Tematyczne wersety Biblijne

wyjaśnia Duch Święty przez Proroków

Maryja Matka Boga, Matka całej ludzkości i Królowa Niebios


KSIĘGA RODZAJU


ZWYCIĘŻCZYNI SZATANA: Rdz 3,15 - Jdt 13,18; Ap 20,1-3
MATKA NASZA (NOWA EWA): Rdz 3,15+Ap 12,17+Jn 19,27 - Rdz 3,20; Tb 13,15; Ps 45,17; 116,16; Prz 6,20; 8,31-32; 15,20; 30,11; Syr 40,1

Rdz 3:15 (Zapowiedź Tryumfu Maryi i jej potomstwa nad szatanem i jego potomstwem)
Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 10.10.90 - Jezus : To dlatego właśnie przed Moim Powrotem posyłam przede Mną Arkę Przymierza [Ap 11,19; Ml 3,1], posyłam wam Niewiastę z Apokalipsy [Ap 12,1], drugą Ewę [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1], która zmiażdży Swą piętą głowę węża [Rdz 3,15], wysyłam przede Mną Moją Matkę [Łk 1,43], aby otworzyć wam szeroką drogę na tej pustyni i wyrównać ją. Wysyłam wam Królową Nieba [Ap 12,1; Ps 45,10.14], Bramę Niebios [Prz 8,34-35], aby was przygotowała i pouczyła tych wszystkich z was, którzy leżą ciągle w pyle, aby zbliżyli się i zawarli pokój ze Mną, waszym Bogiem, przed Moim Wielkim Powrotem. Wysyłam wam Królową Pokoju [Pnp 8,10], aby wzywała na apel – od jednego krańca ziemi do drugiego – i zgromadziła was wszystkich.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 19.09.91 - Jezus : Jestem już na Drodze Mojego Powrotu. Mówię wam o tym, zanim to wszystko nastąpi, ażebyście – kiedy to nadejdzie – uwierzyli, że ten Głos, który słyszeliście przez te wszystkie lata, pochodził ode Mnie. Mówię wam o tym, abyście się rozradowali, gdyż Ja także raduję się tym Dniem, w którym głowa szatana zostanie zmiażdżona piętą Mojej Matki [Rdz 3,15].

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 23.09.91 Maryja : Ja jestem Bolejącą Niewiastą [Łk 2,35; Ap 12,2], obytą z nędzą. Jestem Tą, która przywróci wam: Nadzieję [Syr 24,18]. Jestem Tą, która piętą zmiażdży i podepcze głowę węża [Rdz 3,15]. Moje Oczy bez przerwy, bez wytchnienia płaczą w tych dniach; przy wszystkich Moich dzieciach [Jn 19,26; Ap 12,17] Moje Oczy stały się bolesne.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 9.09.92 Jezus : Wkrótce twoja Święta Matka [Jn 19,27] powali na ziemię tron szatana i zmiażdży głowę Węża [Rdz 3,15]. Wdowieństwo i utrata dzieci [Ba 4,12.16] w jednej chwili się skończą [Ba 4,22]. Smoka spotka przeznaczony mu los [Ap 20,1-2], a dla świata nastanie okres pokoju. Matka całej ludzkości [Syr 40,1] na końcu zwycięży i Ja, Pan, wasz Bóg, odniosę tryumf w każdym narodzie, w każdym sercu i w każdej rasie.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 25.03.96 Jezus : Przyjdźcie, a staniecie się obiecanymi dziećmi [Rdz 3,15] Pośredniczki [Łk 1,41], dzięki nabożeństwu, jakie będziecie do Niej mieli.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 3.04.96 Jezus : W tym dniu wyniosła korona mocy zła zostanie rzucona na ziemię przez Niewiastę przyobleczoną w słońce [Ap 12,1] i przez wszystkie Jej dzieci [Ap 12,17]. Druga Ewa [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1] – której udzieliłem dość mocy dla zwyciężenia szatana i jego królestwa – zmiażdży mu łeb Swoją piętą [Rdz 3,15]. Ta nieprzyjaźń nie jest tylko nieprzyjaźnią pomiędzy Królową Nieba [Ap 12,1; Ps 45,10.14] i szatanem, lecz także pomiędzy Jej dziećmi [Rdz 3,15], których królestwem jest Jej Serce, a pomiędzy dziećmi demona, które w nim i dzięki niemu zbudowały sobie królestwa: to ci, którzy są dziś waszymi największymi prześladowcami. Liczni spośród nich, erudyci i filozofowie waszego czasu, wielbią Bestię... Ja, w Mojej Trynitarnej Świętości, wybrałem tę pokorną młodą Dziewczynę [Pnp 8,8], aby dzięki Swoim cnotom i pełni łask [Łk 1,28] stała się Niewiastą, która – poprzez Swe cnoty i łaski – przeciwstawi się [Jdt 13,20] całemu królestwu Lucyfera, wpadającemu stale w straszliwy szał i drżącemu ze strachu na dźwięk Jej Imienia. Powiadam wam: wielkość, potęga i wspaniałość Jej Imienia nie jest mniejsza niż odległość Nieba od ziemi. Niech wszystko, co żyje na ziemi, czci Serce Królowej [Ap 12,1; Ps 45,10.14]. Ona nigdy nie przestała ochraniać Swych dzieci [Ap 12,17] od zasadzek Złego, który za waszych dni wystąpił otwarcie, by prowadzić walkę z Moim Najświętszym Sercem i z całą armią Moich świętych. Jednak wkrótce królestwo Złego rozpadnie się i potężne Dłonie Maryi wykorzenią jego panowanie [Ap 20,1-3]. Zaprawdę powiadam wam, nikomu na ziemi ani w niebie, ani wśród mocy anielskich nie została dana władza lub moc nad wszystkim równa tej, jaka została udzielona waszej Błogosławionej Matce. Ustępuje ona tylko Mojej Mocy i Mojej Władzy, bo Ja jestem Alfą i Omegą, Pierwszym i Ostatnim, Tym, który jest, który był i który ma przyjść.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 2-38 Jezus : «Powiedziane jest w Księdze Rodzaju: “Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę... Ona zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na jej piętę...”[Rdz 3,15] ... Jakaż nieprzyjaźń jest większa od tej, która porywa się na dzieci – serce serca niewiasty? A jakaż pięta jest silniejsza od pięty Matki Zbawiciela? Oto dlaczego zupełnie naturalna była zemsta pokonanego szatana, która skierowała go nie ku pięcie Matki, lecz ku sercu matek.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-208 Jezus : «Tak, jednakże wyrwanie z grzechu [pierworodnego] nie zdałoby się na wiele, gdyż przeciwnik jest wieczny i znowu by przyszedł zastawiać pułapki. Jednak w ziemskim ogrodzie rozległ się głos Boga, który powiedział: „Położę nieprzyjaźń pomiędzy ciebie a Niewiastę... Ona zmiażdży ci głowę, a ty będziesz zastawiać zasadzki na Jej piętę.”[Rdz 3,15] Nic więcej jak tylko zasadzki, bo Niewiasta będzie posiadać, posiada w sobie to, co pokonuje Przeciwnika. Ona więc dokonuje odkupienia od chwili, w której istnieje. Jest to odkupienie czynne, lecz ukryte. Ale wkrótce ukaże się oczom świata i niewiasty umocnią się w Niej.»

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-222 Jezus : «„Niewiasta zmiażdży głowę Węża...”[Rdz 3,15] „Dziewica pocznie i porodzi Syna i będzie on nazwany Emmanuelem...”[Iz 7,14; Mt 1,23] „Kiełek zakwitnie z gałązki Jessego [Iz 11,1], a na tej gałązce spocznie Duch Pana”[Iz 11,2]. Ta Niewiasta. Moja Matka.

Siostra Medarda 25 lutego 1943 Maryja : Depczę ciągle piekielnego węża, chronię i zasłaniam ich swoim macierzyńskim Sercem. Staję się im Matką, tak jak byłam nią dla świętego Jana. (...) Moją mocą zdepczą węża piekielnego [Rdz 3,15], a ich hasłem przewodnim stanie się ów hymn pochwalny na Naszą cześć. Jam jest Niepokalane Poczęcie.

Anioł z Akita 28 września 1981: Matka Boża w klasztorze Yuzawadai płakała 101 razy. 28 września, podczas adoracji Najświętszego Sakramentu siostra Agnieszka nagle poczuła, że u jej boku znajduje się anioł. Wprawdziwe go nie widziała, ale przed jej oczyma znalazła się otwarta Biblia i anioł poprosił ją o odczytanie fragmentu. Było to duże bardzo piękne Pismo Święte, opromienione niebiańskim światłem. Ledwie siostra Agnieszka zdołała dostrzec, czego dotyczy tekst na otwartej stronie - była to Księga Rodzaju, rozdział 3, werset 15 [Rdz 3,15] - kiedy głos anioła wyjaśnił jej, że fragment ten ma związek ze łzami Maryi. Powiedział: "Cyfra 101 posiada znaczenie. Oznacza ona, że grzech przyszedł na świat poprzez kobietę i również za pośrednictwem kobiety przyszło na świat zbawienie. Znajdujące się pomiędzy dwoma jedynkami zero symbolizuje Nieśmiertelnego Boga, który jest Odwieczną Wiecznością. Pierwsza jedynka oznacza Ewę, a druga - Maryję."

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 25c-g Maryja : Mój przeciwnik tylko tego się obawia. Robi więc wszystko by jeszcze bardziej oddalić serca Moich wiernych ode Mnie. Usiłuje jeszcze bardziej usunąć Mnie w cień w Kościele. Rozpoczął przeciwko Mnie największą i decydującą bitwę, w której jedno z nas dwojga poniesie klęskę na zawsze. Obecnie wiele pozorów wskazuje, że zwycięzcą jest on - Mój przeciwnik. Bliskie są jednak czasy Mojego największego powrotu i Mojego zupełnego zwycięstwa. chcę, by w tej decydującej walce stali przy Mnie Moi synowie Kapłani. Poprowadzę ich, a oni będą ulegli Moim rozkazom, posłuszni moim życzeniom, wrażliwi na Moje prośby... Sama ukażę się w nich i będę przez nich działać, by ugodzić Mojego nieprzyjaciela w serce i zmiażdżyć mu głowę Moją piętą [Rdz 3,15]. Moi Kapłani muszą jednak już zacząć działać. Przez nich chcę powrócić pomiędzy Moich wiernych. Z moimi wiernymi, skupionmi wokół Moich Kapłanów, pragnę utworzyć niezwyciężony zastęp [Pnp 6,10].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 66g Maryja : Mój zastęp jest już gotowy do boju i wkrótce cały Kościół będzie uczestniczył w walce [Rdz 3,15; Ap 12,17] między Mną, a Moim odwiecznym przeciwnikiem, szatanem, który zwiódł wielką część ludzkości oraz zdeprawował i sprowadził z właściwej drogi wielu synów Mego Kościoła.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 78g Maryja : Szatan dręczy ich, silnie przesiewa, zwodzi pychą i bardzo zniechęca! Kąsa wściekle Moją piętę, rzuca się z furią na Moje małe dzieci. Wie, że wkrótce staną się Kapłanami wiernymi i że wraz z nimi na zawsze zmiażdżę mu głowę [Rdz 3,15].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 83c-A Maryja : Mój przeciwnik sądzi, że pewnego dnia szczycić się będzie swoim całkowitym zwycięstwem nad światem, Kościołem i duszami. Tymczasem właśnie wtedy Ja wkroczę – straszna [Pnp 6.10] i zwycięska [Rdz 3,15]. Jego porażka będzie ogromna, tym bardziej, że będzie pewien swego zwycięstwa na zawsze. To, co się przygotowuje, jest czymś bardzo wielkim. Nie było czegoś podobnego od stworzenia świata. Dlatego właśnie wszystko zostało przepowiedziane w Piśmie Świętym. Zapowiedziało ono straszną walkę między Mną, «Niewiastą obleczoną w słońce»[Ap 12,1], a czerwonym Smokiem, szatanem, któremu udaje się zwodzić wielu błędem ateizmu marksistowskiego. Pismo zapowiedziało też walkę Aniołów i Moich dzieci [Rdz 3,15] ze stronnikami Smoka – prowadzonymi przez zbuntowanych aniołów. Zwłaszcza Moje całkowite zwycięstwo [Rdz 3,15] zostało wyraźnie zapowiedziane. Wy, Moi synowie, zostaliście wezwani, by przeżyć te wydarzenia. Teraz powinniście o tym wiedzieć, aby świadomie przygotować się do bitwy. Już czas, żebym zaczęła odsłaniać przed wami część Mojego planu. Przede wszystkim konieczne jest, żeby Mój nieprzyjaciel odnosił wrażenie, że wszystko zdobył, że ma już wszystko w swych rękach. Będzie mu więc dane przeniknąć nawet do wnętrza Mego Kościoła i uda mu się okryć cieniem Świątynię Boga. Zbierze najliczniejsze ofiary wśród sług Świątyni. Będzie to rzeczywiście chwila wielkich upadków dla Moich najmilszych synów, dla Moich Kapłanów. Na jednych szatan zastawi pułapkę pychy, na drugich – żądzy cielesnej, na innych – zwątpienia lub niewiary, na jeszcze innych – zniechęcenia i osamotnienia. Iluż to zwątpi w Mego Syna i we Mnie i uwierzy, że nadszedł koniec Mojego Kościoła! Kapłani poświęceni Mojemu Niepokalanemu Sercu, synowie Moi, których tak bardzo miłuję – których gromadzę w celu stoczenia tej wielkiej bitwy – pierwszym orężem, którym macie się posługiwać, jest ufność pokładana we Mnie i wasze najpełniejsze oddanie się. Przezwyciężajcie pokusę lęku, zniechęcenia, smutku! Zniechęcenie paraliżuje wasze działania i pomaga Mojemu przeciwnikowi. Bądźcie pogodni, cieszcie się. To nie jest koniec Mojego Kościoła, lecz początek Jego pełnej i cudownej odnowy, która się przygotowuje! Wikariusz Mojego Syna – dzięki darowi pochodzącemu ode Mnie – już to przewiduje i nawet w smutku obecnej chwili wzywa was, byście trwali w radości. «W radości?» – pytacie Mnie zdumieni. Tak, Moje dzieci, w radości Mego Niepokalanego Serca, które was wszystkich przygarnia. Moje Serce Mamy będzie dla was miejscem pokoju [Pnp 8,10] nawet wtedy, gdy na zewnątrz rozszaleje się największa nawałnica. Nie zniechęcajcie się nawet jeśli zostaliście zranieni, nawet jeśli często upadaliście, nawet jeśli wątpiliście, nawet jeśli w pewnych chwilach zdradzaliście. Nie zniechęcajcie się, bo Ja was kocham. Im bardziej Mój przeciwnik będzie się na was rzucał, tym większą okażę wam miłość. Jestem Mamą i kocham was, Moje dzieci, jeszcze bardziej dlatego, że zostałyście Mi wyrwane [Ba 4,16]. Moją radością jest uczynić każdego z was, umiłowani Kapłani Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 8,6], synem tak oczyszczonym i umocnionym, że w przyszłości już nikomu nie uda się wyrwać go Miłości Mojego Syna Jezusa. Uczynię was żywymi kopiami Mojego Syna Jezusa. Bądźcie więc szczęśliwi, ufni i całkowicie Mi oddani. Trwajcie zawsze ze Mną na modlitwie [Ba 4,20]. Bronią – której użyję, Moje dzieci [Ba 4,21], by walczyć i zwyciężyć [Ba 4,22; Rdz 3,15] w tej bitwie – będzie wasza modlitwa i wasze cierpienie. Wówczas i wy będziecie na krzyżu – ze Mną i z Moim Synem Jezusem, obok Jego Mamy i waszej [Jn 19,27].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 85n-s Maryja : Osobiście interweniuję i wzywam Kapłanów, którzy chcą pozostać wierni, by zgromadzili się w Moim zastępie [Pnp 6,10]. Wzywam ich wszystkich do poświęcenia się Memu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6] i do schronienia się we Mnie [Pnp 4,16]. Walka rozpocznie się przede wszystkim między Mną a starodawnym wężem, któremu na koniec zmiażdżę głowę [Rdz 3,15]. Dlatego proszę was teraz tylko o to, co – według waszego ludzkiego sposobu widzenia rzeczy – wydaje się małe i nic nie znaczące. Z każdym dniem zwiększa się propaganda i krzyk nieprzyjaciół Boga, dlatego proszę was, byście odpowiedzieli tylko waszym zaufaniem i całkowitym oddaniem się, modlitwą [Ba 4,21], waszym cierpieniem i milczeniem. Wszystko, co ofiarujecie Memu Sercu, stanie się w Moich rękach straszną bronią do walki i odniesienia zwycięstwa [Ap 20,1-2] w tej bitwie. Butnemu zastępowi pysznych, którzy buntują się przeciw Bogu, przeciwstawię zastęp Moich małych dzieci – pokornych, wzgardzonych i prześladowanych. To dzięki wam na końcu zwycięstwo odniesie pokorna Służebnica Pańska [Łk 1,38].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 88g-w Maryja : Moi najmilsi synowie, Kapłani poświęceni Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6], od początku zostałam zapowiedziana jako nieprzyjaciółka, przeciwniczka i zwycięzczyni szatana – ojca i pierwszego twórcy każdego grzechu. Moje posłannictwo polega na walczeniu z szatanem, na zwyciężeniu go i na zmiażdżeniu mu głowy Moją piętą [Rdz 3,15]. Zwyciężyłam już na początku, kiedy Trójca Przenajświętsza zapowiedziała Mnie jako znak pewnego zwycięstwa, w chwili gdy cała ludzkość wpadła w niewolę grzechu. «Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a Niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo Jej. Ono zmiażdży ci głowę, a ty będziesz czyhać na jego piętę»[Rdz 3,1]. Zwyciężyłam, gdy na Moje «tak» [Łk 1,28] Słowo stało się Ciałem [Jn 1,14] w Moim najczystszym łonie i gdy na Kalwarii Mój Syn Jezus ofiarował się na ołtarzu Krzyża. W Tym, który wszystkich was odkupił, dokonało się Moje całkowite zwycięstwo. Toczyłam Moją walkę przez długie lata ziemskiej wędrówki Kościoła. Największe zwycięstwa zawdzięcza on Moim matczynym interwencjom. Kiedy w ubiegłym stuleciu Mój przeciwnik zdecydował się rzucić wyzwanie i rozpocząć walkę [Ap 12,17], która – przez błąd ateizmu – miała zwieść i oszukać całą ludzkość, ukazałam się z Nieba na ziemi jako Niepokalana [Pnp 6,10; Ap 12,1], aby was umocnić, ponieważ to przede wszystkim na Mnie spoczywa zadanie zwalczania i pokonania szatana. W obecnym wieku – gdy ateizm zorganizował się jako siła pragnąca zdobyć cały świat i zupełnie zniszczyć Mój Kościół – zstąpiłam znowu z Nieba, aby wam powiedzieć, byście się nie lękali, gdyż w tej straszliwej walce Ja zwyciężę: «Na koniec Moje Niepokalane Serce zatryumfuje!» Wy, Moi biedni synowie, jesteście najbardziej atakowani w walce [Rdz 3,15; Ap 12,17], która toczy się przede wszystkim pomiędzy Mną a Moim przeciwnikiem, starodawnym wężem, szatanem, zwodzicielem i twórcą wszelkiego zła. Dlatego zanim zapowiedziałam wam walkę, jako Mama zaprosiłam was do szukania bezpiecznego schronienia. Schrońcie się we Mnie i powierzcie się całkowicie Mojemu Sercu [Pnp 8,6; 4,16]. Rozumiecie teraz, Moje dzieci, dlaczego Moje Niepokalane Serce jest największym darem, jaki ofiarowuje wam Ojciec Niebieski. Moje Niepokalane Serce jest waszym najbezpieczniejszym schronieniem i środkiem ocalenia, dawanym w tej chwili przez Boga Kościołowi i ludzkości. Dzięki szczególnej interwencji Mojego Serca zrodziło się dzieło, którego dokonuję w Moim Kościele, aby wezwać wszystkich Kapłanów, Moich najmilszych synów, do schronienia się we Mnie. Czy widzicie teraz, że szatan wszedł do wnętrza Kościoła i oszukuje, psuje i pociąga wielu Moich biednych synów Kapłanów? Jest to więc godzina, w której i Ja osobiście zaczynam działać. Wszystkich was wezwałam do ufności [Ba 4,21-22], do zupełnego zawierzenia i poświęcenia się Memu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6; 4,16]. Odkryłam przed wami Mój plan, powiedziałam wam, jakie rodzaje broni wybrałam do tej walki. Teraz, Moje dzieci, zapewniam was, że to jedynie Ja zwyciężę [Rdz 3,15].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 109p-r Maryja : Mówcie ze Mną wasze «tak» [Łk 1,38], a wówczas będzie się w was ciągle powtarzać «tak» Mojej doskonałej uległości wobec woli Boga. Powinniście być mali, aby stać się pokorną piętą, którą szatan będzie próbował ukąsić, a którą Ja zmiażdżę mu głowę [Rdz 3,15]. Macie stawać się coraz mniejsi, jeśli chcecie przygotować największy tryumf Mojego Niepokalanego Serca.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 128p-w Maryja : Jesteście Moimi fiołkami dzięki waszej wewnętrznej małości i waszemu duchowi dziecięctwa. Szatan zastawia na was sidła. Doprowadza was do przekonania, że jesteście dorośli i w pełni bezpieczni. Sprawia, że wasze poczucie pewności opieracie na sobie samych, na własnych ideach i na własnych czynach. Zaufanie i oddanie się są przymiotami maluczkich, dlatego, aby je zniszczyć, kusi was coraz bardziej zwątpieniem i brakiem ufności w Moje działanie względem was. Stara się was przekonać, że to właśnie wy macie działać, że wy powinniście wszystko organizować i być aktywni, że wszystko tylko od was zależy. Sami więc działacie coraz bardziej, a Mnie nie pozwalacie działać. Wtedy nie mogę już was prowadzić, ponieważ nie jesteście już zdolni do uległości. Jeśli nie zostaniecie mali, Mój plan nie będzie się mógł wypełnić. Dlatego, Moi najmilsi synowie, chciałam odsłonić przed wami zasadzki, jakimi Mój przeciwnik będzie usiłował coraz bardziej oszukiwać was i zwodzić. Odpowiadajcie zawsze i wyłącznie heroicznym ufaniem Mi. Z waszej strony potrzebuję jedynie tego zaufania, Moje maleństwa, by zmiażdżyć głowę Mojego przeciwnika, gdy będzie usiłował ukąsić Moją piętę, zastawiając sidła na was, Moje ukochane dzieci [Rdz 3,15].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 254 Maryja : Jestem waszą Niepokalaną Matką. Pozwólcie Mi się prowadzić, najmilsi synowie, by doskonale zrealizował się Mój matczyny plan.
To plan nieprzyjaźni.
«Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a Niewiastę, pomiędzy twoje potomstwo i Jej» [Rdz 3,15]. Tak powiedział Pan o Mnie, zwracając się do węża, kiedy przez niego grzech wszedł w historię rodzaju ludzkiego, u jej początku. To nieprzyjaźń między Mną a szatanem, między Niewiastą i wężem, między Moją armią i jego, między dobrem i złem, między łaską i grzechem. Idąc Moją drogą, nie można akceptować kompromisów ze złem, ponieważ droga ta jest zbudowana na nieprzyjaźni między tymi dwoma przeciwstawnymi rzeczywistościami. Mój Syn Jezus staje się znakiem sprzeciwu: jest wam dany przez Ojca dla zbawienia i na upadek wielu [Łk 2,34]. Przeżywacie dzisiaj mroczne czasy, ponieważ na wszelkie sposoby usiłuje się doprowadzić do kompromisu między tym, co Boskie i co szatańskie, między dobrem i złem, między duchem Jezusa i duchem świata. Wielu ludziom grozi niebezpieczeństwo, że padną ofiarą ogólnego zamętu. Nawet w Moim Kościele chciałby się panoszyć fałszywy duch, który nie jest duchem Jezusa, Syna Bożego. Jak niewidzialna trująca chmura szerzy się duch pomieszania tego, co Boskie z tym, co należy do świata, przez co Słowo Boże zostaje pozbawione mocy, a głoszenie Ewangelii – swojej siły.
To jest plan walki.
Wspomagani przeze Mnie – idąc drogą wyznaczoną przez Jezusa – macie walczyć z szatanem, grzechem, błędem i niewiernością. Dzięki Bożemu przywilejowi zostałam zachowana od wszelkiego grzechu, nawet pierworodnego, gdyż Przenajświętsza Trójca przewidziała Mnie na Wodza w straszliwej walce obejmującej Niebo i ziemię, duchy niebieskie i ziemskie. Jest to walka wielka i nieustanna, często niewidoczna, obecnie zaś stała się ona powszechna. W Apokalipsie zostałam zapowiedziana jako «Niewiasta obleczona w słońce» [Ap 12,1], która prowadzi walkę z czerwonym Smokiem i z wszystkimi jego zwolennikami. Jeżeli chcecie wesprzeć Mój plan, musicie walczyć, Moi mali, synowie Matki-Wodza. Walczcie z grzechem, z kompromisem, przy pomocy broni modlitwy i cierpienia. Każdego dnia, wraz ze Mną, prowadźcie tę bitwę – w ukryciu i ufności, w pokornym spełnianiu waszych codziennych obowiązków, w doskonałym naśladowaniu Jezusa, w ubóstwie i pogardzie świata oraz samych siebie.
To plan zwycięstwa.
Po obecnym tryumfie zła, któremu udało się zapanować nad światem, w końcu zwycięstwo należeć będzie jedynie do Mojego Syna Jezusa. To On jest jedynym Zwycięzcą. Zakończeniem wielkiej, przeżywanej obecnie walki będzie Jego chwalebne Królestwo pokoju i dobroci, sprawiedliwości i świętości, które zapanuje na świecie i zajaśnieje w sercach wszystkich. Tak więc realizacja planu nieprzyjaźni, walki i zwycięstwa [Rdz 3,15] zakończy się tryumfem Mojego Niepokalanego Serca.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 278p Maryja : Z tego afrykańskiego kontynentu kieruję dziś do wszystkich – z matczynym niepokojem – Moje zaproszenie do kroczenia drogą miłości i świętości, do walki z szatanem i wszystkimi jego pokusami. Wkrótce, za waszym pośrednictwem, będę mogła osiągnąć zwycięstwo, gdy zmiażdżę głowę piekielnego Smoka [Rdz 3,15], który dzisiaj podstępnie zastawia na was pułapki.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 373b-e Maryja : Dlaczego w tych czasach staję się obecna pośród was w nowy, stały i nadzwyczajny sposób? Ponieważ są to czasy panowania Mego przeciwnika, czerwonego Smoka, szatana, starodawnego węża, któremu zmiażdżę głowę [Rdz 3,15]. Pod jarzmem jego władzy wzrastają wasze cierpienia i próby, rany i upadki. Przez to zagraża wam wszystkim większe niebezpieczeństwo potępienia się. Objawiam się wam w nadzwyczajny sposób, aby zachęcić was do zaufania, nadziei, schronienia się we Mnie – przez wasz akt poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Moja obecność staje się tym silniejsza, im bardziej zbliża się Moje zwycięstwo i ostateczna klęska szatana. To dlatego zapraszam was wszystkich do patrzenia na Mnie z ufnością i wielką nadzieją. Pan posyła Mnie do was, żeby wam przynieść Jego zbawienie. Składajcie Mu dziękczynienie za ten dar i przyjmijcie go z pokorą i wdzięcznością. Przychodzę jako zapowiedź Jego zwycięstwa. Jestem posłana, by przygotować drogę na chwalebny powrót Jezusa [Ml 3,1].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 408c-g Maryja : Macie świadectwo Jezusa i zachowujecie przykazania Boże [Ap 12,17]. Szatan rozszalał się przeciwko wam, ponieważ stanowicie Moją piętę [Rdz 3,15] – najsłabszą i najbardziej wrażliwą część Mnie samej – i ponieważ jesteście Moim potomstwem [Rdz 3,15; Ap 12,17]. Dlatego wciąga was dziś siłą w zasadzki i rzuca się na was wszystkich, posługując się wszelkimi rodzajami pokus i prześladowań. Bądźcie pogodni. Miejcie we Mnie ufność. Przeżywacie czasy bitwy i powinniście walczyć dla Mojego zwycięstwa. Dlatego właśnie proszę, abyście wszyscy mieli dziś świadectwo Jezusa. Miejcie świadectwo Jezusa w tych czasach oczyszczenia, aby iść drogą wierności Chrystusowi i Jego Kościołowi, drogą coraz większej świętości. Pozostaniecie wtedy bezpieczni – w pokoju, w ufności i dziecięcym oddaniu Mi siebie. Miejcie świadectwo Jezusa w tych czasach odstępstwa, aby być silnymi i odważnymi świadkami wiary. Oto dlaczego zapraszam was do coraz większej jedności z Papieżem, do podtrzymywania go waszą modlitwą i waszą miłością, do przyjmowania i rozpowszechniania jego nauczania. W ten sposób wskażecie duszom bezpieczną drogę do przejścia, aby pozostać w prawdziwej wierze. Zachowajcie świadectwo Jezusa w tych czasach wielkiego ucisku. Dni przepowiedziane przez Ewangelię i Apokalipsę nadeszły. Siły zła – zjednoczone z mocą tego, który sprzeciwia się Chrystusowi – będą czynić wielkie znaki na niebie i na ziemi, tak że zwiodą wielką część ludzkości. Pozostańcie niewzruszeni w waszym heroicznym dawaniu świadectwa o Jezusie i walczcie wraz ze Mną przeciw potężnej sile tego, kto ukazuje się jako wróg Chrystusa. Na koniec będziecie mogli oglądać z radością Moje wielkie zwycięstwo w chwalebnym tryumfie Chrystusa.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 414c Maryja : Zostałam od początku zapowiedziana jako nieprzyjaciółka szatana, która odniesie nad nim całkowite zwycięstwo: «Wprowadzę nieprzyjaźń pomiędzy ciebie a Niewiastę, pomiędzy jej potomstwo i twoje. Ono zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na jej piętę.»[Rdz 3,15]

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 431f Maryja : – Straszna jestem jak zbrojne zastępy gotowe do boju [Pnp 6,4.10], gdyż zadanie, jakie zostało Mi powierzone przez Pana, polega na zwyciężeniu szatana, zmiażdżeniu głowy starodawnego węża [Rdz 3,15], związaniu łańcuchem ogromnego Smoka [Ap 20,1-2] i wrzuceniu go w otchłań ognia [Ap 20,3]. Mam walczyć i pokonać tego, który sprzeciwia się Chrystusowi, to znaczy Antychrysta, aby przygotować drugie Przyjście Jezusa. Ustanowi On wśród was Swoje Chwalebne Królestwo.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 461b-d Maryja : Jestem Bramą, która otwiera się na nadzieję. W tej właśnie chwili gdy cała ludzkość – ze względu na grzech popełniony przez pierwszych rodziców i zwycięstwo Węża – poznała godzinę porażki i śmierci, zostałam zapowiedziana jako Brama, która otworzy się, by na świat wylała się nadzieja. «Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.»[Rdz 3,15] Jestem Bramą otwierającą się na Mój największy dar. Otwarła się ona w chwili narodzin Mojego Syna Jezusa. Dzięki Mojej matczynej współpracy przyszedł do was Odkupiciel, wasz Zbawiciel. To On jest Moim zwycięskim potomstwem, które na zawsze zetrze głowę Węża i odniesie ostateczne zwycięstwo nad szatanem, nad złem i śmiercią. Jestem Matką pierwszego Adwentu i Bramą Niebios, przez którą przechodzi Jezus, aby przyjść do was – w słabości i pokorze ludzkiej natury. Jestem Bramą [Prz 8,34], która otwiera się dla waszego zbawienia, abyście wszyscy przez nią przeszli i aby doszło do waszego osobistego spotkania z Panem [Prz 8,35]. Po to Mój Syn Jezus ustanowił Mnie prawdziwą Matką całej ludzkości [Jn 19,27; Ap 12,17; Syr 40,1; Rdz 3,15].(...)

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 479b-p Maryja : Czcicie Mnie jako Dziewicę Różańca Świętego. Różaniec jest Moją modlitwą. Jest to modlitwa, o którą przyszłam was prosić z Nieba. Chodzi o broń, jakiej powinniście używać w tych czasach wielkiej bitwy [Ap 12,17]. Broń ta jest znakiem Mego zwycięstwa. Moje zwycięstwo dokona się, gdy szatan – wraz ze swoją potężną armią wszystkich duchów piekielnych – zostanie zamknięty w swym królestwie ciemności i śmierci. Nie będzie już mógł stamtąd wyjść, aby szkodzić światu. Dlatego też zstąpi z Nieba Anioł, któremu zostanie dany klucz do Czeluści i łańcuch [Ap 20,1]. Zwiąże on wielkiego Smoka, starodawnego węża, szatana [Ap 20,2], i wszystkich jego popleczników. Anioł jest Duchem, którego Bóg wysyła w celu wypełnienia szczególnej misji. Ja jestem Królową Aniołów. Plan odnoszący się do Mnie obejmuje także to, że jestem wysłana przez Pana, aby zrealizować największe i najważniejsze zadanie: zwyciężyć szatana. Już od początku jestem przedstawiana jako nieprzyjaciółka węża, która z nim walczy i w końcu zmiażdży mu głowę. «Położę nieprzyjaźń między ciebie a Niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej. Ono zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na jego piętę.»[Rdz 3,15] Moim potomstwem jest Chrystus. On was odkupił i wyzwolił z niewoli grzechu. W Nim też dokona się Moje całkowite zwycięstwo. Został Mi powierzony klucz [Ap 20,1], którym można otwierać i zamykać bramy Czeluści [Ap 20,3]. Klucz jest znakiem władzy posiadanej przez kogoś, kto jest panem i właścicielem jakiegoś miejsca. W tym sensie Posiadającym klucz stworzenia jest jedynie Wcielone Słowo, ponieważ przez Nie wszystko się stało. Jezus Chrystus jest Panem i Królem całego wszechświata, to znaczy – Nieba, Ziemi i Czeluści. Jedynie Mój Syn posiada klucz Czeluści. On Sam jest tym Kluczem Dawida, który otwiera i nikt nie może zamknąć, który zamyka i nikt nie może otworzyć. Jezus przekazuje Mi ten klucz [Ap 20,1] symbolizujący Jego Boską władzę. Mnie bowiem – Jego Matce i Pośredniczce [Łk 1,41; Jn 2,1-11; Ba 4,22; Prz 8,34; Za 4,12-14] pomiędzy wami a Moim Synem – zostało powierzone zadanie zwyciężenia szatana [Rdz 3,15] i całej jego potężnej armii zła. Tym właśnie kluczem [Ap 20,1] mogę otworzyć i zamknąć bramę Czeluści [Ap 20,3]. Łańcuch [Ap 20,1], którym ma być związany Smok [Ap 20,2], jest utworzony z modlitwy zanoszonej ze Mną i przeze Mnie. Tą modlitwą jest Różaniec Święty. Pierwszym celem zastosowania łańcucha jest ograniczenie działania, a następnie uwięzienie i w końcu udaremnienie wszelkiej działalności tego, kto zostanie nim związany.
– Łańcuch Różańca Świętego [Ap 20,1] ma przede wszystkim ograniczyć działania Mojego przeciwnika. Każdy odmawiany ze Mną Różaniec ogranicza działanie szatana, broni dusze przed jego złym wpływem i udziela większej siły dobru, aby rozszerzało się w życiu wielu Moich dzieci.
– Skutkiem odmawiania Różańca Świętego jest także uwięzienie szatana, to znaczy uniemożliwianie mu działania, zmniejszanie i coraz większe osłabianie siły jego diabelskiej władzy. Dobrze odmawiany Różaniec zadaje potężny cios potędze zła i powoduje zawalenie się części jego królestwa.
– Łańcuch Różańca czyni szatana zupełnie nieszkodliwym. Jego wielka władza właśnie się kończy. Wszystkie złe duchy zostaną strącone do jeziora ognia i siarki. Zamknę jego bramy kluczem [Ap 20,1] Mocy Chrystusa i dzięki temu nie będą już mogły wychodzić na świat, by szkodzić duszom.
Teraz rozumiecie, najmilsi synowie, dlaczego w tych ostatnich czasach walki pomiędzy Mną, Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1], a wielkim Smokiem, powołuję was do mnożenia wszędzie Wieczerników modlitwy [Dz 1,14; 2,1]. Wzywam do odmawiania w nich Różańca Świętego, rozmyślania nad Moimi słowami i do waszego poświęcenia się Memu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Przez to dajecie Niebieskiej Mamie możliwość działania w celu związania szatana łańcuchem [Ap 20,1-2]. Dzięki temu będę mogła wypełnić Moje zadanie i zmiażdżyć mu głowę [Rdz 3,15], to znaczy pokonać go na zawsze, zamykając go w jego czeluści ognia i siarki [Ap 20,10]. Skromny i delikatny sznurek Różańca Świętego tworzy silny łańcuch [Ap 20,1]. Dzięki niemu uczynię Moim więźniem mrocznego władcę tego świata [Ap 20,2-3], nieprzyjaciela Boga i Jego wiernych sług. W ten sposób pycha szatana zostanie na nowo pokonana mocą małych, pokornych i ubogich [Jdt 9,9-12]. Dziś zapowiadam wam bliskość Mojego wielkiego zwycięstwa, które zapewni wam wyzwolenie. Udzielam wam pociechy Mojej matczynej obecności między wami i błogosławię wam.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 507h-i Maryja : W obecnych latach szatan panuje pewny swego zwycięstwa, jednak są to również lata Mojego tryumfu. W miarę jak będziecie wchodzić w decydujące momenty bitwy [Ap 12,17], Moje światło [Ap 12,1; Pnp 6,10] będzie się stawać coraz silniejsze. Zwycięstwo będzie na koniec należało do waszej Niepokalanej Mamy, która Swymi dziewiczymi stopami zmiażdży głowę węża [Rdz 3,15], a Swoimi rękoma zwiąże wielkiego Smoka [Ap 20,1-2]. Stanie się on przez to bezsilny i nie będzie mógł już szkodzić w świecie [Ap 20,3]. Ludzkość i Kościół poznają nową epokę. Oczekujecie jej obecnie z ufnością i na modlitwie, w cierpieniu i z nadzieją. Od dziś będziecie widzieć, że Moje światło – jak ukazująca się jutrzenka [Pnp 6,10] – będzie stawać się coraz silniejsze, aż okryje całą ziemię, gotową już do otwarcia się na nowy dzień. Rozpocznie się on tryumfem Mojego Niepokalanego Serca w świecie.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 534e Maryja : «Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: Ono zmiażdży ci głowę...»[Rdz 3,15] Moim potomstwem jest Boże Dzieciątko, które rodzi się ze Mnie w tę Świętą Noc. Ono jest zwycięzcą nad szatanem, ponieważ jest Wcielonym Słowem Ojca, jedynym Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem, jedynym Zbawicielem i Odkupicielem.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 554a-d Maryja : Jestem Królową Różańca Świętego. Jestem Królową zwycięstw. Najświętsza Trójca powierzyła Mi zadanie dowodzenia walką i prowadzenia do zwycięstwa zastępu dzieci Bożych, który walczy z potężną armią niewolników szatana i złych duchów. «Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę» (Rdz 3,15). Każdego dnia sprawiam, że walka ta posuwa się naprzód i odnoszę zwycięstwo. Odnoszę Moje zwycięstwo w sercach wszystkich Moich dzieci, poświęcających się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6-7] i pozwalających Mi się formować i prowadzić jak małe dzieci.

13 czerwca 1981 Jan Paweł II : Na początku historii zbawienia Ojciec Przedwieczny przewidział i wybrał Ciebie, Niepokalana, na Matkę Słowa Wcielonego. Na początku owej walki pomiędzy dobrem i złem postawił Ciebie, jako 'Niewiastę, która depcze głowę węża' [Rdz 3,15].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 51,52,53,54/273 Św.Ludwik Grignion de Montfort : Do tych właśnie ostatnich i okrutnych prześladowań szatana, które wzmagać się będą z dnia na dzień aż do zapanowania antychrysta, odnosi się głównie owa pierwsza i słynna przepowiednia i owo przekleństwo, które Bóg w ziemskim raju rzucił na węża. Warto je tu wytłumaczyć na chwałę Najświętszej Dziewicy, ku zbawieniu Jej dzieci i zawstydzeniu szatana.
Położę nieprzyjaźń między tobą a między niewiastą, i między nasieniem twoim a nasieniem jej: Ona zetrze głowę twoją, a ty czyhać będziesz na piętę jej (Rdz 3,15).
Raz jeden tylko Bóg położył tę nieprzyjaźń, ale nieprzyjaźń nieprzejednaną, która trwać będzie i wzrastać aż do końca. To nieprzyjaźń między Maryją, czcigodną Bogarodzicą, a szatanem, między dziećmi i sługami Najświętszej Panny a dziećmi i wspólnikami Lucyfera. Najgroźniejszą nieprzyjaciółką, jaką Bóg przeciwstawił szatanowi, jest Maryja, Jego Święta Matka. Już w raju ziemskim tchnął Bóg w Nią, choć wówczas istniała Ona tylko w Jego myśli [Prz 8,22], tyle nienawiści do tego przeklętego nieprzyjaciela Boga, tyle przemyślności w ujawnianiu złośliwości tego odwiecznego węża, tyle mocy ku zwyciężeniu, zdeptaniu i zmiażdżeniu [Rdz 3,15] tego pysznego bezbożnika, iż boi się on Jej nie tylko więcej niż wszystkich aniołów i ludzi, ale poniekąd więcej niż samego Boga. Nie znaczy to jakoby gniew, nienawiść i potęga Boga nie były nieskończenie większe niż u Najświętszej Dziewicy, gdyż doskonałości Maryi są przecież ograniczone. Należy to raczej tym tłumaczyć, że po pierwsze, szatan będąc pysznym, nieskończenie więcej cierpi na tym, że zostaje zwyciężony i ukarany przez małą i pokorną służebnicę Pańską, której pokora upokarza go bardziej niż potęga Boża. Po drugie, ponieważ Bóg dał Maryi tak wielką władzę nad szatanami, że jak często sami zmuszeni byli wyznać ustami opętanych, obawiają się więcej jednego Jej westchnienia za jakąś duszą, niż modlitw wszystkich świętych, i jednej Jej groźby, niż wszystkich innych mąk.
Co Lucyfer stracił przez pychę, Maryja zyskała przez pokorę. Co Ewa przez nieposłuszeństwo skazała na zgubę i potępienie, Maryja uratowała przez posłuszeństwo. Ewa będąc posłuszna wężowi, zatraciła siebie i wszystkie swe dzieci, wydając je na pastwę szatana. Maryja przez swą doskonałą wierność Bogu ocaliła siebie wraz ze wszystkimi swymi dziećmi [Rdz 3,15; Jan 19,27; Ap 12,17] i sługami, które poświęciła Majestatowi Bożemy (św. Ireneusz).
Bóg położył nie tylko jedną nieprzyjaźń, ale wiele, nie tylko pomiędzy Maryją i szatanem, ale pomięrzy potomstwem Najświętszej Dziewicy a potomstwem szatana. To znaczy iż Bóg położył nieprzyjaźń i wewnętrzną odrazę między prawdziwymi dziećmi i sługami Najświętszej Panny a dziećmi i niewolnikami szatana. Nie miłują się oni wzajemnie i nie ma między nimi żadnej łączności wewnętrznej. Dzieci Beliala, niewolnicy szatana, miłośnicy świata - na jedno to bowiem wychodzi - prześladują dotąd i w przyszłości prześladować będą bardziej niż kiedykolwiek wszystkich, co należą do Najświętszej Dziewicy, podobnie jak ongiś Kain prześladował brata Abla, a Ezaw brata swego Jakuba, oni bowiem wyobrażają potępionych i wybranych. Ale pokorna Maryja zawsze odnosić będzie nad pysznym szatanem zwycięstwa i to tak świetne, iż wreszcie zetrze głowę [Rdz 3,15], siedlisko pychy. Zawsze uda Jej się wytropić jego wężową złośliwość, rozładować jego grymasy piekielne, rozwiać jego zamysły diabelskie, i aż do końca wieków zabezpieczać swe wierne sługi przed uchwytem jego okrutnych łap. A moc Maryi nad wszystkimi szatanami rozbłyśnie [Pnp 6,10; Ap 12,1] przede wszystkim w czasach ostatecznych, kiedy to szatan czyhać będzie na Jej piętę [Rdz 3,15], czyli na Jej pokorne sługi i wierne dzieci, które Ona wzbudzi do walki z nim. W oczach świata będą oni mali i biedni, poniżeni, prześladowani i uciskani, jak pięta w stosunku do innych członków ciała. Ale w zamian za to będą oni bogaci w łaski Boże, które im Maryja rozdawać będzie obficie [Prz 8,35], będą wielcy i wzniośli w świętości przed Bogiem, wyniesieni ponad wszelkie stworzenie, pomocą Bożą wspierani, iż piętą swej pokory wespół z Maryją zmiażdżą głowę szatana i staną się sprawcami tryumfu Chrystusa.


MATKA NASZA (NOWA EWA): Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1+Ap 12,17+Rdz 3,15 - Tb 13,15; Ps 45,17; 116,16; Prz 6,20; 8,31-32; 15,20; 30,11

Rdz 3:20
Mężczyzna dał swej żonie imię Ewa, bo ona stała się matką wszystkich żyjących.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 10.10.90 Jezus : Ulitowało się nad wami Miłosierdzie i pochyla się z Niebios, ze Swojego Tronu.” To dlatego właśnie przed Moim Powrotem posyłam przede Mną Arkę Przymierza [Ap 11,19; Ml 3,1], posyłam wam Niewiastę z Apokalipsy [Ap 12,1], drugą Ewę [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1], która zmiażdży Swą piętą głowę węża [Rdz 3,15], wysyłam przede Mną Moją Matkę [Łk 1,43], aby otworzyć wam szeroką drogę na tej pustyni i wyrównać ją.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 6.05.91 Jezus : Wysyłam przede Mną Niewiastę obleczoną w Słońce [Ap 12,1], Drugą Ewę [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1], aby was pouczała i prowadziła, krok po kroku, do Nieba.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 31.01.92 Vassula Ryden : – Abba, odkrywam, że Pismo mówi: “Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo spoczęło na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich”(Syr 40,1). Ty już mi powiedziałeś, Panie, w jednym z Twoich Orędzi na temat naszej Niebieskiej Matki, że Ona jest Drugą Ewą [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1] zajmującą w ten sposób miejsce Ewy. To, co odkrywam w Piśmie Świętym, potwierdza jeszcze jeden raz, że nasza Najświętsza Matka, Maryja, jest Matką całej ludzkości [Jn 19,27].
Jezus : – Córko, skłoniłaś ucha ku Mądrości. Moje Serce się cieszy i Dusza Moja się raduje, bo twoje wargi wyrażają Wiedzę, którą ci dałem.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 25.03.96 Jezus : Kto Mnie najbardziej wysławił? Powiem ci, kto Mnie najbardziej wysławił: Nowa Ewa [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1]. Tak! Niewiasta obleczona w słońce, z księżycem pod Stopami, mająca za koronę na Swojej Głowie dwanaście gwiazd [Ap 12,1]. Ja – który uczyniłem niebo i wszystko, co na nim się znajduje, ziemię i wszystko, co ona nosi, oraz morze i wszystko, co się w nim mieści – to Ja wywyższyłem Ją ponad wszystko. Królowa Niebios [Ap 12,1; Ps 45,10.14; Pnp 6,9] jest zawsze obecna przy tronie Najwyższego. Jak wielka jest odległość nieba od ziemi, tak wielkie jest Jej Imię: Imię przyobleczone w suknię światła. Niech cały świat zegnie kolana przed Tą, która nosi to Święte Imię: Matka Boga.[łk 1,43] Ona oddała Mi chwałę, przyjmując w Swym Niepokalanym łonie [Łk 1,28; Pnp 4,7] Mnie, Baranka bez skazy, stając się świątynią dla Świątyni.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 3.04.96 Jezus : To, co Ewa utraciła i sprofanowała, musiało zostać zdobyte i uświęcone przez Dziewicę Maryję poprzez Jej doskonałe posłuszeństwo i pokorę [Łk 1,38]. (…) Druga Ewa [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1] – której udzieliłem dość mocy dla zwyciężenia szatana i jego królestwa – zmiażdży mu łeb Swoją piętą [Rdz 3,15]. (...) Czy nie słyszeliście, że Blask Jutrzenki [Pnp 6,10] ma właśnie zapanować i zabłysnąć w każdym sercu, które zostało poświęcone [Pnp 8,6] Naszym Dwom Boskim Sercom [Za 4,3.12; Ap 11,4], od których otrzyma ono przebóstwienie? To przebóstwienie, które rodzaj ludzki utracił w chwili upadku... Grzech bowiem wszedł na świat poprzez jednego człowieka, poprzez grzech – śmierć. Mój Plan Odkupienia został przyjęty przez Serce Maryi [Łk 1,38] – Współodkupicielki [Łk 2,35], drugiej Ewy [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1], doskonałej na Obraz Boga [Łk 1,28; Pnp 4,7], abym Ja – Nowy Adam, znalazł w Jej Niepokalanym Sercu Mój Raj [Pnp 4,12.16; 5,1].

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-21 Jezus : Nowa Ewa [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1] nie jest przed Józefem “kością z jego kości ani ciałem z jego ciała”, lecz – towarzyszką życia, żywą Arką Bożą [Ap 11,19], nad którą zlecono Józefowi opiekę i którą musi oddać tak samo czystą, jak nieskalaną [Pnp 6,9] Ją otrzymał.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-25 Maryja : Powiedziałam: “Tak” [Łk 1,38]. Tak. To wystarczyło. To “tak” zmazało “nie” Ewy [Rdz 3,3-6] wobec nakazu Bożego. “Tak, Panie, jak Ty chcesz. Doznam tego, czego chcesz. Będę żyła tak, jak Ty chcesz. Będę się cieszyła, jeśli Ty zechcesz. Będę cierpiała, jak Ty chcesz. Tak, zawsze [było] tak, Mój Panie, od momentu gdy Twój promień uczynił Mnie Matką [Łk 1,38], aż do chwili gdy Mnie wezwałeś do Siebie. Tak. Zawsze tak. Wszelkie głosy ciała, wszystkie skłonności sfery moralnej [przygniatał] ciężar Mojego stałego “tak”. A powyżej, jak na diamentowym cokole, [znajdował się] Mój duch, któremu brakowało tylko skrzydeł, by wzlecieć ku Tobie. Był on jednak panem całego ja, ujarzmionego i służącego Tobie: służącego w radości, służącego w boleści. Uśmiechnij się tylko, o Boże, i bądź szczęśliwy. Grzech jest pokonany, usunięty, zniszczony. Leży pod Moją piętą [Rdz 3,15], obmyty Moimi łzami, zniszczony Moim posłuszeństwem.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 6-26 Jezus : «Para Jezus-Maryja [Za 4,3] jest przeciwieństwem pary Adam-Ewa. Jest Ona przeznaczona do usunięcia całego dzieła Adama i Ewy i przyprowadzenia z powrotem natury ludzkiej do stanu, w jakim była, gdy została stworzona: bogata w łaskę i we wszelkie dary udzielone jej przez Stwórcę. Natura ludzka doznała całkowitego odrodzenia dzięki dziełu pary Jezus - Maryja [Za 4,11-14]. Oni stali się nowymi Rodzicami Ludzkości [Iz 9,5; Jn 19,27; Syr 40,1; Ap 12,17; Rdz 3,15]. Cały poprzedni czas został unicestwiony. Czas i historia człowieka liczy się od tego momentu, kiedy nowa Ewa [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1], przez całkowitą zmianę stworzenia, wydaje ze Swego nieskalanego łona [Pnp 6,9; Łk 1,28], za sprawą Pana Boga [Łk 1,35; Mt 1,20], nowego Adama [Rz 5,15].
Rebeka figurą-obrazem Maryi; Jakub obrazem wybranych

Rdz 25:21-34
21. Izaak modlił się do Pana za swą żonę, gdyż była ona niepłodna. Pan wysłuchał go, i Rebeka, żona Izaaka, stała się brzemienna.
22. A gdy walczyły z sobą dzieci w jej łonie, pomyślała: Jeśli tak bywa, to czemu mnie się to przytrafia? Poszła więc zapytać o to Pana,
23. a Pan jej powiedział: Dwa narody są w twym łonie, dwa odrębne ludy wyjdą z twych wnętrzności; jeden będzie silniejszy od drugiego, starszy będzie sługą młodszego.
24. Kiedy nadszedł czas porodu, okazało się, że w łonie jej były bliźnięta.
25. I wyszedł pierwszy syn czerwony, cały pokryty owłosieniem, jakby płaszczem; nazwano go więc Ezaw.
26. Zaraz potem ukazał się brat jego, trzymający Ezawa za piętę; dano mu przeto imię Jakub. - Izaak miał lat sześćdziesiąt, gdy mu się oni urodzili.
27. A gdy chłopcy urośli, Ezaw stał się zręcznym myśliwym, żyjącym w polu. Jakub zaś był człowiekiem spokojnym, mieszkającym w namiocie.
28. Izaak miłował Ezawa, bo ten przyrządzał mu ulubione potrawy z upolowanej zwierzyny; Rebeka natomiast kochała Jakuba.
29. Gdy pewnego razu Jakub gotował jakąś potrawę, nadszedł z pola Ezaw bardzo znużony
30. i rzekł do Jakuba: Daj mi choć trochę tej czerwonej potrawy, jestem bowiem znużony. - Dlatego nazwano go Edom.
31. Jakub odpowiedział: Odstąp mi najprzód twój przywilej pierworodztwa!.
32. Rzekł Ezaw: Skoro niemal umieram [z głodu], cóż mi po pierworodztwie?
33. Na to Jakub: Zaraz mi przysięgnij! Ezaw mu przysiągł i tak odstąpił swe pierworodztwo Jakubowi.
34. Wtedy Jakub podał Ezawowi chleb i gotowaną soczewicę. Ezaw najadł się i napił, a potem wstał i oddalił się. Tak to Ezaw zlekceważył przywilej pierworodztwa.

Rdz 27:1-45
1. Gdy Izaak zestarzał się i jego oczy stały się tak słabe, że już nie mógł widzieć, zawołał na Ezawa, swego starszego syna: Synu mój!
2. A kiedy ten odezwał się: Jestem, Izaak rzekł: Oto zestarzałem się i nie znam dnia mojej śmierci.
3. Weź więc teraz przybory myśliwskie, twój kołczan i łuk, idź na łowy i upolój coś dla mnie.
4. Potem przyrządź mi smaczną potrawę, jaką lubię, podaj mi ją, abym jadł i abym ci pobłogosławił, zanim umrę.
5. Rebeka słyszała to, co Izaak mówił do swego syna Ezawa. Gdy więc Ezaw poszedł już na łowy, aby przynieść coś z upolowanej zwierzyny,
6. rzekła do swego syna Jakuba: Słyszałam, jak ojciec rozmawiał z twoim bratem Ezawem i dał mu takie polecenie:
7. Przynieś dla mnie coś z polowania i przyrządź smaczną potrawę, abym zjadł i pobłogosławił cię wobec Pana przed śmiercią.
8. Teraz więc, synu mój, posłuchaj mego polecenia, które ci dam.
9. Idź, weź dla mnie z trzody dwa dorodne koźlęta, ja zaś przyrządzę z nich smaczną potrawę dla twego ojca, taką, jaką lubi.
10. Potem mu zaniesiesz, on zje i w zamian za to udzieli ci przed śmiercią błogosławieństwa.
11. Ale Jakub rzekł do swej matki: Przecież mój brat, Ezaw, jest owłosiony, ja zaś gładki.
12. Jeśli się mnie dotknie mój ojciec, będzie wyglądało tak, jak gdybym z niego żartował, i wtedy mogę ściągnąć na siebie przekleństwo zamiast błogosławieństwa.
13. Rzekła mu matka: Niech na mnie spadnie to przekleństwo dla ciebie, mój synu! Tylko posłuchaj mnie, idź i przynieś mi [koźlęta].
14. Poszedł więc, wziął i przyniósł [je] swej matce; ona zaś przyrządziła z nich smaczną potrawę, taką, jaką lubił jego ojciec.
15. Potem Rebeka wzięła szaty Ezawa, swego starszego syna, najlepsze, jakie miała u siebie, ubrała w nie Jakuba, swojego młodszego syna,
16. i skórkami koźląt owinęła mu ręce i nieowłosioną szyję.
17. Po czym dała Jakubowi ową smaczną potrawę, którą przygotowała, i chleb.
18. Jakub, wszedłszy do swego ojca, rzekł: Ojcze mój! A Izaak: Słyszę; któryś ty jest, synu mój?
19. Odpowiedział Jakub ojcu: Jestem Ezaw, twój syn pierworodny. Uczyniłem, jak mi poleciłeś. Podnieś się, siądź i zjedz potrawę z upolowanej przez mnie zwierzyy, i pobłogosław mi!
20. Izaak rzekł do syna: Jakże tak szybko mogłeś coś upolować, synu mój? A Jakub na to: Pan, Bóg twój, sprawił, że tak mi się właśnie zdarzyło.
21. Wtedy Izaak rzekł do Jakuba: Zbliż się, abym dotknąwszy ciebie mógł się upewnić, czy to mój syn Ezaw, czy nie.
22. Jakub przybliżył się do swego ojca Izaaka, a ten dotknąwszy go rzekł: Głos jest głosem Jakuba, ale ręce - rękami Ezawa!
23. Nie rozpoznał jednak Jakuba, gdyż jego ręce były owłosione jak ręce Ezawa! A mając udzielić mu błogosławieństwa,
24. zapytał go jeszcze: Ty jesteś syn mój Ezaw? Jakub odpowiedział: Ja jestem.
25. Rzekł więc: Podaj mi, abym zjadł to, co upolowałeś, synu mój, i abym ci sam pobłogosławił. Jakub podał mu i on jadł. Przyniósł mu też i wina, a on pił.
26. A potem jego ojciec Izaak rzekł do niego: Zbliż się i pocałuj mnie, mój synu!
27. Jakub zbliżył się i pocałował go. Gdy Izaak poczuł woń jego szat, dając mu błogosławieństwo mówił: Oto woń mego syna jak woń pola, które pobłogosławił Pan!
28. Niechaj tobie Bóg użycza rosy z niebios i żyzności ziemi, obfitości zboża i moszczu winnego.
29. Niechaj ci służą ludy i niech ci pokłon oddają narody. Bądź panem twoich braci i niech ci pokłon oddają synowie twej matki! Każdy, kto będzie ci złorzeczył, niech będzie przeklęty. Każdy, kto będzie cię błogosławił, niech będzie błogosławiony!
30. Gdy Izaak wypowiedział swe błogosławieństwo nad Jakubem i gdy ten tylko co odszedł od niego, wrócił z łowów brat Jakuba, Ezaw.
31. I on także przyrządził ulubioną potrawę ojca, zaniósł mu ją i rzekł do niego: Podnieś się mój ojcze, i jedz to, co twój syn upolował, abyś mi udzielił błogosławieństwa!
32. Izaak go zapytał: Kto ty jesteś? A on odpowiedział: Jam syn twój pieroworodny, Ezaw!
33. Izaak bardzo się zatrwożył i rzekł: Kim więc był ten, który upolował zwierzynę i przyniósł mi, a ja jadłem z niej, zanim ty wróciłeś, i pobłogosławiłem mu? Przecież to on otrzymał błogosławieństwo!
34. Gdy Ezaw usłyszał te słowa swojego ojca, podniósł głośny pełen goryczy lament, i rzekł do ojca: Daj i mnie błogosławieństwo, mój ojcze!
35. Izaak powiedział: Przyszedł podstępnie brat twój i zabrał twoje błogosławieństwo!
36. A wtedy Ezaw: Nie darmo dano mu imię Jakub! Dwukrotnie mnie już podszedł: pozbawił mnie mego przywileju pierworodztwa, a teraz odebrał za mnie błogosławieństwo!
37. Izaak na te słowa odrzekł Ezawowi: Skoro uczyniłem go twoim panem, wszystkich zaś jego krewnych - jego sługami, i zapewniłem mu obfitość zboża oraz moszczu, to cóż mogę dla ciebie uczynić, mój synu?
38. Lecz Ezaw rzekł do ojca: Czyż miałbyś tylko jedno błogosławieństwo, mój ojcze? Pobłogosław także i mnie, ojcze mój! I Ezaw rozpłakał się w głos.
39. Na to Izaak taką dał mu odpowiedź: Nie będzie żyzny kraj, w którym zamieszkasz, bo nie będzie tam rosy z nieba.
40. Z miecza żyć będziesz i będziesz sługą twego brata! A gdy pragnienie wolności owładnie tobą, zrzucisz jego jarzmo z twej szyi.
41. Ezaw znienawidził Jakuba z powodu błogosławieństwa, które otrzymał od ojca, i taki powziął zamiar: Gdy nadejdą dni żałoby po moim ojcu, zabiję mojego brata Jakuba.
42. Kiedy Rebeka dowiedziała się o tym, co mówił Ezaw, jej starszy syn, kazała zawołać Jakuba i rzekła mu: Ezaw, twój brat zamierza cię zabić.
43. Posłuchaj więc mnie, synu mój: przygotuj się i uchodź do brata mego, Labana, do Charanu.
44. Pozostań tam przez jakiś czas, dopóki nie uśmierzy się gniew twego brata.
45. A gdy już przestanie on gniewać się na ciebie i zapomni, co mu uczyniłeś, wtedy dam ci znać i sprowadzę cię stamtąd. Czemu miałabym was obu jednocześnie stracić?

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 183-212/273 Św Ludwik Grignion de Montfort :

Historia Rebeki i Jakuba jako typ biblijny doskonałego nabożeństwa do Maryi

Wspaniały przykład wszystkich prawd, dotyczących Najświętszej Dziewicy oraz Jej dzieci i sług, podaje nam Duch Święty w Piśmie świętym, mianowicie w historii Jakuba [Rdz 27], który otrzymał błogosławieństwo ojca Izaaka, dzięki zabiegom i staraniom swej matki Rebeki. Najpierw historię tę opowiem, a potem objaśnię.

Opowiadanie o Jakubie

Ezaw sprzedał Jakubowi swe prawo starszeństwa. Rebeka, matka obu braci, która czule kochała Jakuba, zapewniła mu wspomniane prawo kilka lat później przebiegłością całkiem świętą i pełną tajemnic. Kiedy bowiem Izaak, podeszły w latach, chciał pobłogosławić swe dzieci przed śmiercią, przywołał ukochanego syna swego Ezawa, kazał mu iść na polowanie i z upolowanej zwierzyny przygotować potrawę, chcąc go następnie pobłogosławić. Rebeka szybko zawiadomiła o tym Jakuba, którego bardzo kochała, i kazała mu przynieść niezwłocznie dwa koźlęta ze stada. Z nich przyrządziła Izaakowi potrawę, którą, jak wiedziała, bardzo lubił. Następnie ubrała Jakuba w odzież Ezawa, którą przechowywała i pokryła ręce jego i szyję skórą koźląt, aby ociemniały ojciec, dotykając włosa rąk jego, mniemał, że to Ezaw. Rzeczywiście Izaak, zaskoczony głosem, który wydawał mu się być głosem Jakuba, kazał mu zbliżyć się, a dotknąwszy włosa skór, którymi miał pokryte ręce, rzekł: Głos wprawdzie jest głosem Jakuba, ale ręce — to ręce Ezawa. Posiliwszy się tedy, ucałował Jakuba, a poczuwszy przy tym woń jego odzieży, pobłogosławił go: życzył mu rosy nieba i żyzności ziemi; ustanowił go panem wszystkich braci i zakończył swe błogosławieństwo tymi słowami: „Niech ten, kto by ci złorzeczył, będzie sam przeklęty, a ten, kto by ci błogosławił, niech będzie obsypany błogosławieństwami.” Zaledwie Izaak wypowiedział te słowa, wchodzi Ezaw z ubitą zwierzyną i prosi ojca o błogosławieństwo. Zdumienie ogarnęło świętego patriarchę, spostrzegł, co zaszło. Ale nie cofnął słowa, przeciwnie, zatwierdził swe błogosławieństwo, bo w całym tym zajściu widział jasno palec Boży. Wtedy Ezaw począł się skarżyć, a obwiniając głośno brata swego o oszustwo, pytał ojca, czyżby rzeczywiście jedno tylko posiadał błogosławieństwo. Zdaniem Ojców św. Ezaw jest wyobrażeniem tych, co łączą Pana Boga ze światem i pragną zażywać wszystkiego razem, zarówno pociech niebieskich jak ziemskich. Izaak, wzruszony lamentem Ezawa, pobłogosławił go wreszcie lecz błogosławieństwem ziemi i uczynił go poddanym brata. Dlatego Ezaw tak jadowitą powziął nienawiść do Jakuba, że czekał tylko śmierci ojca, by go zabić. Jakub zaś nie uszedłby śmierci, gdyby nie kochająca matka Rebeka, która potrafiła go osłonić starannością swą i dobrymi radami, do jakich Jakub chętnie się stosował.

Postępowanie Ezawa wobec Rebeki a postępowanie potępionych wobec Maryi

Zanim piękną tę historię objaśnimy, trzeba zaznaczyć, że według wszystkich Ojców Kościoła i komentatorów Pisma św. Jakub jest wyobrażeniem Jezusa Chrystusa i przeznaczonych do chwały wiecznej. Ezaw natomiast przedstawia potępionych. By to zrozumieć, wystarcza przyjrzeć się czynom i zachowaniu się obu braci. 1. Ezaw, brat starszy, był silny i krzepki na ciele, sprawny i zręczny w strzelaniu z łuku i ubijał mnóstwo zwierzyny. 2. Nie było go prawie nigdy w domu, bo ufając jedynie własnej sile i zręczności, pracował tylko na wolności. 3. Nie zadawał sobie dużo trudu, by podobać się matce swej Rebece i nic pod tym względem nie czynił. 4. Był tak łakomy i tak dogadzał swemu żołądkowi, że sprzedał prawo starszeństwa za miskę soczewicy. 5. Podobnie jak Kain zazdrościł bratu swemu Jakubowi i prześladował go zawzięcie.

A teraz przypatrzmy się postępowaniu odrzuconych. 1. Ufają własnym siłom i własnemu sprytowi w sprawach doczesnych; bywają bardzo silni, zręczni i światli w sprawach tej ziemi; natomiast bardzo są słabi i nieoświeceni w rzeczach niebieskich. I dlatego: 2. Nie pozostają wcale lub mało we własnym domu, tzn. w swym wnętrzu, będącym owym istotnym mieszkaniem wewnętrznym, jakie Bóg dał każdemu człowiekowi, by w nim przebywał. Odrzuceni nie lubią samotności, ani życia duchowego, ani pobożności wewnętrznej; uważają tych, którzy żyją w skupieniu ducha i w oddaleniu od świata, i którzy więcej oddają się pracy wewnętrznej niż zewnętrznej, za umysły ograniczone, za świętoszków i zacofańców. 3. Odrzuceni nie troszczą się wcale o nabożeństwo do Najświętszej Dziewicy, Matki wybranych; nie nienawidzą Jej wprawdzie wyraźnie, owszem, oddają Jej niekiedy cześć, mówią, że Ją kochają, odprawiają na Jej cześć niejedno nabożeństwo; ale poza tym nie znoszą, by Ją czule kochano, bo nie mają dla Niej czułości Jakuba. Gdy chodzi o nabożeństwa (którym dobre dzieci i słudzy Maryi wiernie się oddawają, chcąc zjednać sobie Jej miłość), to oni ustawicznie krytykują i nie wierzą, by nabożeństwo to było im do zbawienia potrzebne. Sądzą, że byleby nie nienawidzili wyraźnie Najśw. Dziewicy, lub nie gardzili otwarcie nabożeństwem do Niej, to już zasłużyli na Jej łaskę i są Jej sługami, zwłaszcza, jeżeli odmówią lub odklepią kilka modlitw na Jej cześć, nie mając zresztą żadnej dla Niej miłości i nie troszcząc się wcale o poprawę życia. 4. Sprzedają oni swe prawo starszeństwa tj. rozkosze raju, za miskę soczewicy tj. za przyjemności tej ziemi. Śmieją się, piją, jedzą, bawią się, grają, tańczą itp., nie starając się bynajmniej o to, podobnie jak Ezaw, by stać się godnymibłogosławieństwa Ojca niebieskiego. Słowem, myślą tylko o ziemi, mówią i pracują tylko dla ziemi i jej przyjemności. Sprzedają za chwilę używania, za próżne kadzidło chwały i za kawałek żółtej lub białej twardej ziemi (tzn. za kawałek złota lub srebra) łaskę chrztu św., sukienkę niewinności i dziedzictwo niebieskie. 5. Wreszcie odrzuceni nienawidzą i prześladują wybranych otwarcie i tajemnie, uciemiężają ich, nienawidzą, krytykują, ośmieszają oskarżają, okradają, oszukują, wypędzają i radziby obrócić ich w proch; sami zaś budują swe szczęście, używają przyjemności życia, zażywają zaszczytów, wzbogacają się, podnoszą się społecznie i żyją wygodnie.

Postępowanie Jakuba wobec Rebeki a postępowanie wybranych wobec Maryi

1. Jakub, brat młodszy, był słabszej budowy ciała, był łagodny i cichy, przebywał zwykle w domu, by zyskać sobie łaskę matki, Rebeki, którą kochał czule, a jeśli wychodził z domu, to nie z własnej woli, ani ufając własnemu sprytowi, lecz z posłuszeństwa wobec matki. 2. Kochał i czcił matkę, i dlatego przebywał w domu, by być przy niej; najszczęśliwszy był, gdy ją widział; unikał wszystkiego, co by jej mogło się nie podobać, i czynił wszystko, o czym sądził, że sprawi jej przyjemność. Wszystko to potęgowało miłość, którą Rebeka żywiła dla niego. 3. Był on we wszystkim poddany ukochanej matce, był jej całkowicie posłuszny we wszystkim, szybko, bez grymasów, z prawdziwej miłości; na każde jej zawołanie biegł mały Jakub i pilnie pracował. Wierzył bezwzględnie we wszystko, co mu mówiła. I tak np. kiedy mu zleciła, by przyniósł dwa koźlęta na potrawę dla ojca Izaaka, nie rezonował, że jedno koźle zupełnie wystarczy by dla jednego człowieka przygotować posiłek, lecz bez sprzeciwu wykonał rozkaz matki. 4. Miał wielkie zaufanie do swej kochanej matki; nie opierał się na własnej obrotności i zręczności, lecz jedynie na jej staraniach i opiece, i dlatego wzywał jej we wszelkich swych potrzebach i radził się jej we wszelakich wątpliwościach. I tak np. kiedy ją pytał, czy zamiast błogosławieństwa nie otrzyma od ojca przekleństwa, wierzył jej i zaufał, gdy mu powiedziała, że w danym razie wzięłaby na siebie owo przekleństwo. 5. Wreszcie naśladował on wedle możności cnoty, jakie widział w swej matce; i zdaje się, że jednym z powodów, dla którego pozostawał stale w domu, było właśnie to pragnienie naśladowania ukochanej matki, która była bardzo cnotliwa i z dala trzymała się od złych towarzystw, psujących dobre obyczaje. Przez to stał on się godnym podwójnego błogosławieństwa ukochanego ojca.

A teraz zwróćmy uwagę na postępowanie wybranych: 1. Przebywają oni stale w domu z matką, tzn. lubią samotność, żyją życiem wewnętrznym, modlą się chętnie, idąc za przykładem matki, Najświętszej Dziewicy, której cała chwała jest wewnątrz i która w ciągu całego swojego życia tak bardzo lubiła samotność i modlitwę. Wprawdzie bywają oni raz po raz w świecie, lecz dzieje się to z posłuszeństwa dla woli Bożej i ukochanej ich Matki, by wypełnić obowiązki swego stanu. Choćby nie wiem jak wielkie rzeczy spełniali na zewnątrz, to jednak cenią wiele wyżej te, których dokonywują wewnątrz wspólnie z Najświętszą Dziewicą, ponieważ tutaj spełniają wielkie dzieło doskonalenia się, wobec którego wszelkie inne dzieła są tylko zabawką dziecięcą. Stąd pochodzi, że podczas gdy ich bracia i siostry pracują na zewnątrz z nakładem wszelkich sił, ze sprytem i skutkiem, o ile chodzi o opinię i przychylność świata, to oni widzą w świetle Ducha Świętego, że wiele więcej chwały, dobra i przyjemności przynosi pozostać w ukrytym zaciszu z Jezusem, ich wzorem, i w całkowitym i doskonałym poddaniu się ich Matce, aniżeli czynić w świecie cuda natury i łaski, jak to czyni tylu Ezawów i odrzuconych. „Sława i bogactwo w domu jego” [Ps 112,3], chwała dla Boga a bogactwa dla człowieka — oto co znajduje się w domu Maryi. Panie Jezu, jak miłe są Twe przybytki! Wróbel znalazł dom, by zamieszkać, a turkawka gniazdko, by umieścić swe młode. Jakże szczęśliwy jest człowiek, który mieszka w domu Maryi, gdzie Ty pierwszy, Panie, uczyniłeś sobie mieszkanie! W tym mieszkaniu wybranych otrzymuje on pomoc od Ciebie samego, tam układa w swym sercu drogi i stopnie wszystkich cnót, by się wznieść do doskonałości na tym łez padole. Jakże miłe są przybytki Twoje, Panie Zastępów! [Ps 84,1]
2. Kochają oni czule i czczą prawdziwie Najświętszą Maryję Pannę jako dobrą swą Matkę i Panią. Kochają Ją nie tylko usty, ale rzeczywiście; czczą Ją nie tylko usty, ale prawdziwie; czczą Ją nie tylko zewnętrznie ale w głębi serca. Podobnie jak Jakub unikają oni wszystkiego, co by mogło Jej nie podobać się, a spełniają gorliwie wszystko, co może im zjednać Jej przychylność. Przynoszą Jej i ofiarują nie dwa koźlęta, jak Jakub Rebece, lecz to, co owe koźlątka wyobrażają, a więc swą duszę, ciało i wszystko, co do nich należy, aby Ona: 1) przyjęła ich jako swą własność; 2) sprawiła, by obumarli grzechowi i sobie samym, oczyszczając ich z miłości własnej i czyniąc ich przez to miłymi Jezusowi, swemu Synowi, który tych tylko chce mieć za przyjaciół i uczniów, co sami sobie obumarli; 3) aby ich ukształtowała wedle upodobania Ojca niebieskiego oraz na najwyższą Jego chwałę, którą zna lepiej, niż którekolwiek stworzenie; 4) aby przez swą opiekę i orędownictwo sprawiła, „by ciało i dusza wolne od wszelkiej skazy, obumarłe, całkiem ogołocone i doskonale przysposobione, stały się przedziwną ucztą, godną ust i błogosławieństwa Ojca niebieskiego. Czy nie tak postępować będą wybrani, którzy ukochają i wykonywać będą to doskonałe poświęcenie się Jezusowi Chrystusowi przez ręce Maryi, jakie głosimy, by okazać Jezusowi i Maryi miłość skuteczną i odważną? Odrzuceni twierdzą wprawdzie, że kochają Jezusa, że kochają i czczą Maryję — wszelako nie kochają i nie czczą Jej całą istotą swoją [Prz 3,9], ani tak, by Jej poświęcić Swe ciało ze wszystkimi zmysłami swą duszę wraz z uczuciami, jak to czynią wybrani.
3. Są oni poddani i posłuszni Najświętszej Dziewicy, jako Swej ukochanej Matce wedle przykładu Jezusa Chrystusa, który z trzydziestu trzech lat, jakie przeżył na ziemi, zużył trzydzieści, by przez doskonałe i całkowite poddanie się swej świętej Matce wielbić Ojca swego. Są Jej posłuszni i postępują dokładnie według Jej wskazówek, jak mały Jakub wobec Rebeki, która rzekła: „Synu mój przestań na radzie mojej” [Rdz 27,8], lub jak goście na godach w Kanie Galilejskiej, do których Najświętsza Dziewica rzekła: „Zróbcie cokolwiek wam poleci” [J 2,5]. Za to, że był posłuszny matce, otrzymał Jakub błogosławieństwo w sposób iście cudowny, jakkolwiek naturalnym biegiem rzeczy nie powinien go był otrzymać. Goście w Kanie Galilejskiej poszli za wskazaniem Najświętszej Dziewicy i dostąpili zaszczytu pierwszego cudu Jezusa Chrystusa, który na prośbę Matki Najświętszej przemienił wodę w wino. Tak samo ci, co pod koniec wieków otrzymają błogosławieństwo Ojca niebieskiego i godni będą cudów łask Bożych, otrzymają je nie inaczej, jak w miarę doskonałego swego posłuszeństwa względem Maryi. Przeciwnie Ezawy: tracą oni błogosławieństwo dla braku posłuszeństwa dla Najświętszej Dziewicy.
4. Mają oni wielkie zaufanie do dobroci i potęgi Najświętszej Dziewicy, dobrej swej Matki, wzywają bezustannie Jej pomocy; uważają Ją za swą gwiazdę przewodnią, wiodącą ich szczęśliwie do przystani. Odsłaniają Jej szczerym sercem swe troski i potrzeby. Powierzają się Jej miłosierdziu i dobroci, by za Jej wstawiennictwem uzyskać przebaczenie grzechów lub doznać Jej pieszczot matczynych w smutkach i trudnościach. Zagłębiają, ukrywają i pogrążają się w cudowny sposób w Jej kochające i dziewicze Serce, by czystą rozgorzeć miłością, by oczyścić się z najmniejszej skazy i znaleźć całkowicie Jezusa, który tam przebywa jako na najchwalebniejszym swym tronie. Jakież to szczęście! „Nie wierzcie, mówi opat Guerric, by większym miało być szczęściem przebywać na łonie Abrahamowym niż na łonie Maryi, gdyż tam Pan tron swój umieścił” [Sermo 1 in Assumptione n. 4]. Inaczej odrzuceni: Pokładają oni całą nadzieję w sobie, spożywają z synem marnotrawnym młóto nierogacizny, żywią się z ropuchami samą ziemią, kochają jak ludzie światowi jedynie rzeczy widzialne i zewnętrzne, nie mają upodobania w słodyczach Serca Maryi, nie znajdują, jak wybrani, silnego oparcia, pewnej ufności w Najświętszą Dziewicę, dobrą Matkę. Kochają marny głód, który odczuwają zewnątrz, jak mówi św. Grzegorz [Hom. 36 in Evange. 1], ponieważ nie chcą kosztować słodyczy, jaką noszą gotową we własnym wnętrzu i we wnętrzu Jezusa i Maryi.
5. Wreszcie strzegą wybrani ścieżek Najświętszej Dziewicy, swej dobrej Matki, tzn. naśladują Ją i na tym polega ich szczęście i pobożność, i to stanowi niechybne znamię ich przeznaczenia do chwały wiecznej, jako im dobra ta Matka powiada: „Błogosławieni, którzy strzegą dróg moich” [Prz 8,32], tzn. błogosławieni, którzy ćwiczą się w cnotach moich i którzy postępują śladami mego życia z pomocą łaski Bożej. Są oni szczęśliwi za życia dzięki obfitości łask i słodyczy, których im z własnej udzielam pełności, obficiej niż innym, którzy mnie nie naśladują tak wiernie. Szczęśliwi są w godzinę śmierci, dla nich tak łagodnej i spokojnej, w której jestem zazwyczaj obecna, by sama ich wprowadzić do radości wiecznej. Szczęśliwi są wreszcie w wieczności, gdyż żaden z mych dobrych sług, co za życia naśladowali me cnoty, jeszcze nie zginął. Przeciwnie odrzuceni: bywają nieszczęśliwi za życia, w godzinę śmierci i w wieczności, gdyż nie naśladują cnót Najświętszej Dziewicy, zadawalając się tym, że wstąpią do tego lub owego bractwa, że zmówią kilka modlitw na Jej cześć, lub spełnią jakieś inne powierzchowne ćwiczenie pobożne. O Święta Dziewico, dobra moja Matko, jakżeż szczęśliwi są ci, co nie pozwalają się uwieść błędnemu do Ciebie nabożeństwu, co przestrzegają wiernie ścieżek Twoich, Twych rad i rozkazów! Lecz jakże nieszczęśliwi, przeklęci są ci, którzy nadużywając nabożeństwa do Ciebie, nie zachowują przykazań Twego Syna: przeklęci są, którzy odstępują od przykazań Twoich [Ps 119,21].

Najświętsza Dziewica a Jej niewolnicy z miłości

Oto uczynki miłosierdzia, jakie Najświętsza Dziewica, najlepsza z matek, oddaje wiernym swym sługom, co za przykładem Jakuba całkowicie Jej się ofiarowali:

1. Maryja kocha wierne swe sługi

„Ja miłuję tych, którzy mnie miłują” [Prz 8,17]. Kocha ich, bo: 1. Jest ich rzeczywistą Matką, a każda matka kocha dziecko, owoc swego żywota. 2. Kocha ich z wdzięczności, gdyż oni Ją prawdziwie kochają jako swą dobrą Matkę. 3. Kocha ich, bo Bóg ich kocha jako swych wybrany: „Jakuba umiłowałem a Ezawa miałem w nienawiści [Rz 9,13] 4. Kocha ich, bo oni ofiarowali się Jej całkowicie i są Jej cząstką i Jej dziedzictwem: „W Izraelu weźmij dziedzictwo” [Syr 24,8]. 5. Kocha ich czule, czulej niż wszystkie matki razem. Złóż jeśli możesz, wszystką miłość naturalną, jaką matki całego świata miłują swe dzieci, w sercu jednej Matki dla jednego dziecka; jeśli prawdą jest, że matka ta kochałaby niezrównanie dziecko swoje, to niemniej prawdą jest, że Maryja czulej kocha swe dzieci, niż owa matka kochałaby jedynaka swego. Kocha Ona nie tylko tkliwie, lecz i skutecznie. Miłość Jej dla nich jest bardziej czynna i skuteczna niż miłość Rebeki do Jakuba. Oto co czyni ta dobra Matka, której Rebeka jest tylko wyobrażeniem, by uzyskać dla swych dzieci błogosławieństwo Ojca niebieskiego: 1. Upatruje, podobnie jak Rebeka, stosownej chwili, by im czynić dobrze, by ich uczynić wielkimi i bogatymi. Widząc jasno w Bogu wszelkie dobro i zło, wszelakie szczęście i nieszczęście, błogosławieństwo i przekleństwo Boga, układa przezornie wszystko tak, by sługi Swe uchronić przed wszelakiego rodzaju złem, a obdarzać ich wszelkim dobrem. 2. Udziela im dobrych rad, jak Rebeka Jakubowi: „Synu mój, przestań na radzie mojej” [Rdz 27,8]. Między innymi poddaje im myśl, by Jej przynieśli i ofiarowali dwa koźlątka, tzn. duszę i ciało, i przyrządza z nich miłą Bogu ucztę; zachęca ich, by robili wszystko, czego Jezus, Syn Jej, słowem i przykładem nauczał. Jeśli rad tych sama im nie udziela, to czyni to przez Aniołów, którzy nie znają większego zaszczytu i szczęścia nad to, by na Jej rozkaz zstąpić na Ziemię i dopomóc wiernym Jej sługom. 3. A kiedy Jej poświęcili ciało, duszę oraz wszystko, co do nich należy, cóż wtedy robi ta dobra Matka? To co uczyniła ongiś Rebeka z dwoma koźlętami które jej przyniósł Jakub: a) zabija w nich życie starego Adama; b) odziera ich ze skóry, tj z ich naturalnych skłonności, z miłości własnej, z samowoli i z wielkiego przywiązania do stworzenia; c) oczyszcza ich z plam nieczystości i grzechów; d) przyrządza ich wedle upodobania Bożego i ku najwyższej Jego chwale. A ponieważ Ona jedna zna doskonale upodobania Boże i najwyższą chwałę Przedwiecznego, dlatego zdolna jest przygotować najdoskonalej nasze ciało i duszę do owego najwznioślejszego upodobania, do owej chwały nieskończenie ukrytej. 4. Dobra ta Matka, otrzymawszy doskonałą ofiarę, którą przez to nabożeństwo składamy Jej z siebie samych, z naszych zasług i zadośćuczynień, bierze nas w swe posiadanie i czyni nas godnymi oblicza Ojca Niebieskiego: a) Przyodziewa nas w szaty czyste, nowe, kosztowne i wonne starszego Ezawa, tzn. Jezusa Chrystusa, Syna swego, które przechowuje w swym domu, tzn., nad którymi ma władzę, będąc skarbniczką i powszechną szafarką zasług i cnót swego Syna Jezusa Chrystusa, i które daje komu chce; b) Owija szyję i ręce swych sług skórami zabitych i odartych koźląt, tzn. przyozdabia ich zasługami i bogactwem uczynków, które sami spełnili; niszczy i usuwa wszystko, co w nich nieczyste i niedoskonałe, nie rozpraszając nic z dóbr, jakie w nich łaska zdziałała; raczej zachowuje je i powiększa, by nimi przyozdobić i wzmocnić szyję i ręce swych dzieci, tzn. by ich wzmocnić do niesienia jarzma Pańskiego, które się nosi na karku oraz do spełniania wielkich rzeczy na chwałę Bożą i ku zbawieniu biednych współbraci; c) Nadaje Ona nową woń i nowy urok tym szatom i ozdobom, udzielając im własnych swych szat, tj. swych zasług i cnót, które umierając przekazała im w swym testamencie Wszyscy zatem wierni Jej słudzy i niewolnicy podwójne maję szaty, mianowicie szaty Jej Syna i własne: Wszyscy domownicy jej mają po dwie suknie” [Prz 31,21]. I dlatego nie potrzebują obawiać się zimna Jezusa Chrystusa, który biały jest jak śnieg, i którego odrzuceni, nieodziani, pozbawieni zasług Jezusa Chrystusa i Najświętszej Dziewicy, nie będą mogli znieść. 5. Wreszcie sprawia Ona, że wierni Jej słudzy otrzymują błogosławieństwo Ojca Niebieskiego, chociaż jako dzieci młodsze i przybrane nie powinni go otrzymać. Odziani szatami zupełnie nowymi, bardzo kosztownymi i nader pięknej woni, z ciałem i duszą doskonale przysposobioną, zbliżają się z ufnością do Ojca swego Niebieskiego. Słyszy On i rozróżnia ich głos, głos grzesznika; wszakże dotyka ich rąk pokrytych skórą, czuje piękną woń ich odzienia, spożywa z radością to, co Maryja, ich Matka, przygotowała, a rozpoznając w nich zasługi i piękną woń swego Syna i Jego Najświętszej Matki: 1. Daje im podwójne błogosławieństwo rosy niebieskiej [Rdz 27,28], tzn. łaski Bożej, będącej nasieniem chwały: „Błogosławił was wszelakim błogosławieństwem duchowym w Chrystusie Jezusie” [Ef l,3], — oraz błogosławieństwo żyznej ziemi [Rdz 27,28], tzn., że dobry ten Ojciec daje im chleb powszedni i dostateczną obfitość dóbr tego świata. 2. Czyni ich panami reszty braci, tzn. odrzuconych. Choć to panowanie nie ukazuje się zawsze na tym przemijającym świecie [1 Kor 7,31], gdzie często panują odrzuceni, „bezbożni mówić będą zuchwale i bezwstydnie i przechwalać się będą” [Ps 94,4 i 2]. „Widziałem bezbożnika hardego i wyniosłego” [Ps 37,35], — to jednak jest ono prawdziwe i okaże się jawnie na tamtym świecie, gdzie sprawiedliwi, jak mówi Duch Święty, panować będą nad ludem” [Mdr 3,8]. 3. Majestat Boży błogosławi im nie tylko w ich osobach i dobrach, lecz nadto błogosławi wszystkich, którzy im błogosławić będą, i złorzeczy wszystkim, którzy im złorzeczyć i prześladować ich będą.

2. Maryja żywi wierne swe sługi

Drugi czyn miłosierdzia, jaki Najświętsza Dziewica spełniła wobec swych wiernych sług, polega na tym, że zaopatruje ich we wszystko, co dotyczy ciała i duszy. Daje im podwójne ubranie, jak dopiero cośmy widzieli. Daje im najwyszukańsze potrawy ze stołu Bożego; daje im chleb życia, który Ona przysposobiła. Drogie dzieci, mówi im słowami mędrca Pańskiego, nasyćcie się mymi owocami (Syr 24,19), tzn. Jezusem, owocem żywota [Łk 1,42; Ap 2,7; Jn 6,54], który dla was wydałam na świat. Chodźcie, powtarza im, spożywajcie mój chleb, którym jest Jezus, i pijcie wino Jego miłości, które zmieszałam z mlekiem piersi moich [Por. Prz 9,5 i Pnp 5,1]. Jako Skarbniczka i Szafarka łask Najwyższego zużywa Ona znaczną a najlepszą ich część, by nią żywić i utrzymywać dzieci i sługi swoje. Utyją oni na chlebie żywym, będą odurzeni winem, które rodzi dziewice [Za 9,17]. Są noszeni przy piersi matczynej (Iz 66,12). Z łatwością znoszą oni jarzmo Chrystusa i nie odczuwają jego ciężaru, skutkiem oleju pobożności, którym Maryja czyni je lekkim.

3. Maryja prowadzi wierne swe sługi

Trzecie dobrodziejstwo, jakie Maryja Dziewica wyświadcza wiernym sługom swoim, polega na tym, że prowadzi ich i kieruje nimi wedle woli Syna swego. Rebeka prowadziła małego Jakuba i dawała mu od czasu do czasu dobre rady, by ściągnąć nań błogosławieństwo ojca i ochronić go przed zazdrością i prześladowaniem brata Ezawa. Maryja, która jest Gwiazdą morza, prowadzi wszystkie wierne swe sługi do pewnej przystani, wskazuje im drogę życia wiecznego, każe im unikać niebezpiecznych kroków, prowadzi ich za rękę ścieżkami sprawiedliwości, podtrzymuje ich, by nie upadli, podnosi ich, gdy upadli, gani ich jako miłosierna Matka, gdy błądzą, a nieraz karze ich nawet z miłością. Czy może zabłąkać się w drodze do wieczności dziecko posłuszne Maryi, swej żywicielce i światłej kierowniczce? „Idąc Jej śladami, mówi św. Bernard, nie zbłądzicie nigdy. Nie obawiajcie się, by prawdziwe dziecko Maryi, oszukane przez złego ducha, popadło w formalną herezję. Jeśli Maryja cię trzyma, nie upadniesz” [Horn. 2. super Missus est, n. 17].

4. Maryja broni i osłania wierne swe sługi

Czwartą przysługą jaką Maryja oddaje swym dzieciom i wiernym sługom jest, że ich broni i osłania przed nieprzyjaciółmi. Przez swe starania i czujność osłoniła Rebeka Jakuba od wszelkich niebezpieczeństw w jakich się znajdował, a w szczególności od śmierci, którą brat Ezaw byłby mu na pewno zgotował z nienawiści i zazdrości, jak niegdyś Kain bratu swemu Ablowi. Maryja, dobra Matka wybranych, ukrywa ich pod opiekuńczymi swymi skrzydłami jak kokosz pisklęta. Rozmawia z nimi, zniża się do nich, współczuje ich słabościom. By ich uchronić przed jastrzębiem i sępem, osłania ich, towarzyszy im „ogromna, jako wojska uszykowane porządnie” (Pnp 6,4.10). Czyżby człowiek otoczony stutysięczną armią obawiał się swych nieprzyjaciół? A wierny sługa Maryi otoczony Jej potęgą i opieką królewską mniej jeszcze potrzebuje się obawiać. Dobra ta Matka i można Pani Niebios wysłałaby raczej zastępy Aniołów na pomoc słudze swemu, niżby kiedykolwiek zdarzyć się miało, by wierny sługa, co Jej się powierzył, uległ złości, liczbie i sile swych nieprzyjaciół.

5. Maryja wstawia się za wiernymi swymi sługami

Piąte wreszcie i największe dobro, jakiego Mila Maryja udziela swym wiernym sługom, polega na tym, że wstawia się za nimi u swego Syna, jednając Go swymi prośbami, łączy ich z Nim bardzo ścisłym węzłem i utrzymuje ich w tym zjednoczeniu. Rebeka kazała się zbliżyć Jakubowi do łoża ojca; ten zaś dotknął go, uścisnął i ucałował go nawet z radością, a odczuwając z wielkim zadowoleniem miłą woń szat, zawołał: „Oto zapach syna mego, jako zapach pola pełnego, któremu błogosławi Pan [Rdz 27,27]. To pełne pole, którego woń oczarowała serce Ojca, to nic innego, jak woń cnót i zasług Maryi, tego pola pełnego łaski, na którym Bóg Ojciec zasiał ziarno pszeniczne wybranych Jedynego swego Syna. Jakżeż mile spogląda Jezus, Ojciec przyszłego wieku [Iz 9,6], na wierne swe dzieci, tchnące wonią Maryi! Jak szybko i jak ściśle łączy się z nimi! Maryja zaś obsypawszy je łaskami i uzyskawszy dla nich błogosławieństwo Ojca Niebieskiego i połączenie z Jezusem Chrystusem, zachowuje je w Jezusie Chrystusie i Jezusa Chrystusa w nich, chroni je i zawsze czuwa nad nimi z obawy, by nie stracili łaski Bożej i nie wpadły w sidła nieprzyjaciół: „Zatrzymuje Ona świętych w ich pełności” i uzyskuje im łaskę wytrwania do końca.


KSIĘGA LICZB


LASKA-RÓŻDŻKA (ODROŚL-KIEŁEK-PĄCZEK-GAŁĄZKA) AARONA: Lb 17,23 - Wj 7,12; Iz 11,1-2 (Iz 7,14; Iz 9,5); Hbr 9,4;
- Za 4,12; Łk 1,42
ZNAK (PRZECIW ZBUNTOWANYM): Lb 17,25 - Iz 7,14; Ap 12,1

Lb 17:23-25
23. Gdy następnego poranka wszedł Mojżesz do Namiotu Spotkania, zobaczył, że zakwitła laska Aarona z pokolenia Lewiego: wypuściła pączki, zakwitła i wydała dojrzałe migdały.
24. Następnie Mojżesz wyniósł wszystkie laski od Pana do wszystkich Izraelitów; zobaczyli, i każdy odebrał swoją laskę.
25. A Pan rzekł do Mojżesza: Połóż laskę Aarona z powrotem przed [Arką] Świadectwa, by się przechowała jako znak przeciw zbuntowanym. Zakończ w ten sposób ich szemranie przede Mną, aby nie poginęli.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 414b Maryja : Pozwólcie się okryć Moim płaszczem piękna, abyście i wy zostali oświetleni Moim niebiańskim blaskiem, Moim niepokalanym światłem [Ap 12,1; Pnp 6,10; Tb 13,13]. Jestem cała piękna [Pnp 4,7], ponieważ zostałam powołana na Matkę Syna Bożego – dla uformowania dziewiczego Pączka [Lb 17,23], z którego zrodził się Boski Kwiat [por. Laska Aarona, która zakwitła Lb 17,23]. Powierzone Mi zadanie wpisane jest w najgłębszą tajemnicę waszego zbawienia.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 7-27 Św.Jan Apostoł : ...czuję, że Ty – prawdziwa Arka Boga [Ap 11,19] Prawdziwego i Żyjącego – nie będziesz, nie możesz być poddana zepsuciu. Jak ognisty obłok ochraniał i prowadził Arkę Mojżesza do Ziemi Obiecanej, tak też Ogień Boży przyciągnie Ciebie do Swego Serca. Różdżka Aarona [Lb 17,23-25] nie tylko nie uschła, nie zginęła, ale nawet – choć oderwana od drzewa – wydała pączki, liście i owoce [Lb 17,23; Łk 1,42] i żyła w Arce Przymierza [Lb 17,25; Hbr 9,4]. Podobnie Ty – wybrana przez Boga spośród wszystkich niewiast, które mieszkają i mieszkać będą na ziemi – nie umrzesz jak usychająca roślina, lecz cała [Pnp 4,7] będziesz żyła wiecznie w Przybytku Niebios. Wody Jordanu otwarły się za czasów Jozuego, żeby przepuścić Arkę i tych, którzy ją nieśli, i cały lud. Podobnie rozstąpią się przed Tobą zapory, jakie grzech Adama położył między ziemią a Niebem, i przejdziesz z tego świata do wiecznego Nieba. Jestem tego pewien, gdyż Bóg jest sprawiedliwy. Ciebie dotyczy postanowienie odnoszące się do tych dusz, których nie obciąża ani grzech dziedziczony, ani żaden grzech dobrowolny.»
Maryja : «Czy Jezus ci to objawił?» [– pyta Maryja.]
Św.Jan : «Nie, Matko. Pouczył mnie o tym Duch Paraklet. Ten, o którym Nauczyciel powiedział, że objawi nam rzeczy przyszłe i całą Prawdę. Pocieszyciel już mi to mówi w duchu, by uczynić mi mniej gorzką myśl, że utracę Ciebie, o Matko [Jn 19,27] błogosławiona [Łk 1,42.45], którą bardziej kocham i czczę niż własną matkę. [Kocham cię] za to, co wycierpiałaś [Łk 2,35]; za to, że jesteś dobra i święta [Tb 13,13], niższa jedynie od Twego Najświętszego Syna. Między wszystkimi Świętymi, obecnymi i przyszłymi, Ty jesteś największą Świętą!»[Pnp 6,9] Wzruszony Jan upada przed Nią w pokłonie na ziemię, oddając Jej cześć [Tb 13,14; Syr 4,14].


1 KSIĘGA KRÓLEWSKA


MATKA PO PRAWICY KRÓLA: 1 Krl 2,19 - Ps 45,10; Pnp 2,6
POŚREDNICZKA ŁASK (U JEZUSA i DUCHA ŚW.): 1 Krl 2,20 - Ps 45,13; Prz 8,35; Pnp 4,15; Za 4,12; Łk 1,39-44; Jn 2,1-11

1 Krl 2:19-20
19. Batszeba [Matka] więc weszła do króla Salomona, aby przemówić do niego w sprawie Adoniasza. Wtedy król wstał na jej spotkanie, oddał jej pokłon, a potem usiadł na swym tronie. A wtedy postawiono tron dla matki króla, aby usiadła po jego prawej ręce.
20. Ona wtedy powiedziała mu: Mam do ciebie jedną małą prośbę. Nie odmawiaj mi! A król jej odrzekł: Proś, moja matko, bo tobie nie będę odmawiał.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 76/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Co więcej, jeśli, jak rzekliśmy, Najświętsza Dziewica jest Królową i władczynią nieba i ziemi: Władzy Boga wszystko podlega, nawet Dziewica, władzy Dziewicy wszystko podlega nawet Bóg, oto słowa świętych: Anzelma, Bernardyna i Bonawentury - czyż więc nie ma Ona tylu poddanych i niewolników, ile jest stworzeń na świecie? (...) Czyż miałby On mniej miłości i szacunku do swej Matki, aniżeli Aswerus dla Estery [Est 5] lub Salomon dla Betsabei? [Batszeby 1 Krl 2,19]. Któż poważyłby się coś podobnego powiedzieć lub chociażby pomyśleć?

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 85/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Jest Ona tak można, iż nigdy jeszcze żadna Jej prośba odrzucona nie została. Wystarczy, aby stanęła przed swym Synem, a prośba Jej natychmiast jest wysłuchana. Bóg ulega swej miłości dla Tej, której wnętrzności go nosiły, a piersi wykarmiły, i nie zdoła oprzeć się prośbom swej ukochanej Matki.


KSIĘGA TOBIASZA


OBLECZONA W ŚWIATŁOŚĆ: Tb 13,13 - Ap 12,1; Pnp 6,10; Hi 38,12-13; Ps 110,3b
SŁAWIONA NA WIEKI: Tb 13,13 - Łk 1,48; Ps 45,18; Jdt 13,19-20
BŁOGOSŁAWIENI KTÓRZY CZCZĄ CIEBIE: Tb 13,14
(KRÓLOWA) POKOJU: Tb 13,15+Ps 45,10 - Pnp 8,10
CHWAŁA NARODU (WYWYŻSZENIE JERUZALEM): Tb 13,13 - Jdt 15,9
MATKA NASZA (NOWA EWA): Tb 13,15 - Rdz 3,15; 3,20; Ps 45,17; 116,16; Prz 6,20; 8,31-32; 15,20; 30,11; Syr 40,1;
- Jn 19,27; Ap 12,17
OBROŃCZYNI NASZA (WIEŻA DAWIDA, WAROWNIA, TARCZA, BASZTA, MUR, BROŃ): Tb 13,14 - Pnp 4,4; 6,4.10; 8,10

Tb 13:13-15 (MATKA KOŚCIOŁA, PIEŚŃ O WSPÓŁODKUPICIELCE)
13. Wspaniałe światło promieniować będzie na wszystkie krańce ziemi. Liczne narody przyjdą do ciebie z daleka i mieszkańcy wszystkich krańców ziemi do świętego twego imienia. Dary mają w swych rękach dla Króla niebios. Z pokolenia na pokolenia oddawać ci będą chwałę, a imię "Wybranej" przejdzie na przyszłe pokolenia.
14. Przeklęci niech będą wszyscy, którzy mówią przeciw tobie obraźliwie, przeklęci niech będą wszyscy, którzy cię burzą i wywracają mury twoje, i ci wszyscy, którzy wieże twoje obalają i palą twoje mieszkania. A błogosławieni niech będą na wieki ci wszyscy, którzy czczą ciebie.
15. A więc raduj się, wesel z powodu synów sprawiedliwych, bo wszyscy będą zgromadzeni i uwielbiać będą Pana wieków, szczęśliwi, którzy cię miłują, i szczęśliwi, którzy się cieszą z twego pokoju.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-7 Św.Anna matka Maryi : To jest tak, jakbym się unosiła w lazurową przestrzeń nieba... i nie wiem, dlaczego od chwili gdy się ten stan duszy pojawia, rodzi się w mym sercu pieśń Tobiasza. Wydaje mi się, że pieśń została napisana na tę właśnie chwilę... dla tej radości... dla izraelskiej ziemi, która ją słyszy... dla grzesznej Jerozolimy, otrzymującej teraz przebaczenie... lecz... nie śmiejcie się z majaczenia matki, która mówi: “Dziękuj Panu za dobra, jakimi cię obdarzył, i błogosław Boga, że odnowił w tobie Swój Przybytek”. Myślę, że tym, który odbuduje w Jerozolimie Przybytek Boga Prawdziwego, będzie istota mająca się ze mnie narodzić... i poza tym myślę, że to nie o Świętym Mieście, lecz o tej Istocie, która powstaje we mnie, kantyk powiada: “Będziesz jaśniała cudownym światłem, a wszystkie narody ziemi pokłonią się przed Tobą. Narody przyjdą do Ciebie, żeby Ci przynieść podarki, i uwielbią w Tobie Pana i zachowają Twoją ziemię świętą, gdyż w Tobie będą wzywać Wielkiego Imienia. Będziesz szczęśliwa w Swych dzieciach, gdyż wszystkie będą błogosławione, bo zgromadzą się wokół Pana. Błogosławieni, którzy będą Cię kochać i radować się Twoim pokojem!...” [Tb 13,13-15]

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-208 : Judasz : «Że Ty dokonujesz odkupienia... z tym się zgadzam. Jednak, żeby kobieta mogła to zrobić... tego nie przyjmuję, Nauczycielu» [– stwierdza Judasz.]
Jezus : «Nie pamiętasz Tobiasza? Jego kantyku?» [– pyta go Jezus.]
Judasz : «Tak. Jednak on się odnosi do Jerozolimy.»
Jezus : «Czy Jerozolima posiada Tabernakulum, w którym Bóg przebywa?/1/ Czy Bóg może być obecny ze Swą chwałą przy popełnianiu grzechów w murach Świątyni? Inne Tabernakulum było potrzebne, święte, będące gwiazdą [Pnp 6,10; Ap 12,1] prowadzącą błądzących do Najwyższego. I ono jest we Współodkupicielce, która przez wieki wieków będzie mieć radość bycia Matką odkupionych. „Będziesz promienieć wspaniałym światłem. Wszystkie ludy ziemi upadną na twarz przed tobą. Liczne narody przyjdą do ciebie z darami z daleka i w tobie oddadzą cześć Panu... Będą przyzywać twego wielkiego imienia... Przeklęci, którzy nie będą cię słuchać... Błogosławieni twoi synowie, bo będą jako błogosławieni zgromadzeni wokół Pana.” [Tb 13,13-15] To prawdziwa pieśń o Współodkupicielce. I już wyśpiewują ją w Niebiosach aniołowie, którzy widzą... Jeruzalem nowe i niebiańskie w Niej ma swój początek. O! Tak, taka jest prawda. A świat o tym nie wie i nie wiedzą tego ogarnięci mrokiem rabini Izraela...»
/1/ W tym czasie jeszcze nie było Tabernakulum z Eucharystią, którą potem Chrystus ustanowił (przyp.red.)

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 7-35 Św.Jan Apostoł : A odpowie Ci ziemia [Ap 12,16], która ze swymi ludami i narodami będzie Cię sławić [Tb 13,13], okazywać Ci cześć [Tb 13,14] i miłość [Tb 13,15], jak długo świat będzie istniał. Przepowiedział to tajemniczo o Tobie Tobiasz [Tb], gdyż to nie Święte Świętych, lecz Ty naprawdę nosiłaś w Sobie Pana. Ty sama okazałaś Bogu tyle miłości, ile przez całe wieki nie dali Mu wszyscy Najwyżsi Kapłani i wszyscy inni [słudzy] Świątyni. Miłość żarliwą i najczystszą... Dlatego Bóg uczyni Ciebie najbardziej błogosławioną [Łk 1,28.42].»

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 25.03.96 Jezus : Czy nie słyszałeś, że narody przyjdą do Jej Światła [Tb 13,13] i że królowie przybędą do Jej rodzącej się jasności, kiedy na koniec zatryumfuje Jej Serce wespół z Moim? To tajemnica dla bogatych w sercu, lecz dla ubogich i pokornych – tak bardzo upragnione Błogosławieństwo...


KSIĘGA JUDYTY


Jdt 9:8-12 (WSTAWIENNICTWO KOBIETY-NIEWIASTY)
8. Pan jest imię Twoje. Ich potęgę rozbij swoją mocą i rozgrom ich siłę w swym gniewie! Ponieważ postanowili zbezcześcić Twoje świętości, splugawić namiot, gdzie mieszka sława Twego Imienia, i odciąć mieczem rogi Twego ołtarza.
9. Spojrzyj na ich pychę, ześlij swój gniew na ich głowy, daj mojej ręce wdowiej moc do tego, co zamierzyłam.
10. Uderz podstępem warg moich niewolnika razem z wodzem i wodza ze sługą. Skrusz ich zarozumiałość ręką kobiety!
11. Albowiem nie w ilości jest Twoja siła ani panowanie Twoje nie zależy od mocnych, lecz Ty jesteś Bogiem pokornych, wspomożycielem uciśnionych, opiekunem słabych, obrońcą odrzuconych i wybawcą tych, co utracili nadzieję.
12. Tak, tak, Boże ojca mego, Boże dziedzictwa Izraela, Władco nieba i ziemi, Stwórco wód i Królu wszelkiego stworzenia, wysłuchaj modlitwy mojej!

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 479n-p Maryja : Skromny i delikatny sznurek Różańca Świętego tworzy silny łańcuch [Ap 20,1]. Dzięki niemu uczynię Moim więźniem mrocznego władcę tego świata [Ap 20,2-3], nieprzyjaciela Boga [Rdz 3,15] i Jego wiernych sług. W ten sposób pycha szatana zostanie na nowo pokonana mocą małych, pokornych i ubogich [Jdt 9,9-12]. Dziś zapowiadam wam bliskość Mojego wielkiego zwycięstwa, które zapewni wam wyzwolenie. Udzielam wam pociechy Mojej matczynej obecności między wami i błogosławię wam.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 578b-g Maryja : Ponieważ jestem mała [Łk 1,48-52], spodobałam się Panu [Łk 1,30]. Ponieważ jestem mała, zostałam przeznaczona przez Mojego Boga do poprowadzenia armii dzieci przeciw straszliwej armii szatana, armii zbuntowanych duchów i ich potężnych zwolenników [Jdt 9,9-10; Rdz 3,15]. Z Moimi małymi dziećmi odniosę Moje największe zwycięstwo [Jdt 9,11-12; Rdz 3,15].
– Siłą małych [Jdt 9,11] zwyciężę wielką moc szatana, który rozszerzył na świecie swe królestwo i zwiódł wszystkie narody ziemi kielichem przyjemności i rozwiązłości. Dlatego właśnie przez Kapłański Ruch Maryjny gromadzę zewsząd Moje małe dzieci. Z radością dostrzegam, że one – w coraz większej liczbie – dają Mi wspaniałomyślną odpowiedź.
– Siłą małych [Jdt 9,11] przyprowadzę do Boga tę biedną ludzkość, oszukaną i zwiedzioną przez fałszywe ideologie, szczególnie pochwyconą w pułapkę wielkiego błędu ateizmu.
Szatan, Lucyfer, Wąż starodawny chciał przez to odnowić przed Bogiem swe pełne pychy wyzwanie, prowadząc ludzkość do powtórzenia swego gestu buntu przeciw Panu: non serviam: nie będę służył. Dlatego Ja gromadzę w ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Mego Niepokalanego Serca wielką armię Moich małych dzieci [Rdz 3,15; Ap 12,17] i ofiarowuję je dla doskonałego wypełnienia Woli Ojca Niebieskiego. W nich i przez nie powtarzam Mój gest pokornej i doskonałej uległości wobec Jego Woli, powtarzając Moje fiat: niech Twoja Boska Wola się stanie [Łk 1,38].
Siłą małych [Jdt 9,11] uzdrowię tę ludzkość chorą i zranioną grzechem, pychą, przemocą i nieczystością. To dlatego z łagodną stanowczością prowadzę wszystkie Moje małe dzieci drogami świętości, pokory, miłości i czystości. Ten świat stanie się ogrodem, w którym Pan będzie znowu kochany. Będzie Mu się doskonale służyć i uwielbiać Go. Tak dokona się wielkie, przepowiedziane i wyśpiewane przez Boże Pisma zwycięstwo: «Usta dzieci i niemowląt oddają Ci chwałę, na przekór Twym przeciwnikom, aby poskromić nieprzyjaciela i wroga» (Ps 8,3).


ŚWIĘTA I BŁOGOSŁAWIONA: Pnp 6,9 - Tb 13,13; Jdt 13,18; Łk 1,28.42.45
SŁAWIONA NA WIEKI: Jdt 13,19-20 - Ps 45,18; Łk 1,48; Tb 13,13
ZWYCIĘŻCZYNI SZATANA: Jdt 13,18 - Rdz 3,15; Ap 20,1-3

Jdt 13:18-20
18. A Ozjasz powiedział do niej: Błogosławiona jesteś, córko, przez Boga Najwyższego, spomiędzy wszystkich niewiast na ziemi, i niech będzie błogosławiony Pan Bóg, Stwórca nieba i ziemi, który cię prowadził, abyś odcięła głowę wodza naszych nieprzyjaciół.
19. Twoja ufność nie zatrze się aż na wieki w sercach ludzkich wspominających moc Boga.
20. Niech to sprawi tobie Bóg, abyś była wywyższona na wieki i ubogacona w dobra, bo nie szczędziłaś swego życia, gdy naród nasz był upokorzony, ale przeciwstawiłaś się naszej zagładzie, postępując prawą drogą przed Bogiem naszym. A cały naród odpowiedział: Niech tak będzie, niech tak będzie!

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-53 Jezus : Wielkim niewiastom w Izraelu nie zabrakło nigdy pomocy Pana, a Ty jesteś znacznie większa niż Judyta [Jdt] i Jael [Sdz 4-5]. Nasz Bóg da Ci serce z najszczerszego złota, żebyś mogła wytrwać w morzu boleści [Łk 2,35], przez co staniesz się największą Niewiastą [Ap 12,1] pośród stworzeń: Matką [Jn 19,27].

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 2-56 : Jezus : Szanujcie Moją Matkę. Ona żyje w cieniu [Pnp 2,3] i w ciszy. Jej jedynym działaniem jest życie cnotliwe i modlitwa za Mnie, za was, za wszystkich. Niech zwodnicze blaski świata i gwałtowne spory pozostają daleko od Jej schronienia, otoczonego powściągliwością i czystością. Nie wnoście nawet echa nienawiści tam, gdzie jest miłość. Szanujcie Ją. Ona jest mężniejsza niż Judyta [Jdt] i zobaczycie to. Jednak nie zmuszajcie Jej do skosztowania przed czasem goryczy, jaką są uczucia nieszczęśników tego świata, którzy nie wiedzą, nawet w stopniu podstawowym, czym jest Bóg i Prawo Boże. [Mam na myśli tych], o których mówiłem wam na początku: bałwochwalców. Uważają się za mędrców Bożych, dlatego łączą bałwochwalstwo z pychą.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-111 Apostołowie : «Nauczycielu, czy Ci się nie wydaje niesprawiedliwa kara niewiasty? Przecież mężczyzna także zgrzeszył.» «A nagroda? Jest powiedziane, że przez Niewiastę Dobro powróci na świat i szatan zostanie pokonany.» [Rdz 3,15]
Jezus : «Nigdy nie osądzajcie dzieł Boga. To coś podstawowego. Pomyślcie, że jak przez niewiastę przyszło Zło, tak słuszne jest, aby przez Niewiastę przyszło na świat Dobro. Chodzi o wymazanie stronicy napisanej przez szatana. I uczynią to łzy jednej Niewiasty. A ponieważ szatan będzie przez wieki wydawał swe krzyki, głos tej Niewiasty będzie śpiewał, aby je zagłuszyć.»
Apostołowie : «Kiedy?» [– pytają.]
Jezus : «Zaprawdę powiadam wam, że Jej głos już zstąpił z Nieba, gdzie śpiewała wiecznie Swe Alleluja.» [Prz 8,22]
Apostołowie : «I będzie większa od Judyty?» [Jdt]
Jezus : «Większa od wszystkich niewiast.»
Apostołowie : «Co więc uczyni? Co uczyni?»
Jezus : «Pokona Ewę w jej potrójnym grzechu. Całkowite posłuszeństwo...[Łk 1,38] Całkowita czystość...[Pnp 4,7] Całkowita pokora...[Łk 1,48] To na tym się wzniesie – Królowa [Ap 12,1; Ps 45,10.14], zwycięska [Ap 20,1-3; Rdz 3,15]...»
Apostołowie : «Ale, czyż nie jest to, Jezu, Twoja Matka? Największa, bo Cię zrodziła...»
Jezus : «Wielkim jest ten, kto pełni wolę Bożą [Łk 11,27-28]. Dlatego właśnie Maryja jest wielka. Każda inna zasługa pochodzi od Boga, ale ta jest całkowicie Jej i niech będzie za to błogosławiona [Łk 1,28.42].»

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-164 Staruszka : Z pewnością ta, która Ciebie nosiła, jest bardziej święta od Judyty [Jdt], skoro dała Ci serce tak łagodne wobec każdej istoty.»
Jezus : «Jest święta [Tb 13,13], to prawda»
Staruszka : «Powiedz mi, jak się nazywa.»
Jezus : «Maryja.»"

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-222 Sabea wypowiada słowa natchnione : Aby to uczynić [Bóg] wcielił się w łonie [Jn 1,14], w łonie niewiasty [Ap 12,1] izraelskiej, większej od wszelkich innych niewiast przed Bogiem i ludźmi. Ona zachwyciła serce Boga [Pnp 4,9] jednym jedynym uderzeniem Swego gołębiego [serca] [Pnp 6,9]. Piękno Jej ducha uwiodło Najwyższego i uczynił Ją swoim tronem [Łk 1,32; Pnp 2,16]. Maria [Miriam Wj; Lb], [siostra] Aarona, zgrzeszyła, bo miała grzech w sobie. Debora [Sdz] osądziła, co należało czynić, ale nie uczyniła tego swymi rękoma. Jahel [Jael; Sdz] była odważna, lecz splamiła się krwią. Judyta [Jdt] była sprawiedliwa i lękała się Pana, a Bóg był w jej słowach i pozwolił na jej czyn, żeby ocalić Izraela, lecz z miłości do ojczyzny posłużyła się zasadzką zabójstwa. Niewiasta, która Go zrodziła, przewyższa je wszystkie [Łk 1,28], gdyż jest doskonałą służebnicą Boga [Łk 1,38] i służy Mu bez grzechu. Cała czysta, niewinna [Łk 1,27; Mt 1,23] i piękna [Pnp 4,7], to piękna Gwiazda Boga [Ap 12,1], od Swego wschodu do zachodu. Cała piękna [Pnp 4,7], jaśniejąca [Pnp 6,10] i czysta, będąca Gwiazdą i Księżycem [Pnp 6,10], Światłem dla ludzi [Tb 13,13], żeby znaleźli Pana. Ona nie poprzedza ani nie idzie za Świętą Arką, jak Maria [Miriam], [siostra] Aarona, gdyż ona sama jest Arką [Ap 11,19; Wj 40,5; Lb 10,33; Pwt 10,8; Joz 3,3.11; 4,7; 7,6; 1 Sm 3,3; 4,3.5.22; 6,13.19.21; 7,1; 2 Sm 6,6-7.11-12.15; 15,25; 1 Krl 2,26; 3,15; 6,19; 8,6; 1 Krn 13,3; 2 Krn 35,3; 2 Mch 2,4-7; Mt 24,38-39; Hbr 9,4; 11,7]. Po zmąconej wodzie ziemi, okrytej potopem grzechów, Ona płynie i ocala [Rdz 6,17-18], gdyż ten, kto do Niej wchodzi znajduje Pana. Gołębica bez skazy [Pnp 6,9], wyjmuje i niesie oliwkę, oliwkę pokoju ludziom, gdyż Ona jest Najpiękniejszą Oliwką [Za 4,3.11]. Milczy, a w Swej ciszy mówi i działa bardziej niż Debora [Sdz], Jahel [Jael Sdz] i Judyta [Jdt]. Ona nie doradza bitwy, nie nakłania do masakry, nie rozlewa krwi innej niż Swojej, najwyborniejszej, tej, z której uczyniła Swego Syna [Łk 11,27]. Matka nieszczęśliwa! Matka [Jn 19,27] najwyższa!... Judyta [Jdt] bała się Pana, lecz jej kwiat należał do mężczyzny. Ona zaś, Swój kwiat oddała nietknięty Najwyższemu [Pnp 2,16; Mt 1,23; Łk 1,38], a Ogień Boga zstąpił [Łk 1,35] do kielicha słodkiej lilii [Pnp 2,2] i łono niewiasty zawarło i nosiło Potęgę, Mądrość i Miłość Boga. Chwała tej Niewieście! Śpiewajcie Jej, o niewiasty izraelskie, pieśni pochwalne!»

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 6-19 Jezus mówi do Apostołów : Myślcie o Matce [Jn 19,27]... Nawet Ona nie będzie mogła iść tam, gdzie Ja idę. A przecież pozostawiłem Ojca, aby przyjść do Niej i stać się Jezusem w Jej łonie [Łk 1,35] bez skazy [Pnp 4,7; Łk 1,28]. A przecież z Nietkniętej przyszedłem, w promiennej ekstazie Mojego Narodzenia. A przecież Jej miłością, która stała się mlekiem, karmiłem się [Łk 11,27]. Stałem się czystością i miłością, bo Maryja karmiła Mnie Swoim dziewictwem [Łk 1,27; Mt 1,23], zapłodnionym Miłością Doskonałą, która żyje w Niebie. A przecież dzięki Niej wzrastałem, za cenę Jej zmęczenia i łez... A przecież wymagam od Niej heroizmu, jakiego nigdy nie było, w stosunku do którego bohaterstwo Judyty [Jdt] i Jael [Sdz] to odważne czyny biednych niewiast, sprzeczających się ze swymi rywalkami przy wiejskim źródle. A przecież nikt nie jest Jej równy w miłowaniu Mnie. A jednak zostawiam Ją i idę tam, gdzie Ona przyjdzie dopiero po długim czasie. Dla Niej nie ma polecenia, które wam daję: “Uświęcajcie się rok po roku, miesiąc po miesiącu, dzień po dniu, godzina po godzinie, aby móc przyjść do Mnie, gdy nadejdzie wasza godzina.” W Niej jest wszelka łaska [Łk 1,28] i świętość [Tb 13,13; Łk 1,42]. Jest stworzeniem, które wszystko miało i które wszystko dało. Niczego nie można Jej dodać ani odebrać. Jest najświętszym świadectwem tego, co Bóg potrafi [uczynić] [Prz 8,22].
CHWAŁA NARODU (WYWYŻSZENIE JERUZALEM): Jdt 15,9 - Tb 13,13

Jdt 15:9
A gdy przyszli do niej, wszyscy jednomyślnie wysławiali ją i mówili: Tyś wywyższeniem Jeruzalem, tyś chlubą wielką Izraela, tyś wielką dumą naszego narodu.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 414g Maryja : (...) Ponieważ zostałam powołana na Matkę Mesjasza [Łk 1,31-33], dlatego uczestniczę w spełnianiu się obietnic. Jestem dziewiczym pączkiem, chlubą i chwałą całego narodu izraelskiego. Kościół wysławia Mnie słowami: «Tyś chwałą Jeruzalem! Tyś radością Izraela! Tyś chlubą naszego narodu!»[Jdt 15,9] (...)


Jdt 16:5
Lecz Pan Wszechmogący pokrzyżował im szyki ręką kobiety.


KSIĘGA HIOBA (JOBA)


OBLECZONA W ŚWIATŁOŚĆ: Hi 38,12-13 - Ap 12,1; Pnp 6,10; Tb 13,13; Ps 110,3b
JUTRZENKA, ZORZA PORANNA, ŚWIT, GWIAZDA PORANNA (WENUS): Hi 38,12-13 - Ps 110,3b; Pnp 6,10; Ap 2,28

Hi 38:12-13 (JUTRZENKA - ZORZA, ŚWIT)
12. Czyś w życiu rozkazał rankowi, wyznaczył miejsce jutrzence,
13. by objęła krańce ziemi, usuwając z niej grzeszników?

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 333b-c Maryja : Moje narodzenie jest przyczyną waszej radości. Gdy wasza Niebieska Mama rodziła się – jak wstający świt [Hi 38,12-13; Pnp 6,10] – promienny dzień waszego zbawienia stał się dla was bliski i pewny. Przy Mojej kołysce Niebo drży z radości wraz z niezliczonymi zastępami anielskimi, które ciągle czekały na ten niewysłowiony moment. Wokół Mojej kołyski zgromadziły się w radości dusze proroków i sprawiedliwych, którzy – przygotowując się i ufając – żyli w oczekiwaniu na to szczęśliwe wydarzenie. Nad Moją kołyską pochyla się Ojciec z ogromem Swej szczególnej miłości, kontemplujący arcydzieło [Prz 8,22] Swego stworzenia. Pochyla się Słowo, w oczekiwaniu na chwilę, kiedy będzie mogło spocząć w Moim dziewiczym i matczynym łonie [Jn 1,14]. Pochyla się również Duch Święty, który udzielał już Mojej duszy pełni Swej miłości. Moje narodzenie jest także powodem wielkiej radości dla was wszystkich, którzy lubicie Mnie wzywać jako przyczynę waszej radości [Łk 1,44]. Moje narodzenie jest także przyczyną waszej nadziei [Syr 24,18]. Odkupienie – oczekiwane od tylu wieków, upragnione i zapowiadane przez proroków – ma się właśnie stać konkretnym wydarzeniem historii. Rodzę się, aby zrodzić Jezusa [Ps 110,3], waszego Odkupiciela i Zbawiciela. To nowa jutrzenka [Hi 38,12-13; Pnp 6,10; Ps 110,3] wstająca dla całej ludzkości. Grzech zostanie wkrótce zwyciężony [Hi 38,13], dla ducha zła nadchodzi chwila jego całkowitej porażki, a całe stworzenie przygotowuje się na przyjęcie daru całkowitej odnowy. Moje narodzenie staje się więc przyczyną nadziei dla was wszystkich, którzy lubicie Mnie wzywać jako Matkę nadziei [Syr 24,18].


KSIĘGA PSALMÓW


MATKA PO PRAWICY KRÓLA: Ps 45,10 - 1 Krl 2,19; Pnp 2,6
SŁAWIONA NA WIEKI: Ps 45,18 - Łk 1,48; Tb 13,13; Jdt 13,19-20
PEŁNA CHWAŁY: Ps 45,14+Ez 43,4-5 - Ps 132,8
POŚREDNICZKA ŁASK (U JEZUSA i DUCHA ŚW.): Ps 45,13 - 1 Krl 2,20; Prz 8,35; Pnp 4,15; Za 4,12; Łk 1,39-44; Jn 2,1-11
KRÓLOWA NIEBA I ZIEMI: Ps 45,10.14 - Ap 12,1; Pnp 6,8-10; Syr 24,4-6
MATKA NASZA (NOWA EWA): Ps 45,17 - Rdz 3,15; 3,20; Tb 13,15; Ps 116,16; Prz 6,20; 8,31-32; 15,20; 30,11; Syr 40,1;
- Jn 19,27; Ap 12,17

Ps 45:10-18
10. Córki królewskie wychodzą ci na spotkanie, królowa w złocie z Ofiru stoi po twojej prawicy.
11. Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca!
12. Król pragnie twojej piękności: on jest twym panem; oddaj mu pokłon!
13. I córa Tyru nadchodzi z darami; możni narodów szukają twych względów.
14. Cała pełna chwały wchodzi córa królewska; złotogłów jej odzieniem.
15. W szacie wzorzystej wiodą ją do króla; za nią dziewice, jej druhny, wprowadzają do ciebie.
16. Przywodzą je z radością i z uniesieniem, przyprowadzają do pałacu króla.
17. Niech twoi synowie zajmą miejsce twych ojców; ustanów ich książętami po całej ziemi!
18. Przez wszystkie pokolenia upamiętnię twe imię; dlatego po wiek wieków sławić cię będą narody.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 3-69 Św.Piotr : Wydaje mi się, że znajduję się poza światem, w miejscu jeszcze bardziej świętym niż to, które jest za Zasłoną Świątyni... Tak bardzo... że teraz, gdy ujrzałem Cię [Maryja] w tym miejscu i w tamtym świetle... boję się, że traktowałem Cię... z szacunkiem, tak, ale jako wielką niewiastę, tylko jako niewiastę. Teraz... teraz nie ośmielę się mówić Ci jak przedtem: “Maryjo”. Do teraz byłaś dla mnie Matką mojego Nauczyciela. Obecnie... teraz ujrzałem Cię na szczycie niebieskich obłoków [Syr 24,4]... zobaczyłem Cię jako Królową [Ps 45,10.14] i ja, nędzny... oto co zrobię... ja, niewolnik...» Piotr upada na ziemię i całuje stopy Maryi.
Odzywa się Jezus :«Szymonie, wstań. Podejdź tu, blisko Mnie.»
Piotr przechodzi na lewą stronę Jezusa, bo Maryja jest po prawicy [Ps 45,10].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 524a-c Maryja : Najmilsi synowie, kontemplujcie Mnie dziś w światłości Mojego uwielbionego Ciała [Ap 12,1; Pnp 6,10] wyniesionego do chwały Raju. Najświętsza i Boska Trójca odbija we Mnie blask Swej mocy i Swej największej chwały [Ps 45,14]. Wszystkie duchy niebieskie cieszą się, wyśpiewując w radosnym uniesieniu hymny i upadając na twarz w postawie głębokiej czci przed Tą, która została ustanowiona ich Królową [Ps 45,10.14; Ap 12,1; Pnp 6,9]. Rośnie szczęście całego zastępu Świętych, kiedy widzą Mnie u boku Mojego Syna [Ps 45,10], w Moim chwalebnym Ciele, otoczoną blaskiem [Ap 12,1; Pnp 6,10] i pięknem [Pnp 4,7]. Cieszą się oni na myśl, że pewnego dnia również ich ciała – będące obecnie prochem – osiągną w chwale swoje pełne blasku przeznaczenie, które na razie zarezerwowane jest wyłącznie dla waszej Niebieskiej Mamy [Pnp 6,9].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 576b-c Maryja : – Popatrzcie w Niebo [Ap 12,1]. Wasza Niebieska Mama [Ps 45,17] została wzięta do Nieba w tej samej chwili, gdy zamknęła oczy w ziemskim życiu. Otoczona licznymi zastępami anielskimi, które Mnie wychwalały i czciły jako Królową, zostałam wyniesiona do chwały Raju. Najświętsza Trójca pochyliła się życzliwie i została otoczona chwałą, a we Mnie odbiła promienie Swego wiecznego i Boskiego blasku [Ap 12,1; Pnp 6,10; Tb 13,13]. Mój Syn Jezus – który już wstąpił do Nieba, aby zasiąść po prawicy Swego Ojca – przyjął Mnie [Ps 45,12.15] z synowską miłością i radością. Chciał, żebym była przy Nim [Ps 45,10] dla uczestniczenia w Jego królewskiej władzy, na mocy której poddane są Mu wszystkie rzeczy. W ten sposób stałam się Królową [Ps 45,10.14], bo Najświętsza Trójca potwierdziła Moje chwalebne przeznaczenie [Ps 45,18] umiłowanej Córki Ojca, Matki Syna i Oblubienicy Ducha Świętego.
– Popatrzcie w Niebo. W Raju w pełni posługuję się Moją matczyną władzą. Jako Matka jestem u boku Jezusa [Ps 45,10], aby się wstawiać za wami [Ps 45,13]. Sprawiam, że z Mego Niepokalanego Serca zstępują łaski, które są wam potrzebne, abyście szli ze Mną po bolesnej drodze tych ostatnich czasów. W ten sposób i wy będziecie mogli dojść tutaj, do Raju, gdzie z Jezusem czeka na was wasza Niebieska Mama. Jestem u boku Jezusa [Ps 45,10], aby Najświętszej i Boskiej Trójcy ofiarować Moje dzieło matczynego wynagrodzenia [Ps 45,13]. To dlatego zbieram w kielichu Mego Niepokalanego Serca wszystkie wasze cierpienia, wielkie boleści całej ludzkości w czasie jej wielkiego ucisku i przedstawiam je Jezusowi na znak wynagrodzenia [Ps 45,13] za wszystkie grzechy, które co dnia są popełniane na świecie. To w ten sposób udało Mi się jeszcze przesunąć czas postanowionej przez Bożą sprawiedliwość kary dla ludzkości, która stała się gorsza niż w czasie potopu.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 598 Maryja : Synowie umiłowani, patrzcie dzisiaj z ufnością i niezachwianą nadzieją na waszą Niebieską Mamę wziętą do chwały Raju z duszą i ciałem. Wszystkie zastępy Duchów Niebieskich pochylają się w głębokim szacunku przed Swą Królową [Ps 45,10; Ap 12,1], kiedy wznoszę się na wysokości Niebios [Ap 12,1; Pnp 6,10] i staję po prawicy Mojego Syna Jezusa [Ps 45,10]. Raj – najsłodszymi harmoniami światła i śpiewów, których tu na ziemi nikt nie potrafi usłyszeć – wysławia Mnie i woła: «Jaśnieje, o Panie, Królowa po Twojej prawicy»[Ps 45,10]. Jaśnieje Królowa po Twojej prawicy [Ps 45,10]. Po prawicy stawia się osobę najbardziej godną szczególnej czci. Kiedy Mój Syn Jezus – po skazaniu na śmierć, aby otrzymać dla was wieczne zbawienie – zmartwychwstaje w blasku Swej Boskiej chwały i wstępuje do Nieba, Ojciec Niebieski stawia Go po Swej prawicy. Po prawicy Ojca, gdyż jest Mu składana ta cześć, która należy się Jemu samemu, jako Jego Synowi Jednorodzonemu. Po prawicy Ojca, gdyż, spełniwszy dzieło Odkupienia, doprowadził całą ludzkość, która stała się niewolnicą grzechu, do pełnej wspólnoty życia z Bogiem. Po prawicy Ojca, gdyż Jezus jest jedynym zwycięzcą Złego, grzechu, zła i śmierci. Po prawicy Ojca, bo przez Niego został stworzony świat i tylko Jemu została dana moc podporządkowania Sobie wszystkiego, po pokonaniu i unicestwieniu Swoich nieprzyjaciół. «Rzekł Pan do mojego Pana: siądź po mojej prawicy, aż położę twoich nieprzyjaciół jako podnóżek pod twoje stopy». (Ps 109) Ojciec Niebieski, stawiając po Swojej prawicy Jezusa Chrystusa, udziela Mu w ten sposób największego zaszczytu, należnego Jego Synowi Jednorodzonemu, Słowu wcielonemu, Odkupicielowi, jedynemu Zbawicielowi i Królowi całego świata. Jaśnieje Królowa po Twojej prawicy [Ps 45,10]. Gdy zostałam wzięta do chwały Raju, postawiono Mnie po prawicy Mojego Syna [Ps 45,10]. Jezus uznaje w ten sposób, że jest Mi należna największa cześć [Tb 13,14], jako Jego dziewiczej Matce [Mt 1,23; Łk 1,27], ściśle związanej z Nim w dziele Odkupienia, uczestniczce wszystkich Jego cierpień [Łk 2,35], wezwanej teraz do dzielenia Jego Boskiej potęgi w chwale [Ps 45,14]. Po prawicy Syna [Ps 45,10], bo – dzięki Mojemu «tak» [Łk 1,38] – pozwoliłam Mu przyjąć ludzką naturę w Moim najczystszym łonie. Po prawicy Syna [Ps 45,10], bo stałam przy Nim w każdym momencie Jego życia, pijąc wspólnie z Nim kielich licznych goryczy [Łk 2,35]. Po prawicy Syna [Ps 45,10], bo pod Krzyżem [Jn 19,25] – przez Mój nieskalany i matczyny ból [Łk 2,35] – stałam się prawdziwą Współodkupicielką, ofiarowując Mego Syna Jezusa Ojcu jako zapłatę za wasze wybawienie. Po prawicy Syna [Ps 45,10], bo w Nim i przez Niego odniosłam zwycięstwo [Rdz 3,15; Ap 20,1-3] nad Złym, nad grzechem i nad śmiercią, która weszła na świat jako kara za grzech popełniony przez prarodziców. Po prawicy Syna [Ps 45,10], gdyż teraz uczestniczę w Jego Boskiej mocy podporządkowywania Sobie wszystkiego. Po prawicy Syna [Ps 45,10], abym mogła spełniać przy Nim Moje duchowe zadanie Matki Kościoła i całej ludzkości [Jn 19,27; Syr 40,1; Ap 12,17; Rdz 3,15]. Po prawicy Syna [Ps 45,10] modlę się za was, wstawiam się za wami [Jn 2,1-11; Prz 8,35], jestem przy was i wspieram was w straszliwej walce [Rdz 3,15; Ap 12,17] przeciwko szatanowi i wszystkim złym duchom, przeciwko złu i grzechowi, żeby pewnego dnia Chrystus mógł pokonać potęgę śmierci, którą ma ona jeszcze nad wami. Tak na końcu świata, kiedy Jezus wskrzesi was na Swój ostateczny i powszechny sąd, także wy, Moi synowie, będziecie mogli wstąpić tam, na wyżyny Raju, i wtedy zostaniecie postawieni po prawicy Syna i waszej Mamy Niebieskiej, aby z Nimi cieszyć się na zawsze doskonałą i wieczną szczęśliwością.

Psalm 45 czytany jest w liturgii Mszy św. na Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny - 15 sierpnia
Jan Paweł II - audiencja generalna 2004r - Psalm 45,2-10
Jan Paweł II - audiencja generalna 2004r - Psalm 45,11-18

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 11/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Zaprawdę, należy za Duchem Świętym powtórzyć: 'Wszystka chwała tej córki króleswkiej wewnątrz!' (Ps 45,14 Wulgata). Wydaje się, jakoby wszystka chwała zewnętrzna, którą oddają Jej, współzawodnicząc ze sobą, niebiosa i ziemia, była niczym w porównaniu z tą, którą Stwórca Ją wewnętrznie przyozdabia, a której nie znają marne stworzenia, niezdolne przeniknąć "tejemnicę tajemnic" Króla.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 46/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Wszyscy możni wśród narodów, że użyję za św. Bernardem wyrażenia Ducha Świętego (Ps 45,13), z błaganiem padać będą przed obliczem Twoim, od wieku do wieku, zwłaszcza przy końcu świata. Najwięksi święci, dusze najbogatsze w łaskę i cnoty, będą najgorliwsze w modlitwie do Maryi, zawsze pomne na obecność Jej jako wzoru najdoskonalszego, by móc go naśladować i doznawać potężnej pomocy zawsze do ratunku gotowej (św. Bernard).


JUTRZENKA, ZORZA PORANNA, ŚWIT, GWIAZDA PORANNA (WENUS): Ps 110,3b - Hi 38,12-13; Pnp 6,10; Ap 2,28
MATKA BOGA (PANA): Mi 5,1-3 - Ps 110,1-3; Iz 7,14; Syr 24,18+Jn 14,6; Mt 1,20-23; Łk 1,31-35.43; 2,7.11; Ap 12,5+19,15

Ps 110:1-3
1. Dawidowy. Psalm. Wyrocznia Boga dla Pana mego: Siądź po mojej prawicy, aż Twych wrogów położę jako podnóżek pod Twoje stopy.
2. Twoje potężne berło niech Pan rozciągnie z Syjonu: Panuj wśród swych nieprzyjaciół!
3. Przy Tobie panowanie w dniu Twej potęgi, w świętych szatach [będziesz]. Z łona jutrzenki jak rosę Cię zrodziłem.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 252j-l Maryja : Jestem Jutrzenką [Ps 110,3b; Hi 38,12-13; Pnp 6,10] poprzedzającą dzień. Moim światłem – rozszerzającym się w nocy ogarniającej jeszcze świat – jesteście wy, którzy poświęciliście się Memu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6], oddaliście Mi się całkowicie, żeby Mnie słuchać [Prz 8,34] i za Mną iść [Prz 8,32]. Wzrastajcie na modlitwie, w pokorze, cierpieniu i ufności. Wkrótce nadejdzie wielki dzień Pana, przygotowany przez tyle boleści i łez, przez tyle miłości i nadziei, przez wiele modlitw i przez ogromne cierpienie. W 65 rocznicę Mojego ostatniego ukazania się, potwierdzonego cudem słońca, błogosławię was wszystkich z Cova da Iria w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 257i Maryja : Jestem Świtem poprzedzającym wschód Słońca. Jestem Jutrzenką [Ps 110,3b; Hi 38,12-13; Pnp 6,10] zapowiadającą nowy Dzień. Jestem Matką świętej Radości [Prz 8,31].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 302q Maryja : Wierzcie w Moje zaproszenia, przyjmujcie Moje przesłania, zwracajcie uwagę na Moje znaki! Jestem Królową Pokoju [Pnp 8,10]. Jestem początkiem nowych czasów. Jestem Jutrzenką [Ps 110,3b; Hi 38,12-13; Pnp 6,10] nowych dni.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 50/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Ponieważ Maryja jest jutrzenką [Ps 110,3] wyprzedzającą i odsłaniającą słońce sprawiedliwości, którym jest Jezus Chrystus, potrzeba, aby dostrzeżono Ją i znano, by móc dostrzec i poznać Jezusa.


MATKA NASZA (NOWA EWA): Ps 116,16 - Rdz 3,15; 3,20; Tb 13,15; Ps 45,17; Prz 6,20; 8,31-32; 15,20; 30,11; Syr 40,1;
- Jn 19,27; Ap 12,17

Ps 116:16 (porównaj Łk 1,38)
O Panie, jam Twój sługa, jam Twój sługa, syn Twojej służebnicy: Ty rozerwałeś moje kajdany.


ARKA (TRON-TABERNAKULUM) NOWEGO PRZYMIERZA (SŁOWA-BOGA-JEZUSA): Ps 132,8+45,14 - Łk 1,32.35.39-44.48.56; 2,22; Ap 11,19+12,1 (Łk 1,56+2Sm 6,11+Jdt 16,20; Łk 1,43+2Sm 6,9; Łk 1,48.42+Ps 132,8+5,8; Łk 1,41+2Sm 6,11; Łk 1,44+2Sm 6,14; Łk 1,35+Wj 40,35)
PEŁNA CHWAŁY: Ps 132,8 - Ps 45,14

Ps 132:8
Wyrusz, o Panie, na miejsce Twego odpocznienia, Ty i Twoja arka pełna chwały!

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 529m Maryja : Nadeszły Moje czasy. Wezwijcie wszystkich, aby weszli do arki [Ps 132,8] Mego Niepokalanego Serca, abym ich ochroniła i ocaliła. Proszę was o mnożenie waszych Wieczerników modlitewnych: pośród Kapłanów, dzieci, młodzieży, a szczególnie w rodzinach.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 561v Maryja : To bowiem w bezpiecznym schronieniu Mego Niepokalanego Serca – które Najświętsza Trójca ofiarowuje wam jako arkę [Ps 132,8] zbawienia na ostatnie czasy – będziecie czekać z ufnością i na modlitwie na powrót w chwale Jezusa, który przyniesie Swoje Królestwo na świat i wszystkie rzeczy uczyni nowymi.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 25.03.96 Jezus : Ty jesteś Arką [Ps 132,8] mocy, całą przyobleczoną w cnoty, Moją Nową Pieśnią,[15] Moją Harfą, Moją Warownią. Twoją Wspaniałością zachwyca się Stwórca nieba i ziemi. (...) Czy nie słyszałeś, że narody przyjdą do Jej Światła [Tb 13,13] i że królowie przybędą do Jej rodzącej się jasności, kiedy na koniec zatryumfuje Jej Serce wespół z Moim? To tajemnica dla bogatych w sercu, lecz dla ubogich i pokornych – tak bardzo upragnione Błogosławieństwo... O, przyjdźcie! Zanim nie zaleje was potop grzechu! Wejdźcie do tej Arki,[18] która może was ocalić. Nie bądźcie jak wasi przodkowie za dni Noego, którzy nie posłuchali. Wejdźcie do Arki, a zostaniecie ocaleni od burzliwych wód grzechu i od śmierci w ich zalewie. Przyjdźcie, a staniecie się obiecanymi dziećmi [Jn 19,27] Pośredniczki, dzięki nabożeństwu, jakie będziecie do Niej mieli. Poprzez nabożeństwo do Niej Mnie będziecie oddani.

PRZYPISY prorokini Vassuli: [15] Zrozumiałam, że mówiąc nowa Jezus czynił tu aluzję do nowej Ewy. [18] Arka to Niepokalane Serce Maryi, naszej Błogosławionej Matki.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 268/273 Św.Ludwik Grignion de Montfort : [Podczas Komunii świętej] Powiedz Synowi Bożemu: Domine, non sum dignus: że nie jesteś godzien przyjąć Go, dla twych słów próżnych, i dla twych niewierności w Jego służbie. Błagaj Go, by się nad tobą zlitował, gdyż pragniesz Go wprowadzić do domu Jego własnej Matki i twojej Matki. Powiedz, że nie przestaniesz Go prosić, aż nie wejdzie do przybytku serca twego. „Pojmałam go i nie puszczę go, aż go wprowadzę do domu matki mojej i do komory rodzicielki mojej (Pnp 3,4). Proś Go, by powstał i przyszedł do miejsca swego spoczynku i do arki swej świętości. „Powstań, o Panie, ku miejscu odpocznienia Twego, Ty i arka świętości Twojej (Ps 132,8). Powiedz Mu, że nie pokładasz bynajmniej ufności we własnych zasługach, we własnej mocy i we własnym przygotowaniu, jak Ezaw, ale jedynie w twej ukochanej Matce Maryi, jak ongiś mały Jakub w Rebece; powiedz Mu, że jakkolwiek jesteś grzesznikiem i Ezawem, ośmielasz się przystąpić do Jego świętości, wsparty na zasługach Świętej Matki Jego i przyozdobiony Jej cnotami.


KSIĘGA PRZYSŁÓW


MATKA NASZA (NOWA EWA): Prz 6,20 - Rdz 3,15; 3,20; Tb 13,15; Ps 45,17; 116,16; Prz 8,31-32; 15,20; 30,11; Syr 40,1;
- Jn 19,27; Ap 12,17
NIE GARDŹ NAUKĄ MATKI (MATKA DOBREJ RADY): Prz 6,20-21 - Prz 8,32-36; Syr 24,18

Prz 6:20-21
20. Strzeż, synu, nakazów ojca, nie gardź nauką matki,
21. w sercu je wyryj na zawsze i zawieś sobie na szyi!


Prz 8:17
Tych kocham, którzy mnie kochają, znajdzie mnie ten, kto mnie szuka.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 175/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Matka i Dziewica wierna... Która zawsze miłością na miłość odpowiada: 'Kocham tych, którzy mnie kochają' (Prz 8,17), a to nie tylko miłością uczuciową, ale miłością istotną i skuteczną.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 201/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Oto uczynki miłosierdzia, jakie Najświętsza Dziewica, najlepsza z matek, oddaje wiernym swym sługom, co za przykładem Jakuba całkowicie Jej się ofiarowali: „Ja miłuję tych, którzy mnie miłują” (Prz 8,17). Kocha ich, bo: Jest ich rzeczywistą Matką, a każda matka kocha dziecko, owoc swego żywota. Kocha ich z wdzięczności, gdyż oni Ją prawdziwie kochają jako swą dobrą Matkę. Kocha ich, bo Bóg ich kocha jako swych wybranych: „Jakuba umiłowałem a Ezawa miałem w nienawiści (Rz 9,13) Kocha ich, bo oni ofiarowali się Jej całkowicie i są Jej cząstką i Jej dziedzictwem: „W Izraelu weźmij dziedzictwo” (Syr 24,8).


ARCYDZIEŁO BOGA: Prz 8,22
MISTRZYNI ŻYCIA DUCHOWEGO: Prz 8,30
MATKA NASZA (NOWA EWA): Prz 8,31-32 - Rdz 3,15; 3,20; Tb 13,15; Ps 45,17; 116,16; Prz 6,20; 15,20; 30,11; Syr 40,1;
- Jn 19,27; Ap 12,17
SZCZĘŚLIWI CO DRÓG MOICH STRZEGĄ (NAŚLADUJĄ MNIE): Prz 8,32
NIE GARDŹ NAUKĄ MATKI (MATKA DOBREJ RADY): Prz 8,32-36 - Prz 6,20-21; Syr 24,18
BRAMA ŻYCIA I ŁASKI (BRAMA NIEBIESKA): Prz 8,34-35 - Pnp 8,9
POŚREDNICZKA ŁASK (U JEZUSA i DUCHA ŚW.): Prz 8,35 - 1 Krl 2,20; Ps 45,13; Pnp 4,15; Za 4,12; Łk 1,39-44; Jn 2,1-11

Prz 8:22-36
22. Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, jako początek swej mocy, od dawna,
23. od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała.
24. Przed oceanem istnieć zaczęłam, przed źródłami pełnymi wody;
25. zanim góry zostały założone, przed pagórkami zaczęłam istnieć;
26. nim ziemię i pola uczynił - początek pyłu na ziemi.
27. Gdy niebo umacniał, z Nim byłam gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód,
28. gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał,
29. gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię.
30. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim,
31. igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich.
32. Więc teraz, synowie, słuchajcie mnie, szczęśliwi, co dróg moich strzegą.
33. Przyjmijcie naukę i stańcie się mądrzy, pouczeń mych nie odrzucajcie!
34. Błogosławiony ten, kto mnie słucha, kto co dzień u drzwi moich czeka, by czuwać u progu mej bramy,
35. bo kto mnie znajdzie, ten znajdzie życie i uzyska łaskę u Pana;
36. kto mnie nie znajdzie, duszę swą rani, śmierć kocha każdy, kto mnie się wyrzeka.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-8 Jezus : Mówić o poczęciu Maryi, Tej Bez Skazy, oznacza zanurzyć się w lazurze, w światłości, w miłości. Przyjdź i czytaj o Jej chwale w Księdze Przodka. “Pan mnie stworzył, swe arcydzieło, jako początek swej mocy, od dawna, od wieków jestem stworzona, od początku, nim ziemia powstała. Przed oceanem istnieć zaczęłam, przed źródłami pełnymi wody; zanim góry zostały założone, przed pagórkami zaczęłam istnieć; nim ziemię i pola uczynił – początek pyłu na ziemi. Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód, gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej otchłani umacniał, gdy morzu stawiał granice, by wody z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię. Ja byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim, igrając na okręgu ziemi, znajdując radość przy synach ludzkich.” [Prz 8,22-31] Odnieśliście do Mądrości [te słowa], ale one mówią o Niej: o Matce pięknej, o Matce świętej, o dziewiczej Matce Mądrości, którą jestem Ja – Ten, który do ciebie mówi. Chciałem, abyś napisała pierwszy werset tego hymnu na początku księgi mówiącej o Niej, aby była wyznawana i znana pociecha oraz chwała Boża, powód stałej, doskonałej, głębokiej radości Boga Jedynego i Trójosobowego, który wami kieruje i was kocha – a któremu człowiek dał tyle powodów do smutku – przyczyna, dla której zachował rodzaj ludzki nawet wtedy, gdy po pierwszej próbie zasłużył na zniszczenie; powód otrzymanego przez was przebaczenia. Mieć Maryję, aby być przez Nią kochanym! O, warto było stworzyć człowieka i pozostawić go przy życiu, i postanowić przebaczyć mu, aby mieć Dziewicę Piękną [Pnp 4,7], Dziewicę Świętą [Tb 13,13], Dziewicę Nieskalaną [Pnp 6,9], Dziewicę Pełną Miłości [Pnp 4,10], Córkę Umiłowaną, Matkę Najczystszą, Ukochaną Oblubienicę! Tyle i jeszcze więcej dał wam i dałby wam Bóg, byle tylko posiąść Stworzenie, które jest Jego rozkoszą, Słońcem [Pnp 6,10] Jego słońca, Kwiatem [Pnp 2,2] z Jego ogrodu. I tyle ciągle daje wam [Bóg] ze względu na Nią, na Jej prośbę [Jn 2,3; Prz 8,35], dla Jej radości, gdyż Jej radość zlewa się z radością Bożą [Prz 8,30-31] i powiększa blaski napełniające iskrzeniem światłość – wielką światłość Raju. Każda zaś iskra jest łaską dla świata, dla ludzkości, dla człowieka, dla samych błogosławionych, którzy odpowiadają promiennym okrzykiem ‘alleluja’ na każdy cud Boży, stworzony z pragnienia Boga Trójosobowego, pragnącego widzieć promienny uśmiech radości Dziewicy.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-6 Jezus : [Oprócz tego, że] Maryja miała wspaniałą naturę, gdyż była córką dwojga świętych, że miała dobrą duszę, jak wielu ludzi, że ustawicznie wzrastała w dobroci dzięki Swojej dobrej woli, że posiadała ciało nieskalane, posiadała – jako jedyna pośród stworzeń – niepokalanego ducha [Pnp 6,9]. Widziałaś ciągłe stwarzanie dusz przez Boga. Teraz pomyśl, jakie musiało być piękno tej duszy, którą Bóg zachwycał się przed zaistnieniem czasu [Prz 8,22-23]: tej duszy, która była rozkoszą Trójcy.[Prz 8,30] Trójca Przenajświętsza płonęła pragnieniem przyozdobienia Jej Swoimi darami, aby dla Siebie samej uczynić Ją darem. O, Cała Święta [Pnp 4,7; Tb 13,13], którą Bóg stworzył dla Siebie i dla zbawienia ludzi! Nosicielko Zbawiciela, pierwszym zbawieniem Ty byłaś [Prz 8,35]. Żywy Raju, Swoim uśmiechem zaczęłaś uświęcać ziemię. Duszo stworzona [Prz 8,22], aby stać się Matką Boga! Kiedy – podczas najbardziej ożywionego drgnienia Troistej Miłości – wytrysnęła ta życiodajna iskra, rozradowali się z tego aniołowie, bo Raj nie widział nigdy intensywniejszego światła. Jak płatek niebiańskiej róży – płatek niematerialny i cenny, będący klejnotem i płomieniem, tchnieniem Bożym – [dusza Maryi] zstępowała, by ożywić ciało zupełnie inaczej niż ciała innych ludzi: zstępowała tak potężna w Swym płomieniu, że Grzech nie potrafił Jej dotknąć. Przebyła przestrzenie i zamknęła się w świętym łonie [Anny]. Ziemia posiadała swój Kwiat, a jednak nie wiedziała jeszcze o tym: Kwiat prawdziwy, jedyny [Pnp 6,9], który rozkwita na wieki. [Posiadała] lilię [Pnp 2,2] i różę, fiołek i jaśmin, słonecznik i cyklamen, zespolone ze sobą, a z nimi wszystkie inne kwiaty ziemi – w Kwiecie jedynym: Maryi, w której gromadzą się wszelkie cnoty i łaska [Łk 1,28]. W kwietniu palestyńska ziemia wydawała się ogromnym ogrodem i intensywne zapachy oraz kolory sprawiały rozkosz sercom ludzkim. Ale nie wiedziano jeszcze o najpiękniejszej Róży, już rozkwitającej dla Boga w skrytości matczynego łona. Moja Matka kochała, odkąd została poczęta. Dopiero jednak kiedy winorośl da swą krew do wytworzenia z niej wina, a słodka i silna woń moszczu napełni powietrze i nozdrza, uśmiechnie się Ona: najpierw do Boga, a potem – do świata. Powie Swoim przeczystym uśmiechem: “Oto jest pośród was Winny Krzew, który da wam Grono, aby zostało zmiażdżone w prasie i stało się Lekarstwem wiecznym na waszą chorobę.” Powiedziałem: “Maryja miłowała, odkąd została poczęta”. Dzięki czemu duch otrzymuje światłość i poznanie? Dzięki Łasce. A przez co traci się Łaskę? Przez grzech pierworodny i grzech śmiertelny. Maryja, [będąc] bez Skazy [Pnp 4,7], nigdy nie była pozbawiona wspomnienia Boga, Jego bliskości, Jego miłości, Jego światła, Jego mądrości. Dlatego potrafiła rozumieć i kochać, kiedy była ciałem, formującym się jeszcze wokół duszy nieskalanej [Pnp 6,9], ciągle kochającej.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-36 Jezus : Słyszałem was, kiedy rozmawialiście... wy, apostołowie, uczniowie i krewni. Doszły do Mnie wasze wrażenia, wspomnienia, sądy na temat Mojej Matki. Przemienię to wszystko, co wyrażało wielki podziw – lecz jeszcze bardzo ludzki – w poznanie nadprzyrodzone. Moja Matka bowiem, przede Mną powinna być przemieniona w oczach tych, którzy zasługują na to najbardziej, żeby się ukazała taka, jaka jest. Wy widzicie tylko niewiastę. Niewiastę, która przez Swą świętość wydaje się wam inna niż wszyscy. Ale mimo wszystko widzicie Ją tylko jako duszę otoczoną ciałem, jak u wszystkich niewiast – Jej sióstr. Pragnę więc teraz odkryć przed wami duszę Mojej Matki, Jej autentyczne i wieczne piękno. Chodź tu, Moja Matko. Nie płoń się i nie odchodź zawstydzona, słodka gołąbko Boga [Pnp 6,9]. Twój Syn jest Słowem Boga i może mówić o Tobie i o Twej tajemnicy, o Twoich tajemnicach, o najwyższa Tajemnico Boga. Usiądźmy tu, w lekkim cieniu kwitnących drzew, przy domu, blisko Twego świętego mieszkania. Podnieśmy tę falującą zasłonę i niech wypłyną potoki świętości i Raju z tej dziewiczej siedziby, aby nas wszystkich nasycić Tobą... Tak, Mnie też. Niech Mnie ogarnie Twój zapach [Pnp 4,10-11], doskonała Dziewico, abym mógł znieść wyziewy świata, abym mógł widzieć czystą biel, źrenicą nasyconą Twoją czystością. Tu, Margcjamie, Janie, Szczepanie oraz wy, uczennice, [usiądźcie] naprzeciw otwartych drzwi skromnej siedziby Tej, która jest Czysta pośród wszystkich niewiast. A z tyłu – wy, Moi przyjaciele. Tu, u Mego boku, Ty, Moja umiłowana Matko. Mówiłem wam niedawno o “wiecznym pięknie [Pnp 4,7] duszy Mojej Matki”. Ja jestem Słowem, a zatem potrafię używać słów, nie popełniając błędu. Powiedziałem: wieczna, a nie – nieśmiertelna. Nie powiedziałem tego bez przyczyny. Nieśmiertelnym jest ten, kto po urodzeniu się już nie umiera. Tak dusza sprawiedliwych jest nieśmiertelna w Niebie, a dusza grzeszników – w Piekle. Dusza bowiem, raz stworzona, umiera już tylko dla łaski. Żyje jednak, istnieje, począwszy od chwili, kiedy Bóg o niej pomyślał. Myśl Boga ją stwarza. Dusza Mojej Matki jest od zawsze wymyślona przez Boga [Prz 8,22]. W konsekwencji jest wieczna w swym pięknie. Bóg wlał w nią całą doskonałość, żeby z niej czerpać radość i pociechę [Prz 8,30-31]. Napisane jest w Księdze naszego przodka Salomona, który widział Ją z wyprzedzeniem i dlatego jest Jej prorokiem: “Bóg mnie posiadał na początku Swoich dzieł, od początku, przed Stworzeniem. Byłam postanowiona od początku, zanim została uczyniona ziemia. Jeszcze nie było otchłani, a ja już byłam [w Jego myśli] poczęta. Przed źródłami pełnymi wody; zanim góry zostały założone, przed górami zaczęłam istnieć. Zrodził mnie przed pagórkami. On jeszcze nie uczynił ziemi ani rzek, ani krańców świata, a ja już istniałam. Kiedy niebiosa i Niebo umacniał, z Nim byłam. Gdy przez nienaruszone prawo zamknął otchłań na sklepieniu, kiedy utwierdzał na wysokościach sklepienie nieba i gdy w górze umacniał obłoki, gdy morzu wyznaczał granice i nakazywał im, by z brzegów nie wyszły, gdy kreślił fundamenty pod ziemię, Ja byłam przy Nim, aby uporządkować wszystko. W nieustannej radości, cały czas igrając przed Nim, ciesząc się światem” [Prz 8,22-31]. Tak, o Matko, Bóg – Niezmierzony, Najwyższy, Dziewiczy, Niestworzony – nosił Ciebie [w Swoim łonie]. Nosił Cię jako Swe najsłodsze brzemię, ciesząc się, kiedy odczuwał Twoje poruszenia w Nim. Z Twoich uśmiechów uczynił Swoje Stworzenie! Zrodził Cię boleśnie, aby dać Cię Światu, duszo najsłodsza, zrodzona z Tego, który jest Dziewiczym, abyś Ty była “Dziewicą”, Doskonałością Stworzenia, Światłości [Pnp 6,10; Ap 12,1] Raju, Rado Boga. [Byłaś] taka, że patrząc na Ciebie, można było wybaczyć Winę, gdyż tylko Ty – i to nawet z samej Siebie – potrafisz kochać tak, jak cała Ludzkość zgromadzona razem nie potrafi kochać. W Tobie jest Boże Przebaczenie! [Prz 8,35] W Tobie – Boże Lekarstwo. Ty jesteś pieszczotą na ranę Najwyższego, jaką człowiek zadał Bogu! W Tobie jest Zbawienie świata, Matko Miłości Wcielonej [Syr 24,18] i Odkupiciela, który został dany! Duszo Mojej Matki! Stopiony w Miłości z Ojcem patrzyłem na Ciebie w Moim wnętrzu, o duszo Mojej Matki!... I Twoja wspaniałość, Twoja modlitwa, myśl, że Ty będziesz Mnie nosić, pocieszała Mnie na zawsze w Moim bolesnym przeznaczeniu i w nieludzkich doświadczeniach tego, czym jest zepsuty świat dla Boga całkowicie doskonałego. Dziękuję, o Matko! Przyszedłem [na świat] już nasycony Twymi pociechami. Zstąpiłem, odczuwając tylko Ciebie, Twoją woń [Syr 24,15], Twój śpiew, Twoją miłość... radości, Moja radości!

Siostra Medarda 3 grudnia 1946 Jezus : Niepokalana Matka Moja była stworzona od wieków [Prz 8,22-23; Syr 24,9] w umyśle Nas Trzech. Ona była wybraną córką Ojca Przedwiecznego, Ona była Matką Moją [Łk 1,43], Ona była Oblubienicą Ducha Świętego [Łk 1,35; Pnp 4,8-12]. Nim świat zaczął istnieć – Ona już istniała [Prz 8,23].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 111a-e Maryja : Podziwiaj, synu, swoją Niebieską Mamę! Zobacz, jaka jest piękna! [Pnp 4,7] Jest wspaniałym arcydziełem Ojca.[Prz 8,22] To kolebka Syna. To chluba Ducha Świętego. To ogród kwitnący [Pnp 4,13] i zamknięty,[Pnp 4,12] w którym od początku pielęgnowane są rozkosze [Prz 8,30] Trójcy Przenajświętszej. Patrz jedynie na swoją Mamę! Wtedy okryje cię Moje piękno [Pnp 4,1]. Chcę cię przyodziać w Mój Niebieski płaszcz [Pnp 4,11; Syr 7,29-30], chcę cię okryć Moją czystością, chcę cię otoczyć Moim własnym Światłem [Pnp 6,10]. Czujesz się mały i tak jest naprawdę. Czujesz się ubogi i widzisz, że jesteś pełen braków. Wydaje ci się, że nie posiadasz niczego, co mógłbyś Mi dać. O, wystarczy Mi twoja miłość! Niczego innego od ciebie nie chcę.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 193f Maryja : Jak w waszej Niebieskiej Mamie [Jn 19,27], Arcydziele stworzenia [Prz 8,22], tak i w was Ojciec pragnie widzieć coraz bardziej jaśniejący Jego wielki plan. W ten sposób wy, Jego małe dzieci, oddacie Mu dziś doskonałą chwałę.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 198b-c Maryja : Najmilsi synowie, ufajcie [Jdt 13,19] także waszej Niebieskiej Mamie [Prz 8,32]. Mój plan jest ukryty [Pnp 2,14] w największych głębinach Boskiej Trójcy. Jestem Dziewicą [Mt 1,23] Objawienia. We Mnie realizuje się arcydzieło Ojca [Prz 8,22] w tak doskonały sposób, że może On wylewać na Mnie Światłość [Tb 13,13] Swego upodobania. W Moim dziewiczym łonie Słowo przyjmuje ludzką naturę [Jn 1,14] i może przyjść do was, dzięki Mojej rzeczywistej funkcji macierzyńskiej [Jn 19,27; Prz 8,32]. Duch Święty jak magnes wciąga Mnie w największe głębiny życia miłości między Ojcem i Synem, co Mnie wewnętrznie przemienia i tak zbliża do Niego, że staję się Jego Oblubienicą [Łk 1,35; Prz 4,8-12].

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 11.11.93 Pieśń od Jezusa : Mój Boże, mój Boże! Kim jest ta, która wschodzi jak jutrzenka, połyskująca w półmroku jak gwiazda poranna? [Pnp 6,10] Kim jest ta piękniejsza niż księżyc, odziana w słońce [Ap 12,1] i z Sercem Swym jak portal szeroko otwartym? «To Niebios Królowa [Ap 12,1], To Matka Moja [Łk 1,43] i wasza [Jn 19,27], najbardziej zachwycająca z niewiast [Pnp 6,1], piękna jak Niebiosa [Pnp 6,4], promieniejąca Moją Chwałą [Tb 13,13], jedyna w Swej Doskonałości [Pnp 6,9], Rozkosz Mojej Duszy [Prz 8,30]. Ta jest Niewiastą jak koronę noszącą gwiazd dwanaście na Swojej Głowie [Ap 12,1], Naczynie Mojej Chwały, Odbicie Mej Wiecznej Światłości. Ona jest Tą, której Obecność na Moich Dziedzińcach przewyższa blask wszystkich gwiazd razem złączonych. Ona jest Naczyniem Prawdziwej Światłości, Słowa, które ciałem się stało i które zamieszkało pomiędzy wami [Jn 1,14]. Ona jest Wdziękiem Wdzięku [Pnp 6,4], Najsłodszym Kantykiem psalmistów. Jest źródłem Mojej Radości [Prz 8,30], Moim Zaszczytem i Dumą. Ona jest Bramą Niebios [Prz 8,34-35], Tą, która pokazuje Swoim dzieciom [Prz 8,32-36], jak wejść do Mojego Królestwa. Jest Moim Arcydziełem.[Prz 8,22] Ona jest Pocieszycielką waszego Pocieszyciela, Współodkupicielką waszego Odkupiciela, Małżonką [Prz 4,8-12; Iz 54,5] Mojego Świętego Ducha. Córko, nie spocznę wcale, dopóki nie zaprowadzę i ciebie do Domu Mojej Matki, do Jej Komnaty [Pnp 4,12.16; 5,1], w której Mnie poczęła, aby również tobie objawić Jej Piękno. Moja umiłowana, wszystkie tajemnice, które wydawały ci się studniami zagadek, jak błyskawica zostaną i tobie nagle objawione i zrozumiesz, dlaczego Niewiasta obleczona w Słońce [Ap 12,1] zstępuje teraz z Moich Dziedzińców do was wszystkich, w chwili tak ponurej. Niech twoje oczy, Moja gołębico, patrzą w przyszłość. Niech twój wzrok skierowany będzie przed siebie. Powrócę Drogą, którą odszedłem, Moja miłości. Przyjdę Sam czuwać nad Moją Winnicą. Emmanuel [Mt 1,23] będzie z wami.»"

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 25.03.96 Jezus : Kto Mnie najbardziej wysławił? Powiem ci, kto Mnie najbardziej wysławił: Nowa Ewa. Tak! Niewiasta obleczona w słońce, z księżycem pod Stopami, mająca za koronę na Swojej Głowie dwanaście gwiazd [Ap 12,1]. Ja – który uczyniłem niebo i wszystko, co na nim się znajduje, ziemię i wszystko, co ona nosi, oraz morze i wszystko, co się w nim mieści – to Ja wywyższyłem Ją ponad wszystko. Królowa Niebios [Ap 12,1; Ps 45,14] jest zawsze obecna przy tronie Najwyższego [Ps 45,10; Pnp 2,6]. Jak wielka jest odległość nieba od ziemi, tak wielkie jest Jej Imię: Imię przyobleczone w suknię światła [Tb 13,13]. Niech cały świat zegnie kolana przed Tą, która nosi to Święte Imię: Matka Boga [Łk 1,43]. Ona oddała Mi chwałę, przyjmując w Swym Niepokalanym [Pnp 6,9] łonie Mnie, Baranka bez skazy, stając się świątynią dla Świątyni. Pójdź zaśpiewać pieśń nową dla Jej uczczenia. Niech wszystko, co żyje na ziemi, odda cześć Ołtarzowi – Jej Niepokalanemu Sercu, w którym zostałem poczęty i w którym stałem się Bogiem-Człowiekiem. Nikt Mnie tak nie uwielbił, jak Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1]. Tak! Ona jest tak nadzwyczajna i wspaniała w Swej doskonałej Miłości, że wszystkie wyspy, góry, pagórki, doliny i źródła oddają Jej głęboki pokłon, kiedy obok nich przechodzi. Dziś tak jak wczoraj Najpiękniejsza [Pnp 6,1] Miłość [Pnp 4,10] chodzi po ziemi, w otoczeniu Moich Aniołów. Zachwyca ich Piękno [Pnp 4,1] Arcydzieła [Prz 8,22] Ojca, oczy ich nie przestają nigdy podziwiać [Pnp 6,9] Godnej-Podziwu, Najświętszej ze wszystkich Dziewic. Stąpając po ziemi, wstawia się [1 Krl 2,20; Ps 45,13; Prz 8,35; Jn 2,1-11] z miłością i odpowiada na wasze błagania."

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 290d Maryja : Gdy czcicie Moje Niepokalane Serce, oddajecie cześć [Tb 13,14] również waszej Mamie. W nim bowiem zawiera się tajemnica szczególnego umiłowania Mnie przez Boga i wyjątkowych łask, jakimi Mnie przyozdobił. I tak otaczacie czcią szczególny przywilej Mojego Niepokalanego Poczęcia [Pnp 4,7; 6,9], Boskiego Macierzyństwa [Łk 1,43], wzięcia Mnie z ciałem do Nieba, Mojej pełni łaski [Łk 1,28] i stałego Dziewictwa. Drogą Mojego Serca dojdziecie do zrozumienia i rozkoszowania się Boskim Arcydziełem [Prz 8,22], którym jest wasza Niebieska Mama [Prz 8,31-32].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 305j-m Maryja : Dzięki szczególnemu przywilejowi zostałam zachowana od grzechu pierworodnego i napełniona łaską [Łk 1,28]. Przez całe Moje ziemskie życie najmniejszy, najdrobniejszy grzech nigdy nie dotknął Mojej duszy – nawet na małą chwilę. Zawsze była samą światłością, ciągle piękną, całkiem czystą. Każda dusza stworzona przez Boga – jako duchowa – odbija Światłość Trójcy, jeśli jest wyniesiona do stanu uczestnictwa w naturze Samego Boga. Żadna jednak dusza nigdy nie będzie mogła tak wiernie odzwierciedlać wspaniałości Ojca, Syna i Ducha Świętego, jak to czyni dusza waszej Niebieskiej Mamy. Moje Ciało było szkatułą przechowującą drogocenny skarb najdoskonalszej czystości umysłu, serca i duszy. Tak więc i Moje ciało otoczone było światłem [Ap 12,1; Pnp 6,10; Tb 13,13; Ps 110,3; Hi 38,12-13] o nieskalanej czystości. Miałam czyste ciało nie tylko dlatego, że zachowywałam je zawsze wolne od najmniejszego nawet grzechu nieczystości, lecz i dlatego, że Pan zechciał, by rozbłysło w nim w cudowny sposób Jego Boskie arcydzieło [Prz 8,22]. Moje ciało – które z racji swej macierzyńskiej funkcji miało się otworzyć w chwili wydawania na świat Syna i utracić wdzięk swej doskonałości – pozostało nienaruszone dzięki nadzwyczajnemu przywilejowi. Mogłam więc dać wam Syna, zachowując nienaruszony klejnot Mego dziewictwa. Pozostałam na zawsze Dziewicą, nawet w chwili Mojego macierzyńskiego daru.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 333b-c Maryja : Moje narodzenie jest przyczyną waszej radości. Gdy wasza Niebieska Mama rodziła się – jak wstający świt [Pnp 6,10; Ps 110,3; Hi 38,12-13] – promienny dzień waszego zbawienia stał się dla was bliski i pewny. Przy Mojej kołysce Niebo drży z radości wraz z niezliczonymi zastępami anielskimi, które ciągle czekały na ten niewysłowiony moment. Wokół Mojej kołyski zgromadziły się w radości dusze proroków i sprawiedliwych, którzy – przygotowując się i ufając – żyli w oczekiwaniu na to szczęśliwe wydarzenie. Nad Moją kołyską pochyla się Ojciec z ogromem Swej szczególnej miłości, kontemplujący arcydzieło [Prz 8,22] Swego stworzenia. Pochyla się Słowo, w oczekiwaniu na chwilę, kiedy będzie mogło spocząć w Moim dziewiczym i matczynym łonie. Pochyla się również Duch Święty, który udzielał już Mojej duszy pełni Swej miłości. Moje narodzenie jest także powodem wielkiej radości dla was wszystkich, którzy lubicie Mnie wzywać jako przyczynę waszej radości [Łk 1,44]. Moje narodzenie jest także przyczyną waszej nadziei. Odkupienie – oczekiwane od tylu wieków, upragnione i zapowiadane przez proroków – ma się właśnie stać konkretnym wydarzeniem historii. Rodzę się, aby zrodzić Jezusa, waszego Odkupiciela i Zbawiciela. To nowa jutrzenka [Pnp 6,10; Ps 110,3; Hi 38,12-13] wstająca dla całej ludzkości. Grzech zostanie wkrótce zwyciężony [Hi 38,12-13], dla ducha zła nadchodzi chwila jego całkowitej porażki, a całe stworzenie przygotowuje się na przyjęcie daru całkowitej odnowy. Moje narodzenie staje się więc przyczyną nadziei dla was wszystkich, którzy lubicie Mnie wzywać jako Matkę nadziei [Syr 24,18].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 499a Maryja : Najmilsi synowie, popatrzcie dziś z radością na blask Mojego Chwalebnego Ciała [Ap 12,1; Pnp 6,10] wziętego do chwały Raju. Przenajświętsza i Boska Trójca jest dziś uwielbiona przez waszą Niebieską Mamę. Ojciec kontempluje we Mnie arcydzieło [Prz 8,22] Swego stworzenia i cieszy się [Prz 8,30-31], widząc Mnie otoczoną blaskiem [Ap 12,1; Pnp 6,10] Swej chwały [Ps 45,14] i Boskiej mocy [Łk 1,35]. Syn z radością patrzy na Mnie, znajdującą się przy Nim [Ps 45,10], i daje Mi udział w Swej królewskiej władzy [Ap 12,1; Pnp 45,14] nad całym światem. Duch Święty jest uwielbiony przez Swą Oblubienicę [Łk 1,35; Pnp 4,8-12] wyniesioną ponad wszelkie stworzenia ziemskie i niebieskie.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-64 Alfeusz : Co powie Jezus widząc, że Mama poświęca czas innym? Co powiesz, Jezu?»
Jezus : «Powiem: “Błogosławieni, którzy zatrzymują się, aby Jej słuchać, i wznoszą swój dom tuż obok Jej [domu]”[Prz 8,34]. Dotyczy to Mądrości, lecz tak samo błogosławiony jest ten, kto jest przyjacielem [Prz 8,20-21; Pnp 2,10; 4,7] Mojej Matki. Ja zaś jestem szczęśliwy, że ci, których kocham, są Jej przyjaciółmi.»
Alfeusz : «Kto wkłada takie słowa w usta Dziecka?» – pyta zdumiony Alfeusz.
Józef : «Nikt, bracie. Nikt ze świata» [– odpowiada Józef.] Tak kończy się widzenie.
Jezus : «Maryja została nauczycielką [Prz 8,33] Moją, Jakuba i Judy. Oto dlaczego kochaliśmy się jak bracia nie tylko dlatego, że byliśmy spokrewnieni. Połączyła nas wspólna nauka i wzrastanie: trzy młode pędy wsparte na jednym Pniu – Mojej Mamie. Moja słodka Mama – wykształcona jak żaden uczony w Izraelu. Siedziba Mądrości kształciła nas z prawdziwą Mądrością dla świata i dla Nieba. Mówię: “kształciła nas”, dlatego że byłem Jej uczniem na równi [Flp 2,6-8] z kuzynami. I tak została utrzymana “pieczęć” na sekrecie Bożym. [Chroniła Mnie] przed dociekliwością szatana, trzymając Mnie w ukryciu pod pozorem normalnego życia.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 25a-e Maryja : Chcę aby każdy Kapłan Mnie poświęcony i należący do Mojego Ruchu modlił się, cierpiał i pracował zawsze dla wprowadzenia Mnie na nowo między Moich wiernych. Dziś bardziej niż kiedykolwiek musicie pamiętać, że kto Mnie znajdzie, znajdzie życie i otrzyma zbawienie od Pana.[Prz 8,35] Mój przeciwnik tylko tego się obawia. Robi więc wszystko by jeszcze bardziej oddalić serca Moich wiernych ode Mnie. Usiłuje jeszcze bardziej usunąć Mnie w cień w Kościele. Rozpoczął przeciwko Mnie największą i decydującą bitwę [Ap 12,17], w której jedno z nas dwojga poniesie klęskę na zawsze. Obecnie wiele pozorów wskazuje, że zwycięzcą jest on - Mój przeciwnik. Bliskie są jednak czasy Mojego największego powrotu i Mojego zupełnego zwycięstwa [Ap 20,1-3]. chcę, by w tej decydującej walce [Rdz 3,15] stali przy Mnie Moi synowie Kapłani. Poprowadzę ich, a oni będą ulegli Moim rozkazom, posłuszni moim życzeniom, wrażliwi na Moje prośby..[Prz 8,34]

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 110t-u Maryja : Posłuchajcie Mnie, Moje dzieci, z prostotą! Jeżeli będziecie małe, usłyszycie Mnie i posłuchacie. Małe dzieci tak dobrze rozumieją głos swojej Mamy! Błogosławieni, którzy Mnie jeszcze słuchają.[Prz 8,34] Otrzymają dziś światło Prawdy i zyskają u Pana dar zbawienia.[Prz 8,35]

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 10.10.90 - Jezus : Wysyłam wam Królową Nieba [Ps 45,10.14; Ap 12,1], Bramę Niebios [Prz 8,34-35], aby was przygotowała i pouczyła [Prz 8,32-33] tych wszystkich z was, którzy leżą ciągle w pyle, aby zbliżyli się i zawarli pokój ze Mną, waszym Bogiem, przed Moim Wielkim Powrotem.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 11.11.93 Pieśń od Jezusa : Ona jest Bramą Niebios [Prz 8,34-35], Tą, która pokazuje Swoim dzieciom, jak wejść do Mojego Królestwa. Jest Moim Arcydziełem.[Prz 8,22]

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 140a-f Maryja : Jestem waszą Niepokalaną [Pnp 6,9] Mamą [Jn 19,27]. Dziś ze wszystkich stron świata wszyscy wznosicie wzrok ku Mnie, kontemplując Mnie w chwale, do której – przez wyjątkową łaskę – wyniosła Mnie Trójca Przenajświętsza. Nigdy nie znałam grzechu [Pnp 4,7]. Mój Syn Jezus chciał, aby w ten sposób zajaśniał we Mnie pierwszy i najwspanialszy owoc Jego odkupienia. Jego Krew może was obmyć z wszelkiej zmazy grzechu. Mnie zaś obdarzył przywilejem polegającym na tym, że od pierwszej chwili Mego poczęcia nigdy nie byłam skażona grzechem. Chciał, abym była «cała piękna» [Pnp 4,7]. Chciał znaleźć we Mnie bramę [Prz 8,34-35], przez którą w sposób godny mógłby do was przyjść.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 226a,k Maryja : Jestem Oblubienicą Ducha Świętego [Łk 1,35].(...) Moje Niepokalane Serce jest złotą bramą [Prz 8,34-35], przez którą przechodzi Boski Duch, aby dotrzeć do was. Oto dlaczego zapraszam was do częstego powtarzania: «Przyjdź, Duchu Święty, przyjdź dzięki potężnemu wstawiennictwu Niepokalanego Serca Maryi, Twojej Umiłowanej Oblubienicy.»

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 226 Maryja : Moje Niepokalane Serce jest Bramą Nieba [Prz 8,34-35], przez którą przechodzi Duch Miłości Ojca i Syna, aby dotrzeć do was i odnowić cały świat. Dlatego proszę was dziś, abyście jeszcze głębiej wniknęli do wnętrza Mojego niebiańskiego ogrodu [Pnp 4,12.16; 5,1]. Zostaniecie w ten sposób przyobleczeni w światłość [Ap 12,1] Trójcy Przenajświętszej. W Moim Niepokalanym Sercu spojrzenie Ojca spoczywa na was z upodobaniem. Widzi bowiem, że wychowuję was do uwielbiania Go w sposób doskonały. Moje macierzyńskie zadanie polega na pomaganiu każdemu z was w pełnym realizowaniu planu Ojca, który was stworzył, abyście mieli udział w Jego bycie, miłości i chwale. Pomagam wam zatem w otwarciu się na słońce [Ap 12,1] miłości Boga, który daje wam wzrost w pięknie, dobru i Prawdzie. Chwała Boża ukazuje się w całej Swej Boskiej harmonii poprzez współbrzmiące tony waszego życia. Ile tajemnych dźwięków brzmi w modlitwie, cierpieniu, ciszy i we wszystkich cnotach, które mają tworzyć poemat waszego życia. Wyśpiewujcie waszym życiem chwałę Ojca, który chce w was odzwierciedlać się z upodobaniem. W tajemnicy Jego Ojcostwa jesteście rodzeni do nowej pełni życia i radości. W Moim Niepokalanym Sercu Syn upodabnia was do Siebie, aby udoskonalić w was Swój obraz i włączyć w Swe własne życie. W Moim niebiańskim ogrodzie [Pnp 4,12] dokonuje się cud waszej przemiany [Pnp 4,16; 5,1]. Dokonał się on przede wszystkim w odniesieniu do Mnie, byłam bowiem jak glina najczystsza i bardzo podatna na formowanie. Jezus ukształtował więc Mnie na Swoje podobieństwo tak doskonale, że żadne inne stworzenie nie jest Jego obrazem w takim stopniu, jak wasza Niebieska Matka. Dzięki temu z Mamy stałam się córką Mojego Syna. W ten sposób stałam się też Jego pierwszą i najdoskonalszą uczennicą. Z tego powodu – prowadząc was do Jezusa – mogę wam ukazywać Siebie jako wzór, który powinniście naśladować [Prz 8,32; Syr 24,18], jeśli chcecie dojść do życia Nim [Prz 8,35; Syr 24,18]. Kształtuję wasze umysły na Jego podobieństwo i wypraszam wam [Prz 8,35] Ducha Mądrości [Prz 8,33], skłaniającego was do szukania i przyjmowania Jego Boskiego Słowa, do rozważania i zachowywania Go. Dzięki temu możecie żyć Ewangelią – w prostocie małych, w wierności męczenników i heroizmie świętych. Kształtuję wasze serca i prowadzę do pełni miłości względem Boga, abyście następnie mogli kochać Jego Boską miłością wszystkich waszych braci. Dlatego czynię was coraz bardziej czystymi i wrażliwymi, coraz bardziej wyrozumiałymi i miłosiernymi, coraz bardziej łagodnymi i współczującymi, coraz bardziej pokornymi i mocnymi. Każdego dnia Jezus wchodzi przez Bramę [Prz 8,34] Mojego niebiańskiego ogrodu [Pnp 4,12.16; 5,1]. Chce zaznać wielkiej radości widząc, że wszyscy Go naśladujecie i że odżywa w was wszystkich, Moich synach [Prz 8,32], a Jego małych braciach. W Moim Niepokalanym Sercu [Pnp 4,12] Duch Święty [Pnp 4,15] udziela się wam coraz bardziej obficie [Pnp 4,16; 5,1], aby stworzyć taką wspólnotę życia i miłości z waszymi duszami, jaką utworzył z waszą Niebieską Mamą [Pnp 5,1]. Widząc was w Moich matczynych ramionach, tchnie On na was mocą miłości, aby uczynić was iskrami ognia, płomieniami łaski, gwiazdami [wieniec z gwiazd Ap 12,1] świętości i gorliwości dla odnowienia firmamentu Kościoła. Udziela się wam wraz ze Swymi siedmioma świętymi Darami. Czyni was narzędziami, które potrafią doprowadzić świat do Boga miłosierdzia i zbawienia. Przygotowuje w ten sposób Królestwo, w którym Jezus zakróluje Swoją Boską mocą, a Ojciec będzie wiecznie uwielbiany przez całe stworzenie. Wejdźcie więc przez Niebieską Bramę [Prz 8,34] Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12.16; 5,1], jeśli chcecie uczestniczyć w Boskim cudzie nowej Pięćdziesiątnicy [Dz 1,14; 2,1-4] dla Kościoła i dla świata, który zostanie całkowicie odnowiony.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 461 Maryja : Cieszcie się, najmilsi synowie, wraz z całym Niebem, które kontempluje dziś – w Boskim świetle Przenajświętszej Trójcy – wspaniałość waszej Niebieskiej Mamy. Jestem Niepokalanym Poczęciem [Pnp 6,9]. Jestem najczystszym odbiciem światła [Pnp 6,10], miłości [Syr 24,18] i świętości Boga. Jestem tota pulchra – cała piękna [Pnp 4,7]. Dzięki temu jedynie mogłam być gotowa do wypełnienia Mojego dziewiczego i macierzyńskiego zadania bycia Bramą Nieba – Janua coeli [Prz 8,34; Pnp 8,9].
Jestem Bramą [Prz 8,34; Pnp 8,9], która otwiera się na nadzieję [Syr 24,18]. W tej właśnie chwili gdy cała ludzkość – ze względu na grzech popełniony przez pierwszych rodziców i zwycięstwo Węża – poznała godzinę porażki i śmierci, zostałam zapowiedziana jako Brama, która otworzy się, by na świat wylała się nadzieja. «Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.»[Rdz 3,15]
Jestem Bramą [Prz 8,34; Pnp 8,9] otwierającą się na Mój największy dar. Otwarła się ona w chwili narodzin Mojego Syna Jezusa. Dzięki Mojej matczynej współpracy przyszedł do was Odkupiciel, wasz Zbawiciel. To On jest Moim zwycięskim potomstwem, które na zawsze zetrze głowę Węża [Rdz 3,15] i odniesie ostateczne zwycięstwo nad szatanem, nad złem i śmiercią. Jestem Matką pierwszego Adwentu i Bramą Niebios [Prz 8,34; Pnp 8,9], przez którą przechodzi Jezus, aby przyjść do was – w słabości i pokorze ludzkiej natury.
Jestem Bramą [Prz 8,34; Pnp 8,9], która otwiera się dla waszego zbawienia, abyście wszyscy przez nią przeszli i aby doszło do waszego osobistego spotkania z Panem [Prz 8,35]. Po to Mój Syn Jezus ustanowił Mnie prawdziwą Matką całej ludzkości [Prz 8,31-32; Jn 19,27; Syr 40,1]. Jeśli przejdziecie przez tę Bramę [Prz 8,34; Pnp 8,9], wejdziecie do niebiańskiego ogrodu [Pnp 4,12.16; 5,1; 8,13-14] umartwienia i pokuty, wiary i modlitwy, pokory i czystości, miłości i świętości. W tej matczynej własności [Pnp 8,12-13] Jezus doświadcza każdego dnia wielkiej radości spotykania was [Pnp 5,1; Prz 8,35]. Jezus udziela wam Swojej łaski, oświeca was Swoim Słowem, jednoczy się z wami – dzięki Swej rzeczywistej obecności eucharystycznej. Napełnia wasze dusze Swą Boską wspaniałością. Doprowadza wasze serca do pełnej radości i pokoju.
Jestem Bramą [Prz 8,34; Pnp 8,9] otwierającą się na nową epokę, która czeka was i właśnie ma przyjść na świat. Dlatego w waszych czasach nazywana jestem Matką drugiego Adwentu [Ap 12,17]. Jak przeze Mnie Jezus przyszedł do was w słabości i pokorze Swej ludzkiej natury, tak również przeze Mnie Jezus powróci do was we wspaniałości Swej chwały, dla ustanowienia Swego królestwa na świecie.
Moja obecność wśród was musi stawać się coraz silniejsza, stała i nadzwyczajna. Przez nią chcę wam ogłosić, że powinniście podnieść głowy spod ciężkiego brzemienia wielkiego ucisku, który właśnie przeżywacie, ponieważ bliskie jest wasze wyzwolenie.
Jestem Bramą [Prz 8,34; Pnp 8,9], która otwiera się na nowe, czekające was czasy. Wejdźcie wszyscy do Mojego Niepokalanego Serca przez wasze poświęcenie się [Pnp 8,6]. W tych czasach drugiego Adwentu czuwajcie [Prz 8,34] na modlitwie i w wierze. Czekajcie z zapalonymi lampami – wewnątrz Bramy Nieba [Prz 8,34-35] waszej Niebieskiej Mamy – na bardzo bliski powrót Pana Jezusa w chwale.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 484b Maryja : Otwieram wam bramy [Prz 8,34-35] Mojego Niepokalanego Serca. Wejdźcie do Niego [Pnp 4,16; 5,1] i odczujcie Jego bicie w tych ostatnich chwilach poprzedzających narodzenie Mojego Niebieskiego Dzieciątka. Każde uderzenie Mojego matczynego Serca w tę Świętą Noc staje się westchnieniem oczekiwania i pragnienia, iskrą miłości, modlitwą szczęścia, rozmową z Ojcem, uniesieniem przez Ducha Świętego, wprowadzającego Mnie w głęboką ekstazę życia w Raju, który widzę cały zamknięty w tej biednej Grocie.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 522b-h Maryja : Otwieram złotą bramę [Prz 8,34] Mojego matczynego Serca, aby weszły do Niego wszystkie Moje dzieci [Prz 8,31-32] wystawione na tak wiele niebezpieczeństw [Ap 12,17], dotknięte tak wieloma boleściami, przygniecione tyloma walkami, zranione licznymi klęskami. W tych trudnych i bolesnych latach otwieram przede wszystkim dla Moich młodych schronienie Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 8,6-7]. Moje matczyne Serce staje się w ten sposób waszym niezawodnym schronieniem. To jest wasze schronienie, w którym strzegę was przed otaczającymi was poważnymi i groźnymi niebezpieczeństwami. Pogańskie społeczeństwo, w którym żyjecie, wyparło się swojego Boga. Wzniosło sobie bożki przyjemności, pieniądza, pychy i egoizmu, rozrywki i nieczystości. Stanowi to dla was wielkie niebezpieczeństwo, gdyż może doprowadzić do zdrady waszego Chrztu i do pogwałcenia zobowiązań, jakie przyjęliście wobec Boga i wobec Kościoła. W Moim Niepokalanym Sercu zostaniecie ukształtowani na doskonałą chwałę Pana, którą oddacie Mu przez wasze obowiązki życia ofiarowanego Mu, przez wypełnianie woli Bożej i zachowywanie Jego Prawa. To jest wasze schronienie, w którym będziecie bronieni od złego wpływu, jaki ten materialistyczny świat wywiera na was. Jest on cały skierowany na szukanie samych tylko przyjemności. W Moim Niepokalanym Sercu zostaniecie przygotowani do wyrzeczenia i umartwienia, do modlitwy i pokuty, do ubóstwa i doskonałej miłości. Doświadczycie w ten sposób radości kroczenia – w duchu wolności – po drodze, którą Jezus wam wyznaczył, oraz radości dawania odpowiedzi na wielki dar udzielony wam przez Niego. To jest wasze schronienie, które strzeże was przed zarażeniem grzechem i nieczystością. Jakże przeniknięte jest niemoralnością i złem otoczenie, w którym żyjecie. Grzech jest popełniany i usprawiedliwiany. Szerzone jest i wychwalane nieposłuszeństwo Bożemu Prawu. Diabelska władza szatana coraz bardziej rozciąga się nad jednostkami i narodami. Jak chronić was przed tym potopem nędzy, zepsucia i bezbożności? Moje Niepokalane Serce jest waszym schronieniem. Ono jest wam dane specjalnie na te czasy. Wejdźcie do Niego, Moje umiłowane dzieci, a będziecie mogły biec drogą prowadzącą was do Boga zbawienia i pokoju. Moje Niepokalane Serce jest waszym schronieniem, w którym gromadzę was jak w nowym duchowym Wieczerniku, by otrzymać dla was dar Ducha Świętego. On przemienia was w Apostołów nowej ewangelizacji.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 5/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Maryja jest Najwyższego 'arcydziełem' doskonałym, którego znajomość i posiadanie zastrzegł On sobie wyłącznie.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 115/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Istnieje kilka praktyk wewnętrznych znamionujących prawdziwe nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny. Oto najważniejsze: Czcić Maryję jako godną Matkę Boga czcią hyperdulii, czyli szanować i czcić Ją ponad wszytskich innych świętych, jako 'arcydzieło' łaski i pierwszą po Chrystusie, prawdziwym Bogu i prawdziwym człowieku.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 50/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Bóg zatem chce Maryję, arcydzieło rąk swoich [Prz 8,22], w owych czasach ostatnich objawić i odsłonić:
- Albowiem sama ukrywała się na tym świecie i w swej głębokiej pokorze uniżała się poniżej pyłu, uzyskawszy u Boga, Apostołów i Ewangelistów to, że mogła pozostać nieznaną.
- Ponieważ Maryja jest Arcydziełem rąk Bożych [Prz 8,22] tak na ziemi przez łaskę, jak w niebie przez chwałę, Bóg chce być za to wielbiony na ziemi przez społeczność żyjących.(...)
- Ponieważ Maryja jest drogą [Prz 8,32; Syr 24,18.22], którą Jezus Chrystus po raz pierwszy do nas przyszedł, będzie Ona nią i wtedy, gdy przyjdzie On po raz wtóry, choć w odmienny sposób.
- Ponieważ Maryja jest środkiem niezawodnym, drogą [Prz 8,32; Syr 24,18] prostą i niepokalaną, wiodącą do Jezusa Chrystusa i do zupełnego posiadania Go, przeto dusze mające szczególniejszą zabłysnąć światłością, muszą znaleźć Jezusa przez Maryję. Kto znajdzie Maryję, ten znajdzie żywot (Prz 8,35; Syr 24,18). Nie można jednak znaleźć Maryi, nie szukając Jej [Prz 8,36], nie można Jej szukać, nie znając Jej, gdyż nikt nie szuka ani nie pragnie, czego nie zna.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 75/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Najświętsza Panna jest drogą, którą Jezus się posłużył, by przyjś ku nam. Ona więc też jest drogą [Prz 8,32.35; Syr 24,18], którą mamy się posługiwać, by dojść do Niego, nie jest Ona bowiem, jak inne stworzenia, które gdy się do nich przywiązujemy, raczej nas odwodzą od Boga, niżeli doń zbliżają. Przeciwnie jest najusilniejszym dążeniem Maryi, aby nas z Synem swym Jezusem Chrystusem jak najściślej złączyć, a największym pragnieniem Jej Syna jest, abyśmy przez Matkę Jego Najświętszą do Niego przychodzili. Przez to właśnie oddajemy Chrystusowi cześć i sprawiamy Mu radość, podobnie jak króla uczciłby i ucieszył ten, kto by pragnąc stać się doskonalszym jego poddanym i niewolnikiem, stał się niewolnikiem królowej. Toteż Ojcowie Kościoła, a za nimi św. Bonawentura, powiadają, że Matka Najświętsza jest drogą wiodącą do Chrystusa.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 200/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Wreszcie strzegą wybrani ścieżek Najświętszej Dziewicy, swej dobrej Matki, tzn. naśladują Ją i na tym polega ich szczęście i pobożność, i to stanowi niechybne znamię ich przeznaczenia do chwały wiecznej, jako im dobra ta Matka powiada: „Błogosławieni, którzy strzegą dróg moich” (Prz 8,32), tzn. błogosławieni, którzy ćwiczą się w cnotach moich i którzy postępują śladami mego życia z pomocą łaski Bożej. Są oni szczęśliwi za życia dzięki obfitości łask i słodyczy, których im z własnej udzielam pełności, obficiej niż innym, którzy mnie nie naśladują tak wiernie. Szczęśliwi są w godzinę śmierci, dla nich tak łagodnej i spokojnej, w której jestem zazwyczaj obecna, by sama ich wprowadzić do radości wiecznej. Szczęśliwi są wreszcie w wieczności, gdyż żaden z mych dobrych sług, co za życia naśladowali me cnoty, jeszcze nie zginął.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 262/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Duch Święty, przez usta Ojców Kościoła, Najświętszą Maryję Pannę nazywa: Bramą [Prz 8,34-35; Pnp 8,9] wschodnią, przez którą arcykapłan Jezus Chrystus przyszedł i wychodzi na świat. Przez Nią przyszedł On po raz pierwszy na świat i przez Nią również przyjdzie po raz drugi.

"Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny" Seksta: Miasto Pańskie i brama [Prz 8,34-35; Pnp 8,9] na wschód wystawiona [Ez 43,4-5; 44,1-2], Wszelkąś łaską, jedyna Panno, wypełniona.


Prz 9:1-6
1. Mądrość zbudowała sobie dom i wyciosała siedem kolumn,
2. nabiła zwierząt, namieszała wina i stół zastawiła.
3. Służące wysłała, by wołały z wyżynnych miejsc miasta:
4. Prostaczek niech do mnie tu przyjdzie. Do tego, komu brak mądrości, mówiła:
5. Chodźcie, nasyćcie się moim chlebem, pijcie wino, które zmieszałam.
6. Odrzućcie głupotę i żyjcie, chodźcie drogą rozwagi!

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 208/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Daje im najwyszukańsze potrawy ze stołu Bożego; daje im chleb życia, który Ona przysposobiła. Drogie dzieci, mówi im słowami mędrca Pańskiego, nasyćcie się mymi owocami (Syr 24,19), tzn. Jezusem, owocem żywota [Łk 1,42; Ap 2,7; Jn 6,54], który dla was wydałam na świat. Chodźcie, powtarza im, spożywajcie mój chleb, którym jest Jezus, i pijcie wino Jego miłości, które zmieszałam z mlekiem piersi moich (Prz 9,5 i Pnp 5,1). Jako Skarbniczka i Szafarka łask Najwyższego zużywa Ona znaczną a najlepszą ich część, by nią żywić i utrzymywać dzieci i sługi swoje. Utyją oni na chlebie żywym, będą upojeni winem, które rodzi dziewice (Za 9,17). Są noszeni przy piersi matczynej (Iz 66,12) Z łatwością znoszą oni jarzmo Chrystusa i nie odczuwają jego ciężaru, skutkiem oleju pobożności, którym Maryja czyni je lekkim.

"Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny." Pryma: Zawitaj Panno mądra, domie poświęcony, Siedmioma kolumnami pięknie ozdobiony [Prz 9,1].


MATKA NASZA (NOWA EWA): Prz 15,20 - Rdz 3,15; 3,20; Tb 13,15; Ps 45,17; 116,16; Prz 6,20; 8,31-32; 30,11; Syr 40,1;
- Jn 19,27; Ap 12,17

Prz 15:20
Mądry syn radością ojca, a matką gardzi syn głupi.


MATKA NASZA (NOWA EWA): Prz 30,11 - Rdz 3,15; 3,20; Tb 13,15; Ps 45,17; 116,16; Prz 6,20; 8,31-32; 15,20; Syr 40,1;
- Jn 19,27; Ap 12,17

Prz 30:11
Jest plemię, co ojcu złorzeczy i matce nie chce błogosławić.


Prz 31:20-22
20. Otwiera dłoń ubogiemu, do nędzarza wyciąga swe ręce.
21. Dla domu nie boi się śniegu, bo cały dom odziany na lata,
22. sporządza sobie okrycia, jej szaty z bisioru i z purpury.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 206/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Nadaje Ona nową woń i nowy urok tym szatom i ozdobom, udzielając im własnych swych szat, tj. swych zasług i cnót, które umierając przekazała im w swym testamencie Wszyscy zatem wierni Jej słudzy i niewolnicy podwójne maję szaty, mianowicie szaty Jej Syna i Jej własne: Wszyscy domownicy jej mają po dwie suknie” (Prz 31,21). I dlatego nie potrzebują obawiać się zimna Jezusa Chrystusa, który biały jest jak śnieg, i którego odrzuceni, nieodziani, pozbawieni zasług Jezusa Chrystusa i Najświętszej Dziewicy, nie będą mogli znieść.


KSIĘGA PIEŚNI NAD PIEŚNIAMI


LILIA - Pnp 2,2
OBLUBIENICA DUCHA ŚWIĘTEGO: Pnp 2,3.16 - Iz 11,2; Pnp 4,8-12; 5,1; 8,5; Mt 1,18.20; Łk 1,35
MATKA PO PRAWICY KRÓLA: Pnp 2,6 - 1 Krl 2,19; Ps 45,10

Pnp 2:2-6
2. Jak lilia pośród cierni, tak przyjaciółka ma pośród dziewcząt.
3. Jak jabłoń wśród drzew leśnych, tak ukochany mój wśród młodzieńców. W upragnionym jego cieniu usiadłam, a owoc jego słodki memu podniebieniu.
4. Wprowadził mnie do domu wina, i sztandarem jego nade mną jest miłość.
5. Posilcie mnie plackami z rodzynek, wzmocnijcie mnie jabłkami, bo chora jestem z miłości.
6. Lewa jego ręka pod głową moją, a prawica jego obejmuje mnie.
Pnp 2:14
Gołąbko ma, [ukryta] w zagłębieniach skały, w szczelinach przepaści, ukaż mi swą twarz, daj mi usłyszeć swój głos! Bo słodki jest głos twój i twarz pełna wdzięku.
Pnp 2:16
Mój miły jest mój, a ja jestem jego, on stada swe pasie wśród lilii.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-222 Sabea wypowiada słowa natchnione : Judyta [Jdt] bała się Pana, lecz jej kwiat należał do mężczyzny. Ona zaś, Swój kwiat oddała nietknięty Najwyższemu [Pnp 2,16; Mt 1,23; Łk 1,38], a Ogień Boga zstąpił [Łk 1,35] do kielicha słodkiej lilii [Pnp 2,2] i łono niewiasty zawarło i nosiło Potęgę, Mądrość i Miłość Boga. Chwała tej Niewieście! Śpiewajcie Jej, o niewiasty izraelskie, pieśni pochwalne!»

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 2-56 : Jezus : Szanujcie Moją Matkę. Ona żyje w cieniu [Pnp 2,3] i w ciszy. Jej jedynym działaniem jest życie cnotliwe i modlitwa za Mnie, za was, za wszystkich. Niech zwodnicze blaski świata i gwałtowne spory pozostają daleko od Jej schronienia, otoczonego powściągliwością i czystością. Nie wnoście nawet echa nienawiści tam, gdzie jest miłość. Szanujcie Ją. Ona jest mężniejsza niż Judyta [Jdt] i zobaczycie to.


Pnp 3:4
Zaledwie ich minęłam, znalazłam umiłowanego mej duszy, pochwyciłam go i nie puszczę, aż go wprowadzę do domu mej matki, do komnaty mej rodzicielki.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" Wigilia Wniebowzięcia Matki Bożej, 14.08.89 Jezus : – Ja jestem Panem, Moje dziecko. Ledwie przyszedłem na to miejsce wygnania, znalazłem ciebie, umiłowana Mego Serca. Chwyciłem cię szybko i wyprowadziłem na prostą drogę. Nie puszczę cię już, zanim nie wprowadzę cię do Domu Mojej Matki, do Komnaty Tej, która Mnie poczęła [Pnp 3,4]. Święć jutrzejszy dzień i bądź Moim kadzidłem, napełniaj wonnością otoczenie. Mój Duch spoczywa na tobie. Odwagi! Nie opuszczę cię, Moje błogosławieństwa są nad tobą, Moje dziecko.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 14.09.89 Jezus : Zrób miejsce Mojej Matce, weź Ją w swoje ramiona. Będę czekał na ciebie w Domu Mojej Matki, w Komnacie Tej, która Mnie poczęła [Pnp 3,4].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 268/273 Św.Ludwik Grignion de Montfort : [Podczas Komunii świętej] Powiedz Synowi Bożemu: Domine, non sum dignus: że nie jesteś godzien przyjąć Go, dla twych słów próżnych, i dla twych niewierności w Jego służbie. Błagaj Go, by się nad tobą zlitował, gdyż pragniesz Go wprowadzić do domu Jego własnej Matki i twojej Matki. Powiedz, że nie przestaniesz Go prosić, aż nie wejdzie do przybytku serca twego. „Pojmałam go i nie puszczę go, aż go wprowadzę do domu matki mojej i do komory rodzicielki mojej (Pnp 3,4). Proś Go, by powstał i przyszedł do miejsca swego spoczynku i do arki swej świętości. „Powstań, o Panie, ku miejscu odpocznienia Twego, Ty i arka świętości Twojej (Ps 132,8). Powiedz Mu, że nie pokładasz bynajmniej ufności we własnych zasługach, we własnej mocy i we własnym przygotowaniu, jak Ezaw, ale jedynie w twej ukochanej Matce Maryi, jak ongiś mały Jakub w Rebece; powiedz Mu, że jakkolwiek jesteś grzesznikiem i Ezawem, ośmielasz się przystąpić do Jego świętości, wsparty na zasługach Świętej Matki Jego i przyozdobiony Jej cnotami.


MIRRA (wonna żywica lecząca rany): Pnp 3,6 - Pnp 4,14; 5,1.5; Syr 24,15

Pnp 3:6
Kim jest ta, co się wyłania z pustyni wśród słupów dymu, owiana wonią mirry i kadzidła, i wszelkich wonności kupców?

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 3/273 Św.Ludwik Grignion de Montfort : Bóg, czyniąc zadość Jej prośbom o żywot ukryty, ubogi i pokorny, upodobał sobie ukrycie przed wzrokiem jakiejkolwiek istoty ludzkiej tajemnic Jej życia. Jej poczęcia, narodzenia, zmartwychwstania i wniebowzięcia. Nie znali Jej nawet Jej właśni rodzice. Aniołowie zaś często pytali się wzajem: 'Kimże jest Ona?...' (Pnp 3,6; 6,10; 8,5), gdyż Najwyższy ukrył Ją przed nimi. A jeśli czasem raczył nieco im objawić, to ukrywał przed nimi nieskończenie więcej.


CAŁA PIĘKNA: Pnp 4,7
PRZYJACIÓŁKA NASZA: Pnp 4,1.7 - Pnp 5,2
SIOSTRA NASZA: Pnp 4,9-10.12 - Pnp 5,1-2
OBLUBIENICA DUCHA ŚWIĘTEGO: Pnp 4,8-12 - Iz 11,2; Pnp 2,3.16; 5,1; 8,5; Mt 1,18.20; Łk 1,35
OBROŃCZYNI NASZA (WIEŻA DAWIDA, WAROWNIA, TARCZA, BASZTA, MUR, BROŃ): Pnp 4,4 - Pnp 6,4.10; 8,10; Tb 13,14
NIESKALANA (JEDYNA, BEZ SKAZY, NIEPOKALANA): Pnp 4,7 - Pnp 5,2; 6,9; (Mdr 3,13)
OGRÓD ZAMKNIĘTY: Pnp 4,12.16 (por. Ez 44,2) - Pnp 5,1
ŹRÓDŁO ZAPIECZĘTOWANE (ŹRÓDŁO OGRODU, ZDRÓJ WÓD ŻYWYCH SPŁYWAJĄCYCH Z GÓRY): Pnp 4,12.15
POŚREDNICZKA ŁASK (U JEZUSA i DUCHA ŚW.): Pnp 4,15 - 1 Krl 2,20; Ps 45,13; Prz 8,35; Za 4,12; Łk 1,39-44; Jn 2,1-11
MIRRA (wonna żywica lecząca rany): Pnp 4,14 - Pnp 3,6; 5,1.5; Syr 24,15

Pnp 4:1-16
1. O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, jakże piękna! Oczy twe jak gołębice za twoją zasłoną. Włosy twe jak stado kóz falujące na górach Gileadu.
2. Zęby twe jak stado owiec strzyżonych, gdy wychodzą z kąpieli: każda z nich ma bliźniaczą, nie brak żadnej.
3. Jak wstążeczka purpury wargi twe i usta twe pełne wdzięku. Jak okrawek granatu skroń twoja za twoją zasłoną.
4. Szyja twoja jak wieża Dawida, warownie zbudowana; tysiąc tarcz na niej zawieszono, wszystką broń walecznych.
5. Piersi twe jak dwoje koźląt, bliźniąt gazeli, co pasą się pośród lilii.
6. Nim wiatr wieczorny powieje i znikną cienie, pójdę ku górze mirry, ku pagórkowi kadzidła.
7. Cała piękna jesteś, przyjaciółko moja, i nie ma w tobie skazy.
8. Z Libanu przyjdź, oblubienico, z Libanu przyjdź i zbliż się! Zstąp ze szczytu Amany, z wierzchołka Seniru i Hermonu, z jaskiń lwów, z gór lampartów.
9. Oczarowałaś me serce, siostro ma, oblubienico, oczarowałaś me serce jednym spojrzeniem twych oczu, jednym paciorkiem twych naszyjników.
10. Jak piękna jest miłość twoja, siostro ma, oblubienico, o ileż słodsza jest miłość twoja od wina, a zapach olejków twych nad wszystkie balsamy!
11. Miodem najświeższym ociekają wargi twe, oblubienico, miód i mleko pod twoim językiem, a zapach twoich szat jak woń Libanu.
12. Ogrodem zamkniętym jesteś, siostro ma, oblubienico, ogrodem zamkniętym, źródłem zapieczętowanym.
13. Pędy twe - granatów gaj, z owocem wybornym kwiaty henny i nardu:
14. nard i szafran, wonna trzcina i cynamon, i wszelkie drzewa żywiczne, mirra i aloes, i wszystkie najprzedniejsze balsamy.
15. [Tyś] źródłem mego ogrodu, zdrojem wód żywych spływających z Libanu.
16. Powstań, wietrze północny, nadleć, wietrze z południa, wiej poprzez ogród mój, niech popłyną jego wonności! Niech wejdzie miły mój do swego ogrodu i spożywa jego najlepsze owoce!

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU 5.10.92 Jahwe : Ja, Stworzyciel nieba i ziemi, mówię wam: Mój Święty Duch jest Małżonkiem Oblubienicy [Pnp 4,8-12], Tej, która nosiła Dziecko, Które miało was zbawić i odkupić, i w Którym, przez Jego Krew, otrzymaliście wolność i przebaczenie grzechów. On jest Małżonkiem Tej, którą znalazł jak otoczony ogród [Pnp 4,12] wydzielający najrzadsze zapachy [Pnp 4,16; 5,1] cnót, zapieczętowane źródło [Pnp 4,12.15]; Małżonkiem najbardziej zachwycającej z Niewiast, zanurzonej w czystości ze względu na Jej wyjątkową doskonałość. Mój Duch zstąpił na Nią i okrył Ją Swym cieniem [Pnp 2,3; Łk 1,35], i uwielbił Mnie czyniąc z Niej Matkę Boga [Łk 1,43], Matkę całej ludzkości [Jn 19,27; Syr 40,1] i Królową Niebios [Ap 12,1; Ps 45,10.14].

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU 25.03.96 Jezus : Dziś, w Mojej ogromnej Miłości, pragnę ukazać Serce Mojej Matki.[10] O, Arcydzieło Mego Ojca! [11] O, Doskonałe Arcydzieło Jahwe! [Prz 8,22] Oblubienico Mojego Świętego Ducha! [Pnp 4,8-12] Moje Promieniejące Tabernakulum! Twoje Serce, umiłowane Umiłowanej,[12] stanowi jedno z Naszym! Twoje Serce jest Moim zamkniętym ogrodem, zapieczętowanym źródłem [Pnp 4,12]. Twoje Serce jest Źródłem użyźniającym ogrody [Pnp 4,15]. Twoje Serce, o zachwycająca, jest Moim Tronem [Łk 1,32], na którym jestem otaczany chwałą, jest Sercem Serca. Ukoronowałem Je w Naszej Obecności i w obecności całego Mojego Niebieskiego Dworu.[13] Jakże jakiekolwiek z Moich stworzeń może odrzucać Twoje Serce? [14] Ty jesteś Arką [Ps 132,8; Ap 11,19] mocy, całą przyobleczoną [Ap 12,1] w cnoty, Moją Nową Pieśnią,[15] Moją Harfą, Moją Warownią [Pnp 4,4; 8,10; Tb 13,14]. Twoją Wspaniałością zachwyca się [Pnp 4,9] Stwórca nieba i ziemi.

PRZYPISY prorokini Vassuli: [10] Odczułam Serce Jezusa zalane łzami miłości, kiedy wypowiedział słowo „Matka”. [11] Kiedy Jezus zwrócił się do Maryi, Jego głos podniósł się i napełnił podziwem. [12] Zrozumiałam, że chodzi o Trójcę Przenajświętszą. [13] Chrystus zniżył Swój głos i nagle stał się smutny. [14] Jezus miał równocześnie głos smutny i zaskoczony. [15] Zrozumiałam, że mówiąc nowa Jezus czynił tu aluzję do nowej Ewy.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-20 Św.Józef : Jestem nieoświeconym biedakiem, Maryjo. Jestem ubogim rzemieślnikiem. Nie mam wykształcenia ani klejnotów. Ale u Twoich stóp kładę mój skarb. Na zawsze. Moją czystość całkowitą, aby stać się godnym przebywania przy Tobie, Dziewico Boża, “siostro moja zaślubiona, zamknięty ogrodzie, źródło zapieczętowane” [Pnp 4,12], jak mówi nasz Przodek, który z pewnością Ciebie widział, gdy pisał Kantyk... Będę strażnikiem wonnego ogrodu, w którym znajdują się najcenniejsze owoce [Pnp 4,16]. W miłym porywie wypływa stąd źródło wody żywej [Pnp 4,15]: Twoja słodycz, o Oblubienico [Pnp 4,8-12], która Swą niewinnością podbiłaś mego ducha! O, cała piękna! [Pnp 4,7] "

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-36 Duch Święty mówi do Maryi : A z dalekich przestrzeni, pośród potoków Światła, dochodził do Niej Głos, którego ludzkie ucho nie może usłyszeć ani ludzkie gardło wypowiedzieć. Mówił: “Jakże piękna jesteś, przyjaciółko Moja! Jakże jesteś piękna! [Pnp 4,1]... Twoje wargi wydzielają miód [Pnp 4,11]... Jesteś zamkniętym ogrodem, zapieczętowanym źródłem, siostro, oblubienico Moja...” [Pnp 4,12] I dwa głosy łączyły się w jeden, żeby wyśpiewywać wieczną prawdę: “Silniejsza nad śmierć jest Miłość. Nic nie może ugasić ani nic nie może pochłonąć ‘Naszej’ miłości.” [Pnp 8,6-7] I Dziewica przemieniała się bardzo... tak bardzo... tak bardzo... a Gabriel zstępował i wołał Ją [Łk 1,28] swoim żarem na Ziemię, żeby Jej duch połączył się z Jej ciałem, aby mogła usłyszeć i pojąć pytanie Tego [Ducha Świętego], który nazwał Ją “Siostrą” [Pnp 4,9-10.12], lecz który pragnął Jej jako “Oblubienicy” [Pnp 4,8-12]."

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-125 Maria Valtorta : Pobiegł naprzód, aby spojrzeć na prostą kratę w tyle ogrodu, od lat nieużywaną, która pozwoliła na wprowadzenie i wyprowadzenie wozu Piotra dla Jana i Syntyki.
«Pójdziemy ścieżką i zapukamy do drzwi. Moja Matka byłaby zasmucona, gdybyśmy zniszczyli tę kryjówkę» – odpowiada mu Jezus.
«Jej zamknięty ogród!» [Pnp 4,12] – woła Juda, syn Alfeusza.
«Tak. Ona jest w nim różą» – mówi Tomasz.
«Lilia pośród cierni» [Pnp 2,2]– dodaje Jakub.
«Zapieczętowane źródło» [Pnp 4,12] – mówi Zelota.
«Lepiej: źródło wody żywej, które wytryskując gwałtownie z pięknej góry daje Wodę Żywą ziemi [Pnp 4,15] i unosi się ze swym wonnym pięknem ku Niebu» [Pnp 4,16] – mówi Jezus.
«Za chwilę będzie szczęśliwa, że Cię ujrzy» – mówi Jakub.
«Mój Bracie, powiedz mi coś, co od dawna chcę wiedzieć. Jak widzisz Maryję? Jako Matkę czy jako poddaną? To Twoja Matka, ale to niewiasta, a Ty jesteś Bogiem...» – mówi Tadeusz.
«Jako siostrę [Pnp 4,9-10.12] i jako oblubienicę [Pnp 4,8-12], jako radość i odpoczynek Boga i jako pociechę Człowieka. W Maryi to wszystko widzę i posiadam – jako Bóg i jako Człowiek. Ta, która była Radością Drugiej Osoby Trójcy w Niebie, Rozkoszą [Prz 8,30] Słowa jak i Ojca oraz Ducha, jest Radością Boga Wcielonego i będzie Nią dla Człowieka - Boga uwielbionego.» - Jezus
«Jakaż to tajemnica! Bóg zatem pozbawił Siebie podwójnej radości? Ciebie i Maryi i dał was ziemi...» – rozmyśla [głośno] Zelota.
«Cóż to za miłość! Tak powinieneś powiedzieć. To miłość skłoniła Trójcę do dania Maryi i Jezusa ziemi» – mówi Jakub.
«A czy się nie obawiała powierzenia ludziom nie Ciebie, który jesteś Bogiem, lecz Jej – Swej Róży? Oni bowiem wszyscy są niegodni opiekowania się Nią» – stwierdza Tomasz.
«Tomaszu, Kantyk ci odpowiada: “Pełen Pokoju miał winnicę i powierzył ją ogrodnikom. Oni zaś byli profanatorami. Skuszeni przez Profanatora dawali wielkie sumy, aby ją posiąść [na własność], to znaczy usiłowali ją zwieść wszelkimi pokusami. Jednak Piękna Winnica Pana strzegła samej siebie i chciała wydawać Swój owoc jedynie dla Pana i tylko na Niego się otworzyć, aby zrodzić Skarb bezcenny: Zbawiciela”.» [Pnp 8,11-12] - Jezus
Doszli do drzwi domu. Jezus puka do zamkniętych drzwi, a Juda Alfeusz mówi: «Można by więc powiedzieć: “Otwórz mi, siostro, oblubienico moja, umiłowana, gołąbko, nieskalana...”» [Pnp 5,2]
Ale kiedy drzwi się uchylają i kiedy się ukazuje słodkie oblicze Dziewicy, Jezus wymawia tylko jedno łagodne słowo, otwierając ramiona, aby Ją objąć: «Mamo!»
«O! Mój Synu! Błogosławiony! Wejdź i niech pokój i miłość będą z Tobą!» - Maryja
«I z Moją Mamą, i z domem, i z tymi, którzy tu są» – mówi wchodząc Jezus, za którym idą apostołowie.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 111a-e Maryja : Podziwiaj, synu, swoją Niebieską Mamę! Zobacz, jaka jest piękna![Pnp 4,1] Jest wspaniałym arcydziełem Ojca.[Prz 8,22] To kolebka Syna. To chluba Ducha Świętego. To ogród kwitnący i zamknięty,[Pnp 4,12] w którym od początku pielęgnowane są rozkosze [Prz 8,30] Trójcy Przenajświętszej. Patrz jedynie na swoją Mamę! Wtedy okryje cię Moje piękno. Chcę cię przyodziać w Mój Niebieski płaszcz, chcę cię okryć Moją czystością, chcę cię otoczyć Moim własnym Światłem [Pnp 6,9]. Czujesz się mały i tak jest naprawdę. Czujesz się ubogi i widzisz, że jesteś pełen braków. Wydaje ci się, że nie posiadasz niczego, co mógłbyś Mi dać. O, wystarczy Mi twoja miłość! Niczego innego od ciebie nie chcę.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 131 Maryja : Synowie umiłowani, pozwólcie się wprowadzić w głębiny Mojego Niepokalanego Serca. Wejdźcie do Mojego ogrodu.[Pnp 4,12.16] W nim odzwierciedla się [Pnp 5,1] najczystsze światło Boskiej Trójcy. Ojciec odnajduje tu Swój plan nienaruszony [Pnp 4,12] i doskonale zrealizowany. Moje Serce obejmuje całe stworzenie, by wraz ze Mną śpiewało wieczną chwałę swemu Stwórcy i Panu. To jest miejsce, w którym Ojciec Niebieski odbiera od stworzenia największą chwałę. Syn znajduje tu stałą siedzibę. Moje Serce było domem, w którym Słowo kształtowało się do ludzkiego życia. Stało się schronieniem, do którego Jezus się uciekał, aby znaleźć pomoc i pociechę. Tutaj wprowadził także Swoich pierwszych uczniów, aby ich umocnić i dać im wszystkim Swoje odbicie. W tym właśnie ogrodzie stopniowo wzrastali według Jego Boskiego planu: stawali się bardziej pokorni i czyści, bardziej wspaniałomyślni i coraz silniejsi. Byli tu dobrze pielęgnowani, aż każdy osiągnął takie podobieństwo do Jezusa, jakiego On Sam chciał. Moje Serce było też ołtarzem, na którym Mój Syn się ofiarował. Było kielichem, który zebrał Jego krew; który otworzył się na ból Jego ran; który rozchylił się na wielki dar Jego konającego Serca. Jezus chciał, by ten Jego ogród stał się także waszym ogrodem, dlatego dał wam Swoją Matkę [Jn 19,27]. Duch Święty jest jedynym Ogrodnikiem we wnętrzu tego ogrodu. Otoczył Mnie światłem [Pnp 6,9; Ap 12,1] miłości. Napełnił Mnie wszystkimi Swymi darami [Pnp 4,7; Łk 1,28]. Upiększył Mnie Swą wielkością i uczynił Oblubienicą [Pnp 4,8-12]. W Moim Niepokalanym Sercu dokonał się Boski cud. Mój ogród jest wyłącznie Jego własnością [Pnp 4,12.16; 5,1; 8,12]. To Duch Święty go nawadnia [Pnp 4,15] i daje mu Swoje światło. To On sprawia, że wyrastają w nim najpiękniejsze kwiaty [Pnp 4,13]. To On nadaje im barwę i woń [Pnp 4,14]. To On wprowadza tam, kogo chce [Pnp 5,1]. Nikt nie może wejść, jeśli On Sam mu nie otworzy. Nikt nie może iść dalej, jeśli On go nie poprowadzi. Moi najmilsi synowie, gdybyście znali dar otrzymany dzięki poświęceniu się Mojemu Niepokalanemu Sercu! [Pnp 8,6] To Duch Święty pozwolił wam wejść do Mojego ogrodu [Pnp 4,12.16; 5,1]. Za pośrednictwem waszej Niebieskiej Mamy On was teraz pielęgnuje, upiększa Swymi darami, ubogaca wszelkimi cnotami.[Pnp 4,16; 5,1] Wzrastacie dzięki temu w świętości, stajecie się coraz bardziej Kapłanami według Mojego planu. Posuwacie się naprzód, abyście mogli być wprowadzeni przez Niego w głębiny Mojego Niepokalanego Serca, w którym jaśnieje najwspanialszym blaskiem cała chwała Przenajświętszej Trójcy. Pozostańcie więc na zawsze w Moim ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 133 Maryja : Jeśli pozostaniecie w ogrodzie Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12.16; 5,1], staniecie się Moją własnością. Wtedy już nikt nigdy nie będzie mógł oddalić was ode Mnie. Powinniście czuć się zawsze bezpieczni, ponieważ Ja jestem waszą obroną [Pnp 4,4; 6,4.10; 8,10]. Nie musicie się już obawiać ani szatana, ani świata, ani słabości waszej natury. Będziecie oczywiście zwodzeni i kuszeni. Pan dopuszcza to, abyście poznali wielkość waszej słabości. Ja jednak bronię was [Pnp 4,4; 6,4.10; 8,10] przed szatanem. Nie może on w żaden sposób zaszkodzić tym, którzy stanowią część Mojej własności. Dalej spokojnie was pielęgnuję, aż także każdego z was uczynię ogrodem, w którym – tak jak w Moim [Pnp 4,12; 5,1] – będzie się mogła odbić Boska wspaniałość Trójcy. Wychowuję was z matczyną troskliwością. Własną ręką wykorzeniam z was wszystko, co w jakikolwiek sposób mogłoby nie podobać się Panu. Duch Święty – który Mnie przyodziewa – jest jak ogień: wszystko w was spala, aby nie pozostał nawet najmniejszy cień, który mógłby przyćmić piękno, do jakiego chce was doprowadzić wasza Niebieska Mama. Chcę was uczynić najczystszym zwierciadłem Boga. Potem umacniam w was cnoty [Syr 24,18] będące jakby korzeniem, od którego zależy wszelka możliwość waszego wzrostu: wiarę, nadzieję i miłość. Jak ozdobę ofiarowuję wam wszystkie inne cnoty, które waszą Mamę uczyniły piękną [Pnp 4,1.7.10] przed Bogiem. Gdy coraz bardziej otwieracie się na światło Boże, wylewam na was balsam Mojego zapachu [Pnp 4,10,11]: pokorę, ufność i oddanie się. I tak wzrastacie jak kwiaty [Pnp 4,13], które uprawiam w Moim ogrodzie, ponieważ otrzymujecie piękno i woń waszej Mamy [Pnp 4,16]. W towarzystwie Aniołów i Świętych z Raju i z modlitwą dusz czyśćcowych staję każdego dnia u Tronu Boga, by ofiarować Mu coraz piękniejsze bukiety kwiatów z Mojego ogrodu. Kiedy staniecie się takimi, wówczas cały Kościół będzie Moim ogrodem, w którym Boska Trójca odzwierciedli się z upodobaniem. Ojciec rozraduje się, widząc w nim doskonale zrealizowany plan, jaki miał w odniesieniu do Swego stworzenia. Syn, w którym przyszło już Królestwo Ojca, zamieszka z wami. Duch Święty będzie samym życiem w świecie – na nowo uświęconym i oddającym chwałę Bogu. Taki będzie tryumf Mojego Niepokalanego Serca.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 134k-n Maryja : Chcę, żeby wszystkie Moje zagubione dzieci dotarły – dzięki wam – do wnętrza Mego ogrodu [Pnp 4,12.16; 5,1]. W ten sposób powrócą do zbawienia! [Prz 8,35; Syr 24,18] Śpieszę się, synowie najmilsi, bo czasy nadeszły. Śpieszę się, ponieważ bitwa [Ap 12,17] już się rozpoczęła. Chcę ją zakończyć zgodnie z planem, który właśnie w pełni się realizuje. Wy, synowie najmilsi, macie zadać decydujący cios, którym pokonam szatana [Rdz 3,15]. Potrzebuję całej waszej miłości, by wyrwać z rąk Mojego przeciwnika wszystkie zagarnięte przez niego dzieci. Mój tryumf będzie wyłącznie tryumfem miłości w świecie. Zostanie to zrozumiane dopiero wtedy, gdy wszyscy wejdą już do ogrodu Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,16].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 140a-f Maryja : Jestem waszą Niepokalaną [Pnp 5,2; 6,9] Mamą [Jn 19,27]. Dziś ze wszystkich stron świata wszyscy wznosicie wzrok ku Mnie, kontemplując Mnie w chwale [Ps 45,14], do której – przez wyjątkową łaskę – wyniosła Mnie Trójca Przenajświętsza. Nigdy nie znałam grzechu [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] . Mój Syn Jezus chciał, aby w ten sposób zajaśniał we Mnie pierwszy i najwspanialszy owoc Jego odkupienia. Jego Krew może was obmyć z wszelkiej zmazy grzechu. Mnie zaś obdarzył przywilejem polegającym na tym, że od pierwszej chwili Mego poczęcia nigdy nie byłam skażona grzechem. Chciał, abym była «cała piękna» [Pnp 4,7]. Chciał znaleźć we Mnie bramę [Prz 8,34-35], przez którą w sposób godny mógłby do was przyjść [Ps 110,3].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 148w Maryja : Nie lękajcie się. Powtarzam wam: do Mnie należycie i szatan was nie tknie. Jesteście w Moim ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] i nikt nie zdoła wyrwać was z Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 8,6-7]. (...)

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 149h-n Maryja : Schrońcie się w Moim Niepokalanym Sercu, aby nie ulec zmęczeniu. Jest ono ogrodem [Pnp 4,12], który Trójca Przenajświętsza utworzyła dla Siebie i dla was [Pnp 4.16; 5,1-2] . Dla Siebie – ponieważ w nim odzwierciedla się Jej najczystsze światło i Bóg jest najdoskonalej uwielbiany. Dla was – gdyż potrzebujecie tego wspaniałego ogrodu, szczególnie w chwilach, które przeżywacie. Potrzebujecie go:
– Dla waszego odpoczynku. Synowie najmilsi, wypocznijcie w nim. Opatrzę wasze rany [Pnp 5,5], naprawię zniszczoną odzież, przygotuję pokarm, który was umocni, pomogę wam stać się silniejszymi.
– Dla waszej pociechy. Jesteście najmniejszymi dziećmi, które gromadzę właśnie ze wszystkich stron świata. Odpowiadacie z całą wspaniałomyślnością na Moje wezwanie do cierpienia i do niesienia krzyża. Nie smućcie się, jeśli wasze cierpienie będzie musiało jeszcze wzrosnąć. W Moich ramionach, w Moim Niepokalanym Sercu doznacie pocieszenia. Udzielę wam tego, czego inni nie potrafią ani pojąć, ani zakosztować.
– Dla złożenia waszej ofiary. Każdego dnia – kiedy napełniam was Moją czułością i upiększam Moimi cnotami [Pnp 4,15; Syr 24,18] – wzrastacie zgodnie z Moim macierzyńskim planem.
Moja praca jest cicha i ukryta, ale przemienia was wewnętrznie i czyni miłymi w oczach Pana. Kiedy jesteście gotowi, wtedy zrywam was i przenoszę, abyście – wraz z Aniołami i Świętymi – przyozdabiali Ogród Boży. Ci z was, których już doprowadziłam do Raju, tworzą tu – wokół Mojego Niepokalanego Serca – najpiękniejszą koronę [Ap 12,1; Ps 45,14] chwały!

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 165a-h Maryja : Jestem Niepokalanym Poczęciem [Pnp 4,7; 5,2; 6,9]. Synowie Moi najmilsi, jestem waszą Mamą [Jn 19,27], całą piękną [Pnp 4,7]. W tym dniu Trójca Przenajświętsza odzwierciedla we Mnie Swe najczystsze światło, aby przeze Mnie Niebo – z chórem aniołów i świętych – mogło wyśpiewywać największą chwałę Bogu. Cały Kościół też kontempluje swą Niepokalaną Mamę z ogromną nadzieją. Jestem Matką Kościoła [Tb 13,13-15]. Dziś z Mojego Niepokalanego Serca wychodzą świetliste promienie [Tb 13,13] miłości i łask, które zlewam na Moje dzieci: na Papieża, Biskupów, Kapłanów, osoby zakonne oraz na wszystkich wiernych. Pokładajcie wielką ufność w szczególnym działaniu waszej Niepokalanej Mamy. Patrzę na was z czułością Matki zwróconej ku chorym dzieciom – a więc najbardziej Mnie potrzebującym. Waszą prawdziwą chorobą jest grzech. Każdego dnia prowadzi on do wiecznej śmierci tylu Moich biednych synów... To grzech zaciemnia oblicze Mego szczególnie umiłowanego Dziecka - Kościoła, które chciałabym widzieć w blasku, bez zmarszczki i całe piękne, na podobieństwo swojej Matki.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 221 i-j Maryja : Nie przerażajcie się atakami Mojego przeciwnika [Ap 12,17], rzucającego się z wściekłością, aby wam wyrwać cenną cnotę czystości. Ona należy do Mnie i Ja ją przekazuję – jako znak całkowitej przynależności do Mnie – tym Moim synom, którzy odpowiadają na Moje wezwanie i poświęcają się Memu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Nikt was nie wyrwie z Mojego Niebieskiego ogrodu [Pnp 4,12.16; 5,1], w którym z taką troską was zgromadziłam. W nim każdego dnia wzrastacie – coraz piękniejsi i bardziej czyści – aby wyśpiewywać całemu światu chwałę Ojca, który z upodobaniem odzwierciedla się w was; chwałę Syna, który chce odżyć w was w sposób doskonały, i chwałę Ducha Świętego, który udziela się wam w niewyczerpanej obfitości [Pnp 4,15]. Wiele Moich dzieci spragnionych dziś łaski i czystości będzie mogło przybiec [Pnp 4,16] i obmyć się w źródle [Pnp 4,12.15] Mojej i waszej nieskalanej Miłości.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 237b-g Maryja : Jestem Niepokalanym Poczęciem [Pnp 4,7; 5,2; 6,9]. Jestem waszą Mamą [Jn 19,27], całą piękną [Pnp 4,7]. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10]. Ponieważ nie ma we Mnie cienia grzechu – nawet grzechu pierworodnego, od którego zostałam zachowana dzięki szczególnej łasce – mogłam stać się doskonałym odzwierciedleniem [Prz 8,22] planu, jaki Ojciec miał w odniesieniu do stworzonego świata. Dzięki temu mogłam też w sposób doskonały oddać Panu największą chwałę [Ps 45,14]. Jako całą piękną [Pnp 4,7] i pełną łaski [Łk 1,28] Słowo Ojca wybrało Mnie na Swoje mieszkanie [Łk 1,31-33]. Pochyliło się nad Moją niezwykłą małością [Łk 1,48] i przez Swój Boski cud miłości zstąpiło do Mojego dziewiczego łona, przyjęło naturę ludzką [Łk 1,34-35] i stało się Moim Synem [Jn 1,14]. W ten sposób stałam się prawdziwą Matką Jezusa [Łk 1,43] i waszą prawdziwą Matką [Jn 19,27; Ap 12,17]. Jestem waszą prawdziwą Matką [Jn 19,27; Ap 12,17], dlatego Jezus powierzył Mi zadanie stałego rodzenia was dla Niego [Pnp 8,5+2,3; Ap 12,2] – przez prowadzenie was drogą [Syr 24,18], łaski Bożej [Prz 8,35], modlitwy [Dz 1,14], pokuty [Jn 19,25] i wewnętrznego nawrócenia.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 247a Maryja : Wejdźcie do schronienia Mojego Niepokalanego Serca! [Pnp 8,6] W tych latach wezwałam was ze wszystkich stron świata [Tb 13,13], a wy, Moi mali, odpowiedzieliście wspaniałomyślnie i weszliście do ogrodu [Pnp 4,12.16; 5,1], który wasza Mama [Jn 19,27] wam przygotowała. Posłuchaliście Mojego głosu [Prz 6,20-21; 8,32-36] i przyjęliście Moje zaproszenie.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 278a-f Maryja : Jestem Niepokalanym Poczęciem [Pnp 4,7; 5,2; 6,9]. Uczestniczcie, najmilsi synowie, w wielkiej radości całego Kościoła, rozważając dziś szczególny przywilej, którym Mnie przyozdobiła Przenajświętsza Trójca ze względu na Moje Boskie macierzyństwo [Iz 7,14; Mt 1,23]. Jestem waszą Mamą [Jn 19,27], całą piękną [Pnp 4,7], i w ten sposób Mnie wzywacie. Chcę was okryć Moim pięknem [Pnp 4,7], dlatego upominam was, abyście szli za Mną drogą łaski [Syr 24,18] i świętości, czystości i dziewictwa. Jedynie grzech narusza wasze wewnętrzne piękno, dlatego wzywam dziś wszystkich do codziennej walki z tym wielkim złem. Grzech jest następstwem pierwotnego nieporządku, który niestety przeszkodził, byście byli poczynani i rodzili się nieskalani [Pnp 5,2; 6,9] jak Ja. Wszyscy urodziliście się pod jarzmem ciężkiego i złego dziedzictwa [Syr 40,1]. Zostaliście z niego uwolnieni w chwili waszego chrztu, ale pozostały w was jego następstwa, które czynią was bardzo słabymi. Nadal jesteście łatwo pociągani przez grzech. Często w życiu stajecie się jego ofiarami.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 290a-c Maryja : Czcijcie Moje Niepokalane Serce [Tb 13,14], najmilsi synowie. Kościół zaprasza was dziś [Wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi] do kontemplowania tajemnicy miłości i miłosierdzia, ukrytej w Moim Niepokalanym Sercu. Gdy czcicie Moje Serce, oddajecie cześć Przenajświętszej Trójcy. Ona w nim otrzymuje Swą największą chwałę, gdyż uczyniła z Mego niebieskiego ogrodu [Pnp 4,12.16; 5,1] miejsce Swego Boskiego upodobania. W Nim Ojciec odzwierciedla się z radością. Słowo kładzie się w Nim jak w drogocennej kołysce. Duch Święty płonie w Nim najczystszą światłością Swej Boskiej Miłości [Pnp 8,6].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 302f Maryja : Moi ukochani synowie, nigdy nie traćcie ufności i nadziei! Tyle bowiem kiełków dobra i świętości rodzi się w ciszy i ukryciu, pomimo wielkiego hałasu wywoływanego wszędzie przez zło. Te drogocenne kiełki nowego życia pielęgnowane są każdego dnia w tajemnym ogrodzie Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12.16; 5,1].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 305b-q Maryja : Jestem Matką Czystości. Jestem Matką, zawsze Dziewicą. Jestem nieskalaną [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] bielą, wspaniałością Nieba, odzwierciedlającą w świecie Światłość Przenajświętszej Trójcy. Jestem świtem [Pnp 6,10; Ps 110,3; Hi 38,12-13] kończącym noc, Matką Łaski [Syr 24,18], oddalającą od was wszelki grzech. Jestem rajskim lekiem [Mirra-Pnp 5,5], który – jak łagodny balsam [Pnp 4,13-14; 5,1]– zamyka wszystkie wasze rany. Jestem Matką całą piękną [Pnp 4,7]: tota pulchra, tota pulchra, cała piękna, cała piękna! Moja Czystość jest przede wszystkim czystością umysłu. Mój rozum zawsze poszukiwał woli Pana, rozmyślał nad nią, aby ją zachowywać i nią żyć. Przyjmowałam Jego Słowo w uległości i w dziewictwie. Zawsze byłam uważna, aby je zrozumieć i w całej pełni zachować. W czasie całego Mojego ziemskiego życia nawet najdelikatniejszy cień zwątpienia lub błędu nigdy nie dotknął dziewiczej doskonałości Mojego umysłu, otwartego jedynie na przyjęcie daru Bożej Mądrości. Czystość umysłu była drogą, która doprowadziła Mnie do najgłębszej czystości serca. Moje Serce zostało w pełni uformowane, by przyjąć Miłość Boga i aby Mu ją odwzajemnić – w dziewiczym i matczynym porywie stworzenia, które wyrosło w ogrodzie Przenajświętszej Trójcy, w Bożym słońcu miłości otrzymanej i w doskonały sposób oddanej. Żadne ludzkie serce nigdy nie kochało i nie będzie nigdy kochać tak [Pnp 4,10] jak Serce waszej Niebieskiej Mamy. Ono rozwinęło się jak kwiat [Pnp 2,2] otwierający płatki, aby wniknął w nie blask [Pnp 6,10], piękno [Pnp 4,7] i zapach [Pnp 3,6] Nieba. Dlatego mogłam uformować ciało i krew Tego, który jest Lilią [Pnp 2,1] kochającą w szczególny sposób wszystkich czystych sercem. Najczystsza byłam też w miłości bliźniego. Po Jezusie żadne stworzenie nie kochało ludzi tak jak Serce waszej Matki. W tej doskonałej miłości do każdego człowieka znajduje się głębokie źródło [Pnp 4,12.15], z którego wypływa Moje Boskie [Iz 7,14; Mt 1,23] i powszechne macierzyństwo. Przez czystość serca wejdźcie ze Mną w największe głębiny Mojego życia, aby odkryć, jak czystą miałam duszę. Dusza staje się nieczysta, gdy zaciemnia ją i zakrywa choćby najmniejszy cień grzechu. Najlżejszy grzech powszedni przyćmiewa jej blask, niszczy i zatruwa wdzięk jej światła. Dzięki szczególnemu przywilejowi zostałam zachowana od grzechu pierworodnego i napełniona łaską [Łk 1,28]. Przez całe Moje ziemskie życie najmniejszy, najdrobniejszy grzech nigdy nie dotknął Mojej duszy – nawet na małą chwilę. Zawsze była samą światłością [Pnp 6,10; Ap 12,1], ciągle piękną [Pnp 4,7], całkiem czystą. Każda dusza stworzona przez Boga – jako duchowa – odbija Światłość Trójcy, jeśli jest wyniesiona do stanu uczestnictwa w naturze Samego Boga. Żadna jednak dusza nigdy nie będzie mogła tak wiernie odzwierciedlać wspaniałości Ojca, Syna i Ducha Świętego, jak to czyni dusza waszej Niebieskiej Mamy. Moje Ciało było szkatułą przechowującą drogocenny skarb najdoskonalszej czystości umysłu, serca i duszy. Tak więc i Moje ciało otoczone było światłem [Pnp 6,10; Ap 12,1] o nieskalanej [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] czystości. Miałam czyste ciało nie tylko dlatego, że zachowywałam je zawsze wolne od najmniejszego nawet grzechu nieczystości, lecz i dlatego, że Pan zechciał, by rozbłysło w nim w cudowny sposób Jego Boskie arcydzieło [Prz 8,22]. Moje ciało – które z racji swej macierzyńskiej funkcji miało się otworzyć w chwili wydawania na świat Syna i utracić wdzięk swej doskonałości – pozostało nienaruszone [Pnp 4,12] dzięki nadzwyczajnemu przywilejowi. Mogłam więc dać wam Syna, zachowując nienaruszony klejnot Mego dziewictwa. Pozostałam na zawsze Dziewicą, nawet w chwili Mojego macierzyńskiego daru.
– Byłam Dziewicą [Mt 1,23; Łk 1,26-27] przed narodzeniem Dziecka, ponieważ to, co się we Mnie dokonało, było wyłącznie dziełem Ducha Świętego [Łk 1,34-35].
– Byłam Dziewicą w czasie rodzenia Dziecka, ponieważ to, co się wtedy działo, stanowiło dzieło Przenajświętszej Trójcy. Otoczona zostałam Światłością Boga i Jego tajemnicą i tylko przed Nim Samym dokonało się cudowne narodzenie Mego Boskiego Syna.
– Pozostałam Dziewicą po narodzeniu, ponieważ nic nigdy nie zakłóciło cudownej doskonałości Mojego najczystszego ciała, powołanego do jedności z Moją niepokalaną [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] duszą, aby w osobie waszej Niebieskiej Mamy mógł w sposób doskonały jaśnieć najświętszy blask Boskiej Trójcy.
Brońcie tego przywileju, odrzucanego dziś przez wielu w sposób płytki i powierzchowny. Zawsze go brońcie!

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 317a Maryja : Jestem Niepokalanym [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Poczęciem. Jestem waszą Mamą [Jn 19,27], całą piękną [Pnp 4,7].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 385j Maryja : Tak więc zaczyna się jasno zarysowywać plan dotyczący małej trzódki – strzeżonej w ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Mojego Niepokalanego Serca – która pozostanie wierna Chrystusowi i Jego Kościołowi.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 394c-f Maryja : Popatrzcie na Mnie – waszą Niebieską Mamę [Jn 19,27; Ap 12,17], we wspaniałości Jej nadludzkiej piękności [Pnp 4,1.7] – i biegnijcie [Pnp 8,14] wszyscy śladem Mojego rajskiego zapachu [Pnp 4,16]. W Moim pięknie ma głębokie źródło wasza nadzieja i wasza pociecha. Jako «cała piękna»[Pnp 4,7] – tota pulchra – jestem dla was znakiem nadziei [Syr 24,18] w przeżywanych przez was dniach, w których Mojemu przeciwnikowi udało się wszystko skalać plamą grzechu i nieczystości. Żyjecie pod znakiem jego największego zniewolenia, zamazującego w was każdy ślad duchowego piękna. Grzech zaciemnia dusze, przeszkadzając im przyjąć wspaniałość życia i wspólnoty z Bogiem. Ciała są stale zezwierzęcane przez panowanie namiętności i nieczystości. Cywilizacja bez Boga przygniata swym ciężarem człowieka, zniekształcając w nim obraz jego pierwotnej godności. Uporczywe odrzucanie Boga rzuca cień na świat. Głębokie ciemności zstąpiły obecnie, aby wszystko okryć. Dlatego w tym czasie ukazuje się Niepokalana [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Mama [Jn 19,27; Ap 12,17] – jako znak waszej niezawodnej nadziei [Syr 24,18]. Moje matczyne zadanie polega na prowadzeniu dusz do łaski, serc – do miłości, ciał – do czystości, człowieka – do wielkiej godności dziecka Bożego, świata – do doskonałego uwielbienia Przenajświętszej Trójcy. Jako «cała piękna»[Pnp 4,7] – tota pulchra – jestem dla was także znakiem pocieszenia. Żyjecie w czasie wielkiego ucisku. Wzrastają próby i cierpienia wszystkich. Źli z uporem kroczą nadal drogą zła i grzechu, nie przyjmując Moich powtarzających się wezwań do nawrócenia i powrotu do Pana.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 413g Maryja : Spoglądam dziś z radością na was, zjednoczonych wspólnie w niebiańskim ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Mego Niepokalanego Serca, aby przeżywać zadziwiającą rzeczywistość Obcowania świętych. Jednoczy was ono, pomaga wam, wciąga wszystkich do walki o pełny tryumf Chrystusa, który nastąpi w przyjściu na świat Jego chwalebnego królestwa miłości, świętości, sprawiedliwości i pokoju.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 414 Maryja : Najmilsi synowie, rozważacie dziś niepokalaną [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] piękność waszej Niebieskiej Mamy. Jestem Niepokalanym Poczęciem. Jestem jedynym [Pnp 6,9] stworzeniem wolnym od wszelkiej zmazy grzechu – nawet grzechu pierworodnego. Jestem cała piękna [Pnp 4,7], tota pulchra. Pozwólcie się okryć Moim płaszczem piękna [Pnp 4,1.7], abyście i wy zostali oświetleni Moim niebiańskim blaskiem, Moim niepokalanym światłem [Pnp 6,10; Ap 12,1]. Jestem cała piękna [Pnp 4,7], ponieważ zostałam powołana na Matkę Syna Bożego [Iz 7,14, Mt 1,23; Łk 1,31-35.43] – dla uformowania dziewiczego Pączka, z którego zrodził się Boski Kwiat [por. Laska Aarona, która zakwitła Lb 17,23]. Powierzone Mi zadanie wpisane jest w najgłębszą tajemnicę waszego zbawienia. Zostałam od początku zapowiedziana jako nieprzyjaciółka szatana, która odniesie nad nim całkowite zwycięstwo: «Wprowadzę nieprzyjaźń pomiędzy ciebie a Niewiastę, pomiędzy jej potomstwo i twoje. Ono zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na jej piętę.»[Rdz 3,15] Jestem także ukazana jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1], która ma za zadanie walczyć z czerwonym Smokiem i jego potężną armią, zwyciężyć go, związać [Ap 20,1-3] i wtrącić do jego królestwa śmierci, aby na świecie mógł panować tylko Chrystus. W Piśmie Świętym jestem przedstawiona w blasku Mojej matczynej władzy królewskiej: «A oto inny znak ukazał się na Niebie: Niewiasta obleczona w słońce, księżyc pod Jej stopami, a na Jej głowie korona z gwiazd dwunastu.»[Ap 12,1] Wokół Mojej głowy jest korona z gwiazd dwunastu [Ap 12,1]. Korona to znak władzy królewskiej. Tworzy ją dwanaście gwiazd [Ap 12,1]. Stanowi ona symbol Mojej matczynej i królewskiej obecności w samym sercu ludu Bożego. Dwanaście gwiazd [Ap 12,1] symbolizuje dwanaście pokoleń Izraela, tworzących naród wybrany, wyróżniony i powołany przez Pana, aby przygotować przyjście na świat Syna Bożego, Odkupiciela. Ponieważ zostałam powołana na Matkę Mesjasza [Iz 7,14, Mt 1,23; Łk 1,31-35.43], dlatego uczestniczę w spełnianiu się obietnic. Jestem dziewiczym pączkiem [Lb 17,23], chlubą i chwałą [Tb 13,13] całego narodu izraelskiego. Kościół wysławia Mnie słowami: «Tyś chwałą Jeruzalem! Tyś radością Izraela! Tyś chlubą naszego narodu!»[Jdt 15,9] Tak więc dwanaście pokoleń Izraela tworzy dwanaście drogocennych pereł diademu, który koronuje Moją głowę i ukazuje Moją matczyną władzę królewską. Dwanaście gwiazd [Ap 12,1] oznacza także dwunastu Apostołów będących fundamentem, na którym Chrystus zbudował Swój Kościół. Podczas trzech lat publicznej misji Jezusa często przebywałam z nimi, dodawałam im odwagi, by szli za Nim i wierzyli w Niego. Zajęłam z Janem ich miejsce pod Krzyżem [Jn 19,25-26] w chwili ukrzyżowania, agonii i śmierci Mojego Syna Jezusa. Z nimi brałam udział w radości Jego zmartwychwstania; z nimi modliłam się [Dz 1,14] i uczestniczyłam w chwalebnej chwili Pięćdziesiątnicy [Dz 2,1-4]. Podczas Mojego ziemskiego życia pozostawałam przy nich, przez modlitwę i Moją macierzyńską obecność, aby udzielać im pomocy, formować ich, zachęcać i doprowadzić do wypicia kielicha, który Ojciec Niebieski im przygotował. Dzięki temu jestem Matką [Jn 19,27] i Królową Apostołów, którzy tworzą wokół Mojej głowy dwanaście lśniących gwiazd [Ap 12,1] Mojej matczynej władzy królewskiej. Jestem Matką i Królową [Ap 12,1] całego Kościoła. Dwanaście gwiazd [Ap 12,1] oznacza jeszcze jedną nową rzeczywistość. Apokalipsa ukazuje Mnie jako wielki znak na Niebie, Niewiastę obleczoną w słońce [Ap 12,1], walczącą ze Smokiem i jego potężną armią zła [Ap 12,17]. Gwiazdy wokół Mojej głowy [Ap 12,1] oznaczają tych, którzy poświęcają się Memu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6], stanowią część Mojego zwycięskiego zastępu, pozwalają Mi się prowadzić do walki w tej bitwie dla osiągnięcia na koniec naszego największego zwycięstwa. Wszyscy Moi najmilsi synowie i dzieci poświęcone Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6] są dziś wezwane, by stać się apostołami czasów ostatnich, i stanowią najjaśniejsze gwiazdy Mojej królewskiej korony [Ap 12,1]. Tak więc dwanaście gwiazd [Ap 12,1], formujących jaśniejącą koronę Mojej matczynej władzy królewskiej, to pokolenia Izraela, pierwsi Apostołowie oraz apostołowie tych ostatnich czasów. W dniu święta Mojego Niepokalanego Poczęcia proszę was wszystkich, byście utworzyli najcenniejszą część Mojej korony i stali się lśniącymi gwiazdami, szerzącymi po całym świecie łaskę [Syr 24,18; Łk 1,28], świętość [Łk 1,42; Tb 13,13], piękno [Pnp 4,1.7] i chwałę [Tb 13,13; Jdt 15,9] waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 420j Maryja : Dzięki temu, kiedy Syn Człowieczy powróci, znajdzie jeszcze wiarę na ziemi w tych wszystkich, którzy Mi się poświęcą [Pnp 8,6] i pozwolą się zgromadzić w niebiańskim ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Mego Niepokalanego Serca.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 429c Maryja : Jezus właśnie kształtuje Swój Kościół potężnym działaniem Ducha Świętego i w ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Niepokalanego Serca waszej Niebieskiej Mamy. To nowy Kościół światłości, lśniący bardziej niż tysiąc słońc razem wziętych.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 437j Maryja : Wtedy pozostanie wierna jedynie mała reszta, której będę strzegła w ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Mojego Niepokalanego Serca.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 438a-e Maryja : Kontemplujecie Mnie dziś w blasku Mego Niepokalanego [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Poczęcia. Pozwólcie się ogarnąć Mojemu światłu [Tb 13,13; Pnp 6,10; Ap 12,1] łaski [Syr 24,18], świętości [Łk 1,42] i dziewiczego piękna [Pnp 4,1.7]. Moje umiłowane dzieci [Ap 12,1] i synowie [Jn 19,26] Mi poświęceni [Pnp 8,6], wesprzyjcie Mój plan i wejdźcie wszyscy jak najszybciej do duchowego Wieczernika Mojego Niepokalanego Serca!
– Moje Niepokalane Serce jest niebiańskim ogrodem [Pnp 4,12.16; 5,1], w którym chcę was zgromadzić i złożyć w ofierze, by doskonale uwielbić Najświętszą Trójcę w tych czasach odstępstwa.
– Moje Niepokalane Serce jest bezpiecznym schronieniem. Przygotowałam je, abyście mogli pogodnie przeżyć bolesne chwile wielkiego ucisku.
– Moje Niepokalane Serce jest promienną [Tb 13,13] drogą [Syr 24,18] prowadzącą was na radosne spotkanie z Jezusem, który właśnie ma do was powrócić w chwale. Odpowiedzcie na naglącą prośbę, z jaką zwracam się do was przez Dzieło Kapłańskiego Ruchu Maryjnego i za pośrednictwem Mego małego syna. Posyłam go na cały świat, aby doprowadzić wszystkich ludzi do poświęcenia się Memu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Uczestniczycie w Moim macierzyńskim planie. Polega on na przygotowywaniu serc i dusz na przyjęcie przychodzącego Pana.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 461 Maryja : Cieszcie się, najmilsi synowie, wraz z całym Niebem, które kontempluje dziś – w Boskim świetle Przenajświętszej Trójcy – wspaniałość waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27]. Jestem Niepokalanym [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Poczęciem. Jestem najczystszym odbiciem światła [Pnp 6,10; Ap 12,1], miłości [Pnp 4,10; Syr 24,18] i świętości [Tb 13,13, Łk 1,42] Boga. Jestem tota pulchra – cała piękna [Pnp 4,7]. Dzięki temu jedynie mogłam być gotowa do wypełnienia Mojego dziewiczego i macierzyńskiego zadania bycia Bramą Nieba – Janua coeli [Prz 8,34; Pnp 8,9]. Jestem Bramą [Prz 8,34], która otwiera się na nadzieję. W tej właśnie chwili gdy cała ludzkość – ze względu na grzech popełniony przez pierwszych rodziców i zwycięstwo Węża – poznała godzinę porażki i śmierci, zostałam zapowiedziana jako Brama, która otworzy się, by na świat wylała się nadzieja [Syr 24,18]. «Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę, a ty zmiażdżysz mu piętę.»[Rdz 3,15] Jestem Bramą [Prz 8,34] otwierającą się na Mój największy dar. Otwarła się ona w chwili narodzin Mojego Syna Jezusa. Dzięki Mojej matczynej współpracy przyszedł do was Odkupiciel, wasz Zbawiciel. To On jest Moim zwycięskim potomstwem, które na zawsze zetrze głowę Węża i odniesie ostateczne zwycięstwo nad szatanem, nad złem i śmiercią. Jestem Matką pierwszego Adwentu i Bramą [Prz 8,34] Niebios, przez którą przechodzi Jezus, aby przyjść do was – w słabości i pokorze ludzkiej natury. Jestem Bramą [Prz 8,34], która otwiera się dla waszego zbawienia, abyście wszyscy przez nią przeszli i aby doszło do waszego osobistego spotkania z Panem [Prz 8,35]. Po to Mój Syn Jezus ustanowił Mnie prawdziwą Matką całej ludzkości [Jn 19,27; Syr 40,1]. Jeśli przejdziecie przez tę Bramę [Prz 8,34], wejdziecie do niebiańskiego ogrodu [Pnp 4,12] umartwienia [Łk 2,35; Jn 19,25] i pokuty, wiary [Łk 1,45] i modlitwy [Dz 1,14], pokory [Łk 1,48] i czystości [Mt 1,23], miłości [Pnp 4,10; Syr 24,18] i świętości [Tb 13,13, Łk 1,42]. W tej matczynej własności Jezus doświadcza każdego dnia wielkiej radości spotykania was. Jezus udziela wam Swojej łaski, oświeca was Swoim Słowem, jednoczy się z wami – dzięki Swej rzeczywistej obecności eucharystycznej. Napełnia wasze dusze Swą Boską wspaniałością. Doprowadza wasze serca do pełnej radości i pokoju. Jestem Bramą [Prz 8,34; Pnp 8,9] otwierającą się na nową epokę, która czeka was i właśnie ma przyjść na świat. Dlatego w waszych czasach nazywana jestem Matką drugiego Adwentu. Jak przeze Mnie Jezus przyszedł do was w słabości i pokorze Swej ludzkiej natury, tak również przeze Mnie Jezus powróci do was we wspaniałości Swej chwały, dla ustanowienia Swego królestwa na świecie. Moja obecność wśród was musi stawać się coraz silniejsza, stała i nadzwyczajna. Przez nią chcę wam ogłosić, że powinniście podnieść głowy spod ciężkiego brzemienia wielkiego ucisku, który właśnie przeżywacie, ponieważ bliskie jest wasze wyzwolenie. Jestem Bramą [Prz 8,34; Pnp 8,9], która otwiera się na nowe, czekające was czasy. Wejdźcie wszyscy do Mojego Niepokalanego Serca przez wasze poświęcenie się [Pnp 8,6]. W tych czasach drugiego Adwentu czuwajcie na modlitwie [Dz 1,14] i w wierze. Czekajcie z zapalonymi lampami – wewnątrz Bramy Nieba [Prz 8,34-35] waszej Niebieskiej Mamy – na bardzo bliski powrót Pana Jezusa w chwale.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 485k Maryja : Pozwólcie Mi się wszyscy nieść i gromadzić w bezpiecznym schronieniu [Pnp 4,12.16; 5,1] Mego Niepokalanego Serca. Przygotowałam je wam właśnie na te ostatnie czasy.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 507b,e,g Maryja : To są lata, w których właśnie formuję Sobie nowy Kościół i nową ludzkość w niebiańskim ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Mojego Niepokalanego Serca.(...) Gromadzę [Tb 13,13] więc ze wszystkich stron ziemi Moje małe dzieci [Jn 19,27; Ap 12,17], strzegę je zazdrośnie w bezpiecznym schronieniu [Pnp 4,12.16; 5,1] Mego Niepokalanego Serca. Chcę je ochronić i ocalić w chwili wielkiej próby, która właśnie dla was wszystkich nadeszła.(...) Ze wszystkich stron wzywam więc Moje maleństwa do poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6], do powierzenia Mi siebie jak dzieci. W ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Mojego Niepokalanego Serca formuję Sobie każdego dnia Nowy Kościół: święty, zjednoczony, wiernie głoszący Ewangelię, dający doskonałe świadectwo Jezusowi.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 513b-d Maryja : Moją osobistą i szczególną interwencją formuję wszędzie Mój zastęp, aby walczyć w tej końcowej fazie bitwy [Ap 12,17] i osiągnąć Moje największe zwycięstwo [Rdz 3,15; Ap 20,1-3]. Z jaką radością patrzę na Moje małe dzieci [Jn 19,27; Ap 12,17] biegnące ze wszystkich stron do niebieskiego ogrodu [Pnp 4,12.16; 5,1] Mojego Niepokalanego Serca. Nadeszła właśnie godzina. Jeszcze jeden raz ustami dzieci i niemowląt Pan zwycięży hałaśliwy zgiełk Swych przeciwników i unicestwi moc wszystkich Swoich wrogów. Ja, wasza Niebieska Mama [Jn 19,27; Ap 12,17], również – tak jak Pan – napełniam biednych dobrami [Łk 1,53].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 526b-d Maryja : Z najmniejszymi [Jdt 9,11] odnoszę tryumf [Rdz 3,15] Mojego Niepokalanego Serca, a Jezus ustanawia Swoje chwalebne Królestwo w świecie. Z najmniejszymi [Jdt 9,11] mogę formować Kościół wierny, który jest już gotowy do narodzenia się [Ap 12,2; Pnp 8,5+2,3] w matczynym ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Mego Niepokalanego Serca. Z najmniejszymi [Jdt 9,11] prowadzę Moją bitwę [Rdz 3,15; Ap 12,17] przeciw potężnemu zastępowi pysznych [Jdt 9,10] i wielkich, którzy rzucili Panu swoje wyzwanie. W ten sposób jeszcze raz Pan potwierdzi Swoją moc i ustami dzieci oraz niemowląt unicestwi siły wszystkich Swych przeciwników.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 562g-i, m-n Maryja : Moje Niepokalane Serce jest drogocennym ogrodem [Pnp 4,12] zawierającym w sobie całą miłość [Pnp 4,10], jaką wasza Niebieska Mama [Jn 19,27] posiada dla Swoich dzieci [Ap 12,17]. Wy wszyscy powinniście wejść do Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,16; 5,1], aby móc odczuć siłę i czułość Mojej matczynej miłości [Syr 24,18]. Wraz z ofiarowaniem się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6] wchodzicie do bezpiecznego schronienia [Pnp 8,7], które Niebieska Mama zbudowała dla was na bolesne godziny wielkiego ucisku [Ap 12,17]. (...) Gdzież znajdziecie schronienie w straszliwej nawałnicy, która wstrząsa niebem i ziemią z powodu szerzącej się nienawiści, wybuchającej przemocy, popełnianego zła, wychwalanego grzechu, nieczystości ogarniającej cały świat? Wszyscy jesteście wezwani do znalezienia pomocy i opieki w niebiańskim ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Mojej matczynej miłości [Syr 24,18]. Dlatego też Kościół i ludzkość coraz jaśniej będą widzieć, że Moje Niepokalane Serce jest niezawodnym Schronieniem, jakie Najświętsza Trójca przygotowała dla waszego zbawienia w godzinie, w której Sprawiedliwość ukaże się w całej Swej Boskiej mocy.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 578f-g Maryja : – Siłą małych [Jdt 9,11] przyprowadzę do Boga tę biedną ludzkość, oszukaną i zwiedzioną przez fałszywe ideologie, szczególnie pochwyconą w pułapkę wielkiego błędu ateizmu.
Szatan, Lucyfer, Wąż starodawny chciał przez to odnowić przed Bogiem swe pełne pychy wyzwanie, prowadząc ludzkość do powtórzenia swego gestu buntu przeciw Panu: non serviam: nie będę służył. Dlatego Ja gromadzę w ogrodzie [Pnp 4.12.16; 5,1] Mego Niepokalanego Serca wielką armię Moich małych dzieci [Rdz 3,15; Ap 12,17] i ofiarowuję je dla doskonałego wypełnienia Woli Ojca Niebieskiego. W nich i przez nie powtarzam Mój gest pokornej i doskonałej uległości wobec Jego Woli, powtarzając Moje fiat: niech Twoja Boska Wola się stanie [Łk 1,38]. Siłą małych [Jdt 9,11] uzdrowię tę ludzkość chorą i zranioną grzechem, pychą, przemocą i nieczystością. To dlatego z łagodną stanowczością prowadzę wszystkie Moje małe dzieci [Jn 19,27; Ap 12,17] drogami świętości, pokory, miłości [Syr 24,18] i czystości. Ten świat stanie się ogrodem, w którym Pan będzie znowu kochany. Będzie Mu się doskonale służyć i uwielbiać Go. Tak dokona się wielkie, przepowiedziane i wyśpiewane przez Boże Pisma zwycięstwo: «Usta dzieci i niemowląt oddają Ci chwałę, na przekór Twym przeciwnikom, aby poskromić nieprzyjaciela i wroga» (Ps 8,3).

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 602b Maryja : Jestem Niepokalanym [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Poczęciem. Jestem cała piękna [Pnp 4,7]: tota pulchra. Jestem żyjącym tabernakulum [Łk 1,32] Najświętszej Trójcy, w której Ojciec jest stale uwielbiany [Łk 1,38], Syn – doskonale kochany [Łk 1,46-47], a Duch Święty – w pełni posiadany [Łk 1,35]. Jestem bramą [Prz 8,34; Pnp 8,9] otwierającą się dla waszego zbawienia. Moja macierzyńska [Jn 19,26-27] rola polega na przygotowaniu was na przyjęcie Mojego Syna, który przychodzi.

"Tajemnica Maryi" 20 Św Ludwik Grignion de Montfort : Szczęśliwy, po tysiąckroć szczęśliwy człowiek, któremu Duch Święty wyjawia Tajemnicę Maryi, któremu otwiera się ‘ogród zamknięty’[Pnp 4,12], by wszedł do niego ten ‘zdrój zapieczętowany’[Pnp 4,12], by z niego czerpał i pił obficie żywe wody łaski! W tej Istocie Umiłowanej, znajdzie tylko samego Boga, a nic ze stworzenia, Boga nieskończenie świętego i wielkiego, a jednocześnie pochylającego się ku słabościom człowieka. Bóg jest wszędzie, można Go więc znaleźć wszędzie, ale nigdzie Bóg nie jest bliższy stworzeniu i dostępniejszy jego słabości niż w Maryi, skoro właśnie po to do Niej zstąpił. Wszędzie indziej jest On Chlebem mocnych i Chlebem aniołów, lecz w Maryi jest On Chlebem dzieci [Jn 19,27].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 5/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Maryja jest 'Zdrojem zapieczętowanym' (Pnp 4,12), wierną Oblubienicą Ducha Świętego, do której Jemu tylko przystęp dozwolony. Maryja jest świątynią i miejscem odpoczynku Trójcy Przenajświętszej, gdzie Bóg przebywa we wspaniałości i chwale większej niż w jakimkolwiek innym przybytku świata, nie wyłączając stolicy Jego wyniesionej ponad cherubinów i serafinów. I żadnemu, choćby najczystszemu stworzeniu, nie bywa dany wstęp do tej świątyni bez szczególnego przywileju [Pnp 5,1].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 263/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Ale jakże trudno, takim jak my grzesznikom, uzyskać zezwolenie, zdolność, potrzebne światło, by wejść aż do miejsca tak wspaniałego i świętego, strzeżonego już nie przez cherubina, jak dawny raj ziemski, lecz przez samego Ducha Świętego, który stał się jego wszechwładnym panem i który mówi: Jesteś ogrodem zamkniętym, siostro moja i oblubienico, jesteś ogrodem zamkniętym, zdrojem zapieczętowanym (Pnp 4,12). Maryja jest zamknięta, jest opieczętowana, nędzne dzieci Adama i Ewy, wygnane z raju ziemskiego, nie mają wstępu do tego raju bez szczególniejszej łaski Ducha Świętego, którą winni sobie wysłużyć.


OGRÓD ZAMKNIĘTY: Pnp 5,1 - Pnp 4,12.16
SIOSTRA NASZA: Pnp 5,1-2 - Pnp 4,9-10.12
OBLUBIENICA DUCHA ŚWIĘTEGO: Pnp 5,1 - Iz 11,2; Pnp 2,3.16; 4,8-12; 8,5; Mt 1,18.20; Łk 1,35
PRZYJACIÓŁKA NASZA: Pnp 5,2 - Pnp 4,1.7
NIESKALANA (JEDYNA, BEZ SKAZY, NIEPOKALANA): Pnp 5,2 - Pnp 4,7; 6,9; (Mdr 3,13)
MIRRA (wonna żywica lecząca rany): Pnp 5,1.5 - Pnp 3,6; 4,14; Syr 24,15

Pnp 5:1-2
1. Wchodzę do mego ogrodu, siostro ma, oblubienico; zbieram mirrę mą z moim balsamem; spożywam plaster z miodem moim; piję wino moje wraz z mlekiem moim. Jedzcież, przyjaciele, pijcie, upajajcie się, najdrożsi!
2. Ja śpię, lecz serce me czuwa: Cicho! Oto miły mój puka! Otwórz mi, siostro moja, przyjaciółko moja, gołąbko moja, ty moja nieskalana, bo pełna rosy ma głowa i kędziory me - kropli nocy.
Pnp 5:5
5. Wstałam, aby otworzyć miłemu memu, a z rąk mych kapała mirra, z palców mych mirra drogocenna - na uchwyt zasuwy.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-125 Maria Valtorta : Doszli do drzwi domu. Jezus puka do zamkniętych drzwi, a Juda Alfeusz mówi: «Można by więc powiedzieć: “Otwórz mi, siostro, oblubienico moja, umiłowana, gołąbko, nieskalana...”» [Pnp 5,2]
Ale kiedy drzwi się uchylają i kiedy się ukazuje słodkie oblicze Dziewicy, Jezus wymawia tylko jedno łagodne słowo, otwierając ramiona, aby Ją objąć: «Mamo!»
«O! Mój Synu! Błogosławiony! Wejdź i niech pokój i miłość będą z Tobą!» - Maryja
«I z Moją Mamą, i z domem, i z tymi, którzy tu są» – mówi wchodząc Jezus, za którym idą apostołowie.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 3-17 Jezus : Jednak, Moja słodka Matko [Łk 1,43] – najczystsza Przewodniczko [Mdr 8,10.13.17-18] dusz do Twego Syna, Gwiazdo [Pnp 6,10; Ap 2,28] święta, która je prowadzisz, słodka Nauczycielko [Mdr 8,18; Prz 6,20-21; 8,32-36] świętych, czuła Karmicielko najmniejszych, Zbawcza [Mdr 8,13.17] opiekunko niedomagających – nie zawsze będą przychodzić do Ciebie stworzenia, które nie odrzucają świętości... lecz [przyjdą] trędowaci, przerażający, fetor, gmatwanina węży [oplecionych] wokół rzeczy nieczystych... Przyjdą, pełznąc do Twoich stóp, o Królowo [Ps 45,10.14; Ap 12,1] rodzaju ludzkiego, aby krzyczeć: “Litości! Pomóż nam! Doprowadź nas do Twojego Syna!” I będziesz musiała położyć rękę, tę białą rękę [Pnp 5,5] na ranach, oderwać gołębi wzrok [Pnp 1,15; 4,1] od Raju i [przenieść go] na piekielną brzydotę, oddychać odorem grzechu i nie uciec. Więcej nawet – przycisnąć do serca [Pnp 8,6-7] tych, których szatan okaleczył, płody poronione, zgniliznę... obmyć je łzami i przyprowadzić do Mnie... Wtedy powiesz: “Jakże trudno być Matką Odkupiciela!” Ale uczynisz to, bo jesteś Matką...[Jn 19,27] Całuję i błogosławię Twoje dłonie [Pnp 5,5], poprzez które przyjdzie do Mnie wiele stworzeń, a każde z nich przyniesie Mi chwałę. Zanim jednak to stworzenie będzie Moją chwałą, stanie się Twoją chwałą [Łk 1,48], Matko święta [Tb 13,13]. Wy, drogie uczennice, idźcie za przykładem Nauczycielki [Mdr 8,18; Prz 6,20-21; 8,32-36] Mojej oraz Jakuba, Judy i tych wszystkich, którzy pragną kształtować się w Łasce [Łk 1,28] i Mądrości. Idźcie za Jej słowem [Mdr 8,18; Prz 6,20-21; 8,32-36]. To Moje [słowo], lecz słodsze. Nie trzeba do niego już nic dodawać, jest to bowiem słowo Matki Mądrości [Mdr 8,10.13.17-18].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 208/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Daje im najwyszukańsze potrawy ze stołu Bożego; daje im chleb życia, który Ona przysposobiła. Drogie dzieci, mówi im słowami mędrca Pańskiego, nasyćcie się mymi owocami (Syr 24,19), tzn. Jezusem, owocem żywota [Łk 1,42; Ap 2,7; Jn 6,54], który dla was wydałam na świat. Chodźcie, powtarza im, spożywajcie mój chleb, którym jest Jezus, i pijcie wino Jego miłości, które zmieszałam z mlekiem piersi moich (Pnp 5,1 i Prz 9,5). Jako Skarbniczka i Szafarka łask Najwyższego zużywa Ona znaczną a najlepszą ich część, by nią żywić i utrzymywać dzieci i sługi swoje. Utyją oni na chlebie żywym, będą upojeni winem, które rodzi dziewice (Za 9,17). Są noszeni przy piersi matczynej (Iz 66,12) Z łatwością znoszą oni jarzmo Chrystusa i nie odczuwają jego ciężaru, skutkiem oleju pobożności, którym Maryja czyni je lekkim.


NAJPIĘKNIEJSZA Z NIEWIAST: Pnp 6,1
NIESKALANA (JEDYNA, BEZ SKAZY, NIEPOKALANA): Pnp 6,9 - Pnp 4,7; 5,2; (Mdr 3,13)
KRÓLOWA NIEBA I ZIEMI: Pnp 6,8-10 - Ps 45,10.14; Syr 24,4-6; Ap 12,1
JUTRZENKA, ZORZA PORANNA, ŚWIT, GWIAZDA PORANNA (WENUS): Pnp 6,10 - Hi 38,12-13; Ps 110,3b; Ap 2,28
OBLECZONA W ŚWIATŁOŚĆ: Pnp 6,10 - Ap 12,1; Tb 13,13; Hi 38,12-13; Ps 110,3b
OBROŃCZYNI NASZA (WIEŻA DAWIDA, WAROWNIA, TARCZA, BASZTA, MUR, BROŃ): Pnp 6,4.10 - Pnp 4,4; 8,10; Tb 13,14
ŚWIĘTA I BŁOGOSŁAWIONA: Pnp 6,9 - Tb 13,13; Jdt 13,18; Łk 1,28.42.45

Pnp 6:1-10
1. Dokąd odszedł twój umiłowany, o najpiękniejsza z niewiast? W którą zwrócił się stronę miły twój, byśmy go wraz z tobą szukały?
2. Miły mój zszedł do swego ogrodu, ku grzędom balsamicznym, aby paść [stado swoje] w ogrodach i zbierać lilie.
3. Jam miłego mego, a mój miły jest mój, on [stado swoje] pasie wśród lilii.
4. Piękna jesteś, przyjaciółko moja, jak Tirsa, wdzięczna jak Jeruzalem, groźna jak zbrojne zastępy.
5. Odwróć ode mnie twe oczy, bo niepokoją mnie. Włosy twoje jak stado kóz falujące na [górach] Gileadu.
6. Zęby twoje jak stado owiec wychodzących z kąpieli, każda z nich ma bliźniaczą, nie brak żadnej.
7. Jak okrawek granatu skroń twoja, za twoją zasłoną.
8. Sześćdziesiąt jest królowych i nałożnic osiemdziesiąt, a dziewcząt bez liczby,
9. [lecz] jedyna jest moja gołąbka, moja nieskalana, jedyna swej matki [Anny], wybrana swej rodzicielki. Podziwiają ją dziewczęta i zwą ją szczęśliwą [błogosławioną], królowe i nałożnice ją wysławiają:
10. Kimże jest ta, która świeci z wysoka jak zorza, piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce, groźna jak zbrojne zastępy?

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 11.11.93 Jezus : Mój Boże, mój Boże! Kim jest ta, która wschodzi jak jutrzenka [Pnp 6,10], połyskująca w półmroku jak gwiazda poranna? Kim jest ta piękniejsza niż księżyc, odziana w słońce [Pnp 6,10; Ap 12,1] i z Sercem Swym jak portal szeroko otwartym? «To Niebios Królowa [Pnp 6,8-10], To Matka Moja [Łk 1,43] i wasza [Jn 19,27] najbardziej zachwycająca z niewiast, piękna jak Niebiosa, promieniejąca [Pnp 6,10; Tb 13,13] Moją Chwałą [Ps 45,14], jedyna [Pnp 6,9] w Swej Doskonałości, Rozkosz [Prz 8,30] Mojej Duszy."

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-20 Św.Józef : Jesteś piękniejsza niż zorza. Twoje serce jaśnieje bardziej niż słońce [Pnp 6,10], o, Ty, której miłość jest tylko dla Boga i ludzi, bo chcesz im dać Zbawiciela przez Swoją niewieścią ofiarę. Pójdź, moja umiłowana.»

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-36 Jezus : Chodź tu, Moja Matko. Nie płoń się i nie odchodź zawstydzona, słodka gołąbko [Pnp 6,9] Boga. Twój Syn jest Słowem Boga i może mówić o Tobie i o Twej tajemnicy, o Twoich tajemnicach, o najwyższa Tajemnico Boga…. Tu, Margcjamie, Janie, Szczepanie oraz wy, uczennice, [usiądźcie] naprzeciw otwartych drzwi skromnej siedziby Tej, która jest Czysta pośród wszystkich niewiast.... Posłuchajcie jednak wy, którzy teraz wiecie, że jest jedyna [Pnp 6,9] Niewiasta, w której nie ma skazy [Pnp 4,7; 6,9], jedyne Stworzenie, które nie wywoła ran Odkupiciela, posłuchajcie o drugim przemienieniu Maryi, Wybranki Boga.... śpiewała w porywie serca: “Niech przyjdzie Mój Umiłowany do Swego ogrodu. Niechaj spożywa owoce ze Swoich drzew...[Pnp 4,16] Niech Mój Umiłowany zstąpi do Swego ogrodu na grządki wonności, aby się nasycić w tych ogrodach i zbierać lilie [Pnp 6,2]. Ja jestem Mego Umiłowanego, a Mój Umiłowany jest Mój. On syci się wśród lilii! [Pnp 6,3; 2,16]”

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 83c-d Maryja : Mój przeciwnik sądzi, że pewnego dnia szczycić się będzie swoim całkowitym zwycięstwem nad światem, Kościołem i duszami. Tymczasem właśnie wtedy Ja wkroczę – straszna [Pnp 6,4.10] i zwycięska. Jego porażka będzie ogromna [Rdz 3,15; Ap 20,1-3], tym bardziej, że będzie pewien swego zwycięstwa na zawsze [Ap 11,7-10].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 313c-k Maryja : Wzywam was dziś wszystkich do publicznego i odważnego dawania świadectwa. Skierujcie wasz wzrok na waszą Niebieską Mamę [Jn 19,27], rodzącą się jak «jutrzenka [zorza] o świcie, piękną jak księżyc»[Pnp 6,10]. Co zaciemnia dziś ludzkie życie? Mrok buntu przeciw Bogu oraz uparte i powszechne negowanie Go. Powinniście wszędzie wznosić potężny okrzyk: Bóg istnieje! Któż jest jak Bóg! Jedynie w powrocie do Boga otwiera się przed ludzkością możliwość ocalenia. Powinniście więc odważnie rozszerzać Moją matczyną prośbę o nawrócenie i o powrót do Pana – drogą modlitwy i pokuty, miłości i postu. Przez krótki czas będziecie jeszcze żyli w tym sprzyjającym czasie, udzielonym ludzkości dla jej nawrócenia. Wpatrujcie się w waszą Niebieską Mamę, która rodzi się «promienna jak słońce»[Pnp 6,10]. Co rzuca dziś cień na piękno i wspaniałość Kościoła? To dym błędów, którymi osnuł go szatan. Są one coraz bardziej rozpowszechnione i prowadzą bardzo wiele dusz do utraty wiary. Co jest przyczyną tak wielkiego rozpowszechnienia się błędów i wielkiego odstępstwa? Niewierni pasterze. Milkną wtedy, kiedy powinni odważnie mówić, potępiać błędy i bronić Prawdy. Nie interweniują wtedy, gdy powinni demaskować drapieżne wilki, które w owczej skórze wśliznęły się do owczarni Chrystusa. To są milczące psy, pozwalające na rozszarpywanie stada. Wy zaś powinniście mówić z mocą i odwagą, aby potępić błąd i rozszerzać jedynie Prawdę. Oto godzina waszego publicznego i odważnego dawania świadectwa. Również głęboki podział – istniejący w łonie Kościoła i rosnący z dnia na dzień – rzuca cień na jego wspaniałość. Powinniście więc świadczyć o jedności przez mocną więź z Papieżem i Biskupami z nim zjednoczonymi. Nie idźcie za Biskupami przeciwstawiającymi się Papieżowi! Bądźcie odważnymi obrońcami Papieża i otwarcie demaskujcie tych, którzy odrzucają jego nauczanie i podają sprzeczne z nim nauki. Wpatrujcie się w waszą Niebieską Mamę, która rodzi się «straszna jak zbrojne zastępy w boju»[Pnp 6,4.10]. Co osłabia wasze siły i co zatrzymuje was, zatrwożonych, wobec wielkiego ataku Mojego przeciwnika? To tolerowanie grzechu, który pozbawia was życia Mojego Syna Jezusa; to również wielkie lekceważenie modlitwy, udzielającej wam Jego własnej siły. Bądźcie dziś odważnymi świadkami w walce z grzechem. Niech dzięki wam na nowo rozbłyśnie w Kościele wielki dar, udzielany wam przez Jezusa w sakramencie pojednania. Zacznijcie znowu często się spowiadać i więcej się modlić! Módlcie się ze Mną, odmawiajcie Różaniec Święty! Prawdą jest to, co powiedział tu Papież. Bliska jest największa kara. Mówię wam więc: powierzcie Mi siebie i przypomnijcie sobie, że bronią, której należy używać w tych straszliwych chwilach, jest Święty Różaniec. Dzięki temu będziecie formować Mój zastęp, który prowadzę obecnie do największego zwycięstwa.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 326h Maryja : Co zrobić, by – w chwili krwawego bicza tej straszliwej próby – nie zagubić się, nie zniechęcić, pozostać silnym w wierze i wiernym jedynie Jezusowi i Jego Ewangelii? Moje Niepokalane Serce stanie się waszą silną obroną, tarczą [Pnp 4,4; 6,10], która ochroni was przed wszystkimi atakami Mojego przeciwnika.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 333b-d Maryja : Moje narodzenie jest przyczyną waszej radości. Gdy wasza Niebieska Mama rodziła się – jak wstający świt [Pnp 6,10; Ps 110,3; Hi 38,12-13] – promienny dzień waszego zbawienia stał się dla was bliski i pewny. Przy Mojej kołysce Niebo drży z radości wraz z niezliczonymi zastępami anielskimi, które ciągle czekały na ten niewysłowiony moment. Wokół Mojej kołyski zgromadziły się w radości dusze proroków i sprawiedliwych, którzy – przygotowując się i ufając – żyli w oczekiwaniu na to szczęśliwe wydarzenie. Nad Moją kołyską pochyla się Ojciec z ogromem Swej szczególnej miłości, kontemplujący arcydzieło [Prz 8,22] Swego stworzenia. Pochyla się Słowo, w oczekiwaniu na chwilę, kiedy będzie mogło spocząć w Moim dziewiczym i matczynym łonie. Pochyla się również Duch Święty, który udzielał już Mojej duszy pełni Swej miłości. Moje narodzenie jest także powodem wielkiej radości dla was wszystkich, którzy lubicie Mnie wzywać jako przyczynę waszej radości [Łk 1,44]. Moje narodzenie jest także przyczyną waszej nadziei. Odkupienie – oczekiwane od tylu wieków, upragnione i zapowiadane przez proroków – ma się właśnie stać konkretnym wydarzeniem historii. Rodzę się, aby zrodzić Jezusa, waszego Odkupiciela i Zbawiciela. To nowa jutrzenka [Pnp 6,10; Ps 110,3; Hi 38,12-13] wstająca dla całej ludzkości. Grzech zostanie wkrótce zwyciężony, dla ducha zła nadchodzi chwila jego całkowitej porażki, a całe stworzenie przygotowuje się na przyjęcie daru całkowitej odnowy. Moje narodzenie staje się więc przyczyną nadziei dla was wszystkich, którzy lubicie Mnie wzywać jako Matkę nadziei [Syr 24,18]. Moje narodzenie jest przede wszystkim przyczyną waszej pociechy. Maleńka istota – zaledwie narodzona, którą dziś widzicie jeszcze w kołysce – ma do spełnienia cudowny plan stania się Matką Jezusa i Matką całej ludzkości [Jn 19,27; Ap 12,17; Syr 40,1]. To daje wam wielką pociechę w bolesnych czasach, które przeżywacie. Macie bowiem wszyscy Niepokalaną [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Matkę, która zna was i rozumie, pomaga wam i broni [Pnp 4,4; 6,10]. Jakąż pociechą – zwłaszcza w krwawych godzinach wielkiego cierpienia, do którego jesteście wezwani – jest dla was pewna świadomość, że Niebieska Mama zawsze stoi przy was, aby dzielić wasze cierpienie [Łk 2,35], umacniać ufność [Ba 4,21-22] i być pociechą [Łk 1,43-44] w licznych boleściach.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 344l Maryja : Jestem jutrzenką [zorza poranna Pnp 6,10], która wschodzi, aby zapowiedzieć wam wielki dzień Pański.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 345j-k Maryja : Jestem szczególnie blisko Kościoła w tych czasach jego bolesnej próby i krwawego oczyszczenia. Rozumiecie więc znaczenie Moich obecnych, pełnych niepokoju interwencji. Jak nigdy dotąd działam dziś w sposób nowy, pełen mocy i wyjątkowy. Działam jako Matka [Jn 19,27] pragnąca pomóc wszystkim Swoim dzieciom [Ap 12,17] i jako Niebieska Prorokini ostatnich czasów. Moje światło rozszerza się coraz bardziej w sercach i duszach, jak jutrzenka [Pnp 6,10] wschodząca w długiej i ciemnej nocy, w której jeszcze żyjecie. Oznajmia wam ono, że blisko jest wielki dzień Pana. Z tego powodu zapraszam was do spoglądania na Mnie, Matkę idącą z Dzieciątkiem Jezus do Świątyni Jerozolimskiej: na miejsce Jego objawienia się [Łk 2,21-39]. Zapraszam was dziś do spojrzenia na Mnie, Niewiastę obleczoną w słońce [Ap 12,1], która kroczy wszystkimi drogami świata, aby być Drogą do Jego wspaniałego, chwalebnego objawienia się.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 346 Maryja : Moi umiłowani, trwajcie w pokoju! Jestem przy was w każdej chwili, kształtuję was, umacniam, prowadzę, bronię [Pnp 4,4; 6,4.10]. Strzeżcie w waszych sercach cenną perłę osobistego powołania do życia w głębokiej zażyłości z waszą Niebieską Mamą. Nie pozwólcie się zatrzymać przez zasadzki Mojego przeciwnika! W tych czasach dysponuje on wielką mocą, bo czuje, że bliska jest już chwila jego porażki. Stańcie się Moimi promieniami światła, zapowiadającymi wszędzie Moją nową jutrzenkę [Pnp 6,10]. Rozjaśniajcie głęboką ciemność waszej epoki światłem wiary i świętości. Niech wasze promienie zstępują na wyschniętą pustynię tego świata, by ją otwierać na nową wiosnę życia i piękności. Niech wasze promienie docierają do pustki wielu serc, by napełnić je miłością i ufnością. Niech pośród gęstych ciemności tylu dusz wyłaniają się wasze promienie, by je otwierać na życie łaski i głębokiej jedności z Bogiem. W głębokiej rozpaczy wielu Moich biednych dzieci niech wasze promienie przyniosą słodki balsam ulgi i nadziei, miłości i miłosierdzia. Jesteście promieniami światła Mego Niepokalanego Serca. Jesteście światłem Matki [Jn 19,27], która chce przyprowadzić wszystkich ludzi do Jezusa, by zostali ocaleni dzięki Jego Boskiej i Miłosiernej Miłości. W tych czasach wzywam was do rozświetlania całej ziemi. Dzięki wam będę mogła dokonać tego bolesnego przejścia do nowej, czekającej was epoki, którą buduję każdego dnia w głębi Mojego Niepokalanego Serca.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 348h Maryja : W Niepokalanym Sercu waszej Niebieskiej Matki [Jn 19,27] – Jutrzenki [Pnp 6,10] zwiastującej jasny dzień Chrystusa – możecie się dziś stać świadkami Jego wspaniałego tryumfu.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 355j Maryja : Jestem Jutrzenką [Pnp 6,10], która wschodzi, aby zapowiedzieć nadejście promiennego słońca Chrystusa. Powitajcie Moje przesłanie z radością. W tym Roku Maryjnym zjednoczcie się wszyscy z waszą Niebieską Mamą [Jn 19,27] i powtarzajcie Jej odwieczne wezwanie, łączące się ustawicznie z wołaniem Jej Boskiego Oblubieńca: «Przyjdź, Panie Jezu!»

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 361h Maryja : Jestem wstającą Jutrzenką [Pnp 6,10].(...)

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 363c Maryja : Jestem Jutrzenką [Pnp 6,10] ukazującą się coraz wyraźniej i jaśniej. Jestem Matką-Dziewicą [Jn 19,27; Mt 1,23] przynoszącą pomoc i zbawienie wszystkim narodom świata. Jestem drogą [Syr 24,18; Prz 8,35] otwartą na chwalebny tryumf Chrystusa. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1]. Mam właśnie zadziałać w nadzwyczajny sposób, aby związać czerwonego Smoka i wrzucić go w przepaść [Ap 20,1-3] – do jego królestwa ciemności i śmierci. Widząc to, co tu się dzieje, cały Kościół powinien teraz zrozumieć, że obecność Matki jest konieczna dla jego powszechnej odnowy.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 367 Maryja : Rozpocznijcie ze Mną okres Adwentu, najmilsi synowie. Otoczeni Moim Niepokalanym Światłem [Tb 13,13] – które rozszerza się wszędzie jak jutrzenka [Pnp 6,10], by zwiastować przyjście Chrystusa – przygotujcie się wszyscy na przyjęcie z radością przychodzącego Pana. Przygotujcie się dobrze na Świętą uroczystość Bożego Narodzenia. Przygotujcie się ze Mną do przeżycia – w pokoju, w milczeniu i niecierpliwym oczekiwaniu – liturgicznej pamiątki Jego narodzin. W tym czasie przygotowania niech wzrasta wasza wiara, niech rozpala się nadzieja, niech się umacnia miłość, a modlitwa niech stanie się intensywniejsza. Przygotujcie się ze Mną na przyjście Jezusa, które dokonuje się każdego dnia w tajemnicy Jego rzeczywistej obecności eucharystycznej oraz w drugim, spotykanym przez was człowieku. To codzienne spotkanie z Jezusem powinno stać się dla was radosnym i stałym Bożym Narodzeniem. Otwórzcie wasze dusze na przyjęcie daru Jego Łaski i Jego Miłości! Kiedy Jezus przychodzi – by osobiście oddać się każdemu z was w chwili Komunii Eucharystycznej – szeroko otwórzcie drzwi waszych serc i ofiarujcie Mu ciepłą siedzibę, uczynioną z miłości. Niech wasze umysły trwają w światłości, aby zawsze umiały Go rozpoznawać w słabości i cierpieniu małych, biednych, chorych, potrzebujących, grzeszników, oddalonych, ludzi z marginesu, uciśnionych, prześladowanych, umierających. Przygotujcie się ze Mną na powrót Jezusa w chwale. W tych czasach Ja muszę przygotować Kościół i całą ludzkość na Jego bliski i chwalebny powrót. Moja obecność między wami będzie więc coraz silniejsza. Moje światło będzie się stawać coraz większe – jak świt [Pnp 6,10] osiągający swój szczyt w chwili wschodu słońca, usuwającego ze świata wszelki cień nocy. Niech się oddali ciemna noc jawnego odrzucania Boga i uporczywego buntu przeciw Jego Prawu, abyście byli przygotowani na przyjęcie promiennego słońca Emmanuela [Iz 7,14], Boga z wami [Mt 1,23]. Niech się oddali noc grzechu i nieczystości, abyście byli przygotowani na przyjęcie Boga Łaski i Świętości. Niech się oddali noc nienawiści, egoizmu i niesprawiedliwości, byście mogli wybiec na spotkanie Boga miłości i pokoju. Niech ustąpi noc niewiary i pychy, by was przygotować na przyjście Jezusa – w wierze i pokorze. Odtąd będziecie widzieć, że Moje światło [Pnp 6,10; Tb 13,13] staje się coraz mocniejsze, aż osiągnie szczyt swej wspaniałości, odbijającej się we wszystkich częściach ziemi. Im bardziej rozszerzy się wszędzie niepokalane światło [Pnp 6,10; Tb 13,13] waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27], tym bardziej ludzkość i Kościół będzie przygotowany na przyjęcie nadchodzącego Pana.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 369i-j Maryja : W głębokiej nocy tego waszego wieku jak jutrzenka [Pnp 6,10] wyłania się Moje Matczyne światło [Ap 12,1; Tb 13,13] i rozprzestrzenia się na wszystkie części ziemi. Przez Mój głos [Pnp 2,14], który daję wam słyszeć w tylu miejscach, przez Moją obecność [Pnp 2,14; Ap 12,1], która staje się coraz mocniejsza i nadzwyczajna, przez Moje orędzia, które obecnie stają się naglące, w Świętą Noc tego Roku Maryjnego chcę znów powtórzyć wszystkim: jestem Jutrzenką [Pnp 6,10] przygotowującą narodziny promiennego Słońca – Chrystusa. Pragnę zwiastować dziś wszystkim Moim dzieciom radość [Łk 1,41.44]: bliski jest już czas Jego chwalebnego powrotu!

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 387n-o Maryja : Moja Światłość jak wstająca jutrzenka [Pnp 6,10; Tb 13,13] pojawia się na Wschodzie, staje się coraz silniejsza i stopniowo okrywa cały świat. Opuśćcie ten Wieczernik ze Światłością Chrystusa i waszej Niebieskiej Mamy i idźcie rozjaśniać ziemię w tych dniach głębokiej ciemności.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 431a-h Maryja : Najmilsi synowie, uczestniczycie dziś w radości całego niebieskiego i ziemskiego Kościoła, rozważającego narodzenie waszej Niebieskiej Mamy. Jestem Jutrzenką [Pnp 6,10], która wschodzi, aby ogłosić narodziny wiecznego Słońca, Mojego Syna Jezusa, naszego Odkupiciela i Zbawiciela. Dlatego właśnie Pan uczynił Mnie niepokalaną [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] od chwili Mojego poczęcia. Pragnął On, bym była cała piękna [Pnp 4,7], pełna łaski [Łk 1,28] i przyobleczona w świętość [Ap 12,1]. Dziś, w święto Mojego narodzenia, wpatrujcie się we Mnie: we wstającą Jutrzenkę, piękną jak księżyc, jaśniejącą jak słońce, straszną jak zbrojne zastępy gotowe do boju [Pnp 6,10].
– Jestem Jutrzenką [Pnp 6,10] zapowiadającą zadziwiające dzieło waszego zbawienia i przygotowującą was wszystkich na przyjście wielkiego dnia Pana.
– Jestem piękna jak księżyc [Pnp 6,10], który świeci światłem odbijanym od słońca, ponieważ Moje piękno pochodzi od piękna samej ogarniającej Mnie Trójcy Przenajświętszej. To pełnia Łaski Bożej [Łk 1,48] Mnie przemienia, to Boża Świętość Mnie otacza.
– Jaśnieję jak słońce [Pnp 6,10], ponieważ zostałam powołana na Matkę Jezusa Chrystusa – odwiecznego Odblasku Ojca.
– Straszna jestem jak zbrojne zastępy gotowe do boju [Pnp 6,4.10; 4,4], gdyż zadanie, jakie zostało Mi powierzone przez Pana, polega na zwyciężeniu szatana, zmiażdżeniu głowy starodawnego węża [Rdz 3,15], związaniu łańcuchem ogromnego Smoka i wrzuceniu go w otchłań ognia [Ap 20,1-3]. Mam walczyć i pokonać tego, który sprzeciwia się Chrystusowi, to znaczy Antychrysta, aby przygotować drugie Przyjście Jezusa. Ustanowi On wśród was Swoje Chwalebne Królestwo.
Oto Mój plan. Im silniejsza jest Moja obecność wśród was, tym bardziej oddalają się od was ciemności zła, grzechu, nienawiści i nieczystości, bo szatan jest coraz bardziej krępowany i osłabiany. W tych ostatnich czasach zadanie waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27] – pięknej jak księżyc, jaśniejącej jak słońce, strasznej jak zbrojne zastępy w bojowym szyku [Pnp 6,10] – polega na ogłaszaniu, że już zbliża się do was wielki dzień Pański.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 452f,i Maryja : Jestem jutrzenką [Pnp 6,10; Ps 110,3; Hi 38,12-13] zwiastującą nadejście wielkiego dnia Pana.(...) Idźcie drogą, którą w tych latach wam wyznaczyłam. Ukazujcie się wszystkim jako Moi synowie Mnie poświęceni [Pnp 8,6]. Zawsze jestem z wami. Żyjcie w pogardzie dla świata i dla samych siebie. Niech wiara będzie jedynym światłem, które was oświetla w tych czasach wielkiej ciemności. Miejcie w sercu jedynie troskę o chwałę Bożą w tych dniach bardzo wielkiej suszy. Jesteście wezwani, by stać się nowym sercem nowego Kościoła, który Jezus właśnie tworzy w najcudowniejszy sposób w niebiańskim ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,2] Mojego Niepokalanego Serca.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 507h-i Maryja : W obecnych latach szatan panuje pewny swego zwycięstwa, jednak są to również lata Mojego tryumfu. W miarę jak będziecie wchodzić w decydujące momenty bitwy [Ap 12,17], Moje światło [Pnp 6,10; Ap 12,1; Tb 13,13] będzie się stawać coraz silniejsze. Zwycięstwo będzie na koniec należało do waszej Niepokalanej [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Mamy [Jn 19,27], która Swymi dziewiczymi stopami zmiażdży głowę węża [Rdz 3,15], a Swoimi rękoma zwiąże wielkiego Smoka [Ap 20,1-2]. Stanie się on przez to bezsilny i nie będzie mógł już szkodzić w świecie [Ap 20,3]. Ludzkość i Kościół poznają nową epokę. Oczekujecie jej obecnie z ufnością i na modlitwie, w cierpieniu i z nadzieją. Od dziś będziecie widzieć, że Moje światło – jak ukazująca się jutrzenka [Pnp 6,10] – będzie stawać się coraz silniejsze, aż okryje całą ziemię [Tb 13,13], gotową już do otwarcia się na nowy dzień. Rozpocznie się on tryumfem Mojego Niepokalanego Serca w świecie.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 510j Maryja : Otwórzcie wasze serca na nadzieję [Syr 24,18], bo nadeszła chwila, w której wasza Niebieska Mama [Jn 19,27] ukaże się w całej Swej mocy. Jestem jutrzenką [Pnp 6,10] poprzedzającą wielki dzień Pana. Jestem głosem, który staje się mocny w tych czasach, aby szerzyć we wszystkich częściach ziemi Moje prorocze orędzie: «Przygotujcie się wszyscy na przyjęcie Mego Syna Jezusa, który właśnie ma do was powrócić na obłokach niebieskich, we wspaniałości Swej Boskiej chwały.»

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 3/273 Św.Ludwik Grignion de Montfort : Bóg, czyniąc zadość Jej prośbom o żywot ukryty, ubogi i pokorny, upodobał sobie ukrycie przed wzrokiem jakiejkolwiek istoty ludzkiej tajemnic Jej życia. Jej poczęcia, narodzenia, zmartwychwstania i wniebowzięcia. Nie znali Jej nawet Jej właśni rodzice. Aniołowie zaś często pytali się wzajem: 'Kimże jest Ona?...' (Pnp 3,6; 6,10; 8,5), gdyż Najwyższy ukrył Ją przed nimi. A jeśli czasem raczył nieco im objawić, to ukrywał przed nimi nieskończenie więcej.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 50/273 Św.Ludwik Grignion de Montfort : W tych czasach ostatnich musi Maryja rozbłysnąć [Pnp 6,10], jaśniej niż ongiś, miłosierdziem, mocą i łaską. Miłosierdziem, aby mogła przywieść i miłośnie przyjąć biednych grzeszników i zbłąkanych, którzy się nawrócą i powrócą na łono Kościoła Katolickiego; mocą przeciw nieprzyjaciołom Boga, bałwochwalcom, schizmatykom, mahometanom, zydom i zatwardziałym bezbożnikom, którzy straszliwie burzyć się będą, chcąc uwieść i doprowadzić do upadku za pomocą obietnic i gróźb tych wszystkich, którzy im się przeciwstawiać będą; wreszcie musia zajaśnieć [Pnp 6,10] łaską, by zagrzewać do walki i wspomagać dzielnych szermierzy i wierne sługi Chrystusowe w potykaniu się dla chwały Jego. Wreszcie Maryja musi stać się straszną jak wojsko uszykowane (Pnp 6,4.10) przeciw szatanowi i sprzymierzeńcom jego, zwłaszcza w owych czasach ostatnich, kiedy to szatan wiedząc dobrze, iż pozostaje mu już tylko mało czasu, o wiele mniej czasu niż dawniej, by zgubić dusze, codziennie podwajać będzie swe zakusy i ataki. Niebawem wznieci on okrutne prześladowania i pocznie straszne zastawiać zasadzki na wierne sługi i prawdziwe dzieci Maryi [Ap 12,17], których daleko trudniej mu pokonać niż innych.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 210/273 Św.Ludwik Grignion de Montfort : ...przysługą jaką Maryja oddaje swym dzieciom i wiernym sługom jest, że ich broni i osłania przed nieprzyjaciółmi. Przez swe starania i czujność osłoniła Rebeka Jakuba od wszelkich niebezpieczeństw w jakich się znajdował, a w szczególności od śmierci, którą brat Ezaw byłby mu na pewno zgotował z nienawiści i zazdrości, jak niegdyś Kain bratu swemu Ablowi. Maryja, dobra Matka wybranych, ukrywa ich pod opiekuńczymi swymi skrzydłami jak kokosz pisklęta. Rozmawia z nimi, zniża się do nich, współczuje ich słabościom. By ich uchronić przed jastrzębiem i sępem, osłania ich, towarzyszy im „ogromna, jako wojska uszykowane porządnie” (Pnp 6,4.10). Czyżby człowiek otoczony stutysięczną armią obawiał się swych nieprzyjaciół? A wierny sługa Maryi otoczony Jej potęgą i opieką królewską mniej jeszcze potrzebuje się obawiać. Dobra ta Matka i można Pani Niebios wysłałaby raczej zastępy Aniołów na pomoc słudze swemu, niżby kiedykolwiek zdarzyć się miało, by wierny sługa, co Jej się powierzył, uległ złości, liczbie i sile swych nieprzyjaciół.


MISTYCZNA RODZICIELKA NASZA: Pnp 8,5+2,3 (Jabłoń - 1.Oblubieniec, Pan; 2.Drzewo Krzyża) - Ap 12,2
PIECZĘĆ MIŁOŚCI MARYI OBLUBIENICY (poświęcenie się Jej sercu): Pnp 8,6-7
OBROŃCZYNI NASZA (WIEŻA DAWIDA, WAROWNIA, TARCZA, BASZTA, MUR, BROŃ): Pnp 8,10 - Pnp 4,4; 6,4.10; Tb 13,14
BRAMA (NIEBIESKA): Pnp 8,9 - Prz 8,34-35
(KRÓLOWA) POKOJU: Pnp 8,10+Ps 45,10 - Tb 13,15

Pnp 8:5-14
5. Kim jest ta, co się wyłania z pustyni, wsparta na oblubieńcu swoim? Pod jabłonią obudziłem cię; tam poczęła cię matka twoja, tam poczęła cię ta, co cię zrodziła.
6. Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański.
7. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko.
8. Siostrzyczkę małą mamy, piersi jeszcze nie ma. Cóż zrobimy z siostrą naszą, gdy zaczną mówić o niej?
9. Jeśli murem jest, uwieńczymy ją gzymsem ze srebra; jeśli bramą jest, wyłożymy ją deskami z cedru.
10. Murem jestem ja, a piersi me są basztami, odkąd stałam się w oczach jego jako ta, która znalazła pokój.
11. Salomon miał winnicę w Baal-Hamon; oddał ją dzierżawcom. Za owoc jej płacić miał każdy tysiąc syklów srebra.
12. Oto przede mną winnica moja, moja własna: tysiąc syklów tobie, Salomonie, a dwieście stróżom jej owocu.
13. O ty, która mieszkasz w ogrodach, - druhowie nasłuchują twego głosu - o daj mi go usłyszeć!
14. Biegnij, miły mój, bądź podobny do gazeli lub do młodego jelenia na górach [wśród] balsamowych drzew!

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 3/273 Św.Ludwik Grignion de Montfort : Bóg, czyniąc zadość Jej prośbom o żywot ukryty, ubogi i pokorny, upodobał sobie ukrycie przed wzrokiem jakiejkolwiek istoty ludzkiej tajemnic Jej życia. Jej poczęcia, narodzenia, zmartwychwstania i wniebowzięcia. Nie znali Jej nawet Jej właśni rodzice. Aniołowie zaś często pytali się wzajem: 'Kimże jest Ona?...' (Pnp 3,6; 6,10; 8,5), gdyż Najwyższy ukrył Ją przed nimi. A jeśli czasem raczył nieco im objawić, to ukrywał przed nimi nieskończenie więcej.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-125 Maria Valtorta : Pobiegł naprzód, aby spojrzeć na prostą kratę w tyle ogrodu, od lat nieużywaną, która pozwoliła na wprowadzenie i wyprowadzenie wozu Piotra dla Jana i Syntyki.
«Pójdziemy ścieżką i zapukamy do drzwi. Moja Matka byłaby zasmucona, gdybyśmy zniszczyli tę kryjówkę» – odpowiada mu Jezus.
«Jej zamknięty ogród!» [Pnp 4,12] – woła Juda, syn Alfeusza.
«Tak. Ona jest w nim różą» – mówi Tomasz.
«Lilia pośród cierni» [Pnp 2,2]– dodaje Jakub.
«Zapieczętowane źródło» [Pnp 4,12] – mówi Zelota.
«Lepiej: źródło wody żywej, które wytryskując gwałtownie z pięknej góry daje Wodę Żywą ziemi [Pnp 4,15] i unosi się ze swym wonnym pięknem ku Niebu» [Pnp 4,16] – mówi Jezus.
«Za chwilę będzie szczęśliwa, że Cię ujrzy» – mówi Jakub.
«Mój Bracie, powiedz mi coś, co od dawna chcę wiedzieć. Jak widzisz Maryję? Jako Matkę czy jako poddaną? To Twoja Matka, ale to niewiasta, a Ty jesteś Bogiem...» – mówi Tadeusz.
«Jako siostrę [Pnp 4,9-10.12] i jako oblubienicę [Pnp 4,8-12], jako radość i odpoczynek Boga i jako pociechę Człowieka. W Maryi to wszystko widzę i posiadam – jako Bóg i jako Człowiek. Ta, która była Radością Drugiej Osoby Trójcy w Niebie, Rozkoszą [Prz 8,30] Słowa jak i Ojca oraz Ducha, jest Radością Boga Wcielonego i będzie Nią dla Człowieka - Boga uwielbionego.» - Jezus
«Jakaż to tajemnica! Bóg zatem pozbawił Siebie podwójnej radości? Ciebie i Maryi i dał was ziemi...» – rozmyśla [głośno] Zelota.
«Cóż to za miłość! Tak powinieneś powiedzieć. To miłość skłoniła Trójcę do dania Maryi i Jezusa ziemi» – mówi Jakub.
«A czy się nie obawiała powierzenia ludziom nie Ciebie, który jesteś Bogiem, lecz Jej – Swej Róży? Oni bowiem wszyscy są niegodni opiekowania się Nią» – stwierdza Tomasz.
«Tomaszu, Kantyk ci odpowiada: “Pełen Pokoju miał winnicę i powierzył ją ogrodnikom. Oni zaś byli profanatorami. Skuszeni przez Profanatora dawali wielkie sumy, aby ją posiąść [na własność], to znaczy usiłowali ją zwieść wszelkimi pokusami. Jednak Piękna Winnica Pana strzegła samej siebie i chciała wydawać Swój owoc jedynie dla Pana i tylko na Niego się otworzyć, aby zrodzić Skarb bezcenny: Zbawiciela”.» [Pnp 8,11-12] - Jezus
Doszli do drzwi domu. Jezus puka do zamkniętych drzwi, a Juda Alfeusz mówi: «Można by więc powiedzieć: “Otwórz mi, siostro, oblubienico moja, umiłowana, gołąbko, nieskalana...”» [Pnp 5,2]
Ale kiedy drzwi się uchylają i kiedy się ukazuje słodkie oblicze Dziewicy, Jezus wymawia tylko jedno łagodne słowo, otwierając ramiona, aby Ją objąć: «Mamo!»
«O! Mój Synu! Błogosławiony! Wejdź i niech pokój i miłość będą z Tobą!» - Maryja
«I z Moją Mamą, i z domem, i z tymi, którzy tu są» – mówi wchodząc Jezus, za którym idą apostołowie.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 236b-d Maryja : Jestem waszą Matką [Jn 19,27] łagodną i miłosierną. Przed wielu laty odbiłam Mój obraz na płaszczu małego Juana Diego, któremu się ukazałam. Dziś pragnę odbić Mój Obraz w sercu i w życiu każdego z was. Jesteście naznaczeni Moją pieczęcią miłości [Pnp 8,6-7], odróżniającą was od tych, którzy pozwolili się zwieść Bestii i noszą wypisaną na sobie jej bluźnierczą liczbę. Smok i Bestia nic nie mogą uczynić tym, którzy są naznaczeni Moją pieczęcią [Pnp 8,6-7]. Gwiazda Otchłani będzie prześladować wszystkich naznaczonych Moją pieczęcią [Pnp 8,6-7], ale nie uda jej się w niczym zaszkodzić duszom, na których Ja Sama odbiłam Mój Obraz. Dzięki krwi, którą wielu z nich będzie musiało przelać, złagodzona zostanie sprawiedliwość Boża, a czas Mojego zwycięstwa – przyśpieszony.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 237g Maryja : Jestem waszą prawdziwą Matką [Jn 19,27; Ap 12,17], dlatego Jezus powierzył Mi zadanie stałego rodzenia was [Pnp 8,5+2,3] dla Niego – przez prowadzenie was drogą miłości, łaski Bożej, modlitwy, pokuty i wewnętrznego nawrócenia.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 201a,c-o Maryja : Synowie najmilsi, dzisiejsze święto Niepokalanego Serca waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27] jest również waszym świętem, ponieważ temu Sercu się poświęciliście [Pnp 8,6]. Wycisnęłam już Moją pieczęć [Pnp 8,6] na czole [Ap 7,2-3] każdego z was. Mój przeciwnik jest bezsilny wobec tych, którzy otrzymali pieczęć Niebieskiej Mamy [Pnp 8,6-7; Ap 7,2-3]. Gwiazda otchłani będzie prześladowała Moich synów [Ap 12,17]. Dlatego też będą oni wzywani do znoszenia coraz większych cierpień. Wielu z nich będzie musiało złożyć w ofierze nawet swoje życie. Dzięki ich ofierze miłości i bólu będę jednak mogła odnieść Moje największe zwycięstwo. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1]. Żyję w sercu Boskiej Trójcy. Dopóki nie zostanie uznane wyznaczone Mi przez Trójcę Przenajświętszą miejsce, dopóty nie będę mogła w pełni posługiwać się Moją władzą w matczynym dziele Współodkupienia [Łk 2,35; Ap 12,2] i powszechnego pośrednictwa łask [Łk 1,41]. Dlatego też – w chwili gdy walka pomiędzy Moim przeciwnikiem a Mną wchodziła w fazę decydującą – użył on wszelkich środków, aby podważyć rolę waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27]. Czerwony smok [Ap 12,3], chcąc zawładnąć ziemią, zaczął przede wszystkim prześladować Niewiastę [Ap 12,13] obleczoną w słońce [Ap 12,1]. Wąż wypuścił za Niewiastą z gardzieli wodę jak rzekę, żeby ją zatopiła [Pnp 8,7] i uniosła [Ap 12,15]. Cóż jest tą wodą jak rzeka, jeżeli nie nowe teorie teologiczne, za pomocą których usiłowano usunąć waszą Niebieską Mamę [Jn 19,27] z miejsca przyznanego Jej przez Trójcę Przenajświętszą? Udało się przysłonić Mnie w duszach, życiu i pobożności wielu Moich dzieci. Doszło nawet do zanegowania części szczególnych łask, którymi zostałam przyozdobiona przez Mojego Pana. Aby Niewiasta mogła umknąć przed wodą wielką jak rzeka, dano Jej «skrzydła [Ps 139,9] orła wielkiego»[Ap 12,14]. Dzięki temu mogła znaleźć schronienie na pustyni [Ap 12,14; Pnp 8,5+2,3]. Czymże jest pustynia, jeżeli nie miejscem ukrytym, cichym, odosobnionym i suchym? Miejscem ukrytym, cichym, wysuszonym przez wiele walk i ran – w którym Niewiasta znajduje teraz Swoje schronienie – są dusze i serca Moich umiłowanych synów [Ap 12,16; Pnp 8,5+2,3] i wszystkich osób poświęconych Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Dokonuję największych cudów na pustyni, na której się znajduję [Pnp 8,5+2,3]. Czynię je w milczeniu, w skrytości, aby przekształcić dusze i życie Moich dzieci, które Mi się całkowicie powierzyły [Pnp 8,6]. Każdego dnia przemieniam ich pustynię w Mój kwitnący ogród [Pnp 4,12-13.16; 5,2]. W nim wypełniam Moje Dzieło, a Trójca Przenajświętsza otrzymuje doskonałą chwałę. Synowie Moi [Jn 19,26], pozwólcie się przemienić Moim potężnym działaniem Matki [Jn 19,27], Pośredniczki łask [Pnp 4,15; 1 Krl 2,20; Ps 45,13; Prz 8,35; Łk 1,39-56; Jn 2,1-11] i Współodkupicielki [Łk 2,35; Ap 12,2; Tb 13,13; Ba 4,20-22]. Nie lękajcie się, bo schroniłam się na pustyni waszych serc [Pnp 8,5+2,3] i zbudowałam w nich Moją stałą siedzibę. Żyjcie w radości [Łk 1,47] i miejcie ufność [Ba 4,21], ponieważ naznaczyłam was Moją pieczęcią [Pnp 8,6; Ap 7,2-3] i staliście się Moją własnością.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 202b-g Maryja : To jest Moja godzina. Jest to również godzina waszej walki, ponieważ zwycięskie działanie Niebieskiego Wodza, Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1], będzie się stawać coraz bardziej widoczne. Jeszcze przez połowę czasu muszę pozostać w schronieniu na pustyni [Ap 12,14]. Tutaj dokonuję największych cudów, w ciszy i pokorze. Pustynia [Pnp 8,5+2,3], na którą się chronię, to wy, synowie poświęceni Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6], to wasze serca wysuszone licznymi ranami, zadanymi w świecie zbuntowanym przeciwko Bogu i Jego prawom, w świecie ogarniętym rozszerzającą się groźnie nienawiścią i przemocą. Wasze wysuszone serca, wasze spragnione dusze, Moi synowie [Jn 19,26], są miejscem, na którym Niebieska Mama [Jn 19,27] znajduje teraz schronienie [Pnp 8,5]. Dzięki Mojej obecności pustynia [Pnp 8,5+2,3] ta zmienia się w kwitnący ogród [Pnp 4,12-13] – pielęgnowany przeze Mnie ze szczególną troską. Codziennie nawadniam [Pnp 4,15] wasze wysuszone serca czułością Mej niepokalanej miłości [Pnp 4,16]. Oschłość waszych dusz zraszam [Pnp 4,15] łaską, której jestem pełna [Łk 1,28], gdyż jako Mama [Jn 19,27] muszę ją dawać wszystkim Moim małym dzieciom [Ap 12,17].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 410 o-r Maryja : Ponieważ Mój przeciwnik oznacza swym znamieniem wszystkich swych zwolenników, nadszedł i dla Mnie – waszego Niebieskiego Wodza [Ap 12,1] – czas oznaczenia Moją matczyną pieczęcią [Pnp 8,6] wszystkich tych, którzy poświęcili się Mojemu Niepokalanemu Sercu i stanowią część Mojego zastępu. Wyciskam Moją pieczęć [Pnp 8,6] na waszych czołach najświętszym znakiem [Ez 9,4] Krzyża Mojego Syna Jezusa. Otwieram w ten sposób ludzki umysł na przyjęcie Jego Bożego Słowa, na miłowanie go, życie nim. Prowadzę was do powierzenia się w pełni Jezusowi, który wam je objawił. Czynię was dziś odważnymi świadkami wiary. Tym, którzy oznaczeni są na czołach bluźnierczym znamieniem, przeciwstawiam Moich synów – oznaczonych Krzyżem Jezusa Chrystusa. Następnie porządkuję całe wasze działanie, aby przynosiło najdoskonalszą chwałę Trójcy Przenajświętszej. W tym celu wyciskam na waszych rękach Moją pieczęć [Pnp 8,6], którą jest znak Ojca, Syna i Ducha Świętego.
– Przez znak Ojca wasze ludzkie działanie podporządkowuje się i całkowicie współpracuje z planem Bożej Opatrzności, która i dzisiaj przygotowuje wszystko dla waszego dobra.
– Przez znak Syna wszystko, co czynicie, zostaje głęboko włączone w tajemnicę Jego Boskiego Odkupienia.
– Przez znak Ducha Świętego cała wasza działalność otwiera się na Jego potężną moc Uświęcenia – tchnącą wszędzie jak potężny Ogień, aby odnowić od podstaw cały świat.
Moi najmilsi synowie – w tym dniu, w którym zgromadzeni z miłością wokół Mojej kołyski świętujecie dzień ziemskiego narodzenia waszej Niebieskiej Mamy – pozwólcie się wszyscy oznaczyć na czołach [Ez 9,4] i na rękach Moją matczyną pieczęcią [Pnp 8,6].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 420j Maryja : Dzięki temu, kiedy Syn Człowieczy powróci, znajdzie jeszcze wiarę na ziemi w tych wszystkich, którzy Mi się poświęcą [Pnp 8,6] i pozwolą się zgromadzić w niebiańskim ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1] Mego Niepokalanego Serca.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 527i Maryja : Wołaj do wszystkich silnym głosem o Moim ogromnym bólu! [Łk 2,35] Ogłaszaj bez lęku, że wielka kara już się rozpoczęła i że dla własnego ocalenia powinniście wejść jak najszybciej do niezawodnego schronienia [Pnp 4,12] Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 8,6-7]. W Nim [Pnp 4,16; 5,1] was pocieszę, a wy przyniesiecie pociechę Mojej duszy [Pnp 8,5+2,3], którą – zwłaszcza w tych czasach – przeszywają ogromne boleści [Łk 2,35].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 216/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Cały jestem Twój i wszystko moje Twoim jest, o Panno chwalebna, ponad wszystko błogosławiona, pragnąłbym Cię położyć jako pieczęć na serce moje, bo mocna jako śmierć jest miłość Twoja (Pnp 8,6)

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 262/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Duch Święty, przez usta Ojców Kościoła, Najświętszą Maryję Pannę nazywa: Bramą [Pnp 8,9; Prz 8,34-35] wschodnią, przez którą arcykapłan Jezus Chrystus przyszedł i wychodzi na świat. Przez Nią przyszedł On po raz pierwszy na świat i przez Nią również przyjdzie po raz drugi.

"Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny" Seksta: Miasto Pańskie i brama [Pnp 8,9; Prz 8,34-35] na wschód wystawiona [Ez 43,4-5; 44,1-2], Wszelkąś łaską, jedyna Panno, wypełniona.


KSIĘGA MĄDROŚCI


MATKA MĄDROŚCI, NAUCZYCIELKA (przez Maryję do Jezusa): Mdr 8,10.13.17-18 - Iz 11,2; (1 Sm 4,22); Syr 3,11-14
MATKA ODKUPICIELA: Mdr 8,13.17

Mdr 8:10
Dzięki niej znajdę chwałę u ludu i cześć u starszych, sam będąc młody.
Mdr 8:13
Przez nią zdobędę nieśmiertelność, zostawię wieczną pamięć potomnym.
Mdr 8:17-18
17. Gdym sobie nad tym pomyślał i rozważyłem to w sercu, że w zażyłości z Mądrością leży nieśmiertelność,
18. w przyjaźni z nią szlachetna rozkosz, w dziełach jej rąk nieprzebrane bogactwa, a roztropność we wspólnych z nią ćwiczeniach i sława w posiadaniu jej nauki - krążyłem, szukając, jak by ją wziąć do siebie.

Mdr 8,18+Jn 19:27 Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Mdr 8,18+Mt 1:20 ... nie bój się wziąć do siebie Maryi ...
"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-4 Jezus o rodzicach Maryi : Odwieczna Mądrość – która pouczała ich w ciągu życia – gdy nadeszła godzina, oświecała ich snami: jutrzenką [Pnp 6,10] poematu chwały, która miała z nich się zrodzić. Była nią Najświętsza Maryja, Moja Matka [Łk 1,43]. Chociaż w swej pokorze nie myśleli o tym, ich serce zadrżało jednak w nadziei, na pierwszy sygnał Bożej obietnicy. Już jest pewność w słowach Joachima: “Ufaj, ufaj... Zwyciężymy Boga naszą wierną miłością.” Marzyli o synu, mieli Matkę Boga. Słowa Księgi Mądrości jawią się jakby napisane dla nich: “Przez nią pozyskam chwałę przed ludem...[Mdr 8,10] Przez nią otrzymam nieśmiertelność i pozostawię wieczne wspomnienie o sobie tym, którzy po mnie przyjdą.”[Mdr 8,13.17] Aby jednak otrzymać to wszystko, trzeba było stać się królem szczerej i trwałej cnoty, której nic nie naruszy: cnoty wiary, cnoty miłości, cnoty nadziei, cnoty czystości. Czystość małżonków! Anna i Joachim ją posiadali. Nie trzeba bowiem dziewictwa, aby być czystym."

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 3-17 Jezus : Jednak, Moja słodka Matko [Łk 1,43] – najczystsza Przewodniczko [Mdr 8,10.13.17-18] dusz do Twego Syna, Gwiazdo [Pnp 6,10; Ap 2,28] święta, która je prowadzisz, słodka Nauczycielko [Mdr 8,18; Prz 6,20-21; 8,32-36] świętych, czuła Karmicielko najmniejszych, Zbawcza [Mdr 8,13.17] opiekunko niedomagających – nie zawsze będą przychodzić do Ciebie stworzenia, które nie odrzucają świętości... lecz [przyjdą] trędowaci, przerażający, fetor, gmatwanina węży [oplecionych] wokół rzeczy nieczystych... Przyjdą, pełznąc do Twoich stóp, o Królowo [Ps 45,10.14; Ap 12,1] rodzaju ludzkiego, aby krzyczeć: “Litości! Pomóż nam! Doprowadź nas do Twojego Syna!” I będziesz musiała położyć rękę, tę białą rękę [Pnp 5,5] na ranach, oderwać gołębi wzrok [Pnp 1,15; 4,1] od Raju i [przenieść go] na piekielną brzydotę, oddychać odorem grzechu i nie uciec. Więcej nawet – przycisnąć do serca [Pnp 8,6-7] tych, których szatan okaleczył, płody poronione, zgniliznę... obmyć je łzami i przyprowadzić do Mnie... Wtedy powiesz: “Jakże trudno być Matką Odkupiciela!” Ale uczynisz to, bo jesteś Matką...[Jn 19,27] Całuję i błogosławię Twoje dłonie [Pnp 5,5], poprzez które przyjdzie do Mnie wiele stworzeń, a każde z nich przyniesie Mi chwałę. Zanim jednak to stworzenie będzie Moją chwałą, stanie się Twoją chwałą [Łk 1,48], Matko święta [Tb 13,13]. Wy, drogie uczennice, idźcie za przykładem Nauczycielki [Mdr 8,18; Prz 6,20-21; 8,32-36] Mojej oraz Jakuba, Judy i tych wszystkich, którzy pragną kształtować się w Łasce [Łk 1,28] i Mądrości. Idźcie za Jej słowem [Mdr 8,18; Prz 6,20-21; 8,32-36]. To Moje [słowo], lecz słodsze. Nie trzeba do niego już nic dodawać, jest to bowiem słowo Matki Mądrości [Mdr 8,10.13.17-18].


KSIĘGA SYRACHA


Syr 3:4
a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 156/273 Św.Ludwik Grignion de Montfort : Bowiem: 'Kto czci matkę swą, podobny jest do człowieka gromadzącego skarby', mówi Duch Święty (Syr 3,4), tzn. kto czci Maryję, Matkę swą, aż do poddania się Jej i uległości we wszystkim, stanie się w krótkim czasie wielce bogaty, gdyż co dnia gromadzi on skarby, dzięki temu, że posiadł tajemnicę tego kamienia filozoficznego.


MATKA MĄDROŚCI, NAUCZYCIELKA (przez Maryję do Jezusa): Syr 3,11-14 - Mdr 8,10.13.17-18; Iz 11,2; (1 Sm 4,22)
ARKA (TRON-TABERNAKULUM) NOWEGO PRZYMIERZA (SŁOWA-BOGA-JEZUSA): Syr 5,13+2Sm 6,11+Łk 1,41 - Łk 1,32.35; Ps 132,8+45,14; Łk 1,39-44.48.56; 2,22; Ap 11,19+12,1 (Łk 1,56+2Sm 6,11+Jdt 16,20; Łk 1,43+2Sm 6,9; Łk 1,48.42+Ps 132,8+5,8; Łk 1,44+2Sm 6,14; Łk 1,35+Wj 40,35)

Syr 5:11-14
11. Mądrość wywyższa swych synów i ma pieczę o tych, którzy jej szukają.
12. Kto ją miłuje, miłuje życie, a kto dla niej rano wstaje, będzie napełniony weselem.
13. Kto ją posiądzie, odziedziczy chwałę, a gdzie ona wejdzie, tam Pan błogosławi.
14. Którzy jej służą, oddają cześć Świętemu, a miłujących ją Pan będzie miłował.


KRÓLOWA NIEBA I ZIEMI: Syr 24,4-6 - Ps 45,10.14; Pnp 6,8-10; Ap 12,1
OLIWKA (GAŁĄZKA OLIWNA, DRZEWO OLIWNE): Syr 24,14 - Za 4,3.11-12; Ap 11,4
MIRRA (wonna żywica lecząca rany): Syr 24,15 - Pnp 3,6; 4,14; 5,1.5
MATKA PIĘKNEJ MIŁOŚCI: Syr 24,18
MATKA ŚWIĘTEJ NADZIEI: Syr 24,18
PEŁNA ŁASKI: Syr 24,18 - Łk 1,28
MATKA BOGA (PANA JEZUSA - DROGI, PRAWDY I ŻYCIA): Syr 24,18+Jn 14,6 - Ps 110,1-3; Iz 7,14; Mi 5,1-3; Mt 1,20-23; Łk 1,31-35.43; 2,7.11; Ap 12,5+19,15
NIE GARDŹ NAUKĄ MATKI (MATKA DOBREJ RADY): Syr 24,18 - Prz 6,20-21; 8,32-36

Syr 24:3-22 (por. Prz 8,22-31)
3. Wyszłam z ust Najwyższego i niby mgła okryłam ziemię.
4. Zamieszkałam na wysokościach, a tron mój na słupie z obłoku.
5. Okrąg nieba sama obeszłam i przechadzałam się po głębi przepaści.
6. Na falach morza, na ziemi całej, w każdym ludzie i narodzie zdobyłam panowanie.
7. Pomiędzy nimi wszystkimi szukałam miejsca, by spocząć - szukałam w czyim dziedzictwie mam się zatrzymać.
8. Wtedy przykazał mi Stwórca wszystkiego, Ten, co mnie stworzył, wyznaczył mi mieszkanie i rzekł: W Jakubie rozbij namiot i w Izraelu obejmij dziedzictwo!
9. Przed wiekami, na samym początku mię stworzył i już nigdy istnieć nie przestanę.
10. W świętym Przybytku, w Jego obecności, zaczęłam pełnić świętą służbę i przez to na Syjonie mocno stanęłam.
11. Podobnie w mieście umiłowanym dał mi odpoczynek, w Jeruzalem jest moja władza.
12. Zapuściłam korzenie w sławnym narodzie, w posiadłości Pana, w Jego dziedzictwie.
13. Wyrosłam jak cedr na Libanie i jak cyprys na górach Hermonu.
14. Wyrosłam jak palma w Engaddi, jak krzewy róży w Jerychu, jak wspaniała oliwka na równinie, wyrosłam w górę jak platan.
15. Wszystko przepoiłam wonnością jak cynamon i aspalat pachnący, i miłą woń wydałam jak mirra wyborna, jak galbanum, onyks, wonna żywica i obłok kadzidła w przybytku.
16. Jak terebint gałęzie swe rozłożyłam, a gałęzie moje - gałęzie chwały i wdzięku.
17. Jak szczep winny wypuściłam pełne krasy latorośle, a kwiat mój wyda owoc sławy i bogactwa.
18. Jam matka pięknej miłości i bogobojności, i poznania, i nadziei świętej. We mnie wszelka łaska drogi i prawdy. We mnie wszystka nadzieja żywota i cnoty.
19. Przyjdźcie do mnie, którzy mnie pragniecie, nasyćcie się moimi owocami!
20. Pamięć o mnie jest słodsza nad miód, a posiadanie mnie - nad plaster miodu.
21. Którzy mnie spożywają, dalej łaknąć będą, a którzy mnie piją, nadal będą pragnąć.
22. Kto mi jest posłuszny, nie dozna wstydu, a którzy przeze mnie działać będą, nie zbłądzą.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 3-69 Św.Piotr : Wydaje mi się, że znajduję się poza światem, w miejscu jeszcze bardziej świętym niż to, które jest za Zasłoną Świątyni... Tak bardzo... że teraz, gdy ujrzałem Cię [Maryja] w tym miejscu i w tamtym świetle... boję się, że traktowałem Cię... z szacunkiem, tak, ale jako wielką niewiastę, tylko jako niewiastę. Teraz... teraz nie ośmielę się mówić Ci jak przedtem: “Maryjo”. Do teraz byłaś dla mnie Matką mojego Nauczyciela. Obecnie... teraz ujrzałem Cię na szczycie niebieskich obłoków [Syr 24,4]... zobaczyłem Cię jako Królową [Ps 45,10.14; Ap 12,1] i ja, nędzny... oto co zrobię... ja, niewolnik...» Piotr upada na ziemię i całuje stopy Maryi.
Odzywa się Jezus :«Szymonie, wstań. Podejdź tu, blisko Mnie.»
Piotr przechodzi na lewą stronę Jezusa, bo Maryja jest po prawicy [Ps 45,10].

Siostra Medarda 16 lutego 1943 Maryja : (Wizja Matki Boskiej Dobrej Rady z Dzieciątkiem Jezus w grubej złotej aureoli) Zjawiam się jako Matka Dobrej Rady na to, aby ci oznajmić , że udzielam już dziś światła dobrej rady i łaski zrozumienia duszom, które to czytać będą. Syn mój i Ja chcemy ogłosić duszom takie rzeczy jakie dotąd nie były słyszane. Ponieważ Odkupienie - to miłość i miłosierdzie , będę teraz mówić o wielkiej miłości. Mówię spod krzyża jako Matka [Jn 19,27] Cierpiąca i Matka Pięknej Miłości [Syr 24,18]. Więc słuchaj Mnie teraz dobrze: uchylam ci jakoby rąbek tego, co znaczy Miłość i Krew Syna Mego. Wiesz co to znaczy “ Matka Pięknej Miłości”? [Syr 24,18] “Matka” to Ja - “Piękna Miłość” to Syn Mój! Ile razy mówię o Miłości wiedz o tym, że to Syn Mój .

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU 20.09.89 Jezus : Czy jeszcze nie zrozumieliście, że wasza Najświętsza Mama [Jn 19,27] i Ja wyciągamy Nasze Ramiona nad wami, okrywając was Naszymi Błogosławieństwami, przygotowując wam Winnice? Winnice, które My będziemy mnożyć, Winnice, które wydadzą wystarczająco dużo owoców, aby odżywić wielu. Mój Duch Łaski jest jak Winnica wydająca wdzięczne winorośle, Moje kwiaty przynoszą owoc Pokoju i Miłości. Zbliżcie się do Mnie wy, którzy Mnie pragniecie, i nasyćcie się Moimi owocami, bo wspomnienie Mnie słodsze jest niż miód, a Moje dziedzictwo słodsze niż plaster miodu. Ci, którzy Mnie spożywają, będą Mnie łaknąć, a ci, którzy Mnie piją, będą Mnie pragnąć. Kto Mnie słucha, nie zawstydzi się i kto postępuje zgodnie z Moją Wolą, nigdy nie zgrzeszy.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 7-35 Św.Jan Apostoł : "recytuje...wersety z 24 rozdziału Mądrości Syracha."

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 249a Maryja : Najmilsi synowie, kieruję na was Moje miłosierne spojrzenie. Jestem Matką [Jn 19,27] miłosierdzia, pięknej miłości i świętej nadziei [Syr 24,18], a Moje Niepokalane Serce drży z niepokoju o was. Ileż niebezpieczeństw czyha na was! Ileż zasadzek zastawia na was Mój przeciwnik!

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 257b-i Maryja : Pośród niezliczonych cierpień chwili obecnej, licznych niepokojów, zagrożeń ciążących nad waszą przyszłością spójrzcie na waszą Niebieską Mamę [Jn 19,27] jak na źródło Miłosierdzia Bożego i na wielki znak [Ap 12,1] nadziei dla was.
Jestem Matką Nadziei! [Syr 24,18]
Nadzieja to cnota teologiczna, którą trzeba żyć szczególnie w krwawych godzinach oczyszczenia. Na ileż sposobów Mój przeciwnik próbuje doprowadzić was do zniechęcenia, aby w ten sposób unieszkodliwić was i zmniejszyć siłę Mojej zwycięskiej armii! Nie lękajcie się, ponieważ Jezus pokonał już szatana i każde z jego pozornych zwycięstw przygotowuje mu nową, prawdziwą i wielką porażkę. Niech wasza ufność w Miłosierdzie Ojca Niebieskiego staje się coraz większa. Niech ona wzrasta, chociaż nienawiść na nowo zalewa krwią wasze drogi, chociaż grzech pokrywa lodem dusze i serca bardzo wielu, chociaż ludzkość nie powraca na drogę miłości, chociaż bunt przeciwko Bogu z każdym dniem staje się coraz silniejszy. Patrzcie na Mnie, na znak waszej nadziei! Jestem Matką miłości i łaski [Syr 24,18], przebaczenia i miłosierdzia. Dlatego na początku tego roku – naznaczonego w planie Opatrzności ważnymi wydarzeniami – przemierzam opustoszałe drogi świata, aby zasiewać w sercach Moich dzieci ziarna skruchy, dobroci i nadziei. Wszystkie Moje dzieci tak bardzo dzisiaj potrzebują światła, umocnienia i macierzyńskiej pociechy! Patrzę z pełną bólu litością na niezliczoną rzeszę Moich grzesznych dzieci. Patrzę na młodzież zwiedzioną i zdradzoną przez społeczeństwo, w którym żyje; na dorosłych zniewolonych przez niepohamowany egoizm i nienawiść; na synów Kościoła, którzy stali się leniwi z powodu obojętności i braku wiary. Wszystkim dzisiaj powtarzam: jestem Matką waszej Nadziei! [Syr 24,18] Niech was nie zniechęca wielki chłód ogarniający świat, gdyż każdego dnia rozrzucam wszędzie ziarna życia i zmartwychwstania. Jestem Świtem [Pnp 6,10] poprzedzającym wschód Słońca. Jestem Jutrzenką [Ps 110,3; Pnp 6,10] zapowiadającą nowy Dzień. Jestem Matką świętej Radości.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 333b-c Maryja : Moje narodzenie [Pnp 6,9] jest przyczyną waszej radości. Gdy wasza Niebieska Mama rodziła się – jak wstający świt [Pnp 6,10; Ps 110,3; Hi 38,12-13] – promienny dzień waszego zbawienia stał się dla was bliski i pewny. Przy Mojej kołysce Niebo drży z radości wraz z niezliczonymi zastępami anielskimi, które ciągle czekały na ten niewysłowiony moment. Wokół Mojej kołyski zgromadziły się w radości dusze proroków i sprawiedliwych, którzy – przygotowując się i ufając – żyli w oczekiwaniu na to szczęśliwe wydarzenie. Nad Moją kołyską pochyla się Ojciec z ogromem Swej szczególnej miłości, kontemplujący arcydzieło [Prz 8,22] Swego stworzenia. Pochyla się Słowo, w oczekiwaniu na chwilę, kiedy będzie mogło spocząć w Moim dziewiczym i matczynym łonie [Mt 1,23; Łk 1,35; Jn 1,14]. Pochyla się również Duch Święty, który udzielał już Mojej duszy pełni Swej miłości. Moje narodzenie jest także powodem wielkiej radości dla was wszystkich, którzy lubicie Mnie wzywać jako przyczynę waszej radości [Łk 1,44; Tb 13,15]. Moje narodzenie jest także przyczyną waszej nadziei [Syr 24,18]. Odkupienie – oczekiwane od tylu wieków, upragnione i zapowiadane przez proroków – ma się właśnie stać konkretnym wydarzeniem historii. Rodzę się, aby zrodzić Jezusa, waszego Odkupiciela i Zbawiciela. To nowa jutrzenka [Pnp 6,10; Ps 110,3; Hi 38,12-13] wstająca dla całej ludzkości. Grzech zostanie wkrótce zwyciężony, dla ducha zła nadchodzi chwila jego całkowitej porażki, a całe stworzenie przygotowuje się na przyjęcie daru całkowitej odnowy. Moje narodzenie staje się więc przyczyną nadziei dla was wszystkich, którzy lubicie Mnie wzywać jako Matkę nadziei [Syr 24,18].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 560l Maryja : Ja jestem Matką pięknej miłości i świętej nadziei [Syr 24,18]. Ja jestem Królową [Ps 45,10.14; Ap 12,1] pokoju [Pnp 8,10] i jutrzenką [Pnp 6,10] zapowiadającą nową czekającą was erę, która zbliża się coraz bardziej.

"Tajemnica Maryi" 15 Św Ludwik Grignion de Montfort : Bóg Ojciec powiedział do Maryi: ‘in Jacob inhabita’ – ‘Moja Córko, zamieszkaj w Jakubie’[Syr 24,8] – to znaczy w wybranych, których obrazem był Jakub. Syn Boży powiedział do Maryi: ‘In Israel haereditare’ – ‘Moja droga Matko, miej dziedzictwo w Izraelu’[Syr 24,8; Jn 19,26-27] – to znaczy w wybranych. Na koniec Duch Święty mówi do Maryi: ‘In electis meis mitte radices’ – ‘Zapuść, moja wierna Oblubienico, korzenie w moich wybranych.’[Syr 24,12; Pnp 5,1] W każdym więc, kto jest wybrany i przeznaczony do nieba, mieszka Najświętsza Dziewica – mieszka w jego duszy, a ona pozwala jej zapuścić tam korzenie głębokiej pokory, żarliwej miłości i wszystkich cnót [Syr 24,18].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 29/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Bóg Ojciec aż do skończenia świata chce kształtować sobie dzieci za pośrednictwem Maryi i zwraca się do Niej ze słowami: 'Zamieszkaj w Jakubie' (Syr 24,8), tzn, uczyń sobie stały przybytek i stolicę w dzieciach moich i wybranych, wyobrażonych przez Jakuba, a nie w synach szatana i potępionych, których obrazem jest Ezaw.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 31/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Bóg Syn pragnie kształtować się i niejako wcielać codziennie w swe członki przez Matkę swą ukochaną i mówi do Niej: 'W Izraelu weź swe dziedzictwo' (Syr 24,8). Znaczy to tyle, co gdyby rzekł do Niej: Ojciec mój dał mi w dziedzictwie wszystkie narody ziemi, wszystkich ludzi dobrych i złych, wybranych i odrzuconych. Jednymi pokieruję różdżką złotą, a drugimi różdżką żelazną. Dla jednych będę ojcem i rzecznikiem, dla drugich sprawiedliwym mścicielem, a dla wszystkich sędzią. Ty natomiast, Matko ukochana, posiądziesz w dziedzictwie wyłącznie wybranych wyobrażonych przez Izraela. Jako ich dobra matka, Ty ich porodzisz, wykarmisz, wychowasz, a jako ich władczyni, będziesz nimi rządziła i kierowała, będziesz ich broniła.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 34/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Bóg Duch Święty pragnie w Niej i przez Nią kształtować sobie wybranych i mówi do niej: 'Umiłowana Oblubienico moja, między wybranymi moimi rozpuść korzenie' (Syr 24,12) wszystkich Twoich cnót, aby wzrastali oni z cnoty w cnotę i z łaski w łaskę.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 35,36,37/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Skoro Maryja zapuści korzenie [Syr 24,12] w jakiejś duszy, działa w niej cuda i łaski, które Ona jedna zdolna jest sprawić, gdyż Ona jedna jest Dziewicą płodną, nie mającą sobie równych w czystości i płodności. Razem z Duchem Świętym Maryja zdziałała największy cud, jaki kiedykolwiek istniał i istnieć będzie: Boga-Człowieka. Ona więc też zdziała owe wielkie sprawy, które nastaną w czasach ostatecznych. Kształtowanie i wychowywanie wielkich świętych, którzy powstaną pod koniec świata, Jej są zastrzeżone, gdyż tylko Ona, ta Dziewica przedziwna i cudotwórcza, zdolna jest w połączeniu z Duchem Świętym, dokonywać rzeczy osobliwych i niezwykłych. Skoro tylko Duch Święty, Jej Oblubieniec, znajduje Ją w jakiejś duszy, zbliża się ku niej, wstępuje w nią całkowicie, udziela się jej hojnie w miarę, jak dusza ta udziela miejsca Jego Oblubienicy. I jedną z głównych przyczyn, dla których Duch Święty nie sprawia obecnie w duszach olśniewających cudów, jest ta, iż nie znajduje On w nich dostatecznego zespolenia ze swą wierną i nierozłączną Oblubienicą.(...) Z tego co powiedziałem, wynika jasno, że Maryja otrzymała od Boga wielką władzę nad duszami wybranymi. Nie mogłaby Ona bowiem uczynić w nich sobie mieszkania [Syr 24,8], jak to Jej Bóg Ojciec rozkazał, kształtować ich, żywić i jako matka [Syr 24,18] rodzić [Ap 12,2] dla życia wiecznego, posiadać ich jako swe dziedzictwo [Syr 24,12] i swoją schedę, urabiać ich w Chrystusie ani Chrystusa w nich, zapuszczać w ich sercu korzeni [Syr 24,12] swych cnót ani być nieodłączną towarzyszką Ducha Świętego we wszytskich dziełach Jego łaski - nie mogłaby Ona, powiadam, tego wszystkiego dokonywać, gdyby nie zostało Jej dane prawo władania ich duszami, mocą szczególnej łaski Najwyższego, który wyposażywszy Ją w prawo władzy nad Synem swym Jednorodzonym, użyczył Jej tej samej władzy nad swymi dziećmi przybranymi, a to nie tylko co do ciała - miałoby to niewielkie znaczenie - ale i co do duszy.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 175/273 Św.Ludwik Grignion de Montfort : Szczęśliwi, którzy w Niej znajdują schronienie jak w Arce Noego. Zalew grzechowego potopu, w którym tyle dusz utonęło, nie zaszkodzi im, gdyż 'którzy przeze mnie (dla swego zbawienia) działać będą, nie zbłądzą' (Syr 24,22), powiada Maryja słowami Księgi Mądrości.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 50/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Ponieważ Maryja jest drogą [Syr 24,18.22; Prz 8,32], którą Jezus Chrystus po raz pierwszy do nas przyszedł, będzie Ona nią i wtedy, gdy przyjdzie On po raz wtóry, choć w odmienny sposób. Ponieważ Maryja jest środkiem niezawodnym, drogą [Syr 24,18; Prz 8,32] prostą i niepokalaną, wiodącą do Jezusa Chrystusa i do zupełnego posiadania Go, przeto dusze mające szczególniejszą zabłysnąć światłością, muszą znaleźć Jezusa przez Maryję. Kto znajdzie Maryję, ten znajdzie żywot (Prz 8,35; Syr 24,18). Nie można jednak znaleźć Maryi, nie szukając Jej [Prz 8,36], nie można Jej szukać, nie znając Jej, gdyż nikt nie szuka ani nie pragnie, czego nie zna.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 201/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Kocha ich, bo oni ofiarowali się Jej całkowicie i są Jej cząstką i Jej dziedzictwem: „W Izraelu weźmij dziedzictwo” (Syr 24,8).

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 208/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Daje im najwyszukańsze potrawy ze stołu Bożego; daje im chleb życia, który Ona przysposobiła. Drogie dzieci, mówi im słowami mędrca Pańskiego, nasyćcie się mymi owocami (Syr 24,19), tzn. Jezusem, owocem żywota [Łk 1,42; Ap 2,7; Jn 6,54], który dla was wydałam na świat. Chodźcie, powtarza im, spożywajcie mój chleb, którym jest Jezus, i pijcie wino Jego miłości, które zmieszałam z mlekiem piersi moich (Por. Prz 9,5 i Pnp 5,1). Jako Skarbniczka i Szafarka łask Najwyższego zużywa Ona znaczną a najlepszą ich część, by nią żywić i utrzymywać dzieci i sługi swoje. Utyją oni na chlebie żywym, będą upojeni winem, które rodzi dziewice (Za 9,17). Są noszeni przy piersi matczynej (Iz 66,12) Z łatwością znoszą oni jarzmo Chrystusa i nie odczuwają jego ciężaru, skutkiem oleju pobożności, którym Maryja czyni je lekkim.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 215/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Matka pięknej miłości [Syr 24,18] usunie z twego serca wszystkie bezpodstawne skrupuły i wszelką służalczą bojaźń, otworzy twoje serce i rozszerzy je, abyś mógł biec po drodze przykazań Jej i Jej Syna ze świętą swobodą dzieci Bożych. Ona do twego serca wprowadzi czystą miłość, której skarb posiada Ona jedna.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 264/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Wysłużywszy zaś sobie przez wierność ową łaskę niezwykłą, niech z upodobaniem trwają w przepięknym wnętrzu Maryi, niech w nim spokojnie odpoczywają, niech ufnie szukają w nim oparcia i bezpiecznego ukrycia, niech się w nim pogrążą całkowicie, by w dziewiczym łonie Maryi dusza mogła: być zabezpieczona przed wszystkimi nieprzyjaciółmi swymi, przed szatanem, światem i grzechem, które nigdy nie miały tu dostępu, bowiem Maryja sama zapewnia nas, iż ci, którzy w Niej uczynki swe spełniają, nie zgrzeszą (Syr 24,22), co znaczy, iż ci, którzy trwają duchem w Najświętszej Pannie, nie popełniają znaczniejszych grzechów.


MATKA NASZA (NOWA EWA): Syr 40,1 - Rdz 3,15; 3,20; Tb 13,15; Ps 45,17; 116,16; Prz 6,20; 8,31-32; 15,20; 30,11;
- Jn 19,27; Ap 12,17

Syr 40:1
Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo [spoczęło] na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 31.01.92 Vassula : – Abba, odkrywam, że Pismo mówi: “Wielka udręka stała się udziałem każdego człowieka i ciężkie jarzmo spoczęło na synach Adama, od dnia wyjścia z łona matki, aż do dnia powrotu do matki wszystkich”. Ty już mi powiedziałeś, Panie, w jednym z Twoich Orędzi na temat naszej Niebieskiej Matki, że Ona jest Drugą Ewą zajmującą w ten sposób miejsce Ewy. To, co odkrywam w Piśmie Świętym, potwierdza jeszcze jeden raz, że nasza Najświętsza Matka, Maryja, jest Matką całej ludzkości.
Jezus : – Córko, skłoniłaś ucha ku Mądrości. Moje Serce się cieszy i Dusza Moja się raduje, bo twoje wargi wyrażają Wiedzę, którą ci dałem.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 483e-g Maryja : Ponieważ jestem bez grzechu [Łk 1,28; Pnp 4,7; 5,2; 6,9], Jezus ściśle włączył Mnie do Swego planu zbawienia jako Matkę [Rdz 3,15; Łk 1,35; Ap 12,17]. Uczynił Mnie pierwszą współpracowniczką w Swoim dziele Odkupienia, powierzając Mi jako córkę całą odkupioną i zbawioną przez Niego ludzkość [Jn 19,26]. Jestem więc Matką ludzkości [Syr 40,1]. Moim zamiarem nowej Ewy [Rdz 3,20] i Moją misją Matki [Jn 19,27] jest ponowne doprowadzenie całej ludzkości do pełnej wspólnoty życia z Bogiem, pomaganie jej w nowym narodzeniu się [Pnp 8,5+2,3; Ap 12,2] oraz we wzrastaniu w łasce [Prz 8,35; Syr 24,18] i świętości [Tb 13,13-15].


KSIĘGA IZAJASZA


MATKA BOGA (PANA-EMMANUELA): Iz 7,14 - Ps 110,1-3; Syr 24,18+Jn 14,6; Mi 5,1-3; Mt 1,20-23; Łk 1,31-35.43; 2,7.11; Ap 12,5+19,15
ZNAK (PRZECIW ZBUNTOWANYM, WIELKI ZNAK NA NIEBIE): Iz 7,14 - Lb 17,25; Ap 12,1

Iz 7:14
Dlatego Pan sam da wam znak: Oto Panna pocznie i porodzi Syna, i nazwie Go imieniem Emmanuel.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 2-37 Jezus : ...urodził się z Dziewicy [Mt 1,23] Jezus Chrystus, Emmanuel [Iz 7,14; Mt 1,23], Słowo Boga, które stało się Ciałem [Jn 1,14] z miłości do człowieka – Ten, który do was mówi. Wtedy – tak jak dziś – świat był głuchy na głosy z Nieba, przemawiające do serc... Odrzucił [Łk 2,7] Matkę [Jn 19,27] …

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 2-53 Jonasz : To Matka Emmanuela [Iz 7,14; Mt 1,23], a więc nikt bardziej niż Ona nie ma Boga w Sobie. A kto ma Boga, ten wie, co z Boga jest.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 9.04.88 Jezus : Ja jestem Słowem, Świętym Świętych, Bogiem Wiecznym, Emmanuelem [Iz 7,14; Mt 1,23] i waszym Zbawicielem, którego przeszyliście wiele lat temu i którego nigdy nie przestaliście na wskroś przebijać.


RÓŻDŻKA-LASKA (ODROŚL-KIEŁEK-PĄCZEK-GAŁĄZKA) JESSEGO: Iz 11,1 - Lb 17,23; Za 4,12; (Iz 7,14; Iz 9,5)
OBLUBIENICA DUCHA ŚWIĘTEGO: Iz 11,2 - Pnp 2,3.16; 4,8-12; 5,1; 8,5; Mt 1,18.20; Łk 1,35
MATKA MĄDROŚCI, NAUCZYCIELKA (przez Maryję do Jezusa): Iz 11,2 - Mdr 8,10.13.17-18 (1 Sm 4,22); Syr 3,11-14

Iz 11:1-2
1. I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni.
2. I spocznie na niej Duch Pański, duch mądrości i rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pańskiej.

Papież Leon Wielki (V w.) to mesjańskie proroctwo Izajasza wyjaśnia w następujący sposób: „W tej różdżce [Iz 11,1] bez wątpienia przewidziana była błogosławiona [Łk 1,42] Dziewica Maryja, która pochodząc od Jessego i Dawida, z Ducha Świętego poczęła [Łk 1,35] i wydała nowy kwiat ludzkiego ciała z macierzyńskiego choć dziewiczego [Mt 1,23] łona”.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-222 Jezus : Jezus mówi, nie patrząc wprost na nikogo. Wydaje się mówić do samego Siebie: «„Niewiasta zmiażdży głowę Węża...” [Rdz 3,15] „Dziewica pocznie i porodzi Syna i będzie on nazwany Emmanuelem...” [Mt 1,23] „Kiełek zakwitnie z gałązki Jessego, a na tej gałązce spocznie Duch Pana” [Iz 11,1-2]. Ta Niewiasta. Moja Matka [Łk 1,43]. Uczony, dla uszanowania twej wiedzy, przypomnij sobie o tym i pojmij słowa Księgi.»

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 2-37 Jezus : «Czyż nie jest napisane: “Wschodzi Gwiazda z Jakuba, a z Izraela podnosi się berło”? [Lb 24,17] A czy Jakub nie jest wielkim Patriarchą i czyż nie zatrzymał się w tej ziemi betlejemskiej, która była dla niego tak droga jak źrenica oka, bo to tu umarła jego umiłowana Rachela? Poza tym, czyż nie wyszły z ust proroka słowa: “I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni”? [Iz 11,1] Tutaj urodził się Jesse, ojciec Dawida. Pączkiem [Lb 17,23] na pniu odciętym od korzenia – z powodu zagarnięcia go przez tyranów – czyż nie jest ‘Dziewica’? Porodzi Ona Syna nie zrodzonego z mężczyzny – gdyż wtedy nie byłaby już Dziewicą – lecz z woli Boga [Łk 1,34-35], dzięki czemu stanie się On ‘Emmanuelem’ [Iz 7,14; Mt 1,23] jako Syn Boga. Będzie Bogiem i Boga przyniesie ludowi Bożemu, jak na to wskazuje jego Imię. I czyż nie zostanie to ogłoszone – jak mówi proroctwo – mieszkańcom ciemności, czyli poganom, przez ‘wielką światłość’? A czyż gwiazda, którą ujrzeli mędrcy, nie mogła być gwiazdą Jakuba, wielkim światłem dwóch proroctw: Balaama [Lb] i Izajasza? [Iz]


Mistyczne Miasto Boże (Jerozolima): Iz 66,10-14

Iz 66:10-14
10. Radujcie się wraz z Jerozolimą, weselcie się w niej wszyscy, co ją miłujecie! Cieszcie się z nią bardzo wy wszyscy, którzyście się nad nią smucili,
11. ażebyście ssać mogli aż do nasycenia z piersi jej pociech; ażebyście ciągnęli mleko z rozkoszą z pełnej piersi jej chwały.
12. Tak bowiem mówi Pan: Oto Ja skieruję do niej pokój jak rzekę i chwałę narodów - jak strumień wezbrany. Ich niemowlęta będą noszone na rękach i na kolanach będą pieszczone.
13. Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę; w Jerozolimie doznacie pociechy.
14. Na ten widok rozraduje się serce wasze, a kości wasze nabiorą świeżości jak murawa. Ręka Pana da się poznać Jego sługom, a gniew - Jego nieprzyjaciołom.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 208/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Daje im najwyszukańsze potrawy ze stołu Bożego; daje im chleb życia, który Ona przysposobiła. Drogie dzieci, mówi im słowami mędrca Pańskiego, nasyćcie się mymi owocami (Syr 24,19), tzn. Jezusem, owocem żywota [Łk 1,42; Ap 2,7; Jn 6,54], który dla was wydałam na świat. Chodźcie, powtarza im, spożywajcie mój chleb, którym jest Jezus, i pijcie wino Jego miłości, które zmieszałam z mlekiem piersi moich (Por. Prz 9,5 i Pnp 5,1 i Iz 66,11). Jako Skarbniczka i Szafarka łask Najwyższego zużywa Ona znaczną a najlepszą ich część, by nią żywić i utrzymywać dzieci i sługi swoje. Utyją oni na chlebie żywym, będą upojeni winem, które rodzi dziewice (Za 9,17). Są noszeni przy piersi matczynej (Iz 66,12) Z łatwością znoszą oni jarzmo Chrystusa i nie odczuwają jego ciężaru, skutkiem oleju pobożności, którym Maryja czyni je lekkim.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 262/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Duch Święty, przez usta Ojców Kościoła, Najświętszą Maryję Pannę nazywa: Przybytkiem Bóstwa, miejscem odpoczynku Trójcy Przenajświętszej, tronem Bożym, miastem Bożym [Iz 66,10.13], ołtarzem Bożym, świątynią Bożą, światem Bożym. Różnorodne te określenia i pochwały odpowiadają jak najdokładniej licznym cudom i łaskom, które Najwyższy zdziałał w Maryi. Jakież to bogactwo, jaka chwała, jaka radość!. Jakież szczęście [Iz 66,10.13-14] móc przystąpić do Maryi i zamieszkać tam, gdzie Najwyższy założył tron swej najwznioślejszej chwały [Iz 66,11-12].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 264/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Wysłużywszy zaś sobie przez wierność ową łaskę niezwykłą, niech z upodobaniem trwają w przepięknym wnętrzu Maryi, niech w nim spokojnie odpoczywają, niech ufnie szukają w nim oparcia i bezpiecznego ukrycia, niech się w nim pogrążą całkowicie, by w dziewiczym łonie Maryi dusza mogła: żywić się mlekiem [Iz 66,11] Jej łaski i macierzyńskiego miłosierdzia.

"Lumen gentium" 61: Maryja nie tylko wychowuje, karmi [Iz 66,11], ale także poczyna i rodzi [Ap 12,2] swoje dzieci duchowe. Także dla nich powtarza się dziewicze narodzenie, podobnie jak dokonało się narodzenie Jezusa: z Maryi, za sprawą Ducha Świętego. Maryja jest dla nas Matką w porządku łaski.

"Godzinki o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny" Seksta: Miasto Pańskie [Iz 66,10.13] i brama [Pnp 8,9; Prz 8,34-35] na wschód wystawiona [Ez 43,4-5; 44,1-2], Wszelkąś łaską, jedyna Panno, wypełniona.


KSIĘGA MICHEASZA


MATKA BOGA (PANA): Mi 5,1-3 - Ps 110,1-3; Iz 7,14; Syr 24,18+Jn 14,6; Mt 1,20-23; Łk 1,31-35.43; 2,7.11; Ap 12,5+19,15

Mi 5:1-3
1. A ty, Betlejem Efrata, najmniejsze jesteś wśród plemion judzkich! Z ciebie mi wyjdzie Ten, który będzie władał w Izraelu, a pochodzenie Jego od początku, od dni wieczności.
2. Przeto [Pan] wyda ich aż do czasu, kiedy porodzi mająca porodzić. Wtedy reszta braci Jego powróci do synów Izraela.
3. Powstanie On i paść będzie mocą Pańską, w majestacie imienia Pana Boga swego. Osiądą wtedy, bo odtąd rozciągnie swą potęgę aż po krańce ziemi.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-44 Maryja : «Jaka myśl cię trapi? – pyta Maryja – Mogę cię pocieszyć?»
Józef: «Zawsze mnie pocieszasz, Maryjo. Jednak teraz to wielkie zmartwienie... Dla Ciebie.»
Maryja: «Dla Mnie, Józefie? Jak to?»
Józef: «Na drzwiach synagogi powieszono edykt. Nakazuje spisanie wszystkich Palestyńczyków. Trzeba iść się zapisać w miejscu pochodzenia. Dla nas oznacza to drogę do Betlejem...»
Maryja: «O!» – przerywa mu Maryja kładąc dłoń na łonie.
Józef: «Przejęłaś się, prawda? To przykre. Wiem o tym.»
Maryja: «Nie, Józefie. Nie. Myślę... myślę o Świętych Pismach: o Racheli [Rdz], matce Beniamina i małżonce Jakuba, z którego narodzi się Gwiazda [Lb 24,17]: Zbawiciel. Rachela jest pochowana w Betlejem, o którym powiedziano: “A ty, Betlejem Efrata, jesteś najmniejsze spośród miast Judei, lecz z ciebie wyjdzie Władca” [Mi 5,1]. Obiecany władca z rodu Dawida tam się narodzi...»
Józef: «Myślisz... myślisz, że nadszedł już czas? O! Co zrobimy?» – Józef jest bardzo przerażony. Patrzy na Maryję ze współczuciem.
Maryja: Ona spostrzega to. Uśmiecha się. Uśmiecha się bardziej do Siebie niż do niego, jakby chciała powiedzieć: “To człowiek sprawiedliwy, ale tylko człowiek. Patrzy po ludzku. Myśli po ludzku. Okaż mu litość, Moja duszo, i doprowadź go do patrzenia duchem”. Dobroć skłania Ją do uspokojenia Józefa. Nie kłamie, lecz usiłuje rozproszyć jego niepokój:
«Nie wiem, Józefie. Czas jest bardzo bliski, ale czyż Pan nie potrafi opóźnić czasu, żeby pozbawić cię tej troski? On wszystko może. Nie obawiaj się.»
Józef: «Ale podróż!... Kto wie, co za tłumy! Czy znajdziemy odpowiednie schronienie? Zdążymy wrócić na czas? A jeśli... jeśli zostaniesz tam Matką? Co zrobimy?... Nie mamy tam domu i nikogo już nie znamy...»
Maryja: «Nie obawiaj się. Wszystko będzie dobrze. Bóg pozwala znaleźć schronienie zwierzęciu, gdy rodzi. Myślisz, że nie zrobi tego dla Swego Mesjasza? Ufamy Mu. Prawda? Zawsze Mu ufamy. Im większe jest doświadczenie, tym bardziej ufajmy. Jak dwoje dzieci włóżmy ręce w dłoń Ojca. On nas poprowadzi. Jesteśmy Mu zupełnie oddani. Zobacz, jak nas do tej pory prowadził z miłością. Żaden ojciec, nawet najlepszy, nie okazałby nam więcej troskliwości. Jesteśmy Jego dziećmi i sługami. Wypełniamy Jego wolę. Nic złego nie może się wydarzyć. Nawet ten edykt jest Jego wolą. Bo kimże jest Cezar? Narzędziem Boga. Od kiedy Bóg postanowił przebaczyć człowiekowi, tak ustalił wydarzenia, żeby Jego Chrystus narodził się w Betlejem. To najmniejsze miasto Judy jeszcze nie istniało, a już została określona Jego chwała. Trzeba, by ta chwała się urzeczywistniła, a Słowo Boga nie zostało uznane za kłamstwo. Tak mogłoby się stać, gdyby Mesjasz narodził się gdzie indziej. I dlatego właśnie bardzo daleko stąd powstał mocarz, który zapanował nad nami. Teraz chce on poznać swoich poddanych, właśnie teraz, kiedy na świecie panuje pokój... O, czymże jest nasz mały trud w porównaniu z pięknem tego okresu bez wojny! Pomyśl, Józefie. Czas bez nienawiści na świecie! Czy może być szczęśliwsza godzina dla wzejścia “Gwiazdy”, której światło jest Boże, a wpływ odkupieńczy? O, nie bój się, Józefie! Jeśli drogi będą niepewne, jeśli tłum utrudni nam podróż, aniołowie staną się obroną i oparciem. Nie dla nas, lecz dla ich Króla. Jeśli nie znajdziemy schronienia, osłonią nas skrzydłami. Nic złego nas nie spotka. Nic nie może się wydarzyć: Bóg jest z nami.»
Józef: Józef patrzy na Nią i słucha, uszczęśliwiony. Zmarszczki wygładzają się na jego czole. Powraca uśmiech. Wstaje bez zmęczenia i troski. Uśmiecha się:
«Błogosławiona [Łk 1,42], jesteś Słońcem dla mojego ducha! Błogosławiona, bo umiesz zobaczyć wszystko w świetle Łaski, której jesteś pełna![Łk 1,28] Nie traćmy więc czasu. Trzeba jak najszybciej jechać i jak najszybciej wracać, bo tu mamy już wszystko przygotowane na... dla...»
Maryja: «Dla naszego Syna, Józefie. Za takiego ma uchodzić w oczach świata, pamiętaj. Ojciec [Niebieski] otoczył tajemnicą Jego przyjście i nie do nas należy uchylać jej rąbka. Zrobi to Jezus, gdy nadejdzie pora...»
Nie można opisać piękna twarzy Maryi, Jej spojrzenia, wyrazu i głosu, kiedy mówi: “Jezus”. To już ekstaza.


KSIĘGA ZACHARIASZA


OLIWKA (GAŁĄZKA OLIWNA, DRZEWO OLIWNE): Za 4,3.11-12 - Syr 24,14; Ap 11,4
ZŁOTA OLIWA (symbolizuje łaski, leczy rany, uzdrawia): Za 4,12
POŚREDNICZKA ŁASK (U JEZUSA i DUCHA ŚW.): Za 4,12 - 1 Krl 2,20; Ps 45,13; Prz 8,35; Pnp 4,15; Łk 1,39-44; Jn 2,1-11
NAMASZCZONA (POMAZANIEC): Za 4,14

Za 4:1-14 (DWAJ POMAZAŃCY - NAJŚWIĘTSZE SERCE JEZUSA I NIEPOKALANE SERCE MARYI)
1. Anioł, który mówił do mnie, zbudził mnie znowu, jak budzi się kogoś śpiącego.
2. I zapytał mnie: Co widzisz? Odpowiedziałem: Widzę świecznik, cały ze złota, a u jego szczytu zbiornik, podtrzymujący siedem lamp, a każda lampa ma siedem palników.
3. I dwie oliwki stoją, jedna z prawej strony, a druga z lewej strony zbiornika.
4. Zapytałem anioła, który mówił do mnie: Co to wszystko znaczy, panie mój?
5. Anioł, który do mnie mówił, odpowiedział: Nie wiesz, co to wszystko znaczy? Odrzekłem: Nie, panie mój?
6. W odpowiedzi przemówił do mnie: Oto słowo Pańskie do Zorobabela: Nie siła, nie moc, ale Duch mój [dokończy dzieła] - mówi Pan Zastępów.
7. Czymże ty jesteś, góro wysoka, dla Zorobabela? On położy kamień na szczycie, wśród radosnych okrzyków: Dzięki, dzięki za nią!
8. Potem Pan skierował do mnie to słowo:
9. Ręce Zorobabela położyły fundamenty tego domu i jego ręce go dokończą. Po tym poznacie, że Pan Zastępów posłał mnie do was.
10. Bo któż by lekceważył chwilę skromnego początku, skoro z radością patrzą na pion ołowiany w ręku Zorobabela. Siedem owych [lamp] to oczy Pana, które przypatrują się całej ziemi.
11. I zwróciłem się do niego z takim zapytaniem: Co oznaczają te dwie oliwki z prawej i z lewej strony świecznika?
12. Powtórnie tak go zapytałem: Co oznaczają te dwie gałązki oliwne, z których złotymi rurkami płynie złota oliwa?
13. Nie wiesz - odpowiedział mi - co one oznaczają? Odrzekłem: Nie, panie mój!
14. I wyjaśnił: To są dwaj pomazańcy, którzy stoją przed Panem całego świata.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 24.12.91 Jezus : Niektórzy zapytają: “Gdzież jest Eliasz i Mojżesz, którzy mieli przyjść? Powiadam ci, złe pokolenie: w ciągu tych wszystkich lat My nie mówiliśmy w przypowieściach. Eliasz i Mojżesz już przyszli, ale ich nie rozpoznaliście i potraktowaliście ich według własnej woli. Pokolenie bezbożne, nie słuchaliście Naszych Dwóch Serc: Niepokalanego Serca Mojej Matki i Mojego Najświętszego Serca... Nasze Dwa Serca nie mówiły do was w przypowieściach ani w zagadkach. Wszystkie Nasze Słowa były Światłem. Nasze Serca, jak Dwie Lampy, świecą Jedna obok Drugiej światłem o takim blasku, że każdy może zobaczyć. Ale wy nie zrozumieliście. Nasze Serca – jak Dwie Oliwki, jedna po prawej, a druga po lewej stronie (Za 4,3; Ap 11,4) – próbowały w ciągu tylu lat ożywić was, jak Dwie Gałązki Oliwne rozlewające oliwę (Za 4,12), aby uzdrowić wasze pokolenie, aby zabliźnić jego rany. Wasze pokolenie potraktowało jednak Nasze Dwa Serca, jak mu się podobało. Nasze Dwa Serca są pomazańcami (Za 4,14) i żyją. One są jak ostry miecz o podwójnym ostrzu (Ap 1,16), prorokujący. Lecz zbuntowane duchy tego pokolenia ponownie krzyżują Moje Słowo (Ap 11,7-10), miecz obosieczny, i odrzucają Nasze Dwa Serca, które dziś do was mówią, odrzucają dokładnie tak, jak Sodoma i Egipt odrzucały Moich posłańców. Zatwardziałość tej epoki przewyższyła upór Faraona, bo jej mniemanie o własnej wiedzy stało się polem walki przeciwko Mojej Wiedzy (Ap 11,7). Nasze Dwa Serca stały się istotnie plagami dla ludzi świata (Ap 11,10). Jednakże niebawem, wkrótce, Mój Głos będzie na nowo słyszany. Nawiedzę was błyskawicami i ogniem. Sprawiedliwość jest w zasięgu ręki. Nasze Dwa Serca, które pokonaliście, na końcu zwyciężą (Ap 11,11). Królestwo świata stanie się Moim Królestwem (Ap 11,15). Wszystko to jest teraz bardzo bliskie. Otwórzcie oczy i popatrzcie wokół siebie. Daję wam wszystkie Znaki Czasu. Wy, którzy trudzicie się, aby przywrócić cześć dla Przymierza Dwóch Serc, nie traćcie odwagi. Księga Apokalipsy mówi o tej Prawdzie jak Księga Zachariasza. Nie bójcie się. Rozszerzajcie tę cześć z ufnością i odwagą."

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 16.04.93 Jezus : Idź do narodów ogłaszać, że Moje Prawo żyje i że chcę je zapisać w ich sercach. Cieszcie się więc i trwajcie w radości, gdyż Moje Miłosierdzie jest niezrównane. Bądźcie szczęśliwi, że Nasze Dwa Serca, podobne do Dwu Gałązek Oliwnych [Za 4,12], są pomiędzy wami, aby przywrócić wam zdrowie i uleczyć z ran. Radujcie się i trwajcie w radości, bo Nasze Dwa Serca jak Dwie Lampy [Ap 11,3] prowadzą właśnie wasze kroki ku Niebu, do którego należycie. Z czym możecie porównać Moje Miłosierdzie?

KSIĘGA MALACHIASZA


ANIOŁ: Ap 20,1 - Ml 3,1

Ml 3:1
Oto Ja wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną, a potem nagle przybędzie do swej świątyni Pan, którego wy oczekujecie, i Anioł Przymierza, którego pragniecie. Oto nadejdzie, mówi Pan Zastępów.

PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU 7.02.91 Jezus : Niewielu zadaje sobie pytanie: “Dlaczego Pan i Jego Matka zaczęli nagle przychodzić do nas?” Jedynie reszta Moich kapłańskich dusz zwraca uwagę na Nasze regularne objawienia. Powiedziałem, że “wyślę anioła mego, aby przygotował drogę przede Mną” [Ml 3,1]. To właśnie czyni obecnie Moja Matka [Łk 1,43] będąca też waszą Matką [Jn 19,27].

EWANGELIA ŁUKASZA


PEŁNA ŁASKI: Łk 1,28 - Syr 24,18
MATKA BOGA (PANA): Łk 1,31-35 - Ps 110,1-3; Iz 7,14; Syr 24,18+Jn 14,6; Mi 5,1-3; Mt 1,20-23; Łk 1,43; 2,7.11; Ap 12,5+19,15
OBLUBIENICA DUCHA ŚWIĘTEGO: Łk 1,35 - Iz 11,2; Pnp 2,3.16; 4,8-12; 5,1; 8,5; Mt 1,18.20
ŚWIĘTA I BŁOGOSŁAWIONA: Łk 1,28 - Pnp 6,9; Tb 13,13; Jdt 13,18; Łk 1,42.45
ARKA (TRON-TABERNAKULUM) NOWEGO PRZYMIERZA (SŁOWA-BOGA-JEZUSA): Łk 1,32.35 - Ps 132,8+45,14; Łk 1,39-44.48.56; 2,22; Ap 11,19+12,1 (Łk 1,56+2Sm 6,11+Jdt 16,20; Łk 1,43+2Sm 6,9; Łk 1,48.42+Ps 132,8+5,8; Łk 1,41+2Sm 6,11; Łk 1,44+2Sm 6,14+Syr 5,13; Łk 1,35+Wj 40,35)

Łk 1:26-38 (MATKO BOŻA, ARCHANIOŁ GABRIEL ZWIASTUJE CI ŻE PORODZISZ JEZUSA-ZBAWICIELA SYNA BOŻEGO)
26. W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret,
27. do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
28. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, (błogosławiona jesteś między niewiastami).
29. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
30. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.
31. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus.
32. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida.
33. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.
34. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?
35. Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym.
36. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną.
37. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego.
38. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł.

PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU 25.03.96 Jezus : Przyjdźcie do Serca waszej Błogosławionej [Łk 1,28.42.45] Matki [Jn 19,27], które jaśnieje jak dzień. Przyjdźcie przyjąć Jej łaski. Są one niezliczone i iskrzą się jak promienie wychodzące z Jej Rąk. Moje Serce, które pełne jest łaski i prawdy, stało się ciałem [Jn 1,14] w Jej dziewiczym Łonie pełnym łaski [Łk 1,28] i prawdy. A teraz Nasze Dwa Serca [Za 4,3; 11,4], zjednoczone w Jedno, pokonają Bolesną Plagę nie siłą fizyczną ani mocą broni, lecz miłością i ofiarą.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 3.04.96 Jezus : Moja pozycja Boga-Człowieka na ziemi była boska, a jednak byłem posłuszny, żyjąc w poddaniu się Mojej Matce [Łk 1,43] i Mojemu Przybranemu Ojcu. Ogołociłem Siebie, by przyjąć postać sługi, zgadzając się na śmierć. A ty, pokolenie, jeszcze nie rozumiesz, że Prawdziwy Krzew Winny zapuścił korzenie w Winnicy [Pnp 4,12] Mojego Ojca? Nie rozumiesz, że Oblubienica Ducha Świętego [Łk 1,35], Miasto Boga, Ziemia Obiecana to także twoja Matka [Jn 19,27], którą powinieneś czcić?[Tb 13,14] O, pokolenie! Jakże twoje serce mogło wejść na bardzo zwodniczą drogę odrzucania Jej wstawiennictwa?[Prz 8,35] Czy nie czytaliście: «Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida»? [Łk 1,32] To Królowa Niebios i ziemi [Ps 45,10.14; Ap 12,1] jest Moim Tronem. Ona jest Tronem waszego Króla, który stał się ciałem [Jn 1,14] w rodzie Dawida... Pan, wasz Bóg, «będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Dzisiejszymi Jakubami są Jej dzieci [Ap 12,17; Jn 19,26], apostołowie końca czasów i wielcy Święci, którzy przez Serce Mojej Matki [Pnp 8,6] są podnoszeni i formowani, by być jednym sercem z Nami teraz i na zawsze, bo Moje Królestwo w ich sercach nie będzie miało końca. Bądźcie jedno. "

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-23 Maria Valtorta : I Maryja trwa tak, pogrążona [w modlitwie]... Zasłona faluje mocniej, jak gdyby ktoś znajdujący się za nią wywołał prąd powietrza lub ją poruszył, żeby ją odsunąć. Światło o bieli perły zatopionej w czystym srebrze rozjaśnia żółtawe ściany, ożywia barwy tkanin i bardziej uduchawia uniesioną twarz Maryi. W tym świetle, nie odsuwając zasłony nad dokonującą się tajemnicą, upadł na twarz Archanioł [Łk 1,26]. Zasłona już się nie porusza, lecz zwisa sztywno w futrynie, jakby była częścią ściany, odgradzając wnętrze od tego, co na zewnątrz. Musiał koniecznie przybrać wygląd ludzki. Nie przypomina jednak zwykłego człowieka. Z jakiego ciała jest ukształtowana ta przepiękna, jaśniejąca postać? Z jakiej substancji Bóg ją zmaterializował, by stała się dostępna dla zmysłów Dziewicy?[Łk 1,27] Tylko Bóg posiada takie substancje i potrafi się nimi tak doskonale posługiwać. Ma twarz, ciało, oczy, usta, włosy i ręce jak nasze, lecz nie jest to nasza nieprzezroczysta materia. Jest to światło, które przybrało kolor ciała, oczu, włosów i ust. Światło to porusza się, uśmiecha, patrzy i mówi: «Bądź pozdrowiona, Maryjo, pełna Łaski, bądź pozdrowiona!»[Łk 1,28] Głos ten to słodki akord harfy, jakby dźwięk perły spadającej na drogocenny metal. Maryja drży i spuszcza oczy. Drży mocniej na widok tej jaśniejącej, klęczącej około metra od Niej istoty, która ze skrzyżowanymi na piersiach rękoma patrzy na Nią z bezgraniczną czcią. Maryja wstaje i przywiera do ściany. Blednie i płoni się na przemian. Twarz Jej wyraża zdziwienie i przestrach. Przyciska odruchowo dłonie do piersi, chowając je w długich rękawach. Kuli się, jakby chciała ukryć Swe ciało – najbardziej, jak to możliwe. To postawa pełnego wdzięku zawstydzenia. «Nie. Nie lękaj się. Pan jest z Tobą! Błogosławiona jesteś między wszystkimi niewiastami!»[Łk 1,28] Maryja jednak nadal się lęka. Skąd przybyła ta niezwykła istota? Jest to posłaniec Boga albo Zwodziciela? «Nie lękaj się, Maryjo! – powtarza Archanioł – Jestem Gabriel, anioł Boga [Łk 1,26]. Mój Pan przysłał mnie do Ciebie. Nie lękaj się, bo znalazłaś Łaskę u Boga [Łk 1,30]. Teraz poczniesz i urodzisz Syna i nadasz Mu imię “Jezus” [Łk 1,31]. On będzie wielki, będzie nazwany Synem Najwyższego – i naprawdę Nim będzie – bo Pan Bóg da Mu Tron Jego ojca Dawida [Łk 1,32] i będzie wiecznie królował nad domem Jakuba, a królestwo Jego nie będzie miało nigdy końca [Łk 1,33]. Pojmij – o Święta Dziewico [Mt 1,23], umiłowana przez Pana, Jego Córko błogosławiona, wezwana, by stać się Matką Jego Syna – jakiego Syna urodzisz.» Maryja: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?[Łk 1,34] Czy Pan Bóg nie przyjmuje już ofiary Swojej służebnicy i nie chce, żebym z miłości do Niego była nadal dziewicą?» Archanioł: «To nie przez działanie męża staniesz się Matką, o Maryjo. Będziesz Wieczną Dziewicą, Świętą Boga. Duch Święty zstąpi na Ciebie i Moc Najwyższego Cię osłoni. Dlatego Ten, który z Ciebie się narodzi, będzie się nazywał Świętym i Synem Boga [Łk 1,35]. Wszystko może Pan, nasz Bóg. Bezpłodna Elżbieta w swej starości poczęła syna. Będzie on Prorokiem Twojego Syna – tym, który przygotuje Mu drogi. Pan zdjął z niej hańbę. Pamięć o niej pozostanie wśród narodów złączona z Twoim imieniem, tak jak imię jej dziecka – z Imieniem Twojego Świętego. Aż do końca wieków ludy zwać was będą błogosławionymi z powodu Łaski Pana, która zstąpiła na was, szczególnie na Ciebie, a za Twym pośrednictwem – na wszystkie narody. Elżbieta jest już w szóstym miesiącu [Łk 1,36], a brzemię, które nosi, wzmaga jej radość. Będzie ona jeszcze większa, gdy pozna radość Twoją. Nie ma nic niemożliwego dla Boga [Łk 1,37] , Maryjo, Pełna Łaski [Łk 1,28]. Co mam powiedzieć mojemu Panu? Nie trap się żadną myślą. On sam zajmie się Twoimi sprawami, jeśli Mu zaufasz. Świat, Niebiosa i Przedwieczny czekają na Twoje słowo!» Maryja krzyżuje teraz ręce na piersi i – chyląc się w głębokim ukłonie – mówi: Maryja: «Oto Ja, służebnica Boga. Niech Mi się stanie według Jego słowa.»[Łk 1,38] Anioł [jeszcze bardziej] jaśnieje od radości. Trwa w adoracji, bo z pewnością widzi Ducha Bożego zstępującego na Dziewicę, która pochyla się [w geście] przyzwolenia. Potem znika bez odsuwania zasłony. Pozostawia ją zaciągniętą nad świętą Tajemnicą. "

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 2-103 Jezus : Moja Matka [Łk 1,43] była Dzieckiem Świątyni od trzeciego do piętnastego roku życia i przyśpieszyła przyjście Chrystusa mocą Swej miłości. Dziewica [Łk 1,27; Mt 1,23] – nim została poczęta, dziewica w ciemności łona, dziewica od pierwszych ruchów, dziewica od pierwszych kroków, dziewica należąca do Boga, jedynie do Boga. I ogłosiła Swe prawo, wyższe od przepisu Prawa Izraela, otrzymując od małżonka, który Jej został dany od Boga, [zapewnienie,] że pozostanie nietknięta po zaślubinach [Łk 1,27]. Józef z Nazaretu był człowiekiem sprawiedliwym [Mt 1,19]. Tylko jemu mogła zostać powierzona Lilia [Pnp 2,2] Boża i tylko on Ją otrzymał. Ten anioł, w duszy jak i w ciele, kochał, jak miłują aniołowie Boży. Głębia tej miłości mocnej, zawierającej całą czułość małżeńską bez przekraczania bariery niebiańskiego ognia, poza którą była Arka Pana [Ap 11,19], zostanie zrozumiana tylko przez niewielu na tej ziemi. To jest świadectwo o tym, czym może być sprawiedliwy, byle tylko tego chciał, świadectwo o tym, co potrafi. Nawet bowiem dusza zraniona grzechem pierworodnym posiada potężne siły wznoszenia się, przypominania sobie o swej godności dziecka Bożego i powracania do niej, działania w sposób boski, z miłości do Ojca. Maryja była jeszcze w Swoim domu, oczekując na zamieszkanie z małżonkiem, kiedy Gabriel [Łk 1,26-27], anioł boskich zwiastowań, powrócił na ziemię i poprosił Dziewicę, żeby była Matką [Łk 1,31]. Już wcześniej obiecał Prekursora kapłanowi Zachariaszowi, który w to nie uwierzył. Dziewica zaś uwierzyła [Łk 1,38], że to może się stać z woli Boga, i – wzniosła w Swej niewiedzy – zapytała tylko: “Jakże się to stanie?”[Łk 1,34] A Anioł Jej odpowiedział: “Jesteś pełna Łaski [Łk 1,28], Maryjo. Nie bój się więc, gdyż znalazłaś łaskę u Pana [Łk 1,30] nawet w tym, co dotyczy Twego dziewictwa. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu dasz imię Jezus [Łk 1,31], bo to jest On – Zbawiciel obiecany Jakubowi i wszystkim Patriarchom, i Prorokom Izraela. Będzie wielki i będzie Prawdziwym Synem Najwyższego, gdyż to przez działanie Ducha Świętego zostanie poczęty [Łk 1,35]. Ojciec da Mu tron Dawida [Łk 1,32], jak to przepowiedział, i będzie panował nad domem Jakuba aż do końca wieków, a Jego prawdziwe Królestwo nie będzie miało nigdy końca. Teraz Ojciec, Syn i Duch Święty czekają na Twoją zgodę, aby spełnić obietnicę. Już Poprzednik Chrystusa żyje w łonie Elżbiety, Twej kuzynki i, jeśli wyrazisz zgodę, Duch Święty zstąpi na Ciebie. Święty będzie Ten, który zrodzi się z Ciebie, i będzie nosił Swoje prawdziwe Imię - Syna Bożego.”[Łk 1,35] A wtedy Maryja odpowiedziała: “Oto Ja, Służebnica Pańska. Niech Mi się stanie według słowa twego.”[Łk 1,38] I Duch Boży zstąpił na Swoją Małżonkę. W pierwszym objęciu dał Jej Swe światło, które uwieńczyło doskonalenie cnót milczenia, pokory, roztropności i miłości, których była pełna. Stała się odtąd jedno z Mądrością, nieodłączna od Miłości, Posłuszna i Czysta. Zatraciła się w oceanie Posłuszeństwa, którym Ja jestem. I doznała radości bycia Matką, nie poznawszy niepokoju utraty dziewictwa. Była śniegiem, który cały stał się kwiatem. Taka oddała się Bogu...»"

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 4-36 Jezus : I Dziewica [Łk 1,27; Mt 1,23] przemieniała się bardzo... tak bardzo... tak bardzo... a Gabriel zstępował [Łk 1,26-27] i wołał Ją swoim żarem na Ziemię, żeby Jej duch połączył się z Jej ciałem, aby mogła usłyszeć i pojąć pytanie Tego [Ducha Świętego], który nazwał Ją “Siostrą”, lecz który pragnął Jej jako “Oblubienicy” [Pnp 4,9; Łk 1,35]. I tak dokonuje się Tajemnica... I Niewiasta wstydliwa, najbardziej skromna ze wszystkich niewiast – Ta, która nie znała nawet instynktownego bodźca ciała - wystraszyła się Anioła Pańskiego, bo nawet anioł może zmącić pokorę i wstydliwość Dziewicy. Uspokoiła się dopiero wtedy, gdy usłyszała, co mówił, i uwierzyła. I wypowiedziała słowo, dzięki któremu “Jej” miłość stała się Ciałem [Jn 1,14] i pokona Śmierć. A nie ma wody, która mogła by ją ugasić [Pnp 8,7], ani nikczemności, która mogłaby ją pochłonąć...» Maryja osunęła się do stóp Jezusa. Jest jak w ekstazie na wspomnienie dawnej godziny, jakby jaśnieje szczególnym światłem [Pnp 6,10], które wydaje się wydzielać Jej dusza. Jezus pochyla się łagodnie nad Maryją i pyta Ją po cichu: «Jaką dałaś odpowiedź, o, Dziewico Najczystsza, temu, który Cię zapewniał, że stając się Matką Boga [Łk 1,43], nie utracisz Swego doskonałego Dziewictwa?» I Maryja – jak we śnie, powoli, z uśmiechem na twarzy zalanej łzami – mówi: «Oto Ja, Służebnica Pańska! Niech się ze Mną stanie według Jego Słowa...» [Łk 1,38] I kładzie głowę na kolanach Syna, w adoracji. Jezus przykrywa Ją Swym płaszczem, ukrywając Ją przed oczyma wszystkich. Mówi: «I tak się stało i tak będzie się dziać aż do końca: do następnego i do kolejnego z Jej przemienień. Ona zawsze będzie “Służebnicą Boga”. I zawsze uczyni to, co powie “Słowo”. Moja Matka! Taka jest Moja Matka. I dobrze jest, żebyście Ją zaczęli poznawać w pełni Jej świętej Postaci... Matko! Matko! Podnieś Swe oblicze, Umiłowana... Przywołaj Swe uczucia na Ziemię, na której na razie jesteśmy...» – mówi [Jezus]. Odsłania Maryję po jakimś czasie, kiedy już nie słychać nic poza brzęczeniem pszczół i szmerem małego źródła. Maryja podnosi twarz zalaną łzami i szepcze: «Dlaczegoś, Synu, Mi to uczynił? Tajemnice Króla są święte...» «Król jednak może je wyjawić, kiedy chce. Matko, uczyniłem to, żeby pojęto słowo Proroka: “Niewiasta zamknie w Sobie Mężczyznę”, i inne słowo innego Proroka: “Dziewica pocznie i porodzi Syna”[Iz 7,14; Mt 1,23]. I także dlatego żeby ci, którzy straszliwie boją się wielu spraw odnoszących się do Syna Bożego – bo uważają je za upokarzające – mieli dla przeciwwagi mnóstwo powodów utwierdzających w nich radość przynależenia do Mnie. Dzięki temu już nigdy się nie zgorszą, a nawet przez to osiągną Niebo...

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 226a,k Maryja : Jestem Oblubienicą Ducha Świętego [Łk 1,35].(...) Moje Niepokalane Serce jest złotą bramą [Prz 8,34-35], przez którą przechodzi Boski Duch, aby dotrzeć do was. Oto dlaczego zapraszam was do częstego powtarzania: «Przyjdź, Duchu Święty, przyjdź dzięki potężnemu wstawiennictwu Niepokalanego Serca Maryi, Twojej Umiłowanej Oblubienicy.»

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 243a-f Maryja : Najmilsi synowie, chcę was mieć przy Sobie w niewypowiedzianej chwili Mojego życia, kiedy Archanioł Gabriel ogłasza Mi, że zostałam wybrana na Matkę Słowa, Syna Bożego, Mesjasza oczekiwanego od tak dawna [Łk 1,31-33]. Nie możecie sobie nawet wyobrazić, co przeżyła wtedy wasza Niebieska Mama. To, o czym opowiada Ewangelia według św. Łukasza [Łk], stanowi część wydarzenia, które rzeczywiście miało miejsce. To jest prawdziwa historia, a nie legenda lub gatunek literacki! Rzeczywiście przyszedł do Mnie Archanioł Gabriel, a jego światłość, większa niż słońce, napełniła cały Mój biedny nazaretański dom. Moje oczy widziały ją, Moje uszy usłyszały jego łagodny głos, naprawdę rozmawialiśmy ze sobą. Na Moje pytania udzielał Mi odpowiedzi. Jego pogodne i pocieszające wyjaśnienia łagodziły Moje wewnętrzne niepokoje. Dzięki Jego cennej pomocy Mój umysł otworzył się na zrozumienie planu Ojca, Moje Serce rozchyliło się, aby przyjąć Słowo Boże, a Moje życie najdoskonalej zjednoczyło się z Duchem Świętym. Stałam się Jego umiłowaną Oblubienicą [Łk 1,35]. Archanioł przyjął Moje «TAK» [Łk 1,38] i zaniósł je na ołtarz niebieski, aby doskonale uwielbić Trójcę Przenajświętszą i sprawić radość wszystkim chórom anielskim, dla których – w tym momencie – stałam się Panią i Królową [Ps 45,10.14; Ap 12,1]. Umiłowani synowie, wypowiedzcie dziś wasze «tak» w odpowiedzi na wolę Ojca; wasze «tak» – Ewangelii Syna; wasze «tak» – miłości Ducha Świętego. Obecnie wola Ojca nie jest spełniana i przeszkadza się działaniu Ducha Świętego, ponieważ nie przyjmuje się Ewangelii Jezusa.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 290d Maryja : Gdy czcicie Moje Niepokalane Serce, oddajecie cześć również waszej Mamie. W nim bowiem zawiera się tajemnica szczególnego umiłowania Mnie przez Boga i wyjątkowych łask, jakimi Mnie przyozdobił. I tak otaczacie czcią szczególny przywilej Mojego Niepokalanego [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Poczęcia, Boskiego Macierzyństwa [Łk 1,43], wzięcia Mnie z ciałem do Nieba, Mojej pełni łaski [Łk 1,28] i stałego Dziewictwa. Drogą Mojego Serca dojdziecie do zrozumienia i rozkoszowania się Boskim Arcydziełem [Prz 8,22], którym jest wasza Niebieska Mama [Jn 19,27].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 305j Maryja : Dzięki szczególnemu przywilejowi zostałam zachowana od grzechu pierworodnego i napełniona łaską [Łk 1,28]. Przez całe Moje ziemskie życie najmniejszy, najdrobniejszy grzech nigdy nie dotknął Mojej duszy – nawet na małą chwilę. Zawsze była samą światłością [Pnp 6,10], ciągle piękną, całkiem czystą [Pnp 4,7].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 431a-b Maryja : Najmilsi synowie, uczestniczycie dziś w radości całego niebieskiego i ziemskiego Kościoła, rozważającego narodzenie waszej Niebieskiej Mamy. Jestem Jutrzenką [Pnp 6,10], która wschodzi, aby ogłosić narodziny wiecznego Słońca, Mojego Syna Jezusa, naszego Odkupiciela i Zbawiciela. Dlatego właśnie Pan uczynił Mnie niepokalaną [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] od chwili Mojego poczęcia. Pragnął On, bym była cała piękna [Pnp 4,7], pełna łaski [Łk 1,28] i przyobleczona w świętość [Ap 12,1]. Dziś, w święto Mojego narodzenia, wpatrujcie się we Mnie: we wstającą Jutrzenkę, piękną jak księżyc, jaśniejącą jak słońce, straszną jak zbrojne zastępy gotowe do boju [Pnp 6,10].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 483c Maryja : Na Mnie, bezgrzesznej [Pnp 4,7], spoczęło pełne upodobania spojrzenie Ojca [Łk 1,30]. Słowo wybrało Mnie na Swoją Matkę [Łk 1,31], a Duch Święty zjednoczył się ze Mną więzią oblubieńczej miłości [Łk 1,35; Pnp 4,8-12]. Weszłam w ten sposób w samo Serce Przenajświętszej Trójcy.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 578f Maryja : – Siłą małych [Jdt 9,11] przyprowadzę do Boga tę biedną ludzkość, oszukaną i zwiedzioną przez fałszywe ideologie, szczególnie pochwyconą w pułapkę wielkiego błędu ateizmu.
Szatan, Lucyfer, Wąż starodawny chciał przez to odnowić przed Bogiem swe pełne pychy wyzwanie, prowadząc ludzkość do powtórzenia swego gestu buntu przeciw Panu: non serviam: nie będę służył. Dlatego Ja gromadzę w ogrodzie [Pnp 4.12] Mego Niepokalanego Serca wielką armię Moich małych dzieci [Rdz 3,15; Ap 12,17] i ofiarowuję je dla doskonałego wypełnienia Woli Ojca Niebieskiego. W nich i przez nie powtarzam Mój gest pokornej i doskonałej uległości wobec Jego Woli, powtarzając Moje fiat: niech Twoja Boska Wola się stanie [Łk 1,38].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 44/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Jedynie Maryja znalazła łaskę u Boga (Łk 1,30) bez pomocy żadnej innej istoty ludzkiej. Wszyscy ci, którzy po Maryi znaleźli łaskę u Boga, znaleźli ją przez Nią i tylko przez Nią znajdą ją ci, co jeszcze przyjdą. W chwili, gdy pozdrowił ją Archanioł Gabriel, była Ona łaski pełna (Łk 1,28); została Ona przeobficie napełniona łaską, gdy Duch Święty, zstąpiwszy na Nią, osłonił Ją swą Mocą w sposób tajemniczy. Tę obfitość dwoistą Maryja tak pomnażała z dnia na dzień i z chwili na chwilę, iż osiągnęła niezmierzony i niepojęty stopień łaski.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 199/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Zagłębiają, ukrywają i pogrążają się w cudowny sposób w Jej kochające i dziewicze Serce, by czystą rozgorzeć miłością, by oczyścić się z najmniejszej skazy i znaleźć całkowicie Jezusa, który tam przebywa jako na najchwalebniejszym swym tronie [Łk 1,32]. Jakież to szczęście! „Nie wierzcie, mówi opat Guerric, by większym miało być szczęściem przebywać na łonie Abrahamowym niż na łonie Maryi, gdyż tam Pan tron [Łk 1,32] swój umieścił” [Sermo 1 in Assumptione n. 4].


POŚREDNICZKA ŁASK (U JEZUSA i DUCHA ŚW.): Łk 1,39-44 - 1 Krl 2,20; Ps 45,13; Prz 8,35; Pnp 4,15; Za 4,12; Jn 2,1-11
ŚWIĘTA I BŁOGOSŁAWIONA: Łk 1,42.45 - Pnp 6,9; Tb 13,13; Jdt 13,18; Łk 1,28
SŁAWIONA NA WIEKI: Łk 1,48 - Ps 45,18; Tb 13,13; Jdt 13,19-20
MATKA BOGA (PANA): Łk 1,43 - Ps 110,1-3; Iz 7,14; Syr 24,18+Jn 14,6; Mi 5,1-3; Mt 1,20-23; Łk 1,31-35; 2,7.11; Ap 12,5+19,15
PRZYCZYNA NASZEJ RADOŚCI: Łk 1,44
ARKA (TRON-TABERNAKULUM) NOWEGO PRZYMIERZA (SŁOWA-BOGA-JEZUSA): Łk 1,39-44.48.56 - Ps 132,8+45,14; Łk 1,32.35; 2,22; Ap 11,19+12,1 (Łk 1,56+2Sm 6,11+Jdt 16,20; Łk 1,43+2Sm 6,9; Łk 1,48.42+Ps 132,8+5,8; Łk 1,41+2Sm 6,11; Łk 1,44+2Sm 6,14+Syr 5,13; Łk 1,35+Wj 40,35)

Łk 1:39-56 (MATKO BOŻA BRZEMIENNA NIESIESZ ŁASKĘ JEZUSA ELŻBIECIE)
39. W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy.
40. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę.
41. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę.
42. Wydała ona okrzyk i powiedziała: Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona.
43. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?
44. Oto, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie.
45. Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana.
46. Wtedy Maryja rzekła: Wielbi dusza moja Pana,
47. i raduje się duch mój w Bogu, moim Zbawcy.
48. Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia,
49. gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny. Święte jest Jego imię -
50. a swoje miłosierdzie na pokolenia i pokolenia [zachowuje] dla tych, co się Go boją.
51. On przejawia moc ramienia swego, rozprasza [ludzi] pyszniących się zamysłami serc swoich.
52. Strąca władców z tronu, a wywyższa pokornych.
53. Głodnych nasyca dobrami, a bogatych z niczym odprawia.
54. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na miłosierdzie swoje -
55. jak przyobiecał naszym ojcom - na rzecz Abrahama i jego potomstwa na wieki.
56. Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 27.01.96 Jezus : Uczyniłem wielkie rzeczy dla Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1], aby od dnia, w którym Mój Duch Ją osłonił [Łk 1,35], wszystkie pokolenia nazywały Ją Błogosławioną [Łk 1,48]. Wstyd i hańba są udziałem tego, kto przestał Ją czcić [Tb 13,14]. Nie sprawiają Mi żadnej przyjemności wasze komentarze połączone z szyderstwami odnoszącymi się do Niewiasty tak przeze Mnie wysoko wyniesionej. Każdemu dam za to odpłatę. Ukórzcie waszego ducha.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 10.02.88 Vassula : – Tak, Panie. Jednak nasi bracia protestanci … Mówią także, że Najświętsza Dziewica nie jest «Matką Bożą».
Jezus – Jednak, Moja Vassulo, Pismo nigdy nie kłamie. Pismo mówi: «Matka mojego Pana».[Łk 1,43] Elżbieta wypowiedziała te słowa, napełniona Duchem Świętym [Łk 1,41]. Napisz: “Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona [Łk 1,42]. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie?”[Łk 1,43]

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-32 Maria Valtorta : Zamiast Sary, pojawia się na szczycie schodów – które znajdują się na bocznej ścianie domu – mocno podstarzała niewiasta, z pomarszczoną twarzą i bardzo szpakowatymi włosami. Musiały być niegdyś czarne, co widać po bardzo ciemnych brwiach i rzęsach oraz po ciemnej karnacji. Dziwnie kontrastuje z jej oczywistą starością wydatnie ujawniająca się ciąża, zauważalna mimo luźnych i szerokich szat. Elżbieta poznaje Maryję. Wznosi obie ręce ku niebu [i woła]: «Och!» Zaskoczona i radosna śpieszy, na ile może, na spotkanie Maryi. Także Maryja – zwykle powściągliwa w ruchach – biegnie teraz zwinnie jak jelonek. Dobiega do podnóża schodów w tym samym czasie co Elżbieta i z wielką serdecznością obejmuje kuzynkę, która płacze z radości z powodu przybycia Maryi. Przez chwilę pozostają tak objęte, potem Elżbieta odsuwa się: «Ach!» – [w jej okrzyku] miesza się radość z cierpieniem. Kładzie rękę na wydatnym brzuchu. Opuszcza głowę, mieniąc się na twarzy. Maryja i służący wyciągają ręce, żeby ją podtrzymać, bo chwieje się, jakby źle się poczuła. Elżbieta pozostaje przez chwilę jakby w oderwaniu od świata. Potem zaś unosi głowę, ukazując rozpromienione i jakby odmłodzone oblicze. Patrzy na Maryję z uśmiechem i czcią, jakby ujrzała anioła. Potem schyla się w głębokim ukłonie [Elżbieta], mówiąc: «Błogosławiona jesteś między wszystkimi niewiastami! Błogosławiony Owoc Twojego łona! [Łk 1,42] (Wymawia te dwa zdania, wyraźnie oddzielając je od siebie). Czym zasłużyłam sobie, żeby przyszła do mnie, Twej służebnicy, Matka Pana mego? [Łk 1,43] Oto na dźwięk Twego głosu podskoczyło, jakby z radości, dziecko w moim łonie [Łk 1,44], a gdy Cię objęłam, Duch Pański oznajmił mi w sercu najwyższe prawdy. Błogosławiona jesteś, bo uwierzyłaś, że dla Boga jest możliwe nawet to, co ludzkiemu umysłowi wydaje się niemożliwe![Łk 1,45] Błogosławiona jesteś, bo dzięki Twej wierze wypełnisz rzeczy przepowiedziane Ci przez Pana i ujawnione Prorokom na ten czas! Błogosławiona jesteś z powodu Zbawienia, które rodzisz dla potomstwa Jakuba! Błogosławiona jesteś, bo przyniosłaś Świętość mojemu synowi [Syr 4,13]. On to czuje i podskakuje jak wesołe koźlątko, radując się w moim łonie [Łk 1,44]. Odczuwa, że jest uwolniony od ciężaru grzechu i powołany do tego, aby być Poprzednikiem, uświęconym przed Odkupieniem [dokonanym] przez Świętego, który wzrasta w Tobie!» Dwie łzy spływają z rozradowanych oczu Maryi i toczą się jak perły ku uśmiechniętym ustom. Wznosi twarz i ramiona ku niebu – gestem tak często widocznym później u Jezusa – i woła [Maryja]: “Wielbi dusza Moja Pana...” [por. Łk 1,46-56]. Kontynuuje kantyk w formie, w jakiej został nam przekazany. Na końcu, przy słowach: “Wspomógł Izraela, Swego sługę...” krzyżuje ręce na piersi, klęka i – pochylając się mocno do ziemi – wielbi Boga."

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-35 Maryja : Maryja mówi: «Miłość bliźniego powinna się ujawniać najpierw wobec bliźniego. Niech ci się to nie wydaje grą słów. Istnieje miłość do Boga i do bliźniego. W miłości do bliźniego zawiera się również miłość do samego siebie. Jeśli jednak bardziej kochamy siebie niż innych, nie jesteśmy już miłosierni – jesteśmy egoistami. Nawet w słusznych sprawach trzeba być na tyle świętym, by zawsze dawać pierwszeństwo potrzebom naszego bliźniego. Bądźcie pewni, dzieci, że Bóg zaspokaja potrzeby ludzi wspaniałomyślnych poprzez Swoją moc i dobroć. Ta pewność sprawiła, że udałam się do Hebronu, aby pomóc krewnej w jej stanie. [Łk 1,39] Do Mojego zamiaru udzielenia ludzkiej pomocy Bóg – dając ponad miarę, jak to ma w zwyczaju – dołącza nieoczekiwany dar pomocy nadprzyrodzonej. Udaję się więc, aby nieść pomoc fizyczną [Elżbiecie]. Bóg zaś uświęca Mój słuszny zamiar [i przez to, co czynię], uświęca owoc łona Elżbiety [Łk 1,41.44]. Przez to uprzedzające uświęcenie Chrzciciela Bóg ulżył cierpieniom fizycznym dojrzałej córki Ewy, która poczęła w tak niezwykłym wieku. Elżbieta – niewiasta o nieugiętej wierze, zdana z ufnością na wolę Bożą – zasługuje na zrozumienie zamkniętej we Mnie tajemnicy. Duch przemawia do niej przez poruszenie się [dziecka] w jej łonie [Łk 1,41.44]. Chrzciciel wygłasza swą pierwszą mowę Zwiastuna Słowa. [Czyni to] jeszcze poprzez zasłony i zapory z żył i ciała, które jednocześnie oddzielają go i łączą z jego świętą rodzicielką. Wobec tej, która jest tego godna – której Światłość się odsłania – nie wypieram się, że jestem Matką Pana [Łk 1,43.46-48]. Zaprzeczenie temu byłoby odmówieniem Bogu należnej Mu chwały i uwielbienia, które miałam w Sobie. Nie mogąc go wyrazić przed nikim, wypowiadałam je trawom, kwiatom, gwiazdom, słońcu, rozśpiewanym ptakom i cierpliwym owieczkom, szemrzącym źródłom i złotemu światłu, które całowało Mnie, zstępując z Nieba. Modlitwa we dwoje jest jednak milsza niż modlitwa w samotności. Chciałabym, żeby cały świat wiedział o Moim przeznaczeniu – nie ze względu na Mnie, lecz żeby połączył się ze Mną w uwielbianiu Mego Pana. Roztropność zabroniła Mi wyznać prawdę Zachariaszowi. Byłoby to wyjściem poza działanie Boże. Chociaż byłam Jego Oblubienicą [Pnp 6,3] i Matką [Łk 1,43], to przecież zawsze byłam Jego służebnicą [Łk 1,38.48]. Nie powinnam więc była – dlatego tylko że Mnie bezgranicznie miłował – pozwalać sobie na zajmowanie Jego miejsca i stawianie Siebie wyżej [zmieniając Jego] postanowienie. Elżbieta rozumie, dzięki swej świętości, i milczy. Święty jest bowiem zawsze uległy i pokorny. Dar Boży powinien nas czynić coraz lepszymi. Im więcej otrzymujemy od Boga, tym więcej powinniśmy dawać. Im więcej otrzymujemy, tym większym jest to znakiem, że On jest w nas i z nami. Im bardziej zaś On jest w nas i z nami, tym bardziej musimy starać się zbliżać do Jego doskonałości. Oto dlaczego odłożyłam Moją pracę i pracowałam dla Elżbiety. Nie pozwoliłam się opanować obawie, że zabraknie Mi czasu. Bóg jest Panem czasu. On zaopatruje – nawet w sprawach codziennych – tego, kto Mu ufa. Egoizm nie przynagla, lecz opóźnia; miłość zaś nie opóźnia, lecz przyspiesza. Niech to będzie zawsze obecne [w waszej pamięci]. Jaki pokój [panował] w domu Elżbiety! Gdybym nie myślała o Józefie i o tym... o tym... o tym [cierpieniu] Mojego Dziecka, które będzie Odkupicielem świata, byłabym szczęśliwa. Krzyż jednak już rzucał swój cień na Moje życie i jak żałobne dźwięki słyszałam głosy Proroków... Nosiłam imię Maryja i gorycz zawsze mieszała się ze słodyczą wlewaną przez Boga w Moje serce. I wciąż powiększała się, aż do śmierci Mojego Syna."

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-37 Maryja : «Moja obecność uświęciła Chrzciciela, nie uwolniła jednak Elżbiety od kary cierpienia, pochodzącej od Ewy. “Będziesz rodziła synów w boleści” – rzekł Przedwieczny. Tylko Ja, która byłam bez skazy [Pnp 4,7] i nie znałam ludzkiego współżycia [w małżeństwie], nie rodziłam w bólu. [Łk 2,7] Smutek i ból to owoce grzechu [pierworodnego]. Ja jednak, choć byłam Niewinną, musiałam także poznać ból i smutek, gdyż byłam Współodkupicielką. Nie poznałam jednak bólu rodzenia. Nie. Nie zaznałam tej udręki. Wierz Mi jednak, o córko, że nigdy nie było i nie będzie męki rodzenia podobnej do męczeństwa Mego duchowego Macierzyństwa [Ap 12,2]. Dokonało się ono na najtwardszym łożu: na Moim krzyżu, u stóp szubienicy Syna, który umierał przy Mnie [Jn 19,25]. Któraż to matka była zmuszona do rodzenia w ten sposób? [Któraż musiała] łączyć cierpienie wnętrzności – rozrywanych przez rzężenie swego umierającego dziecka – z bólem swojego rozdzieranego wnętrza, które musiało pokonać odrazę, aby umieć powiedzieć do zabójców Syna: “Kocham was. Przyjdźcie do Mnie, bo jestem waszą Matką”?[Jn 19,27; Ap 12,17; Syr 40,1] [Musiałam to powiedzieć] do morderców Syna, który zrodził się z najbardziej wzniosłej miłości, jaką widziało kiedykolwiek Niebo: z miłości Boga do Dziewicy, z pocałunku Ognia [Łk 1,35], z objęcia Światłem, które stało się Ciałem [Jn 1,14] i z niewieściego łona uczyniło Tabernakulum Boga [Łk 1,35].
“O, jak wielki ból trzeba znieść, żeby zostać matką!” – mówiła Elżbieta. Bardzo wielki! Ale jest on niczym w porównaniu z Moim bólem. “Pozwól mi położyć rękę na Twoim łonie” – [prosiła Elżbieta.] O! Gdybyście w waszych cierpieniach zawsze Mnie o to prosili! Jestem Wieczną Nosicielką Jezusa [Łk 1,35]. Widziałaś ubiegłego roku, że On jest w Moim łonie jak Hostia w monstrancji. Kto do Mnie przychodzi, ten Jego znajduje [Prz 8,35]; kto wspiera się na Mnie – Jego dotyka. Kto zwraca się do Mnie, z Nim rozmawia [Prz 8,34]. Jestem Jego Szatą. On jest Moją Duszą. Syn jest teraz o wiele bardziej zespolony ze Swoją Mamą niż podczas dziewięciu miesięcy, kiedy wzrastał w Moim łonie. Uśmierza się wszelki ból, rozkwita każda nadzieja i spływają wszelkie łaski na tego, kto przychodzi do Mnie [Prz 8,35; Sy 24,18] i kładzie głowę na Moim łonie. Modlę się za was. Pamiętajcie o tym. Szczęśliwość przebywania w Niebie i życie w promieniach Boga nie sprawia, że zapominam o Moich dzieciach [Jn 19,26; Ap 12,17; Syr 40,1] cierpiących na ziemi. Modlę się. Całe Niebo się modli, gdyż Niebo miłuje. Niebo – to żyjąca miłość. A Miłość lituje się nad wami. Gdybym nawet była tylko sama, to już wystarczyłaby ta modlitwa dla zaspokojenia potrzeb tego, który ufa Bogu. Nigdy nie przestaję modlić się za was wszystkich, za świętych i za niegodziwych. Modlę się, żeby wyprosić świętym radość, a nikczemnym – skruchę, która ocala. Przychodźcie, przychodźcie do Mnie, o dzieci Mojej boleści! Czekam na was u stóp Krzyża [Jn 19,26], aby dać wam łaskę.»[Prz 8,35; Syr 24,18]"

POEMAT BOGA CZŁOWIEKA 6-15 Jezus : Dziewica-Matka Emmanuela [Mt 1,23] – prorokowała o tej prawdzie nowych czasów, śpiewając: “Pan strącił potężnych z ich tronu, a wywyższył pokornych”[Łk 1,52]. Mądrość Boża mówiła przez usta Tej, która jest Matką Łaski [Syr 24,18; Prz 8,32.35] i Tronem Mądrości [Prz 8,32-36]. I Ja powtarzam natchnione słowa, które uwielbiają Mnie zjednoczonego z Ojcem i Duchem Świętym w Naszych cudownych dziełach, kiedy – bez uszczerbku dla Dziewicy [Mt 1,23] – kształtowałem się w Jej łonie, nie przestając być Bogiem. Niech [słowa te] będą zasadą postępowania dla tych, którzy chcą zrodzić Chrystusa w swoich sercach i dojść do Królestwa Chrystusowego.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 219d-e Maryja : Pan gotów jest wylać na wasze zagubione i tak bardzo zagrożone pokolenie rzekę Miłosierdzia, pod jednym jednak warunkiem: że powróci ono, skruszone, w ramiona Swego Niebieskiego Ojca. Ja Sama wysławiałam Jego Boskie miłosierdzie, które rozciąga się z pokolenia na pokolenie nad bojącymi się Pana [Łk 1,50]. W powrocie do miłości i bojaźni Bożej znajduje się jedyna możliwość ocalenia.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 230 Maryja : Wpatrujcie się dziś w waszą Mamę - małe Dziecko. Nauczcie się być małymi [Jdt 9,11]. Jeżeli się nie nawrócicie i nie staniecie jak małe dzieci [Jn 19,27], nie będziecie mogli zrozumieć Mego planu. Jego moc tkwi w słabości, a realizuje się każdego dnia w ciszy i ukryciu. Dzięki mocy Ducha Świętego, który spala i odnawia wszystko, przyjdzie do was Królestwo Boże, drogą małości i pokory [Łk 1,52]. Gdy wasze serca są czyste, mogą się otworzyć na Ducha Świętego, który przychodzi świadczyć w chwale o tryumfie Mojego Syna Jezusa. Gdy wasz duch jest uległy, wtedy możecie zrozumieć Moje zaproszenie i odpowiedzieć na nie. Mocą małych [Jdt 9,11] zostanie pokonany Mój pyszny przeciwnik [Łk 1,51], a cały świat dozna odnowy. Dlatego zgromadźcie się dziś wszyscy wokół kołyski waszej Mamy, małego Dziecka, i powtórzcie ze Mną Panu: «Ponieważ jestem mała [Jdt 9,11], spodobałam się Najwyższemu! Bóg wejrzał na uniżenie Swojej Służebnicy [Łk 1,48] i wielkie rzeczy uczynił Mi Wszechmocny. Święte jest Imię Jego» [Łk 1,49].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 333b-c Maryja : Moje narodzenie jest przyczyną waszej radości. Gdy wasza Niebieska Mama [Jn 19,27] rodziła się – jak wstający świt [Pnp 6,10; Ps 110,3; Hi 38,12-13] – promienny dzień waszego zbawienia stał się dla was bliski i pewny. Przy Mojej kołysce Niebo drży z radości wraz z niezliczonymi zastępami anielskimi, które ciągle czekały na ten niewysłowiony moment. Wokół Mojej kołyski zgromadziły się w radości dusze proroków i sprawiedliwych, którzy – przygotowując się i ufając – żyli w oczekiwaniu na to szczęśliwe wydarzenie. Nad Moją kołyską pochyla się Ojciec z ogromem Swej szczególnej miłości, kontemplujący arcydzieło [Prz 8,22] Swego stworzenia. Pochyla się Słowo, w oczekiwaniu na chwilę, kiedy będzie mogło spocząć w Moim dziewiczym i matczynym łonie [Mt 1,23; Jn 1,14]. Pochyla się również Duch Święty, który udzielał już Mojej duszy pełni Swej miłości [Pnp 4,10]. Moje narodzenie jest także powodem wielkiej radości dla was wszystkich, którzy lubicie Mnie wzywać jako przyczynę waszej radości [Łk 1,44; Syr 4,13]. Moje narodzenie jest także przyczyną waszej nadziei. Odkupienie – oczekiwane od tylu wieków, upragnione i zapowiadane przez proroków – ma się właśnie stać konkretnym wydarzeniem historii. Rodzę się, aby zrodzić Jezusa, waszego Odkupiciela i Zbawiciela. To nowa jutrzenka [Pnp 6,10; Ps 110,3; Hi 38,12-13] wstająca dla całej ludzkości. Grzech zostanie wkrótce zwyciężony, dla ducha zła nadchodzi chwila jego całkowitej porażki, a całe stworzenie przygotowuje się na przyjęcie daru całkowitej odnowy. Moje narodzenie staje się więc przyczyną nadziei dla was wszystkich, którzy lubicie Mnie wzywać jako Matkę nadziei [Syr 24,18].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 19/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : ...On [Jezus] swą cudotwórczą działalność zechciał również rozpocząć przez Maryję. Słowami Maryi uświęcił On św. Jana w łonie jego matki św. Elżbiety. Zaledwie przemówiła, a Jan został uświęcony [Łk 1,41]. Jest to Jego pierwszy cud łaski [niewidoczny - w porządku nadprzyrodzonym]. Na Jej pokorną prośbę na godach w Kanie Galilejskiej [Jn 2,3-5] przemienił wodę w wino. Jest to pierwszy Jego cud w porządku przyrodzonym. Cuda Jego, rozpoczęte przez Maryję, mnożyły się dalej za Jej pośrednictwem i przez Nią ciągnąć się będą aż do skończenia wieków.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 95/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Kościół wraz z Duchem Świętym błogosławi najpierw Najświętszą Pannę, a następnie Jezusa: Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twego Jezus [Łk 1,42]. Nie dlatego, że Najświętsza Panna jest większa niż Jezus Chrystus, lub Mu dorównuje; byłoby to niedopuszczalną herezją; ale dlatego, że na to, by godnie sławić Jezusa, trzeba wpierw sławić Maryję. Powiedzmy zatem ze wszytskimi prawdziwymi czcicielami Najświętszej Panny, wbrew twierdzeniom tych fałszywych czcicieli skrupulatów: O Maryjo, błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twego, Jezus!

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 225/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Ilekroć wreszcie myślisz o Maryi, Maryja za ciebie myśli o Bogu: Ilekroć wielbisz Maryję, Maryja wraz z tobą wielbi i czci Boga. W Maryi wszystko odnosi się do Boga, jest Ona odbiciem Boga, które istnieje tylko w związku z Bogiem, echem Bożym, mówiącym głosem Boga i powtarzającym Jego słowa. Jeśli powiesz "Maryja", Ona powie "Bóg". Gdy św. Elżbieta wygłosiła pochwałę Maryi, zwąc Ją błogosławioną, za to, że uwierzyła, Maryja wierne echo Boga, zaintonowała: Wielbi dusza moja Pana (Łk 1,46). Maryja czyni nadal każdego dnia to, co uczyniła wtedy. Gdy Ją chwalisz, miłujesz, czcisz lub coś Jej ofiarowujesz, wówczas chwalisz, miłujesz i czcisz Boga i Bogu dajesz przez Maryję i w Maryi.


MATKA BOGA (PANA): Łk 2,7.11 - Ps 110,1-3; Iz 7,14; Syr 24,18+Jn 14,6; Mi 5,1-3; Mt 1,20-23; Łk 1,31-35.43; Ap 12,5+19,15

Łk 2:4-20 (MATKO BOŻA RODZISZ NAM JEZUSA-ZBAWICIELA MESJASZA-CHRYSTUSA PANA NASZEGO)
4. Udał się także Józef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, ponieważ pochodził z domu i rodu Dawida,
5. żeby się dać zapisać z poślubioną sobie Maryją, która była brzemienna.
6. Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania.
7. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.
8. W tej samej okolicy przebywali w polu pasterze i trzymali straż nocną nad swoją trzodą.
9. Naraz stanął przy nich anioł Pański i chwała Pańska zewsząd ich oświeciła, tak że bardzo się przestraszyli.
10. Lecz anioł rzekł do nich: Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu:
11. dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz, Pan.
12. A to będzie znakiem dla was: Znajdziecie Niemowlę, owinięte w pieluszki i leżące w żłobie.
13. I nagle przyłączyło się do anioła mnóstwo zastępów niebieskich, które wielbiły Boga słowami:
14. Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom Jego upodobania.
15. Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił.
16. Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie.
17. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu.
18. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali.
19. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu.
20. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 217 Maryja : Najmilsi synowie, jest to Święta Noc. Przeżyjcie ją ze Mną na modlitwie, w ciszy, skupieniu i oczekiwaniu. Skończył się już dzień, w którym – dzięki cennej pomocy Mojego małżonka – przemierzyłam ostatni odcinek trudnej drogi. Był to Mój najdłuższy dzień! Kiedy wieczorem wchodzimy do wioski, która miała nas przyjąć, wszystkie drzwi się zamykają. Każda nasza prośba spotyka się z nową odmową. Chłód, paraliżujący już od dłuższego czasu Moje ciało, zaczyna atakować również Moją duszę i jak miecz boleści rani Mnie bardzo głęboko [Łk 2,35]. Mam wam dać Upragnionego przez narody, w chwili gdy nikt Go nie przyjmuje! Miłość właśnie się rodzi [Łk 2,6], a lód egoizmu zamyka wszystkie serca. Jedynie litość jakiegoś biedaka wskazuje nam pobliską grotę. Oto w ciemności i chłodzie, przy żłobie [Łk 2,7], w którym znajduje się odrobina siana, spełnia się Boży cud. Świecą gwiazdy, aniołowie śpiewają [Łk 2,13-14], światłość zlewa się z Nieba. Wokół kołyski jest tylko ciepło dwóch ludzkich, kochających serc: serce Mojego najczystszego Małżonka i Moje dziewicze Serce Matki. Ciepło tej miłości wystarcza jednak rodzącemu się Dzieciątku. Najmilsi synowie, chcę, byście w tę Świętą Noc trwali ze Mną wokół kolebki Mojego Boskiego Dzieciątka. Drzwi domów są znowu zamknięte. Narody zbuntowały się przeciwko Panu, który przychodzi, i spiskują przeciwko Jego królewskiemu panowaniu. Najbardziej przenikliwy, lodowaty chłód okrywa serca ludzi. Wielki chłód ogarnia obecnie świat! To chłód nienawiści, przemocy, niepohamowanego egoizmu, to lodowate zimno braku miłości, które zabija. W tę Świętą Noc chcę mieć wokół kolebki wszystkie wasze małe serca – razem z Moim Sercem i sercem Józefa, Mojego małżonka. Razem kochajmy, módlmy się, wynagradzajmy, ogrzewajmy naszą miłością Dzieciątko Jezus, ciągle rodzące się dla was. Wasze kochające serca stanowią dla Niego jedyną i wielką pociechę. Poprzez was – ukształtowanych w Niepokalanym Sercu waszej Matki – to Dzieciątko chce otworzyć cały świat na miłość.


MATKA JEZUSA-ZBAWICIELA i MESJASZA-CHRYSTUSA: Łk 2,25-35 (Łk 2,30-32+Iz 49,6)
WSPÓŁODKUPICIELKA: Łk 2,35 - Ap 12,2
ARKA (TRON, TABERNAKULUM) NOWEGO PRZYMIERZA (SŁOWA-BOGA-JEZUSA): Łk 2,22 - Ps 132,8+45,14; Łk 1,32.35.39-44.48.56; Ap 11,19+12,1 (Łk 1,56+2Sm 6,11+Jdt 16,20; Łk 1,43+2Sm 6,9; Łk 1,48.42+Ps 132,8+5,8; Łk 1,44+2Sm 6,14;
Łk 1,41+2Sm 6,11+Syr 5,13; Łk 1,35+Wj 40,35)

Łk 2:21-39 (MATKO BOŻA ARKO NOWEGO PRZYMIERZA NIESIESZ NAM DZIECIĄTKO JEZUS-ZBAWICIELA, MESJASZA I OFIAROWUJESZ W ŚWIĄTYNI OJCU NIEBIESKIEMU)
21. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki].
22. Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu.
23. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu.
24. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.
25. A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim.
26. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego.
27. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa,
28. on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:
29. Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa.
30. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie,
31. któreś przygotował wobec wszystkich narodów:
32. światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela.
33. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono.
34. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą.
35. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu.
36. Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem
37. i pozostawała wdową. Liczyła już osiemdziesiąty czwarty rok życia. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą.
38. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy.
39. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta - Nazaret.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 25.03.96 Jezus : Jakże będziecie błogosławieni powracając do nabożeństwa ku czci Jej Serca! Przyjdźcie do Tej tak Błogosławionej [Łk 1,28.42.45], która ukazuje matczyną Miłość Swoim dzieciom [Jn 19,26; Ap 12,17; Rdz 3,15], wskazuje im drogę do Nieba. Przyjdźcie do Współodkupicielki [Łk 2,35] współdziałającej z waszym Odkupicielem, której Serce gorejące Miłością ofiarowało się, aby zostać przeszyte z waszego powodu [Łk 2,35]. Przyjdźcie uczcić to Serce jaśniejące jak lampa [Ap 11,4], całe płonące blisko Mojego Serca.

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-53 Maria Valtorta : Maryja ofiarowuje Dziecko [Łk 2,23]. Przebudziło się Ono i niewinnymi oczkami patrzy wokół Siebie i na kapłana. Spogląda zdumionym spojrzeniem niemowląt, mających niewiele dni. Kapłan bierze Je na ręce i podnosi, wyciągając w górę ramiona. Twarz ma zwróconą w stronę Miejsca Świętego. Stoi przy czymś w rodzaju ołtarza, umieszczonego na tych schodach. Obrzęd zakończył się. Dziecię wraca do Mamy, a kapłan odchodzi. Są tam ludzie, którzy przyglądają się z zaciekawieniem. Pośród nich toruje sobie z trudem drogę zgarbiony, wsparty na lasce starzec. Musi być bardzo stary. Myślę, że ma ponad osiemdziesiąt lat. Zbliża się do Maryi i prosi, żeby mu na chwilę podała Maleństwo. Maryja zgadza się z uśmiechem. Symeon – o którym zawsze myślałam, że należał do klasy kapłanów – jest zwykłym wiernym, przynajmniej sądząc po szacie. Bierze Dziecko na ręce, całuje [Łk 2,28]. Jezus uśmiecha się do niego Swoim niemowlęcym sposobem. Zdaje się obserwować go z zaciekawieniem, bo starzec śmieje się i równocześnie płacze. Jego łzy, wpływające pomiędzy zmarszczki, tworzą połyskliwy haft i perlą długą białą brodę, ku której Jezus wyciąga rączki. To Jezus, ale też maleńkie dziecko. Wszystko więc, co się przed Nim porusza, przyciąga Jego uwagę. Bardzo chce to chwycić, żeby lepiej zrozumieć, co to jest. Maryja i Józef uśmiechają się, a obecni podziwiają piękno Maleństwa. Słyszę słowa świętego starca i widzę zaskoczone spojrzenie Józefa, wzruszenie Maryi oraz to, co się dzieje w małym tłumie. Jedni są zdumieni i poruszeni, w innych słowa starca wywołują wesołość. Do nich należą między innymi nadęci, brodaci mężczyźni, członkowie Sanhedrynu. Kiwają oni głowami i patrzą na Symeona z drwiącym współczuciem. Zapewne myślą, że mu się ze starości pomieszało w głowie. Uśmiech Maryi gaśnie i twarz oblewa się większą bladością, kiedy Symeon przepowiada Jej cierpienie [Łk 2,34-35]. Chociaż Maryja wie, to jednak te słowa ranią Jej ducha [Łk 2,35]. Staje więc bliżej Józefa, żeby dodać sobie otuchy. Tuli z miłością Dzieciątko do piersi i ze spragnioną duszą chłonie słowa Anny, [córki Fanuela]. Niewiasta ta lituje się nad Jej cierpieniem i zapowiada, że w godzinie boleści Przedwieczny złagodzi je nadprzyrodzoną mocą. Mówi [prorokini Anna]: «Niewiasto! Temu, który dał Zbawiciela Swemu ludowi, nie zabraknie mocy, by dać Ci Swego anioła i ukoić Twój płacz. Wielkim niewiastom w Izraelu nie zabrakło nigdy pomocy Pana, a Ty jesteś znacznie większa niż Judyta [Jdt] i Jael [Sdz]. Nasz Bóg da Ci serce z najszczerszego złota, żebyś mogła wytrwać w morzu boleści, przez co staniesz się największą Niewiastą pośród stworzeń: Matką [Ap 12,17; Jn 19,26; Syr 40,1; Rdz 3,15]. A Ty, Dziecię, wspomnij na mnie w godzinie Twej misji.»"

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-54 Jezus : Mówi Jezus: «Dwa pouczenia dla wszystkich wynikają z opisu, który dałaś. Pierwsze: Prawda objawia się nie kapłanowi oddanemu obrzędom, a nieobecnemu duchem, lecz zwykłemu wiernemu. Kapłan w ciągłym kontakcie z Boskością, zajmujący się tym, co ma związek z Bogiem, oddany wszystkiemu, co wznioślejsze niż ciało, powinien był natychmiast wyczuć, kim było Dziecko ofiarowane w Świątyni tego poranka. Aby jednak móc to wyczuć, musiałby mieć żywego ducha, a nie tylko szatę, która zakrywa ducha, jeśli nie martwego, to bardzo ospałego. Duch Boży może, jeśli tylko chce, zagrzmieć [Swoim głosem] i wstrząsnąć nawet najbardziej otępiałym duchem, jakby gromem i trzęsieniem ziemi. Może. Ponieważ jednak jest On Duchem porządku – jak jest ładem Bóg w każdej Swej Osobie i sposobie działania – na ogół wylewa się i przemawia tam, gdzie widzi “dobrą wolę”, zasługującą na Jego wylanie. Nie mówię: tam, gdzie jest zasługa wystarczająca do otrzymania Jego wylania. Wtedy bowiem zbyt rzadko by się wylewał. I ty również nie poznałabyś Jego świateł. W jaki sposób wyraża się ta dobra wola? Przez życie, na ile to możliwe, całkowicie Boże. Przez wiarę, przez posłuszeństwo, przez czystość, przez miłość, przez hojność, przez modlitwę. Nie przez [bezduszne] praktyki, lecz przez modlitwę. Mniejsza jest różnica między nocą i dniem niż między różnymi praktykami i modlitwą. Modlitwa jest łącznością ducha z Bogiem. Wychodzicie z niej umocnieni i zdecydowani być bardziej Bożymi. [Praktykowanie czegoś] to przyzwyczajenie, wykonywane dla różnych celów, ale zawsze egoistycznych. [Bezduszne praktykowanie czegoś] pozostawia was [bez zmian] takimi, jakimi jesteście, a nawet bardziej was obciąża winą kłamstwa lub lenistwa. Symeon miał tę dobrą wolę. Życie nie oszczędziło mu zmartwień i doświadczeń, ale on nie utracił swej dobrej woli. Lata i wydarzenia nie naruszyły i nie wstrząsnęły jego wiarą w Pana, w Jego obietnice, nie osłabiły jego dobrego pragnienia, by stawać się coraz bardziej godnym Boga. I zanim oczy wiernego sługi zamknęły się na światło słońca, by oczekiwać na ponowne otwarcie się na Słońce Boże [Por. Ap 12,1] jaśniejące z Niebios – które po Moim Męczeństwie miały się otworzyć na Moje wejście – Bóg posłał mu promień Ducha. On zaprowadził go do Świątyni, aby ujrzał Światłość, która przyszła na świat. “Poruszony przez Ducha Świętego”[Łk 2,27] – mówi Ewangelia. O, gdyby ludzie wiedzieli, jakim doskonałym Przyjacielem jest Duch Święty! Jakim jest Przewodnikiem, jakim Nauczycielem! Gdyby pokochali i wezwali tę Miłość Najświętszej Trójcy, tę Światłość Światłości, ten Ogień Ognia, tę Inteligencję, tę Mądrość! O ileż więcej wiedzieliby od tego, co wiedzieć trzeba! Spójrz, Mario! Patrzcie, dzieci! Symeon czekał przez całe długie życie na “zobaczenie Światłości” i poznał wypełnienie się Bożej obietnicy. Nigdy nie zwątpił. Nie powiedział sobie nigdy: “Daremnie trwam w nadziei i na modlitwie”. Wytrwał. I dostąpił “ujrzenia” tego, czego nie zobaczył kapłan i członkowie Sanhedrynu, pełni pychy i zaślepienia. Dostrzegł Syna Bożego, Mesjasza, Zbawiciela w tym dziecięcym ciele, które dało mu ciepło i uśmiech. Otrzymał uśmiech Boga na Moich wargach Dziecka: pierwszą nagrodę za życie uczciwe i pobożne. Drugie pouczenie: słowa Anny, [córki Fanuela] [Łk 2,36-38]. Także ona, prorokini, zobaczyła we Mnie, Niemowlęciu, Mesjasza. To, zważywszy jej zdolność prorocką, nie było czymś zupełnie zaskakującym. Posłuchaj jednak, posłuchajcie tego, co – pobudzona wiarą i miłością – mówi do Mojej Matki. Niech to stanie się światłem dla waszego ducha, który drży w tym czasie ciemności i w ten dzień święta Światłości. “Temu, który dał Zbawiciela, nie braknie mocy żeby dać Swojego anioła dla ukojenia Twojego, waszego ‘płaczu’.” Pomyślcie, że Bóg dał Siebie samego dla unicestwienia w duchach dzieła szatana. Czyż nie będzie mógł zwyciężyć teraz demonów, które was dręczą? Czy nie będzie mógł osuszyć waszych łez, zmuszając te złe duchy do ucieczki i zsyłając na nowo pokój Swego Chrystusa? Dlaczego nie prosicie Go o to z wiarą prawdziwą, potężną? Z wiarą, przed którą surowość Boża, rozgniewana przez tak wiele waszych grzechów, opada z uśmiechem. Przychodzi wtedy przebaczenie stanowiące pomoc i przychodzi Jego błogosławieństwo. Ono jest tęczą na tej ziemi, zatapiającej się w powodzi krwi, której sami chcecie."

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA 4-128 Jezus : «Ona jest Zbawicielką jak Ja i Ona wie o tym. Patrz na Nią i naśladuj Ją.»Maryja jest rzeczywiście poważna, królewska w Swej głębokiej bladości i nieruchoma. Skrzyżowała ręce na kolanach jak w modlitwie, głowę trzyma prosto, zapatrzona w pustkę... Maria Alfeuszowa patrzy na Nią, potem znowu odwraca się do Jezusa: «Jednak nie powinieneś mówić o tej straszliwej przyszłości! Zanurzasz miecz w Jej sercu...»
Jezus: «Od trzydziestu dwóch lat jest w nim ten miecz.»[Łk 2,35]
«Nie! To niemożliwe! Maryja... zawsze taka pogodna... Maryja...» [– zaprzecza dalej Maria Alfeuszowa.]
Jezus: «Zapytaj Ją, jeśli nie wierzysz w to, co ci mówię.»
Maria Alfeuszowa: «Tak, zapytam Ją! Czy to prawda, Maryjo? Wiesz o tym?...»
A Maryja głosem bezbarwnym, lecz zdecydowanym mówi: «To prawda. Miał czterdzieści dni, kiedy powiedział Mi o tym pewien święty...[Łk 2,35] Ale nawet wcześniej... O! Kiedy Anioł powiedział Mi, że pozostając Dziewicą pocznę Syna, który z powodu Swego Boskiego poczęcia zostanie nazwany Synem Bożym i takim jest w istocie, i kiedy w bezpłodnym łonie Elżbiety uformował się owoc, dzięki cudowi Wiecznego, nie miałam trudności z przypomnieniem sobie słów Izajasza: „Oto Dziewica pocznie syna, który zostanie nazwany Emmanuelem”[Iz 7,14]... Całego Izajasza, całego! I tych [słów], w których mówi o Poprzedniku... I tych, w których mówi o Mężu boleści, purpurowym, czerwonym od krwi, nie do poznania... trędowatym... z powodu naszych grzechów... Miecz jest w Moim sercu [Łk 2,35] od tamtej chwili i wszystko pomagało temu, by go wbić głębiej: pieśń aniołów [Łk 2,14] i słowa Symeona [Łk 2,29-35] i przybycie Królów Orientu [Mt 2,11], i wszystko, wszystko...»
«Ale jakie wszystko, moja Maryjo? Jezus odnosi zwycięstwo, Jezus czyni nadzwyczajne znaki, za Jezusem idą coraz liczniejsze tłumy... Czyż nie jest to prawdą?» – mówi Maria Alfeuszowa.
A Maryja, wciąż w tej samej postawie, odpowiada na każde pytanie: «Tak... tak... tak...» Bez lęku, bez radości, jedynie przytakując spokojnie, bo tak jest...
«Zatem cóż jest tym wszystkim, które zagłębia miecz w Twoim sercu?»[Łk 2,35] [– pyta Maria Alfeuszowa.]
«O!... Wszystko...» [– powtarza Maryja.]
Maria Alfeuszowa: «I jesteś wciąż taka spokojna, taka pogodna? Zawsze podobna do tej z czasów, gdy byłaś oblubienicą, kiedy tu przybyłaś, przed trzydziestoma trzema laty? Ja to pamiętam, jakby to było wczoraj... Ale jakże Ty możesz...? Ja... bym oszalała... zrobiłabym... nie wiem, co bym zrobiła.... Ja... Nie! To niemożliwe, że matka wie o czymś takim i pozostaje spokojna!»
[Maryja odpowiada wstrząśniętej Marii Alfeuszowej:] «Najpierw jestem córką i służebnicą Boga, a potem – Matką... Gdzie znajduję Mój spokój? W czynieniu woli Boga. Skąd płynie Moja pogoda ducha? Z pełnienia tej woli. Gdybym musiała czynić wolę jakiegoś człowieka, mogłabym być wzburzona, gdyż człowiek, nawet najmądrzejszy, zawsze może narzucać błędne pragnienia. Ale – Boża wola! Skoro On chciał, żebym była Matką Jego Chrystusa, czy mam może myśleć, że to okrutne, i w tej myśli tracić Mój spokój? Myśl o tym, czym będzie Odkupienie dla Niego i dla Mnie, dla Mnie także, ma Mnie niepokoić przez zastanawianie się nad tym, co zrobię, żeby znieść tę godzinę? O! Ona będzie straszna...» I Maryja wzdryga się mimo woli i wstrząsa Nią nagły dreszcz. Zaciska dłonie, jakby chciała powstrzymać ich drżenie, jakby pragnęła żarliwiej się modlić. Jej twarz jeszcze bardziej blednie, a powieki opadają lekko, drżąc z udręki na Jej jasnoniebieskich oczach. Jednak po głębokim westchnieniu Jej głos jest mocny i kończy: «Ale On, Ten, który nałożył na Mnie tę wolę, którą obejmuję z ufną miłością, udzieli Mi Swej pomocy w tamtej godzinie. Jemu, Mnie... bo Ojciec nie może chcieć czegoś, co przewyższa siły człowieka... i On pomaga... zawsze... I On nas wspomoże, Mój Synu... On nam dopomoże... i tylko On, nieskończony w Swych sposobach [działania], będzie tam, aby nam dopomóc...»
«Tak, Matko. Miłość nam dopomoże i My pomożemy Sobie nawzajem w miłości. I z miłością odkupimy...»[Łk 2,34-35; Za 4,3] [– mówi Jezus] i staje u boku Swej Matki, i kładzie Jej rękę na ramieniu.
Ona zaś podnosi oczy, aby spojrzeć na Swego Jezusa, pięknego i zdrowego, przeznaczonego na zniekształcenie torturami, na zabicie przez tysiące ran, i mówi [Maryja]: «Z miłością i z boleścią... Tak... i razem...» Nikt już się nie odzywa... Niewiasty i apostołowie – tworzący krąg wokół dwojga głównych Bohaterów przyszłej tragedii Golgoty – przypominają zamyślone posągi..."

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 7-27 Św.Jan : Ty zaś umarłaś w Swoim sercu, patrząc na Jego okrutne męczarnie i na Jego Śmierć. Ty już wszystko wycierpiałaś, aby móc być z Nim Współodkupicielką [Łk 2,35].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 91b-d Maryja : Pozwólcie się nieść, jak Moje Dzieciątko Jezus pozwalało się nieść w Moich ramionach do domu Ojca. Zaniosłam Je do świątyni, aby na Moim Sercu Mamy ofiarować Je Panu. W chwili gdy oddałam Je w ręce Kapłana, prorok w podeszłym wieku, Symeon, oznajmił, że Bóg wybrał Matkę dla tej ofiary: «Będzie On przeznaczony na znak sprzeciwu [Łk 2,34], a Tobie, Matko, miecz przeniknie duszę»[Łk 2,35]. Wy również, małe dzieci, poświęcone Mojemu Niepokalanemu Sercu, jesteście dziś powołane, by stać się tym znakiem sprzeciwu:...

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 118c-e Maryja : Jak jestem rzeczywiście Matką Jezusa [Łk 1,43], tak też jestem naprawdę Matką Kościoła [Rdz 3,15; Tb 13,13; Syr 40,1; Jn 19,27; Ap 12,17] – Jego Mistycznego Ciała. Jako Mama patrzę dziś na to Moje Dziecko [Jn 19,26] z niepokojem i z rosnącym bólem. Gdy widzę, jak Mój przeciwnik coraz bardziej profanuje Kościół, Moje Niepokalane Serce znowu przeszywa miecz [Łk 2,35]. Szatan rzeczywiście wtargnął do wnętrza Kościoła i co dzień zbiera ofiary – nawet wśród samych Pasterzy. Zdołał przyćmić światło ciemnością błędu, który usiłuje wszystko ogarnąć.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 119 Maryja : Oto tajemnica miłości Mojego Boskiego macierzyństwa [Łk 1,43]: jako Mama powierzam rękom Kapłana Moje Dzieciątko i uwielbiam w Nim Mojego Boga, który wchodzi do chwały Swego Domu. Wypełnia się każdy szczegół Prawa: złożenie daru, ofiara i wykup [Łk 2,22-24]. Dziecko zostaje powierzone Kapłanowi, dla którego jest ono tylko jednym spośród wielu innych. Tym jednak, którzy mają dziecięce serce, zostaje odsłonięta tajemnica Ojca. Duch Święty zstępuje na biednego starca [Łk 2,25], zagubionego w tłumie. Starcze ramiona wyciągają się, by przytulić [Łk 2,28] z miłością obiecanego Mesjasza, tak oczekiwanego Zbawcę Izraela. Mój małżonek Józef i Ja patrzymy na siebie zdumieni [Łk 2,33]. Po raz pierwszy tajemnica zostaje odsłonięta i wyrażona głosem człowieka. Nie jest objawiona doktorom ani kapłanom. Otrzymuje ją starzec i kobieta [Łk 2,36] – ludzie pokorni i ubodzy w duchu. Zamysł Boga został ujawniony w taki sposób: To Dziecię będzie przeznaczone na znak sprzeciwu, dla zbawienia i na upadek wielu [Łk 2,34]. Mnie zaś, Matce, miecz przeszyje duszę [Łk 2,35]. Gdy jako dorosły rozpocznie Swe posłannictwo, będzie tak samo. Wyrzucają Go z synagogi i zmuszają do ucieczki. Wielcy, doktorzy Prawa, uczeni w Piśmie i kapłani odrzucają Jego Słowo. To oficjalne odrzucenie jak miecz przeszywa Me matczyne Serce [Łk 2,35]. Przyjmują jednak Jezusa ubodzy, chorzy i grzesznicy. Jego głos zstępuje do serc ludzi prostych. Odpowiedź – dawana Mojemu Synowi przez najmniejszych – łagodzi Moją matczyną boleść. Mali są dla Niego darem Ojca. Oni też są podziękowaniem składanym z kolei przez Syna Ojcu. Jedynie ci mali rozumieją tajemnice Królestwa Niebieskiego. Najmilsi synowie, bądźcie dziś Moimi małymi dziećmi. Mój Kościół powinien otworzyć się na działanie Ducha Świętego. Budowla Kościoła wznosi się na kolumnach, które opierają się wiekom, a piekło nie zdoła ich zwyciężyć. Kościół jest zbudowany na kolegium Apostołów, opartym na Piotrze i trwającym aż do końca świata w Biskupach zjednoczonych z Papieżem. Dziś jednak budowlę tę zdaje się ogarniać ogromna ciemność. Trzeba, by Duch Święty rozjaśnił ją całkowicie zupełnie nowym światłem. Gromadzę ze wszystkich stron świata zastęp Moich umiłowanych synów, by Duch Święty przemienił ich dzisiaj i przygotował do wypełnienia wielkiego planu Ojca. Plan ten jest znowu powierzony bólowi [Łk 2,35] i miłości [Pnp 8,6] Mojego Niepokalanego Serca. Dlatego proszę was, byście poświęcili się Mojemu Sercu [Pnp 8,6]. Proszę was: stańcie się małymi dziećmi, bym mogła wszystkich was nieść w Moich ramionach. Jak to uczyniłam z Dzieciątkiem Jezus [Łk 2,22], tak i z wami staję w Świętej Świątyni Boga i składam was w ofierze Bogu Ojcu, by wynagrodzić Jego Bożej sprawiedliwości. Nie trwóżcie się, gdy wielcy dzisiaj znowu Mnie odrzucają. Mali coraz bardziej przyjmują Moje słowa. Jedynie z tymi synami odniosę Mój tryumf miłości.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 193 Maryja : Najmilsi synowie, pozwólcie dziś waszej Niebieskiej Mamie ofiarować was wszystkich Panu na Jej Niepokalanym Sercu. Im pełniejszą ofiarę składacie z samych siebie przez wasze poświęcenie się [Pnp 8,6], tym lepiej mogę wypełnić Moje macierzyńskie [Jn 19,27] zadanie, polegające na ofiarowaniu was dla doskonałego uwielbienia Trójcy Przenajświętszej. W Świątyni Jerozolimskiej ofiarowałam najpierw – zgodnie z przepisami prawa Mojżeszowego – Moje Dzieciątko Jezus [Łk 2,22], a teraz muszę ofiarować również was wszystkich, Moje małe dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17], zgodnie z wolą Mojego Syna Jezusa, który Mi was powierzył, zanim umarł na Krzyżu. Pod Krzyżem, zgodnie z wolą Jezusa, stałam się prawdziwą Mamą każdego z was [Jn 19,27]. Na czym polega Moje matczyne zadanie, jeśli nie na ofiarowaniu was, aby doskonale uwielbić Boga? Składam was w ofierze na chwałę Ojca. Jak w waszej Niebieskiej Mamie [Jn 19,27], Arcydziele stworzenia [Prz 8,22], tak i w was Ojciec pragnie widzieć coraz bardziej jaśniejący Jego wielki plan. W ten sposób wy, Jego małe dzieci, oddacie Mu dziś doskonałą chwałę. Składam was w ofierze na chwałę Syna. Syn chce widzieć was, Swoich braci, tak do Niego podobnych, by poprzez was mógł nadal żyć i kochać, modlić się, cierpieć i działać, aby w was Ojciec był zawsze uwielbiony. Tak więc Syn może doskonale w was żyć. Składam was w ofierze na chwałę Ducha Świętego. Duch Święty udziela się wam w celu wprowadzenia was w głębiny życia Bożego i przekształcenia w gorejące płomienie miłości i gorliwości, aby wszędzie rozlewać Swoje najczystsze światło. Wasz widok w matczynych ramionach Jego Oblubienicy – odtwarzającej w was własny obraz – pobudza Go do zstąpienia na was w pełni i do udzielenia się wam tak, jak Jej się udzielił. I tak Duch Święty jest wam udzielany w coraz obfitszym darze przez Ojca i Syna. W świątyni Mego Niepokalanego Serca ofiarowuję was dziś wszystkich na chwałę Trójcy Przenajświętszej. Składam was w ofierze na znak zadośćuczynienia, na znak macierzyńskiego błagania, na znak doskonałego uwielbienia, aby Bóg przyjął tę biedną, zagubioną ludzkość i – dzięki potężnej sile Swej miłosiernej miłości – pomógł światu, oczyszczonemu waszą wynagradzającą ofiarą. Przez Ducha Pańskiego zostanie odnowione całe oblicze ziemi.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 209 Maryja : Jestem waszą Matką Bolesną. Miecz, który przeszył Moje Serce [Łk 2,35] u stóp Krzyża, nadal Mnie rani z powodu wielkiego cierpienia, przeżywanego przez Kościół, Mistyczne Ciało Mojego Syna Jezusa. Wszystkie cierpienia Kościoła odczuwam w Moim Niepokalanym i Bolejącym Sercu [Łk 2,35]. W ten sposób – rodząc w bólu [Ap 12,2] do nowego życia Moje Dziecko, Kościół – wypełniam dziś Moje macierzyńskie zadanie. Kiedy Kościół przeżywa bolesne oczyszczenie, Moja funkcja Matki [Ap 12,17; Jn 19,27] staje się jeszcze ważniejsza. Wszystkie cierpienia Papieża, Biskupów, Kapłanów, dusz poświęconych i wiernych są zamknięte w Moim matczynym Sercu. Ja też dzielę te godziny wielkiego bólu i przeżywam je z wami. To jest męka Mego Syna, trwająca nadal w Jego Mistycznym Ciele. Dziś w Kościele przeżywam z Nim na nowo te same godziny Getsemani, Kalwarii, ukrzyżowania i śmierci. Bądźcie ufni i cierpliwi. Bądźcie odważni i pełni nadziei. Niebawem z naszego bólu zrodzi się nowa epoka Światła. Kościół rozkwitnie na nowo pod potężnym działaniem Bożej miłości.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 285 Maryja : W chwili ofiarowania Dzieciątka Jezus w Świątyni [Łk 2,22] Moje Serce przepełnia macierzyńskie szczęście. Widzę dwie proste osoby w podeszłym wieku [Łk 2,25.36], którym Duch objawił tajemniczy plan Ojca. Moją duszę przeszywają prorocze słowa skierowane do Mnie: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu, na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę przeniknie miecz!» [Łk 2,34-35] Oto również ujawniona głęboka tajemnica Mojego Boskiego [Łk 1,43] i powszechnego macierzyństwa [Jn 19,27; Ap 12,17; Rdz 3,15; Syr 40,1].
Jest to tajemnica miłości!
Moje Serce Matki [Łk 2,19.51] w doskonały sposób otwiera się na miłość. Żadne inne stworzenie nie posiada tak głębokiej zdolności kochania jak Ja! Wielkość miłości macierzyńskiej można mierzyć liczbą dzieci. Wyobraźcie sobie, jak wielka musi być miłość [Syr 24,18] waszej Mamy Niebieskiej [Jn 19,27], której Jezus powierzył wszystkich ludzi jako Jej dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17]! Jakże wielka jest Moja matczyna miłość![Syr 24,18] Obejmuje ona wszystkich i każdego z osobna. Towarzyszy każdemu na jego drodze, uczestniczy w waszych trudnościach, dzieli wasze cierpienia, pomaga we wszystkich waszych potrzebach, czuwa w decydujących momentach, nie opuszcza ani nigdy o nikim nie zapomina. Wnikajcie w tajemnicę Mojej macierzyńskiej miłości, a w każdej chwili doznacie pociechy!
Jest to również tajemnica boleści!
Kapłan oddaje Mi Moje Dzieciątko Jezus. Wpatruję się w Nie – tak piękne, w Jego świeżości zaledwie rozkwitłego kwiatu, w 40 dniu życia. Równocześnie jednak proroczy głos starca Symeona [Łk 2,25-35] każe Mi oglądać w duchu Jezusa rozciągniętego już na Krzyżu. Wtedy Moją duszę naprawdę przenika miecz [Łk 2,35]. Jestem Matką [Jn 19,27; Ap 12,17], której dusza została przeszyta. Teraz wszystkie wasze rany, Moje dzieci [Jn 19,26], są również ranami Moimi, jak Moimi były również rany Mojego Syna Jezusa. Przeżywacie dni wielkich cierpień. Wzrastają one ciągle, szczególnie dla was, Moi umiłowani. Przeżywany przez was czas jest naznaczony wszelkiego rodzaju ranami. Są one spowodowane uporczywym i powszechnym odrzucaniem Boga, wielkim zapominaniem o waszych obowiązkach i rozpowszechnionym zwyczajem lekceważenia i niesłuchania zobowiązań Prawa Bożego. W Kościele wzrasta zamęt. Nieliczni są ci, którzy przyjmują Moje zaproszenie i pozwalają Mi się wychowywać i prowadzić z pokorną uległością Mojego Dzieciątka Jezus. Ciemność gęstnieje również w umysłach, sercach i duszach. Jestem waszą Matką [Jn 19,27], której dusza została przeszyta [Łk 2,35]. Znajduję się przy was, aby zabliźnić wasze rany [Pnp 5,5]. Nie zniechęcajcie się. Módlcie się, czyńcie pokutę, bądźcie mali i ulegli [Łk 1,48.52], pozwólcie Mi się formować, pozwólcie się nieść w Moim Sercu po burzliwych wodach. Odwagi! Zwłaszcza dzisiaj Moja przeszyta dusza [Łk 2,35] chce wylać na was pełnię Swego światła [Tb 13,13; Pnp 6,10; Ap 12,1] i łaski [Łk 1,28; Syr 24,18; Prz 8,35] . Zamykam was w Moim Sercu [Pnp 4,16; 5,1]. Każdego dnia niosę was do Świątyni Pańskiej, a Moje matczyne ramiona składają was na ołtarzu – jako ofiary miłe Bogu, które przygotowałam dla zbawienia świata.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 303a-e,k Maryja : Umiłowani synowie, kontemplujcie Mnie w tajemnicy ofiarowania Mojego Dzieciątka Jezus w Świątyni [Łk 2,22]. Chcę dziś przed wami odkryć, jakie uczucia przepełniały Moje Serce, kiedy z Moich ramion przekazywałam w ręce kapłana Dzieciątko Jezus, w czterdziestym dniu po Jego narodzeniu. Moje Serce płonęło wdzięcznością wobec Pana, który rozpoczął właśnie realizację planu odkupienia Swego ludu. Od wielu wieków czekano na tę chwilę! Widziałam w Mojej duszy oblicze Ojca pochylające się z życzliwością, a Duch Święty zstępował na niektóre z obecnych osób i ujawniał ich umysłom tajemny plan Pana. Moje Serce drżało z niewysłowionej i matczynej radości, kontemplując całą Boskość ukrytą w maleńkim ciele Mojego Dziecięcia, mającego zaledwie czterdzieści dni. Moje Serce nie posiadało się z radości, kiedy Pan wchodził do Świątyni. Odczuwałam, że ogromne zastępy anielskie i wszystkie duchy niebieskie towarzyszyły Mu, gdy Go prowadzono, aby wziął w posiadanie Swoją siedzibę. Moje Serce przeszył jednak ból [Łk 2,35] na prorocki głos starca Symeona. Ogłaszał Mi, że Moja misja Matki będzie równocześnie powołaniem do wielkiego cierpienia, do głębokiego i osobistego udziału w bolesnej misji Mojego Syna Jezusa.(...) Moi najmilsi synowie, każdego dnia niosę was do Świątyni Pana na Moim Sercu pełnym wdzięczności, szczęścia i bólu. Kładę was na jego Ołtarzu, abyście zostali złożeni w ofierze, dla doskonałego spełnienia się Jego Bożej Woli.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 398 Maryja : Najmilsi synowie, żyjcie radością tajemnicy ofiarowania Dzieciątka Jezus w Świątyni Jerozolimskiej. Pozwólcie Mi się z uległością nieść w Moich matczynych ramionach. W czterdzieści dni po narodzeniu, wypełniając przepisy Prawa [Łk 2,23], wchodzę do Świątyni z Moim najczystszym małżonkiem Józefem, aby ofiarować Panu Mojego pierworodnego Syna [Łk 2,22] i złożyć przepisaną ofiarę dla Jego wykupienia [Łk 2,24]. Z jak wielką miłością tulę Dzieciątko Jezus w Moich matczynych ramionach! Z wielką uległością i z ogromnym dziecięcym oddaniem Dzieciątko pozwala Mi się nieść, a Ja tulę Je z bezgraniczną czułością do Mojego Serca. Jezus – niesiony, oddany i ofiarowany przez Matkę – wchodzi do chwały Swojej Świątyni. Jezus wchodzi do Świątyni Jerozolimskiej, bo to dla Niego – Mesjasza, Pana i Odkupiciela – została ona zbudowana i Jemu poświęcona. Jezus wchodzi do wspaniałości Swej chwały i bierze w posiadanie Swą Boską siedzibę. Jezus ukazuje się w blasku Swej Światłości, aby objawić się wszystkim narodom. Jezus zapowiedziany jest jako znak sprzeciwu – dla zbawienia i na upadek wielu w Izraelu. Starzec Symeon bierze w ramiona Jezusa, oczekiwanego od wieków Mesjasza i Zbawiciela swego ludu. W tajemnicę Jego misji jest głęboko wszczepione wypełnienie Mojej macierzyńskiej funkcji: «Twoją duszę, o Matko, przeniknie miecz boleści»[Łk 2,35]. Na tym polega Moje zadanie Matki [Jn 19,27]: dać wam Jezusa i doprowadzić was wszystkich do Jezusa. Ja jestem drogą [Syr 24,18], którą powinniście kroczyć [Prz 8,32], jeśli chcecie dojść do Pana i Zbawcy [Prz 8,35]. Prowadzę was do Jezusa.
– Prowadzę was do Jezusa, waszej Prawdy.
W tych czasach – w których wielu oddala się od wiary, aby podążać za błędami – działam przez Moje liczne i nadzwyczajne objawienia, aby was wszystkich doprowadzić do pełnej Prawdy Ewangelii. Bądźcie jedynie żywą Ewangelią, abyście i wy mogli przekazywać światło Prawdy.
– Prowadzę was do Jezusa, waszego Życia.
Dziś, kiedy wielu wpada w ciemność grzechu i śmierci, Moją silną obecnością pośród was pomagam wam żyć w łasce Bożej [Syr 24,18], abyście i wy mogli uczestniczyć w życiu Pana Jezusa. Jeśli w tych mrocznych czasach wielkiego ucisku nie pozwolicie się nieść w Moich ramionach – z dziecięcym oddaniem i wielką uległością – trudno wam będzie uniknąć podstępnych zasadzek Mego przeciwnika. Jego zwodzenie stało się tak bardzo niebezpieczne i subtelne, że prawie nie udaje się go uniknąć. Narażacie się na wielkie niebezpieczeństwo poddania się oszustwu, którym posługuje się Mój przeciwnik, by was oddalić od Jezusa i ode Mnie. Wszyscy mogą wpaść w jego pułapkę. Wpadają w nią Kapłani, a nawet Biskupi. Wpadają w nią świeccy i osoby konsekrowane. Wpadają w nią prości a także uczeni. Wpadają w nią uczniowie, a nawet nauczyciele. Nigdy jednak nie wpadają w nią ci, którzy – jak małe dzieci – poświęcają się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6-7] i pozwalają się nieść w Moich matczynych ramionach. Teraz coraz bardziej widoczne będzie dla Kościoła i świata, że mała trzódka – która w tych latach wielkiego odstępstwa pozostanie wierna Jezusowi i Jego Ewangelii – zostanie całkowicie ustrzeżona w matczynej zagrodzie Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12.16; 5,1].
– Prowadzę was do Jezusa, waszej Drogi.
Przez Niego zaś jesteście prowadzeni do waszego Ojca Niebieskiego. Jezus jest doskonałym Obrazem Ojca, Jego jedynym Synem, jest Jego współistotnym Słowem, Odbiciem Jego piękna i Objawieniem Jego Miłości. Jezus i Ojciec stanowią jedno. Ojciec przez Syna udziela wam Ducha Miłości, abyście i wy mogli wniknąć w to zadziwiające misterium Boskiej Jedności. Jeśli Jezus stanie się waszą Drogą, dojdziecie do Jego Ojca Niebieskiego i znajdziecie się w ramionach Tego, który jest też waszym Ojcem. Pójdziecie z Jezusem, jeśli będziecie wypełniać w waszym życiu Bożą wolę z taką miłością i uległością, z jaką Jezus zawsze czynił wolę Ojca. Będziecie wtedy żyli ufnością i w oddaniu małych dzieci, które wszystkiego oczekują od swego Ojca Niebieskiego i wszystko przyjmują jako dar Jego miłości. Wtedy Ja, wasza Niebieska Mama [Jn 19,27], będę mogła nieść was każdego dnia – na ołtarzu Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12] – do Świątyni łaski i światłości Pana. W życiu będę mogła składać was w ofierze dla doskonałego uwielbienia Najświętszej Trójcy i za waszym pośrednictwem rozszerzę wszędzie Światło Jego Boskiego blasku. Kiedy ta Światłość oświetli i przemieni cały świat, Jezus przyjdzie do was w chwale, aby ustanowić Swoje Królestwo.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 442 Maryja : Przyglądajcie Mi się dziś w tajemnicy Ofiarowania w Świątyni Mojego Boskiego Dzieciątka [Łk 2,22]. Z jak wielką uległością i dziecięcym oddaniem Jezus pozwala się nieść w Moich matczynych ramionach, kiedy z Moim najczystszym małżonkiem Józefem wchodzę do Jerozolimskiej Świątyni, aby wypełnić nakaz Świętego Prawa Pana. Powierzam Dziecko rękom kapłana i tak zostaje Ono ofiarowane Ojcu jako żertwa ofiarna dla waszego odkupienia. Jezus wchodzi do chwały Swojej Świątyni jako światłość oświecająca każdego człowieka dla zbawienia wszystkich narodów. Misterium, ukryte od wieków w tajemnicach Ojca, ujawnia się w tej chwili – nie wielkim i mądrym, nie mocnym i inteligentnym, nie pierwszym i najbardziej znaczącym, lecz małym, ubogim, prostym, ostatnim, czystego serca. Takim sercom zostaje objawiony ten Plan. Tak więc prosta kobieta i ubogi starzec, otwarci na przyjęcie daru Ducha, pierwsi wnikną umysłem w tę wielką tajemnicę. «Teraz, o Panie, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, ponieważ oczy moje ujrzały Zbawiciela, Światło na oświecenie narodów i chwałę ludu Twego, Izraela.»[Łk 2,29-32] To jest tajemnica miłości i bólu, światła i ciemności, radości i cierpienia, śmierci i życia. «On zostanie dany jako znak sprzeciwu na zbawienie i upadek wielu.»[Łk 2,34] Jestem głęboko włączona w realizację tej Boskiej misji: «A twoje serce, o Matko, przeniknie miecz boleści.»[Łk 2,35] Moi najmilsi synowie, poświęceni Mojemu Sercu [Pnp 8,6], pozwólcie Mi również was nieść w Moich matczynych ramionach. Nadeszła chwila waszej Światłości i waszego świadectwa. Dlatego zapraszam was wszystkich do wejścia do Świątyni Mojego Niepokalanego Serca. Tu jesteście składani w ofierze na chwałę Ojca. Tu jesteście formowani na podobieństwo Syna. Tu jesteście przemieniani potężnym działaniem Ducha Świętego. Wasza kapłańska ofiara jest konieczna dla zbawienia wszystkich narodów. Weszliście w decydującą fazę wielkiego ucisku. Nadeszła właśnie godzina wielkiej próby, którą od wielu lat wam zapowiadałam. Jest to tak wielkie i tak bolesne doświadczenie, że nie możecie go sobie nawet wyobrazić. Jest ono jednak konieczne dla Kościoła i dla całej ludzkości, aby mogła nadejść nowa epoka, nowy świat, pojednanie ludzkości z jej Panem. W tych dniach Jezus działa w bardzo silny sposób we wszystkich częściach świata dla zrealizowania planu Swej Miłosiernej Miłości. Plan ten jest na razie ukryty i zamknięty w tajemnicy Jego Boskiego Serca. Plan ten jest dziś ujawniany jedynie małym, prostym, ubogim, czystego serca. Wraz z tymi małymi, których właśnie gromadzę na całej ziemi, Jezus wkrótce ustanowi Swoje chwalebne Królestwo. Oto droga prowadząca do nowej epoki. Dzisiaj – kiedy czcicie Mnie [Tb 13,14] przynoszącą Dzieciątko Jezus do Świątyni w Jerozolimie – zapraszam was wszystkich do wejścia do duchowej świątyni Mojego Niepokalanego Serca, abym mogła ofiarować was na chwałę Pana i uformować w was prostotę i małość, ubóstwo i czystość. Dzięki temu będziecie mogli sami stać się drogą prowadzącą do Jego Królestwa i być bardzo mocnym światłem, które oświetli całej biednej ludzkości drogę prowadzącą do czekających was nowych czasów.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 527 Maryja : «Miecz przeszyje twoją duszę...»[Łk 2,35] Te słowa – wypowiedziane przez starca Symeona, gdy składałam Panu w ofierze Moje małe Dziecko – potwierdzały się w ciągu całego ziemskiego życia Mojego Syna Jezusa. Sprawdzały się od Jego dzieciństwa pełnego zasadzek aż po młodość w ukryciu; od ataków na Niego w czasie życia publicznego po skazanie na śmierć krzyżową; od wejścia na Kalwarię po moment śmierci na Krzyżu. Całe życie Jezusa było stałym wypełnianiem się tego proroctwa. Tak samo jest z Kościołem, Mistycznym Ciałem Mojego Syna Jezusa. Podczas jego ziemskiej wędrówki, w ciągu jego historii utkanej z boleści i krwi, wiele razy Moją duszę przenikał miecz [Łk 2,35]. Szczególnie jednak w tych ostatnich czasach duszę waszej Niebieskiej Mamy ogarniają ogromne boleści. Duszę Moją przenika ból [Łk 2,35] całej tej biednej ludzkości, która oddaliła się od swego Pana, aby iść za bożkami przyjemności i dobrobytu, pychy i pieniędzy, nienawiści i nieczystości. Jakże wielkie jest niebezpieczeństwo, że zniszczy się ona własnymi rękoma! Zatem jako zatroskana Mama działam, aby wprowadzić ją na drogę nawrócenia i pokuty, powrotu do Pana i zbawienia. Moje nadzwyczajne interwencje nie są jednak przyjmowane, przeszkadza się im nawet i otwarcie je odrzuca. Moja dusza jest przeszywana [Łk 2,35] na widok Kościoła leżącego pod ciężarem dotkliwej agonii. Coraz bardziej szerzą się w nim błędy doprowadzające do utraty wiary, grzech zwodzi serca wielu Moich dzieci. Wielu nadmiernie szuka przyjemności i wpada w niewolę szatana, któremu udało się zwieść całą ziemię. Mój Papież jest coraz bardziej izolowany, wyśmiewany, krytykowany i opuszczony. Wielu Biskupów i Kapłanów biegnie drogą niewierności i słabnie jak wygasające światła. Wiele drapieżnych wilków wchodzi w skórach baranków do owczarni Mojego Syna Jezusa, aby w niej dokonywać rzezi. Kościół jest właśnie wezwany do przeżywania godzin swej męki i swej okrutnej ofiary. Moja dusza jest przeszywana [Łk 2,35] z powodu wielu dusz, które giną, które każdego dnia idą do piekła. Pomóżcie Mi je ocalić. Pomóżcie Mi przez modlitwę, cierpienie, przez waszą miłość, przez waszą wierność. Dlatego proszę was o mnożenie waszych Wieczerników modlitewnych w tym decydującym czasie wielkiego ucisku. W ten sposób pomożecie Mi ocalić wiele Moich biednych dzieci, które idą ku wiecznej zgubie. Moja dusza jest przeszywana [Łk 2,35] na widok sytuacji, w jaką wpadł ten wielki naród [Kanada], w którym się znajdujesz. Popadł ponownie w pogaństwo, stał się ofiarą materializmu i nadmiernego szukania przyjemności. Prawo Boże jest coraz bardziej gwałcone i każdego dnia dokonuje się zamachu na dar życia poprzez niezliczone aborcje. Wołaj do wszystkich silnym głosem o Moim ogromnym bólu! Ogłaszaj bez lęku, że wielka kara już się rozpoczęła i że dla własnego ocalenia powinniście wejść jak najszybciej do niezawodnego schronienia Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 8,6-7; Pnp 4.12.16; 5,1]. W Nim was pocieszę, a wy przyniesiecie pociechę Mojej duszy [Pnp 8,5+2,3], którą – zwłaszcza w tych czasach – przeszywają ogromne boleści [Łk 2,35].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 588a-l Maryja : Patrzcie na Mnie w chwili, gdy ofiarowuję w Jerozolimskiej Świątyni dziecię Jezus [Łk 2,22]. Jest tak mały, delikatny, kruchy. Zaledwie przed 40 dniami się narodził. Niosę Go w Moich ramionach, przyciskam Go z miłością do serca. Wpatruję się w ekstazie w Jego oczy, które patrzą na Mnie i ogarniają Mnie Swoim Boskim światłem. Tak wchodzę prowadzona przez Niego na drogę Błogosławieństw. Błogosławieni ubodzy w duchu. Pan, Bóg wszechmogący i wszechwiedzący, jest cały obecny, prawie całkowicie uniżony pod postacią Mojego małego Dziecka. Rodzi się w wielkim ubóstwie, w Grocie; zostaje złożony w żłobie [Łk 2,7]; przeżywa Swe pierwsze dni życia w miejscu ubogim i pustym. Teraz prowadzę Go do Świątyni Pana, podtrzymywana przez Mego najczystszego małżonka Józefa i składamy w ofierze za Jego wykupienie dwa małe gołąbki [Łk 2,24], co jest ceną ustaloną dla ubogich ludzi. Błogosławieni, którzy się smucą. Kiedy Kapłan oddaje Mi Dziecko i składa Je w Moje ramiona, starzec Symeon, oświecony przez Ducha Pańskiego, ujawnia Mojej duszy, iż Jego zamysłem jest przede wszystkim plan wielkiego cierpienia: «Oto Ten, który jest tutaj na upadek i powstanie wielu w Izraelu, znak sprzeciwu, aby zostały ujawnione zamysły wielu serc. A także Tobie miecz przeniknie duszę» (Łk 2,34-35). Jako Mama jednoczę się z Nim na drodze cierpienia. Błogosławieni cisi. Rozważajcie w tym Moim Dziecku odblask łagodności i dobroci. Jego ręce otwierają się w Boskiej pieszczocie nad każdym ludzkim cierpieniem; Jego oczy sprawiają, że zstępuje Światłość na każdy cień grzechu i zła; Jego stopy się kształtują, aby przemierzać drogi jałowe i niepewne, aby szukać oddalonych, znaleźć zabłąkanych, wspierać potrzebujących, uzdrawiać chorych, przyjmować grzeszników, dawać wszystkim nadzieję i zbawienie. Jego Serce bije uderzeniami Boskiej miłości dla uformowania we wszystkich sercach [zdolności] do łagodności i współczucia. Błogosławieni miłosierni. Zobaczcie w Dziecięciu, które niosę do Świątyni Jego chwały, Miłość miłosierną Ojca, która stała się Człowiekiem. Ojciec tak umiłował świat, że dał mu Swego Syna Jednorodzonego, aby mógł być zbawiony przez Niego. Zatem w delikatnym wyglądzie tego Dziecięcia rozważajcie ofiarę, wybraną i przygotowaną, która będzie musiała być złożona za wasze zbawienie. To On przynosi na świat Miłość miłosierną Ojca. On jest Miłością miłosierną, odnawiającą serca wszystkich. Błogosławieni czystego serca. Bóg jest obecny w Moim Dziecku, Jezusie. Jego serce jest sercem Boga. Przyjął ode Mnie ludzką naturę, ale Jego Osoba jest Boska. Tak więc serce, które bije w tym Dziecku, jest sercem samego Boga. Zobaczcie Boga w Synu, którego noszę w Moich matczynych ramionach. Posłuchajcie bicia serca Boga w Jego pulsującym sercu i nauczcie się miłować. Czystość serca rodzi się w doskonałości miłości. Dlatego tylko ten, kto kocha, może dojść do czystości serca, i tylko ten, kto jest czysty sercem, może Boga oglądać. Błogosławieni pokój czyniący. Oto do was należy Dziecię, które jest samym Pokojem. Jego imię to Pokój. Jego misja polega na przyniesieniu pokoju między Bogiem a ludzkością. Jego zadaniem jest doprowadzenie do pokoju wszystkich. Tylko On może przynieść pokój i może uczynić pełnymi pokoju serca wszystkich powołanych do tworzenia części jednej jedynej rodziny dzieci Bożych. Jeśli świat to odrzuci, nie zazna nigdy pokoju. Błogosławieni prześladowani z powodu sprawiedliwości. Zobaczcie w tym Dziecku ofiarę, wezwaną do przemierzania drogi odrzucenia i prześladowania. Od dziecka musi uciekać na wygnanie, bo Herod rozkazuje Go zabić; od młodości żyje w ubogim domu i oddaje się pokornej i uciążliwej pracy; w czasie Swej publicznej misji napotyka na sprzeciwy; jest usuwany w cień i zagrożony, aż zostaje ujęty, osądzony i skazany na śmierć. On jest tym prześladowanym i uderzonym, który niesie uleczenie wszystkim. Dlatego dzisiaj, kiedy Go niosę w Moich ramionach do Świątyni Jego chwały, patrzę w Jego oczy, w których ujawnia się światło nieskończonej szczęśliwości. On jest jedynym szczęściem dla was. To On wam wskazuje drogę błogosławieństw, którą każdy powinien przemierzyć, by osiągnąć zbawienie i pokój. Odwieczne Słowo Ojca jest obecne pod rysami tego małego Dziecka, które wam wytycza drogę Prawdy i Życia. To jest Syn Jednorodzony, w którym Ojciec odwiecznie sobie upodobał. To Syn Matki Dziewicy [Mt 1,23], którego dziś niosę do Świątyni Jego chwały i wszystkim wam powtarzam: słuchajcie Go.


EWANGELIA MATEUSZA


MATKA BOGA (PANA-EMMANUELA): Mt 1,20-23 - Ps 110,1-3; Iz 7,14; Syr 24,18+Jn 14,6; Mi 5,1-3; Łk 1,31-35.43; 2,7.11; Ap 12,5+19,15
OBLUBIENICA DUCHA ŚWIĘTEGO: Mt 1,18.20 - Iz 11,2; Pnp 2,3.16; 4,8-12; 5,1; 8,5; Łk 1,35

Mt 1:18-25
18. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego.
19. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.
20. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.
21. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów .
22. A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka:
23. Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: Bóg z nami.
24. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie,
25. lecz nie zbliżał się do Niej, aż porodziła Syna, któremu nadał imię Jezus.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 585 Maryja : Przeżywajcie ze Mną tajemnicę tej Świętej Nocy, w ciszy, na modlitwie i w oczekiwaniu. Uczestniczcie w głębokiej radości waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27], która się przygotowuje, by dać wam Swe Boskie Dzieciątko [Łk 1,43]. Syn, który rodzi się ze Mnie, jest także Moim Bogiem. Jezus jest jedynym Synem Ojca. On jest Słowem [Jn 1,1.14], przez które wszystko zostało stworzone, Światłością zrodzoną ze Światłości, Bogiem zrodzonym z Boga. Jest współistotny Ojcu. Jezus jest poza czasem: jest wieczny. Jako Bóg nosi w Sobie pełnię wszelkiej doskonałości. Przeze Mnie ten Bóg stał się prawdziwie człowiekiem [Mt 1,23; Jn 1,14]. W Moim dziewiczym łonie doszło do Jego ludzkiego poczęcia [Mt 1,18.20; Łk 1,35]. W tę Świętą Noc On rodzi się ze Mnie w grocie ubogiej i pustej. Zostaje złożony w zimnym żłobie [Łk 2,7.12.16]. Adoruje Go Jego Matka i przybrany ojciec. Otacza Go pokorna obecność pasterzy [Łk 2,15-20], uwielbia niebiański zastęp Aniołów, którzy śpiewają hymn chwały dla Boga i pokoju dla ludzi [Łk 2,13-14] przez Niego kochanych i zbawionych [Mt 1,21]. Pochylcie się ze Mną, by adorować Dzieciątko Jezus, które właśnie się rodzi. To Emmanuel, to Bóg z nami [Mt 1,23; Iz 7,14].
– To Bóg z nami [Mt 1,23; Iz 7,14], bo w Boskiej Osobie Jezusa jednoczy się natura Boska z naturą ludzką. W Słowie wcielonym [Jn 1,14] realizuje się istotowa jedność tego co Boskie z tym, co ludzkie. Jako Bóg Jezus jest ponad czasem i przestrzenią. Jest niezmienny i nie podlega cierpieniu. Jednak jako człowiek Jezus wchodzi w czas, przyjmuje ograniczenie przestrzenią, poddaje się całej wrażliwości natury ludzkiej.
– To Bóg z nami [Mt 1,23; Iz 7,14], który stał się człowiekiem dla naszego zbawienia [Mt 1,21]. W tę świętą noc rodzi się dla wszystkich Zbawiciel i Odkupiciel.
Kruchość tego Boskiego Dzieciątka staje się lekarstwem na wszelką ludzką słabość. Jego płacz przynosi ulgę wszelkiemu cierpieniu. Jego ubóstwo stanowi bogactwo dla wszelkiej nędzy. Jego cierpienie niesie pociechę wszystkim uciśnionym. Jego słodycz jest nadzieją dla wszystkich grzeszników. Jego dobroć staje się zbawieniem dla wszystkich zgubionych.
– To Bóg z nami [Mt 1,23; Iz 7,14], który stał się Odkupieniem [Mt 1,21] i ucieczką dla całej ludzkości.
Wejdźcie wraz ze Mną do świetlistej groty Jego Boskiej Miłości. Pozwólcie Mi położyć was w słodkiej i łagodnej kołysce Jego Serca, które właśnie zaczęło bić. Pochylcie się ze Mną w ekstazie nadludzkiej szczęśliwości, by usłyszeć pierwsze uderzenia tego Serca. Posłuchajcie Boskiej harmonii wyrywającej się z niego w niebiańskich nutach miłości, radości, pokoju, których świat nigdy nie znał. To śpiew, który powtarza człowiekowi odwieczny i najsłodszy rytm miłości: «Kocham cię, kocham cię, kocham cię.» Każde z Jego uderzeń jest nowym darem miłości dla wszystkich. Posłuchajcie ze Mną Jego pierwszych uskarżających się kwileń. To są łzy dziecka, które właśnie się narodziło. To jest cierpienie Boga, który niesie na Sobie całe cierpienie świata.
– To Bóg z nami [Mt 1,23; Iz 7,14], bo nawet w Swej ludzkiej kruchości Jezus jest prawdziwym Bogiem. Jezus Chrystus jest Bogiem ponad zmiennością czasu i historii: On jest ten sam, wczoraj, dziś i na wieki.
W tym roku, w którym Kościół zaprasza was do kontemplowania tajemnicy Chrystusa, wejdźcie wszyscy do schronienia Mego Niepokalanego Serca [Pnp 4,16; 5,1]. Jako Mama [Jn 19,27] zapraszam was do zrozumienia wielkiego daru tej Świętej Nocy. Ojciec tak umiłował świat, że dla jego zbawienia dał mu Swego Jedynego Syna. Duch Święty uczynił płodnym Moje dziewicze łono, bo Syn, który zrodził się ze Mnie, jest drogocennym Owocem jedynie Jego Boskiego działania Miłości [Mt 1,18.20; Łk 1,35]. Wasza Niebieska Mama [Jn 19,27] udzieliła Swej matczynej zgody, by mógł się dokonać Boży cud tej świętej nocy. Synowie umiłowani, pochylcie się wraz ze Mną, aby ucałować Moje Dzieciątko, które właśnie się narodziło. Kochajcie Je, adorujcie, dziękujcie Mu, bo to kruche Dziecko jest Bogiem, który stał się człowiekiem, jest Emmanuelem: Bogiem z nami [Mt 1,23; Iz 7,14].


EWANGELIA JANA


POŚREDNICZKA ŁASK (U JEZUSA i DUCHA ŚW.): Jn 2,1-11 - 1 Krl 2,20; Ps 45,13; Prz 8,35; Pnp 4,15; Za 4,12; Łk 1,39-44

Jn 2:1-11 (CUD W KANIE - MATKO BOŻA ZA TWOIM WSTAWIENNICTWEM JEZUS PRZEMIENIA WODĘ W WINO)
1. Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa.
2. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.
3. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina.
4. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?
5. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.
6. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary.
7. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi.
8. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli.
9. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego
10. i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory.
11. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 27.01.96 Jezus : Ukórzcie waszego ducha. Jeszcze bardziej go teraz uniżcie i powstrzymajcie się od grymasów, kiedy chodzi o błaganie Ją o wstawiennictwo. Kto wam powiedział, że Jej nie wysłucham? Czy wasza Matka nie wstawiła się w Kanie? [Jn 2,1-11] Znaki te zostały dane, by wasz duch mógł zrozumieć to, co wasz umysł dziś odrzuca. Znak ten był przeznaczony dla wszystkich przyszłych wieków. Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1] – przyozdobiona Moim Świętym Duchem Trzykroć Świętym, który napełnia świat – posiada godność Matki Boga [Łk 1,43].

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 2-14 Maria Valtorta : Jezus wchodzi po schodach razem z Matką. Za Nim idą dwaj uczniowie [Jn 2,1-2] oraz gospodarz [domu]. Wchodzi do sali biesiadnej, w której niewiasty są zajęte dostawianiem miejsc i nakryć dla trzech gości, których chyba nie oczekiwano. Sądzę, że przybycie Jezusa nie było pewne, a dwóch pozostałych – całkiem nieprzewidziane. Słyszę wyraźnie głęboki, męski i bardzo łagodny głos Jezusa, który mówi wchodząc do sali: «Pokój temu domowi i błogosławieństwo Boga dla was wszystkich!» Pozdrowienie wspólne i dostojne wszystkich obecnych. Jezus dominuje nad wszystkimi postawą i wyglądem. Nieoczekiwany gość wydaje się królem tego przyjęcia, bardziej niż oblubieniec, bardziej niż gospodarz. Pokorny i uległy Jezus budzi szacunek. Zajmuje miejsce przy centralnym stole wraz z oblubieńcem, oblubienicą, rodzicami małżonków i największymi przyjaciółmi. Dwóm uczniom – przez szacunek dla Nauczyciela – wskazano miejsca przy tym samym stole. Jezus siedzi tyłem do muru, przy którym stoją stągwie. Nie widzi ich więc ani nie zauważa, jak starosta weselny stara się o dania z mięsem, wciągane przez otwór blisko kredensu. Obserwuję. Żadna z kobiet – z wyjątkiem matek oblubieńców oraz Maryi – nie znajduje się przy tym stole. Wszystkie niewiasty, czyniące wielki hałas, znajdują się przy stole wzdłuż muru. Są obsługiwane po młodej parze i znaczących gościach. Jezus jest przy gospodarzu domu i naprzeciw Maryi, która jest przy oblubienicy. Rozpoczyna się uczta. Zapewniam was, że nie brakuje apetytu ani pragnienia. Tylko dwoje je i pije mało: to Jezus i Jego Matka, która także bardzo mało mówi. Jezus mówi nieco więcej. Nawet jednak gdy mówi niewiele, nie jest ani posępny, ani lekceważący. Zachowuje się jak człowiek grzeczny, lecz małomówny. Kiedy Go pytają, odpowiada, interesuje się tym, co się do Niego mówi. Wypowiada Swoje zdanie, a potem trwa w skupieniu, jak ktoś przyzwyczajony do medytacji. Uśmiecha się, lecz nigdy się nie śmieje. Jeśli słyszy żart zbyt zuchwały, zachowuje się tak, jakby go nie słyszał. Maryja karmi się kontemplacją Swego Jezusa. Także Jan, znajdujący się na końcu stołu, słucha Go z natężoną uwagą.
Maryja zauważa, że słudzy rozmawiają ze starostą i że jest on bardzo strapiony. Rozumie, że stało się coś bardzo nieprzyjemnego. «Synu! – mówi cicho przyciągając tym słowem uwagę Jezusa. – Synu, oni nie mają już wina...»[Jn 2,3]
Jezus: «Niewiasto, cóż nam odtąd do Siebie?»[Jn 2,4] Jezus, wypowiadając to zdanie, uśmiecha się jeszcze łagodniej. Również Maryja uśmiecha się. Są jak dwoje znających prawdę, stanowiącą ich radosny sekret, inni zaś nic o nim nie wiedzą.
Maryja nakazuje sługom: «Uczyńcie, co wam powie.»[Jn 2,5] Maryja wyczytała w uśmiechniętych oczach Syna przyzwolenie, zawierające wielkie pouczenie dla wszystkich ‘wezwanych’. Jezus nakazuje sługom: «Napełnijcie stągwie wodą.» Widzę, jak słudzy napełniają stągwie wodą przyniesioną ze studni [Jn 2,7]. (Słyszę szczęk pracującej studni oraz wiadra, które – po napełnieniu – wciągane jest do góry, a potem znowu opada.) Widzę jak starosta weselny ze zdumionym spojrzeniem nalewa sobie trochę tego płynu i kosztuje z miną największego zaskoczenia [Jn 2,9]. Rozmawia z panem domu oraz z panem młodym. Maryja patrzy na Syna i uśmiecha się. Kiedy Jezus uśmiecha się do Niej, opuszcza głowę, lekko się czerwieniąc. Jest szczęśliwa. W sali słychać szept. Głowy zwracają się w kierunku Jezusa i Maryi. [Goście] wstają, aby lepiej widzieć. Idą w kierunku stągwi. Zapada cisza.
Potem chórem chwalą Jezusa. On jednak wstaje i wypowiada tylko jedno zdanie: «Podziękujcie Maryi.» Wychodzi. Na progu powtarza: «Pokój temu domowi i błogosławieństwo Boże nad wami wszystkimi. – Dodaje: – Pozdrawiam Cię, Matko.» "

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 2-15 Jezus : Jezus wyjaśnia mi znaczenie tego zdania: «To ‘odtąd’[Jn 2,4], które wielu tłumaczy pomija milczeniem, jest kluczem tego zdania i wyjaśnia jego prawdziwy sens. Byłem Synem poddanym [Łk 2,51; Syr 4,14] Matce aż do chwili, w której wola Mego Ojca wskazała Mi godzinę, która nadeszła, abym został Nauczycielem. Od chwili rozpoczęcia Mojej misji, nie byłem już Synem poddanym Matce, lecz Sługą Boga. Więzy, łączące Mnie z Tą, która Mnie zrodziła, zostały przerwane. Przemieniły się w więzy wyższego rzędu. Wszystkie schroniły się w duchu. Duch nadal nazywał “Mamą” Maryję – Moją Świętą. Miłość nie ustała ani nie oziębła. Przeciwnie: nigdy nie była tak doskonała, jak wtedy gdy – rozdzielając się ze Mną dla drugiego narodzenia – Maryja zrodziła Mnie dla świata jako Mesjasza, jako Głoszącego Ewangelię. Jej trzecie, najwyższe mistyczne macierzyństwo urzeczywistniło się, kiedy w męce Golgoty zrodziła Mnie dla Krzyża, jako Odkupiciela świata. «Niewiasto, cóż nam odtąd do siebie?»[Jn 2,4] Najpierw byłem Twój, tylko Twój. Wydawałaś Mi polecenia, a Ja byłem Ci posłuszny. Byłem “poddany”[Łk 2,51]. Teraz należę do Mojej misji. Czyż tego nie powiedziałem? “Ten, kto przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, by się pożegnać z tymi, którzy zostają, nie jest gotowy do Królestwa Niebieskiego.”[Łk 9,62] Ja przyłożyłem rękę do pługa, aby otworzyć lemieszem nie glebę, lecz serca, i zasiać w nich słowo Boże. Oderwałem tę rękę dopiero wtedy, gdy Mi ją wyrwano, aby ją przybić do Krzyża i otworzyć przez jego męczarnię Serce Mego Ojca i sprawić, że z rany tej wyjdzie przebaczenie dla ludzkości. To ‘odtąd’[Jn 2,4], zapominane przez wielu [tłumaczy], miało powiedzieć: “Byłaś dla Mnie wszystkim, o Matko, gdy byłem Jezusem, synem Maryi z Nazaretu. Jesteś nadal dla Mnie wszystkim w Moim duchu. Jednak odkąd wypełniam misję oczekiwanego Mesjasza, należę do Mojego Ojca. Poczekaj jeszcze trochę, a gdy skończy się Moja misja, znowu będę cały Twój. Otrzymasz Mnie jeszcze w Swoje ramiona jak wtedy, gdy byłem mały, i nikt już Ci więcej Mnie nie wyrwie. [Nikt Ci nie wyrwie] tego Syna, który należy do Ciebie, a na którego będzie się patrzeć jak na hańbę ludzkości. Zwłoki zostaną Ci rzucone, aby i Ciebie okryć wstydem z tego powodu, że jesteś Matką skazańca. Potem będziesz Mnie na nowo posiadać – tryumfującego. Na końcu będziesz Mnie miała – również i Ty zwycięska – na zawsze, w Niebie. Teraz jednak należę do wszystkich ludzi i do Ojca, który Mnie do nich posłał.” Oto, co oznacza to małe ‘odtąd’[Jn 2,4], tak pełne znaczenia.» Jezus dał mi następujące pouczenie: «Gdy powiedziałem do Moich uczniów: “Chodźmy sprawić radość Mojej Matce”, nadałem temu zdaniu znaczenie o wiele głębsze, niż się wydawało. To nie była [tylko] przyjemność ujrzenia Mnie, lecz [radość] bycia Inicjatorką Mojej cudotwórczej działalności oraz [radość bycia] Pierwszą Dobrodziejką ludzkości. Zachowajcie na zawsze to wspomnienie. Mój pierwszy cud [Jn 2,11] dokonał się dzięki Maryi. Pierwszy. Jest to znak, że Maryja posiada klucz do cudów. Nie odmawiam niczego Mojej Matce [1 Krl 2,20] i dzięki Jej modlitwie, nawet przyspieszam czas łaski. Znam Moją Matkę, drugą w Dobroci po Bogu. Wiem, że udzielić wam łaski znaczy uszczęśliwić Ją, Ona bowiem jest “Samą Miłością”. Oto dlaczego powiedziałem – Ja, który wiedziałem – “Chodźmy zrobić Jej przyjemność”. Ponadto chciałem objawić światu Jej moc, równocześnie z Moją. [Maryja była] przeznaczona do zjednoczenia ze Mną w ciele. Stanowiliśmy jedno ciało: Ja w Niej, a Ona – wokół Mnie, jak płatki lilii [Pnp 2,2] wokół pachnącego i życiodajnego słupka. [Maryja] była zjednoczona ze Mną w boleści [Łk 2,34-35], bo byliśmy na krzyżu: Ja – cieleśnie, a Ona – duchowo. Tak jak lilia [Pnp 2,2] wydzielająca woń z korony i dająca zapach wtedy, gdy się ją rozgniata. Było więc słuszne, aby [Moja Matka] była ze Mną zjednoczona w mocy ujawniającej się światu. Mówię wam to, co powiedziałem zaproszonym gościom: “Podziękujcie Maryi. To dzięki Niej mieliście Twórcę cudu i macie wszystkie łaski [Prz 8,35; Syr 24,18], szczególnie łaskę przebaczenia.” Odpocznij w pokoju. Jesteśmy z tobą.» "

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 19/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : ...On [Jezus] swą cudotwórczą działalność zechciał również rozpocząć przez Maryję. Słowami Maryi uświęcił On św. Jana w łonie jego matki św. Elżbiety. Zaledwie przemówiła, a Jan został uświęcony [Łk 1,41]. Jest to Jego pierwszy cud łaski [niewidoczny - w porządku nadprzyrodzonym]. Na Jej pokorną prośbę na godach w Kanie Galilejskiej [Jn 2,3-5] przemienił wodę w wino. Jest to pierwszy Jego cud w porządku przyrodzonym. Cuda Jego, rozpoczęte przez Maryję, mnożyły się dalej za Jej pośrednictwem i przez Nią ciągnąć się będą aż do skończenia wieków.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 198/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Wybrani są poddani i posłuszni Najświętszej Dziewicy, jako Swej ukochanej Matce wedle przykładu Jezusa Chrystusa, który z trzydziestu trzech lat, jakie przeżył na ziemi, zużył trzydzieści, by przez doskonałe i całkowite poddanie się swej świętej Matce wielbić Ojca swego. Są Jej posłuszni i postępują dokładnie według Jej wskazówek, jak mały Jakub wobec Rebeki, która rzekła: „Synu mój przestań na radzie mojej” (Rdz 27,8), lub jak goście na godach w Kanie Galilejskiej, do których Najświętsza Dziewica rzekła: „Zróbcie cokolwiek wam poleci” (J 2,5). Za to, że był posłuszny matce, otrzymał Jakub błogosławieństwo w sposób iście cudowny, jakkolwiek naturalnym biegiem rzeczy nie powinien go był otrzymać. Goście w Kanie Galilejskiej poszli za wskazaniem Najświętszej Dziewicy i dostąpili zaszczytu pierwszego cudu Jezusa Chrystusa, który na prośbę Matki Najświętszej przemienił wodę w wino. Tak samo ci, co pod koniec wieków otrzymają błogosławieństwo Ojca niebieskiego i godni będą cudów łask Bożych, otrzymają je nie inaczej, jak w miarę doskonałego swego posłuszeństwa względem Maryi. Przeciwnie Ezawy: tracą oni błogosławieństwo dla braku posłuszeństwa dla Najświętszej Dziewicy.


MATKA NASZA (NOWA EWA): Jn 19,27 - Rdz 3,15; 3,20; Tb 13,15; Ps 45,17; 116,16; Prz 6,20; 8,31-32; 15,20; 30,11;
- Syr 40,1; Ap 12,17

Jn 19:25-27
25. A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
26. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój.
27. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 4.10.86 Vassula : Potem odczułam obecność Najświętszej Panny. Jezus: – Kochaj Ją. Pamiętasz, jakie słowa wypowiedziałem, kiedy byłem na Krzyżu? Powiedziałem, że Ona jest również waszą Matką [Jn 19,27]. Ona was kocha i troszczy się o was."

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 8.10.87 Jezus : Niech będzie wiadomo, że Ja, Pan, szanuję Moją Matkę [Łk 1,43]. Niech będzie wiadomo tym, którzy Ją obrażają, że Ona jest Królową Nieba [Ps 45,10.14; Ap 12,1] i że na Jej Głowę Ja, Pan, włożyłem Koronę: Koronę z dwunastu gwiazd [Ap 12,1; Ps 45,14]. Umiłowana, Ona króluje i to zapisane jest w Moim Słowie. Ja czczę Moją Matkę i tak jak Ja Ją czczę, wy również powinniście Ją czcić [Tb 13,14]. Kocham was, Moja Matka i Ja błogosławimy was.
Vassula: – Panie, pastor zaprzeczył, że Ona jest naszą Świętą Matką i że powinniśmy Jej oddawać cześć. Kiedy powiedziałam mu, że Ty to powiedziałeś ze Swojego Krzyża [Jn 19,27], odpowiedział mi, że to dotyczyło tylko Jana i że nigdzie w Piśmie Świętym nie pisze, że Ona jest też naszą Matką ani że my jesteśmy Jej dziećmi.
Jezus: – Jednak, córko, mówię ci ponownie, że Moja Matka [Łk 1,43] jest również waszą Matką [Jn 19,27]. Jesteście Jej dziećmi. To jest zapisane w Moim Słowie i Ja to powtarzam tym, którzy o tym nie wiedzą, Pismo mówi... – Gdzie, Panie? – W Księdze Apokalipsy: kiedy nie powiodła się pogoń szatana za Moją Matką, w swojej wściekłości na Nią, rzucił się do walki z resztą Jej dzieci, z tymi, które zachowują Przykazania Boże i mają Moje świadectwo [Ap 12,17].

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 10.02.88 Jezus : – Jestem Słowem, Alfą i Omegą. Jestem Napojem Życia, Źródłem Miłości i ode Mnie pochodzi wszystko, co istnieje. Przyszedłem w ciele na ziemię, aby was odkupić. Córko, w Moim Kościele jest tyle zamieszania dotyczącego Moich Słów danych z Krzyża Janowi i Mojej Matce. Pozwólcie Mi przede wszystkim przypomnieć wam wszystkim, że Ja, Pan, ukoronowałem Moją Matkę na Królową Nieba [Ap 12,1].
Vassula: – Panie? – Tak, Vassulo. – Przyszedłeś przedstawiając się jako Bóg, potem dwa razy powiedziałeś: «Moja Matka». Panie, stwierdziłeś, że Najświętsza Dziewica jest Twoją Matką, potwierdziłeś więc w ten sposób Jej tytuł «Matki Boga». Właśnie to powiedziałeś, Panie! To tytuł, który odrzucają protestanci.
Jezus: – Jak się cieszę, córko, nie na darmo cię uczyłem. Jestem szczęśliwy, że pojęłaś Moje Dzieła. Próbuj nadal się uczyć. Módl się o poznanie. Dam ci umiejętność dostrzegania, jeśli o to poprosisz. Posłuchaj Mnie jeszcze, chcę, by Moje Słowa były poznane. Ja, który jestem Bogiem, przyjąłem ciało w Łonie Mojej Matki [Łk 1,35; Jn 1,14]. Stworzenie, Ona karmiła waszego Boga! Ja się Nią karmiłem [Łk 11,27]. Ja, który jestem Słowem, kocham Ją i czczę. Całkiem na początku dałem ci opis Mojego Ukrzyżowania. Pamiętasz, powiedziałem ci: Mój Wzrok spoczął na Mojej Matce. Patrzyłem na Nią i Nasze Serca mówiły. «Daję Ci Moje umiłowane dzieci, aby stały się również Twymi dziećmi. Będziesz ich Matką.»[Jn 19,26]
Vassula: – Tak, Panie. Jednak nasi bracia protestanci mówią, że to, co powiedziałeś na Krzyżu, odnosiło się jedynie do Jana. Twoja Matka miała być powierzona jego pieczy od momentu, kiedy nie było już Ciebie z Nią, wdową.
Jezus: – Słowa wypowiedziane przeze Mnie na Krzyżu mają o wiele głębszy sens, niż sądzi wielu z was. Czcijcie Moją Matkę [Tb 13,14], która jest również waszą Najświętszą Matką.[Jn 19,27]"

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 1-37 Maryja : Mówi Maryja: Smutek i ból to owoce grzechu [pierworodnego]. Ja jednak, choć byłam Niewinną, musiałam także poznać ból i smutek, gdyż byłam Współodkupicielką [Łk 2,35]. Nie poznałam jednak bólu rodzenia. Nie. Nie zaznałam tej udręki. Wierz Mi jednak, o córko, że nigdy nie było i nie będzie męki rodzenia podobnej do męczeństwa Mego duchowego Macierzyństwa [Ap 12,2]. Dokonało się ono na najtwardszym łożu: na Moim krzyżu, u stóp szubienicy Syna, który umierał przy Mnie [Jn 19,25-27]. Któraż to matka była zmuszona do rodzenia w ten sposób? [Któraż musiała] łączyć cierpienie wnętrzności – rozrywanych przez rzężenie swego umierającego dziecka – z bólem swojego rozdzieranego wnętrza, które musiało pokonać odrazę, aby umieć powiedzieć do zabójców Syna: “Kocham was. Przyjdźcie do Mnie, bo jestem waszą Matką”? [Musiałam to powiedzieć] do morderców Syna, który zrodził się z najbardziej wzniosłej miłości, jaką widziało kiedykolwiek Niebo: z miłości Boga do Dziewicy [Mt 1,23], z pocałunku Ognia [Łk 1,43], z objęcia Światłem, które stało się Ciałem [Jn 1,14] i z niewieściego łona uczyniło Tabernakulum Boga [Mt 1,18]. ...Przychodźcie, przychodźcie do Mnie, o dzieci [Jn 19,26] Mojej boleści![Łk 2,35] Czekam na was u stóp Krzyża [Jn 19,25], aby dać wam łaskę.»"[Syr 24,18]

"POEMAT BOGA CZŁOWIEKA" 6-29 Maria Valtorta : To w tym świetle, zanikającym i przerażającym, Jezus oddaje Jana Maryi, a Maryję – Janowi. Pochyla głowę – bo Matka, aby lepiej widzieć, podeszła bliżej krzyża – i mówi do Niej [Jezus]: «Niewiasto, oto Twój syn.»[Jn 19,26] [A do Jana:] «Synu, oto twoja Matka.»[Jn 19,27] Maryja ma twarz jeszcze bardziej wstrząśniętą po tych słowach. Są one testamentem Jej Jezusa, który nic nie dał Swej Matce, tylko człowieka; a przez miłość do człowieka pozbawia Ją Człowieka-Boga, zrodzonego z Niej. Ale Ona, biedna Matka, usiłuje płakać tylko w milczeniu, bo przecież nie może, nie może płakać... Łzy płyną pomimo wysiłków, jakie czyni, by je zahamować, pomimo rozdzierającego uśmiechu, który utrwaliła na Swych wargach dla Jezusa, aby Go umocnić..."

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 81a-b,u Maryja : Mój bardzo drogi synu, na prośbę i z woli Mojego umierającego Syna stałam się twoją prawdziwą Mamą [Jn 19,26-27]. Jestem Mamą wszystkich [Syr 40,1].(..) Dlatego teraz, kiedy nadeszła chwila oczyszczenia, będziecie coraz bardziej powoływani do cierpienia. Oto dla was, Moi synowie [Ap 12,17], godzina krzyża. Będziecie jednak cierpieć ze Mną, waszą Mamą [Jn 19,27], która was zrodziła [Ap 12,2] pod Krzyżem.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 124a-e Maryja : Synowie najmilsi, prowadzę was dziś na Kalwarię, pod Krzyż Mojego Syna [Jn 19,25], gdzie stałam się waszą Matką [Jn 19,27]. Tu chcę was nauczyć kochać. Nie ma większej miłości, niż oddać życie za tych, których się kocha. Spójrzcie na Mojego Syna Jezusa umierającego za was na Krzyżu: umiera, oddaje Swoje życie z miłości. Moje Serce Mamy czuje, że On umiera i ta straszliwa agonia przeszywa Je [Łk 2,35]. Moja matczyna miłość łączy się z Jego miłością i razem miłujemy was. Dzieci, uczcie się od Nas zawsze kochać w taki sposób!

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 197h-q Maryja : Serce Mojego Syna jest rozdarte z powodu ogromnego opuszczenia, zanim jeszcze otwarła je włócznia rzymskiego żołnierza. Moje matczyne Serce jest zranione [Łk 2,35]. Jego wielkiego bólu nie może ukoić obecność kilku wiernych osób. Nie widać pod Krzyżem Jego dwunastu Apostołów. Jeden Go zdradził i już pozbawił się życia. Drugi się Go zaparł i płacze w oddali. Inni rozproszyli się i bardzo się boją. Ale przynajmniej jeden z nich pozostał ze Mną – mały Jan. Czuję, jak bije jego niewinne serce. Widzę jego strach małego, przerażonego dziecka, jego ból szczerego przyjaciela. Tulę go do Serca, by podtrzymać go w chwili, w której on miał Mi udzielać pomocy. W chwili największego opuszczenia – z wysokości Krzyża – umierający Jezus kieruje na nas oboje Swój wzrok, przeniknięty i rozjaśniony nieskończoną miłością: «Niewiasto, oto syn Twój!» [Jn 19,26] Pod Krzyżem, na którym Mój Syn właśnie skonał, tulę do Niepokalanego Serca nowe dziecko, zrodzone [Ap 12,2] w tak wielkim bólu [Łk 2,35]. W ten sposób wszystko się wykonało! To tutaj – pod Krzyżem, gdzie was urodziłam [Ap 12,2] – chcę dzisiaj mieć wszystkie Moje umiłowane dzieci [Ap 12,17]. W chwili gdy Kościół jest wezwany do przeżywania godzin swojej męki i wielkiego opuszczenia, wy jesteście synami, których mu daję, aby został przeze Mnie pocieszony i umocniony. Pozostańcie więc wszyscy z Janem pod Krzyżem Jezusa, obok waszej zbolałej Matki [Jn 19,25-27], aby wypełnił się plan Ojca.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 248b-c Maryja : Nigdy tak jak teraz Moje Serce nie drżało z najczystszej miłości do tych, których Jezus powierzył Mi, gdy stałam pod Krzyżem, na którym On umierał [Jn 19,25-27]. Dziś Kościołowi potrzeba odczuwania Mojej miłości [Pnp 4,10]. Dziś ludzkości potrzeba odczuwania, że ją kocham [Pnp 4,16]. Moje biedne dzieci [Ap 12,17], grzeszne i zabłąkane, muszą dzisiaj czuć, że je kocham [Pnp 5,5; 8,14; Syr 24,18].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 287x-y Maryja : Jestem głęboko zjednoczona z Moim Synem Jezusem i współpracuję z Nim w Jego zbawczym dziele. Czynię to w okresie Jego dzieciństwa, młodości i trzydziestu lat Jego ukrytego życia w Nazarecie, w czasie Jego publicznej działalności, podczas Jego bolesnej Męki i pod Krzyżem, gdzie składam ofiarę i cierpię z Nim [Łk 2,35]. Zbieram również Jego ostatnie słowa miłości i bólu, przez które daje Mnie jako prawdziwą Matkę całej ludzkości [Jn 19,26-27]. Umiłowani synowie wezwani do naśladowania we wszystkim Jezusa, ponieważ jesteście Jego sługami, naśladujcie Go także w Jego całkowitym oddaniu się [Łk 2,51; Syr 4,14] Niebieskiej Mamie. Oto dlaczego proszę was, byście Mi się ofiarowali przez wasze poświęcenie się [Pnp 8,6].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 344d-e Maryja : Jestem także Matką całej ludzkości [Syr 40,1]. Jezus zechciał dać Swoją Matkę ludzkości odkupionej przez Jego krwawą Mękę. Przypominam Sobie także dziś tamto wydarzenie, będące niewymownym darem Jego miłości. Oto Jezus zawieszony na Krzyżu – żertwa ofiarna. Przeżywa właśnie ostatnie chwile przed straszliwą agonią. Jego Serce, które zaczęło bić w Moim dziewiczym łonie, już prawie zatrzymuje się w ciszy śmierci, odczuwając bezgraniczną miłość do każdego z was. Pragnie, by żaden z Jego braci – odkupionych w takim bólu – nie był opuszczony. Wtedy to, w porywie najwyższej hojności, Jego Serce otwiera się w ostatnim geście: «Oto Matka twoja» [Jn 19,27]. W ten sposób stałam się Matką wszystkich [Syr 40,1].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 350f Maryja : Przygarniam was dziś macierzyńskimi ramionami i doznaję pociechy czując, że kochacie Mnie prawdziwie jak synowie. Zdaje Mi się, że ponownie słyszę głos Jezusa wypowiadany w czasie składania Jego najwyższej i najcenniejszej ofiary: «Niewiasto, oto syn Twój!»[Jn 19,26]

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 422c-i Maryja : Wchodzi na Kalwarię jak łagodny Baranek prowadzony na rzeź – bez jednego słowa żalu, bez skargi, przytłoczony ciężarem Krzyża, który daje Mu Ojciec Niebieski. W takim stanie spotykam dziś Mojego Syna. Jego twarz nie przypomina już wyglądem ludzkiego oblicza – tak jest zniekształcona krwią i razami. Z powodu biczowania całe Jego Ciało stało się jedną żywą raną, z której płyną strużki krwi. Opuściły Go już siły i chwieje się. Trawi Go gorączka, ulatuje z Niego życie. Upada pod ciężarem Krzyża. Leży na ziemi przygnieciony jak robak, nie potrafi wstać. W tym momencie Ojciec Niebieski udziela Mu pociechy przez Jego Matkę. Od tej chwili razem przeżywamy tajemnicę Jego Odkupieńczej Męki. Syn i Matka – razem przemierzamy ostatni odcinek tej straszliwej drogi. On – z ogromnym ciężarem przygniatającego Go cierpienia, Ja zaś – z mieczem boleści przenikającym Moje Niepokalane Serce [Łk 2,35], raniącym je i sprawiającym, że krwawi. Syn i Matka – razem wchodzimy na Kalwarię, niosąc Krzyż jednego i tego samego bólu. Krople krwi spływające z Jego głowy łączą się z obfitymi łzami płynącymi z Moich matczynych oczu. Korona cierniowa otaczająca Jego głowę tworzy ostry miecz, który przeszywa Moje Serce [Łk 2,35]. Jego pokryte ranami Ciało jest zwierciadłem Mojej duszy, przeszytej [Łk 2,35] i rozdartej. Syn i Matka – razem docieramy na szczyt Golgoty, razem jesteśmy przymocowywani do Krzyża, razem przeszywają nas gwoździe, razem przeżywamy bolesne godziny agonii, razem słyszymy złośliwe okrzyki tych, którzy znieważają i bluźnią, razem przebaczamy oprawcom, razem modlimy się i kochamy, razem odczuwamy opuszczenie przez Ojca, razem powierzamy się i oddajemy Jemu, wreszcie razem umieramy. Jezus umiera w Swoim Ciele, a Ja, Jego Matka, umieram w Moim Sercu. Cudem pozostaję jeszcze przy życiu, bo jako Mama muszę pomóc Synowi umrzeć. Teraz rozumiecie głębokie znaczenie Jego ostatniego Daru: «Oto Matka twoja»[Jn 19,27]. Jestem Jego Matką [Łk 1,43] i Matką was wszystkich [Syr 40,1]. Syn i Matka. Dzieci [Ap 12,17] i Matka. Tu pod Krzyżem żyję jeszcze cudem, bo jako Mama muszę wam wszystkim pomóc się narodzić [Ap 12,2] i żyć w Nim i przez Niego. Wszyscy ludzie odkupieni przez Jezusa są od tego momentu Moimi dziećmi [Jn 19,26]. Jestem Matką ludzi [Jn 19,27] wszystkich czasów – aż do skończenia świata. Gdy Jezus powróci w chwale, wtedy Moje duchowe macierzyństwo ostatecznie się wypełni.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 432a-f Maryja : Najmilsi synowie, włączam was dziś w wielki ból [Łk 2,35; Ap 12,2] waszej Niepokalanej [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Mamy [Jn 19,27]. Jesteście synami Mego matczynego upodobania. Wybrałam was, by was uczynić częścią Mojego zwycięskiego zastępu. Jesteście ważną częścią Mego planu Pośredniczki i Współodkupicielki [Łk 2,35; Ap 12,2]. Mój Syn Jezus pragnął, abym stała pod Krzyżem [Jn 19,25] i połączyła Mój niepokalany ból [Łk 2,35; Ap 12,2] z całym Jego Boskim cierpieniem. Chciał połączyć Moje ludzkie cierpienie ze Swoim. Głęboko włączył Mnie w tajemnicę Odkupienia. Tak powołał Mnie na prawdziwą Współodkupicielkę [Łk 2,35; Ap 12,2]. Owocem Mojego dzieła współodkupienia jest Moje duchowe macierzyństwo. Pod Krzyżem, z woli Mojego Syna Jezusa, w kołysce bardzo wielkiego cierpienia [Łk 2,35; Ap 12,2], stałam się waszą Matką [Jn 19,27]: Matką wszystkich [Syr 40,1] odkupionych, Matką Kościoła i całej ludzkości. Wypełniłam Moje macierzyńskie zadanie, stojąc jak prawdziwa Mama u boku wszystkich Moich dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17] w czasie ziemskiej historii ludzkości. Nikogo nie pozostawiłam samego lub opuszczonego, nikogo nie odepchnęłam ani nie odrzuciłam. Jako Mama kochająca i bolejąca byłam zawsze blisko wszystkich, nosiłam w Moim Sercu cierpienia wszystkich. Nosiłam w Moim Sercu cierpienia całego Kościoła [Łk 2,35]. Dzieliłam ogromne boleści ludzi biednych i tych z marginesu, grzeszników i zrozpaczonych, błądzących i ateistów, dobrych i złych, wielkich i małych, Kapłanów i wiernych, cierpiących i chorych, konających i umierających. Stałam się Matką wszystkich boleści [Łk 2,35; Ap 12,2]. Moje matczyne zadanie polega przede wszystkim na dzieleniu – w tych dniach Oczyszczenia i wielkiego ucisku – wielkich cierpień Kościoła i całej ludzkości. Są to cierpienia przygotowujące nowe czasy, narodziny Nowej Epoki. Jest to więc ból nowych narodzin [Ap 12,2]. Jako Mamie [Jn 19,27] zostało Mi powierzone zadanie zrodzenia dziś w bólach [Ap 12,2] nowej ludzkości, gotowej na spotkanie Swego Pana, który powróci do was w chwale.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 533c-g Maryja : W przewidywaniu Mojego Boskiego Macierzyństwa [Iz 7,14] zostałam zachowana od grzechu pierworodnego, od wszelkiego cienia i jakiegokolwiek grzechu osobistego [Pnp 4,7; 5,2; 6,9]. Zostałam napełniona łaską [Łk 1,28] i świętością [Łk 1,42; Tb 13,13]. Ponieważ jestem Matką Jezusa, dlatego zostałam głęboko włączona w tajemnicę Jego Odkupienia jako Współodkupicielka [Łk 2,35; Ap 12,2]. Stałam się prawdziwą Pośredniczką Łask [Prz 8,35; Jn 2,1-11] pomiędzy wami a Moim Synem Jezusem.
U stóp Krzyża, z woli Mojego Syna, stałam się Matką wszystkich [Jn 19,27; Syr 40,1; Rdz 3,15]. W Wieczerniku z Apostołami uczestniczyłam jako Matka w narodzinach Kościoła [Dz 1,14]. Moja macierzyńska rola polega na prowadzeniu Kościoła po drodze jego ewangelizacji. Dlatego też zawsze byłam u boku każdego z Moich synów [Jn 19,26], którzy przez dwa tysiące lat w każdej części świata głosili Ewangelię.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 536b-e Maryja : Jestem prawdziwą Matką Boga [Łk 1,43], ponieważ Jezus, który zrodził się ze Mnie i został złożony w żłobie [Łk 2,7], jest prawdziwym Synem Boga. On jest przedwiecznym, współistotnym Ojcu Słowem, które przyjmuje Swą ludzką naturę w Moim dziewiczym łonie [Łk 1,35; Jn 1,14]. On jest darem miłości Ojca: «Bóg tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał». On jest ujawnieniem Jego Boskiego Miłosierdzia. Jezus zrodził się ze Mnie [Łk 2,7], aby być waszym Odkupicielem [Łk 2,11], aby uwolnić ludzkość z niewoli szatana i aby doprowadzić ją do pełnej wspólnoty życia i miłości z Bogiem. Ja jestem Matką Miłosierdzia. Moje matczyne zadanie polegało na daniu wam Jezusa, który jest objawieniem miłosiernej Miłości Ojca. Aby przyjść do was, Boskie Miłosierdzie posłużyło się drogą Mego Boskiego i niepokalanego macierzyństwa [Łk 1,34-35]. Jestem także waszą Matką. Pod Krzyżem, z woli Mojego Syna Jezusa, stałam się prawdziwą Matką całej ludzkości [Jn 19,27], odkupionej i zbawionej przez Niego. Boskie Miłosierdzie Jezusa, aby dojść do was, musi więc przejść przez matczyną drogę Mojego Niepokalanego Serca [Syr 24,18; Pnp 4,12]. Oto dlaczego tryumf Mojego Niepokalanego Serca zbiega się z tryumfem Bożego Miłosierdzia w świecie. Ja jestem Matką Miłosierdzia.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 587f Maryja : Mój Syn Jezus, na kilka chwil przed śmiercią, dał Mnie jako Matkę wam wszystkim [Jn 19,27]. Spełniam Moje macierzyńskie zadanie wobec was, prowadząc was do zrozumienia tajemnicy Jego Boskiej Osoby.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 591i-l Maryja : W Jezusie, wywyższonym dla was ponad ziemię na Krzyżu, widzicie zwycięstwo Bożego Miłosierdzia nad całą ludzkością przez Niego odkupioną i zbawioną. «Przyciągnę wszystkich do Mnie». Uczestniczę jako Matka w Jego planie zbawienia. Dlatego dzisiaj znajduję się obok Mojego Ukrzyżowanego Syna i patrzę na Niego z głębokim współczuciem, gdy jest podnoszony ponad ziemię. Dzielę każde Jego cierpienie, odczuwam na sobie ciężar Jego Krzyża, gwoździe przebijają Mi duszę, włócznia rzymskiego żołnierza przeszywa także Moje serce Mamy [Łk 2,35]. I tak mam udział, jako Współodkupicielka, w dziele waszego Odkupienia. Łączę Moje matczyne cierpienie z każdym bólem Mojego Syna, gdyż jestem powołana do tego, aby być Matką Bożego Miłosierdzia. Dlatego Mój Syn powierza ludzkość także Mojej macierzyńskiej miłości [Jn 19,26]. Jezus dał Mnie jako prawdziwą Matkę całej ludzkości [Jn 19,27]. Pozwólcie się wszyscy położyć w kołysce Mojego nowego i duchowego Macierzyństwa [Syr 40,1]. Wejdźcie do niezawodnego schronienia Mego Niepokalanego Serca [Pnp 8,6-7; 4.12.16; 5,1]. Przy Jego tryumfie przepowiedzianym przeze Mnie w Fatimie zobaczycie, jak się wypełnia największy cud Bożego miłosierdzia nad światem.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 266/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Poprosisz Ją o Jej serce tymi czułymi słowy: Przyjmuję Cię do siebie moje wszystko (J 19,27); daj mi serce Twe, o Maryjo!

"Bóg Przemawia do Duszy" - Justyna Klotz - JEZUS : Niechaj zabrzmi na wieki: AVE MARIA!... Wasza Matka jest królową! Ona to zrodziła was pod krzyżem (J 19,27; Ap 12,2) i odnalazła w świątyni poprzez swe dziecię. Jej serce rozpromienia się miłością, gdy dusza ludzka zbliża się do niej.


DZIEJE APOSTOLSKIE


Dz 1:14 (WIECZERNIKI z MARYJĄ OBLUBIENICĄ DUCHA ŚWIĘTEGO i ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO)
14. Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa, i braćmi Jego.
Dz 2:1-4
1. Kiedy nadszedł wreszcie dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu.
2. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, w którym przebywali.
3. Ukazały się im też języki jakby z ognia, które się rozdzieliły, i na każdym z nich spoczął jeden.
4. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 226 Maryja : Jestem Oblubienicą Ducha Świętego [Łk 1,35]. Moja potężna rola Pośredniczki między wami a Moim Synem Jezusem dokonuje się przede wszystkim po to, aby otrzymać dla was od Ojca i Syna nadobfitość Ducha Miłości [Dz 1,14 i 2,4]. Ten Boski ogień ma odnowić i przekształcić Kościół. Ten właśnie ogień Miłości zupełnie odnowi cały świat. Pod Jego potężnym tchnieniem życia otworzą się wreszcie nowe niebiosa i nowa ziemia! W Wieczerniku Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,16] przygotujecie się na przyjęcie Boskiego Ducha. Ojciec daje wam Go, aby was włączyć najgłębiej w Swoje własne życie i aby jaśniał w was w sposób coraz doskonalszy obraz Syna, w którym złożył całe Swoje upodobanie. Jezus daje wam Go jako najcenniejszy owoc Odkupienia, jako świadka Swojej Osoby i Swojej Boskiej misji. Nawet na tej tak odległej ziemi – na którą cię dziś przywiodłam, abyś prowadził Wieczerniki z wieloma Moimi synami – widzisz już Ewangelię rozprzestrzenioną, dzięki cennej pracy misjonarzy. Teraz cały świat powinien być doprowadzony do pełni Prawdy, do Ewangelii Jezusa, do jedynego Kościoła – chcianego i ustanowionego przez Chrystusa. Na tym właśnie polega rola Ducha Świętego. Kościół tak musi się otworzyć na ten Boski ogień, aby – całkiem oczyszczony – był gotowy na przyjęcie blasku nowej Pięćdziesiątnicy. Ma przygotować się na powtórne i chwalebne przyjście Mojego Syna Jezusa. Dzisiaj zapraszam was wszystkich, abyście – w oczekiwaniu na pełnię Ducha Miłości, udzielanego wam przez Ojca i przez Syna – weszli do Wieczernika Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 5,1]. Moje Niepokalane Serce jest złotą bramą [Prz 8,34-35], przez którą przechodzi Boski Duch, aby dotrzeć do was. Oto dlaczego zapraszam was do częstego powtarzania: «Przyjdź, Duchu Święty, przyjdź dzięki potężnemu wstawiennictwu Niepokalanego Serca Maryi, Twojej Umiłowanej Oblubienicy.»

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 248 l-n Maryja : Jestem waszym Niebieskim Wodzem. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1]. Zgromadziłam was znowu w Wieczerniku [Dz 1,14], wyjątkowym z powodu łask, aby otrzymać dla was od Ojca – przez Jezusa – pełnię Ducha Świętego [Dz 2,4]. To On dopełni w was dzieła rozpoczętego przeze Mnie. To On ukształtuje w waszych sercach doskonałą miłość. To On da wam zrozumienie wszystkiego. Umocni was i udzieli wam odwagi, abyście dali najwyższe świadectwo, do którego was przygotowałam.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 355a-b Maryja : Moje umiłowane dzieci [Jn 19,27; Ap 12,17] i synowie Mnie poświęceni [Pnp 8,6-7], wejdźcie dziś wszyscy do niezawodnego schronienia Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12.16; 5,1]. To jest Wieczernik, który Mama przygotowała w obecnych czasach dla Kościoła, Swego Umiłowanego Dziecka. Cały Kościół musi teraz wejść do Wieczernika Mego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12.16; 5,1]. Powinni do niego wejść wszyscy Biskupi, Kapłani, osoby zakonne i wierni. W Wieczerniku Jerozolimskim zstąpił Duch Święty na Apostołów zgromadzonych ze Mną na modlitwie [Dz 1,14]. Dokonał się tam cud pierwszej Pięćdziesiątnicy [Dz 2,1-4]. Podobnie dokona się wieki cud drugiej Pięćdziesiątnicy w Wieczerniku Mego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12], gdy cały Kościół do niego wejdzie [Pnp 4,16; 5,1]. Będzie to Boski ogień oczyszczenia i uświęcenia, który odnowi oblicze całej ziemi.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 404a-d,i-l Maryja : Najmilsi synowie, adorujecie dziś i wzywacie Ducha Świętego, który zstąpił w dniu Pięćdziesiątnicy na Apostołów i uczniów zjednoczonych ze Mną w Jerozolimskim Wieczerniku [Dz 1,14; 2,1-4]. Wzywacie Go obecnie z ufnością i wytrwałością, zjednoczeni ze Mną w Wieczernikach modlitwy, które rozszerzyły się już we wszystkich częściach świata. Za pośrednictwem Mego Kapłańskiego Ruchu Maryjnego zapraszam dziś wszystkie dzieci Kościoła do zgromadzenia się w stałym wieczerniku modlitwy ze Mną, waszą Niebieską Mamą [Jn 19,27]. Zapraszam wszystkich Biskupów, Kapłanów, osoby zakonne i wiernych. Moje Niepokalane Serce jest miejscem nowego Wieczernika – duchowego i powszechnego [Pnp 4,12.16; 5,1]. Powinniście wejść do tego Wieczernika przez wasz akt poświęcenia się [Pnp 8,6-7], którym na zawsze powierzycie Mi siebie, abym mogła połączyć Mój głos z waszymi głosami dla wyproszenia daru drugiej Pięćdziesiątnicy dla Kościoła i dla całej ludzkości. Jedynie Duch Pański może doprowadzić ludzkość do doskonałego uwielbienia Boga. Tylko Duch Pański może odnowić Kościół wspaniałością Swej jedności i świętości. Jedynie Duch Pański może pokonać moc i zwycięską siłę ogromnego czerwonego Smoka, który w waszym wieku rozszalał się wszędzie w straszliwy sposób, aby zwieść i oszukać całą ludzkość.(...) Pan przyoblekł Mnie Swoją Światłością [Pnp 6,10], a Duch Święty – Swoją Boską mocą [Łk 1,35]. Dzięki temu ukazuję się jako wielki znak na Niebie – Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1]. Powierzone Mi zostało zadanie wyrwania ludzkości spod władzy ogromnego czerwonego Smoka i doprowadzenia jej całej do doskonałego uwielbiania Przenajświętszej Trójcy. Dlatego też wszędzie na świecie formuję zastęp złożony z Moich najmniejszych dzieci. Proszę je o poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6-7]. Przez wiarę i miłość prowadzę je do życia jedynie dla chwały Bożej. Ja sama pielęgnuję je zazdrośnie w Moim niebiańskim ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1]. Każdego dnia staję w akcie głębokiej adoracji przez tronem Mojego Pana. Otwieram złotą bramę [Prz 8,34-35] Mego Niepokalanego Serca i w Swoich ramionach składam w ofierze wszystkie dzieci mówiąc: «Przenajświętsza i Boska Trójco, w chwili powszechnego odrzucania Ciebie przynoszę Ci daninę Mojego macierzyńskiego wynagrodzenia: wszystkie Moje małe dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17], które codziennie formuję dla Twojej największej chwały.» Dzięki temu również dziś Pan otrzymuje doskonałe uwielbienie – z ust dzieci i niemowląt.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 450a-c Maryja : Dziś znajdujecie się tu – w stałym Wieczerniku braterstwa i modlitwy ze Mną i przeze Mnie – aby obchodzić liturgiczną uroczystość Pięćdziesiątnicy [Dz 2,1]. Odnawia się to samo, co miało miejsce w Wieczerniku Jerozolimskim, gdy – pod postacią ognistych języków – Duch Święty zstąpił na apostołów [Dz 2,3], zjednoczonych z waszą Niebieską Mamą na modlitwie [Dz 1,14]. To była pierwsza Pięćdziesiątnica. To był początek ziemskiej drogi Kościoła w historii ludzkości. Wspaniałą obfitością Swych darów Duch Pański zupełnie przemienił apostołów [Dz 2,4]: nieśmiałych i zalęknionych uczynił odważnymi świadkami Jezusa i Jego Ewangelii. Potężną mocą Swojego Boskiego działania doprowadził ich do zrozumienia całej Prawdy i uczynił doskonałymi świadkami Jezusa – aż do przelania krwi. Obecnie weszliście w czas Drugiej Pięćdziesiątnicy. Dlatego konieczne jest, aby we wszystkich częściach świata mnożyły się Wieczerniki [Dz 1,14; 2,1-4]. Proszę was, aby cały Kościół zgromadził się w Wieczerniku Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12.16; 5,1]. Wtedy Duch Święty doprowadzi was do zrozumienia całej Prawdy. Wprowadzi was w głębię Słowa Bożego i da wam Światło Mądrości dla zrozumienia całej Ewangelii. Pomoże wam zrozumieć wszystko, co zawarte jest w Ewangelii na temat czasów, w których żyjecie. To są czasy przepowiedziane przez Boskie Pismo, czasy wielkiego odstępstwa i przyjścia Antychrysta. To są czasy wielkiego ucisku i niezliczonych utrapień dla wszystkich. Doprowadzą was one do przeżycia ostatnich wydarzeń przygotowujących drugie przyjście Jezusa w chwale.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 521 Maryja : Gromadzicie się tu dziś w stałym modlitewnym Wieczerniku [Dz 1,14] z waszą Niebieską Mamą [Jn 19,27] na liturgicznej celebracji uroczystości Pięćdziesiątnicy [Dz 2,1-4]. Powtarzacie z ogromną miłością modlitwę, której Ja sama was nauczyłam: «Przyjdź Duchu Święty, przyjdź przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi, Twojej umiłowanej Oblubienicy».[Łk 1,35.41; Ap 22,17; Pnp 4,15] Przyjdź Duchu Święty. Nowe i powszechne wylanie Ducha Świętego jest konieczne, aby dojść do nowych, tak oczekiwanych, czasów. Konieczne jest, by szybko nadeszła druga Pięćdziesiątnica. Może ona przyjść tylko w duchowym Wieczerniku Mego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12]. To dlatego ponownie proszę dziś cały Kościół o wstąpienie do Wieczernika [Pnp 4,16; 5,1], który wasza Niebieska Mama przygotowała wam na ostatnie czasy. Możecie wejść do niego przez akt poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Proszę, by to poświęcenie się [Pnp 8,6] – o które nalegam z pełną niepokoju uporczywością – zostało dokonane przez Biskupów, Kapłanów, osoby zakonne i wiernych. Niech dokonają go wszyscy, aby został skrócony czas wielkiej próby, który właśnie nadszedł. Duch Święty doprowadzi was do zrozumienia całej Prawdy. Duch Święty da wam zrozumienie czasu, w którym żyjecie. Duch Święty stanie się światłem na waszej drodze. On uczyni was mężnymi świadkami Ewangelii w przerażającej godzinie wielkiego odstępstwa. Duch Święty sprawi, że pojmiecie to, co wam ujawnię z rzeczy zawartych w księdze jeszcze zapieczętowanej. Duch Święty da Swoje doskonałe świadectwo Synowi, przygotowując serca i dusze na przyjęcie Jezusa, który powróci przez was w chwale. Przyjdź Duchu Święty, przyjdź przez potężne wstawiennictwo Mojego Niepokalanego Serca [Łk 1,41]. Moja godzina jest godziną Ducha Świętego. Tryumf Mojego Niepokalanego Serca nastąpi równocześnie z wielkim cudem drugiej Pięćdziesiątnicy. Z Nieba zstąpi nowy ogień. Oczyści on całą ludzkość, która popadła powtórnie w pogaństwo. To będzie jakby sąd w pomniejszeniu i każdy ujrzy samego siebie w świetle samej Prawdy Bożej. Dzięki temu grzesznicy powrócą do Łaski i do świętości; zagubieni – na drogę dobra; oddaleni – do domu Ojca. Chorzy doznają całkowitego uzdrowienia. Pyszni zaś, nieczyści, źli współpracownicy szatana zostaną na zawsze zwyciężeni i potępieni. Wtedy Moje Serce Mamy odniesie tryumf nad całą ludzkością, która powróci do nowych zaślubin miłości i życia ze swoim Ojcem Niebieskim. Przyjdź Duchu Święty, przyjdź przez głos Twej umiłowanej Oblubienicy, która Cię kocha. Ja jestem Boską Oblubienicą Ducha Świętego [Pnp 4,8-12]. Dzięki szczególnemu planowi Ojca stałam się prawdziwą Matką Syna oraz prawdziwą Oblubienicą Ducha Świętego [Łk 1,35]. Duch Święty oddał się Mojej duszy w wewnętrznej i prawdziwej oblubieńczej jedności, z której narodził się Boski owoc dziewiczego poczęcia Słowa [Jn 1,14] w Moim najczystszym łonie. Duch Święty nie może się oprzeć głosowi Swej Oblubienicy, która Go wzywa. Dlatego przyłączcie się do Mnie, wszystkie Moje małe dzieci, we wzywaniu dziś daru Ducha Świętego [Ap 22,17]. Niech wasze błaganie stanie się modlitwą tych ostatnich czasów. Niech będzie ono waszą stałą modlitwą, często powtarzaną, gdyż nauczyła was jej i gorąco o nią prosi wasza Niebieska Mama [Jn 19,27]. «Przyjdź Duchu Święty, przyjdź przez potężne wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi, twojej umiłowanej Oblubienicy». Otwórzcie też serca na nadzieję [Syr 24,18], ponieważ nadchodzi dla was największy cud drugiej Pięćdziesiątnicy [Jl 3].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 546 Maryja : Zebrani we wspaniałym Wieczerniku modlitwy, zanoszonej wraz ze Mną, świętujecie dziś, umiłowani synowie, uroczystość Pięćdziesiątnicy. Znajdowałam się z Apostołami i uczniami w Wieczerniku Jerozolimskim [Dz 1,14], gdy nastąpił cud Zesłania Ducha Świętego pod postacią ognistych języków [Dz 2,1-4]. Z radością kontemplowałam cud ich całkowitej przemiany. Byli nieśmiali i zalęknieni, a wyszli z Wieczernika jako odważni i nieustraszeni świadkowie Jezusa i Jego Ewangelii. W duchowym Wieczerniku Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12] powinno obecnie dokonać się cudowne wydarzenie drugiej Pięćdziesiątnicy, której wzywacie [Ap 22,17] i oczekujecie. Na nowo zstąpią na Kościół i całą ludzkość cudowne ogniste języki. Języki Boskiego ognia przyniosą ciepło i życie ludzkości, która stała się obecnie zlodowaciała z powodu egoizmu i nienawiści, przemocy i wojen. Wysuszona ziemia otworzy się przez to na tchnienie Bożego Ducha. On przemieni ją w nowy i cudowny ogród [Pnp 4,16], w którym Najświętsza Trójca ustanowi Swoją stałą siedzibę pośród was. Języki ognia zstąpią, aby oświetlić i uświęcić Kościół, który przeżywa mroczną godzinę Kalwarii; na Kościół, uderzony w swoich pasterzach; na Kościół zraniony w swoim stadzie, opuszczony i zdradzony przez swoje dzieci; wystawiony na gwałtowny wiatr błędów; ogarnięty utratą wiary i odstępstwem. Boski ogień Ducha Świętego uzdrowi go z wszelkiej choroby, oczyści z wszelkiej plamy i wszelkiej niewierności, przyoblecze nowym pięknem, okryje blaskiem w taki sposób, że będzie on mógł odnaleźć całą swą jedność i świętość. Wtedy Kościół da światu świadectwo o Jezusie – pełne, powszechne i doskonałe. Języki ognia zstąpią na was wszystkich, Moje biedne dzieci [Ap 12,17], tak zwiedzione i oszukane przez szatana i przez wszystkie złe duchy, które w tych latach odniosły swój największy tryumf. Zostaniecie oświeceni tym Bożym światłem i ujrzycie samych siebie w zwierciadle Bożej prawdy i świętości. Będzie to jakby sąd w pomniejszeniu, który otworzy wasze serca na przyjęcie wielkiego daru Bożego Miłosierdzia. Wtedy Duch Święty dokona nowego cudu powszechnej przemiany w sercach i w życiu wszystkich: grzesznicy się nawrócą, słabi zostaną podtrzymani, chorzy zostaną uzdrowieni, oddaleni powrócą do domu Ojca, ofiary podziału i rozdzielenia odnajdą pełnię jedności. Dokona się tak cud drugiej Pięćdziesiątnicy. Nadejdzie on poprzez tryumf Mojego Niepokalanego Serca w świecie [Pnp 8,6-7; Rdz 3,15; Ap 20,1-3]. To dopiero wtedy ujrzycie, jak ogniste języki Ducha Miłości będą odnawiać cały świat, który zostanie całkowicie przemieniony przez największe ujawnienie się Bożego Miłosierdzia. Oto dlaczego zapraszam was do spędzenia tego dnia w Wieczerniku, w zjednoczeniu na modlitwie ze Mną [Dz 1,14], Matką Miłosierdzia, w nadziei [Syr 24,18] i w niecierpliwym oczekiwaniu na drugą Pięćdziesiątnicę, całkiem już bliską.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 557a-c Maryja : Pocieszacie Mnie w boleści [Łk 2,35] Mego Niepokalanego Serca i Moje łzy zamieniają się w uśmiech na widok was, Kapłani i Biskupi z Mego Ruchu, przybyli ze wszystkich stron Brazylii, zgromadzeni tu w stałym Wieczerniku modlitwy [Dz 1,14; 2.1] i braterstwa. Jestem zawsze z wami. Przyłączam się do waszej modlitwy i dodaję jej mocy. Pomagam wam kroczyć razem we wzajemnej miłości tak, byście się stawali jednym sercem i jedną duszą. Otrzymuję dla was dar Ducha Świętego [Łk 1,41]. On zstępuje na wasz Wieczernik tak, jak zstąpił w Jerozolimie [Dz 2,1-4]. To Duch Święty was przemienia, przeobraża serca i daje mądrość waszemu duchowi, abyście mogli być dziś światłem zapalonym na górze, w tych czasach wielkiej ciemności.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 574 Maryja : Zebrani we wspaniałym Wieczerniku modlitwy i braterstwa świętujecie dziś uroczystość Pięćdziesiątnicy [Dz 2,1]. Przypomnijcie sobie cudowne wydarzenie zesłania Ducha Świętego, pod postacią języków ognistych, w Wieczerniku Jerozolimskim [Dz 2,1-4], gdzie apostołowie zgromadzili się na modlitwie ze Mną [Dz 1,14], waszą Niebieską Mamą [Jn 19,27]. Wy również dziś, na modlitwie w duchowym Wieczerniku Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12], przygotowujecie się na przyjęcie cudownego daru drugiej Pięćdziesiątnicy.
– Druga Pięćdziesiątnica nadejdzie, aby przynieść ludzkości – która stała się ponownie pogańska i żyje pod potężnym wpływem Złego – pełną komunię życia z jej Panem, który ją stworzył, odkupił i ocalił. Cudowne i duchowe języki ognia oczyszczą serca i dusze wszystkich, którzy ujrzą samych siebie w Światłości Bożej i zostaną przeszyci ostrym mieczem Bożej Prawdy.
– Druga Pięćdziesiątnica przyjdzie, aby poprowadzić cały Kościół na szczyt Jego wielkiego blasku. Duch Mądrości poprowadzi go do doskonałej wierności Ewangelii; Duch Rady będzie mu towarzyszył i pocieszy go w jego uciskach; Duch mocy poprowadzi go do dawania codziennego, heroicznego świadectwa Jezusowi. Przede wszystkim Duch Święty udzieli Kościołowi drogocennego daru jego pełnej jedności i największej świętości. To dopiero wtedy Jezus przyniesie mu Swe Królestwo chwały.
– Druga Pięćdziesiątnica ogarnie serca, aby je przemienić i uczynić wrażliwymi i otwartymi na miłość, pokornymi i miłosiernymi, wolnymi od wszelkiego egoizmu i wszelkiej złośliwości. Wtedy Duch Święty przemieni serca kamienne w serca z ciała.
– Druga Pięćdziesiątnica spali ogniem Boskiej miłości grzechy, które zaciemniają piękno waszych dusz. W ten sposób na nowo powrócą one do pełnej wspólnoty życia z Bogiem, staną się uprzywilejowanym ogrodem Jego obecności. W tym świetlistym ogrodzie rozkwitną wszystkie cnoty, pielęgnowane ze szczególną troską przeze Mnie, waszą niebieską Ogrodniczkę [Pnp 4,15].
– Druga Pięćdziesiątnica ogarnie wszystkie narody, które są bardzo podzielone przez egoizm, własne sprawy i antagonizmy, przeciwstawiające często jednych drugim. W ten sposób rozszerzyły się wszędzie wojny i bratobójcze walki, które rozlały tyle krwi na waszych drogach. Narody staną się wtedy częścią jednej wielkiej rodziny, zgromadzonej i pobłogosławionej obecnością Pana pomiędzy wami.
Dziś zapraszam was do wejścia do Wieczernika Mojego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12.16; 5,1], abyście się skupili na modlitwie ze Mną [Dz 1,14], waszą Niebieską Mamą [Jn 19,27]. W ten sposób razem wzywać będziemy daru Ducha Świętego [Ap 22,17] i razem będziemy oczekiwać zstąpienia drugiej Pięćdziesiątnicy [Jl 3], która odnowi świat i zmieni oblicze tej ziemi.


KSIĘGA APOKALIPSY


DRZEWO ŻYCIA: Ap 2,7

Ap 2:7
Kto ma uszy, niechaj posłyszy, co mówi Duch do Kościołów. Zwycięzcy dam spożyć owoc z drzewa życia, które jest w raju Boga.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 164/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Kto pragnie mieć owoc dojrzały i dorodny, musi posiadać drzewo, z którego on się zrodzi. Kto pożąda owocu życia, Jezusa Chrystusa, winien mieć 'drzewo życia' [Ap 2,7], którym jest Maryja. Kto chce doznać w sobie działania Ducha Świętego, winien być zjednoczony z Jego wierną nierozłączną Oblubienicą, Najświętszą Maryją, która uczyni go urodzajnym i płodnym...

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 44/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Jezus jest wszędzie i zawsze owocem i Synem Maryi, a Maryja jest wszędzie drzewem prawdziwym, noszącym owoc żywota i prawdziwą Matką, rodzącą Jezusa Chrystusa.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 261/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Maryja jest prawdziwym rajem ziemskim nowego Adama, zaś dawny raj ziemski był tylko Jej figurą. (...) W tym raju ziemskim znajduje się rzeczywiście drzewo żywota [Ap 2,7], które zrodziło Jezusa Chrystusa, owoc żywota; drzewo wiadomości dobrego i złego, które światu światłość przyniosło.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 208/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Daje im najwyszukańsze potrawy ze stołu Bożego; daje im chleb życia, który Ona przysposobiła. Drogie dzieci, mówi im słowami mędrca Pańskiego, nasyćcie się mymi owocami (Syr 24,19), tzn. Jezusem, owocem żywota [Łk 1,42; Ap 2,7; Jn 6,54], który dla was wydałam na świat. Chodźcie, powtarza im, spożywajcie mój chleb, którym jest Jezus, i pijcie wino Jego miłości, które zmieszałam z mlekiem piersi moich (Pnp 5,1 i Prz 9,5). Jako Skarbniczka i Szafarka łask Najwyższego zużywa Ona znaczną a najlepszą ich część, by nią żywić i utrzymywać dzieci i sługi swoje. Utyją oni na chlebie żywym, będą upojeni winem, które rodzi dziewice (Za 9,17).


OLIWKA (GAŁĄZKA OLIWNA, DRZEWO OLIWNE): Ap 11,4 - Syr 24,14; Za 4,3.11-12
PROROKINI: Ap 11,4.6

Ap 11:1-15 (DWAJ PROROCY, DWIE OLIWKI, DWA ŚWIECZNIKI - JEZUS I MARYJA)
1. Potem dano mi trzcinę podobną do mierniczego pręta, i powiedziano: Wstań i zmierz Świątynię Bożą i ołtarz, i tych, co wielbią w niej Boga.
2. Dziedziniec zewnętrzny Świątyni pomiń zupełnie i nie mierz go, bo został dany poganom, i będą deptać Miasto Święte czterdzieści dwa miesiące.
3. Dwom moim Świadkom dam władzę, a będą prorokować obleczeni w wory, przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni.
4. Oni są dwoma drzewami oliwnymi i dwoma świecznikami, co stoją przed Panem ziemi.
5. A jeśli kto chce ich skrzywdzić, ogień wychodzi z ich ust i pożera ich wrogów. Jeśliby zechciał ktokolwiek ich skrzywdzić, w ten sposób musi być zabity.
6. Mają oni władzę zamknąć niebo, by deszcz nie zraszał dni ich prorokowania, i mają władzę nad wodami, by w krew je przemienić, i wszelką plagą uderzyć ziemię, ilekroć zechcą.
7. A gdy dopełnią swojego świadectwa, Bestia, która wychodzi z Czeluści, wyda im wojnę, zwycięży ich i zabije.
8. A zwłoki ich /leżeć/ będą na placu wielkiego miasta, które duchowo zwie się: Sodoma i Egipt, gdzie także ukrzyżowano ich Pana.
9. I [wielu] spośród ludów, szczepów, języków i narodów przez trzy i pół dnia oglądają ich zwłoki, a zwłok ich nie zezwalają złożyć do grobu.
10. Wobec nich mieszkańcy ziemi cieszą się i radują; i dary sobie nawzajem będą przesyłali, bo ci dwaj prorocy mieszkańcom ziemi zadali katuszy.
11. A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstąpił i stanęli na nogi. A wielki strach padł na tych, co ich oglądali.
12. Posłyszeli oni donośny głos z nieba do nich mówiący: Wstąpcie tutaj! I w obłoku wstąpili do nieba, a ich wrogowie ich zobaczyli.
13. W owej godzinie nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi i runęła dziesiąta część miasta, i skutkiem trzęsienia ziemi zginęło siedem tysięcy osób. A pozostali ulegli przerażeniu i oddali chwałę Bogu nieba.
14. Minęło drugie "biada", a oto trzecie "biada" niebawem nadchodzi.
15. I siódmy anioł zatrąbił. A w niebie powstały donośne głosy mówiące: Nastało nad światem królowanie Pana naszego i Jego Pomazańca i będzie królować na wieki wieków!

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 24.12.91 Jezus : Niektórzy zapytają: “Gdzież jest Eliasz i Mojżesz, którzy mieli przyjść? Powiadam ci, złe pokolenie: w ciągu tych wszystkich lat My nie mówiliśmy w przypowieściach. Eliasz i Mojżesz już przyszli, ale ich nie rozpoznaliście i potraktowaliście ich według własnej woli. Pokolenie bezbożne, nie słuchaliście Naszych Dwóch Serc: Niepokalanego Serca Mojej Matki i Mojego Najświętszego Serca... Nasze Dwa Serca nie mówiły do was w przypowieściach ani w zagadkach. Wszystkie Nasze Słowa były Światłem. Nasze Serca, jak Dwie Lampy, świecą Jedna obok Drugiej światłem o takim blasku, że każdy może zobaczyć. Ale wy nie zrozumieliście. Nasze Serca – jak Dwie Oliwki, jedna po prawej, a druga po lewej stronie (Za 4,3; Ap 11,4) – próbowały w ciągu tylu lat ożywić was, jak Dwie Gałązki Oliwne rozlewające oliwę (Za 4,12), aby uzdrowić wasze pokolenie, aby zabliźnić jego rany. Wasze pokolenie potraktowało jednak Nasze Dwa Serca, jak mu się podobało. Nasze Dwa Serca są pomazańcami (Za 4,14) i żyją. One są jak ostry miecz o podwójnym ostrzu (Ap 1,16), prorokujący. Lecz zbuntowane duchy tego pokolenia ponownie krzyżują Moje Słowo (Ap 11,7-10), miecz obosieczny, i odrzucają Nasze Dwa Serca, które dziś do was mówią, odrzucają dokładnie tak, jak Sodoma i Egipt odrzucały Moich posłańców. Zatwardziałość tej epoki przewyższyła upór Faraona, bo jej mniemanie o własnej wiedzy stało się polem walki przeciwko Mojej Wiedzy (Ap 11,7). Nasze Dwa Serca stały się istotnie plagami dla ludzi świata (Ap 11,10). Jednakże niebawem, wkrótce, Mój Głos będzie na nowo słyszany. Nawiedzę was błyskawicami i ogniem. Sprawiedliwość jest w zasięgu ręki. Nasze Dwa Serca, które pokonaliście, na końcu zwyciężą (Ap 11,11). Królestwo świata stanie się Moim Królestwem (Ap 11,15). Wszystko to jest teraz bardzo bliskie. Otwórzcie oczy i popatrzcie wokół siebie. Daję wam wszystkie Znaki Czasu. Wy, którzy trudzicie się, aby przywrócić cześć dla Przymierza Dwóch Serc, nie traćcie odwagi. Księga Apokalipsy mówi o tej Prawdzie jak Księga Zachariasza. Nie bójcie się. Rozszerzajcie tę cześć z ufnością i odwagą."

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 3.03.92 Jezus : Mój Duch Prawdy zstępuje na sam próg waszych domów, aby przypomnieć wam, że na koniec Nasze Dwa Serca zwyciężą. Stanie się to, aby wypełnić słowa napisane w Piśmie: “A po trzech i pół dniach duch życia z Boga w nich wstąpił i stanęli na nogi” (Ap 11,11). Tak, w całej Chwale, to bowiem są Dwaj Pomazańcy (Za 4,14) stojący obok siebie. Nasze Dwa Serca są jak “dwie oliwki (...), jedna z prawej, a druga z lewej strony” (Za 4,3). Moje Najświętsze Serce posiada Bogactwa niezgłębione i ma wam wiele rzeczy do powiedzenia, Moje małe dzieci. Ja jestem Zmartwychwstaniem i Życiem. Przychodzę wskrzesić waszą cześć dla Mojego Najświętszego Serca i dla Niepokalanego Serca waszej Matki."

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 25.05.93 Jahwe : Zrozum, dlaczego w waszych dniach wysyłam Mego Syna i waszą Najświętszą Matkę [Jn 19,27], aby przemierzali świat. To Moje Błogosławieństwo, które oczyszcza oblicze całego świata. Podnieście więc wszyscy oczy, a kiedy je podniesiecie, ujrzycie Niebiosa szeroko otwarte i Arkę Mojego Przymierza [Ap 11,19], jaśniejącą całą Swoją chwałą, symbol Mojej Obecności pomiędzy wami, symbol Mojego Miłosierdzia i Zbawienia, Tego, który ukazuje, że ma nad wami litość.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 3.06.93 Jezus : Świat odrzuca dziś Nasze Dwa Serca, Serce twojej Najświętszej Matki [Jn 19,27] i Moje Najświętsze Serce. Czasy, w których obecnie żyjecie, to czasy Miłosierdzia. Już ci wyjaśniłem, co się stanie, kiedy zostanie złamana szósta pieczęć. A teraz posłuchaj Mnie i pisz: Zaraz po tym, jak Nasze Dwa Serca wypełnią Swe świadectwo [Ap 11,7], złamię siódmą pieczęć i w tym momencie nastanie przerażająca cisza...[Ap 8,1] W tej ciszy ludzie tego świata pomyślą, że zwyciężyli Nasze Dwa Serca i będą się cieszyć [Ap 11,10]. Będą świętować to wydarzenie sądząc, że pozbyli się Naszych Dwóch Serc, które dawały świadectwo przez Naszych rzeczników, bo to, o czym świadczyli, stało się plagą dla ich uszu i plagą dla ich spraw, i dla ich złych zamiarów. Wtedy nagle ta cisza zostanie przerwana przez nadejście Mojego Dnia i biada nieczystym! Biada nie nawróconym! Ta pustynia będzie usłana ich trupami, pustynia, którą sami przygotowali. Wtedy Mój Anioł napełni Ogniem kadzielnicę, którą trzymał przed Moim Tronem i ołtarzem, i rzuci ją na ziemię [Ap 8,5]. A kiedy każdy będzie uważnie patrzył, wtedy nadejdzie gwałtowne trzęsienie ziemi i części ziemi zapalą się i przemieszczą [2 P 3,12]. Wielu ucieknie w góry, aby się ukryć w grotach i pomiędzy skałami. Będą Mnie wzywać, lecz Ja nie będę słuchał. Będą Mnie prowokować i bluźnić Mojemu Świętemu Imieniu, i powiedzą do gór i do skał: «Padnijcie na nas i zakryjcie nas przed obliczem Zasiadającego na tronie i przed gniewem Baranka» [Ap 6,16], ponieważ nadejdzie Mój Dzień i któż się ostoi? [Ap 6,17] A ci, którzy przeżyją [Ap 11,13], przejęci strachem, upadną na kolana i będą Mnie tylko uwielbiać, Mnie, ich Boga... Wtedy zstąpią na was Nowe Niebiosa i Nowa Ziemia [Ap 21,1], królestwo świata stanie się Moim Królestwem [Ap 11,15] i będę królował w każdym sercu. Przeszły świat zniknie [Ap 21,4]. Duszo, to już za waszych dni rozpocznie się Moje królowanie."

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 11.10.93 Jezus : Powiedz im, że Książę Pokoju, ten Bóg otoczony Cherubinami, porzucił Koronę i Królewskie Szaty, aby przemierzać świat boso i obleczony w płócienny wór [Ap 11,3] dla ukazania Swego smutku."

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 19.01.95 Jezus : Powiedziałem w Zgromadzeniu Moich Świętych: «Nikogo nie pozbawię Mojego Światła. Nikt nie pozostanie więźniem ciemności. Mój Ojciec przeżywa ustawiczną troskę, a zapłata, jaką zachował dla tego bezbożnego pokolenia, jest teraz u samych ich drzwi. Do chaosu, w jakim żyją, poślę Naczynie, które nosiło Mnie w Swoim ciele, by zaniosło im na nowo Moje Słowo, abym przyszedł do nich, na ich pustynię [Pnp 8,5+2,3], jak kropla porannej rosy. Wyślę Moją Matkę, aby uczyła ich powoli Moich dróg i upominała tych, którzy Mnie obrażają. Ja sam także zstąpię na tę pustynię, aby ożywić umarłych. Pouczenie i Mądrość zostaną im udzielone darmo. Przyjdziemy z Naszymi Sercami [Pnp 8,6] w Naszych Dłoniach, aby im Je ofiarować. I jak Dwie Lampy, jedna obok drugiej, [Ap 11,4] zabłyśniemy nad nimi. Nie będę zwlekał z wypełnieniem Mojego Planu i czas Miłosierdzia zostanie im wszystkim udzielony. Dlatego właśnie w tym końcu czasów wzbudzę uczniów, aby odbudowali to, co teraz leży w ruinach. Wyślę ich, aby dawali świadectwo w Moje Imię. Wyślę ich tam, gdzie krzewy wydają owoce, które nigdy nie dojrzewają, i tam, gdzie droga Prawdziwej Wiedzy jest lekceważona. Moi drodzy są wysyłani do wnętrza ziemi – tam gdzie grzech zwinięty jest jak wąż w swoim gnieździe – by wyrwać i wykorzenić zło. Wyślę ich, aby wykorzenili ogromny Plan Bestii. W ich szczególnej misji udzielę im mocy, a ich działania powiodą się. Dzięki Mojemu Świętemu Duchowi oprą się przerażającym demonom. Odważnie i wytrwale nie zwrócą żadnej uwagi na kamienowanie, jakiemu będą poddani. Mój Święty Duch stanie się ich przewodnikiem i towarzyszem, prowadząc ich roztropnie w ich przedsięwzięciach. Wypełnię bez zwłoki Moją Obietnicę i wyślę Mego Świętego Ducha z Nieba, aby działał z nimi i pouczył ich o wszystkim, co im dałem. Otworzę im usta i napełnię je Moim Słowem, a język ich stanie się jak miecz. Będę pilnie strzegł ich – Moich drogich – przed Moimi wrogami: prześladowcami tych dni. Ocalę ich od zasadzek zastawionych na nich i od kamienia przynoszącego zgubę, który jest w nich wymierzony. Nie, Mojej tak potężnej Ręce nie zabraknie sposobów, aby ich ocalić. Postąpię wyrozumiale z tym pokoleniem, pomimo jego nieprawości.» To właśnie powiedziałem Mojemu Zgromadzeniu w Niebie. Dziś, gdy cokolwiek mówię lub prorokuję ich ustami, bogaci w duchu nie tylko prześladują Mnie, lecz również bluźnią Dziełom Mego Świętego Ducha. Powiadam wam, nadchodzi Dzień, w którym również i wy ustąpicie i uznacie prawdę Mojego Słowa!"
ARKA (TRON-TABERNAKULUM) NOWEGO PRZYMIERZA (SŁOWA-BOGA-JEZUSA): Ap 11,19+12,1 - Ps 132,8+45,14; Łk 1,32.35.39-44.48.56; 2,22 (Łk 1,56+2Sm 6,11+Jdt 16,20; Łk 1,43+2Sm 6,9; Łk 1,48.42+Ps 132,8+5,8; Łk 1,44+2Sm 6,14;
Łk 1,41+2Sm 6,11+Syr 5,13; Łk 1,35+Wj 40,35)

Ap 11:19
Potem Świątynia Boga w niebie się otwarła, i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego Świątyni, a nastąpiły błyskawice, głosy, gromy, trzęsienie ziemi i wielki grad.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 328d-j Maryja : Wejdźcie do schronienia, przygotowanego wam przez Niebieską Mamę [Jn 19,27] dla waszego ocalenia, abyście mogli w Moim Niepokalanym Sercu spędzić bezpiecznie straszliwe dni wielkiej zawieruchy, która właśnie nadeszła. Oto właściwy moment, byście się wszyscy schronili we Mnie, ponieważ jestem Arką Nowego Przymierza [Ap 11,19]. W czasach Noego, bezpośrednio przed potopem, weszli do arki ci, których Pan zechciał ocalić w czasie straszliwej kary. Obecnie zapraszam was do wejścia do Arki Nowego Przymierza [Ap 11,19], którą zbudowałam w Moim Niepokalanym Sercu [Pnp 4,12.16]. Zapraszam do niej wszystkie Moje dzieci [Ap 12,17], abym mogła pomóc im znieść krwawe brzemię wielkiej próby, poprzedzającej przyjście Pana. Nie patrzcie wokół siebie. Wszystko toczy się dziś jak za czasów potopu i nikt nie myśli o tym, co was czeka. Wszyscy zbyt są zajęci myśleniem jedynie o sobie, o swoich ziemskich sprawach, o przyjemnościach, o zaspokajaniu wszelkimi sposobami swych nieuporządkowanych namiętności. Również w Kościele jakże nieliczni są ci, którzy przejmują się Moimi pełnymi bólu [Łk 2,35] matczynymi wezwaniami! Przynajmniej wy, umiłowani, powinniście Mnie słuchać i iść za Mną [Prz 8,32-36]. Za waszym pośrednictwem będę mogła wzywać wszystkie Moje dzieci [Jn 19,26; Syr 40,1] do wejścia jak najszybciej do Arki Nowego Przymierza [Ap 11,19] i Zbawienia, którą Moje Niepokalane Serce przygotowało wam na ten czas kary. W niej cieszyć się będziecie pokojem [Tb 13,15; Pnp 8,10] i będziecie mogli się stać znakami Mojego pokoju i matczynego pocieszenia dla wszystkich Moich biednych dzieci [Ap 12,17].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 584j-l Maryja : Przyjdźcie do Mnie, wszystkie Moje małe dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17]. Przyjdźcie do Mnie, bo potrzebujecie pociechy, zachęty, opieki, obrony i ocalenia przez waszą Niebieską Mamę [Jn 19,27]. To dlatego zbudowałam wam arkę nowego przymierza [Ap 11,19], do której musicie wejść, by dojść do nowych, czekających was czasów. Dziś znowu zapraszam was wszystkich do wejścia z radością i ogromną nadzieją do bezpiecznego schronienia Mego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12.16; 5,1].

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 26.12.87 Jezus : Umiłowani, po co te wszystkie zjadliwe ataki przeciw orędziu z Garabandal, danemu przez waszą Matkę Najświętszą [Jn 19,27], która jest dla was Arką Przymierza [Ap 11,19] Mojego Słowa?

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 4.05.88 Jezus : Mój Święty Krzyż w Medziugorju jest Żywy i w płomieniach. Pobłogosławiłem tej ziemi, udzielając Moich Łask poprzez Moją Matkę [Łk 1,41], która jest Arką Przymierza [Ap 11,19] Moich Boskich Dzieł.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 10.10.90 Jezus : Poleci im wołać donośnym głosem: “Oto wasz Król, wasz Król nadchodzi, ze Swoim Sercem na Dłoni, aby wam Je ofiarować! Ulitowało się nad wami Miłosierdzie i pochyla się z Niebios, ze Swojego Tronu.” To dlatego właśnie przed Moim Powrotem posyłam przede Mną Arkę Przymierza [Ap 11,19], posyłam wam Niewiastę z Apokalipsy [Ap 12,1], drugą Ewę [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1], która zmiażdży Swą piętą głowę węża [Rdz 3,15], wysyłam przede Mną Moją Matkę [Łk 1,43], aby otworzyć wam szeroką drogę na tej pustyni [Pnp 8,5+2,3] i wyrównać ją.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 25.05.93 Jahwe : Zrozum, dlaczego w waszych dniach wysyłam Mego Syna i waszą Najświętszą Matkę [Jn 19,27], aby przemierzali świat. To Moje Błogosławieństwo, które oczyszcza oblicze całego świata. Podnieście więc wszyscy oczy, a kiedy je podniesiecie, ujrzycie Niebiosa szeroko otwarte i Arkę Mojego Przymierza [Ap 11,19], jaśniejącą całą Swoją chwałą, symbol Mojej Obecności pomiędzy wami, symbol Mojego Miłosierdzia i Zbawienia, Tego, który ukazuje, że ma nad wami litość.


MATKA NASZA (NOWA EWA): Ap 12,17 - Rdz 3,15; 3,20; Tb 13,15; Ps 45,17; 116,16; Prz 6,20; 8,31-32; 15,20; 30,11;
- Syr 40,1; Jn 19,27
KRÓLOWA NIEBA I ZIEMI: Ap 12,1 - Ps 45,10.14; Pnp 6,8-10; Syr 24,4-6
MATKA BOGA (PANA): Ap 12,5+19,15 - Ps 110,1-3; Iz 7,14; Syr 24,18+Jn 14,6; Mi 5,1-3; Mt 1,20-23; Łk 1,31-35.43; 2,7.11
WSPÓŁODKUPICIELKA: Ap 12,2 - Łk 2,35
MISTYCZNA RODZICIELKA NASZA: Ap 12,2 - Pnp 8,5+2,3 (Jabłoń - 1.Oblubieniec, Pan; 2.Drzewo Krzyża)
ZNAK (PRZECIW ZBUNTOWANYM, WIELKI ZNAK NA NIEBIE): Ap 12,1 - Lb 17,25; Iz 7,14

Ap 12:1-17
1. Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
2. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.
3. I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów -
4. i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię.
5. I porodziła syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu.
6. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni.
7. I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie,
8. ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło.
9. I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkałą ziemię, został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie.
10. I usłyszałem donośny głos mówiący w niebie: Teraz nastało zbawienie, potęga i królowanie Boga naszego i władza Jego Pomazańca, bo oskarżyciel braci naszych został strącony, ten, co dniem i nocą oskarża ich przed Bogiem naszym.
11. A oni zwyciężyli dzięki krwi Baranka i dzięki słowu swojego świadectwa i nie umiłowali dusz swych - aż do śmierci.
12. Dlatego radujcie się, niebiosa i ich mieszkańcy! Biada ziemi i morzu - bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu.
13. A kiedy ujrzał Smok, że został strącony na ziemię, począł ścigać Niewiastę, która porodziła Mężczyznę.
14. I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała do swojego miejsca, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od Węża.
15. A Wąż za Niewiastą wypuścił z gardzieli wodę jak rzekę, żeby ją rzeka uniosła.
16. Lecz ziemia przyszła z pomocą Niewieście i otworzyła ziemia swą gardziel, i pochłonęła rzekę, którą Smok ze swej gardzieli wypuścił.
17. I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 8.10.87 Jezus : Niech będzie wiadomo, że Ja, Pan, szanuję Moją Matkę [Łk 1,43]. Niech będzie wiadomo tym, którzy Ją obrażają, że Ona jest Królową Nieba [Ps 45,10.14; Ap 12,1] i że na Jej Głowę Ja, Pan, włożyłem Koronę: Koronę z dwunastu gwiazd [Ap 12,1; Ps 45,14]. Umiłowana, Ona króluje i to zapisane jest w Moim Słowie. Ja czczę Moją Matkę i tak jak Ja Ją czczę, wy również powinniście Ją czcić [Tb 13,14]. Kocham was, Moja Matka i Ja błogosławimy was.
Vassula: – Panie, pastor zaprzeczył, że Ona jest naszą Świętą Matką i że powinniśmy Jej oddawać cześć. Kiedy powiedziałam mu, że Ty to powiedziałeś ze Swojego Krzyża [Jn 19,27], odpowiedział mi, że to dotyczyło tylko Jana i że nigdzie w Piśmie Świętym nie pisze, że Ona jest też naszą Matką ani że my jesteśmy Jej dziećmi.
Jezus: – Jednak, córko, mówię ci ponownie, że Moja Matka [Łk 1,43] jest również waszą Matką [Jn 19,27]. Jesteście Jej dziećmi. To jest zapisane w Moim Słowie i Ja to powtarzam tym, którzy o tym nie wiedzą, Pismo mówi... – Gdzie, Panie? – W Księdze Apokalipsy: kiedy nie powiodła się pogoń szatana za Moją Matką, w swojej wściekłości na Nią, rzucił się do walki z resztą Jej dzieci, z tymi, które zachowują Przykazania Boże i mają Moje świadectwo [Ap 12,17].

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 10.10.90 Jezus : To dlatego właśnie przed Moim Powrotem posyłam przede Mną Arkę Przymierza [Ap 11,19], posyłam wam Niewiastę z Apokalipsy [Ap 12,1], drugą Ewę [Rdz 3,20+Jn 19,27+Syr 40,1], która zmiażdży Swą piętą głowę węża [Rdz 3,15], wysyłam przede Mną Moją Matkę [Łk 1,43], aby otworzyć wam szeroką drogę na tej pustyni [Pnp 8,5+2,3] i wyrównać ją [Ml 3,1]. Wysyłam wam Królową Nieba [Ap 12,1; Ps 45,10.14], Bramę Niebios [Prz 8,34-35], aby was przygotowała i pouczyła [Prz 8,32-33] tych wszystkich z was, którzy leżą ciągle w pyle, aby zbliżyli się i zawarli pokój ze Mną, waszym Bogiem, przed Moim Wielkim Powrotem. Wysyłam wam Królową Pokoju [Pnp 8,10], aby wzywała na apel – od jednego krańca ziemi do drugiego – i zgromadziła was wszystkich.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 2.05.91 Jezus : Niewiasta obleczona we wspaniałość słońca [Ap 12,1], którą wysyłam przede Mną [Łk 1,41; Ml 3,1], aby was pouczyła, doda wam odwagi. Dałem jej moc nad wszystkimi ludami i wszystkimi narodami [Łk 1,48], aby otwarła szeroką drogę dla Mnie [Ml 3,1].

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 6.05.91 Jezus : Wysyłam przede Mną Niewiastę obleczoną w Słońce [Ap 12,1], Drugą Ewę [Rdz 3,20+Jn 19,27+Ap 12,17], aby was pouczała i prowadziła [Prz 8,32-36], krok po kroku, do Nieba. Posyłam wam Mego Świętego Ducha w tę Noc, aby był waszym Towarzyszem oraz Pocieszycielem i aby przypomniał wam Moje Słowo. Wysyłam wam misję aniołów nadziei, aby rozproszyli wasze obawy. Przyjdźcie posłuchać wy wszyscy, którzy jesteście głodni.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 11.11.93 Pieśń od Jezusa : Mój Boże, mój Boże! Kim jest ta, która wschodzi jak jutrzenka [Pnp 6,10], połyskująca w półmroku jak gwiazda poranna? [Ap 2,28] Kim jest ta piękniejsza niż księżyc, odziana w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10] i z Sercem Swym jak portal szeroko otwartym?[Pnp 8,6] «To Niebios Królowa [Ps 45,10.14; Ap 12,1], To Matka Moja [Łk 1,43] i wasza [Jn 19,27], najbardziej zachwycająca z niewiast [Pnp 6,1], piękna jak Niebiosa [Pnp 6,10], promieniejąca Moją Chwałą, jedyna w Swej Doskonałości [Pnp 6,9], Rozkosz Mojej Duszy [Prz 8,30]. Ta jest Niewiastą jak koronę noszącą gwiazd dwanaście na Swojej Głowie [Ap 12,1], Naczynie Mojej Chwały, Odbicie Mej Wiecznej Światłości. Ona jest Tą, której Obecność na Moich Dziedzińcach przewyższa blask wszystkich gwiazd razem złączonych. Ona jest Naczyniem Prawdziwej Światłości [Pnp 6,10; Ap 12,1], Słowa, które ciałem się stało i które zamieszkało pomiędzy wami [Jn 1,14]. Ona jest Wdziękiem Wdzięku [Pnp 2,14; 4,3; Syr 24,16], Najsłodszym Kantykiem psalmistów. Jest źródłem Mojej Radości, Moim Zaszczytem i Dumą. Ona jest Bramą Niebios [Prz 8,34-35], Tą, która pokazuje Swoim dzieciom, jak wejść do Mojego Królestwa. Jest Moim Arcydziełem [Prz 8,22]. Ona jest Pocieszycielką waszego Pocieszyciela, Współodkupicielką [Ap 12,2; Łk 2,35] waszego Odkupiciela, Małżonką Mojego Świętego Ducha [Łk 1,35; Pnp 4,8-12]. Córko, nie spocznę wcale, dopóki nie zaprowadzę i ciebie do Domu Mojej Matki [Łk 1,43], do Jej Komnaty, w której Mnie poczęła, aby również tobie objawić Jej Piękno [Pnp 4,1]. Moja umiłowana, wszystkie tajemnice, które wydawały ci się studniami zagadek, jak błyskawica zostaną i tobie nagle objawione i zrozumiesz, dlaczego Niewiasta obleczona w Słońce [Ap 12,1] zstępuje teraz [Ml 3,1] z Moich Dziedzińców do was wszystkich, w chwili tak ponurej. Niech twoje oczy, Moja gołębico, patrzą w przyszłość. Niech twój wzrok skierowany będzie przed siebie. Powrócę Drogą, którą odszedłem, Moja miłości. Przyjdę Sam czuwać nad Moją Winnicą. Emmanuel [Mt 1,23; Iz 7,14] będzie z wami.»"

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 27.01.96 Jahwe : Człowieku zrodzony z niewiasty, czcij [Tb 13,14] Niewiastę obleczoną w słońce![Ap 12,1] Słaby człowieku! Znajdź ukojenie w Jej uścisku i w ramionach, które nosiły Mego Syna po pustyni w Egipcie [Mt 2,13]. Czcij Matkę [Tb 13,14-15; Jn 19,27; Ap 12,17], która czciła Mnie Swoją dobrocią. Zaiste, czyż Jej nie uprzywilejowałem w najwyższym stopniu? Uczyniłem wielkie rzeczy dla Niewiasty [Łk 1,49] obleczonej w słońce [Ap 12,1], aby od dnia, w którym Mój Duch Ją osłonił [Łk 1,35], wszystkie pokolenia nazywały Ją Błogosławioną [Łk 1,48].

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 25.03.96 Jezus : Kto Mnie najbardziej wysławił? Powiem ci, kto Mnie najbardziej wysławił: Nowa Ewa [Rdz 3,20+Jn 19,27; Syr 40,1; Ap 12,17]. Tak! Niewiasta obleczona w słońce, z księżycem pod Stopami, mająca za koronę na Swojej Głowie dwanaście gwiazd [Ap 12,1]. Ja – który uczyniłem niebo i wszystko, co na nim się znajduje, ziemię i wszystko, co ona nosi, oraz morze i wszystko, co się w nim mieści – to Ja wywyższyłem Ją ponad wszystko. Królowa Niebios [Ap 12,1; Ps 45,10.14] jest zawsze obecna przy tronie Najwyższego [Ps 45,10]. Jak wielka jest odległość nieba od ziemi, tak wielkie jest Jej Imię: Imię przyobleczone w suknię światła [Ap 12,1; Pnp 6,10]. Niech cały świat zegnie kolana przed Tą, która nosi to Święte Imię: Matka Boga [Łk 1,43]. Ona oddała Mi chwałę, przyjmując w Swym Niepokalanym [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] łonie Mnie, Baranka bez skazy [Łk 1,35], stając się świątynią [Pnp 4,12; 5,1] dla Świątyni. Pójdź zaśpiewać pieśń nową dla Jej uczczenia [Tb 13,13-15]. Niech wszystko, co żyje na ziemi, odda cześć Ołtarzowi – Jej Niepokalanemu Sercu [Pnp 4,7], w którym zostałem poczęty [Łk 1,35] i w którym stałem się Bogiem-Człowiekiem. Nikt Mnie tak nie uwielbił [Łk 1,46], jak Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1]. Tak! Ona jest tak nadzwyczajna i wspaniała w Swej doskonałej Miłości [Pnp 4,10], że wszystkie wyspy, góry, pagórki, doliny i źródła oddają Jej głęboki pokłon, kiedy obok nich przechodzi. Dziś tak jak wczoraj Najpiękniejsza Miłość [Pnp 4,10] chodzi po ziemi, w otoczeniu Moich Aniołów. Zachwyca ich Piękno [Pnp 4,1] Arcydzieła [Prz 8,22] Ojca, oczy ich nie przestają nigdy podziwiać Godnej-Podziwu, Najświętszej ze wszystkich Dziewic [Łk 1,28.42; Ps 45,15]. Stąpając po ziemi, wstawia się z miłością [Jn 2,1-11] i odpowiada na wasze błagania. "
(...) Stworzenie, ten Wielki Znak na niebie – Niewiasta obleczona w Słońce [Ap 12,1], paraliżująca strachem demony – ten Wielki Znak, który jaśnieje na niebiosach, przerażając Ciemności [Pnp 6,10], to nie kto inny jak Moja Matka [Łk 1,43]. Jako kontrast z ciemnością wzniosłem tę Najświętszą Dziewicę [Mt 1,23; Łk 1,27], aby była dla was wszystkich jaśniejącą Kolumną ognia [Syr 24,4], kierującą waszymi krokami w nocy, a w dzień – Słońcem [Ap 12,1; Pnp 6,10] oświetlającym wasze przerażające ciemności.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 3.04.96 Jezus : Wezwą Maryję, swą Błogosławioną [Łk 1,28.42] Matkę [Jn 19,27; Ap 12,17], a ich Błogosławiona Matka wezwie ich [Ap 22,17; Prz 8,32-36], by stali się świadkami Najwyższego. Duch Święty udzieli im ducha gorliwości, aby byli w pogotowiu dla Boga, przygotowani do Walki [Ap 12,17; Rdz 3,15]. W tym dniu wyniosła korona mocy zła zostanie rzucona na ziemię przez Niewiastę przyobleczoną w słońce [Ap 12,1] i przez wszystkie Jej dzieci [Ap 12,17]."

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 62 Maryja : Najmilsi synowie, niech wasze serca się nie trwożą. Czemu wątpicie? Dlaczego z niepewnością patrzycie na teraźniejszość i w przyszłość, szukając przepowiedzianego wam przeze Mnie znaku? Jeden jest tylko znak, który Bóg daje dzisiejszemu światu i Kościołowi: to Ja. To Ja, zapowiedziana jako wielki znak na Niebie, jako Niewiasta obleczona w słońce, z księżycem jak z kobiercem u stóp i z dwunastu gwiazdami, jak ze świetlaną koroną, wokół głowy [Ap 12,1]. Zostało również zapowiedziane Moje zwycięstwo nad czerwonym Smokiem [Ap 20,1-3], nad ateizmem tryumfującym i pozornie dziś zwycięskim. Odniosę Moje zwycięstwo przez tryumf Mego Niepokalanego Serca w świecie.[Rdz 3,15] Osiągnę je z Kapłanami należącymi do Mojego Ruchu. Nie szukajcie innych cudów na niebie, to będzie jedyny cud! (...)

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 83c-h Maryja : Mój przeciwnik sądzi, że pewnego dnia szczycić się będzie swoim całkowitym zwycięstwem nad światem, Kościołem i duszami. Tymczasem właśnie wtedy Ja wkroczę – straszna [Pnp 6,10] i zwycięska [Ap 20,1-3]. Jego porażka będzie ogromna, tym bardziej, że będzie pewien swego zwycięstwa na zawsze. To, co się przygotowuje, jest czymś bardzo wielkim. Nie było czegoś podobnego od stworzenia świata. Dlatego właśnie wszystko zostało przepowiedziane w Piśmie Świętym. Zapowiedziało ono straszną walkę między Mną, «Niewiastą obleczoną w słońce»[Ap 12,1], a czerwonym Smokiem, szatanem [Ap 12,3], któremu udaje się zwodzić wielu błędem ateizmu marksistowskiego. Pismo zapowiedziało też walkę Aniołów i Moich dzieci ze stronnikami Smoka – prowadzonymi przez zbuntowanych aniołów [Rdz 3,15; Ap 12,17]. Zwłaszcza Moje całkowite zwycięstwo zostało wyraźnie zapowiedziane [Rdz 3,15; Ap 20,1-3]. Wy, Moi synowie, zostaliście wezwani, by przeżyć te wydarzenia. Teraz powinniście o tym wiedzieć, aby świadomie przygotować się do bitwy [Ap 12,17]. Już czas, żebym zaczęła odsłaniać przed wami część Mojego planu.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 161j Maryja : Przypominacie sobie dziś [13 październik] Moje zstąpienie na ziemię w ubogiej Cova da Iria [Fatima 1917r] i cud słońca. Ono wskazało wam – jakby kładąc się pod Moimi stopami – że ta godzina należy do Mnie, że to godzina waszej Mamy obleczonej w światłość [Ap 12,1; Pnp 6,10].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 175a-d Maryja : Przyszłam z Nieba [Syr 24,4], aby odsłonić Mój plan dotyczący bitwy [Ap 12,17], która wciąga wszystkich ludzi, stojących w szyku pod rozkazami dwóch dowódców, na przeciwstawnych pozycjach [Rdz 3,15]: Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1] i czerwonego Smoka [Ap 12,3]. Wskazałam drogę, którą macie iść: jest to droga modlitwy i pokuty. Zaprosiłam was do wewnętrznej przemiany życia. Przygotowałam też przystań, abyście się w niej zgromadzili, schronili i doznali umocnienia podczas obecnej burzy, która stanie się jeszcze gwałtowniejsza. Przystanią jest Moje Niepokalane Serce [Pnp 4,12.16]. Teraz zapowiadam wam, że nadszedł czas decydującej bitwy [Ap 12,17]. W tych latach działam jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1], aby nastąpił pełny tryumf Mojego Niepokalanego Serca, który już zaczynam odnosić za waszym pośrednictwem [Rdz 3,15], synowie Moi najmilsi!

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 186r-w Maryja : Teraz – kiedy ciemności okrywają wszystko, a siły zła rozpętały się z przerażającą wściekłością – musicie wzrastać przede wszystkim w ufności. Tylko Bóg zawsze był i ciągle jest Zwycięzcą we wszystkich okolicznościach. Bóg zwycięża zwłaszcza wtedy, kiedy wydaje się, że już został pokonany. Powinniście więc naśladować dziś waszą Mamę Niebieską [Jn 19,27; Ap 12,17], radując się bardzo w Bogu [Łk 1,47] i wychwalając Jego ogromne Miłosierdzie [Łk 1,50]. Powinniście wierzyć, że Światło będzie zawsze jaśnieć – nawet w godzinie, w której ciemność stanie się jeszcze głębsza. Chrystus jest Światłością, która ma się rozszerzać dzięki wam, Jego wiernym uczniom, przygotowanym i ukształtowanym w Mym matczynym Sercu [Pnp 4,16]. Wielki cud spełni się w waszej epoce. Na razie dokonuje się on w milczeniu i w tajemnicy. W walce między czerwonym Smokiem a Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1] – w której uczestniczy Niebo i ziemia, Moce niebieskie i piekielne – wasza Mama [Jn 19,27; Ap 12,17] i Królowa [Ps 45,10.14; Ap 12,1] robi codziennie ważny krok naprzód w wypełnianiu Swego zwycięskiego planu. Mówię wam: Wkrótce pustynia zakwitnie i całe stworzenie stanie się ponownie cudownym ogrodem, który został stworzony dla człowieka, aby w doskonały sposób odzwierciedlać największą chwałę Bożą.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 26.01.88 Vassula : W wewnętrznym pouczeniu Najświętsza Panna dała mi do zrozumienia, że powinniśmy czytać dwunasty rozdział Apokalipsy [Ap 12].
Matka Boża : – Pójdź, wytłumaczę ci. Kiedy szatan poniósł klęskę, poprzysiągł, że będzie ścigał resztę Moich dzieci [Ap 12,17] i że będzie przeciw nim walczył. W swej nieokiełznanej wściekłości przysiągł, że je zniszczy. Wie, że jego dni są policzone, dlatego chce pociągnąć za sobą tyle dusz, ile to tylko możliwe. Tak, on jest smokiem i swoim ogonem próbuje zmieść stworzenie Boże i doprowadzić je do zniszczenia. Vassulo, Moje dziecko, on jest samą Próżnością, dlatego potępia Dzieła Wszechmogącego, chcąc dowieść Bogu, że nie udało Mu się Jego stworzenie i że Nasze dzieci zostały powołane do istnienia po to, by chodzić jego złymi drogami.

"PRAWDZIWE ŻYCIE W BOGU" 31.01.91 Maryja : Szatan jest bardzo mocny i z nieugiętą wściekłością ściga pierwociny Pana, tych, którzy niosą świadectwo Jezusa [Ap 12,17]. Jezus we wcześniejszych Orędziach dał wam do zrozumienia, jak bardzo szatan próbuje zgasić maleńki płomień tlący się na tym świecie, jak próbuje pozbawić was światła, szczęścia. Bez litości bluźni wszystkim Mocom Boga. Bez waszych żarliwych modlitw o Pokój ziemia odczuje z pewnością wylanie wymiocin szatana starającego się zdmuchnąć tę odrobinę światła, która w was pozostaje. Jestem smutna nie do opisania. Modliłam się za wami wszystkimi i będę nadal to czynić. Dzieci [Ap 12,17; Jn 19,26], proszę was, medytujcie nad Naszymi Orędziami. Żyjcie Naszymi Orędziami przestrzegając ich dokładnie. Ja, wasza Błogosławiona [Łk 1,28.42] Matka [Jn 19,27; Ap 12,17], błogosławię was.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 112 l-m Maryja : I tak szatan rozbił swoje namioty wśród sług Świątyni. Sprawił, że ohyda spustoszenia weszła do Świętej Świątyni Boga. Konieczne jest zatem, by Mama [Jn 19,27; Ap 12,17] mówiła do was i prowadziła was za rękę. Jej zadanie polega przede wszystkim na przewodzeniu wam w walce [Ap 12,17] z piekielnym Smokiem.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 182e-i Maryja : Tak, wkrótce wyznaczony przez Ojca czas dopełni się. Potem straszliwa walka między Moim przeciwnikiem a Mną [Ap 12,17] zaostrzy się i wejdzie w fazę końcową. Wielu z was przygotowałam na tę największą próbę. W Moich ramionach zostaniecie ofiarowani jak małe baranki. Wasza krew – złączona z Krwią Jezusa – służy również do oczyszczenia Kościoła i do odnowienia świata. Inni będą musieli znieść prześladowania i cierpienia, których nie możecie sobie wyobrazić. Miejcie jednak ufność, ponieważ w nadzwyczajny sposób będę przy każdym, aby mu pomóc do końca wypełnić Mój plan. Śpieszę się i kieruję do was obecnie ostatnie, pełne udręczenia wezwanie! Odpowiedzcie wszyscy i powierzcie Mi siebie [Pnp 8,6].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 198h Maryja : Doprowadzę was do pełnego zrozumienia Pisma Świętego. Przede wszystkim odczytam wam strony jego ostatniej księgi. To co w niej jest opisane, właśnie przeżywacie. Wszystko zostało w niej już przepowiedziane – także to, co ma się jeszcze wydarzyć. Jasno została opisana walka, do której was wzywam [Ap 12,17]. Przepowiedziane jest też Moje wielkie zwycięstwo [Ap 20,1-3].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 200i Maryja : Jednak Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1] rozpoczęła już wielki bój [Ap 12,17] i posuwa się codziennie naprzód dzięki wam [Rdz 3,15], Mój mały wierny zastępie. Właśnie przez was chcę doprowadzić do pierwotnego blasku Dzieło stworzenia, odkupienia i uświęcenia, by Trójca Przenajświętsza mogła otrzymać największą chwałę.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 201a,c-o Maryja : Synowie najmilsi, dzisiejsze święto Niepokalanego Serca waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27] jest również waszym świętem, ponieważ temu Sercu się poświęciliście [Pnp 8,6]. Wycisnęłam już Moją pieczęć [Pnp 8,6] na czole [Ap 7,2-3] każdego z was. Mój przeciwnik jest bezsilny wobec tych, którzy otrzymali pieczęć Niebieskiej Mamy [Pnp 8,6-7; Ap 7,2-3]. Gwiazda otchłani będzie prześladowała Moich synów [Ap 12,17]. Dlatego też będą oni wzywani do znoszenia coraz większych cierpień. Wielu z nich będzie musiało złożyć w ofierze nawet swoje życie. Dzięki ich ofierze miłości i bólu będę jednak mogła odnieść Moje największe zwycięstwo. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1]. Żyję w sercu Boskiej Trójcy. Dopóki nie zostanie uznane wyznaczone Mi przez Trójcę Przenajświętszą miejsce, dopóty nie będę mogła w pełni posługiwać się Moją władzą w matczynym dziele Współodkupienia [Łk 2,35; Ap 12,2] i powszechnego pośrednictwa łask [Łk 1,41]. Dlatego też – w chwili gdy walka pomiędzy Moim przeciwnikiem a Mną wchodziła w fazę decydującą – użył on wszelkich środków, aby podważyć rolę waszej Niebieskiej Mamy. Czerwony smok [Ap 12,3], chcąc zawładnąć ziemią, zaczął przede wszystkim prześladować Niewiastę [Ap 12,13] obleczoną w słońce [Ap 12,1]. Wąż wypuścił za Niewiastą z gardzieli wodę jak rzekę, żeby ją zatopiła [Pnp 8,7] i uniosła [Ap 12,15]. Cóż jest tą wodą jak rzeka, jeżeli nie nowe teorie teologiczne, za pomocą których usiłowano usunąć waszą Niebieską Mamę z miejsca przyznanego Jej przez Trójcę Przenajświętszą? Udało się przysłonić Mnie w duszach, życiu i pobożności wielu Moich dzieci. Doszło nawet do zanegowania części szczególnych łask, którymi zostałam przyozdobiona przez Mojego Pana. Aby Niewiasta mogła umknąć przed wodą wielką jak rzeka, dano Jej «skrzydła [Ps 139,9] orła wielkiego». Dzięki temu mogła znaleźć schronienie na pustyni [Ap 12,14; Pnp 8,5+2,3]. Czymże jest pustynia, jeżeli nie miejscem ukrytym, cichym, odosobnionym i suchym? Miejscem ukrytym, cichym, wysuszonym przez wiele walk i ran – w którym Niewiasta znajduje teraz Swoje schronienie – są dusze i serca Moich umiłowanych synów [Ap 12,16; Pnp 8,5+2,3] i wszystkich osób poświęconych Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Dokonuję największych cudów na pustyni, na której się znajduję [Pnp 8,5+2,3]. Czynię je w milczeniu, w skrytości, aby przekształcić dusze i życie Moich dzieci, które Mi się całkowicie powierzyły [Pnp 8,6]. Każdego dnia przemieniam ich pustynię w Mój kwitnący ogród [Pnp 4,12-13.16; 5,2]. W nim wypełniam Moje Dzieło, a Trójca Przenajświętsza otrzymuje doskonałą chwałę. Synowie Moi [Jn 19,26], pozwólcie się przemienić Moim potężnym działaniem Matki [Jn 19,27], Pośredniczki łask [Łk 1,41] i Współodkupicielki [Łk 2,35; Ap 12,2]. Nie lękajcie się, bo schroniłam się na pustyni waszych serc [Pnp 8,5+2,3] i zbudowałam w nich Moją stałą siedzibę. Żyjcie w radości [Łk 1,47] i miejcie ufność [Ba 4,21], ponieważ naznaczyłam was Moją pieczęcią [Pnp 8,6; Ap 7,2-3] i staliście się Moją własnością.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 202b-g Maryja : To jest Moja godzina. Jest to również godzina waszej walki [Ap 12,17], ponieważ zwycięskie działanie Niebieskiego Wodza, Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1], będzie się stawać coraz bardziej widoczne. Jeszcze przez połowę czasu muszę pozostać w schronieniu na pustyni [Ap 12,14]. Tutaj dokonuję największych cudów, w ciszy i pokorze. Pustynia [Pnp 8,5+2,3], na którą się chronię, to wy, synowie [Jn 19,26] poświęceni Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6], to wasze serca wysuszone licznymi ranami, zadanymi w świecie zbuntowanym przeciwko Bogu i Jego prawom, w świecie ogarniętym rozszerzającą się groźnie nienawiścią i przemocą. Wasze wysuszone serca, wasze spragnione dusze, Moi synowie [Jn 19,26], są miejscem, na którym Niebieska Mama [Jn 19,27] znajduje teraz schronienie [Pnp 8,5]. Dzięki Mojej obecności pustynia ta zmienia się w kwitnący ogród [Pnp 4,12-13] – pielęgnowany przeze Mnie ze szczególną troską. Codziennie nawadniam [Pnp 4,15] wasze wysuszone serca czułością Mej niepokalanej miłości [Pnp 4,10.16; 5,1; Syr 24,18]. Oschłość waszych dusz zraszam [Pnp 4,15] łaską [Syr 24,18], której jestem pełna [Łk 1,28], gdyż jako Mama [Jn 19,27] muszę ją dawać wszystkim Moim małym dzieciom [Ap 12,17].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 206c-g Maryja : Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10]. Moje chwalebne ciało stanowi dla was znak Mego pełnego zwycięstwa. Teraz wieczne słońce łaski i miłości oświetla, przenika i otacza Moje chwalebne ciało, najściślej zjednoczone w chwale z Ciałem Mego Syna Jezusa. Z Mojego Serca tryska zdrój światła, którym pragnę ogarnąć i oświetlić świat pogrążony w ciemności. Biegnijcie świetlistym szlakiem Mojego nieskalanego Światła. Pozwólcie się przyciągać miłym zapachem Mojego chwalebnego ciała! Najmilsi synowie, Mój przeciwnik usiłuje oderwać was ode Mnie i atakuje was obecnie z wściekłością [Ap 12,17]. Udaje mu się strącić z Nieba jedną trzecią gwiazd [Ap 12,4], a przecież i wy jesteście tymi gwiazdami na firmamencie Kościoła. O wiele liczniejsze są gwiazdy, których wspaniałość przyciemnia! Zastawia różnego rodzaju zasadzki. Często zwalcza was przez dusze najbliższe, które najbardziej kochacie. Chce was zniechęcić do tego stopnia, by zgasł w was żar i zapał apostolskiej działalności. Idźcie naprzód, doskonale ufając waszej Niebieskiej Mamie [Jn 19,27]. Tylko w Moim Niepokalanym Sercu szukajcie odpowiedzi na wasze pragnienie miłości [Pnp 4.10.16]. Tu nie doznacie żadnego rozczarowania [Pnp 5,1]. Tu zostaniecie doprowadzeni do heroizmu miłości. Tu wszystkie wasze rany zostaną opatrzone i wyleczone [Pnp 5,5], otrzymacie nową siłę i nowy zapał, aby oddawać się duszom.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 212c Maryja : Teraz nadszedł Mój czas oraz bolesne godziny, jakie przepowiedziałam. Oto ukaże się największy cud Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1]. Postanowiła Ona przyśpieszyć czas zwycięskiej interwencji.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 232 Maryja : W walce, do której was wzywam, Moi najmilsi synowie [Jn 19,26], w szczególny sposób towarzyszą wam i bronią was Aniołowie światłości. Jestem Królową Aniołów [Ap 12,1]. Pod Moimi rozkazami gromadzą oni właśnie ze wszystkich zakątków świata tych, których powołuję do wielkiej, zwycięskiej armii. W walce między Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1] a czerwonym Smokiem Aniołowie mają najważniejsze zadanie do spełnienia. Dlatego powinniście pozwolić im się ulegle prowadzić. Aniołowie, Archaniołowie i wszystkie wojska niebieskie są z wami zjednoczone w strasznej walce przeciwko Smokowi i jego zwolennikom [Ap 12,7]. Bronią was przed zasadzkami szatana i jego licznych demonów, którzy obecnie we wszystkich częściach świata zrywają się z wściekłością i niszczycielską furią [Ap 12,17]. Oto godzina szatana i mocy duchów ciemności. To ich godzina. Wydaje się, że odnoszą zwycięstwo. Ta godzina należy do nich, lecz czas, jaki mają do dyspozycji, jest krótki i dni ich tryumfu są policzone [Ap 12,14]. Dlatego zastawiają na was straszliwe i niebezpieczne zasadzki. Nie moglibyście ich uniknąć bez specjalnej pomocy waszych Aniołów Stróżów. Ileż razy interweniują oni w ciągu dnia, aby was wybawić ze wszystkich podstępnych knowań, jakimi sprytnie otacza was Mój przeciwnik! Proszę was, byście coraz bardziej powierzali się Aniołom Pana. Trwajcie z nimi w serdecznej przyjaźni, ponieważ są wam bliżsi niż wasi przyjaciele i osoby wam drogie. Chodźcie w świetle ich niewidzialnej, ale niezawodnej i cennej obecności. Oni modlą się za was, towarzyszą wam, podtrzymują w zmęczeniu, pocieszają w bólu, czuwają nad waszym odpoczynkiem. Biorą was za rękę i łagodnie pociągają na drogę, którą wam wytyczyłam. Módlcie się do swoich Aniołów Stróżów i przeżywajcie ufnie i spokojnie bolesne godziny oczyszczenia. Obecnie niebo i ziemia naprawdę jednoczą się w nadzwyczajnej wspólnocie modlitwy, miłości i działania, pod rozkazami waszego Niebieskiego Wodza [Ap 12,1].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 237b-i Maryja : Jestem Niepokalanym Poczęciem [Pnp 4,7; 5,2; 6,9]. Jestem waszą Mamą [Jn 19,27; Ap 12,17], całą piękną [Pnp 4,7]. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10]. Ponieważ nie ma we Mnie cienia grzechu – nawet grzechu pierworodnego, od którego zostałam zachowana dzięki szczególnej łasce – mogłam stać się doskonałym odzwierciedleniem [Prz 8,22] planu, jaki Ojciec miał w odniesieniu do stworzonego świata. Dzięki temu mogłam też w sposób doskonały oddać Panu największą chwałę [Ps 45,14]. Jako całą piękną [Pnp 4,7] i pełną łaski [Łk 1,28] Słowo Ojca wybrało Mnie na Swoje mieszkanie [Łk 1,31-33]. Pochyliło się nad Moją niezwykłą małością [Łk 1,48] i przez Swój Boski cud miłości zstąpiło do Mojego dziewiczego łona, przyjęło naturę ludzką [Łk 1,34-35] i stało się Moim Synem [Jn 1,14]. W ten sposób stałam się prawdziwą Matką Jezusa [Łk 1,43] i waszą prawdziwą Matką [Jn 19,27; Ap 12,17]. Jestem waszą prawdziwą Matką [Jn 19,27; Ap 12,17], dlatego Jezus powierzył Mi zadanie stałego rodzenia was dla Niego [Ap 12,2; Pnp 8,5+2,3] – przez prowadzenie was drogą miłości [Syr 24,18], łaski Bożej [Prz 8,35], modlitwy [Dz 1,14], pokuty [Jn 19,25] i wewnętrznego nawrócenia. W tej codziennej walce z szatanem i z grzechem zajmuję miejsce waszego zwycięskiego Wodza [Rdz 3,15; Jdt 13,18; Ap 20,1-3]. Jestem dziś Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10], która walczy przeciwko czerwonemu Smokowi i jego potężnej armii [Ap 12,13-17]. Duch Święty daje siłę i moc wielkiemu zastępowi Moich małych dzieci [Ap 12,17].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 245a Maryja : Mój pierwszy najmilszy syn, Papież Jan Paweł II, przybył z pielgrzymką miłości i modlitwy przed Mój wizerunek, na miejsce Mojego ukazania się [Fatima]. Pragnę, abyście wszyscy – duchowo z nim zjednoczeni – zgromadzili się wokół waszego Niebieskiego Wodza, Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 248 l-m Maryja : Jestem waszym Niebieskim Wodzem. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1]. Zgromadziłam was znowu w Wieczerniku [Dz 1,14], wyjątkowym z powodu łask, aby otrzymać dla was od Ojca – przez Jezusa – pełnię Ducha Świętego [Dz 2,4; Łk 1,41].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 254f-i Maryja :
To jest plan walki.
Wspomagani przeze Mnie – idąc drogą wyznaczoną przez Jezusa – macie walczyć [Ap 12,17] z szatanem, grzechem, błędem i niewiernością. Dzięki Bożemu przywilejowi zostałam zachowana od wszelkiego grzechu, nawet pierworodnego, gdyż Przenajświętsza Trójca przewidziała Mnie na Wodza [Ap 12,1] w straszliwej walce [Ap 12,17; Rdz 3,15] obejmującej Niebo i ziemię, duchy niebieskie i ziemskie. Jest to walka wielka i nieustanna, często niewidoczna, obecnie zaś stała się ona powszechna. W Apokalipsie zostałam zapowiedziana jako «Niewiasta obleczona w słońce» [Ap 12,1], która prowadzi walkę z czerwonym Smokiem i z wszystkimi jego zwolennikami. Jeżeli chcecie wesprzeć Mój plan, musicie walczyć [Ap 12,17], Moi mali, synowie [Jn 19,26] Matki-Wodza. Walczcie z grzechem, z kompromisem, przy pomocy broni modlitwy [Dz 1,14] i cierpienia [Jn 19,25]. Każdego dnia, wraz ze Mną, prowadźcie tę bitwę [Ap 12,17; Rdz 3,15] – w ukryciu i ufności, w pokornym spełnianiu waszych codziennych obowiązków, w doskonałym naśladowaniu Jezusa, w ubóstwie i pogardzie świata oraz samych siebie.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 267m-t Maryja : Teraz walka między waszą Niebieską Mamą [Jn 19,27] a Jej przeciwnikiem [Rdz 3,15] weszła w decydującą fazę. Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1] walczy otwarcie, wraz ze Swym zastępem [Ap 12,7.17], przeciwko armii dowodzonej przez czerwonego Smoka, na którego usługi oddała się czarna Bestia wychodząca z morza [Ap 13]. Czerwony Smok to marksistowski ateizm, który teraz podbił cały świat i prowadzi ludzkość do utworzenia nowej cywilizacji bez Boga. Oto dlaczego świat stał się jałową i zimną pustynią, pogrążoną w chłodzie nienawiści, w ciemności grzechu i nieczystości. Czarna Bestia to masoneria, która przeniknęła nawet do Kościoła. Atakuje i rani go, usiłuje go zniszczyć podstępną taktyką. Jej duch rozszerza się wszędzie jak trująca chmura, która prowadzi do paraliżu wiary, tłumi gorliwość apostolską, oddala coraz bardziej od Jezusa i Jego Ewangelii. Dla was, apostołów tych ostatnich czasów, nadeszła godzina odważnej walki [Ap 12,17; Rdz 3,15] pod rozkazami waszego Niebieskiego Wodza [Ap 12,1]. Na podział chcę – za waszym pośrednictwem – odpowiedzieć umocnieniem wspólnoty i miłości, która was zjednoczy do tego stopnia, że będziecie stanowić jedno. Na rozszerzanie się grzechu i zła odpowiadam waszą kapłańską ofiarą. W tym celu pomagam wam wejść na Kalwarię [Jn 19,25] i kładę was na krzyżu, na którym każdy z was ma być ofiarowany. Na atak czerwonego Smoka i czarnej Bestii odpowiadam wezwaniem was wszystkich do walki [Ap 12,17; Rdz 3,15], aby Bóg był coraz bardziej uwielbiany i aby Kościół został uleczony w swoich dzieciach z ran niewierności i odstępstwa. Módlcie się [Dz 1,14], kochajcie, czyńcie pokutę. Kroczcie drogą pokory, małości [Łk 1,51-52], pogardy dla świata i samych siebie, idąc za Jezusem, który was kocha i prowadzi. Wkrótce wszędzie zajaśnieje zwycięstwo. Poprzez tryumf Mojego Niepokalanego Serca [Rdz 3,15; Ap 20,1-3] przyjdzie do was chwalebne królestwo Jezusa, który w Swoim Duchu Miłości doprowadzi całe stworzenie do uwielbienia Ojca. W końcu zostanie odnowione oblicze ziemi.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 274b-c,r-s Maryja : Aniołowie Pana mają bardzo ważną rolę do spełnienia w Moim zwycięskim planie. Oto ich zadanie: pod Moimi rozkazami toczą straszliwą walkę [Ap 12,7] przeciwko szatanowi i wszystkim złym duchom. Ta walka toczy się przede wszystkim na poziomie duchów – to walka przemyślana. Realizowane są w niej doskonale plany dwóch wielkich wodzów stojących do siebie w opozycji: Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1] i czerwonego Smoka.(...) Aniołowie Pana mają więc wielki wpływ na przebieg walki, która właśnie się toczy. Powinniście zawsze pamiętać o ich bliskości. Spełniają cenne i niezastąpione zadania. Są przy was, aby prowadzić tę samą walkę. Dodają wam sił i odwagi, leczą liczne rany, bronią od złego i wraz z wami stanowią najmocniejszą część zwycięskiego zastępu, znajdującego się pod rozkazami Niebieskiego Wodza [Ap 12,1].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 289a-b Maryja : To są Moje czasy. Przypominacie sobie Moje pierwsze ukazanie się w Fatimie w 1917 roku i przeżywacie wydarzenia, które wam wtedy przepowiedziałam. Żyjecie w okresie, w którym walka między Mną, Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1], a Moim przeciwnikiem, czerwonym Smokiem [Ap 12,17], zmierza już ku końcowi [Ap 20,1-3]. Aby potwierdzić Moją stałą obecność wśród was, ukazuję się ciągle w nowy sposób, bardziej niezwykły.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 295j Maryja : Jestem Królową Różańca Świętego [Pnp 4,9]. Jestem Matką Wiary [Łk 1,45]. Jestem Królową Pokoju [Pnp 8,10]. Z tego miejsca, na którym objawiłam się jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1], błogosławię was wszystkich w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 297h Maryja : Jest to plan obejmujący ten wiek. W 1917 roku ujawniłam go w prorockiej zapowiedzi w Fatimie, w chwili gdy w wyraźny sposób ukazała się wielka walka pomiędzy Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1] i czerwonym Smokiem. Walka ta trwała przez cały obecny wiek. Mój przeciwnik – przekonany, że potrafi zniszczyć Kościół i doprowadzić całą ludzkość do powszechnego odrzucenia Boga – rzucił Mu pełne pychy wyzwanie. Pan przyznał mu ten okres czasu, ponieważ na koniec pycha czerwonego Smoka zostanie złamana [Jdt 9,10] i pokonana przez pokorę [Łk 1,52], małość i moc waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27] – Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1]. Gromadzi Ona obecnie wszystkie dzieci [Ap 12,17] w Swoim zastępie przygotowanym do walki [Rdz 3,15].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 314 Maryja : Z miejsca, w którym objawiłam się jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1], wzywam was wszystkich do zgromadzenia się wokół waszego Niebieskiego Wodza. Oto czasy wielkiej bitwy [Ap 12; Rdz 3,15] między Mną a potężnym zastępem pod rozkazami czerwonego Smoka i czarnej Bestii. Ateizm marksistowski i masoneria stoją na czele tego zastępu zgromadzonego po to, aby całą ludzkość doprowadzić do zaprzeczenia istnieniu Boga i do buntu przeciw Niemu. Na czele tego zastępu stoi sam Lucyfer, powtarzający dziś swe wyzwanie skierowane przeciwko Panu, aby samemu otrzymać cześć należną Bogu. Walczą po jego stronie wszystkie demony, które obecnie rozeszły się z piekła po ziemi, aby jak największą liczbę dusz doprowadzić do potępienia. Przyłączają się do nich wszystkie duchy potępionych i tych, którzy w tym życiu kroczą odrzucając Boga. Obrażają Go, bluźnią Mu, idą drogą egoizmu i nienawiści, zła i nieczystości. Ich jedynym celem jest poszukiwanie przyjemności, zaspokajanie wszelkich namiętności. Walczą o zwycięstwo nienawiści, zła, nieczystości. Oddział, który Sama prowadzę, uformowany jest z wszystkich aniołów i świętych Raju. Dowodzi nimi święty Michał Archanioł, stojący na czele niebieskich zastępów. To wielka bitwa. Toczy się ona zwłaszcza w sferze duchów. Na tej ziemi Mój zastęp tworzą ci wszyscy, którzy – zgodnie z łaską otrzymaną na Chrzcie Świętym – żyją w miłości, uwielbiają Boga i idą pewną drogą doskonałego zachowywania przykazań Pana [Ap 12,17]. Są oni pokorni, ulegli, mali, miłosierni. Omijają zasadzki demona i nie ulegają łatwym pokusom przyjemności. Idą drogą miłości, czystości i świętości. Mój zastęp uformował się ze wszystkich Moich małych dzieci [Ap 12,17; Rdz 3,15], dających Mi odpowiedź we wszystkich częściach świata i idących dziś za Mną drogą, którą im wyznaczyłam przez te lata. Dzięki Mojemu zastępowi zbliżam dziś zwycięstwo. Wraz z Moim zastępem przybliżam każdego dnia tryumf Mojego Niepokalanego Serca [Rdz 3,15; Ap 20,1-3]. Z Moim zastępem przygotowuję drogę [Syr 24,18; Ml 3,1], po której przyjdzie do was chwalebne Królestwo Jezusa. Będzie ono królestwem miłości, łaski, świętości, sprawiedliwości i pokoju. Z miejsca, w którym się objawiłam, powtarzam dziś Moje matczyne zaproszenie: zgromadźcie się dziś jak najszybciej w Moim zastępie! [Dz 1,14] Nadeszła obecnie godzina wielkiej bitwy [Ap 12; Rdz 3,15]. Walczcie bronią Różańca Świętego [Ba 4,20-22] i kroczcie drogą miłości do Jezusa, pogardy dla świata i samych siebie, drogą pokory, miłości, prostoty i czystości! Wtedy będziecie gotowi znieść wielkie próby, które wkrótce zaczną się dla Kościoła i ludzkości. Z tego wyróżnionego miejsca [Fatima] – wraz z Papieżem i Moimi najmilszymi synami Mnie poświęconymi [Pnp 8,6] – błogosławię was wszystkich w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 345j-k Maryja : Jestem szczególnie blisko Kościoła w tych czasach jego bolesnej próby i krwawego oczyszczenia. Rozumiecie więc znaczenie Moich obecnych, pełnych niepokoju interwencji. Jak nigdy dotąd działam dziś w sposób nowy, pełen mocy i wyjątkowy. Działam jako Matka [Jn 19,27] pragnąca pomóc wszystkim Swoim dzieciom [Ap 12,17] i jako Niebieska Prorokini [Ap 11,3] ostatnich czasów. Moje światło rozszerza się coraz bardziej w sercach i duszach, jak jutrzenka [Pnp 6,10] wschodząca w długiej i ciemnej nocy, w której jeszcze żyjecie. Oznajmia wam ono, że blisko jest wielki dzień Pana. Z tego powodu zapraszam was do spoglądania na Mnie, Matkę idącą z Dzieciątkiem Jezus do Świątyni Jerozolimskiej [Łk 2,22]: na miejsce Jego objawienia się. Zapraszam was dziś do spojrzenia na Mnie, Niewiastę obleczoną w słońce [Ap 12,1], która kroczy wszystkimi drogami świata, aby być Drogą [Syr 24,18] do Jego wspaniałego, chwalebnego objawienia się.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 363c Maryja : Jestem Jutrzenką [Pnp 6,10] ukazującą się coraz wyraźniej i jaśniej. Jestem Matką-Dziewicą [Mt 1,23] przynoszącą pomoc i zbawienie wszystkim narodom świata. Jestem drogą [Syr 24,18; Prz 8,35] otwartą na chwalebny tryumf Chrystusa. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1]. Mam właśnie zadziałać w nadzwyczajny sposób, aby związać czerwonego Smoka i wrzucić go w przepaść [Ap 20,1-3] – do jego królestwa ciemności i śmierci. Widząc to, co tu się dzieje, cały Kościół powinien teraz zrozumieć, że obecność Matki [Jn 19,27; Ap 12,17] jest konieczna dla jego powszechnej odnowy.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 365h Maryja : Nadszedł już czas, w którym Ja, Niewiasta przyobleczona w słońce [Ap 12,1], zwyciężę czerwonego Smoka. Zwiążę go łańcuchem i wrzucę do piekła [Ap 20,1-3], tak że już nie będzie mógł szkodzić ziemi, która zostanie zupełnie przemieniona w nowy ziemski Raj – dla doskonałego uwielbienia Przenajświętszej Trójcy.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 366b Maryja : Przed siedemdziesięciu laty zstąpiłam do was z Nieba jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1]. Przed siedemdziesięciu laty Mój przeciwnik, szatan, wyszedł z otchłani do was, by się ukazać jako czerwony Smok w całej swej straszliwej mocy. Istotnie, zdołał rozciągnąć panowanie w wielu narodach i upowszechnić we wszystkich częściach świata swój akt zaprzeczenia Bogu i buntu przeciw Niemu. W ten sposób, w ciągu siedemdziesięciu lat, czerwony Smok związał ludzi łańcuchem niewolnictwa.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 381b-c Maryja : Nadeszły Moje czasy i mam właśnie opuścić pustynię [Ap 12,6.14], na której się znajduję, dla dokonania Moich wielkich cudów i odniesienia Mojego zapowiedzianego zwycięstwa [Rdz 3,15; Ap 20,1-3]. Dlatego właśnie potrzebuję was dzisiaj, najmilsi synowie [Jn 19,26]. Poprzez was – którzy całkowicie powierzyliście Mi siebie, dokonując aktu waszego doskonałego oddania się [Pnp 8,6] – chcę zlać na cały świat światło [Tb 13,13; Pnp 6,10; Ap 12,1] Mego Niepokalanego Serca. Chcę działać za waszym pośrednictwem. Chcę kochać [Pnp 4,10] i zbawiać przez was. Pragnę się wszystkim ukazać [Pnp 2,14] i odnieść dla was tryumf Mojego Niepokalanego Serca [Rdz 3,15; Ap 20,1-3; Ap 11,11].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 382a Maryja : Synowie umiłowani [Jn 19,26], żyjcie w Moim Pokoju [Pnp 8,10]. Wspominacie dziś Moje pierwsze objawienie się w ubogim Cova da Iria w Fatimie. Zstąpiłam z Nieba jako wasza Mama [Jn 19,27; Ap 12,17] i Królowa [Ap 12,1; Ps 45,10.14]. Ukazałam się wam we wspaniałości Mojej niepokalanej [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] światłości [Tb 13,13; Pnp 6,10; Ap 12,1]. Objawiłam się jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10], której zadanie polega na formowaniu zastępu na decydujące chwile walki [Ap 12,17; Rdz 3,15].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 386a Maryja : Synowie umiłowani [Jn 19,26], żyjcie w Moim Pokoju [Pnp 8,10]. Dziś w dniu, w którym cały Kościół czci przywilej wzięcia Mnie z ciałem do Nieba [Syr 24,4], kontemplujecie Mnie – Niewiastę obleczoną w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 390h Maryja : Na koniec staniecie się częścią zwycięskiej armii [Rdz 3,15; Ap 12,17] – kierowanej przez waszego Niebieskiego Wodza, Niewiastę obleczoną w słońce [Ap 12,1] – dla bardzo bliskiego tryumfu Mojego Niepokalanego Serca w świecie [Rdz 3,15; Ap 20,1-3; Ap 11,11].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 391b Maryja : W tym miejscu [Fatima], gdzie ukazałam się jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1] , zapowiadam wam, że czas oczyszczenia doszedł do szczytu. Dlatego też jesteście wezwani do przeżywania najboleśniejszych, przepowiedzianych wam chwil. Pan przysyła Mnie do was, abym doprowadziła do końca zadanie, które Przenajświętsza Trójca obecnie Mi powierzyła.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 397c Maryja : W czasie wielkiego ucisku, w jakim żyjecie, Moja matczyna [Jn 19,27; Rdz 3,15; Ap 12,17] obecność będzie stawała się coraz silniejsza i coraz wspanialsza. Im większe i bardziej powszechne będzie panowanie Mojego przeciwnika [Rdz 3,15], czerwonego Smoka [Ap 12,17], tym większa i bardziej powszechna będzie także zwycięska obecność Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 403 Maryja : Moi najmilsi synowie [Jn 19,26], czcicie Mnie dziś w sposób szczególny w pierwszą sobotę maja – miesiąca, który Mi specjalnie poświęcacie. Gromadzicie się z waszą Niebieską Mamą [Jn 19,27; Ap 12,17] w Wieczernikach [Dz 1,14] braterstwa i modlitwy. Jaką pociechę przynosicie Mi w Moim głębokim bólu! [Łk 2,35; Ap 12,2] Jakiej radości udzielacie Mojemu Niepokalanemu Sercu! Dzięki wam – którzy Mi odpowiedzieliście – okazywana Mi cześć rozkwita obecnie w całym Kościele. Przez to mogę w waszych czasach korzystać z wielkiej mocy udzielonej Mi przez Przenajświętszą Trójcę. Dzięki niej unieszkodliwiam atak, który Mój przeciwnik [Rdz 3,15], czerwony Smok [Ap 12,4.13-17], rozpętał przeciw Mnie, wymiotując ze swej gardzieli wodę jak rzekę, aby Mnie zatopić [Ap 12,15]. Tę rzekę tworzą wszystkie nowe doktryny teologiczne, usiłujące rzucić cień na postać waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27; Ap 12,17], zaprzeczyć Moim przywilejom, zmniejszyć oddawaną Mi cześć [Tb 13,14], ośmieszyć wszystkich oddanych Mi. Z powodu tych ataków Smoka pobożność Maryjna zmniejszała się coraz bardziej w ostatnich latach u wielu Moich wiernych, a w niektórych miejscach nawet zupełnie zanikła. Pomocą jednak dla waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27; Ap 12,17] stały się dwa skrzydła wielkiego orła [Ap 12,14]. Wielki orzeł to Słowo Boże, zwłaszcza Słowo zawarte w Ewangelii Mojego Syna Jezusa. Orzeł symbolizuje jedną z czterech Ewangelii: Ewangelię według świętego Jana, gdyż wznosi się wyżej niż inne i wchodzi w samo Serce Przenajświętszej Trójcy. Ewangelia ta głosi z mocą Boskość, odwieczność i współistotność Słowa a także – Bóstwo Jezusa Chrystusa. Dwa skrzydła orła [Ap 12,14] – to Słowo Boże słuchane, kochane i zachowywane z wiarą; to Słowo Boże stosowane z miłością w życiu dzięki łasce. Dwa skrzydła wiary i miłości – czyli Słowo Boże, którego słuchałam i którym żyłam – pozwoliły Mi wznieść się ponad rzekę wszystkich ataków skierowanych przeciwko Mnie [Ap 12,15], ponieważ ukazały światu Moją prawdziwą wielkość. Następnie znalazłam schronienie na pustyni [Ap 12,14]. Tą pustynią [Pnp 8,5+2,3], na której wzniosłam Moją stałą siedzibę, są serca i dusze wszystkich Moich dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17] przyjmujących i słuchających Mnie [Prz 8,32-36], całkowicie powierzających Mi siebie, poświęcających się [Pnp 8,6-7] Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 4,12]. Na tej pustyni [Ap 12,14; Pnp 8,5+2,3], na której się znajduję, dokonuję dziś największych cudów. Czynię je w sercach i w duszach, to znaczy w życiu wszystkich Moich najmniejszych dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17]. Sprawiam, że idą za Mną drogą wiary i miłości. Przygotowuję je do przyjmowania, kochania i zachowywania Słowa Bożego. Pomagam im żyć nim każdego dnia konsekwentnie i odważnie. W ciszy i ukryciu – to znaczy na pustyni [Ap 12,14; Pnp 8,5+2,3], na której się znajduję – działam z mocą, aby poświęceni Mi [Pnp 8,6] synowie [Jn 19,26] wierzyli dziś w Ewangelię, pozwalali się prowadzić jedynie Mądrości Ewangelii i byli zawsze żywą Ewangelią. Przez Mój Kapłański Ruch Maryjny uformowałam we wszystkich częściach świata Mój zastęp. Jego zadanie polega na tym, by pozwolić się przenieść ze Mną na skrzydłach wielkiego orła [Ap 12,14], to znaczy na skrzydłach wiary i miłości, przyjmując w waszych czasach Słowo Boże z miłością i żyjąc tylko Nim. Wielkie cuda – jakich dokonuję dziś na pustyni [Ap 12,14; Pnp 8,5+2,3], na której się znajduję – polegają na takiej zupełnej przemianie życia Moich małych dzieci [Ap 12,17], by stały się odważnymi świadkami wiary i przykładami jaśniejącymi świętością. W ten sposób każdego dnia w ciszy i ukryciu przygotowuję Moje wielkie zwycięstwo nad Smokiem – przez tryumf Mojego Niepokalanego serca w świecie [Rdz 3,15; Ap 11,11; Ap 20,1-3].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 404i-l Maryja : Pan przyoblekł Mnie Swoją Światłością [Tb 13,13; Pnp 6,10; Ap 12,1], a Duch Święty – Swoją Boską mocą [Łk 1,35]. Dzięki temu ukazuję się jako wielki znak na Niebie – Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10]. Powierzone Mi zostało zadanie wyrwania ludzkości spod władzy ogromnego czerwonego Smoka i doprowadzenia jej całej do doskonałego uwielbiania Przenajświętszej Trójcy. Dlatego też wszędzie na świecie formuję zastęp złożony z Moich najmniejszych dzieci [Ap 12,17]. Proszę je o poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Przez wiarę i miłość prowadzę je do życia jedynie dla chwały Bożej. Ja sama pielęgnuję je zazdrośnie w Moim niebiańskim ogrodzie [Pnp 4,12.16; 5,1]. Każdego dnia staję w akcie głębokiej adoracji przez tronem Mojego Pana. Otwieram złotą bramę [Prz 8,34-35] Mego Niepokalanego Serca i w Swoich ramionach składam w ofierze wszystkie dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17] mówiąc: «Przenajświętsza i Boska Trójco, w chwili powszechnego odrzucania Ciebie przynoszę Ci daninę Mojego macierzyńskiego wynagrodzenia: wszystkie Moje małe dzieci, które codziennie formuję dla Twojej największej chwały.» Dzięki temu również dziś Pan otrzymuje doskonałe uwielbienie – z ust dzieci i niemowląt.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 405a-b,F Maryja : Najmilsi synowie, gromadzicie się dziś w Wieczernikach modlitwy [Dz 1,14], aby uczcić święto Niepokalanego Serca waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27; Ap 12,17]. Wzywam was na całym świecie do poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Odpowiedzieliście Mi z synowskim oddaniem i wspaniałomyślnością. Uformowałam Sobie obecnie zastęp złożony z synów, którzy przyjęli Moje zaproszenie i posłuchali Mego głosu [Prz 8,32-36]. Nadszedł czas, w którym Moje Niepokalane Serce [Pnp 4,12] powinno zostać otoczone czcią [Tb 13,14] przez cały Kościół i całą ludzkość. W tych czasach odstępstwa, oczyszczenia i wielkiego ucisku Moje Niepokalane Serce jest bowiem jedynym schronieniem [Pnp 4,16; 5,1] i drogą [Syr 24,18; Prz 8,32-36] prowadzącą was do Boga zbawienia i pokoju. Moje Niepokalane Serce staje się dziś przede wszystkim znakiem Mego pewnego zwycięstwa [Pnp 8,7; Rdz 3,15] w wielkiej walce [Ap 12,17; Rdz 3,15], toczącej się pomiędzy zwolennikami ogromnego czerwonego Smoka, a uczniami Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10].(...) Posługuję się wami, Moje małe, poświęcone Mi [Pnp 8,6] dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17], w demaskowaniu wszystkich podstępnych zasadzek zastawianych na was przez czarną Bestię. Dzięki wam pragnę ostatecznie udaremnić wielki atak masonerii, skierowany dziś przeciwko Chrystusowi i Jego Kościołowi. W jej największej klęsce ukaże się na końcu w całej swojej wspaniałości tryumf Mojego Niepokalanego Serca w świecie [Rdz 3,15; Ap 11,11; Ap 20,1-3].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 406a,x Maryja : Najmilsi synowie, wspominacie dziś Moje drugie objawienie, które miało miejsce w biednej Cova da Iria w Fatimie 13 czerwca 1917 roku. Wtedy przepowiedziałam wam już to, co obecnie przeżywacie. Ogłosiłam wam wielką walkę [Ap 12] pomiędzy Mną, Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1], a ogromnym czerwonym Smokiem, który doprowadził ludzkość do życia bez Boga.(...) Tak więc mrocznej sile – którą posługuje się dziś masoneria kościelna dla zniszczenia Chrystusa i Jego Kościoła – przeciwstawiam silny blask Mego kapłańskiego i wiernego zastępu [Ap 12,17]. Czynię to, aby Chrystus był kochany i słuchany, aby wszyscy szli za Nim i aby Jego Kościół był coraz bardziej kochany, broniony i uświęcany. Zwłaszcza w tym rozbłyśnie zwycięstwo [Pnp 8,7] Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1], a Moje Niepokalane Serce odniesie Swój tryumf [Rdz 3,15; Ap 11,11; Ap 20,1-3] pełen blasku.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 407a-d Maryja : Najmilsi synowie, teraz rozumiecie plan waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27; Ap 12,17], Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1]. Walczy ona wraz ze Swoim zastępem [Ap 12,17] w wielkiej bitwie przeciw wszystkim siłom zła, aby odnieść zwycięstwo [Rdz 3,15; Ap 11,11; Ap 20,1-3] w doskonałym uwielbieniu Przenajświętszej Trójcy. Wraz ze Mną, małe dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17], walczcie ze Smokiem [Ap 12,17], który usiłuje zbuntować całą ludzkość przeciw Bogu. Walczcie wraz ze Mną, małe dzieci [Rdz 3,15], przeciw czarnej Bestii, masonerii, pragnącej doprowadzić dusze do zatracenia. Walczcie wraz ze Mną, małe dzieci, przeciw Bestii podobnej do baranka – masonerii, która przeniknęła do głębi życie Kościoła, w celu zniszczenia i jego, i Chrystusa. Aby to osiągnąć, pragnie ona utworzyć nowego bożka, to znaczy fałszywego Chrystusa i fałszywy Kościół.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 408c-g Maryja : Macie świadectwo Jezusa i zachowujecie przykazania Boże [Ap 12,17]. Szatan rozszalał się przeciwko wam, ponieważ stanowicie Moją piętę [Rdz 3,15] – najsłabszą i najbardziej wrażliwą część Mnie samej – i ponieważ jesteście Moim potomstwem [Rdz 3,15; Ap 12,17]. Dlatego wciąga was dziś siłą w zasadzki i rzuca się na was wszystkich, posługując się wszelkimi rodzajami pokus i prześladowań. Bądźcie pogodni. Miejcie we Mnie ufność [Ba 4,21]. Przeżywacie czasy bitwy [Ap 12,17; Rdz 3,15] i powinniście walczyć dla Mojego zwycięstwa [Rdz 3,15; Ap 11,11; Ap 20,1-3]. Dlatego właśnie proszę, abyście wszyscy mieli dziś świadectwo Jezusa [Ap 12,17]. Miejcie świadectwo Jezusa [Ap 12,17] w tych czasach oczyszczenia, aby iść drogą wierności Chrystusowi i Jego Kościołowi, drogą coraz większej świętości. Pozostaniecie wtedy bezpieczni – w pokoju, w ufności i dziecięcym oddaniu Mi siebie [Ba 4,21-22]. Miejcie świadectwo Jezusa [Ap 12,17] w tych czasach odstępstwa, aby być silnymi i odważnymi świadkami wiary. Oto dlaczego zapraszam was do coraz większej jedności z Papieżem, do podtrzymywania go waszą modlitwą i waszą miłością, do przyjmowania i rozpowszechniania jego nauczania. W ten sposób wskażecie duszom bezpieczną drogę do przejścia, aby pozostać w prawdziwej wierze. Zachowajcie świadectwo Jezusa [Ap 12,17] w tych czasach wielkiego ucisku. Dni przepowiedziane przez Ewangelię i Apokalipsę nadeszły. Siły zła – zjednoczone z mocą tego, który sprzeciwia się Chrystusowi – będą czynić wielkie znaki na niebie i na ziemi, tak że zwiodą wielką część ludzkości. Pozostańcie niewzruszeni w waszym heroicznym dawaniu świadectwa o Jezusie [Ap 12,17] i walczcie wraz ze Mną przeciw potężnej sile tego, kto ukazuje się jako wróg Chrystusa. Na koniec będziecie mogli oglądać z radością Moje wielkie zwycięstwo w chwalebnym tryumfie Chrystusa.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 409a,o Maryja : Wpatrujecie się dziś we Mnie, waszą Niebieską Mamę [Jn 19,27; Ap 12,17] wchodzącą do chwały Raju [Syr 24,4] z duszą i we wspaniałości Swego chwalebnego Ciała [Ap 12,1; Pnp 6,10]. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1]. Jestem waszym Niebieskim Wodzem. Jestem Królową [Ps 45,10.14; Ap 12,1] wszystkich Świętych.(...) Zapraszam was wszystkich do wpatrywania się dziś we wspaniałość chwalebnego ciała [Ap 12,1; Pnp 6,10] waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27; Ap 12,17], aby Moja światłość oświetliła was [Tb 13,13; Ap 12,1; Pnp 6,10], Moje Niepokalane Serce przygarnęło was [Pnp 4,12.16; 5,1], Moja matczyna miłość [Syr 24,18] podtrzymała i pomogła wam być w tych czasach odważnymi i wytrwałymi świadkami wobec Kościoła i całej ludzkości.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 412a Maryja : Wspominacie dziś Moje ostatnie objawienie, które miało miejsce w Fatimie 13 października 1917 i zostało potwierdzone cudem słońca. Wpatrujcie się coraz bardziej w Niewiastę obleczoną w słońce [Ap 12,1], która ma za zadanie przygotować Kościół i ludzkość na przyjście wielkiego dnia Pańskiego [Ml 3,1].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 414 Maryja : Najmilsi synowie [Jn 19,26; Ap 12,17], rozważacie dziś niepokalaną piękność [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27]. Jestem Niepokalanym Poczęciem [Pnp 4,7; 5,2; 6,9]. Jestem jedynym stworzeniem wolnym od wszelkiej zmazy grzechu – nawet grzechu pierworodnego. Jestem cała piękna [Pnp 4,7], tota pulchra. Pozwólcie się okryć Moim płaszczem piękna, abyście i wy zostali oświetleni Moim niebiańskim blaskiem, Moim niepokalanym światłem [Ap 12,1; Pnp 6,10]. Jestem cała piękna [Pnp 4,7], ponieważ zostałam powołana na Matkę Syna Bożego [Mt 1,23] – dla uformowania dziewiczego Pączka, z którego zrodził się Boski Kwiat [por. Laska Aarona, która zakwitła Lb 17,23]. Powierzone Mi zadanie wpisane jest w najgłębszą tajemnicę waszego zbawienia [Syr 24,18]. Zostałam od początku zapowiedziana jako nieprzyjaciółka szatana, która odniesie nad nim całkowite zwycięstwo: «Wprowadzę nieprzyjaźń pomiędzy ciebie a Niewiastę, pomiędzy jej potomstwo i twoje. Ono zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na jej piętę.»[Rdz 3,15] Jestem także ukazana jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1], która ma za zadanie walczyć z czerwonym Smokiem i jego potężną armią, zwyciężyć go, związać [Ap 20,1-3] i wtrącić do jego królestwa śmierci, aby na świecie mógł panować tylko Chrystus. W Piśmie Świętym jestem przedstawiona w blasku Mojej matczynej władzy królewskiej: «A oto inny znak ukazał się na Niebie: Niewiasta obleczona w słońce, księżyc pod Jej stopami, a na Jej głowie korona z gwiazd dwunastu.»[Ap 12,1] Wokół Mojej głowy jest korona [Ps 45,14] z gwiazd dwunastu [Ap 12,1]. Korona to znak władzy królewskiej. Tworzy ją dwanaście gwiazd. Stanowi ona symbol Mojej matczynej i królewskiej obecności w samym sercu ludu Bożego. Dwanaście gwiazd [Ap 12,1] symbolizuje dwanaście pokoleń Izraela, tworzących naród wybrany, wyróżniony i powołany przez Pana, aby przygotować przyjście na świat Syna Bożego, Odkupiciela. Ponieważ zostałam powołana na Matkę Mesjasza [Mt 1,23], dlatego uczestniczę w spełnianiu się obietnic. Jestem dziewiczym pączkiem, chlubą i chwałą całego narodu izraelskiego. Kościół wysławia Mnie słowami: «Tyś chwałą Jeruzalem! Tyś radością Izraela! Tyś chlubą naszego narodu!»[Jdt 15,9] Tak więc dwanaście pokoleń Izraela tworzy dwanaście drogocennych pereł diademu, który koronuje Moją głowę i ukazuje Moją matczyną władzę królewską [Syr 24,4]. Dwanaście gwiazd [Ap 12,1] oznacza także dwunastu Apostołów będących fundamentem, na którym Chrystus zbudował Swój Kościół. Podczas trzech lat publicznej misji Jezusa często przebywałam z nimi, dodawałam im odwagi, by szli za Nim i wierzyli w Niego. Zajęłam z Janem ich miejsce pod Krzyżem [Jn 19,25] w chwili ukrzyżowania, agonii i śmierci Mojego Syna Jezusa. Z nimi brałam udział w radości Jego zmartwychwstania; z nimi modliłam się [Dz 1,14] i uczestniczyłam w chwalebnej chwili Pięćdziesiątnicy [Dz 2,1]. Podczas Mojego ziemskiego życia pozostawałam przy nich, przez modlitwę i Moją macierzyńską [Jn 19,26-27] obecność, aby udzielać im pomocy, formować ich, zachęcać i doprowadzić do wypicia kielicha, który Ojciec Niebieski im przygotował. Dzięki temu jestem Matką [Jn 19,27; Ap 12,17] i Królową Apostołów, którzy tworzą wokół Mojej głowy dwanaście lśniących gwiazd [Ap 12,1] Mojej matczynej władzy królewskiej [Ps 45,10.14; Ap 12,1]. Jestem Matką [Jn 19,27; Ap 12,17; Syr 40,1] i Królową [Ps 45,10.14; Ap 12,1; Syr 24,4] całego Kościoła. Dwanaście gwiazd [Ap 12,1] oznacza jeszcze jedną nową rzeczywistość. Apokalipsa [Ap] ukazuje Mnie jako wielki znak na Niebie, Niewiastę obleczoną w słońce [Ap 12,1], walczącą ze Smokiem i jego potężną armią zła [Ap 12,17]. Gwiazdy wokół Mojej głowy [Ap 12,1] oznaczają tych, którzy poświęcają się Memu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6], stanowią część Mojego zwycięskiego zastępu [Ap 12,17; Rdz 3,15], pozwalają Mi się prowadzić do walki w tej bitwie dla osiągnięcia na koniec naszego największego zwycięstwa [Rdz 3,15; Ap 11,11; Ap 20,1-3]. Wszyscy Moi najmilsi synowie i dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17] poświęcone Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6] są dziś wezwane, by stać się apostołami czasów ostatnich, i stanowią najjaśniejsze gwiazdy Mojej królewskiej korony [Ap 12,1; Ps 45,14]. Tak więc dwanaście gwiazd, formujących jaśniejącą koronę Mojej matczynej władzy królewskiej [Ap 12,1], to pokolenia Izraela, pierwsi Apostołowie oraz apostołowie tych ostatnich czasów. W dniu święta Mojego Niepokalanego Poczęcia [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] proszę was wszystkich, byście utworzyli najcenniejszą część Mojej korony [Ap 12,1; Ps 45,14] i stali się lśniącymi gwiazdami [Ap 12,1], szerzącymi po całym świecie łaskę [Łk 1,28; Syr 24,18; Prz 8,35], świętość [Łk 1,28.42; Tb 13,13], piękno [Pnp 4,7] i chwałę [Ps 45,14] waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27; Ap 12,17].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 432 Maryja : Najmilsi synowie [Jn 19,26], włączam was dziś w wielki ból [Łk 2,35; Ap 12,2] waszej Niepokalanej [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Mamy [Jn 19,27; Ap 12,17]. Jesteście synami Mego matczynego upodobania. Wybrałam was, by was uczynić częścią Mojego zwycięskiego zastępu [Ap 12,17; Rdz 3,15]. Jesteście ważną częścią Mego planu Pośredniczki [Jn 2,1-11; Syr 24,18; Prz 8,35] i Współodkupicielki [Łk 2,35; Ap 12,2]. Mój Syn Jezus pragnął, abym stała pod Krzyżem [Jn 19,25] i połączyła Mój niepokalany ból [Łk 2,35; Ap 12,2] z całym Jego Boskim cierpieniem. Chciał połączyć Moje ludzkie cierpienie ze Swoim. Głęboko włączył Mnie w tajemnicę Odkupienia. Tak powołał Mnie na prawdziwą Współodkupicielkę [Łk 2,35; Ap 12,2]. Owocem Mojego dzieła współodkupienia jest Moje duchowe macierzyństwo [Jn 19,26-27]. Pod Krzyżem [Jn 19,25], z woli Mojego Syna Jezusa, w kołysce bardzo wielkiego cierpienia [Łk 2,35; Ap 12,2], stałam się waszą Matką: Matką wszystkich odkupionych, Matką Kościoła i całej ludzkości [Jn 19,27; Ap 12,17; Syr 40,1; Rdz 3,15]. Wypełniłam Moje macierzyńskie zadanie, stojąc jak prawdziwa Mama u boku wszystkich Moich dzieci w czasie ziemskiej historii ludzkości. Nikogo nie pozostawiłam samego lub opuszczonego, nikogo nie odepchnęłam ani nie odrzuciłam. Jako Mama kochająca [Syr 24,18] i bolejąca byłam zawsze blisko wszystkich, nosiłam w Moim Sercu cierpienia wszystkich. Nosiłam w Moim Sercu cierpienia [Łk 2,35; Ap 12,2] całego Kościoła. Dzieliłam ogromne boleści ludzi biednych i tych z marginesu, grzeszników i zrozpaczonych, błądzących i ateistów, dobrych i złych, wielkich i małych, Kapłanów i wiernych, cierpiących i chorych, konających i umierających. Stałam się Matką wszystkich boleści [Łk 2,35; Ap 12,2]. Moje matczyne zadanie polega przede wszystkim na dzieleniu – w tych dniach Oczyszczenia i wielkiego ucisku – wielkich cierpień Kościoła i całej ludzkości. Są to cierpienia przygotowujące nowe czasy, narodziny Nowej Epoki. Jest to więc ból nowych narodzin. Jako Mamie zostało Mi powierzone zadanie zrodzenia dziś w bólach [Ap 12,2; Łk 2,35] nowej ludzkości, gotowej na spotkanie Swego Pana, który powróci do was w chwale. Dlatego też chciałam, Mój mały synu, byś był znowu tu, w Stanach Zjednoczonych Ameryki, byś rozpoczął długą i męczącą podróż do wielu krajów. Jej celem jest organizowanie Wieczerników [Dz 1,14] Mojego Ruchu i prowadzenie wszystkich ludzi do bezpiecznego Schronienia Mego Niepokalanego Serca [Pnp 4,12.16; 5,1]. Chcę cię w ten sposób włączyć w Moje matczyne Dzieło Współodkupienia [Łk 2,35; Ap 12,2]. Sprawiam, że coraz bardziej bierzesz udział w Moich wielkich boleściach [Łk 2,35; Ap 12,2]. Stań się znakiem Mojej matczynej obecności i udziel wszystkim daru Mojego słodkiego balsamu [Pnp 4,10]. Udzielaj pomocy zagubionym, pociechy – chorym, odwagi – słabym, wsparcia – małym, łaski – grzesznikom, miłości – Kapłanom, światła – wierzącym, nadziei – zniechęconym i wielkiej ufności – wszystkim. Wszędzie zobaczysz bardzo wielkie cuda [Jn 2,1-11], nadeszły bowiem czasy Mojego matczynego działania jako Współodkupicielki [Łk 2,35; Ap 12,2].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 458 Maryja : Najmilsi i Mnie poświęceni [Pnp 8,6] synowie [Jn 19,26; Ap 12,17], w wielkiej walce [Ap 12,17; Rdz 3,15] – którą prowadzicie pod rozkazami waszego Niebieskiego Wodza – patrzcie na Mnie. Ja jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10]. Ja jestem wielkim znakiem pojawiającym się na Niebie [Ap 12,1]. Wspominacie dziś Moje ostatnie objawienie fatimskie, w Cova da Iria, potwierdzone cudem słońca. Cud ten zaprasza was do popatrzenia na Mnie – na znak pojawiający się na Niebie [Ap 12,1]. Jestem wielkim znakiem [Ap 12,1] walki toczącej się pomiędzy Mną a Moim przeciwnikiem, pomiędzy Niewiastą a Smokiem, pomiędzy Moją armią a zastępem prowadzonym przez nieprzyjaciela Boga [Ap 12,17; Rdz 3,15]. Wejdźcie w decydujące czasy tej bitwy. Przygotujcie się na przeżycie najtrudniejszych godzin i największych cierpień. Trzeba, byście jak najszybciej przyłączyli się do Mojego zastępu. Dlatego zapraszam was znowu, Moi synowie [Jn 19,26; Ap 12,17; Rdz 3,15], do poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6] i do powierzenia Mi siebie jak małe dzieci. Dziś zwracam się z Moim zaproszeniem szczególnie do małych, biednych, ostatnich, chorych, grzesznych. Przyjdźcie wszyscy walczyć [Ap 12,17; Rdz 3,15] pod znakiem [Ap 12,1] waszej Niepokalanej [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Mamy [Jn 19,27; Ap 12,17], ponieważ to właśnie słabością małych, ufnością ubogich, cierpieniem chorych prowadzę dziś Moją wielką walkę [Jdt 9,11]. Ja jestem wielkim znakiem zwycięstwa [Ap 12,1]. Jestem Niewiastą zwycięską [Rdz 3,15; Jdt 13,18]. Na koniec władza szatana zostanie zniszczona i sama zwiążę go Moim łańcuchem [Ap 20,1-3], i zamknę w jego królestwie śmierci i wiecznej udręki, skąd nie będzie już mógł wyjść. Na świecie panować będzie jedyny Zwycięzca grzechu i śmierci, Król całego stworzonego wszechświata – Jezus Chrystus. Pozwólcie się zatem oznaczyć Moją pieczęcią [Pnp 8,6; Ap 7,2-3]. W tych czasach aniołowie światłości przemierzają świat, aby oznaczyć znakiem Krzyża [Ez 9,4] wszystkich tych, którzy stanowią część Mojego zwycięskiego zastępu [Ap 12,17]. Nad nimi gwiazda otchłani nie będzie mieć żadnej władzy, nawet jeśli zostaną wezwani do wielkich cierpień, a niektórzy z nich – do przelania własnej krwi. Właśnie dzięki wielkiemu cierpieniu synów należących do Mnie [Jn 19,26; Ap 12,17] osiągnę Moje największe zwycięstwo [Rdz 3,15; Ap 11,11; Ap 20,1-3]. Dziś zapraszam was do patrzenia na Mnie – na wielki znak pojawiający się na Niebie [Ap 12,1] – abyście żyli w ufności i pokoju [Tb 13,15]. Oświetla was przecież Moje światło [Ap 12,1; Pnp 6,10; Tb 13,13] i znaczy Moja macierzyńska pieczęć [Pnp 8,6-7; Ap 7,2-3].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 479a-b,l-m Maryja : Czcicie Mnie [Tb 13,14] jako Dziewicę [Mt 1,23; Łk 1,27] Różańca Świętego [Pnp 4,9; Ap 20,1]. Różaniec jest Moją modlitwą. Jest to modlitwa, o którą przyszłam was prosić z Nieba. Chodzi o broń [Ap 20,1], jakiej powinniście używać w tych czasach wielkiej bitwy [Ap 12,17]. Broń ta [Ap 20,1] jest znakiem Mego zwycięstwa [Ap 20,1-3].(...)
– Łańcuch Różańca [Ap 20,1] czyni szatana zupełnie nieszkodliwym. Jego wielka władza właśnie się kończy. Wszystkie złe duchy zostaną strącone do jeziora ognia i siarki. Zamknę jego bramy kluczem [Ap 20,1] Mocy Chrystusa i dzięki temu nie będą już mogły wychodzić na świat, by szkodzić duszom.
Teraz rozumiecie, najmilsi synowie [Jn 19,26; Ap 12,17], dlaczego w tych ostatnich czasach walki [Ap 12,17] pomiędzy Mną, Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1], a wielkim Smokiem, powołuję was do mnożenia wszędzie Wieczerników modlitwy [Dz 1,14]. Wzywam do odmawiania w nich Różańca Świętego [Pnp 4,9; Ap 20,1], rozmyślania nad Moimi słowami [Prz 8,32-36] i do waszego poświęcenia się Memu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Przez to dajecie Niebieskiej Mamie [Jn 19,27; Ap 12,17] możliwość działania w celu związania szatana łańcuchem [Ap 20,1-2]. Dzięki temu będę mogła wypełnić Moje zadanie i zmiażdżyć mu głowę [Rdz 3,15], to znaczy pokonać go na zawsze, zamykając go w jego czeluści ognia i siarki [Ap 20,10].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 480a-b,i-l Maryja : «Podnieście oczy ku Niebu» – powiedziałam do małej Łucji, kończąc Moje ostatnie objawienie 13 października 1917 r. w Fatimie, w biednej Cova da Iria. Ona zaś, odwracając się do niezliczonego tłumu, wezwała go do popatrzenia na słońce. Pojawiło się wtedy nadzwyczajne zjawisko, oglądane przez wszystkich z głębokim wzruszeniem i określane jako «cud słońca». Stanowiło ono potwierdzenie autentyczności Moich objawień. To był znak ukazujący wszystkim, że wasza Niebieska Mama [Jn 19,27; Ap 12,17] zstąpiła z Nieba jako «Niewiasta obleczona w słońce»[Ap 12,1]. Dziś – kiedy przeżywacie wydarzenia przepowiedziane wam przeze Mnie w Fatimie – powtarzam: «podnieście oczy ku Niebu».(...) Z Nieba zstąpi na was nowa epoka światłości i świętości. Z Nieba przyjdzie ostateczna klęska szatana i całej jego potężnej armii zła. Z Nieba zstąpi do was Chrystus w blasku Swojej chwały, na białym koniu Swej Boskiej mocy. Dziś, kiedy wspominacie rocznicę objawienia waszej Niebieskiej Mamy [Jn 19,27; Ap 12,17] jako Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1], zapraszam was wszystkich do podniesienia oczu ku Niebu. Ukazuje się «niebo otwarte: i oto – biały koń, a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym, oto ze sprawiedliwością sądzi i walczy. Oczy Jego jak płomień ognia, a wiele diademów na Jego głowie. Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego. Odziany jest w szatę we krwi skąpaną, a imię Jego nazwano: Słowo Boga. A wojska, które są w niebie, towarzyszyły Mu na białych koniach – wszyscy odziani w biały, czysty bisior. A z Jego ust wychodzi ostry miecz, by nim uderzyć narody: On paść je będzie rózgą żelazną i On wyciska tłocznię wina zapalczywego gniewu wszechmocnego Boga. A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: król królów i pan panów.»[Ap 19,11-16]

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 489h Maryja : Chciałam, abyś tu [Fatima] był, ponieważ musisz ogłosić wszystkim, że nadszedł czas Mojego ujawnienia się w nadzwyczajny sposób tym, którzy Mi się poświęcili [Pnp 8,6] i stanowią część Mego zwycięskiego zastępu [Ap 12,17]. Z tego miejsca – w którym objawiłam się jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10], aby być waszym Światłem [Tb 13,13] w tych mrocznych latach wielkiego ucisku – błogosławię was wszystkich w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 495c Maryja : W tych latach walka [Rdz 3,15] pomiędzy Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1] a czerwonym Smokiem [Ap 12,17] osiąga swój punkt szczytowy. Szatan ustanowił swe królestwo na świecie. Panuje w nim obecnie pewny swojego zwycięstwa. Siły – które kierują i wpływają na ludzkie wydarzenia zgodnie ze swymi nikczemnymi planami – to mroczne i diabelskie moce Zła. Udało się im doprowadzić całą ludzkość do życia bez Boga. Rozszerzyły błąd ateizmu teoretycznego i praktycznego. Utworzyły nowe bożki, przed którymi ludzkość pada na twarz w adoracji. Są nimi przyjemność, pieniądz, pycha, nieczystość, panowanie i bezbożność. Dlatego w tych latach przemoc coraz bardziej się rozszerzała. Egoizm uczynił twardymi i niewrażliwymi ludzkie serca. Nienawiść zapłonęła jak ogień gorejący. Wojny wybuchły we wszystkich częściach świata. Żyjecie obecnie w zagrożeniu nową, straszliwą wojną światową, która doprowadzi do zniszczenia ludów i narodów – a nikt nie wyjdzie z niej jako zwycięzca.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 502e-f Maryja : Aniołowie Stróżowie mają za zadanie walczyć razem z wami w tej samej bitwie, abyście odnieśli zwycięstwo. W wielkiej próbie, która właśnie nadeszła, jeszcze silniejsza i bardziej krwawa staje się wielka walka pomiędzy Niewiastą obleczoną w słońce a czerwonym Smokiem [Ap 12,17], pomiędzy siłami dobra i zła, pomiędzy Chrystusem i Antychrystem. Ta bitwa rozgrywa się przede wszystkim na płaszczyźnie duchów: duchy dobre – przeciw duchom złym; Aniołowie – przeciw demonom; święty Michał Archanioł – przeciw Lucyferowi. Jesteście uwikłani w wielką walkę [Ap 12,17; Rdz 3,15], która was nieskończenie przekracza. Powinniście więc być szczególnie złączeni z Aniołami. Oni są wam bliscy w tej wielkiej walce i posiadają ogromną moc w tej bitwie. Pomagają wam walczyć i prowadzą was do pewnego zwycięstwa.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 539a Maryja : Przyjmuję was dziś wszystkich w Moim otoczonym czcią sanktuarium, umiłowani synowie [Jn 19,26] Mnie poświęceni [Pnp 8,6], aby was ugościć w bezpiecznym schronieniu Mego Niepokalanego Serca [Pnp 4.12.16; 5,1].
1) Objawiłam się tu jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1] dla ukazania wam drogi [Syr 24,18; Prz 8,32-36], jaką przejść macie w waszym stuleciu, tak poważnie zaatakowanym przez ducha zła i wziętym przez niego w posiadanie.
2) Przybyłam tu z Nieba zaofiarować wam miejsce ucieczki [Dz 1,14], w którym możecie się schronić [Pnp 4,12.16; 5,1] w chwili wielkiej walki między Mną a Moim przeciwnikiem [Ap 12,13-17] i w bolesnych godzinach wielkiego ucisku i kary.
3) Sprawiłam, że tu narodził się Kapłański Ruch Maryjny. Za pośrednictwem Mego małego syna [Jn 19,26], którego prowadziłam po wszystkich częściach świata, uformowałam przez te lata zastęp, który jest obecnie gotowy do walki [Ap 12,17] i do odniesienia największego zwycięstwa [Rdz 3,15; Ap 11,11; Ap 20,1-3].(...)

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 548l Maryja : Poprzez Moje Orędzia prowadzę was do zrozumienia tego, co zostało napisane w Księdze jeszcze zapieczętowanej. Wyjaśniłam wam już treść licznych stronic Apokalipsy świętego Jana [Ap]. Przede wszystkim ukazałam wam wielką walkę [Ap 12], jaka toczy się pomiędzy Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1] i czerwonym smokiem, wspomaganym przez czarną bestię, to znaczy przez masonerię.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 560f-h Maryja : Ja jestem wielkim znakiem [Ap 12,1] Bożego Miłosierdzia [Ml 3,1], dlatego ukazuję się w sposób tak silny i nadzwyczajny poprzez Moje objawienia, liczne łzy i orędzia. Wkładam je w serce Mojego małego syna [Jn 19,26], którego prowadzę po wszystkich drogach świata w poszukiwaniu grzesznych, chorych, upadających, zagubionych, zrozpaczonych, ulegających pokusom grzechu i zła. To dlatego zapraszam was wszystkich do poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu [Pnp 8,6]. Przekazuję Moją prośbę aż po krańce ziemi poprzez Mój Kapłański Ruch Maryjny. Tym sposobem ofiarowuję wam bezpieczne schronienie [Pnp 4,12.16; 5,1], które Najświętsza Trójca przygotowała dla was na burzliwe czasy wielkiego ucisku i bolesnej próby, która przyszła na Kościół i całą ludzkość.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 581b-h Maryja : Wielki znak pojawił się na niebie: signum magnum [Ap 12,1]. To Ja jestem wielkim znakiem, który pojawił się na niebie: Ja jestem Niewiastą obleczoną w słońce, z księżycem pod stopami i z koroną z dwunastu gwiazd wokół Mojej głowy [Ap 12,1].
– Wielki znak [Ap 12,1] w straszliwej walce [Ap 12,17; Rdz 3,15] z wszelkimi siłami zła, które się sprzymierzyły przeciw Bogu i Jego Chrystusowi.
Dlatego też obok wielkiego znaku Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1] ukazuje się również znak czerwonego Smoka [Ap 12,3], starodawnego węża [Ap 12,9; Rdz 3,14-15], szatana [Ap 12,9], który teraz ujawnia się z całą swoją niezwykłą mocą. Wydaje się, że wielki Smok osiągnął zwycięstwo [Ap 11,7-10], bo doprowadził ludzkość do zbudowania cywilizacji bez Boga; rozszerzył wszędzie kult pieniędzy i przyjemności; zwiódł umysły przez pychę i błędy; zdeprawował dusze grzechem i złem; zatwardził serca przez egoizm i nienawiść; zepsuł wszystkie narody ziemi kielichem rozwiązłości i nieczystości. Szatanowi udało się wprowadzić swe złośliwe panowanie na całym świecie. Jednak w walce [Ap 12,17; Rdz 3,15], która rozgorzała w tych ostatnich czasach pomiędzy Niebem i ziemią, pomiędzy Duchami Niebieskimi i demonami, pomiędzy Niewiastą i smokiem, ukazuję się Ja jako wielki znak [Ap 12,1] Mego największego zwycięstwa [Ap 11,11; Ap 20,1-3; Rdz 3,15].
– Wielki znak [Ap 12,1] zwycięstwa Boga nad wszelką formą ateizmu teoretycznego i praktycznego, zwycięstwa dobra nad wszelką formą zła i grzechu; miłości – nad wszelką formą przemocy i nienawiści; prawdy – nad wszelką formą błędu i fałszu.
Dla tego wielkiego zwycięstwa [Ap 11,11; Ap 20,1-3; Rdz 3,15] uformowałam Sobie Moją armię z wszystkich małych dzieci [Ap 12,17; Rdz 3,15], które we wszystkich częściach świata odpowiadają Mi «tak». Poprzez Mój Kapłański Ruch Maryjny wysłałam Moje zaproszenie do najdalszych zakątków ziemi i uformowałam Sobie Moją zwycięską armię [Ap 12,17; Rdz 3,15]. Nawet w tym wielkim narodzie [Japonia], prawie całkowicie pogańskim, Moje małe dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17] odpowiedziały Mi radośnie i z wielką wspaniałomyślnością. Moje Serce Mamy [Jn 19,27] drży z miłości i czułości wobec nich. Otwieram też dla nich drogę zbawienia. Wraz z tryumfem Mego Niepokalanego Serca [Ap 11,11; Ap 20,1-3; Rdz 3,15] wejdą do jedynej Owczarni, której Mój Syn Jezus jest dobrym pasterzem.
– Wielki znak światłości [Ap 12,1; Pnp 6,10; Tb 13,13] w tych czasach ogromnej ciemności.
To dlatego zapraszam was do kroczenia drogą modlitwy i pokuty, ufności [Ba 4,20-22] i waszego największego wyrzeczenia. Jeszcze jeden raz wysłałam do was Mojego małego syna, żeby wam przynieść dar Mojej matczynej [Jn 19,27] czułości. Przez niego ofiarowuję waszemu Kościołowi i Ojczyźnie niezawodny znak Mojego towarzyszenia wam i matczynej [Ap 12,17] opieki.

Orędzia, Adam Człowiek, 15.04.2012, Jezus: Objawiam Moją Matkę całemu Kościołowi i całemu stworzeniu jako Niewiastę obleczoną w słońce [Ap 12,1], jako Matkę Miłosierdzia i Współczucia. Jej cierpienie i Jej łzy, które za was wylała, zawsze były przeciwwagą grzechów świata. Niepokalane Serce Mojej Matki pozostaje miejscem schronienia, i gdy rozważacie pełne boleści wydarzenia, które spadają na obciążony grzechem świat, to pomimo ciemności powinniście podnieść wzrok na ukazującą się po burzy tęczę, której widok was uspokoi i pocieszy. Tryumf Jej Niepokalanego Serca, zjednoczonego z Moim Sercem, będzie o wiele większym wydarzeniem niż te, które mają oczyścić was i całe stworzenie.
Gdy świat odrzucił Ojca, a teraz odrzuca Mnie, Ja posyłam wam Moją Matkę, aby ukazać Jej wielką rolę nie tylko jako Pośredniczki, lecz także jako Współodkupicielki. W tym czasie walki, a jednocześnie zwycięstwa, stworzenie nie może przybliżyć się do odnowienia porządku bez spojrzenia na postawę Mojej Matki. Ona bierze udział w dziele zbawienia, a także było wolą Ojca, aby Moja Matka, stojąc przy Moim krzyżu, współpracowała w dziele waszego odkupienia. Nie chcę sam rozdzielać wam Moich łask, lecz właśnie przez Jej Serce, przez Jej ręce i przez Jej łono, w którym rodzi każdego z was na nowo [Ap 12,2]. Jej zadaniem jest gromadzić i jednoczyć dusze Bogu poświęcone. To jest właśnie czas Niepokalanego Serca Mojej Matki, w którym wzywa was, abyście nawracali się, pokutowali i modlili jak pierwsi chrześcijanie. Bez Mojej Matki nie byłoby Wcielonego Słowa, nie byłoby Kościoła i nie byłoby zbawienia.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Naświętszej Maryi Panny" 17/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Bóg Ojciec udzielił Maryi swej płodności dostępnej czystemu stworzeniu, by uczynić Ją zdolną porodzić Syna oraz pośrednio wszystkie członki Jego Mistycznego Ciała [Ap 12,2; Pnp 8,5+2,3].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 31/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Bóg Syn pragnie kształtować się i niejako wcielać codziennie w swe członki przez Matkę swą ukochaną i mówi do Niej: 'W Izraelu weź swe dziedzictwo' (Syr 24,8). Znaczy to tyle, co gdyby rzekł do Niej: Ojciec mój dał mi w dziedzictwie wszystkie narody ziemi, wszystkich ludzi dobrych i złych, wybranych i odrzuconych. Jednymi pokieruję różdżką złotą, a drugimi różdżką żelazną. Dla jednych będę ojcem i rzecznikiem, dla drugich sprawiedliwym mścicielem, a dla wszystkich sędzią. Ty natomiast, Matko ukochana, posiądziesz w dziedzictwie wyłącznie wybranych wyobrażonych przez Izraela. Jako ich dobra matka, Ty ich porodzisz [Ap 12,2], wykarmisz, wychowasz, a jako ich władczyni, będziesz nimi rządziła i kierowała, będziesz ich broniła.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 32/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Człowiek i człowiek narodził się w Niej powiada Duch Święty (Ps 87,5). Zgodnie z wykładem niektórych Ojców Kościoła, pierwszym człowiekiem zrodzonym z Maryi jest Bóg-Człowiek, Pan nasz Jezus Chrystus - drugim zaś zwykły człowiek, przybrane dziecię Boga i Maryi. Skoro Jezus Chrystus, Głowa ludzkości, narodził się z Niej, to wybrani będący członkami tej Głowy, muszą oczywiście również z Niej się narodzić [Ap 12,2]. Wszak żadna matka nie wydaje na świat głowy bez członków ani członków bez głowy. Inaczej powstałby dziwotwór przyrody. Podobnie w porządku łaski głowa i członki z jednej rodzą się matki. A gdyby jakiś członek Mistycznego Ciała Chrystusowego narodził się z innej matki niż Maryja, która porodziła Głowę, to nie byłby on wybranym ani członkiem Mistycznego Chrystusa, ale dziwotworem w porządku łaski.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 33/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : A słowa, które św. Paweł do siebie stosuje, znajdują w zastosowaniu do Niej jeszcze słuszniejsze uzasadnienie: Synaczkowie moi! Oto na nowo w boleści was rodzę, dopóki nie odtworzy się w was obraz Chrystusa (Ga 4,19). Święty Augustyn, prześcigając samego siebie, jak również wszystko, co dotąd powiedziałem, mówi że wybrani, aby móc upodobnić się do obrazu Syna Bożego, póki znajdują się na tym świecie, ukryci są w łonie Najświętszej Dziewicy, gdzie są strzeżeni, karmieni, pielęgnowani i gdzie wzrastają dzięki tej dobrej Matce aż do chwili, gdy zrodzi ich Ona [Ap 12,2] do wiekuistej chwały po śmierci, która jest właściwym dniem narodzin, jak to Kościół zwie dzień śmierci sprawiedliwych. O tajemnico łaski, nie znana odrzuconym, a tak mało poznana przez wybranych.

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 234/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Święty Jan ujrzał niewiastę ukoronowaną dwunastu gwiazdami, odzianą w słońce i trzymającą księżyc pod stopami (Ap 12,1). Komentatorzy widzą w tej niewieście Najświętszą Maryję Pannę [Św. Augustyn, Tract. de Symbolo od Catechumenos, lib. 4, cap. 1; św. Bernard, Sermo super „Signum magnum”, n. 3].

"Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny" 264/273 Św Ludwik Grignion de Montfort : Wysłużywszy zaś sobie przez wierność ową łaskę niezwykłą, niech z upodobaniem trwają w przepięknym wnętrzu Maryi, niech w nim spokojnie odpoczywają, niech ufnie szukają w nim oparcia i bezpiecznego ukrycia, niech się w nim pogrążą całkowicie, by w dziewiczym łonie Maryi dusza mogła: zostać ukształtowana w Chrystusie, a Chrystus w Niej. Bowiem Ojcowie Kościoła zwą łono Maryi przybytkiem Bożych tajemnic, w którym Jezus Chrystus i wszyscy wybrani ukształtowani zostali [Ap 12,2]. Człowiek i człowiek narodził się z Niej (Ps 87,5).

"Bóg Przemawia do Duszy" - Justyna Klotz - JEZUS : Niechaj zabrzmi na wieki: AVE MARIA!... Wasza Matka jest królową! Ona to zrodziła was pod krzyżem (J 19,27; Ap 12,2) i odnalazła w świątyni poprzez swe dziecię. Jej serce rozpromienia się miłością, gdy dusza ludzka zbliża się do niej.

Jan Paweł II : Kierujemy nasz wzrok ku Matce Odkupiciela, ku Niewieście z Apokalipsy św. Jana, ku "Niewieście obleczonej w słońce" (Ap 12,1), w której widzimy Ciebie, promieniującą światłem, które oświeca ciemne i niebezpiczne etapy dróg ludzkich na ziemi.

Paweł VI : Najświętsza Maryja Panna nadal spełnia w niebie swą macierzyńską rolę wobec członków Ciała Chrystusowego, współdziałając w ich narodzeniu [Ap 12,2] i rozwoju życia łaski w duszach odkupionych.

"Lumen gentium" 61: Maryja nie tylko wychowuje, karmi [Iz 66,11], ale także poczyna i rodzi [Ap 12,2] swoje dzieci duchowe. Także dla nich powtarza się dziewicze narodzenie, podobnie jak dokonało się narodzenie Jezusa: z Maryi, za sprawą Ducha Świętego. Maryja jest dla nas Matką w porządku łaski.


ANIOŁ: Ap 20,1 - Ml 3,1
ZWYCIĘŻCZYNI SZATANA: Ap 20,1-3 - Rdz 3,15; Jdt 13,18

Ap 20:1-3 (MARYJA - ANIOŁ, KTÓRY ZWIĄŻE SZATANA ŁAŃCUCHEM RÓŻAŃCA)
1. Potem ujrzałem anioła, zstępującego z nieba, który miał klucz od Czeluści i wielki łańcuch w ręce.
2. I pochwycił Smoka, Węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat.
3. I wtrącił go do Czeluści, i zamknął, i pieczęć nad nim położył, by już nie zwodził narodów, aż tysiąc lat się dopełni. A potem ma być na krótki czas uwolniony.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 275h,r-t Maryja : Pycha szatana zostanie znowu pokonana przez pokorę małych [Jdt 9,11]. Czerwony Smok poczuje się ostatecznie upokorzony i pokonany, kiedy go zwiążę [Ap 20,1-3]. Nie posłużę się w tym celu grubym łańcuchem, lecz słabym sznurkiem – Różańcem Świętym.(...) Wasza Niebieska Mama [Jn 19,27; Ap 12,17] prosi was dziś o używanie Różańca Świętego – najskuteczniejszej broni [Ap 20,1] do walki w wielkiej bitwie [Ap 12,17; Rdz 3,15], pod wodzą Niewiasty obleczonej w słońce [Ap 12,1]. Przyjmijcie Moje zaproszenie i mnóżcie wasze Wieczerniki modlitwy [Dz 1,14] i braterstwa. Poświęcajcie się [Pnp 8,6] Mojemu Niepokalanemu Sercu, odmawiajcie często Różaniec. Wtedy potężny czerwony Smok zostanie całkowicie związany tym łańcuchem [Ap 20,1-3] i zakres jego działania będzie się coraz bardziej zmniejszał. Na końcu, bezsilny, zostanie całkowicie unieszkodliwiony. Wtedy wszystkim ukaże się cud tryumfu Niepokalanego Serca [Ap 20,1-3; Ap 11,11; Rdz 3,15].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 363c Maryja : Jestem Jutrzenką [Pnp 6,10] ukazującą się coraz wyraźniej i jaśniej. Jestem Matką-Dziewicą [Mt 1,23] przynoszącą pomoc i zbawienie wszystkim narodom świata. Jestem drogą [Syr 24,18; Prz 8,35] otwartą na chwalebny tryumf Chrystusa. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1]. Mam właśnie zadziałać w nadzwyczajny sposób, aby związać czerwonego Smoka i wrzucić go w przepaść [Ap 20,1-3] – do jego królestwa ciemności i śmierci. Widząc to, co tu się dzieje, cały Kościół powinien teraz zrozumieć, że obecność Matki [Jn 19,27; Ap 12,17] jest konieczna dla jego powszechnej odnowy.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 365h Maryja : Nadszedł już czas, w którym Ja, Niewiasta przyobleczona w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10], zwyciężę czerwonego Smoka. Zwiążę go łańcuchem i wrzucę do piekła [Ap 20,1-3], tak że już nie będzie mógł szkodzić ziemi, która zostanie zupełnie przemieniona w nowy ziemski Raj – dla doskonałego uwielbienia Przenajświętszej Trójcy.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 414c Maryja : Jestem także ukazana jako Niewiasta obleczona w słońce [Ap 12,1; Pnp 6,10], która ma za zadanie walczyć z czerwonym Smokiem i jego potężną armią, zwyciężyć go, związać [Ap 20,1-3] i wtrącić do jego królestwa śmierci, aby na świecie mógł panować tylko Chrystus.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 431f Maryja : – Straszna jestem jak zbrojne zastępy gotowe do boju [Pnp 6,10], gdyż zadanie, jakie zostało Mi powierzone przez Pana, polega na zwyciężeniu szatana, zmiażdżeniu głowy starodawnego węża [Rdz 3,15], związaniu łańcuchem ogromnego Smoka i wrzuceniu go w otchłań ognia [Ap 20,1-3]. Mam walczyć i pokonać tego, który sprzeciwia się Chrystusowi, to znaczy Antychrysta, aby przygotować drugie Przyjście Jezusa [Ml 3,1]. Ustanowi On wśród was Swoje Chwalebne Królestwo.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 458g-i Maryja : Ja jestem wielkim znakiem zwycięstwa [Ap 12,1]. Jestem Niewiastą zwycięską [Rdz 3,15; Jdt 13,18]. Na koniec władza szatana zostanie zniszczona i sama zwiążę go Moim łańcuchem [Ap 20,1-3], i zamknę w jego królestwie śmierci i wiecznej udręki, skąd nie będzie już mógł wyjść. Na świecie panować będzie jedyny Zwycięzca grzechu i śmierci, Król całego stworzonego wszechświata – Jezus Chrystus.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 479b-p Maryja : Czcicie Mnie jako Dziewicę [Mt 1,23] Różańca Świętego. Różaniec jest Moją modlitwą. Jest to modlitwa, o którą przyszłam was prosić z Nieba. Chodzi o broń, jakiej powinniście używać w tych czasach wielkiej bitwy [Ap 12,17]. Broń ta jest znakiem Mego zwycięstwa. Moje zwycięstwo dokona się, gdy szatan – wraz ze swoją potężną armią wszystkich duchów piekielnych – zostanie zamknięty w swym królestwie ciemności i śmierci. Nie będzie już mógł stamtąd wyjść, aby szkodzić światu. Dlatego też zstąpi z Nieba Anioł, któremu zostanie dany klucz do Czeluści i łańcuch [Ap 20,1]. Zwiąże on wielkiego Smoka, starodawnego węża, szatana [Ap 20,2], i wszystkich jego popleczników. Anioł jest Duchem, którego Bóg wysyła w celu wypełnienia szczególnej misji. Ja jestem Królową Aniołów. Plan odnoszący się do Mnie obejmuje także to, że jestem wysłana przez Pana, aby zrealizować największe i najważniejsze zadanie: zwyciężyć szatana. Już od początku jestem przedstawiana jako nieprzyjaciółka węża, która z nim walczy i w końcu zmiażdży mu głowę. «Położę nieprzyjaźń między ciebie a Niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej. Ono zmiażdży ci głowę, a ty czyhać będziesz na jego piętę.»[Rdz 3,15] Moim potomstwem jest Chrystus. On was odkupił i wyzwolił z niewoli grzechu. W Nim też dokona się Moje całkowite zwycięstwo. Został Mi powierzony klucz [Ap 20,1], którym można otwierać i zamykać bramy Czeluści [Ap 20,3]. Klucz jest znakiem władzy posiadanej przez kogoś, kto jest panem i właścicielem jakiegoś miejsca. W tym sensie Posiadającym klucz stworzenia jest jedynie Wcielone Słowo, ponieważ przez Nie wszystko się stało. Jezus Chrystus jest Panem i Królem całego wszechświata, to znaczy – Nieba, Ziemi i Czeluści. Jedynie Mój Syn posiada klucz Czeluści. On Sam jest tym Kluczem Dawida, który otwiera i nikt nie może zamknąć, który zamyka i nikt nie może otworzyć. Jezus przekazuje Mi ten klucz [Ap 20,1] symbolizujący Jego Boską władzę. Mnie bowiem – Jego Matce i Pośredniczce pomiędzy wami a Moim Synem [Jn 2,1-11] – zostało powierzone zadanie zwyciężenia szatana i całej jego potężnej armii zła [Rdz 3,15]. Tym właśnie kluczem [Ap 20,1] mogę otworzyć i zamknąć bramę Czeluści [Ap 20,3]. Łańcuch [Ap 20,1], którym ma być związany Smok [Ap 20,2], jest utworzony z modlitwy zanoszonej ze Mną i przeze Mnie [Dz 1,14]. Tą modlitwą jest Różaniec Święty. Pierwszym celem zastosowania łańcucha jest ograniczenie działania [Ap 20,2], a następnie uwięzienie [Ap 20,3] i w końcu udaremnienie wszelkiej działalności tego, kto zostanie nim związany.
– Łańcuch Różańca Świętego [Ap 20,1] ma przede wszystkim ograniczyć działania Mojego przeciwnika [Ap 20,2]. Każdy odmawiany ze Mną Różaniec ogranicza działanie szatana [Ap 20,2], broni dusze przed jego złym wpływem i udziela większej siły dobru, aby rozszerzało się w życiu wielu Moich dzieci [Jn 19,26; Ap 12,17].
– Skutkiem odmawiania Różańca Świętego jest także uwięzienie szatana [Ap 20,3], to znaczy uniemożliwianie mu działania, zmniejszanie i coraz większe osłabianie siły jego diabelskiej władzy. Dobrze odmawiany Różaniec zadaje potężny cios potędze zła i powoduje zawalenie się części jego królestwa.
– Łańcuch Różańca [Ap 20,1] czyni szatana zupełnie nieszkodliwym. Jego wielka władza właśnie się kończy. Wszystkie złe duchy zostaną strącone do jeziora ognia i siarki [Ap 20,10]. Zamknę jego bramy kluczem [Ap 20,1] Mocy Chrystusa i dzięki temu nie będą już mogły wychodzić na świat, by szkodzić duszom.
Teraz rozumiecie, najmilsi synowie, dlaczego w tych ostatnich czasach walki [Ap 12,17; Rdz 3,15] pomiędzy Mną, Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1], a wielkim Smokiem, powołuję was do mnożenia wszędzie Wieczerników modlitwy [Dz 1,14]. Wzywam do odmawiania w nich Różańca Świętego, rozmyślania nad Moimi słowami i do waszego poświęcenia się [Pnp 8,6] Memu Niepokalanemu Sercu. Przez to dajecie Niebieskiej Mamie [Jn 19,27; Ap 12,17] możliwość działania w celu związania szatana łańcuchem [Ap 20,1-2]. Dzięki temu będę mogła wypełnić Moje zadanie i zmiażdżyć mu głowę [Rdz 3,15], to znaczy pokonać go na zawsze, zamykając go w jego czeluści ognia i siarki [Ap 20,10]. Skromny i delikatny sznurek Różańca Świętego tworzy silny łańcuch [Ap 20,1]. Dzięki niemu uczynię Moim więźniem mrocznego władcę tego świata [Ap 20,2-3], nieprzyjaciela Boga i Jego wiernych sług. W ten sposób pycha szatana zostanie na nowo pokonana mocą małych, pokornych i ubogich [Jdt 9,9-12]. Dziś zapowiadam wam bliskość Mojego wielkiego zwycięstwa [Ap 20,1-3; Ap 11,11; Rdz 3,15], które zapewni wam wyzwolenie. Udzielam wam pociechy Mojej matczynej [Jn 19,27; Ap 12,17] obecności między wami i błogosławię wam.

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 483r-s Maryja : W tych ostatnich czasach walka z szatanem [Ap 12,17] i jego potężną armią [Rdz 3,15], złożoną ze wszystkich złych duchów, stała się ostrzejsza i bardziej krwawa, ponieważ żyjecie pod ciężkim jarzmem jego powszechnego panowania. Rozumiecie więc, jak bardzo zależy Mi na związaniu łańcuchem wielkiego Smoka [Ap 20,1-3] i wrzuceniu go do jeziora ognia [Ap 20,10], skąd nie będzie już mógł wyjść, aby szkodzić światu. Jestem Niewiastą obleczoną w słońce [Ap 12,1], Zwycięzczynią szatana [Ap 20,1-3; Rdz 3,15].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 507h-i Maryja : W obecnych latach szatan panuje pewny swego zwycięstwa, jednak są to również lata Mojego tryumfu. W miarę jak będziecie wchodzić w decydujące momenty bitwy [Ap 12,17], Moje światło [Ap 12,1] będzie się stawać coraz silniejsze [Pnp 6,10; Tb 13,13]. Zwycięstwo będzie na koniec należało do waszej Niepokalanej [Pnp 4,7; 5,2; 6,9] Mamy [Jn 19,27; Ap 12,17], która Swymi dziewiczymi [Mt 1,23] stopami zmiażdży głowę węża [Rdz 3,15], a Swoimi rękoma zwiąże wielkiego Smoka [Ap 20,1-2]. Stanie się on przez to bezsilny i nie będzie mógł już szkodzić w świecie [Ap 20,3]. Ludzkość i Kościół poznają nową epokę. Oczekujecie jej obecnie z ufnością i na modlitwie [Ba 4,20-22], w cierpieniu i z nadzieją [Syr 24,18]. Od dziś będziecie widzieć, że Moje światło – jak ukazująca się jutrzenka [Pnp 6,10] – będzie stawać się coraz silniejsze, aż okryje całą ziemię [Tb 13,13], gotową już do otwarcia się na nowy dzień. Rozpocznie się on tryumfem Mojego Niepokalanego Serca w świecie [Ap 20,1-3; Ap 11,11; Rdz 3,15].

"Do Kapłanów umiłowanych synów Matki Bożej" 528h Maryja : Święty Michał będzie interweniował szczególnie w tym celu, by pokonać starodawnego nieprzyjaciela, Lucyfera, który w ostatniej godzinie ukaże się z całą mroczną potęgą Antychrysta. Św. Michał ma za zadanie walczyć z nim [Ap 12,7], pokonać, zmiażdżyć go w jego królestwie ciemności i ognia. On ofiarowuje waszej Niebieskiej Mamie łańcuch [Ap 20,1], którym go zwiążę [Ap 20,2], i klucz [Ap 20,1] do zamykania bram Czeluści, z której nie będzie już mógł wyjść, aby szkodzić światu [Ap 20,3].




Artykuł jest w ciągłej budowie. Użyte wersety są z IV wydania Biblii Tysiąclecia. Ostatnia aktualizacja: 16.2.2013r

OZNACZENIA WERSETÓW:
[Ap 12,1] - redakcyjne,
(Ap 12,1) - od Proroka,

OZNACZENIA PRZYSPISÓW NUMERYCZNYCH:
/1/ - redakcyjne,
[12] - od Proroka,

ZNAKI SPECJALNE W PRZYPISACH:
+ - oznacza że wersety są powiązane np [Pnp 8,5+2,3] czyli aby zrozumieć pierwszy należy przeczytać drugi

Jeżeli danego przypisu z tego artykułu nie ma w wersji elektronicznej (patrz linki) to znajdziecie go w Książce danego objawienia.
Piszcie do mnie jeżeli znacie inne wersety Biblijne o Maryi lub nawiązujące symboliką do Maryi, interesują mnie głównie wersety poparte objawieniami Jezusa i Maryi przez Proroka, lub poparte przez Papieża w jakimś z jego dokumentów, posiłkowo pisma świętych i błogosławionych.
E-Mail : jan.antoni@duchprawdy.com

www.duchprawdy.com

Valid HTML 4.01 Transitional Poprawny CSS!