Orędzia Matki Bożej i Jezusa - Adam Człowiek 2012r

[157 – 218]

KOREKTA, ADJUSTACJA TEOLOGICZNA i KOMENTARZ:

Ks. Adam Skwarczyński, pseudonim: Ks. JERZY NEMO

 

[157] 1 stycznia 2012

Aniol Stróż Polski

Niewiasta obleczona w słońce a Nowa Pięćdziesiątnica. 

“W tym czasie walki Bóg ukazuje Mnie już nie tylko jako Dziewicę z Nazaretu, pokorną służebnicę Pańską, lecz jako zwycięską Niewiastę obleczoną w słońce.”

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz człowiecze. 
Moje kochane dzieci, przychodzę do was na początku nowego roku waszego czasu, aby umocnić was przede wszystkim w waszej wierze oraz wezwać do czujności i modlitwy.
Mówię wszystkim Moim dzieciom, a w szczególności dzieciom świętej Matki Kościoła, że potrzeba nawrócenia nie może się ograniczać tylko do potępienia zła, lecz także do podejmowania czynów pokuty i zadośćuczynienia. Wszyscy musicie spojrzeć na ducha Ewangelii, pamiętając o słowach Mojego Boskiego Syna, który nie przyszedł na ziemię, aby świat potępić, lecz aby go zbawić. Jakże często Moje dzieci zapominają o tym, i dlatego ulegają zwątpieniu. Większość Moich umiłowanych synów kapłanów nie wzywa wiernych do pokuty, ponieważ sami jej nie praktykują. 
Jako Matka Boga – Naczynie napełnione Duchem Świętym – wzywam was wszystkich, Moje umiłowane dzieci, abyście z całą żarliwością i z pełnym zaangażowaniem odkrywali obecność Ducha Świętego, który ujawnia grzech, mówi prawdę o nieprawości i porusza ludzkie serca. Kościół i cała ludzkość potrzebują ukazania w pełni działania Ducha Świętego, aby przygotować się na objawienie Chwały Mojego Boskiego Syna. Świat potrzebuje odkrycia na nowo ducha Ewangelii, ponieważ odchodzi od drogi życia zawartą w niej prawdą.
Moje ziemskie dzieci zatraciły ducha walki, ducha świadectwa, przez co nie zmieniają już świata, lecz niestety świat zmienia ich. Są zbyt pochłonięci światem, ulegają coraz większym pokusom i w ten sposób zagłuszają natchnienia Ducha Świętego.
Pamiętajcie, Moje kochane dzieci, że prawdziwa odnowa powinna zacząć się w waszych sercach. Bez modlitwy, pokuty i oddania czci należnej Bogu nie będziecie w stanie odróżnić dobra od zła i nie będziecie mieć tyle wiary, by przyjąć moc Ducha Świętego do dawania świadectwa wszędzie tam, gdzie wymaga tego umiłowanie prawdy. Musicie zatem, Moje kochane dzieci, oczyszczać wasze serca, ponieważ, niestety, wiele Moich dzieci wielbi Boga tylko wargami, gdyż oczekują tylko tego co zewnętrzne. W trwaniu na modlitwie, w pokucie i zadośćuczynieniu powinien również cały Kościół wzywać Ducha Świętego. Odnowa, tak bardzo wyczekiwana przez całe stworzenie, nie rodzi się z litery prawa, lecz pochodzi od Ducha Świętego.
Moje kochane dzieci, pierwsze Zesłanie Ducha Świętego dokonało się w Wieczerniku: Duch Święty zstąpił na Apostołów, aby pozostać z Kościołem i w Kościele, który dzięki swojej misji jest obecny w świecie. Nowa Pięćdziesiątnica dokonuje się w wieczerniku Mojego Niepokalanego Serca, do którego zapraszam wszystkie ludy i narody. W tym wydarzeniu ukazuje się zapowiedziany Tryumf Mojego Niepokalanego Serca wobec narodów oraz poszczególnych dusz. 
Kochane dzieci, aby zrozumieć, dlaczego Mój Boski Syn objawił Kościołowi i całemu światu Tryumf Mojego Niepokalanego Serca oraz odnowienie ludzkości poprzez Nową Pięćdziesiątnicę właśnie w tym czasie, musicie być świadomi wielkiego odstępstwa i bezbożności. Bez pomocy Bożej, bez mocy działania Ducha Świętego nikt nie może wyznać swojej wiary – nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: Panem jest Jezus! Dzisiaj, kiedy narody wypierają się Mojego Boskiego Syna i nie dają Mu należnego miejsca jako Królowi, Duch Święty pośle ogień i światło poznania Prawdy. Jeśli narody mają odzyskać swoją tożsamość w jedności z Moim Boskim Synem i w pojednaniu z Bogiem, to musi na nie spaść oczyszczające światło Ducha Świętego, aby poznały pełnię Prawdy.
Moje kochane dzieci, Duch Święty zstąpił na mnie podczas Zwiastowania i sprawił, że Słowo stało się Ciałem. To Ciało powierzyłam Kościołowi. Po raz kolejny Duch Święty zstąpił na mnie podczas modlitwy wraz z apostołami i uczniami już w nowej sytuacji po zmartwychwstaniu Mojego Syna. Wraz z całym Kościołem rodzę każdego z was w bólach tak długo, aż ukształtuje się w was Chrystus, Mój Boski Syn. [Ga 4,19].
W tym czasie walki Bóg ukazuje Mnie już nie tylko jako Dziewicę z Nazaretu, pokorną służebnicę Pańską, lecz jako zwycięską Niewiastę obleczoną w słońce. Jako Matka Boga przynoszę wam światło zrozumienia nowego zesłania Ducha Świętego, który nie przychodzi z zewnątrz, lecz objawi się z pełniejszą mocą w Kościele i w całym stworzeniu. Duch Święty jest Darem który trwa i to właśnie wy, Moje kochane dzieci – dzięki Jego łasce – musicie otworzyć się i dać Mu nową możliwość działania w celu zerwania z grzechem i dla waszej odnowy. Duch Święty zawsze ukazywał swoją odnawiającą moc w Kościele poprzez swoją łaskę, lecz teraz okaże ją także w całym stworzeniu.
Moje kochane ziemskie dzieci, dziękujcie Bogu za to, że posyła Mnie do was. Wybrał Mnie na Matkę swojego Syna i okazał Mi wielkie Miłosierdzie. Ten gest Jego miłosiernej Ojcowskiej Miłości należy także do was, jeżeli chcecie pozostać Moimi dziećmi. Pamiętajcie, że w każdej sytuacji jestem pewna spełnienia Bożych obietnic jako MATKA, i w Mojej macierzyńskiej posłudze względem was okazuję Moją największą czułość i największe zaangażowanie.
Rozważajcie Moje słowa. Kocham was i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

KOMENTARZ: Mimo iż niektórzy teologowie (św. Maksymilian Kolbe, Sergiusz Bułgakov) widzieli w Maryi Oblubienicę i Nosicielkę Ducha Świętego, jednak chyba żaden z nich w sposób wyraźny nie łączył apokaliptycznej postaci Niewiasty ze „słońcem” Ducha Świętego, przyoblekającego Ją swoją światłością. Według Maryi (w niniejszym Jej orędziu) ta Janowa wizja ukazuje prawdę o Nowej Pięćdziesiątnicy, zbiegającej się w czasie z Tryumfem Niepokalanego Serca. To obraz Niewiasty Zwycięskiej, mimo iż rodzi nas Ona w bólach.

    Zanim Duch Święty odnowi i przemieni ludzkość, a wraz z nią całe stworzenie, już teraz pragnie dokonać swego dzieła przemiany w dzieciach Maryi, ukrytych w wieczerniku Jej Serca (jest to określenie charakterystyczne dla pouczeń Maryi, skierowanych do Kapłańskiego Ruchu Maryjnego). Muszą jednak one do tego Wieczernika wejść przez akt poświęcenia się Maryi – ludy, narody, poszczególne osoby. Z tego wynika, że nie wystarczy oddanie przez Papieża całego świata Niepokalanemu Sercu, lecz ma to być wolna decyzja każdego z osobna. Wejście do tego Wieczernika Maryjnego daje już dzisiaj udział w Trymfie Jej Serca. Nie chodzi tu jednak o sam akt zewnętrzny, lecz o prawdziwą odnowę. Oto jej zasady:

– uświadamianie sobie prawdy, że odpowiedzią Boga na obecny szczyt bezbożności i odstępstwa ma być nie odrzucenie ludzkości, lecz właśnie Nowa Pięćdziesiątnica,

– osobiste nawrócenie przez zerwanie z grzechem, czyny pokuty i zadośćuczynienia,

– żarliwe i pełne odkrywanie obecności Ducha Świętego w sobie,

– odkrycie na nowo ducha Ewangelii i życie wg niej,

– modlitwa i oddawanie czci należnej Bogu,

– łączenie się w tych praktykach z całym Kościołem,

– uznanie Jezusa za Króla i swego Pana.

    Nie są to wprawdzie zasady nowe i nam nieznane, lecz ich przypomnienie i wprowadzenie w życie właśnie teraz może dać nam udział w łaskach, otrzymanych przez Łucję z Fatimy, zapowiedzianych jej przez Maryję 13 maja 1917: „Bardzo cierpisz? Nie trać odwagi. Nie opuszczę cię nigdy. Moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która doprowadzi cię do Boga”.

 

[158] 4 stycznia 2012

Pierwsza Środa Miesiąca – misja św. Józefa dzisiaj

„Józef, który […] uczestniczył w pierwszym przyjściu Boskiego Syna na ziemię, tak samo będzie jak najbardziej obecny w objawieniu Chwały Mojego Boskiego Syna”.

Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu ukazała się w jasności Matka Boża, a obok Niej święty Józef. Matka Boża trzymała w ręku różaniec, natomiast Józef w ręku trzymał bazylikę św. Piotra w Rzymie. Był uśmiechnięty i spoglądał na Matkę Bożą, która spojrzała na mnie i powiedziała:

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, człowiecze.

Dzisiaj, w pierwszą środę miesiąca, poświęconą Mojemu małżonkowi Józefowi, przychodzę z polecenia Bożego do was, by zachęcić was do jeszcze większego nabożeństwa do niego. Pochyl swoją głowę i przyjmij błogosławieństwo +++.

Moje kochane dzieci, przychodzę dzisiaj do was z Józefem, opiekunem Mojego Boskiego Syna i Patronem Świętej Matki Kościoła. Ojciec Niebieski objawia przez Moje Niepokalane Serce wielką misję i opiekę Józefa, którego Bóg wybrał na ziemskiego przedstawiciela Jego ojcowskiej miłości.

Bez czystości serca i ducha nie można mówić o przemianie. Dzisiaj błędy i zepsucie dotknęły całego stworzenia: ciała, ducha, serca oraz duszy. To jest właśnie czas, kiedy Józef wychodzi z cienia, a Kościół i jego wierne dzieci odczują jego wielkie wstawiennictwo, pomoc i obronę. Gdy cała ludzkość stoi przed konfrontacją z siłami antychrysta; gdy Święta Matka Kościół doświadczana jest w swojej wytrwałości oraz w prawdzie; gdy Mój Boski Syn jest zagrożony przez współczesnych Herodów – nadchodzi czas Józefa, by bronić boskiej godności Syna Bożego.

Moje drogie dzieci, by zrozumieć tajemnicę i wielkość Józefa, trzeba rozważyć, jak Józef zamieniał słowa w czyny, przez co także i dzisiaj jego działanie staje się coraz bardziej widoczne, a wstawiennictwo coraz potężniejsze. Bóg pragnie przy końcu obecnego czasu ukazać wielkość i godność tego Patrona Kościoła Świętego.

Duch Święty wpierw objawił misję i zbawcze dzieło Syna Bożego, aby ludy i narody poznały zbawczy zamiar OJCA. Następnie Mój Boski Syn – w czasie, gdy bliskie jest objawienie się Jego Chwały – ukazuje Kościołowi i światu Moje Macierzyństwo oraz rolę Mojego Niepokalanego Serca jako znak zwycięstwa i tryumfu. Teraz Moje Serce ukazuje wam posłannictwo i potęgę Józefa, aby Święta Matka Kościół, podczas swojej próby, mogła doświadczyć Jego pomocy i ochrony.

Gdzie jest Boski Syn, tam znajdziecie Józefa oraz Mnie. Nie może zabraknąć Józefa także teraz, w chwili zagrożenia Kościoła.

To, co zostało nazwane „pełnią czasu”, to także cichy znak, mówiący o doświadczeniu wiary Mojego Oblubieńca. W tym wielkim momencie historii ludzkości Bóg powierzył Mi Józefa, a Ja zostałam jego małżonką. Ojciec Niebieski tak zaplanował, według następstwa czasu, aby Józef nie uczestniczył w ziemski sposób w publicznej misji Mojego Boskiego Syna, aby objawiło się dzieło SYNA, a następnie Moje posłannictwo wobec Kościoła, ludzkości i całego stworzenia. Ten zamysł Boży ukazuje wam, jak bardzo powinniście czcić Józefa i uczyć się od niego świadectwa wiary, wypływającej z nadziei. Józef ujrzał zbawienie i opiekował się naszą Rodziną w sposób doskonały.

Teraz, kiedy zbliża się „pełnia czasu”, zadaniem Józefa jest obrona Kościoła oraz ukazanie drogi wiary. Właśnie On uczy każdego z was, że nie trzeba dużo mówić, aby stać się prawdziwym i autentycznym naśladowcą Mojego Boskiego Syna. Wypowiedziane przeze mnie Fiat jest odpowiedzią wiary i świadectwem dla wszystkich pokoleń, które nazywają mnie „błogosławioną”, natomiast fiat Józefa jest niepisanym świadectwem wiary, która – poddana próbie – jest łaską pochodzącą od Boga.

Orędownictwo Józefa jest nieustannie potrzebne Kościołowi, ale i wszystkim naszym dzieciom, gdyż teraz także Kościół potrzebuje świadectwa. W tym przełomowym czasie już samo głoszenie Ewangelii nie wystarcza, bo jak sami widzicie, Moje kochane dzieci, narody wypierają się jej świadomie i odrzucają jej treść. Ewangelia wymaga od was również świadectwa waszego życia. Jedynie Bóg, któremu Kościół ma wiernie służyć, odpowiada najgłębszym pragnieniom serca człowieka i oczekuje odpowiedzi. Dlatego prawda o Józefie ukazuje jego świadectwo, ponieważ On wskazuje na swojego przybranego Syna – Jezusa Chrystusa.

Czas działania Józefa nadszedł, Moje dzieci! Nie wystarczy tylko i wyłącznie mówić o Józefie, lecz – jeśli chcecie uzyskać jego pomoc dla całego Kościoła i dla siebie – musicie go naśladować. Pod wpływem działania Ducha Świętego Mój dziewiczy małżonek pokonał wszelkie wątpliwości i dał się prowadzić. Nikt inny tak nie poznał wewnętrznej tajemnicy Mojego niepokalanego poczęcia, zwiastowania oraz narodzenia Boskiego Syna z Mojego ciała, jak Józef. Dlatego jest on tym, który ma moc wyproszenia łaski rozeznania, gotowości w wypełnianiu woli Bożej oraz posłuszeństwa – tak bardzo potrzebnych Kościołowi oraz całemu ludowi Bożemu w tym decydującym starciu z siłami zła. Mój Józef przeszedł swoją „ciemną noc” i zdecydowanie pełnił Wolę Bożą.

Moje kochane dzieci, jakże często wezwania papieży do ożywienia nabożeństwa do Mojego świętego Oblubieńca zostały stłumione! Szatan nie tylko obawia się Mnie jako jego pogromczyni, lecz z równym przerażeniem obawia się Józefa. Dlatego czyni wszystko, aby umniejszyć jego rolę i osłabić nabożeństwo do niego w Kościele i w sercach wiernych. Józef został ogłoszony patronem walki przeciwko bezbożnym i wrogim Kościołowi ideologiom [komunizmowi – przez Piusa XI] – ale kto o tym dzisiaj pamięta?!

Bądźcie jednak spokojni, ponieważ Bóg zarezerwował dla Józefa ten właśnie czas walki i obrony. Skoro żywił, bronił i ochraniał Boskiego Syna na ziemi – tego samego, który oddał swoje Ciało i przelał swoją Krew dla odkupienia i zbawienia świata, a którego Ciało wy przyjmujecie – to będzie stawał w obronie Mistycznego Ciała i wszystkich tych, którzy pozostaną wierni do końca! On wspiera także Mnie we wszystkim.

Zaangażujcie się, Moje kochane dzieci, w szerzenie nabożeństwa do Józefa, Opiekuna Kościoła Świętego. Wzywajcie jego pomocy i naśladujcie Go. Oprócz Miłości do Jezusa i do Mnie, umiłowania woli Bożej i sprawiedliwości, możecie złożyć świadectwo czynem, opartym na trzech słowach [Anioła]: „Nie lękaj się”, „Wstań”, „Weź dziecię”. W ten sposób dacie żywe świadectwo waszej wiary. Bądźcie odważni, nie obawiajcie się niczego, poświęćcie się Przeczystemu Sercu Mojego Oblubieńca. Powstańcie, by z odwagą przemieniać wasze życie w prawdzie i w sprawiedliwości. Brońcie godności Boskiego Syna i oddajcie Mu należną cześć, chwałę i uwielbienie.

Mój Przeczysty Oblubieniec towarzyszy Mojemu Synowi i Mnie w ucieczce na pustynię, podobnie jak podczas ucieczki do Egiptu, by tam znaleźć schronienie ze względu na Boskiego Syna. Józef jest wraz z Kościołem podczas jego próby i uczy was, jak być prawdziwymi uczniami Jezusa oraz dziećmi Bożymi. Przez wasze prawdziwe nabożeństwo do Mojego Oblubieńca, oddanie się w Jego Opiekę, możecie sami zauważyć, że przemiana duchowa i odnowa oblicza ziemi jest możliwa, a świat może stać się sprawiedliwy, pojednany z Bogiem i obdarzony pokojem. Józef, który był – podobnie jak Ja – pomostem między Starym i Nowym Przymierzem – uczestniczył w pierwszym przyjściu Boskiego Syna na ziemię – tak samo będzie jak najbardziej obecny w objawieniu Chwały Mojego Boskiego Syna. Usuwając się w cień w duchu ofiary, stał się w pełni dyspozycyjny dla Bożych planów odnowienia ludzkości i ukazania pełni chwały Kościoła. W zawierzeniu Józefa Bożemu prowadzeniu wy sami możecie odnaleźć swoje powołanie i wraz z nim stanąć w obronie Mojego Boskiego Syna, jak również w obronie Świętej Matki Kościoła.

Kochajcie Józefa! Błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

[159] 6 stycznia 2012

Wezwanie do życia Ewangelią, modlitwy, przemiany serca, zadośćuczynienia – w miejsce uganiania się za „orędziami”.

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Słuchaj uważnie i pisz, człowiecze.    Moje kochane ziemskie dzieci! Noście w sobie światło i dajcie się prowadzić przez Światło, które rozprasza ciemności. Całe stworzenie ogarnięte ciemnością wyczekuje z utęsknieniem ukazania się Światłości.

    Przed pierwszym przyjściem Mojego Boskiego Syna świat pogrążony był w ciemności. Światłość przyszła na świat, lecz świat Jej nie przyjął, dlatego ponownie pogrążył się w ciemności. Człowiek stał się niewolnikiem ciemności. Jeśli ludy i narody chcą wejść do Królestwa Ojca, to muszą przyjąć Królewskie panowanie Syna, gdyż On jest Bramą. Dlatego, Moje kochane dzieci, Mój Boski Syn jest Królem dla tych narodów i poszczególnych dusz, które są z prawdy i słuchają Jego głosu. Światło Jego objawienia ukazuje pełnię Jego najwyższej władzy nad tymi, którzy chcą do Niego należeć.  
 Oczywiście, Moje kochane dzieci, całe stworzenie należy do Mojego Boskiego Syna w całej pełni, jednakże Jego Dobroć i Miłość sprawiają, że przyjmuje On od was dary, które i tak do Niego należą. Przecież każdy z was, jak również całe narody, mogą także dzisiaj ofiarować Mojemu Synowi prawdziwy hołd jako Królowi, który oczekuje zadośćuczynienia i wynagrodzenia.  Narody odeszły od źródła Ewangelii, zostały skuszone przez bestię i odwróciły się od Kościoła Mojego Boskiego Syna oraz pierwotnego porządku – okryły się pogaństwem, które sprowadziło na nie ciemność. Nie opromienia ich już światło prawdziwej wiary. Dlatego słyszą teraz słowa ostrzeżenia, które wypowiada do nich Mój Boski Syn: „Dlaczego Mnie prześladujecie?” Lecz te narody mogą otrzymać nowe imię, które przywróci im prawdziwą tożsamość i odrodzenie z przebitego boku, gdyż Najdroższa Krew Mojego Syna została przelana dla pojednania. Narody, które oddadzą hołd Mojemu Boskiemu Synowi jako Królowi, otrzymają światło poznania Jego Królestwa. 
   Moje kochane dzieci, często rozważajcie Moje słowa. Proście Ducha Świętego, którego światła potrzebujecie, by przyjąć tajemnice królewskiego panowania Mojego Syna. Nie szukajcie w Moich słowach sensacji, lecz przyjmujcie je jako zachętę do waszej wewnętrznej, duchowej przemiany. Pamiętajcie, że poprzez czytanie orędzi nie dajecie jeszcze pełnego świadectwa, lecz poprzez uczynki płynące z wiary i przez wypełnianie Słowa Bożego. Moje słowa są dla was pomocą, abyście z większym zaangażowaniem odczytywali Ewangelię, a poprzez wasze uczynki potwierdzili, że znacie posłannictwo Mojego Syna. Ojciec Niebieski posyła Mnie do was, abym przygotowała was na nadchodzące wydarzenia i otwiera dla was Moje Niepokalane Serce, które jest schronieniem i ratunkiem. 
   W Bożym Planie zbawienie przyszło przeze Mnie, ponieważ dałam światu Zbawiciela, jak też przez Kościół, który otrzymał wszelkie środki oraz pełnomocnictwo do zbawienia. Dlatego wzywam was do obrony Kościoła, abyście dali prawdziwe świadectwo waszej wiary i umacniali go poprzez wasze czyny. Duch Święty daje wam nowe oczy, abyście mogli przejrzeć, daje wam nowe serce, abyście kochali. 
    Nie możecie całej winy zrzucać na Moich synów biskupów. Musicie pamiętać, że wielu z nich ogarnęła także ciemność i znaleźli się pod wpływem [ducha] tego świata. Czyż Bóg nie uczynił upartym serca faraona, by w ten sposób utwierdzić swój lud w wierze?! Czy nie zamknął serc faryzeuszy, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu?! Taka jest walka, w pośród której macie okazję wzrastać w wytrwałości, dając się prowadzić Opatrzności Bożej. Postępujcie według prawa serca, a nie litery. Gniew i osąd pozostawcie Bogu, który zna serca i zamiary.    Moje kochane dzieci, Duch Święty działa teraz poprzez widzialne znaki, wzbudza ducha proroctwa pośród dzieci Bożych. Musicie jednak pamiętać, że macie być czujni i roztropni. Moje słowa, matczyne wezwania do was, mają przede wszystkim skierować wasze myśli, wasze uczucia do życia Ewangelią, która została powierzona Kościołowi. Szatan jest tym, który dzieli i chce wprowadzić w was zamieszanie. Nie ufajcie wszystkim tym, którzy nazywają się „prorokami”, bo jeśli służą tylko ludziom, to nie mają w sobie Ducha Bożego. Szatan potrafi nawet tak zająć wasz czas, [pobudzając was] do poszukiwania i czytania „orędzi”, że nie macie już czasu na modlitwę. Czytacie, a nie rozumiecie! Uważacie się za pobożnych, a nie troszczycie się o wewnętrzną przemianę serc. Kto nie przyjmuje Kościoła Mojego Boskiego Syna za Matkę, nie może nazywać Boga swoim Ojcem. 
    Proszę was, rozważajcie Moje słowa. Kocham was i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

[160] 8 stycznia 2012

Znaki Tryumfu Niepokalanego Serca

„Kościół zajaśnieje gorliwością jak Kościół czasów apostolskich. Dzisiaj otwieram Wieczernik Mojego Niepokalanego Serca, aby zgromadzić wierne dzieci, aby zgromadzić narody i przygotować je na objawienie Chwały Mojego Boskiego Syna, który chrzci Duchem i ogniem”.

W światłości ukazała się Matka Boża, ubrana w białą suknię oraz biały płaszcz ze złotymi oblamówkami. Oczami duszy zauważyłem Niepokalane Serce na Jej piersi, lecz tym razem nie było otoczone cierniami, lecz różami. Matka Boża położyła rękę na sercu i powiedziała:
MATKA BOŻA: Człowiecze, Moje dziecko, nie lękaj się. Chodź, ukażę ci tajemnicę Mojego Niepokalanego, pełnego macierzyńskiej miłości i współczucia, Serca.

Serce otworzyło się i zobaczyłem w Nim światło podobne do słońca, do którego prowadziła świetlista droga. Na tej drodze był Pan Jezus, który był pochylony i zamiast krzyża niósł na ramionach bazylikę św. Piotra w Rzymie. Po przeciwległej stronie tej drogi stali ludzie, którzy wymachiwali rękami i jakby coś krzyczeli. Kiedy Pan Jezus doszedł to światła, Jego postać została opromieniona światłem. Przemienił się cały w jasność, a z Bazyliki wyszły promienie światła. Tych krzyczących ludzi już nie było widać. Światło ponownie mnie ogarnęło, a Matka Boża znowu była przede mną. Otwarła teraz swoje ramiona i powiedziała:

MATKA BOŻA: Człowiecze, pisz z polecenia Bożego, aby Moje słowa przyniosły owoc dla świadectwa i umocnienia.

    Moje kochane ziemskie dzieci, a w szczególności dzieci Świętej Matki Kościoła! Dziękujcie Bogu, że przez chrzest zostaliście włączeni w Mistyczne Ciało Mojego Boskiego Syna, jak też za to, że otworzyła się dla was droga zbawienia poprzez sakramenty. Bądźcie wdzięczni, ponieważ zostaliście obmyci Krwią Baranka, przez co staliście się dziećmi Bożymi oraz dziedzicami obietnic Bożych. Jakże wiele Moich dzieci zapomina o tym tak ważnym sakramencie, który powinien wam przypominać o waszej godności dzieci Bożych. Wasz chrzest powinien wam nieustannie przypominać o potrzebie nawracania się. To sakrament wielkiej odpowiedzialności przed Bogiem.

    Moje Niepokalane Serce jest mieszkaniem Ducha Świętego, który przychodzi, by odnowić i przemienić oblicze ziemi. Dzisiaj wielu dyskutuje, czy można Mnie wzywać jako „Oblubienicę Ducha Świętego”. Oblubienica nie oznacza przecież ostatecznie małżonki. Duch Święty wypełnił Moje Niepokalane Serce całą swoją mocą i ukształtował Moje łono na przyjęcie Słowa Wcielonego – a to przecież nie znaczy, że Ojcem Boskiego Syna jest Duch Święty! ON wraz z Moim Boskim Synem zamieszkał w Moim Niepokalanym Sercu i teraz działa przeze Mnie, ponieważ w tym czasie Moje Serce jest Wieczernikiem, w którym gromadzę Moje dzieci i przygotowuję je na kolejną Pięćdziesiątnicę, która swym zasięgiem obejmie całe stworzenie. Jestem Niepokalaną Oblubienicą Ducha Świętego.

    Aby zrozumieć historię zbawienia, Moje kochane dzieci, musicie dobrze rozważać Słowo Boże, które trwa i jest niezmienne! To znaczy, że jest aktualne w każdym czasie. Im bardziej cała ludzkość przybliża się do objawienia pełni prawdy, tym bardziej Słowo Boże ukazuje swoją moc i bogactwo. To jest także działanie Ducha Świętego, który mówi poprzez znaki Moich orędzi. Słowo Boże jest ponad czasem i przestrzenią, ponieważ zostało wypowiedziane, zanim wszystko zostało stworzone. Dlatego ma ono swoje skutki także ponad czasem waszego ograniczonego rozumowania. Gdy Bóg stworzył świat, pobłogosławił swoje dzieło, bo widział, że było dobre, i stworzenie trwa, choć człowiek je niszczy poprzez swój grzech i bunt. Upadek Adama i Ewy rozciągnął się na całe stworzenie i ma skutek aż do Sądu Ostatecznego.
    Mój Boski Syn poprzez swoje słowo: „Wykonało się” pojednał świat z Ojcem, dokonał dzieła odkupienia oraz pokonał śmierć i szatana. Lecz skutek [Jego dzieła] nie został jeszcze ostatecznie objawiony. Skoro zapowiedziałam Tryumf Mojego Niepokalanego Serca, to musicie zrozumieć, że on już jest, lecz jeszcze się nie objawił, ponieważ tak wiele zależy od tego, jak wiele dzieci przyjmie łaskę nawrócenia. Teraz powinniście zrozumieć, dlaczego Ojciec w Niebie zna czas i miejsce wydarzeń, które zaplanował: ponieważ ON JEST TYM, KTÓRY JEST. Ogarnia czas w każdym momencie, chociaż sam jest poza czasem. Działanie szatana jest ograniczone czasem, ale jego potępienie jest wieczne. Podobnie wasze decyzje dokonują się w czasie, ale ich skutek decyduje o waszej wieczności.

    Moje kochane dzieci, jak widzicie, Mój Boski Syn [jako Głowa] dźwiga na swojej drodze krzyżowej swój Kościół [– Ciało Mistyczne], którego poszczególne członki nie zawsze były wierne do końca. Tajemnica Kościoła jest tajemnicą Mojego Boskiego Syna, który w swoim ciele cierpiał, został zdradzony, wyszydzony, lekceważony. I w tym ciele zmartwychwstał, został uwielbiony i wywyższony. Cierpienie i upokorzenie, które znosił dla uwielbienia Ojca i dla waszego zbawienia, zostało zawarte w odwiecznym planie nieskończonej Miłości Ojca. Jeśli zatem Mój Boski Syn jest Głową swojego Mistycznego Ciała, to Kościół musi przejść tę samą drogę – być wyszydzony, opluty, upokorzony i zlekceważony.

    To prześladowanie i ukrzyżowanie Mistycznego Ciała dokonuje się od zewnątrz oraz od wewnątrz. Członki tego Ciała są porozrywane, przez co cierpi całe Ciało. Szatan wszedł do wnętrza Kościoła wraz ze swoją przebiegłością i sprytem. Doprowadził nawet do korupcji [– poważnego upadku –] wiary. Biedny Wikariusz Mojego Boskiego Syna na ziemi…! Jeśli dobrze czytacie Moje słowa, zrozumiecie, co mam na myśli, Moje kochane dzieci!

    Lecz [i dla Mistycznego Ciała] w chwilę po opuszczeniu, w ciszy grobu, nadchodzi moment zmartwychwstania! Kościół zajaśnieje gorliwością jak Kościół czasów apostolskich. Dzisiaj otwieram Wieczernik Mojego Niepokalanego Serca, aby zgromadzić wierne dzieci, aby zgromadzić narody i przygotować je na objawienie Chwały Mojego Boskiego Syna, który chrzci Duchem i ogniem. Dzieci Kościoła i narody otrzymały chrzest z wody w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego (wypowiadając te słowa Matka Boża skłoniła głowę). Ten sam Duch rzuci oczyszczający ogień Boskiej Miłości na ziemię, by odnowić jej oblicze, oczyścić je i przemienić, przywracając pierwotny porządek rzeczy.

    Taki Chrzest jest wydarzeniem, które dokonuje się przez nawrócenie i wewnętrzną przemianę. Dopóki w ludzkich sercach trwa walka pomiędzy duchem i ciałem, tak długo kształtuje się obraz Chrystusa w was. Zostaliście wszczepieni jak latorośl w Jego pień poprzez chrzest z wody, lecz Boski Syn objawi się w was w całej swojej pełni poprzez chrzest ognia, który oczyści was, przemieni i ukaże w was [obraz] nowego człowieka.

    Tylko grzech i zła wola wyklucza z Królestwa Mojego Boskiego Syna. Kto szuka prawdy i szczerze tęskni za Królestwem, przyjmuje natchnienia oraz trwa w łasce Ducha Świętego, ten z pewnością „odrodzi” swojego ducha na nowo poprzez Chrzest Duchem i ogniem. Moje Niepokalane Serce wprowadza was w ten oczyszczający ogień – i to także jest znak Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca.

    Kocham was, Moje dzieci! Rozważajcie Moje słowa, a Ja wam błogosławię w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

 

[161] 23 stycznia 2012

„Obietnica Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca już teraz powinna was skłaniać do wewnętrznej przemiany”

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, człowiecze
    Moje kochane dzieci, pozdrawiam was i przytulam do Mojego Niepokalanego Serca. Tak bardzo was kocham i pragnę, abyście podążali w prawdzie i przemieniali wasze życie w taki sposób, aby zjednoczyć się z Moim Boskim Synem.
    Teraz poznajecie „po części”, bo jeszcze nie objawiła się w was pełnia stworzenia. Całe stworzenie z tęsknotą oczekuje przemiany i odnowy, ponieważ jego przeznaczeniem jest doskonałość pierwotnego porządku. Teraz jesteście świadkami, kiedy rzeczywista obecność Mojego Boskiego Syna jest ukryta pod postacią Chleba – lecz On jest prawdziwy i obecny pośród swojego stworzenia, tak jak obiecał. Mój Syn jest obecny w swoim Kościele, chociaż jest biczowany i lekceważony. 

Świat, który uległ pokusie szatana, powtarza za nim słowa: „Nie będę służył!” Tak rodzi się coraz większy bunt stworzenia przeciwko swojemu Stworzycielowi, Zbawicielowi i Królowi. Szatan wmówił człowiekowi, że przed Majestatem Boga nie trzeba klękać, bo wystarczy mieć serce czyste. Lecz zrozumcie, że serce czyste to serce nowe według obietnicy Boga, i właśnie takie serce, po rozpoznaniu prawdy, każe upaść na kolana przed Bogiem. Czyż wezwaniem proroków do nawrócenia Izraela nie było wezwanie do uwielbienia, upadku na twarz i zginania kolan przed Panem, który ich stworzył?
Każdy, kto prosił Mojego Boskiego Syna o uwolnienie, o zdrowie, padał na kolana przed Nim i został wysłuchany. Jakże wielkie i prawdziwe świadectwo dał Piotr, padając na kolana przed Moim Synem, kiedy wyznał swój grzech. A potem, gdy sam prosił o uzdrowienie Tabity, wpierw ukląkł i prosił o łaskę dla niej.
Wielu spoglądało na Mojego Syna, widziało Jego cuda i łaski, a jednak nie rozpoznało w Nim Boga. Widzicie, Moje kochane dzieci, jak [dzisiaj] zasłona ciemności zakryła serca wielu, którzy nie rozpoznają i nie adorują obecności Boga w Kościele.
Wy, Moje dzieci, jeśli pragniecie przybliżyć się do poznania prawdy, musicie starać się przemieniać swoje serca i swoje wnętrze, aby to co ukryte, mogło stać się widzialne. Nie ulegajcie chwiejności ani powierzchowności. Tym, co dzisiaj was tak szybko i łatwo zwodzi, są pozory dobra, bo jeszcze nie poznaliście w pełni Chrystusa, Mojego Boskiego Syna!
Żyjecie w świecie, który nie stawia sobie za cel wypełnienia Ewangelii. Szatan coraz bardziej ukazuje wam przepych i bogactwa tego świata, i dlatego większość ma przed sobą zasłonę, która nie pozwala im dojrzeć prawdy. Podążają w ciemności i skazują się na wieczną zgubę. Fałszywa tolerancja i ekumenizm, brak [dostrzegania] granicy między dobrem i złem oraz brak wewnętrznego rozeznania wprowadzają chaos, niepewność, a w konsekwencji i strach.
Jeśli poznacie Mojego Boskiego Syna, wszystko to przeminie. Widzialnym znakiem, że jesteście blisko Mojego Boskiego Syna, jest opór i niezrozumienie ze strony świata oraz tych, którzy podążają w ciemności. Dlatego musicie nosić wasze krzyże w świadomości waszego powołania.
Obietnica Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca już teraz powinna was skłaniać do wewnętrznej przemiany. Kiedy ponownie światło rozproszy ciemności, nie możecie być letni, zastraszeni czy bojący się przyznać do swojej wiary. Wasze świadectwo wymaga od was, abyście byli gorący, wierni Bogu, ofiarni i heroicznie okazujący miłość. Taki jest [owoc] słodkiego brzemienia krzyża: czas opuszczenia zapowiada czas tryumfu. Tym bardziej to świadectwo jest potrzebne, gdyż Moje Niepokalane Serce pragnie, abyście się stali naczyniami, które napełni światło, moc i działanie Ducha Świętego, który wszystko przemienia. Zapowiedź Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca już jest promieniem nadziei, który przebija się przez ciemne chmury, unoszące się nad ziemią.
Podczas gdy Niebo przygotowuje całe stworzenie do przemiany i odnowy – kiedy nadchodzi „wszystko nowe” – szatan przygotował plan „nowego porządku świata” [„New World Order”]. Jeśli poprzez wasze poświęcenie Mojemu Niepokalanemu Sercu weszliście do Mojego Wieczernika, nie lękajcie się niczego, jak wielu spośród tych, którzy widzą szerzące się i pozornie tryumfujące zło. Nie traćcie nadziei, kiedy jesteście świadkami chaosu i zamieszania w Kościele, [widząc], jak fałszywi nauczyciele szerzą herezje i wątpliwości. Nie ulegajcie pokusom materializmu i humanizmu, który [pozornie] naśladuje chrześcijaństwo, a w rzeczywistości służy antychrystowi. 
Nie dajcie się wprowadzić w błąd, że sami możecie pokonać moc i działanie szatana, że ludzkość może wprowadzić pokój poprzez konferencje i deklaracje pokojowe. Pokładajcie nadzieję w Moim Boskim Synu i w Mojej Macierzyńskiej pomocy, gdyż Bóg zapowiedział już dawno Tryumf Mojego Serca i zwycięstwo nad szatanem. 
Kocham was bardzo i błogosławię wam z Mojego Niepokalanego Serca w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

[162] 2 lutego 2012

Maryja Współodkupicielka, Pośredniczka Wszelkich łask

 „IM BARDZIEJ ZBLIŻA SIĘ OBJAWIENIE MOJEJ CHWAŁY CAŁEMU STWORZENIU, TYM BARDZIEJ TEN OGIEŃ RZUCONY NA ZIEMIĘ PRZYGASA W SERCACH MOICH WIERNYCH.”

PAN JEZUS: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Uniż swoją głowę, człowiecze, i przyjmij błogosławieństwo i Moją Miłość. Wyciśnij Moje Słowo na twoim sercu i na twoich wargach, abyś mógł stać się prawdziwym świadkiem SŁOWA, które pochodzi od Boga.

    Dzieci Moje! Ja jestem Światłością świata, prawdziwą Światłością, która oświeca każdego człowieka. Pragnę, aby Moje stworzenie Mnie poznało i doświadczyło Mojej światłości, która rozprasza wszelką ciemność.
    Dzisiaj Moje stworzenie podąża w ciemności, bo Mnie nie poznało… A Ja przecież przyszedłem na świat, aby rzucić nań ogień i aby was zbawić, a nie potępić! Ten ogień to iskra zapalająca wiarę, miłość i nadzieję. Lecz im bardziej zbliża się objawienie Mojej Chwały całemu stworzeniu, tym bardziej ten ogień rzucony na ziemię przygasa w sercach Moich wiernych.

    Powiedziałem wam, że w czasie Mojego pierwszego przyjścia na ziemię nie przyniosłem światu pokoju, lecz rozłam. Prawdziwy pokój możecie otrzymać, jeśli wszyscy nawrócicie się i powrócicie do Ojca, „bo jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał Moją naukę, a Ojciec Mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać”. Zostawiłem wam Mój pokój, lecz większość poszła na ugodę ze światem. Powiedziałem wam, aby wasza mowa była „tak” – „tak”, „nie” – „nie”, a wy dzisiaj idziecie na kompromis z grzechem, niemoralnością i obłudą.

    Musicie i wy także zapragnąć, aby ten ogień rozpalił na nowo wasze serca żarliwym płomieniem Miłości, abyście wbrew światu stawali po stronie dobra i sprawiedliwości. Nie musicie być poprawni wobec dzisiejszych ustaleń świata, lecz bądźcie sprawiedliwi wobec waszego Boga.

    Mówię wam o tym, ponieważ cała ludzkość – także Moja Oblubienica Kościół – stanęła przed konfrontacją z działaniami antychrysta, który zwiedzie wielu. Już dzisiaj w wielu narodach Kościół jest prześladowany, a Jego wierne dzieci ukrywają się. Moje Ciało Mistyczne jest biczowane i rozrywane. A to dopiero początek boleści, która ogarnie cały Mój Kościół. Już teraz jesteście świadkami, jak kwas niewiary i bałwochwalstwa zatruwa cały Organizm!

    Nadchodzi taki czas – on już jest – że Mój Kościół będzie musiał uciekać na pustynię, by tam znaleźć schronienie. Właśnie tam wyprowadza Go Duch Święty wraz z Moją Matką. W ciszy pustyni będzie wyczekiwać na zwycięstwo. To będzie znak dla was, że Mój prawdziwy Kościół będzie ukryty w Jej Niepokalanym Sercu – [ten Kościół], w którym zabłyśnie Moja Matka jako Współodkupicielka i Wszechpośredniczka Łask*. Gdy Mój Namiestnik ogłosi tę prawdę całemu Kościołowi – dopuszczę wielką ciemność, a prawdziwie wierne dzieci odnajdą schronienie w ramionach Mojej najukochańszej Matki. Moja Matka jest Arką Schronienia, ponieważ, zanim dała Mnie całemu światu, nosiła Mnie w swoim łonie – w ukryciu przed światem. W tej wielkiej próbie Mojego Kościoła ukryje Moje Mistyczne Ciało wraz ze wszystkimi Jego członkami w swoim Niepokalanym Sercu – tak jak widział to Mój umiłowany uczeń Jan, gdy Arka Przymierza ukazała się w świątyni niebiańskiej [Ap 11,15].

    Gzie była Arka Starego Przymierza, tam była Obecność Ojca. Gdzie jest Moja Matka, tam jest Moje Synowskie zapewnienie zwycięstwa. Ja jestem Światłością, a Moja Matka tę Światłość w pełni otrzymała i przynosi nieustannie Kościołowi i światu. Ona jest pięknością, czystością, światłem i miłością. Jej stopa miażdży głowę węża, a ramionami i sercem ogarnia Ona resztę swego potomstwa. Dlatego ten czas należy do Mojej Matki! Kto nie przyjmuje Mojej Matki, nie kocha Jej i nie słucha uderzeń Jej Matczynego Serca, ten nie wie co to Miłość i nie poznał Mnie! Czas pustyni jest nie tylko czasem schronienia, ale szczególnym czasem w ramionach Mojej Matki, która w swoim Niepokalanym Sercu uczy was jedności pomiędzy modlitwą a życiem.

    Dzieci Moje! Przychodzę do was jak do ślepych, aby otworzyć wam oczy. Posyłam Moją Matkę, aby zapaliła w was pochodnię gorliwości i wiary. Ignorancja wielu nie zmieniła się od czasu, kiedy głosiłem Dobrą Nowinę na ziemi. Pozostaje ta sama zasłona, która przesłania serca i umysły wielu. Czyż nie ślepi są przywódcami ślepych? – to [pytanie ] powtarzam Ja, Pan. Już wtedy, gdy przebywałem z wami, żydzi wykluczali z synagogi tych, którzy uwierzyli we Mnie jako Mesjasza. Ja im odpowiedziałem, że przyszedłem na świat, aby przeprowadzić sąd, aby niewidzący przejrzeli i poznali prawdę, a ci, którzy pomimo tego że widzą, nie uwierzyli – pozostali w swojej zatwardziałości. Czas i sytuacja powtarzają się dzisiaj. Zwiastuję Moje przyjście jako objawienie Mojej Chwały, a Moi Mnie nie rozpoznają. Widzą znaki, a ich nie rozumieją. Mają uszy, a nie słuchają. Dlatego Moim ostatnim ostrzeżeniem będzie światło poznania prawdy dla tych, którzy trwają jeszcze w ciemności, aby poznali, że jestem Królem. Ci natomiast, którzy uparcie trwają w grzechu, pozostaną w ciemności. Bez Mojego światła nikt nie może poruszać się i działać w czasie nocy. Bądźcie dziećmi światłości, bo jeśli macie w sobie Moją Światłość, nikt was nie zwiedzie i jesteście bezpieczni w Niepokalanym Sercu Mojej Matki».

 

KOMENTARZ:W Amsterdamie Maryja objawiała się Idzie Peerdeman jako Pani Wszystkich Narodów. Tam też prosiła papieża (11.10.1953), by zatroszczył się o ostatni i największy dogmat – jakby ukoronowanie Matki Chrystusa Pana tytułem Współodkupicielki, Pośredniczki i Orędowniczki. Jednak wkrótce potem Kościół, poprzez Sobór Watykański II i tzw. „reformę posoborową”, otworzył szeroko swoje podwoje dla prawd, głoszonych przez protestantów. Ukuto więc modne hasło, w kółko powtarzane do dzisiaj, że trzeba zerwać z tradycyjną „mariologią przywilejów”, a pójść w kierunku „mariologii biblijnej”. Tak więc mariologowie zaczną odtąd koncentrować się niemal wyłącznie na Maryi jako „matce Pana” (celowo piszę „matce” z małej litery, jak oni to czynią – jest w ich oczach „zwykłą kobietą, prostą dziewczyną z Nazaretu”), wezmą też do ręki „brzytwę” i zaczną nią ucinać wszelkie próby wskrzeszania „mariologii przywilejów”. Będą do nich należeć także mariologowie polscy, którzy wyraźnie opowiedzą się przeciwko uroczystemu (ujętemu w formę dogmatu) przyznaniu Maryi tych tytułów, o które prosiła w Amsterdamie. Uczynią to, lekceważąc wielomilionowy ogólnoświatowy front katolików świeckich, podpisujących się pod tym „ostatnim dogmatem Maryjnym”.

    Jak łatwo zauważyć w niniejszym orędziu, Niebo nie zrezygnowało ze swoich żądań i oczekiwań: zapowiada ogłoszenie tego dogmatu jako bliskie już wydarzenie, choć wplecione w ciąg innych wydarzeń, trudnych i bolesnych dla Kościoła. To ogłoszenie ma spowodować gwałtowną reakcję przeciwników i wprowadzić Kościół w okres ciemności i pustyni, ale też „ostatniego ostrzeżenia” – ukazania przez Boga prawdy o nich samych wszystkim ludziom ziemi(przyp. ks. J. Nemo).

 

[163] 11 luty 2012

Panie, Boże mój, Ty jesteś moje wszystko. A kimże ja jestem, że ośmielam się mówić do Ciebie? Najnędzniejszy z Twoich nędznych sług, robak nikczemny, najnędzniejszy i lichszy niż mogę pomyśleć i mam odwagę wypowiedzieć.  A jednak pamiętaj o mnie, Panie, choć jestem niczym 2 Kor 12,11, nic nie mam, nic nie znaczę Koh 3,19. Ty jeden jesteś dobry, sprawiedliwy i święty Łk 18,19; 2 Mch 1,25: 1 Sm 2,2, Ty wszystko możesz Hi 42,2, wszystko przewyższasz, wszystko napełniasz 1 Tm 6,17; Jr 23,24, a tylko grzesznik pozostaje bezradny bez Ciebie. Wspomnij na litość swoją i napełnij moje serce łaską, bo przecież nie chcesz, aby dzieła twoje były puste.

„WKRÓTCE ŚWIAT USŁYSZY O NADEJŚCIU FAŁSZYWEGO "MESJASZA”. BUDUJCIE TYLKO NA CHRYSTUSIE JAKO FUNDAMENCIE, NIE IDŹCIE ZA ZWODZICIELAMI”.

MATKA BOŻA: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, człowiecze,
Moje kochane ziemskie dzieci, pozdrawiam was i dziękuję wam za wszystko, co czynicie dla Mojego Boskiego Syna i dla Mnie. Dzisiaj posyła Mnie do was Mój Boski Syn, abym prosiła was o modlitwę, zadośćuczynienie Bogu oraz czujność. Pragnę, abyście dobrze odczytywali znaki czasu i każdego dnia pamiętali o waszym poświęceniu się Mojemu Niepokalanemu Sercu.

    Bądźcie silni wiarą i niech wasze serca nie lękają się. Wydarzenia, które będą szybko następowały, pozwolą wam zrozumieć, że znaleźliście się w czasie, w którym wypełniają się zapowiedziane proroctwa. Pamiętajcie, Moje kochane dzieci, że przychodzę do was w znaku Niewiasty obleczonej w słońce, abyście zrozumieli, że czas się wypełnia. Chcę, abyście zrozumieli, że wasza wytrwałość, wasza modlitwa i wasze zaangażowanie przynoszą owoc, gdyż Bóg słucha waszych modlitw, które zbieram w Moim Niepokalanym Sercu i przedstawiam przed Jego Tronem.

    W zbawczej ekonomii Bożego planu istnieje bardzo wyraźny podział – zaznaczony od początku stworzenia – na światło i ciemność, dobro i zło, posłuszeństwo i bunt. Sprawiedliwość Boża opiera się w konsekwencji na sprawiedliwym sądzie, wynikającym z tego podziału. Za czasów Noego jedni znaleźli się w arce, inni byli poza nią. Ten podział dokonuje się także teraz, dlatego z taką surowością wypowiada się Mój Boski Syn o tych, którzy są letni w wyznawaniu swojej wiary*. Ten podział coraz bardziej urzeczywistnia się w sercach ludzkich, a oznacza albo przylgnięcie z całą świadomością do Chrystusa, albo świadome odrzucenie Go. Tak też dzieje się z narodami. Te narody, które przyjmą królewskie panowanie Mojego Boskiego Syna, zostaną umocnione Jego prawem Miłości, natomiast te które odrzucą Go, skazują siebie na utratę duchowej tożsamości. Latorośl sama z siebie, [nie wyrastając z pnia], nie może wydać owocu. Innego fundamentu niż Chrystus, Mój Boski Syn, nie ma, i właśnie na tym Fundamencie musicie nieustannie wznosić budowlę waszej wiary.

    Moje drogie dzieci, mówię wam o tym, ponieważ stanęliście pośrodku wydarzeń, które są dla was wszystkich jak sito do przesiewania ziarna. W ten sposób dokonuje się już teraz ostateczny podział na tych, którym będzie dane Królestwo Boże oraz na tych, dla których jego brama będzie zamknięta. Nie dajcie się zwieść tym, którzy was kuszą perspektywą lepszego i doskonalszego ziemskiego świata. Nie idźcie za zwodzicielami, którzy podszywają się pod Mojego Boskiego Syna i oferują wam dobrobyt i złudny pokój. Bądźcie czujni, gdyż wkrótce świat usłyszy o nadejściu fałszywego „mesjasza”, który będzie ogłaszał pokój i wyzwolenie z kryzysu. On będzie zwiastunem nadejścia antychrysta.

    Syjoniści będą coraz bardziej prowokować, by zdobyć wzgórze świątynne. Kiedy wojska otoczą ze wszystkich stron Jerozolimę, wiedzcie, że ogłoszą oni swojego „mesjasza” i wybudują ołtarz ofiarny. To doprowadzi do poważnego konfliktu, który podburzy narody spod znaku półksiężyca. Izrael jako potęga militarna będzie coraz bardziej manifestować swoją siłę, mówiąc o swoim przeznaczeniu pośród wszystkich narodów ziemi. W ten sposób będzie udowadniać, że czas jego „mesjańskiego przeznaczenia” wypełnia się. To wszystko zostało już dokładnie przygotowane, ponieważ zmiana rządów w krajach sąsiadujących z Izraelem została zaplanowana. Wszelkie działania służą do wywołania większego konfliktu, by wciągnąć coraz więcej narodów w jego plany.

    Moje kochane dzieci, pamiętajcie, że zmilitaryzowany Izrael nie myśli o pokoju, gdyż tylko w [atmosferze] chaosu i prowokacji może ogłosić swojego fałszywego „mesjasza”. Dwa święte miasta, [Jerozolima i Rzym], staną się sceną, gdzie nie będzie widoczne światło prawdy. Bóg dopuści, aby właśnie tam okazało swoją potęgę zło, by w ten sposób dokonał się podział na tych, którzy są wytrwali w wierze, oraz na wątpiących i niezdecydowanych. Próba, która wyjdzie z tych dwóch miast, jest znakiem nie tylko podziału, lecz także przemiany.

    Jest faktem, że po wniebowstąpieniu Mojego Boskiego Syna świat podzielił się na Kościół i synagogę. I dlatego świat zostaje poddany próbie ze względu na ten podział. Dzieci Kościoła, ze względu na wierność objawionej prawdzie, są poddawane próbie poprzez prześladowania ze strony synagogi. Dzieci Izraela, które stworzyły własne państwo, stały się w większości panami wszystkiego co materialne. Podporządkowali sobie wszystko, co ma wpływ na ziemskie rządy. Tym, co sprawia ich niechęć wobec innych narodów, jest ich trwanie w błędzie. Oni już dawno opuścili swoją religię, którą znają tylko z imienia, a opierają się na nienawiści do wszystkiego, co nie pochodzi z ich krwi. To oni wprowadzają „nowy porządek świata”, oparty na [wymyślonych] przez siebie podstawach.

    Nie lękajcie się jednak, gdyż te wydarzenia muszą się wypełnić, aby ciemność została jeszcze bardziej oddzielona od jasności. Módlcie się za wszystkich wierzących w Mojego Boskiego Syna, którzy są prześladowani w krajach półksiężyca. To, co oni teraz tam przeżywają, ich prześladowcy chcą wprowadzić nie tylko w Europie, ale i na całym świecie. [Dlatego] tak jak wołałam w Lourdes, powtarzam wam dzisiaj: „Pokuty, pokuty, pokuty!”

    Kocham was bardzo i błogosławię z Mojego Niepokalanego Serca w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

 *Por. Apokalipsa 3,16 oraz Dzienniczek św. Faustyny 1228 („dusze oziębłe” – 9. dzień Nowenny do Miłosierdzia Bożego). Dobrym przykładem takiego życia może być świadectwo Glorii Polo, autorki znanej książki „Trafiona przez piorun”: we własnych oczach była dobra według „normy” swego otoczenia, w oczach otoczenia – „święta” (nawet tak ją nazywano), w oczach Boga – godna wiecznego odrzucenia. Ludzie letni niby przechylają się w stronę dobra, ale za chwilę idą łatwo w kierunku zła. Przy tym usprawiedliwiają się tym, że przecież dobro czynią, więc wszyscy (z Bogiem włącznie) powinni to docenić i na razie nie oczekiwać czegoś więcej. Letni są niestali i tym samym żyją wg zasady: „Panu Bogu świeczkę, ale i diabłu ogarek”. Przez to bywają nawet gorsi od pogrążonych zdecydowanie w złu, bo tymi ostatnimi często łatwiej wstrząsnąć niż letnimi i nawrócić ich (przyp. ks. J. Nemo)

 

[164] 14 lutego 2012

 „DOPÓKI JEDNAK BÓG NIE POWIEDZIAŁ SWOJEGO „AMEN”, NADAL CZEKAM Z OTWARTYMI RAMIONAMI NA POWRÓT MOICH DZIECI, ABY DOPEŁNIŁA SIĘ LICZBA TYCH, KTÓRZY MAJĄ SIĘ JESZCZE NAWRÓCIĆ.”.
W światłości ukazała się Matka Boża na niebieskiej kuli, którą otaczali Aniołowie. Matka Boża ubrana była w białą suknię i niebieski płaszcz. Na głowie miała długi biały welon oraz złotą koronę, w prawej ręce berło, natomiast w lewej różaniec. Matka Boża spojrzała na mnie i powiedziała:

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, Człowiecze, aby dać świadectwo słowom, które przynoszę dzisiaj do narodów Europy w imieniu Mojego Boskiego Syna. Otwórz swoje serce i przyjmij Moje słowa.
Kochane dzieci Europy, Ojciec Niebieski posyła Mnie do was, aby przypomnieć wam, że cały czas macie możliwość wzywania Mnie szczególnym tytułem: jako „Patronki Europy”.
    Doświadczyliście tak wielu znaków Mojej pomocy i obrony, a dzisiaj wypieracie się Mojego Boskiego Syna i Mnie! Europa dzisiaj nie chce przyznać się do swoich korzeni, naznaczonych Ewangelią Mojego Boskiego Syna, jak również znakiem krzyża, który stał się światłem dla innych kontynentów. Szatan wytoczył szczególną walkę przeciwko narodom Europy, ponieważ dobrze wie, że odnowa ludzkości wyjdzie z tego kontynentu. I chociaż dzisiaj wiele innych narodów poza Europą odkrywa moc Ewangelii, to zapowiedziany Tryumf Mojego Niepokalanego Serca rozpoczyna się właśnie tutaj. 
    Szatan posłużył się Francją, pierwszą córą Kościoła, aby wprowadzić spustoszenie i wzbudzić prześladowania; wykorzystał dumę Niemiec, by doprowadzić do umocnienia materializmu i cierpienia; posłużył się Rosją, by pokazać swoją otwartą walkę przeciwko Bogu. W całej tej tragedii upadku i utraty wiary przez narody Europy Bóg jednak nie opuścił ich w swojej Opatrzności – podtrzymuje je przez garstkę wiernych, którzy trwają przy krzyżu ze świadomością wynagradzania Bogu i składania ofiar. Narody, które wzywają Mojej pomocy i zwracają się do Mojego Boskiego Syna, umocnione zostaną na nowo mocą krzyża i światłem Ewangelii. W tej walce z mocami ciemności ostateczne słowo należy do Boga! Zapowiedziany Tryumf Mojego Niepokalanego Serca ujawnia się już teraz na miejscach Moich matczynych objawień i ukaże swoje owoce w sercach dzieci Mi poświęconych.
Europa przeżywa przede wszystkim kryzys wiary, z czego wynika jej uległość wobec planów antychrysta. Kto odrzuca krzyż i wyrzeka się prawa Bożego, ten popada w zwątpienie i ściąga na siebie słuszny gniew Boga. Dzisiaj Europa potrzebuje nawrócenia oraz światła Ewangelii bardziej, niż za czasów zalewu wysłanników fałszywego proroka spod znaku półksiężyca. Narody Europy powinny odkryć na nowo Ewangelię, by powrócić do prawdziwej wiary wraz z całym Rzymem.
    Narody niegdyś wierne krzyżowi i Ewangelii otwarły szeroko bramy dla bluźnierstw przeciwko Bogu, pozwalają [na nie] i szyderczo przyglądają się, jak Mój Boski Syn jest krzyżowany, opluwany*. Jakże wielu jest takich, którzy – jak niegdyś żołnierze rzymscy [razem z Żydami]** – z wielkim szyderstwem nie chcą uznania Królewskiego Panowania Mojego Boskiego Syna i wołają głośno: „Nie mamy króla oprócz Cezara!”. Chcą zbudować królestwo dobrobytu i swojej własnej pychy, a ślepi są, bo idąc za podszeptami szatana, przygotowują ucisk i coraz większe cierpienie. 
    Jakże smutne jest Moje Matczyne Serce, kiedy widzę, jaki los przygotowały sobie narody! Sól utraciła już dawno swój smak! Moje dzieci pozwoliły związać się łańcuchem zniewolenia i smutku, który odbiera radość i nadzieję. Dopóki jednak Bóg nie powiedział swojego „Amen”, nadal czekam z otwartymi ramionami na powrót Moich dzieci, aby dopełniła się liczba tych, którzy mają się jeszcze nawrócić. 
Pamiętajcie, że dzieło zbawienia zostanie doprowadzone do pełni w historii ludzkości. W to dzieło zbawienia zostały włączone trudy i cierpienia, prześladowania i męczeństwo, począwszy od Apostołów aż po wszystkich chrześcijan, którzy pomagają w zbawieniu siebie i innych. To składane świadectwo – w Bogu wiadomy sposób – jest gestem miłości i wyrazem oddania Stwórcy, ponieważ On dał życie każdemu i powołał narody, aby Mu służyły.
    Nie lękajcie się zatem dać świadectwa prawdzie i miłości. Kocham was bardzo Moje dzieci i proszę: wzywajcie Mojej Pomocy.
Błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus».

 

*Można te słowa Maryi odnieść m.in. do bluźnierczego przedstawienia Romeo Castelluciego „O twarzy. Wizerunek Syna Bożego”, które od półtora roku kala sceny teatrów Europy. Olbrzymia twarz Pana Jezusa jest obrzucana, oblewana, przecięta napisem: „Nie jesteś moim pasterzem”.
**Uzupełniono, gdyż w Jerozolimie Pan Jezus został odrzucony jako król najpierw przez żołnierzy, którzy Go wyśmiali i ukoronowali cierniem, a potem przez Żydów. Ci zaś najpierw na widok poniżonego Jezusa okrzyknęli obłudnie Cezara swoim królem, a potem zażądali, by Piłat zmienił tekst z opisem „winy” Ukrzyżowanego (ks. J. Nemo).

[165] 23 luty 2012

Łk 9,23-25 Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie?”

 „Dopóki jednak Bóg nie powiedział swojego „Amen”, nadal czekam z otwartymi ramionami na powrót Moich dzieci, aby dopełniła się liczba tych, którzy mają się jeszcze nawrócić.”

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Uniż swoją głowę, Człowiecze, i przyjmij błogosławieństwo. Pisz, Człowiecze, i słuchaj uważnie Moich słów, które przynoszę z polecenia Bożego.

     Moje kochane ziemskie dzieci, przyjmijcie z pełną świadomością wezwanie Kościoła do pokuty i nawrócenia. Zrozumcie, że to wołanie nie ogranicza się tylko do czasu Wielkiego Postu, ale każdą możliwość wykorzystajcie i poświęćcie dla wynagrodzenia Bogu za ogrom grzechów i bluźnierstw przeciwko Niemu. Wynagradzajcie Bogu, aby okazać przed Nim wasze skruszone serca. Nie wstydźcie się waszej wiary! Okazujcie waszą miłość i szacunek Bogu wszędzie tam, gdzie jest wyśmiewany i biczowany.

     Cały ten obecny czas to wezwanie do prawdziwego dawania świadectwa, abyście w każdej sytuacji przyznawali się do Mojego Boskiego Syna, który przyzna się do was, kiedy powróci.

     Pamiętajcie, Moje kochane dzieci, że czas pokuty jest także wezwaniem dla [wszystkich dzieci] Świętej Matki Kościoła. Także ci, którzy wzywają was do czynienia pokuty w imieniu Kościoła, muszą podjąć pokutę, post i zadośćuczynienie. Moi synowie kapłani zobowiązani są także do czynienia pokuty! Mają nie tylko głosić Ewangelię, ale wielu z nich musi na nowo w nią uwierzyć! Ci, którzy zdradzają Kościół Mojego Boskiego Syna, mają udział w grzechu Judasza – a takich jest wielu!

     Ciężki i smutny jest ten czas, ponieważ Moje dzieci odrzuciły Ewangelię, a zaczęły budować swoją przyszłość bez Boga; odrzuciły łaskę, dlatego wpadły w sidła szatana, które je na nie zastawił. Dlatego czas pokuty jest także czasem powrotu do odkrywania na nowo Ewangelii. Nawet wiele Moich dzieci, które adorują chętnie Mojego Boskiego Syna, odmawiają Różaniec, nie zna Ewangelii. Nie chodzi o to, Moje kochane dzieci, abyście – jak niektórzy – na każdą okoliczność umieli posługiwać się cytatami, ale abyście swoim życiem i postępowaniem potwierdzali, że znacie Chrystusa i jesteście Jego uczniami. Takie jest prawdziwe świadectwo. Zatem ci, którzy mówią o Ewangelii, a nie żyją według niej, nie są prawdziwymi świadkami.

     Pokuta, Moje kochane dzieci, to także wyznanie win. Ukorzcie się przed Majestatem Bożym, ponieważ nosicie w sobie odpowiedzialność za szerzące się zło, któremu coraz bardziej ulegacie. Rachunek sumienia i pokuta powinny objąć przede wszystkim Kościół chwili obecnej. Prawdziwa odnowa dokona się tylko w wierności wobec Boga. Uznanie słabości pomoże umocnić waszą wiarę. Bądźcie czujne i odważne, Moje kochane dzieci, aby walczyć z pokusami i trudnościami.

     Kościół – Mistyczne Ciało Mojego Boskiego Syna – dźwiga cały czas grzechy swoich synów i córek i wchodzi na Golgotę, by tam doświadczyć godziny swojego opuszczenia i ukrzyżowania z powodu zdrad, upadków, zaniedbań i grzechów swoich dzieci. Ta godzina jest bardzo bolesna dla Moich dzieci, ponieważ szatan wykorzysta ciemność, by posadzić na tronie bestię z morza i ziemi. Bądźcie jednak spokojni i umocnieni Duchem Świętym, gdyż  wpływ zła nigdy nie będzie mógł przezwyciężyć mocy łaski i promieniowania dobra. W swoim planie Bóg wybrał tych, którzy odziani zostali w białe szaty. Kiedy ich liczba się dopełni, Bóg wkroczy z całą swoją Mocą, aby postąpić według swojej sprawiedliwości.

     Jak widzicie, skutki i świętości, i grzechu wywierają wpływ na cały Kościół. Dlatego starajcie się o świętość, abyście przez wasze grzechy nie obrażali więcej waszego i Mojego Boga.

     [Zapowiedzi] wydarzeń będą teraz szybko się wypełniały, bo szatan wie, jak niewiele czasu mu pozostało, i domaga się coraz szybszego ujawnienia jego mocy i władzy nad światem. Kiedy ukaże swoje pozorne zwycięstwo, wtedy Pan zrzuci go z jego tronu tchnieniem ust swoich.

     Pamiętajcie, że szatan nienawidzi prawdziwie pokutujących, ponieważ oni stoją w prawdzie i pokorze przed Bogiem – są posłuszni Bożemu wezwaniu. Dlatego nie zniechęcajcie się i nabierzcie więcej odwagi.

     Błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus».

 

[166] 26 lutego 2012
Mk 1,12-15 Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Czterdzieści dni przebył na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś Mu usługiwali. Po uwięzieniu Jana przyszedł Jezus do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

ROZPOZNAWAJCIE, ROZWAŻAJCIE I REAGUJCIE NA ZNAKI CZASU

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pozdrawiam cię, moje dziecko, i przynoszę ci miłość Mojego Niepokalanego Serca. Uniż swoją głowę i słuchaj uważnie Moich słów, które przynoszę Moim małym dzieciom, aby je umocnić w walce i dodać im otuchy. Pisz, Człowiecze.

     Moje kochane dzieci, Bóg posyła Mnie do was w znaku Niewiasty obleczonej w słońce, abym gromadziła was w Arce Mojego Niepokalanego Serca. Jednoczę was w Moim Niepokalanym Sercu, abyście znaleźli schronienie w czasie tej walki. W Moim Matczynym Sercu pragnę zaprowadzić was do Mojego Boskiego Syna, abyście, prawdziwie odnowieni mocą Ducha Świętego, zjednoczyli się z Nim.

     Drogie dziecko, to co dzisiaj chcę powiedzieć, nie jest tajemnicą, ponieważ zostało to objawione już wcześniej wielu naszym dzieciom. Ja chcę tylko, abyście zrozumieli, że wydarzenia, które zaplanował i dopuścił Bóg, wypełniają się, a wy jesteście tego świadkami.

     Jak wam wcześniej mówiłam, duch antychrysta jest już dawno obecny w świecie, lecz teraz nadchodzi moment jego ucieleśnienia się i objawienia. Dzisiaj znalazło się wielu, których zadaniem jest jeszcze bardziej zniewolić serca i umysły. Dzisiejszy Kościół zatracił także poczucie czujności – to też jest znak czasu. Pierwsi chrześcijanie z wielką tęsknotą czekali na Dzień Pana. Z wielką wiarą modlili się o szybki powrót Mojego Boskiego Syna na ziemię i byli gotowi oddać swoje życie za Królestwo Boże. Niestety tej wiary, tej czujności i tej odwagi nie ma już dzisiejszy Kościół. Wielu Moich synów kapłanów z wielką niechęcią odnosi się do Moich słów i nie chce słuchać o wielkiej próbie, jaką przechodzi Kościół wraz ze swoimi dziećmi. Gdy czas nadszedł, tym bardziej zatwardziałe stały się serca.

     Moje wierne dzieci, które zostały nazwane „potomstwem niewiasty”, zabieram na „pustynię”, aby tam przeczekały wraz ze Mną „czas, (dwa) czasy i połowę czasu”. Ten okres oznacza „ohydę spustoszenia” i największy dostęp szatana i jego kohorty do ludzi aż do momentu objawienia się samego antychrysta.

     Rozważajcie znaki czasu! Rozważajcie je [w świetle] tajemnicy Bożego Planu i Bożej Opatrzności, a nie według własnych opinii, bo przy waszym ludzkim rozumowaniu możecie ulec pokusie. Pamiętajcie, Moje kochane dzieci, że objawiany wam w całej historii zbawienia plan Boży nie został ujawniony dla waszej ciekawości, lecz dla umocnienia waszej wiary w Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego, który pozostaje obecny pośród swojego stworzenia. I właśnie ta wiara nie zwalnia was z odpowiedzialności, [lecz powinna was pobudzać do tego], byście czuwali na modlitwie i wynagradzali Bogu oraz oczekiwali Jego Przyjścia w chwale. Pamiętajcie, że nosicie w waszych sercach także odpowiedzialność za Kościół. Nie pozostawiajcie „naprawy świata” przyszłym pokoleniom, bo ten czas jest tu i teraz, w tym pokoleniu.

     Jeszcze raz wam powtarzam, Moje kochane dzieci: rozpoznawajcie znaki czasu. Papieże ostatniego wieku stali się „duchowymi męczennikami”, i chociaż wielu z nich wzywało do odnowienia wszystkiego na fundamencie Chrystusa, Mojego Syna, który jest kamieniem węgielnym, to ich głos został stłumiony. Wikariusze Mojego Boskiego Syna ostatnich lat ubiegłego wieku zostali poddani ogromnej konfrontacji z siłami zła*, atakującymi Kościół od zewnątrz, jak również od wewnątrz. Ujawniła się zdrada, która od dawna już była planowana. Także obecny Wikariusz Mojego Boskiego Syna świadom jest ogromnych fal na wzburzonym morzu, na którym unosi się okręt Kościoła. Wspierajcie go waszymi modlitwami, bo przeciwnik chce już teraz dokończyć swojego dzieła.

     Zanim antychryst ukaże w pełni swoje oblicze nad światem, Bóg posłał Kościołowi papieża, którego ludzkie serca od razu ogłosiły Wielkim, a Kościół wyniósł do chwały ołtarzy. Władcy tego świata składali hołd nad jego trumną. To wszystko jest także znakiem, że czas ukazania się antychrysta jest bliski.

     Szatan chce usunąć obecnego umiłowanego Wikariusza Mojego Boskiego Syna, aby wypełnić swój plan zniszczenia Kościoła. Już teraz udało się wrogowi całej ludzkości doprowadzić do tego, by całe chrześcijaństwo sprowadzić do moralności, do tolerancji, która wyklucza wszelkie [rozróżnienia i] podziały. A przecież, Moje kochane dzieci, dobrze wiecie, że sprawiedliwość Boża polega na widzialnym oddzieleniu dobra od zła. Rozumienie „tolerancji”, głoszonej przez wrogów Kościoła i budowniczych „nowego świata”, polega na sprowadzeniu wiary do prywatności i fałszywie rozumianej miłości. Przez tak pojmowaną „tolerancję” szatan przedostał się do wielu umysłów. Antychrysta poznacie po tym, że – właśnie w imię tej fałszywej tolerancji – będzie czcił człowieka zamiast Boga, chociaż wiele będzie o Nim mówił.

     Bądźcie jednak spokojne, Moje kochane małe dzieci, ponieważ ostatnie słowo należy do Boga i Jego moc sprawi, że z Ołtarzy wyjdzie nowy ogień, a obecność Mojego Boskiego Syna stanie się na nowo sercem całego Kościoła. Droga do tych ołtarzy prowadzi przez Moje Niepokalane Serce. To jest czas dla was, Moje kochane dzieci, które poświęciłyście się Mojemu Niepokalanemu Sercu i które pragniecie podążać za Barankiem i pod opieką Aniołów do zwycięstwa Niewiasty apokaliptycznej. Nie dajcie się zwieść przez niepokój i zniszczenie**. Z wiarą w Tryumf Mojego Niepokalanego Serca spokojnie patrzcie w przyszłość, ponieważ Kamień węgielny pozostanie nienaruszony, a papież ukaże Kościołowi i światu kolejny znak, by uczcić Moje Niepokalane Serce***.

     Ten kryzys oraz ukazanie „ohydy spustoszenia” jest czasem oczyszczenia, i tak też powinniście go przyjąć, łącząc się z krzyżem Mojego Boskiego Syna. Misja „nowej ewangelizacji” rozpoczyna się. Duch Święty, który mieszka w Moim Niepokalanym Sercu, przygotowuje ludzkość , w przeciągu całej historii, na ostateczny Powrót Mojego Boskiego Syna na ziemię, kiedy to Duch Święty odnowi oblicze ziemi. On uświadomi świat o grzechu i poprowadzi wierne dzieci Kościoła przez pustynię do zwycięstwa prawdy i sprawiedliwości.

     Czuwajcie, Moje kochane dzieci, trwajcie na modlitwie i bądźcie odważnymi świadkami Mojego Boskiego Syna.

     Kocham was bardzo i posyłam wam Moje matczyne, pełne miłości błogosławieństwo: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

*Były to otrucia, zamachy, a nawet zastąpienie papieża sobowtórem – te fakty z wielkim trudem przedzierają się do świadomości ogółu. Znając je, Benedykt XVI na początku pontyfikatu prosił o modlitwę, by go wilki nie pożarły”! [odnośnik]

**Jego zasięg i rozmiary mogą wielu załamać i odebrać im nadzieję.

***Jak można się domyślić, chodzi o „ostatni dogmat Maryjny”, zapowiedziany w objawieniach w Amsterdamie (przypisy ks. J. Nemo).

 

[167] 7 marca 2012

Józef otrzymał szczególną łaskę wiary i z niej czerpał całą duchowość. Dlatego proście Go, aby wyjednał wam ten dar właśnie teraz, kiedy potrzebujecie umocnienia w wierze. Józef nauczy was wierzyć i przyjmować z coraz większą gorliwością światło, które oświeci całe stworzenie. Idźcie więc do Józefa, Moje kochane dzieci.

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, Człowiecze, nie lękaj się niczego. Zachowaj pokój w swoim sercu.

       Moje kochane dzieci, przychodzę dzisiaj do was i otwieram dla was Moje Niepokalane, Matczyne Serce, abyście w jego miłości poznali Przeczyste Serce Mojego Oblubieńca. To także Jego czas, w którym Bóg objawia posłannictwo Józefa dla Kościoła i dla dzieci poświęconych Mojemu Niepokalanemu Sercu. Naśladujcie Mojego Józefa w Jego cichości, a przede wszystkim w Jego gotowości służenia Bogu.

       Józef został w sposób szczególny obdarzony łaską Ducha Świętego, którą rozważał w swoim Sercu i był jej posłuszny. Dlatego Bóg obdarzył Go szczególnymi przywilejami i łaskami, by mógł je wypraszać dla Kościoła. Jego orędownictwo oraz szczególne wstawiennictwo zostało zachowane na ostateczny czas zmagania i walki.

       Teraz, kiedy Kościół Mojego Boskiego Syna przeżywa swoją godzinę opuszczenia i udaje się na pustynię, wzywajcie pomocy i opieki Józefa. Proście Go o ochronę i poświęćcie się Jego Sercu.

       Józef, który troszczył się w naturalny sposób o wychowanie Mojego Boskiego Syna i opiekował się Mną, teraz także jest zatroskany o Mistyczne Ciało i pragnie wynagrodzenia i zadośćuczynienia za grzechy przeciwko Boskiemu Sercu i Mojemu Niepokalanemu Sercu. Dlatego przychodzę do was w Pierwszą Środę Miesiąca, aby zachęcić was do Nabożeństwa do Przeczystego Serca Mojego Oblubieńca.

       Podczas gdy Moje Niepokalane Serce jest dla was Arką Schronienia i przygotowuje was na objawienie Chwały Mojego Boskiego Syna, to Serce Józefa – męża sprawiedliwego – które nosiło w sobie dary rady, męstwa i mądrości, ożywi waszą wiarę, wskaże drogę duchowej przemiany oraz ugruntuje was na drodze do Arki Mojego Niepokalanego Serca. Bóg powierzył Mojemu Oblubieńcowi opiekę nad Królem królów i Panem wszechświata, by chronić Go przed władcami tego świata. Tak samo wyprosi on Kościołowi i jego wiernym dzieciom odwagę w obronie czci i godności – tym wszystkim, którzy się poświęcili Jego Przeczystemu Sercu.

       Moje kochane dzieci, to nabożeństwo do Przeczystego Serca Józefa wypływa z całego przesłania miłosiernej Miłości Ojca, które przekazałam w Fatimie. Jedność Serc jest nie tylko znakiem, lecz ukazaniem przymierza i odnowy, która przychodzi przez rodzinę.

       Ten czas, w którym ujawnia się już dawno zaplanowany spisek, mający na celu ustanowienie nowego porządku świata i zniszczenie Kościoła, jest doświadczeniem dla całej ludzkości. Świat stworzył sobie swoją „duchowość” bez Boga, stawiając człowieka na piedestale i w centrum wszystkiego. Podstęp i przebiegłość szatana polega na zaślepieniu umysłów, a jednocześnie biciu na alarm, kiedy jeszcze nie nadeszła odpowiednia godzina. Dlatego nadchodzi teraz czas Józefa, aby objawić Jego Przeczyste Serce złączone z Moim Niepokalanym Sercem; złączone nie tylko poprzez nasze małżeństwo, lecz także przez wspólne pełnienie Woli Bożej.

       Praktykujcie i rozszerzajcie nabożeństwo do Józefa i Jego Przeczystego Serca, Moje kochane dzieci. Wzywajcie Go w tych trudnych czasach, ponieważ jest On patronem czasu przemiany i z prawdziwie ojcowską troską – ale także pod kątem powierzonej Mu władzy – patrzy na Kościół. Józef pomoże wam rozpoznać znaki, zapowiadające nadejście nowego błogosławionego czasu. On umacnia apostołów Mojego Niepokalanego Serca. Powierzcie Mu wasze troski, szczególnie troskę o waszych najbliższych. On może tak wiele wyprosić i otrzymać od Mojego Boskiego Syna.

       Pamiętajcie, Moje kochane dzieci, że Józef otrzymał szczególną łaskę wiary i z niej czerpał całą duchowość. Dlatego proście Go, aby wyjednał wam ten dar właśnie teraz, kiedy potrzebujecie umocnienia w wierze. Józef nauczy was wierzyć i przyjmować z coraz większą gorliwością światło, które oświeci całe stworzenie. Idźcie więc do Józefa, Moje kochane dzieci.

       Przyjmijcie Moje błogosławieństwo: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

[168] 23 marca 2012

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, Człowiecze, i nie lękaj się o nic. Duch proroctwa i świadectwo Jezusa prowadzi cię i umacnia. Zaufaj Bogu we wszystkim.

       Kochane dzieci, przychodzę do was, aby umocnić was Moją Miłością i Moim matczynym słowem. Rozważajcie Ewangelię Słowem i czynem. Teraz jest czas, w którym dokonuje się podział na tych, którzy zdecydowani są na złożenie świadectwa dla Ewangelii i dla Mojego Boskiego Syna oraz na tych, którzy świadomie ją odrzucają. Już teraz ujawnia się „ohyda spustoszenia” i czas pustyni dla Kościoła i reszty Mojego potomstwa. Jest to czas, w którym dopełnia się liczba świętych. Odnowa ludzkości dokonuje się obecnie w sercach Moich wiernych dzieci, które z całą świadomością poświęciły się Mojemu Niepokalanemu Sercu. Jeśli w świadomy sposób przyjmiecie i będziecie realizować słowa Mojego Boskiego Syna, wtedy zacznie się realizować w całej pełni Jego Królestwo. A zatem realizujcie Ewangelię w każdym wymiarze życia.

       Skoro całe stworzenie z utęsknieniem wyczekuje objawienia Chwały Mojego Boskiego Syna i znajduje się w „bólach i mękach rodzenia”, to znaczy, że potrzeba waszej szczególnej czujności, abyście zachowali swoją wiarę i nie dali się zwieść. Pielęgnujcie w sobie światło Ducha Świętego, który was umacnia. Trwajcie na modlitwie i w umartwieniu. Bądźcie roztropni w waszych czynach, ponieważ właśnie teraz szatan z całą wściekłością atakuje – nie tylko tych, którzy do niego należą, lecz przede wszystkim dzieci światłości, aby je zwodzić i osłabić ich wiarę. Nie zdajecie sobie sprawy, w jak sprytny sposób kusi, wywołując w was strach i głód sensacji. W tych dniach zwodzi nawet tych, którzy uważają, że mają w sobie prawdę.

       Strategia szatana polega na tym, aby was odwieść od jedynej Prawdy, jaką jest Mój Boski Syn, oraz zniechęcić do Kościoła, który przeżywa swój kryzys. Im więcej krytykujecie Kościół, tym bardziej utwierdzacie szatana w kuszeniu i pozwalacie mu na większe działanie. POZWÓLCIE MOJEMU SYNOWI DOKONAĆ SĄDU I SPRAWIEDLIWOŚCI NAD WROGAMI JEGO KOŚCIOŁA I WILKAMI, KTÓRE WDARŁY SIĘ DO JEGO OWCZARNI. Wasze ludzkie osądy tylko wzmagają ataki i biczują Mistyczne Ciało Mojego Boskiego Syna.

       Mówię wam to dlatego, Moje kochane dzieci, że Moja troska o was jest przedłużeniem troski o Mojego Boskiego Syna. To ON dokona sprawiedliwego sądu! Jeśli pragniecie Go naśladować, to weźcie Jego* krzyż na ramiona i podążajcie za Nim, a Ja przecież nie opuszczę was na tej drodze. Nieustannie dawajcie świadectwo waszej miłości i waszej czci do Mojego Boskiego Syna. On zna każdego z was po imieniu i każdemu odda zapłatę w swoim czasie.

       Skoro Ojciec Przedwieczny posyła Mnie do was, Moje kochane dzieci, to znaczy, że o was pamięta i chce, aby ludzkość zrozumiała, że znalazła się w czasie Golgoty. Jak stałam przy krzyżu Mojego Boskiego Syna, tak teraz jestem przy każdym z was. W każdym momencie waszego życia daję wam świadectwo wierności oraz przekazuję wam prawdziwy obraz Boga Miłosiernego.

       W tym czasie tak trudnym dla Kościoła i ludzkości przychodzę w znaku Niewiasty obleczonej w słońce – Niewiasty cierpiącej i jednocześnie tryumfującej! Wy również, Moje kochane dzieci, powinniście przyjąć tę postawę: pomimo cierpienia, pomimo tęsknoty powinniście nieść nadzieję na zwycięstwo Boga! Pocieszajcie Moje Matczyne Serce, pocieszajcie siebie nawzajem.

       Pamiętajcie, Moje kochane ziemskie dzieci, że w tej duchowej walce, w tym trudnym czasie zmagań, kiedy przeciwnik z taką zapalczywością przeciwstawia się Mojemu Synowi i wszystkiemu co do Niego należy, wasze uświęcenie nie dokona się tylko dlatego, że będziecie mówili o Jezusie, Moim Synu, ale że będziecie Go nosili w waszych sercach – a wtedy wasze świadectwo będzie pełne. W sercu odnajdziecie prawdziwy pokój i [Boże] usprawiedliwienie.

       Walka duchowa to nie walka na miecze, lecz walka o życie wieczne, o przemianę serc. Zwycięstwo w tej walce to pewna nadzieja na przemianę serc z kamienia w żywe serca. Każdy, kto został powołany, by dać świadectwo, otrzymał już pieczęć Boga, aby mógł je złożyć w swoim czasie.

       Proszę was, Moje kochane dzieci, rozważajcie Moje matczyne słowa. Błogosławię was w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».
________________

* w korespondencji pojawiły się wątpliwości o niezgodność tego tekstu z Ewangelią, w której Pan Jezus mówi: "„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje." Mt 16,24. W moim zrozumieniu chodzi o prośbę Matki Bożej o zjednoczenie się z Krzyżem Jej Syna, który On teraz dźwiga w mistyczny sposób za niewdzięczną ludzkość. Maryja pomaga nam na tej drodze. Nasz krzyż wtedy stanie się dla nas naprawdę krzyżem chwalebnym, to znaczy nie będziemy od niego uciekać, ale będziemy chwalić Boga za jego obecność w naszym życiu. 
Dlatego Ewangelia zawiera słowa Chrystusa, skierowane do wszystkich, których dręczy i przygniata ciężar ich osobistego krzyża. Jezus woła: Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię (Mt 11,28nn). Pokrzepienie to polega na tym, że dzięki Chrystusowi nasz osobisty krzyż traci swoją bolesność, jego ciężar staje się słodki, jego brzemię ‑ lekkie. To nasze przychodzenie do Chrystusa dokonuje się szczególnie w czasie Eucharystii. Uczestniczymy wtedy w Jego krzyżu, który się dla nas uobecnia i którego moc pozwala nam akceptować nasz osobisty krzyż. Otrzymujemy też Ciało Chrystusa, dzięki któremu jesteśmy zdolni doświadczać słodyczy krzyża i każdego dnia brać go na swoje ramiona chwaląc Boga za Jego miłość.
Matka Boża mówi, abyśmy w tym szczególnym czasie wzięli krzyż Chrystusa, to znaczy jednoczyli się z Nim w czasie, gdy jest przez niewdzięczną ludzkość biczowany, opluwany i odrzucony.

Adam-Człowiek 

 

[169] 26 marca 2012

Wszystko, co przydarza się w waszym życiu, jest waszym zwiastowaniem dla umocnienia wiary. 

Wystarczy tylko wypowiedzieć wasze fiat, aby Duch Święty zaczął w was działać.

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, Człowiecze. Nie ustawaj w dawaniu świadectwa i o nic się nie lękaj. Przekazuj Moje słowa, poprzez które przynoszę Moim kochanym dzieciom umocnienie i wskazówki.

       Pozdrawiam was, Moje kochane ziemskie dzieci. Przychodzę dzisiaj do was i otwieram dla was Moje Niepokalane Serce, pełne Miłości i macierzyńskiego współczucia.

       Dzisiaj pragnę wam przypomnieć, Moje kochane dzieci, abyście wraz ze Mną wypowiedzieli wasze małe fiat, które pozwoli wam z pełną otwartością przyjąć działanie Ducha Świętego w was. Moje Fiat zmieniło bieg historii i dokonało przemiany w całym stworzeniu. Dlatego teraz ponownie zapraszam was do Mojego Niepokalanego Serca, abyście pozwolili Duchowi Świętemu, który mieszka w Moim Sercu, przemieniać was w nowe stworzenie, odnowione Jego łaską.

       Moje kochane dzieci, czas Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca rozpoczął się już i nadchodzi moment, w którym objawi się on w poświęconych Mojemu Sercu Moich dzieciach, jak również w całym Kościele. Moje Serce ukazuje wam czas prawdziwej wolności dzieci Bożych, które oddają prawdziwą chwałę, cześć i uwielbienie Bogu w Trójcy Jedynemu.

       Dzisiejsza uroczystość [liturgiczna] przypomina wam, Moje kochane dzieci, że Moje Niepokalane, Matczyne, pełne boleści Serce odsłania Kościołowi i całej ludzkości światło nadziei i wyprasza objawienie się działania łaski Ducha Świętego. Moje Serce jest Wieczernikiem, i jak niegdyś zstąpił Duch Święty na apostołów i uczniów oraz na wszystkich zebranych w Wieczerniku w Jerozolimie, tak wkrótce zstąpi płomień Ducha Świętego, by oczyścić ziemię i przemienić wszystkie Moje dzieci. Moje Serce jest wieczernikowym miejscem spotkania nie tylko dla dzieci Kościoła, lecz również dla całego stworzenia.

       Jak w „pełni czasu” Bóg dokonał tajemnicy wcielenia i Słowo stało się Ciałem, tak Duch Święty dopełnia czas, ożywia go i przemienia. [Wówczas] ziarno zostało rzucone w ziemię, a teraz nadchodzi czas żniwa. Ziarno wzrastało przez pokolenia niezależnie od ludzkich wysiłków, a teraz nadchodzi czas, aby Siewca sięgnął po sierp i dokonał żniwa. Tutaj okazuje się moc i wytrwałość świętych, którzy z cierpliwością wyczekują prawdziwego wzrostu i rzeczywistej duchowej przemiany. Nie powinniście się zatem niczego lękać, Moje kochane dzieci, lecz jedynie użyźniać glebę waszych dusz, aby zasiane w was ziarno znalazło dobre warunki wzrostu.

       Czas żniwa oznacza dla was, Moje kochane dzieci, które kochacie Mojego Boskiego Syna i Mnie, którzy poświęciliście się Naszym Sercom, wezwanie do nieustannej przemiany życia. To jest znak dla was, aby to wszystko, co czyni Bóg dla waszego dobra i szczęścia wiecznego, wreszcie zostało dopełnione. Gdy otworzycie wasze serca na przemieniające działanie Ducha Świętego, kiedy odpowiecie na macierzyńskie wezwanie Mojego Niepokalanego Serca, wtedy jeszcze bardziej ujawni się w was Królestwo Boże i staniecie się prawdziwymi świadkami Słowa.

       Dlatego, Moje kochane dzieci, wasze małe fiat jest waszą odpowiedzią Duchowi Świętemu na waszą gotowość przemiany. W ten sposób ziarno wzrasta w was dzięki Jego łasce, abyście w sposób wolny i samodzielny – lecz w całkowitym oddaniu – mogli z całą odpowiedzialnością poświadczyć, że prawdziwie jesteście dziećmi Bożymi. Jeśli świadomi jesteście waszego fiat, waszego poświęcenia, to zasiane ziarno przyniesie w was obfity plon i staniecie się pełnymi uczestnikami Królestwa Mojego Boskiego Syna.

       Bóg zaufał Mi, dlatego i wy zaufajcie Mojemu wstawiennictwu. Teraz właśnie temu pokoleniu objawia, że jestem Arką Nowego Przymierza i Schronienia, i zaprasza was do zjednoczenia z Nim przez Rany Jego Syna. Drogą zjednoczenia uczynił Moje Niepokalane Serce, aby Chrystus mógł w was wzrastać. Wszystko bowiem, co przydarza się w waszym życiu, Moje kochane małe dzieci, jest waszym zwiastowaniem dla umocnienia wiary: wasze radości i cierpienia, niepokoje i obawy, choroby i upokorzenia; to co jest wam narzucane wbrew waszej woli, czego nie możecie uniknąć, jest duchowym zwiastowaniem, w którym w każdym czasie możecie odkryć Boga i przemieniać wasze życie. Wystarczy tylko wypowiedzieć wasze fiat, aby Duch Święty zaczął w was działać.

       Dziękuję wam i wiernym duszom Kościoła, że pamiętacie w tym dniu o cierpieniu tych najbardziej bezbronnych, [nienarodzonych,] którym nie dano okazji ani szansy, by wypowiedzieli swoje fiat. Bóg zna ich los, a także ofiarę.

            Kocham was bardzo, Moje dzieci, dziękuję, że słuchacie Moich słów. Błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego». 

 

[170] 6 kwietnia 2012 Wielki Piątek

AGONIA JEZUSA DZISIAJ
PAN JEZUS: «Pisz Człowiecze. Nie bój się zbliżyć do Mojego przebitego Serca, by zaczerpnąć z Mojej miłosiernej miłości.

   Wy wszyscy przyjdźcie do Mnie. Nie lękajcie się. Ja pragnę, pragnę dusz ofiarnych, umocnionych wiarą, które czerpią z miłości Mojego Serca. Wielu rozważa Moją mękę i Moje cierpienia na Kalwarii, ale zapomina o Moich ukrytych cierpieniach w duszach grzeszników. Ich obojętność, a wręcz nienawiść wobec Mnie, odnawia codziennie wielkie cierpienia Mojego Serca, bo prawdziwa Miłość wtedy najbardziej cierpi, kiedy zostaje odrzucona i podeptana. Moje Serce jest przebijane nie tylko przez obojętność i zatwardziałość, lecz także przez lekkomyślność i świadome grzechy przeciwko Mojemu [Mistycznemu] Ciału. Zatwardziali grzesznicy zachowują się tak samo jak oprawcy, którzy publicznie drwili ze Mnie, bili, opluwali, aż wreszcie zupełnie Mnie porzucili. Ale odrzucając Moją miłość, pozostawiają w swoich sercach pustkę, w której nie ma prawdziwego pokoju.

   Moi dzisiejsi oprawcy, którzy przedostali się do Kościoła i ulegli wpływom ziemskiego cesarstwa, skuszeni przez współczesnych faryzeuszów, już nie tylko biczują i dręczą Mnie w pretorium, lecz publicznie – na oczach wielu! Dlatego w obecnym czasie Moje cierpienie, poniżenie i upokorzenie są o wiele bardziej upokarzające, niż tamtej jedynej nocy. Moje Oblicze jest dziś tak bardzo opluwane i bezczeszczone, a zdrada i obojętność przebijają Moje krwawiące Serce!

   Szatan dobrze wie, że pokonałem go na krzyżu, że Ojciec otworzył Bramy Nieba. W swojej nienawiści nieustannie atakuje i niszczy wszystko, co pochodzi ode Mnie. Strach potęguje jego nienawiść. Ostatecznie przegrał już, i dlatego swój ostatni wielki atak skierował przeciwko Mojemu Kościołowi i wszystkim tym wiernym duszom, które pozostają zjednoczone z Moim Sercem i Niepokalanym Sercem Mojej Matki. Dlatego Kościół doświadcza godziny opuszczenia, a wraz z nim [Moje] wierne dzieci.

   Jest wiele dusz, które byłyby bliskie świętości*, gdyby [jeszcze bardziej] zanurzyły się w głębinach Mojego Serca, ale duchowe lenistwo nie pozwala im podążać za Mną w całej pełni. To są dobre dusze, lecz nie dość żarliwie angażują się w obronę Mojej czci. Wprawdzie kierują wzrok ku Mnie, uwięzionemu i w kajdanach, ale nie porusza ich Moje osamotnienie. Jakże często stoją bezradni, nie wiedząc co mają Mi powiedzieć. Są też dusze, które w swojej ludzkiej gorliwości nawet nie widzą, jak wspomagają szatana w ośmieszaniu Mnie i Mojego Kościoła.

   Najmilsze są mi dusze ciche, pokorne, które Mnie pocieszają i dają gorliwe świadectwo swej wiary – są jak Jan, który cicho stał pod krzyżem, wspierając Moją Matkę. To są dusze, które w zjednoczeniu ze Mną przyjmują upokorzenia i walczą o Moją chwałę, zanurzają się w Moim Sercu i Moją miłość przekazują dalej. Są to dusze, które wspierają Mnie w Mojej mistycznej agonii.

   MOJE KOCHANE WIERNE DZIECI, STOJĄCE POD MOIM KRZYŻEM! Dzisiaj wy też niesiecie tabliczkę „winny”, a waszym „przewinieniem” jest to, że klęczycie przed Moim Majestatem i walczycie o Moją królewską godność. Przyjdźcie do Mnie, wy wszyscy utrudzeni, ponieważ spodobało się Mojemu Ojcu, abyście się stali współdziedzicami Królestwa.

   Jeśli [dalej] chcecie podążać swoją drogą do zjednoczenia ze Mną, to musicie żyć w Mojej obecności. Jeśli pragniecie w niej wzrastać, to bądźcie świadomi, że Bóg jest Wszystkim we wszystkim, a Ja jestem Fundamentem, Korzeniem i źródłem wszelkiej doskonałości. Dusze, które żyją w Mojej obecności, rozpoznają Moje działanie i mają siłę pokonywania szatana – są gotowe i zdolne wzrastać w heroicznych cnotach. Mają odwagę przeciwstawiać się wszelkim próbom [nacisku, ataku]. Gdy upadają, mają siłę, aby szybko powstać.

   Jak słońce w przyrodzie pobudza każdego ranka ziemię do życia, tak Moje Serce udziela każdego dnia Kościołowi ciepła, siły, mocy oraz światła i budzi go do nowego życia. Teraz słońce nie daje pełnego blasku, ponieważ zasłaniają je ciemne chmury. Dlatego gdy słyszycie, że słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blaskuże „gwiazdy zaczną spadać z nieba i moce niebieskie zostaną wstrząśnięte”, to nie jest to nic innego, jak następstwo widzialnego i publicznego ataku na Moje Najświętsze CiałoKsiężyc to dusze oziębłe, które już nie dają swojego blasku, ponieważ nie czerpią z Mojej światłości, a spadające gwiazdy to Moi wybrani, którzy utracili blask swego powołania.

   Szukajcie schronienia w Sercu Mojej Matki, która jest mostem do Mojego Miłosiernego Serca. Ja pragnę was, Ja pragnę was tak bardzo… Ja jestem Bogiem, który wzrusza się pokutą grzesznika i przebacza zadość czyniącym…

Pragnę… Ojcze, przebacz…»

 

Syntetyczna i bezbłędna diagnoza rzeczywistości! Czy jednak dotrze na "wyżyny" Kościoła? Utonie wobec mnóstwa papierów, sympozjów, obrad i synodów...

Ks. Adam

________________

* Wiadomą rzeczą jest, że tu na ziemi nikt nie jest świętym, lecz chodzi o cnotę doskonałości, cnotę heroiczności :"Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski." (Mt 5,48). To znaczy:

— Być jak Ojciec niebieski, który daje wszystko

— Przebaczać tak, jak czyni to Bóg, nasz Ojciec

 

Modlitwy do Matki Współczucia i Miłosierdzia:

Matko Współczucia i Miłosierdzia uproś mi u Syna Twego Jezusa Chrystusa łaskę odpuszczenia wszystkich moich grzechów


Ojcze nasz...3x, Zdrowaś Maryjo...3x, Chwała Ojcu...3x

Matko Współczucia i Miłosierdzia, Wspomożycielko wszystkich chrześcijan – Módl się za nami!

 

Do Matki Współczucia i Miłosierdzia
(odmawiamy na Różańcu)


Ojcze nasz... Zdrowaś Maryjo... Wierzę w Boga... 3x Chwała Ojcu...

Na dużych paciorkach:
Matko Boża, wejrzyj na całą ludzkość Twoją miłością i wyproś u Twego Syna Pokój i Miłosierdzie, abyśmy się stali godni obietnic Chrystusowych.

Na małych paciorkach:
Przez Twoje Niepokalane Serce, o Matko Miłosierdzia, rozlej na całą ludzkość potrzebne łaski i prowadź nas do Twojego Syna.

Na zakończenie:
Pomóż nam Matko Miłosierdzia (3x).


Z książki "Pan powtórnie przyjdzie" o. Jahes von Richardson 
"Imprimatur: +Thomas Muldoon

   ks. bp pomocniczy z Sydney

                  Australia

 

[171] 14 kwietnia 2012

 Sobota poprzedzająca Święto Miłosierdzia Bożego

       Przychodzę do was, Moje kochane dzieci, aby uświadomić wam ogromną łaskę Miłosierdzia, abyście przyoblekli się w „nowego człowieka”, który porzuca wszystko to co przemija, a jednoczy się z Nowym Adamem – Moim Boskim Synem. W swoim Miłosierdziu Bóg posługuje się macierzyństwem, i dlatego wciąż Ja pozostaję dla was i dla całego Kościoła Matką – Matką Współczucia i Miłosierdzia, Wspomożycielką Wszystkich Chrześcijan.

Matka Boża ukazała się cała w jasności, na niebieskiej kuli. W prawej ręce trzymała różaniec, a w lewej Brązowy Szkaplerz. Cała Jej postać była w promieniach, które rozchodziły się we wszystkich kierunkach. Z widocznego na Jej piersi serca wychodziły złociste promienie. Matka Boża wyglądała bardzo majestatycznie. Wzrok miała podniesiony ku górze.

       Odmówiłem 3 x Ojcze Nasz, 3 x Zdrowaś Maryjo i 3 x Chwała Ojcu na cześć Matki Współczucia i Miłosierdzia, Wspomożycielki Wszystkich Chrześcijan. Matka Boża spojrzała na mnie i powiedziała:

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze. Przypomnij Moim dzieciom, aby wzywały Mnie jako Matkę Współczucia i Miłosierdzia, Wspomożycielkę Wszystkich Chrześcijan.

       Moje dzieci, każdy tytuł, jaki otrzymałam i jaki wam do tej pory objawiłam, jest Mi drogi i bliski Mojemu sercu, ponieważ określa Moją rolę i posłannictwo. Święta Matka Kościół potwierdziła przywilej, nazywając Mnie Matką Boga, a narody obierały Mnie za swoją Królową. Ja sama przychodziłam i objawiałam się Moim dzieciom, aby Mnie wzywały w trudnych czasach. To samo powtarzam dzisiaj, aby Moje kochane ziemskie dzieci wzywały Mnie jak najczęściej, szczególnie teraz, gdy doświadczają duchowego, jak również fizycznego prześladowania ze strony wrogów Kościoła.

       Moje wstawiennictwo i obrona rozciąga się na wszystkie czasy i wszystkie miejsca, w których Moje dzieci przebywają, trwają na modlitwie i troszczą się o chwałę Mojego Boskiego Syna. Jestem wraz z Moimi dziećmi wszędzie tam, gdzie muszą ukrywać swoją wiarę. Jestem ze wszystkimi Moimi dziećmi, gdyż Moje macierzyństwo rozciąga się na wszystkie poświęcone Mi dzieci. Wszystkie pragnę zgromadzić w Moim Sercu, dać im bezpieczne schronienie i przygotować na zmartwychwstanie prawdy, która zajaśnieje blaskiem mocy objawienia Chwały Mojego Boskiego Syna.

       Moje kochane ziemskie dzieci, Ojciec Przedwieczny wstrząśnie ludzkością, ukazując i objawiając całe zło nie tylko tego pokolenia, lecz także poprzednich. Odwoła się do głębin swojego miłosierdzia i ojcowskiej sprawiedliwości, ukazując chwalebny blask Ran Swojego Jednorodzonego Syna. To wydarzenie będzie  oczyszczeniem, jak również odnowieniem wszystkich rzeczy, aby mogło ujawnić się Królestwo Naszych Dwóch Zjednoczonych Serc*. To będzie czas zapowiedzianego Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca; czas rozkwitu, w którym Duch Święty sprawi, że wszystko się zazieleni poprzez działanie Jego łaski. Boże Miłosierdzie i Sprawiedliwość położą kres królestwu kłamstwa i niesprawiedliwości.

       Mój Boski Syn uczynił Mnie Królową świata**, więc po królewsku, oraz z matczyną troską, rozdzielam łaski całemu światu i narodom, które obrały Mnie za swoją Patronkę i Królową. Niech narody wzywają Mojego wstawiennictwa i Mojej obrony – szczególnie mówię to do narodów, które noszą w sobie jeszcze okruchy chrześcijaństwa. Niech wzywają Mojego Matczynego współczucia, abym już nie przez łzy i przebite mieczem Serce spoglądała na ich ból i cierpienie, lecz w radości zwycięstwa i tryumfu Mojego Matczynego Serca mogła współkrólować wraz z Najświętszym Sercem Mojego Boskiego Syna i sprawować rządy nad nimi.

       Pamiętajcie, Moje kochane dzieci, że trzeba wspiąć się na Golgotę, by poznać krzyż. Ojciec wywyższa pokornych – i tak też się stanie, gdyż błogosławieni wszyscy, którzy wytrwają do końca. Czas Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca będzie czasem, w którym Ojciec Niebieski złoży atrybut swojej władzy w Moje Ręce – tak jak niegdyś powierzył Mi Ciało swojego Syna w Moim łonie w Nazarecie, a później na Golgocie, kiedy został zdjęty z krzyża!

       Pamiętajcie, że jesteście w szkole Mojego Niepokalanego Serca, które jest pełne macierzyńskiego współczucia i miłosierdzia. Każdy z was – bez wyjątku – jest wezwany do powstania z grzechu, do odnowienia swojego życia w Bogu. Każdy z was, kiedy podźwignie się z upadków, jest zaproszony do domu Elżbiety, aby wraz ze Mną wychwalać Boże Miłosierdzie: „Uczynił mi wielkie rzeczy Ten, który możny jest, i Święte Imię Jego”.

       Przychodzę do was, Moje kochane dzieci, aby uświadomić wam ogromną łaskę Miłosierdzia, abyście przyoblekli się w „nowego człowieka”, który porzuca wszystko to co przemija, a jednoczy się z Nowym Adamem – Moim Boskim Synem. W swoim Miłosierdziu Bóg posługuje się macierzyństwem, i dlatego wciąż Ja pozostaję dla was i dla całego Kościoła Matką – Matką Współczucia i Miłosierdzia, Wspomożycielką Wszystkich Chrześcijan.

       Gdy Mój Boski Syn otwiera wnętrzności swojego Miłosierdzia w swoje Święto dla tych grzeszników, którzy oczyszczą swoje dusze w sakramencie Pokuty i zjednoczą się z Nim w Komunii świętej, Ja wychodzę na spotkanie tym duszom i ofiaruję je w Moim Sercu Mojemu Boskiemu Synowi. Mój Syn niczego Mi nie odmówi. Jak prawdziwa Matka staję przed Tronem Miłosierdzia i ofiarowuję skruszonych grzeszników Królowi Miłosierdzia.

       Kocham was bardzo, Moje drogie ziemskie dzieci. Nie czekajcie z nawróceniem do ostatniej chwili».

 

Mateńko najukochańsza, pragnę zapytać jeszcze o wyjaśnienie Twoich słów (które przekazałaś 20 lat temu), dotyczących obrazu Matki Współczucia i Miłosierdzia. Proszę, wyjaśnij mi je.

 

MATKA BOŻA: «Wiem, Moje dziecko, co cię nurtuje. Dałam wtedy obietnicę, że „po trzykrotnym odmówieniu Ojcze naszPozdrowienia Anielskiego i Chwała Ojcu otrzymacie odpuszczenie grzechów dnia codziennego”.

       Moje dziecko i Moje dzieci, Bóg odpuszcza grzechy przez posługę kapłana w ustanowionym sakramencie Pokuty. Powiedziałam wtedy także i te słowa: „Każdy, kto przyjdzie i klęknie przed Moim Boskim Synem, otrzyma przebaczenie!” – to właśnie nic innego, jak uniżenie się przed Moim Boskim Synem, którego reprezentuje kapłan w sakramencie spowiedzi świętej.

       Mówiąc te słowa, chciałam także zwrócić wam uwagę na wasz codzienny, wieczorny rachunek sumienia. Gdy jesteście chorzy, gdy nie możecie skorzystać z posługi kapłana, możecie zwrócić się do Boga z prośbą o wybaczenie, wzbudzając żal za grzechy i okazując skruchę przed Bogiem. Wiecie także, że nadchodzi czas, kiedy prześladowania obejmą cały Kościół i posługa kapłanów będzie ograniczona. Kiedy nadejdzie czas słusznej Sprawiedliwości Bożej, Ja nigdy nie przestanę być Matką dla Moich dzieci. Jestem Wspomożycielką wszystkich chrześcijan, a zatem także i tych, którzy dzisiaj, ze względu na prześladowanie, praktykują swoją wiarę w ukryciu. A czy wy wiecie, jak będzie wyglądała wasza przyszłość?

       Powiedziałam wtedy również, że w domach, w których znajduje się ten wizerunek, „nie będzie chorób ani ataków złego ducha”. Musicie zrozumieć, Moje kochane dzieci, że nie tylko ze względu na ten wizerunek dałam tę obietnicę, lecz ze względu na miłość tych, którzy gromadzą się na modlitwie, którzy poświęcili się Mojemu Niepokalanemu Sercu i szczerze ufają Mojemu Boskiemu Synowi – otoczę ich Płaszczem Mojego Macierzyńskiego Serca.

       Czy dobrze zrozumiałeś, Moje dziecko?»

_______________________

* Zjednoczone Serca Jezusa i Maryi.

** Papież Pius XII potwierdził ten tytuł w encyklice Ad Caeli Reginam 11 października 1954 r.

 

OBRAZ MATKI WSPÓŁCZUCIA I MIŁOSIERDZIA,
WSPOMOŻYCIELKI WSZYSTKICH CHRZEŚCIJAN

http://www.duchprawdy.com/matka_wspolczucia_i_milosierdzia_adam_czlowiek.jpg 

Matka Boża stoi na niebieskiej kuli – kula symbolizuje świat, a ponieważ jest koloru niebieskiego oznacza, że jest to świat już wyzwolony przez Chrystusa.

W prawej ręce trzyma różaniec, a w lewej Brązowy Szkaplerz. Ramiona są otwarte – to gest otwartości, jak również hojności w rozdawaniu łask. Różaniec to moc i potęga modlitwy, a Brązowy Szkaplerz to ochrona.

Na piersi Maryi widać Niepokalane Serce, z którego wychodzą promienie i spadają na dół. To jest Serce Matki, współczujące i miłosierne. To Niepokalane Serce, przez które spływają łaski, jakie Maryja wyprasza dla tych, którzy Ją o to proszą.

Na głowie Matka Boża ma złotą koronę, ponieważ oprócz roli Matki pełni także rolę Królowej.


 Wybrane fragmenty orędzi Matki Bożej dotyczące tytułu Matki Współczucia i Miłosierdzia, Wspomożycielki Wszystkich Chrześcijan.

3 września 1992

       Teraz pod stopami Matki Najświętszej ukazała się niebieska kula, a Matka Boża otwarła swoje ramiona. W prawej ręce Matka Boża ma długi brązowy różaniec, a w lewej ręce trzyma Brązowy Szkaplerz. Na piersi Matki Bożej widać serce – żywe serce, z którego wychodzą piękne złociste promienie, które rozchodzą się we wszystkich kierunkach. Matka Boża uśmiecha się.

MATKA BOŻA: «Przyszłam dzisiaj z polecenia Ojca Niebieskiego, aby przekazać tobie, Moje drogie dziecko, specjalne orędzie; aby przekazać za twoim pośrednictwem wszystkim Moim dzieciom kolejny Akt Miłości Ojca Niebieskiego.

       Drogie dziecko, Ojciec Niebieski pragnie posłużyć się tobą, dlatego otrzymałeś tak ważne zadanie dla twojej ojczyzny i dla całego świata.

Przyszłam, by objawić wszystkim Naszym dzieciom kolejny tytuł, jaki Ojciec Niebieski Mi nadał, aby nim Nasze dzieci Mnie wzywały. Proszę, drogie dziecko, abyś kazał namalować obraz, tak jak teraz Mnie widzisz – w tej postaci, bo przyszłam jako MATKA WSPÓŁCZUCIA I MIŁOSIERDZIA, WSPOMOŻYCIELKA WSZYSTKICH CHRZEŚCIJAN. Ten obraz [wraz z tytułem], drogie dziecko, jest symbolem wielkiej Miłości do całego rodzaju ludzkiego. Moje Serce jest otwarte dla wszystkich, jest pełne współczucia i macierzyńskiej troskliwości.

       Jak widzisz, drogie dziecko, w prawej ręce trzymam Mój różaniec – to moc i potęga, a zarazem wielka broń, którą wam dałam w walce przeciwko szatanowi i jego kohortom. Jest to zarazem symbol drogi do Mojego Niepokalanego Serca – właśnie przez Różaniec, bo Ja cała jestem w Różańcu. Jest to zarazem, Moje słodkie dzieci, przypomnienie, abyście zawsze pamiętali o Moich Paciorkach Miłości – abyście zawsze pamiętali, by modlić się na Różańcu.

       W lewej ręce, drogie dziecko, trzymam kolejną cudowną broń, którą wam dałam – to Mój płaszcz, to Brązowy Szkaplerz. Proszę, okryjcie nim wasze ciała, noście Szkaplerz przy sobie. To jest rzeczywiście Mój płaszcz, pod którym macie zapewnioną Moją pomoc i obronę. Pragnę przypomnieć wam te słowa, które powiedziałam: PRZEZ ROŻANIEC I BRĄZOWY SZKAPLERZ MOJE SERCE ZATRYUMFUJE! Spójrz, Moje drogie dziecko, jak wielką miłością jest napełnione Moje Serce, jakim wielkim uczuciem zatroskania jest Ono przepełnione. Jako MATKA MIŁOSIERDZIA wzywam was wszystkich, byście korzystali z Moich łask i byli posłuszni Moim wskazówkom. Często spoglądajcie, Moje drogie dzieci, w Moje Serce i pocieszajcie Mnie. Moje Serce należy do was – do całego rodzaju ludzkiego. Lecz wy poświęćcie się Mojemu Niepokalanemu Sercu – poświęćcie siebie samych, wasze rodziny, ojczyzny, wszystko co macie. Moje Serce jest tak czułe i tak pełne litości! A wszystko, co znajduje się w Moim Sercu, widzi Mój Boski Syn i niczego Mi nie odmówi, jeśli Ja o to prosić Go będę. Dlatego też, drogie dzieci, podążajcie do Mojego Serca z pełnią waszej Miłości, pokory i posłuszeństwa.

       Moje kochane dziecko i drogie dzieci na całym świecie, wzywajcie Mnie często tym tytułem, który wam objawiłam, a Ja obiecuję wam, że każdy, kto będzie czcił ten wizerunek, otrzyma Moją Miłość, Miłosierdzie jak również Miłosierdzie Mojego Boskiego Syna, gdyż Ja sama będę się wstawiała za tymi, którzy Mnie czczą, przed Moim Synem i prosiła o Miłosierdzie. Każdy z was, drogie dzieci, kto odmówi przed tym wizerunkiem 3 razy „Zdrowaś Maryjo”, 3 razy „Chwała Ojcu” i 3 razy „Ojcze Nasz”, otrzyma odpuszczenie grzechów dnia codziennego. Pamiętajcie, że to wszystko z Miłości do was. Ojciec Niebieski, choć jest tak bardzo zagniewany na całą ludzkość, daje wam jeszcze jedną szansę, okazuje wam wielka Miłość... Ja jestem waszym Wspomożeniem i każdy, kto przyjdzie i klęknie przed Moim Boskim Synem, otrzyma przebaczenie! Każdy z was, kto uda się z prośbą do Mojego Niepokalanego Serca, zostanie wysłuchany! Lecz pamiętajcie, abyście byli posłuszni Naszym słowom, abyście żyli w posłuszeństwie, w prawdzie i miłości.

       Wszędzie tam, gdzie znajdzie się ten wizerunek, dom będzie wolny od chorób i napaści złego ducha, a wszyscy ci, którzy zaangażują się w rozpowszechnianie tego wizerunku, otrzymają pełnię Mojego błogosławieństwa, Ja wleję w ich serca miłość z Mojego Niepokalanego Serca.

       Jak widzisz, drogie dziecko, jest to poważne zadanie, ale je właśnie przygotował dla ciebie Ojciec Niebieski, bo My chcemy, abyś pozostał Naszym narzędziem. Tak więc trwaj w miłości, trwaj w prawdzie i na modlitwie, a będziesz wzrastał w świetle Ducha Świętego. Duch Święty będzie cię prowadził. Krocz dalej na tej drodze, na której zostałeś postawiony, a Ja ciebie nie opuszczę. Ja i Mój Boski Syn będziemy czuwali nad tobą, o nic się nie lękaj

       Módl się, drogie dziecko, za Nasze dzieci wybrane w twojej ojczyźnie, jak również za wszystkie nasze „przekaźniki” na całym świecie. Działaj w służbie Prawdy i Miłości i bądź pewien, że wszystkie kłopoty i trudności przezwyciężysz, bo Moje Serce jest przy tobie. Błogosławię również tych wszystkich, których daliśmy ci do pomocy i proszę was, drogie dzieci, wspomagajcie tę misję, bo tym samym pomagacie Mi i pocieszacie Moje Serce».

9 kwietnia 1993

MATKA BOŻA: «Moje drogie dziecko, przynoszę także wszystkim Moją ofertę pełna Miłości. Proszę, drogie dziecko, aby SOBOTA, POPRZEDZAJĄCA NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA, została poświęcona Mnie jako Matce Litości, Współczucia i Miłosierdzia. Pragnę, aby ta sobota była szczególnym dniem. Jestem przecież Matką Współczucia i Miłosierdzia i chcę, aby także Moje dzieci czciły Mnie tym tytułem, a Mój Boski Syn i Ja będziemy rozlewać Nasze Łaski. Ten dzień będzie szczególnym dniem Naszych Łask».

17 kwietnia 1993

MATKA BOŻA: «...Drogie dziecko, objawiłam tobie ten tytuł, jakim obdarzył Mnie Ojciec Przedwieczny: „Matka Współczucia i Miłosierdzia, Wspomożenie Wszystkich Chrześcijan”. Przez ten tytuł, który jest drogi Memu Sercu, Moje słodkie dziecko, pragnę także, abyście poznali wielkie Miłosierdzie Boga, abyście wychwalali Jego Imię; abyście poprzez ten tytuł, jaki otrzymałam, okazali także chwałę Majestatowi Bożemu; bo Ja zostałam posłana do całej ludzkości, by przekazywać wszystkie łaski, by być Pośredniczką dla was, Moje drogie dzieci. Dlatego też, Moje drogie dziecko i Moje słodkie dzieci, pamiętajcie o tym tytule, który ma wielką wymowę i każdy, kto będzie wzywał Mnie tym imieniem, otrzyma wiele łask. Otrzyma przede wszystkim łaski Miłosierdzia, łaski przebaczenia.

       Jest to wielki tytuł dla wszystkich grzeszników, bo Ja przede wszystkim przychodząc do was, przychodząc na ziemię, pragnę ratować grzeszników, pragnę ratować tych, którzy daleko są ode Mnie i od Mojego Boskiego Syna. Dlatego proszę, Moje drogie dzieci, wzywajcie Mnie często jako waszą Matkę i jako waszą Wspomożycielkę, a Ja udzielę wam wszystkiego, o co prosić będziecie. Ja wyproszę u Mojego Boskiego Syna przemianę waszych serc, abyście stali się czystymi, abyście stali się prawdziwymi rycerzami i wojownikami Mojego Niepokalanego Serca. Tak, Moje słodkie dzieci, Ja wyciągam do całej ludzkości Moją dłoń, przekazuję Moje słowa i proszę, aby Moje dzieci wsłuchały się w Mój głos. Wy możecie, Moje słodkie dzieci, waszymi mod1itwami otrzeć Moje łzy, uleczyć rany i boleści Mojego Serca, a Ja obdarzę was Moimi łaskami; Ja będę błagała Mojego Syna o Miłosierdzie, będę wstawiała się za wami, tylko proszę módlcie się.

       Moje drogie dzieci, Moje dziecko miłości Mojego Niepokalanego Serca, objawiłam tobie ten tytuł, bo i My pragniemy posłużyć się tobą dla umocnienia Świętej Matki Kościoła, dla umocnienia twojej ojczyzny i wszystkich dzieci rozsianych po całym świecie.

       Drogie dziecko i Moje drogie dzieci, będę przychodziła do ciebie jeszcze częściej, by przekazywać Moje słowa i umocnienie Naszym dzieciom, bo ty jesteś narzędziem w Moich rękach, jesteś narzędziem w Rękach Ojca Przedwiecznego. Dlatego bądź zawsze pokorny, trwaj w miłości, a zobaczysz, jak wielkie łaski i owoce będzie przynosiła twoja misja. O nic się nie lękaj, bo Mój Boski Syn i Ja jesteśmy z tobą i z tymi wszystkimi, którzy tobie pomagają. Błogosławię tobie, Moje drogie dziecko. Postaraj się, aby ten Obraz [Matki Współczucia i Miłosierdzia] był jak najszybciej wydrukowany, bo Ja pragnę rozlewać Moje łaski tym wszystkim, którzy Mnie czczą.

 

       A teraz, drogie dziecko, podyktuję ci nową KORONKĘ na uczczenie Mnie jako MATKI WSPÓŁCZUCIA i MIŁOSIERDZIA.

Na początku: Ojcze NaszZdrowaś MaryjoWierzę w Boga, 3 x Chwała Ojcu na cześć Trójcy Przenajświętszej.

Na dużych paciorkach: Matko Boża, wejrzyj na całą ludzkość Twoją Miłością i wyproś nam u Twego Boskiego Syna POKÓJ i MIŁOSIERDZIE, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

Na małych paciorkach: Przez Twoje Niepokalane Serce, o Matko Miłosierdzia, rozlej na całą ludzkość łaski i prowadź nas do Twego Syna.

Na zakończenie: 3 x Pomóż nam, Matko Miłosierdzia.

Drogie dziecko i drogie dzieci, mówcie tę Koronkę codziennie, a Ja obdarzę was Moimi łaskami i wyproszę dla was Miłosierdzie. Jestem z wami, drogie dzieci”».

 

9.kwietnia 1994

MATKA BOŻA: «…Proszę was, Moje drogie dzieci, abyście się podjęli wielkiej krucjaty modlitwy i z pełnym zaufaniem przychodzili do Mojego Boskiego Syna i do Mnie. Mój Boski Syn powierzył Mi Świętą Matkę Kościół – JESTEM MATKĄ KOŚCIOŁA. Powierzył Mi także całą ludzkość – JESTEM MATKĄ LUDZKOŚCI, jestem waszą WSPÓŁODKUPICIELKĄ i POŚREDNICZKĄ WSZELKICH ŁASK, Moje najukochańsze dzieci. Jestem waszą WSPOMOŻYCIELKĄ i Moje Serce pełne jest współczucia i miłosierdzia. Moje Serce jest dla was Arką. Te wszystkie tytuły, Moje słodkie dzieci, które Ojciec Niebieski przyznał Mi, a także te wszystkie łaski i przywileje pragnę wam objawić, abyście czerpali z tych wielkich dobrodziejstw. Mój Boski Syn niczego Mi nie odmówi, o co prosić będziecie. Dlatego przychodzę do was i proszę was, abyście się modlili; objawiam wam Wolę Ojca Niebieskiego, by was przygotować. [Przychodzę] nie po to, by wlewać strach w wasze serca, ale abyście nabrali odwagi i wiedzieli, że zawsze możecie liczyć na Moją pomoc i na Moje wsparcie. Wszystko, czego od was żądam, Moje najukochańsze dzieci, to posłuszeństwo Ewangelii, posłuszeństwo prawdziwej nauce Świętej Matki Kościoła i posłuszeństwo Mim Słowom, abyście się modlili».

24 listopada 1994

MATKA BOŻA: «…Odmawiajcie także, drogie dzieci, Koronkę do Miłosierdzia Bożego, bo jest to modlitwa dana na ten czas, kiedy w szczególny sposób musicie prosić o Miłosierdzie. Bo czas czasów nadszedł i tylko ci, którzy okryci są Moim Płaszczem i znajdują się w promieniach Miłości, wypływających z Serca Mojego Syna, otrzymają zbawienie. Przez tę Koronkę Ojciec Niebieski, a także Mój Boski Syn, chcą okazać wielkie MIŁOSIERDZIE całemu światu i całej ludzkości.

       Dlatego też i Ja, Moje drogie dziecko, objawiłam tobie ten tytuł: Matka Miłosierdzia i Współczucia, bo jestem Matką Miłości; jestem pełna wyrozumiałości dla wszystkich Moich dzieci i wiem, jak słabi jesteście. Jestem pełna współczucia dla was, i dlatego nieustannie modlę się za wami i płaczę, błagam Mojego Syna, aby dał wam więcej czasu. Dlatego dzięki temu tytułowi, Moje drogie dzieci, możecie wiele wyprosić przez Moje Niepokalane Serce».

13 kwietnia 1996

MATKA BOŻA: «…Teraz, Moje drogie dzieci, kiedy tak ciemne chmury zawisły nad całą ludzkością, chcę was wszystkich pociągnąć do miłości Najświętszego Serca Mojego Syna przez Moje Niepokalane Serce. Chcę was wszystkich ofiarować Mojemu Synowi pełnemu miłosierdzia i dlatego przychodzę do was jako Matka Współczucia i Miłosierdzia, bo znam wasze potrzeby, wasze troski. Jestem przecież waszą Matką. Kiedy wzywacie Mnie, Moje przemiłe dzieci, tym wielkim tytułem, jaki otrzymałam od Ojca Niebieskiego, przychodzę do was i do waszych serc ze szczególnymi łaskami Miłości i Miłosierdzia, i stojąc pod krzyżem Mojego Syna wstawiam się za każdą poszczególną duszą, która wzywa Mojej pomocy.

       Na krzyżu dokonało się odkupienie, ale z krzyża wypłynęła także miłość Mojego Syna, a wraz z nią niezgłębione miłosierdzie. Dlatego pamiętajcie, Moje przemiłe dzieci: jeżeli uciekacie się do Bożego Miłosierdzia, to przytulcie do waszych serc krzyż Mojego Syna i wiedzcie, że jako wasza Współodkupicielka jestem przy Moim Boskim Synu i przy was. Mój Boski Syn, ukazując swoje niezgłębione Miłosierdzie Naszej umiłowanej córce Faustynie, ukazał je w swoich Ranach, więc i wy, Moje drogie dzieci, pamiętajcie, że w Ranach Mojego Syna otrzymacie wielkie Miłosierdzie. Dlatego zanurzajcie grzeszników, zanurzajcie cały świat w Ranach Mojego Boskiego Syna. Polecajcie Miłosierdziu cały świat, bo godzina, w której Miłosierdzie skończy się, a nadejdzie Sprawiedliwość Boża, jest bliska. Wiedzcie o tym, Moje przemiłe dzieci, i upadnijcie na twarz przed Bogiem. Proście Go o przebaczenie. Pamiętajcie także, Moje najukochańsze dzieci, że całym swoim życiem musicie odpowiedzieć Bogu na wezwanie Jego Miłości, bo My pragniemy tylko waszego dobra. Dlatego, skoro powiedzieliście Bogu „tak”, przyjmijcie wszystko z Jego ręki, bo w tym przejawia się Jego Miłość i Miłosierdzie dla was…

       Moje drogie dziecko, nie lękaj się, bo Mój Boski Syn i Ja będziemy przychodzić do ciebie i przekazywać przez ciebie wskazówki dotyczące przyszłości. Twoje zadanie jest wielkie i dlatego realizuj je w miłości Mojego Syna i Mojej.

       Wszystkim wam, Moje najukochańsze dzieci, błogosławię z Mojego Niepokalanego Serca pełnego Współczucia i Miłosierdzia i proszę: módlcie się, módlcie się wiele i zawsze miejcie odwagę powiedzieć Bogu „tak”, by w pełni zaangażować się w Plan Jego Miłości. Błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Błogosławię Świętej Matce Kościołowi i wam wszystkim, Moje drogie dzieci, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

       W niedalekiej przyszłości, Moje drogie dziecko, to święto zostanie zatwierdzone przez Kościół. Będzie to na krótko przed wielkim Tryumfem Mojego Niepokalanego Serca».

19 kwietnia 2009

MATKA BOŻA: «Przychodzę do was, Moje dzieci, przede wszystkim jako wasza Matka, gdyż Najwyższy wybrał Mnie, pokorną służebnicę, abym dała światu Jego Jednorodzonego Syna, a tym samym świadczyła o Wielkim Bożym Miłosierdziu. Znam doskonale wasze troski i wasze słabości, dlatego też jestem Matką Miłosierdzia i Współczucia. Pragnę budzić w sercach ludzkich nadzieję na Boże Miłosierdzie i prowadzić was do źródeł Bożego Miłosierdzia. Cała wiara pokoleń ludzkich, cała ich tęsknota znalazła oddźwięk w Moim FIAT, kiedy przyjęłam do swego serca Słowo Wcielone. Wszystkie dzieła Miłosierdzia Bożego, mające ujawnić się aż do skończenia świata, zaczynają urzeczywistniać się w akcie Zwiastowania».

24 kwietnia 2011

MATKA BOŻA: «Pomimo tego, że świat pogrąża się w swoim zepsuciu, a szatan przygotowuje się, by zasiąść na tronie przez pewien czas, to ludzkość nie może wymknąć się całkowicie z Miłości Chrystusowej, ponieważ Mój Boski Syn pokonał ostatecznie szatana i jego dzieło poprzez swoją śmierć na krzyżu i zmartwychwstanie. Jego Miłość wyraża się w geście otwartych rąk, które mówią o Miłosierdziu i sprawiedliwości. W tej godzinie oczyszczenia dla świata jestem dla was Pocieszycielką, Matką Współczucia i Miłosierdzia, gdyż nieustannie modlę się za wami i proszę Mojego Boskiego Syna o pocieszenie i ratunek dla was. Oto przychodzę w tym czasie w Wielkim Znaku jako Niewiasta obleczona w słońce, by ukazać wam pełne i ostateczne zwycięstwo Boga.

       Zauważcie, Moje kochane dzieci, że w największym macierzyńskim bólu staję się ponownie Matką ludzkości. Ból i cierpienie zamienia się w radość służenia Mojemu Boskiemu Synowi – jest to zadanie troski o Boże dzieci i o wszystkie dzieci Kościoła. W tej godzinie pustyni Mój Syn posyła Mnie do świata jako Matkę zwycięskiego potomstwa.

       Radość zmartwychwstania jest dla was, Moje kochane dzieci, zaproszeniem, abyście, podobnie jak umiłowany uczeń Jan, także mogli „wziąć Mnie do siebie” – to znaczy zjednoczyć wasze serca z Moim Niepokalanym Sercem poprzez wasze poświęcenie, gotowość, ofiarność, a przede wszystkim poprzez odpowiedź na Moje matczyne wołanie. Wtedy odczujecie prawdziwe znaczenie misterium zmartwychwstania, które przemieni każdego z was w nowego człowieka. Ta przemiana jest owocem działania Ducha Świętego i znakiem Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca. Każdy z was potrzebuje duchowej przemiany, aby urzeczywistniły i uobecniły się w was słowa Mojego Syna: „Oto czynię wszystko nowe”».

30 kwietnia 2011

Matka Boża ukazała się cała w jasności. Ubrana była w białą suknię i niebieski płaszcz. W jednej ręce trzymała różaniec, a w drugiej Brązowy Szkaplerz. Na głowie miała złotą koronę. Na jej piersi ukazało się Niepokalane Serce, z którego wychodziły jasne promienie. Teraz przychodzi wielu Aniołów, którzy otaczają Matkę Bożą. Skłaniają swoje głowy i słyszę jak śpiewają:

ŚWIĘCI ANIOŁOWIE:

Cała Piękna i Niepokalana jesteś, Maryjo!

Jaśniejesz niezrównanym blaskiem miłości i łaski.

Ty jesteś pełną łaski i odbiciem Ojca Niebieskiego!

Przyjmij pieśń uwielbienia od Twoich poddanych,

Królowo przedziwna i Niepokalana!

W chwili Twojego poczęcia zamieszkała w Tobie

Cała Trójca Przenajświętsza, bo jesteś Arcydziełem i perłą stworzenia!

Jesteś, o Maryjo, Matką Miłosierdzia, gdyż przez Twoje Serce

Ojciec podarował ludzkości Syna jako Dar swojego wielkiego Miłosierdzia.

 

Matka Boża podniosła ręce do góry, uśmiechnęła się i powiedziała:

MATKA BOŻA: «Moje kochane dzieci, przychodzę dzisiaj do was z polecenia Bożego, aby przypomnieć wam Moje słowa, które kiedyś wypowiedziałam: abyście w sobotę, poprzedzającą niedzielę Miłosierdzia Bożego, wzywali Mnie szczególnym tytułem Matki Współczucia i Miłosierdzia…

       Rozważcie, Moje kochane dzieci, jak wielkie Miłosierdzie okazuje Ojciec nie tylko w znaku przebaczenia ludzkości, lecz także poprzez ukazanie Kościołowi i światu tajemnicy Mojego Niepokalanego Poczęcia i Niepokalanego Serca, do którego was nieustannie zapraszam. W Moim łonie urzeczywistnił się ogromny akt Miłosierdzia Bożego. I ten akt Miłosierdzia udzielony Mnie – pokornej służebnicy Pańskiej – należy teraz do całego Mistycznego Ciała, do wszystkich, których odkupił Mój Boski Syn. To ukazuje Kościołowi nowy wymiar miłosierdzia: Krew Chrystusa, która przynosi grzesznikowi odkupienie i uwalnia go od grzechu. Dlatego w Koronce do Miłosierdzia Bożego ofiarujecie Ojcu Ciało i Krew Jego umiłowanego Syna jako przebłaganie za grzechy świata.

       Miłosierdzie Boże jest Ojcowskim darem dla wszystkich. Mój Syn cały jest Miłosierdziem i pragnie udzielić przebaczenia wszystkim tym, którzy zwrócą się do Niego. Taki jest też owoc zawierzenia. Zawierzenie Bogu wymaga całkowitego zdania się na Boże Miłosierdzie. Wszystko, co realizuje się poza Bogiem, poza światłem Miłosierdzia, jest marnością. Kiedy nie staracie się zawierzyć Bogu, to odrzucacie Jego Miłosierdzie i porzucacie prawdziwą postawę dziecka Bożego. Gdy przestajecie ufać Bogu, odczuwacie niepokój, ponieważ szatan za wszelką cenę nie chce, abyście całkowicie należeli do Boga. Dziękujcie za łaski, które otrzymujecie każdego dnia, a swoje dziękczynienie składajcie w pełnym zawierzeniu Ojcu.

       Moje kochane dzieci, jestem Matką Współczucia i Miłosierdzia. Moje współczucie wyraża się w Mojej trosce o was, Moje dzieci. Poznałam ból, doznałam opuszczenia. Moja jedność z Moim Boskim Synem wyraża się we wszystkich Jego odczuciach i pragnieniach. Gdy On litował się nad grzesznikami, Ja współ‑lituję się nad nimi; gdy współczuł biednym i potrzebującym, Ja jestem współ‑czująca dla tych wszystkich, którzy potrzebują Bożego Miłosierdzia; gdy cierpiał na krzyżu, Ja współ‑cierpiałam wraz z Nim; gdy On odkupił świat przez swoją Krew, Ja stałam się Współ‑odkupicielką rodzaju ludzkiego. Gdy teraz objawia się Mój Boski Syn jako Król Miłosierdzia, to tym samym ukazuje Mnie jako Matkę Miłosierdzia, ponieważ wypraszam nieustannie dla was Jego łaski. Jestem waszą Orędowniczką u Tronu całej Trójcy Przenajświętszej.

       Moje Matczyne miłosierne spojrzenie ogarnia was, Moje kochane dzieci. Moje Serce pełne współczucia i Miłosierdzia jest dla wszystkich Moich dzieci tarczą wiary. Podczas gdy Miłosierdzie i Sprawiedliwość połączone są w Moim Synu Jezusie, to we Mnie odnajdziecie bezgraniczną i miłosierną Miłość. Bóg tak ukształtował Moje Niepokalane Serce, aby miało Ono współczucie dla waszych słabości. Nie pragnę, abyście znaleźli się w Sprawiedliwości Pana, lecz chcę, abyście zostali uratowani przez Jego Miłosierdzie – takie jest zadanie Matki! Miłosierne i Najświętsze Serce Mojego Boskiego Syna zostało uformowane w Moim Niepokalanym Sercu. Aby mogła dokonać się ta tajemnica, Bóg wpierw ukształtował Moje Serce ze względu na swoje wielkie Miłosierdzie. Dlatego powinno być to dla was zrozumiałe, dlaczego wzywam cały świat do pokuty i do żalu za grzechy, zanim okaże się Boża Sprawiedliwość.

       Dziękujcie całej Trójcy Przenajświętszej za udzielone Mi łaski, przywileje i dary, a przez to sprawicie Mi wielką radość! Wzywajcie Mnie jako Matkę Współczucia i Miłosierdzia, a doznacie wielu łask, które wyproszę u Mojego Boskiego Syna!»

 

[172] 15 kwietnia 2012

Niedziela Miłosierdzia Bożego

Dzisiejsze święto, które dla was przez Mój Kościół ustanowiłem, niech uświadomi wam także, że jestem Królem Miłosierdzia. Moje królestwo, do którego was zapraszam, to nie jest zwycięstwo ludzkiej potęgi, lecz tryumf Miłości; to prawdziwe zwycięstwo dobra nad złem.

PAN JEZUS: «Pisz, Człowiecze. Nie lękaj się być narzędziem Mojej miłosiernej Miłości i apostołem Mojej Najświętszej Matki. Światło Ducha Świętego cię prowadzi i bądź świadom, że wybieram to, co marne i słabe w oczach świata, na świadectwo mojego Słowa.

            Dzieci Moje! W dzisiejsze święto pragnę ukazać wam Moją Matkę, która jest uosobieniem Miłosierdzia i sama okazuje wam miłosierdzie, gdy nieustannie wstawia się za wami. W swoim sercu nosi Mnie i was, dzieci Moje! Moja Matka uczy was swoim przykładem, jak być wiernymi sługami i służebnicami i jak powinniście korzystać z Mojego Miłosierdzia.

            Objawiam Moją Matkę całemu Kościołowi i całemu stworzeniu jako Niewiastę obleczoną w słońce, jako Matkę Miłosierdzia i Współczucia. Jej cierpienie i Jej łzy, które za was wylała, zawsze były przeciwwagą grzechów świata. Niepokalane Serce Mojej Matki pozostaje miejscem schronienia, i gdy rozważacie pełne boleści wydarzenia, które spadają na obciążony grzechem świat, to pomimo ciemności powinniście podnieść wzrok na ukazującą się po burzy tęczę, której widok was uspokoi i pocieszy. Tryumf Jej Niepokalanego Serca, zjednoczonego z Moim Sercem, będzie o wiele większym wydarzeniem niż te, które mają oczyścić was i całe stworzenie.

            Gdy świat odrzucił Ojca, a teraz odrzuca Mnie, Ja posyłam wam Moją Matkę, aby ukazać Jej wielką rolę nie tylko jako Pośredniczki, lecz także jako Współodkupicielki. W tym czasie walki, a jednocześnie zwycięstwa, stworzenie nie może przybliżyć się do odnowienia porządku bez spojrzenia na postawę Mojej Matki. Ona bierze udział w dziele zbawienia, a także było wolą Ojca, aby Moja Matka, stojąc przy Moim krzyżu, współpracowała w dziele waszego odkupienia. Nie chcę sam rozdzielać wam Moich łask, lecz właśnie przez Jej Serce, przez Jej ręce i przez Jej łono, w którym rodzi każdego z was na nowo. Jej zadaniem jest gromadzić i jednoczyć dusze Bogu poświęcone. To jest właśnie czas Niepokalanego Serca Mojej Matki, w którym wzywa was, abyście nawracali się, pokutowali i modlili jak pierwsi chrześcijanie. Bez Mojej Matki nie byłoby Wcielonego Słowa, nie byłoby Kościoła i nie byłoby zbawienia. Musicie zrozumieć, dzieci, że ten czas wymaga od was takiego samego świadectwa, jak za czasów Nerona i innych prześladowców wiary. Nie dzielcie, lecz łączcie; nie burzcie, lecz budujcie!

            Moje dzieci, trzymajcie się płaszcza Mojej Matki, odnawiajcie codziennie akt waszego poświęcenia, a Ona umieści was w Moim Sercu i przypieczętuje swoją miłością. Jej orędzia przynoszą wam światło, abyście mogli w prawdzie odczytać Moje słowa. Tylko to co jest z Ducha, posiada tajemnicę prawdziwej wiedzy, dlatego musicie być bardzo ostrożni, gdyż wielu przyszło w tym czasie zwodzicieli, którzy głoszą wam naukę inną od tej, którą słyszycie ode Mnie przez świadectwo Mojego Kościoła. Nie słuchajcie tych, którzy sieją zamęt i zwątpienie.

            Choć wielu może zwątpić, ulec przerażeniu – podobnie jak Moi apostołowie i uczniowie – to zawsze pamiętajcie, że Moje Miłosierdzie jest dla was otwarte i przebaczę wam upadki i niedoskonałości. Przyjdźcie, nie bójcie się. Ja chcę obdarzyć was Moją miłosierną Miłością. Znam waszą nędzę i duchowe ubóstwo, i dlatego tym bardziej chcę wam okazać Moje Miłosierdzie.

            Dzisiejsze święto, które dla was przez Mój Kościół ustanowiłem, niech uświadomi wam także, że jestem Królem Miłosierdzia. Moje królestwo, do którego was zapraszam, to nie jest zwycięstwo ludzkiej potęgi, lecz tryumf Miłości; to prawdziwe zwycięstwo dobra nad złem. Urzeczywistnieniem tego królowania jest zapowiedziany Tryumf Niepokalanego Serca Mojej Matki, która otrzymała koronę Chwały Królestwa Bożego. Jestem Królem Miłosierdzia i nie narzucam nikomu Mojego przebaczenia, lecz je okazuję i proponuję. Jestem Królem i oczekuję, aby narody i poszczególne dusze przyjęły Moje królewskie panowanie pod Berłem Maryi. Moja Matka doskonale wie, co oznacza królowanie w Moim królestwie i co oznacza Moje królewskie panowanie nad narodami, ponieważ ma udział w Moim Królestwie i uczestniczy w Mojej królewskiej władzy ze względu na przywileje, którymi Ją obdarzyliśmy*. Jeśli Ja przyjąłem postać sługi, aby świat zbawić, a Moja Matka stała się służebnicą Pańską, to zrozumiałe jest, Moje dzieci, że służyć znaczy panować. Okazuję światu i grzesznikom Moje Miłosierdzie, objawiając ludzkości pierwszy cud Miłosierdzia – Moją najukochańszą Matkę, która gromadzi rozproszone dzieci i prowadzi je do Mnie, wstawiając się za nimi i prosząc o przebaczenie dla nich. DRUGI Mój nieustanny cud Miłosierdzia dokonuje się w sakramencie Pokuty, kiedy dusze przybywają przepełnione żalem, aby obmyć się ze swych brudów grzechowych. Moje Miłosierdzie dla nich jest nieograniczone. W ludzkich sądach wymierza się karę za przyznanie się do winy, a w Mojej Sprawiedliwości i w Moim Miłosierdziu – otrzymuje się przebaczenie! Wam, wszystkim czcicielom Mojego Miłosierdzia, przypominam, że nie dostaniecie się do ognia piekielnego i Ja sam bronić was będę jak Mojej Chwały.

            Pamiętajcie, Moje dzieci, że Moja Matka jest dla was Orędowniczką łask i Królową Miłosierdzia! Jeśli spełnicie to o co was prosi, staniecie się drogocennymi kamieniami w koronie Jej królewskiej chwały.

            Kocham was i otwieram dla was Moje Serce».

 

[173] 23 kwietnia 2012

„Moje kochane dzieci, bądźcie zatem mocne duchem! Trwajcie mocni w waszej wierze, abyście nie dali się przez nikogo zastraszyć. Dzisiaj, jak widzicie, Moje kochane dzieci, nie wystarczy tylko wierzyć w Mojego Boskiego Syna i w Jego Święty Kościół, lecz trzeba dla Niego cierpieć i o niego walczyć. To jest wasza walka i wasze świadectwo”.

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze. Przekazuj Moje słowa Moim dzieciom, które pragnę zaprosić do szkoły Mojego Niepokalanego Serca.

       Tak wiele słów już wam powiedziałam, tak często upominałam was, ponieważ bardzo was kocham, Moje ziemskie dzieci. Miłość Mojego Niepokalanego Serca sprawia, że pragnę wam nieustannie przypominać o waszej czujności, gdyż każdego dnia jesteście narażeni na niebezpieczeństwa ze strony ducha ciemności. Z każdym dniem przybliżacie się do wypełnienia proroctw i obietnic. Czas się dokonał i nadchodzi godzina, w której Sprawiedliwość Boża ujawnia się przed obliczem świata. Miłosierdzie ustępuje teraz wobec Sprawiedliwości, aby mógł ukazać się Niegodziwiec, który w sposób otwarty – choć przebiegły – wystąpi przeciwko Świętej Matce Kościołowi.
    Miłosierdzie Boże powstrzymuje nadal powrót Mojego Boskiego Syna na ziemię, by dokonał się sąd nad światem, lecz liczba świętych się dopełnia, podobnie jak uwidacznia się coraz wyraźniej podział pośród całego stworzenia. Nadchodzi zapowiadany moment próby, która polega na oddzieleniu światła od ciemności. Ta konfrontacja dobra ze złem jest konieczna, aby nastąpiło zmartwychwstanie prawdy, aby zajaśniała ona blaskiem wschodzącego Słońca, którego promienie ożywią całą ziemię.

       Ten podział już się dokonał, a w tym ostatnim czasie objawi się on całemu stworzeniu, gdyż wszystko to, co nie pochodzi od Mojego Boskiego Syna, jest "antychrystem"; wszystko, co jest przeciwko niezachwianej nauce tradycji Kościoła, jest antykościołem. Także to wszystko, co sprzeciwia się życiu – także temu duchowemu – prowadzi do śmierci. Ci, którzy podążają w światłości, noszą ją w sobie i są prawdziwymi świadkami Mojego Boskiego Syna, natomiast ci, którzy wybrali ciemność, błądzą i narażają się na utratę życia w wieczności.

       Musicie być bardzo ostrożni, Moje kochane dzieci, ponieważ szatan‑smok przybrał teraz postać anioła światłości i zwodzi ogromną liczbę dusz. Nawet udaje mu się zwodzić tych, którzy uważają, że posiadają prawdę. Moje dzieci często ulegają pokusie poszukiwania sensacji, o której mówił Mój Boski Syn: wyczekują Chrystusa „tu” i „tam”. A Mój Syn ostrzegał, aby nie dać się zwodzić w ten sposób. Nie możecie tylko i wyłącznie oczekiwać wydarzeń w tym co widzialne, zewnętrzne i zbudowane na ludzkim wyobrażeniu. Nie analizujcie szczegółów wydarzeń, abyście w swoim ludzkim myśleniu nie przeoczyli czasu prawdziwego nawiedzenia. Czy nie zastanawialiście się nad tym, że szatan chce skupić waszą uwagę na tym co zewnętrzne? Wy musicie dążyć do przemiany wewnętrznej, dokonującej się w duszy, podążając drogą za Moim Boskim Synem, który jest Bramą. Jeśli nie będziecie prosić Ducha Świętego o wewnętrzną przemianę serca, to pozostaniecie w niebezpieczeństwie ulegania temu wszystkiemu, co zewnętrzne. Nie będziecie na tyle silni i mocni, aby odróżnić i odrzucić ducha antychrysta. Duch Święty natomiast udzieli wam mocy i światła, abyście mogli rozpoznać przebiegłość szatana i, jako stworzenie poddane marności, zachować Obraz Boga w sobie. Strategia diabła polega też na tym, by odebrać wam godność dzieci Bożych, prowokując was do grzechu i negacji Boga.

       Moje kochane dzieci, bądźcie zatem mocni duchem! Trwajcie mocni w waszej wierze, abyście nie dali się przez nikogo zastraszyć. Dzisiaj, jak widzicie, Moje kochane dzieci, nie wystarczy tylko wierzyć w Mojego Boskiego Syna i w Jego Święty Kościół, lecz trzeba dla Niego cierpieć i o niego walczyć. To jest wasza walka i wasze świadectwo.

       Nie lękajcie się o nic, Moje dzieci, bo skoro świadomie podjęliście tę walkę, to przecież nie jesteście w niej osamotnieni. Ja jestem z wami, otaczam was Moim płaszczem i przytulam do Mojego Niepokalanego Serca. Jeśli w waszych sercach nie dość jeszcze jest nadziei, to znaczy, że wasza wiara nie jest dostatecznie umocniona. Kościół cierpi z tego samego powodu, co zdecydowana większość jego wiernych: z powodu kryzysu wiary, kryzysu życia wewnętrznego, pragnienia Boga, braku skruchy, pokory i umartwienia.

       Pomimo tej próby, tych wielkich doświadczeń ze strony szatana, nie traćcie nadziei. Diabeł zawsze udaje, że może więcej zdziałać, niż w rzeczywistości ma na to zezwolenie. Dlatego czas jego działania jest ograniczony. Pamiętajcie, że wasza walka to także wysiłek otwierania się na działanie Ducha Świętego* i współpraca z łaską Bożą. W tym wysiłku jestem dla was Przewodniczką Wiary i najczulszą Matką.

       Kocham was. Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, aby przygotować was na nadchodzące wydarzenia. Błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

––––––––––––––––––––––––––

* Dobrze wykorzystajmy teraz świętą Pięćdziesiątnicę, o której rzadko słyszymy w kościołach. W te dni między uroczystościami Zmartwychwstania i Zesłania Ducha Świętego gorąco prośmy Trzecią Osobę Boską o odnowienie w nas darów i łask sakramentu Bierzmowania. Papież Paweł VI, straszliwie prześladowany przez masonów, twierdził, że dzisiaj uczniom Chrystusa najbardziej ze wszystkich potrzebny jest dar męstwa. Możemy dodać – także owoce Ducha: cierpliwość, łagodność i opanowanie, konieczne na drodze codziennego krzyża, a zwłaszcza krzyża wyjątkowego, który się do nas zbliża (przyp. ks. Adam S.).

 

[174] Adam-Człowiek 30 sierpnia 2011 wizja

Wizja z 30 sierpnia 2011 r opublikowana za wiedzą księży Adama Skwarczyńskiego oraz Stanisława Małkowskiego. (Non nisi parendo vincitur. Zwycięża się tylko posłuszeństwem)
 Błogosławię Namaszczonego w Imię Najświętszej Trójcy. Amen. Ks. A. Skwarczyński

"Podczas adoracji Najświętszego Sakramentu stanął koło mnie święty Anioł, który trzymał w ręku jakby świetlisty miecz. Światło tego miecza było takie samo jak światło wychodzące z Hostii w monstrancji. Anioł spojrzał na mnie i powiedział:
Nie lękaj się niczego, człowiecze! Choć za mną!

    Ogarnęło mnie bardzo dziwne uczucie, a przede mną ukazała się świetlista droga. Stanąłem na tej drodze. Po prawej stronie zauważyłem mapę Polski, nad którą jaśniał duży biały krzyż. Promienie tego krzyża ogarniały całą mapę. Mój wzrok skierował się na południe i zauważyłem klasztor w Częstochowie. Nagle znalazłem się w kaplicy Cudownego Obrazu. Nad tabernakulum stał złoty Tron, a na nim siedziała Matka Boża. Miała na głowie złotą koronę, a w prawej ręce trzymała berło. Przed ołtarzem klęczał mężczyzna ubrany na biało, jakby w albie. Miał twarz zasłoniętą rękami. W kaplicy był tłum ludzi, unoszących ręce z różańcami. Tuż za tym mężczyzną klęczał młody biskup, lecz nie wiem kto to był. W pewnym momencie dwóch wielkich Aniołów podeszło pod tron Matki Bożej i rozłożyło flagę Polski pod Jej stopami, a kolejnych dwóch Aniołów złożyło na niej insygnia królewskie: koronę, berło i jabłko. Wtedy ludzie w kaplicy zaintonowali Apel Jasnogórski.
    
Anioł, który stał przez cały czas przy mnie, pociągnął mnie i nagle zauważyłem ciemne chmury, po których biegła czarna pantera. W pysku trzymała coś w rodzaju trąby, jakby rogu. Za nią biegli ludzie, którzy krzyczeli i bluźnili przeciwko Bogu i krzyżowi: ”Nie chcemy Boga, nie potrzebujemy Jego praw, po co nam taki Bóg, który nie pozwala nam zabijać i kraść. Nie chcemy krzyża. Ten znak nas drażni. Trzeba go wyrzucić z publicznych miejsc, aby nikomu nie przypominał o religii. Wolności, wolności, wolności!” Tych krzyczących ludzi było coraz więcej, ale widziałem, że mieli kajdany na rękach. W innym miejscu widziałem ludzi siedzących w wygodnych fotelach i czytających gazety. Teraz słyszałem już tylko ludzi modlących się w kaplicy.
     Anioł dotknął mojego ramienia i nagle zauważyłem katedrę na Wawelu. Znalazłem się w kaplicy koronacyjnej i zauważyłem tego samego mężczyznę, klęczącego przed ołtarzem. Koło niego klęczało 12 innych mężczyzn, trzymających w rękach miecze. Za tymi mężczyznami klęczało dwóch biskupów, lecz twarzy ich nie rozpoznałem. W kaplicy oprócz nich nikogo nie było.
    W pewnym momencie na ołtarzu ukazał się Pan Jezus w czerwonym płaszczu. Miał cierniową koronę na głowie. Wyciągnął ręce, a promienie z Jego rąk spływały na mężczyznę klęczącego przez ołtarzem. Słyszałem, jak Pan Jezus powiedział: „Wstań i podnieś się z prochu. Ja ciebie namaściłem, abyś zaniósł świadectwo Mojego słowa dla tego narodu. Mów w Moim Imieniu i w imieniu Mojej Matki. Bądź sprawiedliwy i odważny. Pod Moją koroną i moim berłem używaj mądrości dla umocnienia Mojego narodu”.
    
Teraz zauważyłem, że namaszczony ma na sobie dalmatykę. Cały czas klęczał przed ołtarzem. Mój Anioł pokazał mi Kraków, nad którym wisiały ciemne chmury, lecz przez nie przebijały się promienie słoneczne.
    Anioł uniósł mnie wysoko i zobaczyłem Polskę. Wyglądała jak pole bitwy. Z Zachodu i ze Wschodu szli żołnierze, którzy trzymali w rękach czarne miecze. Przed żołnierzami z Zachodu szła pantera, a przed tymi ze Wschodu leciał czarny orzeł. Kiedy zbliżyli się do siebie, nagle błyskawica przecięła niebo i ukazała się góra, na której był Baranek w złotej koronie. Zza góry wychodzili Aniołowie ze świetlistymi mieczami. Schodzili w dół, a przed nimi podążał świetlisty obłok, który formował się w kształt krzyża. Kiedy świetlisty krzyż zajaśniał pełnym blaskiem, żołnierze uciekli. Jeden z Aniołów przeszedł przez świetlisty krzyż i widziałem, jak położył na ziemi duży złoty pierścień. Teraz znów zauważyłem katedrę na Wawelu. Całe Wzgórze wawelskie było pełne ludzi. Zauważyłem inny orszak, który szedł z północy. Na przedzie szli mężczyźni, którzy nieśli obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Zatrzymali się przed Katedrą na Wawelu i zauważyłem „namaszczonego”, jak kłania się przed Obrazem i całuje go.
    
Na niebie ukazała się Matka Boża w złotej koronie. Jej świetlisty płaszcz stawał się coraz większy, aż zaczął ogarniać cały orszak i wtedy wszyscy weszli do Katedry. W kaplicy koronacyjnej tuż za Ołtarzem Ojczyzny „Altare Patriae”*  stały dwa Trony. Po prawej stronie zasiadał Pan Jezus bardzo majestatyczny, w królewskim płaszczu , w złotej koronie na głowie. Trzymał w prawej ręce berło, a w lewej jabłko królewskie. Obok Pana Jezusa siedziała na tronie Matka Boża, także w płaszczu królewskim. Miała złotą koronę na głowie, w lewej ręce berło a w prawej różaniec. Tłum zatrzymał się przed ołtarzem i widziałem jak Namaszczony, w towarzystwie 12 mężczyzn oraz kilku biskupów, klęknął przed Tronami. Anioł Stróż Polski podszedł pod Ołtarz i uklęknąwszy przed Tronami, przypomniał słowa wypowiedziane do Rozalii Celakówny: „Przez Maryję przyszedł Syn Boży, by zbawić świat, i tu również przez Maryję przyjdzie zbawienie dla Polski przez Intronizację. Gdy się to stanie, wówczas Polska będzie przedmurzem chrześcijaństwa; silna i potężna, o którą rozbiją się wszelkie ataki nieprzyjacielskie”. 

    Namaszczony pochylił swoją głowę aż do ziemi i powiedział: „Boże i Królu, przyjmij hołd Twoich poddanych, którzy korzą się przed Twoim Tronem. Pod Twoje stopy składa swoją koronę Orzeł Biały.  Królem jesteś i niech Twoje Królestwo rozszerza się dla Chwały Twojego Ojca w całej Rzeczypospolitej. Przebacz nam nasze grzechy i w swojej łaskawości błogosław nam, abyśmy mogli pełnić Wolę Twoją”.

    Pan Jezus pobłogosławił Namaszczonego i powiedział: „Unieś głowę”. Widziałem, jak Pan Jezus mówił coś do niego, lecz teraz nie wolno mi tego napisać.


    Anioł, który był przy mnie cały czas, okrył mnie jakby światłem i znowu znalazłem się w kościele przed wystawionym Najświętszym Sakramentem…


 

Wybrane fragmenty z orędzi przekazanych Zofii Nosko - "Centurii"

126. Młody Mąż wybranego narodu

23. VIII. 1982

Zapisz: Lud Polan, który w większości dziejów historii stał na rozdrożu i uciskany był przez zaborców, krew przelewał obficie o wolność swoją — w niedługim czasie zazna radości i pokoju. Państwo twoje, podzielone na jawne i utajone, na pokój i zgrzyty, obejmą dobre serca. Zbliża się chwila, że radością zapłonie serce ukoronowanej głowy, syna wybranego spośród narodu Polan. Mąż to jest młody, pełen dobroci, postawy wyniosłej i słusznej. Zna działanie krwawego łupieżcy i mocno boleje w sercu swoim. Wzrok męża tego płonie miłością i łagodnością, zrozumieniem wszystkich i poszanowaniem każdego człowieka. Złota korona królewska założona zostanie na jasnej głowie wielkiego władcy. którego przymioty będą: łagodny, dobry, prawy i wielce szanujący prawa Boże. Będą go nazywały narody królem o Jasnych włosach i jasnym sercu. Wówczas to wszyscy Słowianie pobiegną, popłyną do króla Polski/ prosząc go o opiekę, zaprowadzenie prawdziwego Bożego ładu w ich krajach i domostwach. Nastąpi wieczysta unia — zgoda między narodami. Wikariusz będzie go miał za najlepszego syna. Amen.

144. Modlitwę waszego narodu zanoszą aniołowie przed tron Boga

28.V1.1983

Znam serca wasze i widziałem waszą wierność Kościołowi Bożemu. Oto dla wierności waszej ustanowię was wielkim i świętym narodem. Dzieci Moje, czyńcie pokutę i nie ustawajcie w modlitwie. Całe Niebo radowało się waszą radością.

Pamiętajcie, tylko Bóg i tylko w Bogu, w Trójcy Przenajświętszej wasz naród ma moc i zwycięstwo. Nikt was nie dźwignie i nikt wam nie przyjdzie z pomocą wyzwolenia ze złych szatańskich mocy, jedynie Bóg Najświętszy Swoją potęgą uczyni was narodem świętym, wielkim, pokój czyniącym i zwycięskim.

Dzieci moje umiłowane, w Sercu Moim, u stóp Krzyża Mojego szukajcie wsparcia, rozwiązania waszych spraw i problemów. Ja, Jezus Chrystus was wszystkich wziąłem sobie za spoidło w budowie Królestwa Bożego. Z waszej ziemi płyną nieustanne modlitwy za cały świat. Aniołowie święci przynoszą w wielkich kadzielnicach wasze modlitwy przed tron Najwyższego, Trójcy Przenajświętszej. Ufajcie sprawiedliwości Bożej i miłości Serca Trójcy Przenajświętszej. Jeszcze mam do was małą cząstkę: wyzbądźcie się egoizmu, serca wasze oczyśćcie i złączcie się w modlitewnym skupieniu z Dziewicą Niepokalaną, która u tronu Trójcy Przenajświętszej wyprasza łaski dla waszego kraju i narodu. Bezpieczeństwo wasze, moc oraz wolność leży w Mojej dłoni, Syna Bożego, Jezusa Chrystusa. Tak, Jestem waszym Władcą, waszym Królem, Ja, Bóg i dam wam rozradowanie wielkie, i dam wam w znaku Moim chlubę i chwałę, wolność i potęgę waszej Ojczyzny. Amen.

146. Koronacja króla Polski

21.IX.1983

Oczami ducha widziałam Najświętszą Maryję Pannę z Dzieciątkiem Bożym na prawej ręce. Prześliczna nieopisaną pięknością, w postaci takiej jak Niepokalanego poczęcia, w długiej, białej sukni, bez szarfy, w długim bladoniebieskim płaszczu. Na głowie miała biały szal z dość mięsistej materii oraz dwie korony, jedną na drugiej, złote, pokryte drogocennymi kamieniami. Dziecię Boże ubrane było w szatę białą, złotą, na której skrzyły się liczne drogocenne kamienie, rubiny, brylanty, szafiry. Szata cała mieniła się, biła blaskiem. Matka Najświętsza trzymała w dłoni lewej Różaniec święty, lekko uniesiony ku górze, też z brylancików, mieniący się, ze złotym, dużym krzyżykiem. Od szczytu nieba, do samej ziemi, do stóp Matki Przenajświętszej klęczeli Aniołowie Boży. Jest ich bardzo dużo, po jednej i po drugiej stronie. Ubrani są w białe suknie, mają skrząco-białe lśniące złotawym blaskiem skrzydła. Jest to symbol chwały Bożej. Najświętsze Dzieciątko Jezus ma na głowie piękną koronę złotą, wysadzaną drogimi kamieniami. W maleńkich dłoniach też trzyma złotą koronę, na której jest przypięty piękny, duży. Biały Orzeł, zrobiony .2 białych, nieznanych mi kamyków.

Jeden z Aniołów Bożych, głosem bardzo donośnym, jak huczący wodospad, zawołał: Czas już, przyjdź, byś został namaszczony olejkiem chwały Bożej! Drogą, która wiodła od ziemi ku górze, do Nieba, szedł wysoki, chudy mężczyzna, blondyn z długimi, na ramiona spadającymi włosami. Jest w białej szacie lnianej, przepasany rzemieniem, boso. Ukląkł przed Aniołem Bożym, który wziął koronę z rąk Pana Jezusa i trzymał nad głową tego mężczyzny. Ten wcale nie ucieszył się, że został królem — płacze głośno. Płaczem wstrząsane są chude jego ramiona, szlocha głośno. Matka Najświętsza z kryształowego flakonika leje olejek na jego głowę. Olejek ten spływa strużkami na ziemię. Ziemia wokół jest bardzo sucha, widzę ją spopielała, spaloną, wkoło ruiny, zgliszcza, kratery ziejące jeszcze ogniem, wszędzie popiół. Tam jednak, gdzie spłynie kropelka świętej oliwy, powstaje życie, zielona trawa, kwiaty, owady, motyle, ptaki.

Następnie widzę, jak dwóch Aniołów, bardzo dużych, bardzo groźnych, rozwinęło wielki sztandar-czysto biały, na nim była umieszczona korona cierniowa, duży krzyż i święta księga, która ma usta i tak mówi:

Czas wypełniony, złamane jest godło złego ducha na wieki, godło, które siało zgorszenie na cały świat - godło, które wydawało walkę Bogu i Jego Świętym. Złamane i strącone na dno piekła na wieki. Raduj się ziemio, bo Święty, który jest Panem wszystkiego. Który był na ziemi dla zbawienia wszelkiej duszy ludzkiej. Którego ukrzyżowano. zabito, a po trzech dniach zmartwychwstał w wiecznej chwale, idzie i przychodzi, by sądzić jednych na wieczne zbawienie i radość, drugich na wieczną utratę szczęścia i dziecięctwa Bożego. W ów to dzień namaści wybranego syna z narodu ugniatanego przez wieki niesprawiedliwością i kłamstwem szatana-diabła, narodu, który mieszka w samym sercu Europy, narodu, którego stolicę deptała brunatna bestia szatana-diabła i zamieniła w zgliszcza. A bestia czerwona szatana-diabła przyklaskiwała i patrzała obojętnie, choć zawsze piła soki narodu tego ugniatanego. Oto przychodzi król i dziedzic z narodu ugniatanego i umęczonego. Przed nim idzie wielka chwała Boża, pełna radości i wolności, niosąc w te dni sercom zgłodniałym Słowa Bożego Świętą Ewangelię, która była zamknięta dla wielu ludów i narodów leżących pod rządami czerwonej bestii szatana-diabła. Czas już oświecić je Słowem Bożym. Niech obejmie światło Boże wszystkie ludy i wszystkie serca dręczone przez złego ducha zakłamaniem walką z Bogiem. Niech złamane zostanie godło złego ducha i wszyscy Aniołowie mówili: amen. Amen, bardzo głośno. Głos ich był jak szum wodospadu, potężny, wstrząsający całą ziemię i z ucisku wielkiego wyłoniły się tysiące, tysiące, tysiące ludu, który szedł do nowego pomazańca Bożego, stawał przed nim i brał światło Boże z rąk jego w postaci palącej się świecy jak księga. Ten widok był bardzo piękny. Każdy klękał i modlił się do Boga jak umiał, wszystkimi językami. Bo też różne rasy ludzi stały przed młodym królem, pochodzącym z narodu uciskanego jarzmem czerwonego szatana-diabła. A naród ten mieszka w sercu Europy, a stolicą Jego jest miasto nieujarzmione, wiecznie żyjące Bogiem i miłością Dziewicy Najświętszej. Amen.

175. Porzucić pijaństwo i zbrodnie

Zapisz i przekaż. W narodzie twoim mam upodobanie, ale musi się dźwignąć z grzechu, z pijaństwa, rozpusty i wszelkiej niewierności Bogu i tak, jak powiedziałem, że wyniosę go i jeszcze raz wyniosę go wysoko. ;A w czasie, który u Mnie jest zapisany, rządzić nim będzie król i Mój wierny wybraniec, włodarz posłuszny, włodarz roztropny mojego Kościoła. A to ci mówię:

Wszystkie narody popłyną do króla, którego Ja, Jezus .Chrystus, Pan Świata, powołam. Wy jesteście narodem wybranym, a to coś znaczy. Dziś nie narzekajcie, noście ciężar, który jest na waszych ramionach. Jeden drugiemu niech pomaga. Szukajcie Mnie w sercach waszych, waszych braci. Mówcie: To dałem Jezusowi ubranie, kromkę chleba, to Jezusowi dałem szklankę mleka. Dzielcie się między sobą, kochajcie się. Pamiętajcie, że jesteście narodem wybranym, módlcie się i czekajcie na ten dzień i godzinę.

Zakazuję wam: Nie przelewajcie niepotrzebnie krwi waszego narodu. Ta święta chwila przyjdzie jak błyskawica, która pojawia się na niebie ze wschodu aż do zachodu. Przyjdę i dźwignę was, a ku wam popłyną dary i hołdy, które Ja ustanawiam na ten czas. Amen.

 

[175] 2 maja 2012

Moje dzieci, poświęcone Mojemu Sercu, noszące w sobie świadectwo Mojego Syna, są także przybranymi dziećmi Mojego Przeczystego Małżonka.

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze.

       Moje kochane ziemskie dzieci, przychodzę dzisiaj do was, by zachęcić was wszystkich do nabożeństwa do Mojego Oblubieńca Józefa. Czas jego działania i wielkiego orędownictwa nadchodzi. Jego rola nie ogranicza się tylko i wyłącznie do obrony dzieci Kościoła podczas próby, jaką przechodzi w obecnym czasie, lecz jego zadanie ujawni się w czasie, gdy Kościół odnowiony i oczyszczony będzie jaśniał pełnym blaskiem Mojego Boskiego Syna.

       Bóg zachował szczególną rolę dla Józefa na czas duchowego exodusu [tzn. wyjścia] Mojego potomstwa na pustynię w tym ostatecznym czasie. Podobnie jak w dniach, w których Herod czyhał na życie Dziecięcia, tak dzisiaj rozgniewany smok walczy z Niewiastą, która porodziła Syna‑Mężczyznę i udaje się na pustynię. Wąż rozpoczął walkę z resztą Mojego potomstwa i tymi wszystkimi, którzy są wierni przykazaniom Boga i mają w sobie świadectwo Mojego Boskiego Syna.

       Wy, Moje kochane dzieci, które pozostajecie wierne Mojemu Synowi i poświęciliście się Mojemu Niepokalanemu Sercu, jesteście Moim potomstwem, a zatem otrzymaliście także szczególną ochronę i powiernictwo ze strony Józefa. Moje dzieci, poświęcone Mojemu Sercu, noszące w sobie świadectwo Mojego Syna, są także przybranymi dziećmi Mojego Przeczystego Małżonka.

       Szatan nie mógł pokonać Mojego Boskiego Syna, dlatego walczy teraz przeciwko Jego Kościołowi i chce go zniszczyć. Lecz go nie pokona, chociaż udało mu się przeniknąć do jego ziemskich struktur i zawładnąć sercami wielu. Teraz reszta Mojego potomstwa wraz z Kościołem, niosącym świadectwo Mojego Syna Jezusa, udaje się na pustynię pod przewodnictwem Józefa. Jak niegdyś, posłuszny poleceniu, wyprowadził Mnie i Dziecię na pustynię, tak teraz, posłuszny temu samemu słowu, towarzyszy Kościołowi w jego ucieczce na miejsce schronienia.

       Dlatego proszę was, Moje kochane dzieci, abyście odnowili i pogłębili swoje nabożeństwo do Józefa, Mojego Małżonka. On jest patronem Kościoła, patronem na ten ostateczny czas. Od samego początku Bóg złączył Jego powołanie z losami Dziecięcia, i dlatego też Jego działanie i rola ujawniają się, gdy Kościół, którego założycielem jest Boskie Dziecię, znalazł się w niebezpieczeństwie.

       Moje kochane dzieci, powierzcie Józefowi sprawy Kościoła, wasze problemy i troski – Jemu Mój Boski Syn nie odmówi niczego. Kiedy Święta Matka Kościół wyjdzie zwycięsko ze swojej próby, gdy zajaśnieje tryumf Serca Mojego Boskiego Syna i Mojego Niepokalanego Serca w królestwie pokoju, objawi się także Przeczyste Serce Józefa. Bóg objawi prawdziwe przymierze Naszych Trzech Serc, gdyż całe oczyszczone i odnowione stworzenie powróci do utraconego pierwotnego stanu i porządku. To przymierze ukaże „prawo Reszty” – to znaczy, Moje dzieci, że Bóg zwycięży w sercach ludzi oddanych Bogu, ubogich w duchu. Dziś są oni w oczach świata poniżani i prześladowani, lecz ze względu na swą wierność przykazaniom i dawanemu świadectwu znajdują upodobanie w oczach Bożych.

       Przeczyste Serce Józefa, zjednoczone z Moim Macierzyńskim Sercem, w którym noszę Jezusa, otoczy opieką i ochroną Kościół przebywający na pustyni i wyprowadzi Go w blasku tryumfu Mojego Niepokalanego Serca. Ofiarujcie się więc Józefowi i zawierzcie Mu przyszłość Kościoła, który potrzebuje Józefa, aby przymierze Serc ukazało w pełni Obraz Boga i Jego Nieskończoną Miłość, jakiej udziela całemu stworzeniu. Z Przeczystym Sercem Józefa Kościół i odnowiona ludzkość wkroczy w nową historię – w niej wszystko na nowo i świadomie zostanie złączone z Moim Boskim Synem.

       Błogosławię wam, Moje kochane dzieci, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego i proszę: rozważajcie Moje słowa».

 

[176] 3 maja 2012

„Polska da świadectwo innym narodom poprzez działanie i siłę Ducha Świętego. Iskra, która już płonie, rozpali inne narody.

       Pamiętajcie jednak, Moje kochane polskie dzieci, że nie możecie szerzyć w narodzie ducha buntu przeciwko Kościołowi, który w chwilach trudnych stawał wraz ze Mną w waszej obronie.”

       W jasności ukazuje się Matka Boża, pełna majestatu. Na głowie ma złotą koronę. Ubrana jest w białą suknię, a na Jej piersi widoczny jest Orzeł Biały w złotej koronie. Matka Boża lewą ręką przyciska orła do swojej piersi, a prawą rękę, w której trzyma niebieski lśniący różaniec, podnosi do góry.

       Tuż za Matką Bożą ukazuje się duży biały, świetlisty krzyż, a w jego świetle pojawia się Anioł Ave. Trzyma w ręku tarczę oraz miecz. Teraz przez ten sam krzyż przechodzą bł. Jerzy Popiełuszko, bł. Jan Paweł II oraz św. Maksymilian Kolbe. Klękają przed Matką Bożą i oddają Jej cześć. W świetle krzyża widzę wielu świętych i błogosławionych, którzy wielbią Boga.

ANIOŁ AVE: «Przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Dziewicy, przez modlitwy Świętych i Błogosławionych, przez krew Męczenników i ofiary dusz pokutujących Jezus – Król Miłosierdzia – błogosławi ojczyźnie twojej».

       Matka Boża schyliła głowę. Spojrzała teraz na mnie i powiedziała:

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze. Przytulam cię do Mojego matczynego, pełnego miłości serca. Przekaż Moje słowa, które przynoszę dzisiaj Moim dzieciom tego narodu, aby nabrały więcej otuchy i zawierzyły swoją przyszłość Mojemu Boskiemu Synowi.

       Przychodzę dzisiaj do was, Moje umiłowane polskie dzieci, aby zachęcić was jeszcze bardziej do wspólnej narodowej modlitwy – do walki Moim orężem, który wam dałam. Pamiętajcie, że z Moją pomocą pokonacie waszych wrogów i odniesiecie zwycięstwo w prawdzie i sprawiedliwości Bożej. Ja sama upomnę się o Moje dzieci i o królestwo, które ofiarowaliście Mi na własność.

       Moje kochane dzieci! W roku milenijnym, upamiętniającym Chrzest waszego narodu, zanieśliście w imieniu was wszystkich modlitwę uwielbienia i wdzięczności za Boże Dzieło Odkupienia, a cały naród oddaliście Mi w macierzyńską niewolę miłości. Także dziś uroczyście potwierdzam, Moje kochane polskie dzieci, że zwycięstwo Mojego Niepokalanego Serca w waszym narodzie przyjdzie z Jasnej Góry.

       Przypominam jednak Moim synom biskupom, że droga „świętego niewolnictwa”, na którą weszli u stóp Mojego Tronu, odnosi się do całkowitej zależności od Mojego Boskiego Syna oraz wymaga szerzenia i akceptowania Jego Królestwa. Moi synowie biskupi! W waszym akcie oddania zobowiązaliście się wykonać wszystko czego zażądam, byleby tylko Polska po wszystkie wieki zachowała nieskażony skarb wiary świętej… dla dobra ojczyzny doczesnej. Pozostaję wierna waszemu oddaniu, lecz pytam was w imieniu Mojego wiernego ludu: czy wy jesteście wierni waszemu zobowiązaniu? Wasz akt oddania w obliczu Boga w Trójcy Świętej Jedynego przyjęłam jako zawierzenie na nowe tysiąclecie wiary. Nie zapominajcie, że nie jesteście władcami narodu, lecz jego pasterzami. Już w nowym milenium przypominam wam te słowa, Moi kochani synowie, w rocznicę tamtego aktu oddania, abyście mieli świadomość, że jako pasterze musicie nieustannie podtrzymywać nadzieję i być przykładem stałej postawy zawierzenia.

       Moje kochane dzieci, bądźcie pewne, że Ja pozostaję wierna i modlę się za was. Trwam w Mojej modlitwie przed Tronem Króla, aby w waszej ojczyźnie i w sercach Moich dzieci, a przede wszystkim w waszym Kościele, zachowany został skarb wiary świętej. I chociaż Kościół poddany jest próbie podziału, atakowany z zewnątrz i wewnątrz przez różnego rodzaju pokusy, to wiara i tradycja jest mocna w sercach wiernego ludu. Okazując prawdziwą pobożność, nosi on w sobie szczególne wyczucie wiary i tradycji.

       Mój Boski Syn powiedział, że Polskę szczególnie umiłował, a skoro przeznaczył was na swoje dziedzictwo, to wy wszyscy jesteście także Moimi umiłowanymi dziećmi. Polska jest Moim szczególnym dzieckiem, które tulę w Moich matczynych ramionach. I chociaż nie zawsze była wierna Mojemu Synowi i Mnie, choć nadal ulega wpływom wrogów, którzy chcą ją zniszczyć, to jako wasza Królowa nigdy nie zdjęłam z was Mojego płaszcza ochrony. Kościół Mojego Syna [w Polsce] zawsze pozostawał Mi wierny, choć w obecnym czasie niektórzy jego pasterze ulegli pokusie i zarazili się chorobą, która dotknęła cały Kościół powszechny. Dym szatana, który przeniknął do wnętrza Kościoła, ogarnął także umysły tych, którzy skuszeni zostali fałszywą propozycją wolności. Uległość wobec zła i brak konsekwencji wobec aktu oddania spowodowały, że Kościół w waszej ojczyźnie nie jest już tak silny mocą swych Pasterzy. Nowym powiewem Ducha Świętego i znakiem Bożej Opatrzności staje sięświadectwo wiary Moich dzieci, które składają je publicznie, występując w obronie tradycji i tych wartości, które od wieków szanowali i czcili wasi ojcowie.

       I taką wiarą, prawdziwym i szczerym oddaniem, Kościół w waszej ojczyźnie zostanie umocniony – gdyż Mój Boski Syn stanie w obronie najmniejszych, uciśnionych i prześladowanych! Moje dziecko i Moje dzieci, gdy cały Kościół i narody ziemi zostaną wstrząśnięte, Polska da świadectwo innym narodom poprzez działanie i siłę Ducha Świętego. Iskra, która już płonie, rozpali inne narody.

       Pamiętajcie jednak, Moje kochane polskie dzieci, że nie możecie szerzyć w narodzie ducha buntu przeciwko Kościołowi, który w chwilach trudnych stawał wraz ze Mną w waszej obronie. Nie patrzcie na ludzkie słabości, lecz podejmijcie krzyż i kroczcie za Moim Boskim Synem. Mój Boski Syn sam oczyści swoje Ciało Mistyczne i weźmie w obronę was i wasze sprawy. On sam będzie sądził zdrajców i buntowników. Jeśli jesteście prześladowani, to dźwigajcie wraz z Moim Boskim Synem słodkie jarzmo, a brzemię wasze będzie lekkie. Ta moc miłości nauczy was prawdziwej pokory i roztropności. W ten sposób odkryjecie bliskość mojego Boskiego Syna. Przyjęte przez was z pokorą jarzmo Mojego Syna – zjednoczenie z Nim w Jego mistycznej drodze krzyżowej obecnego czasu – przemieni wasze narodowe cierpienie, ból i tęsknotę w prawdziwą ofiarę zawierzenia. Mój Syn przyjmie ją wraz z Moją modlitwą i uczyni waszą ziemię swoim Królestwem.

       Polacy! Stańcie do apelu! Przyobleczcie się w zbroję i weźcie tarczę do ręki! Bądźcie rycerzami gotowymi do walki i wyćwiczonymi w boju, którzy wiedzą, że nie to co zewnętrzne jest waszą mocą, lecz sam Bóg.*

     Kocham was. Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, aby przygotować was na nadchodzące wydarzenia. Błogosławię was w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

* Pan Jezus do św. s. Faustyny:

Dziś podczas nieszporów dał mi Pan poznać, jak bardzo Mu się podoba serce czyste i wolne. Uczułam, że rozkoszą Boga jest patrzeć w takie serce. . . Lecz serca takie są sercami rycerskimi, życie ich to ustawiczna walka. . .(Dz 1706)

Wiedz o tym, że jesteś obecnie na scenie, gdzie ci się przypatruje ziemia i niebo całe; walcz jako rycerz, abym Cię mógł nagradzać; nie lękaj się zbytecznie, bo nie jesteś sama.(Dz 1760)

 

[177] 23 maja 2012

   „Nie dajcie się zwieść przez wielu, którzy chcą osłabić waszą czujność. Poświęcajcie więcej czasu na czytaniu Pisma Świętego, z ufnością proście Ducha Świętego o Jego światło, zaufajcie i złóżcie całą waszą przyszłość w Boskim Sercu Mojego Syna. Dźwigajcie wraz z Moim Synem krzyż tego czasu a nie rozdzierajcie szat.”

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, Człowiecze. Moje kochane dzieci potrzebują Mojej macierzyńskiej opieki i wsparcia, aby mogły z coraz większą gorliwością podążać za Moim Boskim Synem.

       Moje kochane ziemskie dzieci, jakże często was zapewniam o Mojej modlitwie za was. Pragnę, abyście czuli Moją obecność pośród was i byli pewni, że was nie opuszczę. W Moim Niepokalanym, pełnym macierzyńskiej Miłości Sercu pragnę zaprowadzić was do Mojego Boskiego Syna, abyście w Nim odnaleźli źródło prawdziwego pokoju i radości.

       Przychodzę do was i zapraszam was do Mojego Niepokalanego Serca, abyście wraz ze Mną – jako Moje dzieci – odnieśli zwycięstwo nad szatanem. Pamiętajcie, Moje dzieci, że poprzez wasze poświęcenie i oddanie Mojemu Sercu staliście się dziedzicami tych wszystkich obietnic, które Bóg złożył w swoim Jednorodzonym Synu. Do was należą obietnice Jego Królestwa, dlatego musicie być mocni wiarą, umocnieni nadzieją, abyście mogli wytrwać do końca podczas każdej próby, która spada na ludzkość.

       Teraz, Moje kochane dzieci, jest trudny moment, ponieważ szatan z całą swoją przebiegłością i coraz jawniej okazuje swoją moc i władzę w czasie, który został mu dany. Narody buntują się przeciwko Bogu, wprowadzają prawa, które sprzeciwiają się naturalnemu porządkowi rzeczy, ustanowionemu przez Boga. To wprowadza chaos i cierpienie w całym stworzeniu. Bunt przeciwko Bogu sprowadza jeszcze większą ciemność i dezorientację. Szatan wprowadził wielkie zamieszanie w umysłach i sercach naszych dzieci. Nawet wybrani czują się opuszczeni i osamotnieni, oczekując z wytęsknieniem wypełnienia się obietnic.

       Całe stworzenie wyczekuje powrotu Mojego Boskiego Syna na ziemię, oczekuje objawienia Jego chwały. Ta chwila jest bliska, Moje drogie dzieci światłości, lecz musi się wypełnić wszystko to, co z Woli Bożej zostało zapowiedziane, aby Chwała Boża mogła ukazać się nad całym stworzeniem. Ta chwila jest bliska i już wkrótce ukaże się sąd nad narodami, aby całe stworzenie mogło wychwalać królewską godność i boską naturę Baranka‑Niby‑Zabitego, który jest godny otrzymać cześć, chwałę i uwielbienie.

       Ten czas otwiera głośne zawołanie skierowane do całej ludzkości: „Uklęknijcie przed Bogiem i oddajcie Mu chwałę”. Za każdym razem, Moje kochane dzieci, kiedy wypełnia się słowo Boże z całą mocą i skutecznością swojego działania, tym bardziej ujawnia się prawdziwa tęsknota stworzenia za pierwotnym porządkiem. Kiedy Baranek otwiera pieczęcie, Zwierzęta w imieniu stworzenia wołają: „Przyjdź!”. A to wołanie jak grom przenika stworzenie, jak błyskawica oddziela sprawy Boże od spraw ziemskich. Jest wyraźnym opowiedzeniem się za Bogiem i Jego wyrokami.

       Abyście mogli dobrze pojąć Moje słowa, kochane dzieci, musicie prosić Ducha Świętego o światło i zrozumienie. Baranek sam otwiera pieczęcie, a zatem osobiście dokonuje sądu, podczas gdy „sądy” trąb i czasz dokonują się na rozkaz Boży i są wykonywane przez Aniołów. I chociaż po każdym zawołaniu jednego z czterech Zwierząt otwarte zostają pieczęcie i ukazują się jeźdźcy, to każdy z nich pojawia się na koniu już z atrybutami swojej niszczycielskiej mocy. To znaczy, że cały czas byli uzbrojeni i czekali tylko na przyzwolenie, aby urzeczywistnić z całym okrucieństwem swoje działanie i okazać swą moc. Baranek w swojej sprawiedliwości zezwala, aby objawiła się prawda o grzechu człowieka, o jego buncie przeciwko Bogu.

       Moje kochane dzieci, skoro wypowiedziane „Przyjdź!” jest jak grom, to znaczy, że musi zostać ponownie oddzielona ciemność od światłości. Aby objawiła się prawda,muszą na jaw wyjść zamysły serc: albo ludzkość zegnie swoje kolana przed Bogiem, albo podąży za antychrystem; albo złoży całą ufność w Moim Boskim Synu, albo pogrąży się w przepaści niewiary. Czterej jeźdźcy, którzy są obecni od początku upadku ludzkości – bowiem każde pokolenie doświadczyło prześladowania, głodu, wojny i śmierci – są znakiem doświadczenia, które Bóg dopuszcza. Teraz jednak ich działalność staje się jeszcze bardziej jawna.

       Wizja złamania pierwszej pieczęci to osądzenie wielkiego oszustwa. To jest oszustwo zwodzenia i prawie doskonałej imitacji, by ludzkość nie odróżniła przyjścia antychrysta, ale przyjęła go jako wyzwoliciela. Lecz jego fałszywy pokój nie będzie trwał długo, bo kolejny jeździec już trzyma w swym ręku wielki miecz, aby odebrać pokój mieszkańcom ziemi.

       Musicie być czujni, Moje kochane dzieci. Nie dajcie się zwieść przez wielu, którzy chcą osłabić waszą czujność. Poświęcajcie więcej czasu na czytanie Pisma Świętego. Z ufnością proście Ducha Świętego o Jego światło, zaufajcie i złóżcie całą waszą przyszłość w Boskim Sercu Mojego Syna. Dźwigajcie wraz z Moim Synem krzyż tego czasu, a nie rozdzierajcie szat. Jak najczęściej umacniajcie się Chlebem Życia, który zstępuje z Nieba, gdyż nadchodzi czas, kiedy będziecie pragnąć tego Chleba*.

       Wraz ze Świętą Matką Kościołem weszliście w trudny czas, gdzie dopiero na pustyni Duch Święty udzieli Kościołowi obfitości darów i łask przez świadectwo i krew świętych. Kościół rozkwitnie na nowo pełnią swojego życia, a narody zgromadzą się w jedną owczarnię. Zanim to jednak nastąpi, musi dojść do „oddzielenia” duchów, aby całe stworzenie mogło powrócić do pierwotnego porządku rzeczy. Bóg nie pozwoli, aby w tym zamieszaniu Jego dzieci pozostały osamotnione i bezradne, dlatego przygotowuje wypełnienie się obietnic Pięćdziesiątnicy w sposób nowy, obejmujący wszystkie krańce ziemi. Zawierzcie wszystko Bogu, pokładajcie waszą ufność w Jego Opatrzności. Nie troszczcie się zbytnio o to, co jest materialne. Bądźcie roztropni, gdyż według waszej wiary Bóg użyczy wam ze swojej obfitości, a nawet doda ze swojej Łaskawości.

       Kocham was, Moje drogie dzieci, i proszę: rozważajcie Moje słowa, które wam przynoszę, gdyż pragnę, abyście byli silni wiarą i nie ulegali pokusie. Błogosławię was w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

–––––––––––––––––––––––––

* Gdy Go zabraknie w czasie prześladowania, ponieważ kościoły zostaną splądrowane lub zburzone, a księża ukryją się lub oddadzą życie za wiarę (przyp. ks. A.S.).

 

[178] 27 maja 2012 Zesłanie Ducha Świętego

„Cała ludzkość stanęła przed godziną „opuszczenia”, kiedy ciemności zupełnie ją ogarnęły. Dlatego teraz Bóg powołuje świadków, którzy otrzymają łaskę „pójścia za Barankiem”. Wszyscy jednak zostaliście wezwani do świętości na miarę waszej duchowości, aby w każdym z was, Moje kochane dzieci, był Chrystus.”

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, Człowiecze. Bądź świadkiem Moich słów i przekazuj je dalej Moim dzieciom, dla umocnienia ich wiary i nadziei.

       Przychodzę dzisiaj do was, Moje kochane dzieci, z polecenia Ojca Niebieskiego, aby przekazać wam Moje matczyne słowa i przygotować was na kolejną, nową Pięćdziesiątnicę, która ogarnie całe stworzenie. Pierwsze Zesłanie Ducha Świętego dotyczyło  ukazania narodzin Kościoła całemu światu i trwa ono nadal, aby Kościół Mojego Boskiego Syna mógł wzrastać w świętości. To właśnie Duch Święty jest tchnieniem życia dla „nowego stworzenia”. Duch Święty, Moje kochane dzieci, który uczynił Mnie swoim Naczyniem, jest nie tylko Sprawcą, ale także Ożywicielem i Odnowicielem – ponieważ wszystko przemienia i prowadzi do jedności.

       Teraz, kiedy cała ludzkość zatarła granicę między sacrum i profanum (1), między dobrem i złem, kiedy odrzuca Boga i Jego prawa i nie chce Go znać – zapraszam was do Wieczernika Mojego Niepokalanego Serca. Czynię to po to, byście od nowa,  pamiętając o obietnicy Tryumfu, przeżywali tajemnicę Pięćdziesiątnicy i dali się prowadzić i przemieniać Duchowi Świętemu, który mieszka w Moim Sercu. Ta tajemnica dokonuje się w Wieczerniku Mojego Serca, gdyż jako Niepokalane Poczęcie i Nowy Przybytek pośredniczę w udzielaniu łask Ducha Świętego.

       Nowe wylanie łaski Ducha Świętego, Moje kochane dzieci, będzie wydarzeniem, które dotyczy całego stworzenia – odnowione zostanie oblicze całej ziemi. Dokona się chrzest Duchem Świętym [zob. Mk 1,8], który będzie spadającym Ogniem, oczyszczającym sumienia. Duch Święty doprowadzi was do pełni prawdy i objawi każdemu z was prawdę o nim samym takim, jakim widzi go Bóg (2). To będzie jednocześnie wydarzenie przemieniające i odnawiające Kościół oraz całą ludzkość. Nowa Pięćdziesiątnica zapoczątkuje czas królowania Mojego Boskiego Syna nad chwalebnym Kościołem. Mój Boski Syn objawi swoją chwałę przez moc i działanie Ducha Świętego, który otworzy wasze serca, wasze uszy i da wam serce żywe.

       Święta Matka Kościół wejdzie na drogę jedności, a Moje dzieci odnajdą prawdziwe owoce Ducha Świętego, którymi są miłość, radość i pokój. Odnajdziecie pokój, Moje kochane dzieci, który jest także owocem odkupieńczej ofiary Mojego Boskiego Syna na krzyżu. To czas, przed którym stoicie, Moje dzieci! Ten okres pokoju nadejdzie po przemianie, przez którą dokona się wasze pojednanie z Bogiem. Duch Święty przywróci utracony porządek, gdyż Jego rolą jest nieustanne odradzanie i odnawianie oblicza Kościoła i całego stworzenia. Wypełnieniem tej Pięćdziesiątnicy będzie „wielki dzień Pański” [por. Jl 3,1-5; Dz 2,20]. Wtedy to Duch ukształtuje „nowe niebo i nową ziemię”.

       Wasza odpowiedź na wezwanie do pokuty i zadośćuczynienia Bogu jest znakiem działania Ducha Świętego(3). W tym właśnie znaku zapraszam was, abyście kształtowali wasze życie przy zrozumieniu właściwego celu waszego powołania, abyście pozostawali w duchowej łączności z Sercem Mojego Boskiego Syna i z Moim Niepokalanym Sercem.

       Musicie być silni wiarą i jednocześnie wytrwali na modlitwie, gdyż Duch Święty uchroni was od złudzeń i fałszywych dróg zbawienia, od pokus oczekiwania wiecznego szczęścia na tej ziemi. Modląc się, Moje kochane dzieci, proście Ducha Świętego o światło poznania. Proście Go o męstwo, o zachowanie wiary mimo prześladowań.

       Cała ludzkość stanęła dziś przed „godziną opuszczenia” –  całkowicie ogarnęły ją ciemności. Dlatego Bóg powołuje teraz świadków, którzy otrzymają łaskę pójścia za Barankiem. Wszyscy jednak zostaliście wezwani do świętości na miarę waszej duchowości, aby w każdym z was, Moje kochane dzieci, był Chrystus.

       Bądźcie cierpliwe, Moje kochane dzieci, gdyż wszystko dokona się w swoim czasie. Bądźcie pewni, że Ja gromadzę Moje dzieci pod Moim płaszczem i w Moim Niepokalanym Sercu i pragnę, abyście nie tylko znaleźli w nim schronienie, lecz również przygotowali się na te wydarzenia. Mój Boski Syn oczekuje także, byście dzięki łasce Ducha Świętego uczynili Jego nieprzyjaciół „podnóżkiem Jego stóp” [zob. Hbr 10,13] (4).

       Moje kochane dzieci! Musicie być ostrożni, gdyż szatan z całą przebiegłością chce poróżnić oddane i poświęcone Mi dzieci. Chce jeszcze bardziej rozproszyć owce, które pragną słuchać głosu swojego Pasterza. On dobrze wie, że im lepsza ziemia, tym lepiej rosną na niej chwasty. Jeśli chcecie pozostać w prawdzie, musicie całkowicie poddać się działaniu Ducha Świętego! Szatan próbuje odwrócić waszą uwagę i osłabić czujność, kusząc was i wykorzystując waszą ciekawość oraz brak roztropności (5).

       Posłuchaj, Człowiecze. Pragnę dziś udzielić Moim dzieciom wskazówek, jak mają rozpoznać jedność i prawdę w Duchu Świętym. Jeśli chcecie, Moje kochane dzieci, wypełnić wasze powołanie, wyjść zwycięsko z tej duchowej walki i stać się prawdziwymi świadkami, musicie:

1. wszystko zawierzyć Mojemu Boskiemu Synowi i nieustannie dbać o wasze wewnętrzne nawrócenie, poddając się prowadzeniu Ducha Świętego;

2. odnawiać poświęcenie Mojemu Niepokalanemu Sercu, abym mogła w was kształtować prawdziwy obraz Mojego Boskiego Syna;

3. żyć w posłuszeństwie wobec świętej nauki Kościoła, gdyż posłuszeństwo i pokora są najskuteczniejszymi sposobami walki z szatanem;

4. prosić Ducha Świętego, aby wspierał i udoskonalał waszą modlitwę;

5 być świadomymi swoich słabości i umacniać swoją wiarę poprzez pokutę i umartwienie. Pamiętajcie, że szatan cieszy się, kiedy widzi, że nie macie czasu na modlitwę i pokutę;

6. ćwiczyć się w cnocie cierpliwości względem siebie i waszych bliźnich;

7. radować się w każdy czas, gdyż radość rozprasza lęk i smutek, radość jest wyrazem zaufania.

       W ten sposób, Moje kochane dzieci, doświadczycie nowego wymiaru Zesłania Ducha Świętego, który wzbudzi w was ducha apostolstwa, abyście mogły z przemienionymi i odnowionymi sercami wejść do Królestwa pokoju i radości.

       Kocham was, Moje kochane dzieci i przytulam do Mojego Niepokalanego Serca. Przyjmijcie Moje błogosławieństwo, które przynoszę wam od Mojego Boskiego Syna: w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

–––––––––––––––––––––––––––––––

(1) (Z łaciny) Między tym co Boskie i święte, a tym co czysto świeckie, należące do świata.

(2) Bardzo wyraźna zapowiedź tzw. „Ostrzeżenia”.

(3) Rzeczywiście coraz więcej ludzi dokonuje przed Bogiem rewizji swojego życia.

(4) W sensie pozytywnym: ma się to dokonać nie poprzez przemoc, która ich zmiażdży, lecz poprzez nasze apostolstwo – mają oddać Mu pokłon jako nawróceni.

(5) Można te słowa zastosować m.in. do bezkrytycznej pogoni za „orędziami”, z których wiele nie pochodzi od Boga, oraz do ich błędnego rozumienia i komentowania (przypisy ks. A.S.).

 

[179] 31 maja 2012

Nawiedzenie NMP
„Teraz, gdy zapowiedziany czas Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca wypełnia się, Duch Święty pragnie przypieczętować prawdę o Moim współodkupieniu rodzaju ludzkiego. Nadszedł czas, aby Nasz umiłowany Wikariusz ogłosił Kościołowi dogmat o Mojej roli jako Współodkupicielki.

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, Człowiecze.

       Moje kochane ziemskie dzieci, pozdrawiam was i przytulam do Mojego Niepokalanego i pełnego miłości macierzyńskiej Serca.

       Moje dziecko i Moje kochane dzieci, nadszedł czas, aby Nasz umiłowany Wikariusz ogłosił Kościołowi, na wieczną rzeczy pamiątkę, dogmat o Mojej roli jako Współodkupicielki.

       Szatan doskonale wie, że zostanie pokonany przeze Mnie i przez Moje dzieci. Ostateczne zwycięstwo należy do Boga, ale w tej końcowej walce Bóg pragnie zamanifestować swoje zwycięstwo poprzez Moje macierzyństwo i duchowe potomstwo, które zrodziłam na Kalwarii dla Kościoła; każdego dnia rodzę je też na nowo w tajemnicy Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca. Publiczne ogłoszenie tej prawdy wiary jest kluczem, otwierającym bramy epoki Ducha Świętego i objawienia Królestwa Bożego w ludzkich sercach, zapoczątkowującym tak bardzo wyczekiwaną przez wszystkich cywilizację Miłości. W tym znaku dokona się również podział, Moje kochane dzieci, gdyż obietnica epoki Ducha Świętego, która rozpoczęła się w dniu Pięćdziesiątnicy, coraz bardziej przybliża objawienie się chwały synów Bożych.

       Moje kochane dzieci, ta objawiona prawda jest także kluczem do wypełnienia się obietnicy, dotyczącej jednej owczarni i jednego Pasterza(1). Przeciwnicy ogłoszenia tego dogmatu powołują się na fałszywie pojmowaną jedność między kościołami różnych wyznań i tolerancję religijną względem nich, ale zapominają, że ludzkie wysiłki dotyczące jedności są słabe i, niestety, ograniczone, gdy polegają nie na tym co Boskie, ale na tym co ludzkie. źródłem prawdziwej jedności jest Duch Święty, który mieszka w Moim Niepokalanym Sercu.

       Dzięki Mojemu wstawiennictwu Mój Boski Syn udziela łask – On jest jedynym i prawdziwym Pośrednikiem – a Ja jestem Pośredniczką u boku Pośrednika. To właśnie wyśpiewała Moja dusza wobec wielkości Boga, Zbawcy Mojego, który „wejrzał na uniżenie swojej służebnicy.” Boski Syn stał się Ciałem w Moim łonie za sprawą Ducha Świętego, a ten sam Duch objawił proroctwo, według którego wszystkie pokolenia „błogosławioną Mnie nazywać będą”.

       To błogosławieństwo wynika z faktu, że pod krzyżem zostałam ogłoszona przez Mojego Boskiego Syna Matką wszystkich ludzi i Moje Serce zostało przebite mieczem boleści. Mój Boski Syn dopuścił do Mojego cierpienia, abym miała udział w Jego dziele odkupienia. To On sam uczynił Mnie Współodkupicielką. Moje kochane dzieci, jako Nowa Ewa stałam pod krzyżem u boku Nowego Adama. Mój Boski Syn ofiarował Mnie wam jako Matkę, a Ja wszystko co otrzymałam ofiarowałam Ojcu na Jego większą Chwałę, wraz ze wszystkimi pokoleniami. Ojciec przyjął Moje współcierpienie jako czystą ofiarę zjednoczenia z Moim Boskim Synem, który odkupił nieposłusznego pierwszego Adama, a Moje Matczyne Niepokalane Serce utworzył jako Nowy Raj.

       Jeśli przyjmiecie dziecięcą postawę ufności wobec Ojca, jeśli pozwolicie się prowadzić i kształtować przez Ducha Świętego – powrócicie do Boga w całej pełni  [świętości] dzieci Bożych i będziecie mieć udział w Tryumfie Mojego Niepokalanego Serca, które ukaże wam prawdziwy Raj. 

       Rozważcie, Moje kochane dzieci, że pełnia Mojej roli, ujęta w dogmaty wiary, wskazuje na działanie Ducha Świętego, zmierzające do objawienia pełni prawdy. Kościół poznał Moje Boskie Macierzyństwo, uznał prawdę o Moim wiecznym Dziewictwie, przyjął i umocnił świadomość Mego Niepokalanego Poczęcia oraz potwierdził Moje przebywanie w Chwale wraz z całą Trójcą Przenajświętszą(2)Teraz, gdy zapowiedziany czas Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca wypełnia się, Duch Święty pragnie przypieczętować prawdę o Moim współodkupieniu rodzaju ludzkiego.

       To jest wypełnienie obietnicy, złożonej na początku stworzenia, w raju – dotyczącej niewiasty depczącej głowę węża. Teraz w całej pełni ukazuje się ten wielki znak: Niewiasta obleczona w Słońce, tryumfująca w blasku Słońca – Słońca sprawiedliwości, od którego pochodzi wszelkie światło! Ogłoszenia tego dogmatu najbardziej obawia się szatan, bo oznacza on dla niego piętę, miażdżącą wszystkie jego dzieła!

       Moje umiłowane ziemskie dzieci, otaczam was troską w Duchu Świętym. Moje wezwanie do poświęcenia się Mojemu Niepokalanemu Sercu wszystkich narodów i nabożeństwo Pierwszych Sobót do Mojego Niepokalanego Serca są środkami do budowania cywilizacji Miłości. Oddajcie chwałę Bogu, który upodobał sobie Moje Serce, aby przez Nie uświęcić narody i poszczególne dusze. Pamiętajcie jednak, Moje kochane dzieci, że budowanie cywilizacji Miłości, którą ofiaruje wam Duch Święty przez Moje Serce, jest drogą do celu, ale jeszcze nie osiągniętym celem, ipolega na ufnej wierze w ostateczne zwycięstwo poprzez krzyż i trud świadectwa prawdy i miłości.

       Kocham was i błogosławię z głębi Mojego Niepokalanego Serca. Pochylcie wasze głowy i przyjmijcie błogosławieństwo: w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

–––––––––––––––––––––

(1) Osiągnięcie przez Kościół pełnej jedności pod przewodem jednego Pasterza nie ma bezpośredniego związku z dogmatem o współodkupicielstwie Maryi, będącym głównym tematem tego Orędzia. Jedność ta będzie jednak darem Ducha Świętego w tym samym stopniu, co Tryumf Niepokalanego Serca, którego to Tryumfu znakiem ma być piąty dogmat Maryjny.

(2) Matka Boża wymienia tu wszystkie cztery dogmaty Maryjne. O ogłoszenie piątego, ostatniego – właśnie o Jej współodkupicielstwie – zaczęła zdecydowanie prosić Kościół, objawiając się Idzie Peerdeman w Amsterdamie w latach 1945-1959. Odtąd istnieje od lat w świecie potężny, wielomilionowy ruch na rzecz piątego dogmatu, zbierający podpisy pod petycją w tej sprawie, lecz przez większość „nowoczesnych” teologów ignorowany. Zaważył na tym posoborowy postulat, bliski protestantom, tzw. „ubiblijnienia” mariologii, a więc okrojenia jej ze wszystkiego, co nie da się wyraźnie wyprowadzić z Pisma Świętego. Jak wiadomo, Luter i jego następcy odrzucili z gruntu całą Świętą Tradycję Kościoła, mimo iż Kościół katolicki od początku we wszystkich swoich dokumentach, orzeczeniach i liturgii bazuje na Piśmie Świętym (choć się do niego nie ogranicza).

 _____________________________________  

Słowo ks. Adama Skwarczyńskiego: 
Gorąco pragnąc, by polscy biskupi podpisali petycję do Papieża w sprawie „piątego dogmatu”, wysłałem im wszystkim przystępnie napisaną książkę świeckiego autora Marka Miravalle „Z Jezusem. Dzieje Maryi Współodkupicielki” (posiadaimprimatur z roku 2003) wraz z dość obszernym listem. Gdyby ktoś chciał tę książkę mieć, może otrzymać ją bezpłatnie pod nrem (25) 632 49 39. Koszt przesyłki (ok. 3 zł) pokryję sam, a te złotówki można ofiarować ubogim lub na misje (przypisy oraz informacja końcowa – ks. Adam Skwarczyński).

 

[180] 6 czerwca 2012

Pierwsza Środa Miesiąca

„Poświęćcie się i oddajcie Józefowi. Zawierzcie Mu waszą przyszłość, szczególnie waszych rodzin i waszych bliskich. On poprowadzi was bezpieczną drogą i poznacie Jego wielkie wstawiennictwo. To jest właśnie Jego czas”.

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, Człowiecze. Uniż swoją głowę i przyjmij Moje matczyne błogosławieństwo.

       Moje kochane dzieci! Pragnę, abyście z większym zaufaniem zwracali się do świętego Józefa, prosząc Go o pomoc i wstawiennictwo; abyście z większą gorliwością szerzyli nabożeństwo do Niego. Mój Oblubieniec jest Patronem Kościoła, a Jego wstawiennictwo przed Tronem Syna jest nieograniczone. Nadchodzi czas, w którym misja i rola Józefa zostaną objawione Kościołowi i całemu stworzeniu. Nadchodzi czas Jego działania.

       Moje drogie dzieci, rozważajcie często zasługi Mojego Małżonka, a także cnoty, jakimi Ojciec Niebieski Go obdarzył, a zrozumiecie znaczenie Jego posłannictwa względem Kościoła i wszystkich jego dzieci. Jego opieka nad przybranym Synem nie ograniczyła się tylko do Nazaretu, lecz rozszerzyła się na cały Kościół Mojego Boskiego Syna. Święta Matka Kościół potwierdziła Jego wstawiennictwo i uznała Go za swojego szczególnego Patrona, ponieważ był przybranym Ojcem Głowy Kościoła. Dlatego Jego wstawiennictwo, orędownictwo, jak również szczególna pomoc, obejmują wszystkie dzieci Kościoła. W nich właśnie przejawia się Jego ojcowska rola wobec Mojego potomstwa. Skoro dzieci Kościoła są Moimi dziećmi, które zostały Mi powierzone w testamencie z krzyża, podobnie i Józef jest opiekunem tych wszystkich poświęconych Mi dzieci. Jego przybrane ojcostwo, jak również opieka, rozciągają się na wszystkie dzieci Kościoła. Dlatego nabożeństwo do Mojego Oblubieńca powinno rozszerzać się w Kościele Mojego Boskiego Syna w oparciu o owoc świętości i zasług Mojego Oblubieńca wobec Jezusa, którego Opiekunem był na ziemi, wypełniając rolę Ojca.

       Moje potomstwo jest także adoptowanym potomstwem Józefa. Jest On dla nich tak samo przybranym ojcem, który rozciąga swoją troskę i opiekę nad nimi. Z jakim przejęciem Józef opiekował się naszą Rodziną, z takim samym troszczy się o tych wszystkich, którzy należą do Chrystusa. Jeśli poświęcicie się Jego opiece, On z taką samą troskliwością, z jaką przyjął Bożego Syna, zaopiekuje się wami i staniecie się Jego adoptowanym potomstwem.

       Dlatego teraz, Moje kochane dzieci, kiedy Kościół przeżywa trudne chwile, kiedy jest atakowany i prześladowany od zewnątrz i wewnątrz, Mój święty Oblubieniec jest gotów towarzyszyć Kościołowi w jego ucieczce na pustynię. Podobnie jak w swoim czasie „wziął Dziecię i Jego Matkę” i uciekał do Egiptu, tak dzisiaj jest gotów zaopiekować się Dziecięciem i Jego Matką w ich ucieczce na miejsce schronienia.

       Oddajcie się i poświęćcie Józefowi! Zawierzcie Mu waszą przyszłość, wasze rodziny i waszych bliskich! On poprowadzi was bezpieczną drogą, poznacie Jego wielkie wstawiennictwo. To jest właśnie Jego czas. Jemu Bóg powierzył troskę i opiekę nad ALFĄ i OMEGĄ – Początkiem i Końcem. Jego rola okazała się błogosławiona w pełni czasów, kiedy narodził się Zbawiciel świata, taka też będzie u końca czasów, kiedy nadchodzi objawienie Chwały Mojego Boskiego Syna. Przychodźcie więc do Józefa, i to z pełnym oddaniem i zawierzeniem, aby być także Jego przybranymi dziećmi!

       Proszę was, Moje kochane dzieci, nie ustawajcie w modlitwie za Kościół, szczególnie za Wikariusza Mojego Boskiego Syna na ziemi. Jego cierpienie nasila się, wchodzi on na Golgotę swojego pontyfikatu. Ostatnie smutne wydarzenia pokazują, jak podstępna gra toczy się w Watykanie o przejęcie władzy i kontroli. Siły zła próbują wywierać wpływ, aby w odpowiednim czasie wybrać „swojego” papieża. Módlcie się! Mówię to wam, abyście byli czujni i jeszcze bardziej przylgnęli do Mojego Boskiego Syna, broniąc godności Jego Mistycznego Ciała. Nie oceniajcie zbyt pochopnie, bo gdzie jest zdrada i fałsz, tam też jest zawsze możliwość przebaczenia i zadośćuczynienia. A kiedy pojawi się bezpośrednie zagrożenie, Józef i Ja jesteśmy zawsze gotowi wraz z naszymi dziećmi udać się na pustynię.

       Kocham was, Moje drogie dzieci. Błogosławię was w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

[181] 7 czerwca 2012

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa
„Już czas, aby świat na nowo zrozumiał tajemnicę Eucharystii i aby odpłacił Bogu Miłości przez swą pokutę i adorację. Gdy upadniecie na kolana, naśladując świętych Aniołów, którzy w dzień i w nocy adorują Najświętszy Sakrament, otrzymacie siłę i światło. Staniecie się narzędziami przy odnawianiu świata, a Królestwo Boże przybliży się do was.”.

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz, Człowiecze. Słuchaj uważnie Moich słów, gdyż dzisiaj pragnę przypomnieć Moim dzieciom o szacunku należnym Najświętszemu Ciału Mojego Boskiego Syna.

       Moje umiłowane ziemskie dzieci, przyjmijcie słowa Mojej Matczynej miłości i zatroskania Mojego Niepokalanego Serca, które kieruję do was w imieniu Mojego Boskiego Syna.

       Widzicie, Moje kochane dzieci, jak Kościół Mojego Boskiego Syna jest coraz bardziej atakowany z zewnątrz, a także nasilają się prześladowania go od środka. Następuje podział, będący wynikiem napięcia pomiędzy tym co jest z ciała, a tym co jest z ducha. Szatan doprowadził do wielkiego zamieszania. Uderzył w pasterzy i rozproszyły się owce, które zatraciły poczucie duchowego bezpieczeństwa. Szatan zadał największy cios poprzez wzbudzenie wątpliwości, a wręcz – zaprzeczenie realnej obecności Mojego Boskiego Syna w Najświętszym Sakramencie, doprowadzając do osłabienia wiary i braku czci.

       Bądźcie jednak pewni, Moje kochane dzieci, że Mój Boski Syn pragnie odnowić Kościół przez Moje Niepokalane Serce, a przez świętych kapłanów odrodzić świat. Chce ich zgromadzić wokół Tabernakulum, wokół Ołtarza, wokół Najświętszej Eucharystii, aby rozproszyć ciemności niedowiarstwa. Poprzez ich żywą wiarę pragnie zgromadzić wiernych, aby wypraszali miłosierdzie, przebaczenie i pokój. Tak, Moje dziecko i wy, Moje kochane dzieci – Mój Boski Syn pragnie rozgrzeszyć całą ludzkość przez posługę świętych kapłanów!

       Pamiętajcie jednak, Moje kochane dzieci, abyście podczas opuszczenia i próby ciemności, która jest „tajemnicą nieprawości”, nie pozwolili oderwać się od korzenia Szczepu Winnego. Walka z szatanem nie jest łatwa i wymaga odwagi, roztropności i siły. Szatan nie był przez nikogo kuszony, więc jego bunt był świadomym aktem sprzeciwu wobec pełni Prawdy. On sam stał się przez to przyczyną wszelkiego zła, a celem jego strategii jest zbudowanie własnego królestwa, będącego zaprzeczeniem prawdziwej miłości i autentycznej adoracji Boga. Zwiódł wielu, aż odwrócili się od Boga i szaleńczo odmawiają Mu prawdziwej czci i chwały. To on ukazuje fałszywy obraz Boga i dąży do zajęcia Jego miejsca, nawet w Kościele Mojego Boskiego Syna. Wszystko, co sprzeciwia się prawdziwemu i żywemu oddaniu czci Najświętszemu Ciału Mojego Boskiego Syna i [przyczynia się do] zaprzeczenia Jego obecności, jest owocem jego pokus.

       Już czas, aby świat na nowo zrozumiał tajemnicę Eucharystii i aby odpłacił Bogu Miłości przez swą pokutę i adoracjęGdy upadniecie na kolana, naśladując świętych Aniołów, którzy w dzień i w nocy adorują Najświętszy Sakrament, otrzymacie siłę i światłoStaniecie się narzędziami przy odnawianiu świata, a Królestwo Boże przybliży się do was.

       Adorujcie Mojego Boskiego Syna jak najczęściej. Adorujcie Go podczas Mszy świętej, gdy przyjmujecie Jego Najświętsze Ciało do waszych serc i kiedy trwacie w dziękczynieniu. Żyjcie Jego obecnością i promieniujcie światłem Jego Chwały w każdym miejscu! W Najświętszym Sakramencie zawiera się całe dobro Kościoła; Święta Matka Kościół żyje, oddycha i porusza się dzięki Niemu. Dlatego w tajemnicy nieprawości nie możecie opuszczać Kościoła, bo Mój Boski Syn w Najświętszym Sakramencie jest Głową i waszą Paschą. Jeśli On wyprowadza swoje dzieci i swój Kościół na pustynię, to po to, aby wprowadzić go następnie do prawdziwej Oazy, ukazując jego piękno i blask chwały.

       Dzieci ciemności unikają światła prawdy, dlatego zostały owładnięte egoizmem i obojętnością. Natomiast dzieci światłości słuchają głosu swojego Pasterza i podążają za Nim. Kochane dzieci, łączcie się we wspólnej modlitwie za kapłanów oraz za święty Kościół. Zjednoczcie się w prawdziwej unii modlitewnej i starajcie się w każdy czwartek przyjąć w duchu wynagrodzenia Ciało Mojego Boskiego Syna w intencji uświęcenia i świętości kapłanów.

       Kocham was, Moje dzieci światłości, i przynoszę wam błogosławieństwo Mojego Boskiego Syna dla waszego umocnienia: w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

[182] 8 czerwca 2012

Świętej Jadwigi Królowej Polski
„Naznaczając Polskę krzyżem Bóg zapragnął, aby z waszego narodu wyszła modlitwa uwielbienia. Adorując krzyż i broniąc godności jego miejsca w waszym narodzie, dajecie świadectwo Kościołowi, sobie nawzajem i innym narodom”.

Jasność ogarnęła mnie i nagle zauważyłem, że znajduję się katedrze na Wawelu. W jasnym obłoku ukazała się postać wysokiej kobiety, ubranej w płaszcz królewski. W prawej ręce trzymała duży drewniany krzyż, a w lewej berło królewskie. Tuż obok mnie ukazał się Anioł Ave i powiedział, abym odmówił trzy razy Chwała Ojcu na cześć Krzyża Świętego. Kiedy modliłem się, widziałem, jak królowa razem ze mną powtarza modlitwę. Anioł położył rękę na moim ramieniu i powiedział, że to jest Królowa Jadwiga. Wtedy spojrzała na mnie i powiedziała:

ŚWIĘTA JADWIGA KRÓLOWA: «Człowiecze, pochyl głowę i uczcij krzyż Chrystusa, znak zwycięstwa. Tutaj klękałam przed krzyżem, aby uczyć się ofiarnej miłości, a Pan wlał w moje serce mądrość oraz światło, aby umacniać wiarę w Narodzie. Ta mądrość spłynęła do mojego serca z tajemnicy krzyża i nauczyła mnie naśladować mojego Mistrza i Pana w tym, że panować znaczy służyć.

       Dzisiaj z łaskawości Boga przychodzę do was, umiłowani Polacy, aby przypomnieć wam, że w krzyżu – w tajemnicy jego zwycięstwa i chwały – odnajdziecie prawdziwą wolność dzieci Bożych. W niego wpisana jest historia tego narodu, aż po zmartwychwstanie. Zanim nastąpi zapowiedziane „dziejowe bierzmowanie” tego narodu, musicie wejść w tajemnicę krzyża, bronić jego godności i czci. Tylko wtedy będziecie mogli stać się prawdziwymi, dojrzałymi rycerzami.

       Naznaczając Polskę krzyżem Bóg zapragnął, aby z waszego narodu wyszła modlitwa uwielbienia. Adorując krzyż i broniąc jego godności i miejsca w waszym narodzie, dajecie świadectwo Kościołowi, sobie nawzajem i innym narodom. Krzyż określa waszą tożsamość narodową, a przed blaskiem jego chwały, mocy i potęgi każdy władca musi okazać swoje uniżenie i pokorę. W tym znaku pokonane zostaną wszystkie przeciwności, a zajaśnieć może tylko sprawiedliwość.

       Polacy, abyście mogli z dojrzałą wiarą przyjąć błogosławieństwo krzyża, musicie zrozumieć, czym jest służba wobec Kościoła i narodu. „Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by chciał między wami stać się wielkim, niech będzie waszym sługą.” *

       W swojej Opatrzności Bóg powierzył mi wasz naród i udzielił ogromu łask, a Duch Święty wpływał całą mocą skutecznego działania, aby przyłączone [zostały] narody sąsiednie i ochrzczone w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Teraz Bóg chce, abyście dali świadectwo wiary i mądrości. I chociaż dziś wróg jest silny, próbując wszelkimi dostępnymi mu środkami zniszczyć wasz naród i osłabić wiarę Kościoła, to wiedzcie, że moc nie pochodzi z ziemskiej władzy, ale z siły ducha i mądrości serca. Mądrość i nauka krzyża wypływa z Ewangelii i wierności wobec niej, choć głupstwem jest dla tych, którzy jej nie poznali i nie chcą poznać.

       Bądźcie pewni, że macie we mnie waszą orędowniczkę przed Tronem Bożym. Modlę się za was, abyście wytrwali na drodze powołania. Zanoszę moje błagalne modlitwy wraz z innymi świętymi, abyście na nowo odkryli mądrość i budowali pokój oparty na zasadach określonych przez Największego Prawodawcę, Pana i Króla wszystkich królów. Jeśli wytrwacie do końca i rozpalać będziecie w sobie ducha gorliwości i szczerego oddania, spełnią się słowa obietnicy Chrystusa, kiedy nadejdzie jeszcze większy ucisk i prześladowanie: „Nie tak będzie u was”.

       Człowiecze, zachowaj te słowa w swoim sercu i wiedz, że ten, którego Bóg namaścił i wybrał, będzie prowadzony światłem Ducha Świętego. Nie w ziemskich zaszczytach leży moc i panowanie, lecz w działaniu i łasce Ducha Bożego. Jego [Namaszczonego]koroną będzie całkowite oddanie się Bogu, jego berłem – poddanie Chrystusowi i Jego władzy, a jego miecz będzie symbolem siły prawdy, przekazanej przez Słowo Boże. Módlcie się za niego i pocieszajcie się wzajemnie w modlitwie.

       Dziękujcie Bogu za wszystko i wysławiajcie Jego wielkie Miłosierdzie».

*( Mt 20, 25‑26)

KOMENTARZEM dobrym do tego przesłania może być wiersz Juliusza Słowackiego:

„A jednak ja nie wątpię – bo się pora zbliża,

Że się to wielkie światło na niebie zapali,

I Polski Ty, o Boże, nie odepniesz z krzyża,

Aż będziesz wiedział, że się jako trup nie zwali.

Dzięki Ci więc, o Boże – że już byłeś blisko,

A jeszcześ twojej złotej nie odsłonił twarzy,

Aleś nas, syny twoje, dał na pośmiewisko,

Byśmy rośli jak kłosy pod deszczem potwarzy.

Takiej chwały od czasu, jak na wiatrach stoi

Glob ziemski – na żadnego nie włożyłeś ducha,

Że się cichości naszej cała ziemia boi

I sądzi się, że wolna jak dziecko, a słucha”.

     „Wielkie światło na niebie” możemy sobie kojarzyć z opisem jaśniejącego krzyża, pozostawionym nam przez św. Faustynę Kowalską. Możliwe, że dopiero wtedy, przy powtórnym przyjściu Chrystusa, Polska zostanie zdjęta ze swojego krzyża, a wcześniejsze próby i usiłowania uwolnienia się od niego ludzkimi siłami muszą kończyć się fiaskiem. „Deszcz potwarzy”, którego wciąż doświadczamy, nie jest klęską, lecz dobrodziejstwem – ma nas oczyszczać i przyczyniać się do naszego duchowego wzrostu, zaś nasz krzyż ma być naszą podporą aż do dnia narodowego zmartwychwstania (ks. A.S.).

 

[183] 15 czerwca 2012

Najświętszego Serca Pana Jezusa

 „Wzywam was, Moi umiłowani synowie, abyście czuwali, nie ulegali pokusie świata i przezwyciężali samych siebie! Pamiętajcie, że aby być Moimi prawdziwymi kapłanami, musicie stać się jak Ja – ofiarą, i stać się wszystkim dla wszystkich. Musicie zapłonąć ogniem Miłości Mojego Serca, podtrzymywać go i przekazywać duszom, które go zapragną”.

W jasności ukazał się Pan Jezus. Z Jego piersi wychodziły złociste promienie, które rozchodziły się we wszystkich kierunkach.

PAN JEZUS: «Nie lękaj się, Człowiecze. Pisz w Moje imię, aby dać świadectwo słowu, do którego przekazywania zostałeś powołany. Naśladuj Moje Serce w twoim powołaniu, aby świadectwo twoje było pełne.

       Dzieci Moje, jakże pragnę, abyście przyszli do Mojego Serca i naśladowali je w cichości i pokorze. Nie lękajcie się, lecz nabierzcie odwagi!

       To samo wezwanie kieruję do Moich umiłowanych synów – do wszystkich kapłanów, którym w Moim Kościele powierzono różne funkcje i stanowiska: nabierzcie odwagi i bądźcie świadomi odpowiedzialności za Moją Owczarnię, która została wam powierzona! Nie opuszczajcie jej, nie oddalajcie się od tych, którzy jeszcze błądzą i poszukują prawdy. Bądźcie pośród nich, bądźcie z nimi.

       Powołanie, które otrzymaliście jako wielki dar i jednocześnie tajemnicę, wzywa was do ciągłego wzrastania w łasce. To jest przecież wasza droga świętości, a wasze osobiste świadectwo powinno być wzorem dla dusz na drodze uświęcenia. Wasze kapłaństwo jest szczególnym darem Mojego Serca i wypływa z tajemnicy Mojej woli względem każdego z was. Ten dar nie powinien być dla was jednorazowym wydarzeniem (podczas święceń), lecz nieustannym przeżywaniem tej tajemnicy w każdej posłudze dla uświęcenia i ratowania dusz. Każdy z was nosi w sobie ogromne misterium Mojego Serca, gdyż w waszej służbie i w waszym posługiwaniu w Mojej Winnicy doświadczacie nie tylko Mojej bliskości, ale jesteście Moimi ustami, Moimi rękami i Moimi oczami.

       Zostaliście powołani, aby rozpalać ducha świętości w Moim Kościele – zwłaszcza w czasie potęgowania się przeszkód i wzrostu oziębłości. Musicie, Moi synowie, płynąć pod prąd, a nie ulegać temu światu, który coraz bardziej oddaje się pod panowanie Mojego przeciwnika. Bądźcie szczególnymi świadkami Mojego Serca i Macierzyńskiego Niepokalanego Serca Mojej Matki. Wy jesteście Miłością naszych Serc! Jesteście przedłużeniem Mojej nieskończonej Miłości do całego rodzaju ludzkiego! Otrzymaliście misję głoszenia Mojego Słowa, w Moim Imieniu odpuszczacie grzechy i udzielacie sakramentów, potrzebnych Moim dzieciom do zbawienia. Ale przede wszystkim – mocą Ducha Świętego – sprowadzacie Mnie na ziemię, aby na nowo, za każdym razem, dokonywała się Moja bezkrwawa Ofiara przebłagalna na ołtarzach. Mocą waszego słowa chleb przeistacza się w Moje żywe Ciało, a wino w Moją Krew, abyście mogli udzielać Ich Moim wiernym dzieciom.

       Mógłbym przecież działać w duszach bezpośrednio przez łaskę, ale pragnę posługiwać się wami i waszą współpracą ze Mną. Dlatego też dzisiaj wzywam was, Moi umiłowani synowie, byście waszymi czynami, myślami i waszą duchowością weszli w Moją Nieskończoną Miłość i rozważali cnoty Mojego kapłańskiego Serca. Jesteście nie tylko spadkobiercami Mojego Serca, lecz z Mojej woli sprawiacie, że nieustannie jestem obecny pośród Mojego stworzenia. Jesteście apostołami pośród dusz, które chcą w was widzieć Mnie żywego, pełnego Miłości i Miłosierdzia. To apostolstwo wymaga od was pełnego zaangażowania i zjednoczenia z Moim Sercem, jak również – waszego poświęcenia bez granic. Spełnić je mogą tylko ci Moi synowie, którzy żyją ze Mną i są przemienieni we Mnie.

       Moi synowie! Przypominam wam tę wielką tajemnicę zjednoczenia, ponieważ czeka was i Mój Kościół konfrontacja z mocami zła, które otwarcie wystąpi przeciwko Mojemu Mistycznemu Ciału. Próba, która ogarnie cały Kościół, będzie o wiele większa niż wszelkie wcześniejsze podziały i zdrady. Podobnie jak pozwoliłem, by oprawcy bili, bezcześcili i przybijali Moje Ciało do krzyża, tak teraz, zanim objawię swoją chwałę, zezwalam, aby dopuszczali się nieprawości i znieważali Moje Mistyczne Ciało.

       Dlatego pragnę przekazać wam swe wezwanie, abyście zachowali w was Moją Prawdę i uzbroili się przeciw napaściom złego ducha. Ta próba wywoła wielkie zamieszanie, albowiem światło poznania otrzymają tylko ci kapłani, Moi synowie, którzy pozostają zjednoczeni z Moim Sercem i są świadomi jedności swego kapłaństwa z Moim Boskim Kapłaństwem. Musicie pamiętać, że zachowanie prawdy nieskażonej związane jest z wielką pracą duchową i niejednokrotnie – z walką. Aby przejść tę próbę, musicie mieć świadomość, że przez krótki czas Mój Kościół będzie przeżywał trwogę, podobnie jak Ja, [który] zostałem osamotniony w Ogrodzie Getsemani, kiedy Moi apostołowie usnęli. Była to znacząca chwila w decydującym momencie waszego odkupienia. Tak będzie i teraz.

       Wzywam was, Moi umiłowani synowie, abyście czuwali, nie ulegali pokusie świata i przezwyciężali samych siebie! Pamiętajcie, że aby być Moimi prawdziwymi kapłanami, musicie stać się jak Ja – ofiarą, i stać się wszystkim dla wszystkich. Musicie zapłonąć ogniem Miłości Mojego Serca, podtrzymywać go i przekazywać duszom, które go zapragną.

       Moi synowie! Przygotujcie wasze kapłaństwo na umartwienie, cierpliwość oraz ofiarność! Doświadczę Mój Kościół, aby został jeszcze bardziej umocniony i aby zabłysła jego chwała. Mój prawdziwy, jedyny, święty i apostolski Kościół będzie musiał zejść do katakumb, uciec na pustynię i ukryć się w Moim Sercu, do którego prowadzi Niepokalane Serce Mojej Matki. Tam, w ukryciu, przez pewien krótki czas, będzie sprawował święte tajemnice dla umocnienia dusz.

       Moje dziecko, dwie rzeczy odnawiają Ranę Mojego Serca: niewiara kapłanów w zapowiadane wydarzenia oraz podnoszący się coraz bardziej bunt i nieposłuszeństwo wobec Mojej władzy, udzielonej Piotrowi. Każdy publiczny bunt jest odnawianiem zadanych Mi niegdyś ciosów i ran!

       Dziś Kościół przeżywa godzinę Getsemani i biczowania, ale godzina próby minie. Kiedy po trzech dniach Moje Mistyczne Ciało znów zajaśnieje w pełni blaskiem zmartwychwstania, okażę swoją chwałę i wszyscy poznają Moją Eucharystyczną Obecność, upadłszy na twarz przed Moim Majestatem.

       Moi synowie! Mój Święty Kościół jest waszą Oblubienicą, która zasługuje na to, aby wszystko poświęcić dla jej rozwoju i rozkwitu! Miłujcie ją tak, jak umiłowało ją Moje Serce. Przygotujcie się też do nowego zadania, które Moje Serce wam ofiarowuje – dopromieniowania odnowionym kapłaństwem, gdy odkryjecie w sobie na nowo obfitość łask, darów i przywilejów, udzielonych wam przez Moje kapłańskie Serce. Przygotujcie się na nową ewangelizację ludów i narodów, aby doprowadzić je do pełnej jedności.

       A was, Moje dzieci, proszę, abyście otoczyli opieką i troską waszych kapłanów – szczególnie tych, którzy jeszcze nie rozumieją tego czasu. Nie oceniajcie ich, lecz pozostawcie to Mnie. Prześladując ich waszymi zarzutami, prześladujecie także Mnie. Czy z całą uczciwością możecie powiedzieć, że poznaliście ich serca i zamiary – i to tak, jak Ja je znam? Kapłaństwo i działanie Mojego Serca są dla was tajemnicą, jak również to, co Ja przez kapłanów czynię i do czego sam dopuszczam. Odnowienia Mojego Kościoła dokonam przez Moich świętych kapłanów.

       Przyjmijcie błogosławieństwo + + +».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Orędzie jest skierowane do wszystkich dzieci Kościoła, głównie jednak do kapłanów (Pan Jezus używa tu tylko słowa „kapłan”, chociaż w ostatnich latach próbuje się je zastąpić terminem „prezbiter” czyli „starszy”, używanym także przez protestantów, nie uznających święceń kapłańskich). Do świeckich nasz Pan zwraca się tylko na początku, wzywając ich do naśladowania Jego Serca w cichości i pokorze, jak też na końcu, zachęcając ich do opieki nad kapłanami, zwłaszcza nie rozumiejącymi obecnej wyjątkowej sytuacji. Ocenianie ich, a tym bardziej stawianie zarzutów, do świeckich nie należy, gdyż tylko Jezus zna serca swoich kapłanów. Szatan używa metody, wypróbowanej już w państwie Hitlera od 1937 roku: z inspiracji Goebbelsa do prasy wprowadzono wtedy doniesienia o rzekomych nadużyciach seksualnych duchowieństwa oraz "wstrząsające świadectwa" ich rzekomych ofiar, nawet sprzed 20 lat. Zbiórkę ofiar na misje zagraniczne nazwano "przestępstwami dewizowymi". Złe duchy podrywają i dzisiaj zaufanie do kapłanów, co jest szczególnie niebezpieczne w obliczu próby czekającej Kościół.

       Orędzie zawiera dwie części, chociaż wyraźnie nie wyodrębnione: wezwania do kapłanów w chwili obecnej oraz sięgające w niedaleką przyszłość – związane z nadchodzącą dla Kościoła najcięższą próbą.

       W części pierwszej (obecnie) wymaga od nich Pan Jezus: odwagi; odpowiedzialności za Kościół, za błądzących i poszukujących Prawdy; ciągłego wzrastania w łasce; rozpalania w sobie ducha świętości i przodowania na drodze do niej; bycia ustami, rękami i oczami Jezusa oraz przedłużeniem miłości Jego Najświętszego Serca do wszystkich ludzi; apostołowania przez odwzorowanie żywego Jezusa, przez pełne zaangażowanie i zjednoczenie z Jego Sercem oraz bezgraniczne poświęcenie.

       Próba wymaga od nich: wiary w zapowiedzi nadchodzących wydarzeń; posłuszeństwa papieżowi; przygotowania się przez umartwienie, cierpliwość i ofiarność; czuwania, walki z pokusami i zwyciężania siebie; stawania się ofiarą na wzór Chrystusa oraz wszystkim dla wszystkich; pogodzenia się z koniecznością zejścia do katakumb; ukochania Kościoła i poświęcania się dla niego; głębszego wniknięcia w tajemnicę własnego kapłaństwa (jak można się domyślić – już w czasie „Ostrzeżenia”); nastawienia na nową ewangelizację wszystkich ocalałych narodów. Obecnie hasło „nowej ewangelizacji” rozbrzmiewa niejako w próżni, gdyż nie ma jeszcze nowego świata, oczyszczonego przez najcięższą próbę.

       Jednym zdaniem: być w świecie miłością Dwóch Najświętszych Serc to zadanie dla kapłanów wszystkich czasów, to synteza całego ich powołania.

 

[184] 16 czerwca 2012

Niepokalanego Serca Maryi
„Nadszedł zapowiedziany czas Tryumfu Mojego Serca, Moje kochane dzieci. Teraz Mój Syn ukazuje całemu Kościołowi, a także całemu światu, Moje Serce, w którym odnajdziecie pokój i miłość Mojego Boskiego Syna. Zapraszam was, Moje kochane dzieci, abyście wraz ze Mną podjęły się duchowej walki, która toczy się teraz. Bądźcie dziś odważnymi świadkami wiary dla Świętej Matki Kościoła, doświadczającego tak wielu ataków i zniewag.”

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze. Pozostaw wszystko Mojemu Niepokalanemu Sercu, będącemu Arką Schronienia dla wszystkich Moich dzieci, które otaczam płaszczem Mojej macierzyńskiej opieki.

       Moje kochane ziemskie dzieci, otwórzcie wasze serca na Moją Macierzyńską Miłość. Pozwólcie się prowadzić Mojemu Niepokalanemu Sercu, a Ja zaprowadzę was do Serca Mojego Boskiego Syna.

       Nadszedł zapowiedziany czas Tryumfu Mojego Serca, Moje kochane dzieci. Teraz Mój Syn ukazuje całemu Kościołowi, a także całemu światu, Moje Serce, w którym odnajdziecie pokój i miłość Mojego Boskiego Syna. Zapraszam was, Moje kochane dzieci, abyście wraz ze Mną podjęły się duchowej walki, która toczy się teraz. Bądźcie dziś odważnymi świadkami wiary dla Świętej Matki Kościoła, doświadczającego tak wielu ataków i zniewag. Wróg z całą wściekłością atakuje wszystko co pochodzi od Boga, dlatego musicie być czujni i zarazem gotowi, by z wiarą, nadzieją i ufnością bronić prawdy. Szatan jest bardzo przebiegły i pełen nienawiści, ponieważ wie, że to Niewiasta oraz Jej potomstwo zmiażdży mu głowę. Dlatego od samego początku przeciwstawia się wszystkiemu co pochodzi od Boga i atakuje wszystkich, którzy poświęcili się Mojemu Niepokalanemu Sercu.

       Powiedziałam wam, Moje kochane dzieci, że nigdy was nie opuszczę i zawsze będę was wspierać, abyście w tym duchowym zmaganiu mogli wytrwać do końca. Zaufajcie Mi i odnawiajcie każdego dnia ofiarowanie się Mojemu Niepokalanemu Sercu. Podobnie jak co dzień staracie się odmawiać Mój Różaniec, tak też każdego dnia odnawiajcie wasze poświęcenie się Mnie, waszej Matce. W ten sposób będę mogła każdego z was przytulić do swojego Serca, a także przyjrzeć się troskom, kłopotom i potrzebom, z jakimi przychodzicie do Mnie.

       Rodzice, ofiarujcie Mi swe dzieci i błogosławcie im! Dzieci, polecajcie Mi swych rodziców i błogosławcie im! Dawajcie sobie przykład wzajemnej miłości i szacunku. Nie wstydźcie się tego! Błogosławcie sobie nawzajem. Małżonkowie, bądźcie doskonałym przykładem wzajemnego szacunku i zgody.

       Pamiętajcie, że od samego początku największą nienawiść szatana budzi czystość. W czasie jego buntu przeciwko Bogu prawda, że to Ja, Niepokalanie Poczęta, zawsze Dziewica i Matka Syna Bożego, zatryumfuję i odniosę zwycięstwo nad jego pychą, była dla niego wielkim upokorzeniem. Bądźcie zatem i wy sługami czystości, a gdy grzech was splami, udajcie się do źródła Miłości i Miłosierdzia Mojego Syna, aby łaska przebaczenia obmyła was w sakramencie Pokuty. Nie zwlekajcie z tym, Moje dzieci! Miejcie świadomość, że każdy grzech jest kłamstwem, jest ciemnością, jest sprzeciwem wobec woli Boga i w Jego oczach jest nieczystością – przeciwieństwem świętości.

       Moje kochane dzieci, jeśli poświęciliście się Mojemu Niepokalanemu Sercu, to miejcie na uwadze, że Bóg powołał was do wielkiej świętości – szczególnie w obecnym czasie, gdy pragnie On, aby w was, przez was i dla was okazał się zapowiedziany Tryumf Mojego Niepokalanego Serca. I właśnie dlatego proszę was, abyście każdego dnia odnawiali wasze poświęcenie Mojemu Sercu, gdyż ma ono wam nieustannie przypominać o tym wydarzeniu (Tryumfie), a jednocześnie umacniać w was świadectwo waszego powołania.

       Duch Święty, który mieszka w Moim Sercu, ukształtuje wasze serca według Serca Mojego Boskiego Syna, dokonując w was przemiany, która wam pomoże coraz skuteczniej unikać zniewolenia w sidłach ciemności. On wam ukaże wasz grzech i doprowadzi do prawdziwego nawrócenia i pojednania z Bogiem. Ta głęboka przemiana dokona się w waszych sercach, dlatego ofiarujcie Mi wasze serca, abym mogła je pielęgnować jak najczulsza z matek. Dbajcie zatem, Moje kochane dzieci, o to co wewnętrzne, co przemienia i udoskonala, a nie o to co jest zewnętrzne i co szybko przemija.

       Kocham was bardzo i cieszę się, gdy widzę was, jak razem spędzacie czas na modlitwie. Jestem wszędzie tam, gdzie jest Mój Boski Syn. Jestem tam, gdzie jest Jego Boskie Serce. Zanim objawi się w pełni Królestwo Mojego Boskiego Syna, objawia się Tryumf Mojego Niepokalanego Serca, a choć jeszcze nie jest on widoczny dla waszych oczu, to wiedzcie, że obietnica się wypełnia.

       Przyjmijcie Moje matczyne błogosławieństwo: w Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego:

       To na pewno nie przypadek, że właśnie w niedzielę, przynoszącą Kościołowi lekturę przypowieści Pana Jezusa o ukrytym wzroście (na wzór zasianego ziarna) Królestwa Bożego w duszach i w świecie Matka Boża uchyla nam rąbka intrygującej nas tajemnicy. Chodzi o Tryumf Jej Niepokalanego Serca, zapowiedziany nam w Fatimie, ale przecież znany aniołom jeszcze w czasie ich próby i podziału na armię świętego Michała oraz armię Lucyfera.

       Ponieważ Maryja jest „cała Boża” (określenie św. Maksymiliana Kolbego), Jej tryumf nie może być czym innym, niż tryumfem Boga, ten zaś dokonuje się najpierw w sercach ludzi, a dopiero potem w ich otoczeniu – w świecie. Jeśli w sercach ludzi, którzy żyją na co dzień swoim „Totus Tuus” – powstaje pytanie: czy nie było podobnie przed objawieniami fatimskimi, przynoszącymi nam zapowiedź Tryumfu? I tak, i nie. Tak, jeśli chodzi o uświęcenie i zbawienie poszczególnych ludzi od początku do końca świata. Nie, gdy ten Tryumf powiążemy z Paruzją czyli powtórnym przyjściem Chrystusa, kiedy to Tryumf ukaże się w pełni oczom wszystkich mieszkańców ziemi. W tym orędziu Maryja zapowiada Paruzję, związaną z wyjątkowym – oświecającym i przemieniającym – działaniem w duszach Ducha Świętego. Możemy się domyślić, że chodzi o tzw. „Ostrzeżenie”. Gdy po nim (i po karze, oczyszczającej ziemię) wąż starodawny zostanie wrzucony do czeluści, narody, wolne od jego zwodzenia, przylgną do Dwóch Najświętszych Serc, czerpiąc z Nich miłość, pokój, jedność, ducha współpracy we wszystkim, co dobre i piękne. I takiego właśnie, pełnego Tryumfu oczekujemy.

       Nie możemy go jednak oczekiwać w sposób bierny. Dzisiaj Matka Boża nas poucza, jak mamy troszczyć się o rozwój (wzrost) Królestwa Bożego w życiu osobistym i rodzinnym:

– mobilizuje nas do czujnej i odważnej obrony wiary i prawdy;

– oczekuje od nas czystości duszy, a więc i oczyszczania się w sakramencie Pokuty. Zalew nieczystości to tryumf szatana, nie pozwólmy mu więc zwyciężać w naszych domach, zwłaszcza przez środki przekazu;

– wskazuje proste zasady uzdrowienia atmosfery rodzinnej;

– zachęca, byśmy do codziennego Różańca dołączyli praktykę odnawiania poświęcenia się Jej Niepokalanemu Sercu (bardzo ważną! – ułatwi ona Matce Bożej przytulenie nas do Serca, wniknięcie w nasze problemy oraz wsparcie nas w walce). Jak się wydaje, jedną z form poświęcenia może być Apel Jasnogórski, jeśli tylko poważnie i w sposób przemyślany posługujemy się słowami roty Apelu.

       Niech wszystkie dzieci, wierne swojej Matce Maryi, radują się: Tryumf Jej Niepokalanego Serca już ogarnia ich serca, zanim ukaże się w całym świecie! A jeśli ataki piekła koncentrują się właśnie na nich – to też powód do radości, gdyż potwierdzają tylko ten Tryumf w nich i w ich życiu. Szatan zostawia przecież w spokoju, a nawet wspomaga, swoje sługi.

 

[185] 23 czerwca 2012

 „Moje Matczyne Serce objawi wam prawdziwy Tryumf, jaki Bóg przygotował dla tych, którzy wytrwają przy krzyżu Mojego Boskiego Syna. […] Gdy opadnie zasłona, doświadczycie Jego Chwały, którą napełni się cały Kościół wraz z całym stworzeniem.”

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze, bądź wierny twojemu powołaniu. Pamiętaj, że Bóg jest mocniejszy od wszystkich wrogów, a Jego zwycięstwo jest bliskie.

Moje kochane dzieci, bądźcie cierpliwi i wytrwali w modlitwie. Nie patrzcie tylko na prześladowanie, lecz spoglądajcie z wielką nadzieją w przyszłość. Jeszcze chwila, a będziecie się cieszyć objawieniem Chwały Mojego Boskiego Syna. Moje Matczyne Serce objawi wam prawdziwy Tryumf, jaki Bóg przygotował dla tych, którzy wytrwają przy krzyżu Mojego Boskiego Syna. Nabierzcie odwagi i bądźcie silni wiarą, aby nikt was nie zwiódł. Wróg jest o wiele czujniejszy od was. On krąży nieustannie jak lew, dlatego i wy powinniście być czujni.

   Teraz, kiedy dokonuje się ostateczny podział pomiędzy dziećmi światła a dziećmi ciemności, musicie całą waszą ufność pokładać w Miłosierdziu, a także z całą świadomością odnawiać każdego dnia poświęcenie Mojemu Niepokalanemu Sercu. Mój Syn objawił Kościołowi i całemu światu Moje Serce, ABYM W MOJEJ MATCZYNEJ MIŁOŚCI PRZYGOTOWAŁA ŚWIAT NA JEGO POWTÓRNE PRZYJŚCIE. Mój Syn objawi swoją chwałę, szczególnie w tajemnicy Eucharystii, i Moje dzieci poznają, że jest prawdziwie i rzeczywiście obecny wraz ze swoim Bóstwem pod postacią Chleba. Ludzkość doświadczy Jego obecności w sposób nadprzyrodzony dzięki łasce Ducha Świętego.

Od czasu pierwszego przyjścia Mojego Boskiego Syna doświadczacie Jego ukrytej prawdziwej i rzeczywistej obecności, lecz gdy opadnie zasłona, doświadczycie Jego Chwały, którą napełni się cały Kościół wraz z całym stworzeniem. To będzie prawdziwy blask zmartwychwstania, który ujrzy ziemia i jej mieszkańcy.

Na to wydarzenie musicie się dobrze przygotować, Moje kochane dzieci, poprzez waszą duchową, wewnętrzną przemianę. Jeśli oczekujecie przyjścia Mojego Boskiego tylko w tym co zewnętrzne, to znaczy, że jeszcze niedostatecznie ukształtował się w was Chrystus – Mój Boski Syn. Wielu bowiem jest pośród was, którzy słuchają kłamstw. Wielu zwodzonych jest fałszywą obietnicą raju i wiecznego życia na ziemi.

   Musicie zrozumieć, Moje kochane dzieci, że właśnie w tym czasie zwodzenia i przesiewania, kiedy nadchodzi czas żniwa, chwasty coraz bardziej rosną pomiędzy pszenicą. Tym Rajem, który oferuje wam Mój Boski Syn, jest Moje Niepokalane Serce. Tryumf Mojego Serca nie jest tylko jednorazowym zwycięstwem po wygranej bitwie, lecz oznacza tryumf nad złem, jak również objawienie Królestwa Naszych Serc. To Królestwo musi wpierw wzrastać w waszych sercach. Musicie je pielęgnować i podlewać poprzez otwarcie na działanie Ducha Świętego. On sprawi, że wasze oczy będą otwierać się na to co duchowe, i obdarzy was mądrością, która właśnie pochodzi z serca. Tylko dzięki łasce i działaniu Ducha Świętego będziecie mogli stać się dojrzałymi dziedzicami obietnic. Modlitwa pomoże wam otworzyć wasze serca jeszcze bardziej na działanie Miłości, która ogarnia wszystko i wszystkich.

   Moje kochane dzieci, zanim stanie się jedna Owczarnia i jeden Pasterz, ludy i narody muszą zgromadzić się wokół Mojego Boskiego Syna i uznać Jego Królewskie Panowanie. Teraz jeszcze prawdziwa jedność nie jest możliwa, ponieważ rana zadana Kościołowi może zostać uleczona tylko w odnowicielskiej mocy Ducha Świętego. Jedność wynika z natury Boga, natomiast wysiłki ludzkie nie przynoszą prawdziwych owoców, ponieważ są one tylko zewnętrzną formą. Każdy grzech nie tylko sprzeciwia się woli i miłości Bożej, lecz także rozbija jedność w samym Kościele. Dlatego, aby nastąpiło pojednanie z Bogiem, warunkiem jest pokuta. Skoro grzechy publiczne stały się coraz bardziej powszechne, potrzebna jest także publiczna pokuta, do której wzywa was Moje Niepokalane Serce. Do takiej pokuty wzywam narody oraz całą wspólnotę wierzących.

   Przyjmijcie Moje matczyne błogosławieństwo: w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego:

Orędzie przynosi skierowaną przez Matkę Bożą do Kościoła (a nawet do całego świata) niezwykle doniosłą – po raz pierwszy tak wyraźną – zapowiedź powtórnego przyjścia Chrystusa, wraz z wymienieniem istotnych cech tego wspaniałego okresu:

– przyniesie on tryumf nad złem,

– cały Kościół wraz z całym stworzeniem doświadczy Chwały Chrystusa,

– doświadczy jej (po „opadnięciu zasłony”!) szczególnie w Eucharystii,

– będzie się cieszył trwałym okresem Tryumfu (królowania) Najświętszych Serc,

– stanie się jedną Owczarnią pod przewodem jednego Pasterza.

– Jednak nie będzie raju ani życia wiecznego na ziemi (wyraźna odpowiedź na błędy, szerzone zwłaszcza przez „Marię z Irlandii”!)

Znajdujemy tu także kontynuację i rozwinięcie poprzedniego Orędzia (z 17 czerwca), zawiera­jącego postulaty Maryi, odnoszące się do dobrego przygotowania do tego wydarzenia. Do już nam znanych (powtórzenie ich jest podkreśleniem ich ważności!) należą:

– otwarcie serc – to Królestwo musi wpierw wzrastać w sercach;

– duchowa, wewnętrzna przemiana;

– otwarcie na działanie Ducha Świętego, dawcy mądrości i otwierającego oczy na to co duchowe;

– odnawianie każdego dnia (z całą świadomością) poświęcenia Niepokalanemu Sercu;

–.wytrwałość w modlitwie;

A oto nowe zachęty ze strony naszej Matki:

– spoglądajcie z wielką nadzieją w przyszłość;

– nabierzcie odwagi i bądźcie silni wiarą, wytrwajcie przy Krzyżu Chrystusa;

– powinniście być czujni;

– musicie całą ufność pokładać w Miłosierdziu, zaś w parze z ufnością ma iść cierpliwość;

– nie słuchajcie kłamstw i fałszywych obietnic.

Wreszcie w ostatnim akapicie Matka Boża zwraca się do „ludów i narodów” oraz do „wspólnoty wierzących” – muszą one zgromadzić się wokół Boskiego Syna i uznać Jego Królewskie Panowanie. Jak wiemy z objawień, które od Pana Jezusa otrzymała Rozalia Celakówna, Polska ma być wzorem dla innych narodów, jak żyć pod władzą Chrystusa-Króla.

Ponadto całe narody wraz z Kościołem powinny przystąpić do publicznej pokuty za grzechy publiczne (Kościół – zwłaszcza za grzech podziału).

Módlmy się o jak największy zasięg tego Orędzia – niech obejmie cały świat i Kościół, przyczyniając się do intronizacji Chrystusa i do publicznej pokuty – byłyby one najlepszym przygotowaniem na Powtórne Przyjście Pana.

 

[186] 4 lipca 2012 I-sza środa miesiąca

 „Kapłani, idźcie do Józefa, a on nauczy was, jak rozumieć sacrum w tym czasie pustyni. Kapłańska droga do świętości to wchodzenie na górę miłości i miłosierdzia. Józef będzie wam zawsze w tej drodze towarzyszyć.”

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze. Przychodzę dzisiaj, w pierwszą środę miesiąca, aby zachęcić wszystkie Moje kochane ziemskie dzieci do poświęcenia się i nabożeństwa do Mojego Małżonka, Józefa.

       Poświęćcie mu wasze rodziny, wasze troski, a przede wszystkim przyszłość waszą i całego Kościoła. Żyjecie w czasie, który należy do Mojego Niepokalanego Serca. Święta Matka Kościół przygotowuje się na objawienie zapowiedzianego Tryumfu Mojego Serca. Jest to czas walki, ale wy Moje dzieci wiecie, że jest to czas Mojego zwycięstwa nad szatanem, który używa wszelkich dostępnych mu środków i sposobów, by zwieść jak najwięcej dusz i wyrządzić jak najwięcej szkód Kościołowi. Jak widzicie, Moje kochane dzieci, wiele dusz nie jest dostatecznie czujnych ani wystarczająco umocnionych wiarą, brak im też odwagi, by bronić godności Mojego Boskiego Syna. Wręcz przeciwnie – ulegają pokusie i odwracają się od Boga. To wszystko jest znakiem czasu, a zarazem próbą, w której okazuje się wytrwałość świętych.

       Moje Niepokalane Serce wzywa was, abyście się stali prawdziwymi rycerzami Prawdy, abyście stawali w obronie czci i godności Mojego Boskiego Syna! Sami przecież widzicie, jak coraz większe utrapienia i cierpienia spadają na was i na całą ludzkość. Jak wielka pustka ogarnia ludzkie serca i umysły! Musicie zrozumieć, że stworzenie znalazło się na pustyni, która ogarnia teraz wszystkie poziomy życia. Ucisk i prześladowanie wchodzą w decydującą fazę. Lecz na tej pustyni Bóg ukazuje wam, Moje kochane dzieci, ogromną nadzieję: obietnicę zwycięstwa Mojego Niepokalanego Serca. Do uczestnictwa w tym Tryumfie zapraszam wszystkie Moje dzieci, które poświęciły się Mojemu Sercu, zapraszam Moich kapłanów, jak również tych, którzy jeszcze mają szansę, aby wejść na drogę pojednania z Bogiem.

       Dlatego też proszę was, abyście poświęcili się świętemu Józefowi, który jest gotów bronić Mistycznego Ciała Chrystusowego na ziemi. Józef pomoże wam stać się prawdziwymi świadkami tego czasu i zwycięzcami w coraz bardziej nasilającej się duchowej walce! Mój święty Małżonek jest Patronem, Obrońcą i Opiekunem Kościoła, a zatem szczególnym wychowawcą kapłańskich serc.

       Józef, zatroskany o losy naszej Rodziny, miał pełną świadomość zagrożeń oraz pełne poczucie odpowiedzialności. Rozpoznał Moją rolę Bożej Rodzicielki i objął opieką zarówno Mego Boskiego Syna, jak i Mnie. Także i dzisiaj Józef troszczy się o Mistyczne Ciało, jak również o Niewiastę, która ucieka na pustynię w poszukiwaniu schronienia. Moje przybrane potomstwo jest także – ze względu na Chrystusa – jego przybranym potomstwem. W życiu na ziemi był zupełnie bezinteresowny – nie żył dla siebie, lecz był Bożym Darem dla Naszej Rodziny. I takim samym Darem jest dziś dla całej Rodziny Bożej, jaką jest Święta Matka Kościół.

       Moje kochane dzieci, Moi umiłowani synowie kapłani! Rozważcie w swoich sercach Moją prośbę, pamiętając, że zostaliście wezwani i powołani do życia w jedności z Bogiem. Szczególnie [wy], kapłani zjednoczeni z Moim Boskim Synem i z Moim Niepokalanym Sercem, musicie być świadomi, że wszystko, co czynicie dla Boga i z Bogiem, jest sprawą samego Boga, który będzie bronił swoich dzieł! Kapłańska droga do świętości wymaga od was szczególnej odpowiedzialności i poświęcenia w zachowaniu daru ewangelicznej czystości. Wpatrujcie się zatem w przykład świętego Józefa. Uczcie się od niego, jak z największą godnością ofiarować Ciało Zbawiciela – to Ciało, które z takim szacunkiem przytulał do swojego serca. Józef z pewnością czuł tę świętość, dar i tajemnicę. Idźcie do Józefa, a on nauczy was, jak rozumieć sacrum w tym czasie pustyni. Kapłańska droga do świętości to wchodzenie na górę miłości i miłosierdzia. Józef będzie wam zawsze w tej drodze towarzyszyć.

       Błogosławię wam, Moje kochane ziemskie dzieci, wraz z żarem miłości Przeczystego Serca Mojego Małżonka, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Po raz czwarty w tym roku Matka Boża pragnie skierować nasze myśli i serca ku świętemu Józefowi. 4 stycznia mówiła o jego posłannictwie w Kościele, który w tym czasie wymaga jego potężnej obrony; 7 marca – o nabożeństwie do Przeczystego Serca św. Józefa, bazującym na jego wierze, duchowości i pośrednictwie; 2 maja – o roli św. Józefa w wyprowadzeniu Kościoła na pustynię, do miejsca schronienia, a potem w Kościele już oczyszczonym i odnowionym – o Przymierzu Trzech Serc: Jezusa, Maryi i Józefa.

       Dzisiaj Maryja powraca do niektórych wcześniejszych myśli: przypomina o konieczności poświęcenia się św. Józefowi, naświetla czas, w którym żyjemy – okres próby dla wierzących, walki i zwycięstwa nad szatanem, a tym samym tryumfu Jej Niepokalanego Serca. Każdy kto chce może się do tego tryumfu przyczynić, ale kapłani mają w nim swoją szczególną rolę. Do nich to w drugiej połowie niniejszego przesłania zwraca się Matka Boża, a za wzór, towarzysza i przewodnika stawia im świętego Józefa:

– wspomina o roli, jaką odegrał 2 tys. lat temu jako obrońca Świętej Rodziny.

– Dzisiaj ma on podobną rolę do odegrania wobec Mistycznego Ciała Chrystusa, zbliżającego się do swojej najcięższej próby wiary.

– Głównymi świadkami wiary powinni być kapłani – właśnie przy pomocy św. Józefa.

– Od niego mają się uczyć zjednoczenia z Bogiem i wielkiej czystości w obliczu najświętszych Bożych tajemnic.

– Józef, chociaż nie był kapłanem, miał najwyższe wyczucie Bożej świętości, daru i tajemnicy. Czy te dwa słowa Maryi nie kojarzą się nam z tytułem książki bł. Jana Pawła II, zawierającej jego głębokie przemyślenia w 50. rocznicę jego kapłaństwa? Czy pośrednio nie są one odesłaniem kapłanów właśnie do niej?

– Święty Józef pragnie towarzyszyć kapłanom na ich drodze świętości, jakże pięknie i syntetycznie tu nazwanej „wchodzeniem na górę miłości i miłosierdzia”. Kto wie, czy dla niektórych z nich nie będzie to ta góra męczenników z krzyżem na szczycie, którą widziały dzieci fatimskie?

– Warto jeszcze wspomnieć, że orędzie otrzymujemy w czasie, gdy kapłani z całego świata, w tym wielu polskich, zjeżdżają się na doroczne tygodniowe rekolekcje do Medziugorja. Zaproszeni tam przez Maryję, niech odkryją swojego szczególnego Przewodnika i Nauczyciela w świętym Józefie. Wspierajmy ich swoją modlitwą.

 

[187] 16 lipca 2012

«Moje dzieci, które noszą Moją szatę, Mój szkaplerz, nie mogą pozostać obojętne wobec Mojej troski oraz Mojego Matczynego wezwania. Wezwane są do życia według Woli Bożej».

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze, aby dać świadectwo prawdzie. Nie obawiaj się niczego, lecz podążaj drogą twojego powołania. Przekazuj Moje słowa tym wszystkim Moim dzieciom, które otwierają swoje serca na miłość Bożą.

       Moje kochane dzieci, przychodzę do was z polecenia Bożego, aby umocnić waszą wiarę, dodać wam odwagi i przynieść nadzieję. Nie lękajcie się przyszłości, lecz zawierzcie wszystko Mojemu Boskiemu Synowi i zaufajcie Mojej Macierzyńskiej opiece. Żyjecie w trudnym czasie, w którym większość świadomie odwraca się od Boga i lekceważy Jego przykazania. Oblicze Boga Ojca jest bardzo zagniewane! Ludzkość odrzuca ofertę Bożego Miłosierdzia i staje się coraz bardziej uległa złu, większość oddaje cześć bożkom (Baalowi) jak za czasów Eliasza. Ludzkość została zwiedziona i wpadła w sidła swojej własnej pychy i ignorancji. Stawia dzisiaj ołtarze bożkom, a nie oddaje czci prawdziwemu Bogu. To wszystko sprawia, żeczłowiek nie potrafi już sam wyjść z zasadzki grzechu i egoizmu.

       Jednak, mimo tego wielkiego upadku, Bóg nie przestaje was kochać i w swoim Miłosierdziu jest zawsze gotów okazać łaskę przebaczenia, jeśli będzie widział prawdziwą pokutę, żal za grzechy i postanowienie poprawy. Dlatego też tak bardzo naglącym wezwaniem dla tego pokolenia są Moje słowa wypowiedziane w Fatimie. Podczas ostatniego objawienia przyszłam do Moich dzieci jako Królowa Nieba i Ziemi w znaku karmelitańskim, trzymając Mojego Boskiego Syna na ręku. W tym znaku dałam wam także wyraźne zapewnienie ochrony. Moje dzieci, które noszą Moją szatę, Mój szkaplerz, nie mogą pozostać obojętne wobec Mojej troski oraz Mojego Matczynego wezwania. Wezwane są do życia według Woli Bożej.

       Wezwanie do pokuty i ofiary w celu ratowania grzeszników jest dla wszystkich Moich dzieci, noszących Mój szkaplerz, [związane z] odpowiedzialnością za braci i siostry; jest też zobowiązaniem do tego, aby im wskazać, w jaki sposób [mają] zadośćuczynić Bogu za wszelkie nieprawości i popełnione zło.

       Moje kochane dzieci, w znaku Szkaplerza, z którym przychodzę dzisiaj do was, pragnę prowadzić was na Górę Karmel – górę tajemnicy Bożego działania, górę wytrwałej i wiernej modlitwy. Musicie jednak pamiętać, Moje dzieci, że samo noszenie szkaplerza nie zapewnia wam zbawienia, lecz przede wszystkim łaska udzielona przez Mojego Boskiego Syna, jak również wasza dojrzała i nieugięta wiara. Nie możecie opierać swojego wzrostu duchowego tylko i wyłącznie na znakach zewnętrznych, lecz przede wszystkim na tym, co przybliża was do Boga. Zewnętrzne znaki Mojej miłości i Mojej opieki, jak medaliki i szkaplerze, wprowadzają was w duchową rzeczywistość, która jest o wiele głębsza i doskonalsza. Są dla waswezwaniem do ewangelicznej doskonałości i do współpracy z łaską Bożą. To są właśnie znaki, które przypominają wam, że jesteście w duchowej łączności ze Mną – waszą Matką.

       Moje kochane dzieci, Ja przyoblekłam Mojego Boskiego Syna w ciało, a teraz pragnę przyoblec was Moją Matczyną szatą, abyście byli świadomi, że i wy jesteście przyobleczeni w Chrystusa, Mojego Syna. Szkaplerz, który nosicie, Moje umiłowane ziemskie dzieci, oznacza także „nową szatę”, którą otrzymuje „nowy człowiek”, porzucający wszystko to, co było „stare”. Jeśli zdecydujecie się, Moje dzieci, przyjąć i nosić Mój szkaplerz na sobie, to musicie być także świadomi [konieczności] nieustannego nawracania się, zawierzenia Bogu, a także bycia świadkiem nadziei dla tych, którzy tę nadzieję porzucili.

       Ofiarowując wam Moją szatę, dałam wam jednocześnie zaproszenie do uczestnictwa w Tryumfie Mojego Niepokalanego Serca, pragnę bowiem pogłębić Moją Matczyną więź z Moimi dziećmi i potwierdzić jeszcze bardziej, że otaczam was Moim pełnym miłosierdzia, macierzyńskim płaszczem. Wiedzcie także, Moje kochane dzieci, że szkaplerz jako widzialny znak Mojej opieki jest dla was potężną bronią przeciwko atakom złego ducha. Szatan nic nie może wam uczynić, jeśli widzi, że nosicie Moją szatę i codziennie odnawiacie akt ofiarowania się Mojemu Niepokalanemu Sercu. Podczas gdy szatan małpuje [praktykę Kościoła] i proponuje swoim czcicielom zakładanie amuletów jako zewnętrznych znaków jego królestwa, Ja daję wam prawdziwą tarczę obronną przed jego atakami oraz znak przynależności do Mnie, waszej Matki.

       Kocham was bardzo, Moje drogie dzieci. Przyjmijcie Moje matczyne błogosławieństwo: w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Matka Boża stawia wstrząsającą diagnozę rzeczywistości: większość ludzi odeszła od Boga i przeszła na stronę szatana, a przy tym nie ma już możliwości powrotu do Boga o własnych siłach! Jest to „wielki upadek”. Niektórzy duchowni taką diagnozę nazwaliby „katastro­fizmem”… Ich zdaniem „nic się w świecie specjalnie złego nie dzieje”! Jak więc mogą być apostołami, podnoszącymi ludzi z tego „wielkiego upadku”, skoro go nie widzą?

       W centrum tego orędzia wyraźnie znajdują się przesłania objawień fatimskich, chociaż sama nazwa „Fatima” pojawia się tu tylko jeden raz. Przyjrzyjmy się im.

1. Wezwanie do pokuty (pamiętamy anioła z ognistym mieczem i z jego potrójnym wołaniem). Jej istotą nie są nadzwyczajne umartwienia, lecz życie wg woli Bożej. Na to właśnie zwraca uwagę Pan Jezus w Ewangelii w dniu Matki Bożej Szkaplerznej: „Kto pełni wolę Mojego Ojca, ten jest mi bratem, siostrą i matką” (Mk 3,35).

2. Ofiarowanie się i modlitwa za nawrócenie grzeszników (dzieci fatimskie poszły tą drogą – stały się apostołami – pod wpływem wizji piekła oraz Niepokalanego Serca, przebitego cierniami grzechów).

3. Poświęcenie się osobiste Niepokalanemu Sercu, które – jak pamiętamy z orędzia z 17 czerwca b.r. – należy codziennie ponawiać.

4. Nabożeństwo Szkaplerza Karmelitańskiego. Dość rzadko w literaturze bywa wspominana październikowa wizja dzieci fatimskich, dotycząca Matki Bożej Szkaplerznej. Dziś otrzymujemy tu od samej Matki Bożej interpretację tego nabożeństwa – jakże ważną, zawierającą cały program życia! Czy znają ją wszyscy noszący szkaplerz?

A – jest on znakiem Macierzyńskiej ochrony przed atakami złego ducha;

B – szkaplerz jest wprawdzie zewnętrznym znakiem Macierzyńskiej miłości i opieki, lecz musi mu odpowiadać postawa wewnętrzna każdego dziecka Maryi, żyjącego w łasce Bożej i z tą łaską współpracującego. Inaczej mówiąc: życie w grzechu ciężkim, brak pracy nad sobą, brak silnej wiary, a przy tym przekonanie, że „Maryja mnie uratuje”, jest wielkim nieporozumieniem.

C – Jest to szata Łaski Pełnej i Najświętszej, zobowiązująca Jej dzieci do pójścia w ślady Matki drogą ewangelicznej doskonałości, drogą Jej cnót. W regule niektórych zakonów, m.in. marianów bł. o. Papczyńskiego, są one wyliczone: najczystsza, najroztropniejsza, najpokorniejsza, najmocniej wierząca, najpobożniejsza, najposłuszniejsza, najuboższa, najcierpliwsza, najmiłosierniejsza, najboleśniejsza.

D – Jest znakiem, wskazującym górę modlitwy (wytrwałej i wiernej);

E – Jest przyobleczeniem w Chrystusa, właściwym dla „nowego człowieka”.

F – Jest zaproszeniem do apostolstwa na rzecz tych dzieci Maryi, które pobłądziły i brak im nadziei (potrzebują świadków nadziei).

G – Niesie ze sobą zaproszenie do uczestnictwa w Tryumfie Niepokalanego Serca. 8 stycznia i 17 czerwca 2012 roku Maryja mówiła, że ten Tryumf już jest, lecz na razie nie ujawniony, a ukryty w głębi serc Jej oddanych.

 

[188] 18 lipca 2012

Błogosławionego Szymona z Lipnicy

«Jeśli chcecie wypełnić wolę Chrystusa i przyjąć Jego królewskie panowanie w narodzie, to musicie z całą świadomością dokonać już teraz duchowego podwyższenia krzyża w całym społeczeństwie, ale przede wszystkim w waszych sercach. […] 15 sierpnia zanurzcie Polskę w promieniach Miłosierdzia Bożego przez wstawiennictwo Maryi Królowej».

       W światłości ukazał się krzyż, otoczony promieniami. Pod krzyżem była widoczna mapa Polski, ale była nieco inna niż obecnie, to znaczy wydawała mi się bardziej rozciągnięta na wschód. Wzdłuż granic leżały porozrywane kajdany. Ponad krzyżem, lecz w zasięgu jego światłości, stały dwa trony. Na jednym z nich leżała korona, a na drugim różaniec.

       Przez krzyż przeszła postać zakonnika, franciszkanina, który w jednej ręce trzymał Ewangelię, a w drugiej podniesiony do błogosławieństwa krzyż. Spojrzał na mnie i wtedy mój Anioł Stróż powiedział mi, że jest to św. Szymon z Lipnicy.

ŚWIĘTY SZYMON: «Pisz, Człowiecze, w imię Boże, które niech będzie pochwalone i wywyższone na wieki. Bóg nieskończenie dobry pozwolił mi, bym mógł dzisiaj przemówić do polskiego narodu i dodać wam otuchy i odwagi.

       Święci w Niebie zanoszą swoje modlitwy za naród polski, aby był chroniony i wytrwał w tej dziejowej próbie wiary dla umocnienia także innych narodów. Stańcie się prawdziwymi obrońcami Ewangelii i Kościoła Chrystusowego! Módlcie się za zdrajców Ojczyzny, lecz osąd nad nimi pozostawcie Panu, który doskonale zna zamiary serc. Chrystus rozliczy ich wszystkich i odda im według swojej sprawiedliwości.

       Zło gwałtem narzuca swoją wolę, a wy musicie być stanowczy, by bronić Prawdy. Podobnie musicie być zdecydowani, by tak samo być blisko Chrystusa, jak i Jego Krzyża! Królestwo Niebieskie objawione zostało małym i sprawiedliwi będą mogli je posiąść. Jeśli chcecie wypełnić wolę Chrystusa i przyjąć Jego królewskie panowanie w narodzie, to musicie z całą świadomością dokonać już teraz duchowego podwyższenia krzyża w całym społeczeństwie, ale przede wszystkim w waszych sercach. Dlatego ta próba jest wyzwaniem dla odważnych w wyznawaniu wiary i obronie krzyża! Właśnie ten znak przypomina wam o wielkości Chrystusa, o wielkości Jego Ewangelii, która wzrastała w tym narodzie.

       Pokładajcie waszą nadzieję w Bogu i pokładajcie ufność w Jego mocy. Nie bądźcie jak obłudnicy, którzy szukają ratunku w ludzkim prawie. Jezus idąc na Golgotę upadał pod ciężarem krzyża i potrzebował Szymona z Cyreny, by pomógł mu nieść krzyż. I dzisiaj jest podobnie: Jezus dźwiga swój „tron” na Golgotę, lecz potrzebuje człowieka, aby ukazać mu tajemnicę zwycięstwa. Spotkanie z Chrystusem i Jego krzyżem przemienia każdego, kto spotyka na swej drodze Pana. Tak dzieje się również z narodami. Tak dzieje się obecnie z Polską, która została zaproszona, aby mogła być podobna do Szymona z Cyreny, który pomógł Chrystusowi dźwigać krzyż, i do apostoła Jana, który wiernie trwał przy krzyżu.

       To, czego jesteście świadkami, jest walką o godność i cześć dla krzyża, który jest znakiem nie tylko wiary, lecz całego dziedzictwa chrześcijańskiego, jest też nadzieją zwycięstwa. W znaku krzyża zawarta jest tajemnica przezwyciężania zła dobrem.

       Zanim uznacie i przyjmiecie królewskie panowanie Chrystusa, musicie wpierw "intronizować" i wywyższyć krzyż w narodzie. I to jest właśnie ta walka o zachowanie godności „tronu” Chrystusa w narodzie polskim! Krzyż jest błogosławieństwem dla polskiego narodu! Jeśli Chrystus ma być publicznie uznany Królem, to wy także publicznie musicie bronić krzyża. Przed narodem polskim otwarła się tajemnica krzyża: jak Chrystus potrzebował Cyrenejczyka, tak i wy potrzebujecie Chrystusa do podźwignięcia się z waszych upadków. On jest wstanie was przemienić. Bądźcie publicznymi obrońcami i świadkami krzyża, z którego Chrystus okazuje miłosierdzie, przebacza winowajcom i prosi o usprawiedliwienie dla nich swojego Ojca, kiedy mówi: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą co czynią”.

       Polsko! Broń krzyża i dźwigaj go dzielnie, a nagrodą dla ciebie będzie jeszcze większa świadomość, że pod krzyżem stoi Maryja – twoja Matka i Królowa!Publicznie obraliście Ją za waszą Królową, publicznie składaliście śluby i zobowiązania, dlatego publicznie musicie okazać wiarę, wierność i odwagę.

       Ja, syn tej ziemi, zostałem posłany do was, aby przypomnieć wam, że modlitwa wstawiennicza jest zanoszona nieustannie, by chronić ojczyznę i umacniać wiarę rodaków. Zanoście wasze ufne modlitwy do Królowej Korony Polskiej, proście Anioła Stróża, który otrzymał swoje zadanie, by wstawiać się za Polską. Wzywajcie wstawiennictwa i pomocy świętych i błogosławionych patronów Ojczyzny. Jeśli możecie, odmawiajcie Litanię Narodu Polskiego z prośbą o błogosławieństwo dla Ojczyzny i wysłuchanie waszych modlitw.

       Aby zadośćuczynić Bogu za niewdzięczność wobec tak wielkiego Miłosierdzia, zgromadźcie się na wspólnej modlitwie 15 sierpnia i zanurzcie Polskę w promieniach Miłosierdzia Bożego przez wstawiennictwo Maryi Królowej. Nie zaniedbujcie modlitwy za Ojczyznę i trwajcie w jedności wiary, a Chrystus będzie wam błogosławił w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.»

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Patrząc na krzyż z perspektywy Golgoty, widzimy w nim tylko narzędzie hańbiącej śmierci, ale „od strony” zmartwychwstania dostrzegamy w nim tron chwały, a w każdej ranie – źródło wiecznej światłości. Gdybyśmy już teraz ujrzeli przyszłą chwałę Polski (czytamy o niej w wierszu Słowackiego „A jednak ja nie wątpię”), krzyż przestałby nam ciążyć, lecz ta pozostaje jeszcze tajemnicą Boga, stąd ciężko nam żyć. Co możemy zrobić, by było lżej? Posłuchajmy rad naszego Patrona:

– bądźmy bardzo wdzięczni za modlitwę mieszkańcom Nieba, zwłaszcza Królowej, Aniołowi Stróżowi Polski i świętym Polakom – wdzięczność przymnaża łask;

– módlmy się za zdrajców Ojczyzny (najtrudniejsze są 2 przykazania: miłowania nieprzyjaciół i powstrzymania się od sądzenia ich), a okazana im miłość do nas powróci;

– zamiast myśleć zbytnio o sobie, brońmy Chrystusa:

                 Prawdy (On sam nią jest),

                  Krzyża (jako Jego „tronu Miłosierdzia”),

                 wiary w Niego (Krzyż to jej znak) – umacniajmy w niej inne narody,

                 Ewangelii (jej obroną jest życie wg niej),

                 Jego królewskiej godności (przeciw wrogom Intronizacji),

                 pozycji Jego i naszej Matki w życiu Narodu;

       Święty Szymon przynosi nam piękne i głębokie spojrzenie na Krzyż, który mamy jako naród nieść, „podwyższyć” – „intronizować” – w swoim sercu i w życiu społecznym, bronić jego oraz poszanowania dla niego, pod jego wpływem wewnętrznie się przemienić, widzieć w nim znak dziedzictwa chrześcijańskiego i nadzieję zwycięstwa dobra nad złem, wreszcie stanąć pod nim u boku naszej Królowej. Mamy tu więc połączenie dwóch dat liturgicznych: 15 sierpnia (tajemnica chwały) i 14-15 września (tajemnica męki). Chociaż ta druga data nie jest tu wymieniona, czy jednak „Podwyższenie Krzyża” jako święto nie powinno nam przynieść „podwyższenia krzyża w sercach”, które postuluje św. Szymon z Lipnicy?

       Przypomnijmy sobie dwa orędzia: wielkopiątkowe (kto walczy dziś o królewską godność Chrystusa, będzie miał nad głową tabliczkę ze swoją „winą”) oraz Anioła Polski 12 marca (w znaku krzyża jest nasza prawdziwa wolność; Opatrzność prowadzi Polskę aż po zjednoczenie z krzyżem, aż do godziny opuszczenia, abyśmy mogli otrzymać światło i moc Zmartwychwstania Pana).

       Krzyż ma dwie belki. Pionowa może symbolizować te ciężary życia, które Bóg w swym miłosierdziu na nas nakłada, a pozioma – to wszystko, na co sami z miłości potrafimy się zdobyć. Oby Polska miała dzisiaj jak najwięcej świętych niosących swój krzyż, a szybko doczeka swojego zmartwychwstania. Innej drogi do chwały niż krzyżowa nie ma!

 

[189] 23 lipca 2012

«Aniołowie z „czterech narożników ziemi”, o których czytacie w Apokalipsie, są gotowi, aby poprzez siły przyrody ujawnić gniew Boży, który obejmie całą ziemię…! Skoro nie szukacie i nie pragniecie CHLEBA ŻYCIA, musicie być przygotowani, że nadejdzie czas, gdy zabraknie wam chleba powszedniego.».

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze. Trwaj na modlitwie i pozostaw wszystko Bogu, który jest Panem historii. Nie lękaj się, lecz powierzaj się każdego dnia Mojemu Niepokalanemu Sercu. Przekaż Moim dzieciom Moje matczyne słowa.

       Moje kochane dzieci, jak widzicie, czas jest bardzo poważny i wiele Moich dzieci nie zdaje sobie sprawy z ogromu zagrożenia. Cierpienie, którego doświadcza teraz tak wiele Moich dzieci z powodu kataklizmów i nieszczęść, staje się coraz większe. Ale musicie też wiedzieć, Moje kochane dzieci, że bunt człowieka staje się coraz bardziej zuchwały, dlatego przyroda, wraz z całym stworzeniem, występuje przeciwko człowiekowi. Aniołowie z „czterech narożników ziemi”, o których czytacie w Apokalipsie, są gotowi, aby poprzez siły przyrody ujawnić gniew Boży, który obejmie całą ziemię. Wszystkie kontynenty odczuwają dziś skutki grzechu poprzez wydarzenia i zmiany w przyrodzie, będące wynikiem buntu człowieka przeciwko pierwotnemu porządkowi.

       Drogie dzieci, skutki tego buntu odczuwają wszyscy: sprawiedliwi i niesprawiedliwi. Podobnie jak słońce świeci nad dobrymi i złymi, tak też sprawiedliwość Boża dotyka całego stworzenia, aby wszyscy mieli jednakową szansę oczyszczenia i przemiany. Wszyscy zgrzeszyli, lecz przez Krew Mojego Boskiego Syna przelaną na krzyżu każdy ma jednakową szansę powrotu do Boga. Jednak szatan coraz zacieklej zwodzi ludzi, wmawiając im, że wszystkie te anomalie można wytłumaczyć w sposób naturalny – że są one „normalne”. Żaden z tych uczonych nawet nie próbuje uświadomić wam, że są one wynikiem waszych grzechów, waszego sprzeciwu wobec praw Bożych.

       Bóg powierzył wam ziemię, abyście uczynili ją sobie poddaną; zesłał deszcz i dał słońce, aby plony mogły wzrastać w swoim naturalnym porządku. Człowiek jednak uległ pokusie szatana, który jest panem chaosu i zamieszania, i sam w swojej pysze zaczął ingerować w stworzenie – jakby chciał udowodnić, że to on jest panem stworzenia. Jesteście dziś świadkami, jak przyroda sprzeciwia się pysze człowieka i ziemia nie wydaje już spodziewanego plonu, ponieważ ludzie odrzucili błogosławieństwo Boże. Widzicie też, Moje kochane dzieci, że również sama praca nie przynosi błogosławieństwa, gdy Moje dzieci są wyzyskiwane.

       Nie lękajcie się jednak, Moje kochane dzieci! Gdy macie Boga w sercu, macie wszystko! Dzisiaj tak wiele Moich dzieci nie potrafi zaufać, ponieważ nie ma w ich sercach dość wiary! Spoglądają na świat oczami [zdolnymi widzieć tylko] materię, zupełnie zapominając o tym co duchowe. Zapomnieli już słów Mojego Boskiego Syna, że ON da wam pić ze zdrojów Wody Żywej, i kto Jego będzie pragnął, będzie nasycony! Skoro nie szukacie i nie pragniecie CHLEBA ŻYCIA, musicie być przygotowani, że nadejdzie czas, gdy zabraknie wam chleba powszedniego. O wiele bardziej potrzeba wam dzisiaj tego Chleba, który zstępuje z Nieba – [odnalazłszy Go], będziecie mieli również ten chleb, który jest owocem pracy rąk. Troszczcie się o ten Pokarm, który nie przemija, ale daje życie wieczne.

       Powtarzam wam, Moje kochane dzieci: zaufajcie Bogu! Powierzcie Mu całą waszą przyszłość i bądźcie świadkami Jego Miłosierdzia, abyście mogli stać się prawdziwymi, wypróbowanymi i odważnymi świadkami Jego Sprawiedliwości.

       Aniołowie czterech narożników, którzy powstrzymywali siły przyrody, aby nie wyrządzały szkody ani ziemi ani morzu, aż dopełni się czas podziału i objawienia się sług Bożych – stają się wykonawcami gniewu Bożego. Bóg jednak czeka, by dopełniła się liczba Jego wybranych – okazuje przez to do końca swoją Ojcowską troskliwość. Nie planujcie dalekiej przyszłości, lecz każdy kolejny dzień niech was przybliża coraz bardziej do miłości Boga i bliźniego.

       Zapewniam was, Moje kochane dzieci, że jeśli jesteście świadomi waszego dziecięctwa Bożego, a ożywieni wiarą, nadzieją i miłością słuchacie i odpowiadacie na Moje Matczyne wezwanie, Ja was nie opuszczę, i już teraz okrywam płaszczem Mojej Ochrony! Pamiętajcie o tym co w górze i nie zabiegajcie [tak] bardzo o rzeczy materialne, ponieważ one mogą na jakiś czas uchronić wasze ciała, ale dusze skazać na wieczne nieszczęście. Nikt i nic nie może dać wam bezpiecznego schronienia, jeśli wy sami nie zanurzycie się w Ranach Mojego Boskiego Syna, do których prowadzi was Moje Niepokalane, pełne boleści Serce. Znakiem waszej wiary jest krzyż, którego się nie wstydźcie. Jeśli będziecie czcić i szanować symbol krzyża w waszych domach, będzie on dla szatana oślepiającym znakiem. Jednak musicie pamiętać o rozważaniu znaczenia krzyża w waszych sercach i naśladować Mojego Boskiego Syna.

       Kocham was i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

[190] 1 sierpnia 2012

Pierwsza Środa Miesiąca

 «ODNOWA LUDZKOŚCI POLEGA NA PONOWNYM PRZYJĘCIU BOGA DO LUDZKICH SERC, DLATEGO JEŚLI I WY UMIEŚCICIE BOGA NA PIERWSZYM MIEJSCU, TAM BĘDZIECIE DOŚWIADCZAĆ OBECNOŚCI MOJEJ I MOJEGO ŚWIĘTEGO MAŁŻONKA. ŚWIADOMOŚĆ NASZEJ OBECNOŚCI BĘDZIE WAS PRZEMIENIAĆ I WPROWADZAĆ POKÓJ, KTÓRY ZOSTAŁ OGŁOSZONY LUDZIOM PODCZAS NARODZIN MOJEGO BOSKIEGO SYNA. »

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze. Pamiętaj, że Boże drogi są doskonałe. Bądź spokojny w twoim sercu i ufaj głęboko.

       Moje kochane dzieci, przychodzę dzisiaj do was, by umocnić wasze nabożeństwo i waszą miłość do Mojego Oblubieńca Józefa. Bóg pragnie, aby był jak najczęściej wzywany w tym szczególnym czasie. Ja również pragnę, abyście poznali Jego rolę i szukali u Niego pomocy i ratunku. Uczcie się od Niego, jak doskonale pełnić Wolę Bożą pomimo trudności, przeciwności i doświadczeń. Rozważcie, kochane dzieci, że Jego wiara także została poddana wielu próbom. Bóg zażądał od Niego bezgranicznego zaufania i jednocześnie Jego odpowiedzi na powołanie, które otrzymał. I wy, Moje kochane dzieci, uczcie się zaufania i wiary pomimo mroków i ciemności. Pokładajcie ufność [co do] waszej teraźniejszości i przyszłości w Bożej Opatrzności. Bóg otacza każdego z was szczególną miłością i spogląda na każdego z was indywidualnie. Dlatego wasze oddanie i poświęcenie powinno także polegać na osobistym zaangażowaniu. Uczcie się od Józefa cierpliwości i poświęcenia.

       Czas Józefa nadszedł. Jest nie tylko Patronem Kościoła, lecz szczególnym opiekunem dzieł Bożych, które teraz powstają z natchnienia Ducha Świętego dla odnowy Kościoła. Mój Oblubieniec czuwa nad tymi dziełami i troszczy się o nie w taki sam sposób, w jaki troszczył się o Bożego Syna. Dlatego pamiętajcie o obfitych owocach Jego obecności i wstawiennictwa.

       Czas Józefa – to czas ucieczki na pustynię! Jego zadaniem jest otoczyć opieką wszystkie dzieci, które w Moim Niepokalanym Sercu wraz z Kościołem udają się na miejsce schronienia. On także w swoim sercu zachowuje tych wszystkich, którzy poświęcili się Mnie i w ten sposób jest wśród tych, którzy cierpliwie znoszą przeciwności i prześladowanie. Szczególnie dusze ofiarne, dusze pokutujące powinny wzywać Jego opieki, gdyż one znają słodkie jarzmo krzyża. Często w osamotnieniu ofiarują swoje cierpienia Bogu i obejmują krzyż Mojego Boskiego Syna, by wynagrodzić w jedności z Moim Synem za zniewagi. Józef rozumie doskonałe poświęcenie i ofiarę, dlatego jest blisko tych dusz. Jest przecież patronem i opiekunem dusz poświęconych. Jest wzorem ofiary cichej, która jest miła Bogu.

       Pamiętajcie także, Moje dzieci, aby wzywać pomocy Józefa w duchowej walce przeciwko nieprzyjacielowi. Święta Matka Kościół wzywa Go jako pogromcę złych duchów, które uciekają przez Jego obecnością. Zaufał Opatrzności i ochronił naszą Rodzinę przed złością i mieczem Heroda, dlatego i was będzie wspomagał w tej walce i chronił przed atakami wroga. Jeśli poświęcicie się Józefowi, zobaczycie, jak skuteczna jest odpowiedź na wasze modlitwy, pełne zaufania i wiary.

       Naśladujcie Jego wiarę, ale równocześnie Jego zaangażowanie w ochronę naszej Rodziny, w której wychowywał się Boży Syn. I wy podobnie brońcie Mojego Boskiego Syna, brońcie Mojej godności jako Jego Matki. Nie wstydźcie się przyznać do waszej wiary. Pozwólcie zamieszkać naszym Trzem Sercom w waszych sercach i w waszych domach. Bądźcie dla siebie wzajemnie przykładem. Bóg pragnie ponownie zamieszkać w was. Chce to uczynić przez szerzenie swojego królestwa wszędzie tam, gdzie jest autentyczna miłość. Odnowa ludzkości polega na ponownym przyjęciu Boga do ludzkich serc, dlatego jeśli i wy umieścicie Boga na pierwszym miejscu, tam będziecie doświadczać obecności Mojej i Mojego świętego Małżonka. Świadomość naszej obecności będzie was przemieniać i wprowadzać pokój, który został ogłoszony ludziom podczas Narodzin Mojego Boskiego Syna. Ta radość będzie was opromieniać i zostaniecie włączeni do grona tych, którzy tak gorliwie adorowali Boże Dziecię w Betlejemską Noc. Radość Narodzenia i pokój Zmartwychwstania staną się częścią waszej drogi do doskonałości w zjednoczeniu z Naszymi Sercami.

       Wzywam was, Moje kochane dzieci: nie tylko idźcie do Józefa, lecz podążajcie za Nim w cichości, w roztropności, w oddaniu i wierności.

       Kocham was i błogosławię wam z Mojego Niepokalanego Serca w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego:

       Tym razem nie wypunktowuję kolejnych wskazań Matki Bożej odnośnie do duchowej więzi z Jej Oblubieńcem – tę rolę może wypełnić zastosowanie podkreśleń pogrubioną czcionką. Gdy podobne teksty nie mają żadnych podkreśleń, nie ma innego wyjścia, jak wykonać je samemu! Jeżeli tego nie zrobimy, może się zdarzyć, że tekst przeczytamy, ocenimy jako „głęboki”, ale na czyjeś pytanie, co w nim jest głębokiego – niczego nie potrafimy odpowiedzieć!

       Z duszą jest podobnie jak z ciałem. Oto podeszliśmy do stołu obficie zastawionego i wiemy, że wszystkiego ani nie zjemy, ani nie strawimy – musimy coś dla siebie wybrać. Są to potrawy kuszące wyglądem i zapachem, lecz najważniejszy jest smak, więc bierzemy małą łyżeczkę i próbujemy po kolei, co nasz organizm rozpozna jako najsmaczniejsze. Po tym rozpoznaniu sięgamy po to właśnie i zaspokajamy głód, a dobrze dobrany pokarm daje nam siłę i nas leczy… Okazujemy więc wdzięczność gospodarzowi, który nas zaprosił. Podobnie czyńmy z pokarmem duchowym.

       Oto sposób, w jaki należy czytać podobne teksty:

1. lekturę trzeba poprzedzić modlitwą. W tym wypadku może być ona skierowana do Matki Bożej jako autorki albo do Jej Oblubieńca. Ma być prosta i szczera, np. ujęta w takie słowa: „Daj mi światło, co tu jest dla mnie najważniejsze (która myśl, które zdanie) i co w życiu mam zastosować”.

2. Czytając, włączamy jakby „słuch” („nasłuch”) swojej duszy i w skupieniu staramy się rozpoznać, przy których słowach dusza zareaguje, „zadrga”, doświadczy duchowego „rezonansu”, inaczej „współbrzmienia”, odczuje „duchowy smak” jakiejś myśli, prawdy, wskazówki życiowej. Staramy się to miejsce podwójnie podkreślić albo zapamiętać.

3. Po wyłowieniu z całości właśnie tego, co jest przeznaczone dla nas – co może nas podnieść, budować, wesprzeć, zmienić jakość życia duchowego – na tym fragmencie się skupiamy, czytając go kilkakrotnie.

4. W osobistej modlitwie prosimy o pomoc w praktycznym wykorzystaniu tej myśli, prawdy, wskazówki w naszym osobistym życiu. Skoro otrzymaliśmy światło do jej odkrycia, na pewno otrzymamy światło co do sposobu, w jaki mamy nią karmić swoją duszę.

5. Analizujemy w myśli swoją obecną sytuację i próbujemy wyobrazić sobie praktyczne zastosowanie poznanej prawdy, „wstawić ją w ramki swojego życia”. Gdy nam się to uda w tym momencie, podejmujemy postanowienie na przyszłość: wykorzystam to i będę wykorzystywać w następnych dniach (musimy skonkretyzować sposób tego wykorzystania).

6. Możemy podjętą praktykę zakończyć modlitwą dziękczynną.

       Oto przykład. Mnie osobiście najbardziej porusza zdanie Matki Bożej o odnowie ludzkości, która ma polegać na oddaniu Bogu całego serca, innymi słowy – na adoracji Boga w sercu, prowadzącej do oddania Mu całego siebie i całego swego życia. Nie mam czekać aż do czasu powszechnej odnowy wszystkich, lecz już w tej chwili mam żyć „po nowemu”, zanurzając się całkowicie w Bogu. Serce to moje „centrum życiowe”, więc gdy ono jest zanurzone w Bogu, cały jestem w Nim. Gdy już to się dokonuje – stwierdza Maryja – następuje moje zjednoczenie także z Nią oraz z Jej Przeczystym Oblubieńcem. A więc szukam i znajduję świętego Józefa nie gdzieś daleko, może w figurze lub w obrazie, tylko… w sercu, w centrum swojego życia i swojej osobowości!

       Po odczytaniu tej pięknej („smakującej mojej duszy”) prawdy – zachęty – „teorii” – nie mogę na jej odczytaniu poprzestać, lecz muszę znaleźć dla niej, i to już w tej chwili, praktyczne zastosowanie. Moje serce… Krzyżuję więc ręce na sercu i puszczam wodze wyobraźni. „Ramiona serca” – przypomina mi się to określenie. Tak, moje serce może teraz „wyciągnąć swoje ramiona” w kierunku świętego Józefa i na wzór Jezusa-chłopca przytulić się do serca Opiekuna i najczulszego Ojca. On kocha całe Ciało Mistyczne Jezusa tą samą miłością, którą kocha Głowę czyli Jezusa. W czułym i gorącym uścisku, objęciu, zanurzam się w tym „polu” serdeczności, czułej i troskliwej miłości, którym „promieniuje” serce świętego Józefa.

       Nie mogę na tym poprzestać, lecz próbuję nawiązać dialog, rozmowę ze Świętym. Może to być rozmowa bez słów – może mi wystarczyć sama bliskość najczulszego Opiekuna, która „mówi sama za siebie”, w niej staram się trwać – ale może właśnie teraz czuję potrzebę powiedzenia św. Józefowi tego co czuję.

       Na zakończenie tego duchowego kontaktu z żywą osobą Świętego w jakiś sposób wyrażam swoją wdzięczność za to spotkanie i postanawiam takie spotkania kontynuować. Określam ich godzinę: rozpoczęcie i zakończenie dnia, rozpoczęcie jakiejś pracy (św. Józef chce mi w pracach pomagać).

       Gdy w podobny sposób będziemy czytać orędzia z Nieba, karmić nimi swoją duszę, nasz duchowy wzrost będzie zapewniony. Nie trzeba chyba dodawać, że to samo odnosi się do osobistej lektury Pisma Świętego, które jest najwspanialszym i najbardziej życiodajnym Orędziem! Jakże mało jest ludzi, którzy mają swój egzemplarz Biblii obficie popodkreślany i do tych podkreśleń często powracają…

 

[191] 15 sierpnia 2012

«Ta próba jest ostateczną próbą wytrwałości i jednocześnie oddzieleniem dzieci światłości od dzieci ciemności. Dlatego też, Moje dzieci, znakiem tego podziału i oddzielenia prawdy od fałszu jest krzyż, który wkrótce zajaśnieje na niebie. Znak krzyża, który będzie jaśniał promieniami z miejsc, w których przebite były ręce i nogi Zbawiciela, objawi światu prawdę i sprawiedliwość oraz przygotuje ludzkość na Powtórne Przyjście Mojego Boskiego Syna.»

MATKA BOŻA: « Pisz, Człowiecze. Przyjmij Moje matczyne błogosławieństwo i nie lękaj się niczego. Niech twoje serce się raduje, i pamiętaj że jesteś prochem, którym Bóg chce się posłużyć, aby okazała się Jego chwała. Przekazuj Moim dzieciom Moje matczyne słowa, aby ci którzy je przyjmą, umocnili swoją wiarę.

       Moje kochane ziemskie dzieci, przychodzę dzisiaj do was i do całego Kościoła w Wielkim Znaku jako Niewiasta obleczona w słońce, by ponownie wezwać was do czujności, do modlitwy i przypomnieć wam, że żyjecie w czasie Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca. To jest Mój czas, w którym objawiam się jako Pogromczyni szatana i Zwyciężczyni. Ten Wielki Znak, który został ukazany Kościołowi i światu, jest odpowiedzią Boga na ten czas walki.

       Gdy radujecie się i wraz z Kościołem rozważacie prawdę o Moim wniebowzięciu, odsłania się przed wami tajemnica Arki Bożej, która zajaśniała w świątyni niebiańskiej. Tą Arką Schronienia jest Moje Niepokalane, Matczyne Serce, w którym gromadzę Moje dzieci. Właśnie teraz, kiedy świat tak bardzo oddalił się od Boga, kiedy ludzkie serca przepełnione są tragedią grzechu, kiedy szatan pozornie zwycięża, a Moje dzieci czują się opuszczone, Moje wezwanie do modlitwy, pokuty i zadośćuczynienia jest coraz bardziej naglące. Kieruję je do was dlatego, Moje kochane dzieci, że widzę skutki waszego kolejnego buntu i coraz większego lekceważenia Boga.

       Im bardziej zbliża się chwila pokonania szatana, tym bardziej podnosi on swoją głowę i zatruwa nie tylko pojedyncze dusze, lecz całe narody. Jego trucizna jest już wszędzie. Dlatego zapraszam was, Moje dzieci, do Arki Mojego Niepokalanego Serca, abyście znaleźli bezpieczne schronienie. Ja pragnę ochronić was i w Moim Sercu przygotować na spotkanie z Moim Boskim Synem. Musicie porzucić wszystko, co oddala was od Mojego Boskiego Syna, a wraz ze Mną wejść do Raju Mojego Niepokalanego Serca. W Moim Matczynym Sercu odkryjecie na nowo utracony porządek, będziecie mogli uleczyć rany dzięki mocy Chrystusa, Mojego Boskiego Syna. Przecież stworzenie z taką wielką tęsknotą wyczekuje harmonii, porządku i prawdziwego pokoju. Duch Święty, który mieszka w Moim Sercu, przywróci wam, Moje dzieci, waszą prawdziwą godność dzieci Bożych. Wasze świadome i często odnawiane poświęcenie się Mojemu Sercu przybliża was do Serca Mojego Boskiego Syna, który pragnie, abym zwiastowała całej ludzkości nadejście Jego Słońca – objawienie Jego Chwały.

       Pamiętajcie, że temu Wielkiemu Znakowi na niebie przeciwstawia się kolejny wielki znak. To smok, który płonie nienawiścią do Mojego Boskiego Syna i do Mojego potomstwa – do tych wszystkich, którzy należą do Mojego pokolenia. W tym ostatecznym czasie jednoczę się z Kościołem Mojego Boskiego Syna i wspólnie dajemy światu i wszystkim wierzącym eucharystyczne Ciało Zbawiciela. Tym Dziecięciem, na które czyha smok, jest cały Chrystus: Głowa i Król królów oraz wszystkie członki Mistycznego Ciała. Dlatego wielu słusznie rozeznało, że dym szatana wdarł się przez mury do ziemskiego Kościoła. Szatan zaatakował sacrum i bezpośrednio Bóstwo Mojego Boskiego Syna.

       Mój Syn zezwolił, aby ubiczowano i ukrzyżowano Jego święte ciało. Pozwolił także, aby biczowano i ukrzyżowano Jego Mistyczne Ciało, czego jesteście świadkami w tym czasie. Ta próba jest ostateczną próbą wytrwałości i jednocześnie oddzieleniem dzieci światłości od dzieci ciemności. Dlatego też, Moje dzieci, znakiem tego podziału i oddzielenia prawdy od fałszu jest krzyż, który wkrótce zajaśnieje na niebie. Znak krzyża, który będzie jaśniał promieniami z miejsc, w których przebite były ręce i nogi Zbawiciela, objawi światu prawdę i sprawiedliwość oraz przygotuje ludzkość na Powtórne Przyjście Mojego Boskiego Syna.

       Moje małe dzieci, teraz dźwigacie krzyż prześladowania i niezrozumienia, lecz w blasku krzyża jest wasza nadzieja i zwycięstwo wraz z Moim Boskim Synem. Wy macie świadomość Mojej bliskości i Mojej obecności przy was. Ten jaśniejący krzyż, chociaż jest wyrazem Bożej Sprawiedliwości, będzie przede wszystkim usprawiedliwieniem i zapłatą dla tych, którzy wytrwali do końca.

       Bądźcie wytrwali w tej walce, okażcie wasze prawdziwe świadectwo. Umacniajcie waszą świadomość, że znakiem krzyża świętego zostaliście naznaczeni, opieczętowani i włączeni do społeczności świętych. Krzyżmo, które spłynęło na was podczas Chrztu Świętego, stało się dla was pieczęcią, której nikt nie może wymazać – jedynie wy możecie ją zlekceważyć, ale wtedy poniesiecie konsekwencje waszej decyzji. Dlatego Duch Święty przypomni wam i jednocześnie zapyta każdego z was, czy dochowaliście wierności, czy mieliście świadomość, że zostaliście włączeni w Mistyczne Ciało Mojego Boskiego Syna? Przyjęcie daru zbawienia wymaga od was nawrócenia – tego powinniście być świadomi jako poszczególne dusze jak również jako Lud Boży.

       W dzisiejszą uroczystość, Moje kochane dzieci, chcę zapewnić was wszystkich i wszystkie narody, które wzywają Mojej pomocy i uciekają się pod Moją obronę, że otaczam was szczególną ochroną i wstawiam się za wami przed Tronem Mojego Boskiego Syna.

       Rozważajcie Moje Słowa i przyjmijcie Moje matczyne błogosławieństwo w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

       Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego.

       Kolejne orędzia Matki Bożej, otrzymywane przez Adama-Człowieka, mają coraz wyraźniej charakter eschatyczny – przygotowują nas do nadchodzących wydarzeń, związanych z Paruzją Chrystusa. Zapełniają w ten sposób lukę w świadomości Kościoła, który od jakiegoś czasu Paruzję przesuwał na sam koniec świata. Jeśli nawet lekceważył on głosy współczesnych proroków, ogłaszających Powtórne Przyjście Pana jako bardzo bliskie nam wydarzenie, nie może zlekceważyć wszystkich objawień Prorokini Naszych Czasów Maryi, umieszczających to wydarzenie w najbliższym czasie. Już najwyższy czas, by spojrzał na nie m.in. w świetle objawień w La Salette, Fatimie, Garabandal, Amsterdamie, Akita, a ostatnio Medziugorje (chodzi o „10 tajemnic”), jeśli to ostatnie rozpozna i uzna za zgodne ze swoim nauczaniem.

       Matka Boża, podobnie jak w poprzednich swoich orędziach, stawia tutaj tak drastyczną diagnozę obecnego złego stanu Kościoła i otaczającego go świata, że można ją nawet nazwać alarmem (!):

– świat tak bardzo oddalił się od Boga, ludzkie serca przepełnione są tragedią grzechu, szatan pozornie zwycięża, a dzieci Maryi czują się opuszczone;

– ma miejsce kolejny bunt i coraz większe lekceważenia Boga;

– szatan zatruwa nie tylko pojedyncze dusze, lecz całe narody Jego trucizna jest już wszędzie;

– Dziecięciem, na które czyha smok, jest cały Chrystus: Głowa i Król królów oraz wszystkie członki Mistycznego Ciała. Dlatego wielu słusznie rozeznało, że dym szatana wdarł się przez mury do ziemskiego Kościoła. Szatan zaatakował sacrum i bezpośrednio Bóstwo Chrystusa;

– dokonuje się biczowanie i ukrzyżowanie Mistycznego Ciała Chrystusa;

– dzieci Maryi teraz dźwigają krzyż prześladowania i niezrozumienia.

       Niebieska Lekarka nie poprzestaje na postawieniu diagnozy, lecz „przepisuje nam receptę” – podaje sposoby działania:

– w uroczystość Jej Wniebowzięcia mamy na nowo odczytać 12. rozdział Apokalipsy;

– mamy przejąć się Jej coraz bardziej naglącym wezwaniem do modlitwy, pokuty i zadośćuczynienia;

– musimy porzucić wszystko, co oddala nas od Jej Boskiego Syna;

– powinniśmy poświęcić się Jej Niepokalanemu Sercu i często ten akt ponawiać;

– mamy – wraz ze wszystkimi narodami – wzywać Jej pomocy i uciekać się pod Jej obronę;

– naszym zadaniem jest dochować przymierza Chrztu świętego: zjednoczyć się wokół krzyża jako walczący żołnierze i świadkowie. Właśnie tym Znakiem Krzyża zostaliśmy w Chrzcie naznaczeni i opieczętowani.

       Historia Zbawienia ukazuje nam dwie arki: zbudowaną przez Noego i wykonaną przez Mojżesza. Przywykliśmy tę drugą nazywać Arką Przymierza i pewno o niej myślimy, czytając 12. rozdział Apokalipsy. Tymczasem także budowa tej pierwszej była wymownym znakiem posłuszeństwa Noego Bogu – stał się pośmiewiskiem, budując olbrzymi okręt w środku lasu i występując w roli (odrzuconego przez otoczenie) proroka. Posłuszeństwo Budowniczego było znakiem jego przymierza z Bogiem, a tęcza – znakiem dochowania przymierza ze strony Boga. Czyż więc w arce Noego nie powinniśmy dopatrywać się figury Arki Niepokalanego Serca? Unosi się Ona na falach diabelskiego potopu, przezeń nietknięta, i otwiera podwoje dla wszystkich, którzy chcą się w Niej schronić. Wszedłszy, odkryją w Niej:

– bezpieczne schronienie przed atakami piekła,

– „szpital” dusz, leczący rany,

– miejsce przygotowania do Paruzji,

– nowy Raj, tak wytęskniony, z całą jego harmonią, porządkiem i pokojem,

– Ducha Świętego, przywracającego nam utraconą godność dzieci Bożych,

– bliskość Najśw. Serca Jezusa, mającego nadejść w chwale.

       W czasie lektury orędzia na pewno każdego poruszy, może wręcz zaszokuje, zapowiedź bliskiego już ukazania się jaśniejącego krzyża, tak mocno związanego z Paruzją, a więc i sądem szczegółowym nad każdym mieszkańcem ziemi: „Znakiem tego podziału i oddzielenia prawdy od fałszu jest krzyż, który wkrótce zajaśnieje na niebie. Znak krzyża, który będzie jaśniał promieniami z miejsc, w których przebite były ręce i nogi Zbawiciela, objawi światu prawdę i sprawiedliwość oraz przygotuje ludzkość na Powtórne Przyjście Mojego Boskiego Syna”. Zapowiedź niezwykle ważna, a przy tym nie pozostawiająca cienia wątpliwości: „powtórne” i „ostateczne” przyjście Pana to jedno i to samo wydarzenie, a do tego bliskie nam, a nie przesuwane na koniec świata! Gdy „moce niebios zostaną wstrząśnięte” – pisze św. Mateusz (Mt 24,29-30) – „ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy narzekać będą wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą”. Święta Faustyna słyszy: „Napisz to: Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, przychodzę wpierw jako Król miłosierdzia. Nim nadejdzie dzień sprawiedliwy, będzie dany ludziom znak na niebie taki. Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, [będą] wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię. Będzie to na krótki czas przed dniem ostatecznym (Dzienn. 83).

       Poruszeni słowami naszej Matki i Królowej, razem z Nią wznieśmy w górę serca, nabierzmy ducha i wznieśmy okrzyk, którym święty Jan kończy Apokalipsę: – „Przyjdź, Panie Jezu!”

 

[192] 22 sierpnia 2012 - Matki Bożej Królowej

«Przede wszystkim jednak proszę was, Moje kochane dzieci, umacniajcie się CHLEBEM ŻYCIA, stając się jednym z Moim Boskim Synem. Brońcie Jego godności, stawajcie w obronie Jego czci. Cichy Baranek Ojca ofiarowuje się nieustannie na ołtarzach świata. Łączcie się z Nim przez Moje bolesne Serce, wynagradzajcie i adorujcie Jego umęczone Ciało. Nadchodzi bowiem czas, gdy zjednoczenie z Jego agonią stanie się udziałem całego Kościoła.»

MATKA BOŻA: «Pisz Człowiecze. Wysławiaj dzisiaj wraz ze Mną miłość Boga i ogrom Jego miłosierdzia, które okazuje z pokolenia na pokolenie.

       Święta Matka Kościół wzywa Mnie jako Królową. Jestem nią, Moje dzieci, gdyż otrzymałam od Boga w Trójcy Jedynego koronę Chwały, a Mój Boski Syn powierzył Mojej opiece całe stworzenie i oczekuje ode Mnie niesienia mu pomocy.

       Jestem Królową i króluję nad stworzeniem wraz z Moim Boskim Synem oraz gromadzę wybraną Resztę w Moim Niepokalanym Sercu. Każdy z was jest zaproszony, aby mieć udział w Królestwie Naszych Serc. Każdy z was jest zaproszony, aby mieć udział w Tryumfie Mojego Niepokalanego Serca. Moje zaproszenie jest skierowane do wszystkich Moich dzieci i we wszystkich miejscach, w których Bóg udziela szczególnych łask przez Moje wstawiennictwo. Odwiedzajcie Moje sanktuaria, a Ja będę dotykać waszych serc i waszych dusz uczuciem Mojej matczynej miłości i rozpalać was płomieniem Mojego Macierzyńskiego uczucia. Tak bardzo pragnę, abyście nabrali odwagi i nie lękali się.

       Zrozumcie, Moje kochane dzieci, że teraz jest czas podziału, a jednocześnie czas wielkich kontrastów. Bestia w swojej pysze i w swoim ogromie nieczystości przeciwstawia się Mojemu Niepokalanemu Sercu. Ten konflikt był od początku stworzenia, lecz teraz nadeszła jego ostateczna faza, gdyż szatan zdążył zniewolić i zatruć swoim jadem tak wiele dusz. To on zbuntował przeciwko Bogu ludzi, którzy pod jego wpływem stworzyli społeczeństwa bez sumienia i bez miłosierdzia. On, który nie zaznaje spokoju, podburza narody przeciwko sobie nawzajem i uzurpuje sobie prawo do tronu. Dzisiaj niewiele pomogą wam deklaracje i konferencje pokojowe. Dzisiaj świat potrzebuje prawdziwego poruszenia i przemiany serc, gdyż tylko w ten sposób będzie mógł odnaleźć światło i drogę pojednania z Bogiem. Przemiana serc może dokonać się tylko w prawdzie i sprawiedliwości.

       W czasie tej walki między Królestwem Mojego Boskiego Syna a bałwochwalczymi królestwami tego świata Bóg posyła Mnie jako zwycięską Królową, abym zgromadziła wierne i oddane dzieci w Moim Sercu. To, co Bóg zaplanował w całej historii zbawienia, wypełnia się i staje się rzeczywistością. Szatan został pokonany na krzyżu, ale nie chce oddać swojej władzy. Tak naprawdę ponosi jednak coraz większe klęski. Chociaż teraz gromadzi swoich sprzymierzeńców i potęgę bałwochwalczych sił, jego działania zostaną zniszczone, gdyż ukaże się Chwała Majestatu Mojego Boskiego Syna.

       Moje kochane dzieci, dwa królestwa walczą przeciwko sobie. I wy dobrze wiecie, które królestwo odniesie zwycięstwo, a które zostanie ostatecznie pokonane. Miejcie świadomość nagrody i królewskiego panowania wraz z Moim Boskim Synem. Waszą bronią w tej walce jest nie tylko Mój Różaniec, lecz także tarcza wytrwałości i pancerz wiary. Tej ostatecznej walce poddał Mój Boski Syn całe stworzenie, aby okazała się wytrwałość świętych. Dlatego wzywam was, Moje kochane dzieci, abyście nie lękały się, lecz coraz bardziej wyznawały waszą wiarę. Nie dajcie się złapać przez pułapki nieprzyjaciela, przez ducha zwodzenia, któremu w tym czasie udaje się zwieść nawet wybranych. Wasze prawdziwe zwycięstwo dokonuje się w krzyżu Mojego Boskiego Syna. Wasze zwycięstwo okazuje się w tym, co prowadzi was do przemiany serc. Waszym zwycięstwem jest przyjęcie miłości Boga całym sobą! Unikajcie zatem tego wszystkiego, co sprzeciwia się Mojemu Boskiemu Synowi i Jego Ewangelii. Nie szukajcie nauczycieli z tego świata, którzy prorokują rzekomo w imię Mojego Boskiego Syna, a narzucają wam naukę, która nie pochodzi od Ducha Świętego, prowadzącego Kościół do ostatecznego celu. Szukajcie tego co umacnia ducha, a nie przyjmujcie niczego, co miałoby pozornie zapewnić ochronę tego co ziemskie. Wzywajcie pomocy świętych Aniołów, noście sakramentalia, które umacniają waszą wiarę i są tarczą przeciwko atakom nieprzyjaciela. Niech wasze domy staną się domami modlitwy – modlitwy wspólnej, a jeśli to jeszcze niemożliwe, modlitwy przynoszącej świadectwo. Całą waszą ufność pokładajcie w Bogu. Przede wszystkim jednak proszę was, Moje kochane dzieci, umacniajcie się CHLEBEM ŻYCIA, stając się jednym z Moim Boskim Synem. Brońcie Jego godności, stawajcie w obronie Jego czci. Cichy Baranek Ojca ofiarowuje się nieustannie na ołtarzach świata. Łączcie się z Nim przez Moje bolesne Serce, wynagradzajcie i adorujcie Jego umęczone Ciało. Nadchodzi bowiem czas, gdy zjednoczenie z Jego agonią stanie się udziałem całego Kościoła. Wy jednak, Moje kochane dzieci, trwajcie ze Mną i bądźcie pewni, że Mój Boski Syn objawi Swoją Chwałę i pokona szatana tchnieniem swoich ust nie inaczej, jak właśnie poprzez Eucharystię i poprzez swój Kościół. Tego bądźcie pewni! Szatan w swoich bluźnierstwach przeciwko Bogu odwraca waszą uwagę od Kościoła, abyście szukali i oczekiwali Jezusa tam, gdzie z pewnością Go nie ma – mianowicie w zwodniczych i fałszywych naukach!

       Trzymajcie się mocno Mojego matczynego płaszcza i czuwajcie. Kocham was i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

PS. Prywatnie Matka Boża powiedziała dzisiaj, że zwycięstwo starań o Intronizację jest już bardzo blisko.

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Zbliża się Tryumf (Królowanie) Najświętszych Serc, ale nie ma zwycięstwa bez walki. Ta ostatnia przed Tryumfem faza walki to straszliwa wojna całego stworzenia: aniołów upadłych z wiernymi Bogu, zjednoczonymi z dziećmi Boga i osłaniającymi je w walce. Matka Boża podaje nam wskazówki, dotyczące naszego udziału w tej wojnie:

– miejmy świadomość bliskiego zwycięstwa obozu Boga i nagrody w postaci przynależności do Jego szczęśliwego Królestwa;

– nawiedzajmy sanktuaria Maryjne, by nabrać ducha i odrzucić lęk;

– nie wierzmy w skuteczność deklaracji i konferencji pokojowych;

– oczekujmy ukazania się chwały Majestatu Chrystusa (czy nie jest to nawiązanie do pierwszej fazy „Ostrzeżenia”?);

– oczekujmy „prawdziwego poruszenia i przemiany serc w prawdzie i sprawiedliwości” (wyraźne nawiązanie do drugiej fazy „Ostrzeżenia” – zbliżającego się sądu szczegółowego, mającego objąć wszystkich ludzi);

– nie wystarczy nam broń Różańca bez tarczy wytrwałości i pancerza wiary – tę ostatnią mamy coraz odważniej wyznawać;

– przede wszystkim umacniajmy się Chlebem Życia, dążąc do: zjednoczenia z Jezusem, obrony Jego czci i godności, wynagradzania Mu, adorowania Jego umęczonego Ciała (badania tkanki Jego Ciała, związane z cudami eucharystycznymi, wskazują na eucharystyczną obecność storturowanego serca Jezusa, będącego w stanie agonii). Są w Kościele silne tendencje ku temu, by nie nazywać już Mszy św. Ofiarą, Ciało Jezusa widzieć jako tylko chwalebne, a z liturgii mszalnej uczynić wyłącznie radosną ucztę, do której przystawałyby może murzyńskie tańce;

– z udręczonych Najświętszych Serc zaczerpnijmy siły na czas agonii Kościoła, o zbliżaniu się której nie możemy zapominać mimo obietnicy pokonania szatana poprzez Eucharystię i Kościół.

       Wśród otrzymanych wskazówek znajduje się i taka, której Maryja poświęca najwięcej miejsca i uwagi, zgodnie z potrzebą chwili. Mianowicie chce uwrażliwić nas na pułapki zastawione przez szatana-zwodziciela, w które, jak stwierdza, wpadają nawet wybrani. Wymienia ich aż osiem. Oto one:

– odwrócenie naszej uwagi od Kościoła (domyślamy się, że chodzi o typowe dla masonów głoszenie „równości” wszystkich religii i wyznań);

– nakłonienie nas, abyśmy „szukali i oczekiwali Jezusa tam, gdzie z pewnością Go nie ma – mianowicie w zwodniczych i fałszywych naukach”;

– odciągnięcie nas od Krzyża Chrystusowego jako znaku zwycięstwa (krzyż wetknięty w koronę nie jest znakiem nieskończonej miłości Chrystusa, lecz godłem masonów);

– przekonanie nas, że nie jest konieczna dogłębna przemiana serca i postępowania oraz zachowanie największego przykazania miłości (wrogowie Kościoła głoszą, że wystarczy szereg modlitewek „ochronnych” oraz magicznie potraktowana „pieczęć ochronna”);

– wciskanie nam „orędzi” fałszywych proroków, które nie umacniają ducha (mamy coraz więcej świadectw, że go osłabiają, napawają strachem, uzależniają od „magicznych” modlitw, bez odmówienia których rzekomo nie wejdziemy do „Nowego Raju”);

– danie nam rzekomego parasola ochronnego przed utratą dóbr ziemskich (a nawet złudną nadzieję na ich osiągnięcie aż do przesytu w „Nowym Raju”);

– odwrócenie naszej uwagi od współpracy z Aniołami oraz od posługiwania się sakramentaliami (te ostatnie mają być zastąpione np. „pieczęcią ochronną”);

– zaprzepaszczenie wspólnej modlitwy rodzinnej (domyślne: przez zastąpienie jej „cudownymi modlitewkami” osobistymi).

       Podsumujmy: nasz gorliwy udział w największej z wojen, wykorzystanie wskazanych nam środków i oręża oraz uważne unikanie pułapek przeciwnika – to nasze zadanie!

 

[193] 23 sierpnia 2012

Matczyne odwiedziny – wezwanie do walki i pracy nad sobą

«Wasza radykalna postawa jest tak bardzo ważna w tym czasie, gdyż albo będziecie ogarnięci mocą Babilonu, albo błogosławieństwem Baranka w Mieście Boga; albo będziecie owładnięci bluźnierstwem Wielkiej Nierządnicy, albo znajdziecie schronienie pod płaszczem Niewiasty. To jest wasza decyzja i wasz wybór. Bóg pragnie waszej codziennej doskonałości» 

MATKA BOŻA: «Uniż swoją głowę i przyjmij Moje błogosławieństwo. Przekaż Moim dzieciom Moje słowa i bądź odważny w twoim sercu.

       Moje kochane ziemskie dzieci, bądźcie odważne w wyznawaniu waszej wiary, aby dawać świadectwo Mojemu Boskiemu Synowi i Kościołowi. Nie szukajcie sensacji, lecz pogłębiajcie waszą wiarę i trwajcie na modlitwie.

       Moje dzieci, ciągle nie dowierzacie Moim Matczynym słowom i ostrzeżeniom. Wiem, Moje kochane dzieci, że w dzisiejszym czasie potrzeba szczególnej ostrożności, ponieważ jest wielu zwodzicieli, lecz poszukując prawdy nie zapominajcie o tym, co jest tak istotne, abyście mogli osiągnąć cel waszego powołania – świętość, poprzez wierność Bogu i życie Ewangelią. Bez względu na to, czy akceptujecie Moje orędzia czy nie, wynagradzajcie Bogu za zniewagi, pocieszajcie Mojego Boskiego Syna, pokutujcie i adorujcie Obecnego pośród was. Taki jest cel Moich matczynych odwiedzin, gdyż Mój Syn posyła Mnie także do was, abyście zrozumieli, jak bardzo trudna walka toczy się teraz wokół was. Wasza nieufność i jednoczesny brak waszej odpowiedzi na ewangeliczne wezwanie do doskonałości zasmucają Moje matczyne Serce.

       Pragnę, Moje kochane dzieci, abyście zrozumiały, że ten czas walki oznacza także czas Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca. Gromadzę Moje dzieci, aby – poświęcone Bogu przez Moje Serce – doświadczyły zwycięstwa nad złem i miały udział w przemianie całego stworzenia. Wydarzenia, przed którymi stanęliście, wprowadzają was w tajemnicę krzyża oraz w jego chwalebne zwycięstwo. Nadchodzi czas upadku Wielkiego Babilonu, będącego symbolem pogaństwa, które rozprzestrzeniło się po całej ziemi. Nie potrzebujecie więcej nadzwyczajnych znaków, by zauważyć, że ujawniła się otwarta walka przeciwko Kościołowi Mojego Boskiego Syna i zapanowała duchowa pustynia. Większość ludzi odrzuciła Boga i Jego prawa, przez co dokonała „nierządu” z innymi bogami. Ci, którzy nadal piją „wino zapalczywości” i uparcie trwają w swoich występkach, sprzeciwiają się Duchowi Świętemu i świadomie odrzucają Miłosierdzie Mojego Boskiego Syna. To oznacza, Moje drogie dzieci, że walka staje się coraz bardziej widoczna i zdecydowana. Jest to walka, która toczy się o dusze, ponieważ „ohyda spustoszenia”, której jesteście świadkami, oznacza duchowe spustoszenie ludzkości. Ci, którzy szerzą to duchowe spustoszenie, mobilizują swoje siły, a fałszywy prorok posyła coraz to większą liczbę zwodzicieli, aby wprowadzać w błąd resztę wiernych. Jesteście świadkami wypełnienia się słów Mojego Boskiego Syna, kiedy mówił, że „słońce się zaćmi i księżyc nie da swojego blasku”. Czy nie widzicie, Moje kochane ziemskie dzieci, że zaćmienie słońca to świat bez Chrystusa, to duchowa ciemność i jednocześnie obraz przemijania postaci tego świata?! W tę ciemność wkroczył duch antychrysta ze swoim „złudnym światłem”. Lecz właśnie teraz, w tej tak trudnej chwili, nabierzcie ducha, wznieście wasze oczy ku Niebu, ponieważ właśnie teraz przybliżyło się wasze zbawienie! To czas próby i wytrwałości.

       Kochane dzieci, starajcie się o swoją doskonałość. Nie od wszystkich Bóg wymaga męczeństwa, lecz pragnie takiej codziennej doskonałości, a to dzisiaj jest także wyzwaniem wobec nienawiści szatana do was. Naśladujcie Mojego Boskiego Syna, uczcie się ode Mnie i bądźcie doskonali na miarę waszego powołania i tego czasu. Jeśli pragniecie doskonałości, musicie pozwolić, aby Duch Boży przeniknął wasze serca, wasze myśli i wasze działania. To jest postawa bez pójścia na kompromis, to jest ewangeliczna postawa opowiedzenia się za Chrystusem, a nie przeciwko Niemu. Świadectwo dawane Chrystusowi, Mojemu Boskiemu Synowi, powinno być pełne i świadome, tak jak rzeczywiste jest działanie ducha nieprawości. Nie możecie być letni, lecz zakorzenieni w Moim Boskim Synu, gdyż wszystko, co od Niego nie pochodzi, jest antyświadectwem.

       Pamiętajcie, Moje kochane dzieci, że sprawiedliwość polega na objawieniu pełni Prawdy, która w ogniu wypali wszelkie nieprawości. Coraz większe cierpienie, które dotyka ludzkość, jest skutkiem i obrazem ludzkiego buntu i grzechu. Bóg dopuszcza je, aby powstrzymać pędzącą ku samozagładzie ludzkość. To prawda, że ludzkość nie zazna spokoju, dopóki nie zwróci się do Miłosierdzia Mojego Boskiego Syna. Dlatego musicie być świadomi, Moje kochane dzieci, że wasza radykalna postawa jest tak bardzo ważna w tym czasie, gdyż albo będziecie ogarnięci mocą Babilonu, albo błogosławieństwem Baranka w Mieście Boga; albo będziecie owładnięci bluźnierstwem Wielkiej Nierządnicy, albo znajdziecie schronienie pod płaszczem Niewiasty.

       To jest wasza decyzja i wasz wybór. Jednakże bądźcie pewni, że Ja czuwam nad wami i wspieram was Moimi modlitwami. Bądźcie wytrwali, gdyż teraz przybliżyło się do was Królestwo Boże. Nie musicie szukać potwierdzenia autentyczności Moich słów, które teraz do was kieruję, jeśli w pełni nawrócicie się i będziecie żyć Ewangelią w wierności Kościołowi Mojego Boskiego Syna. Kocham was i błogosławię z Mojego Matczynego, pełnego miłości i współczucia Serca w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Ludzie dzisiaj, zamiast zgodnie z powołaniem dążyć do świętości (opartej na wierności Bogu i Jego Ewangelii), chętnie gonią za sensacją, z czego korzysta – jak stwierdza Matka Boża – „fałszywy prorok: posyła coraz to większą liczbę zwodzicieli, aby wprowadzać w błąd resztę wiernych”. Matka Najświętsza postępuje zupełnie przeciwnie: z ogromną pokorą, z macierzyńskim smutkiem zwraca się absolutnie do wszystkich – niezależnie od tego, czy akceptują czy nie Jej orędzia – ze słowami, które bardzo wyraźnie czerpie z Pisma Świętego i przytacza je tak często, by wskazać nam Biblię jako Księgę Prawdy w miejsce pism zwodzicieli. Przytacza zwłaszcza słowa o charakterze apokaliptycznym, co nadaje Jej orędziu specyficzny charakter. Mówi o „Wielkim Babilonie” skazanym na zagładę i o jego mocy, o „Wielkiej Nierządnicy”, o pustyni duchowej i zaćmieniu słońca, rozumianym w sensie duchowym, o pijących „wino zapalczywości”, o fałszywym proroku, o „ohydzie spustoszenia”, o nierządzie z obcymi bogami. Dwukrotnie przemawia do nas słowami Syna: „Przybliżyło się do was zbawienie (Królestwo Boże)”, ukazuje też wieczną perspektywę „błogosławieństwa Baranka w Mieście Boga”.

     Matka Boża wychodzi, podobnie jak w orędziu z 15 sierpnia, od opisu tragicznej sytuacji, w jakiej znalazła się większość ludzkości. Tutaj ten opis jest jeszcze bardziej drastyczny: jest ona zanurzona w pogaństwie, zbuntowana i odrzucająca Boga oraz Jego prawa, cierpiąca i pędząca ku samozagładzie. Podobny jest także cel przyjścia Maryi:wezwanie nas do walki i do pracy nad sobą we współpracy z łaską. W niezbyt długim tekście znajdujemy aż pięciokrotne użycie terminu „doskonałość” i jednokrotne „świętość”.

     Wydawałoby się, że obecny czas odstępstwa od Boga i szerzenia się pogaństwa w świecie nie jest zbyt odpowiedni dla dążących do chrześcijańskiej doskonałości, lecz jest wręcz odwrotnie! Czy w Medziugorju nie padła wiele razy prośba: „Zdecydujcie się na świętość”? Przecież dążenie do niej zawsze było i będzie obowiązkiem uczniów Jezusa, i to codziennym. Oto zasady, na których mają się oni opierać:

– dochowanie wierności Bogu,

– życie Ewangelią,

– naśladowanie Jezusa i zakorzenienie w Nim,

– uczenie się od Maryi,

– współpraca z Duchem Świętym.

     Macierzyńska słodycz i pokora nie przeszkadzają jednak Maryi przemawiać głosem zdecydowanym i niezwykle mocnym, co jest konieczne wobec agresywnych działań piekielnego przeciwnika. Upoważnia Ją do tego zbliżające się „Ostrzeżenie” czyli sąd szczegółowy nad każdym człowiekiem, którego zapowiedź możemy dostrzec w słowach: „[…] Sprawiedliwość polega na objawieniu pełni Prawdy, która w ogniu wypali wszelkie nieprawości”. W orędziu o dzień wcześniejszym zapowiedziała, że będzie to „prawdziwe poruszenie i przemiana serc w prawdzie i sprawiedliwości”. Trudno wskazać lepszy od tego, a przy tym bardziej zwięzły, opis „Ostrzeżenia” w jego drugiej fazie, jaką będzie sąd. Prawdziwy sąd (!), a nie tylko bierne przyglądanie się „filmowi życia”. Być może nawiązuje tu Maryja do proroctwa Malachiasza o nadchodzącym „dniu palącym jak piec” (Ml 3,19). Dla odrzucających w tym momencie Boga otworzy się wtedy piec piekielny – umrą, wybierając potępienie, może całymi milionami. Dla pogrążonych w szczerym żalu – będzie to piec palącego wstydu i ogromnego bólu na widok własnej niewdzięczności i zła wyrządzonego Bogu-Miłości.

     Do nawoływania nas do postawy bezkompromisowej i do zdecydowanego opowiedzenia się po stronie Boga (dawania Mu świadectwa) upoważnia również Matkę Bożą „czas walki”. A ponieważ jest pewne, że walka to zwycięska – może Królowa od razu mówić o czasie Tryumfu swego Niepokalanego Serca. A te terminy dla Jej dzieci są na tyle jasne, że komentarza nie wymagają. Wystarczy przeczytać orędzie o dzień wcześniejsze – z 22 sierpnia, w którym nasza Hetmanka wskazała aż osiem zasad udziału w tej walce (wojnie).

     Odpowiedzmy naszej Matce i Jej Synowi, nabierając ducha i podnosząc głowy oraz włączając się do walki, albowiem „przybliżyło się do nas Królestwo Boże”!

 

[194] 26 sierpnia Matki Bożej Częstochowskiej

 « Bądźcie tego świadomi, Moje polskie dzieci, gdyż kolejny „potop” zalewa waszą ojczyznę. Jest on o wiele groźniejszy, gdyż wdarł się w duszę narodu, ziejąc nienawiścią do krzyża oraz do Imienia Bożego i do wszystkiego, co jest związane z Mistycznym Ciałem Mojego Syna. Dzisiaj naród polski potrzebuje takiej przemiany, aby zrzucił z siebie kajdany i zmierzał do prawdziwej wolności dzieci Bożych. Z tego miejsca chcę was prowadzić drogą wolności do Tronu Mojego Syna – w ten sposób pragnę urzeczywistnić Jego królewskie panowanie w waszym narodzie»

MATKA BOŻA: «Pisz Człowiecze. To co otrzymałeś przekazuj, aby świadectwo było pełne. Nie możesz tego zatrzymać dla siebie, lecz niech to służy wspólnemu budowaniu.

       Moje kochane polskie dzieci, przekazuję wam dzisiaj Moje słowa ze wzgórza, na którym bije Serce waszej Królowej i Matki. Obdarzam was tak wieloma łaskami, z tylu miejsc, które są świadectwem Mojej obecności pośród was. Mówię do was poprzez tak wiele Moich obrazów, przez które Bóg okazuje swoją dobroć. Jestem z wami, Moje kochane dzieci, w przydrożnych kapliczkach i wszędzie tam, gdzie jest obecny Mój Boski Syn. Przyjęłam od was uwielbienie na tylu miejscach, które od wieków poświęciliście Mi, obierając Mnie za waszą Patronkę i Orędowniczkę. Objawiłam wam swoją miłość i orędownictwo w Ostrej Bramie, we Lwowie, w Kalwarii [Zebrzydowskiej], w Licheniu, w Pacławicach, Lubartowie i wszędzie tam, gdzie gromadził się i nadal gromadzi Mój lud wierny. Poświęciliście Mi każdy skrawek waszej ziemi i okazuję Moją matczyną troskę od morza aż po góry [1].

       Jest jednak miejsce, które Bóg wybrał, abym spoglądała na Moje królestwo w waszym narodzie z wysokości tronu, gdzie bije serce Matki i Syna, skąd spoglądam na was z Wizerunku Królowej, której zostały zadane rany przez nieprzyjaciela. W tym miejscu bronili wiary wasi ojcowie i stąd rozchodziła się zawsze dobra nowina o zwycięstwie nad wrogami. Do Mojego Tronu przychodzili wielcy i mali, cały pokutujący lud wierny. W tym Wizerunku stałam się obecna w waszym narodzie w jego dziejowych doświadczeniach. Pielgrzymowałam i nadal to czynię, odwiedzając wasze kościoły i wasze domy [2].

       Teraz pragnę, abyście na nowo odnaleźli waszą narodową tożsamość i jedność, łącząc się we wspólnej modlitwie. Mój Tron na Jasnej Górze jest miejscem pojednania, gdyż tutaj nieustannie zanoszę wasze modlitwy i błagania przed Tron Mojego Boskiego Syna i jednocześnie powtarzam wam, Moje drogie polskie dzieci, słowa: „Uczyńcie, cokolwiek Mój Boski Syn wam powie”. Z tego miejsca wypraszałam, i nadal to czynię, prawdziwą wolność dla was. Chroniłam wasz naród, gdy wiara była zagrożona. Stoję przy was nadal, aby bronić chwały Mojego Boskiego Syna. Wypraszam wam łaski, abyście odnawiali wiarę i dawali świadectwo innym narodom. Bądźcie tego świadomi, Moje polskie dzieci, gdyż kolejny „potop” zalewa waszą ojczyznę. Jest on o wiele groźniejszy, gdyż wdarł się w duszę narodu, ziejąc nienawiścią do krzyża oraz do Imienia Bożego i do wszystkiego, co jest związane z Mistycznym Ciałem Mojego Syna. Dzisiaj naród polski potrzebuje takiej przemiany, aby zrzucił z siebie kajdany i zmierzał do prawdziwej wolności dzieci Bożych. Z tego miejsca chcę was prowadzić drogą wolności do Tronu Mojego Syna – w ten sposób pragnę urzeczywistnić Jego królewskie panowanie w waszym narodzie.

       Przychodźcie do Mojego Tronu pełni wiary i nadziei. Moje dzieci, Opatrzność Boża sprawiła, że zanim przyszłam do waszego narodu w tym wizerunku, z waszych ust brzmiała pieśń „Bogurodzica”. Mój Syn wybrał Jasną Górę na Mój Tron w czasie, gdy na Wawelu Jadwiga wybrała mądrość krzyża w ewangelicznym sposobie sprawowania władzy. Ten związek pozostał do dzisiaj, choć nie wszyscy go jeszcze rozumieją. Dlatego dzisiaj, Moje kochane dzieci, jako wasza Królowa z Wizerunku Jasnogórskiego mówię do was, abyście w powołaniu waszego narodu widzieli postanowienia Bożej Opatrzności, która postawiła na waszej ziemi krzyż i Matkę stojącą pod krzyżem! [3]

       Jeśli chcecie wypełnić wolę Mojego Boskiego Syna, to wzywam was, abyście upadli pod krzyżem Mojego Syna i z różańcem w ręku dokonali ponownie narodowego rachunku sumienia, wyznając wasze grzechy przed Bogiem. Spowiedź, skrucha, żal za grzechy będzie pełnym przygotowaniem do duchowego bierzmowania dziejów w waszym narodzie, które doprowadzi was do Tronu Króla! [4]

       Jeśli tutaj, na Jasnej Górze, dokonaliście zawierzenia, to także tutaj odnawiajcie wasze postanowienia. Stawajcie do Apelu w waszych domach [5], aby potwierdzić waszą wiarę, waszą ufność i waszą gotowość służenia Mojemu Boskiemu Synowi i Mnie. Odpowiedzią dla was, dla waszego narodu będzie łaskawość Boga, który udzieli wam uzdrowienia, pocieszenia i przebaczenia.

       Kocham was i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

––––––––––––––––––––––

[1] W orędziu z 22 sierpnia Matka Boża zachęcała nas do nawiedzania sanktuariów Maryjnych, byśmy „nabrali ducha i odrzucili lęk”. Tu mówi o ważnej roli nawet tych najmniejszych, polnych czy przydomowych „sanktuariów”. Kto wie, czy nie odegrają one ogromnej roli w czasie bolesnego oczyszczenia ziemi i Kościoła, gdy dostęp do kościołów i kapłanów będzie utrudniony, a nawet niemożliwy.

[2] Dzisiaj uroczyście diecezja elbląska przekazuje toruńskiej Jasnogórską Kopię Nawiedzenia.

[3] „Naród potrzebuje przemiany” – mówi Matka Boża, jednak nie dokona się ona ani poprzez ucieczkę spod Krzyża Chrystusa, ani przez uwolnienie się od naszego osobistego krzyża, gdyż, jak pisze Słowacki w swoim wierszu, zwalilibyśmy się jak trup. Wciąż chyba nie próbujemy głębiej wniknąć w tajemnicę krzyża naszego narodu, na którym (zgodnie z „postanowieniami Bożej Opatrzności”, jak mówi nam Maryja), jesteśmy rozpięci na oczach narodów dotychczas bogatych, drwiących z nas i wyzyskujących nas.

[4] To ważny postulat i wskazówka Królowej! Czy nie powinniśmy wybłagać u Boga duchowego przywódcy Narodu, który przeprowadzi narodowy rachunek sumienia, mający być ważnym krokiem w kierunku Intronizacji Chrystusa? Nawet gdy wszyscy Polacy przeżyją zapowiadany sąd szczegółowy, istnieje coś takiego jak „sumienie narodu”, które także powinno przejść swój „sąd”, gdyż właśnie do tego „sumienia” odwoływali się Jezus i Maryja w swoich orędziach i pouczeniach (zwłaszcza w ostatnim stuleciu).

[5] Orędzie Maryi to nie tylko „teoria”, lecz zaproszenie do przemiany życia. Codzienne duchowe pielgrzymowanie na Jasną Górę powinno być czymś bardzo ważnym w naszych oczach, skoro zaprasza nas do niego sama Królowa Polski.

 

[195] 5 września 2012

«Wzywajcie często [Józefa] i ugośćcie Go w waszych domach, aby panowała w nich atmosfera Nazaretu, nastrój harmonii i cichości, wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem. Niech wasze domy staną się małymi Nazaretami, w których dokonywać się będzie duchowa przemiana. Niech one staną się domami prawdziwej autentycznej modlitwy, w których uwielbiane będzie Najświętsze Serce w łączności z Moim Niepokalanym Sercem i Przeczystym Sercem Józefa».

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze. Uniż swoją głowę i przyjmij błogosławieństwo w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

       Moje kochane dzieci, ponownie przychodzę do was, aby was zachęcić do szerzenia nabożeństwa do Mojego umiłowanego Małżonka, Józefa. Poświęćcie Mu wasze rodziny, wasze domostwa. Proście Go o wstawiennictwo w waszych trudnych sprawach i przede wszystkim naśladujcie Jego wiarę i oddanie Bogu. Jak On był świadkiem Bożych tajemnic i uczestniczył w nich, tak i wynaśladujcie Go w tych cnotach, które prowadzą was do świętości. Nauczcie się rozważać Słowo Boże w ciszy i wewnętrznym skupieniu. Prawdziwi świadkowie Mojego Boskiego Syna nie muszą być rozkrzyczani. Bądźcie cisi i pokornego serca, a w ten sposób będziecie mogli złożyć autentyczne świadectwo wiary. Wtedy także będziecie prawdziwie wolni i Duch Święty będzie mógł prowadzić was Swoimi drogami, gdyż każdy z was otrzymał szczególne i osobiste powołanie.

       Spójrzcie, Moje kochane dzieci, jak wielkie zaufanie miał Józef, który dał się prowadzić Woli Bożej – nawet gdy wszystkiego nie rozumiał. Cisza i pokora serca nauczy was uległości wobec Bożej Opatrzności, a wasze czyny będą świadczyć o waszej mądrości i roztropności [por. Jk 3,13]. Przemieniajcie wasze serca poprzez naśladowanie Serca Mojego Boskiego Syna. Zanim Mój Boski Syn dał tę wskazówkę głosząc Ewangelię, już My uczyliśmy się od Niego cichości, wewnętrznego oddania i umiejętności słuchania.

       Ten czas, Moje kochane dzieci, jak również cały świat, jest bardzo rozkrzyczany. Szatan w swojej wściekłości chce pokazać swoją siłę poprzez krzyk nienawiści przeciwko Kościołowi i Moim dzieciom. Jest głośny – ryczy jak lew, który poszukuje swojej zdobyczy. Ale jest jednocześnie niezauważalny jak pantera w ciemności.

       Czas Józefa nadchodzi, Moje dzieci. Milczał przez tak długi czas i pozostawał w cieniu, aby wpierw mogła się objawić tajemnica Królestwa Naszych Dwóch Zjednoczonych Serc. Ono także nadchodzi i zostanie objawione całemu stworzeniu. W tym Królestwie jest także miejsce dla Przeczystego Serca Józefa. Kiedy Kościół zostaje wyprowadzany na pustynię, by tam znaleźć schronienie, obecność Józefa staje się coraz bardziej aktywna! Jako Patron Kościoła towarzyszy Mu w tej trudnej drodze i czyni to w sposób jakże bardzo charakterystyczny dla Niego – w cichości i w cieniu. Jednakże Moim pragnieniem jest, aby Moje dzieci także zwracały się do Niego o pomoc; aby lud wierny, cały Kościół dostrzegł i szerzył nabożeństwo do Jego Przeczystego Serca. To nabożeństwo pomoże wam lepiej zrozumieć waszą drogę doskonałości, [opartą na] naśladowaniu Serca Mojego Boskiego Syna, jak również przygotować się na Tryumf Mojego Niepokalanego Serca.

       Zaproście Józefa do waszego życia i obierzcie go za swojego Przewodnika i Obrońcę. Gdy Mój Boski Syn posłał Mnie, abym była szczególną Orędowniczką i Wspomożycielką w tym czasie, kiedy objawia się zapowiedziany Tryumf Mojego Niepokalanego Serca, Józef przychodzi z pomocą, aby wspierać Kościół i jego wierne dzieci w walce przeciwko mocom ciemności. Józef jest tam, gdzie zagrożona jest cześć i chwała Boskiego Syna. Jest pośród cierpienia i prześladowania.

       Wzywajcie Go często i ugośćcie w waszych domach, aby panowała w nich atmosfera Nazaretu, nastrój harmonii i cichości, wewnętrznego zjednoczenia z Bogiem. Niech wasze domy staną się małymi Nazaretami, w których dokonywać się będzie duchowa przemiana. Niech one staną się domami prawdziwej autentycznej modlitwy, w których uwielbiane będzie Najświętsze Serce w łączności z Moim Niepokalanym Sercem i Przeczystym Sercem Józefa.

       Idźcie do Józefa, podążajcie za Nim w cichości i roztropności. Poświęćcie Mu wasze „tu i teraz”, a On zadba o waszą przyszłość i umieści was w ramionach Mojego Boskiego Syna przez Moje Matczyne Serce.

       Kocham was i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

[196] 8 września 2012

 Narodziny NMP

«Kiedy Mój Boski Syn ukaże swoją Chwałę, opadnie zasłona ciemności i wielu z tych, którzy do tego czasu byli ślepi, przejrzy na oczy i doświadczy Jego Majestatu. Bądźcie pewni, że Bóg zamanifestuje tryumf swojego Królestwa przed ostatecznym rozstrzygającym końcem wszystkich rzeczy. Jego Królestwo, które przekazał Synowi, objawi się w sercach tych którzy wytrwali, a przede wszystkim w Eucharystii. Ujrzycie prawdziwą Chwałę Syna w Chlebie Życia, i będzie to jednocześnie tryumf Kościoła – odnowionego i oczyszczonego».

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze. Wychwalaj Boga i bądź wdzięczny za wszystko, co otrzymujesz z Jego łaskawości. Uniż swoją głowę i przyjmij błogosławieństwo w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

       Moje kochane dzieci, pragnę dzisiaj razem z wami wyśpiewać pieśń dziękczynną: „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, i święte jest Imię Jego”.

       Rozważcie, jak wielką łaskę otrzymałam od OJCA, który wybrał Mnie jako swoją Córkę,

       od SYNA, który wybrał mnie na swoją Matkę

       i od DUCHA ŚWIĘTEGO, który uczynił Mnie swoją Oblubienicą!

Jego Miłosierdzie przechodzi z pokolenia na pokolenie i On, Stworzyciel nieba i ziemi, posyła Mnie na ziemię, abym przygotowała całą ludzkość na objawienie Chwały Syna i na Jego Powtórne Przyjście. Wybrał Mnie – Jego pokorną Służebnicę – i posłał, abym przyniosła światu Zbawiciela, a teraz posyła Mnie, abym zwiastowała i przygotowała świat na zwycięstwo Prawdy, którą jest Jezus!

       Gromadzę was w Moim Niepokalanym Sercu, nieustannie wstawiam się za wami i przynoszę nadzieję! Nie lękajcie się, Moje dzieci! W Moim Matczynym Sercu jesteście bezpieczne, jeśli świadomie odpowiadacie na Moje wezwanie. Wspólnie z wami pragnę chwalić i wysławiać OJCA i SYNA i DUCHA ŚWIĘTEGO! Ojciec okazał Mi miłosierdzie w tym, że stałam się Matką Syna w tajemnicy Ducha Świętego. O, Moje dzieci, jakże niewielu z was rozważa tę tajemnicę, która stała się nowym początkiem całej ludzkości! Dzisiaj Moje Niepokalane Serce jest Wieczernikiem, w którym przygotowuję was na Nową Pięćdziesiątnicę, która jest znakiem żywej i ożywiającej obecności Ducha Świętego. ON przygotowuje świat przez Moje Niepokalane Serce na przemianę, na powrót do utraconego porządku. Moje Serce jest naczyniem, z którego możecie czerpać wiele łask, które chce wam udzielać Mój Boski Syn.

       Moje Serce jest Arką Schronienia, do której zapraszam wszystkie Moje dzieci nie tylko w czasie próby i prześladowań, lecz w każdym czasie, abyście mogli jednoczyć się z Moim Boskim Synem. W Moim Sercu chcę wam ukazać prawdziwy niebiański raj. Odnowa ludzkości, Moje kochane dzieci, polega na objawieniu całemu stworzeniu Prawdy, którą jest Mój Boski Syn. Ta prawda niesie ze sobą prawdziwą wolność dzieci Bożych. Czy jesteście świadomi, że jesteście także dziećmi Bożymi? Wiele z was, Moje dzieci, nie troszczy się o to, ale przychodzi czas, że poznacie prawdę i ujrzycie Chwałę Syna Człowieczego.

       JUŻ TERAZ, Moje małe dzieci, adorujcie, wychwalajcie Boga w Duchu i Prawdzie [J 4,24] – to znaczy stawajcie przed rzeczywistością Obecności Bożej w prawdzie o sobie samych, napełnieni Duchem Świętym. Wyznajcie wasze grzechy i upadnijcie na kolana przed Jego Majestatem.

       Kiedy Mój Boski Syn ukaże swoją Chwałę, opadnie zasłona ciemności i wielu z tych, którzy do tego czasu byli ślepi, przejrzy na oczy i doświadczy Jego Majestatu. Bądźcie pewni, że Bóg zamanifestuje tryumf swojego Królestwa przed ostatecznym rozstrzygającym końcem wszystkich rzeczy. Jego Królestwo, które przekazał Synowi, objawi się w sercach tych którzy wytrwali, przede wszystkim w Eucharystii. Ujrzycie prawdziwą Chwałę Syna w Chlebie Życia i będzie to jednocześnie tryumf Kościoła – odnowionego i oczyszczonego!

       Dlatego musicie zrozumieć, to co wam przekazuję, Moje kochane dzieci, abyście nie ulegli pokusie ani zwodzeniu przez fałszywych nauczycieli. Moje Niepokalane Serce przygotowuje was na objawienie Królestwa Mojego Syna. W tym znaczeniu Moje Serce jest Wieczernikiem, a ten czas jest Nowym Adwentem, przygotowującym ludzkość na objawienie Chwały Mojego Boskiego Syna.

       Mówię wam o tym także dlatego, Moje kochane ziemskie dzieci, abyście nie ulegali złudnym i fałszywym naukom, które wprowadzają wiele zamieszania. To nie Duch Święty ma się dopasować do waszego sposobu myślenia, lecz wy musicie zacząć myśleć według Jego Planu. Żeby poznać ten Plan, potrzebujecie światła oraz fundamentu Słowa Bożego. Praktykujcie Ewangelię w waszym życiu, a zrozumiecie, że Królestwo Boże jest bardzo blisko i bliska jest chwila Jego objawienia.

       Moje dziecko, już wkrótce wyjaśnię ci, jak będzie przebiegać osobiste doświadczenie objawienia prawdy każdemu z was.

       Rozważajcie Moje słowa, kochane dzieci! Kocham was i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.«

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Orędzie jest zakorzenione w przeszłości (1.), zawiera bardzo ważne wskazówki odnoszące się do teraźniejszości (2.), przynosi też zapowiedź następnego orędzia, mającego wyjaśnić kluczowy moment rozpoczęcia przez Boga wielkiego oczyszczenia i odnowienia świata (3.).

(1.) Znajdujemy tu bardzo wyraźne nawiązanie do objawień Matki Bożej w Garabandal w Hiszpanii w latach 60-tych ubiegłego wieku. Wizjonerkom zostało tam ukazane i zapowiedziane Powtórne Przyjście Pana Jezusa. Niestety pierwsze obszerniejsze relacje z tego miejsca objawień, jakie dotarły do Polski, zawierały prywatne „widzimisię» polskiego jezuity, który określił je jako szatańskie zwodzenie, i ten pogląd zakorzenił się na długie lata w umysłach Rodaków. Tymczasem komisja, pracująca pod kierunkiem miejscowego biskupa, wydała opinię w całości pozytywną, jednak ostatni biskup ordynariusz wciąż nie podpisał się pod jej werdyktem  nie ogłosił światu nadprzyrodzonego (i zgodnego z nauką Kościoła) charakteru tych objawień. Kogo one interesują, może zaopatrzyć się w odpowiednią lekturę oraz film w wydawnictwie Vox Domini.

       Oto znamienne określenia, którymi posługuje się Maryja, mówiąc o Powtórnym Przyjściu (znanym także pod nazwą Paruzja) Boskiego Syna: 1. objawienie chwały (Majestatu) Chrystusa (ma ono przynieść dzieciom Bożym wolność), 2. zwycięstwo Prawdy, 3. Nowa Pięćdziesiątnica czyli zstąpienie Ducha Świętego, 4. chwała Eucharystii, 5. tryumf odnowionego Kościoła. Warto te określenia krótko wyjaśnić (dwa pierwsze – w świetle objawień w Garabandal).

1. Wszyscy mają ujrzeć otwierające się niebo, a w nim Chrystusa w otoczeniu aniołów. Ma to być widok wspaniały i pocieszający, a zarazem skłaniający do wiary tych, którzy jej do tej pory nie mieli.

2. Za chwilę każdy mieszkaniec ziemi ma ujrzeć prawdę o sobie i o całym swoim życiu, co można porównać z sądem szczegółowym po śmierci. Wtedy duchowo „ślepi przejrzą na oczy».

3. Tego określenia użył kilkakrotnie bł. Jan Paweł II, mówiąc o przyszłości ziemi i Kościoła.

4. Chrystus nie będzie „chodził po ziemi», lecz wszyscy jej mieszkańcy poznają i uczczą Jego żywą obecność w Najświętszym Sakramencie.

5. Bł. Jan Paweł II zapowiadał „nową wiosnę Kościoła».

(2.) „Już teraz [...] stawajcie przed rzeczywistością Obecności Bożej w prawdzie o sobie samych, napełnieni Duchem Świętym. Wyznajcie wasze grzechy i upadnijcie na kolana przed Jego Majestatem». Jeśli na to wezwanie naszej Matki nie zwrócimy dostatecznej uwagi, Jej orędzie może pozostać bez odzewu, czytane tylko z ciekawości. Kto teraz przystąpi do spowiedzi z całego życia, jeśli odczuwa taką potrzebę pod natchnieniem Ducha Świętego, przygotuje się w najlepszy sposób na Powtórne Przyjście Pana.

(3.) Nazywając obecny czas „Nowym Adwentem” ludzkości, a więc ukierunkowując nas na wydarzenia o charakterze apokaliptycznym, Matka Boża obiecuje, że wkrótce Adamowi-Człowiekowi wyjaśni charakter drugiej fazy [zob. wyżej (2.)] zapowiadanego wydarzenia. Przyjmiemy to wyjaśnienie z wielką wdzięcznością».

 

 [197] 14 września 2012

święto Podwyższenia Krzyża Świętego

«Przychodzę do was, Moje kochane dzieci, aby przygotować was na „godzinę Damaszku”. Dla jednych będzie to radość, dla innych przerażenie z powodu ich występków. Wasze bezpośrednie i osobiste spotkanie z Panem będzie aktem łaski i miłosierdzia, lecz jeszcze nie ostatecznego nawrócenia całej ludzkości i sądu nad nią. Każdy mieszkaniec ziemi w obliczu tej Miłości osądzi się sam».

MATKA BOŻA: «Pisz Człowiecze. Dzisiaj w tajemnicy Krzyża i jego zwycięstwa przychodzę do was, Moje kochane dzieci, aby przygotować was na „godzinę Damaszku”, o której wam wcześniej wspominałam [1].

       Nie lękajcie się, lecz zawierzcie wszystko miłosiernej miłości Mojego Boskiego Syna. Bóg nie pozostawia was samych, lecz nieustannie wspiera swoją obecnością. Jego Boskie tchnienie podtrzymuje całe stworzenie. I chociaż dzisiejsze pokolenie jest o wiele gorsze niż za czasów Noego, jak również Sodomy i Gomory [2], to Bóg – przez wzgląd na swojego Jednorodzonego Syna, przez wstawiennictwo Moje i niezliczonej ilości Świętych – pragnie okazać swoje miłosierne spojrzenie przez Rany swojego Syna [3].

       Szatan wprowadził w całe stworzenie kłamstwo, które sprowadziło ciemność pośród naszych dzieci. W obecnej sytuacji, kiedy siły ciemności opanowały umysły i serca, [tylko] Boża ingerencja może wyprowadzić was z mocy zła. Wasze ludzkie wysiłki, opierające się na egoistycznym sposobie myślenia, nie są i nie będą skuteczne. Nie wszystko jest jednak stracone.

       Jak w betlejemską noc światło rozproszyło ciemności, a Aniołowie zwiastowali pokój ludziom Bożego upodobania, tak też [teraz] Bóg rozproszy ciemności. Podobnie jak na Górze Tabor ukazała się Chwała Mojego Boskiego Syna w ogromnej światłości, tak też ukaże się ona już niebawem, aby wszyscy mieszkańcy ziemi mogli poznać Prawdę, którą jest Mój Boski Syn. Tym razem jednak światłość będzie tak potężna jak ta, której doświadczył Paweł przed Damaszkiem – powaliła go ona na ziemię [4].

       Podobnie stanie się wkrótce. Będzie to wydarzenie, którego doświadczą mieszkańcy ziemi jako miłosiernej interwencji Boga, aby każdy mógł poznać JEDYNĄ PRAWDĘ [5]. Paweł, przyjmując łaskę, która rzuciła go na kolana przed Majestatem Mojego Syna, odmienił swoje życie. Zatem fakt objawienia Prawdy będzie dla was podobnym przeżyciem, po którym nikt nie będzie zaprzeczał, że nie poznał Prawdy.

       Wasze osobiste doświadczenie Chwały Mojego Boskiego Syna będzie wydarzeniem nagłym, które przeżyjecie w sposób przede wszystkim duchowy, ale także fizyczny. Dla jednych będzie to radość, jak dla uczniów i niewiast w poranek wielkanocny – ich serca przepełniła radość, [wyrażona słowami]: „Widzieliśmy Pana”. Dla innych będzie to przerażenie z powodu ich występków. Ujrzycie Mojego Syna w Jego światłości i całej pełni Prawdy. Ta łaska „widzenia” będzie dla wszystkich momentem poznania Prawdy o Bogu i o was samych.

       To doświadczenie będzie różne dla poszczególnych dusz, Moje kochane ziemskie dzieci, gdyż Bóg spogląda na każdego z was indywidualnie, bo zna każdego z was najlepiej. Jedni ujrzą Chwałę Zmartwychwstałego jako sprawiedliwego Sędziego, inni jako Króla pełnego majestatu, jeszcze inni jako Pasterza, albo też Syna Człowieczego, Emmanuela, Baranka Bożego, Chleb Życia – każdy według swojego stanu i obecnej świadomości.

       Ci, którzy nie znają teraz jeszcze Mojego Boskiego Syna, albo świadomie działają przeciw dobru i występują przeciwko Mojemu Synowi, doświadczą „wizji piekła”[jak w Fatimie?], a zatem poznają stan dobrowolnego i wiecznego odrzucenia Boga [6], a jednocześnie zrozumieją, że wszyscy ludzie przeznaczeni są do zbawienia. Otrzymają świadomość, że Jezus jest Bramą i Miłością, i że wszystko ma w Nim swoje istnienie. ON jest ostatecznym celem ludzkości.

       Także Kościół na nowo zrozumie znaczenie słów: „Oto czynię wszystko nowe”, gdyż Ewangelia będzie się szerzyć po wszystkie krańce ziemi.

       Wasze bezpośrednie i osobiste spotkanie z Panem będzie aktem łaski i miłosierdzia, lecz jeszcze nie ostatecznego nawrócenia całej ludzkości i sądu nad nią. Mój Boski Syn okaże każdemu bez wyjątku swoje miłosierdzie, objawi nieskończoną miłość, a każdy mieszkaniec ziemi w obliczu tej Miłości osądzi się sam. Moje dzieci, jeśli jest to akt łaski, to znaczy, że musicie z nią współpracować. Będziecie musieli jeszcze złożyć świadectwo waszego nawrócenia, które wymaga wytrwałości.

       Mówię wam o tym, Moje kochane dzieci, aby was przygotować w Moim Niepokalanym Sercu na to wydarzenie. Diabeł poniesie porażkę, ale nie podda się, chcąc omamić ludy i narody. Będzie próbował wprowadzić obraz bestii i przekonać do oddawania jemu pokłonu aż do kulminacyjnego [momentu] ujawnienia się antychrysta [7].

       To, że ludzkość otrzyma ten znak Miłości, nie będzie jeszcze, drogie dzieci, równoznaczne z tym, że z niej w pełni skorzysta, gdyż nadal będzie postępować według prawa wolności, której nie chce naruszyć Mój Boski Syn. Dlatego objawienie Prawdy oraz Chwały Mojego Boskiego Syna będzie aktem miłosierdzia, potwierdzającym wezwanie do nawrócenia. Prawda o grzechu i poznanie jego skutków jest działaniem Ducha Świętego, który nieustannie przypomina o wezwaniu do doskonałości. Do przeżywania pełnej szczęśliwości i życia w Bogu potrzebna jest pełna przemiana stworzenia. Niektórzy próbują wam wmówić, że piekło zaprzecza wielkiemu Miłosierdziu Bożemu – nie wierzcie, bo to oznaczałoby, że Bóg miałby tolerować wasze zło. Wybacza, lecz żąda skruchy i wynagrodzenia.

       Tutaj objawia się także Moja rola, Moje kochane dzieci! Przychodzę do was i wzywam was do pokuty, do autentycznego nawrócenia, abyście wsłuchiwali się w Mój matczyny głos. Nawrócenie jest odpowiedzią na miłosierną miłość Boga. Ta odpowiedź to skruszone serce, to [korzystanie] z daru prawdziwej bojaźni Bożej, który prowadzi do mądrości. Moje posłannictwo polega także na tym, by zgromadzić Moje dzieci w Moim Niepokalanym Sercu i pod Moim płaszczem powołać prawdziwych apostołów tych czasów – czasów nowej ewangelizacji.

       Moje kochane dzieci! Z miłością i wdzięcznością rozważcie Moje dzisiejsze słowa. Rozważcie je, a nie tylko przeczytajcie. Wezwanie do duchowej przemiany skierowane jest do wszystkich: do małych i wielkich, biednych i bogatych.

       Musicie być czujni, gdyż jest teraz wielu zwodzicieli, którzy na pozór mówią to samo, a jednak bardzo zwodniczo. Odnalezienie Prawdy wiąże się z autentycznym i rzeczywistym nawróceniem, a wszystko inne, jak uzdrowienie oraz duchowość, będą jego prawdziwymi owocami. Zwodzenie szatana polega też na tym, Moje dzieci, że on dobrze wie o przygotowanym planie Bożej Opatrzności i chce napełnić wasze serca strachem i niepewnością. Sam mówi o tym wydarzeniu jako o przestrodze, ale odwraca waszą uwagę od nawrócenia, a prowokuje do szukania sensacji i dbałości o to, co materialne.

       Moje dziecko i Moje kochane dzieci, cóż mogę wam więcej powiedzieć, jak tylko powtórzyć słowa Mojego Boskiego Syna: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Nie myślcie o nikim źle i nikomu nie życzcie piekła. Naśladujcie Mojego Boskiego Syna, który przyszedł na ziemię, aby przynieść zbawienie, a nie potępienie.

       Kocham was i błogosławię was z Mojego Niepokalanego Serca: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

––––––––––––––––––––––––

[1] Zob. orędzie z 8 września b.r., w którym znajdujemy zapowiedź opisu tego wydarzenia, jednak bez nazwania go (jakże precyzyjnie!) „godziną Damaszku” (przypisy – ks. Adam Skwarczyński).

[2] W poprzednich orędziach Matka Boża stawiała „diagnozę” moralnego upadku ludzkości, jednak nie użyła aż tak drastycznego porównania! Dalej ją uzupełnia: „Siły ciemności opanowały umysły i serca”.

[3] Gdyby kierował się sprawiedliwością, spotkałby ziemię potop wody i ognia.

[4] Źródłem tej światłości, podobnie jak w wymienionych trzech miejscach objawienia, będzie z pewnością osoba Chrystusa. Trzecie z nich – okolicę Damaszku – Maryja przywołuje w tym orędziu aż dwukrotnie jako najbardziej odpowiadające charakterowi zapowiadanego zdarzenia. Właśnie ono doprowadziło Szawła do przemiany życia, której i od nas oczekuje miłosierny Bóg. Szatan – jak dalej o tym mowa – przeciwnie: przez swoich „proroków” zapowiada to wydarzenie, ale chce różnymi sposobami odciągnąć ludzi od nawrócenia. Zwróćmy uwagę na to, jak ono jest istotne, skoro we względnie niedługim tekście Maryja aż 8 razy użyła słowa „nawrócenie”. Do niego trzeba dodać określenia bliskoznaczne: pokuta, wyprowadzenie z mocy zła, odmiana życia, pełna (duchowa) przemiana (użyte dwa razy), skrucha (dwa razy), połączona z wynagrodzeniem, co daje łącznie aż 15 wezwań, do nas skierowanych!

[5] Słowo PRAWDA zostało w tekście użyte aż 9 razy! Chodzi o jej pełne poznanie, zarówno w odniesieniu do przychodzącego Chrystusa, jak i do kolei życia oraz stanu duszy każdego człowieka.

[6] Czy wszyscy ją przeżyją? Czy znajdą dosyć odwagi i ufności, by zwrócić się do Boga z błaganiem o miłosierdzie?

[7] Bolesna to dla nas zapowiedź! Nawet tak wielkie Boże światło nie doprowadzi wszystkich do pełnego nawrócenia, lecz wprost przeciwnie: pozwoli szatanowi prowadzić swoje dzieło w świecie do końca… Z tego wynika, że prawdziwie nawróceni będą musieli zmobilizować się do najbardziej zaciętej i ofiarnej walki o dusze chwiejnych i błądzących, jak też w obronie Kościoła.

 

[198] 15 września 2012

«Wzywam was, kochane dzieci, abyście ze Mną stali obok krzyża do końca. Ja chcę was nauczyć wierności i miłości, która przetrwa wszystko. W Moim Niepokalanym Sercu chcę was nauczyć, jak kochać Jezusa i jak Go pocieszać. Zjednoczcie się w modlitwie ze Mną i ofiarujcie wasze zadośćuczynienie Bogu, który jest bardzo obrażany. Jestem Matką Miłosierdzia i pragnę wspierać was w tej walce, gdy ciemność zakryła całą ziemię». 

MATKA BOŻA: «Pisz Człowiecze. Przekazuj Moje słowa Moim dzieciom, aby dobrze zrozumiały, jak ważny jest ten czas zmagania. Pamiętaj, że oprócz łask, które otrzymałeś, masz dźwigasz także odpowiedzialność za słowo. Uniż swoją głowę i przyjmij błogosławieństwo w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

       Moje kochane dzieci, jakże pragnie Moje matczyne serce dobrze przygotować was na nadchodzące wydarzenia. Wszystko zależy od was samych: czy zechcecie przyjąć i wypełnić Moje słowa i ostrzeżenia, czy też dalej podążać drogą nieroztropności i buntu. Moje Matczyne Serce jest tak bardzo zatroskane o was wszystkich. Jestem smutna, ponieważ Mój głos jest lekceważony. Czas wypełnia się, a Moje dzieci nie reagują na Boże znaki, coraz bardziej widoczne na niebie i na ziemi. Jakie to smutne, Moje kochane dzieci, że ludzkość coraz bardziej odwraca się od Mojego Boskiego Syna i wyrzuca krzyż ze swojej świadomości. Narody, szczególnie Europy, pozwalają świadomie walczyć z krzyżem i pozbywają się tego znaku, świadectwa przynależności do Chrystusa, Mojego Syna. Szatan zwiódł ludy i narody. Czyni to w sposób brutalny, a jednocześnie dobrze przygotowany.

       Nie upadajcie na duchu, lecz stańcie się światłem pośród ciemności. Nawet w godzinie mistycznego krzyżowania Ciała Mojego Syna nie opuszczajcie Go. Wytrwajcie przy krzyżu, nawet gdy zdecydowana większość już odeszła. Wy pozostańcie Resztą wytrwałą!

       Smutne jest Moje Serce, Moje kochane dzieci, i przebite mieczem boleści, ponieważ widzę, jak nadal znieważany jest Mój Boski Syn. Widzę, jak wielu marnuje łaski Królestwa Bożego. Jakże nieszczęśliwi są już teraz ci, którzy nie chcą tej łaski przyjąć i uczynić jej początkiem nowego życia w Bogu. Nikt nie może przyjąć łaski królestwa Bożego, jeśli sam wpierw nie otworzy się na Miłosierdzie Boże, które skłania Boga, aby się do niego zbliżył.

       To, czego dzisiaj doświadczacie, Moje kochane dzieci, to współcierpienie z Moim Sercem. Jeśli świadomi tego jesteście, to znaczy, że kroczycie drogą Mojego Boskiego Syna.

       Dzisiaj spoglądam na was, Moje dzieci, i odczuwam ten sam miecz boleści, który przeszywał Moje Serce, gdy stałam na Golgocie, kiedy Niewinny Baranek składał Ofiarę Przebłagalną Ojcu. Dzisiaj słyszę te same szyderstwa, te same kpiny wobec Mojego Syna – naśmiewanie się z Jego Bóstwa, lekceważenie Jego Ofiary! O, jakże to smutne, Moje kochane dzieci. Te i inne grzechy: rozwiązłości, nieczystości, kłamstwa i zbrodni, tak bardzo powszechne dzisiaj – obrażają tak bardzo Mojego Syna i Majestat Boży. I chociaż Mój Boski Syn w ogromie swojego miłosierdzia wypowiada słowa: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”, to musicie wiedzieć, że zasłona sprawiedliwości okryje ziemię, która zostanie wstrząśnięta. „Wykonało się” dopełni się w kielichu sprawiedliwości.

       Wzywam was, kochane dzieci, abyście ze Mną stali obok krzyża do końca. Ja chcę was nauczyć wierności i miłości, która przetrwa wszystko. W Moim Niepokalanym Sercu chcę was nauczyć, jak kochać Jezusa i jak Go pocieszać. Zjednoczcie się w modlitwie ze Mną i ofiarujcie wasze zadośćuczynienie Bogu, który jest bardzo obrażany. Jestem Matką Miłosierdzia i pragnę wspierać was w tej walce, gdy ciemność zakryła całą ziemię.

       Pamiętajcie, drogie dzieci – zawsze o tym pamiętajcie – że pomimo tak wielu nieszczęść i grzechów Bóg posyła Mnie do was i przez Moje przyjście na ziemię mówi w swojej ogromnej miłości, jak bardzo was kocha, jak zależy Mu na każdej ludzkiej duszy i nigdy nie zrezygnuje z zabiegania o wasze szczęście! Wszystko zależy od was.

       Pocieszając Moje Serce, pocieszacie Mojego Syna. Kocham was bardzo i błogosławię was w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

 

[199] 18 września 2012

Święto św. Stanisława Kostki.

Kościół Jezuitów p.w. św. Franciszka Ksawerego, Amsterdam

W jasności ukazał się krzyż, a w jego blasku tron, na którym siedzi Matka Boża otoczona Aniołami. U stóp tronu Królowej klęczy św. Stanisław Kostka. Ma ręce złożone do modlitwy. Słyszę, jak się modli.

ŚWIĘTY STANISŁAW KOSTKA:

       Maryjo, Matko Moja, Królowo Wniebowzięta, wysłuchaj naszych błagalnych modlitw i wstawiaj się za tym narodem, który uznał Cię za Królową. Spójrz swoim miłosiernym matczynym spojrzeniem na tych wszystkich uciskanych i prześladowanych. Wyjednaj im wszystkim przebaczenie. Zobacz, jak garstka wiernych i oddanych, z jakim przejęciem, pragnie wypełnić Twoją prośbę. Są bezsilni wobec ogromu zła, które rozszerza się w tak szybkim tempie. Powątpiewają, ponieważ nie mają zrozumienia.

       Matko najczulsza, zwróć swoje miłosierne spojrzenie na starania tych, którzy podjęli się niełatwej walki w obronie Twojego Królestwa i w budowaniu Królestwa Twojego Boskiego Syna na polskiej ziemi.

       Ty sama zapragnęłaś, aby Cię wzywano jako Królową Polski! Wysłuchaj modlitwy tych, którzy podjęli Krucjatę Różańca, by bronić Twojej czci!

       Wyjednaj, błagam Cię, prawdziwą wolność dla wszystkich prześladowanych z powodu Imienia Twojego Syna. Pociesz wątpiących, którzy tracą nadzieję. Daj siłę tym, którzy dźwigają krzyż. Umacniaj rodziny, aby stawały się coraz odważniejsze, i broń polskiej młodzieży, aby potrafiła dać autentyczne i szczere świadectwo.

       Matko Wniebowzięta, Ty wysłuchałaś moich próśb, więc i dzisiaj Cię proszę: nie odrzucaj modlitwy mojej oraz tych, którzy wstawiają się przed Twoim tronem za Ojczyzną – za Twoim i Twego Syna Królestwem.

 

Matka Boża spojrzała na św. Stanisława. Położyła swoją rękę na jego ramieniu i powiedziała:

MATKA BOŻA:

       Mój synu, ja słucham twojej modlitwy.

       Wiesz dobrze, że grzechy twoich rodaków są ciężkie i bardzo obrażają Boga. Ich cierpienie i próba są potrzebne dla oczyszczenia tego narodu. Ulegli pokusie szatana. Zapragnęli wolności i niezależności, a wpadli w pułapkę uzależnienia i swobody obyczajów. Dopuścili do tego, by wrogowie panoszyli się na każdym kroku i zatruwali umysły, i to nie tylko w życiu codziennym, lecz także w Kościele Mojego Syna.

       Ty dobrze wiesz, Mój mały synu, że wielu zdradziło Mojego Boskiego Syna i cały naród! Wrogowie w swojej zachłanności stali się ciemiężcami i krzywdzicielami biednych i uciśnionych. Sprzedają i rozszarpują Moje Królestwo dla własnego zysku i chwilowej chwały.

       Ty wiesz, Mój Stanisławie, jak bardzo ich kocham, lecz widzę, jak oddalili się od Mojego Boskiego Syna i ode Mnie. Porzucają tradycję dla swobody i ślepego zauroczenia chęcią zysku. Synu, ich grzechy są naprawdę ciężkie, a upór i sprzeciw niektórych – wielki!

ŚWIĘTY STANISŁAW:

       Matko, Ty jednak nigdy nas nie opuściłaś. Zawsze zwracałaś się do Twojego Boskiego Syna o pomoc. Zawsze byłaś gotowa wyciągnąć Matczyną dłoń. Nie opuszczaj tego narodu. Powiedz, co mają czynić, aby Twój Syn przebaczył im ich winy i dotrzymał obietnic.

MATKA BOŻA:

       Mój Stanisławie! Oni dobrze wiedzą, co mają czynić! Oni dobrze wiedzą, że siła i moc tego narodu leży w modlitwie i wierności krzyżowi. Jeśli pragną prawdziwej wolności i suwerenności według Bożych zamiarów, muszą uznać królewskie panowanie Mojego Boskiego Syna. Jeśli Kościół i wierni w to się jeszcze bardziej nie zaangażują, to próba odnowienia tego narodu będzie się wiązała z bardzo bolesnym rozgoryczeniem! Zatwardziałe są ich serca i boleję nad tym, że wielu Moich synów nie rozumie powagi chwili. Akt uznania Mojego Syna za Króla tego narodu odbierze szatanowi władzę i pokona zdrajców. Ten Akt ma być wypowiedziany i słyszany!

ŚWIĘTY STANISŁAW:

       Matko moja, Królowo Wniebowzięta, Królowo Polski, pomóż im! Spójrz na broniących Prawdy i poszukujących Sprawiedliwości. Wspomagaj także nasze modlitwy, które za Twoim pośrednictwem składamy przed tronem Boga! Wysłuchaj modlitw tej małej garstki, która trwa na modlitwie, ufa i wierzy w zwycięstwo Twoje i Twojego Syna!

MATKA BOŻA:

       Wiesz Mój synu, że jeszcze za mało wynagradzają i pokutują za swoje grzechy! Ja wstawiam się nieustannie za nimi do Mojego Syna.

ŚWIĘTY STANISŁAW:

       Matko, Ty wszystko możesz uprosić, Ty wszystko możesz wybłagać! Zanieś przed tron Twojego Syna modlitwy pokoleń, ofiaruj na nowo krew przelaną w obronie Ewangelii, Kościoła i wolności tego narodu! Ty pokonałaś szatana, którego moc jest ograniczona wobec Wszechmocy Bożej.

MATKA BOŻA:

       Muszą wytrwać na modlitwie – wznieść swoje ręce w błagalnej modlitwie. Niech kapłani wzywają do pokuty i zadośćuczynienia Bogu. Naród musi upaść na kolana i prosić o przebaczenie, i zjednoczyć się z krzyżem. Sami nie potrafią zerwać już kajdan zniewolenia, lecz niech udadzą się do źródła łaski i miłosierdzia.

       Niech wiedzą, że jednym zwycięstwem nie wygrywa się całej wojny, lecz trzeba pomnożyć wysiłki, aż dobro zatryumfuje. Niech wołają wspólnie do Boga, niech przystąpią do walki z wielką ufnością i zaangażowaniem…

W pewnym momencie jasny obłok zasłonił całą wizję.

 

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       My, Polacy, wyobrażamy sobie, że Królowa Polski ma niejako „obowiązek” orędować za nami, a Jej orędownictwo jest zawsze skuteczne. Możemy więc spać spokojnie, bo chociaż w naszym życiu narodowym źle się dzieje, ale przecież „mamy Czarną Madonnę”, a wokół Niej w Niebie tylu Patronów, że „naród wybrany” przejdzie zwycięsko i bez większych problemów przez próbę czasu, jak dawniej przechodził…! Tymczasem ten niezwykły dialog w Niebie, w którym obie strony używają najcelniejszych argumentów, wykazuje, że sprawa wcale nie jest taka prosta. Przyjrzyjmy się tym argumentom.

       Święty Stanisław, Patron Polski (choć drugorzędny, ale bardzo zasłużony – jemu przypisywali nasi przodkowie m.in. przeważenie szali zwycięstwa pod Chocimiem i Beresteczkiem), pokłada ufność w orędownictwie Maryi także dzisiaj, gdyż:

– Polacy uznali Ją za Królową,

– są dziś bezsilni wobec zła i zbyt nieliczni w walce, a przy tym tracą już siły i nadzieję,

– jest to walka w obronie Królestwa Bożego,

– trwa Krucjata Różańcowa,

– Polacy u tronu Maryi zawsze znajdowali dotychczas posłuchanie,

– Królowa zawsze orędowała u Boga,

– jest przecież Pogromczynią szatana,

– może zanieść przed Boży tron modlitwy, ofiary i krew poprzednich pokoleń.

       Królowa Polski odpowiada, że bardzo kocha Polaków, a przy tym nieustannie wstawia się za nami, lecz okazaliśmy się bardzo niewierni. Wymienia nasze grzechy i wady, które wymagają przezwyciężenia:

– wpadliśmy w podwójną pułapkę szatańską: uzależnienia i swobody obyczajów,

– mamy wielu zdrajców Boga i Narodu pośród siebie,

– oddaliśmy się wrogom w niewolę, i to tę najgorszą:

       – zatruli nam umysły, zarówno w życiu codziennym, jak i w życiu Kościoła,

       – ciemiężą biednych i żerują na uciśnionych,

       – sprzedają i rozszarpują Kraj, oddawszy się w służbę mamonie (zyskowi) zamiast Bogu,

       – podeptali szlachetną tradycję i depczą dalej z buntem i uporem;

– co gorsza, nie tylko wrogowie, ale także hierarchia i wierni Kościoła zawodzą. Wprawdzie wiedzą, co powinni uczynić, lecz zawodzą podwójnie: odrzucają Intronizację Chrystusa, a przy tym mają zatwardziałe serca i otępiałe umysły, niezdolne zrozumieć powagi chwili. Dotyczy to „wielu synów Maryi” – jak się możemy domyślić: biskupów i kapłanów;

– nasza Królowa widzi, że za mało skutkują Jej wezwania do pokuty i wynagrodzenia Bogu za grzechy,

– jako naród znaleźliśmy się już w takiej niewoli, że sami z niej nie wyjdziemy bez pomocy Nieba.

       Ważne i pocieszające jest to, że święty Stanisław otrzymuje dla nas konkretne wskazania Królowej, swego rodzaju „ultimatum”, jeśli chcemy wyjść z obecnego kryzysu. Wprawdzie niektóre z nich wynikają z samego powyższego zestawienia naszych błędów i grzechów, ale warto je wypunktować:

 na pierwszym miejscu znajduje się akt uznania Chrystusa za Króla naszego narodu, Król zaś odbierze szatanowi władzę i pokona zdrajców. Ten akt ma być „wypowiedziany i słyszany”.

 Cały Naród ma się zmobilizować do błagalnej modlitwy, do pokuty i zadośćuczynienia Bogu, do zjednoczenia z Krzyżem (na pewno i z Chrystusowym, i z własnym).

 Nie może to być jednorazowa „akcja”, lecz czyn wytrwały i walka aż do zwycięstwa.

       Powinniśmy okazać wielką wdzięczność naszej Królowej i młodziutkiemu Orędownikowi, a przy tym nabrać ufności w czasie złym. Żeby niebyła to jednak ufność bezpodstawna, poszukajmy odpowiedzi na praktyczne pytania:

1. kto przekona hierarchię Kościoła, że musi uznać powagę chwili (najwyższe zagrożenie, jak np. w 1920 roku!) i zmobilizować cały Naród do: A. powszechnej modlitwy błagalnej, B. pokuty, C. ofiarnego działania w dwóch kierunkach: odrzucenia zła i tworzenia dobra?

2. Kto rozwieje złudzenie, że krytyka Rządu i protesty (na szczęście niektóre z marszów protestacyjnych zamieniły się w różańcowe) oraz przygotowania do następnych wyborów (których wyniki będą liczyć komputery w Moskwie!) to główne nurty patriotycznego działania?

3. Jak usunąć z naszych domów piekielnego „nauczyciela”, zatruwającego umysły i serca przez środki przekazu?

4. Jacy nasi przywódcy: duchowy ręka w rękę z państwowym poprowadzą Naród do uznania Chrystusa za naszego Króla?

[200] 19 września 2012

Amsterdam Kaplica Pani Wszystkich Narodów *

  „Z Mojego współcierpienia wynika Moje posłannictwo jako Matki Nieustającej Pomocy dla całej ludzkości, jako Pośredniczki Łask (które Mój Syn wyjednał na krzyżu) oraz jako Współodkupicielki. Zwracam się do Kościoła Mojego Boskiego Syna na ziemi, aby ogłosił całemu światu tę prawdę. A wy, Moje dzieci, zanoście wasze modlitwy, aby Pasterze wraz z Wikariuszem Mojego Boskiego Syna mieli odwagę ogłosić ten dogmat, który jest ukoronowaniem przywilejów, jakie otrzymałam od Mojego Boskiego Syna”. 

MATKA BOŻA: «Pisz Człowiecze. Wezwałam cię tutaj, aby przekazać Moim ziemskim dzieciom Moje Matczyne słowa, by rozważyły je w swoich sercach i odważnie kroczyły po drodze światłości i męstwa.

       Moje kochane dzieci, dzisiaj wasze świadectwo wiary jest bardzo ważne i potrzebne Kościołowi, jak również wam dla waszego wzajemnego umocnienia. Święta Matka Kościół przeżywa kryzys wiary, ponieważ osłabła również wasza wiara. Szatan już od dłuższego czasu przygotowywał się, by zadać bolesny cios Kościołowi i jego wiernym dzieciom. Przygotowywał się do tego bardzo starannie, bo jest inteligentny. Wy teraz, Moje drogie dzieci, jesteście pokoleniem, które doświadcza jego największego ataku, gdyż wam została dana obietnica Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca. Szatan – wasz największy przeciwnik – zmobilizował całą swoją moc i wszystkie dostępne mu środki na ziemi, aby uderzyć z całą swoją nienawiścią i złością w Kościół Mojego Boskiego Syna, a tym samym [wystąpić] przeciwko Mnie i wszystkim Moim dzieciom, poświęconym Mojemu Sercu. Weszliście w końcowy etap walki, której finałem jest zwycięstwo Boga.

       Mój Syn powierzył Mi ten szczególny czas, aby dopełniło się Moje posłannictwo, które otrzymałam pod krzyżem jako Matka całego rodzaju ludzkiego. Jako wasza Matka nigdy nie przestałam być Matką Zbawiciela, dlatego Jemu jako jedynemu Pośrednikowi zanoszę Moje modlitwy, moje prośby, i nieustannie wstawiam się za wami.

       Moje zjednoczenie z Jego ofiarą na krzyżu było Moim współcierpieniem, a także współ‑ofiarą dla wynagrodzenia Ojcu Przedwiecznemu. Poznałam przecież cel i znaczenie tej ofiary przebłagalnej Syna Bożego w Nowym i Wiecznym Przymierzu, która dokonała się na drzewie krzyża. Z Mojego współcierpienia wynika Moje posłannictwo jako Matki Nieustającej Pomocy dla całej ludzkości, jako Pośredniczki Łask(które Mój Syn wyjednał na krzyżu) oraz jako Współodkupicielki. Ten tytuł wynika z Mojej roli, jaką powierzył Mi Mój Boski Syn poprzez współcierpienie i współpracę z Nim w dziele waszego zbawienia. W mistyczny sposób cierpię teraz także dla was, abyście w Mojej boleści odnaleźli Moją matczyną pomoc. Wasze cierpienia, ofiary i modlitwy, które składacie dobrowolnie Bogu w duchu wynagrodzenia, są współdziałaniem z Chrystusem w zbawianiu świata i ratowaniu dusz. Czyż i Ja nie zostałam naznaczona duchowymi stygmatami, które nosiłam przez całe życie w Moim sercu w pełnym zjednoczeniu z Moim Boskim Synem? Tak, Moje dzieci, jakże wielki miecz boleści po siedmiokroć przeszył Moje Serce! Mój Syn chciał, abym wraz z Nim współcierpiała, bo skoro przekazał Mi posłannictwo, abym ostatecznie pokonała szatana i zmiażdżyła jego pełną pychy głowę, to pragnął, abym miała udział w Jego ofierze jako Współodkupicielka!

       Moje kochane dzieci, zwracam się do Kościoła Mojego Boskiego Syna na ziemi, aby ogłosił całemu światu tę prawdę. A wy, Moje dzieci, zanoście wasze modlitwy, aby Pasterze wraz z Wikariuszem Mojego Boskiego Syna mieli odwagę ogłosić ten dogmat, który jest ukoronowaniem przywilejów, jakie otrzymałam od Mojego Boskiego Syna.

       Ból i cierpienie Mojego Boskiego Syna były także Moim udziałem. Cierpienie Mistycznego Ciała Mojego Boskiego Syna jest także dla Mnie boleścią, gdyż jestem Matką Kościoła i w matczynym współczuciu odczuwam ból prześladowania, które przeżywają jego wierne dzieci. Prawda o Moim współudziale w dziele Odkupienia nie przesłania ani w żadnym stopniu nie umniejsza roli ofiary, którą Mój Boski Syn złożył na krzyżu, ale pomaga wam zrozumieć, Moje kochane dzieci, jak głęboka była Moja wiara i co znaczy wytrwać do końca przy krzyżu Mojego Boskiego Syna. Tej postawy powinniście się uczyć, szczególnie w tym czasie, i ją naśladować, nawet gdy nie rozumiecie wszystkiego od razu. Ja wszystko, co otrzymałam od Ojca w Synu, w najdoskonalszy sposób poświęciłam Bogu dla Jego większej chwały i dla zbawienia dusz.

       Szatan, który przedostał się do Kościoła ze swoim sprytem i inteligencją, zachowując pozory prawdy, wprowadził w umysły wielu teologów fałszywy obraz jedności chrześcijanJedność nie polega na poszukiwaniu prawdy, lecz na trwaniu w prawdzie. Ogłaszanie przez Kościół i przekazywanie światu prawdy jest za każdym razem głoszeniem Królestwa Mojego Boskiego Syna – Królestwa naszych Dwóch Serc. Jest kolejnym etapem Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca i jednocześnie pokonaniem szatana. Szatan i cała jego moc i potęga zostanie pokonana przez Moje Niepokalane Serce wraz z Moim potomstwem – nie zapominajcie o tym, Moje kochane dzieci. Wszystko, cokolwiek wam daję, wypraszam i ofiaruję, pochodzi od Mojego Boskiego Syna. Smutne jest Moje Serce, kiedy widzę, że w ostatnich latach teologowie w imię fałszywie pojmowanego ekumenizmu zmienili tradycyjne formy modlitwy, w których wzywano Mnie jako Współodkupicielkę, jak to uczyniono, wzywając Mnie jako Matkę Nieustającej Pomocy. [1]

       Moje dziecko i Moje dzieci, nie ustawajcie w modlitwie, bądźcie wytrwali na modlitwie. Nie bierzcie przykładu z tego kraju [Holandii], którego dzieci uległy ogromnej pokusie porzucenia i zaparcia się Mojego Boskiego Syna. Szatan zwiódł i zasiał kąkol, który szybko się rozprzestrzenił. Ten naród, który uległ fałszywej tolerancji, źle rozumianej wolności, stał się dzisiaj pustynią serc i sumień. Moje dzieci tutaj mieszkające potrzebują wiele modlitwy, gdyż ich pycha obróci się przeciwko nim. Módlcie się za ten biedny naród. Jednak tli się jeszcze iskierka nadziei, jeszcze są dusze, które adorują Mojego Boskiego Syna, lecz potrzeba dużo modlitwy.

       Kocham was bardzo, Moje kochane dzieci, i błogosławię z Mojego matczynego, Niepokalanego Serca, W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

 

TEKST POSOBOROWY [1]
modlitwa rzymska I

TEKST ORYGINALNY
modlitwa rzymska I

O Matko Nieustającej Pomocy, / z największą ufnością przychodzę dzisiaj, / przed Twój święty obraz, / aby błagać o pomoc Twoją. / Nie liczę na moje zasługi, / ani na moje dobre uczynki, / ale tylko na nieskończone zasługi Pana Jezusa / i na Twoją niezrównaną miłość macierzyńską. / Tyś patrzyła, o Matko, na rany Odkupiciela / i na krew Jego wylaną na krzyżu / dla naszego zbawienia. / Tenże Syn Twój umierając, / dał nam Ciebie za Matkę. / Czyż więc nie będziesz dla nas, / jak głosi Twój słodki tytuł: Nieustającą Wspomożycielką? / Ciebie więc o Matko Nieustającej Pomocy, / błagam najgoręcej, / abyś wyprosiła mi u Syna Twego tę łaskę, / której tak bardzo pragnę / i tak bardzo potrzebuję. (chwila ciszy).



Ty wiesz o Matko przebłogosławiona, / jak bardzo Jezus, Odkupiciel nasz pragnie, / udzielać nam wszelkich owoców Odkupienia. / Wyjednaj mi przeto, o najłaskawsza Matko / u Serca Jezusowego tę łaskę, / o którą w tej nowennie pokornie proszę; / A ja z radością wychwalać będę, razem z Tobą, / nieskończone miłosierdzie Boga. Amen.

O Matko Nieustającej Pomocy /z największą ufnością przychodzę dzisiaj /przed Twój święty obraz, /aby błagać o pomoc Twoją. / Nie liczę na moje zasługi, /ani na moje dobre uczynki, /ale tylko na nieskończone zasługi Pana Jezusa /i na Twoją niezrównaną miłość macierzyńską. /Tyś patrzyła, o Matko, na rany Odkupiciela /i na krew Jego wylaną na krzyżu dla naszego zbawienia. /Tenże Syn Twój umierając / dał nam Ciebie za Matkę. /Czyż więc nie będziesz dla nas, /jak głosi Twój słodki tytuł: Nieustającą Wspomożycielką? /Ciebie więc o Matko Nieustającej Pomocy, /przez bolesną mękę i śmierć Twojego Boskiego Syna, / przez niewypowiedziane cierpienia Twego Serca o Współodkupicielko, /błagam najgoręcej, / byś wyprosiła mi u Syna Twego tę łaskę, /której tak bardzo pragnę i potrzebuję (chwila ciszy)


Ty wiesz o Matko Przebłogosławiona, / jak bardzo Jezus Odkupiciel nasz pragnie / udzielić nam wszelkich owoców Odkupienia. / Ty wiesz, że skarby te zostały złożone w Twoje ręce, / abyś je nam rozdzielała. / Wyjednaj mi przeto o Najłaskawsza Matko / u Serca Jezusowego tę łaskę, / o którą w tej nowennie pokornie proszę, / a ja z radością wychwalać będę Twoje miłosierdzie / przez całą wieczność. Amen.

 

 

 

 

 


 [1]
 Minęło osiemdziesiąt lat od powstania Nowenny Nieustannej w Saint Luis, w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. W Polsce natomiast, od dwóch lat, świętujemy złote jubileusze tego nabożeństwa, czyli 50-tą rocznicę ich powstawania (w Gliwicach, Krakowie i Tuchowie). W tym czasie Nowenna zyskała sobie wielką popularność nie tylko w Polsce ale i w innych krajach Europy, Ameryki i Azji. W tym samym czasie, prawie równorzędnie, dokonywała się w Kościele wielka reforma liturgiczna, podjęta przez Sobór Watykański II. W ten sposób również Kult Matki Bożej otrzymał odpowiednie uzasadnienie teologiczne i podstawy dla dalszego rozwoju. Podstawy te zawarte są przede wszystkim w dokumentach soborowych: w Konstytucji o liturgii, w Konstytucji dogmatycznej o Kościele oraz w dokumentach posoborowych: w adhortacji Marialis cultus, papieża Pawła VI, z 1974 roku, a ostatnio, w Dyrektorium o pobożności ludowej i liturgii, Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, z 2002 roku. Dokumenty te stanowią podstawę reformy liturgicznej i reformy nabożeństw: Do nich odwołuje się również podjęta odnowa nabożeństwa Nowenny Nieustannej.

Komentarz ks. Adama Skwarczyńskiego

       W Orędziu dadzą się łatwo wyodrębnić dwa kluczowe tematy: fałszywy ekumenizm (z którego Holandia jest znana) oraz „piąty dogmat Maryjny” (jego teologiczne naświetlenie). Tym razem lepsze od mojego komentarza będzie przypomnienie fragmentów Orędzia z 31 maja 2012 – ze święta Nawiedzenia NMP.

       „Moje dziecko i Moje kochane dzieci, nadszedł czas, aby Nasz umiłowany Wikariusz ogłosił Kościołowi, na wieczną rzeczy pamiątkę, dogmat o Mojej roli jako Współodkupicielki.

       Publiczne ogłoszenie tej prawdy wiary jest kluczem, otwierającym bramy epoki Ducha Świętego i objawienia Królestwa Bożego w ludzkich sercach, zapoczątkowującym tak bardzo wyczekiwaną przez wszystkich cywilizację Miłości.

       Moje kochane dzieci, ta objawiona prawda jest także kluczem do wypełnienia się obietnicy, dotyczącej jednej owczarni i jednego Pasterza. Przeciwnicy ogłoszenia tego dogmatu powołują się na fałszywie pojmowaną jedność między kościołami różnych wyznań i tolerancję religijną względem nich, ale zapominają, że ludzkie wysiłki dotyczące jedności są słabe i, niestety, ograniczone, gdy polegają nie na tym co Boskie, ale na tym co ludzkie. Źródłem prawdziwej jedności jest Duch Święty, który mieszka w Moim Niepokalanym Sercu.

       Rozważcie, Moje kochane dzieci, że pełnia Mojej roli, ujęta w dogmaty wiary, wskazuje na działanie Ducha Świętego, zmierzające do objawienia pełni prawdy. Kościół poznał Moje Boskie Macierzyństwo, uznał prawdę o Moim wiecznym Dziewictwie, przyjął i umocnił świadomość Mego Niepokalanego Poczęcia oraz potwierdził Moje przebywanie w Chwale wraz z całą Trójcą Przenajświętszą*. Teraz, gdy zapowiedziany czas Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca wypełnia się, Duch Święty pragnie przypieczętować prawdę o Moim współodkupieniu rodzaju ludzkiego.

       To jest wypełnienie obietnicy, złożonej na początku stworzenia, w raju – dotyczącej niewiasty depczącej głowę węża. Teraz w całej pełni ukazuje się ten wielki znak: Niewiasta obleczona w Słońce, tryumfująca w blasku Słońca – Słońca sprawiedliwości, od którego pochodzi wszelkie światło! Ogłoszenia tego dogmatu najbardziej obawia się szatan, bo oznacza on dla niego piętę, miażdżącą wszystkie jego dzieła!”.

–––––––––––––––––––––

* Matka Boża wymienia tu wszystkie cztery dogmaty Maryjne. O ogłoszenie piątego, ostatniego – właśnie o Jej współodkupicielstwie – zaczęła zdecydowanie prosić Kościół, objawiając się Idzie Peerdeman w Amsterdamie w latach 1945-1959. Odtąd istnieje od lat w świecie potężny, wielomilionowy ruch na rzecz piątego dogmatu, zbierający podpisy pod petycją w tej sprawie, lecz przez większość „nowoczesnych” teologów ignorowany. Zaważył na tym posoborowy postulat, bliski protestantom, tzw. „ubiblijnienia” mariologii, a więc okrojenia jej ze wszystkiego, co nie da się wyraźnie wyprowadzić z Pisma Świętego. Jak wiadomo, Luter i jego następcy odrzucili z gruntu całą Świętą Tradycję Kościoła, mimo iż Kościół katolicki od początku we wszystkich swoich dokumentach, orzeczeniach i liturgii bazuje na Piśmie Świętym (choć się do niego nie ogranicza).

       Gorąco pragnąc, by polscy biskupi podpisali petycję do Papieża w sprawie „piątego dogmatu”, wysłałem im wszystkim przystępnie napisaną książkę świeckiego autora Marka Miravalle „Z Jezusem. Dzieje Maryi Współodkupicielki” (posiada imprimatur z roku 2003) wraz z dość obszernym listem. Gdyby ktoś chciał tę książkę mieć, może otrzymać ją bezpłatnie pod nrem 25*632*49*39. Koszt przesyłki (ok. 3 zł) pokryję sam, a te złotówki można ofiarować ubogim lub na misje (informacja końcowa – aktualna także 22 września ´12 – ks. Adam Skwarczyński).

 

[201] 23 września 2012

        «Szatan stosuje wiele intryg, wykorzystuje wasz grzech i wasze słabości. Posłużył się trucizną „tolerancji” i „demokracji”, aby móc zwieść nawet wybranych! Oszustwo fałszywego proroka polega na zwróceniu szczególnej uwagi na troskę o to, co przyziemne i nietrwałe. W tych okolicznościach wyłania się coraz bardziej widoczny anty-kościół.

       Moje kochane ziemskie dzieci, przychodzę do was, by przygotować was na przemianę. Przemiana jest dziełem Ducha Świętego, polega na wyzwoleniu się z grzechu i ze wszystkich jego konsekwencji, wypływa ze szczerej i autentycznej pokuty».

MATKA BOŻA: «Pisz, Człowiecze. Nabierz odwagi, by przez przekazywanie Moich słów przynosić otuchę i nadzieję Moim dzieciom.

       Moje kochane ziemskie dzieci, przychodzę do was, by przygotować was na przemianę, która jest dziełem Ducha Świętego. Jakże często wzywam was do duchowej, wewnętrznej przemiany, a nie do poszukiwania sensacji! Rewelacje podsuwa szatan, aby odwrócić waszą uwagę od tego, co dla duszy jest najważniejsze – od uświęcenia i życia wiecznego.

       Czy nie wiecie, że żyjecie teraz w czasie, w którym szatan-zwodziciel otrzymał moc, by czynić wielkie cuda i znaki?! Podstępnie posługuje się nawet Imieniem Mojego Boskiego Syna, byle tylko zwieść i zniewolić dusze! Dzisiaj potrzebujecie ogromnej roztropności i światła, by rozeznać i odróżnić prawdę od fałszu. Szatan stosuje tak wiele intryg: powołuje się na Ewangelię, by w swojej przebiegłości zafałszować jej prawdziwy sens i obraz. Ten przebiegły wąż wykorzystuje z całą swoją obłudą i przewrotnością zakłamanie i ciemność, którą sam wprowadził w ludzkie serca. On wykorzystuje wasz grzech i wasze słabości przeciwko wam samym, dlatego dzisiaj jest tak trudno stanąć w obronie Prawdy. Trudno jest bronić kapłaństwa, kiedy sami Moi synowie kapłani dopuścili do siebie ducha zdrady i nieprawości. Wszyscy przecież wiedzą, że gdy uderzy się w pasterzy, rozproszą się owce. Te słabości i obojętność wobec grzechu wykorzystuje właśnie szatan przeciwko duszom, które stają się coraz bardziej oziębłe i próżne.

       Wy jednak, Moje kochane dzieci, musicie zawsze stawać w obronie Chrystusa, po stronie Kościoła walczącego i prześladowanego – nawet wtedy, gdy nie rozumiecie wszystkich zamiarów Bożych! Godzina opuszczenia i próby musi się wypełnić, aby mógł zajaśnieć blask zwycięstwa Boga! Nie jest to łatwa walka, lecz konieczna dla objawienia się w pełni Królestwa Mojego Boskiego Syna.

       Duch Święty Pocieszyciel umacnia i ożywia wszystko swoją mocą i powołuje was do przemiany i świętości. Świętość i święci umacniali Kościół, dlatego i to pokolenie jest wezwane do doskonałego naśladowania Mojego Boskiego Syna. Kryzys wiary to przede wszystkim brak pokuty, brak świętości – to kryzys nadziei, miłości, mądrości i roztropności! Ten kryzys objawia się także w tym, że ofiarność i poświęcenie dla Boga są ośmieszane i sprowadzane już nie tylko do pobożności ludowej, lecz do przesądów. Okazywanie prawdziwego szacunku, czci i uwielbienia dla Mojego Boskiego Syna jest w wielu miejscach prześladowane. Okazywane jest często nieposłuszeństwo papieżowi, Wikariuszowi Mojego Boskiego Syna na ziemi. To wszystko dzieje się w imię tolerancji i stworzonej przez was „demokracji”, która nie ma nic wspólnego z wolnością dzieci Bożych ani z porządkiem ustanowionym przez Boga. Tą trucizną posłużył się szatan, aby móc zwieść nawet wybranych! W tych okolicznościach wyłania się coraz bardziej widoczny anty‑kościół, Moje drogie dzieci! Święta Matka Kościół zawsze zwycięsko wychodził ze wszystkich swoich prób – tak będzie i teraz, lecz ta próba ujawni prawdziwe zamiary serc wielu, gdyż Kościół będzie musiał przejść swoją godzinę opuszczenia.

       Dlatego powinniście być roztropni, szczególnie teraz, aby unikać wszelkiego zła. Dążcie do doskonałości na miarę waszego stanu. Szatan wprowadził w wasze umysły pojęcie „tolerancji” jako przejawu „wielkiego humanizmu”. Stworzył w waszych wyobrażeniach pojęcie prawdy względnej, aby tylko oderwać was od jedynej Prawdy, jaką jest Mój Boski Syn, dla którego „tak” znaczy „tak”, a „nie” – „nie”.  Dzisiaj każde pójście na ugodę z siłami zła przechyla szalę goryczy i powoduje jeszcze większe odstępstwo od Prawdy.

       Mówię wam o tym, Moje kochane ziemskie dzieci, ponieważ postępowanie i taktyka fałszywego proroka polega właśnie na wykorzystaniu duchowej pustki w ludzkich sercach, by wyrwać je z miłujących Ramion Ojca. Została mu udzielona władza, aby czynił wielkie znaki, które wzbudzą zachwyt u wielu. Jeśli nie stoicie dostatecznie twardo na fundamencie Prawdy, musicie być szczególnie ostrożni, ponieważ oszustwo fałszywego proroka polega na naśladowaniu i zwróceniu szczególnej uwagi na troski związane z tym, co przyziemne i nietrwałe. Fałszywy prorok zasiał poprzez swoje nauki w waszych sercach niepewność i teraz wykorzystuje wasz niepokój o przyszłość, abyście uzyskali oparcie w pewności rzeczy widzialnych. On doprowadził już do tego, że nawet w swoich decyzjach wybieracie swobodę w imię źle rozumianej wolności. Mówicie, że „każdy ma prawo wierzyć tak jak chce”, ale tak postępując nieroztropnie wpadacie w sidła szatana. Wielu pod wpływem jego fałszywych i zwodniczych nauk będzie myślało, że nawrócili się, i wpadną w zachwyt, lecz będzie to złudne, gdyż prawdziwie ożywcze działanie Ducha Świętego ukazuje się w próbie i w owocach. Bądźcie czujni, gdyż szatan może wzbudzić w was wrażenie przemiany, lecz nie będzie ona trwała, gdy przyjdzie rozczarowanie.

       Ja wzywam was, Moje kochane dzieci, do wewnętrznej przemiany, której owocem jest nowy człowiek, który buduje wszystko na fundamencie Chrystusa, Mojego Syna, i ma świadomość bycia dzieckiem Bożym. Ten Boży plan przemiany, Moje kochane dzieci, stawia was przed wyborem i polega na wyzwoleniu się z grzechu i ze wszystkich jego konsekwencji. Wybór należy do was: albo przyjmiecie Ewangelię nadziei, albo będziecie musieli zrobić gorzki rachunek sumienia z anty‑świadectwa waszego pokolenia. Prawdziwa przemiana wypływa ze szczerej i autentycznej pokuty, Moje kochane dzieci.

       Rozważcie Moje słowa, Moje kochane dzieci. Kocham was i troszczę się o was nieustannie. Przyjmijcie Moje matczyne błogosławieństwo w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.   

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Nasza Matka i Nauczycielka prowadzi nas dzisiaj na plac straszliwego boju między trzema protagonistami (ścierającymi się siłami): szatanem, sterowanym przez niego fałszywym prorokiem oraz Kościołem, który stanowimy my wszyscy pod wodzą „wybranych” – duszpasterzy. Jak w żadnym z dotychczasowych orędzi, ukazuje zasadzki i rodzaje broni, stosowane przez naszego przeciwnika, obnaża jego strategię. Można by było utworzyć z nich tutaj długą listę, niech jednak uważny Czytelnik sam spróbuje je rozpoznać, a nawet policzyć.

       Niech przeczyta to orędzie jeszcze raz, stawiając sobie pytanie: czy na moim osobistym (rodzinnym) polu walki nie ma już klęsk? Kto nałogowo ogląda programy telewizji, sterowanej przez przeciwnika, czy inne filmy, i czyta jego czasopisma, podświadomie przyswaja sobie jego hasła „demokracji” („władzy ludu” w miejsce realizacji woli i planów Bożych) oraz „tolerancji” (swobody obyczajów w miejsce trzymania się Bożych przykazań oraz głosu sumienia dobrze ukształtowanego). Na polu walki leżą już, być może, zwłoki wielu dusz, powalonych przez oziębłość (czyli brak gorliwości w służbie Bogu i bliźniemu) oraz próżność (dążenie do zaspokojenia własnych kosztownych zachcianek w środowisku bliźnich, żyjących w coraz większej biedzie). Od tych klęsk nie są wolni także niektórzy kapłani – dali się zwieść!

       Mamy tu także zapowiedź przyszłości, ukazującej się w jeszcze ciemniejszych barwach: fałszywy prorok jeszcze bardziej zwiąże ludzi z ziemią i jej nietrwałymi dobrami, a posłuży się „wielkimi znakami, które wzbudzą zachwyt wielu. Wielu pod wpływem jego fałszywych i zwodniczych nauk będzie myślało, że nawrócili się, i wpadną w zachwyt, lecz będzie to złudne”. Kościół przeżyje swoją godzinę prześladowania, opuszczenia i próby, jednak konieczną według Bożych planów. O niej wiemy już z innych orędzi.

       Nasza Wychowawczyni liczy na to, że znajdziemy się po stronie zwycięzców, jeśli otworzymy się na duchową przemianę pod wpływem Ducha Świętego. Jej istotą jest – po rozpoznaniu własnych klęsk (po rachunku sumienia) – wyzwolenie się z grzechu i wszystkich jego skutków, szczera i autentyczna pokuta. Dodajmy: bez niej nic nam nie dadzą środki zastępcze i „ochronne”, proponowane przez fałszywego proroka, wzbudzającego tylko wrażenie przemiany, np. wrażenie stania się „pobożnym” u polegających na mnóstwie podyktowanych przez niego modlitewek. Znam mężczyznę, którego zły duch pod postacią wielkiego żółwia straszył w domu, jeśli nie doczytał do końca książki z modlitwami… Biedna była jego żona – mąż wyłączył się z życia rodzinnego!

 

[202] 2 października 2012

 Wspomnienie świętych Aniołów Stróżów

MATKA BOŻA: «Pisz Człowiecze.

       Moje kochane ziemskie dzieci, przychodzę dzisiaj do was jako Królowa Aniołów i pragnę przypomnieć wam, byście zwracali się często w waszych modlitwach do waszych Aniołów Stróżów. Wasi niebiescy przyjaciele towarzyszą wam w każdej chwili życia i są waszymi obrońcami przed grożącymi wam niebezpieczeństwami duszy i ciała.

       Rozważcie, Moje kochane dzieci, jak wielka harmonia i porządek panuje w całym świecie Aniołów, którzy dniem i nocą adorują i wychwalają Boga. Ich uwielbienie przenika całe stworzenie, dlatego też towarzyszą wszystkim wielkim wydarzeniom zbawczym, jak to było w czasie narodzenia i zmartwychwstania Mojego Boskiego Syna. Są posłańcami Boga, którzy niosą Jego słowo i przekazują Jego wolę. Archanioł Gabriel zwiastował Mi nowinę o poczęciu, a inni Aniołowie obwieścili radość zmartwychwstania i towarzyszyli Mojemu Boskiemu Synowi, gdy wstępował do nieba. Święci Aniołowie będą także obecni przy tak ważnym dla całego stworzenia wydarzeniu, jak objawienie Chwały Mojego Boskiego Syna, jak również przy Jego ostatecznym przyjściu.

       Każdy z ogromnej liczby Aniołów ma swoją rolę i otrzymał zadanie. Gdy nadejdzie „godzina Damaszku” dla całego świata, w której wszyscy poznają i doświadczą prawdy, wiele naszych wiernych dzieci będzie mogło ujrzeć swojego Anioła Stróża, i ten widok napełni ich spokojem i wewnętrzną radością. Będzie to dla nich umocnieniem i jednocześnie znakiem prawdziwego pokoju. Aniołowie Stróżowie przyniosą im pociechę, aby nie wpadli w rozpacz z powodu swoich grzechów. To dotyczy przede wszystkim tych, którzy już teraz mają głębokie nabożeństwo do Aniołów. Wzywajcie ich pomocy, proście ich o wsparcie, a oni z pewnością was nie zawiodą. Zapraszajcie ich do waszych modlitw i do waszych codziennych obowiązków, a oni pomogą wam uświęcić wasz czas, waszą modlitwę na chwałę Boga.

       Musicie jednak odrzucić wszelkie bałwochwalcze wyobrażenia i zafałszowane nauki. Bądźcie ostrożni, gdyż szatan, który jest upadłym aniołem, zwodzi wielu i ukrywa się pod postaciami „pozytywnej energii”, która nie ma nic wspólnego z Bożym działaniem. Przedstawianie ich wizerunków* jest obecnie częstym pogańskim zwyczajem, który nie ma nic wspólnego z prawdziwym obrazem duchowej harmonii.

       Aniołowie są posłańcami, którzy są obecni przez cały okres trwania czasu ostatecznego. Zostali wyznaczeni przez Boga do spełnienia szczególnej roli: by dokonali w imieniu Boga sądu nad narodami. Ukazują oni szczególne [jego] atrybuty, jak trąby i czasze gniewu Bożego. Obraz trąb, Moje kochane dzieci, wiąże się z ogłoszeniem powtórnego Przyjścia Mojego Boskiego Syna, jak również objawienia Jego Chwały. Rozważcie, Moje dzieci, jaką rolę spełnia jeden z Aniołów, który składa ofiarę z wielu kadzideł na ołtarzu przed Bogiem. Ten szczególny Anioł ogłasza prawdę, która – po ujawnieniu – prowadzi do rzeczywistego podziału [ludzi] na tych, dla których woń kadzidła jest wyrazem ich modlitw zanoszonych do Boga, oraz na tych, dla których ołtarz stanowi konsekwencję sądu. Mój Boski Syn przyniósł zbawienie tym którzy Go przyjęli, ale i przyniósł sąd tym którzy Go odrzucili. W następstwie tego właśnie podziału Anioł napełnia kadzielnicę [węglami] z ołtarza i rzuca ją na ziemię, ponieważ ludzie świadomie odrzucili zbawczą śmierć Jezusa, i dlatego będą musieli przyjąć Boży sąd i karę za swoje grzechy.

       Moje kochane dzieci, zrozumcie, że jesteście świadkami wypełniania się tych zapowiedzi, jak również głosu trąb, których użyli Aniołowie. Dramat siedmiu [Aniołów i] głosu ich trąb, które słyszy ludzkość, ma podobieństwo do plag, które spadły na Egipt. Pierwsze cztery trąby dotyczą [otaczającego] stworzenia, natomiast pozostałe trzy dotykają bezpośrednio ludzi.

       Jak widzicie, Moje drogie dzieci, czas podziału dokonał się już i Bóg czeka z całą cierpliwością, aby dopełniła się „liczba świętych”. Bóg posyła Mnie na ziemię, abym was przygotowała na te wszystkie wydarzenia, ale także, abym przyniosła wam światło mądrości. Bądźcie roztropni i nie dajcie się zwieść tym, którzy próbują wzbudzić w was strach lub niepokój. Pragnę, abyście z nową nadzieją czekali na powtórne przyjście Mojego Boskiego Syna. Łączcie się w waszej modlitwie z Aniołami, którzy ukazują całemu stworzeniu prawdziwy porządek i harmonię, które człowiek zatracił w swoim grzechu.

       Mam wam wiele do powiedzenia, Moje kochane dzieci, i dlatego pragnę dalej wyjaśniać wam i przybliżać karty Apokalipsy, aby Księga Objawienia stała się dla was prawdziwą mądrością w odczytywaniu i życiu Ewangelią Mojego Boskiego Syna. Pamiętajcie, że w Bożych rękach leży cała historia ludzkości.

       Kocham was, Moje drogie dzieci, i błogosławię z Mojego Niepokalanego Serca w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.»

–––––––––––––––––––

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Matka Boża jako Królowa Aniołów wykorzystuje liturgiczne wspomnienie (przed Soborem – święto) Aniołów Stróżów, by przybliżyć nam ich rolę w trzech „wydarzeniach”: w naszym życiu codziennym (1), w bliskiej już „godzinie Damaszku” czyli „Ostrzeżeniu” (2) oraz w całym okresie czasu ostatecznego (3).

(1). Są Aniołowie:

– naszymi obrońcami wśród niebezpieczeństw duszy i ciała,

– towarzyszami przy modlitwach – pomagają je uświęcić, by przynosiły chwałę Bogu,

– pomocnikami w wypełnianiu obowiązków i uświęceniu czasu.

Nasza Nauczycielka zachęca nas do „głębokiego nabożeństwa do Aniołów”, potwierdza także opinię świętych, którzy cieszyli się łaską częstego obcowania z Aniołami Stróżami: aby ci mogli nam skutecznie pomagać, konieczne jest nasze jak największe zaangażowanie:

– łączenie się z nimi w ich modlitwie,

– zapraszanie ich do naszej modlitwy,

– przyzywanie ich pomocy przy wypełnianiu obowiązków,

– odrzucenie „zabawek”, podsuwanych nam przez upadłych aniołów pod pozorem „wzmacniania energii życiowej”. Można tu dodać, że złe duchy posługują się nie tylko przedmiotami, ale i ludźmi „wzmacniającymi energię”, co chorym kojarzy się z biblijnym uzdrawianiem. Tamto jednak dokonywało się tylko mocą Boga w oparciu o pokorną do Niego modlitwę, a nigdy w oparciu o własne „ja” człowieka, „przekazującego energię” (najczęściej „kosmiczną”!).

(2). „Godzina Damaszku” – nie ma bardziej precyzyjnego określenia nadchodzącego „Ostrzeżenia” („małego sądu”): wszyscy ludzie świata upadną na twarz przed Przychodzącym, jak kiedyś Szaweł, i „doświadczą prawdy” – poznają całe swoje dotychczasowe życie i otrzymają szansę na jego poprawę i uświęcenie. Niewierni Bogu będą przeżywać jakby agonię, ale wierni otrzymają wielką pomoc ze strony swojego Anioła Stróża:

– wielu go ujrzy ze spokojem i radością,

– doznają umocnienia i napełnią się pokojem,

– będzie to dla nich pociechą wśród wielkiego żalu za grzechy.

Maryja podaje nam sposób na skorzystanie z pomocy naszego Anioła Stróża w tym jakże trudnym momencie: powinniśmy już teraz z nim obcować jak najściślej i mieć głębokie do niego nabożeństwo.

(3). W wydarzeniach, opisanych w Apokalipsie, Aniołowie odgrywają istotną rolę, wypełniając zlecone im przez Boga zadania. Te opisy mogą w nas budzić trwogę, podsycaną jeszcze przez zwodzicieli, przed którymi ostrzega nas Maryja. Aby nie ulec strachowi, powinniśmy łączyć się w swojej modlitwie z Aniołami. Nasze modlitwy jeszcze trafiają na Boży ołtarz w Niebie, jednak zbliża się moment, w którym przestaną się liczyć. Będzie to wtedy, gdy „liczba świętych” na ziemi dopełni się. Aniołowie niosą stworzeniom Bożym porządek i harmonię, a te – czyż nie rodzą w duszach pokoju? Jego źródłem ma być też świadomość, że wszystkimi wydarzeniami kieruje Bóg jako Pan historii.

       „Aniołowie są […] obecni przez cały okres trwania czasu ostatecznego”. Przypominając nam tę prawdę, Maryja pośrednio zwraca naszą uwagę na ogromnie ważną, ale źle rozumianą przez większość ludzi, prawdę o czasie, w którym żyjemy: jest on „ostateczny” (!). Czy znaczy to, że już trwa koniec świata? Oczywiście tak, jeśli przez ten „koniec” rozumiemy nie sam Sąd Ostateczny, lecz okres bezpośrednio go poprzedzający. Potwierdza tę prawdę Matka Boża w objawieniach w Gietrzwałdzie w 1877 roku w zdaniu, przekazanym przez Barbarę Samułowską: „Teraz, przed końcem świata, szatan obchodzi ziemię jak zgłodniały pies, aby pożreć ludzi”. W świetle tych Jej wypowiedzi jakże groteskowo brzmią obietnice fałszywych proroków, dotyczące „nowego, 1000-letniego raju na ziemi”! Nie mniej groteskowo niż bajeczki o reinkarnacji, usypiające sumienie tych ludzi, którzy na później odkładają nawrócenie i uświęcenie. Wierzmy naszej Matce i Nauczycielce, Królowej Aniołów, i od Niej uczmy się odczytywać Apokalipsę w sposób właściwy! Królowa przekazuje nam dzisiaj ogromnie ważną prawdę: już teraz nad ziemią brzmi głos anielskich trąb i opróżniane są kolejne czasze Bożego gniewu, a od apogeum apokaliptycznych wydarzeń dzieli nas tylko Bogu znany moment, kiedy to "dopełni się liczba świętych" (męczenników?). Jak bardzo wobec tego trzeba być głuchym i ślepym, by dzisiaj twierdzić (jak wielu to czyni!), że "nic nadzwyczajnego w świecie się nie dzieje, wszystko od setek lat idzie swoim zwykłym torem, i tak będzie przez setki lat"!

 

[203] 3 października 2012

Pierwsza Środa Miesiąca

«Zaufajcie mojemu prowadzeniu, mojemu wstawiennictwu i mojej opiece w tym trudnym czasie prześladowania. Bóg posyła ponownie Matce Chrystusa tego, którego ustanowił i wybrał na małżonka, abyśmy w jedności serc [mogli] towarzyszyć wybranej reszcie Jej potomstwa na pustyni. Właśnie czas pustyni jest czasem, w którym zatryumfuje Niepokalane Serce i ukazane zostanie posłannictwo mojego Przeczystego Serca, a także owoce mojego wstawiennictwa».

ŚWIĘTY JÓZEF: «Pisz Człowiecze. Nie często się zdarza, abym mówił bezpośrednio do naszych dzieci, lecz w tym czasie mój przybrany Syn pragnie, abym był lepiej poznany przez dzieci Kościoła.

Czas, w którym Święta Matka Kościół udaje się na pustynię – pomimo wrażenia opuszczenia jest czasem łaski i szczególnego doświadczenia Boga. Jest to doświadczenie Boga w milczeniu, a także w przeżywaniu prześladowania. Tę drogę przeszła nasza Rodzina, a ja z powierzoną mi odpowiedzialnością podejmowałem decyzje pod działaniem i natchnieniem Ducha Świętego, jak również podjęliśmy ucieczkę ze względu na okrucieństwo i tyranię Heroda.

Dla was tak bardzo ważne jest zrozumienie sytuacji, w której znalazła się Święta Matka Kościół. Przypomina ona czasy panowania [tamtego] ciemięzcy i tyrana, który z zazdrości, że zostanie pozbawiony władzy, szukał zemsty. Dzisiejszy kryzys w Kościele nie jest kryzysem samego Kościoła, lecz jest kryzysem wiary. Święta Matka Kościół jest przecież mocna poprzez sakramenty, lecz przede wszystkim utwierdzona mocą obecności Chrystusa. To dzisiejsi Herodowie, zazdrośni o Chrystusa obecnego pośród swoich dzieci, chcą umniejszyć Jego rolę i odebrać należny Mu szacunek. Znaleźli się tacy, którzy umyślnie chcą odsunąć Chrystusa na bok, aby na Jego miejscu posadzić „księcia tego świata”, by oddawano mu cześć i pokłon. Zobaczcie, jaka tkwi w nich obłuda: odmawiają czci i pokłonu Chrystusowi, by oddawać pokłon Jego największemu przeciwnikowi!

Pytacie, drogie dzieci, dlaczego Bóg dopuszcza ten czas pustyni i spustoszenia? Ja też rozważałem to pytanie, kiedy musieliśmy uciekać przed prześladowaniem Heroda, lecz rozumiałem, że wszystko cokolwiek Bóg zsyła, jak też sposób w jaki nas doświadcza, są dobre. Od początku mi zawierzył oraz powierzył mi los nie tylko Jego Syna, lecz i Matki. Chciał bowiem, abyśmy stali się pierwszymi świadkami Jego ojcowskiej, miłosiernej miłości; abyśmy naszymi czynami potwierdzili i realizowali ufność w Miłosierdzie Boże. Ufność w Miłosierdzie Boga wyraża się w czynach, w wierze i zaufaniu. To świadectwo potrzebne jest dzisiaj Kościołowi oraz wszystkim jego wiernym dzieciom. Dlatego czas mojego świadectwa, jak również przykład wiary, jest dla Kościoła znakiem mojego posłannictwa, opieki i wstawiennictwa.

Zaufajcie mojemu prowadzeniu, mojemu wstawiennictwu i mojej opiece w tym trudnym czasie prześladowania. Troszczę się przecież o was z takim samym zaangażowaniem, gdy widzę, jak kształtuje się w was obraz Chrystusa. Moje dotychczasowe „milczenie” było ukazaniem rozwijającego się nadprzyrodzonego porządku w historii zbawienia: wpierw Chrystus wraz z Jego Ewangelią i całym dziełem zbawienia, następnie Jego Matka, która jako Niewiasta obleczona w słońce opiekuje się, umacnia i prowadzi społeczność Kościoła do harmonijnej jedności z Chrystusem. A kiedy sama musi uciekać na pustynię, Bóg posyła Jej ponownie tego, którego ustanowił i wybrał na małżonka, abyśmy w jedności serc [mogli] towarzyszyć wybranej reszcie Jej potomstwa na pustyni. To szczególny przywilej dla mnie, drogie dzieci, gdy Bóg pragnie objawić Kościołowi tę niezmienną tajemnicę jedności i ukazać moją duchową opiekę nad Mistycznym Ciałem Boskiego Syna.

Skoro Moja opieka rozciąga się nad całym Mistycznym Ciałem, to także nad poszczególnymi duszami, które w szczególny sposób zaufają mojemu wstawiennictwu ze względu na Jezusa. Poświęćcie wasze serca mojemu Przeczystemu Sercu, a My z pewnością – razem z Niepokalanym Sercem Mojej małżonki – wprowadzimy was na drogę jedności i pojednania z Boskim Sercem Jezusa.

Czas pustyni dla Kościoła zapowiadają dwa znaki na niebie: jeden to wielki znak Niewiasty obleczonej w słońce, a drugi to znak niebezpiecznego smoka. Jednakże po walce następuje tryumf, gdyż nie szatan jest zwycięzcą, lecz Bóg. W momencie, w którym wydaje się, że szatan zwycięża i ma przewagę nad wszystkim – traci najwięcej, gdyż zostaje pokonany. Właśnie czas pustyni jest czasem, w którym zatryumfuje Niepokalane Serce i ukazane zostanie posłannictwo mojego Przeczystego Serca, a także owoce mojego wstawiennictwa.

Nie lękajcie się. Kierujcie wasze myśli ku Bogu i patrzcie sercem na wszystko co was otacza i na wszystkich, których spotykacie. To, co duchowe, zakryte jest przed oczami. Przyjmijcie Boże błogosławieństwo w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.»

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

W darze od św. Józefa otrzymujemy interpretację Apokalipsy – tych w niej momentów i wydarzeń, które odnoszą się do jego misji na końcu czasów. Zaprasza nas również do współpracy z nim, dzięki której będzie mógł dobrze tę misję wypełnić, czerpiąc z doświadczeń sprzed 2000 lat. Mistyczne Ciało Chrystusa potrzebuje dzisiaj jego opieki i pomocy w nie mniejszym stopniu, niż Jezus-Dziecię i Jego Matka zagrożeni przez Heroda, zmuszeni do emigracji na pustynię egipską.

Słowo „pustynia” jest tu kluczowe, skoro występuje w niedługim tekście aż 6 razy. Niezwykle dosadnie w dwóch zdaniach określa św. Józef obecną sytuację Kościoła: odnosi się wrażenie, jakby został on opuszczony przez Boga, przechodzi też „trudny czas prześladowania”. To właśnie wrażenie „opuszczenia” kojarzymy sobie z „pustynią”. „Pustynia-opuszczenie” jest tylko pozorne, gdyż to nie Bóg zawiódł, lecz ludzkość pogrążyła się w kryzysie wiary, a gdzie tej brak, a razem z nią ufności, wrażenie „opuszczenia” może być silne.

Wielu jednak ludzi dawniej nie tylko nie przerażała pustynia, lecz nawet jej szukali jako miejsca własnego uświęcenia. To pozytywne spojrzenie na nią sugeruje nam także św. Józef: może ona stać się „czasem łaski i szczególnego doświadczenia Boga. Jest to doświadczenie Boga w milczeniu, a także w przeżywaniu prześladowania”.

Nie musimy bać się współczesnych Herodów ani prześladowań z ich strony, skoro mamy tak potężnego Opiekuna! Nie możemy jednak biernie czekać na jego pomoc. „Poświęćcie swoje serca mojemu Przeczystemu Sercu (zachęca on nas), a My z pewnością – razem z Niepokalanym Sercem Mojej małżonki – wprowadzimy was na drogę jedności i pojednania z Boskim Sercem Jezusa”. Droga ta – chociaż wiedzie przez niebezpieczną „pustynię” – doprowadzi z pewnością Kościół do wielkiego tryumfu. Gdy apokaliptyczny „niebezpieczny smok” zostanie pokonany, zatryumfują w całym świecie Trzy Najświętsze Serca Jezusa, Maryi i Józefa. A więc już teraz „patrzmy sercem” na wszystko w czym uczestniczymy, i to sercem, poświęconym Trzem Sercom. Doświadczymy wtedy uwolnienia od lęku, a pokój napełni nasze serca.

 

[204] 7 PAŹDZIERNIKA 2012

Matki Bożej Różańcowej ok. 6:30

 „Wzywam was, abyście stali się żywymi paciorkami Mojego Różańca! Zwracam się do was, abyście sami całkowicie stali się modlitwą – podobną do Mojego Różańca, gdzie całym swoim życiem i postępowaniem będziecie kontemplować jego tajemnice! W ten sposób przezwyciężycie wszystko, co przeszkadza wam na drodze do doskonałości. I tak będziecie mogli pokonywać wasze słabości, strach, zwątpienie i brak wyrozumiałości dla bliźniego. Otworzą się wasze oczy i poznacie, że gdy tak żyjecie, jest w was i pośród was Królestwo Boże, Moje kochane dzieci”.

Obudziły mnie ciepłe i jasne promienie światła. Pośrodku tego światła na białym obłoku, na tronie siedziała Matka Boża ubrana na biało. Na głowie miała niebieski welon i złotą koronę, a w lewej ręce trzymała złote berło. Światło zaczęło mnie coraz bardziej ogarniać. Odmówiłem modlitwę do św. Michała Archanioła. Kiedy mówiłem „W imię Boga w Trójcy Świętej Jedynego + Ojca i Syna i Ducha Świętego….”, Matka Boża uczyniła trzy razy znak krzyża św. Gdy dokończyłem modlitwę, powiedziała:

MATKA BOŻA: «Pisz Człowiecze. Obudziłam cię, Moje drogie dziecko, aby przekazać Moje słowa i przynieść Moim dzieciom światło pośród ciemności.

Pozdrawiam was, Moje kochane ziemskie dzieci, i jak za każdym razem, kiedy przychodzę do was, przynoszę wam Moje matczyne błogosławieństwo, aby umocnić waszą wiarę i dodać wam odwagi w tym tak trudnym czasie. Nie lękajcie się, lecz podążajcie dalej drogą wiary i ufności. Nie traćcie nadziei, gdyż zwycięstwo Boga jest pewne. Zapowiedziany Tryumf Mojego Niepokalanego Serca jest także bardzo bliski. On już uwidacznia się w duszach tych wiernych dzieci, które trwają w zjednoczeniu z Moim Boskim Synem i podążają za Nim. Tryumf Mojego Niepokalanego Serca ujawnia się także w sercach wszystkich dzieci, które z całą świadomością poświęciły się Mnie i w cichości znoszą wszelkie trudy i prześladowania.

Moje kochane dzieci, jeszcze raz wam powtarzam: nie traćcie wiary, kiedy widzicie, że źle się dzieje w Domu Ojca Niebieskiego na ziemi. Nie upadajcie na duchu i nie traćcie nadziei, kiedy widzicie, że zło i nieprawość wzrastają w siłę. Czas jest bardzo poważny, a każdego dnia tak wiele dusz narażonych jest na utratę życia wiecznego. Dlatego powinniście jeszcze bardziej wynagradzać Bogu za grzechy i nieprawości. Zbyt wiele drogocennego czasu marnujecie, zamiast powracać na drogę pojednania i zjednoczenia z Bogiem.

Pamiętajcie, Moje kochane dzieci – szczególnie wy, które poświęciłyście się Mojemu Sercu i uznały Mnie za swoją Matkę – że jesteście odpowiedzialni za waszych braci i wasze siostry. Wszystko, co dla nich chcecie uczynić, czyńcie z taką miłością i z takim zaangażowaniem, jakbyście to czynili osobiście dla Mojego Boskiego Syna. Wspomnijcie na Jego słowa, kiedy powiedział: „Gdy syn poprosi ojca o chleb, czy ten poda mu kamień?”

Patrzcie na waszych bliźnich jak na Chrystusa Mojego Syna, gdyż wtenczas budujecie prawdziwy pokój. Pragniecie pokoju, modlicie się o pokój, Moje małe dzieci, lecz nie troszczycie się o niego w waszych rodzinach, w waszych środowiskach i pomiędzy sobą. Jeśli w małych rzeczach nie staracie się o doskonałość, to jak chcecie wyprosić u Boga prawdziwy pokój? Szatan prowokuje was do sporów i kłótni, a wy ulegacie mu, gdyż nie ma w waszych sercach dostatecznej świadomości, że jesteście dziećmi Bożymi. Im bardziej przybliżacie się do Mojego Boskiego Syna i żyjecie Jego Ewangelią, tym bardziej będzie w was wzrastać ta świadomość wraz z Prawdą, którą jest On sam!

Szukajcie pośród was Chrystusa, a odnajdziecie prawdziwą mądrość w godzinie próby. Doświadczenia, które zsyła na was Bóg, są próbą dla was, abyście w cierpliwości i prawdziwej pokorze poznawali wasze słabości. Dlatego, Moje kochane dzieci, starajcie się, aby wasze serca były czyste, gdyż w ten sposób możecie odkryć w sobie dziecięctwo Boże i żyć w Prawdzie. W ten sposób nie pobłądzicie, gdy nadejdzie jeszcze większa próba wiary, która ogarnie cały Kościół Mojego Boskiego Syna. Jeśli będziecie pielęgnować w sobie Prawdę i komunię [zjednoczenie] z Bogiem poprzez waszą bezgraniczną miłość do Niego oraz do waszych braci i sióstr, wtedy objawienie Jego chwały będzie dla was spotkaniem z Dobrym Pasterzem, który zna swoje owce i one Go znają.

Moje kochane dzieci, miejcie świadomość, że jesteście także Moim dziećmi, Moim potomstwem! Dlatego wzywam was, abyście w waszym poświęceniu i w waszej miłości do Mnie odnajdywali przede wszystkim Mojego Boskiego Syna, a w ten sposób staniecie się nowym stworzeniem. To jest także Moje zwycięstwo i Tryumf Mojego Niepokalanego Serca.

Dlatego dzisiaj, Moje kochane dziecko i Moje kochane dzieci, wzywam was, abyście stali się żywymi paciorkami Mojego Różańca! Zwracam się do was, abyście sami całkowicie stali się modlitwą – podobną do Mojego Różańca, gdzie całym swoim życiem i postępowaniem będziecie kontemplować jego tajemnice! W ten sposób przezwyciężycie wszystko, co przeszkadza wam na drodze do doskonałości. I tak będziecie mogli pokonywać wasze słabości, strach, zwątpienie i brak wyrozumiałości dla bliźniego. Otworzą się wasze oczy i poznacie, że gdy tak żyjecie, jest w was i pośród was Królestwo Boże, Moje kochane dzieci.

Mówię wam o tym także, Moje dzieci, gdyż w dniu, w którym Mój Boski Syn objawi swoją Chwałę Kościołowi i całemu światu, ujawni się jeszcze bardziej Jego Królestwo ze wszystkimi przymiotami. Bądźcie zatem czujni i roztropni, gdyż możecie być z własnej woli albo pszenicą, albo kąkolem. Jeśli jednak będziecie starali się o wasze uświęcenie z całą gorliwością, wtedy Mój Syn udzieli wam łaski przemiany, którą urzeczywistni w was moc Ducha Świętego. Naśladujcie zatem Mojego Syna, głoście Go wraz ze Mną wszystkim, którzy Go potrzebują.

Rozważajcie Moje słowa. Kocham was bardzo i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

Święto Matki Bożej Różańcowej to wyraz wdzięczności, a zarazem pamiątka różańcowego zwycięstwa nad muzułmanami w bitwie morskiej pod Lepanto. W tym dniu Zwycięska Królowa uświadamia nam, podobnie jak w poprzednich orędziach, że obecnie trwa w świecie straszliwa bitwa miedzy siłami Światłości i ciemności, w której każdy z nas ma mieć swój udział. Potrzebujemy umocnienia wiary oraz odwagi, i głównie w tym celu przychodzi dzisiaj do nas Maryja. W Jej orędziu czytamy, że zwycięstwo Boga, a zarazem tryumf Jej Niepokalanego Serca jest pewny, jednak to nie znaczy, że nie jesteśmy narażeni na osobistą klęskę (!). Matka Boża wymaga więc od nas czujności i roztropności, a zarazem stałego wpatrywania się w dwa główne cele tej walki: osiągnięcie świętości (przede wszystkim po to właśnie dane nam jest życie na ziemi!) oraz przybliżanie zwycięstwa Boga w całym świecie (mającego nadejść m.in. poprzez wielką próbę wiary). Świętość osobista jest zarazem budowaniem Królestwa Bożego na ziemi – rozkwitem Kościoła, który pięknie został tu nazwany „Domem Ojca Niebieskiego na ziemi” (na razie nie rozkwita on, lecz „źle w nim się dzieje”!). Do świętości dążą ci, którzy jednoczą się z Jezusem, poświęcili się Maryi oraz w cichości znoszą próby i prześladowania.

Święto Królowej Różańca zbiega się w Polsce z początkiem Tygodnia Miłosierdzia, które ma się przejawiać w naszych dobrych czynach. Dwa z nich zostały tu omówione: modlitwa (jako wyraz zjednoczenia z Bogiem) oraz troska o potrzeby bliźnich. Kto je praktykuje, może ze spokojem oczekiwać Paruzji czyli objawienia się Chrystusa w Chwale (nie jako surowego Sędziego, lecz Dobrego Pasterza) oraz wielkiej próby wiary, czekającej cały Kościół (także i w tym orędziu ważny jest ten motyw eschatyczny, dwukrotnie podkreślony!). Gorliwe dążenie do świętości ma splatać modlitwę i czyny miłosierne w jedną całość. Spójrzmy bliżej na ten splot.

– Istotą modlitwy jest zjednoczenie z Bogiem, a brak tego zjednoczenia naraża dusze na utratę życia wiecznego;

– do zjednoczenia z Bogiem prowadzi pojednanie z Nim oraz wynagradzanie za grzechy, jak też czystość serca;

– ważna jest modlitwa o pokój, jednak ma się ona łączyć z naszym dążeniem do życia w pokoju z najbliższym otoczeniem;

– modlitwa będzie wielkim umocnieniem i drogą do zwycięstwa (przemiany życia), jeśli w ślad za nią pójdzie nasze postępowanie – kontemplacja tajemnic Różańca uczyni nas „żywymi paciorkami Różańca”.

– Poczucie odpowiedzialności za braci i siostry jako dzieci Boga i Matki Najświętszej (mamy przy tym żyć prawdą, że także sami nimi jesteśmy!) jest od nas ściśle wymagane;

– służąc im, mamy się kierować najszlachetniejszym z motywów: służbą samemu Chrystusowi;

– mamy patrzeć na bliźnich jak na samego Chrystusa, nawet szukać Go w nich;

– bez tego nie zbudujemy pokoju w swoim otoczeniu, zły duch sprowokuje nas do sporów i kłótni;

– nasza miłość do Boga i bliźnich ma być bezgraniczna.

Przyjmijmy więc „receptę” Maryi i według niej postępujmy:

kontemplacja prawd ewangelicznych w Różańcu + wprowadzanie ich w życie = świętość;

przejawem świętości jest pokój w sercu i w obcowaniu z bliźnimi, jak też spokojne i ufne oczekiwanie wstrząsających wydarzeń, mających doprowadzić do Tryumfu Najświętszych Serc Jezusa i Maryi.

 

[205] 19 października 2012  – wspomnienie bł. ks. Jerzego Popiełuszki

 

„Krew przelana za wiarę i sprawiedliwość – jest i będzie zasiewem prawdziwej odnowy.

Narodowa modlitwa (Różaniec) jest wezwaniem, zaproszeniem i jednocześnie zrywem przeciwko szerzącemu się złu i nieprawości. Mój umiłowany syn Jerzy w szczególny sposób towarzyszy i patronuje waszym modlitwom”.

       Obok mnie stanął mój Anioł Stróż i w tym momencie ogarnęło mnie światło, w którym zauważyłem wielu aniołów oraz świętych. Stali po jednej i drugiej stronie świetlistej drogi. W pewnym momencie na końcu tej drogi ukazał jakby tron Boży, napełniony ogromnym światłem, lecz to światło nie raziło mnie w oczy. Nie widziałem osoby zasiadającej na tronie, lecz ogrom światła, które pulsowało jakby potrójnie.

       Obok tronu, po lewej stronie, stała Matka Boża, ubrana w białą suknię z białym orłem w złotej koronie na Jej piersi i w czerwonym płaszczu. Przez Jej ręce złożone do modlitwy przewieszony był długi różaniec.

       Poniżej tronu, u stóp Matki Bożej, klęczał bł. ksiądz Jerzy Popiełuszko, ubrany w biały ornat. Trzymał w ręku palmę, którą złożył u stóp Matki Bożej.

       Nasza Królowa spojrzała na mnie, uśmiechnęła się i powiedziała:

 

MATKA BOŻA: Spójrz, Moje dziecko, i rozważ w swoim sercu ofiarę z życia, jaką złożył nasz umiłowany kapłan za twoją ojczyznę, za wolność, do której wy wszyscy teraz dążycie. Stał się świadkiem Mojego Syna, abyście wszyscy zrozumieli moc słów, by „zło dobrem zwyciężać”. Zło możecie pokonać, gdy dacie świadectwo waszej wiaryDobro to moc modlitwy, a także ofiara krwi przelanej w imię Prawdy dla ukazania sprawiedliwości. Krew męczenników łagodzi gniew Boga i jest doskonałym zadośćuczynieniem za wszelką nieprawość, która dokonuje się przed obliczem Boga. Takżekrew przelana nieświadomie, lecz w imię sprawiedliwości, jest ofiarą złożoną na ołtarzu Ojczyny [Smoleńsk?].

       Błogosławiony ksiądz Jerzy upadł na twarz przed Tronem. Matka Boża mówiła dalej:

       Słuchaj uważnie. Krew pierwszych męczenników umocniła chrześcijaństwo; tak też teraz krew przelana za wiarę i sprawiedliwość – jest i będzie zasiewem prawdziwej odnowy. Bóg wysłuchuje modlitwy świętych, spogląda na ich ofiary. Słucha także modlitw uciśnionego ludu i widzi ich czyny.

       Moje dziecko, jeśli wytrwacie przy krzyżu Mojego Boskiego Syna i upadniecie przed Nim na kolana, Bóg obdarzy was prawdziwą wolnością dzieci Bożych. Podejmijcie, kontynuujcie zatem waszą narodową modlitwę różańcową. Otwórzcie wasze serca i jednoczcie się we wspólnej modlitwie, by obudzić sumienie waszego narodu. Jeśli wytrwacie i dacie świadectwo waszego zaangażowania, to obiecuję wam zwycięstwo nad waszymi wrogami i prawdziwy dar pokoju Mojego Boskiego Syna.

       Bóg prowadzi Polskę prostymi, lecz wymagającymi wielu ofiar drogami! Ta droga dla was została wyznaczona przed wiekami: być z Chrystusem – Moim Boskim Synem, trwać przy Nim i przy Jego krzyżu aż do zmartwychwstania.

       Narodowa modlitwa jest wezwaniem, zaproszeniem i jednocześnie zrywem przeciwko szerzącemu się złu i nieprawości. Mój święty Różaniec jest bronią przeciwko wszelkim atakom złego ducha. Jego mocą, mocą waszej wiary i waszego zaangażowania w tę modlitwę pozbawiacie szatana jego strategii i niszczycie jego plany i zamiary. Im większe są trudności, na które napotykacie, tym większe będzie zwycięstwo. Nie zniechęcajcie się więc trudnościami, lecz podążajcie w nadziei zwycięstwa.

       Mój umiłowany syn Jerzy, który przelał swoją krew za wolność i zwycięstwo prawdy, w szczególny sposób towarzyszy i patronuje waszym modlitwom. Jest waszym orędownikiem i wskazuje wam drogę do prawdziwego zwycięstwa. Jego orędownictwo przed tronem Bożym powinno być dla was otuchą i nadzieją. Wasza narodowa modlitwa różańcowa jest prawdziwą i autentyczną walką przeciwko mocom szatana. Wiedzcie jednak, że wasza wytrwałość i stanowczość przyniesie prawdziwą wolność i jedność. Bóg wysłucha modlitwy swoich dzieci.

       Błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

       Matka Boża okryła księdza Jerzego płaszczem. W pewnym momencie wszystko zniknęło.

 

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

     Matka Boża wyjaśnia, jak rozumieć słowa z Listu do Rzymian (12,21), które w ustach bł. ks. Jerzego Popiełuszki stały się swego rodzaju hasłem: „Zło dobrem zwyciężaj”. Chodzi o nasze świadectwo wiary [1], o moc naszej modlitwy [2] oraz o ofiarę krwi [3].

[1] Maryja stawia nam za wzór bł. ks. Jerzego, mężnego świadka Chrystusa, a jednocześnie poucza nas, że świadcząc (jak on – mężnie!) o swojej wierze, tym samym przyczyniamy się do pokonania zła. Weźmy to sobie do serca. Tylko Niebo widzi owoce naszego świadectwa i docenia je, a my, nie znając ich, możemy wpadać w pesymizm, załamywać się i myśleć o ucieczce z pola walki. Zło zawsze jest pokonywane przez świadków Najwyższego Dobra, lecz oni sami tego zwycięstwa na ziemi nie muszą zobaczyć!

[2] Jest to walka Narodu, wiec Matka Boża przypomina nam (czyż nie była to zapowiedź kardynała Hlonda?), że Polska ma użyć Różańca jako zwycięskiej broni. Czy dotychczas jej nie używała? Na pewno tak, jednak walczą tą bronią tylko jednostki, rodziny, stowarzyszenia, ruchy, klasztory, a nie NARÓD! Ogromnie brak nam jakiegoś duchowego przywódcy, który by poderwał cały Naród do tej walki, jak to bywało w najtrudniejszych momentach naszej historii. Dlaczego?

     Wydaje mi się, że głównym powodem braku takiej mobilizacji jest narodowa (ogólna) nieświadomość już nie tylko najwyższego zagrożenia, ale ogromnej klęski, poniesionej przez Kościół i jego dzieci. W sensie duchowym polskie pobojowisko jest gęsto zasłane trupami ludzi żyjących w grzechu ciężkim, w stałym konflikcie sumienia (choć i wielu głos sumienia już w sobie zdławiło), w fetorze krytyki i wyśmiewania tego co święte, w zgniliźnie oziębłości i minimalizmu! Tym pobojowiskiem są wszystkie, a nie tylko niektóre środowiska. Procent mężnych i ofiarnych świadków jest tak znikomy, że najszczytniejsze nawet hasła i wartości odbijają się jak echo od skały i zamierają. A tymczasem nasza Królowa oczekuje od nas, że nasza narodowa modlitwa będzie „zrywem przeciwko szerzącemu się złu i nieprawości”! Jak to osiągnąć?

     Marsze w tylu miejscowościach są świadectwem, że jednak dochodzi do głosu dzielna i szlachetna cząstka społeczeństwa. Kto jednak zorganizuje marsze nie „w obronie czegoś”, „w proteście przeciwko”, „w celu zamanifestowania tego, że się nie zgadzamy na…”, lecz marsze różańcowe, i to nie okazjonalne, lecz regularne? Kto zwoła pospolite ruszenie ludzi głęboko przekonanych, że mają w ręku „broń przeciwko wszelkim atakom złego ducha” i że ich zaangażowanie w tę modlitwę „pozbawia szatana jego strategii i niszczy jego plany i zamiary”? Kto przekona tych, którzy jeszcze o tym nie wiedzą, że Różaniec ma moc egzorcyzmu, a więc Polskę może obronić armia świeckich egzorcystów?

     Podsumujmy: powszechna mobilizacja różańcowa (Krucjata?) Polaków musi więc mieć za punkt wyjścia po pierwsze świadomość już nie tylko najwyższego zagrożenia, ale poniesionej i pogłębiającej się klęski, a po drugie – przekonanie o najwyższej i bezwzględnej skuteczności broni Różańca, mogącej klęskę zamienić w zwycięstwo. Księże Jerzy, nasz Orędowniku przed tronem Boga i u boku Maryi, dopomóż nam w tej mobilizacji!

[3] O ile słowo „Różaniec” występuje  w tekście 3 razy, to „krew” aż 5 razy, „ofiara” także 5. Królowa Polski nie kryje przed nami, że nasza droga krzyżowa, podobnie jak droga bł. ks. Popiełuszki, nie będzie wolna od ofiarowania Bogu krwi. Dotyczyć to może nawet tych, którzy nie stają przed ołtarzami w kościołach, ale daninę tę złożą na ołtarzu Ojczyzny, by mogła zwyciężyć w życiu Narodu wiara, sprawiedliwość i inne najwyższe wartości. Chrystus, Najwyższy Kapłan, którego krzyża mamy bronić, może złączyć każdą szlachetną ofiarę ze swoją i złożyć ją przed obliczem Ojca jako „zasiew prawdziwej odnowy”. I właśnie ten „zasiew” może nas doprowadzić do narodowego zmartwychwstania i prawdziwej wolności, jeśli otoczy go klimat narodowej modlitwy. Gdy ta osiągnie oczekiwany przez Niebo poziom, będzie wsparciem dla wszystkich, a zwłaszcza dla powołanych, jak ksiądz Jerzy, do męczeństwa. Może męczenników mogłoby być teraz w Polsce mniej, gdyby szatan został przez nas szybko pokonany bronią Różańca?

 

 

[206] 23 października 2012

“Wizja trąb oznacza oczyszczenie a nie zagładę.” – Nie ulegajcie “fałszywym prorokom, którzy zwiastują koniec świata i wzbudzają w was strach”

Apokalipsa św. Jana rozdział 8, 6-13

A siedmiu aniołów, mających siedem trąb, przygotowało się, aby zatrąbić. I pierwszy zatrąbił. A powstał grad i ogień – pomieszane z krwią, i spadły na ziemię. A spłonęła trzecia część ziemi i spłonęła trzecia część drzew, i spłonęła wszystka trawa zielona.I drugi anioł zatrąbił: i jakby wielka góra płonąca ogniem została w morze rzucona, a trzecia część morza stała się krwią i wyginęła w morzu trzecia część stworzeń – te, które mają dusze – i trzecia część okrętów uległa zniszczeniu. I trzeci anioł zatrąbił: i spadła z nieba wielka gwiazda, płonąca jak pochodnia, a spadła na trzecią część rzek i na źródła wód.A imię gwiazdy zowie się Piołun. I trzecia część wód stała się piołunem, i wielu ludzi pomarło od wód, bo stały się gorzkie. I czwarty anioł zatrąbił: i została rażona trzecia część słońca i trzecia część księżyca i trzecia część gwiazd, tak iż zaćmiła się trzecia ich część i dzień nie jaśniał w trzeciej swej części, i noc – podobnie. I ujrzałem, a usłyszałem jednego orła lecącego przez środek nieba, mówiącego donośnym głosem: “Biada, biada, biada mieszkańcom ziemi wskutek pozostałych głosów trąb trzech aniołów, którzy mają [jeszcze] trąbić!” 

 

„Wizja trąb, Moje kochane dzieci, powinna napełnić wasze serca nadzieją, ponieważ dla wiernych dzieci Mojego Syna oznacza ona oczyszczenie a nie zagładę. Pamiętajcie, że te zmagania w rzeczywistości tego czasu – ery czasu ostatecznego – niosą wewnętrzne ukojenie. Starajcie się o to, abyście byli w stanie łaski uświęcającej i godni obietnic Chrystusa”.

MATKA BOŻA: «Pisz Człowiecze. Moje drogie dziecko i Moje drogie dzieci, ostatnio mówiłam wam o siedmiu Aniołach i ich trąbach. Dzisiaj pragnę wam wyjaśnić znaczenie czterech trąb, abyście jeszcze lepiej zrozumieli, w jakim czasie żyjecie. Nie obawiajcie się niczego, lecz całą ufność pokładajcie w Moim Boskim Synu i bądźcie cierpliwi, gdyż wasze świadectwo przypomina drzewo, które wolno rośnie, a odpowiednio pielęgnowane, przynosi owoce. Im więcej ogrzewają je promienie słońca, tym bardziej owoce są dojrzałe.

       Moje dzieci, stworzenie z utęsknieniem i w bólach rodzenia wyczekuje objawienia chwały Mojego Boskiego Syna. Ten czas tęsknoty i wyczekiwania teraz przeżywacie wraz z całym stworzeniem. Czy tak głusi jesteście, że do tej pory nie usłyszeliście jeszcze głosu trąb siedmiu Aniołów? Zauważcie, Moje kochane dzieci, że ziemia nie wydaje już takich plonów, a susza tak bardzo dokucza wielu narodom. Plony zostają zniszczone przez katastrofy, które coraz częściej nawiedzają ziemię. Gdy jedni wyrzucają i niszczą żywność, w innych krajach panuje głód. To właśnie zapowiedział pierwszy z siedmiu Aniołów. To samo zapowiedziałam wam w La Salette, że ludzkość nawiedzi plaga głodu. Spójrzcie także, Moje kochane dzieci, jak chciwość handlarzy spowodowała, że to, co spożywacie, niszczy wasze zdrowie i jest przyczyną tak wielu chorób. Ten stan jest konsekwencją waszego buntu i lekceważenia Bożych Praw. Człowiek w swojej pysze zaczął „ulepszać” stworzenie uważając, że ma nad nim władzę. Tym samym, Moje dzieci, człowiek zupełnie wypaczył nakaz, który Bóg skierował na początku, aby ludzie czynili sobie ziemię poddaną ze względu na Stworzyciela. Przecież wszystko, co was otacza, jest darem Bożym dla was. Im bardziej jednak się buntujecie, tym bardziej odczuwacie tego skutki.

       Kiedy drugi Anioł zatrąbił, nastąpił sąd nad wszelkimi wodami, które są kolejnym obszarem ludzkiej egzystencji. Wody mórz i oceanów zostały skażone. Człowiek w swojej zuchwałości doprowadził do ograniczenia wody i do jej zatrucia aż tak dalece, że giną ryby i zwierzęta morskie. Woda jest, jak wiecie, Moje dzieci, symbolem życia i podtrzymuje je. Gdy w swojej zuchwałości przeciwstawiacie się życiu, sami stajecie się przyczyną klęsk i kar. Człowiek w swojej zarozumiałości sam niszczy życie. Czy nie dochodzi do waszych uszu głos trąby drugiego Anioła?

       Konsekwencją tej zuchwałości i grzechu jest kolejny głos trzeciej trąby, która ukazuje wam, że ludzkość odrzuciła błogosławieństwo Boga, którego udzielił podczas aktu stworzenia, i sprowadziła na siebie przekleństwo, a życie stało się gorzkie jak piołun. Tym razem czytacie w Objawieniu Jana, że już nie góra płonąca ogniem została wrzucona w morze, lecz gwiazda jak pochodnia spadła na rzeki i ich źródła. To rozważcie, Moje kochane dzieci, że gdy Mój Boski Syn po raz pierwszy przyszedł na ziemię, zamienił gorycz potępienia w radość i słodycz zbawienia. Uczynił to poprzez swoją Ofiarę na krzyżu. Kiedy przybliża się objawienie Jego Chwały, już teraz ukazuje Mój Syn swój sąd nad światem poprzez gorycz grzechu. Gorycz, udręka i cierpienia są rezultatem odstępstwa i bezbożności narodów, o czym mówili i co zapowiadali prawdziwi prorocy [1].

       Anioł czwartej trąby ukazuje przede wszystkim, Moje kochane dzieci, moc, potęgę, wszechmoc i suwerenność Boga. Poza pierwszymi trzema trąbami, których głos już dawno zabrzmiał nad stworzeniem, Bóg posyła jeszcze jedno ostrzeżenie, które brzmi: potrójne „biada” dla mieszkańców ziemi. Człowiek poprzez swoje grzeszne postępowanie wprowadził chaos w stworzenie. Natomiast poprzez Ofiarę i cierpienie Mojego Boskiego powraca do jedności, lecz odbywa się to w Jego sprawiedliwości i w Jego wyrokach. Ciemności ogarniające słońce, księżyc i gwiazdy – to zaślepienie umysłów wobec Stwórcy, to ciemność spowodowana utratą Boga! Stworzenie cierpi z powodu obrzydliwości grzechu człowieka, a sąd nad narodami dokonuje się także poprzez przyrodę, która, jako pobłogosławione stworzenie, buntuje się przeciwko grzechowi. Potrójne biada ogłasza orzeł, który jest królem ptaków, podobnie jak lew – królem zwierząt. Orzeł symbolizuje głos samego Boga [2] – Jego słowo, które przekazuje swoim prorokom, aby je obwieścili ludziom. Takim prorokiem był między innymi Jan, umiłowany uczeń Mojego Boskiego Syna.

       Zauważcie jednak, Moje kochane dzieci, że Jan opisuje sąd, który w swojej formie dotyka tylko jednej trzeciej części stworzenia – bo przecież nie wszyscy podlegają temu sądowi, chociaż wszyscy ponoszą skutki i konsekwencje grzechu. Jan opisuje, że wielu zmarło na skutek goryczy wód, a zatem nie wszyscy. Dlatego powtarzam wam: pokładajcie ufność w Moim Boskim Synu, poświęćcie się Mojemu Niepokalanemu Sercu, nawracajcie się i módlcie! Symboliczna liczba „jedna trzecia”, oznacza, że ten sąd nie jest jeszcze sądem ostatecznym, lecz dotyka stworzenia. Czterej Aniołowie oznajmiają, że środowisko, w którym żyje człowiek, zostało użyte jako narzędzie kary, a człowiek sam doświadcza tego sądu z powodu odrzucenia Boga.

       W tym czasie ostatecznym, w jego decydującym momencie, Moje dzieci, kiedy potrójne „Biada!” brzmi nad całą ludzkością, ukazany wam zostaje znak i klucz do zrozumienia Apokalipsy. To Bóg jest Panem dziejów i do Niego wszystko należy. Z jednej strony Baranek otwiera pieczęcie i słychać donośny głos: „Przyjdź!” [3], a z drugiej strony wznosi się błagalna i pełna tęsknoty modlitwa Ducha i Oblubienicy: „Przyjdź!” [4].

       Moje kochane dzieci, rozważajcie Moje słowa, a wtedy zrozumiecie lepiej czas w którym żyjecie, a diabeł nie będzie miał władzy nad wami, gdyż nie ulegniecie jego sztuczkom oraz fałszywym prorokom, którzy zwiastują koniec świata i wzbudzają w was strach. Jeszcze raz wam powtarzam: zaufajcie Bogu i nie lękajcie się niczego. Ja jestem z wami. Wizja trąb, Moje kochane dzieci, powinna jednak napełnić wasze serca nadzieją, ponieważ dla wiernych dzieci Mojego Syna oznacza ona oczyszczenie a nie zagładę. Pamiętajcie, że te zmagania w rzeczywistości tego czasu – ery czasu ostatecznego – niosą wewnętrzne ukojenie. Nie musicie fizycznie słyszeć głosu trąb, by wsłuchać się w ich głos i zrozumieć to, o czym wam mówię. Starajcie się o to, abyście byli w stanie łaski uświęcającej i godni obietnic Chrystusa, Mojego Boskiego Syna. Nic i nikt nie zwalnia was z pokuty i zadośćuczynienia Bogu. Wołanie Anioła: „Pokuty, pokuty, pokuty!” z Fatimy [5] jest nadal aktualne. Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, gdyż Bóg nieustannie przypomina o rzeczywistości tego czasu ostatecznego, a chwila jest bliska.

       Kocham was i błogosławię wam w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

–––––––––––––––––––––––––

[1] Jer. 8,14: „Pan, Bóg każe nam zginąć, poi nas wodą zatrutą, bo przeciwko Panu zgrzeszyliśmy”.

[2] Wj 19,4: „Wyście widzieli, co uczyniłem Egiptowi, jak niosłem was na skrzydłach orlich i przywiodłem was do Mnie”.

[3] Ap rozdz. 6 – cztery zwierzęta wokół tronu wołają: „Przyjdź”.

[4] Ap 22,17.

[5] Wołanie Anioła, znane z III Tajemnicy Fatimskiej. „Po dwóch częściach, które już przedstawiłam, zobaczyliśmy po lewej stronie Naszej Pani nieco wyżej Anioła trzymającego w lewej ręce ognisty miecz; iskrząc się wyrzucał języki ognia, które zdawało się, że podpalą świat; ale gasły one w zetknięciu z blaskiem, jaki promieniował z prawej ręki Naszej Pani w jego kierunku; Anioł wskazując prawą ręką ziemię, powiedział mocnym głosem: Pokuty, Pokuty, Pokuty!”. Potrójne wezwanie: „Pokuty!” przypomina potrójne apokaliptyczne „Biada!”

 

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Fałszywi prorocy naszych dni, wyraźnie napiętnowani tutaj przez Matkę Bożą, robią wszystko, by zagłuszyć i uspokoić sumienie swoich zwolenników. Podsuwają im cały arsenał zwodniczych środków, z „zabezpieczającymi” modlitwami, pieczęciami i poświęcaniem przedmiotów włącznie. Jednak pozory mylą – w sercach tych zwiedzionych ludzi narasta niepokój, gdyż owoc pokoju, owoc Ducha Świętego, może dojrzewać tylko w czystych sercach. Matka Boża obiecuje ten Boży pokój idącym drogą pokuty, do której od dawna (w znanych objawieniach) wzywała swoje dzieci. Inne drogi tylko łudzą, a przy tym napełniają strachem – i tak być powinno, gdyż płomienisty miecz w ręku Anioła z fatimskiej wizji spadnie na wszystkich nieposłusznych Bogu i tonących w grzechu. Gdzie brak miłosnego posłuszeństwa, lęk przed karą może dla kogoś być zaczynem nawrócenia. Myślę zwłaszcza o zbliżającej się „godzinie Damaszku”.

       Sekciarze, idąc na połów nowych adeptów, często za punkt wyjścia w swoim nauczaniu biorą złą sytuację w świecie, której, ich zdaniem, winien jest głównie Kościół katolicki (!). Tymczasem Maryja mówi nam, że winna jest cała ludzkość, a więc wezwanie do pokuty i wynagrodzenia Bogu za zło dotyczy wszystkich. Wskazuje nam też – i to jest w tym orędziu oryginalne – sposób na odczytanie i zrozumienie takich zjawisk na skalę globalną, jak susza, katastrofy, głód, zatrucie mórz i ich fauny, różne gorycze życia, zaciemnienie (zaślepienie) umysłów. Są one wynikiem odstępstwa od Boga całych narodów. Narody te już zostały przez Boga osądzone i ukarane na głos anielskich trąb, jednak na razie w jednej trzeciej, i o tym właśnie świadczą wymienione zjawiska. Nie powinny one jednak przerażać prawdziwych uczniów Chrystusa, lecz wprost przeciwnie: przynosić im ukojeniewraz ze świadomością, że oczyszczenie świata to nie tylko kwestia przyszłości – ono już trwa!

       Wezwanie do pokuty brzmi w tym kontekście z niespotykaną mocą, uwypuklone jeszcze przez nazwanie naszych dni „decydującym momentem czasów ostatecznych” oraz przypomnieniem, że „chwila jest bliska”. Biada tym, którzy to wezwanie zlekceważą, gdyż ta „bliska chwila” może zadecydować nie o ich nagłym nawróceniu, lecz o wiecznym potępieniu! Podobno jednym z większych cierpień w piekle jest świadomość, że tak niewiele było trzeba, by go uniknąć, a jednak ta szansa została na zawsze zmarnowana.

 

 [207] 2 listopada 2012

–„Tworzycie wspólnotę z tymi, którzy odeszli już do światłości. Bierzcie ze skarbca Kościoła modlitwy, odpusty, ofiarujcie za nich wasze dobre uczynki, by ulżyć ich cierpieniom.

– Przypominam wam, abyście modlili się za umierających i konających każdego dnia. Tak wiele dusz wpada do piekła. Rozwiązłość, ohyda i grzech stały się powszechne. Kataklizmy, katastrofy, choroby, głód pochłaniają coraz więcej ofiar.

– Nie mówcie, że chcielibyście dostać się chociaż do czyśćca! Wy z całą świadomością dążcie do doskonałości i świętości. Przyjmujcie wasze cierpienie jako oczyszczającą miłość Ojca Niebieskiego, a nie złorzeczcie Bogu!”.

 

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz Człowiecze. Nie lękaj się, lecz zaufaj Bogu we wszystkim. Pamiętaj, że Bóg jest twoją mocą i wsparciem.

       Moje kochane ziemskie dzieci, przychodzę do was, aby okryć was płaszczem Mojej matczynej miłości. Dajcie się prowadzić Bożej Opatrzności i wiedzcie, że Bóg oczekuje od was ufnej modlitwy, abyście każdego dnia mogli przemieniać wasze życie w nadziei na spotkanie z Moim zmartwychwstałym Synem. Jesteście tutaj na ziemi, aby dążyć do doskonałości, aby uświęcić wasze życie, by ostatecznie osiągnąć cel – zbawienie i jedność w Bogu. Jak widzicie, jest to duchowa walka, która w tym czasie staje się coraz trudniejsza. Pamiętajcie jednak, Moje drogie dzieci, że nie jesteście sami dla siebie. Jako Kościół wojujący na ziemi, jako wspólnota braci i sióstr powinniście wzajemnie się wspierać, umacniać przykładem i świadectwem. Jedno jest przecież Ciało Mojego Boskiego Syna. Pamiętajcie, że już tutaj na ziemi tworzycie także wspólnotę z tymi, którzy odeszli już do światłości. Oni także należą do Mistycznego Ciała i oczekują waszych modlitw, aby mogli spłacić dług wobec sprawiedliwości Bożej. Bierzcie ze skarbca Kościoła modlitwy, odpusty, ofiarujcie za nich wasze dobre uczynki, by ulżyć ich cierpieniom.

       Spójrzcie, Moje kochane dzieci, jak wiele dusz odchodzi do wieczności zupełnie nieprzygotowanych! Kataklizmy, katastrofy, choroby, głód pochłaniają coraz więcej ofiar. Ludzkość żyje, jakby Bóg nie istniał. Na nic przyda się wasza technika, bo jak sami zauważacie, nie jesteście w stanie zapanować nad żywiołami.

       Tak wiele dusz wpada do piekła, gdyż tutaj na ziemi zupełnie nie troszczyły się o swoją wieczną przyszłość. Wszyscy oni świadomie wybrali swoje przeznaczenie poprzez ignorowanie Boga. Jakże to smutne, Moi kochani, że dzisiaj tak wielu rodziców nie chrzci swoich dzieci, ograniczając im tym samym dostęp do zbawienia. Tragedią ludzkości nie jest brak wiedzy o Bogu, lecz świadome odrzucenie Jego Praw i Porządku, co w konsekwencji prowadzi do uległości wobec diabła. Tak wielka liczba Moich dzieci żyje w grzechu i w grzechu umiera – umiera na wieczność! Rozwiązłość, ohyda i grzech stały się tak powszechne, że diabeł zbiera ogromne żniwo.

       Dlatego proszę was i przypominam wam, abyście modlili się za umierających i konających każdego dnia i wypraszali dla nich Miłosierdzie Boże według obietnicy danej przez Mojego Boskiego Syna. Szczególnie polecam wam te dusze, które odchodzą do wieczności na skutek katastrof i coraz częstszych kataklizmów. Proście Mojego Syna, aby udzielił im swojego Miłosierdzia i Przebaczenia. On jest Królem Miłosierdzia i zna doskonale wszystkie okoliczności i stan tych dusz.

       Wy sami, Moje kochane dzieci, starajcie się żyć w łasce uświęcającej. Bądźcie czujni i nie przywiązujcie się do świata, którego teraźniejsze oblicze przemija. Wiedzcie, żete dusze, które zostały uratowane, okażą wam swoją wdzięczność i pomoc. Prawdziwa Miłość przynagla i upomina się o wzajemną modlitwę. Módlcie się zatem jedni za drugich. Ofiarujcie za dusze cierpiące w czyśćcu wasze uczynki miłosierdzia i sami starajcie się o waszą czystość, abyście nie umarli w grzechach!

       Nie mówcie, że chcielibyście dostać się chociaż do czyśćca! Wy z całą świadomością dążcie do doskonałości i świętości. I chociaż wiem, że nie wszystkie Moje ziemskie dzieci słuchają Mojego wezwania, to zwracam się do tych, którzy mają świadomość swojego powołania. Oczyszczenie i zadośćuczynienie Bożej Sprawiedliwości są w czyśćcu o wiele większym doświadczeniem dla dusz, niż tutaj na ziemi. W czyśćcu dusze mają świadomość i poznanie Boga, jak również [poznają] przerażającą rzeczywistość i obraz grzechu, poprzez który sprzeciwiły się Woli Bożej. Ich tęsknoty za Bogiem nie można nawet porównać z tęsknotą, której doświadczyło tutaj na ziemi wielu mistyków i dusz uprzywilejowanych. Lecz mają one nadzieję i pewność na połączenie się z Bogiem i Jego Światłością.

       Pamiętajcie, Moje kochane dzieci, o modlitwie i waszym uświęceniu już tu na ziemi. Przyjmujcie wasze cierpienie jako oczyszczającą miłość Ojca Niebieskiego, a nie złorzeczcie Bogu! Bóg jest miłością w każdym czasie i w każdej chwili. Chociaż dopuszcza cierpienia i boleści tego czasu, które są skutkiem wielkiego grzechu, to pragnie udzielić wam Miłosierdzia i będzie go udzielał tak długo, aż cała ludzkość pozna Jego potęgę i chwałę.

       Moje dziecko, uczyń teraz o co cię prosiłam. Weź wodę święconą i pokrop dusze w czyśćcu, które przyprowadziłam, by ulżyć ich cierpieniom. Wiedz, że zaniosę te krople ochłody, gdyż w tym dniu przychodzę do dusz czyśćcowych, ponieważ jestem dla nich także MATKĄ.

       Błogosławię was, Moje kochane dzieci, w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

[208] 7 listopada 2012 (niestety tylko fragment orędzia)

MATKA BOŻA: (…) Ten tak trudny czas zamieszania i zwodzenia jest dla każdego z was wezwaniem do trwania w prawdzie i w posłuszeństwie. Ci, którzy kochają Mojego Boskiego Syna i Mnie, dźwigają krzyże ze świadomością swojego powołania. Odrzucenie i niezrozumienie jest także dźwiganiem krzyża, który wiele naszych drogich dusz niesie w samotności. Droga krzyża, Moje małe dzieci, jest znakiem waszej przynależności do Chrystusa, Mojego Boskiego Syna. Mój Oblubieniec Józef i Ja także przeżywaliśmy trudne chwile, kiedy ujawnił się Mój błogosławiony stan w Nazarecie; kiedy szukaliśmy miejsca w Betlejem; gdy musieliśmy uciekać przed ręką zazdrosnego  Heroda. Lecz nigdy nie ogarnęło nas zwątpienie, ponieważ łaska Boga i nasza wzajemna wiara i czysta miłość umacniały nas we wspólnym przeżywaniu czasu prób i doświadczeń. Byliśmy w pełni świadomi obecności Boga pośród nas. I wy uczcie się tej świadomości i przeżywajcie obecność Boga pośród was w każdym czasie i w każdym miejscu. Szczególnie miejcie na uwadze wasze rodziny, które tak często są rozbijane i skłócone, ponieważ nie ma w nich Boga, nie ma w nich świadectwa wiary, nie ma w nich miłości. Tam gdzie nie ma miłości, tam wkrada się zazdrość, pycha i nienawiść. Ile niewinnych małych dzieci cierpi z tego powodu: są lekceważone, poniżane i nie mają schronienia. Dbajcie o nowe pokolenia, które tym bardziej potrzebują miłości, gdy świat żyje w nienawiści.

            Dlatego wzywam was, Moje kochane ziemskie dzieci, abyście zapraszali do waszych domów naszą Świętą Rodzinę, aby na pierwszym miejscu był Bóg, a wtedy odczujecie prawdziwą odnowę. Szatan będzie musiał uciekać, gdy przyjmiecie do waszych serc świadomość obecności Bożej. To wymaga również zaangażowania z waszej strony i właśnie dlatego wasze świadectwo wiary jest tak bardzo potrzebne.

            Gdy nadejdzie Dzień, w którym objawi się Boża sprawiedliwość, Mój Boski Syn upomni się o tych najmniejszych i pokrzywdzonych. W waszych uszach zabrzmią ponownie Jego słowa, które staną się dla wielu [powodem] wyrzutów sumienia: „Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci najmniejszych, Mnie uczyniliście”.

            Zapraszajcie do waszych domów świętego Józefa, poświęcajcie i oddajcie mu wasze rodziny, wasze dzieci oraz całą waszą przyszłość. Bądźcie cierpliwi. Zapalajcie światło nadziei, żywy płomień wiary, gdyż w ten sposób będziecie mieli udział w Tryumfie Mojego Niepokalanego Serca.

            Dzieci Moje, nie dajcie się zastraszyć. Gdy macie głęboką wiarę, współcześni Herodowie nie uczynią wam nic złego. Uczcie się od św. Józefa gotowości służenia Bogu w każdy czas. Wasze smutki i troski przemienią się w radość. Bądźcie tego pewni, Moje kochane dzieci, gdyż Bóg jest z tymi, którzy teraz się smucą i są prześladowani. Kiedy nastanie nowy poranek, sprawiedliwi będą śpiewać pieśń dziękczynną Bogu za jego wielkie dzieła.

            Błogosławię wam z Mojego matczynego Serca i posyłam Miłość Mojego Oblubieńca Józefa: w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

 

[209] 21 listopada 2012

Wspomnienie Ofiarowania NMP w Świątyni

Po prywatnym spotkaniu z o. Johnem Bashobora

„Moje kochane dzieci, w dzisiejsze [liturgiczne] wspomnienie pragnę przypomnieć wam, abyście wszystko ofiarowali Bogu na Jego większą chwałę. Poprzez wasze zawierzenie, poświęcenie, ofiarowanie stajecie się bardziej świadomi waszej służby Bogu. Dlatego odnawiajcie je jak najczęściejOdkrywajcie miłość każdego dnia i zawierzcie tej miłości całe wasze życie – waszą teraźniejszość i całą waszą przyszłość”.

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz Człowiecze. Nabierz odwagi w twoim sercu i niczego się nie lękaj. Ufaj głęboko Mojemu Boskiemu Synowi i pamiętaj, że w słabości moc się doskonali.

       Moje kochane dzieci, zaufajcie Bogu i bądźcie odważnymi świadkami waszej wiary, która każdego dnia wystawiana jest na próbę. Jednakże zostaliście wezwani, abyście świadczyli o waszej wierze pełni świadomości waszego powołania. I wy także, Moje kochane dzieci, wy także zostałyście wezwane do głoszenia Ewangelii: poprzez świadectwo waszego życia, poprzez przykład waszego postępowania oraz poprzez miłość, jaką macie do Boga i do bliźniego. Nie lękajcie się, Moje dzieci, i podejmijcie wasze zadanie, chociaż świadomi jesteście waszej słabości. Spoglądajcie na Mnie, waszą niebieską Matkę, i wierzcie, że Ja podejmuję wraz z wami trud przekazywania Ewangelii Mojego Boskiego Syna. Wiem, Moje dzieci, że ten trud wymaga poświęcenia, lecz życie Ewangelią, które jest drogą Bożej prawdy i prawdziwej wolności dzieci Bożych, jest złączone z łaską Bożą, która was wspiera. Ta łaska sprawia, Moje kochane dzieci, że nie ponosicie tego trudu na próżno i przyniesie on swoje owoce w czasie znanym Bogu. Dlatego wzywam was, abyście wraz z Moim Boskim Synem, jak też świadomi Mojej pomocy, dawali świadectwo Prawdzie, świadectwo Ewangelii – waszym bliźnim, którzy są otwarci na działanie łaski; abyście wspólnie budowali Królestwo Boże pośród was.

       Moje kochane dzieci, w dzisiejsze [liturgiczne] wspomnienie pragnę przypomnieć wam, abyście wszystko ofiarowali Bogu na Jego większą chwałę. Nie lękajcie się waszych słabości, ale wręcz przeciwnie – pokładajcie całą waszą ufność i nadzieję w Bogu. Zaufajcie Mu we wszystkim. Pamiętajcie, że oddając się na własność Mojemu Synowi, zwracacie się do Źródła Łaski. Oddajecie Mu siebie na własność, by w ten sposób przyjąć i uszanować Jego wolę w waszym życiu. Poświęcając się Mojemu Niepokalanemu Sercu, zapewniacie sobie Moje matczyne wstawiennictwo, a także pewną drogę oraz przekonanie, że wasz akt zawierzenia dotknie Boskiego Serca. Bądźcie świadome, Moje kochane ziemskie dzieci, że poprzez wasze zawierzenie, poświęcenie, ofiarowanie stajecie się bardziej świadomi waszej służby Bogu. Dlatego odnawiajcie je jak najczęściej, aby one przypominały wam o tym wydarzeniu nie tylko w waszych czynach, lecz przede wszystkim w waszych sercach, abyście mogli jeszcze pełniej złożyć świadectwo Ewangelii życia w waszych codziennych obowiązkach i zobowiązaniach.

       Dzisiaj pragnę wam również uświadomić i przypomnieć, Moje kochane dzieci, że jesteście świątynią Ducha Świętego, który mieszka w Moim Niepokalanym Sercu. Jesteście nią, by służyć Bogu i pełnić Jego wolę, dając świadectwo bliźniemu. Duch Święty pragnie w was działać, pragnie objawiać swoją moc, aby chwała Mojego Boskiego Syna ujawniła się w całym stworzeniu. Nikt z was nie jest sam. Brak ufności jest pokusą, którą powinniście przezwyciężać każdego dnia. Jesteście wpierw otoczeni ojcowską Miłością Ojca, który was stworzył, a który posłał swojego Jednorodzonego Syna, aby was odkupił swoją Krwią, i wreszcie otoczył was macierzyńską miłością Mojego Niepokalanego Serca. Odkrywajcie tę miłość każdego dnia i zawierzcie tej miłości całe wasze życie – waszą teraźniejszość i całą waszą przyszłość. Wtedy nie będziecie odczuwać samotności ani opuszczenia, ponieważ będziecie świadomi, że należycie do Boga, który się o was troszczy.

       Przyjmijcie, Moje kochane dzieci, Moje matczyne błogosławieństwo i rozważajcie Moje słowa. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

Bardzo dziękuję Bogu za możliwość osobistego i prywatnego spotkania się z o. Bashobora. Wiem, że jest obdarzony wielkim charyzmatem. W prywatnej rozmowie prosiłem go o błogosławieństwo, a wiedząc o jego szczególnym darze, także rozeznania charyzmatów, poprosiłem o radę. Udzielił mnie i mojej rodzinie błogosławieństwa z uśmiechem na ustach i zachęcił do dalszej służby Bogu i bliźniemu. Niech Bóg będzie uwielbiony w swoich Aniołach i w Swoich Świętych.

 

 [210] 23 listopada 2012

Pierwsze ”biada”

I piąty anioł zatrąbił:
i ujrzałem gwiazdę, która z nieba spadła na ziemię,
i dano jej klucz od studni Czeluści.
2 I otworzyła studnię Czeluści,
a dym się uniósł ze studni jak dym z wielkiego pieca,
i od dymu studni zaćmiło się 
słońce i powietrze

3 A z dymu wyszła szarańcza na ziemię,
i dano jej moc, jaką mają ziemskie skorpiony.
4 I powiedziano jej, by nie czyniła szkody trawie na ziemi ani żadnej zieleni, ani żadnemu drzewu,
lecz tylko ludziom, którzy nie mają pieczęci Boga na czołach.
5 I dano jej nakaz, by ich nie zabijała,
lecz aby pięć miesięcy cierpieli katusze.
A katusze przez nią zadane są jak zadane przez skorpiona, kiedy ugodzi człowieka.
6 I w owe dni ludzie szukać będą śmierci,
ale jej nie znajdą,
i będą chcieli umrzeć, ale śmierć od nich ucieknie.
7 A wygląd szarańczy – podobne do koni uszykowanych do boju,
na głowach ich jakby wieńce podobne do złota,
oblicza ich jakby oblicza ludzi,
8 i miały włosy jakby włosy kobiet,
a zęby ich były jakby zęby lwów,
9 i przody tułowi miały jakby pancerze żelazne,
a łoskot ich skrzydeł jak łoskot wielokonnych wozów, pędzących do boju.
10 I mają ogony podobne do skorpionowych oraz żądła;
a w ich ogonach jest ich moc szkodzenia ludziom przez pięć miesięcy.
11 Mają nad sobą króla – anioła Czeluści;
imię jego po hebrajsku: ABADDON,
a w greckim języku ma imię APOLLYON.
12 Minęło pierwsze "biada":
oto jeszcze dwa "biada" potem nadchodzą

 

[211] 25 listopada 2012 Uroczystość Chrystusa Króla

„Żądam, aby poszczególne narody przyjęły i uznały Moje Królewskie panowanie. Wtedy uzdrowionych zostanie wiele ran, nastanie prawdziwy pokój, a Moje stworzenie będzie przygotowane na Moje Ostateczne Przyjście. Powiedziałem, że tylko te państwa się ostoją, które uznają Mnie za swego Króla i poddadzą się pod Moje słodkie panowanie”.

 PAN JEZUS: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz Człowiecze.

       Dzieci Moje, bądźcie silni waszą wiarą każdego dnia i bądźcie świadomi, że oto wasz Król nadchodzi, by ukazać narodom swoją chwałę. Bądźcie świadkami wiernymi, tak jak Ja jestem Świadkiem wiernym! Czyż nie powiedziałem wam, że ujrzycie Syna Człowieczego, siedzącego po prawicy Boga i nadchodzącego na obłokach niebieskich?

       Przychodzę jako KRÓL, by objawić Moją chwałę, moc i potęgę nad narodami. Epifanią Mojej Chwały jest objawienie się Mojego królewskiego panowania nad całym stworzeniem. Jak sąd, tak również Moja paruzja dokonuje się etapami, gdyż wszystko, co dzieje się w historii ludzkości od Mojego pierwszego przyjścia, zmierza do ostatecznego celu – do zjednoczenia z Moim Ojcem, który przekazał Mi swoje królestwo i sąd nad wszystkimi narodami.

       Poprzez Kościół i w Moim Kościele rozpocząłem Moje królowanie, i ono się realizuje w swoim czasie. Mój Kościół został wezwany i powołany, by głosić Moje Królestwo, Moją królewską moc i godność wszystkim narodom ziemi. Głoszenie Mojego Królestwa, jeśli ma być oparte na prawdzie i sprawiedliwości, musi odwoływać się do Mojego prawa i do Mnie jako Króla i Sędziego.    

       W Ogrodzie Getsemani, kiedy potwierdziłem wypełnienie Woli Mojego Ojca, dałem wskazówkę Moim apostołom, że walka o Mnie i Moje królestwo nie polega na walce zbrojnej ani fizycznej, lecz na świadectwie wiary. Potwierdziłem Moje królewskie panowanie przed Piłatem i powiedziałem [apostołom], że gdybym poprosił Ojca Mojego, wysłałby zastępy Aniołów, ab y Mnie obronili. Lecz [nie uczyniłem tego] – wszystko musiało się wypełnić. Dzisiaj także cała ludzkość stanęła przed konfrontacją między siłami ciemności a walczącymi o Moje Królestwo. Teraz także musicie podjąć walkę – lecz nie mieczem: musicie się przyodziać w zbroję ducha, by dać świadectwo prawdzie.

       Żądam, aby poszczególne narody przyjęły i uznały Moje Królewskie panowanie, gdyż tylko w ten sposób mogą zachować swoją tożsamość. Moja królewska moc i Moje królewskie panowanie to władza dana Synowi Człowieczemu, dlatego jeśli ludy i narody oczekują prawdziwego pokoju i sprawiedliwości, nie mogą sprzeciwiać się oddawaniu publicznie czci Mojemu Królewskiemu Majestatowi. Sami widzicie, że jeśli wyrzucicie Mnie z waszego prawodawstwa, usuniecie Moje prawa z serca społeczeństw, wszystko ulega zniszczeniu i daje większe możliwości szatanowi. Jeśli jednak narody przyjmą Mnie za swojego Króla wraz ze wszystkimi skutkami Mojego królewskiego panowania, wtedy uzdrowionych zostanie wiele ran, nastanie prawdziwy pokój, a Moje stworzenie będzie przygotowane na Moje Ostateczne Przyjście – przywrócone zostanie błogosławieństwo pokoju, a ludzkość pozna, że Ja, Pan, przychodzę.

       Program dla was, Moje dzieci, który przygotowałem w tych dniach dziejowego, nowego adwentu, wymaga zdecydowanej postawy. Słuchajcie i wypełniajcie to, co zawarte jest w Moim Prawie. Wierzcie w Moje zwycięstwo i w Moje słowo, które przekazuje wam Mój Kościół poprzez głoszenie Ewangelii. Walczcie tą bronią, którą wam dałem, abyście byli mocni duchem. Używajcie tej broni, którą wam ukazałem: umiłujcie Prawdę, bądźcie sprawiedliwi, brońcie i umiłujcie krzyż – nawet gdy oznacza on dla was brzemię prześladowania. Pamiętajcie, że w cichym tabernakulum miłości przebywa wasz Król.

       Tym wszystkim, którzy nie chcą Mojego królowania, którzy z całą świadomością detronizują Mnie nie tylko w Kościele, lecz także w życiu społeczeństw i narodów, chcę przypomnieć, że przychodzę wkrótce jako Król królów i Pan panów, aby objawić Moją sprawiedliwość wobec narodów i ukazać chwałę Mojego królowania poprzez odnawiające i odradzające obmycie w Duchu Świętym. Ten sąd już się rozpoczął [i będzie trwał dotąd], aż zakończy się chwila ostatecznego obmycia, która będzie ostatecznym podziałem.

       Ja nie potrzebuję niczego od Mojego stworzenia, bo wszystko i tak należy do Mnie. Jedyne czego żądam, to oddanie czci należnej Mojemu królewskiemu Majestatowi pełnemu chwały. Mówię wam o tym właśnie teraz, abyście zrozumieli Moje słowa: powiedziałem, że tylko te państwa się ostoją, które uznają Mnie za swego Króla i poddadzą się pod Moje słodkie panowanie. Skoro szatan manifestuje coraz bardziej zuchwale swoje królestwo, to tym gorliwiej powinniście zabiegać o Moje królestwo. Przeciwnik uzurpuje sobie cały czas prawo do swojego królestwa i chce nim rządzić pełnią danej mu władzy, dlatego czyni wszystko, aby odwieść narody od dobrowolnego poddania się Mojemu królewskiemu panowaniu.

       Oto przychodzę jako Król, lecz nie widzę, by narody chciały już teraz uznać Mnie za Króla, skoro sprzeciwiają się Moim prawom. Ojciec przekazał Mi całą władzę sądzenia, ponieważ przyszedłem na świat, aby otwarły się wasze oczy i zobaczyły prawdę. Sądząc narody, będę dla nich Sędzią sprawiedliwym, oddam im sprawiedliwość według zdolności i warunków naturalnych. Pamiętajcie, że kto przyzna się do Mnie, do tego przyznam się i Ja przed Ojcem Moim.

       Dzieci Moje, rozważcie Moje słowa w waszych sercach».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       W swoją doroczną uroczystość nasz Król przemawia wprawdzie w Polsce i przez Polaka, lecz Jego orędzie skierowane jest do wszystkich narodów. Znajdujemy tu jednak także akcent polski, który może żenować tych naszych rodaków, którzy robią wszystko, aby Rozalia Celakówna wraz z jej misją została zapomniana, mimo iż pozorują starania o jej beatyfikację. Oto te zapisane przez Rozalię słowa, które dzisiaj przypomina nam Pan Jezus: „Powiedziałem, że tylko te państwa się ostoją, które uznają Mnie za swego Króla i poddadzą się pod Moje słodkie panowanie”.

     Chyba nikt z nas nie ma wątpliwości, że nie chodzi naszemu Panu ani o przyznany Mu tytuł Króla Wszechświata, obecny w liturgii dnia dzisiejszego, ani o odmówienie (niestety często tylko po jednej z Mszy świętych!) aktu osobistego poświęcenia się Jego Najświętszemu Sercu, obdarzonego odpustem zupełnym. Bo nastąpiło po nim spokojne (!) rozejście się katolików do swoich domów ze świadomością dobrze spełnionego obowiązku i powrót do tego samego stylu życia co poprzedni, podczas gdy wokoło toczy się straszliwa wojna między Niebem i piekłem, której terenem jest ziemia! Jej front przechodzi przez umysł i serce każdego człowieka, przez granice poszczególnych państw i przez stronice ksiąg stanowionego przez nie prawa, coraz częściej bezbożnego! Czyż więc może nas dziwić, że nasz Król zastępuje nam dzisiaj drogę ze swego rodzaju ultimatum, podkreślonym przez (dwa razy użyte) mocne słowo ŻĄDAM?! Wypiszmy więc sobie teraz Jego zachęty i żądania.

– Bądźcie silni wiarą i świadomi, że wasz Król przychodzi do narodów w swojej chwale;

– uważajcie siebie za uczestników Jego Paruzji, dokonującej się etapami (od dawna w Kościele przesuwało się ją dopiero na sam koniec świata);

– zrozumiejcie, że właśnie teraz macie ujrzeć Syna Człowieczego wśród obłoków po prawicy Boga;

– macie spotkać swojego Króla i Sędziego;

– jako Królowi mają się poddać z miłości poszczególne narody (tak, całe narody jako takie, a nie tylko poszczególni obywatele! Słowo „naród” użyte zostało w orędziu aż 12 razy);

– jako Sędzia żąda już teraz przemyślenia, na jakich zasadach oprze swój sąd nad narodami.

     Orędzie jest w zasadzie rozwinięciem dwóch ostatnich punktów. Zawiera zarówno zasady, których mamy się trzymać, jak i wyprowadzone z nich praktyczne wskazania, ale też wspaniałe obietnice dla posłusznych Królowi. „Ultimatum” Króla nie pozostawia wątpliwości, że te narody, które nie poddadzą się Jego słodkiemu panowaniu, staną na Jego sprawiedliwym sądzie i poniosą tegoż sądu konsekwencje.

     Któż bez bólu czyta ostatni akapit orędzia Króla: On już przychodzi, a narody odrzucają Jego królowanie i Jego prawo! Jezus szczególnie umiłował Polskę i ma prawo od niej wiele oczekiwać…, więc jako dzieci narodu, na którym z pewnością się zawiódł, upadnijmy na kolana przed Jego Majestatem. Przeprośmy Go w tej chwili, pocieszmy Jego Serce w oparciu o punkty praktyczne, w orędziu zawarte:

– oddajemy cześć należną Twemu królewskiemu Majestatowi pełnemu chwały;

– pragniemy często adorować Cię, o Królu, w Eucharystii;

– składamy świadectwo swojej wiary, miłujemy krzyż i będziemy go obronić jako znaku wiary (także wśród prześladowań);

– wprowadzać chcemy w życie zasady sprawiedliwości społecznej, opartej na prawie Bożym (chodzi o życie wg prawa Bożego, ale także o uzdrowienie prawodawstwa);

– umiłujemy Prawdę w tym zakłamanym świecie i będziemy jej bronić;

– zachowamy stałą czujność wobec nieustannych ataków przeciwnika;

– towarzyszyć nam będzie świadomość przynależności do Chrystusowej armii i walka (zabieganie) o Boże Królestwo.

     Niech się tak stanie w życiu naszym, naszego narodu, wszystkich narodów. KRÓLUJ NAM CHRYSTE – ZAWSZE I WSZĘDZIE! Amen.

 

 [212] 27 LISTOPADA 2012

Wspomnienie Objawienia „Cudownego Medalika”
Katarzynie Labouré w Paryżu 1830

«Dzisiaj, Moje kochane dzieci, przypominam wam wszystkim o Moim Medaliku, który ofiarowałam dla waszego ratunku. Przypominam wam obietnicę, którą powierzyłam Mojej córce Katarzynie: „Wszyscy, którzy będą go nosić, otrzymają wielkie łaski. Dla osób noszących go z ufnością łaski będą
obfite”. Medalik jest dla was Tarczą Mojego Macierzyństwa. 
Moje przebite mieczem Serce obok Boskiego Serca Mojego Syna to zapowiedź Królestwa Naszych Serc».

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz Człowiecze. Bądź świadkiem Prawdy i pamiętaj, że Prawda prowadzi dzieci Boże do prawdziwej wolności i sama ich broni przed
kłamstwem i niesprawiedliwością.
Drogie dziecko, dzisiaj pragnę przypomnieć Moim kochanym dzieciom o Miłości Boga, którą szczególnie teraz okazuje On przez Moje Matczyne Niepokalane Serce.

Rozważcie, Moje kochane dzieci, jak często przychodzę na ziemię, aby nie tylko was ostrzec, lecz przede wszystkim ratować biednych grzeszników. Moje Niepokalane Serce podaje wam wszystkim środki, udziela znaków, abyście odnajdywali i pogłębiali waszą wiarę. Bóg nie szuka przecież śmierci grzesznika, lecz chce go obdarzyć prawdziwym życiem w obfitości łask. Otrzymaliście tyle skutecznych sposobów, tyle dowodów Miłości Ojca, Miłosierdzia Syna, skuteczności Łask Ducha Świętego i znaków Mojej Matczynej Miłości, abyście zerwali z grzechem i powrócili do jedności z Bogiem. Moje słowa, które wam przekazałam w różnych miejscach objawień, są wciąż aktualne i naglące, gdyż ludzkość nie wzięła
sobie do serca Moich ostrzeżeń i Moich wezwań. Co więcej, wyśmiewa je! Dlatego nie dziwcie się, Moje dzieci, że cierpienia coraz bardziej was dotykają, że jest coraz więcej bólu, nienawiści oraz zła.
Dzisiaj, Moje kochane dzieci, przypominam wam wszystkim o Moim Medaliku, który ofiarowałam dla waszego ratunku. Przypominam wam obietnicę, którą powierzyłam Mojej córce Katarzynie: „Wszyscy, którzy będą go nosić, otrzymają wielkie łaski.
Dla osób noszących go z ufnością łaski będą obfite”.
 Jak widzicie, Moje kochane dzieci, Bóg chce udzielać swoich łask wszystkim swoim dzieciom jednakowo, ale wynagradza obficie
tych, którzy Mu ufają.
W symbolice Medalika przedstawiłam się jako Niepokalanie Poczęta Pośredniczka tych Łask, które Bóg zsyła grzesznikom przez Moje Matczyne ręce. Medalik jest dla was Tarczą Mojego Macierzyństwa [1]. Moje przebite mieczem Serce obok Boskiego Serca Mojego Syna to zapowiedź Królestwa Naszych Serc [2]. Mój Syn powierzył was Mojej Matczynej opiece pod krzyżem, na którym zwyciężył. W ten sposób otwarła się droga do Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca, do którego wy wszyscy zostaliście zaproszeni. Medalik, który wam przekazałam, ukazuje prawdę, że łaski, które dla was wypraszam, Moje kochane dzieci, dla waszego nawrócenia i umocnienia waszej wiary,  bezcennym podarunkiem Boga, abyście go pielęgnowali w waszych sercach. Każdy z was został zaproszony, nawet ci, którzy jeszcze Mnie nie znają [3]. Miłość Boga jest nieograniczona – pamiętajcie o tym.
Tę prawdę Mojego Macierzyństwa i troskę o nawrócenie grzeszników wyraziłam w Beauring[4], Moje drogie dzieci. Ja Jestem Niepokalanym Poczęciem i każdy, kto mnie wzywa z wiarą i szczerością, nie zginie. Nawrócę grzeszników, którzy wzywać Mnie będą tym tytułem.
Rozważajcie Moje słowa i bądźcie dobrzy dla siebie. Przyjmijcie błogosławieństwo, które przynoszę wam od Mojego Boskiego Syna. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

–––––––––––––––––––––––––––––––
[1] Oczywiście tarczą
przeciwko atakom i pociskom piekła, co potwierdza doświadczenie ogromnej rzeszy
ludzi, noszących Cudowny Medalik. Z reguły nie zdarza się, by np. ktoś powiesił
się z Medalikiem na szyi, duch samobójstw kusi do uprzedniego zdjęcia
go.
Na pewno zwróciliśmy uwagę na to, że w ostatnich
przesłaniach z Nieba jesteśmy pouczani o pilnej konieczności posługiwania się
sakramentaliami. Właśnie Cudowny Medalik zajmuje wśród nich poczesne
miejsce.
[2] Prawdopodobnie
tylko nieliczni kojarzyli sobie dotychczas obecność na Medaliku Dwóch
Najświętszych Serc z zapowiedzią Ich Tryumfu, związanego z Paruzją i „Nową
Pięćdziesiątnicą”. Szatan jednak kojarzył sobie niewątpliwie ten symbol z
apokaliptyczną wizją związania go i wrzucenia do czeluści – z tym proroctwem o
największej z jego klęsk – co może być jedną z przyczyn jego lęku przed
Medalikiem.
[3] Rycerze
Niepokalanej wyruszają z Medalikiem do tych właśnie ludzi wierząc, jak św.
Maksymilian, że Maryja zdobędzie ich serca. Wszyscy powinniśmy przejąć się tą
ideą, niezależnie od przynależności do Rycerstwa.
[4] (Czyt.:
borę
, z akcentem na ę). Niewielkie miasteczko w Belgii, w którym w 1932 roku
Maryja ukazała się ponad 30 razy czworgu dzieciom w ogrodzie przyklasztornym w
jaśniejącej biało-błękitnej sukni, stojąc na białym obłoku. Powiedziała o sobie:
„Jestem Niepokalaną Dziewicą, Matką Boga i Królową Niebios”. Przyniosła wezwanie
do stałej modlitwy, głównie różańcowej, do poświęcenia się Jej z miłości do
Jezusa i do Niej. Na piersiach miała złote serce, otoczone promieniami.
Zaprosiła do tego miejsca grzeszników, obiecując ich nawrócić, wyjednała też
później łaskę uzdrowienia wielu chorym. Przemawiała pełną dobroci obecnością,
zachęcając do okazywania serca wszystkim, także będącym z dala od
Boga.

NOWENNA PRZED UROCZYSTOŚCIĄ
NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NMP 29 LISTOPADA – 7 GRUDNIA

28.11.2012
Adam-Człowiek: Po
Apelu Jasnogórskim mój Anioł Stróż ukazał się w świetle i powiedział do mnie:
„Człowiecze, odpraw nowennę przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia. Maryja
przygotowuje swoje dzieci, Jej wierne potomstwo w tym czasie oczekiwania, na
objawienie Chwały Jej Syna i pragnie udzielać wielkich łask. Módl się i
wynagradzaj za tych, którzy bluźnią przeciwko Jej Niepokalanemu Poczęciu.

Jest jeszcze jeden
powód, dla którego przynaglam cię do odprawienie tej Nowenny. Maryja Pełna
Łaski, Matka Bożego Syna Człowieczego obiecała w Godzinie Łaski udzielić ogromu
łask i darów dla duszy i ciała, które wyprasza i udziela dla ludzkości. Dla
tych, którzy uporczywie nie chcą schronić się w Arce Jej Niepokalanego Serca,
może to być ostatnia taka szansa wielkiego poruszenia serc zanim nadejdzie nowy
porządek rzeczy, który przygotował Bóg. Czas Adwentu przynagla do
czujności”.

 

NOWENNA PRZED UROCZYSTOŚCIĄ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA
NMP

(Propozycja) 
do użytku wewnętrznego 

Dzień pierwszy

MÓDLMY SIĘ O
POTRZEBNE ŁASKI DLA OJCA ŚWIĘTEGO,
KOŚCIOŁA I
CAŁEGO ŚWIATA
O Niepokalana, „Niewiasto
obleczona w słońce!” Ciebie Ojciec Niebieski uczynił „Znakiem wielkim na niebie”
dla pielgrzymującej rodziny ludzkiej. Tak jak poprzedziłaś Kościół w wierze i
miłości u zarania ery Odkupienia, tak też poprzedzaj go dzisiaj, gdy wchodzi w
nowe tysiąclecie wiary. Prosimy Cię, byś ukazała całemu Kościołowi, całej
ludzkości Jezusa, błogosławiony owoc Twego łona, Odkupiciela człowieka,
Odkupiciela nas wszystkich. Amen.

Modlitwy na każdy dzień
nowenny
Dziewico Niepokalana, Matko nasza, wejrzyj łaskawie na nas, którzy
całym sercem ponawiamy dziś wolę służenia Bogu i bliźnim w Chrystusowym
Kościele. Przychodzimy do Ciebie, naszej najlepszej Matki, i pokornie prosimy o
wstawiennictwo, aby wszystkie nasze prace i modlitwy służyły jedynie do wzrostu
królestwa Twego Syna Jezusa Chrystusa. Niech Twój przykład rozpali nasze serca
miłością ku bliźnim i pomnoży naszą wiarę i nadzieję. Matko Niepokalana, całą
ufność pokładamy w potędze Twego orędownictwa i w macierzyńskiej dobroci Twego
serca. Amen.

Litania do NMP
Niepokalanej 

Imprimatur, Kuria
Metropolitalna w Poznaniu, dnia 1.03.1997, l.dz. 1405/97, Bp Zdzisław
Fortuniak 


Kyrie, elejson,
Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas.
Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, -
zmiłuj się nad nami

Synu, Odkupicielu świata,
Boże,
Duchu Święty,
Boże,
Święta Trójco, Jedyny
Boże,
Święta Maryjo, Niepokalana,
- módl się za nami
Święta Panno nad pannami,
Niepokalana,
Święta Panno, Niepokalana w
Poczęciu,
Wybranko Boga Ojca,
Niepokalana,
Matko Jezusa,
Niepokalana,
Oblubienico Ducha Świętego,
Niepokalana,
Obrazie Mądrości Bożej,
Niepokalana,
Jutrzenko Słońca
Sprawiedliwości, Niepokalana,
Córko Dawidowa,
Niepokalana,
Ścieżko prowadząca do
Chrystusa, Niepokalana,
Pokorna Służebnico Pana,
Niepokalana,
Żywa Arko Słowa Wcielonego,
Niepokalana,
Dziewico triumfująca nad
grzechem, Niepokalana,
Dziewico, któraś starła
głowę węża, Niepokalana,
Orędowniczko łask,
Niepokalana,
Oblubienico świętego
Józefa, Niepokalana,
Gwiazdo świata,
Niepokalana,
Przewodniczko Kościoła
pielgrzymującego, Niepokalana,
Różo wśród cierni,
Niepokalana,
Wzorze wszelkiej
doskonałości, Niepokalana,
Wzorze naszej wiary,
Niepokalana,
Odblasku Boskiej Miłości,
Niepokalana,
Pierwsza wśród odkupionych,
Niepokalana,
Matko żyjących,
Niepokalana,
Drogowskazie
najdoskonalszego posłuszeństwa, Niepokalana,
Domie skromności i
czystości, Niepokalana,
Światłości Aniołów,
Niepokalana,
Korono Patriarchów,
Niepokalana,
Chlubo Proroków,
Niepokalana,
Mistrzyni Apostołów,
Niepokalana,
Męstwo Męczenników,
Niepokalana,
Mocy Wyznawców,
Niepokalana,
Czystości Dziewic,
Niepokalana,
Pocieszycielko ufających
Tobie, Niepokalana,
Uzdrowienie chorych,
Niepokalana,
Orędowniczko grzesznych,
Niepokalana,
Bramo niebieska,
Niepokalana,
Królowo nieba i ziemi,
Niepokalana,
Opiekunko Misjonarzy
Oblatów, Niepokalana,
Baranku Boży, który
gładzisz grzechy świata,- przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który
gładzisz grzechy świata,- wysłuchaj nas,
Panie.

Baranku Boży, który
gładzisz grzechy świata,- zmiłuj się nad nami.

Wysławiajmy Niepokalane
Poczęcie Panny Maryi.
Chwalmy Chrystusa Pana,
który Ją zachował od zmazy pierworodnej.
Módlmy się:

Boże, Ty przez
Niepokalane Poczęcie Najświętszej Dziewicy przygotowałeś swojemu Synowi godne
mieszkanie + i na mocy zasług przewidzianej śmierci zachowałeś Ją od
wszelkiej zmazy, * daj nam za Jej przyczyną dojść do Ciebie bez grzechu.
Przez Chrystusa, Pana naszego.

Uwielbiaj, duszo moja,
sławę Pana mego,

Chwal Boga Stworzyciela tak
bardzo dobrego.

Bóg mój, zbawienie moje,
jedyna otucha,

Bóg mi rozkoszą serca i
weselem ducha.

Bo mile przyjąć raczył Swej
sługi pokorę,

Łaskawym okiem wejrzał na
Dawida córę.

Przeto wszystkie narody, co
ziemię osiądą,

Odtąd błogoslawioną mnie
nazywac będą.

Bo wielkimi darami
uczczonam od Tego,

Którego moc przedziwna,
święte Imię Jego.

Którzy się Pana boją,
szczęśliwi na wieki,

Bo z nimi miłosierdzie z
rodu w ród daleki.

Na cały świat pokazał moc
Swych ramion świętych,

Rozproszył dumne myśli głów
pychą nadętych.

Wyniosłych złożył z tronu,
znikczemnił wielmożne,

Wywyższył, uwielmożnił w
pokorę zamożne.

Głodnych nasycił hojnie i w
dobra spanoszył,

Bogaczów z niczym puścił i
nędznie rozproszył.

Przyjął do łaski sługę
Izraela cnego,

Wspomniał nań, użyczył mu
miłosierdzia Swego.

Wypełnił, co był przyrzekł
niegdyś ojcom naszym:

Abrahamowi z potomstwem
jego, wiecznym czasem.

Wszyscy śpiewajmy Bogu w
Trójcy Jedynemu,

Chwała Ojcu, Synowi,
Duchowi Świętemu.

Jak była na początku, tak
zawsze niech będzie,

Teraz i na wiek wieków
niechaj słynie wszędzie.

Dzień drugi

MÓDLMY SIĘ O POKÓJ NA
ŚWIECIE

O Niepokalana, Ciebie Bóg ustanowił, byś była dla nas
zwycięskim znakiem, miażdżącym głowę węża piekielnego. Zwyciężaj
apokaliptycznego smoka i dziś, w świecie pełnym niesprawiedliwości, kłamstwa i
przemocy. Wyrwij nas z kręgu zakłamania, zachowaj w wierze, broń od bezsensu,
rozpaczy i nienawiści. Wspieraj nas w walce z mocami ciemności. Matko cudownej
przemiany, przybądź nam z pomocą! Amen.

Modlitwy na każdy dzień
nowenny

Dzień trzeci

MÓDLMY SIĘ O PRZEBACZENIE MIĘDZY
NARODAMI
Słowami Archanioła – Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z
Tobą – pozdrawiamy Cię dzisiaj i zawsze, Maryjo, Matko nas, ludzi, która
wszystkich ogarniasz, do wszystkich się przybliżasz, wszystkich po macierzyńsku
poszukujesz. Prosimy, Maryjo, prowadź nas pośród wszystkich naszych dróg, abyśmy
mogli odnaleźć się w tej wielkiej wspólnocie, którą Syn Twój nazwał swoją
Owczarnią. Pomóż nam odnajdywać wytrwale drogę do Chrystusa. Amen.

Modlitwa na każdy dzień nowenny

Dzień czwarty 
MÓDLMY SIĘ O NAWRÓCENIE GRZESZNIKÓW
Tobie, Niepokalana Matko, oddajemy nas samych. Ty znasz nasze
serca, wiesz, czego nam potrzeba, czego oczekuje od nas Twój Syn i nasi bracia.
Prosimy, przyjmij nas, pomnóż naszą wiarę, naucz nas się modlić, pomóż
odpowiadać Bogu: „Niech mi się stanie według słowa Twego”. Amen.

Modlitwy na każdy dzień nowenny

Dzień piąty 
MÓDLMY SIĘ O UMOCNIENIE I ROZWÓJ KATOLICKICH ŚRODKÓW PRZEKAZU
Niepokalana, Ty bezgranicznie zawierzyłaś Bogu. Niech Twa pomoc
pozwoli nam wytrwać w wierności Bogu, Krzyżowi, Ewangelii, Kościołowi świętemu i
jego Pasterzom. Tobie oddajemy naszą przeszłość i zawierzamy przyszłość. Ciebie
prosimy o dar żywej wiary, bez której łatwo można dziś zgubić drogę, ulec
zniechęceniu, lękowi, fałszowi lub nienawiści. Matko, prowadź nas drogami prawdy
i miłości. Amen.

Modlitwy na każdy dzień nowenny

Dzień szósty 
MÓDLMY SIĘ ZA CHORYCH I CIERPIĄCYCH Matko naszego Pana, Ty,
śpiewając Bogu hymn uwielbienia, z radością dziękowałaś Mu za wielkie rzeczy,
których dokonał w Twym życiu. Naucz nas dostrzegać piękno i wielkość wszystkich
Bożych dzieł. Pomóż nam razem z Tobą śpiewać Dobremu Bogu hymn uwielbienia i
dziękować Mu za niezliczone dary Jego miłości. Amen.

Modlitwy na każdy dzień nowenny

Dzień siódmy 
MÓDLMY SIĘ O POWOŁANIA KAPŁAŃSKIE I ZAKONNE
O Maryjo, w Kanie Galilejskiej, gdy zabrakło wina, powiedziałaś
do sług, wskazując na Chrystusa: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.
Wypowiedz te słowa i do nas! Wypowiadaj Je wciąż! I spraw, abyśmy Twojego Syna
słuchali. Żebyśmy Go słuchali dzień po dniu. Żebyśmy Go słuchali także wówczas,
gdy wypowiada rzeczy trudne i wymagające, bo tylko On ma słowa życia wiecznego.
Amen.

Modlitwy na każdy dzień nowenny

Dzień ósmy 
MÓDLMY SIĘ O JEDNOŚĆ CHRZEŚCIJAN
O Ty, która tak głęboko i po macierzyńsku związana jesteś z
Kościołem, wyprzedzając na drogach wiary, nadziei i miłości cały lud Boży.
Ogarnij wszystkich ludzi pielgrzymujących przez życie do wiecznych Bożych
przeznaczeń tą miłością, jaką w Twoje serce przelał z wysokości Krzyża sam Boski
Odkupiciel – Twój Syn. Bądź Matką wszystkich naszych ziemskich dróg, by nigdy
nie wiodły nas na manowce, ale zawsze prowadziły do niebieskiej Ojczyzny. Amen.

Modlitwy na każdy dzień nowenny

Dzień dziewiąty 
MÓDLMY SIĘ ZA UBOGICH, SAMOTNYCH, BEZDOMNYCH, BEZROBOTNYCH I
UZALEŻNIONYCH
O Niepokalana, która „chowałaś wiernie wszystkie te sprawy w
swoim sercu”, Tobie oddajemy nasz rozum, aby poznawał prawdę; Tobie oddajemy
nasze myśli, aby były piękne i czyste. Tobie oddajemy nasze serca, aby ogarnięte
coraz większą miłością były otwarte dla Boga i wszystkiego, co dobre w człowieku
i na świecie. Matko Drogi, Prawdy i Życia, przyjmij nasze modlitwy i dobre
postanowienia, umocnij je w naszych sercach i złóż przed Oblicze Boga w Trójcy
Świętej Jedynego. Amen.

Modlitwy na każdy dzień nowenny

 

[213] 5 grudnia 2012

 „Mój Oblubieniec przygotowuje Kościół na nowe Przyjście Mojego Boskiego Syna, które dokona się w tajemnicy Drugiej Pięćdziesiątnicy. Nie lękajcie się wejść pod opieką Józefa wraz z całym Kościołem na pustynię, by potem wyjść z niej i podążać do Raju Mojego Niepokalanego Serca. Przeżywanie tego Raju to doświadczenie bliskości i obecności Boga, to prawdziwy pokój i Tryumf Mojego Niepokalanego Serca”.

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz Człowiecze.

       Moje kochane dzieci, przychodzę dzisiaj do was w pierwszą środę miesiąca, aby po raz kolejny wezwać was do szerzenia nabożeństwa do Mojego Przeczystego Oblubieńca. To jest jego czas i wkrótce Bóg ukaże całej ludzkości jego skuteczne wstawiennictwo i ochronę. Rozważajcie jego zasługi, cnoty i przywileje, których Bóg mu udzielił dla wypełnienia jego ojcowskiej roli wobec przybranego Syna Bożego, jak również wobec całego Kościoła. To jest szczególny Patron na ten czas, pełen zamieszania. To jest okres prześladowania Kościoła, jak również wszystkich Jego wiernych dzieci. To jest także moment, kiedy blask prawdy zajaśnieje nad Kościołem i całą ludzkością. Będzie to bolesne przeżycie i doświadczenie, jednakże jest ono potrzebne, aby nasze dzieci poznały prawdę o stanie, w jakim znalazła się cała ludzkość.

       Kościół od chwili wniebowstąpienia Mojego Boskiego Syna przeżywa drugi adwent – czas oczekiwania na objawienie chwały Mojego Boskiego Syna. To objawienie nie będzie jeszcze związane z sądem ostatecznym. Przeżywajcie coraz bardziej wyraźnie i publicznie ten adwent wraz z Józefem, z jego Przeczystym Sercem.

       Współczesny świat nie chce słuchać i zupełnie nie myśli o tym nadchodzącym wydarzeniu, które jest nieuniknione. Szatan bardzo dobrze wie, że krzykiem i hałasem można was ogłuszyć i stłumić w was świadomość obecności Boga i objawiającego swą chwałę Pana. Dlatego każdy naśladujący Józefa, w ciszy wyczekujący tego wydarzenia, i to nie z ciekawości ani dla poszukiwania sensacji, będzie odkrywał powagę tego wydarzenia Przyjścia wciąż na nowo każdego dnia. Józef, który jest sprawiedliwy, uczy was, kochane dzieci, że kto pragnie sprawiedliwości w swoim sercu, ten będzie obdarowany jeszcze większymi darami. Trudna droga sprawiedliwych, trud świadectwa i poświęcenia, jak również odwaga w obronie Mojego Boskiego Syna przed współczesnymi Herodami, to oznaki prawdziwej drogi, która prowadzi do czasu pokoju i sprawiedliwości, to znaki królowania Boga w sercach i Jego widzialnego działania.

       Moje kochane dzieci, jeśli chcecie naśladować Naszą Rodzinę, to musicie skierować wasze myśli, uczucia oraz czyny w stronę Boskiego Syna. Wszystko pochodzi od Niego i wszystko prowadzi do Niego. Dlatego ten czas, który przeżywacie, jest adwentem objawienia Chwały oraz objawieniem Przyjścia Mojego Boskiego Syna. Jest to oczekiwanie w ciszy, ale także w napięciu. Józef także staje pośród was i ukazuje się coraz bardziej jako Patron Kościoła walczącego. Nie walczy bezpośrednio ze złem, lecz dyskretnie chroni Kościół i wychodzi z nim na pustynię. Jeśli chcecie przeżywać ten czas z Józefem, Moje kochane dzieci, to musicie uczyć się, by przejść z ciemności i rozproszenia do jasności i skupienia. Zanim dokona się Sąd, przychodzi Mój Syn, by objawić swoją chwałę i obmyć swoją Oblubienicę Kościół, aby w ten sposób powrócił do pełni życia. Mój Oblubieniec przygotowuje Kościół na nowe Przyjście Mojego Boskiego Syna, które dokona się w tajemnicy Drugiej Pięćdziesiątnicy. Ten czas oczekiwania przynosi wam wezwanie do pokuty i nawrócenia, a jednocześnie ofiaruje moc Eucharystii i Miłosierdzie. Wieczernikiem jest Moje Niepokalane Serce, które gromadzi was i zaprasza do czuwania na modlitwie. W tajemnicy jedności Serc w tym Wieczerniku Mojego Niepokalanego Serca jest Przeczyste i Sprawiedliwe Serce Mojego Małżonka.

       Teraz, Moje kochane dzieci, zwróćcie wasze oczy na nasze Serca. Uczcie się od Józefa wiary, która tak często była wystawiana na próbę. Otrzymał on jednak światło, poznanie i przywileje dzięki łasce, udzielonej mu przez Ojca Niebieskiego. W cieniu Boskiego Syna wzrastał w wierze, by poznawać Światłość świata. On także umocni was w wierze, abyście przy Objawieniu Chwały Mojego Boskiego Syna odnieśli zwycięstwo wiary – przygotowali się na nie i oczyszczeni w prawdzie stali się nowym stworzeniem pod płaszczem Naszych Serc. Nie lękajcie się wejść pod opieką Józefa wraz z całym Kościołem na pustynię, by potem wyjść z niej i podążać do Raju Mojego Niepokalanego Serca. Przeżywanie tego Raju to doświadczenie bliskości i obecności Boga, to prawdziwy pokój i Tryumf Mojego Niepokalanego Serca, który wam obiecałam.

       Kocham was, Moje dzieci, i wraz z pozdrowieniem pokoju i miłości od Józefa, Mojego Oblubieńca, błogosławię z Mojego Matczynego Serca w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       Orędzie Matki Bożej zawiera trzy istotne punkty: rzuca światło na samą Paruzję [1] oraz na jej cel – do czego ma ona doprowadzić [2], wreszcie porusza rolę św. Józefa w tym momencie historii Kościoła [3].

     Wprawdzie słowo „Paruzja” nie zostało tutaj użyte, jednak tylko w swoim brzmieniu greckim, gdyż w tłumaczeniu na polski (jako „przyjście”, „objawienie się”, „objawienie chwały”) oraz na łacinę („adwent”) występuje aż 9 razy. Liczba wzrośnie do kilkunastu, jeśli dodamy określenia opisowe („to wydarzenie”, „blask prawdy”, „to doświadczenie”).

[1] Wypiszmy sobie określenia Paruzji dla lepszego jej poznania.

– objawienie chwały Chrystusa (najwyraźniej chodzi o pierwszą fazę Paruzji – o przyjście – adwent – Jezusa w otoczeniu aniołów);

– moment, kiedy blask prawdy zajaśnieje nad Kościołem i całą ludzkością (prawdy o Bogu – o Jego istnieniu, miłości, potędze; prawdy o każdym człowieku i jego stanie moralnym);

– bolesne przeżycie i doświadczenie, jednak potrzebne dla poznania prawdy o stanie, w jakim znalazła się cała ludzkość (sąd szczegółowy, a nie ostateczny – każdy będzie mógł osądzić samego siebie w świetle poznanej prawdy);

– wydarzenie nieuniknione, chociaż współczesny świat nie chce słuchać i zupełnie o nim nie myśli (niestety z duszpasterzami włącznie!);

– istnieje wielkie niebezpieczeństwo, że owoce tego sądu szatan może zniweczyć – krzykiem i hałasem może ludzi ogłuszyć i stłumić świadomość Boga, dobra i zła (środki przekazu są, niestety, w jego rękach, ale przecież może działać i bezpośrednio na ludzkie zmysły, wyobraźnię, a przez nie na umysł);

– Adwent liturgiczny mamy jednocześnie przeżywać jako historyczny moment Paruzji;

– oba te adwenty zbiegają się w tym, że Niebo oczekuje od nas pokuty i nawrócenia, a więc nikt nie może liczyć na „skuteczne amulety” w postaci jakichś „ochronnych pieczęci”, czy nawet „modlitw ochronnych”.

[2] Paruzja, choć sama w sobie wstrząsająca i doniosła, ma być jednak tylko drogą do osiągnięcia niesłychanie ważnego celu, przez Boga zamierzonego:

– darowania ludzkości czasu pokoju i sprawiedliwości;

– królowania Boga w sercach i Jego widzialnego działania;

– Chrystus pragnie objawić swoją chwałę i obmyć swoją Oblubienicę Kościół, aby w ten sposób powrócił do pełni życia;

– ma to być Druga Pięćdziesiątnica, a więc Duch Święty ma swoją szczególną rolę do wypełnienia w Paruzji;

– dokona się zwycięstwo wiary;

– ludzie oczyszczeni w prawdzie staną się nowym stworzeniem;

– Kościół (i cały świat) doczeka się nareszcie Tryumfu (Raju) Niepokalanego Serca Maryi;

– ten Tryumf będzie dla niego zarazem doświadczeniem obecności i bliskości Boga.

[3] Od dobrego przygotowania się do Paruzji będą w dużej mierze zależały jej owoce. W tym właśnie przygotowaniu ma nam dopomóc święty Józef:

– to jest czas jego szczególnego wstawiennictwa i ochrony całego Kościoła;

– Bóg sprawi, że ludzkość wkrótce się o tym przekona;

– Święty nie zrobi wiele bez naszego udziału, stąd jesteśmy zaproszeni nie tylko do osobistego nabożeństwa do niego, ale także do szerzenia tegoż nabożeństwa;

– mamy rozważać jego zasługi, cnoty i przywileje;

– powinniśmy mu zaufać w tym czasie zamieszania i prześladowania Kościoła;

– jest Patronem Drugiego Adwentu (Paruzji);

– jest dla nas wzorem oczekiwania na Paruzję (w ciszy, a nie w atmosferze poszukiwania sensacji, a jednak – mimo wszystko – w napięciu);

– ma nas uczyć, jak być sprawiedliwymi na trudnej drodze świadectwa, poświęcenia, obrony Jezusa przed dzisiejszymi Herodami;

– wyprowadza Kościół (nas!) na pustynię, ma przeprowadzić go z ciemności i rozproszenia (obecnego czasu) do jasności i skupienia;

– w ten sposób przygotowuje go na Powtórne Przyjście Chrystusa i Nowe Zstąpienie Ducha Świętego;

– Patron o wypróbowanej wierze ma nas uzdolnić do tego, byśmy odnieśli zwycięstwo wiary – przygotowali się na nie i oczyszczeni w prawdzie stali się nowym stworzeniem pod płaszczem Zjednoczonych Najświętszych Serc.

     Ponieważ już dzisiaj piekło wprowadza coraz większy zamęt do umysłów uczniów Chrystusa przy pomocy środków przekazu, ogłaszających sensacyjne terminy i przypisane do nich wydarzenia, możemy sobie uzmysłowić, z jaką furią zechce posłużyć się tymi środkami, by odebrać ludziom owoce Paruzji. Stąd moja rada praktyczna: gdy już przeżyjemy ten moment trudnej prawdy o sobie i o całym swoim życiu, przez jakiś czas nie włączajmy radia, telewizora ani internetu, a za to najszybciej jak to będzie możliwe (najlepiej natychmiast!) znajdźmy zaciszne miejsce i zapiszmy sobie to, czego dowiedzieliśmy się od Boga. Jakże ulotna jest nasza pamięć, a od tego poznania i naszej reakcji na nie będzie zależała cała nasza droga uświęcenia. Bóg nam wtedy pokaże, być może, nie tylko jak nas widzi, ale i czego od nas oczekuje.

 

[214] 8 grudnia 2012

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia

«Jako dzieci Boże pamiętajcie i jednoczcie wasze uczucia z Moimi troskami o was, brońcie Mojej czci i wynagradzajcie Mojemu Niepokalanemu Sercu. Ja odczuwam wasze potrzeby, zapominam o waszych niewdzięcznościach i wypraszam wam łaski, abyście w Moim Sercu przybliżyli się do Serca Mojego Boskiego Syna.

       W Moim Sercu pragnę przygotować was na objawienie Chwały Mojego Boskiego Syna i uchronić przed atakami złego duchaW Moim Sercu przygotowuję was na Nowe Zesłanie Ducha Świętego, które odnowi oblicze ziemi i dokona przemiany waszych serc».

ŚWIĘCI ANIOŁOWIE:

Błogosławiona i uwielbiona bądź przez całe stworzenie.

Maryjo, Łaski Pełna – Czysta i Niepokalana.

Składamy Ci cześć i uwielbiamy Twoje Niepokalane Serce.

O, cudowne Naczynie Ducha Świętego,

       który wylewa obfite łaski na całą ludzkość –

       bądź przez nas wszystkich pozdrowiona.

Błogosławione Twoje Łono,

       które w pełni czystości nosiło Zbawiciela świata!

Czysta i niepokalana jesteś w całej swojej piękności

       i błogosławiony jest owoc żywota Twojego Jezus.

Niepokalana Dziewico, całe stworzenie upada,

       by wielbić, błogosławić i składać dziękczynienie

       Bogu w Trójcy Jedynemu

       za wszystkie łaski, cnoty, przywileje, które otrzymałaś.

Niech Bóg będzie uwielbiony za Twoje wstawiennictwo,

       pośrednictwo i współuczestnictwo w dziele zbawienia.

Ty w Kanie Galilejskiej przemówiłaś, aby Twój Syn przyszedł z pomocą

       ludziom obcym, których obejmowałaś jak swoich.

Ty stałaś pod krzyżem, by usłyszeć, że jesteś Matką żyjących.

Ty jesteś Niewiastą obleczoną w słońce,

       tryumfującą Zwyciężczynią oraz Jutrzenką,

       zapowiadającą Nadejście i wschód

       Słońca, które nigdy nie zachodzi.

Ty jesteś Bramą Nowego Jeruzalem i Córą Syjonu,

       zapowiadającą nadejście tego wszystkiego, co staje się nowe.

Bądź uwielbiona i błogosławiona, prześliczna i najczystsza Lilio.

Błogosławiona jesteś między niewiastami,

       bo jako pierwsza ze wszystkich stworzeń

       spotkałaś w swoim łonie Pana Wszechświata,

       który stał się Ciałem i zamieszkał pośród stworzenia.

 

MATKA BOŻA: «W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Pisz Człowiecze.

       Moje kochane dzieci, dziękuję wam za wszystkie akty uwielbienia, miłości i czci, które składacie w uroczystość Mojego Niepokalanego Poczęcia. Wszystkie je ofiaruję dla uwielbienia Boga w Trójcy Jedynego: Ojca, którego jestem Córką, Syna, którego jestem Matką oraz Ducha Świętego, którego jestem Oblubienicą.

       Waszą miłość odwzajemniam Moją Matczyną miłością i Macierzyńskim wstawiennictwem, dlatego dzisiaj – tak jak obiecałam – zsyłam wam obfite błogosławieństwo pełne łask dla waszych ciał, ale przede wszystkim dla dusz. Pamiętajcie, Moje kochane dzieci, że jestem waszą Matką, która troszczy się o was w taki sposób, w jaki każda kochająca matka opiekuje się swoimi dziećmi i obawia się o nie. Wiedzcie, Moje kochane dzieci, że tylko dzięki łasce Bożej jesteście w stanie doświadczyć prawdziwie Mojego Macierzyństwa, gdyż jest to Jego dar i przywilej, którym zostałam obdarowana.

       I wy, Moje kochane dzieci, dziękujcie Bogu za wszystko, co otrzymujecie z Jego rąk. Ja nieustannie wstawiam się za wami, lecz i wy musicie nauczyć się współpracować z łaskami, które dla was wypraszam. Łaska nie usuwa trudności, lecz wspiera i pomaga je przezwyciężać. Nie można być świętym bez pomocy łaski. Starajcie się zatem o waszą świętość każdego dnia. W każdym waszym stanie i położeniu, w każdej sytuacji i w każdym czasie wasze zbawienie zależy od waszej współpracy z łaską Bożą.

       Moje dzieci, poprzez Moje macierzyństwo wobec was wszystkich Syn Boży dokonał duchowych zaślubin z całą ludzkością. Gdy podczas zwiastowania odszedł ode Mnie Anioł, to wtedy wkroczył Bóg i Moc Najwyższego okryła Mnie. Jeśli jesteście prawdziwymi Moimi dziećmi, to jako dzieci Boże pamiętajcie i jednoczcie wasze uczucia z Moimi troskami o was, brońcie Mojej czci i wynagradzajcie Mojemu Niepokalanemu Sercu. Ja odczuwam wasze potrzeby, zapominam o waszych niewdzięcznościach i wypraszam wam łaski, abyście w Moim Sercu przybliżyli się do Serca Mojego Boskiego Syna.

       Moje drogie dziecko, Moje kochane dzieci, Wieczernik Mojego Niepokalanego Serca, które jest Arką Schronienia, jest otwarty dla was, gdyż właśnie w Moim Sercu pragnę przygotować was na objawienie Chwały Mojego Boskiego Syna i uchronić przed atakami złego duchaW Moim Sercu przygotowuję was na Nowe Zesłanie Ducha Świętego, które odnowi oblicze ziemi i dokona przemiany waszych serc. Będzie to dar namaszczenia waszych serc, abyście w mocy i działaniu łaski Ducha Świętego wzrastali w miłości, radości oraz pokoju, pełniąc Wolę Bożą.

       Zaufajcie Bogu we wszystkim i dajcie się prowadzić Duchowi Świętemu, który będzie was napełniał darami, abyście mogli wielbić Boga i dziękować Mu za wszystko, co otrzymujecie z Jego łaskawości. Jeśli strach o przyszłość zakrada się do waszych serc, to wzywajcie pomocy Bożej, proście Ducha Świętego, bądźcie odważni w wierze, a Duch Święty Pocieszyciel napełni was prawdziwym pokojem.

       Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

       Przyjmijcie Moje Matczyne błogosławieństwo w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

     Niepokalaność Maryi od chwili Jej poczęcia czyni Ją „przezroczystą” dla nas: nie zasłania sobą Boga, lecz kieruje nasz wzrok na Jego wieloraką Pełnię, Jemu ofiaruje to, co sama otrzymuje od nas, jak też staje się dla nas pośredniczką Jego łask i błogosławieństw.

     Nie powinniśmy jednak być wobec Boga biernymi niemowlętami, zdanymi tylko na matkę, lecz mamy być Jego współpracownikami w ważnym dziele własnego uświęcenia i zbawienia w oparciu o Jego łaskę, która ma wspierać nas w walce z trudnościami i w przezwyciężaniu ich. Aby ta współpraca była możliwa, uświadamiajmy sobie ścisłą współzależność między czystością duszy i obfitością łaski, mając dzisiaj przed oczyma niedościgły wzór: Niepokalaną – Pełną Łaski. Ponieważ jest Ona arcydziełem Ducha Świętego, może być naszą przewodniczką w dziele uświęcenia we współpracy z Trzecią Osobą Boską, która pragnie nas upodobnić do siebie: z cielesnych uczynić duchowymi, a z byle jakich świętymi.

     Na dzieło naszego uświęcenia mamy patrzeć bardzo szeroko i daleko: wykorzystać nań każdy dzień, ale także przygotować się na wejście do „nowego” świata, oczyszczonego przez Paruzję Chrystusa, a zarazem przez Nowe Zstąpienie – Nową Pięćdziesiątnicę – Nową Epokę (określenie św. Maksymiliana Kolbego) Ducha Świętego. W tym odnowionym świecie mamy otrzymać cenny dar namaszczenia serc, obfitość darów Ducha Świętego.

     Matka Boża wie doskonale, że w drodze do świata oczyszczonego czyhają na nas niebezpieczeństwa i związane z nimi lęki. Zanim nastąpi Nowe Zesłanie Ducha Świętego, otwiera nam szeroko podwoje swojego Niepokalanego Serca, w którym Duch Święty zawsze królował, i chce w tej „Arce” zapewnić nam ocalenie z odmętów bliskiego już potopu-oczyszczenia, doczekać ukazania się „tęczy” – chwały Przychodzącego Syna. Skorzystajmy skwapliwie z Jej propozycji, a zamknijmy oczy i uszy na panicznie brzmiące ostrzeżenia fałszywych proroków, odrzućmy wskazywane przez nich daty, ich zapowiedzi oparte niby to na „naukowych” podstawach czy faktach, ich śmieszne zapowiedzi „inwazji z kosmosu”… Duch Święty Pocieszyciel jest zarazem Duchem Męstwa i Mocą Najwyższego dla tych, którzy na Nim polegają.

     W kontekście profanacji Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, która miała nastąpić nazajutrz, odczytajmy w niniejszym orędziu te słowa Maryi: „Brońcie Mojej czci i wynagradzajcie Mojemu Niepokalanemu Sercu. Ja […] zapominam o waszych niewdzięcznościach i wypraszam wam łaski, abyście w Moim Sercu przybliżyli się do Serca Mojego Boskiego Syna”. Dobrze, że to wydarzenie poruszyło wiele serc i wzbudziło w nich pragnienie wynagrodzenia za nie naszej Matce i Królowej. Czy jednak nie było to zdarzenie wymownym „słowem” Nieba, ściśle związanym z faktem o dwa tygodnie wcześniejszym – wymierzeniem bolesnego policzka Chrystusowi w tych kościołach, w których usłyszał On, że nie zasługuje na narodową Intronizację? Dwa Najświętsze Serca są ze sobą ściśle zjednoczone i w radości, i w bólu, więc czy cios, zadany słowami odczytanego listu Synowi, nie dosięgnął jednocześnie serca Matki-Królowej, na które wskazuje Ona wymownym gestem swojej prawej dłoni w Jasnogórskim Obrazie? Wprawdzie Pan Jezus obiecał swojej wybrance w okresie międzywojennym, że w końcu Polska uzna Go za swojego Króla, jednak im bardziej ten akt się opóźnia, tym więcej cierpień – nie tylko w Polsce, ale i w innych krajach, wciąż nie uznających nad sobą władzy Chrystusa.

 

[215] 13 grudnia 2012

 Aniołowie Apokalipsy

«Mieszkańcy ziemi, przygotujcie się na jeszcze większą kontrolę ze strony Bestii i jej sposobów działania. Nie ulegajcie pokusie bogacenia się, lecz wpierw pomnażajcie waszą wiarę i bądźcie w niej wytrwali. Bóg oczekuje od was, abyście przywrócili Jemu należne miejsce w waszych sercach, narodach, prawach i osądach ».

 

       Z tabernakulum wyszły promienie światła, które rozświetliły cały kościół. W tych promieniach otworzyło się jakby Niebo i widziałem Anioła z długą trąbą, który dwa razy powtórzył donośnym głosem: „Biada, biada!”. Kiedy jego głos rozniósł się jak echo, ukazali się inni Aniołowie, którzy trzymali w rękach różnego kształtu naczynia, w których były widoczne jakby żarzące się węgle.

       Kolejny Anioł ukazał się na niebie i także zawołał dwa razy: „Biada, biada, wielka stolico!”.

       W pewnym momencie jeden z Aniołów, który trzymał naczynie, podszedł bliżej i powiedział:

 

ANIOŁ: „Pisz człowiecze i przekaż dalej te słowa, które przynoszę w imieniu Wszechmogącego. Bóg nie może już dłużej podtrzymywać świata w jego obecnie istniejącej postaci, gdyż świat Go odrzucił, a sam zajął się problemami kupców i nierządnic, bo władcy tego świata omamili swoimi kłamstwami i czarami wszystkie narody.

       To właśnie ci, którzy całą swoją pracę zaangażowali w budowę Babilonu, otrzymają swoją zapłatę, ponieważ świadomie splamili swoje sumienia krwią męczenników.

       Bestia nie powiedziała jeszcze swojego ostatniego słowa, lecz biada tym, którzy nie chcą się nawrócić. Biada tym, którzy z uporem chełpią się swoim bogactwem i nie chcą opuścić wielkiej stolicy, budując nadal swoje chwilowe bogactwo i chwałę na wyzysku małych i sprawiedliwych.

       Jeszcze nie do końca upadł Babilon, gdyż przed końcowym upadkiem wielka stolica będzie chciała pokazać swoją moc i potęgę. Kusi ona pozornym bogactwem, a jej pokusie ulegają ci wszyscy, którzy adorują wszystko, co każe im adorować demon. Chwilowa władza i pozorna moc daje im przewagę nad tymi, którzy są ubodzy w duchu”.

 

       Teraz podszedł inny jeszcze Anioł z naczyniem pełnym żaru. Spojrzał wokoło i powiedział:

 

ANIOŁ: Mieszkańcy ziemi, przygotujcie się na jeszcze większą kontrolę ze strony Bestii i jej sposobów działania. Ona chce, abyście wszystkie wasze działania skupiali nie na wierze i duchowych wartościach, lecz na istocie posiadania, aby liczyło się tylko to, co możecie sprzedać lub kupić. Lecz nie chce uczynić tego bez waszego udziału – chce, abyście oddali cześć jej obrazowi.

       Teraz ziemscy kupcy oraz ci, którzy upajają się jeszcze bogactwem wielkiej stolicy, zamierzają wprowadzić nowy pieniądz [1], który będzie kontrolował wszystko, a przede wszystkim jego posiadaczy, którzy będą się chcieli jeszcze bardziej wzbogacić.

       Nie ulegajcie pokusie bogacenia się, lecz wpierw pomnażajcie waszą wiarę i bądźcie w niej wytrwali. Na nic zdadzą się wasze zapasy, jeśli nie będziecie prawdziwymi świadkami wiary. Prawdziwą nadzieję daje sam Bóg, który oczekuje od was, abyście przywrócili Jemu należne miejsce w waszych sercach, narodach, prawach i osądach”.

 

       Anioł oddalił się, lecz jeszcze nie wylał żaru na ziemię. Aniołowie z naczyniami ustawili się jakby w półkręgu i światło zasłoniło ich postacie…

 

[1] Wyrażenie „wielka stolica” wskazywałoby na Unię Europejską.

„Nowy pieniądz” – prawdopodobnie chodzi o wprowadzenie od maja 2013 roku nowych banknotów -->Euro, które mają zawierać bardzo maleńkie czipy do kontroli przepływu pieniędzy.

 

 

[216] 16 grudnia 2012

«Rozważajcie w waszych sercach, że każdy dzień przybliża was do objawienia Chwały Mojego Syna, który otworzy wasze oczy i serca na działanie Bożej Miłości. Czas próby jest czasem poznania sumień, tak aby na jaw wyszły zamiary serc. Z waszą pomocą pokonam szatana. »


MATKA BOŻA: «Pisz, człowiecze! 

       Moje kochane ziemskie dzieci, pozdrawiam was miłością Mojego Niepokalanego Serca. Proszę was w ten szczególny czas adwentu, abyście otworzyli wasze serca na działanie Ducha Świętego, który mieszka w Moim Matczynym Sercu. Rozważajcie w waszych sercach, że każdy dzień przybliża was do objawienia Chwały Mojego Syna, który otworzy wasze oczy i serca na działanie Bożej Miłości.

       Czas próby jest czasem poznania sumień, tak aby na jaw wyszły zamiary serc. I chociaż nadal miecz boleści przenika moje Serce z powodu utraty tak wielu dusz oraz grzechów tak bardzo obrażających Boga, to jednak przynoszę wam wszystkim, Moje kochane dzieci, nadzieję – szczególnie tym Moim dzieciom, które poświęciły się Mojemu Synowi i Mnie. Jeśli w pełni jesteście świadomi waszego oddania, to tym pełniejsza powinna być radość wasza. Radujcie się, gdyż powinniście być pewni waszego zwycięstwa, które obiecuje wam Moje Niepokalane Serce. Radujcie się i dbajcie o to, abyście nie utracili waszej wiary.

       Ten czas i ta walka wymagają odwagi, wytrwałości, lecz także roztropności, gdyż kłamstwo przedostało się do wszystkich obszarów waszego ziemskiego życia. Szatan domaga się obwieszczenia swojego królestwa na ziemi. Skoro ludzkość wyrzuciła Boga ze społeczeństw, ludów i narodów, szatan chce zająć miejsce Boga i postawić swój tron, aby jeszcze większy oddać mu pokłon.

       Dzisiaj pojęcie prawdy i sprawiedliwości nie ma już odniesienia do Bożej Prawdy i Bożej Sprawiedliwości, dlatego świat nie doświadcza pokoju. Dlatego musicie wiedzieć, Moje kochane dzieci, że warunkiem [osiągnięcia] prawdziwego pokoju jest wasze nawrócenie i pojednanie z Bogiem. Bądźcie pewni, że zwycięstwo należy w pełni do Mojego Boskiego Syna, który osądzi szatana i obnaży jego dążenia do panowania nad światem i stworzeniem. Na tym też polega plan ratunku, w którym Bóg pragnie objawić Tryumf Mojego Niepokalanego Serca. Z waszą pomocą – z pomocą wiernych i poświęconych Mojemu Niepokalanemu Sercu dzieci – pokonam szatana. To zapewnienie macie od samego Boga, któremu powinniście być wdzięczni za okazaną łaskę i miłosierdzie.

       Dlaczego Ojciec Niebieski wybrał Moje Niepokalane Serce, aby w ostatecznym czasie objawić Mój Tryumf nad szatanem? Ponieważ w swojej Boskiej naturze chce ukazać swoją Ojcowską, a jednocześnie Macierzyńską Miłość. Ojciec oraz Syn – Słowo Wcielone – objawiają ojcowskie posłannictwo, podczas gdy Moje Macierzyństwo oraz Kościół, Oblubienica Syna, są znakiem matczynej roli Bożej Opatrzności. Tak objawiał Ojciec swoją miłość do Izraela w Przymierzu, nazywając go oblubienicą [1]. Tak też i teraz Oblubienicą Syna jest Kościół. Dlatego Moje Niepokalane Serce, które jest mieszkaniem Ducha Świętego, zostało ofiarowane ludzkości jako ratunek i miejsce schronienia oraz jako środek do przywrócenia utraconego porządku. Bóg pragnie także objawić całemu stworzeniu chwałę, jaką odebrał przez Moje „Fiat” („Niech mi się stanie…”) i posłuszeństwo Jego Woli. Ten zamysł Boży ma wzbudzić w was, Moje kochane ziemskie dzieci, jeszcze większą miłość i radość ze względu na przywileje i łaski, jakie otrzymało Moje Niepokalane Serce, szczególnie jako Współodkupicielki i Pośredniczki Łask [2]. Moje Serce zwycięży szatana, lecz Mój Syn będzie go sądził.

       Teraz właśnie zbliża się godzina, w której ludzkość pozna Prawdę. Podobnie jak niegdyś Lucyferowi został ukazany Boży scenariusz, że Niewiasta zmiażdży mu głowę, i w swojej pysze zbuntował się przeciwko Bogu, tak teraz podczas objawienia Chwały Mojego Boskiego Syna dokona się rachunek sumień. To doświadczenie Prawdy będzie bolesnym doświadczeniem, gdyż jest związane także z ujawnieniem całej nienawiści, skierowanej przeciwko Mojemu potomstwu. Jednakże Duch Święty objawi Tryumf Mojego Niepokalanego Serca całemu stworzeniu.

       Rozważajcie Moje słowa, Moje kochane dzieci. Błogosławię wam i powtarzam: radujcie się, gdyż świadectwo waszej wiary, świadectwo waszego poświęcenia Mojemu Niepokalanemu Sercu jest umocnieniem dla Kościoła i dla was samych. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

 

––––––––––––––––––––

[1] Określając Boga imieniem „Ojciec”, język wiary wskazuje przede wszystkim na dwa aspekty: że Bóg jest pierwszym początkiem wszystkiego i transcendentnym autorytetem oraz że równocześnie jest dobrocią i miłującą troską obejmującą wszystkie swoje dzieci. Ta ojcowska tkliwość Boga może być wyrażona w obrazie macierzyństwa, który jeszcze bardziej uwydatnia immanencję Boga, czyli bliskość między Bogiem i stworzeniem. Język wiary czerpie więc z ludzkiego doświadczenia rodziców, którzy w pewien sposób są dla człowieka pierwszymi przedstawicielami Boga. Jednak doświadczenie to mówi także, że rodzice ziemscy są omylni i że mogą zdeformować oblicze ojcostwa i macierzyństwa. Należy więc przypomnieć, że Bóg przekracza ludzkie rozróżnienie płci. Nie jest ani mężczyzną, ani kobietą – jest Bogiem. Przekracza także ludzkie ojcostwo i macierzyństwo, chociaż jest ich początkiem i miarą: nikt nie jest ojcem tak jak Bóg.

[2] Czy nie nawiązuje w tych swoich tytułach Matka Boża do „ostatniego (piątego) dogmatu”, o którego ogłoszenie prosiła Kościół w objawieniach w Amsterdamie?

 

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

       „Szczególny czas adwentu”... Słowo to, pisane z dużej litery, oznacza okres liturgiczny, tu jednak (pisane z małej) ma o wiele szersze znaczenie – wyraźnie „apokaliptyczne”. Niniejsze orędzie należy do cyklu przygotowujących nas do Paruzji, ta zaś ma się rozpocząć od wydarzenia o charakterze duchowym, obejmującego w jednej chwili wszystkich mieszkańców ziemi. W swoim orędziu z 14 września b.r. Matka Boża nazwała je „godziną Damaszku”, nawiązując do mistycznego przeżycia, które Szawła-prześladowcę Kościoła przeistoczyło w apostoła narodów. Warto wypisać sobie słowa, których używa nasza Nauczycielka, by przybliżyć nam charakter tego wydarzenia.

– objawienie Chwały Chrystusa (użyte dwukrotnie);

– otwarcie oczu i serc na działanie Bożej Miłości;

– czas próby;

– czas poznania i rachunek sumień;

– czas, w którym wyjdą na jaw zamiary serc;

– godzina bolesnego poznania i doświadczenia Prawdy;

– ujawnienie całej nienawiści, skierowanej przeciwko potomstwu Maryi.

       Przygotowaniem do tego momentu ma być:

– otwarcie serc na działanie Ducha Świętego,

– docenienie każdego dnia, który dzieli nas od tego wydarzenia,

– zdobycie odwagi, wytrwałości i roztropności w walce z szatanem, który chce objąć władzę nad światem,

– nawrócenie i pojednanie z Bogiem,

– pomoc, okazana Maryi przez nas, Jej poświęconych, w walce z piekłem,

– wdzięczność Bogu za zbliżające się pokonanie szatana.

       Niektórzy mogą mieć trudność ze zrozumieniem, jak może dojść do „ujawnienia całej nienawiści, skierowanej przeciwko potomstwu Maryi”, skoro wszystkich ludzi obejmie „lekcja” prawdy o nich samych? Możliwe, że wkrótce po tej „lekcji” rozwścieczone zło – ludzie uwikłani i zniewoleni przez szatana – zamiast się nawrócić, staną się prześladowcami nawracających się.

       Czytelnik może stawiać sobie także pytanie: jak może być opisywana „godzina Damaszku” jednocześnie wspaniałym Objawieniem Chwały Chrystusa i bolesnym doświadczeniem Prawdy? Jak może tej samej chwili dotyczyć wezwanie do radości i zapowiedź bólu, który będzie przenikał przechodzących przegląd własnego życia?

       Odpowiedź nie jest trudna, gdy oprzemy się na świadectwie widzących z Garabandal: pierwsza faza „Ostrzeżenia” będzie (dla wielu) radosnym spotkaniem z Chrystusem, przychodzącym w chwale w otoczeniu aniołów, a druga – bezpośrednio po tamtej następująca – bolesnym poznaniem siebie i swojego życia oczami Boga.

       Matka Boża kończy swoje orędzie akcentem optymistycznym: zbliża się tryumf nad szatanem, a ponieważ jest on pewny (mimo ostatnich zwycięstw piekła), oddane Jej dzieci, głęboko wierzące, powinny już teraz się radować. Podobnie uczył nas Chrystus: zapowiadał straszne wydarzenia w świecie, związane z Jego powtórnym przyjściem, a zarazem wzywał swoich uczniów: „Stańcie prosto i podnieście głowy, bo zbliża się wasze wykupienie” (Łk 21,28).

 

 

[217] 23 grudnia 2012

       «Jak widzicie, Mój Boski Syn nie przychodzi jeszcze, by dokonać sądu ostatecznego, lecz objawić swoje ostateczne Przyjście i dokonać sądu nad całym stworzeniem. To jest czas zapowiedzi Jego przyjścia w chwale.

       Drugie „biada” ukazuje, Moje kochane dzieci, jak bardzo ludzkość upada i jest zepsuta. […] Ludzkość pod wpływem siedzących na koniach stała się barbarzyńska i okrutna, a to znak, że bliskie jest przyjście Mojego Boskiego Syna.

       Kościół przeżywa swoją godzinę osamotnienia, próbę wiary „świętych”. Miejcie odwagę!»

Apokalipsa 9, 13-21 «I szósty anioł zatrąbił: i usłyszałem jeden głos od czterech rogów złotego ołtarza, który jest przed Bogiem, mówiący do szóstego anioła, który miał trąbę: „Uwolnij czterech aniołów, związanych nad wielką rzeką Eufratem!” I zostali uwolnieni czterej aniołowie, gotowi na godzinę, dzień, miesiąc i rok, by pozabijać trzecią część ludzi. A liczba wojsk-konnicy: dwie miriady miriad – posłyszałem ich liczbę. I tak ujrzałem w widzeniu konie i tych, co na nich siedzieli, mających pancerze barwy ognia, hiacyntu i siarki. A głowy koni jak głowy lwów, a z pysków ich wychodzi ogień, dym i siarka. Od tych trzech plag została zabita trzecia część ludzi, od ognia, dymu i siarki, wychodzących z ich pysków. Moc bowiem koni jest w ich pyskach i w ich ogonach, bo ich ogony – podobne do węży: mają głowy i nimi czynią szkodę.

A pozostali ludzie, nie zabici przez te plagi, nie odwrócili się od dzieł swoich rąk, tak by nie wielbić demonów ani bożków złotych, srebrnych, spiżowych, kamiennych, drewnianych, które nie mogą ni widzieć, ni słyszeć, ni chodzić. Ani się nie odwrócili od swoich zabójstw, swych czarów, swego nierządu i swych kradzieży».

MATKA BOŻA: «Pisz, człowiecze! Przekazuj Moje słowa i wiedz, że Bóg pragnie przez Moje Niepokalane Serce przynieść światło zrozumienia i poznania czasu w którym żyjecie. Jestem waszą Nauczycielką i pragnę, abyście dobrze rozeznali wydarzenia, a poprzez waszą wiarę umacniali waszą miłość i wasze zaufanie do Boga, który jest miłością.

       Moje słowa otuchy i umocnienia są dla was i dla całego Kościoła drogowskazem, jak również wskazówką, abyście przemieniali wasze serca i umacniali się słowem Boga.

       Święta Matka Kościół przeżywa swoją godzinę osamotnienia, lecz Mój Boski Syn jej nie opuszcza, lecz doświadcza, aby wypróbować wiarę „świętych”.

       Głos z czterech narożników złotego ołtarza jest głosem Boga o potężnym brzmieniu, który przemawia do ludzkości poprzez znaki w przyrodzie i w całym stworzeniu. Ten donośny głos każe uwolnić czterech aniołów, którzy mają siłę niszczenia. Pamiętajcie, Moje drogie dzieci, że Bóg jest suwerenny w swoich decyzjach i do Niego należy Sprawiedliwość, która jest Prawdą.

       Związani aniołowie są uwolnieni, by dokonać spustoszenia, które jest doświadczeniem zwodzenia. Demoniczna moc i działanie tych aniołów pochodzi znad Eufratu – miejsca grzechu, nieprawości, bałwochwalstwa oraz publicznego buntu przeciwko Bogu. Ojciec Niebieski jest Panem czasu i to On wyznacza dni oraz miejsce wydarzeń. Wiedzcie, Moje kochane dzieci, że Bóg dokonuje swojego sądu ze względu na następstwa grzechu. Im większy grzech, tym większy upadek ludzkości i jednocześnie większy dostęp szatana, który czuje się coraz bardziej panem i królem ziemi. Ten upadek ludzkości powoduje, że szatan z całą swoją mocą – lecz tylko za przyzwoleniem Boga – coraz bardziej wkracza w umysły i serca ludzi, nie tylko ich zwodząc, lecz niestety także prowadząc do wiecznej śmierci.

       Z tego powodu tak bardzo smutne jest Moje matczyne Serce, gdyż pomimo tak wielu prób, doświadczeń, bólu i cierpienia, które zadaje sobie ludzkość, ona sama nie chce odwrócić się od swoich uczynków, przez co przygotowuje sobie drogę zatracenia, i zamiast otworzyć drzwi Chrystusowi, coraz bardziej gorliwie otwiera drzwi fałszywemu prorokowi i antychrystowi.

       Drugie „biada” ukazuje, Moje kochane dzieci, jak bardzo ludzkość upada i jest zepsuta. Konnica i ci którzy na niej siedzą – to pierwsza linia ataku, a więc wszystkiego, co wywodzi się z demonicznej nienawiści szatana wobec człowieka. Ludzkość pod wpływem siedzących na koniach stała się barbarzyńska i okrutna, a to znak, że bliskie jest przyjście Mojego Boskiego Syna.

       Bądźcie tego świadomi, Moje dzieci, że zabójcza działalność szatana i wszystkich jego zwolenników, przedstawiona jako konie, lwy i węże, pokazuje w takich obrazach jak ogień, dym i siarka, że celem tych mocy jest przeniesienie piekła na ziemię. Jak widzicie, Moje kochane ziemskie dzieci, ten ucisk i wielkie prześladowanie nie prowadzą do tego, by ludzkość odwróciła się od swoich uczynków. Nadal oddaje cześć bożkom, coraz bardziej wprowadzając ich do swojego życia. Wciąż oddaje się bałwochwalstwu, czyniąc materialnych bożków celem swego uwielbienia, co sprzeciwia się pierwszemu przykazaniu, jakie Bóg dał ludzkości! O, Moje kochane dzieci, gdybyście tylko wiedziały, ile morderstw dokonuje się każdego dnia!

       Taki właśnie świat, pełen zabójstw, czarów, nierządu zastaje Mój Boski Syn na krótko przed objawieniem swojej chwały. A kto dzisiaj czyni pokutę, wynagradza? Tylko nieliczni, wybrana reszta, która pozostaje wierna pomimo tego, że wdycha dym i opary siarki. Tak wygląda ludzkość, która ściąga na siebie gniew Boga i Baranka.

       Jak widzicie, Mój Boski Syn nie przychodzi jeszcze, by dokonać sądu ostatecznego [1], lecz objawić swoje ostateczne Przyjście [2] i dokonać sądu nad całym stworzeniem. To jest czas zapowiedzi Jego przyjścia w chwale, ale już teraz dokonuje się w tym wydarzeniu sprawiedliwość, Moje kochane dzieci, jak pisał prorok [3]. Tchnienie ust jest słowem Mojego Boskiego Syna, które wam przekazuję poprzez moc i działanie Ducha Świętego, Moje dzieci. To jest moc Jego Ewangelii, która prowadzi do duchowej przemiany, niszczącej plany szatana.

       Bądźcie tego świadomi, że pokuta i wiara są łaską; są odpowiedzią na Boże wezwanie. A ponieważ Mój Boski Syn pozostaje wierny, nie pozwoli, by bramy piekielne pokonały Jego Kościół. Pomimo próby, którą także Kościół będzie musiał przejść, pozostaje On jaśniejącą, wołającą i oczekującą Miłością Syna pośród ciemności.

       Bądźcie świadkami tego wydarzenia już teraz, abyście usłyszeli w waszych sercach nieprzemijające słowa Mojego Boskiego Syna: „Na świecie doznacie ucisku, ale miejsce odwagę”.

       Kocham was, Moje małe dzieci, i błogosławię wam z Mojego Niepokalanego Serca. W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego».

–––––––––––––––––––

[1] Tak nad żywymi, jak i nad umarłymi.

[2] 2 Tes 2,8: „Wówczas ukaże się Niegodziwiec, którego Pan Jezus zgładzi tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci [samym] objawieniem swego przyjścia”.

[3] Por. Iz 11,4: „Raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok. Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci bezbożnego”.

 

[218] 28 grudnia 2012

Święto Młodzianków, męczenników z Betlejem

 „Tyle niewinnych istnień zostaje każdego dnia pozbawionych szansy doświadczenia Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca! Ile z nich nie doświadczy objawienia Chwały Mojego Boskiego Syna na ziemi! Jakże wiele z nich nie otrzymało szansy, by stać się członkami Kościoła wojującego! Wszystkie te dusze są w oczach Bożych męczennikami tej cywilizacji. Potrzeba wiele wynagrodzenia za te zbrodnie, które krzyczą do nieba o sprawiedliwość. Mój Boski Syn wstrząśnie światem, który nie szanuje życia”.

MATKA BOŻA: «Pisz, człowiecze! Przychodzę do was, Moje kochane dzieci, w imieniu Mojego Boskiego Syna, aby przekazać wam słowa nadziei, lecz także wezwania do wewnętrznej przemiany.

       Przyniosłam całej ludzkości Boskiego Syna, przy którego narodzinach Aniołowie ogłosili pokój. Świat jednak odrzucił ten pokój, ponieważ lekceważy coraz bardziej nie tylko Mojego Syna, lecz ignoruje także Jego pierwsze przyjście na świat. Tam, gdzie nie ma Syna Bożego, wkrada się zło, nienawiść i zbrodnia. W jaki sposób chcecie osiągnąć pokój, jeśli doprowadziliście swoim upadkiem do stworzenia „cywilizacji śmierci”?! Tyle niewinnych istnień zostaje każdego dnia pozbawionych szansy doświadczenia Tryumfu Mojego Niepokalanego Serca! Ile z nich nie doświadczy objawienia Chwały Mojego Boskiego Syna na ziemi! Jakże wiele z nich nie otrzymało szansy, by stać się członkami Kościoła wojującego! Wszystkie te dusze są w oczach Bożych męczennikami tej cywilizacji, która poprzez nienawiść do życia zadała im śmierć. Proście Mojego Boskiego Syna, aby ich męczeństwo wprowadziło te dusze do pełni światłości i zjednoczenia z Nim. Proście Go, aby pokropił te dusze swoją Najdroższą Krwią, która zmywa w ich przypadku skutki grzechu pierworodnego i wypełnia pragnienie zbawienia.

       Moje kochane dzieci, potrzeba wiele wynagrodzenia za te zbrodnie, które krzyczą do nieba o sprawiedliwość. Jesteście przerażeni, gdy czytacie w Apokalipsie, że jedna trzecia ludzkości zginie, lecz sami doprowadziliście do tak wielkiej liczby zbrodni, które bardzo obrażają Oblicze Boga. Pamiętajcie w modlitwie i w wynagrodzeniu nie tylko o tych niewinnych dzieciach, których jestem Matką, lecz także o tych, którzy dopuszczają się tych morderstw – również w sposób pośredni. Bóg jest Dawcą życia i powierzył wam ten ogromny dar, lecz wy posłuchaliście szatana, który przez cały czas kusi was owocem z Drzewa życia [1]. Ilu dzisiaj jest Herodów i Herodiad, którzy ze strachu i pychy zabijają życie!

       Każdy grzech, szczególnie grzech przeciwko życiu, odnawia Rany Mojego Boskiego Syna, który sam powiedział o sobie, że jest Życiem. Tak wyniszczony cierpieniem Mój Boski Syn wstrząśnie światem, który nie szanuje życia. Teraz już tylko interwencja Boga może przywrócić upragniony porządek w stworzeniu.

       Zapewniam was, Moje dzieci, że po oczyszczeniu i odnowieniu ludzkości nadejdzie pewien okres pokoju i duchowej tęsknoty za Bogiem. Będzie to czas objawienia Królestwa naszych Dwóch Serc – Królestwa, w którym obecność Mojego Boskiego Syna w Eucharystii będzie znakiem powrotu stworzenia do jedności z Bogiem. Narody będą się gromadzić wokół Mojego Boskiego Syna.

       Pamiętajcie jednak, Moje kochane dzieci, że wy także jesteście współodpowiedzialni za budowanie tego Królestwa Miłości i Pokoju. Musicie otworzyć się na działanie Ducha Świętego. Przyjmijcie Jego Miłość i podążajcie za Jego natchnieniami.

       Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia, chociaż czas jest krótki. Przyjmijcie Moje matczyne błogosławieństwo w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

[1] BÓG jest ŻYCIEM, także BÓG-CZŁOWIEK jest ŻYCIEM. I doczesnym, i wiecznym. Człowiek w swojej pysze chce wykreować się na stworzyciela (np. przez zapłodnienie in vitro, mutacje genetyczne), a w swoim błędnym poczuciu wolności uzurpuje sobie prawo do zabijania.

KOMENTARZ ks. Adama Skwarczyńskiego

     Matka Boża nadal wypełnia wobec nas tę rolę, którą przy pierwszym przyjściu Mesjasza Bóg powierzył św. Janowi Chrzcicielowi: „Czas jest krótki” – mówi nam (na samym końcu orędzia), wzywając świat do nawrócenia. Wykorzystuje święto Młodzianków – pierwszych męczenników, pozbawionych życia przez Heroda w Betlejem, by zwrócić uwagę świata na największą zbrodnię wszechczasów: zabójstwo dzieci nienarodzonych w łonach matek. Jak się domyślamy, chodzi nie tylko o samo zabójstwo, lecz także o zalegalizowanie go i wszelkie usprawiedliwianie oraz wspieranie, i to nawet w oparciu o pieniądze podatników. Wszystko to każe określić obecny styl życia świata „cywilizacją śmierci”.

     Przeniknięte bólem Niepokalane Serce naświetla w tym orędziu wielorakie zło, związane z zabójstwem nienarodzonych. Spróbujmy zbliżyć się do tego światła i poruszone zło wypunktować, choć nie tylko ono trapi dzisiaj i upadla ludzkość.

– Fakt przyjęcia przez Drugą Osobę Boską ludzkiej natury przed 2 tysiącami lat jest wyrzucany ze świadomości społeczeństw w imię błędnych haseł (np. „tolerancji”), nawet w krajach dotychczas chrześcijańskich, w których zabrania się coraz częściej używania symboli religijnych (zniknęły np. one z kart świątecznych).

– Mówienie w takim świecie o pragnieniu pokoju i dążeniu do niego jest obłudą, gdyż „tam, gdzie nie ma Syna Bożego, wkrada się zło, nienawiść i zbrodnia”.

– Każdy z zabitych przed urodzeniem miał piękne powołanie jako Boży dar, odebrany mu na zawsze przez ludzi. To degradacja nie tylko zamordowanych, ale i Kościoła jako wspólnoty dzieci Bożych.

– Zbrodnia ta rani w sposób szczególny Jezusa, który nazwał siebie Życiem – odnawia Jego rany.

– Zbrodnia zabójstwa nienarodzonych domaga się ukarania przez Boga sprawiedliwego. Kary, zapowiadane w Apokalipsie, m.in. zniszczenie jednej trzeciej ludzkości, mogą jeszcze być zmniejszone przez wynagrodzenie Bogu. Wiele inicjatyw należy do tej kategorii: duchowa adopcja dziecka poczętego, peregrynacja Matki Bożej „Od Oceanu do Oceanu”, marsze, czuwania modlitewne – także przed klinikami aborcyjnymi, troska o wierność Jasnogórskim Ślubom Narodu i Krucjata Różańcowa w tej intencji, wystawy i prelekcje, podejmowane posty i umartwienia, nabożeństwa i Msze ekspiacyjne.

– Tym wynagrodzeniem należy objąć nie tylko grzeszących „ze strachu i pychy” (jak Herod), lecz także tych, którzy do zbrodni przyczynili się „w sposób pośredni”. Czy nie jest nim np. milczenie lub zbyt słabe zabieranie głosu przez zobowiązanych do tego wówczas, gdy uchwalane jest prawo godzące w życie?

– Nawet gdyby wielu było wynagradzających, zło przebrało wszelką miarę. „Wyniszczony cierpieniem Mój Boski Syn wstrząśnie światem, który nie szanuje życia. Teraz już tylko interwencja Boga może przywrócić upragniony porządek w stworzeniu” – mówi nam Matka Boża.

     Orędzie Maryi, mimo bólu i smutku z niego emanującego, zawiera też akcenty optymistyczne. Jednym z nich jest skuteczność poleconej praktyki, zastępującej zabitym sakrament Chrztu świętego. „Proście Mojego Boskiego Syna – czytamy – aby ich męczeństwo wprowadziło te dusze do pełni światłości i zjednoczenia z Nim. Proście Go, aby pokropił te dusze swoją Najdroższą Krwią, [patrz MODLITWA] która zmywa w ich przypadku skutki grzechu pierworodnego i wypełnia pragnienie zbawienia”. Optymizmem tchnie także zapewnienie ze strony Maryi, że „po oczyszczeniu i odnowieniu ludzkości nadejdzie pewien okres pokoju i duchowej tęsknoty za Bogiem, objawienia Królestwa Dwóch Serc. Narody będą się gromadzić wokół Mojego Boskiego Syna”. Zwróćmy uwagę: „pewien okres pokoju”, a nie głoszone przez heretyków „rajskie tysiąclecie”. A my nie mamy na ten okres biernie czekać, lecz „otworzyć się na działanie Ducha Świętego”, na Jego miłość i natchnienia.

Modlitwa z prośbą o chrzest nienarodzonych

 

Imprimatur: Bishop Ayo-Maria Atoyebi, O.P. Diecezja Ilorin, Nigeria Ojcze Niebieski, Twoja Miłość jest wieczna. W Twoim oceanie Miłości zbawiłeś świat przez Twojego Jednorodzonego Syna, Jezusa Chrystusa.  Spojrzyj teraz na Twojego Syna na krzyżu, Który nieustannie krwawi z miłości do swojego ludu i dla wybaczenia światu. Oczyść i ochrzcij nienarodzone dzieci z powodu aborcji Najdroższą Krwią i Wodą, Które wypłynęły ze świętego boku Twojego Syna Jezusa Chrystusa, Który umarł na krzyżu także dla ich zbawienia w imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego+

 Niechaj przez Śmierć Jezusa Chrystusa, Twojego Syna otrzymają życie wieczne; przez Jego Najświętsze Rany zostaną uzdrowieni a przez Najdroższą Krew zostaną  napojeni, by radować się wraz ze Świętymi w niebie. Amen.
Wierzę w Boga…


PATRZ INNE ORĘDZIA DANE ADAMOWI CZŁOWIEKOWI PRZEZ MARYJĘ I JEZUSA :

Źródło:

1)      Orędzia Maryi i Jezusa: http://adam-czlowiek.blogspot.com/

2)      Orędzia Anioła Ave Stróża Narodu Polskiego: http://aniol-ave.blogspot.com/

 

Więcej:

1) Nauczanie Proroków - Orędzia z podziałem tematycznym: http://www.duchprawdy.com/czytelnia.htm

2) Objawienia: http://www.duchprawdy.com/objawienia.htm

 

---------------------------------------------------------

www.duchprawdy.com