić i przygotować na przyjęcie darów w Medjugorie."

W moim sercu pojawił się obraz:

Nasz autokar dojeżdża do Medjugorje. Nad miasteczkiem, nad Kościołem pojawia się duża postać Matki Bożej, która nam błogosławi:

"Córeczko, Ja jestem wśród was, bo to jest Moja Wspólnota i was prowadzę. Dlatego nie dziw się, że chcę spotkać się z wami, z każdym z was. Jesteście moimi umiłowanymi dziećmi."

 

Ks. Józef do Pielgrzymów :: 23/4/2007

 

Dzisiaj rano w Kaplicy Ks. Józef przypomniał mi słowa z poprzedniego dnia, o których zapomniałam:

"Do dzieła, córeczko! Do dzieła!"

Potem dodał:

"Napisz: do dzieła Synu! Do dzieła! Wstawiam się za wami nieustannie. Wypraszam triumf Niepokalanego Serca Maryi w waszych sercach. To już się dokonuje. Już jej Serce triumfuje. Idźcie za Nią, za waszą Matką. Ona stale oręduje za wami. Ona jest pośród was. Zdajcie się całkowicie na Nią. Jej się oddajcie. Ona wyprasza wam te łaski, których doświadczacie. Pamiętajcie od rana do wieczora: Jezu, Maryjo kocham Was! Ratujcie dusze! Tylko Maryja! Tylko Maryja! Ona was przeprowadzi przez trudne chwile. Ona was tak kocha. Teraz wyprosiła u Ojca i Syna spotkanie z wami na Górze Objawień. Módlcie się, módlcie się! Niech wasz autokar niesiony będzie słowami modlitwy, duszami czystymi, napełnionymi miłością do Jej Niepokalanego Serca! Tylko z Maryją! Wszędzie z Maryją!. To wasza Mama. Przytul się do Niej i z sercem pełnym radości wyznawaj Jej miłość! Niech wie, niech czuje, że wy, Wspólnota Królowej Pokoju żyjecie miłością do Niej i do Syna. Mówcie Jej o swojej miłości, zawierzajcie jej wszystkich, których macie w swoich sercach. Bo ta, która zdeptała głowę węża, ma moc i władzę dysponowania miłością, dysponowania sercami. A więc serca wasze oddajcie Jej, niech nimi włada Pani, Królowa Świata. Niech Ona wasze serca złoży u stóp Syna! Niech Ona okryje was swoim płaszczem! Niech Ona was weźmie pod swoje skrzydła! Niech Ona ukryje was w swoim sercu! A wtedy, dzieci, wtedy Niebo gościć będzie w was. A pielgrzymka przeobrazi się w drogę do Nieba. Do dzieła, Synu! Do dzieła!"

 

Od nawrócenia serc ludzkich to zależy :: 24/4/2007

 

"To od ludzi zależy, jakie będzie oczyszczenie. Czy będzie bolesne, czy mniej bolesne? Od nawrócenia serc ludzkich to zależy. Jeżeli ludzie się nawrócą, wszystko będzie przebiegało łagodnie. Nawet nie będziecie wiedzieli, kiedy to się stanie, kiedy ziemia oczyszczona zostanie. Czy Ja, który ukochałem człowieka pragnę jego boleści? Pragnę szczęścia i dobra każdego. Pragnę, aby Moja własność w miłości żyła, bo do miłości ją stworzyłem. Pragnę, aby między sobą żyła w zgodzie i się kochała. Aby to, co w wokół Mojej własności jest, jej służyło. Aby Moja własność to szanowała, kochała i o to dbała. Bo to nie ma na własność, lecz tylko dzierżawę dostała. Własności ojczyzną jest Niebo. Tu jest jej królowanie. Tu jest jej dom. Tu życie wieczne, życie ukochane. Moja ty własności, aby dostać się do królewskich ogrodów, do królewskich pałaców i do królewskiego domu swojego musisz pokazać, że dbasz o to, co w dzierżawę zostało ci dane. Bo jak może być, że gardzisz tym dobrem, pięknym samym. Czyż możesz kochać cuda wielkie, do których zmierzasz jeżeli te małe masz za nic, a Moje nawoływanie ignorujesz i dążysz, abym to Ja tobie się podporządkował? Abym to Ja spełniał zachcianki Twoje? A nawet, kiedy otrzymasz, nie dbasz o nie. Jeszcze bardziej Mną gardzisz. Powiedz, czym Ja na to zasłużyłem sobie? Powiedz, czemu Ja ciągle pamiętam o tobie, a ty o Mnie tylko wtedy kiedy się upominam. Ale i przy wołaniu potrafisz Mną gardzić. Moje dziecko, Moje ty kochanie, czemu twoje serce jest takie, czemu jest letnie? Czemu zadaje Mi ból, czemu jest głuche na Moje wołanie? Czy muszę zatrząść ziemią całą, abyś Mnie zauważyło, abyś usłyszało wołanie Moje?"

 

Do oczyszczonego serca wlewam akt miłości :: 24/4/2007

 

"Oczyszczam serce twoje, Moje dziecko. Do oczyszczonego serca wlewam akt miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Żyj aktem miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Nie plam serca swojego grzechem. Moje dziecko, w czystości serca swojego wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Niech Jezus i Maryja będą uwielbieni. Niech Jezus, który za ciebie oddał życie swoje będzie przez wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! wywyższony. Niech Maryja, Matka Kościoła będzie w twoim sercu Królową. Niech twoje serce zrobi Jej tron. A przez wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! zasiądzie na tym tronie. Niech zasiadająca na tronie Moja Niebieska Mama ma na głowie złotą koronę z gwiazd dwunastu. Niech wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! rozświetli blaskiem miłości jej skronie. Niech wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! obleje Jej Serce miłością samą."

 

Twoje serce jest mieszkaniem Moim, więc czego się lękasz? :: 24/4/2007

 

"Moje dziecko, widzę lęk w sercu twoim. Dlaczego to Moja dziecina się lęka? Czy Ja nie prowadzę za rękę Mojej dzieciny? Czy nie ochraniam i nie osłaniam Mojej dzieciny? Czy Ja, który jestem Bogiem pozwolę, aby ktoś skrzywdził Moją dziecinę? Jeśli się lękasz to oznacza, że twoje serce w pełni nie należy do Mnie. Serce, które Mi ufa niczego się nie lęka, niczego się nie boi. Serce, które należy do Mnie jest silne, żadne przeciwności losu, doświadczenia nie są mu straszne. Moje dziecko, twoje serce jest mieszkaniem Moim, więc czego się lękasz i czego się trwożysz? Wycisz serce swoje, wprowadź pokój do serca swego. Niech gości w nim radość, bo twój Pan mieszka w sercu twoim. Moi Aniołowie adorują serce twoje. Moi Aniołowie odsuwają każde zanieczyszczenie od serca twojego. Raduj się, wesel, Moje dziecko, bo wielkie rzeczy uczynił Pan twój dla serca twojego. Otwórz swoje serce, a dostrzeżesz Gościa serca twojego. Błogosławię cię, Moje dziecko. Błogosławię mieszkanie twoje."

 

Do odwiedzających naszą stronę :: 25/4/2007

 

Moderator Wspólnoty ks. Tadeusz:

 W dniu dzisiejszym nasza Wspólnota wyrusza w pielgrzymce autokarowej do Medjugorje. Jedzie nas ok. 150 osób, głównie uczestnicy Wieczerników Modlitwy. To kolejne nasze pielgrzymowanie ofiarujemy Jezusowi i Królowej Pokoju w intencji naszej Ojczyzny. Naszym celem jest wypełnić Wolę Bożą i zawierzyć nas wszystkich Jezusowi Chrystusowi i Najświętszej Maryi Pannie obierając Ich na Króla i Królową naszego Narodu i naszych serc. Włączamy w tę pielgrzymkę i to wszystko, co stanie się naszym udziałem, Was wszystkich, umieszczając każdego z jego prośbami i podziękowaniami głęboko w sercach naszych. Również prosimy Was o jedność w modlitwie i akcie zawierzenia, szczególnie 1 maja br. ok. godz. 21:00 - 23:00, kiedy to udamy się na spotkanie z Gospą i św. Józefem na Górę Objawień, na które zaprasza nas Niebo całe. Mamy wielką ufność, że możemy wszyscy przyczynić się do przyśpieszenia Triumfu Niepokalanego Serca NMP poprzez wspólną modlitwę i zawierzenie. Czas jest odpowiedni, nie czekajmy na korzystniejszy, wystarczy nas, by budować nową rzeczywistość Polski.

Z darem modlitwy i kapłańskim błogosławieństwem ks. Tadeusz.

 

UWAGA! Zapraszamy Was na Ogólnopolski Wieczernik Modlitwy Królowej Pokoju do Czerwińska. Odbędzie się on 2 czerwca (rocznica pobytu O. Jozo Zovko w Polsce). Podziękujemy Gospie za Jej nawiedzenia naszej Ojczyzny i troskę o Polaków. Prosić też będziemy Ducha Świętego, by umocnił nas na drodze świętości.

 

Wieczernik w Czerwińsku :: 5/5/2007

 

MARYJA: "Drogie dzieci, wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! W zjednoczeniu serc wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! To wołanie otwiera serca wasze i stają się one kanałami miłości jaka przez wasze serca płynie do tych, którzy nie znają miłości. To szczególny czas. Jeszcze raz wam powtarzam, drogie dzieci, to jest szczególny czas. Przyobleczcie serca wasze w szaty miłości, pokory, wierności. W centrum waszego życia postawcie Mojego Syna. Jemu bądźcie posłuszni i oddani. Drogie dzieci, Mój Syn was nie zawiedzie. Każde serce, które do Niego należy otacza szczególną opieką, szczególną troską. Ja, wasza Mama, Mama Pocieszenia, Królowa tego Narodu wybrałam was, aby przez was, przez wasze serca ludzkość poznała Miłość Miłosierną jaką Mój Syn pragnie rozlać na świat cały. Nie lękajcie się, osłaniam was swoim matczynym płaszczem, otaczam matczyną opieką, abyście byli silni łaskami, których Jezus wam udziela. Nie wchodźcie w spory. Radujcie się, bo wielkie rzeczy czyni dla was Mój Syn. Rozkochane w Moim Synu wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! W miłości, Moje dzieci, w miłości i czystości serc wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Dziękuję wam, że wraz ze Mną uwielbiacie Mojego Boskiego Syna, który was błogosławi i was strzeże. Kocham was, drogie dzieci."

 

Trzeba zdecydować się na szaleństwo miłości :: 6/5/2007

 

"Dziecko, to, do czego was przygotowuję, wymaga waszego całkowitego zawierzenia, oddania, pokory, cichości, życia w ukryciu. Świat wokół was musi przestać dla was istnieć. Macie zatracać się we Mnie, w Krzyżu, w Najświętszym Sakramencie, w Duchu Świętym. Matka Moja - Ona będzie was tą drogą prowadzić. Jej życie jest wzorem dla was. Przejmijcie Jej cnoty. Rodziny wasze należą już do Mnie. Choć nie widzicie tego, Ja już dokonuję w nich przemiany. Czasu jest niewiele. Trzeba wejść na tę drogę zdecydowanie. Trzeba zdecydować się na szaleństwo miłości. Bądźcie szaleńcami Bożymi. Niech wasze serca oszaleją z miłości do Boga. Tylko wielka świętość pociąga za sobą wielkie dzieła. Wielkie dzieła potrzebują wielkich świętych. Wy bądźcie świętymi. Potrzebuję was świętych. Tylko wtedy dzieło Moje nabierze mocy, siły i szybciej zacznie się rozrastać. Błogosławię was na tej drodze ku świętości szalonej z miłości. Jezus."

 

Dziękujemy za wspólne pielgrzymowanie do naszej Mamy :: 6/5/2007

 

W piątek wróciliśmy do Kraju z pielgrzymki do Medjugorje. (…) Wszystkich nas zaskoczyło ogromne ubogacenie darami Ducha Świętego, który poprzez charyzmaty prowadził rekolekcje, Modlitwę Różańcową na Podbrdo i Drogę Krzyżową na Kriżevac. Duch wyprowadził nas na spotkanie z Jezusem i Maryją i przeprowadził akt intronizacji Króla i Królowej w naszych sercach. Tego nikt z nas się nie spodziewał. (…)

 

DROGA KRZYŻOWA NA KRIŻEVAC :: 6/5/2007

 

Stacja II

"Dziecko Moje. Podaj Mi, swojej Matce, dłoń. Będę ci przewodniczką dzisiaj. Spójrz na Mojego Syna. Przyjrzyj się tej scenie. Jezus straszliwie ubiczowany, zalany Krwią, słaniający się podchodzi do Krzyża. Klęka, pochyla się i całuje Krzyż. Dziecko, bierz przykład z Mojego Syna. Codziennie klękaj i z miłością podejmuj swój Krzyż. Codziennie wyrażaj gotowość na przyjęcie cierpienia. Codziennie też na znak tego, bierz do ręki Krzyż i całuj Go. Wtedy Ja będę stawała przy tobie i błogosławiła ci. Ja wtedy pobłogosławię twój Krzyż. Jezus zaś wzruszony twoim oddaniem przejmować będzie z rąk twoich Krzyż i sam będzie go niósł przez ten dzień. Dzieci Moje. Miłość oznacza gotowość. Nie musisz mieć sił na to, by dźwigać Krzyż, ale mimo to wyraź swoją gotowość na podjęcie Krzyża. To, że jesteś tutaj teraz, właśnie taką gotowość oznacza. Nie znasz tej drogi. Nie wiesz jak wysoka jest ta góra i czy starczy ci sił, aby dotrzeć na szczyt. Ale wyrażasz swoją gotowość. I to, dzieci Moje, wystarczy. Powiedzcie Bogu "tak" na Krzyż. Wyraźcie swoją gotowość, a zobaczycie, że to, co czasem wydaje się wręcz niemożliwe do zrealizowania, do zniesienia, samo się rozwiązuje, samo się realizuje. Dlatego dzieci, Jezus przyjął waszą gotowość na dzisiejszy trud. Każde z was dojdzie na szczyt. Nie lękajcie się tego trudu. Aniołowie wspierać was będą i prowadzić. Tak też jest w życiu. Bóg posyła swoich aniołów, aby pomagali nieść człowiekowi jego Krzyż. Tak też było na Drodze Krzyżowej Jezusa. Gdyby nie pomoc aniołów, Jezusowi o wiele ciężej niosłoby się Krzyż. Aniołowie wspierali Go cały czas. Dziecko moje weź swój Krzyż. Chodźmy."

 

Intronizacja na Górze Objawień :: 7/5/2007

 

Medjugorje – 1 maja 2007 r.

 

"Dzieci Moje, Ja Chrystus Król wraz z Matką Moją Królową przychodzę dzisiaj do waszych serc, przychodzę do was z błogosławieństwem pokoju, przychodzę do was z błogosławieństwem odrodzenia waszej Ojczyzny. Przychodzę do was z błogosławieństwem miłości wszechogarniającej cały świat. To, czego dokonujecie tutaj będzie rozwijało się. To nie jest tylko wasza osobista sprawa, to DZIEŁO, do którego was zapraszam. Pragnę, dzieci Moje, pragnę waszych serc, pragnę waszych serc, aby one zdobywały serca następne, aby miłość, którą wleję teraz w was przechodziła na innych, Pragnę, aby wasza Ojczyzna odrodziła się, aby stała się prawdziwie krajem katolickim, krajem ludzi wierzących, prawdziwie wierzących. Krajem ludzi miłujących Mnie, Moją Matkę. Poprzez wasz Naród pragnę dokonać odrodzenia świata. Albowiem zło góruje nad wszystkim, zapanowało, włada sercami ludzkimi, dokonuje zniszczeń ogromnych, a piekło zaczyna się zapełniać. Człowiek nie widzi, że idzie na potępienie, nie widzi, że niszczy w wokół siebie wszystko. Czy myślisz, że choroby to jest zwykła, naturalna rzecz? Ileż nowych chorób pojawiło się przez to, że ty człowieku czynisz zło. Czy myślisz, że zmiany klimatu, że kataklizmy, to wszystko jest takie naturalne? To ty człowieku jesteś tego przyczyną. Dałem ci ziemię, dałem ci przyrodę, abyś panował, abyś nią władał, ale nie niszczył. Dałem ci siebie. Człowieku, ty niszczysz, niszczysz samego siebie, niszcząc wokół wszystko. Jest to już krótki czas, dlatego tak ponaglam wszystkich, dlatego tak bardzo proszę, dlatego was zaprosiłem tutaj. W tym Narodzie jest prawdziwa miłość, nie we wszystkich sercach, to dopiero się dokona. Wy będziecie takim zalążkiem. Wiem, że wielu z was dziwi się, nie rozumie, wątpi, albo jest z szokowanych, Ja to wiem, Ja to rozumiem. Zrozum dziecko, to bardzo ważny czas, to bardzo ważny moment, więc otwórz serce swoje i mimo tych wątpliwości, które jeszcze masz przyjmij Mnie na swojego Króla, przyjmij Matkę Moją na swoją Królową. Postanów sobie, że codziennie będziesz dokonywał tej intronizacji, codziennie będziesz zapraszał Mnie i Matką Moją do swojego serca i będziesz uznawał nas za Króla i Królową, codziennie będziesz modlił się patrząc w Moją twarz, codziennie będziesz prosił o miłość, aby gościła w twoim sercu, codziennie będziesz prosił Ducha Świętego o dary, aby na ciebie je zlewał. Jest to droga, dziecko, droga miłości, droga do odrodzenia miłości, droga do uratowania wielu, których można jeszcze uratować. Najpierw chcę uratować ciebie, potem wspólnie będziemy ratować innych.

Jeśli jeszcze tego nie wiesz, jest tutaj nasza wspólna Mama, towarzyszą nam Aniołowie, Święci. Wszyscy chcą uczestniczyć w tym tak bardzo ważnym momencie. Nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo ważna to chwila, dlatego też choć ciemno jest Niebo otwarte nad tobą. Oczami serca spróbuj dojrzeć to światło idące z Nieba na ziemię. Ja wraz z Matką stoję tutaj. W wokół nas pełno Aniołów. Matka Moja ma koronę. Na głowie Mojej również jest korona.

Proszę, uklęknij teraz.

Wyznaj w sercu swoim, że jesteś bardzo słaby. Przyznaj się, że się lękasz, że masz obawy, przyznaj się, że tak naprawdę sam nie potrafisz niczego zrobić, nawet przyjąć Mnie na swojego Króla. Teraz, teraz dziecko kładę dłoń na twojej głowie. Od tej pory jesteś Moim dziedzicem. Skoro Ja jestem Królem, Moja Matka Królową A ty Moim dzieckiem, od tej pory jesteś dziedzicem, królewiczem. Podnoszę cię do tej godności królewskiej. Przyjmij tę godność z wielką odpowiedzialnością. Bycie królewiczem nie jest zbyt łatwą sprawą. Wszystko co Moje jest do ciebie należy. Moim jest Krzyż - daję ci go, Moim jest cierpienie - daję ci je, Moja jest miłość - daję ci ją, Moim jest pokój - daję ci go, Moją jest Krew Moja, tą Krwią obmywam serce twoje. Przyjmij Krew Moją dziecko, to dar wspaniały.

 

Teraz dziecko, spójrz na Matkę, stoi obok.

MARYJA: Dzieci Moje, umiłowane Moje dzieci, cieszę się, że mogłam do was przyjść, cieszę się, że odpowiedzieliście na Moje wezwane, tak bardzo cieszę się, że mogłam się dzisiaj z wami spotkać. Przyjmijcie wszystko, co mówi Mój Syn. Zachowujcie to wszystko w swoim sercu. Nie zapominajcie o tym. Będę wam towarzyszyć na waszej drodze, każdego z was będę trzymać za rękę, jak dziecko i jak dziecko będę prowadzić. Jeśli będziesz wsłuchiwać się w głos swego serca będę podpowiadać ci, dziecko, co masz robić, będę uczyć cię modlitwy, będę pokazywać ci Jezusa na Krzyżu, będę mówić ci jak żyć. Nie wypuszczaj dłoni z Mojej ręki, bo chcę ciebie prowadzić, dziecko Moje.

Kocham was, dzieci Moje.

Przyjmijcie nasze błogosławieństwo."

 

Dzieci, zbliża się czas wspaniały :: 7/5/2007

 

"Dzieci Moje. Jakże cieszę się, że wasze serca tak ochoczo odpowiadają na Moje wezwanie. Ja wasze serca otaczam szczególną troską. Nie martwcie się o nic. Ja jestem Panem wszystkiego i to Ja wszystkim zajmować się będę. Wasze serca oddane Mnie i Matce mojej będą kanałami łask, jakie Niebo chce zesłać na biedną ludzkość. A więc dzieci. Niech serca wasze będą stale otwarte, stale gotowe na przyjmowanie Mojego Ducha. Niech stale trwają we Mnie, niech stale adorują Krzyż. Dzieci, zbliża się czas wspaniały, czas, w którym oczy wielu otworzą się ze zdumienia i zachwytu. Czas, gdy jeden po drugim nawracać się będzie. Czas ogromnego wylewu łaski. Albowiem wejrzałem na oddanie wasze, zaufanie wasze i miłość waszą. Serce Moje wezbrało ogromną radością i pragnę tą radością podzielić się z wami. Wylewam na was miłość Moją. Ona dokona wielkich dzieł. Otwórzcie serca, nadstawcie dłonie, oczy skierujcie ku Niebu. Bo oto nadchodzi, bo oto już jest i króluje Królowa Świata, Miłość Ucieleśniona, Świętość Największa, Niepokalana, Przeczysta, Matka i Pani Wasza, Przejaw Miłości Boga do ludzi, Miłosierdzie Ojca, Pani Miłosierdzia, Królowa Miłości. Przychodzi z orędziem pokoju i miłości. Przyjmijcie Ją godnie. Jej błogosławieństwo spada na was i rozlewa się na innych, a świat cały tonący w bólach doznaje ukojenia. Wołajcie Jej przyjścia, wołajcie Ducha Świętego Jej Oblubieńca. Wołajcie Króla Świata, Jezusa Chrystusa, Jedynego Zbawiciela i Odkupiciela. To Wielki Czas. To Święty Czas. To Czas ogromnego wylewu łask. Trwajcie na modlitwie. Ja Bóg w Trójcy Świętej błogosławię was, waszym rodzinom, bliskim i znajomym. Niech Moje błogosławieństwo przejdzie z was na wszystkich wokół i rozleje się na cały świat. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen."

 

Świętujcie, serca otwarte! :: 8/5/2007

 

"Wielbij duszo Pana swego, wychwalaj dzieła Jego, wzywaj Imienia Jego! Tańcz z Aniołami Jego, wyśpiewuj pieśń z Jego Świętymi! Albowiem nadchodzi Król Świata, Pan Panów, Władca Wszechpotężny, Władca Niezwyciężony! Korona na głowie Jego. Berło w ręku Jego. Purpura na ramionach Jego. Krzyż jest znakiem Jego. Przed nim idą Miłość i Miłosierdzie. Za Nim kroczy Sprawiedliwość. Aniołowie już zwiastują Jego nadejście. Już trąby głoszą Jego chwałę! Słońce i księżyc pod Jego władzą gasną i jaśnieją na przemian. Niebo całe schyla się ku ziemi i zapowiada Jego nadejście. Święci zstępują na ziemię, a umarli powstają. Wszyscy głoszą Jego chwałę! Niebo i ziemia poruszone w miejscu ustać nie mogą. Bóg Władca Wszechświata nadchodzi! Drżyjcie serca zamknięte! Świętujcie serca otwarte! Radujcie się serca oddane! Wasza Światłość, Miłość was oczekuje, was przyzywa, z wami się jednoczy! Umysł pojąć tego nie może, rozum nie może ogarnąć. Serce pęka z zachwytu, dusza ulatuje do swego Stwórcy. Raduj się ziemio, bo spełnia się, co zapowiedziano! Szatan zmiażdżony jęczy w głębinach. Miłość króluje na całym świecie. Ciesz się i raduj człowieku mizerny, bo dostępujesz wyróżnienia. Bo zbawienie przyszło do ciebie, wybawienie i odkupienie. Bo Miłość sama pochyla się nad tobą i ciebie bierze w ramiona. Bo miłość ta tuli cię i ochrania. Bo Miłość ta panuje nad światem i czyni wszystko pięknym i godnym zachwytu. Raduj się duszo, śpiewaj i tańcz, bo błogosławieństwo Boga samego spływa na ciebie i obdarza cię miłością, pokojem, radością i miłosierdziem! Amen."

 

Czuwajcie, Moje dzieci! :: 8/5/2007

 

"Nie śpijcie, czuwajcie, Moje dzieci! Nie marnujcie Świętego Czasu na próżne gadanie. Nie zajmujcie się sobą, bo na nic się zda życie beze Mnie. Cóż wam z życia, w którym dla Mnie nie ma miejsca. Dlatego wołam do was, Moje dzieci: czuwajcie, czuwajcie, czuwajcie. Już wkrótce otrzymacie nagrodę za trudy swoje. Po pracy przyjdzie odpoczynek. Po łzach przyjdzie radość. Po chorobach przyjdzie zdrowie. Po ciemnościach przyjdzie jasność. Po głodzie przyjdzie sytość. Po lęku przyjdzie zaufanie. I nie będzie ani strachu, ani bólu. Jeżeli wy będziecie wierni Moja nagroda będzie wielka. Jestem hojny w zapłacie. Dóbr ode Mnie otrzymanych nie pomieścicie w sercach swoich. Dlatego wołam: nie śpijcie, czuwajcie! Moje dzieci, czas utracony nie powróci. Czuwajcie nad sobą i nad waszymi bliźnimi wołając: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!"

 

Wasze dzieci mają sny prorockie :: 8/5/2007

 

"Bacznie słuchajcie swoich dzieci. Wasze dzieci mają sny prorockie. Wasze dzieci prorokują. Rozmawiajcie ze swoimi dziećmi! Rozmawiajcie i mówcie im o Królestwie Bożym, które jest pośród was. Mówcie im o Duchu tego Czasu, który jest w was i pośród was. Pomóżcie waszym dzieciom, aby na drodze swojego życia Mnie odnalazły. Wiele dzieci jest zagubionych. Przez wasze zatwardziałe serca zostały okaleczone, noszą głębokie rany. Dlatego razem stańcie w prawdzie. Prawda wam pomoże. Prawda wyzwoli was z więzów zła nałożonych na serca wasze. Prawda uzdrowi was i wasze relacje z dziećmi. Prawda przyprowadzi je do Mnie. Mój Duch mocno je dotyka. Mają widzenia, a okaleczone serca myślą, że źle się z nimi dzieje i mają urojenia. Zobaczcie, Moje dzieci, jakie spustoszenie zrobił szatan. Błogosławię was."

 

Koronka do Bożego Miłosierdzia :: 9/5/2007

 

I dziesiątka:

"Módl się w intencji pielgrzymów, których serca otworzyły się w Medjugorje, aby serca te nadal zawierzały się Maryi i trwały z ufnością przed Krzyżem. Aby ziarno tam zasiane powoli zaczęło kiełkować i z czasem wydało owoce."

II dziesiątka:

"Miłosierdziem Moim obejmij całe rodziny pielgrzymów oraz wszystkie osoby, które polecały się ich modlitwom. Dzieło, które prowadzę, rozrastać się będzie również przez te osoby. Wszyscy bardzo potrzebują miłosierdzia. Zanurzaj je we Krwi Mojej, która obmywa, oczyszcza serca. Proś o zmiłowanie."

III dziesiątka:

"Miłosierdzie Moje nie zna granic. Do dzieła tego potrzeba kapłanów, świętych kapłanów. Módl się za księdza X. Módl się za innych kapłanów, aby serca ich otworzyły się na działanie Mojego Ducha, aby zawierzyli się Matce Najświętszej, aby stali się przedłużeniem woli Mojej, ust Moich i myśli Moich. Zanurzaj ich we Krwi Mojej, która oczyści ich i uświęci. Módl się."

IV dziesiątka:

"Moim miłosierdziem chcę objąć rodziny polskie. Pragnę odrodzenia miłości w nich. Odnowa Kościoła ma dotknąć i przejść przez całe rodziny. Zanurzaj we Krwi Przenajświętszej każdą matkę, każdego ojca i każde dziecko. Niech Krew Moja uzdrawia relacje między nimi, oczyści serca, napełni je miłością. Módl się."

V dziesiątka:

"Teraz Memu miłosierdziu polecaj was wszystkich, których serc dotknąłem, przemieniłem. Wszystkich, których serca są otwarte. Wszystkich, przez których mówię, działam, którzy słuchają moich natchnień i są wierni Mnie, Królowi Serc. Te serca, szczególnie umiłowane, są Mi drogie. Zanurz je w morzu Mojego miłosierdzia, obmyj we Krwi Mojej. Niech świętość będzie ich drogą i celem. Módl się."

 

DROGA KRZYŻOWA NA KRIŻEVAC :: 9/5/2007

 

Stacja III

 

MARYJA: "Dzieci Moje. Mój Syn! Spójrzcie na Mojego Syna. Jego ból, Jego cierpienie! Serce Moje cierpi, Serce Moje krwawi. Mój Syn straszliwie ubiczowany, okrutnie pobity nie ma sił już na początku tej drogi. Mimo to, stara się podnieść. Kaci biją Go i kopią. Są wściekli. Zamiast pomóc Mu, oni jeszcze zadają ból."

JEZUS: "Dziecko Moje. Czy myślisz, że słowa twoje nie ranią? Że myśli twoje nie ranią? Że uczucia twoje nie ranią Mnie? Ja, dziecko Moje, upadam pod ciężarem twoich niepotrzebnych myśli, pod ciężarem twoich wątpliwości i niedowiarstwa. Twoje słowa zadają Mi ból. Twoje serce zajęte sobą jest powodem Mojego cierpienia. Nawet teraz, dziecko, stoisz i wątpisz. Odrzucaj niepotrzebne myśli. Nie wypowiadaj niepotrzebnych słów. Uwolnij serce swoje od niepotrzebnych spraw. Zwróć się do Mnie, do swojego Boga. Zajmij się Mną. Ja pomogę ci, gdy znowu upadną twoje myśli, słowa i serce. Ja wypełnię cię swoimi myślami, słowami i sercem, tylko zwróć się do Mnie. Podniosę, opatrzę rany, przytulę i przemienię. Abyś było czyste. Ja dam ci czystość myśli, słów i serca. Tylko we Mnie znajdziesz siłę do walki z niepotrzebnymi myślami, słowami i poruszeniami serca."

 

KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA :: 10/5/2007

 

I dziesiątka:

"Duszo Moja, całkowicie należąca do Mnie. Módl się dzisiaj za dusze, które jeszcze nie odpowiedziały na Moje wezwanie. Ja skierowałem do nich słowo, ale one zbyt mocno tkwią w tym świecie. Oczy, uszy i serce mają związane ułudą tego świata. Same o tym nie wiedzą. Módl się do Mego miłosierdzia, aby łańcuchy wiążące te dusze rozpadły się."

II dziesiątka:

"Duszo Moja, umiłowana przez Ducha Świętego. Są dusze tak zatwardziałe, że myśl o nich jest wielkim Moim bólem. Módl się o zmiękczenie ich serc. Wypraszaj łaskę dotknięcia ich Duchem Moim, mocą Moją, miłosierdziem Moim. Niech dotknięte łaską nawrócą się jak najrychlej, póki jeszcze jest czas."

III dziesiątka:

"Córeczko Moja, duszo ofiarna za dusze grzeszników. Cierpię ogromnie patrząc na tych, których wybrałem, powołałem, szczególnie umiłowałem, którym łask potrzebnych do życia w łączności ze Mną - Bogiem Żywym - udzieliłem, a którzy łaski te zmarnowali i poszli za głosem tego świata. Oni cierpią, często nie wiedząc, dlaczego ich życie tak się ułożyło. Ja cierpię widząc ich tak bardzo oddalających się od źródła miłości. Módl się za nich. Niech miłość i miłosierdzie, które większe jest od największych grzechów, ogarnie te dusze, udzieli łaski zrozumienia i przyciągnie na powrót do źródła ich szczęścia, do Mnie - Boga źródła wszelkiego życia."

IV dziesiątka:

"Duszo, którą przenikam Duchem Moim, duszo pełniąca wolę Moją. Módl się i ofiaruj za umiłowanych moich kapłanów, którzy stracili wiarę w Moje miłosierdzie. Za bardzo ufali sobie, za bardzo wierzyli we własne siły. Słabość ich pokonała. Przerażeni grzechem i jego konsekwencjami stracili wiarę w miłość moją przebaczającą. Módl się, żeby potrafili przebaczyć sami sobie, żeby wrócili do Mnie, aby łaska wiary w Moje miłosierdzie była ukojeniem dla ich konających dusz. Ci, którzy mieli prowadzić innych do zdroju miłosierdzia, sami teraz potrzebują przewodnika. Niech Maryja - Matka Miłosierdzia, będzie im przewodniczką. Ona jedna może jeszcze uratować ich. W Nią jedną jeszcze nie stracili wiary. Módl się."

V dziesiątka:

"Miła Moja, duszo zaślubiona, duszo oddana, przeniknięta. Miłosierdziem Moim obejmij bliskich swoich. Niech rozleje się ono na wszystkich, wypełni ich pokojem, nadzieją, ufnością, a nade wszystko wiarą w miłość Moją. Módl się."

 

To miłość Maryi sprawia... :: 10/5/2007

 

"Przyjmuję, dziecko Moje, prośby Mojej Matki. I ze względu na Nią obdarzam cię wszelkimi łaskami, o które prosiła dla ciebie. Twoja dusza przyozdobiona słowami Mej Matki jest mi świętą, najdroższą. Patrzę na nią ze szczególną miłością. To miłość Maryi sprawia, że Serce Moje topnieje jak wosk i udziela światu kolejnych łask miłosierdzia. Och, gdybyż ludzie wiedzieli, jak wielką jest i potężną modlitwa wstawiennicza Mej Matki, stale zwracaliby się do Niej. Stale też wynagradzaliby jej wszelkie obrazy i bluźnierstwa ku Niej skierowane. Bo Ona - Miłość Doskonała, Czystość Nieskazitelna nieustająco oręduje za wami. To dzięki Niej Bóg Ojciec wstrzymuje swoją sprawiedliwość, a światu okazuje miłosierne oblicze. To Ona uzyskuje od Boga zapewnienie miłosierdzia i Ona to miłosierdzie rozdziela pomiędzy dusze. Zwracajcie się zatem do Niej, Matki Miłosierdzia, aby zawsze wstawiała się za wami. To Ona jest tym jedynym zapewnieniem zdroju miłosierdzia płynącego z Serca Ojca, przez Krzyż Syna, mocą Ducha Świętego przez ręce Matki na cierpiącą ludzkość. Ona was w tym miłosierdziu zanurza i Ona stale za wami oręduje to miłosierdzie wypraszając."

 

Dnia drugiego, miesiąca szóstego na górce Czerwińskiej :: 10/5/2007

 

"Drogie dzieci, dnia drugiego miesiąca szóstego nastąpi wielkie wylanie Mojego Ducha, Ducha Pocieszyciela, Uświęciciela na wszystkich zgromadzonych w Wieczerniku Modlitwy. Otwórzcie wasze serca. Wasza Mama, Mama Pocieszenia gromadzi tam swoje dzieci. I tak jak w Medjugorje na Górze Objawień przyszła do swoich dzieci ze swoim Oblubieńcem w towarzystwie Trójcy Świętej i całego Nieba tak teraz na górce Czerwińskiej nawiedzi was z Trójcą Świętą i całym Niebem. Mama Pocieszenia pocieszy każde serce. Ogrom łask i darów rozleje na serca wasze. Ona, dobra Mama, wyprosiła wam wiele, wiele, bardzo wiele. Dlatego nie śpijcie, Moje dzieci, czuwajcie i módlcie się. Niech wasze serca będą czyste, abyście mogły przyjąć ten ogrom łask i uzdrowień, jakie tego dnia spłyną na wasz Naród. Niech ten dzień będzie dla was szczególnym dniem i wielkim świętem. Niebo raduje się z tego co dokona się w tym dniu. Pamiętajcie, Moje dzieci, to ważny bardzo ważny dla was i waszego Narodu dzień. Jednoczcie się i radujcie się. Jezus, wasz Jezus."

 

Modlitwa do Ducha Świętego w intencji Wieczernika :: 10/5/2007

 

"O Duchu Święty, przyjdź, przyjdź, przyjdź Duchu Święty.

Przyjdź, nasz Pocieszycielu.

Przyjdź, nasz Uświęcicielu.

Przyjdź, Duchu Prawdy i Wierności.

Przyjdź, Duchu Zjednoczonych Serc.

Przyjdź, przyjdź, nasz Odnowicielu.

Przyjdź, duchu Potęgi i Siły.

Przyjdź, Władco Wszechświata.

Przyjdź, Władco Wszechrzeczy.

Przyjdź, Ojcze ubogich.

Dawco Darów Mnogich.

Przyjdź, Dawco charyzmatów.

Przyjdź, Nadziejo umierających.

Przyjdź, Radości nasza.

Przyjdź, Jedności nasza.

Przyjdź, Duchu Mocy.

Przyjdź, Duchu Pokoju.

Przyjdź, nasza Miłości.

Przyjdź, Duchu Ojca i Syna.

Przyjdź, Duchu Czasu, tego Czasu.

Przyjdź, i oczyść nas, umocnij nas.

Oświeć nas swoim światłem.

Dotknij nas płomieniem Swojej miłości.

Rozpal miłość, która na zawsze zjednoczy nas z Tobą i naszym Panem i Bogiem. O Duchu Święty, przyjdź, nawiedź nas, nasz Naród. Przyjdź, bo jesteśmy sierotami. Nasze serca nie umieją kochać. Dlatego nieustannie wołamy: Przyjdź, przyjdź,, przyjdź, Duchu Święty przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi, Twojej Umiłowanej Oblubienicy. Nasze serca otwarte są, więc Przyjdź."

 

Wszyscy przybądźcie na wielkie wylanie Ducha Świętego :: 10/5/2007

 

"Poruszam każde Polskie serce bo czas jest krótki, Moje dzieci. Dlatego upadnij na kolana, Narodzie Mój i wołaj: Nasz Królu i Panie, weź nas w opiekę swoją. Nasz Naród pragnie tego. Ty Panie jesteś Królem Narodu tego. Poruszone serce niech odpowie na wołanie Moje. Niech nie śpią serca, które są leniwe i letnie. Niech otworzą się na wołanie Moje. Niech odpowiedzą Mi. Panie słyszymy Ciebie. Panie przestajemy spać, przestajemy się ociągać. Pomóż nam, Panie nasz. Moje dzieci, niech pomocne będzie wam wołanie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze. To wołanie jest siłą. Ono pomoże wam podźwignąć się ze śpiączki i lenistwa. Drogie dzieci, to jest wasz czas, krótki czas, dlatego dobrze go wykorzystajcie. Jeszcze raz powtarzam, to jest krótki czas, dlatego nie śpijcie i wszystkie przybądźcie do Mamy Pocieszenia na rozdanie dóbr Nieba samego, na wielkie wylanie Ducha Świętego. Ducha Odnowiciela, Ducha Uświęciciela, Ducha tej Ziemi, Polskiej Ziemi. Błogosławię was. Błogosławię dzień, ten szczególny dla waszego Narodu, dzień drugi, miesiąc szósty."

 

To Dar Nieba, który w tym dniu będzie rozdany

 

Wołam do każdego otwartego serca. Niech dzień modlitwy, dzień w którym gromadzą się wszystkie Moje dzieci w Wieczerniku Modlitwy będzie dniem Zjednoczonych Serc. Serca Moich dzieci łączą się razem z Sercami Trójcy Świętej i z Sercem Mojej Niebieskiej Mamy przez, które idzie Tryumf Jej Niepokalanego Serca. Serce Mojej Mamy dobre. Serce Mojej Mamy kochające, miłujące. Serce Mojej Mamy wypełnione łaskami i darami. Serce Mojej Mamy współczujące. Serce Mojej Mamy wypełnione wszelkimi cnotami pragnie przelać te dobra do serc swoich dzieci. Wielka to radość, wielkie dobro i piękno same mieć tak kochającą i miłującą Mamę. To Dar Nieba, który w tym dniu drugim, miesiącu szóstym będzie rozdany. Łamcie się nim i dzielcie się nim jak chlebem dobrym, upieczonym z najlepszej mąki. Błogosławię was. Już dziś błogosławię waszą podróż, wasze pielgrzymowanie w tym świętym dniu. Już dziś błogosławię wszystkich podążających do Mojej Mamy.

 

Dobrze przygotujcie się na dzień drugi, miesiąc szósty :: 10/5/2007

 

"Drogie dzieci, Duch Święty, Duch Uświęciciel odpowiada na wołanie wasze. Odpowiada na wołanie: Przyjdź Duchu Święty przyjdź, przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi, Twojej Umiłowanej Oblubienicy. Odpowiada na wołanie: "Niech zstąpi Duch Twój i Odnowi Oblicze Ziemi, tej Ziemi." Dzień drugi, miesiąc szósty zapisze się na wieki w sercach waszych. Ten dzień wielki, dzień w którym całe Niebo przychodzi do tych, którzy Niebo kochają, Niebem żyją i Niebo rozdają. Przychodzi, aby oczyścić to co jest nieczyste. Przychodzi, aby uświęcić to co jest nieświęte. Przychodzi Pasterz do swoich owiec. Poranione opatruje, chore leczy, słabe umacnia, tym co śpią pomaga się przebudzić, leniwych dotyka aby nabrali siły i pracowali, a tych którzy walczą i prześladują Moją własność wiąże, aby nie miały dostępu do skarbu Mojego. Drogie dzieci, już dziś wołam: dobrze przygotujcie się na ten dzień. Niech wasze serca będą wyciszone, rozmodlone. Myśli zajęte wołaniem: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze. Usta niech nieustannie wołają: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze. Serce niech woła dniem i nocą: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze. Tulę was, tulę każdego z osobna do Serca Mojego. Moja Mama każde serce, którego jest Królową nosi w swoich dłoniach. Błogosławię ten święty czas. Błogosławię was."

 

Do każdego Polaka w kraju i poza krajem :: 10/5/2007

 

"Matka Pocieszenia gromadzi swoje dzieci w tym świętym miejscu, które tak mało jest znane Moim dzieciom. Dlatego wołam do każdego Polaka do tego, który jest w kraju i do tego który jest poza granicami tego kraju. Niech Moje wołanie będzie usłyszane wszędzie. To jest święty czas. Dlatego podążajcie Moje dzieci na spotkanie ze swoim Panem i ze swoją Mamą. Podążajcie na spotkanie z waszym Ojcem i waszym Uświęcicielem i Uzdrowicielem. Niech Duch tego Czasu pomoże wam odrodzić serca wasze. Pozwólcie się porwać Duchowi Świętemu. Niech On dobrze przygotuje was na spotkanie ze Mną. Nie lękajcie się Moje dzieci jestem z wami. To jest wasz czas. Czas uzdrowienia. Czas darmo wam dany. Błogosławię was, Moje drogie dzieci. W dniu drugim miesiącu szóstym wszystkich was chcę mieć u boku Swojego."

 

Szalone łaski w dniu tym rozleję na Mój Naród

 

Drogie dzieci Moi Aniołowie zbierają kwiaty aby Moja Mama mogła je złożyć w każdym sercu, które przybędzie na dzień wspólnej modlitwy, oddania się Jej i Mnie Królowi tego Narodu. To z kwiatami w sercach znów głośno zawołajcie: Ty Panie jesteś naszym Królem. Ten Naród ma jednego i jedynego Króla. Tobie oddajemy nasze serca. Tobie zawierzamy nasze serca. Tobie zawierzamy nasze rodziny, nasz Naród. Prowadź nas, uzdrawiaj nas. Oczyść ze zła, bo tylko Ty możesz to uczynić. Jesteśmy Twoją własnością i do Ciebie zawsze należeć chcemy. Niech Twoje Królewskie panowanie trwa na wieki. Osłoń nas przed nędzą i głodem. Osłoń nas od zasadzek złego. Oczyść nasz naród z pychy matki zła. Odsuń z naszego Narodu zło i złego. Ty Panie Króluj w każdym sercu. Króluj w każdej Polskiej rodzinie i całym Narodzie. Swój Królewski płaszcz roztocz nad Narodem naszym. Moje dzieci, szalone łaski w dniu drugim, miesiącu szóstym rozleję na Moje dzieci na  Mój Naród.

 

Wzywam cię, narodzie Mój! :: 13/5/2007

 

"Ja, Duch Święty, Duch Ojca, przez Syna, ubogacający łaskami wszystkich Świętych, prowadzący Dzieło Odnowy Kościoła, wzywam cię, narodzie Mój! Uklęknij przed Bogiem swoim! Padnij na kolana przed Matką swoją! Wyznaj, narodzie Mój, grzechy swoje! Uznaj swoją niewierność! Ukorz się przed Panem swoim! Wyznaj grzechy swoje! Ja, Duch Jezusa, Ojca, Duch Wszechświata, Potężny i Mocny, Ja, który zalewam głębiny morskie, który tworzę góry, który kieruję ruchem słońca na niebie, zawieszam gwiazdy na jego sklepieniu, Ja, Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty w Trójcy Jedyny, pragnę przyjąć cię, narodzie Mój, na Mojego dziedzica. Ty, jako naród Mój wybrany, masz być przedstawicielem wszystkich narodów przed obliczem Moim. Czego ty dokonasz, a Ja przyjmę, tego dokona cały świat. Narodzie Mój, z nakazu posłuszeństwa, z nakazu serca twojego, które choć słabo, ale bije dla Mnie i Matki twojej, nakazuję ci: dokonaj intronizacji Naszych Serc, Serca Jezusa i Serca Maryi. Uznaj narodzie Mój Nas za Króla i Królową serca twojego. Zbliżają się trudne czasy, ale Ja, Bóg Wszechmogący, w Trójcy Jedyny, Pan i Władca Świata tego, pragnę osłonić cię płaszczem Moim, bo w tobie znajduję serca Mi oddane. Ze względu na te serca wiernie bijące dla Mnie i Matki Mojej, pragnę uchronić cię od zagłady. Przyjmij narodzie Mój, Królowanie Moje i Maryi Królowej twojej. Niech każdy w sercu swoim dokona intronizacji. Niech całym sercem, wolą, umysłem prosi o zmiłowanie dla Polski i świata. Daję ci, narodzie Mój, jeszcze czas. Nie zmarnuj go. Nie lekceważ sobie Mojego wezwania. Wzywaj Ducha Świętego, aby przenikał serca ludzkie i je prowadził. Proś Matkę Moją, aby z Matczyną troską zajęła się każdym sercem. Adoruj Krzyż, bo z Niego spłyną na ciebie łaski zmartwychwstania. Proś Ojca swego o przyjęcie ciebie na Jego syna, narodzie Mój. Módl się. Módl się. Módl się, bo czas jest krótki. Jeśli uczynisz to, do czego cię wzywam, błogosławić ci będę, żyć będziesz w łaskach Moich, nie zaznasz głodu, ni trwogi konania. A iskra, która w tobie rozpali płomień Mój, rozejdzie się na inne narody i powoli dokona przemiany ludzkości. Ty, narodzie Mój, musisz to zapoczątkować. Błogosławię cię i proszę - posłuchaj głosu Mego. Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty, Trójca Święta, Król Świata, Pan i Władca Wszechrzeczy."

 

Wieczernik w Różanymstoku :: 13/5/2007

 

"Drogie dzieci, potężne wstawiennictwo Mojej i waszej Niebieskiej Mamy trwa nieustannie przed Obliczem Ojca. To potężne wstawiennictwo już wyprosiło potężne łaski dla znękanych serc, dla umęczonej i udręczonej waszej ziemi. I tak, jak kocha was Moja Mama tak i Ja, wasz Król, Król tego narodu, was kocham. Nie zajmujcie się waszymi słabościami. Je Mi oddajcie. Oddajcie i zawierzcie Mi wszystko. Zawierzcie Mi samych siebie. Zawierzcie Mi wasze rodziny, wasze uczynki i wszystko co jest w wokół was i w wokół was się dzieje. Podnieście głowy, drogie dzieci. Podnieście je wysoko i zobaczcie Mnie Jezusa i Moją Mamę. Zobaczcie i dostrzeżcie Nas miłujących was. Was przez Nas do szaleństwa ukochanych. Dotykających was Naszą miłością i miłosierdziem. Dostrzeżcie Nasze błogosławieństwo, które na was spoczywa. Błogosławię was, Moje drogie dzieci."

 

KORONKA NARODU POLSKIEGO :: 13/5/2007

 

"To Koronka dla Mego narodu."

 

I dziesiątka:

"Podczas tej dziesiątki zanurz we Krwi Mojej rodziny całe. Niech serca ojców, matek i dzieci na powrót zapłoną miłością do Boga. Niech miłość Boża pokona wszelkie zło, które panoszy się w rodzinach. Módl się o miłosierdzie dla polskich rodzin."

II dziesiątka:

"Rozdzielaj Krew Moją na wszystkich pracodawców. Pragnę, aby serca ich więcej dbały o dobro pracowników. Chcę, aby zysk przestał być ich królem. Aby królowała w ich duszach Matka Miłosierdzia, aby Ona prowadziła ich firmy, instytucje, zakłady. Pragnę miłości w zakładach pracy. Módl się o to, szafarko Mojej Krwi."

III dziesiątka:

"Moje miłosierdzie pragnę rozlać w sercach Moich synów i córek wybranych, Mnie poślubionych, Mnie całkowicie oddanych i poświęconych. To dzieci Moje umiłowane. A choć życie swoje poświęcili Bogu, nie zawsze trwali wiernie przy Mnie. Potrzebują siły by trwać, wiary by żyć w swoim powołaniu, miłości by przyciągać do Mnie kolejne dusze. Potrzebują odrodzenia swego powołania. Módl się o to apostołko Mej miłości."

IV dziesiątka:

"Boleścią Moją wielką są ci, którzy decydują o rzeczach ważnych dla narodu Mego. Teraz szczególnie mocno, całym sercem, z całej swej siły i całą swoją wolą módl się i wypraszaj miłość w sercach dla tych, którzy mają jakąkolwiek władzę. Niech miłość miłosierna przelewa się przez ich serca, niech je leczy, przemienia i niech to ona - Miłość, Królowa wszelkich cnót - decyduje o wszystkich ich działaniach. Módl się miła Moja."

V dziesiątka:

"Zbieraj wiernie każdą kroplę Mojej Krwi. Jest Ona zdrojem Mego miłosierdzia. Pragnę, abyś zanurzyła we Krwi Mojej cały naród. Zanurz jego wszystkie grzechy, wszelkie zło, które zagościło w ich sercach. Módl się, aby serca Mego ludu pokornie przyjęły prawdę o sobie i obrały Mnie i Matkę Moją na Króla i Królową swoją. Módl się, szafarko Mej miłości, o łaskę pokory dla narodu swego, łaskę przemiany serc, odrodzenia wiary, nadziei i miłości. Niech miłość zakróluje w narodzie Moim."

 

To naród, w którym mam upodobanie :: 14/5/2007

 

"Polacy, to naród, w którym mam upodobanie. Ma coś w sobie z narodu żydowskiego. Jest narodem, który upada bardzo często. Przez to wikła się w trudności, problemy, które powoli niszczą go. W chwilach jednak tego zagrożenia upada na kolana i błaga o miłosierdzie. Nawraca się. Wiara i miłość wtedy w narodzie rośnie. Jest to naród, który szczególną czcią otacza Matkę Moją. Ze względu na miłość tego narodu do Maryi, pragnę uchronić go od grożącego niebezpieczeństwa. Jesteś, narodzie Mój, jak nieposłuszne dziecko, krnąbrne, uparte i chcące postawić na swoim. Ale jak dziecko również, nie widzisz zła, które cię otacza, powoli zacieśnia swoje kręgi. Jak dziecko przyjmujesz błyskotki i łakocie i łatwo bywasz zwiedziony. Dajesz się oszukać zręcznym mówcom, którzy twoją uwagę zwracają ku sprawom mało istotnym. Przez to, narodzie Mój, odchodzisz ode Mnie, zapominasz o Bogu swoim, który już tyle razy dawał ci dowody swojej opieki, potężnej opieki. Całe szczęście, jeszcze w twym sercu gości Matka twoja. Ona, Wielka Orędowniczka twoja, wyprosiła u Ojca Czas Miłosierdzia dla ciebie. Ten czas trwa. Czas wylewu łask, czas nawrócenia, czas odrodzenia. Nie dość na tym, narodzie Mój, ty masz stanąć na czele innych narodów. Dokonując intronizacji Serc Jezusa i Maryi staniesz się przywódcą innych narodów, staniesz się dla nich przykładem i wzorem. Widząc opiekę Moją i łaskawość, jaką darzyć cię będę po intronizacji, inne narody przejrzą na oczy i również zwrócą swe serca do Mnie, Boga Jedynego. A ponieważ doznają one wcześniej bólu i trwogi konania, czym prędzej szukać będą ratunku u stóp Matki Maryi Królowej Pokoju, Królowej Nieba i Ziemi.

Narodzie Mój! Wołam, stale wołam, upadnij na kolana! Nie czekaj, aż dzieci twoje umierać będą z trwogi! Nie czekaj, aż dzieci twoje ginąć będą pochłonięte przez piekło! Nie czekaj aż zło rozpanoszy się na dobre w twym kraju i pożerać będzie wszystko i wszystkich. Ty narodzie Mój, już teraz uklęknij u stóp ołtarzy Moich, u stóp obrazów Matki twojej! Już teraz, ludu Mój, ukorz się i z sercem czystym przyjmij Mnie na Króla, Matkę Moją na Królową twoją. Niech Moje Królestwo zapanuje w sercach ludu twego! Niech miłość Moja rozleje się po wszystkich duszach, niech ogarnie ciebie! Płomień miłości rozniecony w sercach będzie ogarniał inne narody. Szatan, który teraz zbiera ogromne żniwo, zmuszony będzie ustąpić. Ale, narodzie Mój! Uczyń to, o co cię proszę jak najszybciej! Zło, które teraz króluje w sercach wielu, niszczy wszystko i wszystkich! Im dłużej ty, narodzie Mój, będziesz zwlekał, tym więcej będzie zniszczeń, trwogi, zła i śmierci!

Ludzkość stoi przed ogromnym zagrożeniem, które sama na siebie sprowadziła! Ja Bóg miłością ogarnięty pragnę ją od tego uchronić. Dlatego proszę, wzywam, nalegam: narodzie Mój, nawróć się póki jeszcze jest czas! Niech cała Polska przyjmie Mnie na Króla, Maryję na Królową tego narodu! A pokój, dobro, miłość nastanie.

Ja błogosławił będę dzieciom Moim i nie dam ich dosięgnąć zniszczeniu. Ja Bóg Wszechmogący w Trójcy Jedyny, Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty wzywam: Nawróć się Polsko!

Król Wszechświata."

 

Błogosławieni :: 15/5/2007

 

"Błogosławieni ci, którzy słuchają słów Moich i przyjmują je.

Błogosławieni ci, którzy pracują nad czystością serca swojego.

Błogosławieni ci, którzy otwierają swoje serce na Moją miłość i nią żyją.

Błogosławieni ci, którzy podają rękę chorym, cierpiącym, głodnym, prześladowanym.

Błogosławieni ci, którzy kochają życie.

Błogosławieni ci, którzy chronią i bronią życie.

Błogosławieni ci, którzy szanują starszych.

Błogosławieni ci, którzy szanują ojca i matkę.

Błogosławieni ci, którzy dzielą się tym co mają.

Błogosławieni ci, którzy z mego powodu cierpią prześladowanie.

Błogosławieni ci, którzy umieją kochać i pragną aby inni też kochali, którzy uczą kochać. Błogosławieni jesteście wy, którzy dla Królestwa Bożego czynicie tak wiele. Królestwo Boże należy do was, Moje błogosławione dzieci, Moje ukochane przez Mnie i Moją Mamę dzieci."

 

KORONKA DUSZ WYBRANYCH :: 15/5/2007

 

Koronka do Bożego Miłosierdzia

I dziesiątka:

"Weź na siebie Moje cierpienie. Pragnę, aby twoje serce dzisiaj współcierpiało ze Mną wiszącym na Krzyżu. Cierpię tak bardzo, córeczko, a mało jest dusz ofiarnych, słuchających Mego głosu, wrażliwych na Moje natchnienia. Nie ufają im myśląc, że to ich własne myśli. Módl się, aby dusze przeze mnie wybrane otworzyły się na natchnienia Moje."

II dziesiątka:

"Dusze ofiarne również potrzebują Mego miłosierdzia. Są tak słabe. Módl się o łaskę ufności w to, że ich ofiara jest Mi szczególnie miła i droga. Niech uwierzą, Moje ukochane dusze ofiarne, że wywyższam je, bo współcierpią ze Mną przyjmując na siebie cierpienie za innych. One jednoczą się w ten sposób ze Mną. Ja wynagrodzę im to w życiu przyszłym. Już teraz zlewam na nie morze łask. Módl się."

III dziesiątka:

"O, dusze Moje wybrane i umiłowane. Zwracam się do was z wielką prośbą. Najkrótszą drogą do świętości jest pokora. Najdłuższą i bardzo zwodniczą - pycha. Zanurzajcie się stale, miłe Mi dusze wybrane, w zdroju miłosierdzia zatapiając swą pychę. Czyńcie to przy każdej okazji, przy każdej modlitwie. Spójrzcie na Matkę Moją. Niech Ona będzie wzorem waszym, „wzorem pokory."

IV dziesiątka:

"O dusze Moje umiłowane. Jakże miłość Moja do was jest wielka. Jakże w was jest mało wiary w tę miłość. Pragnę uświadomić wam, dusze Moje ukochane, że wyróżniam was wybierając i obdarzając łaską całkowitego oddania się Mnie i Matce Mojej. To zaszczyt, to ogromne wyróżnienie, to łaski płynące z Nieba, to odpowiedzialność, to w przyszłym życiu miejsce przy Mnie na uczcie weselnej. Dusze Moje, niech życie wasze będzie jednym, wielkim dziękczynieniem za dar wybrania was i szczególnego umiłowania. Módlcie się."

V dziesiątka:

"Dusze Moje. Miłości Moje. Radości Moje. Serce Moje raduje się z każdą kolejną duszą odpowiadającą na moje wezwanie. Radość Moja jest niewysłowiona. Radość w Niebie jest niewysłowiona. Dusza taka od razu otrzymuje opiekunów z Nieba. Otaczana jest Aniołami. Wspierają ją Święci. Nigdy nie kroczy sama. Dlatego, dusze Moje umiłowane, wybrane, podążajcie za Mną. Odpowiadajcie na natchnienia duszy. Nie bądźcie ślepe i głuche. Ja Jezus Chrystus powołuję wiele dusz, a odpowiada tylko część. Módl się szafarko Krwi Mojej, apostołko miłości Mojej, aby jak najwięcej dusz odpowiedziało na Moje wezwanie. Módl się, aby otworzyły swe serca na działanie Ducha, aby dały się porwać szalonej miłości Oblubieńca, aby zgodziły się na prowadzenie przez Matkę Moją. Módl się. Módl się duszo Moja wybrana, umiłowana i poślubiona."

 

Czemu nie dowierzasz łzom Moim? :: 16/5/2007

 

"Wylewam łzy Moje, bo widzę co czeka duszę, która jest daleko ode Mnie, która jest uzależniona, żyje w grzechu. Która żyje w rozpuście i tylko takie życie obrała. Moje dziecko, czemu nie poruszają cię łzy Moje, które przecież z twojego powodu wylewam? Czemu nie dowierzasz łzom Moim? Czy myślisz, że nad Sobą się użalam przed tobą, ze nad sobą wylewam łzy Moje. Moje Królestwo nie jest z tego świata. Jest potężne, silne, piękne, niczym nie skażone. Jego bogactwa są ogromne. Samo Niebo nie obejmie nie zrozumie i nie pojmie dóbr, przepychu tam zgromadzonych. Trudno jest też zliczyć Świętych tam zamieszkałych. Miłość silna niczym niezachwiana. Dobro same, że umysł ludzki go nie ogarnie. Mój tron ze szczerego złota. Mój tron najdrogocenniejszymi klejnotami jest wysadzany. To perła sama. Tam nikt niczego nie pragnie ani łaknie. Wszystko jest w nadmiarze. Dlatego boleję, że to wszystko odsuwasz od siebie, że to co jest ohydą przyjmujesz za dobro, że źle pojmujesz dobro, że tyle będąc ze Mną nie poznałeś wartości dobra i miłości. Płaczę, bo zatwardziałe jest serce twoje i może łzy Moje skruszą serce twoje."

 

Wystarczy, że Mi tylko pozwolisz się kochać :: 16/5/2007

 

"Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać, ale Moja miłość będzie zawsze ciebie dotykać, Moje dziecko. Moja miłość czysta, bez skazy. Moja miłość połączona z miłosierdziem. Miłość, która wiele może. Ona przemienia twoje serce, jeżeli tylko jej na to pozwolisz. Miłość, która cię tuli w swoich ramionach, abyś czuło się zawsze przeze Mnie kochane. Wystarczy, że Mi tylko pozwolisz się kochać a Ja, twój Bóg, dokonam zmian w sercu twoim. Dlatego proszę, otwórz swoje serce na Mnie, na Moją miłość i Moje miłosierdzie. Ja jestem dobrym Ojcem, Ja jestem dobrym Pasterzem, Ja dbam o Moją własność. Ona jest Moja, Moja, Moja. Dlatego proszę cię, Moje dziecko, abyś całe należało do Mnie. Obsypuję cię pocałunkami. Obsypuję cię Moją wiernością i wyrozumiałością. Obsypuję cię Moim dobrem, Moimi łaskami i Moimi darami. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

Powrót do ziemi urodzajnej :: 16/5/2007

 

"Czas Mojego Ducha, który porywa serca dzieci Moich i prowadzi je do Mnie ze wschodu i zachodu, z północy i południa. To powrót do ziemi urodzajnej bez chorób, płaczu, smutku i trwogi. To powrót do Rajskich Ogrodów pełnych owoców wszelkiego rodzaju. Do krzewów winnych. Do drzew o różnym gatunku. Do dobrodziejstw jakich oko ludzkie nie widziało. Do szczęścia, radości, pokoju i miłości. Do Miłości Miłosiernej jakiej serce ludzkie nie znało. I zazdrości nie będzie, ani pychy - matki zła. Trwoga nie będzie znana. Rzeki wody życia przez nią płynące będą karmić tych, którzy pozostali. Drzewo życia otoczy Jeruzalem odnowione pomnożone i płodne. Moje błogosławieństwo spocznie na wieki na mieście świętym do Mnie należącym."

 

Nie przeoczcie tej chwili, tego czasu :: 17/5/2007

 

"Święty Bóg, Król przychodzi do serc waszych, Moje dzieci. Serca wasze biorę w ramiona Moje. Serca wasze wypełniam Moją miłością, Moim Miłosierdziem. Pragnę być ze swoją własnością. Pragnę być w was, w sercach waszych. Moje dzieci, to wielka chwila, wielki czas. Wasz Bóg i Król jest pośród was. Nie przeoczcie tej chwili, tego czasu. Nie zmarnujcie dóbr ode Mnie otrzymanych. Otwórzcie serca wasze. Oczyśćcie je ze zgnilizny zła. Oczyśćcie je z pychy. Moje dzieci przebaczcie i zawsze przebaczajcie. Przebaczenie otwiera serce wasze. Przebaczenie pomoże wam uzdrowić serce wasze. Przebaczenie pomoże w pełni wypełnić wasze serca Moją miłością. Moje dzieci czas jest krótki, dlatego dobrze wykorzystajcie ten czas i odpowiedzcie na Moją prośbę, na wołanie Moje. To od was zależy jakie łaski ode Mnie przyjmiecie, jakie będzie wasze przyszłe życie. Błogosławię was."

 

Dzień drugi, miesiąc szósty jest twoim dniem :: 17/5/2007

 

"Drogie dziecko, widzę w sercu twoim tyle wątpliwości. Widzę, że twoje serce zbyt mało poruszone jest dniem tobie danym. Ty chyba nie wiesz co mówisz? Ty chyba nie wiesz co robisz? Jakie jest twoje serce skoro odrzuca dar Nieba? Drogie dziecko, dzień drugi miesiąc szósty powinien być dla serca twojego i całego twojego Narodu wielkim świętem i wielkim wydarzeniem. Jestem cały obolały z powodu twojego lenistwa i twojej obojętności. Odrzucasz zmartwychwstanie swojej duszy. Odrzucasz swoje uzdrowienie. Gdzie indziej prosisz Mnie, abym ci pomógł, bo jest ci tak ciężko. Mówisz Mi o swoich chorobach, o chorobach twojej rodziny. Mówisz Mi jak jest ci źle, bo nie znasz miłości i w twojej rodzinie nie ma miłości, nie znacie miłości i miłością nie żyjecie. Drogie dziecko, grzech spowodował, że ty nawet Moich słów nie rozumiesz i ich nie przyjmujesz. Powiedz Mi, kim Ja dla ciebie jestem, że tak trudno jest ci przyjąć Moją naukę, Moje słowa i Moje zaproszenie na ten szczególny dzień. Dzień, w którym całe Niebo przychodzi do ciebie, do serca twojego. Przychodzi bo odpowiada na prośby twojej Mamy, Niebieskiej Mamy. Przychodzi bo Ojciec słyszy twój płacz, twoje wołanie: gdzie jesteś Boże, że pozwalasz abym tak cierpiał? Drogie dziecko, a kiedy Ojciec ze wzruszenia przychodzi do ciebie, ty zastanawiasz się, czy lepiej nie pozostać w letargu. Tu masz co jeść i pić, więc po co i na co ci ten wysiłek. Jesteś jak naród Izraelski, który będąc w niewoli wołał: Boże pomóż nam wyjść z niewoli. A kiedy już to się stało tylko mała garstka chciała być wyzwolona i żyć z Bogiem. Podaję ci rękę. Drogie dziecko nie odsuwaj jej i usłysz wołanie Moje. Ten dzień jest twoim dniem. Od ciebie zależy co wybierzesz. To ty decydujesz o sercu swoim, bo ty drogie dziecko, jesteś jego panem."

 

W otwartości serc przeżyjcie ten czas, ten dzień :: 17/5/2007

 

"Drogie dzieci! Nawiedza was Duch Święty. Wielka to tajemnica, gdyż Duch Święty napełnia wszystkich o otwartych sercach nadprzyrodzonymi darami. Nawiedza was Duch Odnowiciel, Duch Uświęciciel, Duch Zjednoczonych Serc. To Boże światło. To Boży Ogień dotyka was. Dlatego skupcie się na tym co dokonuje się w tym świętym dla was czasie. W cichości, czystości i otwartości serc przeżyjcie ten czas, ten dzień. Proście Moją Mamę w tym ważnym momencie [by] była przy was i pomogła wam przyjąć dobrodziejstwa Ducha Świętego. Moją Mamę trzymajcie za dłonie. Niech Ona swoje dzieci odda w opiekę swojemu Oblubieńcowi Duchowi Świętemu. Niech Ona sama was zawierzy i wasze dłonie włoży w dłonie Ducha Świętego. Moje gołąbeczki, Moje skarby, Moje perły, kocham was. Kocham wasze dobre pełne miłości serca."

 

Pragnę, aby ten dzień zapisał się w sercach waszych :: 17/5/2007

 

"Złe duchy odczuwają lęk, wiją się w bólach ze złości z powodu owej wielkiej tajemnicy jaka zstąpi na was w Wieczerniku Modlitwy. Wielka siła już promienieje z miejsca, które nawiedzi Duch Święty. On je oczyści, uświęci. Dokona wielkiego odnowienia Mojego Narodu, odnowienia otwartych serc. Pragnę, aby ten dzień zapisał się w sercach waszych. Dlatego proszę was, abyście na pamiątkę owego dnia, dnia drugiego miesiąca szóstego spotykali się zawsze w tym szczególnym miejscu. Miejscu, w który Moja Mama jest czczona i pokłon się Jej oddaje. Jest to miejsce, które wybrała Moja Mama, aby jej dzieci tu były umacniane, uzdrawiane, pocieszane. Proszę was, Moje drogie dzieci, niech silni pomagają słabym. Bądźcie pokornego serca, bo tylko takie są Moje. Błogosławię was."

 

Bądź z Niebem całym u Mojej Mamy Pocieszenia :: 17/5/2007

 

"Niech ci nie będzie obojętne wołanie Moje. Nie bądź oziębłe i leniwe na łzy Moje, które z twojego powodu płyną z oczu Moich. Ten święty czas jest dla ciebie, Moje dziecko. W tym świętym czasie tyle Moich dzieci oddało się dobrowolnie w ręce szatana on je zabiera do piekła. Steruje, kieruje sercami oziębłymi i leniwymi. A jak mam nie płakać kiedy widzę co czeka Moje dzieci, za które przelałem Moją Krew. A Moja męka, Moje cierpienie, Moje łzy, czy na próżno? Moje dziecko, w tym szczególnym czasie łaski pragnę w twoim sercu złożyć Mojego Ducha. On da ci zrozumienie. On ciebie wszystkiego nauczy. On odnowi twoje serce i będzie piękne, silne, mężne i pełne cnót samych. Bądź przy Mnie. Bądź ze Mną. Bądź z Niebem całym u Mojej Mamy Pocieszenia w tym szczególnym dla ciebie i twojego Narodu dniu. Ja czekam. Moje dziecko proszę cię nie zawiedź Mnie. Nie zawiedź Mojej Mamy. Nie zawiedź Ducha Świętego, który pragnie zamieszkać w sercu twoim."

 

MODLITWA RÓŻAŃCOWA :: 17/5/2007

 

"Córeczko, weź do ręki różaniec. Proszę, abyś razem ze Mną odmówiła część bolesną. Potem powiem ci więcej. Uklęknij."

 

Rozpoczęłam modlitwę. Maryja klęczała obok mnie i modliła się. Odczułam obecność wielu Aniołów. Wszyscy klęczeli. Otaczali Krzyż. Miałam wrażenie, że modlą się w ważnej sprawie.

 

Tajemnica I – Modlitwa w Ogrójcu

Maryja:

”Córeczko. Ta modlitwa ma umocnić osoby, które powołałam do prowadzenia i uczestnictwa w tym Dziele. Szatan zwiera swoje szeregi. Będzie atakował. Dlatego tak proszę, dlatego Jezus prosi o całkowite oddanie się Nam. Wy, dusze oddane temu Dziełu, będziecie narażone szczególnie na ataki złego. Twoim zadaniem jest modlić się, modlić się, modlić się. Modlitwą oddania, ofiarowania się, modlitwą całkowitego posłuszeństwa Duchowi Świętemu. To bardzo ważne zadanie. Módl się.”

 

Oczami duszy widziałam Jezusa w Ogrójcu okropnie dręczonego przez szatana. Pan Jezus jednoczył mnie ze swoją męką."

 

Zaproszenie na dni skupienia i Wieczernik do GIETRZWAŁDU :: 17/5/2007

 

"„Będę cię dzisiaj, córeczko, umacniał. Mój Duch będzie cię przenikał, wypełniał. Proszę nie zapominaj o czystości myśli, słów, serca. To ważne, abym mógł bez przeszkód działać przez ciebie. Módl się w intencji dni skupienia i Wieczernika w Gietrzwałdzie, o otwartość serc, o przyjmowanie darów Ducha Świętego, o uzdrowienia. Ten czas, jakże ważny, przygotowuje was na wielkie wylanie Mojego Ducha. Módl się o dobre wykorzystanie tego czasu przez wszystkich. Módl się również o to, aby uczestnicy nie ulegali namowom szatana, który będzie chciał odwieść ich od zamiaru przyjazdu. Nie zapominaj o Aniele Dzieła Odnowy Kościoła. Dzisiaj, jutro, pojutrze szczególnie często zwracaj się do Niego. On razem z zastępem Aniołów będzie was strzegł. Módl się, córeczko. A twoim postem w tej intencji będzie milczenie, czystość myśli, słów, serca. Błogosławię cię Moje dziecko."

 

Wieczernik w Gietrzwałdzie :: 20/5/2007

 

"Moje dzieci, już dziś poświęćcie czas, wasze serca, wasze rodziny, waszą Ojczyznę, wasz cały Naród Duchowi Świętemu. Już dziś przyzywajcie Ducha Świętego i proście Go o dary dla siebie i innych. O to, aby wziął w opiekę was i wasz cały Naród. Aby odnowił wasze serca i serce tej ziemi, która jest umęczona, udręczona, która jęczy w bólach, bo jej dzieci, dzieci tej ziemi oddały rękę złu. Zło ją dotyka a ciężar zła jest ogromny. Zło niszczy wszystko i wszystkich. Zło zniszczyło już tyle istnień ludzkich, które są własnością Boga samego. Moje dzieci, Duch Święty, Duch Odnowiciel ma Moc odnowić i uświęcić was i cały wasz Naród, który Moim jest. Dlatego otwórzcie wasze serca i pozwólcie je porwać Duchowi Świętemu. Zjednoczcie wasze serca, abyście stanowili jedno, bo w jedności zstępuje Jego uzdrawiająca Moc. Na serca zjednoczone wyleje On swoją Moc, Moc swojej miłości. On odnowi was i tę ziemię. On uświęci was i tę ziemię. On pragnie uzdrawiać, bo wszystko na tej ziemi jest chore. Niech wasze chore serca wołają: Ojcze Ubogich, nasz Pocieszycielu, nasz Odnowicielu, Uświęcicielu przyjdź, przyjdź, przyjdź. Przyjdź wraz ze swoją Oblubienicą a naszą Mamą, Królową naszą. Przyjdź i oczyść nas. Przyjdź, wołamy! Wysłuchaj nas. My, sieroty, wołamy: nie zwlekaj. My biedne twoje dzieci tulimy się do Serca Twojego. Niech Twój płaszcz, płaszcz Twojej opieki, Twojego odnowienia ogarnie nas, obmyje nas, utuli nas i rozkocha nas w Tobie. Nasz drogi Ojcze, udziel nam swojego Ducha, błagamy Ciebie o Niego. Ześlij nam Swojego Ducha. Nasze otwarte serca pragną tego. Moje dzieci, nie przestawajcie w wołaniu: przyjdź, przyjdź, przyjdź, Duchu Święty, Duchu Odnowicielu przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi Twojej Umiłowanej Oblubienicy. Przyjdź, przyjdź, przyjdź i odnów oblicze ziemi, tej ziemi. Błogosławi was Trójca Święta, Moje dzieci."

 

Do Uczestników Dni skupienia w Gietrzwałdzie :: 20/5/2007

 

"Kochani! Przyjmijcie Ducha Mojego. Na wzór Pięćdziesiątnicy będę wam udzielał Jego darów. Chorych będę uzdrawiał, przez was będę przemawiał, pokój i miłość będę wlewał w serca wasze, językami modlić się będziecie, smutnych będę pocieszał, wasze trudne sprawy będę rozwiązywał. Dzieci Moje! Ten czas już nadchodzi. Ten czas już jest! Ten czas trwa. Weźmijcie Ducha Mojego. Przyjmijcie Go! Niech spocznie na was. Niech rozleje się na waszych bliskich! Zanieście Go do domów! O, dzieci Moje! Duch mój prowadzić was będzie, wypełniać was będzie, otaczać was będzie! W Nim się poruszacie, w Nim żyjecie, w Nim mówicie, w Nim krążą myśli wasze. Bez Niego nic nie uczynicie. Z Nim przemierzycie świat! Wzywajcie Mego Ducha. Wielbijcie Go i wysławiajcie! Niech Jego chwała rozbrzmiewa po całej ziemi! Niech cała przyroda wielbi tego Ducha! Niech każde serce wyzna, że On jest mocą. Radujcie się, śpiewajcie, tańczcie, klaszczcie w dłonie, albowiem Duch tego świata, Duch Mocy, Potęgi i Siły, Duch Stworzyciel, Duch Uświęciciel, Duch Ojca i Syna, przychodzi do was! Zstępuje na was, ożywia was! Weźmijcie Ducha Mojego. Błogosławię was. Jezus."

 

Wylanie Ducha Świętego w Wieczerniku Gietrzwałdzkim :: 20/5/2007

 

MARYJA: "Ja Maryja, Matka twoja, Pani Gietrzwałdzka, pragnę przygotować ciebie dzisiaj do przyjęcia darów Ducha Świętego. Dzieci Moje. Czas jest krótki. Wy inaczej go mierzycie, niż odliczany jest w Niebie. Zatem dobrze go wykorzystajcie. Pragnę dzisiaj razem z wami modlić się o otwartość waszych serc. Pragnę modlić się o ufność i wiarę dla was. Pragnę modlić się o liczne dary, które przygotował dla was Mój Syn. Dzieci Moje. Aby przyjąć dary Nieba, potrzeba serca czystego, otwartego, ufnego i pokornego. Zostawcie za sobą samych siebie, swoje słabości, swoje sprawy, problemy i troski. Jesteście teraz u Mnie, u swojej Mamy. Pozwólcie, że Ja zajmę się waszymi sprawami, a wy przygotujcie serca wasze. Niech będą gotowe, niech będą ufne, niech z dziecięcą prostotą przyjmują wszystko, czego będzie dokonywał Mój Syn poprzez swojego Ducha. Dzieci Moje. Mój Syn przygotował dla was piękny czas. Wystarczy, że otworzycie serca wasze, a doświadczycie Nieba. Pragnę gościć dziś i jutro wraz z Synem, Duchem i Ojcem w waszych duszach. Przynosimy ze sobą miłość, która wypełni was po brzegi i rozleje się na waszych bliskich. Wy przyjmijcie z wdzięcznością ten wielki dar, wielbijcie Trójcę Świętą i wysławiajcie Boga za Jego dobroć i hojność. Niech Duch Święty napełni wasze serca i dusze, niech wam błogosławi, prowadzi i stanie się światłem na tej drodze życia, którą będziecie kroczyć."

 

Matka Boża prosi Jezusa o otwarcie naszych serc :: 21/5/2007

 

MARYJA: "Jezu Mój, Synu Mój, spójrz na swoje dziecko. Jest tak słabe. To dziecko tak bardzo potrzebuje Ciebie. To dziecko jeszcze nie dowierza, ale nie patrz na to, Synu Mój. Ono pragnie Ciebie. Pragnie Twojego pocieszenia. Pragnie Twojej miłości. Pragnie wyzwolenia z tego, co je tak bardzo dręczy. Synu Mój, przyjmij to dziecko Przyjmij to serce. Spójrz, spójrz na to biedne serce. Proszę Cię, Synu, to serce, proszę Cię, abyś umieścił w swoim Sercu. Zalej swoją miłością, zalej swoją Krwią. Ona przyniesie ulgę, pokój. Ona ukoi wszystko. Synu Mój, obdarz miłością, pokojem, radością to serce, to dziecko. Niech już więcej się nie niepokoi."

 

Koronka do Bożego Miłosierdzia :: 21/5/2007

 

"Zanurzaj w ranach Moich, szafarko Krwi Mojej, zanurzaj we Krwi Mojej Dzieło Odnowy Kościoła. Módl się Koronką do Bożego Miłosierdzia o szybki rozwój tego Dzieła. Zanurzaj w miłosierdziu Moim:

kapłanów, których powołuję,

osoby zakonne, które mają ogromny udział w tym Dziele i ogromne znaczenia,

osoby świeckie, - dusze powołane do służby temu Dziełu,

dusze umiłowane, które wybrałem, aby weszły w to dzieło,

wszystkie dusze, które pragnę, aby zostały objęte tym Dziełem.

 

Módl się, duszo Moja, całym sercem swoim. Ja będę ci się udzielać. Trwaj mimo trudności, a walka twoja i trud ofiarowane w tej intencji przyniosą wielki pożytek. Nie zrażaj się tym, co może się dziać - rozproszeniami, wątpliwościami, zniechęceniami, swoją nędzą, ogromną słabością. Mimo wszystko trwaj na modlitwie. To wystarczy.

 

Matka Moja, Matka Miłosierdzia, zaniesie tę modlitwę przed tron Ojca, Syna, Ducha. Tam zanurzy w miłości Trójcy Świętej i przemieni w piękną modlitwę błagalno-dziękczynną. Bóg „zniewolony” Jej prośbą ześle łaski, które płynąć będą strumieniami. Dlatego nie martw się nędzą modlitwy twojej. Ty daj swoje serce, a Mama uświęci modlitwę, przemieni i uczyni piękną. Jezus od swej Matki przejmie ją i wypełni wszystkie Jej prośby. Cała oddaj się Maryi, abyś przeniknięta Jej Duchem modliła się zgodnie z Jej życzeniami i tak jak Ona to czyniła. Im dusza bardziej zjednoczona z Jej Duchem, tym bardziej modlitwa duszy przypomina modlitwę Matki. Tym milsza jest ona Jezusowi. Módl się, córeczko Koronką, rozważaj mękę i cierpienie Moje. Ja ci błogosławię. Jezus.

 

Zanurzaj w Mojej Krwi :: 21/5/2007

 

"Córko Moja, duszo. Szafarko Krwi Przenajświętszej. Dostajesz do rąk swoich narzędzie oczyszczenia, narzędzie zbawienia. Wiedz, że Krew, którą tobie daję do rozporządzania, jest równoznaczna z Ciałem Moim, ze Mną. Zanurzaj, zatem w Mojej Krwi:

dusze przerażone, aby pokój zagościł w ich sercach;

dusze słabe, aby nabrały mocy;

dusze chore, aby doznały uzdrowienia;

dusze smutne, aby radość była ich udziałem;

dusze oddane Mi, aby potrafiły całe zawierzyć się Mnie;

dusze ofiarne, aby miały siły przyjąć cierpienie;

dusze zaślubione, aby miłość do Oblubieńca była ich jedynym celem w życiu;

dusze powołane, aby trwały w świętości w swoim powołaniu;

dusze odwrócone, aby oczy swe skierowały na Mnie;

dusze umiłowane, aby zrozumiały, jaką łaską zostały obdarowane.

Zanurzaj dusze powołane do Dzieła Mego, aby otworzyły się na działanie Mego Ducha. Módl się szafarko Krwi Mojej."

 

I tak w kółko szukasz i szukasz :: 22/5/2007

 

"Mówisz, dobrze jest poszukiwać. Zgadzam się z tobą, Moje dziecko. Powiedz Mi, co robisz ze znalezionym? Czy pielęgnujesz, strzeżesz, rozwijasz? Czy nie jest tak, że znalezione pozostawiasz bez opieki i dalej idziesz? I tak w kółko szukasz i szukasz. Moje dziecko, ciągłe poszukiwanie może doprowadzić serce twoje do zguby. Ciągłe poszukiwanie przeradza się w ciekawość, a ciekawość jest winowajcą wielu grzechów. Znalezione otocz opieką. Osłaniaj, ochraniaj. Znalezione szanuj. Czy pamiętasz słowa Moje do ciebie skierowane: To pokolenie przygotowuję na przyjście Moje. Następnego po nim już nie zdążę. Jak mogę ciebie ciągle poszukującego przygotować? Jak mogę uformować, ukształtować w miłość samą. Jak przygotujesz się na Moje przyjście, Moje dziecko? Czy będziesz mieć oliwę do lampy? Jeżeli nie, to jak zapalisz lampę bez oliwy? Na nic zda się lampa, która pusta i która pustą pozostać może. Błogosławię cię, dziecko Moje."

 

Całym sercem oddaj się Mnie :: 22/5/2007

 

"Moje dziecko, prawdziwie oddaj serce Mnie. Czy świadek, który świadczy o Mnie może po części oddać Mnie serce? Jeżeli tylko po części twoje serce należy do Mnie to ta pozostała część do kogo należy? Jeżeli pozostawiasz dla siebie, to jak sam z siebie jesteś w stanie poprowadzić tę część serca swojego? Beze Mnie jesteś słabe. Bez Mojej łaski upadasz a upadek jest bolesny. Moje dziecko, a jeżeli jest tak, że tą część pozostawiasz dla nieprzyjaciela Mojego? To oznacza że twoje serce ma dwóch panów. Któremu ma służyć? Którego ma słuchać? Któremu podporządkować? Którego obrać za pana i być mu wiernym? Zawsze będzie tak, że jednego będziesz kochał a drugiego nienawidził. Zawsze będzie niezgoda w sercu twoim. Bo czy może razem zamieszkać dobro i zło? Czy dobro i zło będą żyć w przyjaźni? Moje dziecko, zastanów się dobrze i całym sercem oddaj się Mnie. Błogosławię serce twoje."

 

Pragnę miłości nie sprawiedliwości :: 22/5/2007

 

"Nie zapędzaj się w nawracaniu świata, Moje dziecko. Świat do Mnie należy. Ja wiem co dzieje się w sercach Moich dzieci. To przez wzgląd na miłość Moich dzieci, na ich piękne serca, uratuję świat od zupełnej zagłady. Rozwijaj miłość w sercu swoim. Niech będzie silna, trwała i piękna jak kwiat. Niech woń miłości unosi się nad miejscem, w którym przebywasz. Pragnę miłości nie sprawiedliwości. Moje dziecko, w nawracaniu często mówisz o sprawiedliwości. Jeżeli będziesz rozwijać sprawiedliwość swoje serce wypełnisz podejrzliwością. Za podejrzliwością idzie nieufność, niepewność. Obciążasz swoje serce niepokojem. Niepokój rodzi roztargnienie. Czy taką drogą chcesz iść? Czy tak ma wyglądać droga życia twojego? Moje dziecko, złemu o to chodzi abyś zeszło z drogi miłości. On ma swoje sposoby abyś się nim zajęło, aby mógł cię doprowadzić do zguby. Sprawiedliwość Mnie pozostaw a zajmuj się miłością i nią tylko żyj. Błogosławię cię, Moje dziecko."

 

KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA :: 22/5/2007

 

V dziesiątka:

"Tę ostatnią dziesiątkę przeznacz na modlitwę za kapłanów powołanych do tego Dzieła. Spójrz. Wierni są, przychodzą coraz liczniej, włączają się, pragną i potrzebują tego. Kapłani milczą, stoją obok, przypatrują się. Niekiedy dziwią się. Niestety, ich kapłaństwo nie najlepiej rozumiane, powstrzymuje ich, aby sercem zaangażować się w to, co dzieje się w Kościele. Nazywają to ostrożnością. Niestety, Ja nazywam to brakiem ufności, zamkniętym sercem, brakiem miłości. Och, gdybyż ich serca były otwarte, nie pomieściliby się przy ołtarzu. Wierni nie mieściliby się w Bazylice. Ale będzie taki czas, że Wieczerniki trzeba będzie wyprowadzić na zewnątrz Świątyń, na place, błonia, by wszyscy mogli w nich uczestniczyć. Módl się o kapłanów, za kapłanów. Módl się. Właśnie teraz trzeba bardzo gorąco i żarliwie się o to modlić, bo idzie potężna walka. Módl się."

 

Wieczernik w Sątocznie :: 25/5/2007

 

"Moje dzieci, to Ja was wybrałem i zgromadziłem w tym Wieczerniku Modlitwy. Wasza Miłość dziś przychodzi do was i bierze was w swoje ramiona. Smutnych pociesza, chorych uzdrawia, głodnych nasyca swoimi dobrami. Dlatego radujcie się dzieci, bo wielkie dary wyprosiła dla was wasza Niebieska Mama. Otwierajcie się, abym całe te bogactwo, ten Dar Niebios mógł bez żadnych utrudnień złożyć w sercach waszych. Otwierajcie wasze serca na Moją naukę, na Moją miłość. Otwierajcie wasze serca na Mojego Ducha, który pragnie uświęcić was i wasze rodziny. Wasza Miłość pragnie, aby wasze serca były kanałami Mojej miłości, którą rozleję na was i wasze rodziny, jeżeli Mi na to pozwolicie. Moje dzieci, pielęgnujcie Wieczerniki Modlitwy i w nich trwajcie na modlitwie. Poprzez Wieczerniki Modlitwy Mój Duch odnawia Serce Mojego Kościoła, Mojego kochanego ludu. Błogosławię was i wasze rodziny."

 

RÓŻANIEC W INTENCJI WIECZERNIKA :: 25/5/2007

 

Tajemnica I - Zmartwychwstanie:

"Miłość Moja ogarnia cały świat. Miłość Moja ten świat przemierza. Miłość moja szuka dusz gotowych całkowicie oddać Mi się. Dlatego te Wieczerniki rozszerzają się. Są to miejsca spotkania dusz. Są to miejsca, gdzie te dusze powołuję. Są to miejsca, gdzie mogę Moją miłość rozlewać w obfitości. Módl się o otwartość dusz na Moją miłość."

 

Tajemnica II - Wniebowstąpienie:

"Miłość Moja tak często odtrącana, odpychana doznaje zniewag, obelg, bluźnierstw. Jest obrażana i odrzucana. Tak bardzo pragnę gościć we wszystkich sercach z Moją miłością. Módl się, aby ludzie zaczęli tę miłość przyjmować, aby zaczęli tej miłości pragnąć, aby kosztując tej miłości zapragnęli jej na zawsze, na wieczność. Och, jakże dzieci Moje nie znają Mej miłości. Jakże są ślepe i głuche. Jakże są przez to nieszczęśliwe. Życie ucieka im w bólu i cierpieniu. A Ja stworzyłem ich do szczęścia, do miłości. Módl się apostołko miłości Mojej, aby każda dusza zakosztowała tej Boskiej miłości."

 

KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA :: 25/5/2007

 

I dziesiątka:

"Cierpienie wzmaga się. Jest straszliwe. Szatan stara się odwieść dusze od Wieczerników. Wprowadza wątpliwości, zamęt w ich wnętrza. Dusze te, słabe ulegają mu raniąc przy tym Moją miłość. Módl się. Módl gorąco, z całej swej duszy i serca za tych, którzy są gotowi ulec."

 

II dziesiątka:

"Dusze Moje umiłowane! Czemu wątpicie? Czy mało dałem wam dowodów swojej miłości? Dusze Moje! Miłość Moja stale jest i będzie z wami! Nigdy nie opuszczę Moich wybranych i umiłowanych! Zawsze, zawsze, zawsze będę się wami opiekował. Zawsze miłość Moja będzie was otaczała. Tylko serca musicie mieć otwarte i wolne od swoich wątpliwości. Miłuję was, dusze Moje umiłowane. Módl się duszo za te pełne wątpliwości dusze umiłowane, aby szatan nie skorzystał z furtki wątpliwości i nie zagarnął Moich umiłowanych dusz."

 

Najpewniejsza droga do Jezusa :: 26/5/2007

 

"Nabożeństwo do Niepokalanej Dziewicy jest najpewniejszą drogą do Jezusa. Można doświadczyć wtedy mistycznego zjednoczenia z Maryją i Jej Synem. Jej miłość i delikatność przewyższają czułość i delikatność matek ziemskich. Ta Niebieska Nasza Mama, Piękność Największa, Czystość Doskonała, Miłość Sama schodzi do serca duszy wybranej przez Nią, przebywa w niej i przemienia w siebie. Dusza ta staje się wiernym odbiciem Matki Najświętszej i tak przedstawiana Jezusowi, jednoczy się z samym Bogiem. Dusza taka czuje, myśli, czyni to, co Maryja. Nie jest w stanie popełnić grzechu ciężkiego, a słabości, które posiada powoli przestają jej dokuczać. One po prostu znikają. Dusza żyjąca Duchem Maryi przejmuje Jej cnoty i staje się świętą. Jezus takie dusze zespolone z Jego Matką miłuje najbardziej jako Matkę swoją i z tymi duszami łączy się węzłem nierozerwalnym. Dusze te kroczą śmiało i szybko do Nieba. Ty, dziecko, zostałeś wybrane i do tego powołane. Stale powierzaj się Matce naszej, aby Jej Duch, który przenika ciebie, jak najszybciej przemienił duszę twoją, serce twoje i myśli. Abyś stał się Jej odbiciem na wzór wielkich świętych."

 

Ja na ciebie liczę, na ciebie czekam! :: 26/5/2007

 

"Drogie dziecko, powiedz Mi czy twoje serce odpowiada na Moje zaproszenie? Na dzień wylania Ducha Świętego na twoje serce? Twoje serce stanie się silne, odważne, pełne miłości, pokory, zrozumienia. Twoje serce stanie się skarbnicą dóbr Ducha Świętego. Ty na wyciągnięcie ręki będziesz mógł z nich korzystać, bo wszystko to będzie złożone w twoim sercu. Twoje serce poprzez te dary zostanie uzdrowione, oczyszczone, umocnione. Twoje serce stanie się święte. Całego ciebie wypełni Duch Uzdrowiciel. Odczujesz ogromną radość i pokój. Bóg na stałe zamieszka w sercu twoim. On Bóg, On Duch Święty obdarzy twoje serce mądrością, roztropnością. Teraz widzisz, drogie dziecko, jak ważny dla serca twojego to dzień. Dlatego, Ja twój Bóg, twój Duch Uświęcicie i Uzdrowiciel wołam raz jeszcze do serca twojego. Przyjdź, przyjdź, przyjdź Moje dziecko. Bądź, pamiętaj bądź bo Ja na ciebie liczę, na ciebie czekam. Błogosławię ci ten czas."

 

Duch Święty swoją mocą wprowadzi ład :: 26/5/2007

 

"Duch Święty oczyszcza ten czas. Duch Święty uświęca ten czas. Duch Święty jest Panem tego czasu. Bóg Ojciec w Jego ręce złożył ten czas. Czas Ducha Świętego jest czasem jak przy stworzeniu świata, gdzie On Duch Święty unosił się nad ziemią i wprowadzał ład i porządek. Drogie dzieci, teraz ten sam Duch czyni podobnie. Wprowadza ład w całe istnienie ludzkie, które zakłóciło porządek na ziemi. Tak, jak zabrudzone grzechem serce nie może normalnie funkcjonować, tak ziemia zaśmiecona, zabrudzona odpadami przestała być posłuszna człowiekowi i się buntuje. Zmieniły się pory roku. Wszystko na niej zostało skażone. To skażenie przyniosło nieodwracalne dla człowieka skutki zła, że tylko Duch Święty może temu skażeniu podołać. Duch Święty swoją mocą wprowadzi ład i oczyści ją. Tak oczyszczoną, uporządkowaną ziemię odda oczyszczonym sercom. Dlatego Duch Święty oczyszcza najpierw wasze serca, a następnie uczyni to z ziemią, którą złoży w wasze posiadanie."

 

Przyjdź! Przyjdź, nie zwlekaj! Duszo Moja! :: 26/5/2007

 

"Pragnę! Dziecko, pragnę dusz! Jakże spragniony jestem dusz! Wołam, wołam dusze Moje! Gdzie jesteście!? Dlaczego ukrywacie się przede Mną!? Ja wasz Ojciec, wasz Bóg spragniony jestem was! Stworzyłem was z miłości! Ukochałem was! Dlaczego bronicie się przed Moją miłością? Dlaczego udajecie, że nie słyszycie głosu Mego w sercach waszych? Dlaczego dusze Moje, dlaczego wasze serca są tak zimne? Dlaczego zadajecie mi tyle bólu?! Duszo Moja! Każda sekunda twojego „nie” wobec Mojej miłości to cierń w sercu! Każda chwila spędzona bez ciebie to kolejna rana! Każde twoje odwrócenie oczu ode Mnie to ból serca nie do opisania! O dusze Moje! O miłości Moje! Wiszę na Krzyżu i z tego Krzyża wołam was. Przyjdźcie do Mnie! Dusze Moje wybrane! Przyjdźcie do Mnie - dusze Moje umiłowane! Przyjdźcie do Mnie dusze Moje poślubione! Przyjdźcie do Mnie dusze Moje powołane do służby Dziełu temu! O dusze Moje! Ja pragnę! To pragnienie jest tak wielkie, że nie da się porównać do niczego. To pragnienie jest cierpieniem wielkim! To pragnienie wypełnia Moje wnętrzności! To pragnienie wychodzi ze Mnie wszystkimi porami Mego ciała! To pragnienie samo krzyczy za tobą: duszo Moja! Przyjdź! Przyjdź, nie zwlekaj! Duszo Moja! Przyjdź! Ja czekam! Ja czekam! Jak długo jeszcze będziesz zwlekać? Jak długo jeszcze będziesz się ociągać? Jak długo jeszcze zasłaniać się będziesz różnymi sprawami? Czy te sprawy zbawią ciebie, duszę twoją? Czy dadzą ci wieczność? Czy uzdrowią twoje serce? Czy te sprawy dadzą ci miłość prawdziwą? Dziecko, opamiętaj się! Póki czas! Och, jak pragnę, jak pragnę dusz Moich! Cały jestem pragnieniem! Pisz szafarko Krwi Mojej, Ran Moich. Pisz. Ta Krew, te Rany to dla dusz. To dla nich błogosławieństwo! To skarb! To uzdrowienie! To miłość! To życie wieczne! Nie rozumieją, co odrzucają! Niech zwrócą się do Krwi Mojej! Niech dotkną Ran Moich! Doznają wielu łask! O apostołko Mej miłości! Módl się, módl się, módl się! Ofiaruj się za te dusze! Cała ofiaruj się za nie! Bądź Moją małą hostią, ofiarą przebłagalną! Chociaż ty, duszo Moja umiłowana z ufnością zanurz się cała we Krwi Mojej, w Ranach Moich! A potem wylej tę Krew, którą złożyłem w sercu twoim na wszystkie dusze i módl się o miłosierdzie dla nich! Módl się, módl się, módl się! Kochaj. Kochaj! Kochaj! Ufaj. Ufaj! Ufaj! Twój Oblubieniec. Twoje Pragnienie. Twoja Tęsknota. Twój Krzyż. Twoje Rany. Miłuję cię Miłości Moja."

 

KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA :: 26/5/2007

 

IV dziesiątka:

"Córeczko Moja. Szafarko Krwi Przenajdroższej. Dusze, które przyjmują cierpienie za innych, które ofiarowują się Mnie, są przeze Mnie szczególnie hołubione. Ja córko obdarzam je błogosławieństwem Krzyża, Ran i Krwi Mojej. To błogosławieństwo natomiast jeszcze ściślej łączy dusze ze Mną. Dusze wchodzą na wyższy stopień życia duchowego i żyją Krzyżem Moim. Zamieniają się duchowo w Krzyż. Są na nim rozpięte. On jest w nich rozpięty. On jest znamieniem na ich ciele. Módl się za te dusze i o te dusze."

 

V dziesiątka:

"Dusze Moje umiłowane, poślubione, ofiarne. Dusze Moje wybrane. Jednoczcie się stale z cierpieniem Moim. Adorujcie Krzyż. Aktem woli oddawajcie się, ofiarowujcie się, zawierzajcie się Mnie i Matce Mojej. Niech Krzyż Mój stale będzie przed oczami waszymi. Wy jako członki Mojego ciała złączone będziecie ze Mną, a to zjednoczenie w sposób doskonały wypełni się w życiu przyszłym. Módl się duszo o jak największą liczbę dusz ofiarnych. O przyjęcie przez nie powołania do zjednoczenia w cierpieniu. Módl się."

 

Cieszę się na to, co będzie :: 27/5/2007

 

"Dziecko. Duszo Moja szczególnie umiłowana. Maleństwo Moje. Czułość, jaką cię otaczam, nie ma odpowiednika na ziemi. Jesteś niczym dziecię w łonie matki. Chroniony, kochany, otaczany opieką, karmiony. Miłość Moja jest płaszczem nad tobą. Miłość Moja jak skrzydła nad tobą. Miłość Moja jest jak parasol. Chroni cię, osłania, tuli. Żaden święty w chwilach trudnych nie był tak otoczony opieką, aniołami, świętymi jak ty, dziecko Moje. To Dzieło wymaga Mojej nadzwyczajnej opieki i interwencji. W tym Dziele każdy powołany ma swoje przydzielone zadanie. Dlatego walczę o każdą osobę powołaną. O ciebie również. O ciebie szczególnie. Za tobą pójdą inni. Ty potrzebujesz teraz Mojego umocnienia. Daję ci je. Stawiam wokół ciebie aniołów, aby cię strzegli. Są przy tobie święci, którzy modlą się nieustannie. Mój Duch przenika duszę twoją i ją prowadzi. Mama Moja jednoczy się z duszą twoją i stanowicie jedno. Ona myśli w tobie, czuje w tobie, czyni w tobie. Wszystko oddaj Matce. W Niej ukryj się, trwaj w zjednoczeniu. O miłości Moja. Jakże cieszę się z twego oddania, zawierzenia i zaufania. Cieszę się na to, co będzie, dziecko Moje. Ty choć jeszcze nie wiesz, okaż Mi jeszcze większą ufność i dziękuj, wielbij, wysławiaj Boga w Jego czynach i dziełach. Bo to już się dokonuje. Bo to już jest."

 

KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA :: 27/5/2007

 

IV dziesiątka:

"O dusze Moje ofiarne. Drugim aspektem przyjęcia Mojej miłości, a wraz z nią cierpienia, jest zjednoczenie ze Mną w cierpieniu. Dusza krocząca na drodze doskonałości przyjmując aktem woli Mnie, oddając się Mnie, jednoczy się ze Mną. Powoli, stopniowo wchodzę z nią w zażyłość. Bliskość nasza jest tak wielka, że dusza ta czuje to, co Ja: Moje smutki i radości. Oczywiście nie w takim stopniu, jak to Ja czuję. Dusza ludzka nie zniosłaby tego. Ja daję jej odczuć nieznaczną część. Ale to, co ona odczuwa jest dla niej wskazówką, ze Bóg jest w niej. Jest dla jej serca porywem, aby towarzyszyć Bogu w Jego cierpieniu. Jest dla niej samej cierpieniem, które przyjmuje z ochotą i radością. O dusze Moje ofiarne pragnę takiego zjednoczenia z wami, abyście odczuwały Moje cierpienie. Módl się duszo moja ofiarna o to. Niech członki Mego Mistycznego Ciała przylgną do Mnie i staną się jedno ze Mną."

 

V dziesiątka:

"Dusze Moje powołane! Do was się teraz zwracam. Potrzebuję waszego oddania całkowitego. Potrzebuję waszego zawierzenia się bez reszty, do końca. Potrzebuję waszego szaleństwa w miłości. Dusze Moje! Czekają was różne chwile: trudne, łatwe, smutne i radosne. Tak, jak w życiu zwykłym. Jednak jest pewna różnica. Jeśli całkowicie oddacie się Mnie pod przewodnictwo, prowadzenie, to każdy wasz krok związany będzie z pełnieniem misji, zadania, jakie wam powierzam. Każda sekunda życia nabierze sensu i wymiaru duchowego. Każdy czyn będzie niósł ze sobą rozwój Dzieła. Cokolwiek będziecie czynić, wszystko służyć będzie temu Dziełu. Czy przyjmiecie Moje zaproszenie do tej służby? Czy przyjmiecie Moje wezwanie? Duszo Moja powołana! Czy kochasz Mnie na tyle, by podjąć to powołanie? Czekam, miła Moja, na twoją odpowiedź. Kocham cię duszo umiłowana. Módl się szafarko Krwi Mojej o jak najliczniejsze odpowiedzi na Moje wezwanie. Módl się i ofiaruj cała za to Dzieło. Od ciebie już teraz tego oczekuję. Od ciebie już teraz wymagam, ale i udzielam tobie ku temu szczególnych łask. Módl się."

 

Wieczerniki Modlitwy - broń na te czasy! :: 28/5/2007

 

Niedziela Zesłania Ducha Świętego

 

"Dzieci Moje kochane. Dzieci Moje, gromadźcie się na Wieczernikach Modlitwy. To jest czas, który wam daję. Uwierzcie, ten czas jest bliski końca. Dlaczego jeszcze wątpicie. Ja bardzo was proszę, gromadźcie się na Wieczernikach Modlitwy, to jest wasza broń na te czasy. Dzisiaj jest Uroczystość Zesłanie Ducha Świętego, On przemieni wasze życie, tylko proszę, otwórzcie wasze serca, On tak bardzo pragnie dotknąć waszych serc. Jakby ten świat byłby piękny, gdybyście słuchali waszych serc. Dzieci Moje umiłowane, idźcie tą drogą świętości, a Trójca Przenajświętsza będzie was prowadzić. Jezus."

 

KORONKA DO BOŻEGO MIŁOSIERDZIA :: 28/5/2007

 

(W intencji Wieczernika Ogólnopolskiego - 2 czerwca br.)

 

Dzisiaj rano (28 maja) otrzymałam słowa, które Matka Boża prosiła, abym od razu teraz przekazała.

 

„Będę cię teraz przygotowywał do Czerwińska. Mój Duch będzie cię przenikał i umacniał. Staraj się o czystość myśli, słów i serca. Ten tydzień niech będzie cały ofiarowany w intencji tego Wieczernika. Zachowuj post myśli, słów i serca. Innego od ciebie nie oczekuję. Pamiętaj, cała bądź Maryi. Ją zapraszaj do każdej czynności i o każdy krok pytaj. Ja i Matka jedno jesteśmy, więc co Ona ci powie, to Ja też mówię to samo.

Módl się teraz Koronką do Bożego Miłosierdzia w intencji Wieczernika. Cała zatop się w modlitwie. Proszę, abyś cała należała w tej modlitwie do Mnie. Wezwij Ducha Świętego, zaproś Matkę Moją, poproś o wsparcie Aniołów, Świętych i dusze czyśćcowe. Razem módlcie się za ten Wieczernik.”

 

Gdy zaczęłam modlitwę, poczułam obecność Maryi, Aniołów, Świętych. Modlitwa brzmiała jak jeden wielki chór. Miałam wrażenie, że modli się wielka armia, a jej głos rozbrzmiewa coraz mocniej.

 

I dziesiątka:

„Módl się za dusze kuszone przez szatana, które wahają się co do przyjazdu. Proś o siłę w pokonywaniu wszelkich przeszkód, o wytrwanie w postanowieniu przyjazdu. Módl się.”

 

II dziesiątka:

„Swoją modlitwą obejmij kapłanów. Powołałem tak wielu. Odpowiada niewielu. Módl się o otwartość ich serc, o odwagę, aby odpowiedzieć na Moje wezwanie, o odrzucenie uprzedzeń, o prostotę i dziecięctwo duchowe dla nich, o zrzucenie swoich skorup, nawyków i przyzwyczajeń. Módl się Moja mała apostołko miłości.”

 

III dziesiątka:

„Teraz miłosierdziem Moim ogarnij tych, którzy ten Wieczernik organizują, prowadzą i służyć mu będą. Proś o potrzebne dary Mojego Ducha, o  łaski, siły. Ja wszystkie te osoby już teraz otaczam murem Moich Aniołów. Na ich czele stoi Anioł Dzieła Odnowy Kościoła. We wszystkich trudnościach do Niego się zwracajcie. Módl się miła Moja.”

 

IV dziesiątka:

„Szafarko Krwi Mojej. Proś, aby zdroje miłosierdzia zalały wszystkich przeciwników tego Dzieła. Módl się szczególnie gorąco za tych, którzy będąc członkami tego Kościoła, nie widzą, nie słyszą, a oceniają i przeszkadzają w rozwoju Dzieła. Módl się o skruszenie ich serc, o zdjęcie bielma z ich oczu, o rozjaśnienie ich umysłów.  Módl się, aby Krew, którą będę ich obmywał, uzdrowiła ich ze ślepoty, głuchoty i aby serca ich na powrót rozgorzały miłością. Módl się.”

 

V dziesiątka:

„Módl się szafarko Krwi i Ran Moich, Łez i Potu Mojego. Córeczko Moja. Niech modlitwa twoja rozgorzeje szczególnie mocno teraz, albowiem modlić się będziesz za wszystkich uczestników tego Niezwykłego Wieczernika. Módl się o otwartość serc, o ich czystość, o prostotę dziecięcą dusz, o ufność, miłość, pokorę, uległość. Módl się, aby serca te przyjęły łaski i dary, które zlewać będę na nie w obfitości niewyobrażalnej. Módl się o wiarę dla nich. Módl się i stale zanurzaj je we Krwi i Ranach Moich. Powierzaj je stale Duchowi Świętemu i Matce Mojej. Wzywaj Aniołów, Świętych i dusze czyśćcowe. Utwórz armię modlących się w dzień i w nocy w intencji Wieczernika. Niech płynie modlitwa cały czas. Niech otoczy ziemię niczym mgła. Niech dotrze do Nieba, niech wypełni wszechświat cały. Potęga tej modlitwy, jeśli serca będą gorące, sprawi, że Nowe Wylanie Ducha Świętego, Nowa Pięćdziesiątnica stanie się wydarzeniem przełomowym nie tylko w sercach w niej uczestniczących bezpośrednio, ale w całym świecie. Bądźcie zaczynem Odnowy Kościoła. Bądźcie pierwszym krokiem ku Wiośnie Kościoła. Bądźcie nowym zalążkiem na Krzewie Winnym, które odnowi wszystkie latorośle. Módl się szafarko Moja, módl całym sercem, duszą i wolą swoją.”

 

To niezmiernie ważne dla rozwoju Dzieła :: 28/5/2007

 

Koronka w Godzinie Miłosierdzia

 

"Córeczko, zapisz, że pragnę, abyście Koronkę odmawiali rozważając słowa, które wam przekazywałem w kolejnych modlitwach. Proszę, abyście w Godzinie Miłosierdzia jednoczyli się modląc się i ofiarowując całkowicie za dusze. Intencje, które podawałem są bardzo ważne i proszę, abyście mieli je na uwadze. Gdziekolwiek będziecie w Godzinie Miłosierdzia, rozważajcie Moje słowa i módlcie się. To niezmiernie ważne dla rozwoju Dzieła, które rozpocząłem. Wszystkim odmawiającym tę modlitwę w podanych intencjach zsyłać będę łaski, jakich potrzebować będą oni sami oraz ich rodziny. Wyprosić w ten sposób mogą wiele dla siebie i innych. Jestem Bogiem Miłosierdzia i pragnę miłosierdziem obdarzać wszystkich. Módlcie się wzywając Mego miłosierdzia. Bóg Ojciec, Syn Boży, Duch Święty."

 

MODLITWA RÓŻAŃCOWA :: 29/5/2007

 

Tajemnice chwalebne

"Odmów teraz razem z Moją Matką tajemnice chwalebne Różańca św. Najpierw pomódl się chwilę do Ducha Świętego Ja będę cię prowadził."

 

Modlitwa do Ducha Świętego

"O Duchu Święty Stworzycielu Świata. Ty, który ogarniasz całą ziemię, który wypełniasz kosmos cały, przyjdź teraz do mego serca i wypełnij je całkowicie sobą. Niech Twój pokój spocznie na mnie. Niech miłość Twoja rozpali moją duszę. Niech mądrość Twoja zawładnie myślami moimi. O Duchu Mocy, Potęgi i Siły, Duchu Jezusa Chrystusa i Boga Ojca! Przyjdź do mnie i poprowadź tę modlitwę. Niech ona niesiona Twoim tchnieniem dotrze do tronu Ojca i będzie Mu miłą wonią skłaniającą serce Jego ku łaskawemu spojrzeniu na ziemię. Niech nakłoni Jego myśli ku naszym potrzebom, aby udzielił nam potrzebnych łask do pełnienia Jego świętej woli. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Przyjdź, Duchu Święty, przyjdź. Przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi, Twojej umiłowanej Oblubienicy."

 

I Tajemnica – Zmartwychwstanie Pana Jezusa.

"Szafarko Mej miłości. Módl się za wszystkie dusze, aby Dzieło, które prowadzę, odrodziło je. Niech Zmartwychwstanie, które daje początek nowemu życiu, dokona w nich zmartwychwstania wiary. Módl się, córko Moja, o odnowienie w duszach ludzkich prawdziwej wiary, prawdziwej miłości, prawdziwego pokoju. Módl się, duszo Moja umiłowana."

Odczułam obecność Jezusa Zmartwychwstałego.

"Córko. Ja Jezus Chrystus przychodzę do ciebie, abyś w końcu uwierzyła w słowa, które ci przekazuję. Abyś uwierzyła w to, czego dokonuję w twojej duszy. Abyś z wiarą przyjmowała obrazy, które składam w twoim sercu. Ja jestem Jezus Zmartwychwstały, Bóg życia i śmierci. Ja dokonuję w świecie wszystkiego. Ja Jestem. Włóż palec do rany w dłoni Mojej. Włóż rękę swoją do boku Mojego. I już nie bądź niedowiarkiem, ale wierzącą. Córko, oczy twoje są jak przesłonięte zasłoną. To Ja zasłaniam przed tobą wiele rzeczy i spraw, a także moc Mego Ducha w słowach, które przekazuję przez ciebie. Czynię to z dwóch powodów: dla zachowania pokory twojej oraz po to, aby wiara twoja była większa."

 

MODLITWA DO JEZUSA :: 30/5/2007

 

"Stań, córeczko, pod Krzyżem i razem módlmy się. Powtarzaj za Mną:"

 

"Jezu, Miłości Moja. Prawdo Odwieczna, Stworzycielu Mój i Zbawicielu. Kocham Ciebie całym sercem. Pragnę cała należeć do ciebie. A choć słaba jestem i miłość moja skażona jest grzechem, to daję ci ją, bo nic innego nie mam. Spójrz na mnie, Jezu Mój umiłowany, spójrz na ręce moje puste, spójrz na nędzę, jaką jestem i ulituj się nade mną. Ześlij, Jezu, łaski potrzebne do pełnienia woli Twojej w tym Dziele. Udziel, Jezu, darów wszelkich Ducha Swego wszystkim duszom, które powołałeś do budowy Dzieła. Odnów, Jezu, w nas wiarę, miłość i pokój. Odródź w nas czystość i pokorę. Ześlij nam Ducha Pocieszyciela, Ducha Uzdrowiciela. Niech dotknie i uzdrowi serca nasze. Ześlij Ducha Prawdy, aby prawda zagościła w sercach naszych. Ześlij Ducha Miłości, aby wypełnił serca nasze miłością. Ześlij Ducha Odnowy, aby serca pełne miłości, pokory, wiary i ufności przyjęły odnowę Kościoła naszego jako prawdę tych czasów. Ześlij Ducha Świętego z darami, charyzmatami i łaskami, abyśmy mogli, otrzymawszy wszystko od Niego, służyć Tobie wielbiąc, głosząc Twoją chwałę i oddając cześć imieniu Twemu. Ześlij Jezu Ducha Uświęciciela, aby przemieniał serca nasze i czynił je świętymi. Aby światłość bijąca z naszych dusz rozjaśniała mroki współczesnego świata, a z czasem przyczyniła się do nowego blasku Kościoła Odrodzonego wiernych, będących świętymi już tu na ziemi. Przyjdź Duchu Święty i odnów nas. Przyjdź i odnów oblicze naszej ziemi! Przyjdź i odnów oblicze całej ziemi! Niech Duch Twój Jezu dokonuje przemiany ludzkich serc na całym świecie, a nas uczyni apostołami Twej miłości, Twego Ducha. Przyjdź, Duchu Święty, przyjdź. Przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi, Twojej umiłowanej Oblubienicy."

 

MODLITWA UWIELBIENIA :: 31/5/2007

 

Modlitwa w Święto Nawiedzenia NMP

 

"Ufaj i dziękuj Bogu Najwyższemu, albowiem wejrzał na uniżenie służebnicy swojej i czynić będzie wielkie rzeczy. Nie trwóż się tylko wesel. Raduj się i wyśpiewuj psalmy swemu Bogu. Albowiem Ten, który stworzył Niebo i Ziemię, który z gliny ulepił człowieka i tchnął w niego życie, który umarł i zmartwychwstał, teraz zniża się do ciebie, duszo mała i pokorna, aby wesprzeć cię i samemu dokonać tego, co niemożliwe w oczach ludzkich. Uwierz i tańcz, wykrzykuj radośnie Panu swemu. On roztacza opiekę nad biednymi, On karmi głodnych, On wywyższa pokornych, On prowadzi uległych i cichych. Wesel się, córko Moja, bo oto nadchodzi kres twoim smutkom i radość gościć będzie w sercu twoim. Dziękuj, wielbij i sław imię Boga. Niech dotrze twoja modlitwa po krańce ziemi. Módl się i ofiaruj cała Bogu Najwyższemu jako Jego służebnica, niewolnica, własność Jego i tylko Jego. Niech w sercu twoim od tej pory gości pokój, pokora, cichość, poddanie i całkowita, bezkresna uległość wobec Boga Stwórcy, Króla, Władcy, Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen."

 

Wieczernik Modlitwy :: 1/6/2007

 

"Moje dzieci, to jest czas dla was przeznaczony. Czas dla waszych chorych dusz. Dlatego wołam do was: Dobrze wykorzystajcie ten czas. Róbcie wszystko, aby wyleczyć wasze dusze. Tu na ziemi żyjecie chwilą. Życie w wieczności trwa wiecznie. To w tym czasie możecie uczynić wasze dusze zdrowe, piękne, które powędrują do domu Ojca. A możecie je oddać w ręce zła i zaprowadzić na zatracenie, na wieczne, wieczne cierpienie, ból, na wieczne potępienie. Moje dzieci, ten czas też się kończy. Jeszcze raz powtarzam: on się kończy! Abyście nie były zaskoczone, że nie zdążyliście się przygotować z czystego lenistwa i oziębłości. Rozejrzyjcie się wokoło a dostrzeżecie znaki czasu, tego czasu. Moje dzieci, kocham was. Darzę was wielką miłością. Wasze serca nie są w stanie pojąć miłości i zrozumieć Mojej miłości do was. Moje dzieci, wzywam was do nawrócenia. Żyjcie miłością, pokojem. Bądźcie Mi wierni i wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Błogosławię was i wasze rodziny. Moje dobre i kochane dzieci."

 

Jest jednak jeden warunek :: 1/6/2007

 

"Słuchaj, ludu Mój. Ja Pan Zastępów, twój Bóg czynię cię Moim narodem. Opiekować się będę tobą po wieczne czasy. Błogosławić ci będę, ludu Mój, darzyć swoją przychylnością i miłością. Od tej pory, ludu Mój, będę cię prowadził pośród wichrów i burz drogą bezpieczną, ręką łagodną, abyś nie upadł, nie uległ na wieki. Darzyć cię będę błogosławieństwem urodzaju, pokoju wewnętrznego i porządku. Lud Mój będzie opływał w dostatek, a dzieci Moje nie będą musiały szukać innego życia poza swoim gniazdem. Jest jednak jeden warunek. Ukochany Mój narodzie! Musisz, w całkowitej wolności serca, uczynić Mnie, Boga Wszechmogącego swoim Królem. Matkę Moją masz ponownie obrać sobie na Królową. Dopiero wtedy, umiłowany ludu Mój, gdy to uczynisz, błogosławieństwo Boga samego spocznie na tobie, Aniołowie Moi zstąpią na ziemię pomiędzy twe szeregi, Święci wypraszać łaski będą tak, że w krótkim czasie staniesz się, narodzie, krainą mlekiem i miodem płynącą. Jeśli tego nie dokonasz, umiłowany ludu Mój, zło i niedostatek będzie nadal panował wśród dzieci twoich. Ludzie wykształceni wyjeżdżać będą w poszukiwaniu lepszego życia. A zepsucie, zło dokona wyniszczenia. Będziesz wtedy słaby, opuszczony. Będziesz najmniejszy wśród narodów i staniesz się sługą wśród innych. Gdy dosięgniesz dna, wtedy przypomnisz sobie słowa Moje i oddasz Mi się w niewolę, a Ja cię podźwignę i wywyższę. Jednak, narodzie Mój. Wołam do ciebie, proszę i błagam! Nie czekaj, aż szatan zawładnie tobą do końca! Nie czekaj, aż umierać będą dzieci twoje poza ziemią rodzinną! Nie czekaj, aż inny naród będzie twoim panem! Już teraz, narodzie Mój umiłowany, rzuć się na kolana i dokonaj intronizacji Naszych Serc, Jezusa i Maryi w sercu swoim. Niech każdy uczyni dla Nas tron w swoim sercu! Niech wyzna, że Maryja jest Królową, a Ja jestem Królem i niech zaprosi Nas na wieczne królowanie Nasze w sercach tego narodu! Uczyń to, narodzie Mój uroczyście! W każdej Świątyni, w każdym zakątku swojego kraju, na każdym miejscu kuli ziemskiej, gdzie żyją dzieci Mego narodu, dokonajcie tej intronizacji! Każdy Polak i Polka, dzieci i dorośli, kapłani i świeccy niech uznają Moje królowanie wraz z Matką Moją nad tym narodem. Niech dzień ten będzie dniem uroczystym, dniem wesela, dniem wielkiego święta. Tego dnia, rozpocznie się, ludu Mój, twoje nowe życie. Proszę i błagam cię o to, narodzie umiłowany, póki jeszcze jest czas. Błogosławię ci, twoim dzieciom i pokoleniom następnym, bo cię wybrałem, ukochałem i przeznaczyłem do wielkich rzeczy. Przyjmij swoje powołanie wśród narodów świata. Twój Król- Jezus Chrystus"

 

 

--> CZĘŚĆ 2 ORĘDZI: http://www.duchprawdy.com/oredzia_z_czerwinska_maria_cz2_2007.htm

 

 

Inne strony Wspólnoty:

http://www.skkonsolata.pl - nowa strona

http://malenkadroga.pl stara strona

http://www.wieczernikmodlitwy.pl/

-------------------------------------------------------------------------

www.duchprawdy.com